Lubicie jak pisarze wychodzą ze swojego gatunku i próbują innego? Albo jak na wstępie celują w różne?
Ja bardzo! Lubię poznawać twórczość autora w różnych odsłonach.
Dlatego też Colleen Hoover ze swoją Laylą, inną niż jej wcześniejsze książki, bardzo mi przypadła do gustu 😎
To było spotkanie czegoś nadprzyrodzonego z thrillerem i romansem, w takim głębszym uścisku. A ja totalnie w nim przepadłam 🔥
Sięgnęłam po książkę nie czytając opisu i to był dobry traf. Dlatego też nie chcę zdradzać o czym była - dajcie się zaskoczyć. Ja sama miałam podwójną niespodziankę. A czy była ona nieco zagmatwana? Tak... i bardzo dobrze 💪 Jednocześnie była naprawdę skondensowana. Nie znajdziecie tutaj zbędnego przedłużania czy monotonii.
Książkę przeczytałam na 3 razy i wiem, że będzie to jedna z moich kilku ulubionych autorki.
Lubicie jak pisarze wychodzą ze swojego gatunku i próbują innego? Albo jak na wstępie celują w różne?
Ja bardzo! Lubię poznawać twórczość autora w różnych odsłonach.
Dlatego też Colleen Hoover ze swoją Laylą, inną niż jej wcześniejsze książki, bardzo mi przypadła do gustu 😎
To było spotkanie czegoś nadprzyrodzonego z thrillerem i romansem, w takim głębszym uścisku. A ja...
Specyficzna książka. Ostanio wszystkie na jedno kopyto a tu mamy bardzo oryginalną książkę z ciekawą fabułą. Za to kocham Colleen Hoover za jej genialne pomysły.
Specyficzna książka. Ostanio wszystkie na jedno kopyto a tu mamy bardzo oryginalną książkę z ciekawą fabułą. Za to kocham Colleen Hoover za jej genialne pomysły.
Dobrze się bawiłam, dobrze napisana. Ale to chyba dlatego że nie wiedziałam czego się spodziewać. Sięgnęłam po nią oczekując romansu w stylu Colleen a dostałam thriller i to dosyć niewiarygodny ale chyba o to w nich chodzi. Fajna książka
Dobrze się bawiłam, dobrze napisana. Ale to chyba dlatego że nie wiedziałam czego się spodziewać. Sięgnęłam po nią oczekując romansu w stylu Colleen a dostałam thriller i to dosyć niewiarygodny ale chyba o to w nich chodzi. Fajna książka
Z całą pewnością Colleen pokazała w tej książce kompletnie inną wersję swojej twórczości. Ja nie stałam się dużą fanką tego tytułu, bo chyba w każdym z bohaterów było dla mnie coś irytującego. Przyznam również, że kiedy sięgałam po książkę, nie spodziewałam się raczej historii z tych hmmm... paranormalnych? Nie do końca wiem nawet jak ją określić.
Powieść była w porządku, ale nie urzekła mnie i drugi raz raczej bym po nią nie sięgnęła - brakowało mi tego uczucia, które nie pozwala oderwać się od czytania :)
Z całą pewnością Colleen pokazała w tej książce kompletnie inną wersję swojej twórczości. Ja nie stałam się dużą fanką tego tytułu, bo chyba w każdym z bohaterów było dla mnie coś irytującego. Przyznam również, że kiedy sięgałam po książkę, nie spodziewałam się raczej historii z tych hmmm... paranormalnych? Nie do końca wiem nawet jak ją określić.
Powieść była w porządku,...
Najbardziej denerwująca książka. Początek mocno wciągający, za to to co się dzieje w połowie to tragedia. Nie wiem w końcu o czym była ta lektura. Denerwował mnie główny bohater, który wprost był zainteresowany duchem i robił wszystko aby się z nią spotykać, a swoją dziewczynę miał w 4 literach. Tragedia, to mogła być bardzo dobra książka.
Najbardziej denerwująca książka. Początek mocno wciągający, za to to co się dzieje w połowie to tragedia. Nie wiem w końcu o czym była ta lektura. Denerwował mnie główny bohater, który wprost był zainteresowany duchem i robił wszystko aby się z nią spotykać, a swoją dziewczynę miał w 4 literach. Tragedia, to mogła być bardzo dobra książka.
"Layla" jest to książka, która miło mnie zaskoczyła.
Po przeczytaniu "too late" tej autorki podchodzę do jej twórczości z wielkimi obawami i małą niechęcią, ponieważ "too late" było jak dla mnie bardzo słabe. Zawsze teraz mam obawy, że kolejna książka tej autorki również mnie rozczaruje. (A mam ich jeszcze kilka w swojej biblioteczce)
Tak było i tym razem. Jednak jakie było moje zaskoczenie, gdy Layla już od pierwszych stron mnie pochłonęła. Nie mogłam się od tej książki oderwać, a im bliżej końca tym było ciekawiej i bardziej zaskakująco.
Historia Laylei i Leedsa to romans z nutką paranormalnych zjawisk. Książka jest ciekawie i prosto napisana.
Mi się ona bardzo podobała. Polecam.
"Layla" jest to książka, która miło mnie zaskoczyła.
Po przeczytaniu "too late" tej autorki podchodzę do jej twórczości z wielkimi obawami i małą niechęcią, ponieważ "too late" było jak dla mnie bardzo słabe. Zawsze teraz mam obawy, że kolejna książka tej autorki również mnie rozczaruje. (A mam ich jeszcze kilka w swojej biblioteczce)
Tak było i tym razem. Jednak jakie...
Była to pierwsza książka o takiej tematyce, którą w życiu przeczytałam. I podobała mi się ona. Kilka zwrotów akcji mnie zaskoczyło. Czasami historia wydawała mi się aż nazbyt romantyczna, ale byłam w stanie to zaakceptować. Samo zakończenie książki było trzymające w napięciu i miałam nadzieję, że nie zakończy się ono happy endem. Wtedy ta historia wydałaby się bardziej emocjonująca.
Była to pierwsza książka o takiej tematyce, którą w życiu przeczytałam. I podobała mi się ona. Kilka zwrotów akcji mnie zaskoczyło. Czasami historia wydawała mi się aż nazbyt romantyczna, ale byłam w stanie to zaakceptować. Samo zakończenie książki było trzymające w napięciu i miałam nadzieję, że nie zakończy się ono happy endem. Wtedy ta historia wydałaby się bardziej...
Hoover pokochałam już od pierwszej książki. Do tej pory nie było takiej, która by mnie rozczarowała i "Layla" też do tej kategorii nie należy mimo, że jest bardzo inna od tych, które dotychczas poznałam.
Wątek jaki w tej historii zawarła Autorka jest bardzo ciekawy a ja jako, że nie czytam ani opisów ani opinii przed książką na którą mam chrapkę mocno byłam nim zaskoczona. Do samego końca nie wiedziałam jak to wszystko Autorka rozstrzygnie więc czytałam tę historię z zapartym tchem i wielką przyjemnością, bo mieszała mi w głowie okrutnie.
Mimo faktu, że jest to powieść w trochę innym stylu, to bardzo czuć tutaj tę Hoover'owatość, którą zdążyłam już w książkach Autorki pokochać. Jej postaci nie są nigdy czarno - białe, nie da się ich wrzucić do jednej kategorii. Co za tym idzie, mam zawsze wrażenie, że są mocno ludzcy a przy tym niezwykle ciekawi. Zwłaszcza wtedy, kiedy ich działanie odbiega od tego, co sama czuję... Jestem zazwyczaj mocno zbulwersowana a kończy się to zwykle obuchem w głowę od Pani Colleen. Baaaaardzo mi się to w jej książkach podoba.
