Jak wszystkie do tej pory bardzo przyjemna część. Czytając, człowiek chce stać się lepszym dla innych. Niekiedy przechodzą dreszcze po plecach, dużo emocji.
Jak wszystkie do tej pory bardzo przyjemna część. Czytając, człowiek chce stać się lepszym dla innych. Niekiedy przechodzą dreszcze po plecach, dużo emocji.
Saga o Ludziach Lodu to fantasy z elementami romansu i historii. Momentami wplatają sie elementy horroru. Opowiada o losach skandynawskiego rodu obciążonego klątwą za umowę ze złem. Z pokolenia na pokolenie walczą o odkupienie i przezwyciężenie zła.
Saga o Ludziach Lodu to fantasy z elementami romansu i historii. Momentami wplatają sie elementy horroru. Opowiada o losach skandynawskiego rodu obciążonego klątwą za umowę ze złem. Z pokolenia na pokolenie walczą o odkupienie i przezwyciężenie zła.
Ej to była naprawdę spoko część bez specjalnych absurów romansowych i żadnych innych chociaż w kreacji bohaterów Margit naprawdę miała tendencję do pisania scen, gdzie nam pokazywała jacy to są okropni (patrz Kolgrim i Cornelia), ale potem tłumaczyła, że nie no wcale nie xD
Bardzo mi się podobał wątek kopalni, scena z Dagiem i Mattiasem serio mnie wzruszyła. Bardzo lubię te fragmenty, gdzie nam się opowiada o minionych latach, budzi to ogromną nostalgię i tęsknotę, a to Sandemo naprawdę świetnie rozumie. Trochę nie wiem, skąd się wziął romans Gabrielli, ale i tak bujał, lubię tę parę, końcówka z decyzją Liv i Arego sztos, dodaje głębi bohaterom. Ciemność też, ale to dobrze.
Update kogo nie lubi Margit Sandemo:
1. Grubych ludzi, a szczególnie kobiet.
2. Ładnych kobiet, które nie są z Ludzi Lodu.
3. Gejów, którzy są "zniewieściali" (czyli znów - Margit Sandemo nie lubi kobiet).
4. Ładnych kobiet, które wychodzą za Ludzi Lodu (wyjątek: matka rodu Silje).
Ej to była naprawdę spoko część bez specjalnych absurów romansowych i żadnych innych chociaż w kreacji bohaterów Margit naprawdę miała tendencję do pisania scen, gdzie nam pokazywała jacy to są okropni (patrz Kolgrim i Cornelia), ale potem tłumaczyła, że nie no wcale nie xD
Bardzo mi się podobał wątek kopalni, scena z Dagiem i Mattiasem serio mnie wzruszyła. Bardzo lubię te...
Podziękowania dla Marka Ferensztaina, który czyta audiobooka jako osoba prywatna.
Śmieszne jest to, że autorce stale się mylą postacie o jakich pisze. Już dawno Sol nie żyje, a chodziło o Liv, a raz tą a raz tamtą wymienia. Autorka stałe sobie myli postacie o jakich pisała w drzewach geologicznych.
Jakość literatury bez zmian, proste gazetowe bajeczki Ala harlekino fatastyko obyczajowo prozy życia. Od biedy można słuchać, ale ogólnie płytkie i naiwne.
Podziękowania dla Marka Ferensztaina, który czyta audiobooka jako osoba prywatna.
Śmieszne jest to, że autorce stale się mylą postacie o jakich pisze. Już dawno Sol nie żyje, a chodziło o Liv, a raz tą a raz tamtą wymienia. Autorka stałe sobie myli postacie o jakich pisała w drzewach geologicznych.
Jakość literatury bez zmian, proste gazetowe bajeczki Ala harlekino...
To już szósty tom przygód Ludzi Lodu, z którym się zmierzyłam. W tej części mamy kontynuację wątku Kolgrima, który wieńczył piąty tom ("Grzech śmiertelny"). W szóstej odsłonie tej sagi rodzinnej, mamy podział na dwie części. Pierwsza część ma tytuł "Kolgrim" i opisuje głównie losy tytułowego syna Taralda i Sunnivy i jego brata Mattiasa. Kolgrim jest tu wyraziście nakreśloną postacią. Ma już czternaście lat i wyrósł na bardzo pewnego siebie, zdecydowanego, młodego człowieka. Ma plan i dąży do jego zrealizowania. Niestety ma przy tym niecne zamiary...
Natomiast część druga nosi tytuł "Gabriella" i opowiada o losach córki Cecylii i Alexandra Palladina. Tytułowa Gabriella przeżywa właśnie zawód miłosny i walczy z bardzo niskim poczuciem własnej wartości. Tymczasem w Gråstensholm wiele się dzieje. Liv postanawia otworzyć w posiadłości przytułek dla biednych dzieci z okolicy. W domu pojawiają się więc dzieci o bardzo różnych charakterach...
Jak potoczą się losy Kolgrima? Czy uda się poskromić jego złe dziedzictwo? Czy Gabriella odnajdzie szczęście? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań należy szukać w szósty, tomie "Sagi o Ludziach Lodu".
"Dziedzictwo zła" czyta się szybko. Obfituje w wiele intrygujących wydarzeń. Począwszy od dramaturgii, przez odkrywanie rodzinnych tajemnic, po ładne, uczuciowe sceny, które początkowo nie zdradzają, że będą tak romantyczne. W tym tomie mamy tez zakończenie wojny trzydziestoletniej, a także - jak zazwyczaj - ostatnie strony, które sprawiają u czytelnika chęć sięgnięcia po siódmą część.
Opinia opublikowana na moim blogu:
https://literackiepodrozebooki.blogspot.com/2025/04/dziedzictwo-za.html
CYKL: "SAGA O LUDZIACH LODU" (TOM 6)
To już szósty tom przygód Ludzi Lodu, z którym się zmierzyłam. W tej części mamy kontynuację wątku Kolgrima, który wieńczył piąty tom ("Grzech śmiertelny"). W szóstej odsłonie tej sagi rodzinnej, mamy podział na dwie części. Pierwsza część ma tytuł "Kolgrim" i opisuje głównie losy tytułowego syna Taralda i Sunnivy i jego brata Mattiasa....
Pozornie wśród Ludzi Lodu zapanował spokój. Tarjei, nadzieja rodu, skończył wreszcie studia medyczne i zaczął praktykę w odległych Niemczech. Obiecał jednak dziadkowi, że skarb Ludzi Lodu - węzełek z tajemnymi medykamentami i cennymi recepturami, nie znajdzie się w rękach Kolgrima. On ma nawet nie wiedzieć o jego istnieniu. Jednak przypadek i niefrasobliwie rzucona uwaga zmienia ustaloną kolej rzeczy. W Kolgrimie budzi się coś, co miało pozostać uśpione i doprowadzi do niejednej tragedii.
,,Dziedzictwo zła" ma zdecydowanie inaczej rozłożone akcenty niż poprzednie tomu. To nie romans czy ckliwa historyjka. Tutaj mocny akcent został położony na sprawy społeczne. Historia Matthiasa i Kaleba to poruszające spojrzenie na dzieci i ich sytuacje. Dotychczas wizja świata w sadze była dosyć sielankowa. Głód i bieda pojawiały się w tle i były raczej udziałem innych. Tutaj to bohaterowie będą musieli zmierzyć się z niewolniczą pracą dzieci oraz, że świat jest mroczny i niebezpieczny poza sielskimi granicami Lipowej Alei i Grastensholm. A na bohaterów mogą czyha także inne niebezpieczeństwa niż rodzinna klątwa. Zainspiruje to jednak bohaterów do działania w nieoczekiwanym obszarze.
