Znane i lubiane bohaterki powracają i gwarantują cały ogrom emocji. Zamiast w Portugalii lądują nad jeziorem w Bawarii. Ten trzydniowy wyjazd, który miał być relaksem i odskocznią od codzienności, okazuje się wyjazdem z przebojami. Nieplanowane nocowanki, nowi znajomi i ciekawostki z niemieckich zakątków. Z drugiej strony towarzyszymy partnerom naszych przyjaciółek. Im również nie brakuje zwrotów akcji i tajemniczych wybryków. W efekcie ich nieplanowane spotkanie niesie wiele rozterek, ale też pojednanie i radość. Książka bardzo ciekawa i wciągająca. Z przyjemnością poznałabym kolejne przygody tej ekipy. Polecam
Znane i lubiane bohaterki powracają i gwarantują cały ogrom emocji. Zamiast w Portugalii lądują nad jeziorem w Bawarii. Ten trzydniowy wyjazd, który miał być relaksem i odskocznią od codzienności, okazuje się wyjazdem z przebojami. Nieplanowane nocowanki, nowi znajomi i ciekawostki z niemieckich zakątków. Z drugiej strony towarzyszymy partnerom naszych przyjaciółek. Im...
Witajcie Kochani. Ostatnio miałam przyjemność brać udział w Booktourze zorganizowanym przez @librariada z książką @malgorzatalis_autorka pt. ,,Nasza wielka letnia ucieczka". A dzisiaj zapraszam Was do zapoznania się z moją opinią.
Marcelina, Blanka, Monika, Kara oraz Łucja to pięć niesamowitych i totalnie od siebie różnych kobiet. Każda znajduje się w innym momencie swojego życia. Jednak coś je połączyło. A mianowicie chęć oderwania się od szarej codzienności oraz potrzeba odpoczynku. Postanawiają więc wyruszyć w podróż do Portugalii, aby wypoczywać i opalać się na tamtejszych plażach. Niestety okazuje się że życie ma dla nich zupełnie inne plany. Podczas lotu, z powodu usterki technicznej samolotu, są zmuszeni do awaryjnego lądowania. Tak więc trafiają do Monachium, które w najmniejszym stopniu nie przypomina ich wymarzonej Portugali. I jak by tego było mało okazuje się iż ich biuro podróży zbankrutowało a one muszą same o siebie zadbać. Jednak po początkowej niechęci oraz frustracji, dziewczyny postanawiają się nie poddawać tylko wykorzystać urlop. Tak więc trafiają do Bawarii a konkretnie do malowniczych domków nad jeziorem Chiemsee. Gdzie zaczyna się ich przygoda.
Oj muszę wam powiedzieć że z tymi dziewczynami nudzić się nie będziecie. Co to to nie. Aż zazdroszczę im tej wycieczki, ich przygód oraz możliwości zwiedzenia Bawarii. Styl pisania autorki jest lekki oraz bardzo przystępny. Pani Małgorzata posługuje się językiem prostym a dialogi są naturalne, często nacechowane humorem oraz ironią, co sprawia iż bohaterki wydają nam się bardzo autentyczne. Jest to książka, która pokazuje czytelnikowi realne problemy zwykłych, współczesnych kobiet. Podkreśla jak ważna w naszym życiu jest przyjaźń oraz wsparcie osób z naszego otoczenia. Ciekawa oraz wciągająca książka, z którą miło spędzicie czas.
@librariada dziękuję Ci bardzo iż po raz kolejny miałam możliwość udziału w twoim Booktourze😊😘
Witajcie Kochani. Ostatnio miałam przyjemność brać udział w Booktourze zorganizowanym przez @librariada z książką @malgorzatalis_autorka pt. ,,Nasza wielka letnia ucieczka". A dzisiaj zapraszam Was do zapoznania się z moją opinią.
Marcelina, Blanka, Monika, Kara oraz Łucja to pięć niesamowitych i totalnie od siebie różnych kobiet. Każda znajduje...
☀️ „Nasza wielka letnia ucieczka” – Małgorzata Lis
Ale to była fajna przygoda! 😍 Dawno się tak nie uśmiałam przy książce 🤭🤣
Wyobraźcie sobie pięć dorosłych kobiet – Monikę, Marcelinę, Klarę, Blankę i Łucję 👩🦰👩🦱👱♀️👩🦳👩 – które zachowują się jak zbuntowane nastolatki, uciekające z domu 😅 Zamiast na słonecznej plaży w Portugalii, lądują… na równie słonecznej plaży nad jeziorem w Bawarii! 🏖️🇩🇪
O zmianach planów swoich mężczyzn oczywiście nie informują – króluje #cichosza 🤫
Słownych przepychanek, językowych wpadek i przezabawnych sytuacji jest tu co niemiara! 🤣 Do tego piękne okolice, Alpy 🏔️, zamek 🏰, przystojny Niemiec Lukas 😏, urocza recepcjonistka Steffie i… upierdliwy Robert Lewandowski (ten starszy o 5 lat, 4 miesiące i 15 dni od naszego Lewego 😆⚽).
A słowne przekręcenia Blanki? Mistrzostwo świata! 😂 Popłakałam się ze śmiechu przy “debulu” i “undzowajtych kurach” 🐔🤣
Jakby tego było mało, partnerzy naszych bohaterek – Krystian, Mateusz, Olivier i Bonifacy – też nie próżnują 😅 Wyruszają na mecz, którego nie było i zaliczają przygodę z klejem 🫣 Do akcji dołącza jeszcze Aleksander, który “ratuje” swojego pasierba Juliana 👨👦
Zakręcona, przezabawna historia pełna humoru, pomyłek i ciepła 💕
I jak to mówią – wszystko dobre, co się dobrze kończy ✨
Już wiem, że muszę koniecznie sięgnąć po pierwszą część przygód tej szalonej ekipy i po „Naszą wielką świąteczną ucieczkę” 🎄📚
☀️ „Nasza wielka letnia ucieczka” – Małgorzata Lis
Ale to była fajna przygoda! 😍 Dawno się tak nie uśmiałam przy książce 🤭🤣
Wyobraźcie sobie pięć dorosłych kobiet – Monikę, Marcelinę, Klarę, Blankę i Łucję 👩🦰👩🦱👱♀️👩🦳👩 – które zachowują się jak zbuntowane nastolatki, uciekające z domu 😅 Zamiast na słonecznej plaży w Portugalii, lądują… na równie słonecznej plaży nad...
"W piątkowy deszczowy poranek pięć kobiet spotkało się na lotnisku. Ten dzień, właściwie noc jeszcze, dla niektórych nie zaczął się najlepiej."
Monika- zagorzała singielka, właścicielka kota o imieniu Sasha, graficzka
Marcelina- matka piętki dzieci
Klara- nauczycielka, uwielbia czytać kryminały
Blanka- instagramerka i matka dwójki dzieci
Łucja- mama Juliana, fana gier komputerowych
Pięć przyjaciółek postanawia wybrać się na wspólny urlop do Portugalii- bez dzieci i mężów, zapominając o domowych obowiązkach a skupiając się na odpoczynku i babskim spędzenia czasu.
Jednak ich plany dość szybko legną w gruzach. Samolot awaryjnie ląduje w Monachium a biuro podróży, z którym podróżują kobiety ogłasza upadłość. W tym samym czasie mężowie przyjaciółek planują wypad na długo wyczekiwany mecz.
Co jeszcze spotka przyjaciółki? Kogo los postawi na ich drodze? Jaki finał będzie miała ta historia?
Książka „ Nasza wielka letnia ucieczka” od wydawnictwa to bardzo miła i przyjemna lektura. Pełna zwrotów akcji i humoru. Jest to kontynuacja książki „Nasza wielka świąteczna ucieczka”, której nie miałam okazji przeczytać ale jak się okazało można ją czytać bez znajomości wcześniejszej. Idealna na jesienny wieczór dla tęskniących za latem i wakacyjnymi przygodami.
Książkę przeczytałam w ramach BT u @anna
"W piątkowy deszczowy poranek pięć kobiet spotkało się na lotnisku. Ten dzień, właściwie noc jeszcze, dla niektórych nie zaczął się najlepiej."
Monika- zagorzała singielka, właścicielka kota o imieniu Sasha, graficzka
Marcelina- matka piętki dzieci
Klara- nauczycielka, uwielbia czytać kryminały
Blanka- instagramerka i matka dwójki dzieci
Łucja- mama Juliana, fana gier...
Zwariowana podróż kilku przyjaciółek ale i ich panów z innej strony. Trochę humoru, trochę "grozy" fajnie się czyta i czas szybko płynie.
#WyzwanieLC2025
Zwariowana podróż kilku przyjaciółek ale i ich panów z innej strony. Trochę humoru, trochę "grozy" fajnie się czyta i czas szybko płynie.
#WyzwanieLC2025
Kolejna odsłona zwariowanej podróży przyjaciółek powraca.
Tym razem plan zakładał krótki, trzydniowy wyjazd do Portugalii. Niestety, los szybko postanowił pokrzyżować im szyki – awaryjne lądowanie samolotu oraz nagłe bankructwo biura podróży sprawiły, że Monika, Klara, Marcelina, Blanka i Łucja mogą tylko pomarzyć o słońcu południa. Ale przecież te bohaterki nie raz udowodniły, że nawet w największym chaosie potrafią odnaleźć swój sposób na przygodę.
🏞
„Nasza wielka letnia ucieczka” to powieść pełna gry słów, zabawnych sytuacji i zaskakujących zbiegów okoliczności. Małgorzata Lis po raz kolejny pokazuje się w lekkiej, komediowej odsłonie. Przyznam, że osobiście bardziej cenię jej obyczajowe historie, ale i tutaj autorka nie zawodzi – bohaterki imponują szybkim dostosowaniem się do zmian, umiejętnością czerpania radości z tego, co przynosi los, a także wplatania humoru w codzienność.
🏞
To książka idealna dla czytelników, którzy szukają lekkiej, wakacyjnej lektury z solidną dawką komizmu. A warto ją przeczytać również dlatego, że poza śmiechem i zabawnymi perypetiami, niesie w sobie ciepłe przesłanie – że podróż nie zawsze musi wyglądać tak, jak ją zaplanowaliśmy, by stała się niezapomnianą przygodą.
Kolejna odsłona zwariowanej podróży przyjaciółek powraca.
Tym razem plan zakładał krótki, trzydniowy wyjazd do Portugalii. Niestety, los szybko postanowił pokrzyżować im szyki – awaryjne lądowanie samolotu oraz nagłe bankructwo biura podróży sprawiły, że Monika, Klara, Marcelina, Blanka i Łucja mogą tylko pomarzyć o słońcu południa. Ale przecież te bohaterki nie raz...
Po "Naszej wielkiej świątecznej ucieczce" przyszedł czas na letnią 😉
Tak więc Klara, Monika, Blanka, Marcelina i Łucja planują urlop w słonecznej Portugalii.
Wszystko mają zaplanowane i zarezerwowane.
Co może pójść nie tak?
Zbiórka na lotnisku, odprawa, wylot i....
Awaryjne lądowanie w Monachium, a do tego biuro podróży w którym wykupiły wycieczkę ogłasza upadłość 😲
Co z tego wyjdzie?
Równocześnie ich mężowie planują męski wypad na mecz do Monachium, a syn jednej z kobiet w tajemnicy wyrusza spotkać się z dziewczyną.
Gdzie?
Też do Monachium 😉
Jakie przygody czekają na wszystkich?
Czy będą się dobrze bawić?
Jaka jest szansa, na to, aby się razem spotkali?
To już musicie odkryć sami, gwarantuję wam że nudno nie będzie.
Książkę przeczytałam w booktour który zorganizowała @librariada za co dziękuję ☺️
Po "Naszej wielkiej świątecznej ucieczce" przyszedł czas na letnią 😉
Tak więc Klara, Monika, Blanka, Marcelina i Łucja planują urlop w słonecznej Portugalii.
Wszystko mają zaplanowane i zarezerwowane.
Co może pójść nie tak?
Zbiórka na lotnisku, odprawa, wylot i....
Awaryjne lądowanie w Monachium, a do tego biuro podróży w którym wykupiły wycieczkę ogłasza upadłość 😲
Cóż, gdy marzenia się nie spełniają, zmień marzenia.*
Czując ostatnie podrygi lata, chociaż mamy pierwszy dzień jesieni, opowiem wam jeszcze o lekturze całkowicie letniej i urlopowej. Jednak nie martwcie się, bo czytać ją można niezależnie od pory roku.
Jakie stresujące bywają wyjazdy, każdy wie, zwłaszcza gdy wszystko po drodze się sypie i nawet nie docieramy do punktu docelowego. Właśnie tego doświadcza pięć przyjaciółek, które zamiast w Portugalii nieoczekiwanie trafiają do Monachium. Zamiast Atlantyku mają jezioro, piękne no ale… Szybko dociera też do nich, że to zaledwie początek lawiny nieoczekiwanych oraz zabawnych zdarzeń. A co ciekawsze mężowie i partnerzy zostawieni w domu sami również pakują się w kłopoty i komiczne sytuacje.
Tytuł ten nawiązuje bohaterami i kilkoma wtrąceniami do Naszej wielkiej zimowej ucieczki, ale przegapiłam ten fakt. Jednak mogę was zapewnić, że fakt ten zupełnie nie przeszkadza w poznawaniu tej historii.
Jeśli miałabym opisać książkę jednym zdaniem, to napisałabym, że to idealna książka na urlop, która rozbawi do łez i pozwoli się całkowicie zrelaksować. To losy pięciu bohaterek, które na co dzień nie mają zbytnio kontaktu ze sobą i pomimo całkowitych różnic chcą spędzać trochę czasu razem. Nawet jeśli zdarzają im się sprzeczki i dokuczanie jak w każdej przyjacielskiej relacji. Mamy też przygody ich partnerów i szczerze muszę przyznać, że ich przeżycia mogą rywalizować z tymi przeżywanymi przez kobiety. Jednym słowem, dobra zabawa zapewniona przez cały czas.
To jedna z tych historii, która stawia na relaks. Nie znajdziemy w niej trudniejszych czy poważniejszych tematów, ale za to całą masę zabawnych sytuacji, ciętych dialogów i komicznych scen. To sprawia, że akcja jest dynamiczna, a uśmiech nie schodzi z twarzy przez cały czas przebywania z bohaterami. Lekka, zabawna, z humorem i nutką miłosnych dramatów.
Ja się świetnie bawiłam w trakcie czytania i polecam na czas urlopu lub gorszy dzień.
#booktour by @annadyczko_mczas
Cóż, gdy marzenia się nie spełniają, zmień marzenia.*
Czując ostatnie podrygi lata, chociaż mamy pierwszy dzień jesieni, opowiem wam jeszcze o lekturze całkowicie letniej i urlopowej. Jednak nie martwcie się, bo czytać ją można niezależnie od pory roku.
