rozwiń zwiń

Re: Zero - Życie w innym świecie od zera. Tom XXIII

Okładka książki Re: Zero - Życie w innym świecie od zera. Tom XXIII
Tappei Nagatsuki Wydawnictwo: Waneko Cykl: Re: Zero - Życie w innym świecie od zera (tom 23) fantasy, science fiction
220 str. 3 godz. 40 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Re: Zero - Życie w innym świecie od zera (tom 23)
Tytuł oryginału:
Re:Zero Kara Hajimeru Isekai Seikatsu
Data wydania:
2021-03-09
Data 1. wyd. pol.:
2021-03-09
Liczba stron:
220
Czas czytania
3 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380968943
Tłumacz:
Lucyna Wawrzyniak
Średnia ocen

                8,2 8,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Re: Zero - Życie w innym świecie od zera. Tom XXIII w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Re: Zero - Życie w innym świecie od zera. Tom XXIII

Średnia ocen
8,2 / 10
26 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
536
376

Na półkach: ,

Tom trzyma w napięciu od początku do ostatniej strony. Kim jest tejemniczy morderca w wieży? Pozostaje tylko siedmiu podejrzanych. W prawda mrozi krew w żyłach....
Autor wie, jak podkręcić atmosferę i dla tych tomów warto przebrnąć przez te nudniejsze. Akcja toczy się w najgorętszej facie, Subaru co chwila umiera, zagadki mnożą się na potęgę. Mimo że szkoda mi tego całego postępu jaki główny bohater zrobił w ciągu roku i że mam nadzieję, że jednak odzyska pamięć, to nie da się ukryć, że cholernie szybko czyta się ten wątek. Pozostaje mi trzymać kciuki, że autor poskleja te wątki w sensowną całość i nie schrzani końca tego arcu.

Tom trzyma w napięciu od początku do ostatniej strony. Kim jest tejemniczy morderca w wieży? Pozostaje tylko siedmiu podejrzanych. W prawda mrozi krew w żyłach....
Autor wie, jak podkręcić atmosferę i dla tych tomów warto przebrnąć przez te nudniejsze. Akcja toczy się w najgorętszej facie, Subaru co chwila umiera, zagadki mnożą się na potęgę. Mimo że szkoda mi tego całego...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

56 użytkowników ma tytuł Re: Zero - Życie w innym świecie od zera. Tom XXIII na półkach głównych
  • 42
  • 14
34 użytkowników ma tytuł Re: Zero - Życie w innym świecie od zera. Tom XXIII na półkach dodatkowych
  • 21
  • 3
  • 3
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Re: Zero - Życie w innym świecie od zera. Tom XXIII

Inne książki autora

Okładka książki Re: Zero- Życie w innym świecie od zera. Tom XXXVII Tappei Nagatsuki, Shinichirou Ootsuka
Ocena 9,0
Re: Zero- Życie w innym świecie od zera. Tom XXXVII Tappei Nagatsuki, Shinichirou Ootsuka
Okładka książki Re:Zero – Życie w innym świecie od zera – Księga czwarta: Sanktuarium i Wiedźma Chciwości #11 Yu Aikawa, Haruno Atori, Tappei Nagatsuki, Shinichirou Ootsuka
Ocena 0,0
Re:Zero – Życie w innym świecie od zera – Księga czwarta: Sanktuarium i Wiedźma Chciwości #11 Yu Aikawa, Haruno Atori, Tappei Nagatsuki, Shinichirou Ootsuka
Okładka książki Re: Zero- Życie w innym świecie od zera. Tom XXXVI Tappei Nagatsuki, Shinichirou Ootsuka
Ocena 7,8
Re: Zero- Życie w innym świecie od zera. Tom XXXVI Tappei Nagatsuki, Shinichirou Ootsuka
Okładka książki Re:Zero – Życie w innym świecie od zera – Księga czwarta: Sanktuarium i Wiedźma Chciwości #10 Yu Aikawa, Haruno Atori, Tappei Nagatsuki, Shinichirou Ootsuka
Ocena 0,0
Re:Zero – Życie w innym świecie od zera – Księga czwarta: Sanktuarium i Wiedźma Chciwości #10 Yu Aikawa, Haruno Atori, Tappei Nagatsuki, Shinichirou Ootsuka
Okładka książki Re: Zero- Życie w innym świecie od zera. Tom XXXV Tappei Nagatsuki, Shinichirou Ootsuka
Ocena 8,3
Re: Zero- Życie w innym świecie od zera. Tom XXXV Tappei Nagatsuki, Shinichirou Ootsuka
Okładka książki Re: Zero- Życie w innym świecie od zera. Tom XXXIV Tappei Nagatsuki, Otsuka Shinichirou
Ocena 8,7
Re: Zero- Życie w innym świecie od zera. Tom XXXIV Tappei Nagatsuki, Otsuka Shinichirou
Okładka książki Re: Zero- Życie w innym świecie od zera. Tom XXXIII Tappei Nagatsuki, Otsuka Shinichirou
Ocena 8,1
Re: Zero- Życie w innym świecie od zera. Tom XXXIII Tappei Nagatsuki, Otsuka Shinichirou

