Od pana Gbura do Niedźwiadka. Od sąsiadki, której się nie lubi do Słońca. Historia Mari i Asha jest przecudowna. Ich pierwsze spotkanie nie sugerowało, że tych dwoje może połaczyc jakieś uczucie. Ona przyjechała do małego miasteczka, żeby sprzedać do bo babci, o istnieniu której nie miała bladego pojęcia. On sądził, że miała babcie gdzie i teraz przyjechała wzbogadzic się na domu zmarłej. Kiedy w końcu wyjaśniaja sobie wszystko, zaczyna się rodzicić między nimi relacje z terminem ważności, trzy dziewczyna za półtora miesiąca wyjeżdza. A chłopak nie może jechać z nią, gdyż odbywa areszt domowy. To jak faceta zamkniętego w sobie zmienia się w gościa, któremu zaczyna zależec , mimo że najpierw byli to tylko układ łóżkowy. Jego chęć chronienia jej. Ich rozstanie było łamiące serce, a rozdział z nieprzeczytanymi wiadomościami, łamie serce. Ale na szczęście, Ash się nie poddał i zawalczył o nich. Zakończenie było piękne a list do babci mega uroczy. Cudowna historia, którą zdecydowanie warto poznać
Od pana Gbura do Niedźwiadka. Od sąsiadki, której się nie lubi do Słońca. Historia Mari i Asha jest przecudowna. Ich pierwsze spotkanie nie sugerowało, że tych dwoje może połaczyc jakieś uczucie. Ona przyjechała do małego miasteczka, żeby sprzedać do bo babci, o istnieniu której nie miała bladego pojęcia. On sądził, że miała babcie gdzie i teraz przyjechała wzbogadzic się...
Mój największy problem z książkami, w których występuje motyw „układu” między bohaterami, polega na tym, że oni nadal naiwnie wierzą, że mogą wejść w coś takiego, nie raniąc siebie nawzajem. Uwaga, spojler: nie są w stanie. Zawsze przynajmniej jedna ze stron poczuje coś więcej. Co, przy głębszej refleksji, prowadzi do wniosku, że książki tego typu są dość przewidywalne. Jak większość romansów. A my i tak je czytamy i kochamy.
Z twórczością Julii Popiel nie miałam wcześniej przyjemności; myślę że gdyby nie Czekoladowy Klub Książki, nie sięgnęłabym po „Bez przyszłości”.
Przede wszystkim uważam, że jest to dobrze napisana książka, w której znajdziemy wciągającą historię. A to ważne, bo zaangażowałam się w losy bohaterów i z każdym rozdziałem chciałam wiedzieć, co będzie dalej. Nie spotkałam się wcześniej (o ile pamięć mnie nie myli) z sytuacją, w której ktoś byłby więźniem we własnym domu, co dodatkowo wzbudzało emocje. Stosując ten zabieg, autorka miała spore pole do popisu i zgrabnie je wykorzystała.
Natomiast co mi bardzo przeszkadzało i co najchętniej wyrzuciłabym z książki, to sceny zbliżeń. Było ich za dużo jak na mój gust. Muszę jednak zaznaczyć, że to po prostu moje odczucie i nie każdemu będzie to przeszkadzać. Poza tym jednym elementem, powieść jest jak najbardziej godna uwagi.
Może nie zostanie w mojej pamięci na długo ani nie trafi do najlepszych książek, jakie było mi dane przeczytać, ale jest dobra – idealna na oderwanie się, chwilę relaksu i rozrywki.
Mój największy problem z książkami, w których występuje motyw „układu” między bohaterami, polega na tym, że oni nadal naiwnie wierzą, że mogą wejść w coś takiego, nie raniąc siebie nawzajem. Uwaga, spojler: nie są w stanie. Zawsze przynajmniej jedna ze stron poczuje coś więcej. Co, przy głębszej refleksji, prowadzi do wniosku, że książki tego typu są dość przewidywalne. Jak...
Małomiasteczkowy romans z określonym terminem ważności. Relacja bohaterów zaczyna się niezbyt przyjemnie, jednak szybko nieporozumienie zostaje wyjaśnione. Chemia między nimi jest niezaprzeczalna. Jest słodko, jest ostro i jest wzruszajaco. Czyli jest wszystko 😊. Bardzo dobrze się czyta i zdecydowanie mogę polecić!
Małomiasteczkowy romans z określonym terminem ważności. Relacja bohaterów zaczyna się niezbyt przyjemnie, jednak szybko nieporozumienie zostaje wyjaśnione. Chemia między nimi jest niezaprzeczalna. Jest słodko, jest ostro i jest wzruszajaco. Czyli jest wszystko 😊. Bardzo dobrze się czyta i zdecydowanie mogę polecić!
Jedna z książek, które najdłużej czekały na mojej liście do przeczytania. Myślę, że gdybym podeszła do niej od razu po premierze, podobałaby mi się bardziej. Relacja między głównymi bohaterami była jak na mój gust zbyt szybka i wulgarna. Spodziewałam się raczej czegoś z głębszą treścią, chociaż ostatnia część nieco to ratuje, zwłaszcza wiadomości bohaterów. Pomysł ciekawy, ale niestety nie za dobrze wykorzystany.
Jedna z książek, które najdłużej czekały na mojej liście do przeczytania. Myślę, że gdybym podeszła do niej od razu po premierze, podobałaby mi się bardziej. Relacja między głównymi bohaterami była jak na mój gust zbyt szybka i wulgarna. Spodziewałam się raczej czegoś z głębszą treścią, chociaż ostatnia część nieco to ratuje, zwłaszcza wiadomości bohaterów. Pomysł ciekawy,...
Moje pierwsze spotkanie z twórczością Julia Popiel i już wiem, że na pewno nie ostatnie. Bez przyszłości to wciągająca powieść obyczajowa z tajemnicą rodzinną w tle, osadzona w klimacie małego miasteczka, gdzie przeszłość wciąż ma ogromny wpływ na teraźniejszość.
Z jednej strony mamy trudną historię sprzed lat, sekrety rodzinne i pytania bez odpowiedzi, a z drugiej młodą bohaterkę, która próbuje odkryć prawdę o swoich korzeniach i zrozumieć, kim naprawdę jest. Ta podróż w głąb przeszłości okazuje się nie tylko bolesna, ale też niezwykle oczyszczająca. Wątek odkrywania rodzinnych tajemnic przeplata się tu z subtelną historią miłosną, która daje nadzieję i pokazuje, że nawet po trudnych doświadczeniach można odnaleźć swoje miejsce i szczęście.
Bardzo podobał mi się klimat małego miasteczka i stopniowe odsłanianie kolejnych warstw historii. To jedna z tych książek, które słucha się z ciekawością, bo chce się jak najszybciej poznać prawdę. A jednocześnie jest w niej dużo emocji, refleksji o przeszłości i o tym, jak wpływa ona na nasze życie.
To była naprawdę przyjemna i wciągająca historia o rodzinie, miłości i szukaniu siebie. Jeśli lubicie powieści obyczajowe z tajemnicą, sekrety rodzinne i klimat małego miasteczka, zdecydowanie warto sięgnąć.
