Czy jest to jedna z najwybitniejszych powieści o II wojnie światowej, nie powiedziałabym. Raczej o ostatnich miesiącach niemieckiego świata w Prusach Wschodnich, okraszona nietypową składnią i interpunkcją, która nie każdemu czytelnikowi może przypaść do gustu, ale to celowy zamysł twórcy powieści.
Czy jest to jedna z najwybitniejszych powieści o II wojnie światowej, nie powiedziałabym. Raczej o ostatnich miesiącach niemieckiego świata w Prusach Wschodnich, okraszona nietypową składnią i interpunkcją, która nie każdemu czytelnikowi może przypaść do gustu, ale to celowy zamysł twórcy powieści.
Przejmujący obraz końca wojnw Prusach Wschodnich. Początkowo wydaje się że nic się nie dzieje, ale później wszystko przyspiesza aż do tragicznego końca
Przejmujący obraz końca wojnw Prusach Wschodnich. Początkowo wydaje się że nic się nie dzieje, ale później wszystko przyspiesza aż do tragicznego końca
Przy okazji silnych mrozów, postanowiłem dokończyć trudną, ale jednocześnie wybitną książkę Waltera Kempowskiego. Wszystko na darmo to świetna panorama ostatnich chwil istnienia Rzeszy na terenie Prus Wschodnich. To jest jakby mieszanka filmu Die Brücke, Strefy Interesów i dużego wyczucia drażliwości tematu, tak obcego ekipie ze stajni Eriki Steinbach. Wydaje mi się, że Kempowski z jednej strony oddał niesamowicie kompleksowo dramat ludzki, a jednocześnie nie było w tej książce ckliwego użalania się na niewinnymi ofiarami. Zabieg, by opowiadać historię trochę oczami amorlanego 12 latka pozwolił na dużą dozę ironii, czasem niespodziewanych komentarzy i naiwnych pytań o rzeczy, które ludzie systemu nauczyli się już nie pytać. Początek dość statyczny, ale druga część książki i pęd wydarzeń wynagradza to z nawiązką. polecam.
Zachęcam gorąco do lektury.
Przy okazji silnych mrozów, postanowiłem dokończyć trudną, ale jednocześnie wybitną książkę Waltera Kempowskiego. Wszystko na darmo to świetna panorama ostatnich chwil istnienia Rzeszy na terenie Prus Wschodnich. To jest jakby mieszanka filmu Die Brücke, Strefy Interesów i dużego wyczucia drażliwości tematu, tak obcego ekipie ze stajni Eriki Steinbach. Wydaje mi się, że...
Poruszający obraz wojny oczami ludzi wygnanych z miejsc swojego pochodzenia. Odebrany dom to jak dla mnie jedna z najgorszych tragedii jaka spotyka ofiary wojny. Konieczna do przeczytania jako ostrzeżenie.
Poruszający obraz wojny oczami ludzi wygnanych z miejsc swojego pochodzenia. Odebrany dom to jak dla mnie jedna z najgorszych tragedii jaka spotyka ofiary wojny. Konieczna do przeczytania jako ostrzeżenie.
Ciekawa i w treści i w kompozycji. Opis wyludniania się, migracji wojennej pokazuje schematy, którymi kieruje się czas wojny. Jednak sama narracja nudna I monotonna.
Ciekawa i w treści i w kompozycji. Opis wyludniania się, migracji wojennej pokazuje schematy, którymi kieruje się czas wojny. Jednak sama narracja nudna I monotonna.
Do Prus Wschodnich zabrała mnie Ishbel Szatrawska w swojej „Toni”. Mapa w mojej głowie rozwinęła się, więc sięgnięcie po Waltera Kempowsky'ego było krokiem oczywistym. Samo czytanie jego biografii jest arcyciekawe, losy pisarza są materiałem na najlepszą, przejmującą książkę ze szpiegowskim twistem. Kempowsky to ważna postać dla Niemiec, ale nie wszyscy go lubili, oj nie. „Wszystko na darmo” jest jego ostatnią powieścią. I zaznaczę od razu, to nie jest powieść akcji, styl pisania Kempowskiego był dość wyrafinowany. To jest proza prosta tylko pozornie; pełna półcieni, poziomów i niuansów, zarówno w narracji jak i języku. Mamy tu przedstawiony schyłek Prus Wschodnich, Rosjanie u bram, a życie w dworze rodziny von Globig, Georgenhof, toczy się spokojnie i dostatnio. Tryb życia rodziny nie zmienia się. Owszem słychać z oddali wystrzały, owszem pani domu słucha czasem obcych rozgłośni, owszem za oknem na podwórzu pracują robotnicy w pasiakach, jednak w schowku wciąż jest czekolada i koniak. To opowieść o moralnej klęsce niemieckiego społeczeństwa, nie tylko klasy wyższej. O klęsce kultury. Też o tym, jak trudno jest zostawić wszystko i ruszyć w nieznane, nawet pod groźbą utraty życia. A także, a może przede wszystkim, o odpowiedzialności, o tym, czy pojedynczy człowiek ma wpływ na to, co się wokół niego dzieje. To nie jest jakoś bardzo porywająca powieść, raczej do nieśpiesznego czytania, wsiąkania w w powolny rytm życia von Globigów, obserwowania tego, co się dzieje, z okna dworu, przez szybę. Ten efekt obcości to jest majstersztyk Kempowsky’ego.
Do Prus Wschodnich zabrała mnie Ishbel Szatrawska w swojej „Toni”. Mapa w mojej głowie rozwinęła się, więc sięgnięcie po Waltera Kempowsky'ego było krokiem oczywistym. Samo czytanie jego biografii jest arcyciekawe, losy pisarza są materiałem na najlepszą, przejmującą książkę ze szpiegowskim twistem. Kempowsky to ważna postać dla Niemiec, ale nie wszyscy go lubili, oj nie....
Lubię powieści historyczne, zwłaszcza jeśli przedstawiają światy unicestwione. Tak jak Prusy Wschodnie. Tragiczna zima 1945 jest pokazana z perspektywy kilkorga bohaterów. Jak na dramatyzm wydarzeń, które książka opisuje jej treść porusza jednak umiarkowanie. Czytając, miałem wrażenie, że za sprawą beznamiętności języka oglądam to wszystko przez grubą szybę. Pewnie problem jest po mojej stronie i powieść nie trafia do końca w moją wrażliwość. O klasie pisarskiej Kempowskiego najlepiej świadczy to, że zdobył sławę i uznanie jako "kronikarz niemieckich losów", ze swoją specyficzną wizją jednostki na wzburzonych falach historii. Być może doczekamy się kiedyś polskich przekładów monumentalnych cykli "Kronika niemiecka" oraz "Echosonda". Mimo swoich zastrzeżeń do tej książki, z ciekawością bym po nie sięgnął.
Lubię powieści historyczne, zwłaszcza jeśli przedstawiają światy unicestwione. Tak jak Prusy Wschodnie. Tragiczna zima 1945 jest pokazana z perspektywy kilkorga bohaterów. Jak na dramatyzm wydarzeń, które książka opisuje jej treść porusza jednak umiarkowanie. Czytając, miałem wrażenie, że za sprawą beznamiętności języka oglądam to wszystko przez grubą szybę. Pewnie problem...
“Wszystko na darmo” jest dla mnie przede wszystkim książką, którą doceniam tym bardziej, im więcej czasu minęło od jej przeczytania. Być może jest także jedną z najlepszych powieści, jakie przeczytałam na temat II wojny światowej.
Z początku wydawała mi się niepozorna. Bo o wojnie czytać nie lubię, bo język jakiś dziwaczny i suchy, bo właściwie nic się w niej przez większość stron nie dzieje. Potrzebowałam czasu i trochę się z tą książką przespać, żeby dostrzec w niej geniusz Kempowskiego - bo wybrał on sposób opowiadania o wojnie z perspektywy niemieckiej najlepszy jaki mógł i jaki w ogóle może istnieje. To jest książka o wojnie bez wojny. O końcu świata i upadku wszystkiego, co cię otacza i co buduje twoją tożsamość, i desperackiej próbie jego uratowaniu. Armia Czerwona nadchodzi, a my udajemy, że nie nadchodzi, ale to nie znaczy, że w tle nie słychać wybuchów. To jest książka o obojętności, o biernym przyzwoleniu na zło, o czerpaniu korzyści z czyjejś niewoli. O banalności zła, ale też o banalności dobra. Niech początek książki was nie zgubi, bo im dalej w las, tym bardziej dosadnie, tym mniej już możliwości, aby się oszukiwać.
Podoba mi się to, że Kempowski nie poszedł w banał, o co przy tym temacie, wydaje mi się, trudno. Podoba mi się sarkazm i śmianie się z bohaterów. Podoba mi się to, jak przy pomocy luźnego stosunku do interpunkcji kwestionuje rzeczywistość. Podoba mi się, że postaci są niejednowymiarowe, że często nie rozumiemy, co nimi do końca kieruje. Podoba mi się to, jak pokazał, że śmierć na wojnie nie jest bohaterska, a czasami nawet nie ma czasu i miejsca, aby była dramatyczna - po prostu jest, jest wszędzie. Podobało mi się czytanie o wojnie z perspektywy “zwykłych” niemieckich obywateli, było to dla mnie nowe doświadczenie jako Polki i cieszę się, że autor nie popadł w pułapkę przesadnego użalania się nad losem bohaterów. Bo nie, Niemcowi nie można tyle samo co Polakowi w kwestii pisania o wojnie.