Czytelnicy tej książki przeczytali również

No Game No Life light novel: tom 5 Yuu Kamiya
No Game No Life light novel: tom 5
Yuu Kamiya
Część piąta to bezpośrednie rozwinięcie akcji z „syrenią królową”, której rozkochanie stało się głównym celem rodzeństwa. Sora nie tylko będzie musiał liczyć na analityczny umysł swojej siostry, ale również stanie przed życiowym problemem, który obnaży to, czy chłopak naprawdę zdaje sobie sprawę z tego, czym jest prawdziwa miłość. Na czytelnika czeka tutaj jeszcze kilka niemałych zaskoczeń, które fanów serii z pewnością mocno wgniotą w fotel. Jeśli chodzi o scenariusz tej części serii, to dość zaskakujące może być poświęcenie większej części tytułu na „zabawę” z flugielkami, która ma doprowadzić do odkrycia sposoby rozkochania królowej. Jak na fantazyjny świat przystało, prosta zabawa przeradza się w iście niesamowitą potyczkę, gdzie nikt nie ma zamiary odpuścić, a każdy nieprzemyślana decyzja będzie miała swoje konsekwencje. Oczywiście zwycięzca może być tylko jeden (w tym przypadku rodzeństwo), jednak nie obejdzie się bez kilku mniejszym potknięć i porażek. Autor stara się również pokazać fabułę w tej części dwutorowo, z jednej strony walka rodzeństwa ze „skrzydlatymi” niewiastami, z drugiej próba odkrycia przez Steph i Izunę sposobu na wygranie „miłośnej gry”. Każda z grup ma tutaj swój własny sposób działa, jednak obie dochodzą do tych samych wniosków, mających pomoc w ostatecznym zwycięstwie. Cała recenzja na: https://gameplay.pl/news.asp?ID=127093
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na 6 5 lat temu
No Game No Life light novel: tom 4 Yuu Kamiya
No Game No Life light novel: tom 4
Yuu Kamiya
Sora i Shiro po trafieniu do świata gdzie wszystko załatwia się za pomocą gier, sporo w nim namieszali, powiększając ziemie należące do ludzi, czyli najsłabszej rasy w tej krainie. Bo takich wymagających poczynaniach każdy potrzebuje odrobiny wolnego. W tomie czwartym rodzeństwo wraz z grupką towarzyszy odpoczywa od wszelakich obowiązków, oddając się miłemu leniuchowaniu. Niezbyt długo mogą cieszyć się oni beztroską, bo zostanie ona przerwana przez pojawienie się tajemniczej postaci zwanej Plum. Jest ona wysłannikiem dharmpirów (jednej z ras), która błaga dwójkę niesamowitych graczy o pomoc dla siebie, jak i syren. Obu nacjom grozi wyginięcie, jeśli nie podejmą oni zdecydowanych kroków. Nowe wyzwanie i zarazem możliwość „podbicia” kolejnych ras to dla głównych bohaterów okazja, której przepuścić nie mogą. W tym przypadku „gra”, w której będą brać udział, będzie jednak znacząco inna od tego, co doświadczyli do tej pory. Chłopak będzie musiał bowiem rozkochać w sobie królową syren. Tylko dzięki temu uda się uratować obje nacie przed ostateczną zagładą. Wielce pomocne może okazać się doświadczenie z wszelakich gier randkowych, które namiętnie ogrywał. Już sam zarys fabularny tej części jasno daje do zrozumienia, że będzie szalenie i z dużą dawką „podtekstów”. Samo tempo akcji dość mocno tutaj jednak zwalnia i zgodnie z naturą „light nowelek”, na czytelnika czeka porcja prostej i przyjemnej opowieści, gdzie autor w głównej mierze skupia się na prezentacji wspomnianych ras. Stara się on pokazać ich przeszłość oraz nieprzemyślane decyzje, które doprowadziły do sytuacji, kiedy znalazły się one na krawędzi wyginięcia. Fabuła w kilka miejscach jest dość intrygująca i mogąca mile zaskoczyć czytelnika, wszystko to jednak staje się jedynie wstępem do właściwej „akcji”, która pojawi się w kolejnym tomie. Cała recenzja na; https://gameplay.pl/news.asp?ID=127093
