Opowieści z Bagien. Zagraj mi

Okładka książki Opowieści z Bagien. Zagraj mi
Magdalena Kwiecień Wydawnictwo: Wydawnictwo Vibe Cykl: Opowieści z Bagien (tom 3) fantasy, science fiction
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Opowieści z Bagien (tom 3)
Data wydania:
2025-10-06
Data 1. wyd. pol.:
2025-10-06
Język:
polski
Średnia ocen

                8,8 8,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Opowieści z Bagien. Zagraj mi w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Opowieści z Bagien. Zagraj mi

Średnia ocen
8,8 / 10
37 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
110
109

Na półkach:

Dziś zabieram Was w świat strzyg, czarownic i wampirów. To trzeci tom trylogii dark fantasy. W tej części głównymi bohaterami są Derwan, który za pomocą gry na skrzypcach potrafi łagodzić ból, oraz Tomire, która włada zwierzętami. Mamy też Inę, sierotę i nowoodkrywaną wiedźmę, która ma ukrytą moc, ale także bolesną tajemnicę, którą chce wykorzystać pewna strzyga, aby zemścić się na wiedźmach.

Autorka stworzyła świat fantasy pełen emocji, tajemnic i chęci zemsty. Pokazuje różne oblicza miłości ,zarówno te dobre, jak i te złe. W książce ukazano również, jak łatwo można manipulować innymi, a także ludzkie lęki i zacofanie.

Książkę czyta się przyjemnie. Ja bardzo lubię taki klimat. Autorka przypomina też o postaciach z poprzednich tomów, ponieważ każda książka z trylogii opowiada o kimś innym, ale fajnie wrócić do postaci z poprzednich tomów.

Dziś zabieram Was w świat strzyg, czarownic i wampirów. To trzeci tom trylogii dark fantasy. W tej części głównymi bohaterami są Derwan, który za pomocą gry na skrzypcach potrafi łagodzić ból, oraz Tomire, która włada zwierzętami. Mamy też Inę, sierotę i nowoodkrywaną wiedźmę, która ma ukrytą moc, ale także bolesną tajemnicę, którą chce wykorzystać pewna strzyga, aby...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

56 użytkowników ma tytuł Opowieści z Bagien. Zagraj mi na półkach głównych
  • 39
  • 17
11 użytkowników ma tytuł Opowieści z Bagien. Zagraj mi na półkach dodatkowych
  • 4
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Babskie święta. Antologia opowiadań i planer świąteczny Izabella Agaczewska, Kamila Goszczyńska, Magdalena Kwiecień, Arleta Tylewicz, Malwina A. Tylewicz
Ocena 9,6
Babskie święta. Antologia opowiadań i planer świąteczny Izabella Agaczewska, Kamila Goszczyńska, Magdalena Kwiecień, Arleta Tylewicz, Malwina A. Tylewicz

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wrona z Madenfal Przemek Osowski
Wrona z Madenfal
Przemek Osowski
Sięgacie po brutalną fantastykę, pełną intryg? Przemek Osowski „Wrona z Madenfal” „Kłamstwa, najemniku, dzielimy na dwa rodzaje. Na te, co prędzej czy później wyjdą na jaw, bo prawda zawsze znajdzie sposób, by się wydostać na powierzchnię, oraz na te, które nigdy nie ujrzą światła dziennego, bo nie ma nikogo kto by je odkrył.” Odkąd Mgławice otoczyły Gjaladen nikt nie może go opuścić,a Ci którzy próbowali, nigdy nie wrócili...Królestwo tonie w intrygach, walce o władzę, krwawych wojnach i upadku moralnym. Hjalkan dorastał i żyje w tym świecie, jako Burzowy Szpon i Tropiciel, obserwuje i wyciąga wnioski ale także szuka czegoś co może zmienić wszystko... „Pokój to iluzja, bo wojna ma swoje odbicie w każdym z nas” „Wrona z Madenfal” to nie jest lekka fantastyka. To książka pełna mroku, brutalności i spisków. Intryga goni intrygę a morderstwa nie są niczym niezwykłym, zewsząd może przyjść zdrada a strach towarzyszy ludziom na każdym kroku. Świat wykreowany przez autora jest unikalny i okrutny. Bohaterowie, a jest ich wielu, są wykreowani genialnie, z dbałością o głębię psychologiczną, odrębność charakterów, unikalne cechy. Każdy z nich dźwiga swój własny ciężar, podejmuje trudne decyzje które pociągają za sobą konsekwencje. Fabuła jest rozbudowana, przeplata się wiele wątków, na pierwszy rzut oka nie mających ze sobą wiele wspólnego, ale gdy przyjrzeć się uważniej, wiele spraw nabiera nowego znaczenia. Tempo historii nie jest szybkie, rozwija się powoli, autor wplata wiele bardzo plastycznych opisów oraz przemyśleń bohaterów. Zazwyczaj zbyt długie opisy mnie męczą i denerwują, jednak w przypadku „Wrony...” absolutnie nie miało to miejsca. To książka która wciąga czytelnika w swój brutalny świat ale też wymaga od niego skupienia i cierpliwości gdyż jest bardzo tajemnicza. Zakończenie pozostawia pewien niedosyt i tli się we mnie iskierka nadziei, że opowieść ta będzie miała swoją kontynuację. Jeżeli lubisz nieoczywistą fantastykę, wymagającą fabułę, mrok, krew i zdrady czające się na każdym kroku, to jest to zdecydowane książka dla Ciebie! „Zemsta to niewolnik trzymający nas w kajdanach.” Ocena 9/10
