Swatanie dla początkujących

Okładka książki Swatanie dla początkujących autora Maddie Dawson, 9788378898849
Logo Lubimyczytac Patronat
Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Swatanie dla początkujących
Maddie Dawson Wydawnictwo: NieZwykłe literatura obyczajowa, romans
392 str. 6 godz. 32 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Matchmaking for Beginners
Data wydania:
2019-03-06
Data 1. wyd. pol.:
2019-03-06
Liczba stron:
392
Czas czytania
6 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378898849
Tłumacz:
Mateusz Grzywa
Średnia ocen

                7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Swatanie dla początkujących w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Swatanie dla początkujących

Średnia ocen
7,0 / 10
174 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
928
722

Na półkach:

Autorka pisze w przyjemny i ciekawy sposób. Trochę zdziwiłam się kierunkiem w jakim zmierzała fabuła, ale to wyszło docelowo na plus. Każda osoba w tej opowieści jest inna, wyjątkowa i cieszę się, że mogłam poczytać o tych wszystkich ludziach. Jedynie Noah mnie denerwował, ale to kwestia jego osobowości.

Autorka pisze w przyjemny i ciekawy sposób. Trochę zdziwiłam się kierunkiem w jakim zmierzała fabuła, ale to wyszło docelowo na plus. Każda osoba w tej opowieści jest inna, wyjątkowa i cieszę się, że mogłam poczytać o tych wszystkich ludziach. Jedynie Noah mnie denerwował, ale to kwestia jego osobowości.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

447 użytkowników ma tytuł Swatanie dla początkujących na półkach głównych
  • 252
  • 190
  • 5
128 użytkowników ma tytuł Swatanie dla początkujących na półkach dodatkowych
  • 62
  • 33
  • 12
  • 8
  • 5
  • 4
  • 4

Tagi i tematy do książki Swatanie dla początkujących

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Tajemnica Sary H. Paulina Wróbel
Tajemnica Sary H.
Paulina Wróbel
Sława aktorki Małgorzaty Lindberg przemija wraz z przybywającymi jej zmarszczkami. Aktorka za wszelką cenę próbuje pozostać na pierwszych stronach gazet. Po szokującym spotkaniu z reżyserem w pensjonacie Klementynka, Małgorzata odjeżdża z piskiem opon i powoduje wypadek. Kobieta ginie na miejscu, ale jej dusza przechodzi w ciało innej kobiety - młodszej o dwadzieścia lat. Okazuje się to niebywałą szansą dla aktorki. Małgorzata może od nowa rozpocząć swoją karierę i nie przejmować się wiekiem. Jak poradzi sobie w nowym ciele? Czy uda jej się zabłysnąć na ekranach? Książka napisana jest bardzo przystępnym językiem i przyjemnym stylem. Bardzo miło spędziłam czas czytając tę lekturę. Już od początku autorka buduje napięcie i cały czas dzieje się coś ciekawego. W całej powieści przez ani chwilę nie wiało nudą. Bardzo pozytywnie odbieram ten tytuł i polecam wszystkim tym, którzy lubią powieści obyczajowe z nutą humoru ale i ciekawą akcją, która stale pędzi ku przodowi. Idealna książka na lato, na umilenie podróży czy relaks na leżaku. Niezwykle polubiłam też główną bohaterkę - Małgorzatę w ciele Sary. Mimo, iż miała zadziorny charakterek to dało się poczuć do niej sympatię, a nawet przywiązanie. Lubię takie wyraziste postaci pierwszoplanowe. Fabuła była naprawdę ciekawa i oryginalna. Z dużym zainteresowaniem śledziłam losy aktorki.