Uwielbiam za emocje jakie po raz kolejny mi zaserwowała. I tak, moja decyzja o przeczytaniu wszystkich jej książek jest jak najbardziej dalej w mocy.
Hoover pokochałam już od pierwszej książki. Do tej pory nie było takiej, która by mnie rozczarowała i "Layla" też do tej kategorii nie należy mimo, że jest bardzo inna od tych, które dotychczas poznałam.
Wątek jaki w tej historii zawarła Autorka jest bardzo ciekawy a ja jako, że nie czytam ani opisów ani opinii przed książką na którą mam chrapkę mocno byłam nim zaskoczona....
Książka na początku zapowiadała się jak romantyczna historia z dreszczykiem, ale im dalej, tym robiło się coraz bardziej... dziwnie. Trochę trzymała w napięciu, miała momenty, które mnie wciągnęły, ale całość nie do końca była tym, czego się spodziewałam. Było nieco mrocznie, lekko paranormalnie, ale histria się gmatwała. Nie była zła, po prostu inna niż typowe książki Hoover – i może właśnie dlatego warto ją sprawdzić.
Książka na początku zapowiadała się jak romantyczna historia z dreszczykiem, ale im dalej, tym robiło się coraz bardziej... dziwnie. Trochę trzymała w napięciu, miała momenty, które mnie wciągnęły, ale całość nie do końca była tym, czego się spodziewałam. Było nieco mrocznie, lekko paranormalnie, ale histria się gmatwała. Nie była zła, po prostu inna niż typowe książki...
W tej książce nic nie jest takie jakie się wydaje. To uczucie towarzyszyło mi od pierwszych stron. “Nie oceniaj po okładce” jest w tym przypadku trafne. Nie da się napisać zbyt wiele o “Layli”, tak by nie zepsuć frajdy z odkrywania kart - za co sama jestem sobie wdzięczna, bo nie zapoznawałam się ani z oficjalnym opisem, ani z recenzjami innych czytelników. Zdałam się na nazwisko Hoover.
Bardzo lubię fantastykę, dlatego ten tytuł był dla mnie strzałem w dziesiątkę. Niesamowicie wciągnęła mnie historia głównych bohaterów i tego co im się przydarzyło. Nie chcąc zdradzić szczegółów: kiedy do akcji wkracza element fantastyczny, nie potrafię się już oderwać od czytania. Bardzo lubię takie książki. Dla mnie to swoisty wyznacznik, że pisarz odwalił kawał dobrej roboty.
Zakończenie było dla mnie oczywiste choćby z uwagi na zeszłoroczny seans “Co kryją jej oczy” - serialu, który jest dostępny na Netflixie. Występuje tu ten sam schemat. Swoją drobą bardzo polecam tę pozycję! I chociaż wiedziałam jak się potoczą losy Leedsa i Layli, to z napięciem wyczekiwałam ostatecznego obrotu spraw. Wiadomo, pisarze lubią nas czasem zaskakiwać. Jestem bardzo zadowolona z lektury, która była moim przerywnikiem podczas delegacji.
W tej książce nic nie jest takie jakie się wydaje. To uczucie towarzyszyło mi od pierwszych stron. “Nie oceniaj po okładce” jest w tym przypadku trafne. Nie da się napisać zbyt wiele o “Layli”, tak by nie zepsuć frajdy z odkrywania kart - za co sama jestem sobie wdzięczna, bo nie zapoznawałam się ani z oficjalnym opisem, ani z recenzjami innych czytelników. Zdałam się na...
„Layla” to jedna z bardziej nietypowych powieści Colleen Hoover, odbiegająca od jej klasycznego stylu i romantycznych dramatów. Tym razem autorka wprowadza czytelnika w historię z elementami paranormalnymi, mieszając romans z napięciem rodem z thrillera i lekkimi nutami grozy. To odważny krok, który może zaskoczyć fanów jej wcześniejszych książek – zarówno pozytywnie, jak i nieco dezorientująco. Głównym bohaterem powieści jest Leeds, który zakochuje się w tytułowej Layli. Początkowo relacja wydaje się bajkowa, pełna pasji i porozumienia. Jednak tragiczne wydarzenie zmienia wszystko – Layla doznaje urazu, po którym już nigdy nie jest taka jak wcześniej. Związek zaczyna się chwiać, a Leeds staje się rozdarty między uczuciem do dziewczyny, którą znał, a nową, zmienioną wersją Layli. Na tym tle pojawiają się także tajemnicze, nadnaturalne zjawiska, które powoli ujawniają drugie dno historii. Hoover buduje napięcie stopniowo, nie zdradzając od razu wszystkich kart. Atmosfera niepewności i niedopowiedzeń sprawia, że książkę trudno odłożyć – czytelnik cały czas próbuje rozwikłać, co się właściwie dzieje i komu można ufać. Choć niektóre wątki wymagają zawieszenia niewiary, autorka potrafi prowadzić narrację w sposób, który utrzymuje uwagę i emocje na wysokim poziomie.
„Layla” to jedna z bardziej nietypowych powieści Colleen Hoover, odbiegająca od jej klasycznego stylu i romantycznych dramatów. Tym razem autorka wprowadza czytelnika w historię z elementami paranormalnymi, mieszając romans z napięciem rodem z thrillera i lekkimi nutami grozy. To odważny krok, który może zaskoczyć fanów jej wcześniejszych książek – zarówno pozytywnie, jak i...
Książka zdecydowanie warta uwagi. Świetnie się przy niej bawiłam, a kiedy odstawiałam ją na bok, towarzyszyło mi pytanie: Co dalej? Jeśli lubicie thrillery, lekką fantastykę czy po prostu Collen Hoover jest to tytuł napewno dla was! Polecam serdecznie
Książka zdecydowanie warta uwagi. Świetnie się przy niej bawiłam, a kiedy odstawiałam ją na bok, towarzyszyło mi pytanie: Co dalej? Jeśli lubicie thrillery, lekką fantastykę czy po prostu Collen Hoover jest to tytuł napewno dla was! Polecam serdecznie
Autorka Colleen Hoover ma na swoim koncie wiele udanych powieści, to jednak książka "Layla" uważam za najsłabszą w jej dorobku. Gdyż ta pozycja wzbudziła we mnie dużo mieszanych uczuć.
Paranormalny wątek oraz relacja między Leeds a Laylą nie zdołały mnie przekonać, a niektóre działania Leeds wobec Layli budziły wątpliwości moralne.
Chociaż muszę przyznać, że fabuła miała kilka interesujących momentów, dlatego przeczytałam całość, aby się przekonać jako ostatecznie będzie zakończenie. Mimo iż plot twist mnie zaskoczył, to jednak nie zachwycił mocno.
Autorka Colleen Hoover ma na swoim koncie wiele udanych powieści, to jednak książka "Layla" uważam za najsłabszą w jej dorobku. Gdyż ta pozycja wzbudziła we mnie dużo mieszanych uczuć.
Paranormalny wątek oraz relacja między Leeds a Laylą nie zdołały mnie przekonać, a niektóre działania Leeds wobec Layli budziły wątpliwości moralne.
Sięgając po tę książkę w oryginale, nie spodziewałam się, że wątek paranormalny będzie aż tak znaczący. Choć nie jest to najgorsza powieść tej autorki, jaką miałam okazję czytać, to na pewno nie zaliczyłabym jej również do najlepszych.
Początkowo historia głównych bohaterów mnie wciągnęła – była interesująca, momentami zabawna, a z czasem także tragiczna. Niestety, im dalej w fabułę, tym bardziej opisy stawały się nużące i powtarzalne, co odebrało mi część przyjemności z lektury.