Ostatecznie “Wszystko na darmo” zostawiło mnie z burzą niespodziewanych emocji.Trochę już minęło, a ja wciąż nie potrafię przestać myśleć o Włodzimierzu.
“Wszystko na darmo” jest dla mnie przede wszystkim książką, którą doceniam tym bardziej, im więcej czasu minęło od jej przeczytania. Być może jest także jedną z najlepszych powieści, jakie przeczytałam na temat II wojny światowej.
Z początku wydawała mi się niepozorna. Bo o wojnie czytać nie lubię, bo język jakiś dziwaczny i suchy, bo właściwie nic się w niej przez...
Akcja ksiazki rozgrywa sie w 1945r w Prusach. Drowek podupadajacy w ruine, mieszkancy na wojnie, ciotka ktora nieumiejetnie nim zarzadza i nieoczekiwani kolejni lokatorzy. Obraz zaglady niemieckiego swiata. Ciekawie napisane, krotkie podrozdzialy. Dobrze sie czyta.
Akcja ksiazki rozgrywa sie w 1945r w Prusach. Drowek podupadajacy w ruine, mieszkancy na wojnie, ciotka ktora nieumiejetnie nim zarzadza i nieoczekiwani kolejni lokatorzy. Obraz zaglady niemieckiego swiata. Ciekawie napisane, krotkie podrozdzialy. Dobrze sie czyta.
Niezwykle trudna historia opowiedziana ciekawym językiem: z boku, bez zbędnych ocen, czasem z ironią, w rytm mieszczańskiej paplaniny. Im dalej tym bardziej dosadnie i tym mniej sielankowej nuty.
Niezwykle trudna historia opowiedziana ciekawym językiem: z boku, bez zbędnych ocen, czasem z ironią, w rytm mieszczańskiej paplaniny. Im dalej tym bardziej dosadnie i tym mniej sielankowej nuty.
Wszystko na darmo to powieść, która poraża spokojem – tym cichym, lodowatym spokojem poprzedzającym katastrofę. Walter Kempowski zabiera nas do Prus Wschodnich w styczniu 1945 roku, kiedy świat niemieckich elit rozpada się na naszych oczach, lecz jego bohaterowie wciąż próbują trwać w codzienności: parzą herbatę, grają na skrzypcach, rozmawiają o błahostkach. W tym kontrapunkcie – między zbliżającą się zagładą a upartą normalnością – kryje się potęga tej książki.
Autor bez upiększeń, a zarazem z wielką literacką precyzją pokazuje moralny i duchowy upadek świata, który jeszcze niedawno wydawał się niezmienny. Kempowski nie moralizuje, nie osądza – raczej przygląda się ludziom uwięzionym w historii, z ironicznym dystansem i cichym współczuciem. Jego proza ma w sobie coś z dokumentu, coś z kroniki końca pewnej epoki, ale także niezwykły rytm i muzykę języka, która sprawia, że czytelnik nie może się oderwać.
To książka o winie, bierności i złudzeniu bezpieczeństwa. O tym, że koniec świata często przychodzi nie z hukiem, ale wśród codziennych rozmów i filiżanek herbaty. Wszystko na darmo to jedno z najwybitniejszych i najbardziej dojrzałych literacko świadectw o II wojnie światowej – powieść, która zostaje w głowie na długo po ostatniej stronie.
Arcydzieło o końcu świata, który sam siebie nie zauważył.
Wszystko na darmo to powieść, która poraża spokojem – tym cichym, lodowatym spokojem poprzedzającym katastrofę. Walter Kempowski zabiera nas do Prus Wschodnich w styczniu 1945 roku, kiedy świat niemieckich elit rozpada się na naszych oczach, lecz jego bohaterowie wciąż próbują trwać w codzienności: parzą herbatę, grają na skrzypcach, rozmawiają o błahostkach. W tym...
To nie jest książka wojenna, tylko obyczajowa dziejąca się w czasie wojny. I w dodatku jest dość nudnawa oraz napisana w dziwnym, nie ułatwiającym czytania stylu.
To nie jest książka wojenna, tylko obyczajowa dziejąca się w czasie wojny. I w dodatku jest dość nudnawa oraz napisana w dziwnym, nie ułatwiającym czytania stylu.
Książka o wojnie, ale bez wojny. O zmierzchu świata dworskiego, mieszczańskiego, ale z postaciami, które nie zdają sobie z tego sprawy. Wreszcie książka o końcu pewnej kultury - historii niemieckiej w Prusach Wschodnich. Jednak ta kultura to już tylko urywki wielkiej literatury, pojedyncze wersety z piosenek, wyprane ze znaczenia i wielkości przez narodowy socjalizm i jego wpływ na myślenie, działanie, codzienność. Bohaterowie starają się żyć swoim życiem tak długo, aż nie dopadnie ich historia. Wreszcie, kiedy koniec jest oczywisty, historię widzimy oczami dziecka, dla którego przetrwanie nie jest jednak przygodą, jak chociażby w „Życie jest piękne” Benigniego, ale bezwolnym poddaniem się nurtowi historii, obserwowaniem niczym przez mikroskop upadku świata i ludzkich tragedii i śmierci, odseparowaniem zarówno fizycznym, ale i mentalnym od rodziny. Peter nje tęskni za matką, za ciotką, za ojcem. Tęskni za swoim dworkiem, za światem dzieciństwa, za scyzorykiem. Wszystko jednak na darmo, wszystko stracone.
Książka o wojnie, ale bez wojny. O zmierzchu świata dworskiego, mieszczańskiego, ale z postaciami, które nie zdają sobie z tego sprawy. Wreszcie książka o końcu pewnej kultury - historii niemieckiej w Prusach Wschodnich. Jednak ta kultura to już tylko urywki wielkiej literatury, pojedyncze wersety z piosenek, wyprane ze znaczenia i wielkości przez narodowy socjalizm i jego...
To książka lepsza niż może się wydawać. Głębsza. Zaczyna się jak jedna z pokręconych baśni braci Grimm, a postaci w niej snują się w jak w groteskowym horrorze, wykonują dziwne ruchy, powtarzają wciąż te same słowa, wyposażone są w swoje emblematyczne przedmioty. Mimo, że wiemy co czeka Prusy Wschodnie i słyszmy już nadciagającą Armię Czerwoną, to angażujemy się w drobne, mieszczańskie kłopociki mieszkańców Georgenhofu. A potem przychodzi ostatnich 30 stron tej powieści, które zostawiają mnie w czytelniczym stuporze. Świetna powieść.
To książka lepsza niż może się wydawać. Głębsza. Zaczyna się jak jedna z pokręconych baśni braci Grimm, a postaci w niej snują się w jak w groteskowym horrorze, wykonują dziwne ruchy, powtarzają wciąż te same słowa, wyposażone są w swoje emblematyczne przedmioty. Mimo, że wiemy co czeka Prusy Wschodnie i słyszmy już nadciagającą Armię Czerwoną, to angażujemy się w drobne,...
To nie jest łatwa książka. Nie dlatego, że trudna w czytaniu – wręcz przeciwnie, czyta się ją szybko. Trudna jest emocjonalnie, bo dotyka perspektywy, o której rzadko się mówi: zwykłych Niemców podczas II wojny światowej. Ludzi, którzy nie byli bezpośrednio zaangażowani w wojnę, nie zabijali, nie dowodzili – ale mimo wszystko żyli w jej cieniu.
To nie są opowieści o żołnierzach czy zbrodniarzach. To historie o ludziach, którzy żyli w domach, do których wojna niby nie docierała bezpośrednio, ale mimo wszystko była obecna – w myślach, gazetach, rozmowach, decyzjach, gościach i listach. Ludzi, którzy często nie byli ani za, ani przeciw, tylko trwali. Wierni systemowi? Może. Obojętni? Czasami. Wplątani? Na pewno.
I tu pojawia się ten trudny moment jako czytelnika: zaczynasz rozumieć tych bohaterów. Czujesz ich samotność, zagubienie, ich próbę życia w nienormalnych czasach. Ale nagle trafiasz na scenę, w mowa o synu ginącym w Polsce, i myślisz: Dobrze mu tak. Sami się pchali. Nikt ich tam nie chciał. Ma za swoje.
Ale przecież to też był człowiek. Czyjs syn ze swoimi marzeniami inproblemami. Zmanipulowany i oszukany. Ale czy wystarczy być tylko „człowiekiem” w czasach, gdy twoje państwo pcha świat w ogień?
Ta książka nie daje odpowiedzi. Nie tłumaczy wojny, nie usprawiedliwia tych, którzy pozwolili jej trwać. Ale pokazuje, jak wyglądała codzienność tych, którzy – nie będąc bezpośrednio sprawcami – byli mimo wszystko częścią tego wszystkiego.
Postacie są fajnie napisane – pełnokrwiste, niejednoznaczne. Mają swoje słabości, własne dramaty i przeszłość. Dzięki temu książka wciąga, ale też zostaje w głowie długo po ostatniej stronie.
Pozostawia po sobie jeszcze jedno, najtrudniejsze pytanie:
Dlaczego?
