„Cichym ścigałam go lotem” to czwarty tom z serii o Joe Alexie. Kolejny raz czytelnik ma okazję zmierzyć się z fascynującą zagadką kryminalną i śledzić przebieg dochodzenia w sprawie tajemniczego morderstwa. 🦋
🖌️ Niezawodny Joe Alex, wspólnie z inspektorem Parkerem, rozpoczyna trudne i pełne napięcia śledztwo dotyczące zabójstwa, do którego doszło na terenie niewielkiej posiadłości profesora Gordona Bedforda. Z każdą kolejną stroną atmosfera staje się coraz bardziej intrygująca, a liczba pytań rośnie. W kręgu podejrzanych znajduje się kilka osób z najbliższego otoczenia ofiary, między innymi pokojówka, asystent profesora oraz jego brat. Każda z tych postaci wydaje się coś ukrywać, jednak żadna nie przyznaje się do winy. To sprawia, że rozwiązanie zagadki staje się jeszcze bardziej nieoczywiste, a czytelnik do samego końca próbuje odgadnąć, kto tak naprawdę stoi za zbrodnią.🖌️
„Cichym ścigałam go lotem” to kryminał, który mimo swojej niewielkiej objętości potrafi całkowicie pochłonąć czytelnika. Książka idealnie sprawdzi się na jeden wolny wieczór, jednak emocje i wrażenia po lekturze pozostaną na długo. Brak tu drastycznych opisów, krwawej akcji, a za to mamy zawiłą zagadkę, mnóstwo tropów do rozwiązania i akcje, która sprawia, że ciężko oderwać się od lektury.
Bardzo polubiłam głównego bohatera i jego błyskotliwe poczucie humoru. Mimo iż czasami jego zachowanie czy zadawane pytania potrafiły mnie zirytować, nie da się odmówić mu niezwykłej inteligencji. Pełna niebywałego humoru, nietuzinkowych postaci i wartkiej akcji. A to wszystko za sprawą dwójki świetnych bohaterów Joe Alexa i inspektora Parkera. Znajdziecie w niej wszystko czego można oczekiwać od książki z gatunku cosy crime! Idealna na leniwy wieczór ✨
🖌️ „𝓒𝓲𝓬𝓱𝔂𝓶 ś𝓬𝓲𝓰𝓪ł𝓪𝓶 𝓰𝓸 𝓵𝓸𝓽𝓮𝓶” 𝓙𝓸𝓮 𝓐𝓵𝓮𝔁 🖌️
▪️𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪️
„Cichym ścigałam go lotem” to czwarty tom z serii o Joe Alexie. Kolejny raz czytelnik ma okazję zmierzyć się z fascynującą zagadką kryminalną i śledzić przebieg dochodzenia w sprawie tajemniczego morderstwa. 🦋
🖌️ Niezawodny Joe Alex, wspólnie z inspektorem Parkerem, rozpoczyna trudne i pełne napięcia śledztwo...
Klasyka kryminału w wykonaniu Joe Alexsa. Trochę w stylu wielkiej Agaty. Trup, dom , pięcioro podejrzanych i jeden piekielnie bystry detektyw o cechach megalomana. Zagadka ciekawa, postacie dobrze zarysowane, czyta się szybko - mała objętość, zakończenie zaskakujące. Ale cóż samo wytłumaczenie dlaczego zginął i kto jest sprawcą długie , nudne,bez polotu- suche wyliczanie różnych rozwiązań, tak jakby czytelnik nie miał rozumu. W sumie powrót do kryminału młodości zadowalający.
Klasyka kryminału w wykonaniu Joe Alexsa. Trochę w stylu wielkiej Agaty. Trup, dom , pięcioro podejrzanych i jeden piekielnie bystry detektyw o cechach megalomana. Zagadka ciekawa, postacie dobrze zarysowane, czyta się szybko - mała objętość, zakończenie zaskakujące. Ale cóż samo wytłumaczenie dlaczego zginął i kto jest sprawcą długie , nudne,bez polotu- suche...
Kryminał w formie, którą szczególnie lubię, gdzie czytelnik może zabawić się w detektywa. Nawet jeśli brakuje tu trochę staranności i przebiegłości Agathy Christie, to nadal jest to dobry kryminał na szybką lekturę.
Kryminał w formie, którą szczególnie lubię, gdzie czytelnik może zabawić się w detektywa. Nawet jeśli brakuje tu trochę staranności i przebiegłości Agathy Christie, to nadal jest to dobry kryminał na szybką lekturę.
Co jakiś czas lubię wrócić do czytania "starych kryminałów" np. Joe Alexa. Tu sama akcja i dedukcja głównego bohatera jest główną osią wydarzeń. Nie ma przekleństw, wulgaryzmów, seksu, komórek, internetu itd. Warto czasami wrócić do klasyki kryminału polskiego.
Sir Gordon Bedford zostaje znaleziony martwy w swojej posiadłości. Jest list pożegnalny, czyli samobójstwo. Sprawa prosta.
I tu do akcji wkracza Alex ze swoim przyjacielem Parkerem z policji. Czy to naprawdę było samobójstwo czy......?
Bardzo fajnie się czyta i zakończenie też jak zwykle ciekawe.
Polecam.
Co jakiś czas lubię wrócić do czytania "starych kryminałów" np. Joe Alexa. Tu sama akcja i dedukcja głównego bohatera jest główną osią wydarzeń. Nie ma przekleństw, wulgaryzmów, seksu, komórek, internetu itd. Warto czasami wrócić do klasyki kryminału polskiego.
Sir Gordon Bedford zostaje znaleziony martwy w swojej posiadłości. Jest list pożegnalny, czyli samobójstwo. Sprawa...