Jakie stresujące bywają wyjazdy, każdy wie, zwłaszcza gdy wszystko po drodze się sypie i nawet nie docieramy do punktu...
Małgorzata Lis w swojej najnowszej powieści zabiera czytelnika w pełną humoru i ciepła podróż, która rozpoczyna się… od nieplanowanej zmiany planów. Pięć przyjaciółek, zamiast wymarzonych wakacji, trafia do Monachium i nad urokliwe jezioro Chiemsee. Ta „ucieczka” szybko okazuje się okazją do przygody, refleksji i spojrzenia na życie z innej perspektywy.
Autorka z lekkością prowadzi fabułę, łącząc zabawne dialogi z momentami zadumy. Bohaterki są autentyczne i łatwo się z nimi utożsamić, a klimat wakacyjnej spontaniczności udziela się także czytelnikowi. To powieść, która nie tylko bawi, ale i skłania do refleksji nad przyjaźnią, marzeniami i codziennością, od której czasem warto się oderwać.
"Nasza wielka letnia ucieczka" to idealna książka na wakacje – lekka, pełna uroku, a przy tym wartościowa. Polecam wszystkim, którzy lubią powieści obyczajowe z humorem i sercem.
Małgorzata Lis w swojej najnowszej powieści zabiera czytelnika w pełną humoru i ciepła podróż, która rozpoczyna się… od nieplanowanej zmiany planów. Pięć przyjaciółek, zamiast wymarzonych wakacji, trafia do Monachium i nad urokliwe jezioro Chiemsee. Ta „ucieczka” szybko okazuje się okazją do przygody, refleksji i spojrzenia na życie z innej perspektywy.
Pięć koleżanek zostawiło za sobą wszystkie obowiązki i wybrało się na weekend do Portugalii. Niestety, awaryjne lądowanie w Monachium zmusiło ich do zmiany planów. Ich mężowie korzystając z wolności wybierają się do Monachium na mecz. Syn jednej z nich ucieka do Monachium do dziewczyny. Wszystko się komplikuje, miesza, jest zabawnie, ale w końcu te wszystkie pomyłki są po coś. Fajna pozycja.
Do Niemiec bowiem niespodziewanie przybywają także ich mężowie, którzy korzystając z nieobecności swoich drugich połówek, postanowili wybrać się na wielki mecz Bayernu…
Czy w tej całej opowieści brakuje wam już tylko zbuntowanego i zakochanego nastolatka, który w obronie planety postanowił przykleić się do asfaltu? Będzie i o nim. Przecież jak się choć na chwilę spuszcza rodzinę z oka, wszystko jest możliwe!
Pięć koleżanek zostawiło za sobą wszystkie obowiązki i wybrało się na weekend do Portugalii. Niestety, awaryjne lądowanie w Monachium zmusiło ich do zmiany planów. Ich mężowie korzystając z wolności wybierają się do Monachium na mecz. Syn jednej z nich ucieka do Monachium do dziewczyny. Wszystko się komplikuje, miesza, jest zabawnie, ale w końcu te wszystkie pomyłki są po...
Ale tę książkę się fajnie, szybko i lekko czytało 😉.
Pięć przyjaciółek postanawia po dwudziestu miesiącach ponownie się spotkać i polecieć na trzy dni odpocząć, tylko we własnym, babskim towarzystwie. Przez ten czas "pomiędzy" wyjazdem raczej nie utrzymywały ze sobą kontaktów, więc jak to będzie kiedy spotkają się po takim czasie?
Każda przeżywa to na swój sposób. Ale już na samym początku mają nieciekawą przygodę, która miesza im w planach.
Równocześnie ich rodziny mają swoje problemy. Ich mężczyźni postanawiają ruszyć na męski wypad, a syn jednej z nich planuje spotkać się z dziewczyną, z którą dobrze mu się gra w grę przez internet.
Żadna z tych osób nie spodziewa się "przygód" jakie je spotkają. Książka jest naprawdę fajna w odbiorze. Przyjemnie spędziłam z nią czas. Niektóre fragmenty nawet mnie rozbawiły, że się zaśmiałam pod nosem 😅.
Ale tę książkę się fajnie, szybko i lekko czytało 😉.
Pięć przyjaciółek postanawia po dwudziestu miesiącach ponownie się spotkać i polecieć na trzy dni odpocząć, tylko we własnym, babskim towarzystwie. Przez ten czas "pomiędzy" wyjazdem raczej nie utrzymywały ze sobą kontaktów, więc jak to będzie kiedy spotkają się po takim czasie?
Monika, Klara, Blanka, Marcelina oraz Łucja to zwariowane koleżanki, które dwadzieścia miesięcy temu, postanowiły wylecieć na urlop do słonecznej Portugalii, aby odpocząć od codzienności.
Niestety ich wymarzone wakacje ulegają całkowitej zmianie - ze względu na awarię samolotu lądują w Monachium.
Zamiast oceanicznych plaż, trafiają nad malownicze jezioro Chimsee, które okazuje się świetnym miejscem na odpoczynek.
Niespodziewanie do Niemiec docierają także ich mężowie, którzy pod nieobecność żon postanowili pojechać na mecz Bayernu Monachium.
Także syn jednej z kobiet, w tajemnicy przed wszystkimi, wyruszył w podróż do Bawarii podążając za miłością.
Jeżeli jesteście ciekawi jakie przygody czekają na wszystkich – sięgnijcie po lekturę.
Autorka posługuje się lekkim i przyjemnym językiem. Narracja jest płynna, a dialogi naturalne i pełne humoru.
Opisy miejsc i emocji są bardzo obrazowe, co pozwala wczuć się w atmosferę książki. Autorka z wyczuciem porusza trudne tematy, takie jak samotność, rozczarowanie czy strata, ale robi to w sposób, który nie przytłacza, a raczej daje nadzieję.
To ciepła i poruszająca opowieść, która z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom literatury obyczajowej.
Małgorzata Lis z dużą wrażliwością kreśli historię, która skłania do refleksji nad relacjami międzyludzkimi, marzeniami i poszukiwaniem szczęścia.
"Nasza wielka letnia ucieczka" to nie tylko opowieść o wakacyjnej przygodzie, ale przede wszystkim o poszukiwaniu sensu, odwadze do zmiany i sile przyjaźni.
To książka idealna na lato, która pozwala na chwilę oderwać się od codzienności i zanurzyć się w świat pełen emocji i ciepła.
Polecam ją każdemu, kto szuka książki, która wzrusza, bawi i daje do myślenia.
Monika, Klara, Blanka, Marcelina oraz Łucja to zwariowane koleżanki, które dwadzieścia miesięcy temu, postanowiły wylecieć na urlop do słonecznej Portugalii, aby odpocząć od codzienności.
Niestety ich wymarzone wakacje ulegają całkowitej zmianie - ze względu na awarię samolotu lądują w Monachium.
Zamiast oceanicznych plaż, trafiają nad malownicze jezioro Chimsee, które...
Pięć kobiet, które obiecały sobie wyprawę po 20 miesiącach od ostatniego spotkania wyruszają w podróż do Portugalii. Ciepły ocean, piasek pod stopami, drinki z palemkami...czyż nie brzmi to jak najlepszy wakacyjny plan? Tylko,że po drodze coś poszło nie tak i wylądowały nad bawarskim "morzem"... Ich partnerzy na spontanie także wyruszają w podróż, to będzie świetne piłkarskie widowisko...tzn miało być. A jak się okazuje wszystkie drogi prowadzą do... Monachium.
Świetnie się bawiłam czytając tę powieść. Koleżanki, które widzą się tylko raz na jakiś czas, mające swoje małe i większe problemy i rozterki. Zaplanowana wyprawa, która zmienia się w pasmo niespodziewanych wypadków. Ich partnerzy jeszcze mniej rozgarnięci, a przez to bardziej zabawni. Przyjemny lekki styl i język, ciekawa i wciągająca fabuła. Istny galimatias. Serio, to książka która Was oderwie od codzienności i wywoła uśmiech na twarzach. Jak się okazuje - dla mnie, niczego nie swiadomej - to kontynuacja powieści Nasza wielka świąteczna ucieczka, którą z przyjemnością przeczytam, bo jestem niezmiernie ciekawa jak to się zaczęło, w sumie już nawet zarezerwowałam ją w bibliotece. Polecam !
Pięć kobiet, które obiecały sobie wyprawę po 20 miesiącach od ostatniego spotkania wyruszają w podróż do Portugalii. Ciepły ocean, piasek pod stopami, drinki z palemkami...czyż nie brzmi to jak najlepszy wakacyjny plan? Tylko,że po drodze coś poszło nie tak i wylądowały nad bawarskim "morzem"... Ich partnerzy na spontanie także wyruszają w podróż, to będzie świetne...
Po zimowej, pełnej przygód "ucieczce" ( o której możecie przeczytać w "Naszej wielkiej świątecznej ucieczce") pięć koleżanek postanawia udać się na kolejną wspólna wyprawę - tym razem wakacyjną, do słonecznej Portugali. Trzy dni wypoczynku w pięknych okolicznościach, bez obowiązków i rodziny... Cóż może pójść nie tak🤔 Marcelina, Monika, Blanka, Łucja i Klara wyruszają do Portugalii, a lądują... Przeczytajcie, a dowiecie się gdzie 😁
Ta książka to idealna wakacyjna lektura. Jest to co prawda drugą część ze zwariowaną paczką w rolach głównych, ale można czytać ją bez znajomości poprzedniej ( choć warto poznać zimowa odsłonę- wyjaśni to parę rzeczy, a poza tym - będzie dużo śmiechu).
Mamy tu pięć kobiet, które postanawiają zrobić krótki reset od codziennych obowiązków. Jednak nic nie idzie po ich myśli, a dodatkowo między paniami nieco iskrzy. Jeśli dodamy do tego "drugie połówki" naszych bohaterek, którzy też przeżywają swoją przygodę... Cóż - dzieje się, a wesołych momentów (dla czytelników, bo niekoniecznie dla bohaterów) nie brakuje. To naprawdę lekka i zabawna historia , która czyta się bardzo przyjemnie I szybko. Ma ten charakterystyczny wakacyjny klimat, a do tego cała galeria postaci, którym co rusz coś się przydarza sprawia, że uśmiech nie schodzi z ust, a czytelnik z ciekawością przewraca kolejne strony i pyta - cóż oni tam jeszcze wymyślą? Ja bawiłam się świetnie i gorąco Wam polecam - na to deszczowe lato
Po zimowej, pełnej przygód "ucieczce" ( o której możecie przeczytać w "Naszej wielkiej świątecznej ucieczce") pięć koleżanek postanawia udać się na kolejną wspólna wyprawę - tym razem wakacyjną, do słonecznej Portugali. Trzy dni wypoczynku w pięknych okolicznościach, bez obowiązków i rodziny... Cóż może pójść nie tak🤔 Marcelina, Monika, Blanka, Łucja i Klara wyruszają do...
To historia lekka,zabawna,w sam raz na spędzenie miło czasu, na odreagowanie ciężkiego dnia.
Przygody pięciu przyjaciółek które po 20miesiącach ponownie wyjeżdżają razem i oczywiście nudy tu nie ma.Bo jaka nuda skoro to całkiem inne charaktery.Los zakpił mieszając im w planach zapewniając szereg przygody.
Dopełnieniem historii jest spontaniczny wyjazd męski,niczego nieswiadomi faceci też napotykają przeszkody.Obie grupy mają nielada wyzwania a nie wiedzą że oba wakacyjne wypady tak bardzo skrywane będą miały dziwnym trafem wspólny finał.Jakie przygody,nowe
znajomości,jakie fakty wyjdą na światło dzienne tego wszystkiego można dowiedzieć sie poznając szereg nieprzewidzianych kolei losu jakie zafundowała nam autorka.
Zabierając na swój wyjazd tą książkę zapewniłam sobie dobrą zabawę w samochodzie bo na szlaku nie było jak czytać, dziewczyny zawędrowały ze mną na Śnieżkę.
Nasza wielka letnia ucieczka
Małgorzata Lis
To historia lekka,zabawna,w sam raz na spędzenie miło czasu, na odreagowanie ciężkiego dnia.
Przygody pięciu przyjaciółek które po 20miesiącach ponownie wyjeżdżają razem i oczywiście nudy tu nie ma.Bo jaka nuda skoro to całkiem inne charaktery.Los zakpił mieszając im w planach zapewniając szereg przygody.
...
Po przeczytaniu zimowej ucieczki pięciu koleżanek, myślałam, że w letniej historii już mnie nic nie zaskoczy, a jednak się myliłam.
Historia przyjaciółek, a raczej ich zachowanie troszkę mnie irytowało. Myślałam, że przygoda zimowa zacieśniła ich relacje, a tutaj się okazało, że kobiety oddaliły się od siebie jeszcze bardziej. Natomiast ich mężowi i partnerzy utrzymują przyjacielską relację.
Zdecydowanie prym w tej historii wiodą właśnie mężczyźni :)
Bardzo zaciekawiła mnie historia Juliana. Myślałam, że chłopak jest całkowicie pochłonięty grami i kompletnie nie reaguje na otaczający go świat, a tu proszę niespodzianka. Chłopak to typowy dzisiejszy nastolatek, tylko jego problem tkwi w nadopiekuńczej matce. Myślę, że po tych wszystkich perypetiach i zmianach które czekają w jego rodzinie chłopak się zmieni i uda mu się nawiązać lepszą relację z ojczymem.
Jednym słowem panowie dali czadu. Ich perypetie rozbawiły mnie do łez :)
Z przyjemnością zamieniłabym się z dziewczynami i spędziła urlop w tak urokliwym miejscu. Bawaria, góry i jezioro Chiemsee - czy można chcieć więcej?
Teraz będę wypatrywać kolejnej ucieczki tej szalonej grupki. Więc może teraz jak uciekać to całą rodzinką i to tuż przed Wielkanocą? A do tego dołożyć dwie zwaśnione teściowe i myślę, że byłoby ciekawie :)
Fajna lekka historia z dużą dawką humoru. Cały czas się tutaj coś dzieje więc nie sposób się nudzić.
Gorąco polecam
Książkę miałam przyjemność przeczytać w ramach booktour zorganizowanego przez @librariada
"Nasza wielka letnia ucieczka" Małgorzata Lis
Po przeczytaniu zimowej ucieczki pięciu koleżanek, myślałam, że w letniej historii już mnie nic nie zaskoczy, a jednak się myliłam.