Zresztą klątwa także dochodzi do głosu i to bardzo boleśnie. Jej konsekwencje są znaczące i zmienią plany jakie miała rodzina. Będzie dramatycznie i tragicznie. I w pewien sposób historia zatoczy koło powracając do swojego punktu wyjścia.
,,Dziedzictwo zła" jest tomem nierównym. Napięcie rośnie do punktu kulminacyjnego, który jest tak mniej więcej w połowie książki a potem gwałtownie opada. Po tym wszystkim, trudno się pozbierać i dokładnie to samo czuć w książce. Druga połowa jest bardziej monotonna, przewidywalna, zwyczajna i ... nudna. Ale wiem, że to tylko złapanie oddechu przed kolejnymi zwrotami akcji.
Pozornie wśród Ludzi Lodu zapanował spokój. Tarjei, nadzieja rodu, skończył wreszcie studia medyczne i zaczął praktykę w odległych Niemczech. Obiecał jednak dziadkowi, że skarb Ludzi Lodu - węzełek z tajemnymi medykamentami i cennymi recepturami, nie znajdzie się w rękach Kolgrima. On ma nawet nie wiedzieć o jego istnieniu. Jednak przypadek i niefrasobliwie rzucona uwaga...
Najsmutniejszy tom jak dotychczas. Mam nadzieję, że ten ton nie utrzyma się w dalszych częściach. Wątek kopalni - jak dla mnie zbyt depresyjny. Bardzo dużo śmierci, często przedwczesnych, w tym co najmniej jedna bardzo przykra. Młodziutki Mattias to postać skrajnie wyidealizowana, przypomina bohaterki dawnych powieści typu "Słoneczko" Marii Buyno-Arctowej, albo jakiegoś młodego świętego. Duże przeskoki czasowe, lata wręcz śmigają nam przed oczami. Autorka niepotrzebnie serwuje nam spojlery (zresztą nie tylko w tym tomie, ale ostatnio coraz częściej). Jest nadal ckliwie i to się chyba już nie zmieni. Ku mojemu zdumieniu, polubiłam wątek Gabrielli i Kaleba, mimo że jego kiczowatość aż piszczy.
PS. Moja Mama, która czytała "Sagę" w latach 90tych i później do niej nie wracała, do tej pory pamięta, że jej ulubioną postacią (całego cyklu) była Liv. Ja również odczuwam do Liv wielką sympatię.
Najsmutniejszy tom jak dotychczas. Mam nadzieję, że ten ton nie utrzyma się w dalszych częściach. Wątek kopalni - jak dla mnie zbyt depresyjny. Bardzo dużo śmierci, często przedwczesnych, w tym co najmniej jedna bardzo przykra. Młodziutki Mattias to postać skrajnie wyidealizowana, przypomina bohaterki dawnych powieści typu "Słoneczko" Marii Buyno-Arctowej, albo jakiegoś...
Cieszę się, że mimo zapowiedzi, że to opowieść o kobietach, mamy także rozbudowane wątki męskie. Wszyscy potomkowie Tengela są dla mnie niebotycznie ciekawi i chcę śledzić losy każdego z nich.
Niestety coraz więcej osób pada jak muchy, a ja tylko przerywam czytanie, żeby zaznaczyć na drzewie genealogicznym, z kim już się żegnamy. Pamiętam jak na początku się zastanawiałam, jak autorka udźwignie opisywanie kolejnych pokoleń, w końcu będą się niebotycznie rozrastać. Teraz mam odpowiedź.
W sumie w tej sadze łatwo można dojść do wniosku, kto będzie z kim. Już pierwsze spotkanie zwykle daje bardzo jasne znaki.
Zauważyłam też niestety przykrą tendencję, że im pokolenie robi się starsze, tym zacierają się charaktery i wszyscy dorośli "drugoplanowi" są tacy sami.
Jestem natomiast ciekawa, jak długo potoczy się życie Liv i Arego.
Cieszę się, że mimo zapowiedzi, że to opowieść o kobietach, mamy także rozbudowane wątki męskie. Wszyscy potomkowie Tengela są dla mnie niebotycznie ciekawi i chcę śledzić losy każdego z nich.
Niestety coraz więcej osób pada jak muchy, a ja tylko przerywam czytanie, żeby zaznaczyć na drzewie genealogicznym, z kim już się żegnamy. Pamiętam jak na początku się...
Najgorsza część SoLL jak do tej pory.
W poprzedniej ciekawie zostały zarysowane postaci Tarjeia i Kolgrima, tutaj mam wrażenie, że nie zostało to wykorzystane.
Nie polubiłam też ani Matiasa ani Gabrielli. Są mi kompletnie obojętni.
Działo się sporo ale mam wrażenie, że za szybko. O śmierci niektórych bohaterów zostajemy jedynie poinformowani, inni pojawiają się na 5 minut i znikają.
Najgorsza część SoLL jak do tej pory.
W poprzedniej ciekawie zostały zarysowane postaci Tarjeia i Kolgrima, tutaj mam wrażenie, że nie zostało to wykorzystane.
Nie polubiłam też ani Matiasa ani Gabrielli. Są mi kompletnie obojętni.
Działo się sporo ale mam wrażenie, że za szybko. O śmierci niektórych bohaterów zostajemy jedynie poinformowani, inni pojawiają się na 5...
Naprawdę świetna seria. Mocno mnie wciągnęła, bardziej niż się spodziewałam. Cieszę się, że zdecydowałam się do niej wrócić po latach. I jestem ciekawa jak daleko dobrnę, bo zdaję sobie sprawę ile tomów ma ta seria. Cóż, wyzwanie. Ale jakie przyjemne! ☺️
Naprawdę świetna seria. Mocno mnie wciągnęła, bardziej niż się spodziewałam. Cieszę się, że zdecydowałam się do niej wrócić po latach. I jestem ciekawa jak daleko dobrnę, bo zdaję sobie sprawę ile tomów ma ta seria. Cóż, wyzwanie. Ale jakie przyjemne! ☺️
Jak zawsze, pełna zwrotów akcji… aczkolwiek nie takich, jakie bym chciała widzieć, niestety. Mam nadzieję, że kiedyś się do tego przyzwyczaję. Zostało mi jeszcze do tego sporo tomów.
Jak zawsze, pełna zwrotów akcji… aczkolwiek nie takich, jakie bym chciała widzieć, niestety. Mam nadzieję, że kiedyś się do tego przyzwyczaję. Zostało mi jeszcze do tego sporo tomów.
W tej książce dzieje się dużo - poznajemy losy kolejnego pokolenia. Są szatańskie pomysły Kolgrima,długie podróże różnych bohaterów i zakończenie zachęcające do sięgnięcia po kolejną część
W tej książce dzieje się dużo - poznajemy losy kolejnego pokolenia. Są szatańskie pomysły Kolgrima,długie podróże różnych bohaterów i zakończenie zachęcające do sięgnięcia po kolejną część
Wielowątkowy i głównie przerażający tom. Kolgrim pokazuje, co oznacza bycie obciążonym. Motyw z kopalni klaustrofobiczny i wzruszający. Najbardziej przeżywa się jednak utratę Tarieja, który od początku był jedną z ciekawszych postaci. Gabriella w tym tomie drażni swoim egocentryzmem i ciężko mi pojąć jak Kaleb mógł się w niej zakochać - trochę zbyt szybko wyznają sobie miłość. Świetny wątek ze strychem! Dobry tom, intensywny i nastawiony na akcję.
Wielowątkowy i głównie przerażający tom. Kolgrim pokazuje, co oznacza bycie obciążonym. Motyw z kopalni klaustrofobiczny i wzruszający. Najbardziej przeżywa się jednak utratę Tarieja, który od początku był jedną z ciekawszych postaci. Gabriella w tym tomie drażni swoim egocentryzmem i ciężko mi pojąć jak Kaleb mógł się w niej zakochać - trochę zbyt szybko wyznają sobie...
