Ta historia miała potencjał, jednak główny problem trochę mnie zawiódł. Bohaterka przestała się odzywać i tak powstał konflikt. A możliwości były duże, bo Eryk jest jednym z najbardziej szczerych bohaterów. Bezpośrednio mówi o tym co czuje, wyznaje prawdę o sobie i dba o partnerkę. Mam wrażenie, że mogła powstać z tego lepsza historia.
Ta historia miała potencjał, jednak główny problem trochę mnie zawiódł. Bohaterka przestała się odzywać i tak powstał konflikt. A możliwości były duże, bo Eryk jest jednym z najbardziej szczerych bohaterów. Bezpośrednio mówi o tym co czuje, wyznaje prawdę o sobie i dba o partnerkę. Mam wrażenie, że mogła powstać z tego lepsza historia.
Gdyby spytać ludzi jaki jest , wyglądający jak Wiking i pochodzący z Danii, Eryk Nowak, to na pewno nie powiedzieli by, że jest „miły” czy „życzliwy”. A co mówią? „Że to jeden z bardziej wziętych inżynierów w Nowym Jorku. Że jest równie utalentowany, co gburowaty. Rzeczowy, oziębły, wyniosły.” W stosunku do Niej „zawsze był jednak inny. Do czasu.”
Sadie wierzyła w przesądy oraz zabobony i od lat miała swoje rytuały, których się zawzięcie trzymała. Nie wiedziała skąd jej się to wzięło ale podejrzewała, że wyniosła to z domu, od matki Włoszki, która była bardzo przywiązana do rodzinnej tradycji.
I od tych przesądów i rogalika zaczęła się ta historia…
Kolejna bardzo przyjemna nowelka spod pióra Ali. Jedyne co mi przeszkadzało, to skoki w czasie co rozdział. Osobiście nie przepadam za takim zabiegiem i zawsze najpierw czytam co było wcześniej aby później zapoznać się z wydarzeniami z teraźniejszości. Jednakże Wiking Eryk wszystko mi zrekompensował i to z nawiązką 😍 też bym chciała takiego gburka dla siebie 🥰.
Gdyby spytać ludzi jaki jest , wyglądający jak Wiking i pochodzący z Danii, Eryk Nowak, to na pewno nie powiedzieli by, że jest „miły” czy „życzliwy”. A co mówią? „Że to jeden z bardziej wziętych inżynierów w Nowym Jorku. Że jest równie utalentowany, co gburowaty. Rzeczowy, oziębły, wyniosły.” W stosunku do Niej „zawsze był jednak inny. Do czasu.”
Sadie wierzyła w przesądy...
Znacznie gorsza od "Pod jednym dachem", bo tu w ogóle nie czuć żadnej więzi między bohaterami. Nie ma chemii, nie ma iskierek, nic. Najlepszą częścią rozmów między bohaterami były dyskusje na temat europejskich rozgrywek piłki nożnej. W sumie to tak ją przeczytałam i mało już pamiętam. A konflikt między Erykiem a Sadie? Bez komentarza...
Znacznie gorsza od "Pod jednym dachem", bo tu w ogóle nie czuć żadnej więzi między bohaterami. Nie ma chemii, nie ma iskierek, nic. Najlepszą częścią rozmów między bohaterami były dyskusje na temat europejskich rozgrywek piłki nożnej. W sumie to tak ją przeczytałam i mało już pamiętam. A konflikt między Erykiem a Sadie? Bez komentarza...
Moja opinia o tej książce, nad którą pracowałam przez dobre pół godziny odeszła w zapomnienie po wciśnięciu nie tego przycisku, który powinien zostać wtedy wciśnięty, więc teraz zadowolę się jej skróconą wersją. Ali hazelwood nieprzerwanie kreuje w swoich książkach męskich bohaterów, którzy wpisują się w 100% w moje gusta: cichych, spokojnych, opanowamych, wysokich, o niebanalnej aparycji i skrytych uczuciach, które żywią do kobiety, nie mającej o tym bladego pojęcia, a która później obsadza ich w roli największego antagonisty jaki chodził po tym świecie. I chociaż autorka próbuje wyjść na przeciw oczekiwaniom czytelniczek i maluje bohatera na blondyna a nie bruneta, co do których ma ewidentną słabość, jestem w sensie jej to wybaczyć. Książki Ali hazelwood są na szczycie moich ulubionych, a to wszystko dzięki jej stylowi, który jest niepowtarzalny, mądry, pełen dowcipu i inteligencji, której poszukuje. I chociaż to tylko która nowelka, to z całą serdecznością Wam polecam (w tym momencie szukam właściwego klawisza, żeby znowu nic nie usunac).
Moja opinia o tej książce, nad którą pracowałam przez dobre pół godziny odeszła w zapomnienie po wciśnięciu nie tego przycisku, który powinien zostać wtedy wciśnięty, więc teraz zadowolę się jej skróconą wersją. Ali hazelwood nieprzerwanie kreuje w swoich książkach męskich bohaterów, którzy wpisują się w 100% w moje gusta: cichych, spokojnych, opanowamych, wysokich, o...
Nie wiedziałam czego się spodziewać, bo opinie były raczej słabe. Osobiście historia mi się podobała i podejrzewam, ze problem polega na tym, ze jest to chyba najkrótsza ze wszystkich tworów Ali, wiec ciężko było się w niej zagłębić czy szczerze polubić bohaterów. Szybciutko się czyta, ale przyjemnie ;)
Nie wiedziałam czego się spodziewać, bo opinie były raczej słabe. Osobiście historia mi się podobała i podejrzewam, ze problem polega na tym, ze jest to chyba najkrótsza ze wszystkich tworów Ali, wiec ciężko było się w niej zagłębić czy szczerze polubić bohaterów. Szybciutko się czyta, ale przyjemnie ;)
Ali Hazelwood swego czasu wydała trzy nowelki, w których opisała historię trzech przyjaciółek, każde opowiadanie dotyczy innej dziewczyny. Mara, Hannah i Saidie to nie tylko najlepsze przyjaciółki, ale i naukowczynie, prowadzące badania w różnych dziedzinach, a życie rzuca je w różne części kraju.
🩷 "Pod jednym dachem" to opowieść o Marze, inzynierce środowiska, która przeprowadza się do odziedziczonego w spadku domu. Przeżywa szok, gdy okazuje się, że druga połowa jej nowego lokum należy do wrednego i gburowatego prawnika Liama.
💚 "Skazani na siebie" dotyczy Saidie, pracującej jako inżynier budownictwa. Dziewczyna wdała się w romans z kolegą po fachu - Erykiem, który niestety zakończył się źle, a jej złamane serce uparcie nie chce się odbudować. Pewnego wieczoru, wracając do domu wsiada do windy, która się zatrzymuje. Nie byłby w tym nic strasznego, gdyby nie fakt, że Saidie utknęła w niej z Erykiem. A mężczyzna uparcie dąży do rozmowy...