Historia przyjaciółek, a raczej ich zachowanie troszkę mnie irytowało. Myślałam, że przygoda zimowa zacieśniła ich relacje, a tutaj się okazało, że kobiety oddaliły się od siebie jeszcze bardziej....
"Nasza wielka, letnia ucieczka" to drugi tom zimowej odsłony Ucieczki, ale w moim odczuciu czytanie tylko tego tomu, nie powinno zaburzać jego odbioru.
Ponownie wyjeżdżamy z piątką koleżanek na wydłużony weekend, tylko zamiast na słonecznej, portugalskiej plaży lądujemy nad bawarskim jeziorem. Nie do końca ogarnięta życiowo Blanka, zapatrzona w prawie dorosłego syna Łucja, perfekcyjna aż do przesady Klara, Marcelina- mama wielodzietna i singielka oraz artystka Magda. 5 różnych osobowości, które na jednej przestrzeni tworzą mieszankę wybuchową.
Nie lubię o książkach mówić "czytadło" ale to chyba najlepsze określenie tej książki, ale w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Letnia ucieczka jest przyjemną lekturą na wakacyjny czas, niewymagającą pełnego zaangażowania i analizowania każdej strony. Autorka stworzyła malowniczy, przyjemny klimat babskich wakacji, choć w tej części, głos został oddany także męskiej części bohaterów - bliskich naszych bohaterek. Ta historia mogłaby być nazwaną komedią pomyłek - wszystko co może pójść na opak, właśnie tak się kończy, a całość jest okraszona miłym (a nie żenującym jak czasami się zdarza!) humorem. Jeśli do tego dodamy skrajnie różne charaktery bohaterek, wychodzi nam z tego zgrabna, letnia powieść, idealna na urlop.
To jedna z takich książek, które fajnie ogladałoby się na babskim wieczorze filmowym, z maseczkami na twarzach. Kto wie, może kiedyś zobaczymy ją na dużym ekranie?:)
Dla kogo polecam szczególnie?
☀️dla poszukujących wciągającej opowieści o życiu
☀️dla tych, którym nie wypaliły wakacyjne plany - oj jak bardzo możecie się w niej odnaleźć!
☀️dla tych, którym nie przeszkadza odrobina słodyczy
☀️dla fanów książek obyczajowych
"Nasza wielka, letnia ucieczka" to drugi tom zimowej odsłony Ucieczki, ale w moim odczuciu czytanie tylko tego tomu, nie powinno zaburzać jego odbioru.
Ponownie wyjeżdżamy z piątką koleżanek na wydłużony weekend, tylko zamiast na słonecznej, portugalskiej plaży lądujemy nad bawarskim jeziorem. Nie do końca ogarnięta życiowo Blanka, zapatrzona w prawie dorosłego syna Łucja,...
Tylko ja potrafię przeczytać druga część i dojrzeć i istniej pierwsza. No cóż nadrobię. Początek był dziwny bo się pogubiłam kto z kim i dlaczego, może powodem był brak znajomości pierwszej części. Aczkolwiek z każdą stromą było ciekawiej oraz zabaniej. Jest to moje pierwsze spotkanie z autorką.
Polecam
Miło spędzony czas.
Tylko ja potrafię przeczytać druga część i dojrzeć i istniej pierwsza. No cóż nadrobię. Początek był dziwny bo się pogubiłam kto z kim i dlaczego, może powodem był brak znajomości pierwszej części. Aczkolwiek z każdą stromą było ciekawiej oraz zabaniej. Jest to moje pierwsze spotkanie z autorką.
Polecam
Miło spędzony czas.
Książka, w której ponownie spotykamy piątkę przyjaciółek spotkanych wcześniej w książkę “Nasza wielka świąteczna ucieczka”. Gdy tylko zobaczyłam jej zapowiedź wiedziałam, że nie będzie musiała długo czekać na swą kolej. Z dziewczynami czytając o ich zimowych przygodach bawiłam się bowiem świetnie.
Tym razem panie postanowiły się wybrać na dłuższy weekend do Portugalii, zostawiając w domach mężów, partnerów, dzieci. Wszystko zaczęło się planowo, ale przytrafiło im się awaryjne lądowanie w Monachium. Można by się spodziewać, że to tylko chwilowy wybój na trasie, ale niestety biura podróży czasem plajtują, ludzie nie zawsze kupują ubezpieczenie i w ten sposób dziewczyny zamiast w Portugalii spędza swój weekend w Bawarii.
W między czasie ich partnerzy planują męski weekend z footballem w tle, bo kto nie chciałby zobaczyć Lewego na żywo… a że na mecz Bayernu z Polski blisko to planują obrócić raz dwa tak by szanowne żony się nie zorientowały wygrzewając się w słonecznej Portugalii.
One im ani słowa o plajcie biura podróży oni im nic o meczu… przecież nie ma żadnych szans na spotkanie w kraju zachodnich sąsiadów kiedy ani jednych ani drugich nie powinno tam być 🤭
Czy tym razem obejdzie się bez uszczerbku na zdrowiu lub ingerencji policji? Trzeba przeczytać by się dowiedzieć. Tak jak dopiero po przeczytaniu będzie można zweryfikować czy stwierdzenie małe dzieci mały problem duże dzieci duży problem jest prawdą? Czy niekoniecznie?
Polecam by rozerwać się po dniu spędzonym w pracy, kiedy człowiek chętnie zamiast do biura wybrałby się nad jakiś #ołszyn
Książka, w której ponownie spotykamy piątkę przyjaciółek spotkanych wcześniej w książkę “Nasza wielka świąteczna ucieczka”. Gdy tylko zobaczyłam jej zapowiedź wiedziałam, że nie będzie musiała długo czekać na swą kolej. Z dziewczynami czytając o ich zimowych przygodach bawiłam się bowiem świetnie.
Tym razem panie postanowiły się wybrać na dłuższy weekend do Portugalii,...
Czekałam na kolejną część "Naszej wielkiej świątecznej ucieczki" i się nie zawiodłam. Jeśli taka jest druga część, to czekam teraz na trzecią!
Książka idealna na plażę lub pod gruszę. Historia tak nieprawdopodobna, że człowiek ciekawy jest zakończenia, jak to wszystko się połączy. Żarty może nie skłaniają do rechotu i zataczania się ze śmiechu, ale powodują stały uśmiech na twarzy podczas czytania, bo wszystko po prostu przyjemnie się spina. Widać literacką jakość i inteligencję autorki. Już teraz rozumiem nawiązanie do "Naszego wielkiego greckiego wesela" - równie fajny, uroczy i lekki humor.
Czekałam na kolejną część "Naszej wielkiej świątecznej ucieczki" i się nie zawiodłam. Jeśli taka jest druga część, to czekam teraz na trzecią!
Książka idealna na plażę lub pod gruszę. Historia tak nieprawdopodobna, że człowiek ciekawy jest zakończenia, jak to wszystko się połączy. Żarty może nie skłaniają do rechotu i zataczania się ze śmiechu, ale powodują stały uśmiech...
„- Mam złe przeczucia – mruknęła Klara, łypiąc na kołujący w strugach deszczu samolot – Ta pogoda, spóźnienie samolotu, problem z biletem… Niedobrze się zaczyna, niedobrze… - pokręciła głową.”
Co powiecie na wyjazd w babskim gronie? Słoneczna Portugalia czeka na pięć niepokornych bohaterek tej powieści – ale czy one w ogóle dotrą na miejsce? Gotowi na nową przygodę? Bo one… jeszcze nie wiedzą, co je czeka!
„Cóż, gdy marzenia się nie spełniają, zmień marzenia.”
Podczas wspólnej górskiej wyprawy obiecały sobie, że za równo dwadzieścia miesięcy znów ruszą w babską podróż.
Tym razem celem jest Portugalia – słońce, ocean i chwila tylko dla siebie. Ale los ma wobec nich inne plany…
Pamiętacie słowa piosenki: „Gdy nie ma dzieci w domu…”? A co by było, gdyby zamiast dzieci… wstawić słowo kobiety?
Jak poradzą sobie mężczyźni, kiedy Monika, Marcelina, Klara, Blanka i Łucja wyjadą, zostawiając wszystko za sobą?
Czy rzeczywiście zostaną z dziećmi w domu?
Trzydniowy wyjazd – upragniony relaks, a może seria niespodzianek, które wywrócą wszystko do góry nogami?
„-Hasztag cichosza! Nie zapomnij!”
Kolejna wyprawa, kolejne sekrety, dawno zapomniana tajemnica i pięć kobiet, które próbują odzyskać to, co je kiedyś łączyło. Autorka znów zaprasza nas do świata pełnego humoru, emocji i przygód.
Bohaterki z charakterem, błyskotliwe dialogi i nieoczekiwane zwroty akcji sprawiają, że drugi tom wciąga jeszcze bardziej niż pierwszy.
Pięć kobiet to już mieszanka wybuchowa, ale kiedy dołączają do nich mężczyźni… robi się istny armagedon!
Strach pomyśleć, co będzie dalej – bo chyba będzie dalej, prawda?
„- Mam złe przeczucia – mruknęła Klara, łypiąc na kołujący w strugach deszczu samolot – Ta pogoda, spóźnienie samolotu, problem z biletem… Niedobrze się zaczyna, niedobrze… - pokręciła głową.”
Co powiecie na wyjazd w babskim gronie? Słoneczna Portugalia czeka na pięć niepokornych bohaterek tej powieści – ale czy one w ogóle dotrą na miejsce? Gotowi na nową przygodę? Bo one…...
Ta książka to kompletna płycizna. Chociaż pewnie ma na celu ukazanie kobiet pozytywne i pokazanie ich różnorodności, to po prostu obraża je. Kobiety i mężczyźni też są w niej płytcy i pozbawieni osobowości. Trzy gwiazdki są tylko dlatego, że sama Autorka jest dobra i kiedyś pisała dobre książki próbując ratować beletrystykę chrześcijańską.
Ta książka to kompletna płycizna. Chociaż pewnie ma na celu ukazanie kobiet pozytywne i pokazanie ich różnorodności, to po prostu obraża je. Kobiety i mężczyźni też są w niej płytcy i pozbawieni osobowości. Trzy gwiazdki są tylko dlatego, że sama Autorka jest dobra i kiedyś pisała dobre książki próbując ratować beletrystykę chrześcijańską.
Czy letnie szaleństwo przystoi tylko młodym osobom? Czy stateczne matki i żony nie mogą już korzystać z życia? Jak najbardziej mogą...a nawet powinny. Idealnie przedstawia nam to Małgorzata Lis w książce "Nasza wielka letnia ucieczka". Jest to druga książka o przygodach pięciu przyjaciółek i ja polecam zacząć od pierwszej, bo będziecie lepiej zorientowani w temacie. A dla osób, które nie czytały poprzedniej, autorka na początku książki umieściła spis osób w niej występujących. I ich koligacje rodzinne.
Podobała mi się dynamika tej historii, humorystyczne sytuacje, dialogi między bohaterami a nade wszystko wykreowane postacie.
Autorka naprawdę przedstawiła tu cały wachlarz bohaterów. Zarówno damskich, jak i męskich. Celowo kontrastując ze sobą osoby o odmiennym charakterze, przekonaniach czy zachowaniu.
Powiem Wam, że dobrze się z nią bawiłam. Ale oprócz zabawy Małgorzata Lis, porusza w niej też poważniejsze tematy, choć robi to w sposób lekki i przyjemny.
Podsumowując, to historia z którą spędzicie miło czas. Idealna na letni odpoczynek.
Polecam.
Czy letnie szaleństwo przystoi tylko młodym osobom? Czy stateczne matki i żony nie mogą już korzystać z życia? Jak najbardziej mogą...a nawet powinny. Idealnie przedstawia nam to Małgorzata Lis w książce "Nasza wielka letnia ucieczka". Jest to druga książka o przygodach pięciu przyjaciółek i ja polecam zacząć od pierwszej, bo będziecie lepiej zorientowani w temacie. A dla...
Moje pierwsze spotkanie z twórczością Małgorzaty Lis okazało się wyjątkowo udane, choć początkowo nie byłam pewna, czy ta historia mnie porwie. Jednak z każdą kolejną stroną, z każdym nieoczekiwanym zwrotem akcji i szalonym pomysłem bohaterów, uśmiech coraz częściej gościł na mojej twarzy.
Autorka z dużą swobodą buduje zabawne sytuacje, które nie tylko bawią, ale też zbliżają bohaterów – każdy trafia do Niemiec z innego powodu, żeby ostatecznie spotkać się w niespodziewanym miejscu. Nieporozumienia, przypadkowe zdarzenia, nietrafione decyzje i komiczne zbiegi okoliczności tworzą barwną, dynamiczną mozaikę, osadzoną w pięknych okolicznościach niemieckich Alp. Całość napisana jest lekkim, przyjemnym językiem, co sprawia, że książka idealnie sprawdza się jako letnia lektura – odpręża, relaksuje i po prostu dobrze się ją czyta.
Moje pierwsze spotkanie z twórczością Małgorzaty Lis okazało się wyjątkowo udane, choć początkowo nie byłam pewna, czy ta historia mnie porwie. Jednak z każdą kolejną stroną, z każdym nieoczekiwanym zwrotem akcji i szalonym pomysłem bohaterów, uśmiech coraz częściej gościł na mojej...
"𝑵𝒂𝒔𝒛𝒂 𝒘𝒊𝒆𝒍𝒌𝒂 𝒍𝒆𝒕𝒏𝒊𝒂 𝒖𝒄𝒊𝒆𝒄𝒛𝒌𝒂"
Małgorzata Lis @malgorzatalis_autorka
Wydawnictwo @wydawnictwo.emocje.plus.minus
⭐ Ocena 7/10
🤝*Recenzja powstała we współpracy reklamowej z wydawnictwem.
❓️💬 Z jaką książką wkraczacie w nowy tydzień? Ja zaczynam dzisiaj "Wrócę przed północą", nowy thriller Eve Chase.
Natomiast dzisiaj zachęcam Was do zerknięcia na moją opinię tej letniej, świeżej i pełnej humoru historii ☀️😁
👉🏼 Pięć przyjaciółek – każda inna, ale połączone długoletnią relacją – postanawia wyrwać się ze swoich codziennych ról: żon, matek, kobiet zaplątanych w obowiązki. Ich celem są wymarzone wakacje w Portugalii, gdzie miały odpocząć od wszystkiego i wszystkich. Los jednak ma wobec nich inny plan – awaria samolotu zmusza je do lądowania awaryjnego w Niemczech. Zamiast oceanicznego wybrzeża, lądują nad malowniczym jeziorem w Bawarii.