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na 6 5 lat temu
Sword Art Online: Progressive #1 Reki Kawahara
Sword Art Online: Progressive #1
Reki Kawahara
Chociaż ta książka wyszła w Japonii w 2012, a u nas w 2019 i to właśnie wtedy ją kupiłam, dopiero teraz ją przeczytałam i jeny, jestem zdziwiona jak długo kazałam jej czekać. "Sword art online progressive" to świetny powrót do Aincradu - naprawdę tego potrzebowałam. Bardzo mnie cieszy, że autor zdecydował się wrócić do oryginalnej gry, do początków historii Kirito, i ją rozwija. SAO wzbudzało we mnie takie emocje, jak żadna opisana potem w serii gra, więc możliwość dokładniejszego poznania przebiegu rozgrywki na pierwszych poziomach jest naprawdę świetna. Podoba mi się to nowe spojrzenie; są tu chwile codzienności, drobne misje, ale też i duże emocje związane z walkami z bossami. Ciekawie śledzi się bohaterów przez te pierwsze poziomy, gdzie gracze dopiero przełamują się do szarżowania na potwory ryzykując swoje życie. Miło też poznać lepiej początki znajomości Kirito z Asuną, no i z Agilem, oraz zaczątki przyszłych zgrupowań i gildii. "Miała w sobie ulotność gwiazdy, a zarazem ostrość stalowego miecza." Kirito potrafi być dość poetycki, nie sądzicie? :D Ścieżka Kirito i Asuny przecięła się szybko, ale ich przyjaźń buduje się powoli. Ogromnie podoba mi się, jak cudownie ją opisał, to takie urocze. A w ich relacji od początku widać taką nić zrozumienia... ^^ Ja po prostu uwielbiam wracać do tego świata i mam nadzieję, że będę miała jeszcze do tego wiele okazji! Na pewno niedługo nadrobię pozostałe tomy Progressive, które też od dawna czekają na półce :D
Bookedparadise - awatar Bookedparadise
ocenił na 8 3 lata temu
Plastikowy mag Charlie N. Holmberg
Plastikowy mag
Charlie N. Holmberg
To co może dziwić, to to jak inna jest nasza nowa bohaterka, bardziej dojrzała i zawzięta na spełnianie swoich celów. Tylko czy to wystarczy do tego by przebić poprzednią historię. Kiedy dążysz do marzeń, musisz łapać każdą możliwą okazję. Taka jest właśnie Alvie Brechenmacher, która wyrusza w podróż do Anglii by stać się Politwórcą - specjalistką od magii plastiku. Na domiar tego szczęścia zostaje uczennicą najwybitniejszego maga Mariona Praffa! Wszystko jednak zaczyna się trochę komplikować, bo w jej serce wkrada się pewne uczucie do chłopaka, na domiar dążenie do pomocy pewnej dziewczyny zabiera jej strasznie dużo czasu. Czy w dążeniu do stworzenia czegoś nowego, tylko to stanie jej na drodze? Zaczynają dziać się dziwne rzeczy, i możliwe że jej rozwijająca się kariera legnie w gruzach. To że autor skupia się na przedstawieniu środowiska magii, to coś czego brakowało w poprzednich tomach. Nie tylko do czego służą ich moce, ale zarówno do tego jak bardzo zmieniają oni świat. To moim zdaniem najbardziej buduje i trzyma w pionie całą tą historię. Zdecydowanie tym razem nie skupia się na pokazaniu jakichś romantycznych aspektów, tylko bardziej skupia się na potrzebie pomocy bliźniemu i stworzeniu