Dlaczego ludzie pozwalają sobą manipulować do tego stopnia, by iść - i posyłać innych - na śmierć w imię idei?
To nie jest łatwa książka. Nie dlatego, że trudna w czytaniu – wręcz przeciwnie, czyta się ją szybko. Trudna jest emocjonalnie, bo dotyka perspektywy, o której rzadko się mówi: zwykłych Niemców podczas II wojny światowej. Ludzi, którzy nie byli bezpośrednio zaangażowani w wojnę, nie zabijali, nie dowodzili – ale mimo wszystko żyli w jej cieniu.
Bardzo specyficzne doświadczenie. Coś, czego z pewnością żaden Polak nie doświadczy w procesie standardowej edukacji. Książka jest okropnie trudna w odbiorze przez to, jak bardzo kontrastuje z naszym oceniającym, jednoznacznie ukształtowanym wyobrażeniem wojny. Ten surowy, pozbawiony oceny styl pisania kojarzy mi się z Opowiadaniami Tadeusza Borowskiego - z tym że tutaj narracja jest po drugiej stronie barykady. Ważna, mądra literatura, która w mojej ocenie jest wynikiem szlachetnych pobudek moralnych autora. Daje do myślenia i pomaga spojrzeć na II wojnę światową jak na ogromną, szeroko rozumianą klęskę humanistyczną.
Bardzo specyficzne doświadczenie. Coś, czego z pewnością żaden Polak nie doświadczy w procesie standardowej edukacji. Książka jest okropnie trudna w odbiorze przez to, jak bardzo kontrastuje z naszym oceniającym, jednoznacznie ukształtowanym wyobrażeniem wojny. Ten surowy, pozbawiony oceny styl pisania kojarzy mi się z Opowiadaniami Tadeusza Borowskiego - z tym że tutaj...
Kolejne już na mojej półce spojrzenie na schyłkowy okres III Rzeszy i Prus Wschodnich. Literacko najbardziej oryginalne i już choćby z tego powodu, warte przeczytania.
Kolejne już na mojej półce spojrzenie na schyłkowy okres III Rzeszy i Prus Wschodnich. Literacko najbardziej oryginalne i już choćby z tego powodu, warte przeczytania.
📘 Wszystko na darmo – nie wszystko na darmo 📘
(czyli o tym, jak zamieć z Georgenhofu zasypuje ciszą całe stulecie)
📖 To nie książka o wojnie. To książka o tym, jak ludzie próbują jej nie zauważyć. A potem już tylko – nie zniknąć.
🎭 W Teatrze Jaracza w Olsztynie ta powieść ożyła na scenie – nie z fajerwerkami, ale z gęstą ciszą i dymem spod progu historii. To nie był teatr akcji – to był teatr zawieszenia, w którym wszystko i nic działo się jednocześnie. Spektakl, brzmiał jak smyczkowy kwartet w ewakuowanym pałacyku.
👩🌾 Gospodarstwo Georgenhof — ostatni bastion iluzji w rozkładającym się świecie. Katharina von Globig – piękna, zamyślona, nieprzystająca. Zaczytana, odrealniona, oderwana. Jak porcelanowy talerzyk wśród ruin.
👨🎓 Kempowski – „chronista stulecia” – nie moralizuje. Nie oskarża. Zamiast tego pokazuje, jak wygląda koniec świata, który nie wybucha. On po prostu – stygnie.
📜 „Me grzechy tylko łaska Twa, Przebaczy mi obficie; Daremna jest zasługa ma, Jak i najlepsze życie.” — otwierający cytat Lutra to nie tylko klucz, ale wytrych do tej historii. Niby o ucieczce z Prus Wschodnich, ale tak naprawdę o rezygnacji. O tym, że wszystko, co robimy, może w końcu zostać uznane za „niepotrzebne”. A przecież było potrzebne — komuś, gdzieś, choćby przez chwilę.
🕯 Ikony codzienności 🕯
Mikroskop Petera, który analizuje szczegóły, ale nie zrozumie zbliżającej się katastrofy. Piecyk z ziejącą ciszą. Goście – coraz dziwniejsi, bardziej groteskowi, bardziej obcy. W końcu: Rosjanie. Ale właściwie – czy to oni są tu najbardziej obcy?
💬 Dialogi niby oszczędne, ale każde słowo jest jak szmer wśród zimowej zawiei. I to właśnie ten szmer zostaje — nie krzyk, nie wybuch.
📍 Z perspektywy regionu – czyta się to inaczej, prawda? 📍
Inaczej, gdy znasz śniegi Warmii i Mazur, inaczej, gdy mijasz niemieckie cmentarze, których nikt już nie odwiedza, bo nie ma kto. Kempowski, jak mało kto, umie uchwycić to poczucie „między”: między narodami, pamięcią, historią i przyszłością, która nie chce nadejść.
🧊 To nie dramat. To zamarznięta elegia 🧊
Bo przecież Wszystko na darmo nie oznacza, że wszystko było bez wartości. To raczej echo pytania: „czy naprawdę coś zostaje?” I to pytanie zostaje z czytelnikiem — na długo po lekturze.
📈 Ocena? 9/10. Ale z potencjałem na max. Ta książka rośnie w człowieku jak śnieg w rowach — powoli, cicho, skutecznie.
📦 Zdejmuję z półki (i z siebie kurz) 💡
📘 Wszystko na darmo – nie wszystko na darmo 📘
(czyli o tym, jak zamieć z Georgenhofu zasypuje ciszą całe stulecie)
📖 To nie książka o wojnie. To książka o tym, jak ludzie próbują jej nie zauważyć. A potem już tylko – nie zniknąć.
🎭 W Teatrze Jaracza w Olsztynie ta powieść ożyła na scenie – nie z fajerwerkami, ale z gęstą ciszą i...
Mam problem z oceną tej książki. Z jednej strony napisana dobrze, im dalej, tym lepiej się czyta, nawet wciąga. Czuć w tym krytykę wojny, czuć klęskę elit i całego społeczeństwa niemieckiego. Ale z drugiej strony to jest ocieplanie Niemców z czasów IIWŚ. Bo niby są sobie sami winni, updają morlanie i materialnie, ale tak po ludzku ich szkoda. A ja w kraju, który stracił przez nich, prawie 6 mln ludzi, w tym 4 mln przepuszczone przez komin, no to tego nie kupuję. No i te cytaty i nawiązania do 'artystów' niemieckich tamtych czasów. Robi klimat, ale mało zrozumiały dla nie-Niemca.
Mam problem z oceną tej książki. Z jednej strony napisana dobrze, im dalej, tym lepiej się czyta, nawet wciąga. Czuć w tym krytykę wojny, czuć klęskę elit i całego społeczeństwa niemieckiego. Ale z drugiej strony to jest ocieplanie Niemców z czasów IIWŚ. Bo niby są sobie sami winni, updają morlanie i materialnie, ale tak po ludzku ich szkoda. A ja w kraju, który stracił...
Walter Kempowski w swojej powieści " Wszystko na darmo " stworzył przejmujący obraz ostatnich dni drugiej wojny światowej, widzianej oczami niemieckiej arystokracji i mieszkańców Prus Wschodnich. Akcja powieści toczy się w 1945 roku, kiedy Armia Czerwona zbliża się do Prus Wschodnich. W centrum narracji znajduje się Gut Georgenhof- majątek należący do rodziny von Globigów. Gospodarstwo, niegdyś pełne życia , staje się punktem zderzenia różnych postaw, przekonań i klas społecznych. Katharina von Globig, wraz z synem Peterem, Cioteczką i służbą, próbuje utrzymać pozory normalności, mimo, że wokół nich świat się rozpada.
Kempowski pokazuje, jak łatwo ludzie mogą się zamknąć w bańce komfortu i odciąć od rzeczywistości. Próbują udawać, że wszystko jest jak zawsze, ale wojna powoli wdziera się wszędzie-przez okna ściany i milczenie.
Walter Kempowski w swojej powieści " Wszystko na darmo " stworzył przejmujący obraz ostatnich dni drugiej wojny światowej, widzianej oczami niemieckiej arystokracji i mieszkańców Prus Wschodnich. Akcja powieści toczy się w 1945 roku, kiedy Armia Czerwona zbliża się do Prus Wschodnich. W centrum narracji znajduje się Gut Georgenhof- majątek należący do rodziny von Globigów....
Jest we „Wszystkim za darmo” jakieś pomieszanie monumentalizmu z miniaturowością obrazów. Za progiem stoją radzieckie wojska, zewsząd dobiegają odgłosy bombardowań, a pruska mieścina stara się żyć własnym życiem, czcić wodzów i wierzyć w niezwyciężoną siłę niemieckiego oręża. Właśnie w tym kontrastowym zestawieniu wojny i pokoju Kempowski umieszcza bohaterów, których przyszłość zdaje się być nam znana od samego początku. Przestaje mieć znaczenie, po czyjej stronie barykady stoją – wojna jest bezwzględna wobec każdego, a jej zakończone mieczami wyciągnięte ramiona dosięgną bez względu na przynależność narodową, płeć czy wyznanie.
