Trzecią część trylogi przeczytalam w ciagu jednej leniwej niedzieli.To juz koniec tej opowiesci ,ale nie czuję niedosytu ,to znaczy wszystko zostało opowiedziane.Jeszcze raz ,pani Maria Paszyńska stworzyła cudowną opowieść ,za ktorą z głębi serca dziękuję.
Trzecią część trylogi przeczytalam w ciagu jednej leniwej niedzieli.To juz koniec tej opowiesci ,ale nie czuję niedosytu ,to znaczy wszystko zostało opowiedziane.Jeszcze raz ,pani Maria Paszyńska stworzyła cudowną opowieść ,za ktorą z głębi serca dziękuję.
Muszę to napisać - w trakcie czytania kilkukrotnie wyszukiwałam w internecie informacji o bohaterach książki - nie dość, że większość z nich istaniała naprawdę, to na dodatek autorka opisała ich losy prawie 1:1.
Książki Paszyńskiej rzeczywiście przypominają mi prozę Falconesa. Obsadza bohaterów z krwi i kości w historycznym, misternie utkanym tle, a mimo to nadal ma się do czynienia z ludźmi prawdziwymi i nie do końca idealnymi. Każdy bohater ma jakąś mniejszą lub większą skazę i to lubię.
"Córka gniewu" to ostatni tom z trylogii Osmańskiej. Wartka akcja, ciekawi bohaterowie, do tego historia Imperium Osmańskiego, którą szczerze mówiąc trochę przespałam w szkole.
Akcja porywa, choć robi się już trochę przewidywalna - autorka ma tendencję do happy endów, choć potrafi po drodze uśmiercić bohaterów z pierwszego szeregu. Do tego nauczona przykładem cyklu "Owoc granatu" gdzieś podświadomie czekałam na ponowne spotkanie tytułowej córki gniewu z ukochanym i dzieckiem.
Jelena nadal trochę mnie irytowała swoim postępowaniem, choć rzeczywiście usprawiedliwia ją fakt, że była samotna i zawieszona pomiędzy dwoma światami, w których nie było dla niej miejsca i nadziei.
Niezmiennie natomiast pałam jakąś sympatią do Sokoła - ta postać bardzo się autorce udała.
Co jeszcze warto wspomnieć to to, że język autorki jest bogaty, subtelny, plastyczny, zdania składa zgrabnie i naprawdę czyta się z przyjemnością.
Polecam naprawdę każdemu!
Muszę to napisać - w trakcie czytania kilkukrotnie wyszukiwałam w internecie informacji o bohaterach książki - nie dość, że większość z nich istaniała naprawdę, to na dodatek autorka opisała ich losy prawie 1:1.
Książki Paszyńskiej rzeczywiście przypominają mi prozę Falconesa. Obsadza bohaterów z krwi i kości w historycznym, misternie utkanym tle, a mimo to nadal ma się do...
Trzeci tom serii „Cień sułtana” czyli „Córka gniewu” to kolejna wspaniała powieść historyczna spod pióra Marii Paszyńskiej, domykająca ten cykl.
Poprzedni tom skończył się na kluczowym momencie bitwy pod Lepanto. A więc w tym tomie zaczynamy przygodę od rozstrzygnięcia bitwy, gdzie główna bohaterka Jelena mała ważną misję do spełnienia. Jeśli w poprzednich tomach życie rzucało jej kłody pod nogi, to ten tom to prawdziwa tortura dla Jeleny. Przechodzi naprawdę trudną drogę, pełną rozpaczy, desperacji i upokorzenia, prawie tracąc nadzieję, że jej życie będzie miało jeszcze sen i że kiedykolwiek odnajdzie ukochanego.
Pod drugiej stronie, w Imperium Osmańskim swoje zmagania prowadzi Mehmed Sokollu, próbując utrzymać świetność państwa, podczas gdy sułtan Selim II myślał jedynie o zabawach i przyjemnościach. Również sułtanka Nurbanu planuje w swoim sercu pewien podstęp by wreszcie odegrać się za upokorzenie, którego doznała od sułtana Selima. Hodowana latami uraza zbiera swoje żniwo, a Imperium czekają wielkie zmiany.
Cała ta seria jest niesamowicie intrygująca i tworzy dopełniającą się całość. Bogactwo postaci, miejsc i zdarzeń, dopracowanych w każdym aspekcie, sprawia, że nie można się oderwać o lektury tej książki, styl i język pozwalają zagłębiać się w kolejne strony historii z czystą przyjemnością. Dbałość o szczegóły oraz odpowiednie tło historyczne jak i nazewnictwo budują niepowtarzalny klimat XVI-wiecznego Imperium Osmańskiego oraz Europy.
Z całego serca polecam całą serię, a ten tom to prawdziwa uczta czytelnicza.
Trzeci tom serii „Cień sułtana” czyli „Córka gniewu” to kolejna wspaniała powieść historyczna spod pióra Marii Paszyńskiej, domykająca ten cykl.
Poprzedni tom skończył się na kluczowym momencie bitwy pod Lepanto. A więc w tym tomie zaczynamy przygodę od rozstrzygnięcia bitwy, gdzie główna bohaterka Jelena mała ważną misję do spełnienia. Jeśli w poprzednich tomach życie...
Klęska pod Lepanto mocno wstrząsa Imperium Osmańskim. Sułtan Selim II podupada mocno na zdrowiu i odwraca się od swojej rodziny oraz dworzan. Mehmet Sokollu i Nurbanu nadal próbują uspokoić sytuację w państwie. Jednakże wokół władcy cały czas zawiązują się spiski, których celem jest pozbawienie go tronu. Również i sama Nurbanu chce zemścić się na swoim małżonku.
Po bitwie Jelena zostaje przygarnięta przez ojca Vincenzo, który próbuje sprawować nad nią ścisłą kontrolę. Dziewczyna cały czas szuka Özgüna, licząc na to, że przeżył on walkę. Niebawem dowiaduje się, że jest w ciąży. Chcąc uwolnić się od śledzącego ją przez cały czas duchownego podejmuje decyzję, która mocno zaważy na losie jej oraz najbliższych jej osób.
"Córka gniewu" jest to trzeci i zarazem ostatni tom rozgrywającej się w XVI-wiecznym Imperium Osmańskim serii autorstwa Marii Paszyńskiej. Podobnie jak w poprzednich częściach także i w tej książce autorka wiernie i w najdrobniejszych szczegółach odtworzyła tło historyczne. Tym razem ukazała ona ostatnie lata panowania Selima II oraz początek rządów jego syna Murada III. Był to okres stopniowego upadku potęgi Imperium Osmańskiego, którym targały bunty i niepokoje społeczne, zaś władza sułtańska uległa osłabieniu. Dwór staje się areną knowań oraz krwawych zmagań, których celem jest walka o wpływy.
"Córka gniewu" jest bardzo udanym zwieńczeniem "Serii Sułtańskiej". Stwierdziłbym nawet, że jest to jej najlepszy tom. Książka ta zachwyciła mnie swoim klimatem i stylem, w jakim została napisana. Mnóstwo w niej emocji, uniesień i namiętności, a także opisów walki o władzę. Jest to świetna powieść, którą przeczytałem jednym tchem. .
Klęska pod Lepanto mocno wstrząsa Imperium Osmańskim. Sułtan Selim II podupada mocno na zdrowiu i odwraca się od swojej rodziny oraz dworzan. Mehmet Sokollu i Nurbanu nadal próbują uspokoić sytuację w państwie. Jednakże wokół władcy cały czas zawiązują się spiski, których celem jest pozbawienie go tronu. Również i sama Nurbanu chce zemścić się na swoim małżonku.
„Nie miała dość odwagi, by to wszystko skończyć, choć nie miała nic przeciwko temu, nie obudzić się kolejnego dnia. Jej życie pozbawiane było jakiejkolwiek perspektywy zmiany, Żyła bez przeszłości, a i przyszłość nie miała dla jej teraźniejszości żadnego znaczenia, nie niosła nadziei na lepsze jutro”.
Wielu z Was zapewne czytało Trylogię Sułtańską, ponieważ ten cykl był już wydany kilka lat temu, a teraz doczekał się nowej pięknej szaty graficznej i wznowienia dzięki Wydawnictwu Książnica. Na tym tomie kończą się niecodzienne losy dwójki bohaterów, wielkiego wezyra Sokollu i chorwackiej księżniczki Jeleny, z którymi z wielkim żalem musiałam się pożegnać.
Opis wydawcy głosi, że tam, gdzie kończy się „Wspaniałe stulecie”, zaczynają się powieści Paszyńskiej! Nie oglądałam podobnie, jak część z Was „Wspaniałego stulecia, które tak zachwycało widzów, ale za to cieszę się, że przeczytałam trylogię „W cieniu Sułtana”, bo jestem nią oczarowana. Zapewne jest to między innymi zasługa autorki, która, potrafi, jak mało, kto łączyć fikcję literacką z prawdą historyczną.
Maria Paszyńska z niezwykłą łatwością przechodzi z tomu drugiego do widowiskowego finału. Trzecia część zaczyna się dokładnie w tym samym momencie, gdy kończy się „Krwawe morze”. Pod Lepanto w bitwie morskiej wojska tureckie poniosły sromotną klęskę, która była początkiem problemów Imperium Osmańskiego. Zdruzgotany przegraną Sułtan Selim II podupada na zdrowiu, a wszelkie starania Wezyra Sokollu, by nie dopuścić do rozpadu Imperium, spełzają na niczym, bo władca, który wcześniej nie stronił od uciech fizycznych, zamknął się w sobie i pogrążył w marazmie.
„Cierpienie sprawiło, że Selim z pogrążonego w zadumie i modlitwie zmieniał się powoli w zgorzkniałego starca, niemal bez przerwy trawionego gorączką”.
Natomiast Nurbaru nie zapomniała o nocy, gdy sułtan ją upokorzył i knuje okrutną zemstę, która w końcowym efekcie obróci się przeciwko niej.
„Historia zatoczyła koło. Oto po ośmiu latach rządów pijaka i rozpustnika, który pod koniec życia zmienił się w płaczliwego fanatyka religijnego, na tronie miał zasiąść kolejny sułtan”.