magiczny_zakatek_izy - awatar magiczny_zakatek_izy
ocenił na 9 1 miesiąc temu
Szczelina mroku Karolina Ligocka
Szczelina mroku
Karolina Ligocka
W Piekle już byłam, a z Nieba mnie wywalili.* Narida po upadku z nieba musiała zacząć żyć na nowo. Bez mocy, anielskich skrzydeł i w zupełnie obcym ludzkim świecie. Jednak zdobywa rodzinę i przyjaciół, którzy pomagają jej mierzyć się z przeszłością, która niespodziewanie do niej wraca. I kto by pomyślał, że część z nich będzie demonami. Jednak tak było i teraz to oni potrzebują pomocy w stoczeniu boju o piekło. Jako drużyna stają przed ogromnym wyzwaniem pokonania ogarów, ale wiedzą, że potrzebują pomocy. Czy uda im się znaleźć zaginionego archanioła i uzyskać wsparcie tajemniczej magicznej istoty? Po tym, jak zachwycił mnie debiut autorki, wiedziałam, że sięgnę po kontynuację. Zachwycił mnie sam pomysł na fabułę, emocje, ale i bohaterowie, z którymi się zżyłam. No i musiałam wiedzieć, co będzie dalej! Kontynuacja to trochę taki powrót do dawno niewidzianych przyjaciół. Uwielbiam relacje między wszystkimi i to jak się wspierają pomimo tych wszystkich różnic. Istoty nadprzyrodzone z ludźmi żyją w zgodzie i się wspierają, a ich spoiwem jest upadła anielica. Anioły, demony, elfy, wampiry… prędzej czy później, z przeróżnych pobudek łączą siły i pokazują, jak różnorodni są. Tęskniłam za Naridą, pewnymi demonami i Fabio. I wiecie co? Jak uwielbiam drugi tom całym sercem, tak chyba nigdy nie wybaczę autorce tego, co uczyniła z jednym z bohaterów. No polały się łzy i serce pękło mi na milion kawałków. Tak się nie robi! No ale dobra, nie zmienia to faktu, że nadal jestem zachwycona! Połączenie wątków niebiańskich z piekielnymi, magią i tego, co skrywa przeszłość, przykuwa uwagę, a dynamiczna akcja sprawia, że przez powieść praktycznie się płynie. Zwłaszcza że nie brakuje momentów zaskakujących, pełnych zawirowań oraz emocji. Oj tego ostatniego zdecydowanie nie brakuje. Fani aniołów i demonów będą zadowoleni, tak samo, jeśli chodzi o magię i walkę dobra ze złem. Nie zabraknie przyjacielskich utarczek i sercowych rozterek. Czytajcie oba tomy, a ja z utęsknieniem wypatruję trzeciego tomu, bo to, co się zadziało na końcu… Oj ciężko będzie wytrzymać.
Zapatrzona_W_Książki - awatar Zapatrzona_W_Książki
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Między Akordami Emilia Kolosa
Między Akordami
Emilia Kolosa
🎶„Moje życie przypominało tonącą łódź. Każda próba wylewania wody wydawała się bezsensowna, bo dziury były zbyt wielkie, by dało się mnie uratować…”🎶 Sięgając po tę książkę, miałam dość mieszane odczucia. Z jednej strony kusiła mnie wizja psychologicznej historii, z drugiej - przez wzgląd na tematykę obawiałam się, że mnie przytłoczy. Ostatecznie jednak dałam się wciągnąć… i nie żałuję. Autorka w bardzo realistyczny i odważny sposób pokazuje problemy, z którymi zmaga się wiele osób - naprawdę jestem pod wrażeniem. Poznajemy dwie bohaterki - Alice, walczącą z uzależnieniem, oraz Adeline, dopiero wkraczającą w dorosłość, zagubioną i naiwną wobec świata. A ich losy splatają się nieoczekiwany sposób. To historia pełna bólu, traum, trudnych relacji, ale też przyjaźni, emocji i… muzyki rockowej, która nadaje jej wyjątkowy klimat 🎸 Ta książka nie należy do lekkich, momentami może być wręcz przytłaczająca, ale jednocześnie niosąca nadzieję. Niektóre sceny były dla mnie tak mocne, że nie obyło się bez łez🥹 Często nam się wydaje, że celebryci mają cudowne życie pełne luksusu, ale nigdy tak naprawdę nie wiemy do końca z czym oni się zmagają - znamy jedynie to co pokazują nam media, co może być dalekie od prawdy - jak dobrze pokazuje to chociażby ta historia czy też losy wielu słynnych artystów💔 w końcu to tylko ludzie. Jeśli lubicie intensywne, psychologiczne historie, które zostają w głowie na dłużej - zdecydowanie warto🖤