jestem_molem - awatar jestem_molem
ocenił na 8 3 lata temu
Zakochany przez przypadek Yoav Blum
Zakochany przez przypadek
Yoav Blum
Przypadki zdarzają się każdemu. Spóźnienie się na pociąg, zwolnienie z pracy, rozlanie kawy w ulubionej kawiarni. A jeśli to wcale nie przypadki, a części większego planu? Właśnie tym zajmują się Guy, Emily i Eric. Pracują dla tajnej organizacji, pozorując zbiegi okoliczności. Świat widzi efekty ich pracy jako zwyczajne przypadki, jednak w rzeczywistości zostały one starannie zaplanowane tak, aby zainicjowały zmiany w życiu ludzi: ktoś spóźni się na pociąg, by uniknąć wypadku, ktoś inny straci pracę, by obudzić w sobie duszę poety i tak dalej, i tak dalej... Pewnej nocy Guy znajduje pod swoimi drzwiami nowe, niecodzienne zlecenie. Znacznie trudniejsze i bardziej skomplikowane od tych, które przyszło mu wykonywać. To coś więcej niż zwykły zbieg okoliczności. To coś, czego konsekwencji Guy nie jest w stanie przewidzieć... Zacznę tę recenzję niestandardowo – od krótkiego nakreślenia, dlaczego nie byłam pewna, czy w ogóle zamieszczę ją tutaj czy gdziekolwiek indziej. "Zakochany przez przypadek" trafił na moją półkę dobrych kilka lat temu. Wtedy nie mówiono tak głośno o konflikcie w Strefie Gazy. Nie wiedziałam nawet, że autor, Yoav Blum, pochodzi z Izraela, dopóki kilka dni temu nie ściągnęłam książki z półki, nie otworzyłam jej i nie zerknęłam na kartę redakcyjną. W tamtej chwili zawahałam się, czy ją czytać, jestem bowiem przeciwna prowadzonej przez Izrael polityce i potępiam go za nieustające ataki na palestyńską ludność cywilną, nie chciałam zatem wspierać izraelskiego autora. Poczyniłam więc małe śledztwo – ów autor nie opowiedział się publicznie po żadnej ze stron konfliktu, nie dotarłam do żadnego oficjalnego komunikatu na ten temat, zdecydowałam więc, że książkę przeczytam i napiszę o niej kilka słów dla przysłowiowej zasady, skupiając się wyłącznie na treści utworu (który w żaden sposób nie dotyka konfliktu w Strefie Gazy). No dobrze, teraz możemy już przejść do zasadniczej części tej recenzji. "Zakochany przez przypadek" brzmi jak tytuł romansu, lecz zdecydowanie nie jest to klasyczny romans. To historia, owszem, romantyczna, ale wyróżniająca się ciekawym, oryginalnym konceptem – w świecie opisywanym przez Yoava Bluma istnieje tajna, zakrywająca o nadprzyrodzoną organizacja odpowiedzialna za kreowanie rzeczywistości. Zadaniem a jednocześnie pracą naszych głównych bohaterów, Guya, Emily i Erica, jest organizowanie zbiegów okoliczności tak, by wpływać na losy ludzi, a czasem i całego świata. Akcja rozbita jest na wiele wątków. Nie są szczególnie zawiłe, potrzeba naprawdę minimum skupienia skupienia, by ogarnąć tych wiele pozornie niezwiązanych ze sobą opowieści. Jednak sposób, w jaki zbiegają się i łączą wszystkie ich elementy, czyni lekturę tej książki wyjątkowo satysfakcjonującą. Nie poszczędzono tu zwrotów akcji i muszę przyznać, że kilka z nim naprawdę mnie zaskoczyło. Narracja sprytnie i skutecznie odwraca uwagę czytelnika od detali, koncertując się na elementach, które z kolei kierują nasze myśli na zupełnie inny tor. Zapamiętajcie jedno, tutaj nic nie dzieje się przez przypadek. Albo może nie zapamiętujcie tego? Wtedy czytanie sprawi Wam jeszcze więcej frajdy. Wiem, że przez to, co napisałam we wstępie, lektura książki Yoava Bluma może wydać się kontrowersyjna, nieetyczna. Jednak potraktowałam to doświadczenie jako przykład oddzielenia autora od jego dzieła, tym bardziej, że nie znalazłam przesłanek, by zaszufladkować go wyłącznie z powodu jego narodowości. Jeśli znajdę takową w późniejszym czasie, cóż, trudno. Stało się, książka została już przeze mnie zakupiona, przeczytana, zrecenzowana, a nawet (patrząc na ocenę) zarekomendowana. Nic nie wpłynie na mój odbiór, co najwyższej zmusi mnie do postawienia wyraźniejszej granicy między autorem a dziełem i do zaprzestania mówienia o nim. Żyjemy w skomplikowanych i bardzo upolitycznionych czasach, pozostańmy wierni naszym sercom i sumieniom.