Początkowy zawód szybko ustępuje miejsca przygodzie – kobiety, każda z własnym bagażem emocjonalnym, zaczynają odkrywać uroki nieplanowanego pobytu. Ich „ucieczka” przybiera nowe znaczenie, zwłaszcza gdy do akcji wkraczają mężowie, zbuntowany nastolatek-ekolog oraz Robert Lewandowski 🤭
👉🏼 W tej powieści Małgorzata Lis prezentuje styl lekki, naturalny i przystępny, pełen humoru oraz ciepła, idealnie wpisujący się w wakacyjny klimat opowieści. Autorka posługuje się żywym językiem, tworząc spontaniczne, dynamiczne dialogi, które dobrze oddają osobowości bohaterek – pięciu dojrzałych kobiet, każdej z własnym charakterem, bagażem doświadczeń i temperamentem. Styl Lis łączy cechy komedii obyczajowej z elementami lekkiej sensacji, dzięki czemu fabuła zaskakuje zwrotami akcji, ale nie traci przy tym swojej przyjemnej, relaksującej tonacji.
Autorka zręcznie operuje ironią i humorem sytuacyjnym, nie unikając przy tym refleksji nad kobiecą przyjaźnią, codziennością i potrzebą ucieczki od rutyny. Całość utrzymana jest w swobodnym, niepretensjonalnym tonie, co sprawia, że książka czyta się płynnie i z uśmiechem – jak dobrą, letnią komedię z odrobiną przygody.
👉🏼 „Nasza wielka letnia ucieczka” to książka lekka, pogodna – idealna na chwilę oderwania się od codzienności. Czyta się ją szybko i przyjemnie. To prosta opowieść, bez większych zaskoczeń, na leniwe popołudnie, kiedy ma się ochotę na coś nieskomplikowanego i odprężającego.
▫️RECENZJA▫️
"𝑵𝒂𝒔𝒛𝒂 𝒘𝒊𝒆𝒍𝒌𝒂 𝒍𝒆𝒕𝒏𝒊𝒂 𝒖𝒄𝒊𝒆𝒄𝒛𝒌𝒂"
Małgorzata Lis @malgorzatalis_autorka
Wydawnictwo @wydawnictwo.emocje.plus.minus
⭐ Ocena 7/10
🤝*Recenzja powstała we współpracy reklamowej z wydawnictwem.
❓️💬 Z jaką książką wkraczacie w nowy tydzień? Ja zaczynam dzisiaj "Wrócę przed północą", nowy thriller Eve Chase.
Natomiast dzisiaj zachęcam Was do zerknięcia na moją opinię...
"W piątkowy deszczowy poranek pięć kobiet spotkało się na lotnisku. Ten dzień, właściwie noc jeszcze, dla niektórych nie zaczął się najlepiej."
Ostatnie dni minęły mi w towarzystwie "Naszej wielkiej letniej ucieczki" Małgorzaty Lis. Muszę przyznać, że to był strzał w dziesiątkę! Ta książka to świetna lektura gwarantująca odprężenie oraz dobrą zabawę w czasie wakacyjnych dni. Letnia wyprawa, o której czytamy na kartach książki, daje nam możliwość uczestniczenia w zabawnych perypetiach pięciu bohaterek. A tych, dziwnym trafem, nie brakowało.
"Nasza wielka letnia" ucieczka to kontynuacja losów kobiet, które mogliście poznać w zimowej powieści "Nasza wielka świąteczna ucieczka". Żałuję, że ja przegapiłam ten tytuł, jednak nic nie stoi na przeszkodzie bym nadrobiła go w wolnej chwili. Z tego co zauważyłam, książki można czytać samodzielnie, ale z pewnością fajnie byłoby znać wcześniejsze przeżycia rezolutnych bohaterek. Autorka dosyć często wraca do wydarzeń, mających miejsce półtora roku temu, dzięki czemu wzbudza naszą ciekawość. Sugerując się tym, jak świetnie bawiłam się w czasie lektury nowszego tytułu, żywię przekonanie, że podobnych wrażeń dostarczyłaby mi pierwsza część. W książce nie brak zabawnych momentów, które powodowały niekontrolowane napadu śmiechu. Swoją drogą, dobrze że czytałam ją w domu, w przeciwnym wypadku mogłoby to zostać źle odebrane.
Bohaterkami powieści są: Marcelina, Klara, Blanka, Łucja i Monika. Pięć koleżanek, nawet nie bliskich przyjaciółek, które postanowiły na chwilę odciąć się od domowych obowiązków i wspólnie wyjechać do Portugalii. Niestety, plany planami, a życie swoim torem. Nie inaczej było w tym wypadku. Wymarzony weekend bohaterek psuje awaryjne lądowanie w Monachium.
Jak urlopowiczki poradzą sobie w tej niecodziennej sytuacji?
Czy będą umiały się odnaleźć i, przede wszystkim, dobrze bawić, czy rozczarowane nieplanowanymi zdarzeniami zrezygnują ze swoich zamierzeń?
Tego dowiecie się z lektury powieści.
Ze swojej strony zdradzę tylko, że wiele się tu działo.
Jak już wspomniałam, klimat książki idealnie wpisuje się w bieżący czas. Efekt ten dało się uzyskać dzięki wielu czynnikom. Na pierwszy rzut oka uwagę zwraca okładka, przywołująca na myśl wakacje i wypoczynek na plaży. Góry w tle mogą świadczyć o tym, że mamy do czynienia z jeziorem u ich podnóża. Wybrane zdjęcie idealnie koresponduje z tematyką książki, wiernie odzwierciedla miejsce, do którego przez przypadek trafiają kobiety. "Nasza wielka letnia ucieczka" to przezabawna komedia, w której życiowe rozterki bohaterek poprzetykane są śmiesznymi dialogami, wynikającymi z odmiennych charakterów każdej z nich. Do tego dochodzą komiczne sytuacje, dziwnym trafem przytrafiające się właśnie nim.
To książka idealna na poprawę humoru, jednak mimo komizmu, można w niej znaleźć również inne, bardziej poważne treści. Autorka, jakby mimochodem, przemyca ważne zagadnienia, które trafiają do naszej świadomości w mało inwazyjny sposób. Warto zwrócić uwagę, że mimo zabawowego charakteru powieści, w dalszym ciągu odzwierciedla ona rzeczywistość, pisarka czyni to jednak niejako przez wybrany przez siebie filtr.
Serdecznie polecam!
Moja ocena 8/10.
"W piątkowy deszczowy poranek pięć kobiet spotkało się na lotnisku. Ten dzień, właściwie noc jeszcze, dla niektórych nie zaczął się najlepiej."
Ostatnie dni minęły mi w towarzystwie "Naszej wielkiej letniej ucieczki" Małgorzaty Lis. Muszę przyznać, że to był strzał w dziesiątkę! Ta książka to świetna lektura gwarantująca odprężenie oraz dobrą zabawę w czasie wakacyjnych...
Jakże lekko się to czyta!
To idealna powieść na lato - ciepła i niesamowicie przyjemna. Czyta się ją z uśmiechem, czasem z nutką wzruszenia, ale przede wszystkim z ogromną przyjemnością. Uwielbiam historie o kobiecej przyjaźni, a ta jest naprawdę wyjątkowa – pełna różnorodnych bohaterek, z którymi łatwo się utożsamić. A tło? Pełne słońca, alpejskich widoków i letniego klimatu! Idealna książka do podróży - po prostu wszędzie tam, gdzie można się zrelaksować z dobrą historią. Bardzo polecam!
Jakże lekko się to czyta!
To idealna powieść na lato - ciepła i niesamowicie przyjemna. Czyta się ją z uśmiechem, czasem z nutką wzruszenia, ale przede wszystkim z ogromną przyjemnością. Uwielbiam historie o kobiecej przyjaźni, a ta jest naprawdę wyjątkowa – pełna różnorodnych bohaterek, z którymi łatwo się utożsamić. A tło? Pełne słońca, alpejskich widoków i letniego...
Ta książka przywołuje uśmiech i zaprasza do świata dobrze znanych bohaterek. 𝑵𝒂𝒔𝒛𝒂 𝒘𝒊𝒆𝒍𝒌𝒂 𝒍𝒆𝒕𝒏𝒊𝒂 𝒖𝒄𝒊𝒆𝒄𝒛𝒌𝒂 Małgorzaty Lis to powrót do pełnych ciepła i humoru przygód znanych już czytelniczkom z powieści 𝑵𝒂𝒔𝒛𝒂 𝒘𝒊𝒆𝒍𝒌𝒂 ś𝒘𝒊ą𝒕𝒆𝒄𝒛𝒏𝒂 𝒖𝒄𝒊𝒆𝒄𝒛𝒌𝒂. Choć każdą z tych historii można czytać osobno, zapewniam, że znajomość wcześniejszych perypetii sprawi, że lektura stanie się jeszcze bardziej smakowita.
Pięć przyjaciółek postanawia wyrwać się z codzienności i spędzić wymarzony urlop w Portugalii. Bez mężów, bez dzieci, bez obowiązków. Jednak nie wszystko idzie zgodnie z planem. Awaryjne lądowanie w Monachium zmienia bieg wydarzeń i stawia je w zupełnie nowej rzeczywistości. Zamiast oceanu są alpejskie krajobrazy, urokliwe jezioro Chiemsee i przygoda, której nikt się nie spodziewał. Bo kto powiedział, że aby uciec od codzienności, trzeba zmieniać kontynent?
To zabawna, pełna ciepła i zaskakujących zwrotów opowieść o kobietach, które potrafią znaleźć radość nawet wtedy, gdy wszystko idzie nie po myśli. Są tu emocje, kobieca siła, nagłe zmiany planów i... mężowie, którzy zjawiają się w najmniej oczekiwanym momencie. A także nastolatek, który w imię swoich przekonań robi coś naprawdę odważnego.
𝐺𝑑𝑦 𝑚𝑎𝑟𝑧𝑒𝑛𝑖𝑎 𝑠𝑖ę 𝑛𝑖𝑒 𝑠𝑝𝑒ł𝑛𝑖𝑎𝑗ą, 𝑧𝑚𝑖𝑒ń 𝑚𝑎𝑟𝑧𝑒𝑛𝑖𝑎 — ten cytat z opisu wydawcy doskonale oddaje ducha tej książki.
Małgorzata Lis z lekkością prowadzi czytelnika przez świat pełen emocji, śmiechu i refleksji. Ta opowieść pachnie latem, wolnością i kobiecą przyjaźnią.
Ta książka przywołuje uśmiech i zaprasza do świata dobrze znanych bohaterek. 𝑵𝒂𝒔𝒛𝒂 𝒘𝒊𝒆𝒍𝒌𝒂 𝒍𝒆𝒕𝒏𝒊𝒂 𝒖𝒄𝒊𝒆𝒄𝒛𝒌𝒂 Małgorzaty Lis to powrót do pełnych ciepła i humoru przygód znanych już czytelniczkom z powieści 𝑵𝒂𝒔𝒛𝒂 𝒘𝒊𝒆𝒍𝒌𝒂 ś𝒘𝒊ą𝒕𝒆𝒄𝒛𝒏𝒂 𝒖𝒄𝒊𝒆𝒄𝒛𝒌𝒂. Choć każdą z tych historii można czytać osobno, zapewniam, że znajomość wcześniejszych perypetii sprawi, że lektura stanie się jeszcze...
Upragniony urlop w Portugalii , piękna plaża i cudowny wypoczynek na który wybiera się pięć koleżanek. Odpoczynek od obowiązków domowych , bez mężów i dzieci.
Brzmi jak urlop idealny.
Czy cos może pójść nie tak jak tego oczekują ?
Oczywiście , że tak !
Gdy samolot ląduje awaryjnie na lotnisku w Monachium , a biuro podróży "Promienie słońca" , w którym wykupiły wyjazd upada , kobiety zastanawiają się co zrobić.
Wracać do domu , czy pozostać w Bawarii.
Kobiety postanawiają zostać , zwiedzić Monachium i pojechać nad jezioro Chiemsee, które otoczone jest pięknymi alpejskimi widokami.
Mężowie , korzystając z tego , że ich żon nie ma w domu , a dziećmi mogą zająć się teściowe , postanawiają pojechać na mecz Bayernu.
Ich również nie omijają przygody w podróży , stojąc w korku widzą jak Julian , syn Łucji zostaje aresztowany .
Chłopak jest zapalonym graczem , korzystając z tego że jego matka wyjechała z przyjaciółkami , ucieka ojczymowi i postanawia pojechać do Monachium , do dziewczyny którą poznał grając.
Cóż za plejada zakręconych bohaterów , pięć kobiet , ich mężowie i dzieci , które ze swoimi szalonymi pomysłami nie odstają od dorosłych.
Wyjazd , który miał być wypoczynkiem , a bohaterom dostarczył przygód i zapewnił mi mnóstwo śmiechu. Lekkie pióro autorki sprawia , że książkę czyta się jednym tchem i czekam na kolejne przygody bohaterów.
Książka pokazuje , że nawet jak coś nie układa się po naszej myśli , a z każdym momentem jest tylko gorzej , w ostateczności wszystko może się ułożyć dobrze .
Bardzo polecam , jest lekko , zabawnie.
Idealna książka na wakacje.
Upragniony urlop w Portugalii , piękna plaża i cudowny wypoczynek na który wybiera się pięć koleżanek. Odpoczynek od obowiązków domowych , bez mężów i dzieci.
Brzmi jak urlop idealny.
Czy cos może pójść nie tak jak tego oczekują ?
Oczywiście , że tak !
Gdy samolot ląduje awaryjnie na lotnisku w Monachium , a biuro podróży "Promienie słońca" , w którym wykupiły wyjazd...
Jeśli szukacie lektury, która sprawi, że poczujecie wakacyjny luz, ale jednocześnie zastanowicie się nad kilkoma kluczowymi elementami życia, to koniecznie musicie sięgnąć po ten tytuł! Autorka ciepło pisze o uczuciach, problemach rodzicielskich, śmiesznych i niespodziewanych zdarzeniach, ale też przyjaźni, która mimo różnic potrafi łączyć!
Jeśli szukacie lektury, która sprawi, że poczujecie wakacyjny luz, ale jednocześnie zastanowicie się nad kilkoma kluczowymi elementami życia, to koniecznie musicie sięgnąć po ten tytuł! Autorka ciepło pisze o uczuciach, problemach rodzicielskich, śmiesznych i niespodziewanych zdarzeniach, ale też przyjaźni, która mimo różnic potrafi łączyć!