Ostatnio dość często sięgam po kryminały w starym dobrym stylu. W związku z tym że przeczytałem większość książek A. Christie czy A. C. Doyle sięgnąłem po twórczość naszego rodzimego pisarza. Jak do tej pory jestem zadowolony.
Plusy:
+ kolejna zagadka kryminalna z którą musi zmierzyć się Joe Alex;
+ wyjaśnienie czy to było samobójstwo, czy zabójstwo znanego naukowca;
+ bardzo lubię takie logiczne dochodzenie do odnalezienia sprawcy;
+ możemy razem z bohaterami prowadzić analizę i dedukcję faktów;
+ intryguje motyw prowadzenia śledztwa w stylu „zamkniętego pokoju”;
+ eliminowanie kolejnych hipotez, aż zostanie ostatnia, czasem niewiarygodna;
+ rewelacyjny udział w rozwiązaniu zagadki jednej martwej ćmy;
+ można się zdziwić jakie motywy mają ludzie popełniając zbrodnie;
+ nie zawsze książka musi zawierać kilkaset stron żeby wciągnąć;
+ byłem pewny udziału dwóch osób, a tu zaskoczenie, jednak w jedną trafiłem.
Minusy:
- ponownie detektyw Parker jest na marginesie śledztwa, robi tylko wielkie oczy;
- jeśli przeczytało się kilka książek autora widać pewien stały schemat.
Ogółem książka dobra.
Ostatnio dość często sięgam po kryminały w starym dobrym stylu. W związku z tym że przeczytałem większość książek A. Christie czy A. C. Doyle sięgnąłem po twórczość naszego rodzimego pisarza. Jak do tej pory jestem zadowolony.
Plusy:
+ kolejna zagadka kryminalna z którą musi zmierzyć się Joe Alex;
+ wyjaśnienie czy to było samobójstwo, czy zabójstwo znanego naukowca;
+...
Lekko przełamany schemat serii - tutaj mamy taką niby retrospekcję i mały wgląd w to, czego Joe Alex nie widzi. Dodaje to trochę dynamiki, a całość trzyma poziom. Intryga ma taki naciągany element, ale jeszcze akceptowalny.
Lekko przełamany schemat serii - tutaj mamy taką niby retrospekcję i mały wgląd w to, czego Joe Alex nie widzi. Dodaje to trochę dynamiki, a całość trzyma poziom. Intryga ma taki naciągany element, ale jeszcze akceptowalny.
Uwielbiam Joe Alexa i co jakis czas wracam do jego ksiazek. Ciesze sie,ze mamy polskiego odpowiednika Agathy Christie, choc smiem twierdzic, iz polski autor w porownaniu na zaskakujace zakonczenie wygrywa. Poniewaz po jego ksiazki siegnelam jako pierwsze i to bedac nastolatka wiec moge byc nieobiektywna ;)
Uwielbiam Joe Alexa i co jakis czas wracam do jego ksiazek. Ciesze sie,ze mamy polskiego odpowiednika Agathy Christie, choc smiem twierdzic, iz polski autor w porownaniu na zaskakujace zakonczenie wygrywa. Poniewaz po jego ksiazki siegnelam jako pierwsze i to bedac nastolatka wiec moge byc nieobiektywna ;)
Upalny czerwiec.
Najdłuższy dzień w roku.
Na przedmieściach Londynu duszną nocą wykwita… trup. Nieboszczykiem okazuje się wcale nielicha persona, a mianowicie sir Gordon Bedford – wybitny ekonomista, znakomity etymolog-samouk, człowiek prawy i sprawiedliwy, pryncypialny nawet można by rzec; cieszący się ogólnym poważaniem i nieposzlakowaną opinią. Początkowo okoliczności jednoznacznie wskazują na samobójstwo, jednak w toku śledztwa na jaw zaczynają wychodzić coraz to nowe fakty dotyczące zmarłego oraz jego stosunków z rodziną, co z wolna kieruje całą sprawę w stronę zabójstwa. Wygląda bowiem na to, że powszechnie szanowany obywatel, wbrew swej przysłowiowej prawości, uczciwości i stałości charakteru, w przekonaniu niektórych domowników był istotą pozbawioną ludzkich cech, zatruwającym życie otoczeniu durniem oraz bezwzględnym, apodyktycznym, hipochondrycznym starym dziadem, który nie umiał stwarzać normalnych relacji, za to skutecznie i na różne sposoby podporządkowywał sobie poszczególnych krewnych. Zabić mógł więc każdy...
Dziełko Joe Alexa to taki nieuciążliwy, rzeczywiście klasyczny kryminał, gdzie jest morderstwo i są podejrzani. Ci ostatni – troszkę nudni oraz przewidywalni i w zasadzie od razu można się domyślić, kto „zesztywnił” sira.
Fabuła jest łopatologicznie wyłuszczona, nie "zadziana", przez to jakby żadna. Jedynie okoliczności dojścia do zesztywnienia są troszku bardziej fikuśne.
Ogólnie historyjka jest nazbyt rozciągnięta, przynudzająca, no ale to typowe śledztwo dedukcyjne "marki Joe Alex", toteż skrajną naiwnością i nieporozumieniem byłoby oczekiwanie czegoś innego czy czegoś więcej.
Na plus zaliczam humor (czasami tak bosko czarny!), cięte riposty; piękne, choć tu niestety bezlitośnie raczone arszenikiem ćmy Atropos L. Vel zmory trupie główki i fajną okładkę (w moim wydaniu).
Upalny czerwiec.
Najdłuższy dzień w roku.
Na przedmieściach Londynu duszną nocą wykwita… trup. Nieboszczykiem okazuje się wcale nielicha persona, a mianowicie sir Gordon Bedford – wybitny ekonomista, znakomity etymolog-samouk, człowiek prawy i sprawiedliwy, pryncypialny nawet można by rzec; cieszący się ogólnym poważaniem i nieposzlakowaną opinią. Początkowo okoliczności...