Mari Szczęch - awatar Mari Szczęch
ocenił na 10 13 dni temu
Ciche miejsce tom 1 Ola Kuczyńska
Ciche miejsce tom 1
Ola Kuczyńska
„Ciche miejsce” Ola Kuczyńska, tom 1 (booktour @bezcenzuryzkacprem) Liczyłam na mroczny thriller urban fantasy z wyraźnym postapokaliptycznym klimatem. Tytuł i zarys fabuły obiecywały świat po katastrofie, pełen napięcia i niepokoju. Ostatecznie dostałam jednak coś bliższego romansowi paranormalnemu z wyraźnym naciskiem na relacje oraz erotykę. Akcja rozgrywa się w odległej przyszłości, po wojnie nuklearnej, która doprowadziła do powstania mutantów i potworów. Główna bohaterka, Madeleine, pracuje dla Jean Luca Russeau i zajmuje się tropieniem niebezpiecznych istot. Jej kolejnym celem staje się Nicola Dubois, jednak konfrontacja z nim szybko burzy obraz Maddie jako niepokonanej wojowniczki. Interesującym wątkiem jest utrata wspomnień przez bohaterkę oraz możliwość manipulowania nimi. To element, który rzeczywiście intryguje i buduje potencjał na kolejne tomy. Na plus wypada także zakończenie, które odsłania więcej prawdy o postaciach i zostawia czytelnika z poczuciem, że coś większego dopiero się zaczyna. Niestety, spora część książki skupia się na relacjach Madeleine z dwoma mężczyznami, a sceny erotyczne zajmują dużo miejsca, momentami dominując nad fabułą. Do tego dochodzi duża ilość wulgaryzmów, które dla jednych mogą dodawać autentyczności, ale dla innych będą po prostu męczące. Styl autorki jest dynamiczny i bezpośredni. Narracja pierwszoosobowa pozwala wejść w głowę bohaterki i poczuć jej zmęczenie i cynizm. Język jest potoczny, często ostry, co dobrze współgra z brutalnym światem przedstawionym. Krótkie zdania i „filmowe” sceny akcji nadają historii tempo, a zamiast rozbudowanych opisów dostajemy konkret i ruch. Świat przedstawiony ma potencjał: mutanci (Trimis), różne rodzaje mocy oraz technologia tworzą ciekawą mieszankę urban fantasy i science fiction. Szkoda tylko, że te elementy nie zawsze grają pierwsze skrzypce. Podsumowując, "Ciche miejsce" to książka nastawiona na emocje, napięcie i relacje, z wyraźnym skrętem w stronę dark romance z elementami paranormalnymi. Jeśli ktoś szuka intensywnej, dynamicznej historii z pazurem i nie przeszkadzają mu odważne sceny oraz wulgarny język, może się w niej odnaleźć.
Andarielka - awatar Andarielka
oceniła na 6 14 dni temu
Patronka północy Justyna Komuda
Patronka północy
Justyna Komuda
Sięgając po książkę „Patronka Północy” autorstwa J.K. Komuda, spodziewałam się klimatycznej historii z nutą słowiańskości, tajemnicy i surowej przyrody, ale nie sądziłam, że aż tak mocno wciągnę się w świat, w którym natura, magia i ludzkie emocje splatają się w jedną, bardzo intensywną opowieść. To książka, którą czyta się powoli nie dlatego, że jest trudna czy nużąca, ale dlatego, że chce się zostać w tym świecie jak najdłużej, chłonąć atmosferę i zatrzymać się na chwilę przy każdym opisie, który buduje nastrój tej historii. Już od pierwszych stron czuć, że to opowieść osadzona w surowej, północnej rzeczywistości, gdzie las nie jest tylko tłem wydarzeń, ale żywą, niemal oddychającą częścią świata przedstawionego. Przyroda ma tu znaczenie symboliczne, ale też bardzo realne potrafi chronić, ale potrafi też budzić lęk. Bardzo podobało mi się to, jak autorka buduje klimat nie przez wielkie sceny pełne akcji, ale przez szczegóły, przez ciszę, przez momenty zawieszenia, w których z pozoru nic się nie dzieje, a jednak czytelnik czuje napięcie. W takich chwilach najbardziej miałam wrażenie, że ta historia ma w sobie coś pierwotnego, dzikiego i nie do końca oswojonego, jakby sięgała do dawnych wierzeń i opowieści przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Ogromnym atutem książki są bohaterowie, którzy nie są idealni, nie zawsze podejmują dobre decyzje i często muszą mierzyć się z konsekwencjami własnych wyborów. Każda z postaci niesie w sobie jakiś ciężar przeszłości, coś, co wpływa na jej zachowanie i sprawia, że trudno mówić tu o prostym podziale na dobro i zło. W „Patronce Północy” bardzo wyraźnie widać, że przeznaczenie nie zawsze jest czymś, co przyjmujemy z radością. Czasem jest obowiązkiem, czasem przekleństwem, a czasem