Poppy Pym i klątwa faraona

Okładka książki Poppy Pym i klątwa faraona
Laura Wood Wydawnictwo: Biblioteka Akustyczna powieść przygodowa
Kategoria:
powieść przygodowa
Format:
audiobook
Tytuł oryginału:
Poppy Pym and the Pharaoh's Curse
Data wydania:
2016-10-05
Data 1. wyd. pol.:
2016-10-05
Język:
polski
ISBN:
9788380820357
Tłumacz:
Roman Higersberger
Średnia ocen

                7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Poppy Pym i klątwa faraona w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Poppy Pym i klątwa faraona

Średnia ocen
7,8 / 10
17 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
411
399

Na półkach:

Urocza i podnosząca na duchu książka nie tylko dla dzieci.
To taki Harry Potter, tyle że bez magii, za to z magicznymi sztuczkami iluzjonisty.
Poppy trafia do szkoły z internatem gdzie są 4 grupy, ma dwójkę oddanych przyjaciół, jedną niemiłą nauczycielkę i jedną zadzierającą nosa uczennicę. Znacie to, prawda :D
Tyle że w przeciwieństwie do książki o magicznym chłopcu problemy tu są w skali dziecięcej, stawką nie jest życie, ale dobre relacje i przygoda. Poza tym opowieść o Poppy jest też po prostu zabawna, a przesłanie takie że każdy ma swój talent i swoje bolączki.

Urocza i podnosząca na duchu książka nie tylko dla dzieci.
To taki Harry Potter, tyle że bez magii, za to z magicznymi sztuczkami iluzjonisty.
Poppy trafia do szkoły z internatem gdzie są 4 grupy, ma dwójkę oddanych przyjaciół, jedną niemiłą nauczycielkę i jedną zadzierającą nosa uczennicę. Znacie to, prawda :D
Tyle że w przeciwieństwie do książki o magicznym chłopcu...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