💙 "Poniżej zera" to z kolei historia Hannah. Kobieta pracuje dla NASA, a praca nad jej najnowszym projektem powoduje, że wyjeżdża, by prowadzić swoje badania na Antarktydzie. Niestety w trakcie badań ulega wypadkowi i czeka na ratunek że skręconą kostką w lodowej szczelinie. Misję ratunkowa przeprowadza Ian - czarny charakter, który zawetował jej projekt i uparcie odmawiał przekazania nań grantu...
Wszystkie opowiadania były świetne. Bardzo dobrze mi się je czytało, historie kobiet były wciągające, zabawne, pozytywne. Styl Ali Hazelwood jest lekki, pełen humoru, a czytając jej książki ma się wrażenie, że otulają czytelnika niczym ciepły kocyk. Opowiadania są świetne, ale jedno z nich muszę wyróżnić ciut bardziej. Moje serce skradło "Skazani na siebie". Chemia między bohaterami, emocje i Eryk tworzą mieszankę wybuchową.
Po przeczytaniu The STEMinist Novellas utwierdziłam się w przekonaniu, że wszystko co napisze Ali Hazelwood mogę czytać w ciemno. ❤️
Ali Hazelwood swego czasu wydała trzy nowelki, w których opisała historię trzech przyjaciółek, każde opowiadanie dotyczy innej dziewczyny. Mara, Hannah i Saidie to nie tylko najlepsze przyjaciółki, ale i naukowczynie, prowadzące badania w różnych dziedzinach, a życie rzuca je w różne części kraju.
🩷 "Pod jednym dachem" to opowieść o Marze, inzynierce środowiska, która...
Jak do tej pory to była według mnie najsłabsza historia od Ali. I bardzo mi przykro z tego powodu. Nie polubiłam Sadie. Relacja z Erikiem była słaba. Ciężko napisać więcej nie spojlerując, ale to opowiadanie było dla mnie po prostu rozczarowujące.
Jak do tej pory to była według mnie najsłabsza historia od Ali. I bardzo mi przykro z tego powodu. Nie polubiłam Sadie. Relacja z Erikiem była słaba. Ciężko napisać więcej nie spojlerując, ale to opowiadanie było dla mnie po prostu rozczarowujące.
Musicie wiedzieć że ja od kilku miesięcy rzadko sięgam po książki w formie ebooka , mam tyle książek papierowych na stosie wstydu że ta forma zupełnie odeszła na drugi plan, a w zasadzie w ogóle tego nie robię z jednym wyjątkiem: nowelkami od @alihazellwood ❤️ "skazani na siebie" to już druga historia wydana w tej formie przez You&YA i mam nadzieję że wydawca skusi się na wydanie wszystkich 3 opowieść w formie papieru 😍
Jednak od początku. Sadie , Mara i Hannah to najlepsze przyjaciółki. W "pod jednym dachem" poznaliśmy historię Mary teraz przyszła pora na Sadie. Wiecie co jest najlepsze w piórze autorki ? To że myślicie że nie to jej się nie uda po raz kolejny, nie da rady kolejny raz stworzyć uroczej historii z nerdami i błyskotliwymi facetami, że w tak krótkiej formie nie da opowiedzieć historii która będzie stworzona od a do z , która wywoła na tych kilkudziesięciu stronach wszystkie emocje które wywołałby powieść pełnowymiarowa. I niestety ale gdybym się z kimś założyła to bym przegrała. Ja wiem że piszę to za każdym razem ale to była chyba najlepsza książka spod pióra autorki 😍 to co wbiło mnie w fotel w trakcie lektury to chemia między bohaterami jejku jak tutaj było seksownie, ah ten Eryk ❤️. Znajdziemy tu namiętność , nienawiść, pretensje, wyrzuty sumienia, żal te wszystkie emocje które tkwiły w bohaterach i buzowały w nich i w tej małej przestrzeni jaka była winda w której utknęli❤️
Czekam na tom trzeci czyli "poniżej zera" i oczywiście na wszystkie książki autorki które zostaną u nas wydane. A na razie mogę jedynie powiedzieć że Ali Hazelwood powoli staje się jedną autorek które biorę w ciemno i która będzie miała specjalne miejsce nie tylko na moim regale ale i w moim sercu.
Musicie wiedzieć że ja od kilku miesięcy rzadko sięgam po książki w formie ebooka , mam tyle książek papierowych na stosie wstydu że ta forma zupełnie odeszła na drugi plan, a w zasadzie w ogóle tego nie robię z jednym wyjątkiem: nowelkami od @alihazellwood ❤️ "skazani na siebie" to już druga historia wydana w tej formie przez You&YA i mam nadzieję że wydawca skusi się na...
Bardzo lubię takie krótkie historie, bez wielkich dramatów, nieskończonej ilości bohaterów i zdarzeń. O takiej właśnie historii opowiada nowela "Skazani na siebie" autorstwa Ali Hazelwood od @youandyabooks
Dwoje głównych bohaterów Sadie i Eryk, niespodziewanie zostają uwięzieni w zaciętej windzie. Sytuacja, w jakiej się znaleźli jest dla nich okazją, aby wyjaśnić sobie niedomówienia powstałe między nimi kilka tygodni wcześniej.
Wydarzenia sprzed miesiąca są zgrabnie wplecione między rozdziały dotyczące ich aktualnego spotkania w windzie.
Czy spotkanie to okaże się oczyszczające? Czy zakończy się happy endem?
To bardzo przyjemna lektura, warto więc po nią sięgnąć, aby się dowiedzieć :)
Bardzo lubię takie krótkie historie, bez wielkich dramatów, nieskończonej ilości bohaterów i zdarzeń. O takiej właśnie historii opowiada nowela "Skazani na siebie" autorstwa Ali Hazelwood od @youandyabooks
Dwoje głównych bohaterów Sadie i Eryk, niespodziewanie zostają uwięzieni w zaciętej windzie. Sytuacja, w jakiej się znaleźli jest dla nich okazją, aby wyjaśnić sobie...
Niewiem jak wy ale ja jak widzę Ali Hazelwood to już jestem kupiona.
Ja wiem ze wiele osób zarzuca jej schematyczności, że zmienia się tylko sceneria a charakter osób pozostaje ten sam.
Ale wiecie co?
Mnie to absolutnie nie przeszkadza, jej Novele są zabawne, pikantne i lekko się czyta.
Skazani na siebie to historia Saide przyjaciółki Mary z poprzedniej książki, która jako inżynier pracyje w firmie zajmującej się holistycznym budownictwem ekologicznym. W swoim budynku poznaje Eryka którego wygląd Thora zwraca jej uwagę. Mamy perspektywę wydarzeń obecnych i retrospekcje z przed kilku tygodni.