Miłe przypomnienie klasyki, bez krwi, obciętych głów w bałwanch, gwałtów szucznymi kończynami i innych podbijaczy grozy niezbędnych w naszych czasach mocnej i wyraźnej stymulacji..
Miłe przypomnienie klasyki, bez krwi, obciętych głów w bałwanch, gwałtów szucznymi kończynami i innych podbijaczy grozy niezbędnych w naszych czasach mocnej i wyraźnej stymulacji..
Klasyczny kryminał - jest morderstwo, jest lista podejrzanych - w tym przypadku można się domyślić zakończenia.
Przeczytałem w dzień, jednak nie czułem żadnego WOW na końcu. Przeciętna fabuła.
Klasyczny kryminał - jest morderstwo, jest lista podejrzanych - w tym przypadku można się domyślić zakończenia.
Przeczytałem w dzień, jednak nie czułem żadnego WOW na końcu. Przeciętna fabuła.
Gordon Bedford zostaje znaleziony martwy w swoim pokoju. Wszystko zostaje zaaranżowane tak, aby wyglądało na samobójstwo, jednak dalsze śledztwo wskazuje na morderstwo.
Takiego Joe Alexa lubię najbardziej. To mistrz kryminału z motywem zamkniętego pokoju. Błyskotliwy humor, cięte riposty, trafne spostrzeżenia, przede wszystkim wciągająca intryga.
Idealna książka na jeden wieczór.
Gordon Bedford zostaje znaleziony martwy w swoim pokoju. Wszystko zostaje zaaranżowane tak, aby wyglądało na samobójstwo, jednak dalsze śledztwo wskazuje na morderstwo.
Takiego Joe Alexa lubię najbardziej. To mistrz kryminału z motywem zamkniętego pokoju. Błyskotliwy humor, cięte riposty, trafne spostrzeżenia, przede wszystkim wciągająca intryga.
Idealna książka na jeden...
Klasyczna historia kryminalna w starym, dobrym stylu z ograniczoną, krótką listą podejrzanych.
Alex na początku, przynudza w swoim stylu (te wszystkie wstawki o narzeczonej i z narzeczoną zupełnie niepotrzebne), ale jak tylko rozkręca się właściwa intryga, jest już dobrze.
Na pierwszy rzut oka wydaje się, że słynny naukowiec popełnił samobójstwo. Policja nie miałaby problemu z taką kwalifikacją czynu, gdyby nie niepokojący fakt: rzekomy samobójca pozostawił dwa listy pożegnalne, których treści podające powód odebrania sobie życia, wzajemnie się wykluczają.
Rozwiązywanie razem z autorem tej zagadki jest naprawdę ciekawe.
Klasyczna historia kryminalna w starym, dobrym stylu z ograniczoną, krótką listą podejrzanych.
Alex na początku, przynudza w swoim stylu (te wszystkie wstawki o narzeczonej i z narzeczoną zupełnie niepotrzebne), ale jak tylko rozkręca się właściwa intryga, jest już dobrze.
Na pierwszy rzut oka wydaje się, że słynny naukowiec popełnił samobójstwo. Policja nie miałaby...
Przyzwoita, nie wybitna zagadka psychologiczno-kryminalna. Tym razem Joe Alex rozwiązuje zagadkę morderstwa związanego ze ćmami i wielką ekonomią. Mamy ukryte namiętności, mamy dobrą psychologię, jak zwykle elegancki język i solidną rozrywkę na lato.
Mam tylko cichą nadzieję, że wygłoszone przez jedną z postaci opinie na temat kobiet, nie są opiniami autora, tylko bohatera. Bo inaczej, ten gigantyczny poziom mizoginii, zamordowałyby tępym narzędziem znaczną część mojej sympatii do Słomczyńskiego..
Przyzwoita, nie wybitna zagadka psychologiczno-kryminalna. Tym razem Joe Alex rozwiązuje zagadkę morderstwa związanego ze ćmami i wielką ekonomią. Mamy ukryte namiętności, mamy dobrą psychologię, jak zwykle elegancki język i solidną rozrywkę na lato.
Mam tylko cichą nadzieję, że wygłoszone przez jedną z postaci opinie na temat kobiet, nie są opiniami autora, tylko...
To nie jest najlepsza część cyklu o Joe. W porównaniu do wcześniejszych zabrakło pewnego klimatu. Mamy tutaj za to przekrój i analizę dochodzenia do tego kto jest mordercą. Jeśli ktoś szuka zaskakujących zwrotów akcji, to nie tutaj
To nie jest najlepsza część cyklu o Joe. W porównaniu do wcześniejszych zabrakło pewnego klimatu. Mamy tutaj za to przekrój i analizę dochodzenia do tego kto jest mordercą. Jeśli ktoś szuka zaskakujących zwrotów akcji, to nie tutaj
Kolejna łamigłówka, którą rozwiązuje niezrównany Joe Alex. Przyznam, że nie wiem, jak on na to wpadł, mimo że pokazany jest dokładnie w punktach jego tok rozumowania, w którym roztacza możliwe opcje i po kolei każdą eliminuje, by wskazać mordercę.
Kolejna łamigłówka, którą rozwiązuje niezrównany Joe Alex. Przyznam, że nie wiem, jak on na to wpadł, mimo że pokazany jest dokładnie w punktach jego tok rozumowania, w którym roztacza możliwe opcje i po kolei każdą eliminuje, by wskazać mordercę.