Znane i lubiane bohaterki powracają i gwarantują cały ogrom emocji. Zamiast w Portugalii lądują nad jeziorem w Bawarii. Ten trzydniowy wyjazd, który miał być relaksem i odskocznią od codzienności, okazuje się wyjazdem z przebojami. Nieplanowane nocowanki, nowi znajomi i ciekawostki z niemieckich zakątków. Z drugiej strony towarzyszymy partnerom naszych przyjaciółek. Im również nie brakuje zwrotów akcji i tajemniczych wybryków. W efekcie ich nieplanowane spotkanie niesie wiele rozterek, ale też pojednanie i radość. Książka bardzo ciekawa i wciągająca. Z przyjemnością poznałabym kolejne przygody tej ekipy. Polecam
Znane i lubiane bohaterki powracają i gwarantują cały ogrom emocji. Zamiast w Portugalii lądują nad jeziorem w Bawarii. Ten trzydniowy wyjazd, który miał być relaksem i odskocznią od codzienności, okazuje się wyjazdem z przebojami. Nieplanowane nocowanki, nowi znajomi i ciekawostki z niemieckich zakątków. Z drugiej strony towarzyszymy partnerom naszych przyjaciółek. Im...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🔥🔥🔥OPINIA BOOKTOUR 🔥🔥🔥
Witajcie Kochani. Ostatnio miałam przyjemność brać udział w Booktourze zorganizowanym przez @librariada z książką @malgorzatalis_autorka pt. ,,Nasza wielka letnia ucieczka". A dzisiaj zapraszam Was do zapoznania się z moją opinią.
Marcelina, Blanka, Monika, Kara oraz Łucja to pięć niesamowitych i totalnie od siebie różnych kobiet. Każda znajduje się w innym momencie swojego życia. Jednak coś je połączyło. A mianowicie chęć oderwania się od szarej codzienności oraz potrzeba odpoczynku. Postanawiają więc wyruszyć w podróż do Portugalii, aby wypoczywać i opalać się na tamtejszych plażach. Niestety okazuje się że życie ma dla nich zupełnie inne plany. Podczas lotu, z powodu usterki technicznej samolotu, są zmuszeni do awaryjnego lądowania. Tak więc trafiają do Monachium, które w najmniejszym stopniu nie przypomina ich wymarzonej Portugali. I jak by tego było mało okazuje się iż ich biuro podróży zbankrutowało a one muszą same o siebie zadbać. Jednak po początkowej niechęci oraz frustracji, dziewczyny postanawiają się nie poddawać tylko wykorzystać urlop. Tak więc trafiają do Bawarii a konkretnie do malowniczych domków nad jeziorem Chiemsee. Gdzie zaczyna się ich przygoda.
Oj muszę wam powiedzieć że z tymi dziewczynami nudzić się nie będziecie. Co to to nie. Aż zazdroszczę im tej wycieczki, ich przygód oraz możliwości zwiedzenia Bawarii. Styl pisania autorki jest lekki oraz bardzo przystępny. Pani Małgorzata posługuje się językiem prostym a dialogi są naturalne, często nacechowane humorem oraz ironią, co sprawia iż bohaterki wydają nam się bardzo autentyczne. Jest to książka, która pokazuje czytelnikowi realne problemy zwykłych, współczesnych kobiet. Podkreśla jak ważna w naszym życiu jest przyjaźń oraz wsparcie osób z naszego otoczenia. Ciekawa oraz wciągająca książka, z którą miło spędzicie czas.
@librariada dziękuję Ci bardzo iż po raz kolejny miałam możliwość udziału w twoim Booktourze😊😘
#mojaopiniaoksiążce #btulibrariady
#naszawielkaletniaucieczka #światrecenzentów #bedziesiedziało
🔥🔥🔥OPINIA BOOKTOUR 🔥🔥🔥
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWitajcie Kochani. Ostatnio miałam przyjemność brać udział w Booktourze zorganizowanym przez @librariada z książką @malgorzatalis_autorka pt. ,,Nasza wielka letnia ucieczka". A dzisiaj zapraszam Was do zapoznania się z moją opinią.
Marcelina, Blanka, Monika, Kara oraz Łucja to pięć niesamowitych i totalnie od siebie różnych kobiet. Każda znajduje...
☀️ „Nasza wielka letnia ucieczka” – Małgorzata Lis
Ale to była fajna przygoda! 😍 Dawno się tak nie uśmiałam przy książce 🤭🤣
Wyobraźcie sobie pięć dorosłych kobiet – Monikę, Marcelinę, Klarę, Blankę i Łucję 👩🦰👩🦱👱♀️👩🦳👩 – które zachowują się jak zbuntowane nastolatki, uciekające z domu 😅 Zamiast na słonecznej plaży w Portugalii, lądują… na równie słonecznej plaży nad jeziorem w Bawarii! 🏖️🇩🇪
O zmianach planów swoich mężczyzn oczywiście nie informują – króluje #cichosza 🤫
Słownych przepychanek, językowych wpadek i przezabawnych sytuacji jest tu co niemiara! 🤣 Do tego piękne okolice, Alpy 🏔️, zamek 🏰, przystojny Niemiec Lukas 😏, urocza recepcjonistka Steffie i… upierdliwy Robert Lewandowski (ten starszy o 5 lat, 4 miesiące i 15 dni od naszego Lewego 😆⚽).
A słowne przekręcenia Blanki? Mistrzostwo świata! 😂 Popłakałam się ze śmiechu przy “debulu” i “undzowajtych kurach” 🐔🤣
Jakby tego było mało, partnerzy naszych bohaterek – Krystian, Mateusz, Olivier i Bonifacy – też nie próżnują 😅 Wyruszają na mecz, którego nie było i zaliczają przygodę z klejem 🫣 Do akcji dołącza jeszcze Aleksander, który “ratuje” swojego pasierba Juliana 👨👦
Zakręcona, przezabawna historia pełna humoru, pomyłek i ciepła 💕
I jak to mówią – wszystko dobre, co się dobrze kończy ✨
Już wiem, że muszę koniecznie sięgnąć po pierwszą część przygód tej szalonej ekipy i po „Naszą wielką świąteczną ucieczkę” 🎄📚
☀️ „Nasza wielka letnia ucieczka” – Małgorzata Lis
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle to była fajna przygoda! 😍 Dawno się tak nie uśmiałam przy książce 🤭🤣
Wyobraźcie sobie pięć dorosłych kobiet – Monikę, Marcelinę, Klarę, Blankę i Łucję 👩🦰👩🦱👱♀️👩🦳👩 – które zachowują się jak zbuntowane nastolatki, uciekające z domu 😅 Zamiast na słonecznej plaży w Portugalii, lądują… na równie słonecznej plaży nad...
"W piątkowy deszczowy poranek pięć kobiet spotkało się na lotnisku. Ten dzień, właściwie noc jeszcze, dla niektórych nie zaczął się najlepiej."
Monika- zagorzała singielka, właścicielka kota o imieniu Sasha, graficzka
Marcelina- matka piętki dzieci
Klara- nauczycielka, uwielbia czytać kryminały
Blanka- instagramerka i matka dwójki dzieci
Łucja- mama Juliana, fana gier komputerowych
Pięć przyjaciółek postanawia wybrać się na wspólny urlop do Portugalii- bez dzieci i mężów, zapominając o domowych obowiązkach a skupiając się na odpoczynku i babskim spędzenia czasu.
Jednak ich plany dość szybko legną w gruzach. Samolot awaryjnie ląduje w Monachium a biuro podróży, z którym podróżują kobiety ogłasza upadłość. W tym samym czasie mężowie przyjaciółek planują wypad na długo wyczekiwany mecz.
Co jeszcze spotka przyjaciółki? Kogo los postawi na ich drodze? Jaki finał będzie miała ta historia?
Książka „ Nasza wielka letnia ucieczka” od wydawnictwa to bardzo miła i przyjemna lektura. Pełna zwrotów akcji i humoru. Jest to kontynuacja książki „Nasza wielka świąteczna ucieczka”, której nie miałam okazji przeczytać ale jak się okazało można ją czytać bez znajomości wcześniejszej. Idealna na jesienny wieczór dla tęskniących za latem i wakacyjnymi przygodami.
Książkę przeczytałam w ramach BT u @anna
"W piątkowy deszczowy poranek pięć kobiet spotkało się na lotnisku. Ten dzień, właściwie noc jeszcze, dla niektórych nie zaczął się najlepiej."
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMonika- zagorzała singielka, właścicielka kota o imieniu Sasha, graficzka
Marcelina- matka piętki dzieci
Klara- nauczycielka, uwielbia czytać kryminały
Blanka- instagramerka i matka dwójki dzieci
Łucja- mama Juliana, fana gier...
Zwariowana podróż kilku przyjaciółek ale i ich panów z innej strony. Trochę humoru, trochę "grozy" fajnie się czyta i czas szybko płynie.
#WyzwanieLC2025
Zwariowana podróż kilku przyjaciółek ale i ich panów z innej strony. Trochę humoru, trochę "grozy" fajnie się czyta i czas szybko płynie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to#WyzwanieLC2025
Kolejna odsłona zwariowanej podróży przyjaciółek powraca.
Tym razem plan zakładał krótki, trzydniowy wyjazd do Portugalii. Niestety, los szybko postanowił pokrzyżować im szyki – awaryjne lądowanie samolotu oraz nagłe bankructwo biura podróży sprawiły, że Monika, Klara, Marcelina, Blanka i Łucja mogą tylko pomarzyć o słońcu południa. Ale przecież te bohaterki nie raz udowodniły, że nawet w największym chaosie potrafią odnaleźć swój sposób na przygodę.
🏞
„Nasza wielka letnia ucieczka” to powieść pełna gry słów, zabawnych sytuacji i zaskakujących zbiegów okoliczności. Małgorzata Lis po raz kolejny pokazuje się w lekkiej, komediowej odsłonie. Przyznam, że osobiście bardziej cenię jej obyczajowe historie, ale i tutaj autorka nie zawodzi – bohaterki imponują szybkim dostosowaniem się do zmian, umiejętnością czerpania radości z tego, co przynosi los, a także wplatania humoru w codzienność.
🏞
To książka idealna dla czytelników, którzy szukają lekkiej, wakacyjnej lektury z solidną dawką komizmu. A warto ją przeczytać również dlatego, że poza śmiechem i zabawnymi perypetiami, niesie w sobie ciepłe przesłanie – że podróż nie zawsze musi wyglądać tak, jak ją zaplanowaliśmy, by stała się niezapomnianą przygodą.
Kolejna odsłona zwariowanej podróży przyjaciółek powraca.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym razem plan zakładał krótki, trzydniowy wyjazd do Portugalii. Niestety, los szybko postanowił pokrzyżować im szyki – awaryjne lądowanie samolotu oraz nagłe bankructwo biura podróży sprawiły, że Monika, Klara, Marcelina, Blanka i Łucja mogą tylko pomarzyć o słońcu południa. Ale przecież te bohaterki nie raz...
Po "Naszej wielkiej świątecznej ucieczce" przyszedł czas na letnią 😉
Tak więc Klara, Monika, Blanka, Marcelina i Łucja planują urlop w słonecznej Portugalii.
Wszystko mają zaplanowane i zarezerwowane.
Co może pójść nie tak?
Zbiórka na lotnisku, odprawa, wylot i....
Awaryjne lądowanie w Monachium, a do tego biuro podróży w którym wykupiły wycieczkę ogłasza upadłość 😲
Co z tego wyjdzie?
Równocześnie ich mężowie planują męski wypad na mecz do Monachium, a syn jednej z kobiet w tajemnicy wyrusza spotkać się z dziewczyną.
Gdzie?
Też do Monachium 😉
Jakie przygody czekają na wszystkich?
Czy będą się dobrze bawić?
Jaka jest szansa, na to, aby się razem spotkali?
To już musicie odkryć sami, gwarantuję wam że nudno nie będzie.
Książkę przeczytałam w booktour który zorganizowała @librariada za co dziękuję ☺️
Po "Naszej wielkiej świątecznej ucieczce" przyszedł czas na letnią 😉
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTak więc Klara, Monika, Blanka, Marcelina i Łucja planują urlop w słonecznej Portugalii.
Wszystko mają zaplanowane i zarezerwowane.
Co może pójść nie tak?
Zbiórka na lotnisku, odprawa, wylot i....
Awaryjne lądowanie w Monachium, a do tego biuro podróży w którym wykupiły wycieczkę ogłasza upadłość 😲
Co...
Cóż, gdy marzenia się nie spełniają, zmień marzenia.*
Czując ostatnie podrygi lata, chociaż mamy pierwszy dzień jesieni, opowiem wam jeszcze o lekturze całkowicie letniej i urlopowej. Jednak nie martwcie się, bo czytać ją można niezależnie od pory roku.
Jakie stresujące bywają wyjazdy, każdy wie, zwłaszcza gdy wszystko po drodze się sypie i nawet nie docieramy do punktu docelowego. Właśnie tego doświadcza pięć przyjaciółek, które zamiast w Portugalii nieoczekiwanie trafiają do Monachium. Zamiast Atlantyku mają jezioro, piękne no ale… Szybko dociera też do nich, że to zaledwie początek lawiny nieoczekiwanych oraz zabawnych zdarzeń. A co ciekawsze mężowie i partnerzy zostawieni w domu sami również pakują się w kłopoty i komiczne sytuacje.
Tytuł ten nawiązuje bohaterami i kilkoma wtrąceniami do Naszej wielkiej zimowej ucieczki, ale przegapiłam ten fakt. Jednak mogę was zapewnić, że fakt ten zupełnie nie przeszkadza w poznawaniu tej historii.
Jeśli miałabym opisać książkę jednym zdaniem, to napisałabym, że to idealna książka na urlop, która rozbawi do łez i pozwoli się całkowicie zrelaksować. To losy pięciu bohaterek, które na co dzień nie mają zbytnio kontaktu ze sobą i pomimo całkowitych różnic chcą spędzać trochę czasu razem. Nawet jeśli zdarzają im się sprzeczki i dokuczanie jak w każdej przyjacielskiej relacji. Mamy też przygody ich partnerów i szczerze muszę przyznać, że ich przeżycia mogą rywalizować z tymi przeżywanymi przez kobiety. Jednym słowem, dobra zabawa zapewniona przez cały czas.
To jedna z tych historii, która stawia na relaks. Nie znajdziemy w niej trudniejszych czy poważniejszych tematów, ale za to całą masę zabawnych sytuacji, ciętych dialogów i komicznych scen. To sprawia, że akcja jest dynamiczna, a uśmiech nie schodzi z twarzy przez cały czas przebywania z bohaterami. Lekka, zabawna, z humorem i nutką miłosnych dramatów.
Ja się świetnie bawiłam w trakcie czytania i polecam na czas urlopu lub gorszy dzień.
#booktour by @annadyczko_mczas
Cóż, gdy marzenia się nie spełniają, zmień marzenia.*
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzując ostatnie podrygi lata, chociaż mamy pierwszy dzień jesieni, opowiem wam jeszcze o lekturze całkowicie letniej i urlopowej. Jednak nie martwcie się, bo czytać ją można niezależnie od pory roku.