Na plus zdecydowanie muszę zaliczyć zakończenie – nieoczekiwany zwrot akcji naprawdę mnie zaskoczył i dodał książce nieco świeżości. Jednak mimo wszystko, to wciąż romantyczna opowieść, w której kluczową rolę odgrywa duch.
Czy masz na to ochotę? Odpowiedz sobie sam.
Sięgając po tę książkę w oryginale, nie spodziewałam się, że wątek paranormalny będzie aż tak znaczący. Choć nie jest to najgorsza powieść tej autorki, jaką miałam okazję czytać, to na pewno nie zaliczyłabym jej również do najlepszych.
Początkowo historia głównych bohaterów mnie wciągnęła – była interesująca, momentami zabawna, a z czasem także tragiczna. Niestety, im...
Layla to książka, która udowadnia, że nic nie jest takie, jakim się wydaje…
Historia zaczyna się na weselu, gdzie Leeds – basista w zespole – zauważa Laylę, siostrę panny młodej. Ich pierwsze spotkanie to mieszanka humoru i chemii, która od razu ich do siebie przyciąga. Z pozoru idealny związek zostaje jednak wystawiony na ciężką próbę po dramatycznym wydarzeniu, które zmienia wszystko. Leeds zabiera Laylę do pensjonatu, gdzie się poznali, licząc na powrót do normalności. Ale zamiast ukojenia, czeka ich coś zupełnie innego… coś, czego nie da się racjonalnie wytłumaczyć.
To, co wyróżnia Laylę, to nie tylko tajemnicza, niemal mroczna atmosfera, ale też nietypowa narracja – historia opowiadana jest z perspektywy mężczyzny, co było naprawdę odświeżające. Książka przeplata przeszłość z teraźniejszością, stopniowo odkrywając kolejne sekrety i nie pozwalając się oderwać aż do ostatniej strony.
Czy przewidziałam zwrot akcji? Częściowo. Ale Colleen Hoover tak sprytnie manipulowała fabułą, że momentami zaczynałam wątpić we własne teorie. Layla jest zupełnie inna niż jej poprzednie książki – mniej brutalna niż Verity, ale równie intrygująca.
Jeśli szukasz czegoś nietypowego, z nutą romansu i tajemnicy, koniecznie po nią sięgnij!
Layla to książka, która udowadnia, że nic nie jest takie, jakim się wydaje…
Historia zaczyna się na weselu, gdzie Leeds – basista w zespole – zauważa Laylę, siostrę panny młodej. Ich pierwsze spotkanie to mieszanka humoru i chemii, która od razu ich do siebie przyciąga. Z pozoru idealny związek zostaje jednak wystawiony na ciężką próbę po dramatycznym wydarzeniu, które...
Zastanawiam się, co to mogę napisać, ponieważ wciąż trudno ułożyć mi myśli w spójną całość. To na pewno nie była Hoover jaką znałam i ta odsłona trochę mniej mi się podobała. Podczas czytania do końca czułam, że to właśnie pozycja tej autorki. Był to dobrze mi znany styl pisania, ale zabrakło mi tutaj emocji, które zwykły mi towarzyszyć, chociaż jakieś się pojawiły, te negatywne. Jednak myślę, że ściśle się to wiązało z postacią Leedsa, z którego perspektywy poznawaliśmy wydarzenia. To był bohater, do którego miałam mieszane uczucia, chociaż jeśli mam być szczera to wydarzenia w książce, akcja została tak skonstruowana, że to co odczuwamy do każdej postaci się zmienia. Jest tak naprawdę jedynie jedna osoba w stosunku, do której można być neutralnym. Wróćmy jednak do Leedsa Gabriela. Początkowo wydawał mi się on niezwykle przyjazną postacią, ale w raz z biegiem wydarzeń widzimy jakim egoistą się on stanie. Następuje jednak moment, w którym wszystko się zmienia, ten typowy dla Hoover element zaskoczenia, który diametralnie zmienia to jak postrzegamy całą historię. Nigdy bym nie pomyślała, że akcja może pójść w taką stronę, ja sama nie byłabym w stanie wyobrazić sobie czegoś takiego. Zabrakło mi tutaj takiego dreszczyku, o którym mówili inni. To nie jest historia bez wad, ale ja też nie do końca odnajduję się w romansach paranormalnych, lubię takie wątki, ale jednak tutaj coś mi nie grało. Nie zmienia to jednak faktu, że pod pewnymi względami ja uwielbiam tę historię, bo to w końcu Colleen Hoover, którą czyta się dobrze i która z łatwością wyrwała mnie z zastoju czytelniczego, który towarzyszył mi od dawna. To nie będzie historia, która nie przypadnie wszystkim do gustu, ale ja osobiście ją polecam.
[ współpraca reklamowa ]
Zastanawiam się, co to mogę napisać, ponieważ wciąż trudno ułożyć mi myśli w spójną całość. To na pewno nie była Hoover jaką znałam i ta odsłona trochę mniej mi się podobała. Podczas czytania do końca czułam, że to właśnie pozycja tej autorki. Był to dobrze mi znany styl pisania, ale zabrakło mi tutaj emocji, które zwykły mi towarzyszyć, chociaż...
Jakby to było zakochać się drugi raz w tej samej osobie? Na nowo odkrywać jej cechy, urok i dostrzec to magiczne połączenie?
Co myślicie o zjawiska paranormalnych w książkach? Lubicie czy nie koniecznie?
Do tej pory sama raczej unikałam takich wątków, a po tą książkę sięgnęłam bez żadnych oporów czy przypuszczeń.
I co tu się wydarzyło 🤯🤯🤯
Ja wiem, że Hoover to lubi nas sponiewierać, ale żeby aż tak?! 😁
Leeds poznając Laylę z miejsca się zakochuje, a on nie pozostaje dłużna. Ich historia jednak dość szybko kończy się tragiczną napaścią stalkerki faceta.
Po ciężkich przeżyciach i urazach główy Layli Leeds stara się opiekować dziewczyną najlepiej jak potrafi. Ostatecznie zabiera ją nawet do miejsca gdzie się poznali.
Haczyk? Dom jest nawiedzony, o czym mężczyzna dowiaduje się z własnych nagrań.
Sam nie mogąc w to uwierzyć porozumiewa się z duchem - Willow, która może przejmować kontrolę nad ciałami ludzi żywych. A najlepiej odnajduje się w ciele... Layli. 🤯
Można powiedzieć w dużym skrócie, że między Leedsem a duchem wywiązuje się swego rodzaju romans przez co mężczyzna nie chce wyjeżdżać z wynajętego domu.
To co dzieje w drugiej połowie książki to istna jazda bez trzymanki. Nie było mowy żebym odłożyła tę książkę chociaż na chwilę. Musiałam tu i teraz wiedzieć co jest grane i czy to wszystko skończy się szczęśliwie.
Książka zdecydowanie na jeden dzień, bo gwarantuje Was, że jak już chwyci to nie puści do ostatniej kropki w epilogu.
Jak zawsze Hoover mnie sponiewierała, ale tym razem mam też mózg na ścianie... 🤯🤩
"Layla"
Colleen Hoover
Jakby to było zakochać się drugi raz w tej samej osobie? Na nowo odkrywać jej cechy, urok i dostrzec to magiczne połączenie?
Co myślicie o zjawiska paranormalnych w książkach? Lubicie czy nie koniecznie?
Do tej pory sama raczej unikałam takich wątków, a po tą książkę sięgnęłam bez żadnych oporów czy przypuszczeń.
I co tu się wydarzyło 🤯🤯🤯
Ja...