Moje pierwsze spotkanie z twórczością Julia Popiel i już wiem, że na pewno nie ostatnie. Bez przyszłości to wciągająca powieść obyczajowa z tajemnicą rodzinną w tle, osadzona w klimacie małego miasteczka, gdzie przeszłość wciąż ma ogromny wpływ na teraźniejszość.
Z jednej strony mamy trudną historię sprzed lat, sekrety rodzinne i pytania bez odpowiedzi, a z drugiej młodą...
Mimo, że relacja Marianne i Ashtona opierała się głównie na jednym, to i tak ich uczucie jest silne i wyjątkowe. Książka bardzo mi się podobała, jest wciągająca i bardzo dobra. Uwielbiam bohaterów i mogłabym czytać o nich w nieskończoność. No i kocham ten soundtrack! Jest wyśmienity!
Super! Super! Super!
Mimo, że relacja Marianne i Ashtona opierała się głównie na jednym, to i tak ich uczucie jest silne i wyjątkowe. Książka bardzo mi się podobała, jest wciągająca i bardzo dobra. Uwielbiam bohaterów i mogłabym czytać o nich w nieskończoność. No i kocham ten soundtrack! Jest wyśmienity!
Przyjemna, dobrze napisana (bardzo lubię styl autorki), ale jednak w przyznaniu wyższej oceny przeszkodziło mi powtarzalne zachowanie bohaterów i powielanie schematów, które ogromnie mnie irytują.
Przyjemna, dobrze napisana (bardzo lubię styl autorki), ale jednak w przyznaniu wyższej oceny przeszkodziło mi powtarzalne zachowanie bohaterów i powielanie schematów, które ogromnie mnie irytują.
Bardzo mnie zmęczyła już po kilku rozdziałach. Zapowiadała się ciekawie przez chwilę ale szybko zmieniła się w tani i słaby erotyk, z głównym bohaterem o toksycznych zachowaniach i gburowatym usposobieniu. Nie kręcą mnie klimaty bohaterek podniecających się mężczyzną tylko dlatego, że traktuje je w bezczelny, wulgarny i toksyczny sposób już na początku relacji.
Bardzo mnie zmęczyła już po kilku rozdziałach. Zapowiadała się ciekawie przez chwilę ale szybko zmieniła się w tani i słaby erotyk, z głównym bohaterem o toksycznych zachowaniach i gburowatym usposobieniu. Nie kręcą mnie klimaty bohaterek podniecających się mężczyzną tylko dlatego, że traktuje je w bezczelny, wulgarny i toksyczny sposób już na początku relacji.
Boże, co to była za książka! Czytałam cały dzień, nie mogąc się oderwać! Wspaniała historia, na długo zostanie w mojej pamięci. Kolejny raz nie zawiodłam się na piórze Julii.
Polecam!
Boże, co to była za książka! Czytałam cały dzień, nie mogąc się oderwać! Wspaniała historia, na długo zostanie w mojej pamięci. Kolejny raz nie zawiodłam się na piórze Julii.
Polecam!
Ostatnio w ramach jednej z akcji natknęłam się na tę książkę i postanowiłam w końcu ją przeczytać. I bardzo tego pożałowałam, bo… książka okazała się genialna. Do teraz nie wiem, jak to możliwe, że tak długo odkładałam jej przeczytanie na później.
Od początku nie wiedziałam czego spodziewać się po tej historii. Autorka podzieliła tę historię na trzy części, a kiedy sprawdziłam jak brzmi nazwa tej ostatniej, to pękło mi serce.
Mogłam spodziewać się wszystkiego, ale nie tego, że chemia pomiędzy głównymi bohaterami będzie tak silna, a emocje głównych bohaterów zostaną tutaj tak świetnie opisane lub tego, że konwersacje głównych bohaterów będą tak zgryźliwe i tak zabawne, a potem tak urocze i cudowne.
Naprawdę ciężko wyrazić mi słowami, jak genialna jest ta historia, ale wiem jedno, że z pewnością ma ona swoje specjalne miejsce w moim sercu. Taką historię trudno zapomnieć i bardzo nie chciałabym, żeby tak się stało.
Uczucia, jakie mi towarzyszyły podczas czytania były różne, momentami miałam ochotę się śmiać i płakać, momentami nie mogłam się przestać śmiać, a także uwielbienie względem głównego bohatera rosło z każdą stroną.
Główni bohaterowie to para jedna z najbardziej uroczych, jakie poznałam. Może i bywa momentami trochę między nimi ostro to „niedźwiadku” i „słoneczko” przebiło wszystko!
Dlatego pożałowałam tego? Hmm, powodów było kilka. Po pierwsze to jednotomówka, a ja uwielbiam głównych bohaterów. Po drugie już któryś raz odkładam genialne historie „na później” i dopiero przypadkiem po nie w końcu sięgam, więc skoro sytuacja się powtarza, to chyba gdzieś popełniam błąd. Po trzecie chciałabym już zrobić reread, a mam mnóstwo książek do nadrobienia przed studiami. Po czwarte chciałabym mieć swoje papierowe wydanie, a z racji, że obecnie robię remont to mnie nie stać. Chyba znalazłabym jeszcze kilka powodów…
Czy podobała mi się ta historia?
Taak! Uwielbiam, kocham i więcej nie piszę, bo po prostu musicie sami po nią sięgnąć i przeczytać! Naprawdę szczerze i gorąco polecam, bo ta historia was nie zawiedzie!
Ostatnio w ramach jednej z akcji natknęłam się na tę książkę i postanowiłam w końcu ją przeczytać. I bardzo tego pożałowałam, bo… książka okazała się genialna. Do teraz nie wiem, jak to możliwe, że tak długo odkładałam jej przeczytanie na później.
Od początku nie wiedziałam czego spodziewać się po tej historii. Autorka podzieliła tę historię na trzy części, a kiedy...
Marianne Coleman przed rozpoczęciem nowego etapu w swoim życiu decyduje się na wyjazd do małej miejscowości - Swansea. Właśnie tam znajduje się domek, który dwudziestopięciolatka odziedziczyła po swojej babce. Kobiety nigdy nie miały okazji się spotkać, a Marianne tak naprawdę nic nie wie o swoim ojcu, który nie uczestniczył w jej wychowaniu.
Jednak kobieta postanawia uporządkować domek pozostawiany po babce, sprzedać go, a przy okazji dowiedzieć się czegoś o swoich krewnych. Marianne liczy na pomoc swojego sąsiada, w końcu mężczyzna do ostatnich chwil spotykał Iris - lecz Ashton Wood w pierwszej chwili pała olbrzymią niechecią do Marianne.
Mężczyzna bierze krewną Iris za osobę, której nigdy nie zależało na rodzinie, a teraz pragnie majątku. Lecz po czasie Marianne i Wood wyjaśniają sobie nieporozumienia i dowiadują się o sobie coraz więcej. Choć początkowo nie chcą mieć ze sobą nic wspólnego z czasem zdają sobie sprawę, że ciągnie ich do siebie i pragną czegoś więcej.
To ma być tylko nic nieznacząca relacja, która nie ma szansy na przetrwanie. W końcu Marianne niebawem wyjeżdża z Swansea, a Ashton wraz ze swoją przeszłością jest uwięziony w swoim domku. Jednak ta dwójka bardzo szybka przekonuje się, iż znaczą dla siebie dużo więcej i są gotowi wiele dla siebie zaryzykować.