29 użytkowników ma tytuł Poppy Pym i klątwa faraona na półkach głównych
  • 22
  • 7
11 użytkowników ma tytuł Poppy Pym i klątwa faraona na półkach dodatkowych
  • 4
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Tajemnicze bractwo Monika Marin
Tajemnicze bractwo
Monika Marin
Recenzja również na: http://bookparadisebynatalia.blogspot.com/ W drugiej części Kronik Saltamontes znów spotykamy się z Adamem, Aleksem, Annabell, Barbarą oraz wieloma innymi osobami, które wystąpiły w pierwszej części. W ich życiu wiele się zmieniło, można nawet powiedzieć, że zaszły drastyczne zmiany. Aleks, Adam oraz Amelia zostali adoptowani przez Annabell oraz Alberta. Wspólnie zamieszkali w Toskanii, mieście, w którym nie brakuje dobrego wina. Wyremontowali tam piękny dom, aby wspólnie cieszyć się sobą. Barbara związała się z Danielem, dawnym szczurołapem. Swój stary fartuszek zamieniła na piękne ubrania i nareszcie poznała miłość, która mówi do niej po francusku. Aleks jest już prawie dorosłym chłopakiem. Nie w głowie mu zabawy, myśli o dziewczynach, a szczególnie o jednej, Katarzynie, którą poznał będąc w sierocińcu. Od dawna się nie widzieli i jego myśli krążą ciągle wkoło niej, pragnie odwiedzić, zobaczyć swoją ukochaną. Adam nadal konstruuje swoje maszyny, nie zrezygnował ze swoich marzeń. Jest mu przykro, że Aleks jest taki dorosły, chociaż dzieli ich zaledwie kilka lat różnicy. Nie rozumie swojego starszego brata, brakuje mu wcześniejszych zabaw. Amelia, młodsza siostra chłopaków, zapatrzona jest w swojego najstarszego brata, marzy o tym, aby zostać jego żoną. Ciągle chodzi oburzona, ponieważ bracia nie chcą jej zabierać na wspólne przygody i odkrywanie tajemnic. Po wcześniejszych wydarzeniach wszyscy starali się zapomnieć o tajemniczym bractwie. Nikt nie chciał o nim rozmawiać prócz Aleksa oraz Adama. W swoim uporze postanowili przekonać mamę Annabell, aby pozwoliła im zejść do podziemi, w których czają się złe stwory i zgłębić szczegóły Bractwa Saltamontes. Przyparta do muru, pozwoliła zająć im się ich marzeniami, pod warunkiem, że zabiorą ze sobą Fabiena, tak samo zafascynowanego Bractwem. Na ich drodze staje wiele przeszkód, jednak z uporem dążą do wyznaczonego celu. Z początku myślałam, że książka z perspektywy kilku lat do przodu nie spodoba mi się. Zazwyczaj nie czytam takich książek, ponieważ mi się nie podobają, a jednak tutaj zostałam miło zaskoczona. Książka idealnie trafiła w mój gust. Historia przepełniona nastoletnimi problemami oraz tajemnicami jest genialna. Fajnie się czyta o przygodach dwójki chłopców. Zostałam przeniesiona w świat pełen magii i miłości. Byłam zachwycona jak okazało się, że Aleks ma własnego konia! Opisywanie jego miłości do niego, było świetne, chociaż nie powiedziałabym, że spocony koń wydziela mdły zapach, jednak to indywidualna sprawa. W drugiej części możemy zobaczyć, jak w ciągu czterech lat zmieniają się ważniejsi bohaterowie. Książkę się dosłownie pochłania, mimo tego, że ma prawie 400 stron. Jednak oczywiście mam kilka zastrzeżeń do tej lektury. -Przede wszystkim ciężej czytało mi się historię skierowaną dla młodzieży. Przy poprzedniej części śmiało mogłam stwierdzić, że jest to książka dla dzieci, młodzieży oraz dorosły. Druga część zdecydowanie dla dzieci nie jest. -Zauroczenie Amelii nie podobało mi się. Od pierwszej części mnie męczyła, jednak teraz to się zaogniło. Na pewno każda z nas w życiu, będąc dziewczynką zauroczyła się w starszym koledze, ale ona... ona to już jest tak nachalna, że aż mnie mdliło, nie lubię takich osobowości. Oczywiście muszę pochwalić wszystkie rysunki, jakie znajdują się w tej książce. Zdecydowanie są lepsze, niż te w pierwszej. Jeśli miałabym porównać obie części, to zdecydowanie są na tym samym poziomie i od siebie nie odbiegają.
BookandGame_Paradise - awatar BookandGame_Paradise
ocenił na 8 9 lat temu
Ucieczka z mroku Monika Marin
Ucieczka z mroku
Monika Marin