To, co przesądza o walorach powieści to kuriozalna naiwność postaci, katatoniczne zobojętnienie jednych, a jednocześnie wyrachowanie i niezdolność zrozumienia prawdy u innych. Przyglądamy się ostatnim dniom przed apokalipsą i jakże irytujące są myśli Kathariny albo cioteczki, ta nieumiejętność zrozumienia, że to prawdziwy koniec, że nie będzie fabryk w Rumunii, salonów i Wagnera, oficerskich pensji i kwietnego ogrodu. Nie ma tu rozmyślań o winie, odpowiedzialności, sprawiedliwości dziejowej – to, co dzieje się wokół, jest niezasłużoną i niezrozumiałą karą za wyimaginowane grzechy. Bohaterowie łapią się ostatnich chwil normalności, ale te kruszą się w ich dłoniach jak zasuszone jesienne liście. Od porządku do bezładu (choć państwa machina prężnie działa). Groteskowe wydają się próby ratowania Żyda, a później, gdy jeźdźcy apokalipsy wjadą do miasta – pierzyn, bielizny i kosztowności, pospiesznej ewakuacji, dźwigania zbyt ciężkich walizek. Wszystko to uczynione zbyt późno gesty. Śmierć nadchodzi łatwo, zawsze z nieoczekiwanej strony, wypełniona dźwiękami wojennej kanonady.
Sielskie życie na pruskiej prowincji odchodzi w przeszłość – ta druzgocąca myśl nie może przebić się przez mury rodowych ścian pałacu i okalającego go parku, po którym przebiegają uciekinierzy, zakazane postaci i ogarnięci nazistowską paranoją urzędnicy. Jedni myślą o przetrwaniu kolejnego dnia, inni o wieczności narodu. Ten niepokój, miotanie się wokół kurczącej się rzeczywistości i karkołomne próby oddalenia końca (jego początek już nastąpił) opisane są perfekcyjnie. Powieść Kempowskiego sugestywnie uwiera, nie jest to spokojne przyglądanie się z boku, zwłaszcza że wymagający styl autora dodaje jej surowości.
Jest we „Wszystkim za darmo” jakieś pomieszanie monumentalizmu z miniaturowością obrazów. Za progiem stoją radzieckie wojska, zewsząd dobiegają odgłosy bombardowań, a pruska mieścina stara się żyć własnym życiem, czcić wodzów i wierzyć w niezwyciężoną siłę niemieckiego oręża. Właśnie w tym kontrastowym zestawieniu wojny i pokoju Kempowski umieszcza bohaterów, których...
Książka przedstawia pełen repertuar drażniących bohaterów. W połowie książkę musiałem odstawić, poczekać by pójść z nią dalej. Książka była wymagająca, ale nie z powodu języka tylko tego o czy opowiadała… Niemniej polecam.
Książka przedstawia pełen repertuar drażniących bohaterów. W połowie książkę musiałem odstawić, poczekać by pójść z nią dalej. Książka była wymagająca, ale nie z powodu języka tylko tego o czy opowiadała… Niemniej polecam.
Wszystko na darmo to książka, która w formie reportażowej przedstawia oczyma mieszczan Prus Wschodnich wydarzenia dni przygotowania i realizacji natarcia Rosjan na Rzeszę w 1945 roku. Autor w krótkich migawkach przedstawia obraz codziennego życia w obliczu zbliżającego się ataku. Zdarzenia przedstawione w powieści, pozbawione (a w moim odczuciu odarte wręcz z) oceny autora, pokazują czytelnikowi poziom upadku moralnego niemieckiego świata w Prusach Wschodnich. Bohaterowie reprezentują lokalną elitę, której większość przesiąknięta jest propagandowo sączonymi przekonaniami. Nieliczne zachowania podejmowane wbrew oficjalnym poglądom są natychmiast wychwytywane i pacyfikowane przez otoczenie. Co więcej, ci, którzy mają przebłyski antynazistowskiego spojrzenia na otoczenie, sami szybko ulegają silnym rozterkom w zakresie właściwej interpretacji moralności. Ten obraz jest tym bardziej szokujący, kiedy bohaterowie nie zmieniają swojej postawy w obliczu totalnej klęski materialnej z chwilą rozpoczęcia natarcia Rosjan. Tracą bliskich, tracą majątki, są okradani przez współbraci, ale za to wszystko nadal winią nie siebie, a wyłącznie wrogów: Żydów, Rosjan, dezerterów, przez których Niemcy doznają porażki. Nawet w tych okolicznościach, bardzo fotograficznie przedstawionego cierpienia, do niemal ostatniej chwili nie ma refleksji nad genezą i prawdziwym źródłem tej tragedii.
Kempowski napisał powieść nie tylko kunsztowną literacko ale niesamowicie oddziałowująca na czytelnika. Sugestywnie pokazuje ogromne cierpienia niemieckich cywilów w okresie upadku III Rzeszy. Ale jednocześnie pozostawia czytelnika z oczywistą refleksją o odpowiedzialności lokalnych elit za efektywność spustoszenia jakiego dokonał narodowy socjalizm w głowach obywateli.
Wszystko na darmo to książka, która w formie reportażowej przedstawia oczyma mieszczan Prus Wschodnich wydarzenia dni przygotowania i realizacji natarcia Rosjan na Rzeszę w 1945 roku. Autor w krótkich migawkach przedstawia obraz codziennego życia w obliczu zbliżającego się ataku. Zdarzenia przedstawione w powieści, pozbawione (a w moim odczuciu odarte wręcz z) oceny autora,...
📖🐲
Według mnie niesamowita przede wszystkim z tego względu, że do pewnego stopnia trzymałam kciuki, żeby naszym bohaterom udało się przetrwać wojnę i to dużo wcześniej, zanim Katarina podejmuje pewne decyzje. Bo to w końcu byli zwykli ludzie, którzy znaleźli się nie po tej stronie frontu co trzeba. Jednocześnie poraża mnie ich naiwność względem Ukrainek i Polaka i tego, że "dobrze ich traktowali". I autentyczny żal, że nie okazują im wdzięczności. Końcowe sceny masowej, coraz bardziej bezładnej ucieczki są niezwykle plastycznie przedstawione i faktycznie autor pisze tak, jakby z reporterką dokładnością wykładał przed nami kolejne dokumenty, ich interpretację pozostawiając już tylko nam samym. Naprawdę szczerze polecam osobom, które lubią spojrzeć na pewne, wydawałoby się, czarno-białe sprawy z nowej, raczej "szarej" perspektywy.
📖🐲
Według mnie niesamowita przede wszystkim z tego względu, że do pewnego stopnia trzymałam kciuki, żeby naszym bohaterom udało się przetrwać wojnę i to dużo wcześniej, zanim Katarina podejmuje pewne decyzje. Bo to w końcu byli zwykli ludzie, którzy znaleźli się nie po tej stronie frontu co trzeba. Jednocześnie poraża mnie ich naiwność względem Ukrainek i Polaka i tego, że...
„Co utraciliśmy” , wszystko na darmo, jaka przejmująca opowieść. Narracja oddana zwykłym ludziom, różnego wieku i poglądów. Wiele pytań i niedowierzania. Co się dzieje w oddali, czy to działania wojenne, czy burza w środku zimy? Życie toczące się utartym torem, jakby wojny nie było. Bezsensowność podejmowanych działań, zabieranych w pośpiechu bezużytecznych rzeczy, pochód uchodźców. Książka niesamowita, taka inna, historia, której nigdy nie powinno się zapomnieć.
„Co utraciliśmy” , wszystko na darmo, jaka przejmująca opowieść. Narracja oddana zwykłym ludziom, różnego wieku i poglądów. Wiele pytań i niedowierzania. Co się dzieje w oddali, czy to działania wojenne, czy burza w środku zimy? Życie toczące się utartym torem, jakby wojny nie było. Bezsensowność podejmowanych działań, zabieranych w pośpiechu bezużytecznych rzeczy, pochód...
Ile niepokoju, nawet strachu budziło we mnie czytanie tej książki. Od początku czekałam przecież na to, co w sposób oczywisty nieuchronne, bo przecież wszystko na darmo...
Bałam się, że będzie bolało to wszystko, co wydarzy się bohaterom...
I wydarzyło się, ale nadeszło tak po prostu. Między jednym zdaniem, a drugim. Nadeszło nieuchronnie. I bolało, ale zaskakująco, nie bolało aż tak bardzo.
Bo to literatura bardzo subtelna, mimo grozy tematu, przedstawiająca świat bez cudów, wydarzenia bez upiększeń i ludzi nie bez skaz.
A na koniec ten stary nazista Drygalski... jak "nasz wspaniały święty" antysemita Kolbe... Zadziwiający świat. Wspaniała książka.
Żałuję, że posłowie nie jest przedmową. Myślę, że przedmowa umożliwiłaby mi docenienie książki "Wszystko na darmo" jeszcze bardziej.
Ile niepokoju, nawet strachu budziło we mnie czytanie tej książki. Od początku czekałam przecież na to, co w sposób oczywisty nieuchronne, bo przecież wszystko na darmo...
Bałam się, że będzie bolało to wszystko, co wydarzy się bohaterom...
I wydarzyło się, ale nadeszło tak po prostu. Między jednym zdaniem, a drugim. Nadeszło nieuchronnie. I bolało, ale zaskakująco, nie...
B. dobre.
B. dobre.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy jest to jedna z najwybitniejszych powieści o II wojnie światowej, nie powiedziałabym. Raczej o ostatnich miesiącach niemieckiego świata w Prusach Wschodnich, okraszona nietypową składnią i interpunkcją, która nie każdemu czytelnikowi może przypaść do gustu, ale to celowy zamysł twórcy powieści.
