Smokologia. Wielka księga smoków

Okładka książki Smokologia. Wielka księga smoków
praca zbiorowa Wydawnictwo: Debit fantasy, science fiction
32 str. 32 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Dragonology - The Complete Book of Dragons
Data wydania:
2007-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2007-01-01
Liczba stron:
32
Czas czytania
32 min.
Język:
polski
ISBN:
83-7167-279-8
Tłumacz:
Patrycja Zarawska
Średnia ocen

                7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Smokologia. Wielka księga smoków w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Smokologia. Wielka księga smoków

Średnia ocen
7,5 / 10
104 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
74
22

Na półkach:

Bardzo dobra książka dla zaczynających czytać chłopaków!
Na początku do oglądania, ciekawe i pobudzające wyobraźnię ilustracje powodują, że dziecko samo nie wiedząc kiedy, zaczyna czytać.
Dziewczynki również się zainteresują, ale moim zdaniem jest to pozycja warta zainteresowania rodziców 6 - 7 letnich, dynamicznych chłopców, których do książki trudno jest zachęcić, którym trudno jest usiąść choćby na moment na tyłkach.
Dorosłym może wydawać się iż jest to przerost formy nad treścią, ale w tym wypadku nie o to chodzi...

Bardzo dobra książka dla zaczynających czytać chłopaków!
Na początku do oglądania, ciekawe i pobudzające wyobraźnię ilustracje powodują, że dziecko samo nie wiedząc kiedy, zaczyna czytać.
Dziewczynki również się zainteresują, ale moim zdaniem jest to pozycja warta zainteresowania rodziców 6 - 7 letnich, dynamicznych chłopców, których do książki trudno jest zachęcić, którym...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

261 użytkowników ma tytuł Smokologia. Wielka księga smoków na półkach głównych
  • 157
  • 101
  • 3
92 użytkowników ma tytuł Smokologia. Wielka księga smoków na półkach dodatkowych
  • 66
  • 9
  • 6
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Smokologia. Wielka księga smoków