Saide jest wściekła na Eryka i unika jakiego kolwiek kontaktu , wszystko jednak krzyżuje jej fakt że tym razem nie jest wstanie uciec gdyż oboje utykaja w jednej windzie. Co z tego wyjdzie przekonajcie się sami.
Ja czekam już na kolejną novelke i mam nadzieję że doczekamy się też ich papierowego wydania. Obecnie jest dostępna na @czytamzlegimi poza abonamentem
Niewiem jak wy ale ja jak widzę Ali Hazelwood to już jestem kupiona.
Ja wiem ze wiele osób zarzuca jej schematyczności, że zmienia się tylko sceneria a charakter osób pozostaje ten sam.
Ale wiecie co?
Mnie to absolutnie nie przeszkadza, jej Novele są zabawne, pikantne i lekko się czyta.
Skazani na siebie to historia Saide przyjaciółki Mary z poprzedniej książki, która...
"Skazani na siebie" to druga z trzech nowelek autorstwa Ali Hazelwood, która wchodzi w skład cyklu The STEMinist Novellas Series.
Tym razem zagłębiamy się w historię miłosną drugiej z trzech przyjaciółek czyli Sadie.
Kobieta jest jednym z inżynierów budownictwa, którzy w swoich projektach stawiają na ekologię. Sadie pracuje w małej firmie, która mieści się na osiemnastym piętrze nowojorskiego wieżowca. Gdy pewnego dnia wsiada do winy, a ta zatrzymuje się na trzynastym piętrze, Sadie ma nadzieję, że nie wsiądzie do niej Eryk Nowak.
Niestety, ku jej niezadowoleniu, do windy wsiada właśnie on — mężczyzna, który w zawrotnym tempie złamał jej serce. I pewnie Sadie jakoś przeżyłaby tę krótką jazdę u jego boku w tej metalowej skrzynce, gdyby w budynku nagle nie wysiadło zasilanie. Czy parze uda się wyjaśnić wszystkie niesnaski, które pojawiły się w ich relacji? Tego dowiecie się sięgając po "Skazanych na siebie".
Historia Sadie i Eryka podobała mi się o wiele bardziej niż ta, która została opisana w pierwszej części. Akcja dziejąca się w windzie została sprytnie wpleciona pomiędzy retrospekcje wydarzeń, które miały miejsce w dniu, gdy Sadie i Eryk się poznali. Pozwala to czytelnikowi dogłębnie zapoznać się z ich relacją i lepiej zrozumieć, dlaczego kobieta nie chce mieć z Erykiem nic wspólnego (oczywiście do czasu, aż pozna całą prawdę).
Muszę przyznać, że jestem totalnie zauroczona tą częścią, która była naprawdę słodka i przeurocza. Chociaż wydawałoby się, że drogi Sadie i Eryka powinny były spleść się na stopie zawodowej, ponieważ oboje pracują w firmach o tożsamym profilu działalności i w dodatku mieszczących się w jednym budynku, oni poznają się na zupełnie naturalnym gruncie. W pobliskiej kafeterii, w której sprzedają niezbyt dobre croissanty. Ta część zdecydowanie mnie urzekła i sprawiła, że zapomniałam o wszystkim, co nie przypadło mi do gustu w pierwszej odsłonie tej serii. Dlatego mam nadzieję, że trzecia część, które zostanie niebawem przetłumaczona na język polski, również nie zawiedzie moich oczekiwań.
"Skazani na siebie" to druga z trzech nowelek autorstwa Ali Hazelwood, która wchodzi w skład cyklu The STEMinist Novellas Series.
Tym razem zagłębiamy się w historię miłosną drugiej z trzech przyjaciółek czyli Sadie.
Kobieta jest jednym z inżynierów budownictwa, którzy w swoich projektach stawiają na ekologię. Sadie pracuje w małej firmie, która mieści się na osiemnastym...
„- Jesteś cała?
- Tak. Znaczy, staczam się w otchłań wstydu i zażenowania, ale poza tym…
Nie uśmiecha się, choć w źrenicach widzę ulotne wesołe iskierki i przez ułamek sekundy coś przechodzi mi przez myśl.
Rozbawiłam człowieka lodu. Udało mi się go rozśmieszyć”.
TO BYŁO TAKIE CUTE! ♥
Jestem totalnie i obłędnie zakochana w twórczości Ali Hazelwood. A te dodatki to jak czysta rozkosz dla mojej duszy. „Skazani na siebie” to druga z trzech nowelek.
Tym razem główna bohaterka jest nieźle roztrzepana i lekko uparta. Gdy schowa się za swoim obronnym murem ciężko do niej dotrzeć. Sadie ma też wspaniałe poczucie humoru. To dobry kontrast patrząc na skrytego człowieka lodu, którym jest Eryk.
Ogień. Spodobała mi się fabuła tej nowelki. Każdy humorystyczny akcent był tu na wagę złota. Doceniam momenty, w których Eryk pokazywał swoją emocjonalną stronę!
Chcę więcej! Serce ponownie zabiło mi mocnej! Czułam się pochłonięta każdym jednym zdaniem. Czysta poezja czytelnicza! ♥
(ZAKUP PRYWATNY)
„- Jesteś cała?
- Tak. Znaczy, staczam się w otchłań wstydu i zażenowania, ale poza tym…
Nie uśmiecha się, choć w źrenicach widzę ulotne wesołe iskierki i przez ułamek sekundy coś przechodzi mi przez myśl.
Rozbawiłam człowieka lodu. Udało mi się go rozśmieszyć”.
TO BYŁO TAKIE CUTE! ♥
Jestem totalnie i obłędnie zakochana w twórczości Ali Hazelwood. A te dodatki to jak...
Cudna i słodka nowelka. Nie spodziewałam się niczego więcej ponieważ wiedziałam , że to krótka forma. Nie mniej jednak chciałoby się więcej, gdyż bardzo lubię tą autorkę. Petardzioszka.
Cudna i słodka nowelka. Nie spodziewałam się niczego więcej ponieważ wiedziałam , że to krótka forma. Nie mniej jednak chciałoby się więcej, gdyż bardzo lubię tą autorkę. Petardzioszka.
