Słownik mitów i tradycji kultury

Okładka książki Słownik mitów i tradycji kultury
Władysław Kopaliński Wydawnictwo: Bellona encyklopedie, słowniki
1510 str. 25 godz. 10 min.
Kategoria:
encyklopedie, słowniki
Format:
papier
Data wydania:
2006-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1985-01-01
Liczba stron:
1510
Czas czytania
25 godz. 10 min.
Język:
polski
ISBN:
9788373991750
Średnia ocen

                8,5 8,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Słownik mitów i tradycji kultury w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Słownik mitów i tradycji kultury

Średnia ocen
8,5 / 10
242 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
191
32

Na półkach: , ,

Nieodlaczny i niezastapiony towarzysz, czytany dla samej przyjemnosci poznawczej lub tez przy okazji lektury innych ksiazek, gdy jakies pojecie lub slowo sprawiaja klopot. Hasla sa tak ciekawie i przyjemnie napisane, ze same w sobie stanowia wciagajaca lekture, ani troche nie wieje tu sucha, encyklopedyczna nuda. Mamy tutaj cala skarbnice tematow i watkow historycznych, mitologicznych, zwiazanych ze sztuka, literatura, muzyka, ale tez cale mnostwo sentencji i zwrotow, ktore wprawdzie znamy, uzywamy w naszej mowie codziennej, lecz ich znaczenie i zrodloslow gdzies ulecialy z powszechnej swiadomosci, a tutaj sa doskonale i ze znawstwem wyjasnione. Poziom merytoryczny stoi tutaj na najwyzszym poziomie. W swiecie szybko dostepnych, mialkich i byle jakich informacji z internetowej wikipedii ta pozycja to najcennejsza perla, absolutny must have dla humanistow i wszystkich zainteresowanych szeroko pojeta kultura

Nieodlaczny i niezastapiony towarzysz, czytany dla samej przyjemnosci poznawczej lub tez przy okazji lektury innych ksiazek, gdy jakies pojecie lub slowo sprawiaja klopot. Hasla sa tak ciekawie i przyjemnie napisane, ze same w sobie stanowia wciagajaca lekture, ani troche nie wieje tu sucha, encyklopedyczna nuda. Mamy tutaj cala skarbnice tematow i watkow historycznych,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

706 użytkowników ma tytuł Słownik mitów i tradycji kultury na półkach głównych
  • 353
  • 346
  • 7
200 użytkowników ma tytuł Słownik mitów i tradycji kultury na półkach dodatkowych
  • 142
  • 36
  • 8
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3

Inne książki autora

Władysław Kopaliński
Władysław Kopaliński
Polski leksykograf, tłumacz, wydawca, w latach 1949–1954 prezes i redaktor naczelny Spółdzielni Wydawniczej „Czytelnik”. Urodził się w zasymilowanej rodzinie żydowskiej, jako syn właściciela fabryki kopert Samuela Sterlinga (zm. 1933) i Reginy z domu Wilner (zm. 1932); był najmłodszy spośród pięciorga rodzeństwa. Uczył się w gimnazjum realno-filozoficznym im. Michała Kreczmara w Warszawie. Studiował anglistykę na Uniwersytecie Warszawskim, ale studiów nie ukończył. W latach 30. pomagał ojcu w prowadzeniu drukarni (będąc jej współwłaścicielem). W 1936 ożenił się z Adelą Bartoszewicz (zm. 22 lutego 2007). W czasie II wojny światowej przebywał w Warszawie, zdecydował się nie iść do getta, był żołnierzem organizacji PLAN. W czasie wojny stracił nieomal całą rodzinę. Tuż przed wybuchem powstania warszawskiego przedostał się do Lublina. Od końca 1944 do kwietnia 1959 zastępca dyrektora programowego do spraw artystycznych Polskiego Radia w Lublinie, przeniesionego w marcu 1945 do Warszawy. W latach 40. i 50. XX wieku autor audycji radiowych „Odpowiedzi z różnych szuflad”. W latach 1949–1954 redaktor naczelny, a później prezes Spółdzielni Wydawniczej „Czytelnik”, w latach 1954-1974 publicysta „Życia Warszawy” (gdzie publikował cotygodniowy felieton – był m.in. twórcą polskiego słowa „nastolatki”, użytego po raz pierwszy w felietonie pt. „Autentyczny widz” z 2 maja 1959). W latach 1956-1970 był członkiem komitetu redakcyjnego „Pism” Tadeusza Boya-Żeleńskiego. Korespondent PAP w Waszyngtonie (1958-1960). W marcu 2007 ożenił się z Anną Mysłowską, tłumaczką literatury pięknej (m.in. książek Rachel Billington i J.M. Coetzee). Tłumaczył literaturę anglosaską (m.in. Sinclaira Lewisa), był autorem opracowań dzieł literatury klasycznej i współczesnej. Powszechnie znany jako autor dzieł leksykograficznych i encyklopedycznych. Wyróżnienia i nagrody: Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski (1945), Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski (1954). Laureat Nagrody kulturalnej „Solidarności”, nagrody Warszawskiej Premiery Literackiej – Książka Roku (1985), Nagrody Nike Warszawska (1986) – za Słownik mitów i tradycji kultury; Nagrody Funduszu Literatury, nagrody Międzynarodowego Kuratorium Książki Dziecięcej IBBY, włoskiej nagrody European Prize „Pier Paolo Vergerio” (1988) – za Opowieści o rzeczach powszednich; Nagrody Edytorskiej Polskiego PEN Clubu (1991 – za całokształt twórczości), nagrody Ikara (1996). Członek PPR (1946–1948), PZPR (1948–1981). Należał do Związku Literatów Polskich (1949–1983) i Stowarzyszenia Pisarzy Polskich (1989–2007). Mieszkał w Warszawie, przy ul. Koszykowej 1. Zmarł po długiej chorobie nowotworowej ponad miesiąc przed swoimi 100 urodzinami. Został pochowany 15 października 2007 w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie (kwatera B31-tuje-16).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Mity greckie Robert Graves
