#To jest nasza wojna. Ukraina i Polska na wspólnym froncie

Okładka książki #To jest nasza wojna. Ukraina i Polska na wspólnym froncie
Krzysztof Wojczal Wydawnictwo: Prześwity pozostałe
425 str. 7 godz. 5 min.
Kategoria:
pozostałe
Format:
papier
Data wydania:
2023-06-30
Data 1. wyd. pol.:
2023-06-30
Liczba stron:
425
Czas czytania
7 godz. 5 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381755207
Średnia ocen

                7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup #To jest nasza wojna. Ukraina i Polska na wspólnym froncie w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki #To jest nasza wojna. Ukraina i Polska na wspólnym froncie

Średnia ocen
7,0 / 10
49 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
806
111

Na półkach:

Koleś pisze w ogóle rozsądnie i wielki szacun, że w 2019 przewidział pełnoskalowy atak na Ukrainę w 2022 i jego cel, a później też główne kierunki uderzeń i warianty rezultatów. W przeciwieństwie do masy zawodowych tzw ekspertów Później oczywiście nie było tak trafnie i rzeczywistość brutalnie zweryfikowała jego analizy, ale i tak są warte przeczytania. Nie docenił w pełni w 2022 roli dronów, ale kto wtedy docenił? MON i WP do tej pory tej roli nie zauważyli. Szacun też za, jak rozjechał czysto merytorycznie koncepcję ANW.

Koleś pisze w ogóle rozsądnie i wielki szacun, że w 2019 przewidział pełnoskalowy atak na Ukrainę w 2022 i jego cel, a później też główne kierunki uderzeń i warianty rezultatów. W przeciwieństwie do masy zawodowych tzw ekspertów Później oczywiście nie było tak trafnie i rzeczywistość brutalnie zweryfikowała jego analizy, ale i tak są warte przeczytania. Nie docenił w pełni...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

126 użytkowników ma tytuł #To jest nasza wojna. Ukraina i Polska na wspólnym froncie na półkach głównych
  • 69
  • 54
  • 3
19 użytkowników ma tytuł #To jest nasza wojna. Ukraina i Polska na wspólnym froncie na półkach dodatkowych
  • 12
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki #To jest nasza wojna. Ukraina i Polska na wspólnym froncie

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Jedwabne szlaki. Nowa historia świata Peter Frankopan
Jedwabne szlaki. Nowa historia świata
Peter Frankopan
Dwa lata po opublikowaniu w Polsce Jedwabnych szlaków Petera Frankopana (które mam zamiar sprezentować mężowi na Gwiazdkę), na rynku pojawia się przepięknie wydana wersja tej książki dla młodego czytelnika, wzbogacona ilustracje Neila Packera. Absolutnie świetna książka dla dwóch grup odbiorców. Została stworzona z myślą o (mniej lub bardziej) zainteresowanym historią nastolatku (10-15 lat), ale sprawdziła się też w moim przypadku, całkowicie mnie angażując i zmuszając do myślenia. Czyli spodoba się osobie, dla której historia (obok licealnej fizyki) jest jedną ze szkolnych traum. Edukacja przyzwyczaiła nas do patrzenia na historię z polskocentrycznej perspektywy. Jest to podstawowe założenie - najwięcej uczeń powinien dowiedzieć się o swoim kraju, a o innych tylko tyle, żeby mieć świadomość wydarzeń poza granicami państwa. Peter Frankopan, Brytyjczyk, skreśla w swojej książce edukacyjny nacjonalizm i proponuje coś, czego brakowało mi przez kilkanaście lat edukacji - obraz historii ekonomicznej, a nie politycznej. I czyni to w sposób oszałamiający. Żaden kraj nie funkcjonuje w oderwaniu od innych, żadna gospodarka nie działa w odosobnieniu, a każdy postęp, odkrycie, wyprawa, miały swoje gospodarcze uzasadnienie. Dlaczego podpisanie Deklaracji Niepodległości USA wpłynęło na zintensyfikowanie kolonialnego ucisku w Indiach? Dlaczego Iran zmienił swoją nazwę i to właśnie na taką? A wreszcie - jak towary oferowane przez niektóre państwa wpłynęły na los historii i układ sił na świecie? Odpowiedzi na te pytania są pozornie oczywiste, ale nigdy nie wskazane wprost w toku edukacji (a jeśli tak, to zazdroszczę historyków w szkole). Frankopan proponuje błyskawiczny skrót historii, w którym koncentruje się na szlakach handlowych, najbardziej pożądanych towarach, ich znaczeniu społecznym i ekonomicznym. Czyja gospodarka odczuła negatywnie pojawienie się na europejskich rynkach jedwabiu, kiedy powstał prototyp kontroli granicznej, w czym Chińczycy wyprzedzali Europejczyków - to wciąż nieliczne pytania, na które odpowiada ta książka. Książka, która może okazać się szczególnie ważnym punktem zwrotnym w myśleniu zwłaszcza młodego człowieka, funkcjonującego w europocentrycznej rzeczywistości. Europa nie jest i nigdy nie była centrum świata. Ten środek ciężkości od zawsze był przesunięty w stronę Bliskiego Wschodu, gdzie krzyżowały się szlaki handlowe. I to one, tzw. jedwabne szlaki, stanowią centrum cywilizacji. Od ich drożności, bezpieczeństwa, opłat celnych, sposobów transportu uzależniony był przez wieki rozwój idei. Książka absolutnie warta polecenia.