"Dziedzictwo zła" - 6 tom Sagi o ludziach lodu opowiada losy małego Mattiasa, brata obciążonego złym dziedzictwem Kolgrima.
Niestety wypowiedziane jedno zdanie za dużo prowadzi do tragedii. Gdy Kolgrim dowiaduje się o złym dziedzictwie Ludzi Lodu, oraz o tym, ze jego wuj Tarjei chce oddać cały spadek jego bratu, postanawia się go pozbyć.
Widzimy tutaj tragedię rodziny po stracie Mattiasa, który odziedziczył wszystko co najlepsze z przodków.
Obserwujemy też problem wykorzystywania dzieci do niewolniczej pracy.
Kolejny raz przeżywamy tragedię związaną ze złym dziedzictwem. Najlepszy lekarz - Tarjei i Kolgrim giną w dolinie, gdzie obciążony Kolgrim zostanie tam na zawsze.
Następnie przeżywamy tragedie Gabrielli.
Realizujemy projekt Daga i Liv związanym ze szkołą i domem dziecka.
"Dziedzictwo zła" - 6 tom Sagi o ludziach lodu opowiada losy małego Mattiasa, brata obciążonego złym dziedzictwem Kolgrima.
Niestety wypowiedziane jedno zdanie za dużo prowadzi do tragedii. Gdy Kolgrim dowiaduje się o złym dziedzictwie Ludzi Lodu, oraz o tym, ze jego wuj Tarjei chce oddać cały spadek jego bratu, postanawia się go pozbyć.
Widzimy tutaj tragedię rodziny po...
To ostatni tom, który dobrze pamiętam z tej sagi. Reszta tej historii będzie dla mnie kompletną nowością. Jednocześnie jest to dla mnie jeden z najbardziej poruszających tomów, gdyż uwielbiam Tarjeia. Niby pamiętałam jak to się skończy, ale uderzyło tak samo jak kilka lat wcześniej.
To ostatni tom, który dobrze pamiętam z tej sagi. Reszta tej historii będzie dla mnie kompletną nowością. Jednocześnie jest to dla mnie jeden z najbardziej poruszających tomów, gdyż uwielbiam Tarjeia. Niby pamiętałam jak to się skończy, ale uderzyło tak samo jak kilka lat wcześniej.
"dziedzictwo zła", czyli historia Tarjei oraz finał historii o Kolgrimie. Ileż tu się dzieje!
Mistyczny skarb Ludzi Lodu, który przyciąga kolejnych obciążonych, tym razem daje o sobie znać w szczególnie bolesny sposób. Z przykrością obserwuje się zło czyhające w członku tego rodu, a konsekwencje jego poczynań są szczególnie dotkliwe.
Tło, którym jest przerażająca historia Mattiasa szokuje.. Wykorzystywanie dzieci do drakońskiej pracy w kopalni było dla mnie szczególnie drastycznym elementem tej książki.
Autorka mieści na stosunkowo niewielkiej objętości sporo wątków, które łącznie składają się na mocną, pełną brutalności i emocji historię, w dodatku z wieloma jakże istotnymi elementami, które mają szczególne znaczenie dla kolejnych tomów. Warto przeczytać!
"dziedzictwo zła", czyli historia Tarjei oraz finał historii o Kolgrimie. Ileż tu się dzieje!
Mistyczny skarb Ludzi Lodu, który przyciąga kolejnych obciążonych, tym razem daje o sobie znać w szczególnie bolesny sposób. Z przykrością obserwuje się zło czyhające w członku tego rodu, a konsekwencje jego poczynań są szczególnie dotkliwe.
🌟🔮 Zanurz się w krainie mrocznych dziedzictw - "Dziedzictwo Zła" Margit Sandemo 🏰🔥
Księga otwiera się na zaklętej przeszłości, gdzie tajemniczy węzełek ukrywa więcej niż tylko medykamenty i receptury. "Dziedzictwo Zła" autorstwa Margit Sandemo zabiera nas w emocjonalną podróż przez mroczne zakamarki dziedzictwa rodzinnego, gdzie obietnice stają się pułapkami, a skrywane tajemnice wreszcie wyłaniają się na światło dzienne. 🕯️📜
Autorka snuje magiczny dywan, na którym ta historia się rozgrywa. Obietnice, lojalność i zdrady splatają się w sieć intryg, a braterska rywalizacja staje się areną walki o dominację nad dziedzictwem. Jej pióro odmalowuje zarówno uczucia ukryte głęboko pod maskami, jak i ciemne pragnienia, które wybuchają jak płomień po stłumionym długim czasie. 🔥🤝
Kolgrim, postać przesiąknięta mrokiem, to studium konfliktu między dobrem a złem. Kiedy dziedzictwo rodowe otwiera drzwi do wewnętrznych demonów, oglądamy jak wewnętrzne bitwy, formują jego charakter. Sandemo z niezwykłą precyzją prowadzi nas przez labirynt emocji i dylematów, rzucając pytanie, czy zło można pokonać, czy też po prostu oswoić. 🌌🧘
Niezaprzeczalnie, "Dziedzictwo Zła" oferuje głęboką przemyślaną opowieść, choć momentami narracja mogłaby być bardziej zwięzła, aby utrzymać stałe napięcie. Świat, w którym dziedzictwo staje się zarówno błogosławieństwem, jak i przekleństwem, jest misternie konstruowany, choć wymaga czasem od czytelnika cierpliwości w trakcie eksploracji. ⏳🧩
Margit Sandemo, z talentem opowiadacza historii, tworzy nie tylko fascynujący świat, ale i porusza trudne tematy. Jej unikalne spojrzenie na dziedzictwo i moralne wybory sprawia, że ta opowieść staje się lustrzanym odbiciem naszych własnych rozterek. Sandemo zgrabnie prowadzi nas za rękę, zapraszając do refleksji nad naturą zła i sposobami, w jakie wpływa ono na nasze życie. 🌅🤔
Podsumowując, "Dziedzictwo Zła" to głęboko zakorzeniona opowieść o dziedzictwie, wyborach i wewnętrznych bitwach. Oceniam tę książkę jako 6/10, doceniając oryginalność tematu i rozbudowany świat emocji. Warto zanurzyć się w tej opowieści, by zastanowić się nad własnym dziedzictwem. 💫📚
🌟🔮 Zanurz się w krainie mrocznych dziedzictw - "Dziedzictwo Zła" Margit Sandemo 🏰🔥
Księga otwiera się na zaklętej przeszłości, gdzie tajemniczy węzełek ukrywa więcej niż tylko medykamenty i receptury. "Dziedzictwo Zła" autorstwa Margit Sandemo zabiera nas w emocjonalną podróż przez mroczne zakamarki dziedzictwa rodzinnego, gdzie obietnice stają się pułapkami, a skrywane...
“Dziedzictwo zła” to tom mroczny, smutny i momentami wręcz przerażający. Zaczęłam z całych sił nienawidzić Kolgrima i czekałam z niecierpliwością, aż jego wątek się zakończy. Totalnie okropna postać :/
“Dziedzictwo zła” to tom mroczny, smutny i momentami wręcz przerażający. Zaczęłam z całych sił nienawidzić Kolgrima i czekałam z niecierpliwością, aż jego wątek się zakończy. Totalnie okropna postać :/
Kolgrim, obciążony złym przekleństwem syn Taralda i Sunnivy, zaczyna dorastać. Rodzina jest spokojna o młodzieńca, ale on ukrywa swoje prawdziwe oblicze. Na pokaz jest miły i życzliwy, ale to tylko maska. Tak naprawdę w jego głowie powstają pomysły,które nie na żarty przeraziłyby bliskich. To w sumie pierwszy odcinek, w którym autorka pokazała, jak podli, niebezpieczni i pozbawieni ludzkich odruchów mogą być źli dotknięci z Ludzi Lodu. Nawet wiedźma Hanna nie dorównuje w perfidii i nikczemności małemu Kolgrimowi.