Po śmierci Selima, zanim rozpocznie się rywalizacja o to, kto zajmie tron, zdeterminowana Nurbaru pomaga na nim osadzić swojego ukochanego, pierworodnego syna Murada, człowieka okrutnego, pełnego pychy i zadufanego w sobie. Murad marzy o takiej władzy, jaką miał Sulejman Wspaniały i jeszcze zanim zostanie władcą Imperium, knuje, jak pozbyć się wezyra Sokollu z dworu. Cena, jaką przyjdzie ponieść Nurbaru, za osadzenie okrutnego Murada na tronie, będzie bardzo wysoka i stanie się zarazem początkiem końca oddanego Imperium Sokollu. Drogi kochanków nigdy się już nie przetną, bo to, co stało się podczas rozgrywek o władzę, rozdzieli ich już na zawsze. Panowanie Murada to pierwszy okres upadku potęgi i znaczenia Imperium Osmańskiego, które za rządów Selima II zdołało utrzymać swą pozycję jedynie dzięki wielkiemu wezyrowi Mehmedowi Sokollu. Po śmierci Selima II wpływy Sokollu na dworze znacznie zmalały, a niebagatelny wpływ na poczynania polityczne sułtana miał harem. Murad liczył się ze zdaniem jednej ze żon Safiye, oraz matki Nurbanu.
Jelena, cudem uchodzi z życiem z bitewnej zawieruchy, ale lęka się o swojego ukochanego, który podczas bitwy przebywał na wrogim statku, a dodatkowo los zsyła jej kolejny ciężar. Chcąc uwolnić się spod wpływu Ojca Vincenzo, podejmuje decyzje, które na wiele lat skażą ją na los nie do pozazdroszczenia.
Celowo o wątku Jeleny piszę niewiele, gdyż w tej części wydał mi się on mniej istotny i mniej wiarygodny. Jelena, twarda i zdecydowana dziewczyna, która gdy zaistniała potrzeba, potrafiła walczyć, jak lwica, samodzielnie uciec z haremu, teraz zmienia się w uległą dającą sobą poniewierać kobietę. Niby w jakimś sensie tłumaczą ją pobudki, jakimi się kieruje, jednak trudno mi było pogodzić się z jej bierną postawą szczególnie w pierwszej części powieści. Zabrakło mi tej charakternej i walecznej dziewczyny, jaką poznałam wcześniej, nie mogłam uwierzyć, że zmieniła się w osobę, która pozwoliła sobą bezkarnie pomiatać i tak źle się traktować. I jest jeszcze jeden fakt, którego nie potrafiłam zrozumieć. Jelena z wielkim bólem serca oddaje ukochanemu, swoje dziecko, z powodu odziedziczonej po ojcu urody, która zdradza jego pochodzenie, a potem po latach okazuje się, że to samo dziecko jest podobne do matki i odziedziczyło po niej słowiański typ urody.
To tylko takie moje małe zastrzeżenia, bo całościowo historia jest wspaniała, wciągająca, niesamowita. Maria Paszyńska pokazała, że w łączeniu fikcji literackiej i faktów historycznych nie ma sobie równych. Stworzyła fascynującą powieść, o walce o władzę, w której każdy będzie musiał zapłacić swoją cenę. Opowieść o skomplikowanych relacjach ludzkich, politycznych knowaniach i rywalizacji pomiędzy światem muzułmańskim, chrześcijańskim i żydowskim, gdzie nieodłącznym elementem są spiski i ciągłe wojny, a cena, jaką władcy płacili, za możliwość sprawowania władzy była ogromna. We śnie i na jawie widywali tych, których życie poświęcili w imię tak zwanego dobra państwa. Widmo wszystkich pomordowanych, by mogli zasiąść na tronie, kładło się głębokim cieniem na ich życiu, bo sprawiedliwość dziejowa jest taka sama dla wszystkich. Pan całego świata zginie podobnie, jak żebrak i tak samo nie będzie mógł nic ze świata doczesnego zabrać ze sobą.
Chociaż lektura tego niesamowitego cyklu jest już za mną, to wciąż jestem pod wielkim wrażeniem napisanej z wielkim rozmachem, niezwykle plastycznej, porywającej i pięknej opowieści o Imperium Osmańskim, znanym mi jedynie z historii. W „Cieniu sułtana” to fascynująca trylogia, barwna, intrygująca, porywająca i egzotyczna zarazem. To także opowieść o ludzkich losach, ich dramatach, jakie przyszło im przeżywać. O ludziach wplątanych w intrygi i rywalizację o władzę, często zmuszanych do wyborów pomiędzy swoimi uczuciami a powinnością, co sprawiało, że nigdy nie byli szczęśliwi.
Trylogia sułtańska, to prawdziwa uczta literacka, na najwyższym poziomie.
"Czasem ktoś pojawia się w naszym życiu na krótką chwilę, jak samotny wędrowiec, który na szlaku przyłącza się do większej grupy podróżujących, by po chwili się od nich odłączyć, skręcić w swoją stronę. Niekiedy jednak to właśnie ten ktoś okazuje się jednym z ważniejszych elementów układanki, która nazywamy życiem, zapada nam głęboko w serce i pozostaje w pamięci na zawsze”.
Współpraca barterowa Materiał reklamowy Wydawnictwo Książnica.
Wpis powstał we współpracy z wydawcą, co oznacza, że została kupiona usługa, a nie moje poglądy.
WICHRY DZIEJÓW
„Nie miała dość odwagi, by to wszystko skończyć, choć nie miała nic przeciwko temu, nie obudzić się kolejnego dnia. Jej życie pozbawiane było jakiejkolwiek perspektywy zmiany, Żyła bez przeszłości, a i przyszłość nie miała dla jej teraźniejszości żadnego znaczenia, nie niosła nadziei na lepsze jutro”.
Wielu z Was zapewne czytało Trylogię Sułtańską,...
Trzeci tom cyklu: „Cień sułtana”, przepiękne wydanie, wznowienie serii i idealne zwieńczenie całości. Płynnie przechodzimy z tomu drugiego w trzeci, lata: 1571 – 1579. Nad Imperium Osmańskim zawisły czarne chmury. Klęska w bitwie pod Lepanto to początek niepowodzeń i problemów Imperium. Wszystko wskazuje na to, że sułtan Selim II kończy życie, na dworze rozpoczyna się zawzięta rywalizacja – stawką jest tron. Czas po wygranej bitwie, marynarze cieszą się ze zwycięstwa. Jelena martwi się o ukochanego, który znajduje się na wrogim statku. Okrutny los kolejny raz doświadcza księżniczkę, ojciec Vincenzo próbuje ją wykorzystać do własnych celów, robi wszystko by mieć nad księżniczką pełną kontrolę. Jej decyzje, podjęte kroki mogą kosztować ją życie. Mehmed Pasza Sokollu, starzeje się, jednak nie odpuszcza, robi wszystko by Imperium Osmańskie jak najmniej ucierpiało.
Wielowątkowa, porywająca opowieść, fabuła ciekawie poprowadzona, dopracowana w każdym szczególe. Pani Maria pisze z pasją, energią, czuć ogromną wiedzę historyczną. To było niesamowite i mocne! Niepodważalnym atutem powieści są bohaterowie. Skomplikowane, rewelacyjnie wykreowane osobowości, wzbudzają w czytelniku wiele sprzecznych emocji, razem z nimi przemierzamy ich życiowe ścieżki. A dzieje się, oj dzieje!
Klimatyczna, intrygująca, nietuzinkowa opowieść, Autorka wiernie oddaje ducha i realia tamtych, dawno minionych czasów. Wielka polityka ówczesnego świata, intrygi, spiski, zamachy, nieustająca walka o władzę, o przywództwo.
Krwawe, bardzo realne bitwy. Waleczni wojownicy i odważne kobiety. Bogactwo, przepych siedziby sułtana, zupełnie inna kultura, zwyczaje, codzienność. Bezwzględne posłuszeństwo i poddaństwo. Na tle tego wszystkiego rozgrywają się prawdziwe ludzkie dramaty, wielkie namiętności, dylematy moralne, zwykłe codzienne życie. Prawdziwa miłość, która przetrwa i pokona każdą trudność. Piękno i okrucieństwo ówczesnego świata. Chrześcijaństwo, a muzułmanizm – niezmiennie się ścierają.
Genialna, bardzo klimatyczna, pełna pasji i namiętności opowieść. Rewelacyjne zwieńczenie całości, w której prawda historyczna idealnie współgra z obyczajowością. Była to piękna przygoda, której całkowicie dałam się porwać. Serdecznie polecam całą serię.
https://tatiaszaaleksiej.pl/corka-gniewu/
„Tylko działanie może pokonać strach.”
Trzeci tom cyklu: „Cień sułtana”, przepiękne wydanie, wznowienie serii i idealne zwieńczenie całości. Płynnie przechodzimy z tomu drugiego w trzeci, lata: 1571 – 1579. Nad Imperium Osmańskim zawisły czarne chmury. Klęska w bitwie pod Lepanto to początek niepowodzeń i problemów Imperium. Wszystko wskazuje na to, że sułtan Selim II...
Czas na finał serii sułtańskiej Marii Paszyńskiej! W „Córce gniewu” wydanej nakładem wydawnictwa Książnica po raz kolejny zabiera czytelników do dzikich ostępów Imperium Osmańskiego, w którym w imię władzy, miłości i zemsty bohaterowie nie cofną się przed niczym.
Nurbanu postanawia ukarać Sulima za to, co zrobił jej w przeszłości. Ma jej w tym pomóc ukochany Sokollu, na którego miłość i oddanie zawsze może liczyć. Jelena kocha Özguna, syna Lala Mustafy, który dostał się do niewoli. Gdy spodziewa się dziecka, pozwala spotkanemu samotnikowi Carlowi wierzyć, że los zesłał ją specjalnie dla niego. Dziecko ma być jego, póki Jelena nie odnajdzie ukochanego. Kiedy jednak prawda wychodzi na jaw, zaczynają się dziać straszne rzeczy. Murad zostaje nowym sułtanem.
Książkę czyta się bardzo szybko, chęć poznania, jak skończą się poszczególne wątki nie pozwala się oderwać od lektury. Spotkamy tu wszystkich głównych bohaterów znanych z pierwszych dwóch tomów: Nurbanu, Sokollu, sułtana Selima, Jelenę. Ich losy potoczyły się różnie, wiele lat wojny doprowadziło do zmian u władzy, jednak rozpalone do czerwoności serca nie przestały płonąć i domagały się sprawiedliwości.
Czy sięgniecie po tę serię?
