Czuję, że będzie to jedyna książka, której kiedykolwiek przyznam tak wysoką ocenę, a otrzymuje ją, ponieważ, jeśli dobrze kojarzę, to przeczytałam ją w czwartej klasie podstawówki.
Nigdy nie byłam zapalonym molem książkowym, to była pierwsza dłuższa książka, po którą sama z siebie sięgnęłam i pożarłam ją okropnie szybko. Urzekająca historia, wszystkie obrazy w niej malowane po prawie dziesięciu latach dalej istnieją i żyją w mojej głowie, pamiętam przejęcie, grozę, płacz, kibicowanie Storm (jeśli dobrze pamiętam), podziwianie jej charakteru, zachwycanie się jej relacjami z rodziną, każdym nowym bohaterem. Wywarła na mnie ogromne wrażenie i wpływ, nawet jako tak mała dziewczynka podczas poznawania jej świata i światopoglądu skłaniała mnie do ogromnych refleksji, cierpienia, współczucia, empatii.
Pięknie oddane wartości, uczucia, zróżnicowane kobiece postaci, mimo tego, że można było odczytywać ją bawiąc się w znajdywanie nawiązań do ukochanych bajek, to najważniejszym powiązaniem z nimi było przedstawienie ich w prawdziwym świecie dziewczynki, która nie przeżyje tylko jednej z tych historii, to nie jest jej cały świat, ona ma misję, musi znaleźć rozwiązania na prawdziwe problemy dotykające ją i jej rodzinę.
Ta książka pięknie pokazuje jak nawet najmniejsze dzieci muszą zmagać się z trudnościami, mają w sobie poczucie walki, empatię, nie są tak beztroskie jak dorośli próbują je przedstawić. Staczają własne bitwy i są w pełni świadome własnego istnienia, świata, który je otacza i okrutności z jakimi muszą się zmierzyć.
Nie wiem czy zdołam powrócić do niej, spróbować zinterpretować jeszcze raz świat, w którym się kiedyś zakochałam, zostałam, w pewnym sensie mnie ukształtował.
Nie wiem czy te kolejne dziesięć lat życiowego doświadczenia nie przeszkodzą mi w ponownym spojrzeniu na wszystko oczami dziecka. Ale jestem ogromnie wdzięczna tej książce za pokazanie mi świata niejednoznacznego, skomplikowanego, w końcu opisanego. Pomogło mi to zrozumieć mój własny.
Opinia
Oczarował mnie tytuł i okładka. Książka jest adresowana do dzieci, ale nie jest bajką: nie można zapobiec śmierci matki, ptaka, tygrysa. Miłość jednego ojca jest szorstka, ojciec drugiego dziecka oszukuje je. Szkoła, zarówno ze strony uczniów, jak i nauczycieli, nie jest przyjaznym miejscem. Na tle tego wszystkiego wyrasta zrozumienie, przyjaźń, chwile szczęścia, uczucia. Tygrys niesie przesłanie i trwa (nie tylko on) nadal.
Oczarował mnie tytuł i okładka. Książka jest adresowana do dzieci, ale nie jest bajką: nie można zapobiec śmierci matki, ptaka, tygrysa. Miłość jednego ojca jest szorstka, ojciec drugiego dziecka oszukuje je. Szkoła, zarówno ze strony uczniów, jak i nauczycieli, nie jest przyjaznym miejscem. Na tle tego wszystkiego wyrasta zrozumienie, przyjaźń, chwile szczęścia, uczucia....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to