drogą, której wcale nie chcemy, ale nie mamy wyboru. Motyw walki z własnym losem zrobił na mnie największe wrażenie, bo został pokazany bez patosu, za to z dużą dawką emocji i wewnętrznych rozterek. Bardzo podobało mi się też to, że magia w tej książce nie jest kolorowa ani lekka. Nie ma tu łatwych zaklęć ani cudownych rozwiązań, które naprawiają wszystko w jednej chwili. Magia ma swoją cenę, niesie konsekwencje i często wymaga poświęceń. Dzięki temu historia wydaje się bardziej dojrzała i momentami naprawdę mroczna. Autorka nie unika trudnych tematów pojawia się samotność, strata, poczucie winy, a także świadomość, że nie wszystkie błędy da się naprawić. To sprawia, że książka zostaje w głowie na dłużej i zmusza do refleksji, zamiast być tylko lekką rozrywką. Dużym plusem jest również styl. Jest w nim coś spokojnego, trochę melancholijnego, ale jednocześnie bardzo obrazowego. Opisy nie są przesadnie długie, ale wystarczająco szczegółowe, żeby łatwo było wyobrazić sobie miejsca, ludzi, zapach wilgotnego lasu czy chłód północnego powietrza. To jedna z tych książek, które tworzą klimat tak mocno, że po kilku rozdziałach człowiek ma wrażenie, jakby naprawdę znalazł się w tym świecie. Czytając, miałam poczucie, że ta historia najlepiej smakuje wieczorem, w ciszy, kiedy można skupić się tylko na niej. Dla mnie „Patronka Północy” to opowieść o sile, która nie zawsze polega na walce, ale czasem na tym, żeby wytrwać mimo strachu i niepewności. To historia o odpowiedzialności, o wyborach, które zmieniają człowieka, i o tym, że niektóre drogi są nam dane, nawet jeśli wcale ich nie chcemy. Dopiero kiedy je przejdziemy, zaczynamy rozumieć, kim naprawdę jesteśmy i co jesteśmy w stanie poświęcić. To fantasy bardziej klimatyczne niż dynamiczne, bardziej o emocjach niż o widowiskowych wydarzeniach, ale właśnie dzięki temu tak bardzo zapada w pamięć. Jestem ciekawa, czy lubicie takie fantasy spokojniejsze i nastrojowe, w którym ważniejszy jest klimat i bohaterowie, czy wolicie historie pełne akcji od pierwszej do ostatniej strony? Książka pochodzi ze współpracy recenzenckiej od www.sztukater.pl
Notatnik_Recenzentki - awatar Notatnik_Recenzentki
ocenił na 10 14 dni temu
Szczęście chwilami utkane Katarzyna Przybysz
Szczęście chwilami utkane
Katarzyna Przybysz
"Szczęście chwilami utkane" to książka niezwykle poruszająca i pełna emocji. To historia o zdradzie, stracie i kryzysie, ale także o nadziei i nowym początku. Elena, główna bohaterka, przeżywa niezwykle trudny okres w swoim życiu. Nagła strata ojca, równie nagłe porzucenie przez narzeczonego. To za dużo naraz, za dużo jak na jedną osobę. Bohaterka zamyka się na ludzi, nie potrafi nikomu zaufać. Nie radzi sobie z okazywaniem przez innych czułości, troski, zainteresowania. Wszystko to ją okropnie drażni. Jest uparta i koniecznie chce udowodnić, że może być samowystarczalna. To Wiktor, jej były narzeczony nadal rządzi jej światem, wciąż mąci jej w głowie. Nie może wyrzucić go z serca, ciągle żyje wspólną przeszłością. Jednak jak wiadomo, życie potrafi zaskoczyć. I tak na drodze Eleny pojawia się Tymon. To dla niej całkowicie nowe przeżycie i nowe doznanie. Elena długo walczy ze sobą, żeby wpuścić Tymka do swojego życia. Jego troska ją krępuje. Boi się kolejnej zdrady i kolejnego zranienia. Ich początek bycia we dwoje jest bardzo skomplikowany. Jednak przygoda, która miała być tylko na chwilę, zmienia się w coś głębszego. Choć wiem, że to fikcja to łez nie byłam w stanie powstrzymać. Najgorsza jest świadomość, że takie zdarzenia jak w książce dzieją się codziennie, niekiedy bardzo blisko nas. Zakończenia całkowicie złamało mi serce 💔. Książka pokazuje jak wiele zależy od nas, a jednocześnie jak nie wiele rzeczy nie mamy wpływu, dzieją się bez naszego przyzwolenia. Dlatego tak ważne jest tu i teraz. Powiedzenie 'Kocham Cię', przytulenie, dobre słowo, ot tak bez okazji. Wypowiedziane póki mamy do kogo. Nie wiadomo bowiem co los dla nas szykuje i kiedy postanowi nam taką możliwość odebrać bezpowrotnie. Książka poruszyła moje serce i wszystkie moje emocje. Zmusiła do refleksji nad tym, co naprawdę ważne. Krótka historia, idealna na jeden wieczór. Warta przeczytania i polecenia ❤️. P.S. chusteczki przy czytaniu obowiązkowe!