Maria Paszyńska „Córka gniewu”, wyd. Książnica
Liczba stron: 304
Czas na finał serii sułtańskiej Marii Paszyńskiej! W „Córce gniewu” wydanej nakładem wydawnictwa Książnica po raz kolejny zabiera czytelników do dzikich ostępów Imperium Osmańskiego, w którym w imię władzy, miłości i zemsty bohaterowie nie cofną się przed niczym.
Nurbanu postanawia ukarać Sulima za to, co zrobił jej w przeszłości. Ma jej w tym pomóc ukochany Sokollu, na...
Córka Gniewu" to godne zwieńczenie trylogii. Tym razem motywem przewodnim jest walka.
Walka o przetrwanie, walka z samym sobą, walka o miłość, godność, moc Imperium Osmańskiego.
Jelena dla miłości jest w stanie poświęcić wszystko - nawet samą siebie. W tej części pokazuje nam wiele twarzy zarówno tę silną waleczną, jak i zagubioną, zobojetniałą.
Na najwyższych szczeblach władzy dalej toczą się rozgrywki - zemsta, manipulacja, zdrada. Nie wiadomo komu można zaufać, kto jest przyjacielem, kto wrogiem, kiedy Twoje słabości zostaną wykorzystane i wróg uderzy w słaby punkt.
Trzeba być czujnym, aby przetrwać.
Książkę jak każda poprzednia była wciągająca, świetnie napisana.
Z jednej strony czuję zadowoleni i satysfakcję, bo takie zakończenie historia, jakie zaserwowała nam autorka podoba mi się.
Jednak z drugiej strony czuję żal, że to już koniec, bo chciałabym jeszcze więcej!
Córka Gniewu" to godne zwieńczenie trylogii. Tym razem motywem przewodnim jest walka.
Walka o przetrwanie, walka z samym sobą, walka o miłość, godność, moc Imperium Osmańskiego.
Jelena dla miłości jest w stanie poświęcić wszystko - nawet samą siebie. W tej części pokazuje nam wiele twarzy zarówno tę silną waleczną, jak i zagubioną, zobojetniałą.
Na najwyższych szczeblach...
Z żalem przyszło mi się pożegnać z bohaterami książki, wielkim wezyrem i chorwacką księżniczką. Życie ich nie oszczędzało, przeszli wiele, pokonując przeszkody jakie wyrosły na ich drodze, ocierając się o śmierć, wychodząc z opresji, walcząc o przeżycie.
Wielki wezyr jako bośniacki chłopiec trafił na sułtański dwór. Powoli piął się w górę zdobywając doświadczenie i mądrość. Służył na dworach trzech sułtanów. Mądrego i sprawiedliwego Sulejmana, który był dla niego wzorem i przyjacielem jednocześnie, jego syna Selima, który od interesów państwa wolał hulaszczy tryb życia i martwił się tylko o zaspokojenie swoich zachcianek. Po jego śmierci tron sułtański obejmuje jego syn Murad, człowiek niezbyt religijny, często łamiący nakazy Koranu. Lubiący sprawiać ból i stosować przemoc wobec poddanych. Niczego więcej nie pragnął jak władzy. Widział jak nieudolnym władcą był jego ojciec i nie chciał popełnić jego błędów. Pałał niechęcią do wielkiego wezyra jednocześnie zdając sobie sprawę że bez jego pomocy i mądrych rad daleko nie zajdzie. Pośrednio dopuścił się bratobójstwa, by nikt nie zagrażał jego władzy. Jego okrutna decyzja przyniosła mu wrogość i nienawiść poddanych.
Wezyr całe swoje życie poświęcił służbie Imperium, trosce i dbałości o jego potęgę, utrzymanie porządku i sprawiedliwości, ochronie przed zagrożeniami z zewnątrz. Nie zawsze udało mu się zrealizować swoje plany, bo na dworze byli ludzie nienawidzący go i robiący wszystko by ograniczyć jego wpływy.
Chorwacką księżniczkę przed śmiercią ratuje wielki wezyr i to on zaszczepił jej miłość do tureckiej kultury i zwyczajów, przedstawiał historię powstania Imperium Osmańskiego i by ją chronić oddał do haremu. Mała dziewczynka będąca świadkiem agresji tureckiej, podczas której straciła bliskich i wszystko co posiadała była wdzięczna wezyrowi za opiekę i troskę. Podobało jej się spokojne życie w haremie zwłaszcza że stała się bliską powiernicą samej sułtanki, do momentu kiedy zmuszona była go opuścić ratując swój honor. Poznała smak prawdziwej miłości, która jednak nie miała przyszłości. Całe jej życie było pełne wyzwań i walki o przetrwanie. Często była bezsilna, zagubiona i zmuszona do wykonywania rozkazów innych ludzi którzy w danym momencie mieli nad nią władzę. Kiedy jej sytuacja wydawała się beznadziejna zawsze działo się coś co ją ratowało z opresji. Kiedy się stabilizowała znów robiło się niebezpiecznie. Chwile szczęścia i radości były krótkie, pozostawała niepewność jutra i oczekiwanie co przyniesie los.
"Żyła bez przyszłości, a i przeszłość nie miała dla jej teraźniejszości żadnego znaczenia, nie niosła nadziei na lepsze jutro." (str.102)
Ta część zaczyna się od bitwy morskiej pod Lepanto zakończona klęską Turków i pochłonęła tysiące ofiar. Klęska armii tureckiej zmieniła sułtana Selima. Porzucił hulaszczy tryb życia, zamknął się w sobie. Przyznał rację wielkiemu wezyrowi, który ostrzegał przed wojną z chrześcijanami.
" Tylko działanie może pokonać strach." (str.249)
Z żalem przyszło mi się pożegnać z bohaterami książki, wielkim wezyrem i chorwacką księżniczką. Życie ich nie oszczędzało, przeszli wiele, pokonując przeszkody jakie wyrosły na ich drodze, ocierając się o śmierć, wychodząc z opresji, walcząc o przeżycie.
Wielki wezyr jako bośniacki chłopiec trafił na sułtański dwór....
Mniej porywające niż Cień Sułtana. Trochę za długie opisy. Dobrze pokazuje realia tamtych czasów. Jak żyli ludzie w Turcji i ile warte było wtedy życie. Po takich książkach nie mamy prawa narzekać na naszych polityków.
Mniej porywające niż Cień Sułtana. Trochę za długie opisy. Dobrze pokazuje realia tamtych czasów. Jak żyli ludzie w Turcji i ile warte było wtedy życie. Po takich książkach nie mamy prawa narzekać na naszych polityków.
Ta część podobała mi się najmniej ze wszystkich ze względu na rozwinięcie wątków i ich zakończenie. Powieść wciąż pokazuje dwie historie: Sokollu, tureckiego wielkiego wezyra i Jeleny, chorwackiej księżniczki, która zostaje banką w haremie sułtana. To że te wątki stają się niemal osobnymi książkami jest dla mnie do zaakceptowania. Ich rozwinięcie już niestety nie.
W części poświęconej Sokollu jest dla mnie za mało intryg i polityki, która trzymała w napięciu przy pierwszej części. Do momentu śmierci sułtana Salima i krótko po niej wszystko działa sprawnie. Niestety zakończenie tego jest dla mnie zwyczajnym pójściem na skróty. Nie wiemy, jakich nowych wrogów miał Sokollu. Nie wiemy, w jaki sposób przeciwko niemu działali. Nagle jedynie poznajemy rezultat, który osiągnęli.
Tymczasem wątek Jeleny jest dla mnie po prostu niezrozumiały, bo nie potrafię zrozumieć jej motywów. Być może dlatego, że patrzę na nią przez pryzmat swoich oczekiwań. Chciałam, żeby przypominała swoją protektorkę, sułtankę, która potrafiła stać się pragmatyczna, wręcz zabójcza. Tymczasem Jelena, na początku bardzo pragmatyczna (postanawia wyjść za mąż, żeby jej dziecko nie było uważane za bękarta) później staje się jakąś zahukaną myszką. Pozwala sobą pomiatać i wmawia sobie, że nie ma wyjścia z tej sytuacji. Po samodzielnej ucieczce z haremu w części drugiej! Może bym to jakoś przełknęła gdyby jej proces myślowy został nam przybliżony.
Poraziło mnie trochę nieprawdopodobieństwo wątków. Dlaczego nikt nie ma wątpliwości że córka Jeleny jest pół-Turczynką gdy się rodzi, ale już 7 lat później spotykamy złotowłosą Słowiankę? To nie może mi dać spokoju.
Ta część podobała mi się najmniej ze wszystkich ze względu na rozwinięcie wątków i ich zakończenie. Powieść wciąż pokazuje dwie historie: Sokollu, tureckiego wielkiego wezyra i Jeleny, chorwackiej księżniczki, która zostaje banką w haremie sułtana. To że te wątki stają się niemal osobnymi książkami jest dla mnie do zaakceptowania. Ich rozwinięcie już niestety nie.
W części...
To już ostatnie spotkanie z Jeleną oraz wielkim wezyrem Sokollu. Nie będę zdradzać zakończenia, ale po cichu na takie liczyłam. Z jednej strony żałuję, że to już koniec ale wiele jeszcze bardzo dobrych książek przede mną a ta do takich właśnie się zalicza. Cała trylogia zasługuje na uwagę i warto po nią sięgnąć.
Osobiście polecam.
To już ostatnie spotkanie z Jeleną oraz wielkim wezyrem Sokollu. Nie będę zdradzać zakończenia, ale po cichu na takie liczyłam. Z jednej strony żałuję, że to już koniec ale wiele jeszcze bardzo dobrych książek przede mną a ta do takich właśnie się zalicza. Cała trylogia zasługuje na uwagę i warto po nią sięgnąć.
Osobiście polecam.
10/10 innej oceny nie mogę dać. Uważam, ze cała trylogie pani Marii Paszynskiej powinno oceniać się w całości po przeczytaniu wszystkich części. Powieść ta jest tak fascynująca, pełna przygód, tak barwna, ze z łatwością czytając, człowiek przenosi się w XVI w czasy panowania Osmanow.
Ja książkę czytałam wszędzie gdzie się da, bo nie mogłam się od niej oderwać.
Polecam wszystkim miłośnikom i tym którzy nie lubują się w książkach historycznych, po tej trylogii zaczną:)
10/10 innej oceny nie mogę dać. Uważam, ze cała trylogie pani Marii Paszynskiej powinno oceniać się w całości po przeczytaniu wszystkich części. Powieść ta jest tak fascynująca, pełna przygód, tak barwna, ze z łatwością czytając, człowiek przenosi się w XVI w czasy panowania Osmanow.
