Szkoła żon. Pensjonat marzeń

Okładka książki Szkoła żon. Pensjonat marzeń
Magdalena Witkiewicz Wydawnictwo: Filia Cykl: Szkoła żon (tom 1-2) literatura obyczajowa, romans
500 str. 8 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Szkoła żon (tom 1-2)
Data wydania:
2016-08-17
Data 1. wyd. pol.:
2016-08-17
Liczba stron:
500
Czas czytania
8 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380751385
Średnia ocen

                7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Szkoła żon. Pensjonat marzeń w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Szkoła żon. Pensjonat marzeń



książek na półce przeczytane 911 napisanych opinii 600

Oceny książki Szkoła żon. Pensjonat marzeń

Średnia ocen
7,3 / 10
474 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
420
303

Na półkach: , ,

Nie wiem czy jest sens pisania tej opinii, wystarczy spojrzeć na moją ocenę.
Książka jest wybitna i powinna zdobyć o wiele lepszą sławę niż inny erotyk polskiej autorki. Ma porządną fabułę, kilka świetnych bohaterek, które były mi bardzo bliskie i tak zróżnicowane, że każda kobieta znajdzie tu kogoś dla siebie. Od nieświadomej, młodziutkiej Michaliny, przez świeżo rozwiedzioną Julię, bizneswoman Ewelinę, po Jadwigę vel Jagodę po pięćdziesiątce, które w szkole żon znajdują spełnienie, pewność siebie, edukację, urodę i przyjaźń. A wszystko to na bazie fajnego scenariusza obyczajowego.
Książka jest erotykiem, ale takim z trochę wyższej półki. Ten seks nie nudzi się aż tak. I nie ma go aż tyle, żeby się przejadł, bo faktycznie więcej tu jest więcej przyziemnych czynności. Pełna jest też nadziei- myślę, że to słowo najbardziej opisuje to, co odebrałam jako czytelniczka. Nigdy nie jest za późno, a koniec czegoś, może być początkiem nowego życia. Wystarczy się tylko otworzyć...

Dwie książki w jednej tym bardziej mnie zadowoliły, bo jak wiadomo, nie lubię się rozdrabniać, czekać na dalsze części, a niemal wszystkie książki, jakie posiadam, są wybierane niemalże losowo i trudno w nich znaleźć dwie książki jednej serii.

Nie wiem czy jest sens pisania tej opinii, wystarczy spojrzeć na moją ocenę.
Książka jest wybitna i powinna zdobyć o wiele lepszą sławę niż inny erotyk polskiej autorki. Ma porządną fabułę, kilka świetnych bohaterek, które były mi bardzo bliskie i tak zróżnicowane, że każda kobieta znajdzie tu kogoś dla siebie. Od nieświadomej, młodziutkiej Michaliny, przez świeżo...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1049 użytkowników ma tytuł Szkoła żon. Pensjonat marzeń na półkach głównych
  • 699
  • 346
  • 4
192 użytkowników ma tytuł Szkoła żon. Pensjonat marzeń na półkach dodatkowych
  • 137
  • 22
  • 13
  • 6
  • 5
  • 5
  • 4