Nie rozumiem narzekań niektórych osób na rozwlekłe/długie zakończenie. Ostatni rozdział jest w całości poświęcony na logicznym wyjaśnieniu krok po kroku motywów i sposobności wszystkich postaci (a jest ich zaledwie 5) do ewentualnego popełnienia morderstwa. Jest to naprawdę ciekawy przykład dedukcji. I co, lepiej byłoby jakby w jednym zdaniu wskazać winnego?
Naprawdę solidna, dobra powieść kryminalna.
Nie rozumiem narzekań niektórych osób na rozwlekłe/długie zakończenie. Ostatni rozdział jest w całości poświęcony na logicznym wyjaśnieniu krok po kroku motywów i sposobności wszystkich postaci (a jest ich zaledwie 5) do ewentualnego popełnienia morderstwa. Jest to naprawdę ciekawy przykład dedukcji. I co, lepiej byłoby jakby w jednym zdaniu wskazać winnego?
W willi na przedmieściach Londynu zostaje znalezione ciało Sir Gordona Bedforda, naukowca specjalizującego się badaniem owadów. Zmarły, zostawił list samobójczy. Niby wszystko jasne, nie mogąc pogodzić się z tym co zrobił odebrał sobie życie, koniec i kropka. Jednak to by było za proste. Przy zwłokach bowiem zostaje znaleziony drugi list podający zupełnie inny powód tego czynu.
Chłodne i skrupulatne śledztwo, postacie wyraziste oraz czarny humor i narcystyczna postać pisarza detektywa tworzą razem ciekawą choć nie za długą powieść kryminalną idealną na długi nudny wieczór .
W willi na przedmieściach Londynu zostaje znalezione ciało Sir Gordona Bedforda, naukowca specjalizującego się badaniem owadów. Zmarły, zostawił list samobójczy. Niby wszystko jasne, nie mogąc pogodzić się z tym co zrobił odebrał sobie życie, koniec i kropka. Jednak to by było za proste. Przy zwłokach bowiem zostaje znaleziony drugi list podający zupełnie inny powód tego...
„Cichym ścigałam go latem” jest moim kolejnym spotkaniem z Joe Alexem i na pewno nieostatni. Dobra (Chodź trochę mniej widowiskowa) zagadka, ciekawy (chodź mający dużo ego) bohater i brak przedłużania fabuły niewnoszącymi nic do śledztwa scenami. Polecam.
„Cichym ścigałam go latem” jest moim kolejnym spotkaniem z Joe Alexem i na pewno nieostatni. Dobra (Chodź trochę mniej widowiskowa) zagadka, ciekawy (chodź mający dużo ego) bohater i brak przedłużania fabuły niewnoszącymi nic do śledztwa scenami. Polecam.
Książka trochę jak klasyczna sztuka teatralna z jednością miejsca, czasu i akcji. Interesująco acz nieco zbyt leniwie jak na mój gust poprowadzona fabuła.
Książka trochę jak klasyczna sztuka teatralna z jednością miejsca, czasu i akcji. Interesująco acz nieco zbyt leniwie jak na mój gust poprowadzona fabuła.
Dałabym 6, ale przy tak krótkiej książeczce, tak rozwlekle zakończenie to absurd. Po za zakończeniem fajnie się czyta, szybka, przyjemna akcja. Nie jest to dzieło w które możemy się wczuć, utożsamiać z bohaterem jednak historia ciekawa, dochodzenie na podstawie tak znikomych, poroznie nie powiązanych ze sobą śladów skłania nasza głowę do myślenia. Mimo wszystko raczej nie sięgnie po kolejne książki tego autora bo jak zwykle zauważam że te które już przeczytałam są do siebie podobne. :)
Dałabym 6, ale przy tak krótkiej książeczce, tak rozwlekle zakończenie to absurd. Po za zakończeniem fajnie się czyta, szybka, przyjemna akcja. Nie jest to dzieło w które możemy się wczuć, utożsamiać z bohaterem jednak historia ciekawa, dochodzenie na podstawie tak znikomych, poroznie nie powiązanych ze sobą śladów skłania nasza głowę do myślenia. Mimo wszystko raczej nie...
Joe Alex zawsze na poziomie, czyta się dobrze, piękny, potoczysty język. Na minus koszmarnie rozwleczona końcówka, kiedy bohater "wyjaśnia" jak doszedł do rozwiązania, zupełnie niepotrzebnie robiąc to aż tak szczegółowo.
Joe Alex zawsze na poziomie, czyta się dobrze, piękny, potoczysty język. Na minus koszmarnie rozwleczona końcówka, kiedy bohater "wyjaśnia" jak doszedł do rozwiązania, zupełnie niepotrzebnie robiąc to aż tak szczegółowo.
🖌️ „𝓒𝓲𝓬𝓱𝔂𝓶 ś𝓬𝓲𝓰𝓪ł𝓪𝓶 𝓰𝓸 𝓵𝓸𝓽𝓮𝓶” 𝓙𝓸𝓮 𝓐𝓵𝓮𝔁 🖌️
▪️𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪️
„Cichym ścigałam go lotem” to czwarty tom z serii o Joe Alexie. Kolejny raz czytelnik ma okazję zmierzyć się z fascynującą zagadką kryminalną i śledzić przebieg dochodzenia w sprawie tajemniczego morderstwa. 🦋
🖌️ Niezawodny Joe Alex, wspólnie z inspektorem Parkerem, rozpoczyna trudne i pełne napięcia śledztwo dotyczące zabójstwa, do którego doszło na terenie niewielkiej posiadłości profesora Gordona Bedforda. Z każdą kolejną stroną atmosfera staje się coraz bardziej intrygująca, a liczba pytań rośnie. W kręgu podejrzanych znajduje się kilka osób z najbliższego otoczenia ofiary, między innymi pokojówka, asystent profesora oraz jego brat. Każda z tych postaci wydaje się coś ukrywać, jednak żadna nie przyznaje się do winy. To sprawia, że rozwiązanie zagadki staje się jeszcze bardziej nieoczywiste, a czytelnik do samego końca próbuje odgadnąć, kto tak naprawdę stoi za zbrodnią.🖌️
„Cichym ścigałam go lotem” to kryminał, który mimo swojej niewielkiej objętości potrafi całkowicie pochłonąć czytelnika. Książka idealnie sprawdzi się na jeden wolny wieczór, jednak emocje i wrażenia po lekturze pozostaną na długo. Brak tu drastycznych opisów, krwawej akcji, a za to mamy zawiłą zagadkę, mnóstwo tropów do rozwiązania i akcje, która sprawia, że ciężko oderwać się od lektury.