Ja książkę czytałam wszędzie gdzie się da, bo nie mogłam się od niej oderwać.
Polecam...
„Córka gniewu” to finałowy tom cyklu „Cień sułtana” Marii Paszyńskiej. Mamy tu kontynuację losów zarówno pięknej Jeleny jak i Mehmeda Sokollu Paszy.
Klęska wojsk tureckich w bitwie morskiej pod Lepanto to dopiero początek problemów Imperium Osmańskiego. Sułtan Selim II podupada bowiem na zdrowiu, a na dworze rozpoczyna się rywalizacja o to, kto zajmie tron. Tymczasem Jelenę po bitwie budzą krzyki marynarzy, cieszących się ze zwycięstwa. Księżniczce trudno jednak ukryć zmartwienie o swojego ukochanego, który przebywał na wrogim statku. Na dodatek musi poradzić sobie z nowym ciężarem, jaki zsyła na nią los. Chęć uwolnienia się spod wpływu ojca Vincenzo zmusi Jelenę do podjęcia kroków, które mogą zagrozić jej życiu.
W tej części Jeleny życie nadal nie oszczędza. Zostaje całkiem sama w obcym kraju. Szuka schronienia u obcych ludzi. Jednak żadna z jej decyzji nie przynosi jej chwili spokoju ani szczęścia. Jednak nawet w najgorszych chwilach na dnie duszy tli się malutka iskierka nadziei. I dziewczyna robi wszystko by przeżyć. Czasami chwyta się sposobów, które napawają ja odrazą. Nie da się nie czuć współczucia wobec tej dziewczyny, która poświęciła wszystko dla miłości. Do samego końca kibicowałam by odnalazła swoje szczęście.
Ten tom trzyma poziom poprzednich części. Chociaż momentami akcja staje się przewidywalna. Ale nadal skomplikowane intrygi wciągają na całego. Bardzo przyjemnie spędzony czas. Polecam.
„Córka gniewu” to finałowy tom cyklu „Cień sułtana” Marii Paszyńskiej. Mamy tu kontynuację losów zarówno pięknej Jeleny jak i Mehmeda Sokollu Paszy.
Klęska wojsk tureckich w bitwie morskiej pod Lepanto to dopiero początek problemów Imperium Osmańskiego. Sułtan Selim II podupada bowiem na zdrowiu, a na dworze rozpoczyna się rywalizacja o to, kto zajmie tron. ...
" Córka gniewu" to trzecia część porywającej trylogii o dziejach Imperium Osmańskiego. Akcja finalizującej części toczy się w latach 1571 - 1579 w okresie po decydującej o dominację jednej z największych wojen chrześcijańsko - islamskich. Bitwa morska pod Lepanto przesądziła o zdecydowanym zwycięstwie krajów europejskich tworzących tzw. Ligę Świętą i klęsce strony tureckiej. Powieść w bardzo przystępny sposób przybliża ten trudny okres dziejowy. Czytelnik odbywa podróż w przeszłość w sposób jakby był naocznym świadkiem historycznych wydarzeń. Wszystko dzieje się za sprawą perfekcyjnie wyrazistych bohaterów, poznanych w poprzednich dwóch częściach trylogii, których losy, dramaty i namiętności nadal są pełne zawirowań i nieoczekiwanych zwrotów akcji.
Wspaniała trylogia przybliżająca nie tylko wydarzenia historyczne XVI wieku ziem Imperium Osmańskiego, Cypru, Genui czy Italii w połączeniu z idealnie odmalowanymi realiami codziennego życia bohaterów. W tło delikatnie wplecione zostały zawiłe losy chorwackiej księżniczki Jeleny i jej ukochanego z rodu Osmanów. Nikt lepiej i ciekawiej nie opisałby tego wycinka historii od znanej pisarki i absolwentki orientalistyki Marii Paszyńskiej.
" Córka gniewu" to trzecia część porywającej trylogii o dziejach Imperium Osmańskiego. Akcja finalizującej części toczy się w latach 1571 - 1579 w okresie po decydującej o dominację jednej z największych wojen chrześcijańsko - islamskich. Bitwa morska pod Lepanto przesądziła o zdecydowanym zwycięstwie krajów europejskich tworzących tzw. Ligę Świętą i klęsce strony...
„Córka gniewu” to jedna z tych opowieści, która pozwoli zagłębić się w dzieje tureckiej ziemi, wielkich wojowników i równie walecznych kobiet. To porywający kawał wielkiej historii, który przeniesie czytelnika do czasów, kiedy nic nie było pewne, a jedna bitwa mogła przeważyć o losach wielkich imperiów. Maria Paszyńska udowodniła, że z opowieści o zakazanej miłości można stworzyć epicką, wypełnioną po brzegi historią opowieść o walce o władzę, w której czytelnik nie znajdzie ani szczypty przesady, ani grama nadużyć, czy przejaskrawionej tandety. Imperium Osmańskie w kresu swojej potęgi rozrasta się przed naszymi oczami, a my przepadamy w nim bez reszty. I być może Trylogia Sułtańska kończy się, ale jej bohaterowie zostają wciąż wyryci na kartach prawdziwej historii.
„Córka gniewu” to jedna z tych opowieści, która pozwoli zagłębić się w dzieje tureckiej ziemi, wielkich wojowników i równie walecznych kobiet. To porywający kawał wielkiej historii, który przeniesie czytelnika do czasów, kiedy nic nie było pewne, a jedna bitwa mogła przeważyć o losach wielkich imperiów. Maria Paszyńska udowodniła, że z opowieści o zakazanej miłości można...
W końcu szczęśliwe zakończenie, za które muszę podziękować autorce. Choć bez łez nie mogło się obyć. W trakcie lektury nie wiedziałam,czy czytać dalej i dowiedzieć się co się stało,czy przerwać czytanie przez nadmiar emocji.
W końcu szczęśliwe zakończenie, za które muszę podziękować autorce. Choć bez łez nie mogło się obyć. W trakcie lektury nie wiedziałam,czy czytać dalej i dowiedzieć się co się stało,czy przerwać czytanie przez nadmiar emocji.
Losy jednej z największych bitew morskich zostały rozstrzygnięte za sprawą Jeleny. Chrześcijański świat pokrzepiony zwycięstwem nabiera ducha. Tymczasem w Imperium dzieje się źle. Selim II nie tylko ponosi klęskę militarną, ale i duchową. Coś łamie się w sułtanie, który z pełnego przywar człowieka prowadzącego hulaszczy tryb życia zmienia się w ascetę. Nagła metamorfoza jest prawdziwie niepokojąca. Synowie władcy muszą być gotowi, by zareagować w odpowiednim momencie, w końcu przyjdzie im walczyć o władzę. Mehmed Pasza Sokollu mimo podeszłego wieku nie ustaje w wysiłkach, mających na celu utrzymanie Imperium Osmańskiego w jak najlepszym stanie. Zadanie zdaje się być karkołomne, ale mężczyzna twardo wypełnia swoje obowiązki i obietnicę złożoną przyjacielowi. Jelena po wygranej bitwie wcale nie staje się wolna. Ojciec Vincenzo ma swój plan i doskonale wie, że dziewczyna może mu się jeszcze nieraz przydać. Kobieta cierpi. Nie może otwarcie zapytać o ukochanego, gdyż to ściągnęłoby na niego niemałe kłopoty, wszak duchowny nie cofnie się przed niczym, by w pełni ją kontrolować. Powrót do brata również nie wydaje się dobrym pomysłem. Bohaterka ma coraz mniej czasu, by uciec spod uważnych oczu szpiegów kapłana i uratować siebie i swoich bliskich.
"Córka gniewu" jest przemyślanym i urzekającym językiem zakończeniem trylogii. Nie brak w niej perełek, które warto zapamiętać. Mądrości, mówiących o ludziach sprawujących rolę przewodników, pojawiających się w życiu, by po odegraniu swojej roli odejść, błahostkach - ulotnych chwilach, z których budujemy ten prawdziwy świat, tak inny od rzeczywistości dworskiej. To historia o wykorzystywaniu szans, budowaniu siły, braniu odpowiedzialności za swoje czyny, ale również powieść o godzeniu się ze sprawami, na które nie mieliśmy wpływu. Historia Jeleny i Sokollu idealnie podkreśla to, że z każdej nawet najcięższej sytuacji można wyprowadzić dobro. Często jest ono okupione wysoką ceną, ale prawdziwą wolnością, której nikt nam nigdy nie odbierze jest bycie sobą, rozwijanie swojego człowieczeństwa, mądrości, ducha, by czynić dobrze. Możemy nie mieć wolności wyboru, ale to jak przeżywamy sytuacje, co rodzi się w sercu, jest tylko nasze. Finał sułtańskiej trylogii zaskakuje swoim wydźwiękiem. Tym jesiennym, głębokim przekonaniem, że wszystko zdąża ustalonym torem. Nieco melancholijnym, nieco smutnym, ale wypełnionym pogodzeniem się z sytuacją, tym wewnętrznym przekonaniem, że tak ma być. Jakby czytelnik czekał na z góry ustalony scenariusz. I nie chodzi tu o przewidywalność, ale świadomość tego, że wybory prowadzą do konkretnych rozwiązań. To słodko-gorzkie pożegnanie ze światem, który mocno podkreśla, kim tak naprawdę jest człowiek, do czego jest zdolny, jaka jest definicja wolności. Bo wszyscy jesteśmy liśćmi tańczącymi na wietrze, ale od nas zależy, czy w tych jesiennych pląsach pokażemy całą naszą krasę i spokojnie opadniemy na karty historii, czy bezwolnie poddamy się podmuchom, zrywami próbując coś uzyskać.
Pełna wersja recenzji: https://spacerwsrodslow.blogspot.com/2018/10/maria-paszynska-corka-gniewu.html
Losy jednej z największych bitew morskich zostały rozstrzygnięte za sprawą Jeleny. Chrześcijański świat pokrzepiony zwycięstwem nabiera ducha. Tymczasem w Imperium dzieje się źle. Selim II nie tylko ponosi klęskę militarną, ale i duchową. Coś łamie się w sułtanie, który z pełnego przywar człowieka prowadzącego hulaszczy tryb życia zmienia się w ascetę. Nagła metamorfoza...