Tagi i tematy do książki Szkoła żon. Pensjonat marzeń

Inne książki autora

Okładka książki Awaria małżeńska Natasza Socha, Magdalena Witkiewicz
Ocena 7,4
Awaria małżeńska Natasza Socha, Magdalena Witkiewicz
Okładka książki Cymanowski Młyn Stefan Darda, Magdalena Witkiewicz
Ocena 6,6
Cymanowski Młyn Stefan Darda, Magdalena Witkiewicz
Okładka książki Winda do miłości Alek Rogoziński, Magdalena Witkiewicz
Ocena 6,6
Winda do miłości Alek Rogoziński, Magdalena Witkiewicz
Magdalena Witkiewicz
Magdalena Witkiewicz
Polska pisarka, autorka kilkunastu powieści mniej i bardziej poważnych dla dzieci i dorosłych. „I „tylko dla dorosłych” również” – dodaje na swojej stronie internetowej, a jej „Szkoła żon” jest na to dowodem. Urodziła się w 1976 r. Jest absolwentką Uniwersytetu Gdańskiego, Gdańskiego Studium Bankowości oraz Gdańskiej Fundacji Kształcenia Menadżerów. Miała własną firmę marketingową, przez pewien czas jednocześnie prowadziła ją i pisała powieści. Dziś jej życie zawodowe to książki i spotkania autorskie, a właściwie całe trasy promocyjne. Lubi spotykać się z czytelnikami i robi to bardzo często, a od wiosny 2016 r. uczestniczy także w spotkaniach autorskich online na swoim profilu na Facebooku. Mieszka w Gdańsku z mężem, dwójką dzieci i kotem Puszysławem. Matka Polka Pisarka, jak samą siebie określiła, zaczęła pisać pierwszą powieść podczas urlopu macierzyńskiego. Zachęcona pozytywnymi opiniami na forum internetowym, wysłała tekst do wydawnictwa Moniki Szwai i po dwóch godzinach otrzymała odpowiedź, że popularna pisarka z powodu ataków śmiechu odpowie konstruktywnie dopiero po zakończeniu lektury. Tak rozpoczęła się kariera „Milaczka”, a także samej autorki, którą pokochały tysiące czytelniczek. Jej książki ukazały się w Wietnamie, na Litwie oraz w Stanach Zjednoczonych. Książka Magdaleny Witkiewicz "Pierwsza na liście" została nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura obyczajowa i romans. W kolejnym roku taką nominację uzyskała powieść "Cześć, co słychać"
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Awaria małżeńska Natasza Socha
Awaria małżeńska
Natasza Socha Magdalena Witkiewicz
„Awaria małżeńska” to historia, która już od pierwszych stron pokazuje, że życie potrafi wywrócić wszystko do góry nogami i to w najmniej oczekiwanym momencie. Mateusz i Sebastian, dwaj zupełnie obcy sobie mężczyźni, nagle zostają postawieni w bardzo podobnej sytuacji. Z dnia na dzień muszą odnaleźć się w roli tymczasowych samotnych ojców. Bez żon, bez „centrum dowodzenia”, bez tej osoby, która zwykle ogarnia logistykę, emocje i cały domowy chaos. To książka napisana z humorem, ale jednocześnie bardzo życiowa. Pokazuje to, o czym rzadko mówi się głośno, że w wielu rodzinach to matka jest głównodowodzącą, a ojciec często stoi gdzieś z boku, trochę nieświadomy, jak wiele spraw toczy się każdego dnia. Kiedy nagle zostaje sam na froncie, zaczyna się prawdziwa szkoła przetrwania. Codzienne obowiązki, dziecięce dramaty, zmęczenie i próby ogarnięcia wszystkiego bez instrukcji obsługi, momentami jest zabawnie, momentami wzruszająco, a czasem po prostu bardzo prawdziwie. Bardzo podobało mi się to, że autorka nie zrobiła z bohaterów ani nieudaczników, ani superbohaterów. To zwykli faceci, którzy popełniają błędy, uczą się na nich i powoli odkrywają, ile tak naprawdę znaczy obecność i zaangażowanie w życie dzieci. Są sceny, które bawią do łez, bo trudno nie uśmiechnąć się na myśl o dwóch zagubionych ojcach próbujących ogarnąć domowy chaos. Ale są też takie momenty, które dają do myślenia i uderzają w czuły punkt. To była naprawdę świetna książka, lekka w formie, ale z ważnym przesłaniem. Trochę zabawna, trochę wzruszająca, bardzo prawdziwa. Myślę, że wiele rodzin mogłoby się w niej przejrzeć jak w lustrze. I właśnie za to ją polubiłam, za emocje, autentyczność i to, że pod płaszczykiem humoru przemyca coś naprawdę ważnego.