Czy jest to jedna z najwybitniejszych powieści o II wojnie światowej, nie powiedziałabym. Raczej o ostatnich miesiącach niemieckiego świata w Prusach Wschodnich, okraszona nietypową składnią i interpunkcją, która nie każdemu czytelnikowi może przypaść do gustu, ale to celowy zamysł twórcy powieści.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzejmujący obraz końca wojnw Prusach Wschodnich. Początkowo wydaje się że nic się nie dzieje, ale później wszystko przyspiesza aż do tragicznego końca
Przejmujący obraz końca wojnw Prusach Wschodnich. Początkowo wydaje się że nic się nie dzieje, ale później wszystko przyspiesza aż do tragicznego końca
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzy okazji silnych mrozów, postanowiłem dokończyć trudną, ale jednocześnie wybitną książkę Waltera Kempowskiego. Wszystko na darmo to świetna panorama ostatnich chwil istnienia Rzeszy na terenie Prus Wschodnich. To jest jakby mieszanka filmu Die Brücke, Strefy Interesów i dużego wyczucia drażliwości tematu, tak obcego ekipie ze stajni Eriki Steinbach. Wydaje mi się, że Kempowski z jednej strony oddał niesamowicie kompleksowo dramat ludzki, a jednocześnie nie było w tej książce ckliwego użalania się na niewinnymi ofiarami. Zabieg, by opowiadać historię trochę oczami amorlanego 12 latka pozwolił na dużą dozę ironii, czasem niespodziewanych komentarzy i naiwnych pytań o rzeczy, które ludzie systemu nauczyli się już nie pytać. Początek dość statyczny, ale druga część książki i pęd wydarzeń wynagradza to z nawiązką. polecam.
Zachęcam gorąco do lektury.
Przy okazji silnych mrozów, postanowiłem dokończyć trudną, ale jednocześnie wybitną książkę Waltera Kempowskiego. Wszystko na darmo to świetna panorama ostatnich chwil istnienia Rzeszy na terenie Prus Wschodnich. To jest jakby mieszanka filmu Die Brücke, Strefy Interesów i dużego wyczucia drażliwości tematu, tak obcego ekipie ze stajni Eriki Steinbach. Wydaje mi się, że...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoruszający obraz wojny oczami ludzi wygnanych z miejsc swojego pochodzenia. Odebrany dom to jak dla mnie jedna z najgorszych tragedii jaka spotyka ofiary wojny. Konieczna do przeczytania jako ostrzeżenie.
Poruszający obraz wojny oczami ludzi wygnanych z miejsc swojego pochodzenia. Odebrany dom to jak dla mnie jedna z najgorszych tragedii jaka spotyka ofiary wojny. Konieczna do przeczytania jako ostrzeżenie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa i w treści i w kompozycji. Opis wyludniania się, migracji wojennej pokazuje schematy, którymi kieruje się czas wojny. Jednak sama narracja nudna I monotonna.
Ciekawa i w treści i w kompozycji. Opis wyludniania się, migracji wojennej pokazuje schematy, którymi kieruje się czas wojny. Jednak sama narracja nudna I monotonna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo Prus Wschodnich zabrała mnie Ishbel Szatrawska w swojej „Toni”. Mapa w mojej głowie rozwinęła się, więc sięgnięcie po Waltera Kempowsky'ego było krokiem oczywistym. Samo czytanie jego biografii jest arcyciekawe, losy pisarza są materiałem na najlepszą, przejmującą książkę ze szpiegowskim twistem. Kempowsky to ważna postać dla Niemiec, ale nie wszyscy go lubili, oj nie. „Wszystko na darmo” jest jego ostatnią powieścią. I zaznaczę od razu, to nie jest powieść akcji, styl pisania Kempowskiego był dość wyrafinowany. To jest proza prosta tylko pozornie; pełna półcieni, poziomów i niuansów, zarówno w narracji jak i języku. Mamy tu przedstawiony schyłek Prus Wschodnich, Rosjanie u bram, a życie w dworze rodziny von Globig, Georgenhof, toczy się spokojnie i dostatnio. Tryb życia rodziny nie zmienia się. Owszem słychać z oddali wystrzały, owszem pani domu słucha czasem obcych rozgłośni, owszem za oknem na podwórzu pracują robotnicy w pasiakach, jednak w schowku wciąż jest czekolada i koniak. To opowieść o moralnej klęsce niemieckiego społeczeństwa, nie tylko klasy wyższej. O klęsce kultury. Też o tym, jak trudno jest zostawić wszystko i ruszyć w nieznane, nawet pod groźbą utraty życia. A także, a może przede wszystkim, o odpowiedzialności, o tym, czy pojedynczy człowiek ma wpływ na to, co się wokół niego dzieje. To nie jest jakoś bardzo porywająca powieść, raczej do nieśpiesznego czytania, wsiąkania w w powolny rytm życia von Globigów, obserwowania tego, co się dzieje, z okna dworu, przez szybę. Ten efekt obcości to jest majstersztyk Kempowsky’ego.
Do Prus Wschodnich zabrała mnie Ishbel Szatrawska w swojej „Toni”. Mapa w mojej głowie rozwinęła się, więc sięgnięcie po Waltera Kempowsky'ego było krokiem oczywistym. Samo czytanie jego biografii jest arcyciekawe, losy pisarza są materiałem na najlepszą, przejmującą książkę ze szpiegowskim twistem. Kempowsky to ważna postać dla Niemiec, ale nie wszyscy go lubili, oj nie....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubię powieści historyczne, zwłaszcza jeśli przedstawiają światy unicestwione. Tak jak Prusy Wschodnie. Tragiczna zima 1945 jest pokazana z perspektywy kilkorga bohaterów. Jak na dramatyzm wydarzeń, które książka opisuje jej treść porusza jednak umiarkowanie. Czytając, miałem wrażenie, że za sprawą beznamiętności języka oglądam to wszystko przez grubą szybę. Pewnie problem jest po mojej stronie i powieść nie trafia do końca w moją wrażliwość. O klasie pisarskiej Kempowskiego najlepiej świadczy to, że zdobył sławę i uznanie jako "kronikarz niemieckich losów", ze swoją specyficzną wizją jednostki na wzburzonych falach historii. Być może doczekamy się kiedyś polskich przekładów monumentalnych cykli "Kronika niemiecka" oraz "Echosonda". Mimo swoich zastrzeżeń do tej książki, z ciekawością bym po nie sięgnął.
Lubię powieści historyczne, zwłaszcza jeśli przedstawiają światy unicestwione. Tak jak Prusy Wschodnie. Tragiczna zima 1945 jest pokazana z perspektywy kilkorga bohaterów. Jak na dramatyzm wydarzeń, które książka opisuje jej treść porusza jednak umiarkowanie. Czytając, miałem wrażenie, że za sprawą beznamiętności języka oglądam to wszystko przez grubą szybę. Pewnie problem...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to“Wszystko na darmo” jest dla mnie przede wszystkim książką, którą doceniam tym bardziej, im więcej czasu minęło od jej przeczytania. Być może jest także jedną z najlepszych powieści, jakie przeczytałam na temat II wojny światowej.
Z początku wydawała mi się niepozorna. Bo o wojnie czytać nie lubię, bo język jakiś dziwaczny i suchy, bo właściwie nic się w niej przez większość stron nie dzieje. Potrzebowałam czasu i trochę się z tą książką przespać, żeby dostrzec w niej geniusz Kempowskiego - bo wybrał on sposób opowiadania o wojnie z perspektywy niemieckiej najlepszy jaki mógł i jaki w ogóle może istnieje. To jest książka o wojnie bez wojny. O końcu świata i upadku wszystkiego, co cię otacza i co buduje twoją tożsamość, i desperackiej próbie jego uratowaniu. Armia Czerwona nadchodzi, a my udajemy, że nie nadchodzi, ale to nie znaczy, że w tle nie słychać wybuchów. To jest książka o obojętności, o biernym przyzwoleniu na zło, o czerpaniu korzyści z czyjejś niewoli. O banalności zła, ale też o banalności dobra. Niech początek książki was nie zgubi, bo im dalej w las, tym bardziej dosadnie, tym mniej już możliwości, aby się oszukiwać.
Podoba mi się to, że Kempowski nie poszedł w banał, o co przy tym temacie, wydaje mi się, trudno. Podoba mi się sarkazm i śmianie się z bohaterów. Podoba mi się to, jak przy pomocy luźnego stosunku do interpunkcji kwestionuje rzeczywistość. Podoba mi się, że postaci są niejednowymiarowe, że często nie rozumiemy, co nimi do końca kieruje. Podoba mi się to, jak pokazał, że śmierć na wojnie nie jest bohaterska, a czasami nawet nie ma czasu i miejsca, aby była dramatyczna - po prostu jest, jest wszędzie. Podobało mi się czytanie o wojnie z perspektywy “zwykłych” niemieckich obywateli, było to dla mnie nowe doświadczenie jako Polki i cieszę się, że autor nie popadł w pułapkę przesadnego użalania się nad losem bohaterów. Bo nie, Niemcowi nie można tyle samo co Polakowi w kwestii pisania o wojnie.