VicthoriaAnneScarlet - awatar VicthoriaAnneScarlet
ocenił na 8 6 miesięcy temu
Więcej niż pocałunek Helen Hoang
Więcej niż pocałunek
Helen Hoang
Przeczytanie tej książki było dla mnie mieszanką fascynacji fabułą i… lekkiego niedosytu erotycznego. Początek naprawdę obiecywał powolną podróż w świat własnych odczuć, ciała i subtelnego odkrywania intymności głównej bohaterki, która zmaga się z bliskością. Pierwsze rozdziały były jak delikatne muśnięcie – miałam nadzieję na stopniowe, niemal namacalne budowanie napięcia. A potem… wszystko przyspieszyło do niewiarygodnej prędkości. Fabuła ruszyła z kopyta, postacie się rozwijały, świat stawał się coraz bardziej intrygujący – i muszę przyznać, że wciągnęło mnie to bez reszty. Nie mogłam się oderwać. Ale intymność między bohaterami również przyspieszyła, moim zdaniem zbyt gwałtownie, w sposób niekonsekwentny względem pierwszych rozdziałów i wiedzy na temat problemów bohaterki z seksualnością oraz jej autyzmu. Bohaterowie są niewątpliwie jedną z najmocniejszych stron tej powieści. Każdy z nich ma wyrazistą osobowość, konsekwencję w działaniu i swoją historię, dzięki czemu czułam, że naprawdę żyją na kartach książki. Szczególnie ujęły mnie relacje głównego bohatera z jego rodziną – pełne ciepła i realizmu, z wyraźnymi odcieniami kultury azjatyckiej. Niestety, ta dbałość o detale nie objęła głównej bohaterki, której więzi rodzinne były niemal niewidoczne. I tu pojawia się największy minus: obietnica powolnego odkrywania zmysłowości i intymności została w dużej mierze złamana. Sceny erotyczne, zamiast delikatnie narastać i budować napięcie, były często skrótowe, chaotyczne i momentami niespójne. Chemia między bohaterami była w porządku, a więź emocjonalna – wyczuwalna, ale nie wystarczająco zmysłowa, by poczuć motylki w brzuchu czy rumieńce na twarzy. Książka zapowiadała coś więcej, a ja czułam niedosyt. Dodatkowo, świat przedstawiony był niemal pominięty. Opisy otoczenia i tła pojawiały się sporadycznie, przez co trudno było w pełni zanurzyć się w historię – czytałam ją słowami, zamiast naprawdę ją doświadczać. Luki w opisach sprawiały, że brakowało głębi, a narracja miejscami była chaotyczna. Przeskoki między myślami bohaterów utrudniały śledzenie ich perspektyw, a dialogi, choć realistyczne, nie rekompensowały niedociągnięć w scenach intymnych. Podsumowując, książka ma w sobie wiele zalet – wciągającą, intrygującą fabułę i barwne, żywe postacie. Niestety, chaos narracyjny, niedopracowane sceny erotyczne i brak konsekwentnego budowania świata sprawiają, że trudno mi ją jednoznacznie ocenić. Dla miłośników bogatych postaci i rozbudowanej fabuły – warto przeczytać, ale jeśli szukacie powolnej, zmysłowej podróży bohaterki w świat własnej intymności, możecie poczuć lekkie rozczarowanie. Te aspekty pozostaną w mojej pamięci niedoszlifowane, a wrażenia sensualne muszę sama uzupełnić i dopasować we własnej wyobraźni.
MaruMatsuka - awatar MaruMatsuka
oceniła na 6 4 miesiące temu
Drive Kate Stewart
Drive
Kate Stewart
Jedna z najlepszych współczesnych powieści romantycznych, jakie przeczytałam. Historia Stelli wciąga od pierwszych stron i nie odpuszcza do końca. Największą siłą tej książki jest niezwykle trafne połączenie muzyki, emocji i napięcia — muzyczna playlista prowadzi czytelnika przez kolejne etapy życia bohaterki, a trójkąt miłosny sprawia, że trudno przestać „kibicować” wybranej stronie. Szczególnie spodobał mi się motyw rockmana z własnymi demonami, który zakochuje się bardziej, niż by chciał. Do tego dochodzi konflikt lojalności — przyszły szef Stelli darzy ją równie silnym uczuciem, co tylko zaostrza sytuację. Stella musi zdecydować, z kim chce dzielić przyszłość, a jej wybór okazał się dokładnie tym, na który po cichu liczyłam. Chętnie przeczytałabym kontynuację tej historii. Po drodze pojawia się też ciekawy wątek rodzinny — zwłaszcza konflikt Stelli z siostrą przez zakochanie się w Reidzie — który dodaje autentyczności i wywołuje dodatkowe emocje. Sceny namiętne są tutaj idealnie wyważone — czułe, powolne i ukazujące miłość, a nie tylko fizyczne zbliżenie. Nie ma ich ani za dużo, ani za mało, dzięki czemu podkreślają relację bohaterów zamiast ją przykrywać. To powieść zdecydowanie dla osób, które lubią czytać dla przyjemności, a przy okazji kochają muzykę i historie o uczuciach, które nie są oczywiste. Jako fanka romansów z muzykami w tle czuję się w pełni usatysfakcjonowana i z chęcią sięgnę po tę książkę ponownie.
