Wróć na stronę książki

Oceny książki Dni demonów

Średnia ocen
6,7 / 10
31 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
101
96

Na półkach:

Dni Demonów, to komiks wyjątkowy na tle innych powieści graficznych Marvela. Tym razem, zamiast opowiadać o kolejnych superbohaterskich potyczkach, Peach Momoko tworzy własne uniwersum. Czerpie inspiracje przede wszystkim z Japonii. Widać, to zarówno po postaciach, jak i stylu graficznym, mocno kojarzącym się z mangą. I to wszystko zostało podlane marvelowskim sosem.
[...] Komiks zaczyna się w ciekawy sposób, czyli od pięknej legendy o konflikcie pomiędzy ludźmi, a Oni – demonami zamieszkującymi góry i lasy. Potem okazuje się, że tę historię czyta nasza protagonistka – Mariko. I tym sposobem trafiamy do współczesnej Japonii. I tutaj zaczynają się schody, bo Peach Momoko zaczyna pędzić z fabułą na złamanie karku. Według mnie przydałby się co najmniej jeden dodatkowy zeszyt, który by nas wprowadził w ten świat. A tutaj raptem po kilku stronach ujawniamy, że protagonistka jest dzieckiem Oni, zaraz wyrusza na górę odkryć swoje przeznaczenie itd. Jak dla mnie trochę za szybko się to dzieje. Wolałbym się rozkoszować tą fabułą ze względu choćby na genialne rysunki. Nie zmienia to faktu, że Peach stworzyła naprawdę ciekawą i fascynująca historię. Co rusz nasza protagonistka natyka się na jakieś nietypowe postacie będące mieszanką japońskich demonów i marvelowych superbohaterów. Starcia są o wiele brutalniejsze niż w typowym komiksie Marvela – zdecydowanie na plus. Trochę szkoda, że przez to gnanie z akcją, nie bardzo jest czas poznać charaktery poszczególnych postaci, których jest tutaj naprawdę sporo. [...] Ocenianie oprawy graficznej często sprawia mi problem. Jakoś z reguły sobie radzę, ale w tym wypadku mam spory kłopot, bo ciężko mi słowami wyrazić moje subiektywne odczucia z obcowania z ilustracjami Momoko. Według mnie są po prostu przepiękne, zachwycające. Jest w nich coś, sam nie wiem… magicznego.

Cała recenzja:
https://ostatniatawerna.pl/marvel-w-japonii-recenzja-komiksu-dni-demonow/

Dni Demonów, to komiks wyjątkowy na tle innych powieści graficznych Marvela. Tym razem, zamiast opowiadać o kolejnych superbohaterskich potyczkach, Peach Momoko tworzy własne uniwersum. Czerpie inspiracje przede wszystkim z Japonii. Widać, to zarówno po postaciach, jak i stylu graficznym, mocno kojarzącym się z mangą. I to wszystko zostało podlane marvelowskim sosem.
[...]...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
419
74

Na półkach: ,

Piękna kreska i piękne wydanie. Wielką frajdą było odkrywanie znanych Marvelowskich postaci w nowym wydaniu.

Piękna kreska i piękne wydanie. Wielką frajdą było odkrywanie znanych Marvelowskich postaci w nowym wydaniu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
457
457

Na półkach:

Dni Demonów. Alternatywne uniwersum Marvela osadzone w klimacie japońskich wierzeń? Namalowane farbami, przypominające tradycyjne malowidła z Azji Wschodniej? Brzmi jak coś, co musi być dobre – tak właśnie pomyślałem. I przyznam, że pierwsze wrażenie było świetne. Wydanie robi ogromne wrażenie: duży format, piękna okładka z żłobieniami, po prostu perełka na półce. Uwielbiam, gdy komiks nie tylko opowiada historię, ale też sam w sobie wygląda jak dzieło sztuki.
Jeśli chodzi już o samą treść, to z początku nie byłem zachwycony. Historia startuje od sporej dawki mitologii, która jest podana w dość średnio ciekawy. Ale na szczęście im dalej, tym lepiej. Fabuła się rozkręca, bohaterowie nabierają charakteru, a świat zaczyna mieć sens. Główna bohaterka, nastolatka Mariko, dręczona koszmarnymi wizjami, wyrusza w podróż, by odkryć swoje pochodzenie. We wszystko uwikłane są demony i bóstwa, a znane postacie Marvela w pojawiają się w zupełnie nowych, zaskakujących rolach. Na początku byłem do tego sceptyczny, ale pod koniec naprawdę dobrze się bawiłem.
Pod względem wizualnym komiks jest bardzo charakterystyczny: czasem pełen klimatu dawnych zwojów, a czasem mocno młodzieżowy. Przyznam, że nie do końca trafił w moje osobiste gusta, ale trudno nie docenić pomysłu i wykonania. To zdecydowanie coś innego niż typowe marvelowskie komiksy.
Dni Demonów zaczyna się przeciętnie, ale z każdą stroną zyskuje coraz więcej. Z lekkiego rozczarowania wyszła mi całkiem przyjemna niespodzianka. Nie jest to może pozycja dla każdego, ale jeśli lubicie eksperymenty z formą i klimat dalekowschodnich legend, warto dać jej szansę.

Komiks możesz zobaczyć na moim Instagramie: Lukkegeek
https://www.instagram.com/p/DQGcdfLjF6L/?igsh=MWVjeGNlMWZkMXh0Nw==

Dni Demonów. Alternatywne uniwersum Marvela osadzone w klimacie japońskich wierzeń? Namalowane farbami, przypominające tradycyjne malowidła z Azji Wschodniej? Brzmi jak coś, co musi być dobre – tak właśnie pomyślałem. I przyznam, że pierwsze wrażenie było świetne. Wydanie robi ogromne wrażenie: duży format, piękna okładka z żłobieniami, po prostu perełka na półce....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to