Trzecią część trylogi przeczytalam w ciagu jednej leniwej niedzieli.To juz koniec tej opowiesci ,ale nie czuję niedosytu ,to znaczy wszystko zostało opowiedziane.Jeszcze raz ,pani Maria Paszyńska stworzyła cudowną opowieść ,za ktorą z głębi serca dziękuję.
Trzecią część trylogi przeczytalam w ciagu jednej leniwej niedzieli.To juz koniec tej opowiesci ,ale nie czuję niedosytu ,to znaczy wszystko zostało opowiedziane.Jeszcze raz ,pani Maria Paszyńska stworzyła cudowną opowieść ,za ktorą z głębi serca dziękuję.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMuszę to napisać - w trakcie czytania kilkukrotnie wyszukiwałam w internecie informacji o bohaterach książki - nie dość, że większość z nich istaniała naprawdę, to na dodatek autorka opisała ich losy prawie 1:1.
Książki Paszyńskiej rzeczywiście przypominają mi prozę Falconesa. Obsadza bohaterów z krwi i kości w historycznym, misternie utkanym tle, a mimo to nadal ma się do czynienia z ludźmi prawdziwymi i nie do końca idealnymi. Każdy bohater ma jakąś mniejszą lub większą skazę i to lubię.
"Córka gniewu" to ostatni tom z trylogii Osmańskiej. Wartka akcja, ciekawi bohaterowie, do tego historia Imperium Osmańskiego, którą szczerze mówiąc trochę przespałam w szkole.
Akcja porywa, choć robi się już trochę przewidywalna - autorka ma tendencję do happy endów, choć potrafi po drodze uśmiercić bohaterów z pierwszego szeregu. Do tego nauczona przykładem cyklu "Owoc granatu" gdzieś podświadomie czekałam na ponowne spotkanie tytułowej córki gniewu z ukochanym i dzieckiem.
Jelena nadal trochę mnie irytowała swoim postępowaniem, choć rzeczywiście usprawiedliwia ją fakt, że była samotna i zawieszona pomiędzy dwoma światami, w których nie było dla niej miejsca i nadziei.
Niezmiennie natomiast pałam jakąś sympatią do Sokoła - ta postać bardzo się autorce udała.
Co jeszcze warto wspomnieć to to, że język autorki jest bogaty, subtelny, plastyczny, zdania składa zgrabnie i naprawdę czyta się z przyjemnością.
Polecam naprawdę każdemu!
Muszę to napisać - w trakcie czytania kilkukrotnie wyszukiwałam w internecie informacji o bohaterach książki - nie dość, że większość z nich istaniała naprawdę, to na dodatek autorka opisała ich losy prawie 1:1.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążki Paszyńskiej rzeczywiście przypominają mi prozę Falconesa. Obsadza bohaterów z krwi i kości w historycznym, misternie utkanym tle, a mimo to nadal ma się do...
Trzeci tom serii „Cień sułtana” czyli „Córka gniewu” to kolejna wspaniała powieść historyczna spod pióra Marii Paszyńskiej, domykająca ten cykl.
Poprzedni tom skończył się na kluczowym momencie bitwy pod Lepanto. A więc w tym tomie zaczynamy przygodę od rozstrzygnięcia bitwy, gdzie główna bohaterka Jelena mała ważną misję do spełnienia. Jeśli w poprzednich tomach życie rzucało jej kłody pod nogi, to ten tom to prawdziwa tortura dla Jeleny. Przechodzi naprawdę trudną drogę, pełną rozpaczy, desperacji i upokorzenia, prawie tracąc nadzieję, że jej życie będzie miało jeszcze sen i że kiedykolwiek odnajdzie ukochanego.
Pod drugiej stronie, w Imperium Osmańskim swoje zmagania prowadzi Mehmed Sokollu, próbując utrzymać świetność państwa, podczas gdy sułtan Selim II myślał jedynie o zabawach i przyjemnościach. Również sułtanka Nurbanu planuje w swoim sercu pewien podstęp by wreszcie odegrać się za upokorzenie, którego doznała od sułtana Selima. Hodowana latami uraza zbiera swoje żniwo, a Imperium czekają wielkie zmiany.
Cała ta seria jest niesamowicie intrygująca i tworzy dopełniającą się całość. Bogactwo postaci, miejsc i zdarzeń, dopracowanych w każdym aspekcie, sprawia, że nie można się oderwać o lektury tej książki, styl i język pozwalają zagłębiać się w kolejne strony historii z czystą przyjemnością. Dbałość o szczegóły oraz odpowiednie tło historyczne jak i nazewnictwo budują niepowtarzalny klimat XVI-wiecznego Imperium Osmańskiego oraz Europy.
Z całego serca polecam całą serię, a ten tom to prawdziwa uczta czytelnicza.
Trzeci tom serii „Cień sułtana” czyli „Córka gniewu” to kolejna wspaniała powieść historyczna spod pióra Marii Paszyńskiej, domykająca ten cykl.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoprzedni tom skończył się na kluczowym momencie bitwy pod Lepanto. A więc w tym tomie zaczynamy przygodę od rozstrzygnięcia bitwy, gdzie główna bohaterka Jelena mała ważną misję do spełnienia. Jeśli w poprzednich tomach życie...
Niesamowite przygody i happy end do przewidzenia. Fajna lektura na jesienne wieczory
Niesamowite przygody i happy end do przewidzenia. Fajna lektura na jesienne wieczory
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlęska pod Lepanto mocno wstrząsa Imperium Osmańskim. Sułtan Selim II podupada mocno na zdrowiu i odwraca się od swojej rodziny oraz dworzan. Mehmet Sokollu i Nurbanu nadal próbują uspokoić sytuację w państwie. Jednakże wokół władcy cały czas zawiązują się spiski, których celem jest pozbawienie go tronu. Również i sama Nurbanu chce zemścić się na swoim małżonku.
Po bitwie Jelena zostaje przygarnięta przez ojca Vincenzo, który próbuje sprawować nad nią ścisłą kontrolę. Dziewczyna cały czas szuka Özgüna, licząc na to, że przeżył on walkę. Niebawem dowiaduje się, że jest w ciąży. Chcąc uwolnić się od śledzącego ją przez cały czas duchownego podejmuje decyzję, która mocno zaważy na losie jej oraz najbliższych jej osób.
"Córka gniewu" jest to trzeci i zarazem ostatni tom rozgrywającej się w XVI-wiecznym Imperium Osmańskim serii autorstwa Marii Paszyńskiej. Podobnie jak w poprzednich częściach także i w tej książce autorka wiernie i w najdrobniejszych szczegółach odtworzyła tło historyczne. Tym razem ukazała ona ostatnie lata panowania Selima II oraz początek rządów jego syna Murada III. Był to okres stopniowego upadku potęgi Imperium Osmańskiego, którym targały bunty i niepokoje społeczne, zaś władza sułtańska uległa osłabieniu. Dwór staje się areną knowań oraz krwawych zmagań, których celem jest walka o wpływy.
"Córka gniewu" jest bardzo udanym zwieńczeniem "Serii Sułtańskiej". Stwierdziłbym nawet, że jest to jej najlepszy tom. Książka ta zachwyciła mnie swoim klimatem i stylem, w jakim została napisana. Mnóstwo w niej emocji, uniesień i namiętności, a także opisów walki o władzę. Jest to świetna powieść, którą przeczytałem jednym tchem. .
Klęska pod Lepanto mocno wstrząsa Imperium Osmańskim. Sułtan Selim II podupada mocno na zdrowiu i odwraca się od swojej rodziny oraz dworzan. Mehmet Sokollu i Nurbanu nadal próbują uspokoić sytuację w państwie. Jednakże wokół władcy cały czas zawiązują się spiski, których celem jest pozbawienie go tronu. Również i sama Nurbanu chce zemścić się na swoim małżonku.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo bitwie...
Kolejna wspaniała książka młodej i utalentowanej autorki <3
Kolejna wspaniała książka młodej i utalentowanej autorki <3
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCudowny finał sułtańskiej serii😀
Cudowny finał sułtańskiej serii😀
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWICHRY DZIEJÓW
„Nie miała dość odwagi, by to wszystko skończyć, choć nie miała nic przeciwko temu, nie obudzić się kolejnego dnia. Jej życie pozbawiane było jakiejkolwiek perspektywy zmiany, Żyła bez przeszłości, a i przyszłość nie miała dla jej teraźniejszości żadnego znaczenia, nie niosła nadziei na lepsze jutro”.
Wielu z Was zapewne czytało Trylogię Sułtańską, ponieważ ten cykl był już wydany kilka lat temu, a teraz doczekał się nowej pięknej szaty graficznej i wznowienia dzięki Wydawnictwu Książnica. Na tym tomie kończą się niecodzienne losy dwójki bohaterów, wielkiego wezyra Sokollu i chorwackiej księżniczki Jeleny, z którymi z wielkim żalem musiałam się pożegnać.
Opis wydawcy głosi, że tam, gdzie kończy się „Wspaniałe stulecie”, zaczynają się powieści Paszyńskiej! Nie oglądałam podobnie, jak część z Was „Wspaniałego stulecia, które tak zachwycało widzów, ale za to cieszę się, że przeczytałam trylogię „W cieniu Sułtana”, bo jestem nią oczarowana. Zapewne jest to między innymi zasługa autorki, która, potrafi, jak mało, kto łączyć fikcję literacką z prawdą historyczną.
Maria Paszyńska z niezwykłą łatwością przechodzi z tomu drugiego do widowiskowego finału. Trzecia część zaczyna się dokładnie w tym samym momencie, gdy kończy się „Krwawe morze”. Pod Lepanto w bitwie morskiej wojska tureckie poniosły sromotną klęskę, która była początkiem problemów Imperium Osmańskiego. Zdruzgotany przegraną Sułtan Selim II podupada na zdrowiu, a wszelkie starania Wezyra Sokollu, by nie dopuścić do rozpadu Imperium, spełzają na niczym, bo władca, który wcześniej nie stronił od uciech fizycznych, zamknął się w sobie i pogrążył w marazmie.
„Cierpienie sprawiło, że Selim z pogrążonego w zadumie i modlitwie zmieniał się powoli w zgorzkniałego starca, niemal bez przerwy trawionego gorączką”.
Natomiast Nurbaru nie zapomniała o nocy, gdy sułtan ją upokorzył i knuje okrutną zemstę, która w końcowym efekcie obróci się przeciwko niej.