Przypadkowo chłopak słyszy wzmiankę, która nie była przeznaczona dla jego uszu- o skarbie Ludzi Lodu. Są to środki lecznicze, zioła, mikstury i magiczne rekwizyty. Każdy zły obciążony ulega żądzy zdobycia i zawładnięcia tym skarbem i używania go w niecnych celach. Dlatego ma być przekazany tylko takiej osobie, która okaże się być go godna.
Kolgrim postanawia skraść skarb, udać się do opuszczonej Doliny Ludzi Lodu i tam eksperymentować z jego zawartością. I biada każdemu, kto zechce mu w tym przeszkodzić. Skutki tego pomysłu okażą się katastrofalne dla wielu osób.
Druga część tomu opisuje historię Gabrielli, córki Cecylii i Aleksandra. Panna przygotowuje się do ślubu z przystojnym oficerem. Rodzice sprosili wielu gości, także bywalców dworu królewskiego. Niestety, wybranek tuż przed zaślubinami uciekł z inną kobietą, tchórzliwie nie powiadamiając nawet o tym narzeczonej.
Załamana dziewczyna, której świat legł w gruzach, udaje się do Norwegii, do babci Liv, aby pozbierać się i uniknąć współczujących lub złośliwych uwag osób z dworskiego kręgu.
Włącza się w opiekę nad dziećmi z ochronki, którą w Grastensholm założyła Liv dla porzuconych, ubogich, osieroconych czy zdemoralizowanych dzieciaków z okolicy.
Wkrótce Gabriella pozna dobrego, opiekuńczego mężczyznę, który szczerze ją pokocha, i któremu ona odda serce.
Chwytający za serce jest wątek małego Mattiasa (przyrodniego brata złego Kolgrima) , schwytanego przez handlarzy dzieci, i zmuszonego do pracy ponad siły w kopalni. Oraz jego przyjaźń z towarzyszem niedoli, Kalebem.
Bardzo irytującą postacią jest niedoszły mąż Gabrielli, który zwiał przed samym ślubem. A gdy powinęła mu się noga, kochanka uciekła a jego zdegradowano w armii, miał czelność wrócić i wkradać się znowu w łaski wzgardzonej narzeczonej.
Tom ,,Dziedzictwo zła" jest jednym z najlepszych w serii. Wielowątkowość, mocno zarysowane postacie, zwroty akcji sprawiają, że czyta się jednym tchem.
Kolgrim, obciążony złym przekleństwem syn Taralda i Sunnivy, zaczyna dorastać. Rodzina jest spokojna o młodzieńca, ale on ukrywa swoje prawdziwe oblicze. Na pokaz jest miły i życzliwy, ale to tylko maska. Tak naprawdę w jego głowie powstają pomysły,które nie na żarty przeraziłyby bliskich. To w sumie pierwszy odcinek, w którym autorka pokazała, jak podli, niebezpieczni i...
Kolejny tom sagi za mną, słucha się super.
Książka podzielona jest na dwie części, mroczną i straszną dotyczącą Kolgrima obciążonego dziedzictwem ludzi lodu, gdzie zło które skrywał w sobie znajduje ujście.
Oraz losy Gabrieli, choć nieszczęśliwe to zdecydowanie łagodzą odczucia po pierwszej części.
Polecam
Kolejny tom sagi za mną, słucha się super.
Książka podzielona jest na dwie części, mroczną i straszną dotyczącą Kolgrima obciążonego dziedzictwem ludzi lodu, gdzie zło które skrywał w sobie znajduje ujście.
Oraz losy Gabrieli, choć nieszczęśliwe to zdecydowanie łagodzą odczucia po pierwszej części.
Polecam
Chyba mój nowy ulubiony tom. Dużo wzruszeń (zwłaszcza w wątku Mattiasa, dla mnie najlepsza część całej książki), dużo radości, ale i dużo cierpienia. Coś ma w sobie ta seria takiego, że chce się w to dalej brnąć, więc pewnie już niedługo zabiorę się za tom siódmy - a opis bardzo zachęca.
Chyba mój nowy ulubiony tom. Dużo wzruszeń (zwłaszcza w wątku Mattiasa, dla mnie najlepsza część całej książki), dużo radości, ale i dużo cierpienia. Coś ma w sobie ta seria takiego, że chce się w to dalej brnąć, więc pewnie już niedługo zabiorę się za tom siódmy - a opis bardzo zachęca.
Książka dzieli się na dwie części, pierwsza dotyczy Kolgrima który jest obciążony dziedzictwem Ludzi Lodu. Jest to część mroczna, nie zbyt pozytywna, druga opowiada o losach Gabrielli która zostaje odrzucona przez narzeczonego, jest to całkowicie odmienna część od pierwszej, dużo bardziej pozytywna. Całość świetnie ze sobą współgra.
Książka dzieli się na dwie części, pierwsza dotyczy Kolgrima który jest obciążony dziedzictwem Ludzi Lodu. Jest to część mroczna, nie zbyt pozytywna, druga opowiada o losach Gabrielli która zostaje odrzucona przez narzeczonego, jest to całkowicie odmienna część od pierwszej, dużo bardziej pozytywna. Całość świetnie ze sobą współgra.
Myślałam swego czasu aby kupić całe 47 tomów na allegro,... jak się cieszę , ze tego nie zrobiłam i w porę odkryłam instytucję biblioteki :P coraz bardziej książki z tej serii stają się przewidywalne.. nudnawe. Niesłychanie irytujące jest to kiedy autor zdradza w jednym zdaniu, ze zaraz się coś będzie psuć, albo ze najszczęśliwsze lata to bohaterowie mają za sobą... to zniechęca mnie strasznie... pewnie będę dalej czytać całą sagę, ale na razie zastopuję, bo już miesiąc spędziłam w tym klimacie, musze odetchnąć. a to z jaką szybkością wiem kto z kim będzie dzieci płodził i się w kim zakocha - osiągnęłam już w tym mistrzostwo :D P.S. - umieralność już całkiem spora się robi wśród bohaterów: P
Myślałam swego czasu aby kupić całe 47 tomów na allegro,... jak się cieszę , ze tego nie zrobiłam i w porę odkryłam instytucję biblioteki :P coraz bardziej książki z tej serii stają się przewidywalne.. nudnawe. Niesłychanie irytujące jest to kiedy autor zdradza w jednym zdaniu, ze zaraz się coś będzie psuć, albo ze najszczęśliwsze lata to bohaterowie mają za sobą... to...
Jak wszystkie do tej pory bardzo przyjemna część. Czytając, człowiek chce stać się lepszym dla innych. Niekiedy przechodzą dreszcze po plecach, dużo emocji.
Jak wszystkie do tej pory bardzo przyjemna część. Czytając, człowiek chce stać się lepszym dla innych. Niekiedy przechodzą dreszcze po plecach, dużo emocji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSaga o Ludziach Lodu to fantasy z elementami romansu i historii. Momentami wplatają sie elementy horroru. Opowiada o losach skandynawskiego rodu obciążonego klątwą za umowę ze złem. Z pokolenia na pokolenie walczą o odkupienie i przezwyciężenie zła.
