rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Błękitne wody

Średnia ocen
7,5 / 10
21 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
1849
1844

Na półkach:

"Błękitne wody", drugi tom cyklu o Laurence’ie Jago autorstwa Leonory Nattrass, okazał się wyraźnie lepszy i bardziej dynamiczny niż pierwsza część. Akcja przenosi się na pokład statku płynącego do Ameryki i już sama zamknięta przestrzeń buduje napięcie. Tym razem nad bohaterami nie wisi widmo stryczka, lecz gilotyny, nowego francuskiego sposobu wykonywania kary śmierci.

Laurence eskortuje urzędnika, który ma dostarczyć ważny kontrakt. Gdy mężczyzna ginie, dokument znika razem z nim, a sytuacja szybko się komplikuje. Jago nie jest jedyną osobą, która chce odnaleźć kontrakt. Każdy z pasażerów może mieć własny interes w tej sprawie.

W powieści ważną rolę odgrywa „Raj utracony” Miltona, który Jago czyta podczas podróży. Fragmenty poematu nie są przypadkowe i mają znaczenie dla rozwoju fabuły.

W tej części jest mniej politycznych wywodów, a więcej akcji i relacji między bohaterami. Autorka wyraźnie ograniczyła to, co przeszkadzało w pierwszym tomie. Jago nie jest już tak uzależniony od Black Drop i próbuje odbudować swoją reputację. Historia jest bardziej skupiona na napięciu między postaciami i na samej intrydze.
Po męczącej lekturze pierwszej części podchodziłam do tej z obawą, ale pozytywnie mnie zaskoczyła. To sprawniej poprowadzona, ciekawsza odsłona serii.

"Błękitne wody", drugi tom cyklu o Laurence’ie Jago autorstwa Leonory Nattrass, okazał się wyraźnie lepszy i bardziej dynamiczny niż pierwsza część. Akcja przenosi się na pokład statku płynącego do Ameryki i już sama zamknięta przestrzeń buduje napięcie. Tym razem nad bohaterami nie wisi widmo stryczka, lecz gilotyny, nowego francuskiego sposobu wykonywania kary...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
91
33

Na półkach:

Po "Błękitne Wody" sięgnęłam zaraz po "Czarnej Kropli" , więc bohaterowie byli jeszcze na świeżo w mojej głowie. Tym razem Laurence Jago wyrusza w rejs do Ameryki, a na pokładzie znajduje się traktat, który musi trafić do prezydenta.

Choć Jago zna jego treść, na statku nigdy nie widział dokumentu na własne oczy. Wszystko zmienia się w chwili, gdy urzędnik Ministerstwa Wojny - główna osoba odpowiedzialna za traktat - ginie w rzekomo nieszczęśliwym wypadku.
Wtedy dokument znika… i zaczyna się wyścig z czasem.

Okazuje się, że to nie był wypadek…
Od tej chwili nie można ufać nikomu - nawet tym, którzy wydawali się sprzymierzeńcami. Nawet pięknej Irlandce z małym niedźwiedziem.

Autorka po raz kolejny mnie przechytrzyła i poprowadziła historię tak, że dopiero na samym końcu wszystko zaczyna mieć sens. Drugi tom czytało mi się znacznie lepiej (i szybciej), lżej historycznie i z ogromną satysfakcją fabularną.

*** współpraca recenzencka z @wydawnictwo.nemezis ***

Po "Błękitne Wody" sięgnęłam zaraz po "Czarnej Kropli" , więc bohaterowie byli jeszcze na świeżo w mojej głowie. Tym razem Laurence Jago wyrusza w rejs do Ameryki, a na pokładzie znajduje się traktat, który musi trafić do prezydenta.

Choć Jago zna jego treść, na statku nigdy nie widział dokumentu na własne oczy. Wszystko zmienia się w chwili, gdy urzędnik Ministerstwa...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
297
289

Na półkach: ,

Lubicie morskie przygody? Ja tak, ponieważ morze to niecodzienne tło książkowych opowieści.

W „Błękitnych wodach” Leonory Nattrass cała akcja dzieje się na pokładzie statku. Nasz główny bohater — Laurence Jago wraz z kilkoma znanymi nam już wcześniej personami wypływa w rejs do Ameryki, by dostarczyć ważny traktat zawarty między Stanami Zjednoczonymi a Wielką Brytanią. Misja nie jest łatwa, bo dokument ma tyle samo zwolenników, co przeciwników, o czym szybko przekona się załoga Tankerville’a. Burze, pościgi, ucieczki, morderstwo, poszukiwania traktatu oraz intrygi pasażerów to tylko część rzeczy, które wydarzą się podczas rejsu.

Choć nasi bohaterowie ograniczeni są pokładem statku, to dzieje się tu dużo. Cały czas jesteśmy w środku akcji. Na początku skupia się ona na poszukiwania dokumentu, jednak z każdym nowym rozdziałem dochodzą kolejne tajemnice i niejasności, które musimy odkryć.

Podobała mi się ta część. Duża w tym zasługa głównego bohatera, ponieważ nie jest już strachliwych urzędnikiem. Laurence podczas rejsu jest pewny siebie, dlatego bez kłopotu przyjmuje rolę poszukiwacza traktatu. Jago zaskoczył mnie także swoją postawą. Decyzje, które podjął, stworzyły dla niego dobry książkowy pijar oraz bardzo dobre zakończenie. Autorka zgrabnie i ciekawie pozamykała wszystkie wątki, dzięki temu po lekturze czuć satysfakcję i zadowolenie. Podobało mi się też to, że czytając książkę, można poczuć smak morskiej wyprawy. Czułam się tak, jakbym to ja płynęła tym statkiem i brała udział w tych wszystkich wydarzeniach.

Druga część przygód Laurence’a jest tak samo dobra, jak pierwsza. Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że dzięki odmienionemu Jago oraz ograniczeniu wątków i postaci politycznych „Błękitne wody” czytało mi się lepiej niż „Czarną kroplę”. Podobała mi się ta historia. Morski klimat, XVIII wiek oraz prosta akcja bez fajerwerków zachęcały mnie do lektury. Jeśli lubicie powieści z historią w tle, to warto zaciekawić się tym tytułem.

Mają ocena: 7/10.

Współpraca barterowa/reklamowa z @wydawnictwo.nemezis.

Lubicie morskie przygody? Ja tak, ponieważ morze to niecodzienne tło książkowych opowieści.

W „Błękitnych wodach” Leonory Nattrass cała akcja dzieje się na pokładzie statku. Nasz główny bohater — Laurence Jago wraz z kilkoma znanymi nam już wcześniej personami wypływa w rejs do Ameryki, by dostarczyć ważny traktat zawarty między Stanami Zjednoczonymi a Wielką Brytanią....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to