„Historia zatoczyła koło. Oto po ośmiu latach rządów pijaka i rozpustnika, który pod koniec życia zmienił się w płaczliwego fanatyka religijnego, na tronie miał zasiąść kolejny sułtan”.
Po śmierci Selima, zanim rozpocznie się rywalizacja o to, kto zajmie tron, zdeterminowana Nurbaru pomaga na nim osadzić swojego ukochanego, pierworodnego syna Murada, człowieka okrutnego, pełnego pychy i zadufanego w sobie. Murad marzy o takiej władzy, jaką miał Sulejman Wspaniały i jeszcze zanim zostanie władcą Imperium, knuje, jak pozbyć się wezyra Sokollu z dworu. Cena, jaką przyjdzie ponieść Nurbaru, za osadzenie okrutnego Murada na tronie, będzie bardzo wysoka i stanie się zarazem początkiem końca oddanego Imperium Sokollu. Drogi kochanków nigdy się już nie przetną, bo to, co stało się podczas rozgrywek o władzę, rozdzieli ich już na zawsze. Panowanie Murada to pierwszy okres upadku potęgi i znaczenia Imperium Osmańskiego, które za rządów Selima II zdołało utrzymać swą pozycję jedynie dzięki wielkiemu wezyrowi Mehmedowi Sokollu. Po śmierci Selima II wpływy Sokollu na dworze znacznie zmalały, a niebagatelny wpływ na poczynania polityczne sułtana miał harem. Murad liczył się ze zdaniem jednej ze żon Safiye, oraz matki Nurbanu.
Jelena, cudem uchodzi z życiem z bitewnej zawieruchy, ale lęka się o swojego ukochanego, który podczas bitwy przebywał na wrogim statku, a dodatkowo los zsyła jej kolejny ciężar. Chcąc uwolnić się spod wpływu Ojca Vincenzo, podejmuje decyzje, które na wiele lat skażą ją na los nie do pozazdroszczenia.
Celowo o wątku Jeleny piszę niewiele, gdyż w tej części wydał mi się on mniej istotny i mniej wiarygodny. Jelena, twarda i zdecydowana dziewczyna, która gdy zaistniała potrzeba, potrafiła walczyć, jak lwica, samodzielnie uciec z haremu, teraz zmienia się w uległą dającą sobą poniewierać kobietę. Niby w jakimś sensie tłumaczą ją pobudki, jakimi się kieruje, jednak trudno mi było pogodzić się z jej bierną postawą szczególnie w pierwszej części powieści. Zabrakło mi tej charakternej i walecznej dziewczyny, jaką poznałam wcześniej, nie mogłam uwierzyć, że zmieniła się w osobę, która pozwoliła sobą bezkarnie pomiatać i tak źle się traktować. I jest jeszcze jeden fakt, którego nie potrafiłam zrozumieć. Jelena z wielkim bólem serca oddaje ukochanemu, swoje dziecko, z powodu odziedziczonej po ojcu urody, która zdradza jego pochodzenie, a potem po latach okazuje się, że to samo dziecko jest podobne do matki i odziedziczyło po niej słowiański typ urody.
To tylko takie moje małe zastrzeżenia, bo całościowo historia jest wspaniała, wciągająca, niesamowita. Maria Paszyńska pokazała, że w łączeniu fikcji literackiej i faktów historycznych nie ma sobie równych. Stworzyła fascynującą powieść, o walce o władzę, w której każdy będzie musiał zapłacić swoją cenę. Opowieść o skomplikowanych relacjach ludzkich, politycznych knowaniach i rywalizacji pomiędzy światem muzułmańskim, chrześcijańskim i żydowskim, gdzie nieodłącznym elementem są spiski i ciągłe wojny, a cena, jaką władcy płacili, za możliwość sprawowania władzy była ogromna. We śnie i na jawie widywali tych, których życie poświęcili w imię tak zwanego dobra państwa. Widmo wszystkich pomordowanych, by mogli zasiąść na tronie, kładło się głębokim cieniem na ich życiu, bo sprawiedliwość dziejowa jest taka sama dla wszystkich. Pan całego świata zginie podobnie, jak żebrak i tak samo nie będzie mógł nic ze świata doczesnego zabrać ze sobą.
Chociaż lektura tego niesamowitego cyklu jest już za mną, to wciąż jestem pod wielkim wrażeniem napisanej z wielkim rozmachem, niezwykle plastycznej, porywającej i pięknej opowieści o Imperium Osmańskim, znanym mi jedynie z historii. W „Cieniu sułtana” to fascynująca trylogia, barwna, intrygująca, porywająca i egzotyczna zarazem. To także opowieść o ludzkich losach, ich dramatach, jakie przyszło im przeżywać. O ludziach wplątanych w intrygi i rywalizację o władzę, często zmuszanych do wyborów pomiędzy swoimi uczuciami a powinnością, co sprawiało, że nigdy nie byli szczęśliwi.
Trylogia sułtańska, to prawdziwa uczta literacka, na najwyższym poziomie.
"Czasem ktoś pojawia się w naszym życiu na krótką chwilę, jak samotny wędrowiec, który na szlaku przyłącza się do większej grupy podróżujących, by po chwili się od nich odłączyć, skręcić w swoją stronę. Niekiedy jednak to właśnie ten ktoś okazuje się jednym z ważniejszych elementów układanki, która nazywamy życiem, zapada nam głęboko w serce i pozostaje w pamięci na zawsze”.
Współpraca barterowa Materiał reklamowy Wydawnictwo Książnica.
Wpis powstał we współpracy z wydawcą, co oznacza, że została kupiona usługa, a nie moje poglądy.
WICHRY DZIEJÓW
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Nie miała dość odwagi, by to wszystko skończyć, choć nie miała nic przeciwko temu, nie obudzić się kolejnego dnia. Jej życie pozbawiane było jakiejkolwiek perspektywy zmiany, Żyła bez przeszłości, a i przyszłość nie miała dla jej teraźniejszości żadnego znaczenia, nie niosła nadziei na lepsze jutro”.
Wielu z Was zapewne czytało Trylogię Sułtańską,...
„Tylko działanie może pokonać strach.”
Trzeci tom cyklu: „Cień sułtana”, przepiękne wydanie, wznowienie serii i idealne zwieńczenie całości. Płynnie przechodzimy z tomu drugiego w trzeci, lata: 1571 – 1579. Nad Imperium Osmańskim zawisły czarne chmury. Klęska w bitwie pod Lepanto to początek niepowodzeń i problemów Imperium. Wszystko wskazuje na to, że sułtan Selim II kończy życie, na dworze rozpoczyna się zawzięta rywalizacja – stawką jest tron. Czas po wygranej bitwie, marynarze cieszą się ze zwycięstwa. Jelena martwi się o ukochanego, który znajduje się na wrogim statku. Okrutny los kolejny raz doświadcza księżniczkę, ojciec Vincenzo próbuje ją wykorzystać do własnych celów, robi wszystko by mieć nad księżniczką pełną kontrolę. Jej decyzje, podjęte kroki mogą kosztować ją życie. Mehmed Pasza Sokollu, starzeje się, jednak nie odpuszcza, robi wszystko by Imperium Osmańskie jak najmniej ucierpiało.
Wielowątkowa, porywająca opowieść, fabuła ciekawie poprowadzona, dopracowana w każdym szczególe. Pani Maria pisze z pasją, energią, czuć ogromną wiedzę historyczną. To było niesamowite i mocne! Niepodważalnym atutem powieści są bohaterowie. Skomplikowane, rewelacyjnie wykreowane osobowości, wzbudzają w czytelniku wiele sprzecznych emocji, razem z nimi przemierzamy ich życiowe ścieżki. A dzieje się, oj dzieje!
Klimatyczna, intrygująca, nietuzinkowa opowieść, Autorka wiernie oddaje ducha i realia tamtych, dawno minionych czasów. Wielka polityka ówczesnego świata, intrygi, spiski, zamachy, nieustająca walka o władzę, o przywództwo.
Krwawe, bardzo realne bitwy. Waleczni wojownicy i odważne kobiety. Bogactwo, przepych siedziby sułtana, zupełnie inna kultura, zwyczaje, codzienność. Bezwzględne posłuszeństwo i poddaństwo. Na tle tego wszystkiego rozgrywają się prawdziwe ludzkie dramaty, wielkie namiętności, dylematy moralne, zwykłe codzienne życie. Prawdziwa miłość, która przetrwa i pokona każdą trudność. Piękno i okrucieństwo ówczesnego świata. Chrześcijaństwo, a muzułmanizm – niezmiennie się ścierają.
Genialna, bardzo klimatyczna, pełna pasji i namiętności opowieść. Rewelacyjne zwieńczenie całości, w której prawda historyczna idealnie współgra z obyczajowością. Była to piękna przygoda, której całkowicie dałam się porwać. Serdecznie polecam całą serię.
https://tatiaszaaleksiej.pl/corka-gniewu/
„Tylko działanie może pokonać strach.”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzeci tom cyklu: „Cień sułtana”, przepiękne wydanie, wznowienie serii i idealne zwieńczenie całości. Płynnie przechodzimy z tomu drugiego w trzeci, lata: 1571 – 1579. Nad Imperium Osmańskim zawisły czarne chmury. Klęska w bitwie pod Lepanto to początek niepowodzeń i problemów Imperium. Wszystko wskazuje na to, że sułtan Selim II...
Czas na finał serii sułtańskiej Marii Paszyńskiej! W „Córce gniewu” wydanej nakładem wydawnictwa Książnica po raz kolejny zabiera czytelników do dzikich ostępów Imperium Osmańskiego, w którym w imię władzy, miłości i zemsty bohaterowie nie cofną się przed niczym.
Nurbanu postanawia ukarać Sulima za to, co zrobił jej w przeszłości. Ma jej w tym pomóc ukochany Sokollu, na którego miłość i oddanie zawsze może liczyć. Jelena kocha Özguna, syna Lala Mustafy, który dostał się do niewoli. Gdy spodziewa się dziecka, pozwala spotkanemu samotnikowi Carlowi wierzyć, że los zesłał ją specjalnie dla niego. Dziecko ma być jego, póki Jelena nie odnajdzie ukochanego. Kiedy jednak prawda wychodzi na jaw, zaczynają się dziać straszne rzeczy. Murad zostaje nowym sułtanem.