Mity greckie
Robert Graves
Najobszerniejsza z książek z serii "Rodowody cywilizacji" (mój egzemplarz), jaką do tej pory miałem w ręku. 666 stron tekstu, a w tym prawie połowa dużo mniejszą czcionką, niż tekst podstawowy, co z pewnością, gdyby była ona jednolita, spowodowałoby dodatkowe co najmniej 150 stron. Niestety, nie był to jednak tekst ani najlepszy, ani jeden z lepszych, jakie zaoferowała czytelnikom ta seria. W telegraficznym skrócie wygląda to tak: ponad 170 rozdziałów podzielonych jest na 3 części każdy; pierwszy referuje główną zawartość danego mitu, wraz z jego - często - wieloma wariantami; drugi to wykaz źródeł, jakimi posłużył się uczony autor; trzeci natomiast stanowi komentarz jakby naukowy (chociaż zarówno sam Graves, jak i Aleksander Krawczuk, twórca wstępu do pracy dla polskiego odbiorcy, zastrzegają, że dzieło to nie ma charakteru naukowego, a przynajmniej górują tam spekulacja i hipotezy). Całość robi wielkie wrażenie, ponieważ bije z książki ogromna erudycja autora. Nie tylko nie ogranicza się on wyłącznie do mitologii greckiej, ale w części komentatorskiej ukazuje ją na szerokim tle innych mitologii (od sumeryjskiej, babilońskiej, żydowskiej, po nordycką, irlandzką, walijską, etc.). Jest to z pewnością najjaśniejsza strona tej publikacji. Dodatkowym atutem jest język. Autor, oprócz tego, że był profesorem (swojego czasu nawet na Oxfordzie), był przede wszystkim wziętym pisarzem, o niemałym dorobku i zasługach na tym polu twórczości intelektualnej. Niestety, nie mogę temu dziełu dać zbyt wysokiej noty. Przede wszystkim dlatego, że jest ono do bólu schematyczne. Napisane zostało w sposób encyklopedyczny i czyta się je jak zbiór haseł z ich wyjaśnieniem. Na dłuższą metę przyprawia to nie tylko ból oczu, ale i "duszy". Męczą długie partie podobnych tematycznie mitów. Czasem tylko znajdziemy coś odżywczego, co pozwala na pobudkę z czytelniczego letargu. Mimo wszystko nie żałuję, że zabrałem się do tej lektury (a sporo czasu przeleżała się czekając na swą kolejkę). Może i czytanie jej od deski do deski nie należy do najprzyjemniejszych chwil z książkami jakie miałem w życiu, ale pozwoliło na gruntowne odświeżenie sobie tematyki mitologii greckiej, a ponadto wzbogacenia swej wiedzy o wiele wątków, o których wcześniej albo zupełnie nie wiedziałem, albo już o nich zapomniałem. Komentarz do wielu z mitów po raz kolejny potwierdza, iż poszczególne wierzenia, od czasów najdawniejszych po dzień dzisiejszy, to tylko transplantacja tych samych idei i rozwiązań, które na osi czasu ujawniają się w coraz to nowych odsłonach.
Munk - awatar Munk
ocenił na 6 2 miesiące temu
Mitologia Greków i Rzymian Zygmunt Kubiak
Mitologia Greków i Rzymian
Zygmunt Kubiak
Co tu dużo mówić - jestem absolutnie oczarowany i nie wiem nawet od czego zacząć. Znajomość kultury europejskiej, a zwłaszcza jej literatury, nie jest możliwa bez znajomości mitologii Greków i Rzymian. Można by o tym napisać nie tylko esej, ale i wiele książek (co zresztą robiono). I o ile w szkole zdobywamy co nieco podstawowych wiadomości o mitach, to ta wiedza zdecydowanie domaga się pogłębienia. Czyta się Parandowskiego, który jest rzeczywiście mitologią skrojoną na potrzeby szkolne. Parandowski stara się stworzyć spójną opowieść, przystępną dla piętnastolatków. Ale to niemożliwe bez dokonania drastycznych uproszczeń i w rezultacie możemy wyrobić sobie dość mętny, jeśli nie fałszywy obraz greckiej (i rzymskiej) mitologii. I wtedy wchodzi Kubiak - cały na biało. To pozycja dla bardziej dojrzałego i ambitniejszego czytelnika, lektura wymagająca, ale i arcyciekawa. Autor zanurza swoje dzieło w szerokim kontekście starożytnej kultury - stara się przybliżyć genezę mitów na tle faktów historycznych i odkryć archeologicznych. Od początku przedstawia nam źródła, z których czerpiemy wiedzę o wierzeniach antycznych ludów. Następnie, z warsztatową precyzją i uczciwością wytrawnego filologa, daje nam solidny wykład mitologii - od teogonii, przez opowieści o władcach Olimpu, po dzieje heroiczne i rzymską adaptację. Dowiadujemy się kim byli autorzy, od których czerpiemy wiedzę o prastarych wierzeniach, oraz dlaczego mity docierają do nas w różnych wariantach. A także, czego nie wiemy (i jak wiele musimy rekonstruować na podstawie strzępów dostępnych informacji). To napisawszy, muszę jeszcze dodać, że język autora to polszczyzna najwyższej próby - uczona, bogata, ale zrozumiała dla przeciętnego zjadacza chleba (jeśli się trochę wysili). Należy się 10 gwiazdek i na pewno ta książka zostanie ze mną na dłużej.