Główny bohater niewidzący sensu życia Leeds spotyka Laylę i odnalazł przy niej radość. Niestety ex dziewczyna przerywa sielankę i zaczynają się dziać dziwne rzeczy …
Jedno wielkie rozczarowanie. Gdy Colleen Hoover wykracza poza romans i próbuje sił w innych gatunkach wychodzi to mizernie. Banalna, przewidywalna, naciągana akcja. Bohaterowie słabo wykreowani. Olbrzymi chaos – Leeds któremu wszystko uchodzi na sucho – wwiezienie, wykorzystywanie ciała swojej dziewczyny, morderstwo oraz zdrada. I to wszystko jest usprawiedliwienie, które autora na siłę próbuje czytelnikowi wcisnąć do gardła.
Jednym słowem nie polecam.
Główny bohater niewidzący sensu życia Leeds spotyka Laylę i odnalazł przy niej radość. Niestety ex dziewczyna przerywa sielankę i zaczynają się dziać dziwne rzeczy …
Jedno wielkie rozczarowanie. Gdy Colleen Hoover wykracza poza romans i próbuje sił w innych gatunkach wychodzi to mizernie. Banalna, przewidywalna, naciągana akcja. Bohaterowie słabo wykreowani. Olbrzymi chaos...
Rozczarowanie. Z książkami Hoover jest różnie, jedne chwytają mnie za serce, są dojrzalsze, a inne czytam przewracając oczami. Tak właśnie było z „Laylą”. Już pomijając wątek paranormalny, który mnie mocno śmieszył, to ogólnie kiepska pozycja, Zakończenie troszkę ją ratuje, ale to wciąż słaba książka, o której chcę zapomnieć jak najszybciej 🥲
Rozczarowanie. Z książkami Hoover jest różnie, jedne chwytają mnie za serce, są dojrzalsze, a inne czytam przewracając oczami. Tak właśnie było z „Laylą”. Już pomijając wątek paranormalny, który mnie mocno śmieszył, to ogólnie kiepska pozycja, Zakończenie troszkę ją ratuje, ale to wciąż słaba książka, o której chcę zapomnieć jak najszybciej 🥲
Historia jest dość osobliwa i nie każdemu przypadnie do gustu. Pomijając wątpliwe moralnie decyzje bohatera , ciekawa ale powiedziałabym,że troszkę przewidywalna :)
Historia jest dość osobliwa i nie każdemu przypadnie do gustu. Pomijając wątpliwe moralnie decyzje bohatera , ciekawa ale powiedziałabym,że troszkę przewidywalna :)
Przedziwny taniec, nieudany koncert i wspólnie spędzona noc na zawsze zostaną w pamięci Leedsa. Początkowa sielanka nie trwa jednak długo. Zemsta byłej dziewczyny przeradza się w sceny rodem z mrożącego krew w żyłach thrillera. Layla po postrzale w głowę wiele tygodni dochodzi do siebie, ale od jakiegoś czasu nie jest sobą. O ile rana fizyczna się goi, o tyle uraz psychiczny zostanie z nią na zawsze. Leeds chcę coś zmienić w swoim życiu i zabiera Laylę do miejsca, które ich połączyło. O ile już wcześniej w zachowaniu kobiety można było dostrzec pewne zmiany, o tyle na miejscu w pensjonacie nie umie pohamować silnych emocji. A to nie jedyna niespodzianka, jaka czeka na zakochanych w tym miejscu…
Kolejne spotkanie z Colleen Hoover mogę zaliczyć do udanych. Początkowo nie byłam pewna czy spodoba mi się połączenie romansu z wątkiem zdarzeń paranormalnych. Na szczęście bliżej tej pozycji do thrillera, niż do klasycznych książek Stephana Kinga. Wydarzenia nabierają tempa w chwili napadu Sabel na Leedsa i Laylę. Agresorka ginie, a para trafia do szpitala. Po postrzale w głowę Layla przeżywa emocjonalną rewolucję, w której nie do końca może się odnaleźć. Punktem zwrotnym tej historii jest wyjazd do pensjonatu, gdzie para się poznała. Na miejscu na gości czeka duch, który przedstawia się jako Willow, który często bez wiedzy Layli korzysta z jej ciała. Wątek przewodni elektryzuje i skłania do zastanowienia się nad tym, co dzieje się z ludzką duszą po śmierci.
Potajemne rozmowy Willow z Leedsem są motorem napędowym fabuły i stanowią punkt zwrotny w historii. Najciekawsza okazała się tajemnica, jaką skrywa duch. Główny bohater bardzo konsekwentnie próbuje odkryć prawdziwą tożsamość Willow. Do połowy książka jest niepozorna, w drugiej połowie Collen Hoover pozwoliła sobie na więcej luzu i szaleństwa. Całość była ekscytująca i miała w sobie coś elektryzującego. Na uwagę zasługuje psychologia postaci i kontrast w kreacji osobowości bohaterów. Layla jest i wyzwolona i niepokorna, wie, czego chce. Leeds boi się zmian i zawsze działa zachowawczo. W tym przypadku przeciwieńtwa zdecydowanie zaczęły się przyciągać. Rozwinięcie zagadki Willow wbiło mnie w fotel i wprowadziło w historii niezły zamęt. Finał okazał się prawdziwnym show, od którego trudno oderwać wzrok.
Collen Hoover świetnie sprawdziła się w nowym gatunku. Książka dała mi porządnego energetycznego kopa. Layla spodoba się zarówno fankom wyrafinowanych romansów, jak i miłośnikom thrillerów psychologicznych. Polecam
Przedziwny taniec, nieudany koncert i wspólnie spędzona noc na zawsze zostaną w pamięci Leedsa. Początkowa sielanka nie trwa jednak długo. Zemsta byłej dziewczyny przeradza się w sceny rodem z mrożącego krew w żyłach thrillera. Layla po postrzale w głowę wiele tygodni dochodzi do siebie, ale od jakiegoś czasu nie jest sobą. O ile rana fizyczna się goi, o tyle uraz...
Sięgając po książkę w ogóle nie spodziewałam się tego co zastanę już podczas czytania. Opis też nic nie wskazywał. Niestety, tak wpleciony wątek jakoś do mnie nie trafił. Może dlatego, że jestem fanką bardziej przyziemnych rzeczy. A główny bohater to tak egoistyczny red flag, że miałam ochotę nie raz rzucić książką i w ogóle do niej nie wrócić. Na plus jest nawet dość przyjemne pióro autorki i swoboda w pisaniu.
Sięgając po książkę w ogóle nie spodziewałam się tego co zastanę już podczas czytania. Opis też nic nie wskazywał. Niestety, tak wpleciony wątek jakoś do mnie nie trafił. Może dlatego, że jestem fanką bardziej przyziemnych rzeczy. A główny bohater to tak egoistyczny red flag, że miałam ochotę nie raz rzucić książką i w ogóle do niej nie wrócić. Na plus jest nawet dość...
Lubicie jak pisarze wychodzą ze swojego gatunku i próbują innego? Albo jak na wstępie celują w różne?
Ja bardzo! Lubię poznawać twórczość autora w różnych odsłonach.
Dlatego też Colleen Hoover ze swoją Laylą, inną niż jej wcześniejsze książki, bardzo mi przypadła do gustu 😎
To było spotkanie czegoś nadprzyrodzonego z thrillerem i romansem, w takim głębszym uścisku. A ja totalnie w nim przepadłam 🔥
Sięgnęłam po książkę nie czytając opisu i to był dobry traf. Dlatego też nie chcę zdradzać o czym była - dajcie się zaskoczyć. Ja sama miałam podwójną niespodziankę. A czy była ona nieco zagmatwana? Tak... i bardzo dobrze 💪 Jednocześnie była naprawdę skondensowana. Nie znajdziecie tutaj zbędnego przedłużania czy monotonii.