Jakie stresujące bywają wyjazdy, każdy wie, zwłaszcza gdy wszystko po drodze się sypie i nawet nie docieramy do punktu...
Małgorzata Lis w swojej najnowszej powieści zabiera czytelnika w pełną humoru i ciepła podróż, która rozpoczyna się… od nieplanowanej zmiany planów. Pięć przyjaciółek, zamiast wymarzonych wakacji, trafia do Monachium i nad urokliwe jezioro Chiemsee. Ta „ucieczka” szybko okazuje się okazją do przygody, refleksji i spojrzenia na życie z innej perspektywy.
Autorka z lekkością prowadzi fabułę, łącząc zabawne dialogi z momentami zadumy. Bohaterki są autentyczne i łatwo się z nimi utożsamić, a klimat wakacyjnej spontaniczności udziela się także czytelnikowi. To powieść, która nie tylko bawi, ale i skłania do refleksji nad przyjaźnią, marzeniami i codziennością, od której czasem warto się oderwać.
"Nasza wielka letnia ucieczka" to idealna książka na wakacje – lekka, pełna uroku, a przy tym wartościowa. Polecam wszystkim, którzy lubią powieści obyczajowe z humorem i sercem.
Małgorzata Lis w swojej najnowszej powieści zabiera czytelnika w pełną humoru i ciepła podróż, która rozpoczyna się… od nieplanowanej zmiany planów. Pięć przyjaciółek, zamiast wymarzonych wakacji, trafia do Monachium i nad urokliwe jezioro Chiemsee. Ta „ucieczka” szybko okazuje się okazją do przygody, refleksji i spojrzenia na życie z innej perspektywy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka z lekkością...
Pięć koleżanek zostawiło za sobą wszystkie obowiązki i wybrało się na weekend do Portugalii. Niestety, awaryjne lądowanie w Monachium zmusiło ich do zmiany planów. Ich mężowie korzystając z wolności wybierają się do Monachium na mecz. Syn jednej z nich ucieka do Monachium do dziewczyny. Wszystko się komplikuje, miesza, jest zabawnie, ale w końcu te wszystkie pomyłki są po coś. Fajna pozycja.
Do Niemiec bowiem niespodziewanie przybywają także ich mężowie, którzy korzystając z nieobecności swoich drugich połówek, postanowili wybrać się na wielki mecz Bayernu…
Czy w tej całej opowieści brakuje wam już tylko zbuntowanego i zakochanego nastolatka, który w obronie planety postanowił przykleić się do asfaltu? Będzie i o nim. Przecież jak się choć na chwilę spuszcza rodzinę z oka, wszystko jest możliwe!
Pięć koleżanek zostawiło za sobą wszystkie obowiązki i wybrało się na weekend do Portugalii. Niestety, awaryjne lądowanie w Monachium zmusiło ich do zmiany planów. Ich mężowie korzystając z wolności wybierają się do Monachium na mecz. Syn jednej z nich ucieka do Monachium do dziewczyny. Wszystko się komplikuje, miesza, jest zabawnie, ale w końcu te wszystkie pomyłki są po...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle tę książkę się fajnie, szybko i lekko czytało 😉.
Pięć przyjaciółek postanawia po dwudziestu miesiącach ponownie się spotkać i polecieć na trzy dni odpocząć, tylko we własnym, babskim towarzystwie. Przez ten czas "pomiędzy" wyjazdem raczej nie utrzymywały ze sobą kontaktów, więc jak to będzie kiedy spotkają się po takim czasie?
Każda przeżywa to na swój sposób. Ale już na samym początku mają nieciekawą przygodę, która miesza im w planach.
Równocześnie ich rodziny mają swoje problemy. Ich mężczyźni postanawiają ruszyć na męski wypad, a syn jednej z nich planuje spotkać się z dziewczyną, z którą dobrze mu się gra w grę przez internet.
Żadna z tych osób nie spodziewa się "przygód" jakie je spotkają. Książka jest naprawdę fajna w odbiorze. Przyjemnie spędziłam z nią czas. Niektóre fragmenty nawet mnie rozbawiły, że się zaśmiałam pod nosem 😅.
Ale tę książkę się fajnie, szybko i lekko czytało 😉.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPięć przyjaciółek postanawia po dwudziestu miesiącach ponownie się spotkać i polecieć na trzy dni odpocząć, tylko we własnym, babskim towarzystwie. Przez ten czas "pomiędzy" wyjazdem raczej nie utrzymywały ze sobą kontaktów, więc jak to będzie kiedy spotkają się po takim czasie?
Każda przeżywa to na swój sposób. Ale...
Monika, Klara, Blanka, Marcelina oraz Łucja to zwariowane koleżanki, które dwadzieścia miesięcy temu, postanowiły wylecieć na urlop do słonecznej Portugalii, aby odpocząć od codzienności.
Niestety ich wymarzone wakacje ulegają całkowitej zmianie - ze względu na awarię samolotu lądują w Monachium.
Zamiast oceanicznych plaż, trafiają nad malownicze jezioro Chimsee, które okazuje się świetnym miejscem na odpoczynek.
Niespodziewanie do Niemiec docierają także ich mężowie, którzy pod nieobecność żon postanowili pojechać na mecz Bayernu Monachium.
Także syn jednej z kobiet, w tajemnicy przed wszystkimi, wyruszył w podróż do Bawarii podążając za miłością.
Jeżeli jesteście ciekawi jakie przygody czekają na wszystkich – sięgnijcie po lekturę.
Autorka posługuje się lekkim i przyjemnym językiem. Narracja jest płynna, a dialogi naturalne i pełne humoru.
Opisy miejsc i emocji są bardzo obrazowe, co pozwala wczuć się w atmosferę książki. Autorka z wyczuciem porusza trudne tematy, takie jak samotność, rozczarowanie czy strata, ale robi to w sposób, który nie przytłacza, a raczej daje nadzieję.
To ciepła i poruszająca opowieść, która z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom literatury obyczajowej.
Małgorzata Lis z dużą wrażliwością kreśli historię, która skłania do refleksji nad relacjami międzyludzkimi, marzeniami i poszukiwaniem szczęścia.
"Nasza wielka letnia ucieczka" to nie tylko opowieść o wakacyjnej przygodzie, ale przede wszystkim o poszukiwaniu sensu, odwadze do zmiany i sile przyjaźni.
To książka idealna na lato, która pozwala na chwilę oderwać się od codzienności i zanurzyć się w świat pełen emocji i ciepła.
Polecam ją każdemu, kto szuka książki, która wzrusza, bawi i daje do myślenia.
Monika, Klara, Blanka, Marcelina oraz Łucja to zwariowane koleżanki, które dwadzieścia miesięcy temu, postanowiły wylecieć na urlop do słonecznej Portugalii, aby odpocząć od codzienności.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety ich wymarzone wakacje ulegają całkowitej zmianie - ze względu na awarię samolotu lądują w Monachium.
Zamiast oceanicznych plaż, trafiają nad malownicze jezioro Chimsee, które...
Pięć kobiet, które obiecały sobie wyprawę po 20 miesiącach od ostatniego spotkania wyruszają w podróż do Portugalii. Ciepły ocean, piasek pod stopami, drinki z palemkami...czyż nie brzmi to jak najlepszy wakacyjny plan? Tylko,że po drodze coś poszło nie tak i wylądowały nad bawarskim "morzem"... Ich partnerzy na spontanie także wyruszają w podróż, to będzie świetne piłkarskie widowisko...tzn miało być. A jak się okazuje wszystkie drogi prowadzą do... Monachium.
Świetnie się bawiłam czytając tę powieść. Koleżanki, które widzą się tylko raz na jakiś czas, mające swoje małe i większe problemy i rozterki. Zaplanowana wyprawa, która zmienia się w pasmo niespodziewanych wypadków. Ich partnerzy jeszcze mniej rozgarnięci, a przez to bardziej zabawni. Przyjemny lekki styl i język, ciekawa i wciągająca fabuła. Istny galimatias. Serio, to książka która Was oderwie od codzienności i wywoła uśmiech na twarzach. Jak się okazuje - dla mnie, niczego nie swiadomej - to kontynuacja powieści Nasza wielka świąteczna ucieczka, którą z przyjemnością przeczytam, bo jestem niezmiernie ciekawa jak to się zaczęło, w sumie już nawet zarezerwowałam ją w bibliotece. Polecam !
Pięć kobiet, które obiecały sobie wyprawę po 20 miesiącach od ostatniego spotkania wyruszają w podróż do Portugalii. Ciepły ocean, piasek pod stopami, drinki z palemkami...czyż nie brzmi to jak najlepszy wakacyjny plan? Tylko,że po drodze coś poszło nie tak i wylądowały nad bawarskim "morzem"... Ich partnerzy na spontanie także wyruszają w podróż, to będzie świetne...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo zimowej, pełnej przygód "ucieczce" ( o której możecie przeczytać w "Naszej wielkiej świątecznej ucieczce") pięć koleżanek postanawia udać się na kolejną wspólna wyprawę - tym razem wakacyjną, do słonecznej Portugali. Trzy dni wypoczynku w pięknych okolicznościach, bez obowiązków i rodziny... Cóż może pójść nie tak🤔 Marcelina, Monika, Blanka, Łucja i Klara wyruszają do Portugalii, a lądują... Przeczytajcie, a dowiecie się gdzie 😁
Ta książka to idealna wakacyjna lektura. Jest to co prawda drugą część ze zwariowaną paczką w rolach głównych, ale można czytać ją bez znajomości poprzedniej ( choć warto poznać zimowa odsłonę- wyjaśni to parę rzeczy, a poza tym - będzie dużo śmiechu).
Mamy tu pięć kobiet, które postanawiają zrobić krótki reset od codziennych obowiązków. Jednak nic nie idzie po ich myśli, a dodatkowo między paniami nieco iskrzy. Jeśli dodamy do tego "drugie połówki" naszych bohaterek, którzy też przeżywają swoją przygodę... Cóż - dzieje się, a wesołych momentów (dla czytelników, bo niekoniecznie dla bohaterów) nie brakuje. To naprawdę lekka i zabawna historia , która czyta się bardzo przyjemnie I szybko. Ma ten charakterystyczny wakacyjny klimat, a do tego cała galeria postaci, którym co rusz coś się przydarza sprawia, że uśmiech nie schodzi z ust, a czytelnik z ciekawością przewraca kolejne strony i pyta - cóż oni tam jeszcze wymyślą? Ja bawiłam się świetnie i gorąco Wam polecam - na to deszczowe lato
Po zimowej, pełnej przygód "ucieczce" ( o której możecie przeczytać w "Naszej wielkiej świątecznej ucieczce") pięć koleżanek postanawia udać się na kolejną wspólna wyprawę - tym razem wakacyjną, do słonecznej Portugali. Trzy dni wypoczynku w pięknych okolicznościach, bez obowiązków i rodziny... Cóż może pójść nie tak🤔 Marcelina, Monika, Blanka, Łucja i Klara wyruszają do...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNasza wielka letnia ucieczka
Małgorzata Lis
To historia lekka,zabawna,w sam raz na spędzenie miło czasu, na odreagowanie ciężkiego dnia.
Przygody pięciu przyjaciółek które po 20miesiącach ponownie wyjeżdżają razem i oczywiście nudy tu nie ma.Bo jaka nuda skoro to całkiem inne charaktery.Los zakpił mieszając im w planach zapewniając szereg przygody.
Dopełnieniem historii jest spontaniczny wyjazd męski,niczego nieswiadomi faceci też napotykają przeszkody.Obie grupy mają nielada wyzwania a nie wiedzą że oba wakacyjne wypady tak bardzo skrywane będą miały dziwnym trafem wspólny finał.Jakie przygody,nowe
znajomości,jakie fakty wyjdą na światło dzienne tego wszystkiego można dowiedzieć sie poznając szereg nieprzewidzianych kolei losu jakie zafundowała nam autorka.
Zabierając na swój wyjazd tą książkę zapewniłam sobie dobrą zabawę w samochodzie bo na szlaku nie było jak czytać, dziewczyny zawędrowały ze mną na Śnieżkę.
Nasza wielka letnia ucieczka
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMałgorzata Lis
To historia lekka,zabawna,w sam raz na spędzenie miło czasu, na odreagowanie ciężkiego dnia.
Przygody pięciu przyjaciółek które po 20miesiącach ponownie wyjeżdżają razem i oczywiście nudy tu nie ma.Bo jaka nuda skoro to całkiem inne charaktery.Los zakpił mieszając im w planach zapewniając szereg przygody.
...
"Nasza wielka letnia ucieczka" Małgorzata Lis
Po przeczytaniu zimowej ucieczki pięciu koleżanek, myślałam, że w letniej historii już mnie nic nie zaskoczy, a jednak się myliłam.
Historia przyjaciółek, a raczej ich zachowanie troszkę mnie irytowało. Myślałam, że przygoda zimowa zacieśniła ich relacje, a tutaj się okazało, że kobiety oddaliły się od siebie jeszcze bardziej. Natomiast ich mężowi i partnerzy utrzymują przyjacielską relację.
Zdecydowanie prym w tej historii wiodą właśnie mężczyźni :)
Bardzo zaciekawiła mnie historia Juliana. Myślałam, że chłopak jest całkowicie pochłonięty grami i kompletnie nie reaguje na otaczający go świat, a tu proszę niespodzianka. Chłopak to typowy dzisiejszy nastolatek, tylko jego problem tkwi w nadopiekuńczej matce. Myślę, że po tych wszystkich perypetiach i zmianach które czekają w jego rodzinie chłopak się zmieni i uda mu się nawiązać lepszą relację z ojczymem.
Jednym słowem panowie dali czadu. Ich perypetie rozbawiły mnie do łez :)
Z przyjemnością zamieniłabym się z dziewczynami i spędziła urlop w tak urokliwym miejscu. Bawaria, góry i jezioro Chiemsee - czy można chcieć więcej?
Teraz będę wypatrywać kolejnej ucieczki tej szalonej grupki. Więc może teraz jak uciekać to całą rodzinką i to tuż przed Wielkanocą? A do tego dołożyć dwie zwaśnione teściowe i myślę, że byłoby ciekawie :)
Fajna lekka historia z dużą dawką humoru. Cały czas się tutaj coś dzieje więc nie sposób się nudzić.
Gorąco polecam
Książkę miałam przyjemność przeczytać w ramach booktour zorganizowanego przez @librariada
"Nasza wielka letnia ucieczka" Małgorzata Lis
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytaniu zimowej ucieczki pięciu koleżanek, myślałam, że w letniej historii już mnie nic nie zaskoczy, a jednak się myliłam.