Ostatecznie “Wszystko na darmo” zostawiło mnie z burzą niespodziewanych emocji.Trochę już minęło, a ja wciąż nie potrafię przestać myśleć o Włodzimierzu.
“Wszystko na darmo” jest dla mnie przede wszystkim książką, którą doceniam tym bardziej, im więcej czasu minęło od jej przeczytania. Być może jest także jedną z najlepszych powieści, jakie przeczytałam na temat II wojny światowej.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ początku wydawała mi się niepozorna. Bo o wojnie czytać nie lubię, bo język jakiś dziwaczny i suchy, bo właściwie nic się w niej przez...
Akcja ksiazki rozgrywa sie w 1945r w Prusach. Drowek podupadajacy w ruine, mieszkancy na wojnie, ciotka ktora nieumiejetnie nim zarzadza i nieoczekiwani kolejni lokatorzy. Obraz zaglady niemieckiego swiata. Ciekawie napisane, krotkie podrozdzialy. Dobrze sie czyta.
Akcja ksiazki rozgrywa sie w 1945r w Prusach. Drowek podupadajacy w ruine, mieszkancy na wojnie, ciotka ktora nieumiejetnie nim zarzadza i nieoczekiwani kolejni lokatorzy. Obraz zaglady niemieckiego swiata. Ciekawie napisane, krotkie podrozdzialy. Dobrze sie czyta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiezwykle trudna historia opowiedziana ciekawym językiem: z boku, bez zbędnych ocen, czasem z ironią, w rytm mieszczańskiej paplaniny. Im dalej tym bardziej dosadnie i tym mniej sielankowej nuty.
Niezwykle trudna historia opowiedziana ciekawym językiem: z boku, bez zbędnych ocen, czasem z ironią, w rytm mieszczańskiej paplaniny. Im dalej tym bardziej dosadnie i tym mniej sielankowej nuty.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowieść o końcu świata- utraconych nadziejach i próbach normalnego życia w świecie wojennego zła
Opowieść o końcu świata- utraconych nadziejach i próbach normalnego życia w świecie wojennego zła
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZapraszam na recenzje, fenomenalna książka! :)
Zapraszam na recenzje, fenomenalna książka! :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWszystko na darmo to powieść, która poraża spokojem – tym cichym, lodowatym spokojem poprzedzającym katastrofę. Walter Kempowski zabiera nas do Prus Wschodnich w styczniu 1945 roku, kiedy świat niemieckich elit rozpada się na naszych oczach, lecz jego bohaterowie wciąż próbują trwać w codzienności: parzą herbatę, grają na skrzypcach, rozmawiają o błahostkach. W tym kontrapunkcie – między zbliżającą się zagładą a upartą normalnością – kryje się potęga tej książki.
Autor bez upiększeń, a zarazem z wielką literacką precyzją pokazuje moralny i duchowy upadek świata, który jeszcze niedawno wydawał się niezmienny. Kempowski nie moralizuje, nie osądza – raczej przygląda się ludziom uwięzionym w historii, z ironicznym dystansem i cichym współczuciem. Jego proza ma w sobie coś z dokumentu, coś z kroniki końca pewnej epoki, ale także niezwykły rytm i muzykę języka, która sprawia, że czytelnik nie może się oderwać.
To książka o winie, bierności i złudzeniu bezpieczeństwa. O tym, że koniec świata często przychodzi nie z hukiem, ale wśród codziennych rozmów i filiżanek herbaty. Wszystko na darmo to jedno z najwybitniejszych i najbardziej dojrzałych literacko świadectw o II wojnie światowej – powieść, która zostaje w głowie na długo po ostatniej stronie.
Arcydzieło o końcu świata, który sam siebie nie zauważył.
Wszystko na darmo to powieść, która poraża spokojem – tym cichym, lodowatym spokojem poprzedzającym katastrofę. Walter Kempowski zabiera nas do Prus Wschodnich w styczniu 1945 roku, kiedy świat niemieckich elit rozpada się na naszych oczach, lecz jego bohaterowie wciąż próbują trwać w codzienności: parzą herbatę, grają na skrzypcach, rozmawiają o błahostkach. W tym...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo nie jest książka wojenna, tylko obyczajowa dziejąca się w czasie wojny. I w dodatku jest dość nudnawa oraz napisana w dziwnym, nie ułatwiającym czytania stylu.
To nie jest książka wojenna, tylko obyczajowa dziejąca się w czasie wojny. I w dodatku jest dość nudnawa oraz napisana w dziwnym, nie ułatwiającym czytania stylu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka o wojnie, ale bez wojny. O zmierzchu świata dworskiego, mieszczańskiego, ale z postaciami, które nie zdają sobie z tego sprawy. Wreszcie książka o końcu pewnej kultury - historii niemieckiej w Prusach Wschodnich. Jednak ta kultura to już tylko urywki wielkiej literatury, pojedyncze wersety z piosenek, wyprane ze znaczenia i wielkości przez narodowy socjalizm i jego wpływ na myślenie, działanie, codzienność. Bohaterowie starają się żyć swoim życiem tak długo, aż nie dopadnie ich historia. Wreszcie, kiedy koniec jest oczywisty, historię widzimy oczami dziecka, dla którego przetrwanie nie jest jednak przygodą, jak chociażby w „Życie jest piękne” Benigniego, ale bezwolnym poddaniem się nurtowi historii, obserwowaniem niczym przez mikroskop upadku świata i ludzkich tragedii i śmierci, odseparowaniem zarówno fizycznym, ale i mentalnym od rodziny. Peter nje tęskni za matką, za ciotką, za ojcem. Tęskni za swoim dworkiem, za światem dzieciństwa, za scyzorykiem. Wszystko jednak na darmo, wszystko stracone.
Książka o wojnie, ale bez wojny. O zmierzchu świata dworskiego, mieszczańskiego, ale z postaciami, które nie zdają sobie z tego sprawy. Wreszcie książka o końcu pewnej kultury - historii niemieckiej w Prusach Wschodnich. Jednak ta kultura to już tylko urywki wielkiej literatury, pojedyncze wersety z piosenek, wyprane ze znaczenia i wielkości przez narodowy socjalizm i jego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo książka lepsza niż może się wydawać. Głębsza. Zaczyna się jak jedna z pokręconych baśni braci Grimm, a postaci w niej snują się w jak w groteskowym horrorze, wykonują dziwne ruchy, powtarzają wciąż te same słowa, wyposażone są w swoje emblematyczne przedmioty. Mimo, że wiemy co czeka Prusy Wschodnie i słyszmy już nadciagającą Armię Czerwoną, to angażujemy się w drobne, mieszczańskie kłopociki mieszkańców Georgenhofu. A potem przychodzi ostatnich 30 stron tej powieści, które zostawiają mnie w czytelniczym stuporze. Świetna powieść.
To książka lepsza niż może się wydawać. Głębsza. Zaczyna się jak jedna z pokręconych baśni braci Grimm, a postaci w niej snują się w jak w groteskowym horrorze, wykonują dziwne ruchy, powtarzają wciąż te same słowa, wyposażone są w swoje emblematyczne przedmioty. Mimo, że wiemy co czeka Prusy Wschodnie i słyszmy już nadciagającą Armię Czerwoną, to angażujemy się w drobne,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo nie jest łatwa książka. Nie dlatego, że trudna w czytaniu – wręcz przeciwnie, czyta się ją szybko. Trudna jest emocjonalnie, bo dotyka perspektywy, o której rzadko się mówi: zwykłych Niemców podczas II wojny światowej. Ludzi, którzy nie byli bezpośrednio zaangażowani w wojnę, nie zabijali, nie dowodzili – ale mimo wszystko żyli w jej cieniu.
To nie są opowieści o żołnierzach czy zbrodniarzach. To historie o ludziach, którzy żyli w domach, do których wojna niby nie docierała bezpośrednio, ale mimo wszystko była obecna – w myślach, gazetach, rozmowach, decyzjach, gościach i listach. Ludzi, którzy często nie byli ani za, ani przeciw, tylko trwali. Wierni systemowi? Może. Obojętni? Czasami. Wplątani? Na pewno.
I tu pojawia się ten trudny moment jako czytelnika: zaczynasz rozumieć tych bohaterów. Czujesz ich samotność, zagubienie, ich próbę życia w nienormalnych czasach. Ale nagle trafiasz na scenę, w mowa o synu ginącym w Polsce, i myślisz: Dobrze mu tak. Sami się pchali. Nikt ich tam nie chciał. Ma za swoje.
Ale przecież to też był człowiek. Czyjs syn ze swoimi marzeniami inproblemami. Zmanipulowany i oszukany. Ale czy wystarczy być tylko „człowiekiem” w czasach, gdy twoje państwo pcha świat w ogień?
Ta książka nie daje odpowiedzi. Nie tłumaczy wojny, nie usprawiedliwia tych, którzy pozwolili jej trwać. Ale pokazuje, jak wyglądała codzienność tych, którzy – nie będąc bezpośrednio sprawcami – byli mimo wszystko częścią tego wszystkiego.
Postacie są fajnie napisane – pełnokrwiste, niejednoznaczne. Mają swoje słabości, własne dramaty i przeszłość. Dzięki temu książka wciąga, ale też zostaje w głowie długo po ostatniej stronie.
Pozostawia po sobie jeszcze jedno, najtrudniejsze pytanie:
Dlaczego?