Saga o Ludziach Lodu to fantasy z elementami romansu i historii. Momentami wplatają sie elementy horroru. Opowiada o losach skandynawskiego rodu obciążonego klątwą za umowę ze złem. Z pokolenia na pokolenie walczą o odkupienie i przezwyciężenie zła.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWątek trochę rozwleczony w porównaniu do poprzednich tomów
Wątek trochę rozwleczony w porównaniu do poprzednich tomów
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam!
Uwielbiam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEj to była naprawdę spoko część bez specjalnych absurów romansowych i żadnych innych chociaż w kreacji bohaterów Margit naprawdę miała tendencję do pisania scen, gdzie nam pokazywała jacy to są okropni (patrz Kolgrim i Cornelia), ale potem tłumaczyła, że nie no wcale nie xD
Bardzo mi się podobał wątek kopalni, scena z Dagiem i Mattiasem serio mnie wzruszyła. Bardzo lubię te fragmenty, gdzie nam się opowiada o minionych latach, budzi to ogromną nostalgię i tęsknotę, a to Sandemo naprawdę świetnie rozumie. Trochę nie wiem, skąd się wziął romans Gabrielli, ale i tak bujał, lubię tę parę, końcówka z decyzją Liv i Arego sztos, dodaje głębi bohaterom. Ciemność też, ale to dobrze.
Update kogo nie lubi Margit Sandemo:
1. Grubych ludzi, a szczególnie kobiet.
2. Ładnych kobiet, które nie są z Ludzi Lodu.
3. Gejów, którzy są "zniewieściali" (czyli znów - Margit Sandemo nie lubi kobiet).
4. Ładnych kobiet, które wychodzą za Ludzi Lodu (wyjątek: matka rodu Silje).
Ej to była naprawdę spoko część bez specjalnych absurów romansowych i żadnych innych chociaż w kreacji bohaterów Margit naprawdę miała tendencję do pisania scen, gdzie nam pokazywała jacy to są okropni (patrz Kolgrim i Cornelia), ale potem tłumaczyła, że nie no wcale nie xD
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo mi się podobał wątek kopalni, scena z Dagiem i Mattiasem serio mnie wzruszyła. Bardzo lubię te...
Podziękowania dla Marka Ferensztaina, który czyta audiobooka jako osoba prywatna.
Śmieszne jest to, że autorce stale się mylą postacie o jakich pisze. Już dawno Sol nie żyje, a chodziło o Liv, a raz tą a raz tamtą wymienia. Autorka stałe sobie myli postacie o jakich pisała w drzewach geologicznych.
Jakość literatury bez zmian, proste gazetowe bajeczki Ala harlekino fatastyko obyczajowo prozy życia. Od biedy można słuchać, ale ogólnie płytkie i naiwne.
Podziękowania dla Marka Ferensztaina, który czyta audiobooka jako osoba prywatna.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚmieszne jest to, że autorce stale się mylą postacie o jakich pisze. Już dawno Sol nie żyje, a chodziło o Liv, a raz tą a raz tamtą wymienia. Autorka stałe sobie myli postacie o jakich pisała w drzewach geologicznych.
Jakość literatury bez zmian, proste gazetowe bajeczki Ala harlekino...
CYKL: "SAGA O LUDZIACH LODU" (TOM 6)
To już szósty tom przygód Ludzi Lodu, z którym się zmierzyłam. W tej części mamy kontynuację wątku Kolgrima, który wieńczył piąty tom ("Grzech śmiertelny"). W szóstej odsłonie tej sagi rodzinnej, mamy podział na dwie części. Pierwsza część ma tytuł "Kolgrim" i opisuje głównie losy tytułowego syna Taralda i Sunnivy i jego brata Mattiasa. Kolgrim jest tu wyraziście nakreśloną postacią. Ma już czternaście lat i wyrósł na bardzo pewnego siebie, zdecydowanego, młodego człowieka. Ma plan i dąży do jego zrealizowania. Niestety ma przy tym niecne zamiary...
Natomiast część druga nosi tytuł "Gabriella" i opowiada o losach córki Cecylii i Alexandra Palladina. Tytułowa Gabriella przeżywa właśnie zawód miłosny i walczy z bardzo niskim poczuciem własnej wartości. Tymczasem w Gråstensholm wiele się dzieje. Liv postanawia otworzyć w posiadłości przytułek dla biednych dzieci z okolicy. W domu pojawiają się więc dzieci o bardzo różnych charakterach...
Jak potoczą się losy Kolgrima? Czy uda się poskromić jego złe dziedzictwo? Czy Gabriella odnajdzie szczęście? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań należy szukać w szósty, tomie "Sagi o Ludziach Lodu".
"Dziedzictwo zła" czyta się szybko. Obfituje w wiele intrygujących wydarzeń. Począwszy od dramaturgii, przez odkrywanie rodzinnych tajemnic, po ładne, uczuciowe sceny, które początkowo nie zdradzają, że będą tak romantyczne. W tym tomie mamy tez zakończenie wojny trzydziestoletniej, a także - jak zazwyczaj - ostatnie strony, które sprawiają u czytelnika chęć sięgnięcia po siódmą część.
Opinia opublikowana na moim blogu:
https://literackiepodrozebooki.blogspot.com/2025/04/dziedzictwo-za.html
CYKL: "SAGA O LUDZIACH LODU" (TOM 6)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo już szósty tom przygód Ludzi Lodu, z którym się zmierzyłam. W tej części mamy kontynuację wątku Kolgrima, który wieńczył piąty tom ("Grzech śmiertelny"). W szóstej odsłonie tej sagi rodzinnej, mamy podział na dwie części. Pierwsza część ma tytuł "Kolgrim" i opisuje głównie losy tytułowego syna Taralda i Sunnivy i jego brata Mattiasa....
Sylwia Nowiczewska najlepiej czyta książki ze wszystkich ludzi, jakich słyszałam do tej pory (a trochę ich było).
Sylwia Nowiczewska najlepiej czyta książki ze wszystkich ludzi, jakich słyszałam do tej pory (a trochę ich było).
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPozornie wśród Ludzi Lodu zapanował spokój. Tarjei, nadzieja rodu, skończył wreszcie studia medyczne i zaczął praktykę w odległych Niemczech. Obiecał jednak dziadkowi, że skarb Ludzi Lodu - węzełek z tajemnymi medykamentami i cennymi recepturami, nie znajdzie się w rękach Kolgrima. On ma nawet nie wiedzieć o jego istnieniu. Jednak przypadek i niefrasobliwie rzucona uwaga zmienia ustaloną kolej rzeczy. W Kolgrimie budzi się coś, co miało pozostać uśpione i doprowadzi do niejednej tragedii.
,,Dziedzictwo zła" ma zdecydowanie inaczej rozłożone akcenty niż poprzednie tomu. To nie romans czy ckliwa historyjka. Tutaj mocny akcent został położony na sprawy społeczne. Historia Matthiasa i Kaleba to poruszające spojrzenie na dzieci i ich sytuacje. Dotychczas wizja świata w sadze była dosyć sielankowa. Głód i bieda pojawiały się w tle i były raczej udziałem innych. Tutaj to bohaterowie będą musieli zmierzyć się z niewolniczą pracą dzieci oraz, że świat jest mroczny i niebezpieczny poza sielskimi granicami Lipowej Alei i Grastensholm. A na bohaterów mogą czyha także inne niebezpieczeństwa niż rodzinna klątwa. Zainspiruje to jednak bohaterów do działania w nieoczekiwanym obszarze.
Zresztą klątwa także dochodzi do głosu i to bardzo boleśnie. Jej konsekwencje są znaczące i zmienią plany jakie miała rodzina. Będzie dramatycznie i tragicznie. I w pewien sposób historia zatoczy koło powracając do swojego punktu wyjścia.