Książkę czyta się bardzo szybko, chęć poznania, jak skończą się poszczególne wątki nie pozwala się oderwać od lektury. Spotkamy tu wszystkich głównych bohaterów znanych z pierwszych dwóch tomów: Nurbanu, Sokollu, sułtana Selima, Jelenę. Ich losy potoczyły się różnie, wiele lat wojny doprowadziło do zmian u władzy, jednak rozpalone do czerwoności serca nie przestały płonąć i domagały się sprawiedliwości.
Czy sięgniecie po tę serię?
Maria Paszyńska „Córka gniewu”, wyd. Książnica
Liczba stron: 304
Czas na finał serii sułtańskiej Marii Paszyńskiej! W „Córce gniewu” wydanej nakładem wydawnictwa Książnica po raz kolejny zabiera czytelników do dzikich ostępów Imperium Osmańskiego, w którym w imię władzy, miłości i zemsty bohaterowie nie cofną się przed niczym.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNurbanu postanawia ukarać Sulima za to, co zrobił jej w przeszłości. Ma jej w tym pomóc ukochany Sokollu, na...
Córka Gniewu" to godne zwieńczenie trylogii. Tym razem motywem przewodnim jest walka.
Walka o przetrwanie, walka z samym sobą, walka o miłość, godność, moc Imperium Osmańskiego.
Jelena dla miłości jest w stanie poświęcić wszystko - nawet samą siebie. W tej części pokazuje nam wiele twarzy zarówno tę silną waleczną, jak i zagubioną, zobojetniałą.
Na najwyższych szczeblach władzy dalej toczą się rozgrywki - zemsta, manipulacja, zdrada. Nie wiadomo komu można zaufać, kto jest przyjacielem, kto wrogiem, kiedy Twoje słabości zostaną wykorzystane i wróg uderzy w słaby punkt.
Trzeba być czujnym, aby przetrwać.
Książkę jak każda poprzednia była wciągająca, świetnie napisana.
Z jednej strony czuję zadowoleni i satysfakcję, bo takie zakończenie historia, jakie zaserwowała nam autorka podoba mi się.
Jednak z drugiej strony czuję żal, że to już koniec, bo chciałabym jeszcze więcej!
Córka Gniewu" to godne zwieńczenie trylogii. Tym razem motywem przewodnim jest walka.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWalka o przetrwanie, walka z samym sobą, walka o miłość, godność, moc Imperium Osmańskiego.
Jelena dla miłości jest w stanie poświęcić wszystko - nawet samą siebie. W tej części pokazuje nam wiele twarzy zarówno tę silną waleczną, jak i zagubioną, zobojetniałą.
Na najwyższych szczeblach...
" Tylko działanie może pokonać strach." (str.249)
Z żalem przyszło mi się pożegnać z bohaterami książki, wielkim wezyrem i chorwacką księżniczką. Życie ich nie oszczędzało, przeszli wiele, pokonując przeszkody jakie wyrosły na ich drodze, ocierając się o śmierć, wychodząc z opresji, walcząc o przeżycie.
Wielki wezyr jako bośniacki chłopiec trafił na sułtański dwór. Powoli piął się w górę zdobywając doświadczenie i mądrość. Służył na dworach trzech sułtanów. Mądrego i sprawiedliwego Sulejmana, który był dla niego wzorem i przyjacielem jednocześnie, jego syna Selima, który od interesów państwa wolał hulaszczy tryb życia i martwił się tylko o zaspokojenie swoich zachcianek. Po jego śmierci tron sułtański obejmuje jego syn Murad, człowiek niezbyt religijny, często łamiący nakazy Koranu. Lubiący sprawiać ból i stosować przemoc wobec poddanych. Niczego więcej nie pragnął jak władzy. Widział jak nieudolnym władcą był jego ojciec i nie chciał popełnić jego błędów. Pałał niechęcią do wielkiego wezyra jednocześnie zdając sobie sprawę że bez jego pomocy i mądrych rad daleko nie zajdzie. Pośrednio dopuścił się bratobójstwa, by nikt nie zagrażał jego władzy. Jego okrutna decyzja przyniosła mu wrogość i nienawiść poddanych.
Wezyr całe swoje życie poświęcił służbie Imperium, trosce i dbałości o jego potęgę, utrzymanie porządku i sprawiedliwości, ochronie przed zagrożeniami z zewnątrz. Nie zawsze udało mu się zrealizować swoje plany, bo na dworze byli ludzie nienawidzący go i robiący wszystko by ograniczyć jego wpływy.
Chorwacką księżniczkę przed śmiercią ratuje wielki wezyr i to on zaszczepił jej miłość do tureckiej kultury i zwyczajów, przedstawiał historię powstania Imperium Osmańskiego i by ją chronić oddał do haremu. Mała dziewczynka będąca świadkiem agresji tureckiej, podczas której straciła bliskich i wszystko co posiadała była wdzięczna wezyrowi za opiekę i troskę. Podobało jej się spokojne życie w haremie zwłaszcza że stała się bliską powiernicą samej sułtanki, do momentu kiedy zmuszona była go opuścić ratując swój honor. Poznała smak prawdziwej miłości, która jednak nie miała przyszłości. Całe jej życie było pełne wyzwań i walki o przetrwanie. Często była bezsilna, zagubiona i zmuszona do wykonywania rozkazów innych ludzi którzy w danym momencie mieli nad nią władzę. Kiedy jej sytuacja wydawała się beznadziejna zawsze działo się coś co ją ratowało z opresji. Kiedy się stabilizowała znów robiło się niebezpiecznie. Chwile szczęścia i radości były krótkie, pozostawała niepewność jutra i oczekiwanie co przyniesie los.
"Żyła bez przyszłości, a i przeszłość nie miała dla jej teraźniejszości żadnego znaczenia, nie niosła nadziei na lepsze jutro." (str.102)
Ta część zaczyna się od bitwy morskiej pod Lepanto zakończona klęską Turków i pochłonęła tysiące ofiar. Klęska armii tureckiej zmieniła sułtana Selima. Porzucił hulaszczy tryb życia, zamknął się w sobie. Przyznał rację wielkiemu wezyrowi, który ostrzegał przed wojną z chrześcijanami.
" Tylko działanie może pokonać strach." (str.249)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ żalem przyszło mi się pożegnać z bohaterami książki, wielkim wezyrem i chorwacką księżniczką. Życie ich nie oszczędzało, przeszli wiele, pokonując przeszkody jakie wyrosły na ich drodze, ocierając się o śmierć, wychodząc z opresji, walcząc o przeżycie.
Wielki wezyr jako bośniacki chłopiec trafił na sułtański dwór....
Mniej porywające niż Cień Sułtana. Trochę za długie opisy. Dobrze pokazuje realia tamtych czasów. Jak żyli ludzie w Turcji i ile warte było wtedy życie. Po takich książkach nie mamy prawa narzekać na naszych polityków.
Mniej porywające niż Cień Sułtana. Trochę za długie opisy. Dobrze pokazuje realia tamtych czasów. Jak żyli ludzie w Turcji i ile warte było wtedy życie. Po takich książkach nie mamy prawa narzekać na naszych polityków.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa część podobała mi się najmniej ze wszystkich ze względu na rozwinięcie wątków i ich zakończenie. Powieść wciąż pokazuje dwie historie: Sokollu, tureckiego wielkiego wezyra i Jeleny, chorwackiej księżniczki, która zostaje banką w haremie sułtana. To że te wątki stają się niemal osobnymi książkami jest dla mnie do zaakceptowania. Ich rozwinięcie już niestety nie.
W części poświęconej Sokollu jest dla mnie za mało intryg i polityki, która trzymała w napięciu przy pierwszej części. Do momentu śmierci sułtana Salima i krótko po niej wszystko działa sprawnie. Niestety zakończenie tego jest dla mnie zwyczajnym pójściem na skróty. Nie wiemy, jakich nowych wrogów miał Sokollu. Nie wiemy, w jaki sposób przeciwko niemu działali. Nagle jedynie poznajemy rezultat, który osiągnęli.
Tymczasem wątek Jeleny jest dla mnie po prostu niezrozumiały, bo nie potrafię zrozumieć jej motywów. Być może dlatego, że patrzę na nią przez pryzmat swoich oczekiwań. Chciałam, żeby przypominała swoją protektorkę, sułtankę, która potrafiła stać się pragmatyczna, wręcz zabójcza. Tymczasem Jelena, na początku bardzo pragmatyczna (postanawia wyjść za mąż, żeby jej dziecko nie było uważane za bękarta) później staje się jakąś zahukaną myszką. Pozwala sobą pomiatać i wmawia sobie, że nie ma wyjścia z tej sytuacji. Po samodzielnej ucieczce z haremu w części drugiej! Może bym to jakoś przełknęła gdyby jej proces myślowy został nam przybliżony.
Poraziło mnie trochę nieprawdopodobieństwo wątków. Dlaczego nikt nie ma wątpliwości że córka Jeleny jest pół-Turczynką gdy się rodzi, ale już 7 lat później spotykamy złotowłosą Słowiankę? To nie może mi dać spokoju.
Ta część podobała mi się najmniej ze wszystkich ze względu na rozwinięcie wątków i ich zakończenie. Powieść wciąż pokazuje dwie historie: Sokollu, tureckiego wielkiego wezyra i Jeleny, chorwackiej księżniczki, która zostaje banką w haremie sułtana. To że te wątki stają się niemal osobnymi książkami jest dla mnie do zaakceptowania. Ich rozwinięcie już niestety nie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW części...
To już ostatnie spotkanie z Jeleną oraz wielkim wezyrem Sokollu. Nie będę zdradzać zakończenia, ale po cichu na takie liczyłam. Z jednej strony żałuję, że to już koniec ale wiele jeszcze bardzo dobrych książek przede mną a ta do takich właśnie się zalicza. Cała trylogia zasługuje na uwagę i warto po nią sięgnąć.
Osobiście polecam.
To już ostatnie spotkanie z Jeleną oraz wielkim wezyrem Sokollu. Nie będę zdradzać zakończenia, ale po cichu na takie liczyłam. Z jednej strony żałuję, że to już koniec ale wiele jeszcze bardzo dobrych książek przede mną a ta do takich właśnie się zalicza. Cała trylogia zasługuje na uwagę i warto po nią sięgnąć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOsobiście polecam.
Bardzo dobrze poprowadzony finał tureckiej sagi. Nie zawiodłam się.