Książkę przeczytałam na 3 razy i wiem, że będzie to jedna z moich kilku ulubionych autorki.
Lubicie jak pisarze wychodzą ze swojego gatunku i próbują innego? Albo jak na wstępie celują w różne?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJa bardzo! Lubię poznawać twórczość autora w różnych odsłonach.
Dlatego też Colleen Hoover ze swoją Laylą, inną niż jej wcześniejsze książki, bardzo mi przypadła do gustu 😎
To było spotkanie czegoś nadprzyrodzonego z thrillerem i romansem, w takim głębszym uścisku. A ja...
6.5
6.5
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubię tę autorkę i jej pomysły na książki. Ma świeże spojrzenie i potrafi dobrze opisać daną historię. dobra ksiązka
Lubię tę autorkę i jej pomysły na książki. Ma świeże spojrzenie i potrafi dobrze opisać daną historię. dobra ksiązka
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSpecyficzna książka. Ostanio wszystkie na jedno kopyto a tu mamy bardzo oryginalną książkę z ciekawą fabułą. Za to kocham Colleen Hoover za jej genialne pomysły.
Specyficzna książka. Ostanio wszystkie na jedno kopyto a tu mamy bardzo oryginalną książkę z ciekawą fabułą. Za to kocham Colleen Hoover za jej genialne pomysły.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrze się bawiłam, dobrze napisana. Ale to chyba dlatego że nie wiedziałam czego się spodziewać. Sięgnęłam po nią oczekując romansu w stylu Colleen a dostałam thriller i to dosyć niewiarygodny ale chyba o to w nich chodzi. Fajna książka
Dobrze się bawiłam, dobrze napisana. Ale to chyba dlatego że nie wiedziałam czego się spodziewać. Sięgnęłam po nią oczekując romansu w stylu Colleen a dostałam thriller i to dosyć niewiarygodny ale chyba o to w nich chodzi. Fajna książka
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ całą pewnością Colleen pokazała w tej książce kompletnie inną wersję swojej twórczości. Ja nie stałam się dużą fanką tego tytułu, bo chyba w każdym z bohaterów było dla mnie coś irytującego. Przyznam również, że kiedy sięgałam po książkę, nie spodziewałam się raczej historii z tych hmmm... paranormalnych? Nie do końca wiem nawet jak ją określić.
Powieść była w porządku, ale nie urzekła mnie i drugi raz raczej bym po nią nie sięgnęła - brakowało mi tego uczucia, które nie pozwala oderwać się od czytania :)
Z całą pewnością Colleen pokazała w tej książce kompletnie inną wersję swojej twórczości. Ja nie stałam się dużą fanką tego tytułu, bo chyba w każdym z bohaterów było dla mnie coś irytującego. Przyznam również, że kiedy sięgałam po książkę, nie spodziewałam się raczej historii z tych hmmm... paranormalnych? Nie do końca wiem nawet jak ją określić.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść była w porządku,...
Najbardziej denerwująca książka. Początek mocno wciągający, za to to co się dzieje w połowie to tragedia. Nie wiem w końcu o czym była ta lektura. Denerwował mnie główny bohater, który wprost był zainteresowany duchem i robił wszystko aby się z nią spotykać, a swoją dziewczynę miał w 4 literach. Tragedia, to mogła być bardzo dobra książka.
Najbardziej denerwująca książka. Początek mocno wciągający, za to to co się dzieje w połowie to tragedia. Nie wiem w końcu o czym była ta lektura. Denerwował mnie główny bohater, który wprost był zainteresowany duchem i robił wszystko aby się z nią spotykać, a swoją dziewczynę miał w 4 literach. Tragedia, to mogła być bardzo dobra książka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLayla” to zdecydowanie jedna z tych książek, które wbijają się w głowę i serce na długo po odłożeniu okładki.
Layla” to zdecydowanie jedna z tych książek, które wbijają się w głowę i serce na długo po odłożeniu okładki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Layla" jest to książka, która miło mnie zaskoczyła.
Po przeczytaniu "too late" tej autorki podchodzę do jej twórczości z wielkimi obawami i małą niechęcią, ponieważ "too late" było jak dla mnie bardzo słabe. Zawsze teraz mam obawy, że kolejna książka tej autorki również mnie rozczaruje. (A mam ich jeszcze kilka w swojej biblioteczce)
Tak było i tym razem. Jednak jakie było moje zaskoczenie, gdy Layla już od pierwszych stron mnie pochłonęła. Nie mogłam się od tej książki oderwać, a im bliżej końca tym było ciekawiej i bardziej zaskakująco.
Historia Laylei i Leedsa to romans z nutką paranormalnych zjawisk. Książka jest ciekawie i prosto napisana.
Mi się ona bardzo podobała. Polecam.
"Layla" jest to książka, która miło mnie zaskoczyła.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytaniu "too late" tej autorki podchodzę do jej twórczości z wielkimi obawami i małą niechęcią, ponieważ "too late" było jak dla mnie bardzo słabe. Zawsze teraz mam obawy, że kolejna książka tej autorki również mnie rozczaruje. (A mam ich jeszcze kilka w swojej biblioteczce)
Tak było i tym razem. Jednak jakie...
Była to pierwsza książka o takiej tematyce, którą w życiu przeczytałam. I podobała mi się ona. Kilka zwrotów akcji mnie zaskoczyło. Czasami historia wydawała mi się aż nazbyt romantyczna, ale byłam w stanie to zaakceptować. Samo zakończenie książki było trzymające w napięciu i miałam nadzieję, że nie zakończy się ono happy endem. Wtedy ta historia wydałaby się bardziej emocjonująca.
Była to pierwsza książka o takiej tematyce, którą w życiu przeczytałam. I podobała mi się ona. Kilka zwrotów akcji mnie zaskoczyło. Czasami historia wydawała mi się aż nazbyt romantyczna, ale byłam w stanie to zaakceptować. Samo zakończenie książki było trzymające w napięciu i miałam nadzieję, że nie zakończy się ono happy endem. Wtedy ta historia wydałaby się bardziej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo historia zupełnie nie w stylu Colleen, ale dla mnie równie intrygująca i wciągająca, co jej inne książki.
To historia zupełnie nie w stylu Colleen, ale dla mnie równie intrygująca i wciągająca, co jej inne książki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWow! Thriller w wydaniu Colleen nie zawodzi podobnie jak pozostałe książki!
Wow! Thriller w wydaniu Colleen nie zawodzi podobnie jak pozostałe książki!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHoover pokochałam już od pierwszej książki. Do tej pory nie było takiej, która by mnie rozczarowała i "Layla" też do tej kategorii nie należy mimo, że jest bardzo inna od tych, które dotychczas poznałam.
Wątek jaki w tej historii zawarła Autorka jest bardzo ciekawy a ja jako, że nie czytam ani opisów ani opinii przed książką na którą mam chrapkę mocno byłam nim zaskoczona. Do samego końca nie wiedziałam jak to wszystko Autorka rozstrzygnie więc czytałam tę historię z zapartym tchem i wielką przyjemnością, bo mieszała mi w głowie okrutnie.
Mimo faktu, że jest to powieść w trochę innym stylu, to bardzo czuć tutaj tę Hoover'owatość, którą zdążyłam już w książkach Autorki pokochać. Jej postaci nie są nigdy czarno - białe, nie da się ich wrzucić do jednej kategorii. Co za tym idzie, mam zawsze wrażenie, że są mocno ludzcy a przy tym niezwykle ciekawi. Zwłaszcza wtedy, kiedy ich działanie odbiega od tego, co sama czuję... Jestem zazwyczaj mocno zbulwersowana a kończy się to zwykle obuchem w głowę od Pani Colleen. Baaaaardzo mi się to w jej książkach podoba.