Magda_ między_książkami - awatar Magda_ między_książkami
ocenił na 8 5 lat temu
Dinozaury i wielkie ssaki. Niesamowite dzieje Ziemi Krzysztof Poznański
Dinozaury i wielkie ssaki. Niesamowite dzieje Ziemi
Krzysztof Poznański
Książka bardzo dobrze, przekrojowo, a jednocześnie dość prosto opisuje dzieje Ziemi w erach mezozoicznej i kenozoicznej. Nie jestem zawodowym paleontologiem, ale trochę wiedzy w tej tematyce (tak hobbystycznie) posiadam i przyznam, że na swoim poziomie wiedzy, nie znalazłem niczego, do czego merytorycznie mógłbym się przyczepić. Książka była też dość mocno omawiana i wręcz krytykowana przez "profesjonalnych paleontologów" na różnych forach, dotyczących tej dziedziny, ale śledząc tę krytykę, mam wrażenie, że zarzuty te dotyczyły tak drobnych szczegółów, że można je uznać za zupełnie nieistotne, zwłaszcza, jeśli mówimy o książce popularnonaukowej dla dzieci, a nie o publikacji naukowej dla specjalistów. A ja akurat należę do osób, które bardzo nie lubią jakichkolwiek błędów merytorycznych w książkach dla dzieci, więc jeśli mi nie przeszkadzają, to muszą być bardzo drobne (będąc bardziej uproszczeniami, uogólnieniami itp. niż faktycznymi błędami merytorycznymi). Książkę kupiłem dla swojego 5-letniego syna, żeby mu ją czytać przed snem (chociaż nie wiem, czy nie rekomendowałbym jej dla ciut starszych dzieci) i czytając ją, obaj mieliśmy z tego sporo frajdy, bo można z niej się dowiedzieć masy ciekawych rzeczy, a i przyjemnie się czyta, ze względu na tak dobrany język i tematykę, że dla dzieci nie jest za trudna, a dla dorosłych nie jest za dziecinna, do tego dużo ilustracji i mocno urozmaiconą formę - od głównej narracji, przez ramki z ciekawostkami, po wplecione co pewien czas wywiady z paleontologami, specjalizującymi się w poszczególnych dziedzinach. Podsumowując, uważam, że choć autor, w momencie pisania książki, nie był paleontologiem (rozpoczął studia paleontologiczne już po wydaniu swoich obu książek), to udało mu się napisać jedną z merytorycznie najlepszych książek o dinozaurach, w kategorii książek dla dzieci, z jakimi miałem do tej pory styczność. Nie oszukujmy się - książek o dinozaurach, przeznaczonych dla dzieci, jest masa, ale tych faktycznie dobrych, bardzo niewiele, więc każdej dobrej książce tego typu, należy się duża pochwała.