Dlaczego ludzie pozwalają sobą manipulować do tego stopnia, by iść - i posyłać innych - na śmierć w imię idei?
To nie jest łatwa książka. Nie dlatego, że trudna w czytaniu – wręcz przeciwnie, czyta się ją szybko. Trudna jest emocjonalnie, bo dotyka perspektywy, o której rzadko się mówi: zwykłych Niemców podczas II wojny światowej. Ludzi, którzy nie byli bezpośrednio zaangażowani w wojnę, nie zabijali, nie dowodzili – ale mimo wszystko żyli w jej cieniu.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo nie są opowieści o...
Bardzo specyficzne doświadczenie. Coś, czego z pewnością żaden Polak nie doświadczy w procesie standardowej edukacji. Książka jest okropnie trudna w odbiorze przez to, jak bardzo kontrastuje z naszym oceniającym, jednoznacznie ukształtowanym wyobrażeniem wojny. Ten surowy, pozbawiony oceny styl pisania kojarzy mi się z Opowiadaniami Tadeusza Borowskiego - z tym że tutaj narracja jest po drugiej stronie barykady. Ważna, mądra literatura, która w mojej ocenie jest wynikiem szlachetnych pobudek moralnych autora. Daje do myślenia i pomaga spojrzeć na II wojnę światową jak na ogromną, szeroko rozumianą klęskę humanistyczną.
Bardzo specyficzne doświadczenie. Coś, czego z pewnością żaden Polak nie doświadczy w procesie standardowej edukacji. Książka jest okropnie trudna w odbiorze przez to, jak bardzo kontrastuje z naszym oceniającym, jednoznacznie ukształtowanym wyobrażeniem wojny. Ten surowy, pozbawiony oceny styl pisania kojarzy mi się z Opowiadaniami Tadeusza Borowskiego - z tym że tutaj...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejne już na mojej półce spojrzenie na schyłkowy okres III Rzeszy i Prus Wschodnich. Literacko najbardziej oryginalne i już choćby z tego powodu, warte przeczytania.
Kolejne już na mojej półce spojrzenie na schyłkowy okres III Rzeszy i Prus Wschodnich. Literacko najbardziej oryginalne i już choćby z tego powodu, warte przeczytania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to📦 Zdejmuję z półki (i z siebie kurz) 💡
📘 Wszystko na darmo – nie wszystko na darmo 📘
(czyli o tym, jak zamieć z Georgenhofu zasypuje ciszą całe stulecie)
📖 To nie książka o wojnie. To książka o tym, jak ludzie próbują jej nie zauważyć. A potem już tylko – nie zniknąć.
🎭 W Teatrze Jaracza w Olsztynie ta powieść ożyła na scenie – nie z fajerwerkami, ale z gęstą ciszą i dymem spod progu historii. To nie był teatr akcji – to był teatr zawieszenia, w którym wszystko i nic działo się jednocześnie. Spektakl, brzmiał jak smyczkowy kwartet w ewakuowanym pałacyku.
👩🌾 Gospodarstwo Georgenhof — ostatni bastion iluzji w rozkładającym się świecie. Katharina von Globig – piękna, zamyślona, nieprzystająca. Zaczytana, odrealniona, oderwana. Jak porcelanowy talerzyk wśród ruin.
👨🎓 Kempowski – „chronista stulecia” – nie moralizuje. Nie oskarża. Zamiast tego pokazuje, jak wygląda koniec świata, który nie wybucha. On po prostu – stygnie.
📜 „Me grzechy tylko łaska Twa, Przebaczy mi obficie; Daremna jest zasługa ma, Jak i najlepsze życie.” — otwierający cytat Lutra to nie tylko klucz, ale wytrych do tej historii. Niby o ucieczce z Prus Wschodnich, ale tak naprawdę o rezygnacji. O tym, że wszystko, co robimy, może w końcu zostać uznane za „niepotrzebne”. A przecież było potrzebne — komuś, gdzieś, choćby przez chwilę.
🕯 Ikony codzienności 🕯
Mikroskop Petera, który analizuje szczegóły, ale nie zrozumie zbliżającej się katastrofy. Piecyk z ziejącą ciszą. Goście – coraz dziwniejsi, bardziej groteskowi, bardziej obcy. W końcu: Rosjanie. Ale właściwie – czy to oni są tu najbardziej obcy?
💬 Dialogi niby oszczędne, ale każde słowo jest jak szmer wśród zimowej zawiei. I to właśnie ten szmer zostaje — nie krzyk, nie wybuch.
📍 Z perspektywy regionu – czyta się to inaczej, prawda? 📍
Inaczej, gdy znasz śniegi Warmii i Mazur, inaczej, gdy mijasz niemieckie cmentarze, których nikt już nie odwiedza, bo nie ma kto. Kempowski, jak mało kto, umie uchwycić to poczucie „między”: między narodami, pamięcią, historią i przyszłością, która nie chce nadejść.
🧊 To nie dramat. To zamarznięta elegia 🧊
Bo przecież Wszystko na darmo nie oznacza, że wszystko było bez wartości. To raczej echo pytania: „czy naprawdę coś zostaje?” I to pytanie zostaje z czytelnikiem — na długo po lekturze.
📈 Ocena? 9/10. Ale z potencjałem na max. Ta książka rośnie w człowieku jak śnieg w rowach — powoli, cicho, skutecznie.
📦 Zdejmuję z półki (i z siebie kurz) 💡
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to📘 Wszystko na darmo – nie wszystko na darmo 📘
(czyli o tym, jak zamieć z Georgenhofu zasypuje ciszą całe stulecie)
📖 To nie książka o wojnie. To książka o tym, jak ludzie próbują jej nie zauważyć. A potem już tylko – nie zniknąć.
🎭 W Teatrze Jaracza w Olsztynie ta powieść ożyła na scenie – nie z fajerwerkami, ale z gęstą ciszą i...
Mam problem z oceną tej książki. Z jednej strony napisana dobrze, im dalej, tym lepiej się czyta, nawet wciąga. Czuć w tym krytykę wojny, czuć klęskę elit i całego społeczeństwa niemieckiego. Ale z drugiej strony to jest ocieplanie Niemców z czasów IIWŚ. Bo niby są sobie sami winni, updają morlanie i materialnie, ale tak po ludzku ich szkoda. A ja w kraju, który stracił przez nich, prawie 6 mln ludzi, w tym 4 mln przepuszczone przez komin, no to tego nie kupuję. No i te cytaty i nawiązania do 'artystów' niemieckich tamtych czasów. Robi klimat, ale mało zrozumiały dla nie-Niemca.
Mam problem z oceną tej książki. Z jednej strony napisana dobrze, im dalej, tym lepiej się czyta, nawet wciąga. Czuć w tym krytykę wojny, czuć klęskę elit i całego społeczeństwa niemieckiego. Ale z drugiej strony to jest ocieplanie Niemców z czasów IIWŚ. Bo niby są sobie sami winni, updają morlanie i materialnie, ale tak po ludzku ich szkoda. A ja w kraju, który stracił...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWalter Kempowski w swojej powieści " Wszystko na darmo " stworzył przejmujący obraz ostatnich dni drugiej wojny światowej, widzianej oczami niemieckiej arystokracji i mieszkańców Prus Wschodnich. Akcja powieści toczy się w 1945 roku, kiedy Armia Czerwona zbliża się do Prus Wschodnich. W centrum narracji znajduje się Gut Georgenhof- majątek należący do rodziny von Globigów. Gospodarstwo, niegdyś pełne życia , staje się punktem zderzenia różnych postaw, przekonań i klas społecznych. Katharina von Globig, wraz z synem Peterem, Cioteczką i służbą, próbuje utrzymać pozory normalności, mimo, że wokół nich świat się rozpada.
Kempowski pokazuje, jak łatwo ludzie mogą się zamknąć w bańce komfortu i odciąć od rzeczywistości. Próbują udawać, że wszystko jest jak zawsze, ale wojna powoli wdziera się wszędzie-przez okna ściany i milczenie.
Walter Kempowski w swojej powieści " Wszystko na darmo " stworzył przejmujący obraz ostatnich dni drugiej wojny światowej, widzianej oczami niemieckiej arystokracji i mieszkańców Prus Wschodnich. Akcja powieści toczy się w 1945 roku, kiedy Armia Czerwona zbliża się do Prus Wschodnich. W centrum narracji znajduje się Gut Georgenhof- majątek należący do rodziny von Globigów....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWybitna
Wybitna
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest we „Wszystkim za darmo” jakieś pomieszanie monumentalizmu z miniaturowością obrazów. Za progiem stoją radzieckie wojska, zewsząd dobiegają odgłosy bombardowań, a pruska mieścina stara się żyć własnym życiem, czcić wodzów i wierzyć w niezwyciężoną siłę niemieckiego oręża. Właśnie w tym kontrastowym zestawieniu wojny i pokoju Kempowski umieszcza bohaterów, których przyszłość zdaje się być nam znana od samego początku. Przestaje mieć znaczenie, po czyjej stronie barykady stoją – wojna jest bezwzględna wobec każdego, a jej zakończone mieczami wyciągnięte ramiona dosięgną bez względu na przynależność narodową, płeć czy wyznanie.