Uwielbiam za emocje jakie po raz kolejny mi zaserwowała. I tak, moja decyzja o przeczytaniu wszystkich jej książek jest jak najbardziej dalej w mocy.
Hoover pokochałam już od pierwszej książki. Do tej pory nie było takiej, która by mnie rozczarowała i "Layla" też do tej kategorii nie należy mimo, że jest bardzo inna od tych, które dotychczas poznałam.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWątek jaki w tej historii zawarła Autorka jest bardzo ciekawy a ja jako, że nie czytam ani opisów ani opinii przed książką na którą mam chrapkę mocno byłam nim zaskoczona....
Książka na początku zapowiadała się jak romantyczna historia z dreszczykiem, ale im dalej, tym robiło się coraz bardziej... dziwnie. Trochę trzymała w napięciu, miała momenty, które mnie wciągnęły, ale całość nie do końca była tym, czego się spodziewałam. Było nieco mrocznie, lekko paranormalnie, ale histria się gmatwała. Nie była zła, po prostu inna niż typowe książki Hoover – i może właśnie dlatego warto ją sprawdzić.
Książka na początku zapowiadała się jak romantyczna historia z dreszczykiem, ale im dalej, tym robiło się coraz bardziej... dziwnie. Trochę trzymała w napięciu, miała momenty, które mnie wciągnęły, ale całość nie do końca była tym, czego się spodziewałam. Było nieco mrocznie, lekko paranormalnie, ale histria się gmatwała. Nie była zła, po prostu inna niż typowe książki...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tej książce nic nie jest takie jakie się wydaje. To uczucie towarzyszyło mi od pierwszych stron. “Nie oceniaj po okładce” jest w tym przypadku trafne. Nie da się napisać zbyt wiele o “Layli”, tak by nie zepsuć frajdy z odkrywania kart - za co sama jestem sobie wdzięczna, bo nie zapoznawałam się ani z oficjalnym opisem, ani z recenzjami innych czytelników. Zdałam się na nazwisko Hoover.
Bardzo lubię fantastykę, dlatego ten tytuł był dla mnie strzałem w dziesiątkę. Niesamowicie wciągnęła mnie historia głównych bohaterów i tego co im się przydarzyło. Nie chcąc zdradzić szczegółów: kiedy do akcji wkracza element fantastyczny, nie potrafię się już oderwać od czytania. Bardzo lubię takie książki. Dla mnie to swoisty wyznacznik, że pisarz odwalił kawał dobrej roboty.
Zakończenie było dla mnie oczywiste choćby z uwagi na zeszłoroczny seans “Co kryją jej oczy” - serialu, który jest dostępny na Netflixie. Występuje tu ten sam schemat. Swoją drobą bardzo polecam tę pozycję! I chociaż wiedziałam jak się potoczą losy Leedsa i Layli, to z napięciem wyczekiwałam ostatecznego obrotu spraw. Wiadomo, pisarze lubią nas czasem zaskakiwać. Jestem bardzo zadowolona z lektury, która była moim przerywnikiem podczas delegacji.
W tej książce nic nie jest takie jakie się wydaje. To uczucie towarzyszyło mi od pierwszych stron. “Nie oceniaj po okładce” jest w tym przypadku trafne. Nie da się napisać zbyt wiele o “Layli”, tak by nie zepsuć frajdy z odkrywania kart - za co sama jestem sobie wdzięczna, bo nie zapoznawałam się ani z oficjalnym opisem, ani z recenzjami innych czytelników. Zdałam się na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Layla” to jedna z bardziej nietypowych powieści Colleen Hoover, odbiegająca od jej klasycznego stylu i romantycznych dramatów. Tym razem autorka wprowadza czytelnika w historię z elementami paranormalnymi, mieszając romans z napięciem rodem z thrillera i lekkimi nutami grozy. To odważny krok, który może zaskoczyć fanów jej wcześniejszych książek – zarówno pozytywnie, jak i nieco dezorientująco. Głównym bohaterem powieści jest Leeds, który zakochuje się w tytułowej Layli. Początkowo relacja wydaje się bajkowa, pełna pasji i porozumienia. Jednak tragiczne wydarzenie zmienia wszystko – Layla doznaje urazu, po którym już nigdy nie jest taka jak wcześniej. Związek zaczyna się chwiać, a Leeds staje się rozdarty między uczuciem do dziewczyny, którą znał, a nową, zmienioną wersją Layli. Na tym tle pojawiają się także tajemnicze, nadnaturalne zjawiska, które powoli ujawniają drugie dno historii. Hoover buduje napięcie stopniowo, nie zdradzając od razu wszystkich kart. Atmosfera niepewności i niedopowiedzeń sprawia, że książkę trudno odłożyć – czytelnik cały czas próbuje rozwikłać, co się właściwie dzieje i komu można ufać. Choć niektóre wątki wymagają zawieszenia niewiary, autorka potrafi prowadzić narrację w sposób, który utrzymuje uwagę i emocje na wysokim poziomie.
„Layla” to jedna z bardziej nietypowych powieści Colleen Hoover, odbiegająca od jej klasycznego stylu i romantycznych dramatów. Tym razem autorka wprowadza czytelnika w historię z elementami paranormalnymi, mieszając romans z napięciem rodem z thrillera i lekkimi nutami grozy. To odważny krok, który może zaskoczyć fanów jej wcześniejszych książek – zarówno pozytywnie, jak i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka zdecydowanie warta uwagi. Świetnie się przy niej bawiłam, a kiedy odstawiałam ją na bok, towarzyszyło mi pytanie: Co dalej? Jeśli lubicie thrillery, lekką fantastykę czy po prostu Collen Hoover jest to tytuł napewno dla was! Polecam serdecznie
Książka zdecydowanie warta uwagi. Świetnie się przy niej bawiłam, a kiedy odstawiałam ją na bok, towarzyszyło mi pytanie: Co dalej? Jeśli lubicie thrillery, lekką fantastykę czy po prostu Collen Hoover jest to tytuł napewno dla was! Polecam serdecznie
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest ciekawa, ale gdybym jej nie przeczytała - nie straciłabym wiele..
Książka jest ciekawa, ale gdybym jej nie przeczytała - nie straciłabym wiele..
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka Colleen Hoover ma na swoim koncie wiele udanych powieści, to jednak książka "Layla" uważam za najsłabszą w jej dorobku. Gdyż ta pozycja wzbudziła we mnie dużo mieszanych uczuć.
Paranormalny wątek oraz relacja między Leeds a Laylą nie zdołały mnie przekonać, a niektóre działania Leeds wobec Layli budziły wątpliwości moralne.
Chociaż muszę przyznać, że fabuła miała kilka interesujących momentów, dlatego przeczytałam całość, aby się przekonać jako ostatecznie będzie zakończenie. Mimo iż plot twist mnie zaskoczył, to jednak nie zachwycił mocno.
Autorka Colleen Hoover ma na swoim koncie wiele udanych powieści, to jednak książka "Layla" uważam za najsłabszą w jej dorobku. Gdyż ta pozycja wzbudziła we mnie dużo mieszanych uczuć.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toParanormalny wątek oraz relacja między Leeds a Laylą nie zdołały mnie przekonać, a niektóre działania Leeds wobec Layli budziły wątpliwości moralne.
Chociaż muszę przyznać, że fabuła...
Książka z wątkiem paranormalnym, czytało się ją dobrze. Ciekawa fabuła, wciągająca.