Inne książki autora

praca zbiorowa
praca zbiorowa
Książki, które powstały w wyniku prac zbiorowych lub trudno jest przypisać im konkretnych autorów.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Nadejście Smoków A.J. Lake
Nadejście Smoków
A.J. Lake
Dwójka młodych bohaterów, wielki skarb, stare zło, tajemniczy wędrowiec, a także smoki i bogowie. Czy istnieje lepszy przepis na dobrą książkę fantasy? Pewnie tak, aczkowiek tutaj ten konkretny sprawdził się znakomicie. Jedynastoletni książę Edmund zostaje wysłany przez matkę do wuja, gdyż jego kraj ogarniają coraz większe niepokoje z powodu najeźdźców, z drugiej strony jest jego rówieśniczka Elspeth córka kapitana od lat pomagająca na morzu. Splotem przypadku, a może przeznaczenia? Tajemnicza skrzynia trafia na ten sam pokład co książę, a ów pokład należy do ojca Elspeth. Spokojna podróż zmienia się w koszmar, gdy rozpętuje się najgorsza burza, jaką widziały te wody. Tak rozpoczyna się największą przygoda ich życia, choć żadne z nich nie miało na nią ochoty. Elspeth dostaje skarb i poznaje swoje przeznaczenie, lecz jedyne czego pragnie to odnaleźć ojca i wrócić do domu. Edmund oj, źle znosi prawdę o sobie, bowiem okazuje się, że należy do starej magicznej rasy o niezbyt dobrym PR. Pogodzenie się z tym i nauczenie władanie nowo nabytymi umiejętnościami będzie nie lada wyzwaniem, a przecież to nie jedyny problem. Wkońcu jak przystało na porządną przygodę antagonista nie śpi, wręcz drepta im po piętach i wyciąga szpony w i ich kierunku, a do dyspozycji ma nie tylko magię, ale i całą armię na skinienie palca. Historia zatem jest poprowadzona dobrze, są momenty spokoju, gdzie czytelnik może odpocząć i dzikiej akcji, gdzie serce przyśpiesza. Jednak nie sami plusami żyje książka, brakuje mi trochę więcej opisów świata, większość krajów czy drogi jest omówiona w dwóch słowach, lub w ogóle, co znacznie obniża ocenę, druga rzecz, to brak bardziej zarysowanego opisu systemu wiary, oraz historii. Wiemy, że świat jest podzielony na wiarę w wielu bogów, oraz nowego jednego boga. Ze strzępków informacji w różnych miejscach podchodzono do nowej wiary ostrożnie lub wrogo. Mam nadzieję, że drugi tom trochę rozwinie te kwestie.
W_poszukiwaniu - awatar W_poszukiwaniu
ocenił na 7 2 lata temu
Avatar Jamesa Camerona. Tajny Raport o Świecie Pandory Dirk Mathison
Avatar Jamesa Camerona. Tajny Raport o Świecie Pandory
Dirk Mathison Maria Wilhelm
Książka "Tajny raport o świecie Pandory. Avatar Jamesa Camerona" jest gratką dla fanów filmów, i zdecydowanie jest tu trochę ciekawostek! Całość napisana jest jakby w formie przewodnika bądź podręcznika pisanego przez osobę żyjącą w świecie z filmu. Książka składa się z sekcji o astronomii u geologii Pandory, życiu Na'vi, faunie, florze, a kończy się spisem technologii używanej przez ludzi. Początek był ciekawy. Chociaż mocno naukowy, rozjaśnił wiele rzeczy. Wyjaśnili trochę kwestię Unobtanium i jego dość kiczowatej nazwy, a do tego dowiedziałam się w końcu po tylu latach, że Pandora znajduje się przy Alfa Centuri. Wiem też teraz, że ta rajska kraina jest jednym z księżyców Polifema. Część o faunie bardzo mi się podobała, w końcu poznałam nazwy różnych stworzeń z filmu a do tego różne interesujące ciekawostki 😁💫 Mam też wrażenie, że niektóre z omawianych zwierząt pojawiły się w filmie na bardzo krótko, a tu tyle można o nich powiedzieć. Jeśli chodzi o florę, te rozdziały pokazują, jak przemyślana jest roślinność Pandory i że za tym wszystkim kryje się coś więcej niż ładne liście i oczarowująca na ekranie bioluminescencja. Sekcja o technologii i broni była dla mnie akurat nudna, ale na pewno wiele osób zainteresuje jak przystosowana jest ludzka technologia do rzeczywistości z Pandory, gdzie jest mniejsza grawitacja i większy magnetyzm. Podsumowując, choć może niektóre sekcje są ciekawsze od innych, nie żałuję że przeczytałam tę książkę i jeśli ktoś bardzo lubi świat Pandory warto ją chociażby przejrzeć, by zobaczyć ile myśli zostało włożone w starzenie tego świata i dowiedzieć się różnych drobnych rzeczy, o których w filmie nie mówią ^^
Bookedparadise - awatar Bookedparadise
ocenił na 6 2 lata temu