JA-TM - awatar JA-TM
ocenił na 8 1 rok temu
Wielka księga Marsa. Wszystkie obsesje na punkcie Czerwonej Planety Marc Hartzman
Wielka księga Marsa. Wszystkie obsesje na punkcie Czerwonej Planety
Marc Hartzman
Dla mnie seria „#nauka” wydawana przez Uniwersytet Jagielloński, a ostatnio przez utworzone przez nich wydawnictwo „bo.wiem” jest w tej chwili najlepszą serią książek popularnonaukowych w Polsce. Po każdą pozycję z tej serii sięgam bez zastanowienia i zawsze to jest wspaniała lektura. Na wielkie uznanie zasługuje sposób wydania tej książki, w twardej oprawie, pełna barwnych ilustracji, zdjęć, archiwalnych materiałów prasowych, które same w sobie stanowią interesujący dodatek, z których możemy czerpać wiedzę. Układ materiałów w książce, różna kolorystyka stron i wyeksponowanie ciekawych cytatów i informacji uatrakcyjnia jej czytanie. Książka nosi podtytuł „Wszystkie obsesje na punkcie Czerwonej Planety”, czyli jak przez wieki zmieniało się nasze postrzeganie tej planety. Zainteresowanie Czerwoną Planetą sięga tysiące lat wstecz, już starożytni Egipcjanie nazwali ją:”Ta Czerwona”, a Chińscy astronomowie zobaczyli „ognistą gwiazdą” i uznali ją jako znak „zguby, rozpaczy, wojny i morderstwa”. Jednak gdy, w 1877 roku włoski astronom odkrył, że planeta Mars jest pokryta osobliwą linearną strukturą i określił je, jako kanały, myśląc o kanałach naturalnych. Natomiast w tłumaczeniu na język angielski oznaczało kanały sztuczne. Później inni astronomowie to potwierdziły i wielu z nich zaczęła wierzyć, że jest to niezbity dowód na istnienie życia pozaziemskiego. Dla mnie było szokiem, że największe umysły tamtych lat opowiadali się za życiem na Marsie i istnieniu inteligentnych Marsjan. Ciekawe, uważali, że Marsjanie są na wyższym poziomie rozwoju niż Ziemianie. Oczywiście tę dyskusję podgrzewała prasa. W 1906 roku profesor Edward S. Morse po miesięcznej obserwacji Czerwonej Planety w obserwatorium orzekł, że Mars jest bezsprzecznie zamieszkały. Tesla i Marconi wykryli sygnały pochodzące z Marsa. Aleksander Graham Bell chciał rozszerzyć swoją działalność o Marsa. Ilość różnych teorii, jakie obiegały świat, wygłaszane przez największych uczonych, teraz nas szokuje. Największe umysły tej epoki opisywały dokładnie wygląd Marsjan, chociaż do ich wyglądu nie byli zgody. W swoim testamencie z 1891 roku madame Clara Gouget Guzman pozostawiła francuskiej Akademii Nauk sto tysięcy franków „do przekazania, bez względu na narodowość, pierwszej osobie, która znajdzie sposób na komunikację z jakąś gwiazdą – mam tu na myśli wysłanie sygnału do gwiazd i otrzymanie odpowiedzi na ów sygnał, z wyłączeniem planety Mars, ponieważ jest ona wystarczająco dobrze znana.” Nagroda ta w 1969 już została wypłacona. Gdy w połowie XIX wieku powstał spirytualizmu, w centrum ich zainteresowania znaleźli się Marsjanie. Szwedzki wynalazca i naukowiec Emanuel Swedenborg spotkał się z Marsjanami. W latach dwudziestych XX wieku nijaki doktor Hugh Mansfield Robinson porozumiewał się telepatycznie z wielkouchą, mierzącą blisko dwa metry Marsjanką imieniem Oomaruru. Konwersacja ta trafiła na nagłówki gazet na całym świecie. Nie było to jedyne medium, które prowadziło konwersacje z Marsjanami. W 1930 roku większość naukowców odeszła już od pozaziemskich geniuszy, to jedna wciąż panowało przekonanie istnieniu roślinności i wody na Marsie. Przy takim zainteresowaniu Marsem musiał on podbić popkulturę. Ciekawy jest rozdział na temat książek i filmów, jakie powstawały O Marsie i Marsjanach. Większość z nas książkę H.G.Wellsa „Wojna światów”, choć to nie jedyna jego książka na temat Marsa. Mało kto wie, że w 1898 roku pojawiła się napisana przez innego autora kontynuacja, w której Ziemianie dokonują podboju Marsa i zemsty. Wiemy o zamęcie w USA, które wywołało nadane przez radio słuchowisko na podstawie „Wojny światów”. Mało, kto wie, że 12 lutego 1949 roku w Ekwadorze, gdzie też nadano adaptację, tej powieści, jednak