Bohaterki serii STEMinist Novellas Ali Hazelwood spotkały się i zaprzyjaźniły podczas studiów doktoranckich na Caltech (Calfornia Institute of Technology). Po ich ukończeniu Sadie Grantham podejmuje pracę w niewielkiej nowojorskiej firmie GreenFrame, gdzie zajmuje się projektowaniem ekologicznie przyjaznych osiedli. W tym samym manhattańskim wieżowcu co GreenFrame ma swą siedzibę inna spółka budowlana, znacznie większa i bogatsza, ProBld, z którą związany jest niejaki Erik Nowak. Poznają się z Sadie przy śniadaniu. Na drobnej dziewczynie, w której płynie włoska krew, olbrzym o posturze wikinga, przybyły do Ameryki z Danii, wywiera potężne wrażenie. Zanim dochodzi do wspólnej upojnej nocy, miło sobie przy kolacji gawędzą. Jak to inżynier z inżynierem. Po paru dniach Sadie przeżywa szok…
Przeżycia Sadie bardziej mi się podobały niż to, co się przydarzyło jej przyjaciółce w pierwszym tomie serii. Konsekwencje jednonocnej erotycznej przygody nie poddają się jednoznacznej interpretacji ani w bezpośrednich na nią reakcjach uczestników, ani w szerszym, można rzec uniwersalnym wymiarze. Nie wchodząc w szczegóły, Erik sądzi, że nadużył seksualne oczekiwania partnerki, Sadie z bólem podejmuje decyzję o zerwaniu z Erikiem, obwiniając go o oszustwo. Wykorzystanie w walce między korporacjami - choćby poprzez podbieranie sobie klientów - rozwiązań proponowanych w prywatnych rozmowach lecz publicznie dostępnych w publikacjach naukowych, stanowi samo w sobie interesujący problem.
Oczywiście dla protagonistów najważniejszą kwestią są szanse na kontynuowanie romansu. Czy zdalne analizy i porady przyjaciółek Sadie - jednej z Waszyngtonu, drugiej z placówki NASA na północy Norwegii - na coś się przydadzą?
Akcja opowiadania trwa zaledwie trzy tygodnie. Zamknięta z Erikiem w unieruchomionej windzie wspomina Sadie przebieg tych dwudziestu jeden dni. Humorystyczny charakter jej pierwszoosobowej narracji, bardziej niż z przytaczania dowcipnych rozmów, wynika ze struktury i języka jej wewnętrznych monologów. Choć zawsze i wszędzie preferuję dialogi, przyznaję, źe taka zabawna introspekcja, w dużej dawce otwierająca fabułę, stanowi doskonałą zachętę do lektury. Mimo że nie bardzo wierzę, aby wielu z nas porządkowało sobie własne emocje tak wymyślnymi stylistycznymi środkami
Bohaterki serii STEMinist Novellas Ali Hazelwood spotkały się i zaprzyjaźniły podczas studiów doktoranckich na Caltech (Calfornia Institute of Technology). Po ich ukończeniu Sadie Grantham podejmuje pracę w niewielkiej nowojorskiej firmie GreenFrame, gdzie zajmuje się projektowaniem ekologicznie przyjaznych osiedli. W tym samym manhattańskim wieżowcu co GreenFrame ma swą...
I kolejna nowelka od Ali Hazelwood, równie fajna, co inne jej teksty! Znacie?🥰
Tym razem poznajemy kolejną z przyjaciółek- Sadie, która pewnego dnia utknęła w windzie z facetem, który złamał jej serce. 😔
Erik to przystojny, skandynawski wiking, a także inżynier, jak zresztą ona, który tak naprawdę nie wie, czym to serce jej złamał. 🤷🏼♂️
Czy w końcu dojdzie do konfrontacji i powiedzą sobie wszystko, co powinni? 😉
Zanim do tego dojdzie, dowiemy się, jak wyglądała ich krótka znajomość, rozpoczęta dzięki głupim przesądom, w które kobieta nieco zbyt mocno wierzy, oraz od niezbyt dobrego croissanta.😁
Historia przyjemna, zabawna, naprawdę mogłaby zostać rozwinięta do pełnoprawnej powieści, ale takie krótkie formy też są ok! Sprawdzą się w sam raz, jeśli ktoś chce zacząć czytać po angielsku, do czego gorąco zachęcam! 🥰
I kolejna nowelka od Ali Hazelwood, równie fajna, co inne jej teksty! Znacie?🥰
Tym razem poznajemy kolejną z przyjaciółek- Sadie, która pewnego dnia utknęła w windzie z facetem, który złamał jej serce. 😔
Erik to przystojny, skandynawski wiking, a także inżynier, jak zresztą ona, który tak naprawdę nie wie, czym to serce jej złamał. 🤷🏼♂️
Czy w końcu dojdzie do konfrontacji...
Ali Hazelwood postanowiła zaserwować nam bardzo ciekawy zabieg literacki, gdzie wydarzenia sprzed miesiąca powoli prą do przodu naprzemiennie z rozdziałami aktualnymi… z windy. Gdzie utknęli nauki bohaterowie. Tak więc mamy podwójny wgląd w sprawę — jak się poznali i jak rozwijała się ich relacja, oraz to, w jakim miejscu znajdują się teraz. Pomimo tego, że jest to lekki i przyjemny romans, autorka bardzo zaskoczyła mnie nieco ambitniejszym pomysłem i chociaż podchodziłam do tej części trylogii STEMinist jak do jeża, jestem bardzo zadowolona z lektury. Bohaterką jest projektantką przestrzeni i pracuje w małej, prywatnej firmie. Poznaje Erica, teoretycznie gościa z konkurencji, ale jednocześnie niesamowicie przyciągającego do siebie inżyniera. Podczas czytania nowelki mamy szanse ujrzeć jak zaczęła i rozwijała się ich relacja, oczywiście także z happy endem.
Ali Hazelwood postanowiła zaserwować nam bardzo ciekawy zabieg literacki, gdzie wydarzenia sprzed miesiąca powoli prą do przodu naprzemiennie z rozdziałami aktualnymi… z windy. Gdzie utknęli nauki bohaterowie. Tak więc mamy podwójny wgląd w sprawę — jak się poznali i jak rozwijała się ich relacja, oraz to, w jakim miejscu znajdują się teraz. Pomimo tego, że jest to lekki i...
Wszystkie trzy nowele napisane przez Ali Hazelwood potrafiły we mnie wywołać przeróżne reakcje od szerokiego uśmiechu do nawet wzruszenia. Stuck with You jest dla mnie numerem 1 z tego cyklu. Mimo, ze mamy tu morwy które przewijały się w innych powieściach niejednokrotnie to autorka potrafi zyskać moja pełna uwagę i zaangażowanie przebieg akcji.
Wszystkie trzy nowele napisane przez Ali Hazelwood potrafiły we mnie wywołać przeróżne reakcje od szerokiego uśmiechu do nawet wzruszenia. Stuck with You jest dla mnie numerem 1 z tego cyklu. Mimo, ze mamy tu morwy które przewijały się w innych powieściach niejednokrotnie to autorka potrafi zyskać moja pełna uwagę i zaangażowanie przebieg akcji.
Ta historia miała potencjał, jednak główny problem trochę mnie zawiódł. Bohaterka przestała się odzywać i tak powstał konflikt. A możliwości były duże, bo Eryk jest jednym z najbardziej szczerych bohaterów. Bezpośrednio mówi o tym co czuje, wyznaje prawdę o sobie i dba o partnerkę. Mam wrażenie, że mogła powstać z tego lepsza historia.