,,Dziedzictwo zła" jest tomem nierównym. Napięcie rośnie do punktu kulminacyjnego, który jest tak mniej więcej w połowie książki a potem gwałtownie opada. Po tym wszystkim, trudno się pozbierać i dokładnie to samo czuć w książce. Druga połowa jest bardziej monotonna, przewidywalna, zwyczajna i ... nudna. Ale wiem, że to tylko złapanie oddechu przed kolejnymi zwrotami akcji.
Pozornie wśród Ludzi Lodu zapanował spokój. Tarjei, nadzieja rodu, skończył wreszcie studia medyczne i zaczął praktykę w odległych Niemczech. Obiecał jednak dziadkowi, że skarb Ludzi Lodu - węzełek z tajemnymi medykamentami i cennymi recepturami, nie znajdzie się w rękach Kolgrima. On ma nawet nie wiedzieć o jego istnieniu. Jednak przypadek i niefrasobliwie rzucona uwaga...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajsmutniejszy tom jak dotychczas. Mam nadzieję, że ten ton nie utrzyma się w dalszych częściach. Wątek kopalni - jak dla mnie zbyt depresyjny. Bardzo dużo śmierci, często przedwczesnych, w tym co najmniej jedna bardzo przykra. Młodziutki Mattias to postać skrajnie wyidealizowana, przypomina bohaterki dawnych powieści typu "Słoneczko" Marii Buyno-Arctowej, albo jakiegoś młodego świętego. Duże przeskoki czasowe, lata wręcz śmigają nam przed oczami. Autorka niepotrzebnie serwuje nam spojlery (zresztą nie tylko w tym tomie, ale ostatnio coraz częściej). Jest nadal ckliwie i to się chyba już nie zmieni. Ku mojemu zdumieniu, polubiłam wątek Gabrielli i Kaleba, mimo że jego kiczowatość aż piszczy.
PS. Moja Mama, która czytała "Sagę" w latach 90tych i później do niej nie wracała, do tej pory pamięta, że jej ulubioną postacią (całego cyklu) była Liv. Ja również odczuwam do Liv wielką sympatię.
Najsmutniejszy tom jak dotychczas. Mam nadzieję, że ten ton nie utrzyma się w dalszych częściach. Wątek kopalni - jak dla mnie zbyt depresyjny. Bardzo dużo śmierci, często przedwczesnych, w tym co najmniej jedna bardzo przykra. Młodziutki Mattias to postać skrajnie wyidealizowana, przypomina bohaterki dawnych powieści typu "Słoneczko" Marii Buyno-Arctowej, albo jakiegoś...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCieszę się, że mimo zapowiedzi, że to opowieść o kobietach, mamy także rozbudowane wątki męskie. Wszyscy potomkowie Tengela są dla mnie niebotycznie ciekawi i chcę śledzić losy każdego z nich.
Niestety coraz więcej osób pada jak muchy, a ja tylko przerywam czytanie, żeby zaznaczyć na drzewie genealogicznym, z kim już się żegnamy. Pamiętam jak na początku się zastanawiałam, jak autorka udźwignie opisywanie kolejnych pokoleń, w końcu będą się niebotycznie rozrastać. Teraz mam odpowiedź.
W sumie w tej sadze łatwo można dojść do wniosku, kto będzie z kim. Już pierwsze spotkanie zwykle daje bardzo jasne znaki.
Zauważyłam też niestety przykrą tendencję, że im pokolenie robi się starsze, tym zacierają się charaktery i wszyscy dorośli "drugoplanowi" są tacy sami.
Jestem natomiast ciekawa, jak długo potoczy się życie Liv i Arego.
Cieszę się, że mimo zapowiedzi, że to opowieść o kobietach, mamy także rozbudowane wątki męskie. Wszyscy potomkowie Tengela są dla mnie niebotycznie ciekawi i chcę śledzić losy każdego z nich.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety coraz więcej osób pada jak muchy, a ja tylko przerywam czytanie, żeby zaznaczyć na drzewie genealogicznym, z kim już się żegnamy. Pamiętam jak na początku się...
6 tom zdecydowanie udany i wprowadza w kolejne koligacje sagi o ludziach lodu. Po słabszym 5 tomie wszystko wróciło do normy a nawet lepiej
6 tom zdecydowanie udany i wprowadza w kolejne koligacje sagi o ludziach lodu. Po słabszym 5 tomie wszystko wróciło do normy a nawet lepiej
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajgorsza część SoLL jak do tej pory.
W poprzedniej ciekawie zostały zarysowane postaci Tarjeia i Kolgrima, tutaj mam wrażenie, że nie zostało to wykorzystane.
Nie polubiłam też ani Matiasa ani Gabrielli. Są mi kompletnie obojętni.
Działo się sporo ale mam wrażenie, że za szybko. O śmierci niektórych bohaterów zostajemy jedynie poinformowani, inni pojawiają się na 5 minut i znikają.
Najgorsza część SoLL jak do tej pory.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW poprzedniej ciekawie zostały zarysowane postaci Tarjeia i Kolgrima, tutaj mam wrażenie, że nie zostało to wykorzystane.
Nie polubiłam też ani Matiasa ani Gabrielli. Są mi kompletnie obojętni.
Działo się sporo ale mam wrażenie, że za szybko. O śmierci niektórych bohaterów zostajemy jedynie poinformowani, inni pojawiają się na 5...
Naprawdę świetna seria. Mocno mnie wciągnęła, bardziej niż się spodziewałam. Cieszę się, że zdecydowałam się do niej wrócić po latach. I jestem ciekawa jak daleko dobrnę, bo zdaję sobie sprawę ile tomów ma ta seria. Cóż, wyzwanie. Ale jakie przyjemne! ☺️
Naprawdę świetna seria. Mocno mnie wciągnęła, bardziej niż się spodziewałam. Cieszę się, że zdecydowałam się do niej wrócić po latach. I jestem ciekawa jak daleko dobrnę, bo zdaję sobie sprawę ile tomów ma ta seria. Cóż, wyzwanie. Ale jakie przyjemne! ☺️
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak zawsze, pełna zwrotów akcji… aczkolwiek nie takich, jakie bym chciała widzieć, niestety. Mam nadzieję, że kiedyś się do tego przyzwyczaję. Zostało mi jeszcze do tego sporo tomów.
Jak zawsze, pełna zwrotów akcji… aczkolwiek nie takich, jakie bym chciała widzieć, niestety. Mam nadzieję, że kiedyś się do tego przyzwyczaję. Zostało mi jeszcze do tego sporo tomów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tej książce dzieje się dużo - poznajemy losy kolejnego pokolenia. Są szatańskie pomysły Kolgrima,długie podróże różnych bohaterów i zakończenie zachęcające do sięgnięcia po kolejną część
W tej książce dzieje się dużo - poznajemy losy kolejnego pokolenia. Są szatańskie pomysły Kolgrima,długie podróże różnych bohaterów i zakończenie zachęcające do sięgnięcia po kolejną część
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak narazie oprócz pierwszego tomu jedna z moich ulubionych
Jak narazie oprócz pierwszego tomu jedna z moich ulubionych
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWielowątkowy i głównie przerażający tom. Kolgrim pokazuje, co oznacza bycie obciążonym. Motyw z kopalni klaustrofobiczny i wzruszający. Najbardziej przeżywa się jednak utratę Tarieja, który od początku był jedną z ciekawszych postaci. Gabriella w tym tomie drażni swoim egocentryzmem i ciężko mi pojąć jak Kaleb mógł się w niej zakochać - trochę zbyt szybko wyznają sobie miłość. Świetny wątek ze strychem! Dobry tom, intensywny i nastawiony na akcję.
