Ukryte królestwo

Okładka książki Ukryte królestwo
Tui T. Sutherland Wydawnictwo: Mag Cykl: Skrzydła ognia (tom 3) fantasy, science fiction
305 str. 5 godz. 5 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Skrzydła ognia (tom 3)
Tytuł oryginału:
Wings of Fire Book Three: The Hidden Kingdom
Data wydania:
2016-06-01
Data 1. wyd. pol.:
2016-06-01
Data 1. wydania:
2013-01-01
Liczba stron:
305
Czas czytania
5 godz. 5 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374806503
Średnia ocen

                8,2 8,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ukryte królestwo w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Ukryte królestwo

Średnia ocen
8,2 / 10
251 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1038
819

Na półkach:

Jak nakazuje tradycja "Ognistych Skrzydeł" każde smocze przeznaczenia odwiedza swoje królestwo. W tym tomie przyszła kolej na Glorię i królestwo Deszczoskrzydłych. Deszczoskrzydłe, w oczach innych smoków, są leniwe i nie opowiadają się po żadnej stronie smoczej wojny. Żyją sobie spokojnie, leniwie. Nie wiedzą nic na temat zwojów, proroctwa i smocząt przeznaczenia. Sielanka nie trwa długo i smoczki muszą znowu walczyć, ratować siebie i swoich przyjaciół.

Jak nakazuje tradycja "Ognistych Skrzydeł" każde smocze przeznaczenia odwiedza swoje królestwo. W tym tomie przyszła kolej na Glorię i królestwo Deszczoskrzydłych. Deszczoskrzydłe, w oczach innych smoków, są leniwe i nie opowiadają się po żadnej stronie smoczej wojny. Żyją sobie spokojnie, leniwie. Nie wiedzą nic na temat zwojów, proroctwa i smocząt przeznaczenia. Sielanka...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

552 użytkowników ma tytuł Ukryte królestwo na półkach głównych
  • 336
  • 208
  • 8
185 użytkowników ma tytuł Ukryte królestwo na półkach dodatkowych
  • 123
  • 24
  • 10
  • 9
  • 8
  • 7
  • 4