Ta historia miała potencjał, jednak główny problem trochę mnie zawiódł. Bohaterka przestała się odzywać i tak powstał konflikt. A możliwości były duże, bo Eryk jest jednym z najbardziej szczerych bohaterów. Bezpośrednio mówi o tym co czuje, wyznaje prawdę o sobie i dba o partnerkę. Mam wrażenie, że mogła powstać z tego lepsza historia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCałkiem fajna
Całkiem fajna
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdyby spytać ludzi jaki jest , wyglądający jak Wiking i pochodzący z Danii, Eryk Nowak, to na pewno nie powiedzieli by, że jest „miły” czy „życzliwy”. A co mówią? „Że to jeden z bardziej wziętych inżynierów w Nowym Jorku. Że jest równie utalentowany, co gburowaty. Rzeczowy, oziębły, wyniosły.” W stosunku do Niej „zawsze był jednak inny. Do czasu.”
Sadie wierzyła w przesądy oraz zabobony i od lat miała swoje rytuały, których się zawzięcie trzymała. Nie wiedziała skąd jej się to wzięło ale podejrzewała, że wyniosła to z domu, od matki Włoszki, która była bardzo przywiązana do rodzinnej tradycji.
I od tych przesądów i rogalika zaczęła się ta historia…
Kolejna bardzo przyjemna nowelka spod pióra Ali. Jedyne co mi przeszkadzało, to skoki w czasie co rozdział. Osobiście nie przepadam za takim zabiegiem i zawsze najpierw czytam co było wcześniej aby później zapoznać się z wydarzeniami z teraźniejszości. Jednakże Wiking Eryk wszystko mi zrekompensował i to z nawiązką 😍 też bym chciała takiego gburka dla siebie 🥰.
Gdyby spytać ludzi jaki jest , wyglądający jak Wiking i pochodzący z Danii, Eryk Nowak, to na pewno nie powiedzieli by, że jest „miły” czy „życzliwy”. A co mówią? „Że to jeden z bardziej wziętych inżynierów w Nowym Jorku. Że jest równie utalentowany, co gburowaty. Rzeczowy, oziębły, wyniosły.” W stosunku do Niej „zawsze był jednak inny. Do czasu.”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSadie wierzyła w przesądy...
Znacznie gorsza od "Pod jednym dachem", bo tu w ogóle nie czuć żadnej więzi między bohaterami. Nie ma chemii, nie ma iskierek, nic. Najlepszą częścią rozmów między bohaterami były dyskusje na temat europejskich rozgrywek piłki nożnej. W sumie to tak ją przeczytałam i mało już pamiętam. A konflikt między Erykiem a Sadie? Bez komentarza...
Znacznie gorsza od "Pod jednym dachem", bo tu w ogóle nie czuć żadnej więzi między bohaterami. Nie ma chemii, nie ma iskierek, nic. Najlepszą częścią rozmów między bohaterami były dyskusje na temat europejskich rozgrywek piłki nożnej. W sumie to tak ją przeczytałam i mało już pamiętam. A konflikt między Erykiem a Sadie? Bez komentarza...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoja opinia o tej książce, nad którą pracowałam przez dobre pół godziny odeszła w zapomnienie po wciśnięciu nie tego przycisku, który powinien zostać wtedy wciśnięty, więc teraz zadowolę się jej skróconą wersją. Ali hazelwood nieprzerwanie kreuje w swoich książkach męskich bohaterów, którzy wpisują się w 100% w moje gusta: cichych, spokojnych, opanowamych, wysokich, o niebanalnej aparycji i skrytych uczuciach, które żywią do kobiety, nie mającej o tym bladego pojęcia, a która później obsadza ich w roli największego antagonisty jaki chodził po tym świecie. I chociaż autorka próbuje wyjść na przeciw oczekiwaniom czytelniczek i maluje bohatera na blondyna a nie bruneta, co do których ma ewidentną słabość, jestem w sensie jej to wybaczyć. Książki Ali hazelwood są na szczycie moich ulubionych, a to wszystko dzięki jej stylowi, który jest niepowtarzalny, mądry, pełen dowcipu i inteligencji, której poszukuje. I chociaż to tylko która nowelka, to z całą serdecznością Wam polecam (w tym momencie szukam właściwego klawisza, żeby znowu nic nie usunac).
Moja opinia o tej książce, nad którą pracowałam przez dobre pół godziny odeszła w zapomnienie po wciśnięciu nie tego przycisku, który powinien zostać wtedy wciśnięty, więc teraz zadowolę się jej skróconą wersją. Ali hazelwood nieprzerwanie kreuje w swoich książkach męskich bohaterów, którzy wpisują się w 100% w moje gusta: cichych, spokojnych, opanowamych, wysokich, o...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tonie
nie
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiedziałam czego się spodziewać, bo opinie były raczej słabe. Osobiście historia mi się podobała i podejrzewam, ze problem polega na tym, ze jest to chyba najkrótsza ze wszystkich tworów Ali, wiec ciężko było się w niej zagłębić czy szczerze polubić bohaterów. Szybciutko się czyta, ale przyjemnie ;)
Nie wiedziałam czego się spodziewać, bo opinie były raczej słabe. Osobiście historia mi się podobała i podejrzewam, ze problem polega na tym, ze jest to chyba najkrótsza ze wszystkich tworów Ali, wiec ciężko było się w niej zagłębić czy szczerze polubić bohaterów. Szybciutko się czyta, ale przyjemnie ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajlepsza z 3 nowelek, ale strasznie bolało mnie tłumaczenie - Eryk Nowak 😅 zdecydowanie wolałabym Erica 😂
Najlepsza z 3 nowelek, ale strasznie bolało mnie tłumaczenie - Eryk Nowak 😅 zdecydowanie wolałabym Erica 😂
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAli Hazelwood swego czasu wydała trzy nowelki, w których opisała historię trzech przyjaciółek, każde opowiadanie dotyczy innej dziewczyny. Mara, Hannah i Saidie to nie tylko najlepsze przyjaciółki, ale i naukowczynie, prowadzące badania w różnych dziedzinach, a życie rzuca je w różne części kraju.
🩷 "Pod jednym dachem" to opowieść o Marze, inzynierce środowiska, która przeprowadza się do odziedziczonego w spadku domu. Przeżywa szok, gdy okazuje się, że druga połowa jej nowego lokum należy do wrednego i gburowatego prawnika Liama.
💚 "Skazani na siebie" dotyczy Saidie, pracującej jako inżynier budownictwa. Dziewczyna wdała się w romans z kolegą po fachu - Erykiem, który niestety zakończył się źle, a jej złamane serce uparcie nie chce się odbudować. Pewnego wieczoru, wracając do domu wsiada do windy, która się zatrzymuje. Nie byłby w tym nic strasznego, gdyby nie fakt, że Saidie utknęła w niej z Erykiem. A mężczyzna uparcie dąży do rozmowy...