Ksiazkowizja - awatar Ksiazkowizja
oceniła na 9 1 miesiąc temu
PRZYJACIEL Z RÓZOWEGO NIEBA
PRZYJACIEL Z RÓZOWEGO NIEBA
Jeśli myślicie, że do tej pory przeczytaliście już wszystko i nic was nie zaskoczy… jak bardzo się mylicie. Tak bardzo, jak ja do momentu, aż sięgnęłam po „Przyjaciela z różowego nieba”. Nic nie rozbroiło mnie emocjonalnie tak, jak ta powieść. Historia zaczyna się niemal jak pocztówka z idealnego świata — szczęśliwy chłopiec, kochająca rodzina, codzienność pełna światła i spokoju. A potem… jedno pęknięcie. Jakby ktoś nagle zerwał zasłonę i wpuścił do środka zimny, bezlitosny wiatr. Czytając o stracie, która dotknęła Maxa, czułam, jak ból sączy się z każdej kartki prosto do mojej duszy. Ta książka boleśnie uświadamia, jak łatwo życie, które wiedziesz, może się zmienić — bez ostrzeżenia, bez czasu na przygotowanie. Ogromnie poruszył mnie wątek wojny. Wojny, która nie jest tu odległą historią, lecz czymś namacalnym, znanym i przerażająco bliskim. To właśnie ona odebrała Maxowi kolory — zamieniając jego kolorowe niebo w szary, ponury krajobraz smutku i żałoby. Autor nie epatuje tanim dramatyzmem, a mimo to emocje uderzają z siłą huraganu. Ale — jak to się mawia — nawet po najgorszej burzy można dostrzec promyk słońca. Tym promykiem okazuje się Victoria. Początkowo Max, zamknięty w swoim bólu, odpycha dziewczynę, jakby bał się kolejnej straty. Jednak z czasem coś się zmienia. Między bohaterami rodzi się przyjaźń — delikatna, nieoczywista, budowana powoli, a przez to niezwykle autentyczna. Śledziłam ten wątek z zapartym tchem, czując, że każdy drobny gest ma ogromne znaczenie. I gdy wydawało mi się, że historia zaczyna podążać przewidywalną ścieżką — książka znów mnie zaskakiwała. Raz po raz. Emocjonalnie, fabularnie, symbolicznie. Długo zastanawiałam się, jak napisać tę recenzję, i doszłam do jednego wniosku: żadna recenzja nie odda w pełni emocji, które autor włożył w tę historię. To książka, którą się przeżywa, a nie tylko czyta. Dla mnie powinna stać się obowiązkową lekturą szkolną — bo uczy empatii, pokazuje siłę przyjaźni i przypomina, że nawet po największym cierpieniu można odnaleźć światło. Piękna. Tak po prostu. Żadna ocena nie odda jej hołdu.
patkawarrior995 - awatar patkawarrior995
ocenił na 10 1 miesiąc temu
Czarno to widzę. Opowiadania grozy Paulina Kuchta
Czarno to widzę. Opowiadania grozy
Paulina Kuchta Artur Kuchta
Na wstępie muszę zaznaczyć, że do @arturkuchta.autor mam szczególny sentyment, ponieważ to właśnie z nim miałam przyjemność realizować swoją pierwszą współpracę recenzencką. Cieszę się, że mogę z czystym sumieniem polecać jego twórczość, która w duecie z żoną nabiera jeszcze mocniejszego, unikalnego charakteru. Dziękuję z całego serca za obdarzenie mnie zaufaniem, ale także za zauważenie mnie w tej ogromnej społeczności i docenienie mojego profilu oraz pracy, jaką w niego wkładam. ♡ Każdy, kto prowadzi bookstagrama, wie, jak wiele wysiłku i czasu. Zbiór opowiadań "Czarno to widzę. Opowiadania grozy" autorstwa Pauliny i Artura Kuchty to prawdziwa literacka perełka dla miłośników mrocznych i klimatycznych historii. Jest to lektura, która potrafi zaskoczyć i wciągnąć, udowadniając, że nie potrzeba setek stron, by zbudować gęsty, niepokojący klimat i dotknąć najgłębszych lęków. Książka zawiera dziesięć krótkich, ale niezwykle klimatycznych powieści. To sprawia, że jest to idealna pozycja na jedną sesję czytelniczą, podróż, czy relaks przed snem. Autorzy nie serwują nam prostego straszaka. Zamiast tego, otrzymujemy bogatą mieszankę grozy połączonej z refleksją. Opowiadania poruszają tematykę ukrytą w codzienności, dotykając lęków, obaw i ciemnych stron natury człowieka. Niektóre historie są bardziej psychologiczne, inne zahaczają o fantastykę i czarny humor. Prawdziwą siłą tego zbioru jest balans emocjonalny – poza dostarczaniem dreszczyku emocji, uwaga... potrafi także wywołać uśmiech na twarzy! Jest to coś, co uwielbiam w tego typu historiach. Czarny humor i ironia są tu świetnie zbalansowane. To nietypowe połączenie strachu z ciekawością i tajemnicą oraz odrobiną czarnego humoru jest czymś, co wyróżnia Paulinę i Artura Kuchtów na tle innych twórców. Ten duet stworzył zbiór, który zasługuje na uwagę. Lektura jest napisana z lekkością, a zarazem dbałością o szczegóły i narastającym, gęstym klimatem. Jeżeli szukasz opowiadań grozy, które nie tylko przyprawią Cię o gęsią skórkę, ale i zmuszą do refleksji, a także są lekko okraszone, czasem ironicznym humorem, z przymrużeniem oka – ten zbiór jest dla Ciebie. Podsumowując gorąco polecam! To lektura idealna dla tych, którzy cenią sobie dobrze skonstruowane, krótkie formy, w których tajemnica, strach i unikalny humor stanowią doskonale zbalansowaną całość. Krótki format sprawia, że to idealny wybór na szybki zastrzyk emocji. 👻📚