Zaczytanaola90 - awatar Zaczytanaola90
ocenił na 10 17 dni temu
Księgarenka przy ulicy Wiśniowej Liliana Fabisińska
Księgarenka przy ulicy Wiśniowej
Liliana Fabisińska Agnieszka Krawczyk Marta Obuch Magdalena Witkiewicz Gabriela Gargaś Remigiusz Mróz Alek Rogoziński
„Księgarenka przy ulicy Wiśniowej” to świąteczna antologia, w której Agnieszka Krawczyk wraz z innymi znanymi polskimi autorami (m.in. Gabrielą Gargaś, Remigiuszem Mrozem, Magdaleną Witkiewicz) tworzy ciepłą, wzruszającą opowieść o sile książek, empatii i magii codziennych gestów. W centrum wydarzeń znajduje się pan Alojzy – właściciel małej księgarni przy ul. Wiśniowej, który postanawia ją zamknąć po niemal 50 latach działalności. Zanim to jednak nastąpi, przygotowuje dla swoich stałych klientów wyjątkowe prezenty: książki, które – jego zdaniem – mogą odmienić ich życie. Każde opowiadanie przedstawia historię innego bohatera, który otrzymuje od pana Alojzego wybraną książkę, mającą stać się dla niego drogowskazem lub pocieszeniem. Na przykład, w opowiadaniu Agnieszki Krawczyk pt. „Malutkie czary”, poznajemy Urszulę, samotną matkę i aktorkę, która otrzymuje „Alicję w Krainie Czarów” Każde z siedmiu opowiadań ma swój unikalny styl, odzwierciedlający charakterystyczne cechy twórczości poszczególnych autorów. Historie poruszają różnorodne tematy – od samotności i tęsknoty, przez humorystyczne perypetie, po refleksje nad życiem i relacjami międzyludzkimi. Wspólnym mianownikiem jest jednak wiara w to, że książki mają moc zmieniania ludzkich losów i że nawet drobne gesty mogą przynieść wielkie zmiany . „Księgarenka przy ulicy Wiśniowej” to idealna lektura na zimowe wieczory, która otula czytelnika magią świąt i przypomina o sile literatury oraz ludzkiej życzliwości. To zbiór opowiadań, który nie tylko bawi, ale i wzrusza, pozostawiając po sobie ciepłe wspomnienie i refleksję nad tym, jak niewiele potrzeba, by uczynić czyjeś życie lepszym.
Camilla - awatar Camilla
oceniła na 9 8 miesięcy temu
Biuro przesyłek niedoręczonych Natasza Socha
Biuro przesyłek niedoręczonych
Natasza Socha
Mimo że kompletnie nie jestem pokoleniem listów tradycyjnych, to uwielbiam ich klimat i przez kilka lat prowadziłam korespondencje papierowe z kilkoma koleżankami. Zdarzyło się raz czy dwa, że przesyłka pocztowa nie dotarła. Zastanawiałam się wtedy, 𝒸𝑜 𝓈𝒾ę 𝓏 𝓃𝒾𝓂𝒾 𝓈𝓉𝒶ł𝑜. 𝘉𝘪𝘶𝘳𝘰 𝘱𝘳𝘻𝘦𝘴𝘺ł𝘦𝘬 𝘯𝘪𝘦𝘥𝘰𝘳ę𝘤𝘻𝘰𝘯𝘺𝘤𝘩 jest niejako odpowiedzią na moje pytanie i jednocześnie zastrzykiem nadziei. To jest opowieść o przeznaczeniu, na które często trzeba poczekać kilka lat, by odnalazło właściwy moment. Bohaterowie byli do rany przyłóż, do każdego poczułam sympatię i przyjemnie było się z nimi zapoznać (no może poza Anetą). Jednocześnie każdy był interesujący, miał swój wewnętrzny problem; jakąś motywację sprzed lat, która służy im za bodziec do działania. Autorka zgrabnie splotła historię każdego z bohaterów. Momentami zbiegi okoliczności był aż zbyt naiwne i trudne do potraktowania wiarygodnie, ale książka nie kryje się z tym, że właśnie o takich niecodziennych przeznaczeniach jest. W końcu został tutaj wpleciony 𝘒𝘳ó𝘭 𝘌𝘥𝘺𝘱 i wytknięte palcem „cuda” tegoż dzieła. Warto przeczytać tę pozycję nie tylko ze względu na kojący klimat tradycyjnych i tajemniczych listów, lecz także wątki powracające do czasów PRL. Myślę, że warto poruszać takie tematy, a tutaj zostały ukazane one w taki sposób, że nie „oh, jak to beznadziejnie było, jak podle”, tylko „było, ale zawsze sobie razem radziliśmy”. Książka zawiera także dużo leczniczych trików z wykorzystaniem roślin; przepisów na kurację nimi domowymi sposobami. Aż ma się ochotę kupić wersję papierową, złapać za marker i wszystko pozaznaczać na przyszłość. Kopalnia wiedzy. Przesłuchane w formie audiobooka w wykonaniu wspaniałego Pana Filipa Kosiora. Całość w ciągu jednego dnia. 7/10