Historia przyjaciółek, a raczej ich zachowanie troszkę mnie irytowało. Myślałam, że przygoda zimowa zacieśniła ich relacje, a tutaj się okazało, że kobiety oddaliły się od siebie jeszcze bardziej....
"Nasza wielka, letnia ucieczka" to drugi tom zimowej odsłony Ucieczki, ale w moim odczuciu czytanie tylko tego tomu, nie powinno zaburzać jego odbioru.
Ponownie wyjeżdżamy z piątką koleżanek na wydłużony weekend, tylko zamiast na słonecznej, portugalskiej plaży lądujemy nad bawarskim jeziorem. Nie do końca ogarnięta życiowo Blanka, zapatrzona w prawie dorosłego syna Łucja, perfekcyjna aż do przesady Klara, Marcelina- mama wielodzietna i singielka oraz artystka Magda. 5 różnych osobowości, które na jednej przestrzeni tworzą mieszankę wybuchową.
Nie lubię o książkach mówić "czytadło" ale to chyba najlepsze określenie tej książki, ale w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Letnia ucieczka jest przyjemną lekturą na wakacyjny czas, niewymagającą pełnego zaangażowania i analizowania każdej strony. Autorka stworzyła malowniczy, przyjemny klimat babskich wakacji, choć w tej części, głos został oddany także męskiej części bohaterów - bliskich naszych bohaterek. Ta historia mogłaby być nazwaną komedią pomyłek - wszystko co może pójść na opak, właśnie tak się kończy, a całość jest okraszona miłym (a nie żenującym jak czasami się zdarza!) humorem. Jeśli do tego dodamy skrajnie różne charaktery bohaterek, wychodzi nam z tego zgrabna, letnia powieść, idealna na urlop.
To jedna z takich książek, które fajnie ogladałoby się na babskim wieczorze filmowym, z maseczkami na twarzach. Kto wie, może kiedyś zobaczymy ją na dużym ekranie?:)
Dla kogo polecam szczególnie?
☀️dla poszukujących wciągającej opowieści o życiu
☀️dla tych, którym nie wypaliły wakacyjne plany - oj jak bardzo możecie się w niej odnaleźć!
☀️dla tych, którym nie przeszkadza odrobina słodyczy
☀️dla fanów książek obyczajowych
"Nasza wielka, letnia ucieczka" to drugi tom zimowej odsłony Ucieczki, ale w moim odczuciu czytanie tylko tego tomu, nie powinno zaburzać jego odbioru.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPonownie wyjeżdżamy z piątką koleżanek na wydłużony weekend, tylko zamiast na słonecznej, portugalskiej plaży lądujemy nad bawarskim jeziorem. Nie do końca ogarnięta życiowo Blanka, zapatrzona w prawie dorosłego syna Łucja,...
Tylko ja potrafię przeczytać druga część i dojrzeć i istniej pierwsza. No cóż nadrobię. Początek był dziwny bo się pogubiłam kto z kim i dlaczego, może powodem był brak znajomości pierwszej części. Aczkolwiek z każdą stromą było ciekawiej oraz zabaniej. Jest to moje pierwsze spotkanie z autorką.
Polecam
Miło spędzony czas.
Tylko ja potrafię przeczytać druga część i dojrzeć i istniej pierwsza. No cóż nadrobię. Początek był dziwny bo się pogubiłam kto z kim i dlaczego, może powodem był brak znajomości pierwszej części. Aczkolwiek z każdą stromą było ciekawiej oraz zabaniej. Jest to moje pierwsze spotkanie z autorką.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam
Miło spędzony czas.
Książka, w której ponownie spotykamy piątkę przyjaciółek spotkanych wcześniej w książkę “Nasza wielka świąteczna ucieczka”. Gdy tylko zobaczyłam jej zapowiedź wiedziałam, że nie będzie musiała długo czekać na swą kolej. Z dziewczynami czytając o ich zimowych przygodach bawiłam się bowiem świetnie.
Tym razem panie postanowiły się wybrać na dłuższy weekend do Portugalii, zostawiając w domach mężów, partnerów, dzieci. Wszystko zaczęło się planowo, ale przytrafiło im się awaryjne lądowanie w Monachium. Można by się spodziewać, że to tylko chwilowy wybój na trasie, ale niestety biura podróży czasem plajtują, ludzie nie zawsze kupują ubezpieczenie i w ten sposób dziewczyny zamiast w Portugalii spędza swój weekend w Bawarii.
W między czasie ich partnerzy planują męski weekend z footballem w tle, bo kto nie chciałby zobaczyć Lewego na żywo… a że na mecz Bayernu z Polski blisko to planują obrócić raz dwa tak by szanowne żony się nie zorientowały wygrzewając się w słonecznej Portugalii.
One im ani słowa o plajcie biura podróży oni im nic o meczu… przecież nie ma żadnych szans na spotkanie w kraju zachodnich sąsiadów kiedy ani jednych ani drugich nie powinno tam być 🤭
Czy tym razem obejdzie się bez uszczerbku na zdrowiu lub ingerencji policji? Trzeba przeczytać by się dowiedzieć. Tak jak dopiero po przeczytaniu będzie można zweryfikować czy stwierdzenie małe dzieci mały problem duże dzieci duży problem jest prawdą? Czy niekoniecznie?
Polecam by rozerwać się po dniu spędzonym w pracy, kiedy człowiek chętnie zamiast do biura wybrałby się nad jakiś #ołszyn
Książka, w której ponownie spotykamy piątkę przyjaciółek spotkanych wcześniej w książkę “Nasza wielka świąteczna ucieczka”. Gdy tylko zobaczyłam jej zapowiedź wiedziałam, że nie będzie musiała długo czekać na swą kolej. Z dziewczynami czytając o ich zimowych przygodach bawiłam się bowiem świetnie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym razem panie postanowiły się wybrać na dłuższy weekend do Portugalii,...
Czekałam na kolejną część "Naszej wielkiej świątecznej ucieczki" i się nie zawiodłam. Jeśli taka jest druga część, to czekam teraz na trzecią!
Książka idealna na plażę lub pod gruszę. Historia tak nieprawdopodobna, że człowiek ciekawy jest zakończenia, jak to wszystko się połączy. Żarty może nie skłaniają do rechotu i zataczania się ze śmiechu, ale powodują stały uśmiech na twarzy podczas czytania, bo wszystko po prostu przyjemnie się spina. Widać literacką jakość i inteligencję autorki. Już teraz rozumiem nawiązanie do "Naszego wielkiego greckiego wesela" - równie fajny, uroczy i lekki humor.
Czekałam na kolejną część "Naszej wielkiej świątecznej ucieczki" i się nie zawiodłam. Jeśli taka jest druga część, to czekam teraz na trzecią!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka idealna na plażę lub pod gruszę. Historia tak nieprawdopodobna, że człowiek ciekawy jest zakończenia, jak to wszystko się połączy. Żarty może nie skłaniają do rechotu i zataczania się ze śmiechu, ale powodują stały uśmiech...
„- Mam złe przeczucia – mruknęła Klara, łypiąc na kołujący w strugach deszczu samolot – Ta pogoda, spóźnienie samolotu, problem z biletem… Niedobrze się zaczyna, niedobrze… - pokręciła głową.”
Co powiecie na wyjazd w babskim gronie? Słoneczna Portugalia czeka na pięć niepokornych bohaterek tej powieści – ale czy one w ogóle dotrą na miejsce? Gotowi na nową przygodę? Bo one… jeszcze nie wiedzą, co je czeka!
„Cóż, gdy marzenia się nie spełniają, zmień marzenia.”
Podczas wspólnej górskiej wyprawy obiecały sobie, że za równo dwadzieścia miesięcy znów ruszą w babską podróż.
Tym razem celem jest Portugalia – słońce, ocean i chwila tylko dla siebie. Ale los ma wobec nich inne plany…
Pamiętacie słowa piosenki: „Gdy nie ma dzieci w domu…”? A co by było, gdyby zamiast dzieci… wstawić słowo kobiety?
Jak poradzą sobie mężczyźni, kiedy Monika, Marcelina, Klara, Blanka i Łucja wyjadą, zostawiając wszystko za sobą?
Czy rzeczywiście zostaną z dziećmi w domu?
Trzydniowy wyjazd – upragniony relaks, a może seria niespodzianek, które wywrócą wszystko do góry nogami?
„-Hasztag cichosza! Nie zapomnij!”
Kolejna wyprawa, kolejne sekrety, dawno zapomniana tajemnica i pięć kobiet, które próbują odzyskać to, co je kiedyś łączyło. Autorka znów zaprasza nas do świata pełnego humoru, emocji i przygód.
Bohaterki z charakterem, błyskotliwe dialogi i nieoczekiwane zwroty akcji sprawiają, że drugi tom wciąga jeszcze bardziej niż pierwszy.
Pięć kobiet to już mieszanka wybuchowa, ale kiedy dołączają do nich mężczyźni… robi się istny armagedon!
Strach pomyśleć, co będzie dalej – bo chyba będzie dalej, prawda?
„- Mam złe przeczucia – mruknęła Klara, łypiąc na kołujący w strugach deszczu samolot – Ta pogoda, spóźnienie samolotu, problem z biletem… Niedobrze się zaczyna, niedobrze… - pokręciła głową.”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo powiecie na wyjazd w babskim gronie? Słoneczna Portugalia czeka na pięć niepokornych bohaterek tej powieści – ale czy one w ogóle dotrą na miejsce? Gotowi na nową przygodę? Bo one…...
Ta książka to kompletna płycizna. Chociaż pewnie ma na celu ukazanie kobiet pozytywne i pokazanie ich różnorodności, to po prostu obraża je. Kobiety i mężczyźni też są w niej płytcy i pozbawieni osobowości. Trzy gwiazdki są tylko dlatego, że sama Autorka jest dobra i kiedyś pisała dobre książki próbując ratować beletrystykę chrześcijańską.
Ta książka to kompletna płycizna. Chociaż pewnie ma na celu ukazanie kobiet pozytywne i pokazanie ich różnorodności, to po prostu obraża je. Kobiety i mężczyźni też są w niej płytcy i pozbawieni osobowości. Trzy gwiazdki są tylko dlatego, że sama Autorka jest dobra i kiedyś pisała dobre książki próbując ratować beletrystykę chrześcijańską.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy letnie szaleństwo przystoi tylko młodym osobom? Czy stateczne matki i żony nie mogą już korzystać z życia? Jak najbardziej mogą...a nawet powinny. Idealnie przedstawia nam to Małgorzata Lis w książce "Nasza wielka letnia ucieczka". Jest to druga książka o przygodach pięciu przyjaciółek i ja polecam zacząć od pierwszej, bo będziecie lepiej zorientowani w temacie. A dla osób, które nie czytały poprzedniej, autorka na początku książki umieściła spis osób w niej występujących. I ich koligacje rodzinne.
Podobała mi się dynamika tej historii, humorystyczne sytuacje, dialogi między bohaterami a nade wszystko wykreowane postacie.
Autorka naprawdę przedstawiła tu cały wachlarz bohaterów. Zarówno damskich, jak i męskich. Celowo kontrastując ze sobą osoby o odmiennym charakterze, przekonaniach czy zachowaniu.
Powiem Wam, że dobrze się z nią bawiłam. Ale oprócz zabawy Małgorzata Lis, porusza w niej też poważniejsze tematy, choć robi to w sposób lekki i przyjemny.
Podsumowując, to historia z którą spędzicie miło czas. Idealna na letni odpoczynek.
Polecam.
Czy letnie szaleństwo przystoi tylko młodym osobom? Czy stateczne matki i żony nie mogą już korzystać z życia? Jak najbardziej mogą...a nawet powinny. Idealnie przedstawia nam to Małgorzata Lis w książce "Nasza wielka letnia ucieczka". Jest to druga książka o przygodach pięciu przyjaciółek i ja polecam zacząć od pierwszej, bo będziecie lepiej zorientowani w temacie. A dla...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCałość na: http://www.ksiazkowewyliczanki.pl/2025/07/jak-wyglada-nasza-wielka-letnia.html
Moje pierwsze spotkanie z twórczością Małgorzaty Lis okazało się wyjątkowo udane, choć początkowo nie byłam pewna, czy ta historia mnie porwie. Jednak z każdą kolejną stroną, z każdym nieoczekiwanym zwrotem akcji i szalonym pomysłem bohaterów, uśmiech coraz częściej gościł na mojej twarzy.
Autorka z dużą swobodą buduje zabawne sytuacje, które nie tylko bawią, ale też zbliżają bohaterów – każdy trafia do Niemiec z innego powodu, żeby ostatecznie spotkać się w niespodziewanym miejscu. Nieporozumienia, przypadkowe zdarzenia, nietrafione decyzje i komiczne zbiegi okoliczności tworzą barwną, dynamiczną mozaikę, osadzoną w pięknych okolicznościach niemieckich Alp. Całość napisana jest lekkim, przyjemnym językiem, co sprawia, że książka idealnie sprawdza się jako letnia lektura – odpręża, relaksuje i po prostu dobrze się ją czyta.
Całość na: http://www.ksiazkowewyliczanki.pl/2025/07/jak-wyglada-nasza-wielka-letnia.html
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoje pierwsze spotkanie z twórczością Małgorzaty Lis okazało się wyjątkowo udane, choć początkowo nie byłam pewna, czy ta historia mnie porwie. Jednak z każdą kolejną stroną, z każdym nieoczekiwanym zwrotem akcji i szalonym pomysłem bohaterów, uśmiech coraz częściej gościł na mojej...
▫️RECENZJA▫️
"𝑵𝒂𝒔𝒛𝒂 𝒘𝒊𝒆𝒍𝒌𝒂 𝒍𝒆𝒕𝒏𝒊𝒂 𝒖𝒄𝒊𝒆𝒄𝒛𝒌𝒂"
Małgorzata Lis @malgorzatalis_autorka
Wydawnictwo @wydawnictwo.emocje.plus.minus
⭐ Ocena 7/10
🤝*Recenzja powstała we współpracy reklamowej z wydawnictwem.
❓️💬 Z jaką książką wkraczacie w nowy tydzień? Ja zaczynam dzisiaj "Wrócę przed północą", nowy thriller Eve Chase.
Natomiast dzisiaj zachęcam Was do zerknięcia na moją opinię tej letniej, świeżej i pełnej humoru historii ☀️😁
👉🏼 Pięć przyjaciółek – każda inna, ale połączone długoletnią relacją – postanawia wyrwać się ze swoich codziennych ról: żon, matek, kobiet zaplątanych w obowiązki. Ich celem są wymarzone wakacje w Portugalii, gdzie miały odpocząć od wszystkiego i wszystkich. Los jednak ma wobec nich inny plan – awaria samolotu zmusza je do lądowania awaryjnego w Niemczech. Zamiast oceanicznego wybrzeża, lądują nad malowniczym jeziorem w Bawarii.