Beowulf Caitlín R. Kiernan
Beowulf
Caitlín R. Kiernan
Recenzja książki Caitlin R. Kiernan: Beowulf Caitlin R. Kiernan opowiada historię, która pulsuje pod czaszką; przesiąkniętą wonią krwi i miodu sagę, którą powinno się recytować o północy na bagnach i na samotnych górskich szczytach. Snuje opowieść o bohaterstwie, o płonącym ogniu i o złocie, naznaczoną miłością, tajemnicą oraz - chwilami - skrajnym okrucieństwem i gwałtem. Starą opowieść, która zasługuje na to, by ją powtarzać tak długo, jak długo ludzi fascynują bohaterowie, potwory i mrok. Opowieść dla każdego z nas. Wszyscy mamy swoje demony. Beowulf myślał, że jego demonem jest Grendel... -------------------------------------------------------- Książka na podstawie scenariusza, po niej najchętniej obejrzał bym film. Jest to gratka dla każdego fana mitologii nordyckiej takiego jak ja. Książka jest nią przesiąknięta. Poza mitologią masa tu akcji. Znajdziecie też zabawne momenty i teksty postaci. Książka wciąga o płynie się przez nią tak szybko jak Drakkar - łódź wikingów - płynęła przez wody Skandynawii. Uwielbiam wikingów i świetnie bawiłem się czytając tę książkę. Myślę, że światu jest potrzebne więcej książek z motywem mitologii nordyckiej. I mimo, że niektóre słowa jak np "Bifrost" były napisane inaczej niż powszechnie znane to i tak książka mi się podobała i moja ocena to 4/5 ⭐⭐⭐⭐⭐ #bookstagrampl #książki #books #book #książka #czytambolubie #książkoholik #maniakksiążkowy #recenzjaksiążki #książkiżyciem #książkomania #dobraksiążka
Nemo_BookFish - awatar Nemo_BookFish
ocenił na 7 1 rok temu
Zaklinacz Cieni G.P. Taylor
Zaklinacz Cieni
G.P. Taylor
G.P. Taylor był policjantem, zapalonym motocyklistą, członkiem ekipy technicznej zespołów rockowych. Współpracował z takimi formacjami jak The Stranglers, Sex Pistols, Elvis Costello czy Adam and the Ants. Fascynował się okultyzmem i, jak sam wspomina, „nie był zbyt pobożnym człowiekiem”. Dopiero w latach osiemdziesiątych zaangażował się w ruchy chrześcijańskie i został wikariuszem kościoła anglikańskiego. Po czterdziestce zaczął pisać. Jego debiutancki Zaklinacz cieni odniósł w Wielkiej Brytanii spory sukces finansowy. To alegoryczno-religijna powieść fantasy w duchu Kronik Narnii, odpowiedź na ateistyczne lektury spod znaku Harry’ego Pottera i Mrocznych materii. Rzecz dzieje się w przeszłości w magicznej wersji naszego średniowiecza. Lokalny pastor z rejonu Whitby, a zarazem czarnoksiężnik, niejaki Demurral, zdobywa potężny artefakt rodem z dalekiej Afryki. Potrzebuje drugiego, by wraz z wygnanym z raju bożkiem Pyratheonem przejąć władzę nad światem. Opór stawia mu miejscowy trzynastolatek wraz z koleżanką oraz ich rówieśnik, przybyły z Egiptu Rafael. Ekipa ta może jednak liczyć na pomoc wszystkich ludzi dobrej woli, a także Riathamusa, jedynego prawdziwego boga na świecie. Rafael mimo anielskiego imienia nie jest aniołem, jednak anioły się w książce pojawiają. Podobnie jak ożywione trupy, zabójcze potwory i potężne zaklęcia zdolne wywołać sztorm na morzu. Od klasycznych powieści fantasty Zaklinacz cieni różni się tym, że bohaterowie mają boskiego sprzymierzeńca. Modlitwa nieraz pomaga Rafaelowi wydostać się z matni; ponadto w życiu kieruje się chrześcijańskimi zasadami miłości i współczucia. Tym samym zupełnie nie przypomina swoich przyjaciół czy postaci z innych książek gatunku. Nie wszystkim to się spodoba. Zaklinacz cieni jest co prawda powieścią dla młodzieży, jednak nawet młodzież może być zniesmaczona takim nietypowym i chyba nieco infantylnym wizerunkiem bohatera. Całość jest jednak zgrabnie napisana, przyzwoicie przetłumaczona i niezbyt długa. Czyta się ją szybko i – to ważne dla rodziców – jest dosyć „bezpieczną” lekturą. Może niepozbawioną przemocy, ale wolną od przekleństw, seksu czy choćby czarnego humoru. Starszym czytelnikom jednak Zaklinacza cieni odradzam. Są lepsze książki dla nas. Więcej recenzji: https://zdalaodpolityki.pl/category/ksiazka/
Michał Zacharzewski - awatar Michał Zacharzewski
ocenił na 6 6 lat temu

Cytaty z książki Smokologia. Wielka księga smoków

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Smokologia. Wielka księga smoków