czegoś nowego. Pokazanie dążenia do niemożliwego, które powoduje że nasi bohaterowie bardzo mocno przeżywają. Nawet bardziej, co powoduje że prawie całkowicie wyłącza ich z życia. Jakby nie istnieli dla niego, tylko dla osiągnięcia tego celu. Nie ma tu jakichś wybitnych zwrotów akcji, ani gdy już do czegoś dochodzi by zostało to bardziej intensywniej przekazane. Natomiast nic nie zostaje bez odpowiedzi. Nasza główna bohaterka Alvie jest całkiem sympatyczna, ale pewnie nie za wielu osobom może się spodobać, gdy będą szukać w niej jakichś romantycznych aspektów. Po prostu nie została do tego stworzona. Jej nauczyciel Praff jest powściągliwy, dobry ale potrafi się zapomnieć w swojej pracy, co bardzo podoba się Alvie bo sama ma takie podejście. Co do postaci drugoplanowych jak rodzeństwo Bennet i Ethel, czarny charakter, który jest jednym z magów, a nawet spotykamy tu Państwo Thane. Pełnią oni bardziej tutaj takie postacie uzupełniające, choć niektórzy mają jakiś celowy wpływ na Alvie. Jednakże tu bardziej fabuła skupia się na relacji mistrz-uczeń. Sam styl jest prosty, w ogóle nie skomplikowany, więc nikt nie będzie miał raczej wrażenia że czytanie idzie mu wolno, ale może czasem mieć kłopot z tym, że wolno tu się wszystko rozwija. Magia i piękno tworzenia, oraz odpowiedzialność którą nosi na sobie każdy mag. Przełamanie stereotypów, jak choćby to że trzeba trzymać się tylko jednej ścieżki. Ukazanie materiału w sposób istotny, niezależnie od jego typu. Nauka poprzez zabawę, ale przede wszystkim dążenie ze względu na pomoc drugiej osobie. Nie jest to może zbyt ambitna, ani wybitna opowieść. To bardziej historia na rozluźnienie, w której dowiadujemy się wielu ciekawych informacji. To właśnie pomysł na ten świat zaskakuję i zachwyca. Lekka i pomysłowa fantastyka, z którą na pewno miło spędzicie czas. A przede wszystkim nie trzeba czytać wcześniejszych tomów, gdyż ta właśnie historia jest osobną powieścią. W niej jest może jedynie jedna sytuacja, którą zrozumieją osoby, które czytały poprzednie części, ale to nie jest wam potrzebne.
Melanie - awatar Melanie
ocenił na 7 1 miesiąc temu
Chainsaw Man Light novel: Buddy stories Tatsuki Fujimoto
Chainsaw Man Light novel: Buddy stories
Tatsuki Fujimoto Hishikawa Sakaku
Co może niektórych zaskoczyć, choć okładka przypomina mangową i jest to „Chainsaw man” to nie jest to manga, tylko zbiór opowiadań. „Buddy stories” to spin-off „Chainsaw mana” przedstawiający różne historie z jego świata, a w szczególności – z perspektywy znanych i lubianych bohaterów. Najlepiej chyba przeczytać je po 11 tomiku, czyli pierwszej części „Chainsaw mana”. Dlatego też nie będę bał się spoilerów do głównej serii. Jednak dla ciekawskich poza omówieniem przedstawię, kiedy teoretycznie można czytać i pogrubię tomy z rozdziałami. „Słynna detektyw Power i jej asystent Denji” Jak można przeczytać w opisie okładkowym, wszystkie opowiadania poza ostatnim opowiadają o duetach. Jak wiadomo najważniejszy duet pierwszej części to Denji i Power. To oni idą na pierwszy ogień. Aby wpasować ich opowieść w fabułę autor – Sakaku Hishikawa, nie Tatsuki Fujimoto, umieścił jej akcje pomiędzy wyjściem z hotelu z Demonem Nieskończoności a piciem. Dokładniej mowa tu o wydarzeniach z 3 tomu, po 20 rozdziale. Szczerze, żeby