danielka106 - awatar danielka106
ocenił na 10 2 miesiące temu
Kryminalne przypadki Matyldy Bożena Mazalik
Kryminalne przypadki Matyldy
Bożena Mazalik
Zamek, nieboszczyk i jałówka - czyli jak Matylda szukała spokoju, to zdanie na okładce książki zachęciło mnie do jej przeczytania. Może nie do końca trafny był ten opis, bo niby wszystko jest w książce, lecz nie już tak rewelacyjnie. Nie do końca to jest typowy kryminał, mimo tego, że nieboszczyków tu nie brakuje, ja nazwałabym tę książkę raczej komedia kryminalną z wątkiem romansu. No a teraz od początku. Główną bohaterką tej książki jest Matylda, w dniu ślubu Seweryn, jej narzeczony, oświadcza przed ołtarzem, że... musi się zastanowić na wypowiedzeniem słowa "tak". Tego było za dużo jak dla niej, wychodząc z kościoła spotyka dawnego znajomego Władka, i postanawia zamieszkać przez jakiś czas w jego rodzinnym zamku. Nie był to jednak zamek o jakim można by pomyśleć, to było stare, zaniedbane, brzydkie, koszmarne wręcz zamczysko, w którym panowała przytłaczająca, nieprzyjemna atmosfera. Wydawało się jakby nikt tu nie mieszkał. Jednak Matylda pomyślała, że tego jej właśnie potrzeba, oderwania od miasta, od znajomych, od rodziny, aby w spokoju poświęcić się dokończeniu malowania obrazów na wystawę. Władek wyjechał do Irlandii a by zarobić trochę pieniędzy, które chciał przeznaczyć na remont zamku, więc zostawił zamek oraz całe obejście ze zwierzętami pod opieką Matyldy. Do pomocy przy zwierzętach, a było ich tu trochę, czyli schorowany kuc, stado owiec z trykiem oraz jałówka, Władek zatrudnił pomocnika ze wsi, który miał doglądać inwentarz. Niespodziewanie do zamku przyjeżdża koleżanka Matyldy Ilka, mająca właśnie urlop, który postanowiła spędzić w zamku na odludziu razem z przyjaciółką. I właśnie dopiero teraz zaczyna się cały galimatias... Kobiety znajdują w zagrodzie jałówki nieprzytomnego parobka, którego wynajął Władek, przestraszone wzywają pogotowie i policję... Na tym skończę wprowadzenie do książki, bo nie miałam zamiaru napisać streszczenia, lecz chciałam trochę przybliżyć Wam trochę fabułę tej książki. Komedia jest nawet dość dobra, chociaż moim zdanie autorka chwilami zbytnio się rozpisywała nad niepotrzebnymi rzeczami, zbyt duża ilość informacji powoduje, że momentami możemy poczuć się lekko zagubieni. Mimo tego, że bohaterki są trochę jakby przerysowane, ograniczone i zdziecinniałe jak na dorosłe kobiety, to jednak nadrabiają to inteligentnym dowcipem czy ironią. Osoby lubiące rasowe kryminały może nie będą usatysfakcjonowani tą pozycją, (chociaż trupów tu nie brakuje) lecz myślę, że "Kryminalne przypadki Matyldy" jest książką, której warto poświęcić swój czas. Tym bardziej, że Pani Bożena Mazalik w bardzo ciekawy sposób sięga po miejscowe, śląskie legendy i opisuje Tarnowskie Góry, a ja chociaż tam nie byłam, potrafiłam sobie to wszystko wyobrazić. Polecam na lekki wakacyjny lub weekendowy dzień.