Tagi i tematy do książki Ukryte królestwo

Inne książki autora

Tui T. Sutherland
Tui T. Sutherland
Tui T. Sutherland urodziła się w Wenezueli i została nazwana na cześć hałaśliwego ptaka nowozelandzkiego. Następnie rodzina przeniosła się do Paragwaju na Florydę, do Dominikany i wreszcie osiedlili się w New Jersey, gdzie poszła do szkoły średniej. Po ukończeniu studiów przeniosła się do Nowego Jorku i została redaktorem naczelnym wydawnictwa, a wkrótce zaczęła pisać własne powieści.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Smocze proroctwo Tui T. Sutherland
Smocze proroctwo
Tui T. Sutherland
Nie sądziłem, że bedac już dorosłym, będę wciągnięty w książkę o smokach bardziej niż w jakąkolwiek poważną powieść dla dorosłych. A jednak. „Smocze Proroctwo” to coś absolutnie niesamowitego. Przede wszystkim — ten świat. Tui T. Sutherland stworzyła uniwersum tak żywe, że miałem wrażenie, że jestem tam razem z tymi smokami, że czuję ich oddech na karku i że sam latam nad bagnami czy pustyniami. Każde plemię ma swój klimat i charakter, a przy tym nie są one płaskie, każde ma własne zasady, kulturę, historię. Postacie? Nie da się ich nie lubić. Clay, Tsunami, Glory, Starflight i Sunny — każdy z nich ma coś, co sprawia, że człowiek czuje z nimi więź. Ich dialogi są świetne, pełne emocji, czasem zabawne, a czasem wzruszające. Naprawdę da się poczuć, że to młode smoki, które dopiero uczą się życia, ale już muszą mierzyć się z wielką odpowiedzialnością. Fabuła wciąga od pierwszych stron. Nie ma tu dłużyzn ani nudy, a kolejne zwroty akcji trzymają człowieka w napięciu jak dobry thriller. Szczerze mówiąc, często czytałem do późnej nocy, bo po prostu nie dało się odłożyć książki. Nie sądziłem, że powieść o smokach może być tak mądra i tak dojrzała. Pod płaszczykiem przygodowej historii autorka pokazuje przyjaźń, lojalność, odwagę i to, jak trudno czasem wybrać, co jest dobre, a co złe. „Smocze Proroctwo” to dla mnie prawdziwy hit i wiem, że biorę się za kolejne tomy, bo chcę więcej. Polecam każdemu, nie tylko młodszym czytelnikom — serio, dorośli też będą zachwyceni. 10/10, bez dwóch zdań.
Kalwin - awatar Kalwin
ocenił na 10 9 miesięcy temu
Gregor i Przepowiednia Zagłady Suzanne Collins
Gregor i Przepowiednia Zagłady
Suzanne Collins
Gregor obiecał sobie, że nigdy nie wróci do Podziemia - brutalnego świata ukrytego pod Nowym Jorkiem, w którym niemal stracił życie. Gdy jednak znika jego młodsza siostra Botka, chłopiec nie waha się ani chwili. Porwanie dziewczynki prowadzi go z powrotem do krainy gigantycznych owadów, walczących frakcji i niepokojących proroctw. Tym razem wszystko kręci się wokół Przepowiedni Zagłady oraz śmiertelnie groźnego białego szczura Mortifera, którego działania mogą doprowadzić Podziemie do katastrofy. Suzanne Collins konsekwentnie rozwija świat przedstawiony, czyniąc go coraz bardziej ponurym i niejednoznacznym moralnie. W drugim tomie wyraźnie wybrzmiewają motywy wojny, strachu przed innością oraz manipulacji proroctwami. Autorka pokazuje, że konflikty rzadko mają prostych winnych, a decyzje podejmowane w imię „większego dobra” niosą bolesne konsekwencje. Mortifer nie jest jedynie klasycznym antagonistą, lecz symbolem nienawiści i radykalizacji, co nadaje historii głębszy, bardziej uniwersalny wymiar. Postać Gregora przechodzi zauważalną przemianę. Bohater dojrzewa, staje się bardziej świadomy ciężaru odpowiedzialności i coraz wyraźniej rozumie, że jego czyny wpływają nie tylko na los bliskich, ale całego Podziemia. Szczególnie poruszająca jest relacja z Botką, która nadaje opowieści emocjonalną autentyczność i sprawia, że stawka wyprawy staje się bardzo osobista. Styl opowieści pozostaje dynamiczny i przystępny. Akcja toczy się szybko, a niebezpieczna podróż Wodnym Szlakiem oraz wyprawa do Labiryntu skutecznie budują napięcie. Jednocześnie autorka potrafi zwolnić tempo w kluczowych momentach, zmuszając czytelnika do refleksji nad tym, czym jest odwaga, poświęcenie i odpowiedzialność. Gregor i Przepowiednia Zagłady to udana kontynuacja serii, która pogłębia zarówno świat przedstawiony, jak i psychologię bohaterów. To książka pełna przygód, ale też coraz wyraźniej sygnalizująca, że historia Gregora zmierza w stronę poważniejszych i bardziej dramatycznych wydarzeń. Doskonała propozycja dla młodszych czytelników, a także dla dorosłych, którzy cenią fantastykę niosącą ze sobą emocje i wyraźne przesłanie.
Eufrozyna - awatar Eufrozyna