„WSZYSTKIE BOGACTWA ŚWIATA RAZEM WZIĘTE NIE SĄ TYLE WARTE, CO JEDEN PRAWDZIWY PRZYJACIEL” Kilka lat temu poznałam Adama i Aleksa jako sędziwych panów w powieści „Nowe życie”, która stanowiła zwieńczenie trylogii „Kroniki Saltamontes”. Teraz nadarzyła się okazja, by poznać ich historię od początku, czyli od tomu pierwszego pt.: „Ucieczka z Mroku”. Poznajemy tę opowieść od chwili, gdy skończyła się II wojna światowa, a więc cofamy się do roku 1945, gdy ośmioletni Adam i dziesięcioletni Aleks przebywają w sierocińcu, w Stettinie (obecnie Szczecin), gdzie spędzili też wojenną zawieruchę. Żaden z nich nie pamięta, jak i kiedy dokładnie znaleźli się w tym miejscu, ale pomimo niezbyt wesołej scenerii i warunków udało im się przetrwać, dzięki pasji konstruktorskiej. To ich połączyło, gdyż razem często buszowali po śmietniskach, by wyciągać z nich elementy do budowania różnych pojazdów marząc tym, by kiedyś zwiedzić świat. Pewnego dnia Aleks wpada na pomysł, by zbudować Maszynę do Produkowania Szczęścia, która spełniłaby ich pragnienia, a do tego pomoże im przeżyć wspaniałe przygody, odkryć jakąś tajemnicę, a w momencie, gdyby los ich rozdzielił, zawsze się odnaleźli. Najważniejszym jednak życzeniem obu chłopców było spotkanie ludzi, którzy ich pokochają, a oni znajdą dla siebie dom, w którym będą szczęśliwi. Postanowili też wybrać swoje miejsce na ziemi posługując się znalezioną mapą i z zamkniętymi oczami losując palcem punkt. Najpierw Aleks, potem Adam. Zaskoczenie było ogromne, gdyż obaj wybrali ten sam kraj: Italię i o ile wiedzieli, co to za państwo, to zupełnie niejasna była dla nich nazwa miejscowości: Iano. Wypowiadając swoje życzenia i budując maszynę szczęścia nie byli świadomi tego, że w tym czasie „świat rządził się swoimi prawami”, które niezależnie od nich „układały ich los” zapisując gdzieś tam, we Wszechświecie ich plany, które tylko pozornie wydawały się im nierealne. „Kroniki Saltamontes” skierowane są głównie do młodych czytelników, ale także dla dorosłych z pewnością będzie to wciągająca lektura. Szkoda, że tak mało jest ona nagłośniona, gdyż jej przekaz jest ponadczasowy. Uważam, że jest to wspaniały materiał do scenariusza filmowego, który z pewnością ująłby serca wielu młodych ludzi. Opowiada, bowiem o trudnych czasach, w których brakowało wielu rzeczy, miasta były zniszczone, a mimo to ludzie powoli podnosili się z pożogi wojennej. Dzisiejszemu młodemu pokoleniu trudno jest wyobrazić sobie świata bez współczesnych udogodnień, technologii, szczególnie bez mediów społecznościowych, które zabijają żywy kontakt międzyludzki. Autorka przekazuje wartości, które powinniśmy pielęgnować przez całe życie. Dobro, serdeczność wobec drugiego człowieka, przyjaźń, empatia, realizowanie swoich marzeń, podnoszenie się po niepowodzeniach i uczenie się na błędach to tylko niektóre z nich. W czasach, kiedy chłopcom przyszło żyć, gdyż kraj był zniszczony przez wojnę, a los wielu takich dzieci jak Adam i Aleks związany był z utratą najbliższych. Pokazuje też, że wszystko to, co zdobywamy poprzez naukę, doświadczenia procentuje w przyszłości. Podkreśla siłę edukacji, tego, czego uczymy się w ciągu naszego życia, jakie zdobywamy umiejętności i wiedzę, gdyż nigdy nie wiadomo, kiedy mogą one nam się przydać. "NIEKTÓRE RZECZY, KTÓRE WYDAJĄ SIĘ NA POCZĄTKU PRZERAŻAJĄCE, MOGĄ BYĆ W RZECZYWISTOŚCI ZBAWIENNE DLA NAS." Całkowicie zgadzam się ze zdaniem zamieszczonym na okładce książki mówiącym, że: „Po tę powieść dla dzieci i młodzieży z przyjemnością sięgnie niejeden dorosły”. Ja, mimo że wiek młodzieżowy mam już dawno za sobą, przeczytałam ją z zapartym tchem. To z pewnością zasługa stylu pisarskiego, jakim posługuje się pani Monika Marin. Jej sposób opowiadania sprawia, że angażujemy się w przeżywane przez bohaterów sytuacje, które biegną w nieprzewidywalny sposób. Jedyne, czego można było się spodziewać to tego, że młodzi przyjaciele się spotkają. Ich droga do siebie obfituje w mnóstwo przygód, spotkań z ciekawymi, pomocnymi ludźmi i wiele doświadczeń utwierdzających w przekonaniu, że jeżeli nie tracimy wiary w swoje marzenia i nadziei na dobry los, wówczas wszystko sprzyja temu, byśmy otrzymali to, czego pragniemy. Marzenia spełniają się czasami w pokrętny sposób i nie zawsze tak, jakbyśmy tego oczekiwali, ale ważne, byśmy zrobili ku nim pierwszy krok, konsekwentnie za nimi podążali i nigdy nie poddawali się trudnościom. Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu Pinus Media