nie uprzedzając radiosłuchaczy, że to jest fikcja. W wyniku paniki zginęło 15 ludzi. Oczywiście gdy mowa o Marsjanach od razu nasuwa się temat UFO. Tak więc i tej sprawie autor poświęca rozdział. Wszystkie marzenia spełzły, gdy statek kosmiczny ” JPL Mariner 4” 14 lipca 1065 roku znalazł się na orbicie Marsa i przesłał zdjęcia. Chociaż na podstawie tych zdjęć też snuto różne dziwne teorie. Rozpoczęła się nowa era poznawania Marsa, którą możemy śledzić. Cały czas trwa dyskusja na temat życia na Marsie. Jest to o tyle ważne, że Traktat o przestrzeni kosmicznej zabrania „niekorzystnych zmian w środowisku Ziemi wynikających z wprowadzenia materii pozaziemskiej.” Czyli mógłby być problematyczny powrót z Marsa. W 1976 Viking 1 musiał być wysterylizowany, aby nie zabić marsjańskie życie. Interesujące są też dyskusje o możliwości długiego przebywania ludzi w kosmosie przy braku grawitacji lub jak na Marsie przy obniżonej grawitacji. Od tak prozaicznych, ale niezwykle ważnych tematów jak wydalanie W 2016 ogłoszono konkurs o opracowanie łatwiejszych i bezpieczniejszych sposobów zachowania regularności wypróżnień w przestrzeni kosmicznej, gdy astronauci muszą przez dłuższy czas przebywać w skafandrach. Ważnym tematem jest też prokreacja i seks w mikrograwitacji. Możemy też przeczytać o planach kolonizacji Marsa. Nie jest to typowa literatura popularnonaukowa, gdyż oprócz wiedzy dostarcza nam też rozrywki. Mnie ta książka zafascynowała, bo o wielu sprawach nie miałam pojęcia, a jednocześnie czytając ją, świetnie się bawiłam i nie raz w duchu się zaśmiewałam. Autor napisał książkę, która uczy i bawi, połączył intelekt z humorem w idealnych proporcjach. Każdy znajdzie coś dla siebie. Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.
jatymyoni - awatar jatymyoni
ocenił na 10 4 miesiące temu
Święty Mikołaj. Ilustrowana autobiografia Jared Green
Święty Mikołaj. Ilustrowana autobiografia
Jared Green
Czy Wasze dzieci ciekawi historia Świętego Mikołaja? Skąd wzięła jego moc, elfy i latające renifery? Ta książka odpowie na pytania Waszych dzieci zabierając je do niezwykłego świata pełnego magii oraz odwiecznej walki dobra ze złem. Mikołaj, chłopiec któremu od urodzenia towarzyszy tajemnica, której jeszcze nie poznał. Pewnego dnia sam doświadcza niezwykłego spotkania, zmieniającego całe jego dotychczasowe życie. Jednak czy Mikołaj jest w stanie podążać ścieżką przeznaczenia i rozpocząć wielkie dzieło? Droga Świętego Mikołaja od prostego chłopca, do kogoś obdarzonego wiarą i mocą uszczęśliwiania innych była zawiła. Zaczęło się od drobnego gestu, który zmienił jego nastawienie, aż przeobraziło się to w wielkie czyny, z roku na rok obejmujące coraz większy obszar. Na wielu tych etapach Mikołaja nieustannie otaczała bliżej nieznana mu moc, wspomagając go i wspierając w działaniach. Jednak tak, jak towarzyszyło mu dobro, tak również w różnych zakamarkach czaiło się zło, gotowe niszczyć radość. Mikołaj nie był jednak sam, wtórowały mu zastępy elfów i ukochana kobieta. W tej pięknie, niemal poetycko napisanej autobiografii poznajemy losy Świętego Mikołaja i jego sekrety, które od lat spędzają sen z powiek dzieciom na całym świecie. Towarzyszą im ilustracje tak bajeczne i baśniowe, że niemal nie potrafię sobie wyobrazić innych w tej książce. Między wierszami tej opowieści Mikołaj opowiada o tym jak jego renifery zaczęły latać, jak zaczął przeciskać się przez kominy, jak jego worek mieści prezenty, skąd wzięły się elfy w jego warsztacie, skarpety nad kominkiem i ubieranie choinki. Magiczna, tajemnicza, niepowtarzalna, idealna na zimowe i świąteczne czytanie. Opowieść zatrzymująca czas, pozwalająca wierzyć w to co niewiarygodne i niemożliwe. Jeśli tylko chcecie, aby wasze dzieci uwierzyły w magię Świętego Mikołaja to jest to możliwe z tą książką.
malipasjonaci - awatar malipasjonaci
ocenił na 8 1 rok temu
Nauka. To lubię. Jak działa człowiek? Tomasz Rożek
Nauka. To lubię. Jak działa człowiek?