oceniła na 7 2 miesiące temu
Gregor i tajemne znaki Suzanne Collins
Gregor i tajemne znaki
Suzanne Collins
W czwartym tomie „Kronik Podziemia” autorka odchodzi częściowo od schematu opartego wyłącznie na przepowiedniach i skupia się na budowaniu napięcia poprzez tajemnicę oraz narastającym poczuciu zagrożenia. Punktem wyjścia fabuły jest zaginięcie chrupaczy - myszy, które od lat żyły w cieniu silniejszych i brutalniejszych szczurów. Ich nagłe zniknięcie wzbudza niepokój, zwłaszcza u królowej Luksy, która zawdzięcza im życie. Gregor i Botka wracają do Podziemia, początkowo z nadzieją, że tym razem czeka ich jedynie spokojna misja rozpoznawcza. Brak przepowiedni wydaje się niemal ulgą - jednak szybko okazuje się, że sytuacja jest znacznie bardziej skomplikowana, a zagrożenie obejmuje nie tylko chrupacze, lecz cały podziemny świat. Autorka umiejętnie buduje napięcie, stopniowo odkrywając kolejne elementy układanki. Czytelnik wraz z bohaterami próbuje zrozumieć, co tak naprawdę stało się z chrupaczami i jakie konsekwencje może to przynieść. W przeciwieństwie do poprzednich tomów, gdzie akcja często była napędzana bezpośrednim konfliktem, tutaj dominują niepewność, lęk i poczucie nadciągającej katastrofy. Gregor przechodzi dalszą przemianę. Choć początkowo cieszy się, że nie jest związany żadną przepowiednią, szybko zaczyna dostrzegać, że od odpowiedzialności nie da się uciec. Jego dojrzewanie jest ciekawym aspektem książki - chłopak musi nie tylko podejmować trudne decyzje, ale także zmierzyć się z własnym strachem i ograniczeniami. Na uwagę zasługuje również pogłębienie relacji między bohaterami, szczególnie w kontekście wcześniejszych wydarzeń i choroby matki Gregora. Emocjonalne tło historii jest silniejsze niż wcześniej, co sprawia, że stawka wydaje się jeszcze wyższa. Collins nie unika trudnych tematów - podobnie jak w poprzednich tomach pojawia się motyw śmierci, straty i okrucieństwa, co może być wymagające dla młodszych czytelników, ale jednocześnie nadaje historii autentyczności. Jeśli chodzi o słabsze strony, to w tym tomie brakuje szybkiej, jednoznacznej akcji znanej z wcześniejszych części. Tempo bywa nierówne, a długie fragmenty budowania napięcia mogą sprawiać wrażenie przeciągniętych. Dodatkowo książka nie przynosi wyraźnego, zamkniętego zakończenia - pozostawia wiele wątków otwartych, wyraźnie zapowiadając ich kontynuację w kolejnym tomie. Gregor i tajemne znaki to mroczna i refleksyjna odsłona serii, która przygotowuje grunt pod wielki finał. Ten tom zostawia czytelnika z poczuciem, że najtrudniejsze dopiero przed nim…
Eufrozyna - awatar Eufrozyna
oceniła na 6 2 dni temu
Szkoła oszustów J.J. Arcanjo
Szkoła oszustów
J.J. Arcanjo
Po tę serię sięgnęłam głównie z polecenia koleżanki i absolutnie nie żałuję. Pierwszy tom w zasadzie wciągnęłam na raz - nie tylko dzięki skromnej objętości (zwykle towarzyszą mi tomiszcza), ale przede wszystkim dzięki fabule i wspaniale wykreowanym bohaterom! Bawiłam się wyśmienicie. To historia idealna zarówno dla młodszego czytelnika, ale także dla starszego odbiorcy. Śmiem twierdzić, że "Akademia Crookhaven" zasługuje na większą popularność niż "Harry Potter", gdyż została napisana dużo lepiej i dokładniej. "John" R*wling powinn* się uczyć - i to nie tylko sztuki pisarskiej. Zamiast od tytułowej szkoły oszustów, zacznę od bohaterów, bo to oni są sercem tej książki. Głównym bohaterem jest Gabriel - chłopiec inteligentny nie tylko według narracji. To sprytny i bystry chłopak, który wbrew pozorom ma serce ze złota, ma otwarty umysł i niezachwianą lojalność wobec przyjaciół. A kompanię dobrał sobie doprawdy wspaniałą. Ponieważ słuchałam książki w audiobooku, mogę oczywiście mylić się w zapisie. Och, i oczywiście nawiązywać do znanej serii o czarodzieju, bo mamy tu zdecydowanie wyższy poziom! Penelope Crook - córka współdyrektora akademii Crookhaven, która jest jak człowiek renesansu. Mówi płynnie w WIELU językach, trenuje, a w dodatku... doskonale podrabia dzieła sztuki. Praktycznie zawsze zna odpowiedź na pytanie nauczyciela, jednak nie jest tak nadgorliwa, jak jej czarodziejska odpowiedniczka (którą lubię, ale czasem zdzieliłoby się ją książką). Nie mogę oczywiście zapomnieć o moich ulubieńcach - bliźniakach Ade i Ede, którzy choć podobni do znanej rudej parki, byli dużo lepsi! To bohaterowie niepodrabialni, których wręcz nie da się nie kochać, podobnie jak ich kreatywnych pomysłów na biznes. Do tego jeszcze Amira, która