Bardzo polubiłam głównego bohatera i jego błyskotliwe poczucie humoru. Mimo iż czasami jego zachowanie czy zadawane pytania potrafiły mnie zirytować, nie da się odmówić mu niezwykłej inteligencji. Pełna niebywałego humoru, nietuzinkowych postaci i wartkiej akcji. A to wszystko za sprawą dwójki świetnych bohaterów Joe Alexa i inspektora Parkera. Znajdziecie w niej wszystko czego można oczekiwać od książki z gatunku cosy crime! Idealna na leniwy wieczór ✨
🖌️ „𝓒𝓲𝓬𝓱𝔂𝓶 ś𝓬𝓲𝓰𝓪ł𝓪𝓶 𝓰𝓸 𝓵𝓸𝓽𝓮𝓶” 𝓙𝓸𝓮 𝓐𝓵𝓮𝔁 🖌️
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to▪️𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪️
„Cichym ścigałam go lotem” to czwarty tom z serii o Joe Alexie. Kolejny raz czytelnik ma okazję zmierzyć się z fascynującą zagadką kryminalną i śledzić przebieg dochodzenia w sprawie tajemniczego morderstwa. 🦋
🖌️ Niezawodny Joe Alex, wspólnie z inspektorem Parkerem, rozpoczyna trudne i pełne napięcia śledztwo...
Klasyka kryminału w wykonaniu Joe Alexsa. Trochę w stylu wielkiej Agaty. Trup, dom , pięcioro podejrzanych i jeden piekielnie bystry detektyw o cechach megalomana. Zagadka ciekawa, postacie dobrze zarysowane, czyta się szybko - mała objętość, zakończenie zaskakujące. Ale cóż samo wytłumaczenie dlaczego zginął i kto jest sprawcą długie , nudne,bez polotu- suche wyliczanie różnych rozwiązań, tak jakby czytelnik nie miał rozumu. W sumie powrót do kryminału młodości zadowalający.
Klasyka kryminału w wykonaniu Joe Alexsa. Trochę w stylu wielkiej Agaty. Trup, dom , pięcioro podejrzanych i jeden piekielnie bystry detektyw o cechach megalomana. Zagadka ciekawa, postacie dobrze zarysowane, czyta się szybko - mała objętość, zakończenie zaskakujące. Ale cóż samo wytłumaczenie dlaczego zginął i kto jest sprawcą długie , nudne,bez polotu- suche...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toInteresujący kryminał.
Interesujący kryminał.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKryminał w formie, którą szczególnie lubię, gdzie czytelnik może zabawić się w detektywa. Nawet jeśli brakuje tu trochę staranności i przebiegłości Agathy Christie, to nadal jest to dobry kryminał na szybką lekturę.
Kryminał w formie, którą szczególnie lubię, gdzie czytelnik może zabawić się w detektywa. Nawet jeśli brakuje tu trochę staranności i przebiegłości Agathy Christie, to nadal jest to dobry kryminał na szybką lekturę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo jakiś czas lubię wrócić do czytania "starych kryminałów" np. Joe Alexa. Tu sama akcja i dedukcja głównego bohatera jest główną osią wydarzeń. Nie ma przekleństw, wulgaryzmów, seksu, komórek, internetu itd. Warto czasami wrócić do klasyki kryminału polskiego.
Sir Gordon Bedford zostaje znaleziony martwy w swojej posiadłości. Jest list pożegnalny, czyli samobójstwo. Sprawa prosta.
I tu do akcji wkracza Alex ze swoim przyjacielem Parkerem z policji. Czy to naprawdę było samobójstwo czy......?
Bardzo fajnie się czyta i zakończenie też jak zwykle ciekawe.
Polecam.
Co jakiś czas lubię wrócić do czytania "starych kryminałów" np. Joe Alexa. Tu sama akcja i dedukcja głównego bohatera jest główną osią wydarzeń. Nie ma przekleństw, wulgaryzmów, seksu, komórek, internetu itd. Warto czasami wrócić do klasyki kryminału polskiego.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSir Gordon Bedford zostaje znaleziony martwy w swojej posiadłości. Jest list pożegnalny, czyli samobójstwo. Sprawa...
Ostatnio dość często sięgam po kryminały w starym dobrym stylu. W związku z tym że przeczytałem większość książek A. Christie czy A. C. Doyle sięgnąłem po twórczość naszego rodzimego pisarza. Jak do tej pory jestem zadowolony.
Plusy:
+ kolejna zagadka kryminalna z którą musi zmierzyć się Joe Alex;
+ wyjaśnienie czy to było samobójstwo, czy zabójstwo znanego naukowca;
+ bardzo lubię takie logiczne dochodzenie do odnalezienia sprawcy;
+ możemy razem z bohaterami prowadzić analizę i dedukcję faktów;
+ intryguje motyw prowadzenia śledztwa w stylu „zamkniętego pokoju”;
+ eliminowanie kolejnych hipotez, aż zostanie ostatnia, czasem niewiarygodna;
+ rewelacyjny udział w rozwiązaniu zagadki jednej martwej ćmy;
+ można się zdziwić jakie motywy mają ludzie popełniając zbrodnie;
+ nie zawsze książka musi zawierać kilkaset stron żeby wciągnąć;
+ byłem pewny udziału dwóch osób, a tu zaskoczenie, jednak w jedną trafiłem.