melizmat - awatar melizmat
ocenił na 10 3 miesiące temu
Piórka Jan Izydor Sztaudynger
Piórka
Jan Izydor Sztaudynger
Miły czytelniku, upraszam cię wielce, Nie pij fraszek haustem – sącz je po kropelce. Wbrew prośbie autora połknąłem jego fraszki na raz, ekspresowo i trochę nieuważnie. Nie przeszkodziło mi to w docenieniu ich uroku. Te literackie drobiazgi wpisały się już na stałe w krajobraz polskiej literatury. Pierwsze nasze skojarzenie z fraszkami to oczywiście Jan Kochanowski, ale już drugie to właśnie Sztaudynger (notabene też Jan). Poeta, satyryk i tłumacz (urodzony i zmarły w Krakowie, ale związany również z Łodzią czy Zakopanem) zasłynął oczywiście z wydanych w 1954 r. "Piórek". Niniejszy wybór (dokonany przez córkę autora Annę) został poszerzony o teksty z późniejszych lat (pochodzące m.in. z "Kropel lirycznych", "Krakowskich piórek", "Piórek z gór"). Co wyróżnia epigramaty Sztaudyngera? Błyskotliwość, lekki dowcip i przenikliwa znajomość natury ludzkiej. Mają one wymiar uniwersalny, ale stanowią też trafny komentarz do polskiej rzeczywistości z pierwszych dekad po wojnie (zwłaszcza w aspekcie obyczajowym). Z obszernego zbioru wypisałem 40 fraszek, które szczególnie chciałbym zapamiętać. Część dotyczy stosunków damsko-męskich (w tych autor celował), inne mają charakter bardziej refleksyjny i dotykają tematu przemijania. Zabawne, oryginalne, mądre. Oparte na grze słów i pomysłowych skojarzeniach. Wciąż aktualne i warte cytowania – Fraszki Jana Sztaudyngera Piekło Piekło na człowieka W jego sercu czeka. Złe słowo Zastąpić umie bombę atomową. Rześki staruszek Na stare lata – Na młode lata… Bajka o cyniku Mistyk wystygł. Wynik: cynik! Rzadko Rzadko pełnia Marzenia spełnia. Marzenie i zdarzenie Kiedyż was pożenię?! Dojrzewanie i dojrzałość Trzeba dojrzeć Aby dojrzeć… Poezja Łapanie tęczy Do sieci pajęczej. Natura ludzka Więcej się stłucze niż sklei Za pomocą idei. Memento mori Memento mori między osłami Brzmi: Salami! Pierwsze pytanie Kiedy stworzył Bóg Adama, On zapytał się – A dama? Po zjedzeniu jabłka Adam ujrzawszy, że Ewa jest naga, Innego raju już się nie domaga. Rajska depesza Jabłek nie jadam. Zmądrzałem. Adam. Trudności z ocaleniem Jak ocalić takie jagnię, Które samo wilka pragnie? Męska stałość On był stały – Tylko one się zmieniały. Obwieszczenie Na buzi plakat – Że w sercu vacat. Plażowa rewelacja Najlepiej to widać na plaży, Że kobieta nie ma twarzy. Zmajoryzowany Gdzie rządzą żądze, Tam ja nie rządzę. O czterech szczeblach Jej drabina do kariery Ma cztery litery. Agnes Twoim imieniem się pieszczę, Gdyby tak tobą jeszcze? Nie z tobą Nie z tobą się żenię, Poślubiam me marzenie... Alea iacta est Rzekł ktoś rzucając chudą żonę: – Kości zostały rzucone! Dobra żona Żona mi odpowiada, Bo mi nie odpowiada. Sukcesy Nigdy mi nie odmówiły Te, które mi się śniły. Oda o młodości Młodość jest wyborną rzeczą, Tylko młodzi temu przeczą. Granice świata Zakreślany własnym nosem Mikrokosmos jest kosmosem. Rada Nie narzucaj światu Swojego formatu. Niczym Niczym się ludzie tak nie nudzą Jak szczęściem własnym i niedolą cudzą. Wynalazek Bóg mowę nam wymyślił Dla ukrywania myśli. Pozwól Pozwól nie tęsknić mi, Boże, Do tego, co być nie może. Dni Dni mnie oszukały, Znienacka w lata się zmieniały. Obliczanie lat Źle się oblicza wiek człowieka, Człowiek ma tyle lat, wiele go jeszcze czeka. Wzajemność My zabijamy czas, A on zabija nas. Czas Czas krok po kroku nam zmienia Gorycz pamięci – w słodycz zapomnienia. Spodziewana niespodzianka Nie zbudzę się pewnego ranka, Ot, spodziewana niespodzianka. Tranzyt Nie boję się nie niebytu, Boję się chwili tranzytu. Każdy ma Każdy ma całą śmierć, Choćby miał życia tylko ćwierć. Wieczność Wieczność przed nami i wieczność za nami, A dla nas chwila między wiecznościami. Trema Śmierci nie ma – Jest tylko przed nią trema. Testament mój Żyłem z wami, kochałem i cierpiałem z wami, Teraz żyjcie, kochajcie, cierpcie sobie sami.