jest niczym nieoszlifowany diament, a jej relacja z pozostałymi (zwłaszcza z Gabrielem) jest przeurocza. Oczywiście są też nauczyciele i bohaterowie, przez których zgrzyta się zębami... ale to tylko pogłębia wrażenia. Kwestia fabularna również została świetnie rozwiązana. Szybko zostaje nakreślony główny cel, do którego mają dążyć bohaterowie, jednak do prawdziwego punktu zwrotnego prowadzą zupełnie inne poszlaki. Rozwiązanie obu wątków było bardzo ciekawe, a co najlepsze, nie wszystko kręciło się wokół Gabriela! Bo choć Gabriel jest wybitnym kieszonkowcem i szybko wyłapuje czyjeś kłamstwa, wie, że nie jest najlepszy we wszystkim i aby osiągnąć cel, należy współpracować, wykorzystując talenty wszystkich członków drużyny. Bardzo się cieszę nie tylko z tego, ale też z faktu, że przyjaciele Gabriela nie tylko mieli swoją rolę do odegrania, lecz także własne wątki, które nie zginęły w tle, a przede wszystkim osobowość. Choćbyście mieli narzekać, że znów wciskam Wam książkę dla dzieci, to musicie poznać "Akademię Crookhaven". Tom pierwszy oceniam 10/10 i będzie odpowiedni dla osób 10+ (tak uważam)
jednorozec_czyta - awatar jednorozec_czyta
oceniła na 10 11 dni temu
Skoczkowie w czasie Brandon Mull
Skoczkowie w czasie
Brandon Mull
Piąty tom, piąte królestwo - finał na jaki zasługujemy Czy to naprawdę finał, na jaki zasłużyliśmy? Moim zdaniem jak najbardziej tak. Problem finałów w literaturze YA Dużo serii Young Adult ma moim zdaniem bardzo pośpieszne starcia z ostatecznym przeciwnikiem. I tego problemu nie uniknął ani Rick Riordan w swoich cyklach, ani Brandon Mull w większości swoich cykli. Trochę trudno uwierzyć, że odwieczne zło, które może niszczyć cały świat, pada na przestrzeni pięciu stron. Ale Skoczkowie w czasie są kompletnie inni! Tutaj ostatnie starcie z Ramarro jest po prostu wybitne. Czuć jego prawdziwą potęgę i dlaczego zagraża całemu światu Obrzeży. De facto przygotowanie do walki z nim zajmuje niemal całą książkę – mówię niemal, ponieważ może znajdzie się kilka stron nie prowadzących do tego celu, ale były one kompletnie marginalne. Wiemy, że Ramarro niebawem wydostanie się z więzienia. Ba, mniej więcej w połowie książki dowiadujemy się, że zostało koło 24 godziny. Czy to spoiler? Może lekki, ale mam nadzieję, że się za niego nie obrazicie. "Przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę" Po drugie, Brandon Mull chyba wziął sobie do serca słowa "przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę". A skoro, jak wiadomo, jest również graczem, być może naprawdę te słowa z Baldur's Gate mu przyświecały. Co ciekawe, książka wyszła jeszcze przed Avengers: Endgame, więc vibe "zbierania drużyny" był już wcześniej. Spotykamy tutaj wielu starych przyjaciół – wiadomo, nie wszystkich, ale niemal każdy świat dostaje swoich kilka sekund w tej książce. Dlaczego mówię "prawie każdy"? Niestety Zeropolis się nie pojawia – niestety generalnie ten świat wydaje się troszeczkę zapomniany. Ale reszta dostaje swoje chwile. Antagoniści - jednowymiarowy vs. redemption arc Ramarro to chyba najbardziej jednowymiarowy wróg Brandona Mulla – nie ma w sobie umysłu/logiki Sfinksa, uroku Rondoina lub nawet pewnej klasy Celebranta. Ramarro chce niszczyć i w sumie niewiele więcej. Ale nie bójcie się, ponieważ Najwyższy Król dostaje swój redemption arc, więc mamy coś w zamian. Nie będę mówił, że łatwo mu wybaczyć, ale moim zdaniem idealnie pokazuje to Destynia. Która z jednej strony opłakuje ojca, z drugiej mówi, że dobrze mu tak. I sam osobiście czuję podobnie. Ostatni rozdział łapie za serce A ostatni rozdział łapie za serce. Oczywiście nie mogę powiedzieć, co się tam dzieje, ale naprawdę aż chce się znowu wrócić do świata Pięciu Królestw. A przecież zacząłem je znowu czytać zaledwie tydzień temu. Werdykt Fantastyczny świat i przygoda, do której chce się wracać. Brandon Mull dał nam finał, który rzeczywiście czuje się jak finał – nie pośpieszne pięć stron, ale epickie przygotowanie do ostatecznej walki. Ramarro może być jednowymiarowy, ale jego potęga jest namacalna. Najwyższy Król dostaje zasłużony redemption arc. A ostatni rozdział... no cóż, tydzień po skończeniu już chcę wrócić. To jest finał, na jaki zasługiwaliśmy.
Esi - awatar Esi
ocenił na 9 5 miesięcy temu

Cytaty z książki Ukryte królestwo

Więcej
Tui T. Sutherland Ukryte królestwo Zobacz więcej
Tui T. Sutherland Ukryte królestwo Zobacz więcej
Tui T. Sutherland Ukryte królestwo Zobacz więcej
Więcej