Myszka - awatar Myszka
oceniła na 7 4 lata temu
Powiedz mi to szeptem Kerry Anne King
Powiedz mi to szeptem
Kerry Anne King
"Nie wszystkie kobiety są bite. Mogą być inteligentne, niezależne oraz zdolne do podejmowania decyzji. Mogą żyć w tym świecie bez mężczyzn. Oczywiście nie wierzyłam, że mogłabym być taką kobietą. Nigdy nie zaczęłam w to wierzyć ......" Maisey Addington, główna bohaterka książki dowiaduje się, że jej mama jest w śpiączce. Pakuje się i razem z 12-letnią córką Elle wraca do rodzinnego domu. Kiedy jej matka umiera lekarze odkrywają u niej liczne zrośnięcia kości żeber, obojczyka i kości policzkowych. Jej ojciec może zostać oskarżony o zaniedbania wobec chorej żony. Na jego niekorzyść działa też zniszczenie wszystkich dokumentów, w których mogła się znajdować ostatnia wola kobiety. Powrót Maisey do domu powoduje, że otwierają się dawno zabliźnione w jej sercu rany. Maisey nie miała łatwego życia. Nigdy nie była w stanie spełnić oczekiwań swojej matki, a teraz jako samotna matka zmaga się z pracą i opieką nad córką. Jednak Elle jest najlepszym co ją w życiu spotkało i ma z nią bardzo dobre relacje. Na światło dzienne wychodzą sekrety, które jej matka przez tyle lat trzymała w tajemnicy. Dlaczego nie mogła ich zdradzić córce? Teraz Maisey już nic nie może zmienić. Musi zmierzyć się ze wszystkim sama. Poznanie trudnej prawdy powoduje, że kobieta podejmuje walkę. Ale walczy nie tylko o oczyszczenie z zarzutów swojego ojca, walczy też o swoją córkę z jej ojcem i o kogoś jeszcze ..... o kim nie miała pojęcia, że istnieje. We wszystkim pomaga jej przystojny strażak Tony, kolega z dzieciństwa. Ale on też skrywa w sercu okropną tajemnicę i uważa, że przez nią nigdy nie będą mogli być razem. Powieść przeplatana jest zapiskami z pamiętnika Leah, matki Maisy. Dzięki temu dowiadujemy się co spowodowało, że podjęła tak dramatyczną w skutki decyzję. Jaką ? Tego dowiecie się po przeczytaniu książki. "Powiedz mi to szeptem" to książka o skomplikowanych relacjach rodzinnych i trudnych wyborach. Pełno w niej zagadek, kłamstw i sekretów, a autorka świetnie buduje napięcie. Porusza bardzo trudne tematy uzależnień, przemocy psychicznej i fizycznej w rodzinie. Momentami trudna i przygnębiająca, ale daje też nadzieję na lepsze jutro. "Miłość i przebaczenie mają ogromną siłę".
Maria Manterys-Storma - awatar Maria Manterys-Storma
oceniła na 8 1 rok temu
Prawnicy Lilianna Garden
Prawnicy
Lilianna Garden
"Prawnicy" Lilianny Garden swoje musieli odczekać nim zabrałam się za czytanie. A kiedy już zaczęłam pojawiły się pilniejsze tytuły (wiecie, blogerskiej zobowiązania) i musiały znowu swoje odleżeć. Jednak kiedy się za nich ostatecznie zabrałam przeczytałam bardzo szybko. Nie miałam sprecyzowanych oczekiwań, chciałam poznać twórczość koleżanki z grupy literackiej, tym bardziej iż opowiadanie Lilianny (co prawda fantastyczne, ale jednak jej autorstwa) bardzo przypadło mi do gustu, no i słyszałam na temat "Prawników" dużo dobrego. Sama chciałam się przekonać czy i mnie przypadnie ta historia do gustu. "Pierwszy raz od dwunastu lat odczuwała narastającą panikę, przeczuwając, że wszystkie te starania, by odzyskać spokój i własne życie, powoli rozpadają się jak domek z kart." *** No dobra, będę szczera. Początkowo myślałam, że to będzie historia jakich wiele: ona zaczyna pracę w wymarzonym miejscu, on jest jej szefem, po początkowych niechęciach względem siebie zakochują się w sobie. Po drodze zaś mają różne perypetie prowadzące do szczęśliwego końca. Pomyliłam się. Z czego niezmiernie się cieszę. "Prawnicy" byli może trochę przewidywalni (ale nie czarujmy się, która fabuła nie jest w pewnym stopniu do przewidzenia), ale tym co mnie najbardziej w tej historii urzekło to osobowości i historia bohaterów. Na początku przytrzymał moją uwagę wątek trudnej sprawy, która ostro dawała w kość ekipie Matthew, bo kryminały to coś co bardzo lubię i chętnie czytam, ale potem zakochałam się w postaciach. Nie tylko w tych głównych, ale i w Drew, Elliocie, nawet Katie wzbudziła moją sympatię. Z pewnością tego czego nie