Tomasz Rożek
Nauka. To lubię ! Założyciel Fundacji Nauka. To Lubię i mediów pod tą samą nazwą zaprasza nas wraz ze swoją żoną Anną do fascynującego i pełnego ciekawostek świata ludzkiego organizmu. Ta kolorowa, przejrzysta i przykuwająca uwagę i wzrok czytelnika książeczka będzie doskonałym prezentem dla waszych pociech, a wspólna lektura cudowną formą spędzenia czasu wraz ze swoimi dziećmi. Podczas której najmłodsi czytelnicy dowiedzą się dużo na temat ludzkiego organizmu. Książeczka podzielona jest na osiem działów, z których każdy przybliża nam dany układ(krwionośny, nerwowy, pokarmowy, oddechowy, kostny, mięśniowy i odporności) w organizmie człowieka, a ostatni dział porusza zagadnienie pochodzenia ludzi. Świetnym zabiegiem jest to, że na wstępie każdego działu znajduje się krótka informacja o polskim naukowcu, który miał coś wspólnego z danym układem, odniósł wiele sukcesów czy odkryć w jego zakresie, jak również kod QR w dolnym rogu strony, którego zeskanowanie umożliwia pogłębienie wiedzy o polskich naukowcach. Książeczka zawiera w sobie wiele kolorowych ilustracji, informacji jest akurat tyle by zaciekawić, a nie znudzić czytelnika, każdy dział ma swój własny kolor, co sprawia, że książeczka jest barwna i przyciąga wzrok, a także uprzyjemnia lekturę. Cudownym uzupełnieniem dla książeczki "Jak działa człowiek?" jest zeszyt zabaw autorstwa pani Ani Leszczyńskiej - Rożek, "Tak działa człowiek". Znajdziecie w niej wiele zagadek, zadań i kolorowanek, które idealnie sprawdzą się jako forma nauki poprzez zabawę dla dzieci, będą one mogły sprawdzić swoją wiedzę zdobytą po lekturze książeczki autorstwa pana Tomasza. Podsumowując, polecam Wam serdecznie obie recenzowane dziś publikacje, będą one idealnym prezentem dla Waszych dzieci, będą mogły one poprzez zabawę się uczyć, odkrywać i poznawać świat, ciało człowieka ! A dzięki tym książeczkom będziecie mogli również spędzić czas wspólnie ze swoimi pociechami, czy to nie wspaniałe?! Polecam je z całego serca, a Fundacji Nauka. To Lubię dziękuję za egzemplarze do recenzji.
Karolina Osewska - awatar Karolina Osewska
oceniła na 10 3 lata temu
Co nam mówi niebo. Opowieść o wszechświecie i tych, którzy go badali Gertrude Kiel
Co nam mówi niebo. Opowieść o wszechświecie i tych, którzy go badali
Gertrude Kiel
Książka, która w niezwykle przystępny sposób wprowadza dzieci w świat astronomii. To coś więcej niż zwykła lektura – to fascynująca podróż w czasie i przestrzeni, która uczy, bawi i inspiruje. Głównym bohaterem jest dziewięcioletni William, który, na pierwszy rzut oka, nie zapowiada się na miłośnika gwiazd. Wakacje spędza u zrzędliwej ciotki, która – o dziwo – okazuje się być pasjonatką astronomii. To właśnie dzięki niej chłopiec odkrywa tajemnice kosmosu, słucha historii o Galileuszu, Koperniku i innych wielkich naukowcach, a jego „nudny tydzień” zamienia się w pasjonującą przygodę. Wszystko zostało opisane tak, by nawet skomplikowane zagadnienia były zrozumiałe dla dzieci. Co więcej, książka pełna jest mniej znanych ciekawostek, które potrafią zaskoczyć nawet dorosłych! Czy wiesz, że: ✨ Ole Rømer jako pierwszy zmierzył prędkość światła? W 1676 roku duński astronom, obserwując zaćmienia księżyca Io krążącego wokół Jowisza, wykazał, że światło porusza się z określoną prędkością, a nie natychmiastowo. ✨ Słońce i inne gwiazdy generują fale dźwiękowe? Choć w próżni kosmicznej dźwięk nie może się rozchodzić, naukowcy zarejestrowali oscylacje i wibracje na powierzchni Słońca, które można przekształcić w słyszalne dźwięki. Dla mnie ogromnym plusem tej książki jest to, jak sprytnie autorka przemyca naukową wiedzę w ramach lekkiej, przygodowej historii. Dzieci uczą się prawie nieświadomie, zafascynowane przygodami Williama. Sama byłam pod wrażeniem, jak klarownie zostały wyjaśnione skomplikowane pojęcia. To jedna z tych książek, które pokazują, że nauka może być świetną zabawą, i jestem pewna, że rozbudzi w wielu dzieciach miłość do gwiazd i planet. 🌟 Polecam z całego serca!