Wielowątkowy i głównie przerażający tom. Kolgrim pokazuje, co oznacza bycie obciążonym. Motyw z kopalni klaustrofobiczny i wzruszający. Najbardziej przeżywa się jednak utratę Tarieja, który od początku był jedną z ciekawszych postaci. Gabriella w tym tomie drażni swoim egocentryzmem i ciężko mi pojąć jak Kaleb mógł się w niej zakochać - trochę zbyt szybko wyznają sobie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Dziedzictwo zła" - 6 tom Sagi o ludziach lodu opowiada losy małego Mattiasa, brata obciążonego złym dziedzictwem Kolgrima.
Niestety wypowiedziane jedno zdanie za dużo prowadzi do tragedii. Gdy Kolgrim dowiaduje się o złym dziedzictwie Ludzi Lodu, oraz o tym, ze jego wuj Tarjei chce oddać cały spadek jego bratu, postanawia się go pozbyć.
Widzimy tutaj tragedię rodziny po stracie Mattiasa, który odziedziczył wszystko co najlepsze z przodków.
Obserwujemy też problem wykorzystywania dzieci do niewolniczej pracy.
Kolejny raz przeżywamy tragedię związaną ze złym dziedzictwem. Najlepszy lekarz - Tarjei i Kolgrim giną w dolinie, gdzie obciążony Kolgrim zostanie tam na zawsze.
Następnie przeżywamy tragedie Gabrielli.
Realizujemy projekt Daga i Liv związanym ze szkołą i domem dziecka.
"Dziedzictwo zła" - 6 tom Sagi o ludziach lodu opowiada losy małego Mattiasa, brata obciążonego złym dziedzictwem Kolgrima.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety wypowiedziane jedno zdanie za dużo prowadzi do tragedii. Gdy Kolgrim dowiaduje się o złym dziedzictwie Ludzi Lodu, oraz o tym, ze jego wuj Tarjei chce oddać cały spadek jego bratu, postanawia się go pozbyć.
Widzimy tutaj tragedię rodziny po...
Świetna seria, napisana pięknym językiem. Niepowtarzalna fabuła i bohaterowie. Szybko się czyta. Opinia przy pierwszym tomie. Polecam serdecznie.
Świetna seria, napisana pięknym językiem. Niepowtarzalna fabuła i bohaterowie. Szybko się czyta. Opinia przy pierwszym tomie. Polecam serdecznie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo ostatni tom, który dobrze pamiętam z tej sagi. Reszta tej historii będzie dla mnie kompletną nowością. Jednocześnie jest to dla mnie jeden z najbardziej poruszających tomów, gdyż uwielbiam Tarjeia. Niby pamiętałam jak to się skończy, ale uderzyło tak samo jak kilka lat wcześniej.
To ostatni tom, który dobrze pamiętam z tej sagi. Reszta tej historii będzie dla mnie kompletną nowością. Jednocześnie jest to dla mnie jeden z najbardziej poruszających tomów, gdyż uwielbiam Tarjeia. Niby pamiętałam jak to się skończy, ale uderzyło tak samo jak kilka lat wcześniej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"dziedzictwo zła", czyli historia Tarjei oraz finał historii o Kolgrimie. Ileż tu się dzieje!
Mistyczny skarb Ludzi Lodu, który przyciąga kolejnych obciążonych, tym razem daje o sobie znać w szczególnie bolesny sposób. Z przykrością obserwuje się zło czyhające w członku tego rodu, a konsekwencje jego poczynań są szczególnie dotkliwe.
Tło, którym jest przerażająca historia Mattiasa szokuje.. Wykorzystywanie dzieci do drakońskiej pracy w kopalni było dla mnie szczególnie drastycznym elementem tej książki.
Autorka mieści na stosunkowo niewielkiej objętości sporo wątków, które łącznie składają się na mocną, pełną brutalności i emocji historię, w dodatku z wieloma jakże istotnymi elementami, które mają szczególne znaczenie dla kolejnych tomów. Warto przeczytać!
"dziedzictwo zła", czyli historia Tarjei oraz finał historii o Kolgrimie. Ileż tu się dzieje!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMistyczny skarb Ludzi Lodu, który przyciąga kolejnych obciążonych, tym razem daje o sobie znać w szczególnie bolesny sposób. Z przykrością obserwuje się zło czyhające w członku tego rodu, a konsekwencje jego poczynań są szczególnie dotkliwe.
Tło, którym jest przerażająca...
🌟🔮 Zanurz się w krainie mrocznych dziedzictw - "Dziedzictwo Zła" Margit Sandemo 🏰🔥
Księga otwiera się na zaklętej przeszłości, gdzie tajemniczy węzełek ukrywa więcej niż tylko medykamenty i receptury. "Dziedzictwo Zła" autorstwa Margit Sandemo zabiera nas w emocjonalną podróż przez mroczne zakamarki dziedzictwa rodzinnego, gdzie obietnice stają się pułapkami, a skrywane tajemnice wreszcie wyłaniają się na światło dzienne. 🕯️📜
Autorka snuje magiczny dywan, na którym ta historia się rozgrywa. Obietnice, lojalność i zdrady splatają się w sieć intryg, a braterska rywalizacja staje się areną walki o dominację nad dziedzictwem. Jej pióro odmalowuje zarówno uczucia ukryte głęboko pod maskami, jak i ciemne pragnienia, które wybuchają jak płomień po stłumionym długim czasie. 🔥🤝
Kolgrim, postać przesiąknięta mrokiem, to studium konfliktu między dobrem a złem. Kiedy dziedzictwo rodowe otwiera drzwi do wewnętrznych demonów, oglądamy jak wewnętrzne bitwy, formują jego charakter. Sandemo z niezwykłą precyzją prowadzi nas przez labirynt emocji i dylematów, rzucając pytanie, czy zło można pokonać, czy też po prostu oswoić. 🌌🧘
Niezaprzeczalnie, "Dziedzictwo Zła" oferuje głęboką przemyślaną opowieść, choć momentami narracja mogłaby być bardziej zwięzła, aby utrzymać stałe napięcie. Świat, w którym dziedzictwo staje się zarówno błogosławieństwem, jak i przekleństwem, jest misternie konstruowany, choć wymaga czasem od czytelnika cierpliwości w trakcie eksploracji. ⏳🧩
Margit Sandemo, z talentem opowiadacza historii, tworzy nie tylko fascynujący świat, ale i porusza trudne tematy. Jej unikalne spojrzenie na dziedzictwo i moralne wybory sprawia, że ta opowieść staje się lustrzanym odbiciem naszych własnych rozterek. Sandemo zgrabnie prowadzi nas za rękę, zapraszając do refleksji nad naturą zła i sposobami, w jakie wpływa ono na nasze życie. 🌅🤔
Podsumowując, "Dziedzictwo Zła" to głęboko zakorzeniona opowieść o dziedzictwie, wyborach i wewnętrznych bitwach. Oceniam tę książkę jako 6/10, doceniając oryginalność tematu i rozbudowany świat emocji. Warto zanurzyć się w tej opowieści, by zastanowić się nad własnym dziedzictwem. 💫📚
🌟🔮 Zanurz się w krainie mrocznych dziedzictw - "Dziedzictwo Zła" Margit Sandemo 🏰🔥
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsięga otwiera się na zaklętej przeszłości, gdzie tajemniczy węzełek ukrywa więcej niż tylko medykamenty i receptury. "Dziedzictwo Zła" autorstwa Margit Sandemo zabiera nas w emocjonalną podróż przez mroczne zakamarki dziedzictwa rodzinnego, gdzie obietnice stają się pułapkami, a skrywane...