Wojtek Kusiński - awatar Wojtek Kusiński
ocenił na 6 1 rok temu
Słownik symboli Władysław Kopaliński
Słownik symboli
Władysław Kopaliński
Zachwyca. Bogactwem cytatów, odniesień do literatury, filozofii. Co rusz to można tu spotkać cytaty z Szekspira, Izajasza, Hioba, ale i Dantego, Nietzschego, Goethego, z eposu o Gilgameszu, i naszych np. Kochanowskiego. Jedno hasło można czytać i czytać. Przeważają odniesienia do kultury judeo-chrześcijańskiej, która stanowi fundament naszej kultury, ale można też znaleźć echo innych cywilizacji. Indyjskiej w moim odczuciu zbyt słabe. Nie znalazłam tu cytatów z Mahabharaty, czy Upaniszad, Rygwedy. Być może są, ale nie aż tak wiele, bym na nie trafiła. Brakuje mi tego. Co prawda mam Mity i symbole w indyjskiej sztuce i kulturze Heinricha Zimmera, ale ciekawie byłoby przeczytać o tym więcej w kontekście różnych kultur. I właśnie w ujęciu Kopalińskiego. Niestety jednak nawet w takich hasłach jak ogień, czerwień, taniec, czy tygrys kojarzonych też z Indiami nie ma żadnych odniesień. Znalazłam je natomiast w związku z takimi hasłami jak: 3 Trójka symbolizuje bóstwo, świętość, swastykę, światło, Słońce, ogień, medytację. W hinduizmie Trimurti to Brahma -Stwórca, Wisznu-Życie i Śiwa - Śmierć. 4 Czwórka to symbol Wszechświata materialnego. W hinduizmie i buddyzmie Lokopala to poruszający się na słoniach strażnicy czterech stron świata: Indra panujący nad wschodem, Waruna - nad zachodem, Jama - nad południem i Kubera - nad północą. W buddyzmie obowiązują cztery prawdy: życie jest cierpieniem; pragnienie i chęć życia są źródłem cierpienia; pokonanie pragnień kończy cierpienie; i kończy cykl reinkarnacji. BIAŁY Na Wschodzie bywa kolorem żałoby i śmierci, kolorem całunu. Białość łączy się z absolutem, z początkiem i końcem, stąd często stosowana w ceremoniach narodzin, wtajemniczenia, ślubu i śmierci. "Oznacza nieobecność lub sumę barw". BLIŹNIĘTA Mitra i Waruna - w mitologii indyjskiej para bogów, których wzywa się łącznie. Mitra reprezentuje związek między człowiekiem a człowiekiem, a Waruna - związek między bóstwem a człowiekiem. Rama i Lakszman to w indyjskim eposie "Ramajana", przyrodni bracia, pierwszy jest królem, wcieleniem cnoty, czczonym w Indiach jako awatar boga Wisznu. Aświnowie - to bóstwa wedyjskie. Przedstawiają sobą gwiazdę zaranną i wieczorną wędrujące w orszaku słońca po niebie. Brakuje mi bliźniąt spośród pięciu braci Pandawów z "Mahabharaty". DOLINA w Indiach północno-zachodnich symbolizuje szczęście. Kaszmir słynie z Doliny Szczęścia, które budzi doświadczane w tym miejscu uczucie oddzielenia od reszty świata. DRZEWO w tradycji indyjskiej odwrócone korzeniami do góry przedstawia Kosmos; korzeniami wysysa ono z nieba moc Słońca i światła duchowego, oddając je w postaci liści opadających na ziemię; Wg Upaniszad gałęzie tego drzewa to ogień, woda, ziemia i powietrze. Figowiec pagodowy jest symbolem wiedzy duchowej, wszechświata i Trimurti (trójcy bogów Śiwy, Wisznu i Brahmy) - to drzewo określa całość Wszechświata i sytuację człowieka w świecie; w niektórych miejscach w Indiach drzewa są obiektem kultu, związanego z nadzieją na potomstwo; drzewo to też znak wiecznego odradzania się; zrzucając liście umiera częściowo trwając jako całość; iglaste - symbolizuje wiecznego ducha i nieśmiertelność. LOTOS Kwiat otwarty ku słońcu, znak medytacji, dążenia do spokoju, prawdy absolutnej, nirwany. Lotos jest też symbolem Koła Życia, nieustającego cyklu narodzin, życia i śmierci. W mitologii indyjskiej z pępka Wisznu wyrasta lotos ruchomy zmienny Wszechświat zrodzony z nieruchomej centralnej siły Słońca. Lotos jest też atrybutem żony boga Wisznu Lakszmi, bogini pomyślności. Brahmę, boga stwórce przedstawia się na liściu lotosu, Buddę na jego kwiecie. Lotos dla Wschodu jest odpowiednikiem symbolu róży i lilii dla Zachodu. "Lotos 5-płatkowy symbolizuje narodziny, wtajemniczenie, małżeństwo, odpoczynek po pracy, zgon. 8-płatkowy - harmonię kosmiczną. 