Minusy:
- ponownie detektyw Parker jest na marginesie śledztwa, robi tylko wielkie oczy;
- jeśli przeczytało się kilka książek autora widać pewien stały schemat.
Ogółem książka dobra.
Ostatnio dość często sięgam po kryminały w starym dobrym stylu. W związku z tym że przeczytałem większość książek A. Christie czy A. C. Doyle sięgnąłem po twórczość naszego rodzimego pisarza. Jak do tej pory jestem zadowolony.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPlusy:
+ kolejna zagadka kryminalna z którą musi zmierzyć się Joe Alex;
+ wyjaśnienie czy to było samobójstwo, czy zabójstwo znanego naukowca;
+...
Przyjemna, lecz w troche dziwnym stylu ksiazka.
Przyjemna, lecz w troche dziwnym stylu ksiazka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLekko przełamany schemat serii - tutaj mamy taką niby retrospekcję i mały wgląd w to, czego Joe Alex nie widzi. Dodaje to trochę dynamiki, a całość trzyma poziom. Intryga ma taki naciągany element, ale jeszcze akceptowalny.
Lekko przełamany schemat serii - tutaj mamy taką niby retrospekcję i mały wgląd w to, czego Joe Alex nie widzi. Dodaje to trochę dynamiki, a całość trzyma poziom. Intryga ma taki naciągany element, ale jeszcze akceptowalny.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam Joe Alexa i co jakis czas wracam do jego ksiazek. Ciesze sie,ze mamy polskiego odpowiednika Agathy Christie, choc smiem twierdzic, iz polski autor w porownaniu na zaskakujace zakonczenie wygrywa. Poniewaz po jego ksiazki siegnelam jako pierwsze i to bedac nastolatka wiec moge byc nieobiektywna ;)
Uwielbiam Joe Alexa i co jakis czas wracam do jego ksiazek. Ciesze sie,ze mamy polskiego odpowiednika Agathy Christie, choc smiem twierdzic, iz polski autor w porownaniu na zaskakujace zakonczenie wygrywa. Poniewaz po jego ksiazki siegnelam jako pierwsze i to bedac nastolatka wiec moge byc nieobiektywna ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toprzedobrzone.
**
pierwsze 50 stron przeczytałem z przyjemnością.
drugie 50 stron już tylko z zainteresowaniem.
ostatnie 50 stron przeczytałem dlatego, że po przeczytaniu poprzednich 100 głupio mi było rzucić.
**
autor tak skomplikował rzecz, że już się nie chce doczytać, kto właściwie zabił. Końcówka to zupełna porażka.
przedobrzone.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to**
pierwsze 50 stron przeczytałem z przyjemnością.
drugie 50 stron już tylko z zainteresowaniem.
ostatnie 50 stron przeczytałem dlatego, że po przeczytaniu poprzednich 100 głupio mi było rzucić.
**
autor tak skomplikował rzecz, że już się nie chce doczytać, kto właściwie zabił. Końcówka to zupełna porażka.
Upalny czerwiec.
Najdłuższy dzień w roku.
Na przedmieściach Londynu duszną nocą wykwita… trup. Nieboszczykiem okazuje się wcale nielicha persona, a mianowicie sir Gordon Bedford – wybitny ekonomista, znakomity etymolog-samouk, człowiek prawy i sprawiedliwy, pryncypialny nawet można by rzec; cieszący się ogólnym poważaniem i nieposzlakowaną opinią. Początkowo okoliczności jednoznacznie wskazują na samobójstwo, jednak w toku śledztwa na jaw zaczynają wychodzić coraz to nowe fakty dotyczące zmarłego oraz jego stosunków z rodziną, co z wolna kieruje całą sprawę w stronę zabójstwa. Wygląda bowiem na to, że powszechnie szanowany obywatel, wbrew swej przysłowiowej prawości, uczciwości i stałości charakteru, w przekonaniu niektórych domowników był istotą pozbawioną ludzkich cech, zatruwającym życie otoczeniu durniem oraz bezwzględnym, apodyktycznym, hipochondrycznym starym dziadem, który nie umiał stwarzać normalnych relacji, za to skutecznie i na różne sposoby podporządkowywał sobie poszczególnych krewnych. Zabić mógł więc każdy...
Dziełko Joe Alexa to taki nieuciążliwy, rzeczywiście klasyczny kryminał, gdzie jest morderstwo i są podejrzani. Ci ostatni – troszkę nudni oraz przewidywalni i w zasadzie od razu można się domyślić, kto „zesztywnił” sira.
Fabuła jest łopatologicznie wyłuszczona, nie "zadziana", przez to jakby żadna. Jedynie okoliczności dojścia do zesztywnienia są troszku bardziej fikuśne.
Ogólnie historyjka jest nazbyt rozciągnięta, przynudzająca, no ale to typowe śledztwo dedukcyjne "marki Joe Alex", toteż skrajną naiwnością i nieporozumieniem byłoby oczekiwanie czegoś innego czy czegoś więcej.
Na plus zaliczam humor (czasami tak bosko czarny!), cięte riposty; piękne, choć tu niestety bezlitośnie raczone arszenikiem ćmy Atropos L. Vel zmory trupie główki i fajną okładkę (w moim wydaniu).
Upalny czerwiec.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajdłuższy dzień w roku.