MagicznyKokietek - awatar MagicznyKokietek
ocenił na 7 2 miesiące temu
Rosół z kury domowej Natasza Socha
Rosół z kury domowej
Natasza Socha
"Rosół z kury domowej" Nataszy Sochy to książka, która mnie zaintrygowała i tytułem, i okładką. Byłam bardzo ciekawa, w jakim celu Autorka ubrała się jedynie w maskę i kurę :) Moja ciekawość została zaspokojona :) Książka rozpoczyna się dość banalnie: on (Tymon) informuje żonę (Wiktorię) - typową prawie 40-letnią kurę domową, że ma inną i żona musi poszukać sobie nowego miejsca. Na pocieszenie daje jej 20% majątku, bo przecież to on na wszystko zarobił (Wiktoria po studiach nie podjęła pracy zawodowej). Wiktoria decyduje się wyjechać do swojej ciotki do Niemiec. Tam poznaje inne kury domowe, które żyją w dziwnych związkach - są przez mężów wykorzystywane, ośmieszane, poniżane, tyranizowane, a nawet gwałcone. Kobiety (Lea, Judith i Mara) są temperamentne, mają swoje zainteresowania, dużą wiedzę i wiele umiejętności organizacyjnych, ale nie tylko. A jednak są na tyle słabe lub kiedyś okazały swoją słabość, że pozwalają, by mężczyźni je wykorzystywali. Gdy relacje między kobietami stają się bliższe, wpadają na pewien pomysł, który budzi duże zainteresowanie wśród odwiedzających kanał YouTube. "Rosół z kury domowej" to gorzko-słodka (właśnie w takiej kolejności) lektura, która w miarę czytania daje powiew optymizmu. Mnie trochę przygnębiła na początku, ale myślę, że to dlatego, że to kolejna moja lektura o mężczyznach-oprawcach i kobietach-ofiarach. Z czasem w książce pojawiły się świetne gry słowne i żarty sytuacyjne, które rozpędziły to przygnębienie. Polecam! Dla zainteresowanych kulinariami - na końcu książki znaleźć można kilka przepisów na różne dania.
Badylarka - awatar Badylarka
oceniła na 7 1 rok temu
Spełnione marzenia Krystyna Mirek
Spełnione marzenia
Krystyna Mirek
Powrót do Jabłoniowego sadu to dla mnie wielka radość i upewnienie się, że ta seria nie bez przyczyny zajmuje ważne miejsce w moim czytelniczym sercu. Piękna jest ta rodzina. Piękne są relacje, które tworzą bohaterowie. Bardzo ich lubię również dlatego, że są dojrzali. Mądrzy. Ale Pani Krystyna Mirek to klasa sama w sobie więc nie ma co się dziwić. Dziewczyny wciąż walczą. O swoje szczęście. Na drodze napotykają różności, z którymi muszą sobie poradzić choć to trudne, choć chciałoby się odpuścić, odwrócić na pięcie i pobiec tam, gdzie lepiej. Tylko, że gdziekolwiek człowiek się nie uda, kiedyś jakieś trudności go dogonią. Znamy to, prawda? Gabrysia nadal marzy o spełnieniu się w roli mamy. Nawiązuje bliską relację z pewną małą dziewczynką... Julia prze do przodu jak tylko potrafi. Ale pustki w poczekalni swojej weterynaryjnej kliniki nie zapełni... Maryla dała jeszcze jedną szansę mężowi. Czy uda się im stworzyć na nowo rodzinę? Tylko o Anielce jakoś cicho... czy to znaczy, że jest dobrze? Wszystko to, z czym kobietom przychodzi się zmagać w jednym momencie staje pod znakiem zapytania. Pewne wydarzenie wymusza zatrzymanie się i ponowną weryfikację co jest naprawdę, naprawdę istotne. Piękna sprawa ten cykl. Mówię Państwu. Proszę się nie opierać jeśli ktoś jeszcze nie zna. Widziałam świetne boxy z tymi powieściami. W sam raz na prezent na Dzień Mamy! A jak rodzicielka przeczyta zawsze można na chwilę zakosić. Na chwilę dosłownie bo czyta się „Jabłoniowy sad” migiem. Za to zostaje w pamięci na bardzo, bardzo długo. Nie mam pojęcia, czy moje wyznanie będzie dla Was coś warte, ale zaryzykuję. Przecież mogę pisać i pisać. Kończąc zaznaczę, że powieści Pani Krystyny Mirek to te, które czytam w ciemno. Co więcej z przyjemnością czytam też wznowienia. Nigdy nie szkoda mi na nie czasu. Ta kobieta pisze niesamowicie. Uwielbiam i polecam. Przepraszam, że się powtarzam, ale wiecie, że jak emocje dopuszczamy do głosu to różnie bywa.