nic nie spoilerować. Mamy tutaj wyłącznie wydestylowaną relację Denji’ego i Power z dodatkami. Nowy demon, nieco detektywistycznej tajemnicy i postać zbyt poważnie traktująca Power. Krótko mówiąc – jedna wielka komedia absurdu. Gdyby pisał to Fujimoto i nie powstało mniej więcej w tym samym czasie, to można by zobaczyć inspiracje z „Glass onion” (2022). Jednak ta historia ma wyłącznie charakter rozrywkowy i nie dodaje raczej nic do postaci, ani fabuły „Chainsaw mana”. „Smak dziewięciu lat" W tym przypadku mamy do czynienia z prequelem. Opowiada on o Kishibe i jego partnerce (z pracy). Teoretycznie można czytać po poznaniu samego Kishibe (tom 4, rozdział 29), ale najlepiej czytać po tomie 8. Dokładniej „Smak dziewięciu lat” dodaje kontekstu do ostatniego kadru tomu 8 i wokół niego się obraca. Niewiele wiemy o Kishibe i Quanxi, choć jak każda postać wprowadzona przez Fujimoto zostawiają niemałe wrażenie. W tym opowiadaniu poznajemy ich bardziej, a przede wszystkim ich możliwości jeszcze przed „Chainsaw manem”. Jednak jak zawsze najważniejsze jest odkrywanie ich osobowości. Oboje w tej relacji dowiadują się czegoś nowego o siebie, nawet jeśli po dziewięciu latach. To odkrywanie i sama jego treść pokazuje nam jak bardzo ludzkie są postacie Fujimoto. Nawet jeśli są bardzo dziwni, albo brakuje im piątej klepki, to w tym przypadku jego postacie przypominają te z filmografii Jamesa Guna. Jak to w prequelach poznajemy tutaj też kontekst właściwej historii. Czasem starają się w nich zbyt dużo i łopatologicznie wyjaśniać, ale na szczęście nie tu. Fragment odkrywania siebie przez Kishibe pięknie współgra z fragmentem „Chainsaw mana”. Wyjaśniając na początku opowiadania, czemu nikogo już nie uczy, mówi: Oficjalnym łowcom demonów potrzeba tylko roku. Silni, czy nie, i tak po roku albo giną, albo zostają wolnymi strzelcami. Tylko że przez ten czas wcale nie dojrzewają. Gdy już się to zrozumie, odechciewa się uczyć kolejnych. Cała procedura jest jak tresura psa. Problem, że nawet psa zaczyna się lubić. […] W tym miesiącu zginęło aż pięcioro, więc powiedziałem szefostwu, żeby nie przydzielali mi do szkolenia ani ludzi ani psów, a niezniszczalne zabawki. Jak sobie zażyczył, tak się stało. Wyłączając inne nawiązania do serii. Poza tym przepisywanie tego cytatu przypomniało mi to, że ten aspekt świata „Chainsaw mana” krytykuje pośrednio kapitalizm. W tym świecie za najgroźniejsze demony odpowiada państwo i ono zgarnia najlepszych łowców. Reszta kończy martwa, albo jako odpadki na rynku. Czemu zatem kapitalizm i liberalizm działa? Bo państwo bierze na siebie najtrudniejszą i najbrudniejszą robotę. Niestety w naszym świecie jest tak samo poza tymi najlepszymi w służbach. „Dzień, w którym zostaliśmy partnerami” To opowiadanie opiera swoje ramy narracyjne o podróż Akiego z Denji i Power w rozdziale 72, tomie 9. Jednak to tylko ramy narracyjne i właściwa część opowiada o początkach pracy Akiego z Himeno. Z tego powodu czytać najlepiej po 3 tomie, ale jeśli kogoś nie bolą spoilery to w trakcie. Da się jednak bezspoilerowo przeczytać przed 22 rozdziałem, jeśli ominąć ramy narracyjne oddzielone pierwszą i ostatnią piłą mechaniczną (zastępującą asteryskowe rozdzielacze tekstu). Poczekam chwilę z odpowiedzeniem na pytanie, czemu takie