Na przedmieściach Londynu duszną nocą wykwita… trup. Nieboszczykiem okazuje się wcale nielicha persona, a mianowicie sir Gordon Bedford – wybitny ekonomista, znakomity etymolog-samouk, człowiek prawy i sprawiedliwy, pryncypialny nawet można by rzec; cieszący się ogólnym poważaniem i nieposzlakowaną opinią. Początkowo okoliczności...
Miłe przypomnienie klasyki, bez krwi, obciętych głów w bałwanch, gwałtów szucznymi kończynami i innych podbijaczy grozy niezbędnych w naszych czasach mocnej i wyraźnej stymulacji..
Miłe przypomnienie klasyki, bez krwi, obciętych głów w bałwanch, gwałtów szucznymi kończynami i innych podbijaczy grozy niezbędnych w naszych czasach mocnej i wyraźnej stymulacji..
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlasyczny kryminał - jest morderstwo, jest lista podejrzanych - w tym przypadku można się domyślić zakończenia.
Przeczytałem w dzień, jednak nie czułem żadnego WOW na końcu. Przeciętna fabuła.
Klasyczny kryminał - jest morderstwo, jest lista podejrzanych - w tym przypadku można się domyślić zakończenia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałem w dzień, jednak nie czułem żadnego WOW na końcu. Przeciętna fabuła.
Typowe dla Joe Alexa śledztwo dedukcyjne. Nic rewelacyjnego, całość lekko naciągana, ale czytało się dobrze
Typowe dla Joe Alexa śledztwo dedukcyjne. Nic rewelacyjnego, całość lekko naciągana, ale czytało się dobrze
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChyba mam za mało z detektywa bo wyjaśniając sprawę Joe Alex o mało nie zanudził mnie na śmierć.
Chyba mam za mało z detektywa bo wyjaśniając sprawę Joe Alex o mało nie zanudził mnie na śmierć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGordon Bedford zostaje znaleziony martwy w swoim pokoju. Wszystko zostaje zaaranżowane tak, aby wyglądało na samobójstwo, jednak dalsze śledztwo wskazuje na morderstwo.
Takiego Joe Alexa lubię najbardziej. To mistrz kryminału z motywem zamkniętego pokoju. Błyskotliwy humor, cięte riposty, trafne spostrzeżenia, przede wszystkim wciągająca intryga.
Idealna książka na jeden wieczór.
Gordon Bedford zostaje znaleziony martwy w swoim pokoju. Wszystko zostaje zaaranżowane tak, aby wyglądało na samobójstwo, jednak dalsze śledztwo wskazuje na morderstwo.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTakiego Joe Alexa lubię najbardziej. To mistrz kryminału z motywem zamkniętego pokoju. Błyskotliwy humor, cięte riposty, trafne spostrzeżenia, przede wszystkim wciągająca intryga.
Idealna książka na jeden...
Klasyczna historia kryminalna w starym, dobrym stylu z ograniczoną, krótką listą podejrzanych.
Alex na początku, przynudza w swoim stylu (te wszystkie wstawki o narzeczonej i z narzeczoną zupełnie niepotrzebne), ale jak tylko rozkręca się właściwa intryga, jest już dobrze.
Na pierwszy rzut oka wydaje się, że słynny naukowiec popełnił samobójstwo. Policja nie miałaby problemu z taką kwalifikacją czynu, gdyby nie niepokojący fakt: rzekomy samobójca pozostawił dwa listy pożegnalne, których treści podające powód odebrania sobie życia, wzajemnie się wykluczają.
Rozwiązywanie razem z autorem tej zagadki jest naprawdę ciekawe.
Klasyczna historia kryminalna w starym, dobrym stylu z ograniczoną, krótką listą podejrzanych.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAlex na początku, przynudza w swoim stylu (te wszystkie wstawki o narzeczonej i z narzeczoną zupełnie niepotrzebne), ale jak tylko rozkręca się właściwa intryga, jest już dobrze.
Na pierwszy rzut oka wydaje się, że słynny naukowiec popełnił samobójstwo. Policja nie miałaby...
Przyzwoita, nie wybitna zagadka psychologiczno-kryminalna. Tym razem Joe Alex rozwiązuje zagadkę morderstwa związanego ze ćmami i wielką ekonomią. Mamy ukryte namiętności, mamy dobrą psychologię, jak zwykle elegancki język i solidną rozrywkę na lato.
Mam tylko cichą nadzieję, że wygłoszone przez jedną z postaci opinie na temat kobiet, nie są opiniami autora, tylko bohatera. Bo inaczej, ten gigantyczny poziom mizoginii, zamordowałyby tępym narzędziem znaczną część mojej sympatii do Słomczyńskiego..
Przyzwoita, nie wybitna zagadka psychologiczno-kryminalna. Tym razem Joe Alex rozwiązuje zagadkę morderstwa związanego ze ćmami i wielką ekonomią. Mamy ukryte namiętności, mamy dobrą psychologię, jak zwykle elegancki język i solidną rozrywkę na lato.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam tylko cichą nadzieję, że wygłoszone przez jedną z postaci opinie na temat kobiet, nie są opiniami autora, tylko...
To nie jest najlepsza część cyklu o Joe. W porównaniu do wcześniejszych zabrakło pewnego klimatu. Mamy tutaj za to przekrój i analizę dochodzenia do tego kto jest mordercą. Jeśli ktoś szuka zaskakujących zwrotów akcji, to nie tutaj
To nie jest najlepsza część cyklu o Joe. W porównaniu do wcześniejszych zabrakło pewnego klimatu. Mamy tutaj za to przekrój i analizę dochodzenia do tego kto jest mordercą. Jeśli ktoś szuka zaskakujących zwrotów akcji, to nie tutaj
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna łamigłówka, którą rozwiązuje niezrównany Joe Alex. Przyznam, że nie wiem, jak on na to wpadł, mimo że pokazany jest dokładnie w punktach jego tok rozumowania, w którym roztacza możliwe opcje i po kolei każdą eliminuje, by wskazać mordercę.