1000-płatkowy - ogół objawień duchowych". "Om mani padme hum (sankryt) - Om, klejnot jest w kwiecie lotosu, amen - mantra oznaczająca nirwanę utajoną w realnym świecie". To formuła mistyczna lamaistycznego buddyzmu (bezustanna modlitwa lub zaklęcie). MAŁPA W mitologii indyjskiej Hanuman to boska małpa o czerwonej twarzy, czczona w postawie stojącej. Pojawia się w eposie "Ramajana" jako wzór bohaterskiej przyjaźni okazanej Ramie, awatarowi Wisznu. MOTYL w buddyzmie jest atrybutem Buddy. OBOJNAK Indyjski lingam, symbol falliczny przedstawiany razem z swym żeńskim odpowiednikiem joni reprezentuje prasiłę, światło z którego promieniuje życie". ODDECH Tchnienie, Atman (sanskryt: dusza, jaźń, Najwyższy Duch, Jaźń Uniwersalna) to sedno osobowości człowieka, niezmienne w cyklu reinkarnacji. "Oddychanie w ćwiczeniach jogi (pranajama- kontrola oddechu), prowadzi do samadhi, stanu koncentracji doskonałej, kiedy organizm wchłania nie tylko powietrze, ale i światło słoneczne. Trudności w oddychaniu symbolizują trudności w przyswajaniu zasad ducha i Kosmosu". OKO "Wszechwidzące "oko świata" (Słońce) to także indyjski bóg ognia Agni i Budda." PAW - "kontrast między świetnymi pozorami a szpetną treścią"; "paw płacze patrząc na swe nogi", zgodnie z indyjską legendą paw stracił swoje równie piękne jak upierzenie nogi zamieniając się na czas konkursu tanecznego na nogi z przepiórką; konkurs się skończył, a przepiórka uciekła na pawich nogach. Paw jest symbolem Indii, ptasim godłem Indii, tak jak Polski orzeł i bocian. SŁOŃ A architekturze hinduskiej używa się figury słonia jako podpory (kariatydy), bo w mitologii indyjskiej na słoniu wspiera się świat.jawi się jako symbol ziemi o strukturze kosmosu - kula wsparta na czterech słupach. Występuje w hinduizmie w postaci słoniowogłowego boga Ganeśa, syna Śiwy i Parwati, pana początku i wejścia, tego, kto usuwa przeszkody, kto troszczy się o literaturę i naukę. Bywa wierzchowcem bogów (Indry) i królów. W buddyzmie Mahajanie bodhisattwa symbolizujący uprzejmość i szczęście dosiada trój- lub sześciogłowego słonia. Słoń odgrywał rolę w walkach między innymi z Aleksandrem Macedońskim podczas jego najazdu na Indie. Zgodnie z legendą Budda pod postacią białego słonia wszedł w łono swej matki Mai. SWASTYKA (sanskryt: svastika- tworzący dobrobyt; svasti-powodzenie, su-dobrze, asti - on jest) - znak dobrobytu i pomyślności u hindusów, buddystów i dżinistów. U dżinistów swastyka symbolizuje cztery możliwe miejsca odrodzenia się duszy: w świecie zwierząt, roślin, w piekle, w ludziach i duchach. Swastyka u buddystów oznacza Buddę, to obraz Koła Prawa obracającego się wokół nieruchomego Centrum. TRÓJZĄB to atrybut hinduskiego boga Śiwy. Poszczególne zęby oznaczają "przeszłość, teraźniejszość i przyszłość lub stawanie się, istnienie i przemijanie". WĄŻ Wąż Kundalini (z sanskrytu o Kali "ozdobiona kolczykami"). Według Tantra-jogi przedstawia on sobą energię kosmiczną, pociąg seksualny, umiejscowioną u podstawy kręgosłupa człowieka. Tatra -joga dąży do przebudzenia w człowieku węża Kundalini i rozciągnięcia go w górę aż do ośrodka siły duchowej,który znajduje się tuż pod czaszką. Fascynująca książka. Kopalnia i studnia wiedzy jednocześnie. Boleję jednak, że mam ją w klejonym wydaniu, więc coraz częściej mam w ręce nie tylko książkę, ale i pojedynczą kartkę.
Tamanna - awatar Tamanna
oceniła na 8 8 lat temu
Opowieści biblijne Zenon Kosidowski
Opowieści biblijne
Zenon Kosidowski