Muszę przyznać, że ta historia spędziła na moich półkach bardzo dużo czasu, ale ostatnio stwierdziłam, że końcówka lata to idealny czas dla tej pozycji. Ashton i Marianne to bohaterowie dość niespotykani, cała ich opowieść jest dość ciekawa. Lubię też styl pisania autorki, więc dość szybko przeczytałam tę historię.
Podobał mi się pomysł na fabułę, główni bohaterowie i ich problemy, cała ta tajemniczość i ostateczna intryga. Uczucia, które już na starcie są skazane na szybkie rozstanie i konieczność pożegnania. Lecz jeśli chodzi o Ashtona i Marianne jako indywidualne osoby to dość mocno mnie irytowali, były momenty gdy nie rozmawiali ze sobą, tylko pochopnie wysuwali pewne opinie na swój temat.
Moim zdaniem w tej historii było też dużo spicy scen, które nie zawsze były potrzebne. W zamian za te sceny zbliżeń bohaterowie mogli ze sobą porozmawiać i wyjaśnić ważne kwestie. Cała książka jest zdecydowanie przeznaczona dla czytelników 18+.
Pokazuje też ciekawe i bardzo ważne wartości. Nie liczy się pozycja i status społeczny. Jeśli między dwójką zupełnie innych ludzi pojawia się uczucie zawsze jest szansa na to, że kiedyś się odnajdą. Kiedyś dostaną swoje szczęśliwe zakończenie.
"Bez przyszłości" - Julia Popiel
Marianne Coleman przed rozpoczęciem nowego etapu w swoim życiu decyduje się na wyjazd do małej miejscowości - Swansea. Właśnie tam znajduje się domek, który dwudziestopięciolatka odziedziczyła po swojej babce. Kobiety nigdy nie miały okazji się spotkać, a Marianne tak naprawdę nic nie wie o swoim ojcu, który nie uczestniczył w jej...
„Bez przyszłości” to historia, która bardzo mi się spodobała.
Podczas lektury poznajemy Marianne – bohaterkę, która wywarła na mnie niezwykle pozytywne wrażenie. Jest samodzielna, potrafi radzić sobie sama i walczy o swoje, nie zważając na opinię innych. Mimo to pozostaje ciepłą, kochającą osobą.
Ważną postacią jest także Ashton. Na początku nie wzbudził we mnie sympatii, ale z każdym kolejnym rozdziałem lubiłam go coraz bardziej. Skrywa wiele tajemnic, a jego aura tajemniczości tylko potęguje moją ciekawość.
Razem z Marianne tworzą niezwykły duet – choć są zupełnie różni, doskonale się uzupełniają i pasują do siebie.
Fabuła książki jest świetnie poprowadzona. Motyw aresztu domowego okazał się niezwykle intrygujący – nigdy wcześniej nie spotkałam się z czymś podobnym w literaturze. Całość została doskonale przemyślana, a każda postać odegrała ważną rolę w historii. Obawiałam się, że zamknięta przestrzeń sprawi, iż akcja będzie monotonna, ale nic takiego się nie stało. Zachowanie Ashtona wobec Marianne tak bardzo mnie angażowało, że nawet nie zwracałam uwagi na ograniczoną scenerię.
Podczas czytania towarzyszyła mi cała gama emocji – od ekscytacji, przez strach, aż po współczucie.
To pierwsza książka tej autorki, którą przeczytałam, ale na pewno nie ostatnia. Jej styl pisania jest bardzo przyjemny, dzięki czemu lektura była czystą przyjemnością.
Jeśli szukacie historii, która wciągnie Was od pierwszych stron i nie pozwoli się nudzić, koniecznie sięgnijcie po „Bez przyszłości”!
„Bez przyszłości” to historia, która bardzo mi się spodobała.
Podczas lektury poznajemy Marianne – bohaterkę, która wywarła na mnie niezwykle pozytywne wrażenie. Jest samodzielna, potrafi radzić sobie sama i walczy o swoje, nie zważając na opinię innych. Mimo to pozostaje ciepłą, kochającą osobą.
Ważną postacią jest także Ashton. Na początku nie wzbudził we mnie sympatii,...
Czytając opis tej książki spodziewałam się czegoś innego. Według opisu powinna to być wzruszająca opowieść o miłości, a moim zdaniem wyszło coś innego. Fabułą mówi o dziewczynie, która odziedziczyła dom po swojej babci, której wcale nie znała i przyjechała do miasteczka, żeby go sprzedać. Podczas pierwszego dnia poznaje tajemniczego sąsiada, który od razu ją intryguje i coraz bardziej się nim interesuje. Sąsiad na początku jest dla niej bardzo niemiły i sprawia wrażenie samotnika, który siedzi tylko u siebie w domu i nie utrzymuje kontaktu z nikim. Marianne mimo dziwnych plotek krążących w miasteczku utrzymuje kontakt z sąsiadem nawet w tedy kiedy odkrywa tego mroczną tajemnice. Po jakimś czasie spędza z nim każdą możliwą chwile i się w nim zakochuje. Historia ma fajny potencjał niestety została spłycona do dużej ilości "scen łóżkowych". Wzruszyłam się może odrobinkę tylko przy końcówce. Książka jest napisana prostym językiem i szybko się ją czyta, ale za mało w niej romantyzmu. Mimo wszystko polecam przeczytać.
Czytając opis tej książki spodziewałam się czegoś innego. Według opisu powinna to być wzruszająca opowieść o miłości, a moim zdaniem wyszło coś innego. Fabułą mówi o dziewczynie, która odziedziczyła dom po swojej babci, której wcale nie znała i przyjechała do miasteczka, żeby go sprzedać. Podczas pierwszego dnia poznaje tajemniczego sąsiada, który od razu ją intryguje i...
To książka, która pokazuje, że miłość może znaleźć nas w najmniej oczekiwanym momencie życia. Choć dość przewidywalna, to pomysł na historię bardzo doceniam.
To książka, która pokazuje, że miłość może znaleźć nas w najmniej oczekiwanym momencie życia. Choć dość przewidywalna, to pomysł na historię bardzo doceniam.
Dziewczę w obcej okolicy odnajduje mężczyznę z przeszłością. Przy okazji ożywia intrygi w mieścinie i usiłuje zwalczyć swoje uprzedzenia. Takie strasznie amerykańskie. Bez iskry.
Dziewczę w obcej okolicy odnajduje mężczyznę z przeszłością. Przy okazji ożywia intrygi w mieścinie i usiłuje zwalczyć swoje uprzedzenia. Takie strasznie amerykańskie. Bez iskry.
Fajny pomysł ale dla mnie za dużo pożądania. Zdecydowanie. Tyle fajnych wątków można było tam wpleść, że aż napisze, że to książka z niewykorzystanym potencjałem.
Fajny pomysł ale dla mnie za dużo pożądania. Zdecydowanie. Tyle fajnych wątków można było tam wpleść, że aż napisze, że to książka z niewykorzystanym potencjałem.