można powiedzieć o postaciach stworzonych przez Liliannę, to to, że są papierowe. To pełnokrwiste i pełnowymiarowe postacie. Z wadami, zaletami, przeszłością, której poznawanie skupia uwagę czytelnika. Ich spójność psychologiczna i fakt, że możemy się z nimi identyfikować sprawia, że tym bardziej stają się nam bliżsi. *** Relacje rodzinne to niesamowicie skomplikowana sprawa, a zarazem doskonały materiał. To jeden z moich ulubionych motywów w powieściach i jeśli podobnie jak ja skupiacie na nim uwagę, jego szeroka gama w "Prawnikach" powinna Was usatysfakcjonować. Mnie usatysfakcjonowała wręcz niesamowicie. Sam wątek prawniczego świata stanowi miejsce akcji i punkt wypadowy, a autorka przedstawiła go w wystarczającym stopniu, by należycie przedstawić grunt. Różne sprawy, z którymi spotykają się bohaterowie dodają smaczku i jednocześnie pokazują jak różnorodne sprawy otrzymują przedstawiciele tego fachu. "(...) gdy się kocha, robi się rzeczy, o których nigdy byś nie pomyślał, że jesteś do nich zdolny." Podobał mi się także sposób w jaki autorka poprowadziła relację Matta i Cordelii i to, że choć byli głównymi postaciami ich historia nie przesłoniła tych dotyczących innych bohaterów, łącząc się w przemyślaną i spójną całość. Żeby jednak nie było, że tylko o ochy i achy;). Czasem czytanie opisów mi się dłużyło, ale na wypadek gdyby miało umknąć mi w nich coś istotnego nie poddawałam się. Krótkie rozdziały (oj, bardzo lubię), podrzucane sekrety do ujawnienia i wątek kryminalny (no jednak miałam go cały czas na uwadze, nie mogłam inaczej) trzymały mnie przy "Prawnikach" do samego końca i z przyjemnością dołączam do chóru głosów nawołujących: chcemy "Prawników 2"! I te cytaty na początku każdego rozdziału... No pychota. Za każdym razem zastanawiałam się w jaki sposób przekładają się na to, co będzie mnie czekać na kolejnych stronach. Lubicie takie smaczki? *** "Każdy ma swoje bagno, w którym prędzej czy później się znajdzie i albo ugrzęźnie w nim na amen, albo postara się z niego wydostać, nawet ociekając gównem." *** Zbliżając się ku końcowi tej opinii... Gdyby ktoś z Was zapytał mnie dlaczego polecam "Prawników" (bo z całego serca polecam) powiedziałabym, że dla bohaterów. Można stworzyć ciekawą historię, ale moim zdaniem to bohaterowie są jej filarami. A dobrze skonstruowani bohaterowie, mocno osadzeni w swoim świecie, charakterni i realni kradnący serca czytelników kradną całe show. Lilianna Garden wie jak wykreować postaci, które zapamięta się na długo.
StrefaBooki - awatar StrefaBooki
ocenił na 8 4 lata temu
Trzy razy miłość Jolanta Kosowska
Trzy razy miłość
Jolanta Kosowska
Historia miłości dwojga ludzi - Martyny i Łukasza, dwóch przeciwieństw zarówno pod względem charakterów, jak i stylu życia. Ich uczucie, nagle, mocne, wybuchowe i silne jest źródłem bólu, cierpienia, wielu konfliktów i nieporozumień. Bohaterowie nie potrafią żyć osobno, ale razem też im jest trudno. Czasami to uczucie jest na granicy toksycznej miłości i więzi. Autorka w swojej książce pokazała, że nie każda miłość jest piękna i łatwa. Czasami rani, niszczy, bywa toksyczna i rujnuje życie nie tylko zakochanych, ale też i otoczenia, w którym przebywają. Powieść ta to nie jest romans idealny. Jest o miłości silnej, ale bolesnej. Relacja między bohaterami z jednej strony jest cudowna - pełna emocji, bliskości, a z drugiej wyniszczająca, wysysającą życie... Autorka pokazuje nam ta drugą stronę uczuć, nieidealną, smutną, trudną. Czasami zachowanie bohaterów irytowało mnie. To, że ranili samych siebie, cóż czasem tak bywa, ale ciężko było mi znieść fakt ranienia osób bliskich im. Dzięki narracji z dwóch stron, poznajemy motyw działań obydwojga bohaterów, co sprawia, że możemy lepiej ich zrozumieć, stają się nam bliżsi. Historia skłoniła mnie do zastanowienia się nad tym jak ja bym postąpiła na miejscu bohaterów, czy miałabym tyle siły by walczyć o to uczucie, czy dałabym radę odpuścić? Nie mam jednoznacznych odpowiedzi na te pytania, bo tak się nie da. Życie nie jest zero-jedynkowe i tutaj też takie rozwiązanie nie istnieje...