Książka z wątkiem paranormalnym, czytało się ją dobrze. Ciekawa fabuła, wciągająca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgając po tę książkę w oryginale, nie spodziewałam się, że wątek paranormalny będzie aż tak znaczący. Choć nie jest to najgorsza powieść tej autorki, jaką miałam okazję czytać, to na pewno nie zaliczyłabym jej również do najlepszych.
Początkowo historia głównych bohaterów mnie wciągnęła – była interesująca, momentami zabawna, a z czasem także tragiczna. Niestety, im dalej w fabułę, tym bardziej opisy stawały się nużące i powtarzalne, co odebrało mi część przyjemności z lektury.
Na plus zdecydowanie muszę zaliczyć zakończenie – nieoczekiwany zwrot akcji naprawdę mnie zaskoczył i dodał książce nieco świeżości. Jednak mimo wszystko, to wciąż romantyczna opowieść, w której kluczową rolę odgrywa duch.
Czy masz na to ochotę? Odpowiedz sobie sam.
Sięgając po tę książkę w oryginale, nie spodziewałam się, że wątek paranormalny będzie aż tak znaczący. Choć nie jest to najgorsza powieść tej autorki, jaką miałam okazję czytać, to na pewno nie zaliczyłabym jej również do najlepszych.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątkowo historia głównych bohaterów mnie wciągnęła – była interesująca, momentami zabawna, a z czasem także tragiczna. Niestety, im...
Layla to książka, która udowadnia, że nic nie jest takie, jakim się wydaje…
Historia zaczyna się na weselu, gdzie Leeds – basista w zespole – zauważa Laylę, siostrę panny młodej. Ich pierwsze spotkanie to mieszanka humoru i chemii, która od razu ich do siebie przyciąga. Z pozoru idealny związek zostaje jednak wystawiony na ciężką próbę po dramatycznym wydarzeniu, które zmienia wszystko. Leeds zabiera Laylę do pensjonatu, gdzie się poznali, licząc na powrót do normalności. Ale zamiast ukojenia, czeka ich coś zupełnie innego… coś, czego nie da się racjonalnie wytłumaczyć.
To, co wyróżnia Laylę, to nie tylko tajemnicza, niemal mroczna atmosfera, ale też nietypowa narracja – historia opowiadana jest z perspektywy mężczyzny, co było naprawdę odświeżające. Książka przeplata przeszłość z teraźniejszością, stopniowo odkrywając kolejne sekrety i nie pozwalając się oderwać aż do ostatniej strony.
Czy przewidziałam zwrot akcji? Częściowo. Ale Colleen Hoover tak sprytnie manipulowała fabułą, że momentami zaczynałam wątpić we własne teorie. Layla jest zupełnie inna niż jej poprzednie książki – mniej brutalna niż Verity, ale równie intrygująca.
Jeśli szukasz czegoś nietypowego, z nutą romansu i tajemnicy, koniecznie po nią sięgnij!
Layla to książka, która udowadnia, że nic nie jest takie, jakim się wydaje…
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria zaczyna się na weselu, gdzie Leeds – basista w zespole – zauważa Laylę, siostrę panny młodej. Ich pierwsze spotkanie to mieszanka humoru i chemii, która od razu ich do siebie przyciąga. Z pozoru idealny związek zostaje jednak wystawiony na ciężką próbę po dramatycznym wydarzeniu, które...
[ współpraca reklamowa ]
Zastanawiam się, co to mogę napisać, ponieważ wciąż trudno ułożyć mi myśli w spójną całość. To na pewno nie była Hoover jaką znałam i ta odsłona trochę mniej mi się podobała. Podczas czytania do końca czułam, że to właśnie pozycja tej autorki. Był to dobrze mi znany styl pisania, ale zabrakło mi tutaj emocji, które zwykły mi towarzyszyć, chociaż jakieś się pojawiły, te negatywne. Jednak myślę, że ściśle się to wiązało z postacią Leedsa, z którego perspektywy poznawaliśmy wydarzenia. To był bohater, do którego miałam mieszane uczucia, chociaż jeśli mam być szczera to wydarzenia w książce, akcja została tak skonstruowana, że to co odczuwamy do każdej postaci się zmienia. Jest tak naprawdę jedynie jedna osoba w stosunku, do której można być neutralnym. Wróćmy jednak do Leedsa Gabriela. Początkowo wydawał mi się on niezwykle przyjazną postacią, ale w raz z biegiem wydarzeń widzimy jakim egoistą się on stanie. Następuje jednak moment, w którym wszystko się zmienia, ten typowy dla Hoover element zaskoczenia, który diametralnie zmienia to jak postrzegamy całą historię. Nigdy bym nie pomyślała, że akcja może pójść w taką stronę, ja sama nie byłabym w stanie wyobrazić sobie czegoś takiego. Zabrakło mi tutaj takiego dreszczyku, o którym mówili inni. To nie jest historia bez wad, ale ja też nie do końca odnajduję się w romansach paranormalnych, lubię takie wątki, ale jednak tutaj coś mi nie grało. Nie zmienia to jednak faktu, że pod pewnymi względami ja uwielbiam tę historię, bo to w końcu Colleen Hoover, którą czyta się dobrze i która z łatwością wyrwała mnie z zastoju czytelniczego, który towarzyszył mi od dawna. To nie będzie historia, która nie przypadnie wszystkim do gustu, ale ja osobiście ją polecam.
[ współpraca reklamowa ]
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZastanawiam się, co to mogę napisać, ponieważ wciąż trudno ułożyć mi myśli w spójną całość. To na pewno nie była Hoover jaką znałam i ta odsłona trochę mniej mi się podobała. Podczas czytania do końca czułam, że to właśnie pozycja tej autorki. Był to dobrze mi znany styl pisania, ale zabrakło mi tutaj emocji, które zwykły mi towarzyszyć, chociaż...
"Layla"
Colleen Hoover
Jakby to było zakochać się drugi raz w tej samej osobie? Na nowo odkrywać jej cechy, urok i dostrzec to magiczne połączenie?
Co myślicie o zjawiska paranormalnych w książkach? Lubicie czy nie koniecznie?
Do tej pory sama raczej unikałam takich wątków, a po tą książkę sięgnęłam bez żadnych oporów czy przypuszczeń.
I co tu się wydarzyło 🤯🤯🤯
Ja wiem, że Hoover to lubi nas sponiewierać, ale żeby aż tak?! 😁
Leeds poznając Laylę z miejsca się zakochuje, a on nie pozostaje dłużna. Ich historia jednak dość szybko kończy się tragiczną napaścią stalkerki faceta.
Po ciężkich przeżyciach i urazach główy Layli Leeds stara się opiekować dziewczyną najlepiej jak potrafi. Ostatecznie zabiera ją nawet do miejsca gdzie się poznali.
Haczyk? Dom jest nawiedzony, o czym mężczyzna dowiaduje się z własnych nagrań.
Sam nie mogąc w to uwierzyć porozumiewa się z duchem - Willow, która może przejmować kontrolę nad ciałami ludzi żywych. A najlepiej odnajduje się w ciele... Layli. 🤯
Można powiedzieć w dużym skrócie, że między Leedsem a duchem wywiązuje się swego rodzaju romans przez co mężczyzna nie chce wyjeżdżać z wynajętego domu.
To co dzieje w drugiej połowie książki to istna jazda bez trzymanki. Nie było mowy żebym odłożyła tę książkę chociaż na chwilę. Musiałam tu i teraz wiedzieć co jest grane i czy to wszystko skończy się szczęśliwie.
Książka zdecydowanie na jeden dzień, bo gwarantuje Was, że jak już chwyci to nie puści do ostatniej kropki w epilogu.
Jak zawsze Hoover mnie sponiewierała, ale tym razem mam też mózg na ścianie... 🤯🤩
"Layla"
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toColleen Hoover
Jakby to było zakochać się drugi raz w tej samej osobie? Na nowo odkrywać jej cechy, urok i dostrzec to magiczne połączenie?