16.03.2025 - Za dużo przekleństw, za dużo s*ksu, za dużo pożądania. Liczyłam na piękną, wzruszającą historię a jak na razie to bardziej przypomina erotyk. Kiedy bohater mówi, że najważniejsze to uleganie pragnieniom fizycznym a współżycie to jedynie zaspokajanie potrzeb to dla mnie upadek moralny. Może kiedyś dam jej jeszcze szansę, ale na razie mam dość (16 rozdział).
15.01.2026 - Dokończyłam. Nadal uważam to samo. Dodatkowo główny bohater ma problem z kontrolowaniem emocji, ponieważ co chwilę chciałby coś rozwalić albo w coś uderzyć. Na szczęście część 3 trochę poprawiła mi odbiór tej książki. Jednak myślę, że i tak nie sięgnę już po książki Julii Popiel.
16.03.2025 - Za dużo przekleństw, za dużo s*ksu, za dużo pożądania. Liczyłam na piękną, wzruszającą historię a jak na razie to bardziej przypomina erotyk. Kiedy bohater mówi, że najważniejsze to uleganie pragnieniom fizycznym a współżycie to jedynie zaspokajanie potrzeb to dla mnie upadek moralny. Może kiedyś dam jej jeszcze szansę, ale na razie mam dość (16...
O rany, ta książka mnie totalnie rozwaliła na łopatki. Całe szczęście, że znałam tych bohaterów - ale totalnie ich droga do siebie mnie zaskoczyła. Pięknie poprowadzona opowieść!
O rany, ta książka mnie totalnie rozwaliła na łopatki. Całe szczęście, że znałam tych bohaterów - ale totalnie ich droga do siebie mnie zaskoczyła. Pięknie poprowadzona opowieść!
Watek sensacyjny trochę naciągany, ponieważ było go za mało a tu nagle taka historia.
Romans sam w sobie bardzo fajny choć częstotliwością zbliżeń bliżej mu do erotyka. Mimo to naprawdę mi się podobało aż sama sobie się dziwię. dałam radę książce w jeden dzień i wcale się nie wynudziłam a i łezka w oku też się zakręciła 😁
Watek sensacyjny trochę naciągany, ponieważ było go za mało a tu nagle taka historia.
Romans sam w sobie bardzo fajny choć częstotliwością zbliżeń bliżej mu do erotyka. Mimo to naprawdę mi się podobało aż sama sobie się dziwię. dałam radę książce w jeden dzień i wcale się nie wynudziłam a i łezka w oku też się zakręciła 😁
Książki Pani Julii Popiel mają jedną podstawową wadę – są za długie. Mimo że historia może wydać się ciekawa dłuży się strasznie i po prostu nudzi. Objętość nie przekłada się na to, co w środku. Ta historia przedstawiona w krótszy sposób byłaby lepsza – bardziej ciekawa i trzymająca w napięciu. Nie byłaby fenomenalna, bo wiele jej brakuje, ale i tak można było ją jakoś uratować.
Nie mogę powiedzieć, autorka jest dość dobra w budowaniu atmosfery. Niby nic się nie dzieję, jakieś drobne rzeczy, a jednak powietrze się zagęszcza, tajemnica nie jest taka widoczna. Sugerowane jest, że „coś” wisi w powietrzu i choć to romans to nie o miłości tutaj mowa. Jednak całej tej intrygi można się domyślić już na długo przed tym jak autorka zdążyła ją dobrze zaanonsować. Fabularnie niestety brakuje tutaj bardzo wiele, więc zaskoczyć nie może nas tu praktycznie nic.
Uściślając, fabuła nie przedstawia sobą zbyt wiele. Wszystkie te punkty wyjścia też niekoniecznie do mnie przemawiają – wątek aresztu domowego, choć ciekawy, mocno przesadzony, a wątek główny, czyli spadek i odkrywanie tajemnic rodzinnych jakoś gdzieś po drodze się gubi. Zresztą nie jestem fanką skomplikowanych wątków rodzinny, a dokładnie taki tutaj jest (i to chyba jedna skomplikowana rzecz w tej książce).
Historia na początku wydaje się ciekawa, ale już na samym początku czegoś między bohaterami jednak brakuje. Wątek erotyczny jest tu bardzo mocno rozbudowany, a wątek romantyczny gdzieś ucieka. W dodatku te ciągłe rozważania nad ulotnością ich znajomości i spodziewanym końcem. Brakuje tego faktycznego zaangażowania i uczucia, które niby się tutaj pojawia, a jednak jest niewidoczne. Podsumowując same sceny erotyczne dobrej książki nie zrobią. Nie wykreują też samego romansu, bo seks to ciągle tylko seks, może być pozbawiony uczuć, może ograniczać się tylko do cielesności, fizyczności, bez bliskości psychicznej.
Cała opowieść została mocno przegadana, w dodatku nie działo się w niej praktycznie nic. Z przykrością stwierdzić trzeba jedno – ta książka jest absolutnie o niczym. Mimo nienajgorszego początku to im dalej w las tym gorzej. Styl pisarski jest tu całkiem niezły, więc to jedyne, co ratuję tę książkę, jednak nie nadgoni braki w fabule. Uczuć też tu zabrakło, nie tylko między bohaterami, ale też u mnie. Jako osoba bardzo emocjonalna, łatwo angażująca się w fabułę, parłam przez te rozdziały byle szybciej, byle skończyć, bez żadnych emocji. To była po prostu strata czasu. Do zapomnienia, (chociaż nawet teraz już chyba dobrze nie pamiętam, o czym była). 5/10
Książki Pani Julii Popiel mają jedną podstawową wadę – są za długie. Mimo że historia może wydać się ciekawa dłuży się strasznie i po prostu nudzi. Objętość nie przekłada się na to, co w środku. Ta historia przedstawiona w krótszy sposób byłaby lepsza – bardziej ciekawa i trzymająca w napięciu. Nie byłaby fenomenalna, bo wiele jej brakuje, ale i tak można było ją jakoś...
Książka sponiewierała mnie emocjonalnie. Razem z bohaterami przeżywałam każdy dzień, który zbliżał Mari do wyjazdu. Fabuła, bohaterowie, miejsce akcji, zakończenie - wszystko na plus.
Książka sponiewierała mnie emocjonalnie. Razem z bohaterami przeżywałam każdy dzień, który zbliżał Mari do wyjazdu. Fabuła, bohaterowie, miejsce akcji, zakończenie - wszystko na plus.