💙 "Poniżej zera" to z kolei historia Hannah. Kobieta pracuje dla NASA, a praca nad jej najnowszym projektem powoduje, że wyjeżdża, by prowadzić swoje badania na Antarktydzie. Niestety w trakcie badań ulega wypadkowi i czeka na ratunek że skręconą kostką w lodowej szczelinie. Misję ratunkowa przeprowadza Ian - czarny charakter, który zawetował jej projekt i uparcie odmawiał przekazania nań grantu...
Wszystkie opowiadania były świetne. Bardzo dobrze mi się je czytało, historie kobiet były wciągające, zabawne, pozytywne. Styl Ali Hazelwood jest lekki, pełen humoru, a czytając jej książki ma się wrażenie, że otulają czytelnika niczym ciepły kocyk. Opowiadania są świetne, ale jedno z nich muszę wyróżnić ciut bardziej. Moje serce skradło "Skazani na siebie". Chemia między bohaterami, emocje i Eryk tworzą mieszankę wybuchową.
Po przeczytaniu The STEMinist Novellas utwierdziłam się w przekonaniu, że wszystko co napisze Ali Hazelwood mogę czytać w ciemno. ❤️
Ali Hazelwood swego czasu wydała trzy nowelki, w których opisała historię trzech przyjaciółek, każde opowiadanie dotyczy innej dziewczyny. Mara, Hannah i Saidie to nie tylko najlepsze przyjaciółki, ale i naukowczynie, prowadzące badania w różnych dziedzinach, a życie rzuca je w różne części kraju.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🩷 "Pod jednym dachem" to opowieść o Marze, inzynierce środowiska, która...
Jak do tej pory to była według mnie najsłabsza historia od Ali. I bardzo mi przykro z tego powodu. Nie polubiłam Sadie. Relacja z Erikiem była słaba. Ciężko napisać więcej nie spojlerując, ale to opowiadanie było dla mnie po prostu rozczarowujące.
Jak do tej pory to była według mnie najsłabsza historia od Ali. I bardzo mi przykro z tego powodu. Nie polubiłam Sadie. Relacja z Erikiem była słaba. Ciężko napisać więcej nie spojlerując, ale to opowiadanie było dla mnie po prostu rozczarowujące.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMusicie wiedzieć że ja od kilku miesięcy rzadko sięgam po książki w formie ebooka , mam tyle książek papierowych na stosie wstydu że ta forma zupełnie odeszła na drugi plan, a w zasadzie w ogóle tego nie robię z jednym wyjątkiem: nowelkami od @alihazellwood ❤️ "skazani na siebie" to już druga historia wydana w tej formie przez You&YA i mam nadzieję że wydawca skusi się na wydanie wszystkich 3 opowieść w formie papieru 😍
Jednak od początku. Sadie , Mara i Hannah to najlepsze przyjaciółki. W "pod jednym dachem" poznaliśmy historię Mary teraz przyszła pora na Sadie. Wiecie co jest najlepsze w piórze autorki ? To że myślicie że nie to jej się nie uda po raz kolejny, nie da rady kolejny raz stworzyć uroczej historii z nerdami i błyskotliwymi facetami, że w tak krótkiej formie nie da opowiedzieć historii która będzie stworzona od a do z , która wywoła na tych kilkudziesięciu stronach wszystkie emocje które wywołałby powieść pełnowymiarowa. I niestety ale gdybym się z kimś założyła to bym przegrała. Ja wiem że piszę to za każdym razem ale to była chyba najlepsza książka spod pióra autorki 😍 to co wbiło mnie w fotel w trakcie lektury to chemia między bohaterami jejku jak tutaj było seksownie, ah ten Eryk ❤️. Znajdziemy tu namiętność , nienawiść, pretensje, wyrzuty sumienia, żal te wszystkie emocje które tkwiły w bohaterach i buzowały w nich i w tej małej przestrzeni jaka była winda w której utknęli❤️
Czekam na tom trzeci czyli "poniżej zera" i oczywiście na wszystkie książki autorki które zostaną u nas wydane. A na razie mogę jedynie powiedzieć że Ali Hazelwood powoli staje się jedną autorek które biorę w ciemno i która będzie miała specjalne miejsce nie tylko na moim regale ale i w moim sercu.
Musicie wiedzieć że ja od kilku miesięcy rzadko sięgam po książki w formie ebooka , mam tyle książek papierowych na stosie wstydu że ta forma zupełnie odeszła na drugi plan, a w zasadzie w ogóle tego nie robię z jednym wyjątkiem: nowelkami od @alihazellwood ❤️ "skazani na siebie" to już druga historia wydana w tej formie przez You&YA i mam nadzieję że wydawca skusi się na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo lubię takie krótkie historie, bez wielkich dramatów, nieskończonej ilości bohaterów i zdarzeń. O takiej właśnie historii opowiada nowela "Skazani na siebie" autorstwa Ali Hazelwood od @youandyabooks
Dwoje głównych bohaterów Sadie i Eryk, niespodziewanie zostają uwięzieni w zaciętej windzie. Sytuacja, w jakiej się znaleźli jest dla nich okazją, aby wyjaśnić sobie niedomówienia powstałe między nimi kilka tygodni wcześniej.
Wydarzenia sprzed miesiąca są zgrabnie wplecione między rozdziały dotyczące ich aktualnego spotkania w windzie.
Czy spotkanie to okaże się oczyszczające? Czy zakończy się happy endem?
To bardzo przyjemna lektura, warto więc po nią sięgnąć, aby się dowiedzieć :)
Bardzo lubię takie krótkie historie, bez wielkich dramatów, nieskończonej ilości bohaterów i zdarzeń. O takiej właśnie historii opowiada nowela "Skazani na siebie" autorstwa Ali Hazelwood od @youandyabooks
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDwoje głównych bohaterów Sadie i Eryk, niespodziewanie zostają uwięzieni w zaciętej windzie. Sytuacja, w jakiej się znaleźli jest dla nich okazją, aby wyjaśnić sobie...
Niewiem jak wy ale ja jak widzę Ali Hazelwood to już jestem kupiona.
Ja wiem ze wiele osób zarzuca jej schematyczności, że zmienia się tylko sceneria a charakter osób pozostaje ten sam.
Ale wiecie co?
Mnie to absolutnie nie przeszkadza, jej Novele są zabawne, pikantne i lekko się czyta.
Skazani na siebie to historia Saide przyjaciółki Mary z poprzedniej książki, która jako inżynier pracyje w firmie zajmującej się holistycznym budownictwem ekologicznym. W swoim budynku poznaje Eryka którego wygląd Thora zwraca jej uwagę. Mamy perspektywę wydarzeń obecnych i retrospekcje z przed kilku tygodni.