KsiazkiSabatkiOczami - awatar KsiazkiSabatkiOczami
ocenił na 9 3 miesiące temu
Luonto / Tryjon Melissa Darwood
Luonto / Tryjon
Melissa Darwood
5/5 ⭐ Tryjon - Melissa Darwood [ Współpraca reklamowa @melissadarwood @aswiatczak ] "Wędrówka jest ciężka, gdy nie wiesz, dokąd zmierzasz. Ważne jednak , z kim idziesz, a nie dokąd podążasz" Zastanawiacie się czasem, co czeka nas po śmieci? Mila już nie musi, po kolejnej utracie świadomości, budzi się w Tryjonie, krainie, w której śmierć jest częścią życia, teraz musi zadbać, by nie zostać zesłana na wieczne potępienie. Od pierwszych stron towarzyszy nam niemałe zamieszanie, główna bohaterka - Mila, miewa utraty świadomości, podczas których chwilowo traci kontrolę nad swoim życiem. Im dalej w historię, tym większe stają się dziury w jej pamięci. W końcu trafiamy na przesłuchanie w Tryjonie, na którym Mila musi wytłumaczyć się z morder$twa i samobøjatwa. Jak do tego doszło? Tego nie wie nikt, łącznie z główną zainteresowaną. Mroczny klimat Tryjonu pochłania nas bez opamiętania. Jest brutalnie, chwilami strasznie, jednak to, co najbardziej boli to przeszłość Mili i jej "przyjaciół". To jedna z tych książek, które zostają w głowie na bardzo długo, bo uderzają prosto w serce. Droga, którą Mila ma do pokonania, nie tylko w zaświatach, ale również w swojej głowie, jest niesamowicie trudna i wyboista. Na szczęście, pojawiają się na niej ludzie, którzy są w stanie jej pomóc. Nie chce sypać spojlerami, bo tę historię trzeba po prostu poznać. Relacja między głównymi bohaterami jest niesamowicie rozczulająca. Niezachwiana wiara i poświęcenie Zacharego oraz jego walka o Milę cóż, łamie serce, jednocześnie będąc porządnym plastrem. Za każdym razem, kiedy mam okazję poznać nowego autora, czytaniu towarzyszy wyjątkowa ekscytacja. Tu dodatkowo doszła też kwestia baardzo intrygującego opisu. O twórczości Melissy słyszałam wiele dobrego, więc nie ukrywam, że miałam ogromne oczekiwania. Zostały one spełnione w 100%. Otrzymałam wszystko, czego oczekiwałam, a nawet więcej, teraz z jeszcze większą ochotą zabiorę się za Luonto ❤️. 4,5/5 ⭐ Luonto – Melissa Darwood [Współpraca reklamowa @melissadarwood @aswiatczak] „– Po co mi to mówisz, skoro i tak nigdy nie będziemy razem? – burknęła z wyrzutem. – A po co oddychasz, skoro i tak kiedyś umrzesz?” Ludzkość nie ma umiaru w czerpaniu z dobrodziejstw natury. Zgarnia dla siebie coraz więcej terenów, niszczy lasy, buduje elektrownie. Zmiany te mają ogromny wpływ na środowisko — sprawy posunęły się za daleko. Matka Natura musi interweniować. Po trzęsieniu ziemi Chloris trafia do krainy, która żyje w zgodzie z prawami natury. Poznaje tam dziwne istoty — Homanili, pół ludzi, pół zwierzęta, które połączone w pary mają zapewnić przetrwanie konkretnych gatunków. Dziewczyna szybko odnajduje nić porozumienia z mieszkańcami Luonto i zaczyna czuć się przy nich swobodniej niż w domu. Czy zdecyduje się z nimi zostać i stać się częścią planu Matki Natury? Jestem pod ogromnym wrażeniem zarówno pomysłu na fabułę, jak i jej realizacji. Przyznam, że na początku myślałam, iż klimat będzie trzymał się jednego toru — historii o „złych ludziach” bez opamiętania niszczących dzieło Matki Natury i jej działaniach mających przywrócić porządek. Sądziłam, że gdy trafimy do Luonto, to już tam zostaniemy. Nie spodziewałam się takiego zwrotu akcji, a już z pewnością TAKIEGO zakończenia (dziękujmy autorce za epilog ❤️). To jedna z tych książek (podobnie zresztą jak Tryjon), które po zakończeniu zostają w głowie na długo. To nie jest łatwa lektura — ma ona za zadanie zostawić nas z refleksją na temat naszego postępowania oraz działań względem planety, na której żyjemy. Przecież w prawdziwym życiu nikt nie przygotuje dla nas Arki, która zapewni nam bezpieczeństwo, gdy doszczętnie zniszczymy Ziemię. Styl pisania Melissy jest bardzo przyjemny i wciągający. Nie brakuje tu humoru, przekomarzanek między bohaterami, ale też masy życiowych przemyśleń. Nie spodziewałam się, że „romans ekologiczny” może tak wciągnąć — a jednak ❤️.