Od pana Gbura do Niedźwiadka. Od sąsiadki, której się nie lubi do Słońca. Historia Mari i Asha jest przecudowna. Ich pierwsze spotkanie nie sugerowało, że tych dwoje może połaczyc jakieś uczucie. Ona przyjechała do małego miasteczka, żeby sprzedać do bo babci, o istnieniu której nie miała bladego pojęcia. On sądził, że miała babcie gdzie i teraz przyjechała wzbogadzic się na domu zmarłej. Kiedy w końcu wyjaśniaja sobie wszystko, zaczyna się rodzicić między nimi relacje z terminem ważności, trzy dziewczyna za półtora miesiąca wyjeżdza. A chłopak nie może jechać z nią, gdyż odbywa areszt domowy. To jak faceta zamkniętego w sobie zmienia się w gościa, któremu zaczyna zależec , mimo że najpierw byli to tylko układ łóżkowy. Jego chęć chronienia jej. Ich rozstanie było łamiące serce, a rozdział z nieprzeczytanymi wiadomościami, łamie serce. Ale na szczęście, Ash się nie poddał i zawalczył o nich. Zakończenie było piękne a list do babci mega uroczy. Cudowna historia, którą zdecydowanie warto poznać
Od pana Gbura do Niedźwiadka. Od sąsiadki, której się nie lubi do Słońca. Historia Mari i Asha jest przecudowna. Ich pierwsze spotkanie nie sugerowało, że tych dwoje może połaczyc jakieś uczucie. Ona przyjechała do małego miasteczka, żeby sprzedać do bo babci, o istnieniu której nie miała bladego pojęcia. On sądził, że miała babcie gdzie i teraz przyjechała wzbogadzic się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMój największy problem z książkami, w których występuje motyw „układu” między bohaterami, polega na tym, że oni nadal naiwnie wierzą, że mogą wejść w coś takiego, nie raniąc siebie nawzajem. Uwaga, spojler: nie są w stanie. Zawsze przynajmniej jedna ze stron poczuje coś więcej. Co, przy głębszej refleksji, prowadzi do wniosku, że książki tego typu są dość przewidywalne. Jak większość romansów. A my i tak je czytamy i kochamy.
Z twórczością Julii Popiel nie miałam wcześniej przyjemności; myślę że gdyby nie Czekoladowy Klub Książki, nie sięgnęłabym po „Bez przyszłości”.
Przede wszystkim uważam, że jest to dobrze napisana książka, w której znajdziemy wciągającą historię. A to ważne, bo zaangażowałam się w losy bohaterów i z każdym rozdziałem chciałam wiedzieć, co będzie dalej. Nie spotkałam się wcześniej (o ile pamięć mnie nie myli) z sytuacją, w której ktoś byłby więźniem we własnym domu, co dodatkowo wzbudzało emocje. Stosując ten zabieg, autorka miała spore pole do popisu i zgrabnie je wykorzystała.
Natomiast co mi bardzo przeszkadzało i co najchętniej wyrzuciłabym z książki, to sceny zbliżeń. Było ich za dużo jak na mój gust. Muszę jednak zaznaczyć, że to po prostu moje odczucie i nie każdemu będzie to przeszkadzać. Poza tym jednym elementem, powieść jest jak najbardziej godna uwagi.
Może nie zostanie w mojej pamięci na długo ani nie trafi do najlepszych książek, jakie było mi dane przeczytać, ale jest dobra – idealna na oderwanie się, chwilę relaksu i rozrywki.
Mój największy problem z książkami, w których występuje motyw „układu” między bohaterami, polega na tym, że oni nadal naiwnie wierzą, że mogą wejść w coś takiego, nie raniąc siebie nawzajem. Uwaga, spojler: nie są w stanie. Zawsze przynajmniej jedna ze stron poczuje coś więcej. Co, przy głębszej refleksji, prowadzi do wniosku, że książki tego typu są dość przewidywalne. Jak...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMałomiasteczkowy romans z określonym terminem ważności. Relacja bohaterów zaczyna się niezbyt przyjemnie, jednak szybko nieporozumienie zostaje wyjaśnione. Chemia między nimi jest niezaprzeczalna. Jest słodko, jest ostro i jest wzruszajaco. Czyli jest wszystko 😊. Bardzo dobrze się czyta i zdecydowanie mogę polecić!
Małomiasteczkowy romans z określonym terminem ważności. Relacja bohaterów zaczyna się niezbyt przyjemnie, jednak szybko nieporozumienie zostaje wyjaśnione. Chemia między nimi jest niezaprzeczalna. Jest słodko, jest ostro i jest wzruszajaco. Czyli jest wszystko 😊. Bardzo dobrze się czyta i zdecydowanie mogę polecić!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobry romans, tak po prostu :) Bez większych oczekiwań.
Bardzo dobry romans, tak po prostu :) Bez większych oczekiwań.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna z książek, które najdłużej czekały na mojej liście do przeczytania. Myślę, że gdybym podeszła do niej od razu po premierze, podobałaby mi się bardziej. Relacja między głównymi bohaterami była jak na mój gust zbyt szybka i wulgarna. Spodziewałam się raczej czegoś z głębszą treścią, chociaż ostatnia część nieco to ratuje, zwłaszcza wiadomości bohaterów. Pomysł ciekawy, ale niestety nie za dobrze wykorzystany.
Jedna z książek, które najdłużej czekały na mojej liście do przeczytania. Myślę, że gdybym podeszła do niej od razu po premierze, podobałaby mi się bardziej. Relacja między głównymi bohaterami była jak na mój gust zbyt szybka i wulgarna. Spodziewałam się raczej czegoś z głębszą treścią, chociaż ostatnia część nieco to ratuje, zwłaszcza wiadomości bohaterów. Pomysł ciekawy,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoje pierwsze spotkanie z twórczością Julia Popiel i już wiem, że na pewno nie ostatnie. Bez przyszłości to wciągająca powieść obyczajowa z tajemnicą rodzinną w tle, osadzona w klimacie małego miasteczka, gdzie przeszłość wciąż ma ogromny wpływ na teraźniejszość.
Z jednej strony mamy trudną historię sprzed lat, sekrety rodzinne i pytania bez odpowiedzi, a z drugiej młodą bohaterkę, która próbuje odkryć prawdę o swoich korzeniach i zrozumieć, kim naprawdę jest. Ta podróż w głąb przeszłości okazuje się nie tylko bolesna, ale też niezwykle oczyszczająca. Wątek odkrywania rodzinnych tajemnic przeplata się tu z subtelną historią miłosną, która daje nadzieję i pokazuje, że nawet po trudnych doświadczeniach można odnaleźć swoje miejsce i szczęście.
Bardzo podobał mi się klimat małego miasteczka i stopniowe odsłanianie kolejnych warstw historii. To jedna z tych książek, które słucha się z ciekawością, bo chce się jak najszybciej poznać prawdę. A jednocześnie jest w niej dużo emocji, refleksji o przeszłości i o tym, jak wpływa ona na nasze życie.
To była naprawdę przyjemna i wciągająca historia o rodzinie, miłości i szukaniu siebie. Jeśli lubicie powieści obyczajowe z tajemnicą, sekrety rodzinne i klimat małego miasteczka, zdecydowanie warto sięgnąć.
Moje pierwsze spotkanie z twórczością Julia Popiel i już wiem, że na pewno nie ostatnie. Bez przyszłości to wciągająca powieść obyczajowa z tajemnicą rodzinną w tle, osadzona w klimacie małego miasteczka, gdzie przeszłość wciąż ma ogromny wpływ na teraźniejszość.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ jednej strony mamy trudną historię sprzed lat, sekrety rodzinne i pytania bez odpowiedzi, a z drugiej młodą...