Takie opowieści…. Ta recenzja będzie miała charakter historyczny. Odwołamy się do dawnych czasów i spróbujemy skonfrontować je z dzisiejszymi. Dziś o „Opowieściach biblijnych” Zenona Kosidowskiego…. Do tej książki wróciłam po…. blisko pół wieku. Jako nastolatka, wraz z innymi wówczas spragnionymi wiedzy, wchłanialiśmy jak przysłowiowa gąbka, wszystko, co napisał Kosidowski. Ach, szalone lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte… Książka ukazała się po raz pierwszy w 1963 roku i od razu zrobiła furorę. We wszystkich kręgach. Zwolennicy rozczytywali się w wyjaśnianiu plag egipskich. Przeciwnicy krytykowali za … krytykę Biblii. Bo Biblia jest nie do czytania, nie do szukania taniej sensacji, ale do wierzenia w nią, w to, co zawiera. Jako że też kiedyś młoda byłam, wiem, że to, co zakazane jest najlepsze. Jeśli więc ksiądz na lekcji religii, (nie, to wówczas nie były jeszcze lekcje, to była katecheza w salkach przy kościołach) grzmiał, że Kosidowski kala wiarę, to młody człowiek, nawet nie znający Kartezjusza1, szukał odpowiedzi na liczne nurtujące go pytania. Bo młody człowiek bunt ma w naturze. (kolejna taka afera w moim otoczeniu wybuchła po serii „antyreligijnych” książek Dana Browna, ksiądz uczący w szkole zakazał czytania „herezji”). Po roku 1980 i paru innych, nieżyjący już Kosidowski idealnie wpisał się w schemat pisarza komunistycznego. Po pierwsze występował przeciwko nauce Kościoła Katolickiego. Po drugie pisał o Biblii w czasach, kiedy panował socjalizm. Mało tego, pozwolono mu drukować książki na tematy religijne. Po trzecie – jego utwory przetłumaczono na język rosyjski i wydano w ZSRR! No tak, ostatni argument przeważa. Kto miał kontakt z ZSRR – wrogiem wszystkiego. Maryla Rodowicz też. W związku z tym, że w osobie pisarza odkryto wroga klasowego, zapomniano o nim. Dopiero po wielu latach zaczęto przyglądać się jego pisarstwu. Zauważono, że utwory nie powstały w wyniku prowadzenia własnych badań np. archeologicznych. Pisarz po prostu zbierał wieści ze świata, czytał innych i tworzył oparte na tekstach źródłowych opowieści. Bibliografię zawsze starannie podawał. Czy miał rację? Nie wiem. Jedni twierdzą, że tak. Inni – nie. Ci drudzy nadal uważają go za antykościelnego komunistę niszczącego prestiż Biblii. W każdym razie jego książki do dziś nie doczekały się osobnych artykułów w Wikipedii. A szkoda, bo w pamięci czytelników w wieku senioralnym, te książki nadal są obecne. „Opowieści biblijne”, czytane po wielu, wielu latach ciągle są przyjemne. Proste, czytelne streszczenia biblijnych ksiąg i napisane równie prosty językiem komentarze sprawiły, iż czytałam ponownie tę książkę z przyjemnością. Nie wywołała u mnie emocji, jak przed laty, bo już ją znałam. Czy dzisiejszy młody czytelnik da się ponieść owym emocjom? Postanowiłam swój egzemplarz przekazać właśnie zaczytanemu nastolatkowi …. Pożyjemy, zobaczymy….
gks - awatar gks
ocenił na 8 10 miesięcy temu
Bajki Jean de La Fontaine
Bajki
Jean de La Fontaine
Do jego królewskiej wysokości księcia Delfina 6 Konik polny i mrówka 9 Krók i lis 10 Żaba i wół 10 Dwa muły 9 Pies i Wilk 10 Biesagi 10 Jaskółka i ptaszki 10 Mysz domowa i mysz polna 9 Człowiek i jego wizerunek 9 Smok o wielu głowach 9 Złodzieje i osioł 8 Symonides ostrzegany przez bogów 7 Śmierć i nieszczęśliwy człowiek 8 Śmierć i drwal 9 Kawaler średniego wieku i dwie kochanki 7 Lis i bocian 7 Dziecko i bakałarz 10 Kogut i perła 10 Szerszenie i pszczoły 7 Dąb i trzcina 9 Przeciwko wybrednym krytykom 6 Rada szczurów 9 Małpa sędzią w procesie wilka z lisem 9 Dwa buhaje i żaba 7 Nietoperz i dwie laski 9 Ptak raniony strzałą 6 Wyżlica i sąsiadka 7 Orzeł i chrabąszcz 5 Lew i Mucha 9 Osioł z ładunkiem gąbek i osioł z solą 9 Lew i szczur 10 Astrolog wpada do studni 7 Zając i żaby 8 Kogut i lis 9 Kruk naladuje orła 9 Paw skarży się Junonie 9 Kotka zamieniona w kobietę 8 Lew i osioł na łowach 7 Ezop wyjaśnia testament 6 Młynarz, syn jego i osioł 9 Członki i żołądek 8 Wilk pasterzem 7 Żaby proszą o króla 8 Lis i kozioł 8 Orlica, maciora i kotka 7 Pijak i jego żona 10 Podagra i pająk 7 Wilk i bocian 7 Lew powalony przez człowieka 9 Lis i winogrona 8 Łabędź i kucharz 8 Wilki i owce 9 Lew w starości 5 Filomena i Prokne 6 Żona utonęła 10 Łasica w spiżarni 9 Kot i stary szczur 7 Lew zakochany 8 Pasterz i morze 8 Mucha i mrówka 9 Ogrodnik i pan 7 Osioł i piesek 