“Dziedzictwo zła” to tom mroczny, smutny i momentami wręcz przerażający. Zaczęłam z całych sił nienawidzić Kolgrima i czekałam z niecierpliwością, aż jego wątek się zakończy. Totalnie okropna postać :/
“Dziedzictwo zła” to tom mroczny, smutny i momentami wręcz przerażający. Zaczęłam z całych sił nienawidzić Kolgrima i czekałam z niecierpliwością, aż jego wątek się zakończy. Totalnie okropna postać :/
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolgrim, obciążony złym przekleństwem syn Taralda i Sunnivy, zaczyna dorastać. Rodzina jest spokojna o młodzieńca, ale on ukrywa swoje prawdziwe oblicze. Na pokaz jest miły i życzliwy, ale to tylko maska. Tak naprawdę w jego głowie powstają pomysły,które nie na żarty przeraziłyby bliskich. To w sumie pierwszy odcinek, w którym autorka pokazała, jak podli, niebezpieczni i pozbawieni ludzkich odruchów mogą być źli dotknięci z Ludzi Lodu. Nawet wiedźma Hanna nie dorównuje w perfidii i nikczemności małemu Kolgrimowi.
Przypadkowo chłopak słyszy wzmiankę, która nie była przeznaczona dla jego uszu- o skarbie Ludzi Lodu. Są to środki lecznicze, zioła, mikstury i magiczne rekwizyty. Każdy zły obciążony ulega żądzy zdobycia i zawładnięcia tym skarbem i używania go w niecnych celach. Dlatego ma być przekazany tylko takiej osobie, która okaże się być go godna.
Kolgrim postanawia skraść skarb, udać się do opuszczonej Doliny Ludzi Lodu i tam eksperymentować z jego zawartością. I biada każdemu, kto zechce mu w tym przeszkodzić. Skutki tego pomysłu okażą się katastrofalne dla wielu osób.
Druga część tomu opisuje historię Gabrielli, córki Cecylii i Aleksandra. Panna przygotowuje się do ślubu z przystojnym oficerem. Rodzice sprosili wielu gości, także bywalców dworu królewskiego. Niestety, wybranek tuż przed zaślubinami uciekł z inną kobietą, tchórzliwie nie powiadamiając nawet o tym narzeczonej.
Załamana dziewczyna, której świat legł w gruzach, udaje się do Norwegii, do babci Liv, aby pozbierać się i uniknąć współczujących lub złośliwych uwag osób z dworskiego kręgu.
Włącza się w opiekę nad dziećmi z ochronki, którą w Grastensholm założyła Liv dla porzuconych, ubogich, osieroconych czy zdemoralizowanych dzieciaków z okolicy.
Wkrótce Gabriella pozna dobrego, opiekuńczego mężczyznę, który szczerze ją pokocha, i któremu ona odda serce.
Chwytający za serce jest wątek małego Mattiasa (przyrodniego brata złego Kolgrima) , schwytanego przez handlarzy dzieci, i zmuszonego do pracy ponad siły w kopalni. Oraz jego przyjaźń z towarzyszem niedoli, Kalebem.
Bardzo irytującą postacią jest niedoszły mąż Gabrielli, który zwiał przed samym ślubem. A gdy powinęła mu się noga, kochanka uciekła a jego zdegradowano w armii, miał czelność wrócić i wkradać się znowu w łaski wzgardzonej narzeczonej.
Tom ,,Dziedzictwo zła" jest jednym z najlepszych w serii. Wielowątkowość, mocno zarysowane postacie, zwroty akcji sprawiają, że czyta się jednym tchem.
Kolgrim, obciążony złym przekleństwem syn Taralda i Sunnivy, zaczyna dorastać. Rodzina jest spokojna o młodzieńca, ale on ukrywa swoje prawdziwe oblicze. Na pokaz jest miły i życzliwy, ale to tylko maska. Tak naprawdę w jego głowie powstają pomysły,które nie na żarty przeraziłyby bliskich. To w sumie pierwszy odcinek, w którym autorka pokazała, jak podli, niebezpieczni i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejny tom sagi za mną, słucha się super.
Książka podzielona jest na dwie części, mroczną i straszną dotyczącą Kolgrima obciążonego dziedzictwem ludzi lodu, gdzie zło które skrywał w sobie znajduje ujście.
Oraz losy Gabrieli, choć nieszczęśliwe to zdecydowanie łagodzą odczucia po pierwszej części.
Polecam
Kolejny tom sagi za mną, słucha się super.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka podzielona jest na dwie części, mroczną i straszną dotyczącą Kolgrima obciążonego dziedzictwem ludzi lodu, gdzie zło które skrywał w sobie znajduje ujście.
Oraz losy Gabrieli, choć nieszczęśliwe to zdecydowanie łagodzą odczucia po pierwszej części.
Polecam
Chyba mój nowy ulubiony tom. Dużo wzruszeń (zwłaszcza w wątku Mattiasa, dla mnie najlepsza część całej książki), dużo radości, ale i dużo cierpienia. Coś ma w sobie ta seria takiego, że chce się w to dalej brnąć, więc pewnie już niedługo zabiorę się za tom siódmy - a opis bardzo zachęca.
Chyba mój nowy ulubiony tom. Dużo wzruszeń (zwłaszcza w wątku Mattiasa, dla mnie najlepsza część całej książki), dużo radości, ale i dużo cierpienia. Coś ma w sobie ta seria takiego, że chce się w to dalej brnąć, więc pewnie już niedługo zabiorę się za tom siódmy - a opis bardzo zachęca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka dzieli się na dwie części, pierwsza dotyczy Kolgrima który jest obciążony dziedzictwem Ludzi Lodu. Jest to część mroczna, nie zbyt pozytywna, druga opowiada o losach Gabrielli która zostaje odrzucona przez narzeczonego, jest to całkowicie odmienna część od pierwszej, dużo bardziej pozytywna. Całość świetnie ze sobą współgra.
Książka dzieli się na dwie części, pierwsza dotyczy Kolgrima który jest obciążony dziedzictwem Ludzi Lodu. Jest to część mroczna, nie zbyt pozytywna, druga opowiada o losach Gabrielli która zostaje odrzucona przez narzeczonego, jest to całkowicie odmienna część od pierwszej, dużo bardziej pozytywna. Całość świetnie ze sobą współgra.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMyślałam swego czasu aby kupić całe 47 tomów na allegro,... jak się cieszę , ze tego nie zrobiłam i w porę odkryłam instytucję biblioteki :P coraz bardziej książki z tej serii stają się przewidywalne.. nudnawe. Niesłychanie irytujące jest to kiedy autor zdradza w jednym zdaniu, ze zaraz się coś będzie psuć, albo ze najszczęśliwsze lata to bohaterowie mają za sobą... to zniechęca mnie strasznie... pewnie będę dalej czytać całą sagę, ale na razie zastopuję, bo już miesiąc spędziłam w tym klimacie, musze odetchnąć. a to z jaką szybkością wiem kto z kim będzie dzieci płodził i się w kim zakocha - osiągnęłam już w tym mistrzostwo :D P.S. - umieralność już całkiem spora się robi wśród bohaterów: P
Myślałam swego czasu aby kupić całe 47 tomów na allegro,... jak się cieszę , ze tego nie zrobiłam i w porę odkryłam instytucję biblioteki :P coraz bardziej książki z tej serii stają się przewidywalne.. nudnawe. Niesłychanie irytujące jest to kiedy autor zdradza w jednym zdaniu, ze zaraz się coś będzie psuć, albo ze najszczęśliwsze lata to bohaterowie mają za sobą... to...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubię te zwroty akcji. nie spodziewałam się cudów po tym tasiemcu, a jestem mile zaskoczona wątkami przemycanymi przez autorkę.
Lubię te zwroty akcji. nie spodziewałam się cudów po tym tasiemcu, a jestem mile zaskoczona wątkami przemycanymi przez autorkę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to