Bardzo spoko romans, dobrze się bawiłam, ale wolę wolniej rozwijające się relacje
Bardzo spoko romans, dobrze się bawiłam, ale wolę wolniej rozwijające się relacje
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMimo, że relacja Marianne i Ashtona opierała się głównie na jednym, to i tak ich uczucie jest silne i wyjątkowe. Książka bardzo mi się podobała, jest wciągająca i bardzo dobra. Uwielbiam bohaterów i mogłabym czytać o nich w nieskończoność. No i kocham ten soundtrack! Jest wyśmienity!
Super! Super! Super!
Mimo, że relacja Marianne i Ashtona opierała się głównie na jednym, to i tak ich uczucie jest silne i wyjątkowe. Książka bardzo mi się podobała, jest wciągająca i bardzo dobra. Uwielbiam bohaterów i mogłabym czytać o nich w nieskończoność. No i kocham ten soundtrack! Jest wyśmienity!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSuper! Super! Super!
Przyjemna, dobrze napisana (bardzo lubię styl autorki), ale jednak w przyznaniu wyższej oceny przeszkodziło mi powtarzalne zachowanie bohaterów i powielanie schematów, które ogromnie mnie irytują.
Przyjemna, dobrze napisana (bardzo lubię styl autorki), ale jednak w przyznaniu wyższej oceny przeszkodziło mi powtarzalne zachowanie bohaterów i powielanie schematów, które ogromnie mnie irytują.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo mnie zmęczyła już po kilku rozdziałach. Zapowiadała się ciekawie przez chwilę ale szybko zmieniła się w tani i słaby erotyk, z głównym bohaterem o toksycznych zachowaniach i gburowatym usposobieniu. Nie kręcą mnie klimaty bohaterek podniecających się mężczyzną tylko dlatego, że traktuje je w bezczelny, wulgarny i toksyczny sposób już na początku relacji.
Bardzo mnie zmęczyła już po kilku rozdziałach. Zapowiadała się ciekawie przez chwilę ale szybko zmieniła się w tani i słaby erotyk, z głównym bohaterem o toksycznych zachowaniach i gburowatym usposobieniu. Nie kręcą mnie klimaty bohaterek podniecających się mężczyzną tylko dlatego, że traktuje je w bezczelny, wulgarny i toksyczny sposób już na początku relacji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNawet dobrze się czytało. Duży plus za historię, która trzyma w napięciu. I ma tak dobre zakończenie.
Nawet dobrze się czytało. Duży plus za historię, która trzyma w napięciu. I ma tak dobre zakończenie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka mi się podobała, szybko się czytało :)
Książka mi się podobała, szybko się czytało :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie zainteresowała mnie.
Nie zainteresowała mnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBoże, co to była za książka! Czytałam cały dzień, nie mogąc się oderwać! Wspaniała historia, na długo zostanie w mojej pamięci. Kolejny raz nie zawiodłam się na piórze Julii.
Polecam!
Boże, co to była za książka! Czytałam cały dzień, nie mogąc się oderwać! Wspaniała historia, na długo zostanie w mojej pamięci. Kolejny raz nie zawiodłam się na piórze Julii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam!
Cudowna historia dwojga ludzi, którzy zakładali tylko krótkie spotkania, bez przysłasci, ale życie czasem pisze swoje scenariusze. Polecam
Cudowna historia dwojga ludzi, którzy zakładali tylko krótkie spotkania, bez przysłasci, ale życie czasem pisze swoje scenariusze. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOstatnio w ramach jednej z akcji natknęłam się na tę książkę i postanowiłam w końcu ją przeczytać. I bardzo tego pożałowałam, bo… książka okazała się genialna. Do teraz nie wiem, jak to możliwe, że tak długo odkładałam jej przeczytanie na później.
Od początku nie wiedziałam czego spodziewać się po tej historii. Autorka podzieliła tę historię na trzy części, a kiedy sprawdziłam jak brzmi nazwa tej ostatniej, to pękło mi serce.
Mogłam spodziewać się wszystkiego, ale nie tego, że chemia pomiędzy głównymi bohaterami będzie tak silna, a emocje głównych bohaterów zostaną tutaj tak świetnie opisane lub tego, że konwersacje głównych bohaterów będą tak zgryźliwe i tak zabawne, a potem tak urocze i cudowne.
Naprawdę ciężko wyrazić mi słowami, jak genialna jest ta historia, ale wiem jedno, że z pewnością ma ona swoje specjalne miejsce w moim sercu. Taką historię trudno zapomnieć i bardzo nie chciałabym, żeby tak się stało.
Uczucia, jakie mi towarzyszyły podczas czytania były różne, momentami miałam ochotę się śmiać i płakać, momentami nie mogłam się przestać śmiać, a także uwielbienie względem głównego bohatera rosło z każdą stroną.
Główni bohaterowie to para jedna z najbardziej uroczych, jakie poznałam. Może i bywa momentami trochę między nimi ostro to „niedźwiadku” i „słoneczko” przebiło wszystko!
Dlatego pożałowałam tego? Hmm, powodów było kilka. Po pierwsze to jednotomówka, a ja uwielbiam głównych bohaterów. Po drugie już któryś raz odkładam genialne historie „na później” i dopiero przypadkiem po nie w końcu sięgam, więc skoro sytuacja się powtarza, to chyba gdzieś popełniam błąd. Po trzecie chciałabym już zrobić reread, a mam mnóstwo książek do nadrobienia przed studiami. Po czwarte chciałabym mieć swoje papierowe wydanie, a z racji, że obecnie robię remont to mnie nie stać. Chyba znalazłabym jeszcze kilka powodów…
Czy podobała mi się ta historia?
Taak! Uwielbiam, kocham i więcej nie piszę, bo po prostu musicie sami po nią sięgnąć i przeczytać! Naprawdę szczerze i gorąco polecam, bo ta historia was nie zawiedzie!
Ostatnio w ramach jednej z akcji natknęłam się na tę książkę i postanowiłam w końcu ją przeczytać. I bardzo tego pożałowałam, bo… książka okazała się genialna. Do teraz nie wiem, jak to możliwe, że tak długo odkładałam jej przeczytanie na później.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd początku nie wiedziałam czego spodziewać się po tej historii. Autorka podzieliła tę historię na trzy części, a kiedy...
Poprawna powieść obyczajowa. Bez fajerwerków.
Poprawna powieść obyczajowa. Bez fajerwerków.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Bez przyszłości" - Julia Popiel
Marianne Coleman przed rozpoczęciem nowego etapu w swoim życiu decyduje się na wyjazd do małej miejscowości - Swansea. Właśnie tam znajduje się domek, który dwudziestopięciolatka odziedziczyła po swojej babce. Kobiety nigdy nie miały okazji się spotkać, a Marianne tak naprawdę nic nie wie o swoim ojcu, który nie uczestniczył w jej wychowaniu.
Jednak kobieta postanawia uporządkować domek pozostawiany po babce, sprzedać go, a przy okazji dowiedzieć się czegoś o swoich krewnych. Marianne liczy na pomoc swojego sąsiada, w końcu mężczyzna do ostatnich chwil spotykał Iris - lecz Ashton Wood w pierwszej chwili pała olbrzymią niechecią do Marianne.