Book_besties__ - awatar Book_besties__
ocenił na 10 22 dni temu
Rozdarcie Natalia Pożarowszczyk
Rozdarcie
Natalia Pożarowszczyk
W drugim tomie główną bohaterką jest nasza twardo stąpająca po ziemi Urszula Marron - przyjaciółka Oliwii. Oliwię poznaliśmy w poprzednim tomie "Zaślepienie". Jeśli nie czytaliście to serdecznie polecam. ~ Tutaj jest mnóstwo emocji i pełen wachlarz trudnych, intensywnych ale przede wszystkim bolesnych przeżyć. Wszystko to komplikuje życie bohaterów a jednocześnie wciąga czytelnika bez reszty. Ulka dorosła, twarda babka na pierwszy rzut oka odważna i przebojowa niestety nie potrafi już tak łatwo wszystko ogarnąć w życiu. ~ Mimo, że ma za sobą trudna przeszłość i stara się nie wracać wspomnieniami do tych wydarzeń to w najmniej oczekiwanych momentach one powracają. Ranią ale przede wszystkim mają duży wpływ na jej decyzję ale też budzą tęsknotę. To właśnie relacją z Wojtkiem staje się dla niej najważniejsza, niestety mimo pożądania i chemii jej przeszłość nie pozwala ruszyć o krok dalej. ~ Wojtek natomiast szczery, ale przede wszystkim świadomy swojego uczucia do Ulki zaskakuje swoją intensywnością uczuciową. Niby swoje dorosłych kochających się ludzi, którzy mogą stworzyć naprawdę piękna miłosną historię nie potrafi przebić dzielącego ich muru. Czy w końcu ich miłość wygra? Czy Ulka poradzi sobie z przeszłością? Co wydarzy się w życiu Wojtka i Uli? ~ Ta historia naprawdę boli i wywołuje skrajne emocje, kurcze nie wiem jakbym się zachowała na miejscu bohaterów. Ulka to kobieta pragnąca wolności ale też niestety złapana w łańcuchy wspomnień. A na jej barki spadają kolejne tragedię o kłopoty. Mimo, iż ta historia jest naprawdę bolesna, a czytelnik odczuwa tytułowe "Rozdarcie" to książkę się naprawdę chłonie. ~ Zakończenie mnie mega zaskoczyło a jednoczenie wycisnęło łzy z oczu. Takiego obrotu spraw się po prostu nie spodziewałam, mam nadzieję że aktorka szybko zaspokoi moją ciekawość kolejnym tomem tej historii. Dzięki tej książce teraz mam inne spojrzenie na zachowanie Uli, a ona jest idealnym przykładem tego, iż za swoje błędy płaci się największą cenę. ~ Koniecznie musicie poznać tę historię, jest ona pełna emocji ale i ciężkich chwil. Autorka ma niesamowity talent do tworzenia takich pięknych a za razem trudnych wątków. Wam polecam tę serię a ja wyczuje kolejnego tomu tel niesamowitej historii. Polecam jeśli chcecie się czegoś nauczyć ale też przemyśleć niektóre sytuacje życiowe. Dziękuję autorce za egzemplarz ❤️
Asia_czyta_książki - awatar Asia_czyta_książki
ocenił na 10 1 miesiąc temu
Dom lalkarki Paula Uzarek
Dom lalkarki
Paula Uzarek
Do opuszczonego miasteczka o nazwie Dom przyjeżdżają Mika i Juliusz. Dziewczyna jest wiedźmą zielną a mężczyzna czarownikiem. Obydwoje dostali zlecenie od tego samego znajomego Jeremiego: odprowadzić duszę jego kuzynki Hanki, która nie żyje od 18 lat. Razem z mężem Frankiem przeprowadzili się do tego miasteczka i w niewyjaśnionych okolicznościach odeszli z tego świata. Obecnie mieszka tutaj kilka osób, między innymi Róża, która prowadzi sklep oraz pensjonat, pomaga jej Mary, pielęgniarka Kinga z mężem Albertem i myśliwy Józef. Czasami pojawia się Mietek policjant z sąsiedniego miasteczka. Będąc na miejscu Mika z Juliuszem odkrywają coraz więcej tajemnic dotyczących Hani i Franka oraz całego miasteczka. Z czasem poznają niezwykłą historię związaną z lalkarką. Lalkarka tworzy lalki z papieru, gliny, szmatek na kształt i podobieństwo ludzi, z którymi przebywa. Wkłada w nie dusze umierających ludzi, dając im w pewien sposób nowe życie. Aby duch nie wrócił do ciała i nie uciekł, zasłania oczy lalek czarną szmatką. W miasteczku znajduje się wiele takich lalek, które symbolizują dawne historie i życie mieszkańców. Nad miejscowością wisi również zaklęcie, które oplata mieszkańców jak pajęczyna oraz sprawia, że przeszłość wciąż wpływa na ich życie. Umie ona doskonale maskować swoja magię. Do Domu przyjeżdżają bliźniacy Oriel i Avriel. Książka Dom lalkarki to tajemnicza i momentami mroczna historia z elementami fantastyki oraz erotyki. Historia pokazuje, że każda legenda ma w sobie ziarno prawdy. Bohaterowie stopniowo odkrywają kolejne sekrety i próbują zrozumieć, co naprawdę wydarzyło się w miasteczku. Jest bardzo ciekawa i wciągająca. Ma oryginalny pomysł na fabułę oraz tajemniczy klimat, który sprawia, że czytelnik chce dowiedzieć się, co wydarzy się dalej. Nie zapominajmy o interesujących bohaterach. Miki czerpała energię z drzew, wyczuwała zapachy i dzięki nim nazywała emocje na przykład lęk, strach, podniecenie, ekscytację. A bliźniaków łączy niesamowita więź. POLECAM!!! Czytam dla przyjemności dziękuję za udział w Book Tourze.