Mirosława Dudko - awatar Mirosława Dudko
ocenił na 10 2 lata temu
Daleki rejs Anna Onichimowska
Daleki rejs
Anna Onichimowska Marcin Bruchnalski
Relacje między rodzeństwem często bywają trudne nawet w najserdeczniejszych rodzinach. W rodzinie Pawła, jego więź z młodszym bratem Kubą powinna być jeszcze silniejsza, gdyż po zniknięciu taty to oni byli jedynymi mężczyznami w domu i powinni zadbać o mamę. W związku z tym powinni bardziej się zżyć i doskonale umieć się dogadywać (nawet bez słów). Niestety ich relacje od jakiegoś czasu były coraz gorsze. Apogeum osiągnęły, gdy przez nieuwagę Kuby zginął chomik Pawła. Wtedy to Paweł zaczął udawać, że wcale nie ma brata, zupełnie go ignorował. Paweł miał łatwiej - miał wielu kolegów, więc nie odczuł straty, natomiast Kuba swe smutki i frustracje zajadał i robił się coraz grubszy. Paweł ze swoim bratem nie dzielił się żadnymi sprawami, nie zwierzał mu się, ani nawet nie chwalił. Nie przyznał się nawet do korespondowania z Tajemniczym Dżejmsem, a przecież w życiu chłopca było to bardzo ważne wydarzenie. Tajemniczy Dżejms jednak wiele wiedział o Pawle i często wypytywał go o jego brata. To irytowało Pawła, ale z czasem też pozwoliło spojrzeć na brata innymi oczyma. Chłopiec od jakiegoś czasu przypatrywał się bratu - zauważył ogromną zmianę w jego zachowaniu oraz.... odżywianiu. Młodszy brat postanowił się bowiem odchudzać, by znów być tym samym Kubą co kiedyś. Czy chłopcy odbudują swoje relacje? Jak rozwinie się korespondencja Pawła z Tajemniczym Nieznajomym? Czy czegoś go nauczy? Jakie są przyczyny konfliktu chłopców i jaki mają wspólny cel (cele)? Warto przekonać się samemu. Książeczka nie jest długa, czcionka duża, wyraźna, z szerokimi odstępami między linijkami. Ilustracji jest stosunkowo niewiele, ale nie jest to takie istotne, bo ciekawy tekst, często przeplatany listami wystarczająco zainteresuje czytelnika. Podoba mi się sposób w jaki autorka pomaga swojemu bohaterowi zrozumieć emocje, które tkwią w nim głęboko; jak podkreśla rolę rodziny (nawet jeśli jest niepełna). Doskonale jest tu przedstawiona postać matki chłopców. To osoba rozsądna, cierpliwa, sprawiedliwa i ogromnie kochająca synów. Potrafi z nimi rozmawiać, wie kiedy dziecko trzeba zostawić, by samo przeżywało swoje emocje, a kiedy pomóc mu je zrozumieć i "przetrawić". Wspiera swoich synów, jednocześnie wychowując na dobrych, dojrzałych chłopców. Głównie za to książkę polecam!
magdalenardo - awatar magdalenardo
ocenił na 6 11 lat temu
Truchlin. Biała komnata Vojtěch Matocha
Truchlin. Biała komnata
Vojtěch Matocha
Ostatni tom trylogii o Truchlinie, dzielnicy Pragi w której nie ma prądu, telefony komórkowe nie działają, a ludzie żyją tak samo jak 100 lat temu. W ostatnim już tomie tej trzymającej w napięciu trylogii dla starszych nastolatków Jirka ma nadzieję, że już nigdy jego stopa nie postanie na Truchlinie, a sam Truchlin niedługo stanie się podobny do innych dzielnic. Jednak po kłótni z En, gdy dowiaduje się że dziewczyna zniknęła wie, że jedynym miejscem w które mogła się udać to Truchlin właśnie. Niespodziewanie do jego eskapady dołącza były przyjaciel.. Tajemnicza wyprawa En okazuje się być związana z przyszłością Truchlina, jej przeszłością oraz Białą komnatą - tajemniczym miejscem w którym są ukryte odpowiedzi na wiele pytań.. Czas się kurczy, nad Truchlinem zbierają się czarne chmury i zbliża się decydujący moment - a niektórzy nie cofną się przed niczym, aby było tak jak chcą. __ Ostatni tom ma poziom dwóch poprzednich, wciąga i trzyma w napięciu do ostatnich stron. Jedynie zakończenie trochę mnie zawiodło, bo zostało jakoś skrócone, przyspieszone i można by rzec - że jego część dzieje się poza czytelnikiem, co troszeczkę irytuje. Mimo to uważam tą książkę jak i całą serię za bardzo dobrą młodzieżówkę, trochę urban fantasy, trochę kryminał młodzieżowy. Świetnie się czyta, i żal człowieka łapie, że się skończyło.
KocieBajki - awatar KocieBajki
ocenił na 7 3 lata temu

Cytaty z książki Poppy Pym i klątwa faraona

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Poppy Pym i klątwa faraona