9 Bitwa szczurów i łasic 9 Małpa i delfin 9 Człowiek i bożek drewniany 6 Sójka przybrana w pióra pawie 9 Wielbłąd i kij pływający 9 Żaba i szczur 9 Haracz zwierząt dla Aleksandra 7 Zemsta konia nad jeleniem 7 Lis i popiersie 9 Wilk, koza i koźlę 7 Wilk, matka i dziecię 5 Słowo Sokratesa 8 Starzec i jego synowie 9 Wyrocznia i bezbożnik 6 Skąpiec traci swój skarb 9 Oko pańskie 7 Skowronek z pisklętami i rolnik 6 Drwal i merkury 10 Garnek gliniany i garnek żelazny 6 Rybka i rybak 8 Uszy zająca 6 Lis kusy 8 Starucha i dziewki 9 Satyr i pielgrzym 9 Koń i wilk 9 Rolnik i jego synowie 9 Góra w połogu 5 Szczęście i dziecko 7 Doktorzy 6 Kura złote jaja znosząca 9 Osioł niosący relikwie 9 Jeleń i winogrady 9 Wąż i pilnik 6 Zając i kuropatwa 8 Orzeł i sowa 10 Lwie przygotowania do wojny 9 Niedźwiedź i dwaj kompanowie 8 Osioł w lwiej skórze 7 Pasterz i lew 7 Lew i myśliwy 8 Febus i Boreasz 10 Jowisz i dzierżawca 9 Kogut, kot i myszka 9 Lis, małpa i zwierzęta 10 Muł chełpiący się rodowodem 6 Starzec i osioł 7 Jeleń przeglądający się w wodzie 8 Zając i żółw 9 Osioł i jego panowie 8 Słońce i żaby 6 Chłop i żmija 8 Lew chory i lisy 7 Ptasznik, jastrząb i skowronek 8 Koń i osioł 8 Pies puszczający zdobycz dla cienia 10 Woźnica co ugrzązł w błocie 9 Szarlatan 8 Niezgoda 7 Młoda wdowa 7 Epilog 6 Do Pani de Montespan 6 Mór wśród zwierząt 7 Zły ożenek 8 Szczur anachoreta 6 Czapla 7 Panna 7 Życzenia 7 Na dworze lwa 9 Sępy i gołębie 10 Landara i mucha 8 Mleczarka i dzban z mlekiem 9 Proboszcz i nieboszczyk 6 Człowiek goniący za fortuną i drugi, który śpi czekając na nią 9 Dwa koguty 7 Niewdzięczność i niesprawiedliwość ludzka względem fortuny 6 Wróżki 7 Kot, laska i królik 6 Głowa i ogon żmii 8 Zwierzę na księżycu 8 Śmierć i starzec 7 Szewc i bankier 8 Lew, wilk i lis 8 Potęga bajek 8 Człowiek i pchła 9 Kobiety i sekret 9 Pies niosący obiad swemu panu 6 Żartowniś i ryby 6 Szczur i ostryga 7 Niedźwiedź i miłośnik ogrodów 10 Dwaj przyjaciele 8 Wieprz, koza i baran 9 Tyrzys i amaranta 7 Pogrzeb lwicy 9 Szczur i słoń 8 Horoskop 7 Osioł i pies 6 Basza i kupiec 6 Wartość wiedzy 6 Jowisz i pioruny 8 Sokół i kapłon 6 Kot i szczur 6 Potok i rzeka 7 Edukacja 5 Dwa psy i ośla padlina 9 Wilk i strzelec 9 Nieuczciwy depozytor 8 Dwa gołąbki 7 Małpa i lampart 8 Żołądź i dynia 10 Uczeń, bakalarz i właściciel sadu 7 Rzeźbiarz i posąg jowisza 6 Mysz zamieniona w dziewczynę 6 Błazen sprzedaje mądrość 6 Ostryga i pieniacze 10 Wilk i chudy pies 8 Nic zanadto 8 Świeca woskowa 8 Jowisz i podróżny 7 Kot i lis 9 Mąż, żona i złodziej 9 Skarb i dwaj ludzie 7 Małpa i kot 6 Kania i słowik 7 Pasterz i trzoda 6 Dwa szczury, lis i jajo 5 Człowiek i wąż 9 Żółw i dwa kaczory 9 Ryby i czapla 9 Zagrzebywacz i jego kum 7 Wilk i pasterze 9 Pająk i jaskółka 7 Kuropatwa i koguty 6 Pies, któremu uszy obcięto 8 Pasterz i król 6 Ryby i pasterz grający na flecie 6 Dwie papugi, król i jego syn 8 Lwica i niedźwiedzica 8 Dwaj wędrowcy i talizman 7 Króliki 7 Kupiec, szlachcic, pasterz i syn królewski 7 Lew 7 Bogowie chcą kształcić syna jowiszowego 9 Chłop, pies i lis 8 Sen mieszkańca wschodu 7 Lew, małpa i dwa osły 7 Wilk i lis 9 Chłop znad Dunaju 8 Starzec i trzech młodzieńców 7 Myszy i sowa 7 Epilog 6 Do jego królewskiej mości książęcia Burgundii 6 Towarzysze Ulissesa 5 Kot i dwa wróble 6 Dusigrosz i małpa 5 Dwie kozy 8 O kotku i myszce 9 Stary kot i młoda myszka 9 Chory jeleń 8 Nietoperz, krzak i nurek 7 Kłótnie psów, kotów i myszy 7 Wilk i lis 6 Rak i córka 9 Orzeł i sroka 7 Król, kania i myśliwy 10 Lis, muchy i jeż 7 Miłość i szaleństwo 7 Kruk, gazela, żółw i szczur 8 Las i drwal 7 Lis, wilk i koń 6 Lis i indyki 7 Małpa 6 Scytyjski filozof 5 Słoń i małpa jowisza 8 Głupi i mądry 7 Lis angielski 6 Liga szczurów 7 Dafnis i alcymadura 7 Rozjemca, szpitalnik i samotnik 7
Witkazjan - awatar Witkazjan
ocenił na 9 7 miesięcy temu
Gargantua i Pantagruel. tom I i II. François Rabelais
Gargantua i Pantagruel. tom I i II.
