rozwiń zwiń

Śmierć dysydenta. Dlaczego zginął Aleksander Litwinienko?

Okładka książki Śmierć dysydenta. Dlaczego zginął Aleksander Litwinienko?
Alexander GoldfarbMarina Litwinienko Wydawnictwo: Magnum biografia, autobiografia, pamiętnik
332 str. 5 godz. 32 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Death of a dissident: the poisoning of Alexander Litvinenko and the return of the KGB
Data wydania:
2007-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2007-01-01
Liczba stron:
332
Czas czytania
5 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-89656-32-2
Tłumacz:
Władysław Jeżewski
Średnia ocen

                7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Śmierć dysydenta. Dlaczego zginął Aleksander Litwinienko? w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Śmierć dysydenta. Dlaczego zginął Aleksander Litwinienko?

Średnia ocen
7,1 / 10
46 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1101
741

Na półkach:

Litwinienko: FSB nie wybacza.

Przejmująca historia człowieka, jednego z największych przeciwników Władimira Putina, mającego czelność powiedzieć prawdę o krwawych wydarzeniach czeczeńskich. Autorzy (żona i przyjaciel) zamordowanego przedstawiają drogę do władzy kremlowskiego satrapy, namaszczenie go przez Borysa Jelcyna. Nadmieniają o konflikcie zbrojnym w Czeczenii i okolicznościach go poprzedzających.

Aleksander Litwinienko od początku związany był ze służbami, należał do KGB i FSB, został otruty w 2006 roku, miesiąc wcześniej śmierć poniosła Anna Politkowska. Mężczyzna badał okoliczności jej zabójstwa, ale nie dane było mu dokończyć śledztwa. W jednym z londyńskich hoteli podano mu herbatę z trucizną, był nią radioaktywny polon 2-10. Żył jeszcze dwadzieścia trzy dni. Stanowisko brytyjskich śledczych było jasne: ''Z dużym prawdopodobieństwem działali na zlecenie FSB, w ramach operacji, na którą zgodę wydał prezydent Rosji''. Wątpliwości nie mieli również sędziowie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka: ''Rosja była odpowiedzialna za zamordowanie Aleksandra Litwinienki w Zjednoczonym Królestwie''. Ponadto, orzeczono także:'' Działali jak agenci państwa rosyjskiego''.

Bohater omawianej publikacji w 2001 roku uzyskał azyl polityczny, w następstwie ujawnienia informacji, że został wyznaczony do eliminacji Borysa Bierezowskiego. Zasugerował udział przywódcy Federacji Rosyjskiej w zamachach z 1999 roku. Była to szeroko zakrojona akcja terrorystyczna, wymierzona w cywilną ludności Moskwy, dochodziło do seryjnych wybuchów w blokach mieszkalnych. Propaganda kremlowska oskarżyła o to ''czeczeńskich terrorystów". O tym, że to kłamstwo, przekonaliśmy się dzięki Litwinience. Ów natrafił na dokumenty, wynikało z nich, że za zamachy odpowiedzialne były rosyjskie służby specjalne, dla umotywowania inwazji na Czeczenię.

''Wojna w Czeczenii potrzebna była ludziom dawnego KGB, bo w stanie wojny o wiele łatwiej uzasadnić istnienie rozbudowanego aparatu tajnych służb państwowych i stałego wzrostu ich roli w państwie. Litwinienko zaczął o tym mówić i dlatego zginął''.

W publikacji poruszono kwestię wojny czeczeńskiej, ukazano dramat tamtejszej społeczności, ale sposób prowadzenia narracji jest monotonny. Otrzymujemy wiele interesujących wiadomości, arkana pracy agentów FSB, knowania rosyjskich oligarchów.

Jaka jest Rosja Putina? Kwitnie korupcja, powiązania, bandytyzm, przepaść klasowa. A teraz napadł na Ukrainę.

Litwinienko: FSB nie wybacza.

Przejmująca historia człowieka, jednego z największych przeciwników Władimira Putina, mającego czelność powiedzieć prawdę o krwawych wydarzeniach czeczeńskich. Autorzy (żona i przyjaciel) zamordowanego przedstawiają drogę do władzy kremlowskiego satrapy, namaszczenie go przez Borysa Jelcyna. Nadmieniają o konflikcie zbrojnym w Czeczenii i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

145 użytkowników ma tytuł Śmierć dysydenta. Dlaczego zginął Aleksander Litwinienko? na półkach głównych
  • 88
  • 57
38 użytkowników ma tytuł Śmierć dysydenta. Dlaczego zginął Aleksander Litwinienko? na półkach dodatkowych
  • 26
  • 3
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Śmierć dysydenta. Dlaczego zginął Aleksander Litwinienko?