czytanie ma służyć i przejdę do anime. To opowiadanie zostało w dużej części zaadaptowane, jednak nie jako oddzielny odcinek. Kiedy czytałem mangę, czegoś mi właśnie brakowało. W anime było dużo więcej flashbacków z relacją Akiego i Himeno. W mandze ich brakowało i odnalazłem ich fragmenty właśnie tutaj. W anime zostały zręcznie wplecione, żeby przywiązać nas do nowej postaci w najlepszy możliwy sposób – przez zbudowanie jej relacji ze znaną i lubianą już osobą. Ludzie w końcu myślą społecznie. W ten sposób manga i trochę lepiej anime budowało relację między Akim, a Himeno. Budowało, by ją zabić. Dlatego też lepiej ocieplić swój stosunek do niej przed końcem. Jednak „Dzień, w którym zostaliśmy partnerami” nadal jest ciekawe. Poznajemy początki relacji Akiego i Himeno podczas ich pierwszego polowania na demona. Jak to bywa, oboje nawzajem są do siebie uprzedzeni. Himeno obawia się przywiązania, jak Kishibe, z kolei Aki nie wyszedł jeszcze z edgy fazy „sam zabije Palniaka”. Ostatecznie oboje okazują się kompetentni, udowadniają coś sobie i może zaczynają się przywiązywać. Słodka i przyjemna historia, która mogłaby działać nawet bez „Chainsaw mana”. Co do tematu adaptacji nie gwarantuje, że pamiętam wszystko z anime, ale nadal chyba z tego wyżej trochę zostaje do odpakowania. A nawet, jeśli zaadaptowali naprawdę wszystko, to nadal mamy zarys tego w jednym miejscu, a nie pocięte we flashbackach. Tytuł bardzo fajnie podsumowuje tę historię, a w dodatku jest wieloznaczny. Można mówić o akcie formalnym, ale też o budowaniu zaufaniu i tego, co wiemy z poprzedniego opowiadania – przeżyciu. Dlatego szczerze te ramy narracyjne są całkowicie niepotrzebne, nic nie dodają i jak można było widzieć wyżej, mogą popsuć przyjemność. „Wyśniona Enoshima” Ta też opowiada o podróży. Tym razem o tej, która była głównym motywatorem Denjiego w finale, do czasu... To na pewno lepiej czytać po całości pierwszej części (11 tomie). Teoretycznie to 93 rozdział, ale lepiej sobie nie przerywać w środku akcji, chyba że potrzeba odpoczynku. W sumie te ramy narracyjne przypominają mi te z „Zabójcy Trolli” Wiliama Kinga – niby są, ale szczerze nic nie dodają, a po zastanowieniu się, autor trochę na siłę starał się umiejscowić swoje opowiadania w ramach samej mangi. Takie historie działają po prostu obok, jako na wpół kanoniczne fillery. Niestety tutaj tak nie jest i trzeba się martwić o spoilery, albo o pracę domową niczym z MCU. Poza tym jak to powiedział George Lucas: „It’s like poetry, it ryhmes” (To jak poezja, rymuje się). Tą drogą poszedł w ostatnim opowiadaniu Hishikawa. Jakby ktoś był zaskoczony po przeczytaniu mangi, albo samego tytułu – tak to sen. I nie uważam, że to spoiler. Opowiadanie zaczyna się od obudzenia i kończy. Oczywiście tylko jedno jest prawdziwe. To ciekawa historia, która nie przestawia nam duetu, a patologiczną rodzinkę: mamę – Akiego dwójkę rozwydrzonych dzieciaków – Denji’ego i Power toksyczną ciotkę – Makime Mimo że to sen, to poza momentami doliny niesamowitości i finałem relacje wydają się naturalne. Dostajemy zatem więcej interakcji między wymienionymi postaciami. Nie wszystkie z tych relacji dostały czasu na wybrzmienie, a tutaj mamy trochę ich podkreślenia i zniuansowania. Jednak nie wszystko mi się tutaj podobało. Wadą