Wróć na stronę książki

Oceny książki Diamenty są wieczne

Średnia ocen
6,3 / 10
435 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
1259
712

Na półkach: , , ,

“Teraz już rozumiał, dlaczego diamenty przez stulecia wzbudzały tyle emocji i skąd się brało niemal erotyczne pożądanie, które odczuwali ludzie zajmujący się ich transportem, szlifowaniem i sprzedażą. Byli zniewoleni ich pięknem – tak czystym, że niosło ze sobą pewien rodzaj prawdy, boską władzę, w której obli- czu wszystkie inne przedmioty materialne, na przykład ta odrobina krzemionki, obracały się w glinę.”

Marylin Monroe wypowiadając swoje kultowe słowa “Diamenty to najlepszy przyjaciel kobiety” zapomniała, że nie tylko płeć piękna lubi ich towarzystwo. Inni zainteresowani nie afiszują się z posiadaniem błyskotek, jednak faktem jest, że diamenty to nie tylko najlepsi przyjaciele kobiet, lecz także mafii, która dla ich posiadania potrafi cię zabić bez mrugnięcia.

W swoim dzisiejszym tekście chciałbym opowiedzieć wam o IV tomie przygód Jamesa Bonda, w którym to nasz ulubiony agent odkryje, że “Diamenty są wieczne”. Oddelegowany przez swojego przełożonego, tajemniczego M. dostaje zadanie infiltracji nielegalnego szlaku przewozu tytułowych świecidełek, by następnie przeniknąć w odpowiedzialne za to struktury i porty docelowe. I to w samym centrum Stanów.

Kolejna książka Fleminga to w zasadzie dzieło, o którym zwyczajnie nie ma co się rozpisywać. Bond dostaje kolejną cuchnącą śmiercią sprawę, w której albo ponownie przechytrzy śmierć, albo skończy w nieoznaczonym miejscu na cmentarzu. James Bond bywa próżny, przeświadczony o swojej nieomylności i bylejakości amerykańskiej siatki przestępczej, jednak nawet on będzie musiał zrewidować swoje poglądy na pewne sprawy.

W “Diamenty są wieczne” Fleming kontynuuje sprawdzony schemat, który o dziwo dalej się sprawdza i przyciąga. Agent 007 jedzie do celu, utwierdza się w przekonaniu, że wygrywa, nagle dostaje po dupie i staje się ostrożniejszy. Dopiero, gdy przestaje myśleć o pięknych kobietach i potrzebach ciała, zaczyna być śmiertelnie poważny, a wtedy lepiej zejść mu z drogi.

W kolejnej powieści Iana, nie tylko diamenty są wieczne. Czytajcie i sami odkryjcie co. Nie będę zdradzał tej przyjemności.

Polecam.

“Teraz już rozumiał, dlaczego diamenty przez stulecia wzbudzały tyle emocji i skąd się brało niemal erotyczne pożądanie, które odczuwali ludzie zajmujący się ich transportem, szlifowaniem i sprzedażą. Byli zniewoleni ich pięknem – tak czystym, że niosło ze sobą pewien rodzaj prawdy, boską władzę, w której obli- czu wszystkie inne przedmioty materialne, na przykład ta...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
319
247

Na półkach:

Kolejne spotkanie z agentem 007. Tym razem Bond pod przykrywką rozpracowuje szajkę przemytników diamentów. Jest oczywiście piękna kobieta, karty i martini. Polecam

Kolejne spotkanie z agentem 007. Tym razem Bond pod przykrywką rozpracowuje szajkę przemytników diamentów. Jest oczywiście piękna kobieta, karty i martini. Polecam

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
551
66

Na półkach: ,

Jest złol, dama w opałach, strzelaniny i gra w karty. I Bond, James Bond.

Jest złol, dama w opałach, strzelaniny i gra w karty. I Bond, James Bond.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to