Książkanonstop - awatar Książkanonstop
ocenił na 7 1 rok temu
Garść pierników, szczypta miłości Natalia Sońska
Garść pierników, szczypta miłości
Natalia Sońska
Tę książkę miałam na liście "chcę przeczytać" od kilku lat. Znaleziona zapewne na LC w "polecajkach" tamtych lat. Przypadkowo trafiłam na nią teraz w bibliotece i stwierdziłam, że na święta będzie w sam raz. Ogólnie książka jest w porządku, chociaż znajdziemy tutaj wiele oklepanych motywów. Chociażby główna bohaterka, która jest dziennikarką i przeprowadza wywiad z przyszłym tru loffem zamiast koleżanki. No żywcem wyjęte z Greya. Kilku mężczyzn walczących o serce głównej bohaterki - też już było i trochę to przesada moim zdaniem była. Dwóch by w zupełności wystarczyło, a tu się można było 4 doliczyć. Wypadek samochodowy i amnezja - również nic oryginalnego. Mimo tego książkę się czyta naprawdę przyjemnie. Chociaż Hanka i Kinga są trochę denerwujące to da się je lubić. Zresztą duży plus, bo to pierwsza książka, którą czytam, w której jest bohaterka o imieniu Kinga. Wiktor, mimo stylizowania na bufona, jest naprawdę dobrym i miłym człowiekiem. Chyba był moim ulubionym bohaterem. Natomiast Marek to była porażka. Jako człowiek i jako szef. Tak życiowo, nie literacko. Myślałam też, że będzie jakaś akcja z Michałem, ale jednak temat został ucięty podczas wypadku. Autorka go później już nie poruszała. W ogóle fabuła po wypadku i pobycie w szpitalu bardzo szybko została sfinalizowana. Troszkę miałam niedosyt przez to. Przeglądając teraz LC zorientowałam się, że Natalia Sońska napisała jeszcze inne książki. Spora część z nich również dzieje się w okresie świątecznym. Myślę, że sięgnę kiedyś po kolejną książkę tej autorki.
Emily - awatar Emily
ocenił na 6 1 rok temu
Obudź się, Kopciuszku Natalia Sońska
Obudź się, Kopciuszku
Natalia Sońska
Mam wrażenie że jestem ostatnią osobą którą poznała tą cudowną powieść. Alicja młoda lekarka pracująca w jednym z krakowskich szpitali, poświęca się pracy ponad siły, bierze dodatkowe dyżury, zostaje na nadgodzinach, każde święta spędza w pracy. Po intensywnych namowach swoich przyjaciół, niechętnie wyjeżdża z nimi na sylwestra do Zakopanego. Tam zupełnie przypadkiem poznaje Michała przystojnego ratownika TOPR. W sylwestrową noc spotyka go w karczmie w której organizowana jest zabawa. Przez dużą ilość wypitego alkoholu Alicja daje się ponieść chwili i pozwala na pocałunek. Gdy wybija północ kobieta ucieka niczym Kopciuszek. Boso i bez kurtki, biegnie po śniegu i przy kilkunastostopniowym mroźnie co kończy się dla niej zapaleniem płuc i przymusowym dłuższym wolnym. Alicja nie wie co ma ze sobą zrobić , po rozmowie z przyjacielem postanawia odpocząć w górach, ponownie w tym samym pensjonacie, w którym zatrzymała się podczas Sylwestra. Los chciał, ze ponownie spotyka Michała, który jest synem właścicielki pensjonatu. Alicja i Michał miło spędzają czas na spacerach i górskich wyprawach. Po wspólnej nocy kobieta poraz kolejny ucieka. Czy para spotka się ponownie? Jak zakończy się ich historia? Czy poraniona przez podły los kobieta będzie potrafiła zaufać ? Książka jest absolutnie cudowna. Czytając przeniosłam się w góry, czułam ten klimat i przeżywałam rozterki razem z bohaterami. Powieść jest tak lekka i przyjemna że przeczytałam ją w jeden wieczór. Jeśli ktoś jeszcze nie czytał to gorąco polecam! ❄️
zaczytanaromantyczka - awatar zaczytanaromantyczka
oceniła na 10 1 rok temu

Cytaty z książki Szkoła żon. Pensjonat marzeń

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Szkoła żon. Pensjonat marzeń