zajrzenia do umysłu szaleńca jest to, co znajdziemy gdy zajrzymy do środka. Łatwiej jest dopowiadać intencje i myśli do słów oraz min, niż słyszeć te myśli bezpośrednio. W „Słynnej detektyw Power”, opowiadaniu, które celowało w komedie absurdu, narracja Denji’ego tak bardzo mi nie przeszkadzała. To opowiadanie celuje właśnie w coś innego – thrillerowego lub egzystencjalnego. Pewne słowa i frazy, choć mogłyby zostać wypowiedziane przez postacie, stanowią komentarz do świata poza snem. I niestety na tym polu polega. Zostaje nam jedynie przyjemna historia, która jak „Coś się kończy, coś się zaczyna” Sapkowskiego, nigdy się nie zdarzyła. Manga w nie-mandze Czytając tę książkę, można znaleźć kilka elementów graficznych, które nie są literami. Każde opowiadanie ma swój obrazek, a poza tym na początku znajdziemy rozkładaną stronę z jedną starą i jedną nową ilustracją. Rysunki te są chyba autorstwa Fujimoto. Tak się wydaje z wyglądu, a dodatkowo potwierdza to anglojęzyczna Wikipedia, która powołuje się na jakiś japoński tekst. Jedna z tych ilustracji stanowi wariację tej z okładki, nieco wierniej nawiązując do treści opowiadania. Elementy graficzne, jednak nie kończą się na tych ilustracjach. Jak wspomniałem wcześniej oddzielacze fragmentów, które często mają postać trzech gwiazdek, tutaj stają się piłami mechanicznymi. I trzeba przyznać, że autor nie szczędzi przeskoków, dlatego często można je zobaczyć. Jest to zatem ciekawe urozmaicenie, a nie choćby wysublimowana linia. Finito Pod koniec zdecydowałem się prześwietlić autora opowiadań. Niewiele o nim można znaleźć poza tym, że od 2016 roku pisał swoją pierwszą light nowele – „Gamble Witch Kingdom”. Potem w 2019 roku napisał podobny spin-off do „Jigokuraku”, jednego z byłych asystentów Fujimoto. Nie jest to bogate portfolio, ale czytam to po przeczytaniu „Buddy stories”. Teoretycznie ten tekst też jest light nowelą. Jednak ten podział jest związany raczej z kwestiami języków dalekowschodnich, gdzie light nowelki mają nie używać trudnych znaków i trafić do szerszego odbiorcy. Niestety większość z nich, nawet przy uzyskaniu popularności, nie przejawiają wysokiej jakości przez swoją prostotę i trudno się je czyta. Mimo to, to samo można powiedzieć o niektórych fanfikach z Wattpada, a w tym przypadku naprawdę nie jest źle. Choć nigdy nie wiadomo, ile było w tym pracy tłumacza. Zatem w większości te historie służą, by pobyć dłużej w świecie i z postaciami. Czasem mają wartość samą w sobie, ale nie należy jej przeceniać. Jak zauważyłem, część została dodana do anime. Dodanie tych historii do anime pozwoliło naprawdę lepiej wybrzmieć pewnym elementom i mam szczerą nadzieję, że 2 i 4 opowiadanie pojawi się w anime w jakiejś formie. Jeśli nie jesteście fanami dubbingu albo napisów, a lubicie „Chainsaw mana”, to lektura tylko was ubogaci. Choćby o pozytywne emocje i więcej Himeno (nie ma dowodów, że to moja ulubiona postać). Książka czytana dzięki życzliwości Biblioteki na Koszykowej (Biblioteki Głównej Województwa Mazowieckiego).
Adam Słojewski - awatar Adam Słojewski
ocenił na 7 6 miesięcy temu

Cytaty z książki Re: Zero - Życie w innym świecie od zera. Tom XXIII

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Re: Zero - Życie w innym świecie od zera. Tom XXIII