François Rabelais
Kolejny raz sięgam do skarbnicy dzieł światowej literatury klasycznej. Kolejny zaś raz - dzięki książkom audio - do dzieł, których przeczytać ze względu na rozmiar nie sposób. Długo schodzi mi już na słuchaniu, co tym razem ma i zalety, i wady. Sama postać autora jest niezwykła, bo o ile prowincjonalni księża z racji ubóstwa musieli parać się różnymi zawodami dodatkowymi, to te Rabelais wybrał sobie niecodzienne stając się i lekarzem, i pisarzem o wyobraźni wręcz niepohamowanej. Z jednej strony Europa dopiero zrzuca z siebie jarzmo i kaganiec średniowiecza, a już we Francji staje olbrzym prawdziwie renesansowy! Jest powieść Rabelaisa przede wszystkim pochwałą życia i użycia we wszelkich dostępnych człowiekowi formach. Jest opisem prawdziwym do fizjologicznego szczegółu owej korony stworzenia, jaką się mieni. Jest też wielce zjadliwą satyrą na autorowi współczesnych: paryżan, uczonych, zakonników. Pod płaszczem rubasznej opowieści przemyca nam Rabelais prawdę i tylko prawdę, w której jej współcześni przeglądali się niechętnie, jak i my dziś w postaciach “Świata według Kiepskich”. Wszystko jest w tym świecie olbrzymów niezrównane i mocarne; miary - gigantyczne, ilości - gargantuiczne, wydarzenia - fantastyczne. Jak demiurg - to Merlin, jak możny opiekun - to Król Artur. A do tego dogłębna znajomość dzieł starożytnych (greckich w szczególności) w konstrukcji świata, postaci, ich dialogów. Nasi bowiem “pantagrueliści”, to nie jedynie opoje i osiłki, ale i już ludzie właśnie Renesansu, z przyjemnością rozprawiający o poglądach filozofów. Trochę to taka nieustająca “Uczta” Platona, ukazana nam poprzez filtr epoki. O ile jednak początkowo jestem zachwycony lekturą powieści, to w miarę przechodzenia do kolejnych jej ksiąg czuję chyba nieco przesytu. Coraz mniej potrafię się skupić na treści i coraz mniej ona atrakcyjna. Może gdyby każdą z ksiąg powieści traktować - tak jak powstawały - jako osobne dzieło i czytać w jakimś oddaleniu czasowym?.. A może początkowe jowialne i beztroskie (acz waleczne) życie Gargantui i Pantagruela zdaje mi się bardziej pociągające (i przypominają mi jako żywo późniejsze rojenia Don Quichote’a, tyle że w wersji ciągłej), niż późniejsza podróż po niezwykłych wyspach z księgi V, która przypomina mi bardziej opowieść o podróży Guliwera niż dalsze losy postaci z pierwszych ksiąg powieści. Zresztą ostatniej księgi autorstwo Rabelaise’a jest dość kontrowersyjne, a już na pewno jego wpływ na ostateczny jej kształt, skoro wydana została na dziewięć lat po jego śmierci. Zdecydowanie polskiemu wydaniu życia dodaje kongenialne tłumaczenie z francuskiego autorstwa Boya-Żeleńskiego, a nieźle też wersji audio przysługuje się lektura Zapasiewicza (choć słychać, że nagranie ma czterdzieści lat i dziś pewnie zostałoby zrealizowane nieco inaczej).
MarWinc - awatar MarWinc
ocenił na 8 3 lata temu
Elementarz Marian Falski
Elementarz
Marian Falski
[ocena wydania z 1950 roku] Kawał historii, morze wspomnień z lat, w których, aby obliczyć swój wiek, wystarczały mi jedynie palce u rąk... Dziwnie było sięgać po tę pozycję, w zupełnie innym wydaniu niż czytałam w dzieciństwie. Siedząc w czytelni i muskając pożółkłe kartki, nie wiedziałam, co otrzymam. Wersja z 1950 roku, z ilustracjami Tadeusza Gronowskiego, ma w sobie wiele uroku - starą, jeszcze międzywojenną składnię (pierwsze wydanie "Elementarza" zostało wprowadzone na rynek w 1910 roku), pięknie wykaligrafowane litery oraz przyjemne dla oka obrazki, choć ja osobiście wolę te, które wyszły spod ręki Grabiańskiego. Nie mniej jednak, obaj panowie sprawują się wybornie, uzupełniając swoim talentem, tekst Falskiego. A co do tekstu... O ile na początku składnia, wyrazy nie sprawiałyby trudności współczesnym dzieciom, tak w coraz bardziej zaawansowanych partiach tekstu, mogłyby napotkać kłopoty. Nie mniej walory edukacyjne książki są odczuwalne również dla starszego odbiorcy. Jedynym moim zarzutem, z którym nie miała nic wspólnego intencja autora, jest modyfikacja tekstu do czasów ówczesnych... Rok 1950... Stalinizacja pełną gębą...Towarzysz Bierut spogląda z portretu na czytelnika wraz z orzełkiem bez korony... Rosjanie to nasi życzliwi przyjaciele, na wsi jest tylko jedno wspólne pole, a we wszelkich dziedzinach życia ludzie pracują dla dobra społeczeństwa... Późniejsze wydania (po 1989?) na szczęście nie mają już tak ważnych "bohaterów" umieszczonych na swoich kartach, a przynajmniej nie przypominam sobie, aby w mojej wersji z 2002 roku widniały owe wizerunki. Szkoda, że nawet "Elementarz" został wykorzystany do propagandy rządu ludowego. To nie jest pełnowartościowa książka Falskiego, dlatego musiałam odjąć gwiazdki. Po prostu, sięgając po tę pozycję, należy kierować się datą wydania i wybierać jak najpóźniejszą wersję. Ciekawe byłoby porównanie wszystkich wydań "Elementarza" i śledzenie modyfikacji w tekście [jak coś zaklepuję ten temat na pracę licencjacką albo magisterską].
najeżona_książkami - awatar najeżona_książkami
ocenił na 6 2 lata temu

Cytaty z książki Słownik mitów i tradycji kultury

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Słownik mitów i tradycji kultury