zakochanawksiazkach - awatar zakochanawksiazkach
ocenił na 7 1 dzień temu
Morderstwo ma motyw Francis Duncan
Morderstwo ma motyw
Francis Duncan
„Morderstwo ma motyw” autorstwa Pana Francisa Duncana to klasyczny kryminał osadzony w sielankowej angielskiej wiosce Dalmering, gdzie dochodzi do brutalnego morderstwa jednej z organizatorek amatorskiego przedstawienia teatralnego. Na miejscu zbrodni pojawia się emerytowany sklepikarz i detektyw-amator, Mordecai Tremaine, który dzięki bystremu umysłowi i umiejętności obserwacji zaczyna rozplątywać sieć lokalnych sekretów i skrywanych motywów. Choć początek powieści wprowadza powoli, w miarę rozwoju akcji napięcie rośnie, a zagadka staje się coraz bardziej intrygująca. Tremaine, postać pełna ciepła i inteligencji, prowadzi śledztwo z wyczuciem i klasą, przypominając takich detektywów jak Hercule Poirot czy panna Marple. Autor pokazuje nam, że zbrodnia zawsze ma swoją przyczynę, która często tkwi głęboko w ludzkich emocjach, zazdrości, lęku lub zemście. Pokazuje też, że prawda, choć bywa ukryta za fasadą pozorów, może zostać odkryta dzięki cierpliwości, empatii i logicznemu myśleniu. Francis Duncan to pseudonim artystyczna autora, który tak naprawdę nazywał się William Underhill i żył w latach 1918–1988). Był brytyjskim pisarzem, który zasłynął serią detektywistyczną z Mordecaiem Tremaine’em. Jego twórczość przywołuje klimat tzw. złotego wieku kryminału, czerpiąc inspirację z Agathy Christie i innych klasyków gatunku. Po latach zapomnienia jego książki zostały na nowo odkryte i przetłumaczone na wiele języków, w tym polski, ciesząc się uznaniem fanów spokojnych, logicznych zagadek kryminalnych z eleganckim angielskim sznytem.
czarcie_pióro - awatar czarcie_pióro
ocenił na 6 8 miesięcy temu
Dziewczyna, którą znał Tracey Garvis-Graves
Dziewczyna, którą znał
Tracey Garvis-Graves
Annika i Jonathan poznali się w studenckim klubie szachowym. Sięgając po tę książkę wiedziałam, że rozdziały są pomieszane w czasie więc najpierw przeczytałam to, co było 10 lat temu, a później to co działo się współcześnie. Zdecydowanie tak bardziej historia do mnie przemawia. Muszę zgodzić się z niektórymi opiniami, które mówią że w sumie ta książka jest o niczym. Mamy dziewczynę (nie zdjagnozowaną), którą autorka pokazała jako nie przystosowaną do życia. Oraz chłopaka, który chce się nią chwalić (bo jest ładna) i który niby ją rozumie a jednak oczekuje że przestanie taka być. Ich zbliżenia.... no dla mnie to było po prostu smutne. Powód rozstania dla mnie zrozumiały natomiast nie rozumiem, ani zachowania matki, ani Jonathana. Tu powinien wkroczyć lekarz. Nie chowa się głowy w piasek w takich sytuacjach i nie oczekuje tego, czego oczekiwał "ukochany". Gdzieś w opiniach było jaki to Jonathan był cudowny i wspaniały. Nie uważam tak. Jego postępowanie, oczekiwania, słowa niejednokrotnie raniły by kogoś kto odczuwa emocje i odbiera otoczenie w taki sam sposób jak on sam. Jednak autorka tak przedstawiła bohaterkę że ta niemal przepraszała że żyje. Jego ostatni telefon - też bym nie oddzwoniła. Kobieta "pomiędzy" - no w du.ę bym kopnęła. Cała historia nie jest taka zła, bo wciąga i ja nie mogłam się doczekać aby się dowiedzieć jak to się potoczy mimo, że sporo rzeczy mnie drażniło. Zakończenie jednak mnie nieco rozczarowało. Annika przeszła samą siebie ale zabrakło mi pov Jonathana z tego co czuł. Jak wszystko odbierał. A rysunek? Wgmnie zepsuł wszystko....