Kolejna łamigłówka, którą rozwiązuje niezrównany Joe Alex. Przyznam, że nie wiem, jak on na to wpadł, mimo że pokazany jest dokładnie w punktach jego tok rozumowania, w którym roztacza możliwe opcje i po kolei każdą eliminuje, by wskazać mordercę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobry kryminał w starym stylu. Polecam.
Dobry kryminał w starym stylu. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie rozumiem narzekań niektórych osób na rozwlekłe/długie zakończenie. Ostatni rozdział jest w całości poświęcony na logicznym wyjaśnieniu krok po kroku motywów i sposobności wszystkich postaci (a jest ich zaledwie 5) do ewentualnego popełnienia morderstwa. Jest to naprawdę ciekawy przykład dedukcji. I co, lepiej byłoby jakby w jednym zdaniu wskazać winnego?
Naprawdę solidna, dobra powieść kryminalna.
Nie rozumiem narzekań niektórych osób na rozwlekłe/długie zakończenie. Ostatni rozdział jest w całości poświęcony na logicznym wyjaśnieniu krok po kroku motywów i sposobności wszystkich postaci (a jest ich zaledwie 5) do ewentualnego popełnienia morderstwa. Jest to naprawdę ciekawy przykład dedukcji. I co, lepiej byłoby jakby w jednym zdaniu wskazać winnego?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNaprawdę...
W willi na przedmieściach Londynu zostaje znalezione ciało Sir Gordona Bedforda, naukowca specjalizującego się badaniem owadów. Zmarły, zostawił list samobójczy. Niby wszystko jasne, nie mogąc pogodzić się z tym co zrobił odebrał sobie życie, koniec i kropka. Jednak to by było za proste. Przy zwłokach bowiem zostaje znaleziony drugi list podający zupełnie inny powód tego czynu.
Chłodne i skrupulatne śledztwo, postacie wyraziste oraz czarny humor i narcystyczna postać pisarza detektywa tworzą razem ciekawą choć nie za długą powieść kryminalną idealną na długi nudny wieczór .
W willi na przedmieściach Londynu zostaje znalezione ciało Sir Gordona Bedforda, naukowca specjalizującego się badaniem owadów. Zmarły, zostawił list samobójczy. Niby wszystko jasne, nie mogąc pogodzić się z tym co zrobił odebrał sobie życie, koniec i kropka. Jednak to by było za proste. Przy zwłokach bowiem zostaje znaleziony drugi list podający zupełnie inny powód tego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Cichym ścigałam go latem” jest moim kolejnym spotkaniem z Joe Alexem i na pewno nieostatni. Dobra (Chodź trochę mniej widowiskowa) zagadka, ciekawy (chodź mający dużo ego) bohater i brak przedłużania fabuły niewnoszącymi nic do śledztwa scenami. Polecam.
„Cichym ścigałam go latem” jest moim kolejnym spotkaniem z Joe Alexem i na pewno nieostatni. Dobra (Chodź trochę mniej widowiskowa) zagadka, ciekawy (chodź mający dużo ego) bohater i brak przedłużania fabuły niewnoszącymi nic do śledztwa scenami. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa książka, niektóre wątki mocno przedłużone.
Ciekawa książka, niektóre wątki mocno przedłużone.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka trochę jak klasyczna sztuka teatralna z jednością miejsca, czasu i akcji. Interesująco acz nieco zbyt leniwie jak na mój gust poprowadzona fabuła.
Książka trochę jak klasyczna sztuka teatralna z jednością miejsca, czasu i akcji. Interesująco acz nieco zbyt leniwie jak na mój gust poprowadzona fabuła.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobry kryminał!
Świetna dedukcja i ciekawa sprawa ❤️💪🏼
Bardzo dobry kryminał!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna dedukcja i ciekawa sprawa ❤️💪🏼
Dałabym 6, ale przy tak krótkiej książeczce, tak rozwlekle zakończenie to absurd. Po za zakończeniem fajnie się czyta, szybka, przyjemna akcja. Nie jest to dzieło w które możemy się wczuć, utożsamiać z bohaterem jednak historia ciekawa, dochodzenie na podstawie tak znikomych, poroznie nie powiązanych ze sobą śladów skłania nasza głowę do myślenia. Mimo wszystko raczej nie sięgnie po kolejne książki tego autora bo jak zwykle zauważam że te które już przeczytałam są do siebie podobne. :)
Dałabym 6, ale przy tak krótkiej książeczce, tak rozwlekle zakończenie to absurd. Po za zakończeniem fajnie się czyta, szybka, przyjemna akcja. Nie jest to dzieło w które możemy się wczuć, utożsamiać z bohaterem jednak historia ciekawa, dochodzenie na podstawie tak znikomych, poroznie nie powiązanych ze sobą śladów skłania nasza głowę do myślenia. Mimo wszystko raczej nie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJoe Alex zawsze na poziomie, czyta się dobrze, piękny, potoczysty język. Na minus koszmarnie rozwleczona końcówka, kiedy bohater "wyjaśnia" jak doszedł do rozwiązania, zupełnie niepotrzebnie robiąc to aż tak szczegółowo.
Joe Alex zawsze na poziomie, czyta się dobrze, piękny, potoczysty język. Na minus koszmarnie rozwleczona końcówka, kiedy bohater "wyjaśnia" jak doszedł do rozwiązania, zupełnie niepotrzebnie robiąc to aż tak szczegółowo.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna z ciekawszych intryg, trzeba trochę pomyśleć, pogłówkować... Polecam!
Jedna z ciekawszych intryg, trzeba trochę pomyśleć, pogłówkować... Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to