magiastron - awatar magiastron
ocenił na 7 30 dni temu
Godzina wilka Katarzyna Staniszewska
Godzina wilka
Katarzyna Staniszewska
🐺 Godzina Wilka - Katarzyna Staniszewska 🐺 ,, Nie można wiecznie tracić. " Cóż, co mogę powiedzieć. Katarzyna Staniszewska znowu to zrobiła. I zrobiła to jeszcze lepiej. Po przeczytaniu Półmroku byłam absolutnie zauroczona i chciałam więcej, natomiast po skończeniu Godziny Wilka zwaliło mnie z nóg. Ale po kolei. Drugi tom Kronik Półmroku rozpoczyna się praktycznie w momencie, w jakim zakończył się tom pierwszy. I jest... epicko, jeszcze mroczniej, niebezpieczniej, niepewniej. Jeśli klimat w Półmroku był dla mnie wabikiem, to tutaj już absolutnie mnie pochłonął. Razem z Erieną zapuszczamy się w miejsca straszniejsze, potworniejsze, jesteśmy świadkami koszmarów o jakich bohaterom się jeszcze nie śniło. A sama Eri musi nieustannie walczyć z bestią i mrokiem w swoim wnętrzu, które łakną krwi. Ten wątek był niesłychanie ciekawy i wywołał u mnie ogromne emocje. Znajdziemy tu także elementy horroru i grozy, fragmenty, które wywołują u czytelnika dreszcze i niepokój. Podszepty wiatru, las pogrążony we mgle i ciemności, mrożące krew w żyłach rytuały, zniszczone osady... Styl pisania jest naprawdę świetny i nie mogę się nie zachwycać. W Godzinie Wilka, podobnie jak w Półmroku wykorzystywany jest motyw drogi: bohaterowie stale się przemieszczają, zagłębiając się w miejsca mroczniejsze, straszniejsze. Nieustannie odkrywamy nowe elementy układanki, tajemnice bardziej lub mniej zrozumiałe, również dla samych bohaterów. Autorka świetnie przedstawia sytuację w Vanadorze i coraz silniejsze echo nadciągającej wojny oraz intrygi, które zacieśniają się wokół bohaterów. A skoro o bohaterach mowa. Mamy oczywiście stary skład Zakonu Czuwania, ale pojawiają się także nowi, intrygujący bohaterowie, jak Artan i jego świta. Mam szczerą nadzieję, że jeszcze powrócimy do tematu buntowników i spędzimy więcej czasu w ich szeregach. Nie ukrywam, że bardzo zaintrygowała mnie sama postać Artana. Więcej czasu ekranowego dostaje także zdrajca Karan, dzięki czemu jesteśmy w stanie lepiej zrozumieć jego działania i motywy. I naprawdę mocno się do niego przywiązałam i polubiłam jego postać. Jeśli miałabym opisać Erienę (i paru innych bohaterów) słowem, to byłaby to: przemiana. Przemiana, żałoba, poczucie winy i nadchodzącej tragedii. I właśnie dlatego przez większą część lektury towarzyszył mi ogromny smutek. Bohaterowie stają nagle się boleśnie świadomi swoich przeszłych błędów, konsekwencji, tragedii. W tym tomie nadal rozdzierająco kocham Elhana i Eri, śmieje się z Jesuppa i Starego, ale atmosfera robi się... cięższa. Zakończenie pozostawiło mnie z mnóstwem pytań i emocji: złościłam się, a potem płakałam, ponieważ moje serce pękło. Jeśli szukacie powieści dark fantasy, która was pochłonie, wywoła skrajne emocje, a następnie zostawi z wieloma dniami rozważań i pytań, to gwarantuję, że Kroniki Półmroku będą świetnym wyborem. Czekam na tom trzeci z niecierpliwością i strasznym niepokojem.
pagesofvale - awatar pagesofvale
ocenił na 10 7 dni temu

Cytaty z książki Opowieści z Bagien. Zagraj mi

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Opowieści z Bagien. Zagraj mi