Mężczyzna bierze krewną Iris za osobę, której nigdy nie zależało na rodzinie, a teraz pragnie majątku. Lecz po czasie Marianne i Wood wyjaśniają sobie nieporozumienia i dowiadują się o sobie coraz więcej. Choć początkowo nie chcą mieć ze sobą nic wspólnego z czasem zdają sobie sprawę, że ciągnie ich do siebie i pragną czegoś więcej.
To ma być tylko nic nieznacząca relacja, która nie ma szansy na przetrwanie. W końcu Marianne niebawem wyjeżdża z Swansea, a Ashton wraz ze swoją przeszłością jest uwięziony w swoim domku. Jednak ta dwójka bardzo szybka przekonuje się, iż znaczą dla siebie dużo więcej i są gotowi wiele dla siebie zaryzykować.
Muszę przyznać, że ta historia spędziła na moich półkach bardzo dużo czasu, ale ostatnio stwierdziłam, że końcówka lata to idealny czas dla tej pozycji. Ashton i Marianne to bohaterowie dość niespotykani, cała ich opowieść jest dość ciekawa. Lubię też styl pisania autorki, więc dość szybko przeczytałam tę historię.
Podobał mi się pomysł na fabułę, główni bohaterowie i ich problemy, cała ta tajemniczość i ostateczna intryga. Uczucia, które już na starcie są skazane na szybkie rozstanie i konieczność pożegnania. Lecz jeśli chodzi o Ashtona i Marianne jako indywidualne osoby to dość mocno mnie irytowali, były momenty gdy nie rozmawiali ze sobą, tylko pochopnie wysuwali pewne opinie na swój temat.
Moim zdaniem w tej historii było też dużo spicy scen, które nie zawsze były potrzebne. W zamian za te sceny zbliżeń bohaterowie mogli ze sobą porozmawiać i wyjaśnić ważne kwestie. Cała książka jest zdecydowanie przeznaczona dla czytelników 18+.
Pokazuje też ciekawe i bardzo ważne wartości. Nie liczy się pozycja i status społeczny. Jeśli między dwójką zupełnie innych ludzi pojawia się uczucie zawsze jest szansa na to, że kiedyś się odnajdą. Kiedyś dostaną swoje szczęśliwe zakończenie.
"Bez przyszłości" - Julia Popiel
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMarianne Coleman przed rozpoczęciem nowego etapu w swoim życiu decyduje się na wyjazd do małej miejscowości - Swansea. Właśnie tam znajduje się domek, który dwudziestopięciolatka odziedziczyła po swojej babce. Kobiety nigdy nie miały okazji się spotkać, a Marianne tak naprawdę nic nie wie o swoim ojcu, który nie uczestniczył w jej...
„Bez przyszłości” to historia, która bardzo mi się spodobała.
Podczas lektury poznajemy Marianne – bohaterkę, która wywarła na mnie niezwykle pozytywne wrażenie. Jest samodzielna, potrafi radzić sobie sama i walczy o swoje, nie zważając na opinię innych. Mimo to pozostaje ciepłą, kochającą osobą.
Ważną postacią jest także Ashton. Na początku nie wzbudził we mnie sympatii, ale z każdym kolejnym rozdziałem lubiłam go coraz bardziej. Skrywa wiele tajemnic, a jego aura tajemniczości tylko potęguje moją ciekawość.
Razem z Marianne tworzą niezwykły duet – choć są zupełnie różni, doskonale się uzupełniają i pasują do siebie.
Fabuła książki jest świetnie poprowadzona. Motyw aresztu domowego okazał się niezwykle intrygujący – nigdy wcześniej nie spotkałam się z czymś podobnym w literaturze. Całość została doskonale przemyślana, a każda postać odegrała ważną rolę w historii. Obawiałam się, że zamknięta przestrzeń sprawi, iż akcja będzie monotonna, ale nic takiego się nie stało. Zachowanie Ashtona wobec Marianne tak bardzo mnie angażowało, że nawet nie zwracałam uwagi na ograniczoną scenerię.
Podczas czytania towarzyszyła mi cała gama emocji – od ekscytacji, przez strach, aż po współczucie.
To pierwsza książka tej autorki, którą przeczytałam, ale na pewno nie ostatnia. Jej styl pisania jest bardzo przyjemny, dzięki czemu lektura była czystą przyjemnością.
Jeśli szukacie historii, która wciągnie Was od pierwszych stron i nie pozwoli się nudzić, koniecznie sięgnijcie po „Bez przyszłości”!
„Bez przyszłości” to historia, która bardzo mi się spodobała.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodczas lektury poznajemy Marianne – bohaterkę, która wywarła na mnie niezwykle pozytywne wrażenie. Jest samodzielna, potrafi radzić sobie sama i walczy o swoje, nie zważając na opinię innych. Mimo to pozostaje ciepłą, kochającą osobą.
Ważną postacią jest także Ashton. Na początku nie wzbudził we mnie sympatii,...
Pomysł i historia bardzo fajna, jednak książka momentami za mocno poszła w „słaby erotyk”.
Pomysł i historia bardzo fajna, jednak książka momentami za mocno poszła w „słaby erotyk”.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytając opis tej książki spodziewałam się czegoś innego. Według opisu powinna to być wzruszająca opowieść o miłości, a moim zdaniem wyszło coś innego. Fabułą mówi o dziewczynie, która odziedziczyła dom po swojej babci, której wcale nie znała i przyjechała do miasteczka, żeby go sprzedać. Podczas pierwszego dnia poznaje tajemniczego sąsiada, który od razu ją intryguje i coraz bardziej się nim interesuje. Sąsiad na początku jest dla niej bardzo niemiły i sprawia wrażenie samotnika, który siedzi tylko u siebie w domu i nie utrzymuje kontaktu z nikim. Marianne mimo dziwnych plotek krążących w miasteczku utrzymuje kontakt z sąsiadem nawet w tedy kiedy odkrywa tego mroczną tajemnice. Po jakimś czasie spędza z nim każdą możliwą chwile i się w nim zakochuje. Historia ma fajny potencjał niestety została spłycona do dużej ilości "scen łóżkowych". Wzruszyłam się może odrobinkę tylko przy końcówce. Książka jest napisana prostym językiem i szybko się ją czyta, ale za mało w niej romantyzmu. Mimo wszystko polecam przeczytać.
Czytając opis tej książki spodziewałam się czegoś innego. Według opisu powinna to być wzruszająca opowieść o miłości, a moim zdaniem wyszło coś innego. Fabułą mówi o dziewczynie, która odziedziczyła dom po swojej babci, której wcale nie znała i przyjechała do miasteczka, żeby go sprzedać. Podczas pierwszego dnia poznaje tajemniczego sąsiada, który od razu ją intryguje i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo książka, która pokazuje, że miłość może znaleźć nas w najmniej oczekiwanym momencie życia. Choć dość przewidywalna, to pomysł na historię bardzo doceniam.
To książka, która pokazuje, że miłość może znaleźć nas w najmniej oczekiwanym momencie życia. Choć dość przewidywalna, to pomysł na historię bardzo doceniam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziewczę w obcej okolicy odnajduje mężczyznę z przeszłością. Przy okazji ożywia intrygi w mieścinie i usiłuje zwalczyć swoje uprzedzenia. Takie strasznie amerykańskie. Bez iskry.