Czytelnicy tej książki przeczytali również

I powraca wiatr Władimir Bukowski
I powraca wiatr
Władimir Bukowski
Powrót po latach do wspomnień a właściwie autobiografii, Władimira Bukowskiego, czołowego dysydenta w Rosji Sowieckiej epoki Chruszczowa i Breżniewa. W tych czasach dysydentów była mała grupka, a władze się z nimi nie patyczkowały: więzienie albo szpital psychiatryczny. Bukowski wie, o czym pisze, bo przesiedział się w więzieniach, łagrach i szpitalach psychiatrycznych ponad 11 lat. Wielokrotnie był wtrącany do karceru, podejmował głodówki, raz był nawet przymusowo dokarmiany, opis tego procederu jest wstrząsający. To, że przeżył, zawdzięcza silnemu zdrowiu, wielu innych zmarło w czasie odsiadki. Może najbardziej wstrząsający jest w książce opis, jak to z przeciwników ustroju robiono chorych psychicznie, bo przecież ktoś, kto otwarcie krytykuje ZSRR, nie może być zdrowy na umyśle. Mamy tu portret cynicznego do szczętu psychiatry Łunca (o ile wiem, nigdy mu z głowy włos nie spadł), który z polecenia KGB zapędził setki ludzi do szpitala psychiatrycznego. Dostajemy opis koncepcji schizofrenii bezobjawowej, która stała się świetnym narzędziem robienia ze zdrowych ludzi wariatów. A tak pisze Bukowski o pobycie w psychuszce: „Do zwyczajnych więziennych udręk dochodziły udręki szpitala psychiatrycznego: bezterminowe odosobnienie, przymusowe leczenie, bicie i zupełne bezprawie. Nie było się komu skarżyć – każda skarga lądowała w historii twojej choroby, rozpatrywano ją jako dowód twojego szaleństwa.” (s.200) Przedstawienie straszliwych warunków przebywania w radzieckiej psychuszce to chyba największy walor tej książki. No i są jeszcze łagry, autor dokładnie opisuje straszne warunki życia w nich: bezprawie, szalejącą korupcję, trudną walkę z naczalstwem w obronie swojej godności. Prawdę mówiąc, te historie są jak z czasów stalinowskich, ale zdaje się, że do dzisiaj niewiele się zmieniło, vide książka 'Człowiek, który siedział' Fiedarowa opisująca system więzienny w czasach Putina. Ciekawe są kulisy uwolnienia Bukowskiego, oto w 1976 r., w czasie odsiadywania kolejnego wyroku, został, pod naciskiem Zachodu, wymieniony na innego więźnia, szefa komunistycznej partii Chile – Luisa Corvalana. Wtedy to lud radziecki stworzył czastuszkę: 'Pomieniali chuligana na Luisa Corvalana, gdie najdiotsa taka bladź, sztoby Lońku (tzn. Breżniewa), pomieniat'. Książka jest świetnie napisana, czyta się ją jak powieść sensacyjną. Myślę, że duża w tym zasługa tłumacza – Andrzeja Mietkowskiego.
almos - awatar almos
ocenił na 8 11 miesięcy temu
Ochotnik. O rotmistrzu Witoldzie Pileckim Marco Patricelli
Ochotnik. O rotmistrzu Witoldzie Pileckim
Marco Patricelli
Trochę wymęczona lektura, przede wszystkim ze względu na pewnego przebierającego się za nietoperza dziwoląga z Gotham, który ostatnimi czasy zawładnął moim życiem literackim i rozrywkowym ;) Muszę jednak na początku zaznaczyć, że włoskiemu autorowi książki należą się ukłony za podjęcie problematyki znanej raczej Polakom. Jak podaje Wikipedia, ta praca jest pierwszą pełną monografią o Witoldzie Pileckim, wliczając w to polską historiografię. Czapki z głów, panie Patricelli. Do dobrych stron tego opracowania zaliczyłbym: rzetelnie przedstawione tło historycznie (szczególnie czasy II RP i pierwszych lat stalinizmu w powojennej Polsce), chronologicznie uporządkowany wywód, zamieszczanie w głównym tekście fragmentów źródeł, liczne zdjęcia, słowniczek niemieckich wyrażeń obozowych oraz zestawienie skrótów organizacji występujących w książce. Do gustu nie przypadły mi przypisy zamieszczone w aneksie książki - zdecydowanie wolę model odwołań znajdujących się na końcu strony, na której występuje dany przypis. Książkę "męczyłem" pewnie też dlatego, że narracja jest prowadzona w sposób niekonsekwentny. Czas przeszły często przeplatany jest z czasem teraźniejszym. Autor powinien zdecydować się na jeden wariant i trzymać się go konsekwentnie od początku do końca książki - to elementarz warsztatu pracy historyka. Książkę mimo wszystko z czystym sumieniem mogę polecić czytelnikom, którzy chcą nabyć szczegółową wiedzę o Witoldzie Pileckim, szczególnie z czasów jego pobytu w obozie Auschwitz-Birkenau oraz z lat powojennych.
Dominik Sobczyk - awatar Dominik Sobczyk
ocenił na 6 2 lata temu

Cytaty z książki Śmierć dysydenta. Dlaczego zginął Aleksander Litwinienko?

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Śmierć dysydenta. Dlaczego zginął Aleksander Litwinienko?