Co myślicie o zjawiska paranormalnych w książkach? Lubicie czy nie koniecznie?
Do tej pory sama raczej unikałam takich wątków, a po tą książkę sięgnęłam bez żadnych oporów czy przypuszczeń.
I co tu się wydarzyło 🤯🤯🤯
Ja...
Zdecydowanie najlepsza książka jaką przeczytałam od bardzo dawna! Colleen Hoover jak zawsze mnie nie zawiodła ! Super emocje !
Zdecydowanie najlepsza książka jaką przeczytałam od bardzo dawna! Colleen Hoover jak zawsze mnie nie zawiodła ! Super emocje !
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówny bohater niewidzący sensu życia Leeds spotyka Laylę i odnalazł przy niej radość. Niestety ex dziewczyna przerywa sielankę i zaczynają się dziać dziwne rzeczy …
Jedno wielkie rozczarowanie. Gdy Colleen Hoover wykracza poza romans i próbuje sił w innych gatunkach wychodzi to mizernie. Banalna, przewidywalna, naciągana akcja. Bohaterowie słabo wykreowani. Olbrzymi chaos – Leeds któremu wszystko uchodzi na sucho – wwiezienie, wykorzystywanie ciała swojej dziewczyny, morderstwo oraz zdrada. I to wszystko jest usprawiedliwienie, które autora na siłę próbuje czytelnikowi wcisnąć do gardła.
Jednym słowem nie polecam.
Główny bohater niewidzący sensu życia Leeds spotyka Laylę i odnalazł przy niej radość. Niestety ex dziewczyna przerywa sielankę i zaczynają się dziać dziwne rzeczy …
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedno wielkie rozczarowanie. Gdy Colleen Hoover wykracza poza romans i próbuje sił w innych gatunkach wychodzi to mizernie. Banalna, przewidywalna, naciągana akcja. Bohaterowie słabo wykreowani. Olbrzymi chaos...
Rozczarowanie. Z książkami Hoover jest różnie, jedne chwytają mnie za serce, są dojrzalsze, a inne czytam przewracając oczami. Tak właśnie było z „Laylą”. Już pomijając wątek paranormalny, który mnie mocno śmieszył, to ogólnie kiepska pozycja, Zakończenie troszkę ją ratuje, ale to wciąż słaba książka, o której chcę zapomnieć jak najszybciej 🥲
Rozczarowanie. Z książkami Hoover jest różnie, jedne chwytają mnie za serce, są dojrzalsze, a inne czytam przewracając oczami. Tak właśnie było z „Laylą”. Już pomijając wątek paranormalny, który mnie mocno śmieszył, to ogólnie kiepska pozycja, Zakończenie troszkę ją ratuje, ale to wciąż słaba książka, o której chcę zapomnieć jak najszybciej 🥲
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria jest dość osobliwa i nie każdemu przypadnie do gustu. Pomijając wątpliwe moralnie decyzje bohatera , ciekawa ale powiedziałabym,że troszkę przewidywalna :)
Historia jest dość osobliwa i nie każdemu przypadnie do gustu. Pomijając wątpliwe moralnie decyzje bohatera , ciekawa ale powiedziałabym,że troszkę przewidywalna :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzedziwny taniec, nieudany koncert i wspólnie spędzona noc na zawsze zostaną w pamięci Leedsa. Początkowa sielanka nie trwa jednak długo. Zemsta byłej dziewczyny przeradza się w sceny rodem z mrożącego krew w żyłach thrillera. Layla po postrzale w głowę wiele tygodni dochodzi do siebie, ale od jakiegoś czasu nie jest sobą. O ile rana fizyczna się goi, o tyle uraz psychiczny zostanie z nią na zawsze. Leeds chcę coś zmienić w swoim życiu i zabiera Laylę do miejsca, które ich połączyło. O ile już wcześniej w zachowaniu kobiety można było dostrzec pewne zmiany, o tyle na miejscu w pensjonacie nie umie pohamować silnych emocji. A to nie jedyna niespodzianka, jaka czeka na zakochanych w tym miejscu…
Kolejne spotkanie z Colleen Hoover mogę zaliczyć do udanych. Początkowo nie byłam pewna czy spodoba mi się połączenie romansu z wątkiem zdarzeń paranormalnych. Na szczęście bliżej tej pozycji do thrillera, niż do klasycznych książek Stephana Kinga. Wydarzenia nabierają tempa w chwili napadu Sabel na Leedsa i Laylę. Agresorka ginie, a para trafia do szpitala. Po postrzale w głowę Layla przeżywa emocjonalną rewolucję, w której nie do końca może się odnaleźć. Punktem zwrotnym tej historii jest wyjazd do pensjonatu, gdzie para się poznała. Na miejscu na gości czeka duch, który przedstawia się jako Willow, który często bez wiedzy Layli korzysta z jej ciała. Wątek przewodni elektryzuje i skłania do zastanowienia się nad tym, co dzieje się z ludzką duszą po śmierci.
Potajemne rozmowy Willow z Leedsem są motorem napędowym fabuły i stanowią punkt zwrotny w historii. Najciekawsza okazała się tajemnica, jaką skrywa duch. Główny bohater bardzo konsekwentnie próbuje odkryć prawdziwą tożsamość Willow. Do połowy książka jest niepozorna, w drugiej połowie Collen Hoover pozwoliła sobie na więcej luzu i szaleństwa. Całość była ekscytująca i miała w sobie coś elektryzującego. Na uwagę zasługuje psychologia postaci i kontrast w kreacji osobowości bohaterów. Layla jest i wyzwolona i niepokorna, wie, czego chce. Leeds boi się zmian i zawsze działa zachowawczo. W tym przypadku przeciwieńtwa zdecydowanie zaczęły się przyciągać. Rozwinięcie zagadki Willow wbiło mnie w fotel i wprowadziło w historii niezły zamęt. Finał okazał się prawdziwnym show, od którego trudno oderwać wzrok.
Collen Hoover świetnie sprawdziła się w nowym gatunku. Książka dała mi porządnego energetycznego kopa. Layla spodoba się zarówno fankom wyrafinowanych romansów, jak i miłośnikom thrillerów psychologicznych. Polecam
Przedziwny taniec, nieudany koncert i wspólnie spędzona noc na zawsze zostaną w pamięci Leedsa. Początkowa sielanka nie trwa jednak długo. Zemsta byłej dziewczyny przeradza się w sceny rodem z mrożącego krew w żyłach thrillera. Layla po postrzale w głowę wiele tygodni dochodzi do siebie, ale od jakiegoś czasu nie jest sobą. O ile rana fizyczna się goi, o tyle uraz...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgając po książkę w ogóle nie spodziewałam się tego co zastanę już podczas czytania. Opis też nic nie wskazywał. Niestety, tak wpleciony wątek jakoś do mnie nie trafił. Może dlatego, że jestem fanką bardziej przyziemnych rzeczy. A główny bohater to tak egoistyczny red flag, że miałam ochotę nie raz rzucić książką i w ogóle do niej nie wrócić. Na plus jest nawet dość przyjemne pióro autorki i swoboda w pisaniu.
Sięgając po książkę w ogóle nie spodziewałam się tego co zastanę już podczas czytania. Opis też nic nie wskazywał. Niestety, tak wpleciony wątek jakoś do mnie nie trafił. Może dlatego, że jestem fanką bardziej przyziemnych rzeczy. A główny bohater to tak egoistyczny red flag, że miałam ochotę nie raz rzucić książką i w ogóle do niej nie wrócić. Na plus jest nawet dość...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to