Ostatni krzyk mody
- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Cykl:
- Tomek Winkler (tom 5)
- Data wydania:
- 2025-05-21
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-05-21
- Liczba stron:
- 312
- Czas czytania
- 5 godz. 12 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383802633
NAJBARDZIEJ WYSTRZAŁOWY DUET DETEKTYWISTYCZNY POWRACA!
Tomek Winkler i niezawodna babcia Roma znów na tropie! Tym razem mierzą się z wyjątkowo paskudną sprawą z dalekiej przeszłości, tajemniczym szantażem i modelką na emeryturze, która okazuje się klientką z piekła rodem!
We wrocławskim Borku, willowym osiedlu artystów i oryginałów, mieszka seniorka najbardziej oryginalna ze wszystkich. Antonina Giambattista vel Danzer vel Stasielska znana także jako Panzerfaust, emerytowana topmodelka i kobieta, która gotowa była zrobić wiele, aby wyrwać się z szarzyzny PRL-u. Ale teraz, po latach, cień przeszłości upomina się o zwrot długu i Antonina ma problem. Do kogo zwrócić się w takiej sytuacji? Odpowiedź jest prosta: na kłopoty – Winkler!
Wciągnięty w aferę „pancernej Antosi” przez swoją babcię Romę, jej dawną znajomą, Tomek Winkler początkowo myśli, że będzie mieć do czynienia co najwyżej z zawistnymi sąsiadami starszej pani, patrzącymi krzywo na jej opalanie się topless w przydomowym ogrodzie. Nic bardziej mylnego. Sprawa dotyczy krzywd o wiele poważniejszego kalibru, a dla przeciwników Antoniny groźby i szantaż to dopiero początek.
Tylko że od początku coś tu nie gra, a samotna, zdesperowana seniorka wiele więcej ukrywa niż gotowa jest powiedzieć. Czyżby tym razem Winkler wpadł w sieć przebiegłej, starej pajęczycy?
Kup Ostatni krzyk mody w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Ostatni krzyk mody
Poznaj innych czytelników
372 użytkowników ma tytuł Ostatni krzyk mody na półkach głównych- Przeczytane 267
- Chcę przeczytać 100
- Teraz czytam 5
- 2025 40
- Posiadam 36
- Audiobook 5
- Ulubione 5
- Przeczytane 2025 5
- Audiobooki 4
- Storytel 4
Opinia
Bardzo sobie cenię p. Eugeniusza Dębskiego jako tłumacza. Ilekroć książka napisana oryginalnie w języku rosyjskim wyjątkowo przypadła mi do gustu, tylekroć okazywało się, że był współtwórcą sukcesu. Tak właśnie współtwórcą, ponieważ uważam, że tłumacz jest w stanie sporo napsocić lub poprawić swoją pracą. Natomiast jeśli chodzi o książki napisane przez tego autora bywa różnie. I tak jest również w tym przypadku. Jakoś nie mogłam się przekonać do atmosfery tego kryminału. Czy to ze względu na sposób narracji, czy to z powodu głównego bohatera? Nie wiem. A może fakt, że jedną z głównych ról odgrywały papierosy, pojawiające się niemalże w każdej scenie tak mi przeszkadzał? Naprawdę nie umiem zdiagnozować przyczyny tego, że niespecjalnie przejęłam się problemami Antoniny Giambattisty, byłej modelki Mody Polskiej (znana wrocławska firma odzieżowa z czasów PRL-u). Tomasz Winkler i jego partnerka również niespecjalnie byli zaangażowani w jej kłopoty, pomimo że to właśnie ich firmę detektywistyczną zatrudniła, aby wyjaśniła kto zniszczył elewację jej domu. Akcja książki jest mocno poplątana, chociaż tempo nie przyprawia o zawroty głowy. Może emocji brak? Przeczytałam, kilka razy nawet się uśmiechnęłam, jednak sięgać po kolejne tomy raczej nie będę.
Bardzo sobie cenię p. Eugeniusza Dębskiego jako tłumacza. Ilekroć książka napisana oryginalnie w języku rosyjskim wyjątkowo przypadła mi do gustu, tylekroć okazywało się, że był współtwórcą sukcesu. Tak właśnie współtwórcą, ponieważ uważam, że tłumacz jest w stanie sporo napsocić lub poprawić swoją pracą. Natomiast jeśli chodzi o książki napisane przez tego autora bywa...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to