Dziewczę w obcej okolicy odnajduje mężczyznę z przeszłością. Przy okazji ożywia intrygi w mieścinie i usiłuje zwalczyć swoje uprzedzenia. Takie strasznie amerykańskie. Bez iskry.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFajny pomysł ale dla mnie za dużo pożądania. Zdecydowanie. Tyle fajnych wątków można było tam wpleść, że aż napisze, że to książka z niewykorzystanym potencjałem.
Fajny pomysł ale dla mnie za dużo pożądania. Zdecydowanie. Tyle fajnych wątków można było tam wpleść, że aż napisze, że to książka z niewykorzystanym potencjałem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to16.03.2025 - Za dużo przekleństw, za dużo s*ksu, za dużo pożądania. Liczyłam na piękną, wzruszającą historię a jak na razie to bardziej przypomina erotyk. Kiedy bohater mówi, że najważniejsze to uleganie pragnieniom fizycznym a współżycie to jedynie zaspokajanie potrzeb to dla mnie upadek moralny. Może kiedyś dam jej jeszcze szansę, ale na razie mam dość (16 rozdział).
15.01.2026 - Dokończyłam. Nadal uważam to samo. Dodatkowo główny bohater ma problem z kontrolowaniem emocji, ponieważ co chwilę chciałby coś rozwalić albo w coś uderzyć. Na szczęście część 3 trochę poprawiła mi odbiór tej książki. Jednak myślę, że i tak nie sięgnę już po książki Julii Popiel.
16.03.2025 - Za dużo przekleństw, za dużo s*ksu, za dużo pożądania. Liczyłam na piękną, wzruszającą historię a jak na razie to bardziej przypomina erotyk. Kiedy bohater mówi, że najważniejsze to uleganie pragnieniom fizycznym a współżycie to jedynie zaspokajanie potrzeb to dla mnie upadek moralny. Może kiedyś dam jej jeszcze szansę, ale na razie mam dość (16...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO rany, ta książka mnie totalnie rozwaliła na łopatki. Całe szczęście, że znałam tych bohaterów - ale totalnie ich droga do siebie mnie zaskoczyła. Pięknie poprowadzona opowieść!
O rany, ta książka mnie totalnie rozwaliła na łopatki. Całe szczęście, że znałam tych bohaterów - ale totalnie ich droga do siebie mnie zaskoczyła. Pięknie poprowadzona opowieść!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWatek sensacyjny trochę naciągany, ponieważ było go za mało a tu nagle taka historia.
Romans sam w sobie bardzo fajny choć częstotliwością zbliżeń bliżej mu do erotyka. Mimo to naprawdę mi się podobało aż sama sobie się dziwię. dałam radę książce w jeden dzień i wcale się nie wynudziłam a i łezka w oku też się zakręciła 😁
Watek sensacyjny trochę naciągany, ponieważ było go za mało a tu nagle taka historia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRomans sam w sobie bardzo fajny choć częstotliwością zbliżeń bliżej mu do erotyka. Mimo to naprawdę mi się podobało aż sama sobie się dziwię. dałam radę książce w jeden dzień i wcale się nie wynudziłam a i łezka w oku też się zakręciła 😁
Książki Pani Julii Popiel mają jedną podstawową wadę – są za długie. Mimo że historia może wydać się ciekawa dłuży się strasznie i po prostu nudzi. Objętość nie przekłada się na to, co w środku. Ta historia przedstawiona w krótszy sposób byłaby lepsza – bardziej ciekawa i trzymająca w napięciu. Nie byłaby fenomenalna, bo wiele jej brakuje, ale i tak można było ją jakoś uratować.
Nie mogę powiedzieć, autorka jest dość dobra w budowaniu atmosfery. Niby nic się nie dzieję, jakieś drobne rzeczy, a jednak powietrze się zagęszcza, tajemnica nie jest taka widoczna. Sugerowane jest, że „coś” wisi w powietrzu i choć to romans to nie o miłości tutaj mowa. Jednak całej tej intrygi można się domyślić już na długo przed tym jak autorka zdążyła ją dobrze zaanonsować. Fabularnie niestety brakuje tutaj bardzo wiele, więc zaskoczyć nie może nas tu praktycznie nic.
Uściślając, fabuła nie przedstawia sobą zbyt wiele. Wszystkie te punkty wyjścia też niekoniecznie do mnie przemawiają – wątek aresztu domowego, choć ciekawy, mocno przesadzony, a wątek główny, czyli spadek i odkrywanie tajemnic rodzinnych jakoś gdzieś po drodze się gubi. Zresztą nie jestem fanką skomplikowanych wątków rodzinny, a dokładnie taki tutaj jest (i to chyba jedna skomplikowana rzecz w tej książce).
Historia na początku wydaje się ciekawa, ale już na samym początku czegoś między bohaterami jednak brakuje. Wątek erotyczny jest tu bardzo mocno rozbudowany, a wątek romantyczny gdzieś ucieka. W dodatku te ciągłe rozważania nad ulotnością ich znajomości i spodziewanym końcem. Brakuje tego faktycznego zaangażowania i uczucia, które niby się tutaj pojawia, a jednak jest niewidoczne. Podsumowując same sceny erotyczne dobrej książki nie zrobią. Nie wykreują też samego romansu, bo seks to ciągle tylko seks, może być pozbawiony uczuć, może ograniczać się tylko do cielesności, fizyczności, bez bliskości psychicznej.
Cała opowieść została mocno przegadana, w dodatku nie działo się w niej praktycznie nic. Z przykrością stwierdzić trzeba jedno – ta książka jest absolutnie o niczym. Mimo nienajgorszego początku to im dalej w las tym gorzej. Styl pisarski jest tu całkiem niezły, więc to jedyne, co ratuję tę książkę, jednak nie nadgoni braki w fabule. Uczuć też tu zabrakło, nie tylko między bohaterami, ale też u mnie. Jako osoba bardzo emocjonalna, łatwo angażująca się w fabułę, parłam przez te rozdziały byle szybciej, byle skończyć, bez żadnych emocji. To była po prostu strata czasu. Do zapomnienia, (chociaż nawet teraz już chyba dobrze nie pamiętam, o czym była). 5/10
Książki Pani Julii Popiel mają jedną podstawową wadę – są za długie. Mimo że historia może wydać się ciekawa dłuży się strasznie i po prostu nudzi. Objętość nie przekłada się na to, co w środku. Ta historia przedstawiona w krótszy sposób byłaby lepsza – bardziej ciekawa i trzymająca w napięciu. Nie byłaby fenomenalna, bo wiele jej brakuje, ale i tak można było ją jakoś...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka sponiewierała mnie emocjonalnie. Razem z bohaterami przeżywałam każdy dzień, który zbliżał Mari do wyjazdu. Fabuła, bohaterowie, miejsce akcji, zakończenie - wszystko na plus.
Książka sponiewierała mnie emocjonalnie. Razem z bohaterami przeżywałam każdy dzień, który zbliżał Mari do wyjazdu. Fabuła, bohaterowie, miejsce akcji, zakończenie - wszystko na plus.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAch ! Wspaniałą historia i to zakończenie 🥲🥺
Ach ! Wspaniałą historia i to zakończenie 🥲🥺
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to