Saide jest wściekła na Eryka i unika jakiego kolwiek kontaktu , wszystko jednak krzyżuje jej fakt że tym razem nie jest wstanie uciec gdyż oboje utykaja w jednej windzie. Co z tego wyjdzie przekonajcie się sami.
Ja czekam już na kolejną novelke i mam nadzieję że doczekamy się też ich papierowego wydania. Obecnie jest dostępna na @czytamzlegimi poza abonamentem
Niewiem jak wy ale ja jak widzę Ali Hazelwood to już jestem kupiona.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJa wiem ze wiele osób zarzuca jej schematyczności, że zmienia się tylko sceneria a charakter osób pozostaje ten sam.
Ale wiecie co?
Mnie to absolutnie nie przeszkadza, jej Novele są zabawne, pikantne i lekko się czyta.
Skazani na siebie to historia Saide przyjaciółki Mary z poprzedniej książki, która...
O wiele sympatyczniejsza część niż pierwsza. Ciekawa konstrukcja przeplatania czasu obecnego z przeszłością.
O wiele sympatyczniejsza część niż pierwsza. Ciekawa konstrukcja przeplatania czasu obecnego z przeszłością.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Skazani na siebie" to druga z trzech nowelek autorstwa Ali Hazelwood, która wchodzi w skład cyklu The STEMinist Novellas Series.
Tym razem zagłębiamy się w historię miłosną drugiej z trzech przyjaciółek czyli Sadie.
Kobieta jest jednym z inżynierów budownictwa, którzy w swoich projektach stawiają na ekologię. Sadie pracuje w małej firmie, która mieści się na osiemnastym piętrze nowojorskiego wieżowca. Gdy pewnego dnia wsiada do winy, a ta zatrzymuje się na trzynastym piętrze, Sadie ma nadzieję, że nie wsiądzie do niej Eryk Nowak.
Niestety, ku jej niezadowoleniu, do windy wsiada właśnie on — mężczyzna, który w zawrotnym tempie złamał jej serce. I pewnie Sadie jakoś przeżyłaby tę krótką jazdę u jego boku w tej metalowej skrzynce, gdyby w budynku nagle nie wysiadło zasilanie. Czy parze uda się wyjaśnić wszystkie niesnaski, które pojawiły się w ich relacji? Tego dowiecie się sięgając po "Skazanych na siebie".
Historia Sadie i Eryka podobała mi się o wiele bardziej niż ta, która została opisana w pierwszej części. Akcja dziejąca się w windzie została sprytnie wpleciona pomiędzy retrospekcje wydarzeń, które miały miejsce w dniu, gdy Sadie i Eryk się poznali. Pozwala to czytelnikowi dogłębnie zapoznać się z ich relacją i lepiej zrozumieć, dlaczego kobieta nie chce mieć z Erykiem nic wspólnego (oczywiście do czasu, aż pozna całą prawdę).
Muszę przyznać, że jestem totalnie zauroczona tą częścią, która była naprawdę słodka i przeurocza. Chociaż wydawałoby się, że drogi Sadie i Eryka powinny były spleść się na stopie zawodowej, ponieważ oboje pracują w firmach o tożsamym profilu działalności i w dodatku mieszczących się w jednym budynku, oni poznają się na zupełnie naturalnym gruncie. W pobliskiej kafeterii, w której sprzedają niezbyt dobre croissanty. Ta część zdecydowanie mnie urzekła i sprawiła, że zapomniałam o wszystkim, co nie przypadło mi do gustu w pierwszej odsłonie tej serii. Dlatego mam nadzieję, że trzecia część, które zostanie niebawem przetłumaczona na język polski, również nie zawiedzie moich oczekiwań.
"Skazani na siebie" to druga z trzech nowelek autorstwa Ali Hazelwood, która wchodzi w skład cyklu The STEMinist Novellas Series.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym razem zagłębiamy się w historię miłosną drugiej z trzech przyjaciółek czyli Sadie.
Kobieta jest jednym z inżynierów budownictwa, którzy w swoich projektach stawiają na ekologię. Sadie pracuje w małej firmie, która mieści się na osiemnastym...
„- Jesteś cała?
- Tak. Znaczy, staczam się w otchłań wstydu i zażenowania, ale poza tym…
Nie uśmiecha się, choć w źrenicach widzę ulotne wesołe iskierki i przez ułamek sekundy coś przechodzi mi przez myśl.
Rozbawiłam człowieka lodu. Udało mi się go rozśmieszyć”.
TO BYŁO TAKIE CUTE! ♥
Jestem totalnie i obłędnie zakochana w twórczości Ali Hazelwood. A te dodatki to jak czysta rozkosz dla mojej duszy. „Skazani na siebie” to druga z trzech nowelek.
Tym razem główna bohaterka jest nieźle roztrzepana i lekko uparta. Gdy schowa się za swoim obronnym murem ciężko do niej dotrzeć. Sadie ma też wspaniałe poczucie humoru. To dobry kontrast patrząc na skrytego człowieka lodu, którym jest Eryk.
Ogień. Spodobała mi się fabuła tej nowelki. Każdy humorystyczny akcent był tu na wagę złota. Doceniam momenty, w których Eryk pokazywał swoją emocjonalną stronę!
Chcę więcej! Serce ponownie zabiło mi mocnej! Czułam się pochłonięta każdym jednym zdaniem. Czysta poezja czytelnicza! ♥
(ZAKUP PRYWATNY)
„- Jesteś cała?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- Tak. Znaczy, staczam się w otchłań wstydu i zażenowania, ale poza tym…
Nie uśmiecha się, choć w źrenicach widzę ulotne wesołe iskierki i przez ułamek sekundy coś przechodzi mi przez myśl.
Rozbawiłam człowieka lodu. Udało mi się go rozśmieszyć”.
TO BYŁO TAKIE CUTE! ♥
Jestem totalnie i obłędnie zakochana w twórczości Ali Hazelwood. A te dodatki to jak...
Cudna i słodka nowelka. Nie spodziewałam się niczego więcej ponieważ wiedziałam , że to krótka forma. Nie mniej jednak chciałoby się więcej, gdyż bardzo lubię tą autorkę. Petardzioszka.