To, co przesądza o walorach powieści to kuriozalna naiwność postaci, katatoniczne zobojętnienie jednych, a jednocześnie wyrachowanie i niezdolność zrozumienia prawdy u innych. Przyglądamy się ostatnim dniom przed apokalipsą i jakże irytujące są myśli Kathariny albo cioteczki, ta nieumiejętność zrozumienia, że to prawdziwy koniec, że nie będzie fabryk w Rumunii, salonów i Wagnera, oficerskich pensji i kwietnego ogrodu. Nie ma tu rozmyślań o winie, odpowiedzialności, sprawiedliwości dziejowej – to, co dzieje się wokół, jest niezasłużoną i niezrozumiałą karą za wyimaginowane grzechy. Bohaterowie łapią się ostatnich chwil normalności, ale te kruszą się w ich dłoniach jak zasuszone jesienne liście. Od porządku do bezładu (choć państwa machina prężnie działa). Groteskowe wydają się próby ratowania Żyda, a później, gdy jeźdźcy apokalipsy wjadą do miasta – pierzyn, bielizny i kosztowności, pospiesznej ewakuacji, dźwigania zbyt ciężkich walizek. Wszystko to uczynione zbyt późno gesty. Śmierć nadchodzi łatwo, zawsze z nieoczekiwanej strony, wypełniona dźwiękami wojennej kanonady.
Sielskie życie na pruskiej prowincji odchodzi w przeszłość – ta druzgocąca myśl nie może przebić się przez mury rodowych ścian pałacu i okalającego go parku, po którym przebiegają uciekinierzy, zakazane postaci i ogarnięci nazistowską paranoją urzędnicy. Jedni myślą o przetrwaniu kolejnego dnia, inni o wieczności narodu. Ten niepokój, miotanie się wokół kurczącej się rzeczywistości i karkołomne próby oddalenia końca (jego początek już nastąpił) opisane są perfekcyjnie. Powieść Kempowskiego sugestywnie uwiera, nie jest to spokojne przyglądanie się z boku, zwłaszcza że wymagający styl autora dodaje jej surowości.
Gorejąca okładka wojennego pyłu Łukasza Piskorka, przekład Małgorzaty Gralińskiej.
Jest we „Wszystkim za darmo” jakieś pomieszanie monumentalizmu z miniaturowością obrazów. Za progiem stoją radzieckie wojska, zewsząd dobiegają odgłosy bombardowań, a pruska mieścina stara się żyć własnym życiem, czcić wodzów i wierzyć w niezwyciężoną siłę niemieckiego oręża. Właśnie w tym kontrastowym zestawieniu wojny i pokoju Kempowski umieszcza bohaterów, których...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka przedstawia pełen repertuar drażniących bohaterów. W połowie książkę musiałem odstawić, poczekać by pójść z nią dalej. Książka była wymagająca, ale nie z powodu języka tylko tego o czy opowiadała… Niemniej polecam.
Książka przedstawia pełen repertuar drażniących bohaterów. W połowie książkę musiałem odstawić, poczekać by pójść z nią dalej. Książka była wymagająca, ale nie z powodu języka tylko tego o czy opowiadała… Niemniej polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWszystko na darmo to książka, która w formie reportażowej przedstawia oczyma mieszczan Prus Wschodnich wydarzenia dni przygotowania i realizacji natarcia Rosjan na Rzeszę w 1945 roku. Autor w krótkich migawkach przedstawia obraz codziennego życia w obliczu zbliżającego się ataku. Zdarzenia przedstawione w powieści, pozbawione (a w moim odczuciu odarte wręcz z) oceny autora, pokazują czytelnikowi poziom upadku moralnego niemieckiego świata w Prusach Wschodnich. Bohaterowie reprezentują lokalną elitę, której większość przesiąknięta jest propagandowo sączonymi przekonaniami. Nieliczne zachowania podejmowane wbrew oficjalnym poglądom są natychmiast wychwytywane i pacyfikowane przez otoczenie. Co więcej, ci, którzy mają przebłyski antynazistowskiego spojrzenia na otoczenie, sami szybko ulegają silnym rozterkom w zakresie właściwej interpretacji moralności. Ten obraz jest tym bardziej szokujący, kiedy bohaterowie nie zmieniają swojej postawy w obliczu totalnej klęski materialnej z chwilą rozpoczęcia natarcia Rosjan. Tracą bliskich, tracą majątki, są okradani przez współbraci, ale za to wszystko nadal winią nie siebie, a wyłącznie wrogów: Żydów, Rosjan, dezerterów, przez których Niemcy doznają porażki. Nawet w tych okolicznościach, bardzo fotograficznie przedstawionego cierpienia, do niemal ostatniej chwili nie ma refleksji nad genezą i prawdziwym źródłem tej tragedii.
Kempowski napisał powieść nie tylko kunsztowną literacko ale niesamowicie oddziałowująca na czytelnika. Sugestywnie pokazuje ogromne cierpienia niemieckich cywilów w okresie upadku III Rzeszy. Ale jednocześnie pozostawia czytelnika z oczywistą refleksją o odpowiedzialności lokalnych elit za efektywność spustoszenia jakiego dokonał narodowy socjalizm w głowach obywateli.
Wszystko na darmo to książka, która w formie reportażowej przedstawia oczyma mieszczan Prus Wschodnich wydarzenia dni przygotowania i realizacji natarcia Rosjan na Rzeszę w 1945 roku. Autor w krótkich migawkach przedstawia obraz codziennego życia w obliczu zbliżającego się ataku. Zdarzenia przedstawione w powieści, pozbawione (a w moim odczuciu odarte wręcz z) oceny autora,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to📖🐲
Według mnie niesamowita przede wszystkim z tego względu, że do pewnego stopnia trzymałam kciuki, żeby naszym bohaterom udało się przetrwać wojnę i to dużo wcześniej, zanim Katarina podejmuje pewne decyzje. Bo to w końcu byli zwykli ludzie, którzy znaleźli się nie po tej stronie frontu co trzeba. Jednocześnie poraża mnie ich naiwność względem Ukrainek i Polaka i tego, że "dobrze ich traktowali". I autentyczny żal, że nie okazują im wdzięczności. Końcowe sceny masowej, coraz bardziej bezładnej ucieczki są niezwykle plastycznie przedstawione i faktycznie autor pisze tak, jakby z reporterką dokładnością wykładał przed nami kolejne dokumenty, ich interpretację pozostawiając już tylko nam samym. Naprawdę szczerze polecam osobom, które lubią spojrzeć na pewne, wydawałoby się, czarno-białe sprawy z nowej, raczej "szarej" perspektywy.
📖🐲
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWedług mnie niesamowita przede wszystkim z tego względu, że do pewnego stopnia trzymałam kciuki, żeby naszym bohaterom udało się przetrwać wojnę i to dużo wcześniej, zanim Katarina podejmuje pewne decyzje. Bo to w końcu byli zwykli ludzie, którzy znaleźli się nie po tej stronie frontu co trzeba. Jednocześnie poraża mnie ich naiwność względem Ukrainek i Polaka i tego, że...
„Co utraciliśmy” , wszystko na darmo, jaka przejmująca opowieść. Narracja oddana zwykłym ludziom, różnego wieku i poglądów. Wiele pytań i niedowierzania. Co się dzieje w oddali, czy to działania wojenne, czy burza w środku zimy? Życie toczące się utartym torem, jakby wojny nie było. Bezsensowność podejmowanych działań, zabieranych w pośpiechu bezużytecznych rzeczy, pochód uchodźców. Książka niesamowita, taka inna, historia, której nigdy nie powinno się zapomnieć.
„Co utraciliśmy” , wszystko na darmo, jaka przejmująca opowieść. Narracja oddana zwykłym ludziom, różnego wieku i poglądów. Wiele pytań i niedowierzania. Co się dzieje w oddali, czy to działania wojenne, czy burza w środku zimy? Życie toczące się utartym torem, jakby wojny nie było. Bezsensowność podejmowanych działań, zabieranych w pośpiechu bezużytecznych rzeczy, pochód...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIle niepokoju, nawet strachu budziło we mnie czytanie tej książki. Od początku czekałam przecież na to, co w sposób oczywisty nieuchronne, bo przecież wszystko na darmo...
Bałam się, że będzie bolało to wszystko, co wydarzy się bohaterom...
I wydarzyło się, ale nadeszło tak po prostu. Między jednym zdaniem, a drugim. Nadeszło nieuchronnie. I bolało, ale zaskakująco, nie bolało aż tak bardzo.
Bo to literatura bardzo subtelna, mimo grozy tematu, przedstawiająca świat bez cudów, wydarzenia bez upiększeń i ludzi nie bez skaz.
A na koniec ten stary nazista Drygalski... jak "nasz wspaniały święty" antysemita Kolbe... Zadziwiający świat. Wspaniała książka.
Żałuję, że posłowie nie jest przedmową. Myślę, że przedmowa umożliwiłaby mi docenienie książki "Wszystko na darmo" jeszcze bardziej.
Ile niepokoju, nawet strachu budziło we mnie czytanie tej książki. Od początku czekałam przecież na to, co w sposób oczywisty nieuchronne, bo przecież wszystko na darmo...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBałam się, że będzie bolało to wszystko, co wydarzy się bohaterom...
I wydarzyło się, ale nadeszło tak po prostu. Między jednym zdaniem, a drugim. Nadeszło nieuchronnie. I bolało, ale zaskakująco, nie...