Whitecoffe - awatar Whitecoffe
ocenił na 6 1 rok temu
Nigdy cię nie opuszczę J.L. Butler
Nigdy cię nie opuszczę
J.L. Butler
Powieść autorstwa J.L. Butler, „Nigdy cię nie opuszczę”, to thriller psychologiczny, który z dużą zręcznością eksploatuje lęki związane z obsesją, utratą kontroli i mrocznymi sekretami ukrytymi pod maską profesjonalizmu. Moja ocena to rzetelne 6/10 – to sprawnie napisane czytadło, które dostarcza rozrywki na jeden lub dwa wieczory, choć opiera się na fundamencie dość mocno wyeksploatowanych gatunkowych klisz. Fabuła: Fatalne zauroczenie w wersji współczesnej Główną bohaterką jest Francine odnosząca sukcesy prawniczka, której uporządkowane życie zaczyna się rozpadać po nawiązaniu płomiennego romansu z żonatym klientem. Gdy mężczyzna zostaje oskarżony o brutalne morderstwo swojej żony, Francine staje przed dramatycznym dylematem: chronić swoją karierę i reputację czy zaryzykować wszystko dla człowieka, którego – jak się szybko okazuje – prawie nie zna. Butler z dużą wprawą buduje intrygę, w której zacierają się granice między ofiarą a oprawcą, a każda kolejna strona podsuwa nowe wątpliwości co do intencji głównych bohaterów. Mocną stroną powieści jest jej tempo. Autorka wie, jak dawkować informacje, by utrzymać ciekawość czytelnika, umiejętnie przeskakując między perspektywą prawniczą a czysto emocjonalną rozsypką protagonistki. Francine nie jest postacią krystaliczną, co dodaje historii realizmu – jej błędy i słabości sprawiają, że intryga staje się bardziej namacalna. Zamiast budować klimat na subtelnościach, Butler stawia na dynamikę zdarzeń i psychologiczne gierki. Napięcie w powieści wynika z narastającego poczucia osaczenia – prawniczka orientuje się, że ktoś ją obserwuje, a jej bezpieczny świat staje się pułapką. Autorka świetnie pokazuje, jak łatwo jest zmanipulować osobę inteligentną, uderzając w jej najczulsze punkty: potrzebę bliskości i lęk przed samotnością. Styl jest lekki, nastawiony na akcję, co sprawia, że przez kolejne rozdziały płynie się bardzo szybko. Najważniejsze wnioski i rady płynące z tej lektury to: Granica zawodowa to bezpieczeństwo: Powieść uczy, że łamanie zasad etyki w pracy (szczególnie w prawie) to prosta droga do katastrofy osobistej. Nie ufaj pierwszej wersji wydarzeń: Najważniejszą lekcją jest zachowanie dystansu do czarujących osobowości, które pojawiają się w naszym życiu w momentach słabości. Sekrety mają swoją wagę: Butler pokazuje, że jedno kłamstwo wymusza kolejne, tworząc spiralę, z której nie ma ucieczki bez bolesnej konfrontacji z prawdą. Książce brakuje oryginalności. Motyw „niebezpiecznego romansu” i „osaczonej prawniczki” widzieliśmy już wielokrotnie w kinie i literaturze. Brakujące cztery punkty wynikają z pewnej przewidywalności finału oraz zachowań głównej bohaterki, które momentami bywają irracjonalne nawet jak na standardy thrillera. To solidna pozycja dla fanów gatunku, którzy szukają emocji bez konieczności głębokiej analizy filozoficznej. „Nigdy cię nie opuszczę” to historia o tym, jak wysoka cena bywa płacona za chwilę zapomnienia. J.L. Butler stworzyła thriller, który czyta się z zainteresowaniem, ale który nie zostaje w pamięci na dłużej niż kilka dni po lekturze. Poza tym jestem zdegustowana mikroskopijną czcionką, która utrudniała czytanie.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 6 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Swatanie dla początkujących

Więcej
Maddie Dawson Swatanie dla początkujących Zobacz więcej
Maddie Dawson Swatanie dla początkujących Zobacz więcej
Maddie Dawson Swatanie dla początkujących Zobacz więcej
Więcej