Początkowy zawód szybko ustępuje miejsca przygodzie – kobiety, każda z własnym bagażem emocjonalnym, zaczynają odkrywać uroki nieplanowanego pobytu. Ich „ucieczka” przybiera nowe znaczenie, zwłaszcza gdy do akcji wkraczają mężowie, zbuntowany nastolatek-ekolog oraz Robert Lewandowski 🤭
👉🏼 W tej powieści Małgorzata Lis prezentuje styl lekki, naturalny i przystępny, pełen humoru oraz ciepła, idealnie wpisujący się w wakacyjny klimat opowieści. Autorka posługuje się żywym językiem, tworząc spontaniczne, dynamiczne dialogi, które dobrze oddają osobowości bohaterek – pięciu dojrzałych kobiet, każdej z własnym charakterem, bagażem doświadczeń i temperamentem. Styl Lis łączy cechy komedii obyczajowej z elementami lekkiej sensacji, dzięki czemu fabuła zaskakuje zwrotami akcji, ale nie traci przy tym swojej przyjemnej, relaksującej tonacji.
Autorka zręcznie operuje ironią i humorem sytuacyjnym, nie unikając przy tym refleksji nad kobiecą przyjaźnią, codziennością i potrzebą ucieczki od rutyny. Całość utrzymana jest w swobodnym, niepretensjonalnym tonie, co sprawia, że książka czyta się płynnie i z uśmiechem – jak dobrą, letnią komedię z odrobiną przygody.
👉🏼 „Nasza wielka letnia ucieczka” to książka lekka, pogodna – idealna na chwilę oderwania się od codzienności. Czyta się ją szybko i przyjemnie. To prosta opowieść, bez większych zaskoczeń, na leniwe popołudnie, kiedy ma się ochotę na coś nieskomplikowanego i odprężającego.
▫️RECENZJA▫️
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"𝑵𝒂𝒔𝒛𝒂 𝒘𝒊𝒆𝒍𝒌𝒂 𝒍𝒆𝒕𝒏𝒊𝒂 𝒖𝒄𝒊𝒆𝒄𝒛𝒌𝒂"
Małgorzata Lis @malgorzatalis_autorka
Wydawnictwo @wydawnictwo.emocje.plus.minus
⭐ Ocena 7/10
🤝*Recenzja powstała we współpracy reklamowej z wydawnictwem.
❓️💬 Z jaką książką wkraczacie w nowy tydzień? Ja zaczynam dzisiaj "Wrócę przed północą", nowy thriller Eve Chase.
Natomiast dzisiaj zachęcam Was do zerknięcia na moją opinię...
"W piątkowy deszczowy poranek pięć kobiet spotkało się na lotnisku. Ten dzień, właściwie noc jeszcze, dla niektórych nie zaczął się najlepiej."
Ostatnie dni minęły mi w towarzystwie "Naszej wielkiej letniej ucieczki" Małgorzaty Lis. Muszę przyznać, że to był strzał w dziesiątkę! Ta książka to świetna lektura gwarantująca odprężenie oraz dobrą zabawę w czasie wakacyjnych dni. Letnia wyprawa, o której czytamy na kartach książki, daje nam możliwość uczestniczenia w zabawnych perypetiach pięciu bohaterek. A tych, dziwnym trafem, nie brakowało.
"Nasza wielka letnia" ucieczka to kontynuacja losów kobiet, które mogliście poznać w zimowej powieści "Nasza wielka świąteczna ucieczka". Żałuję, że ja przegapiłam ten tytuł, jednak nic nie stoi na przeszkodzie bym nadrobiła go w wolnej chwili. Z tego co zauważyłam, książki można czytać samodzielnie, ale z pewnością fajnie byłoby znać wcześniejsze przeżycia rezolutnych bohaterek. Autorka dosyć często wraca do wydarzeń, mających miejsce półtora roku temu, dzięki czemu wzbudza naszą ciekawość. Sugerując się tym, jak świetnie bawiłam się w czasie lektury nowszego tytułu, żywię przekonanie, że podobnych wrażeń dostarczyłaby mi pierwsza część. W książce nie brak zabawnych momentów, które powodowały niekontrolowane napadu śmiechu. Swoją drogą, dobrze że czytałam ją w domu, w przeciwnym wypadku mogłoby to zostać źle odebrane.
Bohaterkami powieści są: Marcelina, Klara, Blanka, Łucja i Monika. Pięć koleżanek, nawet nie bliskich przyjaciółek, które postanowiły na chwilę odciąć się od domowych obowiązków i wspólnie wyjechać do Portugalii. Niestety, plany planami, a życie swoim torem. Nie inaczej było w tym wypadku. Wymarzony weekend bohaterek psuje awaryjne lądowanie w Monachium.
Jak urlopowiczki poradzą sobie w tej niecodziennej sytuacji?
Czy będą umiały się odnaleźć i, przede wszystkim, dobrze bawić, czy rozczarowane nieplanowanymi zdarzeniami zrezygnują ze swoich zamierzeń?
Tego dowiecie się z lektury powieści.
Ze swojej strony zdradzę tylko, że wiele się tu działo.
Jak już wspomniałam, klimat książki idealnie wpisuje się w bieżący czas. Efekt ten dało się uzyskać dzięki wielu czynnikom. Na pierwszy rzut oka uwagę zwraca okładka, przywołująca na myśl wakacje i wypoczynek na plaży. Góry w tle mogą świadczyć o tym, że mamy do czynienia z jeziorem u ich podnóża. Wybrane zdjęcie idealnie koresponduje z tematyką książki, wiernie odzwierciedla miejsce, do którego przez przypadek trafiają kobiety. "Nasza wielka letnia ucieczka" to przezabawna komedia, w której życiowe rozterki bohaterek poprzetykane są śmiesznymi dialogami, wynikającymi z odmiennych charakterów każdej z nich. Do tego dochodzą komiczne sytuacje, dziwnym trafem przytrafiające się właśnie nim.
To książka idealna na poprawę humoru, jednak mimo komizmu, można w niej znaleźć również inne, bardziej poważne treści. Autorka, jakby mimochodem, przemyca ważne zagadnienia, które trafiają do naszej świadomości w mało inwazyjny sposób. Warto zwrócić uwagę, że mimo zabawowego charakteru powieści, w dalszym ciągu odzwierciedla ona rzeczywistość, pisarka czyni to jednak niejako przez wybrany przez siebie filtr.
Serdecznie polecam!
Moja ocena 8/10.
"W piątkowy deszczowy poranek pięć kobiet spotkało się na lotnisku. Ten dzień, właściwie noc jeszcze, dla niektórych nie zaczął się najlepiej."
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOstatnie dni minęły mi w towarzystwie "Naszej wielkiej letniej ucieczki" Małgorzaty Lis. Muszę przyznać, że to był strzał w dziesiątkę! Ta książka to świetna lektura gwarantująca odprężenie oraz dobrą zabawę w czasie wakacyjnych...
Jakże lekko się to czyta!
To idealna powieść na lato - ciepła i niesamowicie przyjemna. Czyta się ją z uśmiechem, czasem z nutką wzruszenia, ale przede wszystkim z ogromną przyjemnością. Uwielbiam historie o kobiecej przyjaźni, a ta jest naprawdę wyjątkowa – pełna różnorodnych bohaterek, z którymi łatwo się utożsamić. A tło? Pełne słońca, alpejskich widoków i letniego klimatu! Idealna książka do podróży - po prostu wszędzie tam, gdzie można się zrelaksować z dobrą historią. Bardzo polecam!
Jakże lekko się to czyta!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo idealna powieść na lato - ciepła i niesamowicie przyjemna. Czyta się ją z uśmiechem, czasem z nutką wzruszenia, ale przede wszystkim z ogromną przyjemnością. Uwielbiam historie o kobiecej przyjaźni, a ta jest naprawdę wyjątkowa – pełna różnorodnych bohaterek, z którymi łatwo się utożsamić. A tło? Pełne słońca, alpejskich widoków i letniego...
Ta książka przywołuje uśmiech i zaprasza do świata dobrze znanych bohaterek. 𝑵𝒂𝒔𝒛𝒂 𝒘𝒊𝒆𝒍𝒌𝒂 𝒍𝒆𝒕𝒏𝒊𝒂 𝒖𝒄𝒊𝒆𝒄𝒛𝒌𝒂 Małgorzaty Lis to powrót do pełnych ciepła i humoru przygód znanych już czytelniczkom z powieści 𝑵𝒂𝒔𝒛𝒂 𝒘𝒊𝒆𝒍𝒌𝒂 ś𝒘𝒊ą𝒕𝒆𝒄𝒛𝒏𝒂 𝒖𝒄𝒊𝒆𝒄𝒛𝒌𝒂. Choć każdą z tych historii można czytać osobno, zapewniam, że znajomość wcześniejszych perypetii sprawi, że lektura stanie się jeszcze bardziej smakowita.
Pięć przyjaciółek postanawia wyrwać się z codzienności i spędzić wymarzony urlop w Portugalii. Bez mężów, bez dzieci, bez obowiązków. Jednak nie wszystko idzie zgodnie z planem. Awaryjne lądowanie w Monachium zmienia bieg wydarzeń i stawia je w zupełnie nowej rzeczywistości. Zamiast oceanu są alpejskie krajobrazy, urokliwe jezioro Chiemsee i przygoda, której nikt się nie spodziewał. Bo kto powiedział, że aby uciec od codzienności, trzeba zmieniać kontynent?
To zabawna, pełna ciepła i zaskakujących zwrotów opowieść o kobietach, które potrafią znaleźć radość nawet wtedy, gdy wszystko idzie nie po myśli. Są tu emocje, kobieca siła, nagłe zmiany planów i... mężowie, którzy zjawiają się w najmniej oczekiwanym momencie. A także nastolatek, który w imię swoich przekonań robi coś naprawdę odważnego.
𝐺𝑑𝑦 𝑚𝑎𝑟𝑧𝑒𝑛𝑖𝑎 𝑠𝑖ę 𝑛𝑖𝑒 𝑠𝑝𝑒ł𝑛𝑖𝑎𝑗ą, 𝑧𝑚𝑖𝑒ń 𝑚𝑎𝑟𝑧𝑒𝑛𝑖𝑎 — ten cytat z opisu wydawcy doskonale oddaje ducha tej książki.
Małgorzata Lis z lekkością prowadzi czytelnika przez świat pełen emocji, śmiechu i refleksji. Ta opowieść pachnie latem, wolnością i kobiecą przyjaźnią.
Ta książka przywołuje uśmiech i zaprasza do świata dobrze znanych bohaterek. 𝑵𝒂𝒔𝒛𝒂 𝒘𝒊𝒆𝒍𝒌𝒂 𝒍𝒆𝒕𝒏𝒊𝒂 𝒖𝒄𝒊𝒆𝒄𝒛𝒌𝒂 Małgorzaty Lis to powrót do pełnych ciepła i humoru przygód znanych już czytelniczkom z powieści 𝑵𝒂𝒔𝒛𝒂 𝒘𝒊𝒆𝒍𝒌𝒂 ś𝒘𝒊ą𝒕𝒆𝒄𝒛𝒏𝒂 𝒖𝒄𝒊𝒆𝒄𝒛𝒌𝒂. Choć każdą z tych historii można czytać osobno, zapewniam, że znajomość wcześniejszych perypetii sprawi, że lektura stanie się jeszcze...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUpragniony urlop w Portugalii , piękna plaża i cudowny wypoczynek na który wybiera się pięć koleżanek. Odpoczynek od obowiązków domowych , bez mężów i dzieci.
Brzmi jak urlop idealny.
Czy cos może pójść nie tak jak tego oczekują ?
Oczywiście , że tak !
Gdy samolot ląduje awaryjnie na lotnisku w Monachium , a biuro podróży "Promienie słońca" , w którym wykupiły wyjazd upada , kobiety zastanawiają się co zrobić.
Wracać do domu , czy pozostać w Bawarii.
Kobiety postanawiają zostać , zwiedzić Monachium i pojechać nad jezioro Chiemsee, które otoczone jest pięknymi alpejskimi widokami.
Mężowie , korzystając z tego , że ich żon nie ma w domu , a dziećmi mogą zająć się teściowe , postanawiają pojechać na mecz Bayernu.
Ich również nie omijają przygody w podróży , stojąc w korku widzą jak Julian , syn Łucji zostaje aresztowany .
Chłopak jest zapalonym graczem , korzystając z tego że jego matka wyjechała z przyjaciółkami , ucieka ojczymowi i postanawia pojechać do Monachium , do dziewczyny którą poznał grając.
Cóż za plejada zakręconych bohaterów , pięć kobiet , ich mężowie i dzieci , które ze swoimi szalonymi pomysłami nie odstają od dorosłych.
Wyjazd , który miał być wypoczynkiem , a bohaterom dostarczył przygód i zapewnił mi mnóstwo śmiechu. Lekkie pióro autorki sprawia , że książkę czyta się jednym tchem i czekam na kolejne przygody bohaterów.
Książka pokazuje , że nawet jak coś nie układa się po naszej myśli , a z każdym momentem jest tylko gorzej , w ostateczności wszystko może się ułożyć dobrze .
Bardzo polecam , jest lekko , zabawnie.
Idealna książka na wakacje.
Upragniony urlop w Portugalii , piękna plaża i cudowny wypoczynek na który wybiera się pięć koleżanek. Odpoczynek od obowiązków domowych , bez mężów i dzieci.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBrzmi jak urlop idealny.
Czy cos może pójść nie tak jak tego oczekują ?
Oczywiście , że tak !
Gdy samolot ląduje awaryjnie na lotnisku w Monachium , a biuro podróży "Promienie słońca" , w którym wykupiły wyjazd...
Jeśli szukacie lektury, która sprawi, że poczujecie wakacyjny luz, ale jednocześnie zastanowicie się nad kilkoma kluczowymi elementami życia, to koniecznie musicie sięgnąć po ten tytuł! Autorka ciepło pisze o uczuciach, problemach rodzicielskich, śmiesznych i niespodziewanych zdarzeniach, ale też przyjaźni, która mimo różnic potrafi łączyć!
Jeśli szukacie lektury, która sprawi, że poczujecie wakacyjny luz, ale jednocześnie zastanowicie się nad kilkoma kluczowymi elementami życia, to koniecznie musicie sięgnąć po ten tytuł! Autorka ciepło pisze o uczuciach, problemach rodzicielskich, śmiesznych i niespodziewanych zdarzeniach, ale też przyjaźni, która mimo różnic potrafi łączyć!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to