Gunioteka - awatar Gunioteka
oceniła na 8 11 miesięcy temu
Jak dogadać się z rodzeństwem Dawn Huebner
Jak dogadać się z rodzeństwem
Dawn Huebner
Jak dogadać się z rodzeństwem? Trudne pytanie. Pewnie niektórym z was sprawa może wydać się beznadziejna. Bo ten wstrętny pasożyt: wchodzi do twojego pokoju bez pytania, rozwalił ci budowlę z klocków, dostał większy kawałek ciasta i jeszcze mama powtarza, że trzeba dać mu spokój. Chce się wyć, a nie dogadywać z tym osobnikiem. A jeśli powiem ci, że Dawn Huebner – psycholożka – zna sposób, aby poskromić brata/siostrę? Brzmi nieźle. Zdradza go w książce pt. „Jak dogadać się z rodzeństwem”. Niestety jest to poradnik dla dzieci, więc raczej nie uzdrowi waszej relacji z dorosłym już rodzeństwem, za to będzie świetnym narzędziem dla rodziców, którzy chcą ukrócić codzienne kłótnie. Książka kierowana jest dla dzieci w wieku 9+. Można ją czytać wspólnie z dzieckiem – co jest rekomendowane – ale treści są na tyle czytelne, że pociecha powinna zrozumieć je bez naszego komentarza. Możecie zadecydować, jaki system będzie dla was najwygodniejszy. Dawn Huebner potrafi podejść czytelnika. Po zapoznaniu się z jej radami możecie dojść do wniosku, że podobne już próbowaliście przekazać swoim dzieciom, jednak nie w takiej formie. Zwraca się ona bezpośrednio do czytelnika i robi to z empatią. Odbiorca ma wrażenie, że autorka w pełni rozumie problemy z jakimi ten się zmaga. Co ważne jest osobą z zewnątrz, więc nie faworyzuje żadnego z rodzeństwa. Po drugie Dawn Huebner potrafi zaintrygować. Obiecuje, że po zastosowaniu jej rad „brat lub siostra zaczną traktować cię, tak jak tego chcesz”[1]. Mogłoby to nawet zostać lepiej wyeksponowane w tytule. Myślę, że dzieciaki rzuciłby się na taką książkę. Świetny jest też sposób w jaki przekazuje informacje. Używa analogi do posiadania psa. Cześć dzieciaków ma już zwierzęta i mniej więcej wie, jakie mają one możliwości i jak wygląda nauczenie ich czegokolwiek. A ci którzy nie mają? Wiele dzieci marzy o psiaku i często wyobraża sobie, jak mógłby wyglądać wspólnie spędzany czas. Jest to jakiś odnośnik. Nieważne, czy macie psa, czy nie macie Dawn Huebner pisze jasno i obrazowo. Dodała też do książki kilka zadań, które pomogą nam zrozumieć i utrwalić jej rady. Szczerze polecam poradnik „Jak dogadać się z rodzeństwem”. Podejście jakie prezentuje autorka i język jaki zastosowała powinny trafić do młodego człowieka. Jest to wspaniała lekcja rozwiązywania konfliktów i nauka kompromisu, a także nawiązywania i utrzymywania relacji. Coś co przybliży nas do rodzeństwa, ale też zaprocentuje jakże ważnymi umiejętnościami na przyszłość. [1] Dawn Huebner, „Jak dogadać się z rodzeństwem”, przeł. Paulina Broma, wyd. ToTamto, Warszawa 2023, s. 39.
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na 8 2 lata temu

Cytaty z książki #To jest nasza wojna. Ukraina i Polska na wspólnym froncie

Więcej
Więcej