Cudna i słodka nowelka. Nie spodziewałam się niczego więcej ponieważ wiedziałam , że to krótka forma. Nie mniej jednak chciałoby się więcej, gdyż bardzo lubię tą autorkę. Petardzioszka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBohaterki serii STEMinist Novellas Ali Hazelwood spotkały się i zaprzyjaźniły podczas studiów doktoranckich na Caltech (Calfornia Institute of Technology). Po ich ukończeniu Sadie Grantham podejmuje pracę w niewielkiej nowojorskiej firmie GreenFrame, gdzie zajmuje się projektowaniem ekologicznie przyjaznych osiedli. W tym samym manhattańskim wieżowcu co GreenFrame ma swą siedzibę inna spółka budowlana, znacznie większa i bogatsza, ProBld, z którą związany jest niejaki Erik Nowak. Poznają się z Sadie przy śniadaniu. Na drobnej dziewczynie, w której płynie włoska krew, olbrzym o posturze wikinga, przybyły do Ameryki z Danii, wywiera potężne wrażenie. Zanim dochodzi do wspólnej upojnej nocy, miło sobie przy kolacji gawędzą. Jak to inżynier z inżynierem. Po paru dniach Sadie przeżywa szok…
Przeżycia Sadie bardziej mi się podobały niż to, co się przydarzyło jej przyjaciółce w pierwszym tomie serii. Konsekwencje jednonocnej erotycznej przygody nie poddają się jednoznacznej interpretacji ani w bezpośrednich na nią reakcjach uczestników, ani w szerszym, można rzec uniwersalnym wymiarze. Nie wchodząc w szczegóły, Erik sądzi, że nadużył seksualne oczekiwania partnerki, Sadie z bólem podejmuje decyzję o zerwaniu z Erikiem, obwiniając go o oszustwo. Wykorzystanie w walce między korporacjami - choćby poprzez podbieranie sobie klientów - rozwiązań proponowanych w prywatnych rozmowach lecz publicznie dostępnych w publikacjach naukowych, stanowi samo w sobie interesujący problem.
Oczywiście dla protagonistów najważniejszą kwestią są szanse na kontynuowanie romansu. Czy zdalne analizy i porady przyjaciółek Sadie - jednej z Waszyngtonu, drugiej z placówki NASA na północy Norwegii - na coś się przydadzą?
Akcja opowiadania trwa zaledwie trzy tygodnie. Zamknięta z Erikiem w unieruchomionej windzie wspomina Sadie przebieg tych dwudziestu jeden dni. Humorystyczny charakter jej pierwszoosobowej narracji, bardziej niż z przytaczania dowcipnych rozmów, wynika ze struktury i języka jej wewnętrznych monologów. Choć zawsze i wszędzie preferuję dialogi, przyznaję, źe taka zabawna introspekcja, w dużej dawce otwierająca fabułę, stanowi doskonałą zachętę do lektury. Mimo że nie bardzo wierzę, aby wielu z nas porządkowało sobie własne emocje tak wymyślnymi stylistycznymi środkami
Bohaterki serii STEMinist Novellas Ali Hazelwood spotkały się i zaprzyjaźniły podczas studiów doktoranckich na Caltech (Calfornia Institute of Technology). Po ich ukończeniu Sadie Grantham podejmuje pracę w niewielkiej nowojorskiej firmie GreenFrame, gdzie zajmuje się projektowaniem ekologicznie przyjaznych osiedli. W tym samym manhattańskim wieżowcu co GreenFrame ma swą...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI kolejna nowelka od Ali Hazelwood, równie fajna, co inne jej teksty! Znacie?🥰
Tym razem poznajemy kolejną z przyjaciółek- Sadie, która pewnego dnia utknęła w windzie z facetem, który złamał jej serce. 😔
Erik to przystojny, skandynawski wiking, a także inżynier, jak zresztą ona, który tak naprawdę nie wie, czym to serce jej złamał. 🤷🏼♂️
Czy w końcu dojdzie do konfrontacji i powiedzą sobie wszystko, co powinni? 😉
Zanim do tego dojdzie, dowiemy się, jak wyglądała ich krótka znajomość, rozpoczęta dzięki głupim przesądom, w które kobieta nieco zbyt mocno wierzy, oraz od niezbyt dobrego croissanta.😁
Historia przyjemna, zabawna, naprawdę mogłaby zostać rozwinięta do pełnoprawnej powieści, ale takie krótkie formy też są ok! Sprawdzą się w sam raz, jeśli ktoś chce zacząć czytać po angielsku, do czego gorąco zachęcam! 🥰
I kolejna nowelka od Ali Hazelwood, równie fajna, co inne jej teksty! Znacie?🥰
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym razem poznajemy kolejną z przyjaciółek- Sadie, która pewnego dnia utknęła w windzie z facetem, który złamał jej serce. 😔
Erik to przystojny, skandynawski wiking, a także inżynier, jak zresztą ona, który tak naprawdę nie wie, czym to serce jej złamał. 🤷🏼♂️
Czy w końcu dojdzie do konfrontacji...
Ali Hazelwood postanowiła zaserwować nam bardzo ciekawy zabieg literacki, gdzie wydarzenia sprzed miesiąca powoli prą do przodu naprzemiennie z rozdziałami aktualnymi… z windy. Gdzie utknęli nauki bohaterowie. Tak więc mamy podwójny wgląd w sprawę — jak się poznali i jak rozwijała się ich relacja, oraz to, w jakim miejscu znajdują się teraz. Pomimo tego, że jest to lekki i przyjemny romans, autorka bardzo zaskoczyła mnie nieco ambitniejszym pomysłem i chociaż podchodziłam do tej części trylogii STEMinist jak do jeża, jestem bardzo zadowolona z lektury. Bohaterką jest projektantką przestrzeni i pracuje w małej, prywatnej firmie. Poznaje Erica, teoretycznie gościa z konkurencji, ale jednocześnie niesamowicie przyciągającego do siebie inżyniera. Podczas czytania nowelki mamy szanse ujrzeć jak zaczęła i rozwijała się ich relacja, oczywiście także z happy endem.
Ali Hazelwood postanowiła zaserwować nam bardzo ciekawy zabieg literacki, gdzie wydarzenia sprzed miesiąca powoli prą do przodu naprzemiennie z rozdziałami aktualnymi… z windy. Gdzie utknęli nauki bohaterowie. Tak więc mamy podwójny wgląd w sprawę — jak się poznali i jak rozwijała się ich relacja, oraz to, w jakim miejscu znajdują się teraz. Pomimo tego, że jest to lekki i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWszystkie trzy nowele napisane przez Ali Hazelwood potrafiły we mnie wywołać przeróżne reakcje od szerokiego uśmiechu do nawet wzruszenia. Stuck with You jest dla mnie numerem 1 z tego cyklu. Mimo, ze mamy tu morwy które przewijały się w innych powieściach niejednokrotnie to autorka potrafi zyskać moja pełna uwagę i zaangażowanie przebieg akcji.
Wszystkie trzy nowele napisane przez Ali Hazelwood potrafiły we mnie wywołać przeróżne reakcje od szerokiego uśmiechu do nawet wzruszenia. Stuck with You jest dla mnie numerem 1 z tego cyklu. Mimo, ze mamy tu morwy które przewijały się w innych powieściach niejednokrotnie to autorka potrafi zyskać moja pełna uwagę i zaangażowanie przebieg akcji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to