Bardzo dobrze poprowadzony finał tureckiej sagi. Nie zawiodłam się.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to10/10 innej oceny nie mogę dać. Uważam, ze cała trylogie pani Marii Paszynskiej powinno oceniać się w całości po przeczytaniu wszystkich części. Powieść ta jest tak fascynująca, pełna przygód, tak barwna, ze z łatwością czytając, człowiek przenosi się w XVI w czasy panowania Osmanow.
Ja książkę czytałam wszędzie gdzie się da, bo nie mogłam się od niej oderwać.
Polecam wszystkim miłośnikom i tym którzy nie lubują się w książkach historycznych, po tej trylogii zaczną:)
10/10 innej oceny nie mogę dać. Uważam, ze cała trylogie pani Marii Paszynskiej powinno oceniać się w całości po przeczytaniu wszystkich części. Powieść ta jest tak fascynująca, pełna przygód, tak barwna, ze z łatwością czytając, człowiek przenosi się w XVI w czasy panowania Osmanow.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJa książkę czytałam wszędzie gdzie się da, bo nie mogłam się od niej oderwać.
Polecam...
„Córka gniewu” to finałowy tom cyklu „Cień sułtana” Marii Paszyńskiej. Mamy tu kontynuację losów zarówno pięknej Jeleny jak i Mehmeda Sokollu Paszy.
Klęska wojsk tureckich w bitwie morskiej pod Lepanto to dopiero początek problemów Imperium Osmańskiego. Sułtan Selim II podupada bowiem na zdrowiu, a na dworze rozpoczyna się rywalizacja o to, kto zajmie tron. Tymczasem Jelenę po bitwie budzą krzyki marynarzy, cieszących się ze zwycięstwa. Księżniczce trudno jednak ukryć zmartwienie o swojego ukochanego, który przebywał na wrogim statku. Na dodatek musi poradzić sobie z nowym ciężarem, jaki zsyła na nią los. Chęć uwolnienia się spod wpływu ojca Vincenzo zmusi Jelenę do podjęcia kroków, które mogą zagrozić jej życiu.
W tej części Jeleny życie nadal nie oszczędza. Zostaje całkiem sama w obcym kraju. Szuka schronienia u obcych ludzi. Jednak żadna z jej decyzji nie przynosi jej chwili spokoju ani szczęścia. Jednak nawet w najgorszych chwilach na dnie duszy tli się malutka iskierka nadziei. I dziewczyna robi wszystko by przeżyć. Czasami chwyta się sposobów, które napawają ja odrazą. Nie da się nie czuć współczucia wobec tej dziewczyny, która poświęciła wszystko dla miłości. Do samego końca kibicowałam by odnalazła swoje szczęście.
Ten tom trzyma poziom poprzednich części. Chociaż momentami akcja staje się przewidywalna. Ale nadal skomplikowane intrygi wciągają na całego. Bardzo przyjemnie spędzony czas. Polecam.
„Córka gniewu” to finałowy tom cyklu „Cień sułtana” Marii Paszyńskiej. Mamy tu kontynuację losów zarówno pięknej Jeleny jak i Mehmeda Sokollu Paszy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlęska wojsk tureckich w bitwie morskiej pod Lepanto to dopiero początek problemów Imperium Osmańskiego. Sułtan Selim II podupada bowiem na zdrowiu, a na dworze rozpoczyna się rywalizacja o to, kto zajmie tron. ...
" Córka gniewu" to trzecia część porywającej trylogii o dziejach Imperium Osmańskiego. Akcja finalizującej części toczy się w latach 1571 - 1579 w okresie po decydującej o dominację jednej z największych wojen chrześcijańsko - islamskich. Bitwa morska pod Lepanto przesądziła o zdecydowanym zwycięstwie krajów europejskich tworzących tzw. Ligę Świętą i klęsce strony tureckiej. Powieść w bardzo przystępny sposób przybliża ten trudny okres dziejowy. Czytelnik odbywa podróż w przeszłość w sposób jakby był naocznym świadkiem historycznych wydarzeń. Wszystko dzieje się za sprawą perfekcyjnie wyrazistych bohaterów, poznanych w poprzednich dwóch częściach trylogii, których losy, dramaty i namiętności nadal są pełne zawirowań i nieoczekiwanych zwrotów akcji.
Wspaniała trylogia przybliżająca nie tylko wydarzenia historyczne XVI wieku ziem Imperium Osmańskiego, Cypru, Genui czy Italii w połączeniu z idealnie odmalowanymi realiami codziennego życia bohaterów. W tło delikatnie wplecione zostały zawiłe losy chorwackiej księżniczki Jeleny i jej ukochanego z rodu Osmanów. Nikt lepiej i ciekawiej nie opisałby tego wycinka historii od znanej pisarki i absolwentki orientalistyki Marii Paszyńskiej.
" Córka gniewu" to trzecia część porywającej trylogii o dziejach Imperium Osmańskiego. Akcja finalizującej części toczy się w latach 1571 - 1579 w okresie po decydującej o dominację jednej z największych wojen chrześcijańsko - islamskich. Bitwa morska pod Lepanto przesądziła o zdecydowanym zwycięstwie krajów europejskich tworzących tzw. Ligę Świętą i klęsce strony...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWOW
WOW
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Córka gniewu” to jedna z tych opowieści, która pozwoli zagłębić się w dzieje tureckiej ziemi, wielkich wojowników i równie walecznych kobiet. To porywający kawał wielkiej historii, który przeniesie czytelnika do czasów, kiedy nic nie było pewne, a jedna bitwa mogła przeważyć o losach wielkich imperiów. Maria Paszyńska udowodniła, że z opowieści o zakazanej miłości można stworzyć epicką, wypełnioną po brzegi historią opowieść o walce o władzę, w której czytelnik nie znajdzie ani szczypty przesady, ani grama nadużyć, czy przejaskrawionej tandety. Imperium Osmańskie w kresu swojej potęgi rozrasta się przed naszymi oczami, a my przepadamy w nim bez reszty. I być może Trylogia Sułtańska kończy się, ale jej bohaterowie zostają wciąż wyryci na kartach prawdziwej historii.
„Córka gniewu” to jedna z tych opowieści, która pozwoli zagłębić się w dzieje tureckiej ziemi, wielkich wojowników i równie walecznych kobiet. To porywający kawał wielkiej historii, który przeniesie czytelnika do czasów, kiedy nic nie było pewne, a jedna bitwa mogła przeważyć o losach wielkich imperiów. Maria Paszyńska udowodniła, że z opowieści o zakazanej miłości można...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tohttp://mojswiat-szelestkart.blogspot.com/2018/11/maria-paszynska-corka-gniewu.html?m=1
http://mojswiat-szelestkart.blogspot.com/2018/11/maria-paszynska-corka-gniewu.html?m=1
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW końcu szczęśliwe zakończenie, za które muszę podziękować autorce. Choć bez łez nie mogło się obyć. W trakcie lektury nie wiedziałam,czy czytać dalej i dowiedzieć się co się stało,czy przerwać czytanie przez nadmiar emocji.
W końcu szczęśliwe zakończenie, za które muszę podziękować autorce. Choć bez łez nie mogło się obyć. W trakcie lektury nie wiedziałam,czy czytać dalej i dowiedzieć się co się stało,czy przerwać czytanie przez nadmiar emocji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLosy jednej z największych bitew morskich zostały rozstrzygnięte za sprawą Jeleny. Chrześcijański świat pokrzepiony zwycięstwem nabiera ducha. Tymczasem w Imperium dzieje się źle. Selim II nie tylko ponosi klęskę militarną, ale i duchową. Coś łamie się w sułtanie, który z pełnego przywar człowieka prowadzącego hulaszczy tryb życia zmienia się w ascetę. Nagła metamorfoza jest prawdziwie niepokojąca. Synowie władcy muszą być gotowi, by zareagować w odpowiednim momencie, w końcu przyjdzie im walczyć o władzę. Mehmed Pasza Sokollu mimo podeszłego wieku nie ustaje w wysiłkach, mających na celu utrzymanie Imperium Osmańskiego w jak najlepszym stanie. Zadanie zdaje się być karkołomne, ale mężczyzna twardo wypełnia swoje obowiązki i obietnicę złożoną przyjacielowi. Jelena po wygranej bitwie wcale nie staje się wolna. Ojciec Vincenzo ma swój plan i doskonale wie, że dziewczyna może mu się jeszcze nieraz przydać. Kobieta cierpi. Nie może otwarcie zapytać o ukochanego, gdyż to ściągnęłoby na niego niemałe kłopoty, wszak duchowny nie cofnie się przed niczym, by w pełni ją kontrolować. Powrót do brata również nie wydaje się dobrym pomysłem. Bohaterka ma coraz mniej czasu, by uciec spod uważnych oczu szpiegów kapłana i uratować siebie i swoich bliskich.
"Córka gniewu" jest przemyślanym i urzekającym językiem zakończeniem trylogii. Nie brak w niej perełek, które warto zapamiętać. Mądrości, mówiących o ludziach sprawujących rolę przewodników, pojawiających się w życiu, by po odegraniu swojej roli odejść, błahostkach - ulotnych chwilach, z których budujemy ten prawdziwy świat, tak inny od rzeczywistości dworskiej. To historia o wykorzystywaniu szans, budowaniu siły, braniu odpowiedzialności za swoje czyny, ale również powieść o godzeniu się ze sprawami, na które nie mieliśmy wpływu. Historia Jeleny i Sokollu idealnie podkreśla to, że z każdej nawet najcięższej sytuacji można wyprowadzić dobro. Często jest ono okupione wysoką ceną, ale prawdziwą wolnością, której nikt nam nigdy nie odbierze jest bycie sobą, rozwijanie swojego człowieczeństwa, mądrości, ducha, by czynić dobrze. Możemy nie mieć wolności wyboru, ale to jak przeżywamy sytuacje, co rodzi się w sercu, jest tylko nasze. Finał sułtańskiej trylogii zaskakuje swoim wydźwiękiem. Tym jesiennym, głębokim przekonaniem, że wszystko zdąża ustalonym torem. Nieco melancholijnym, nieco smutnym, ale wypełnionym pogodzeniem się z sytuacją, tym wewnętrznym przekonaniem, że tak ma być. Jakby czytelnik czekał na z góry ustalony scenariusz. I nie chodzi tu o przewidywalność, ale świadomość tego, że wybory prowadzą do konkretnych rozwiązań. To słodko-gorzkie pożegnanie ze światem, który mocno podkreśla, kim tak naprawdę jest człowiek, do czego jest zdolny, jaka jest definicja wolności. Bo wszyscy jesteśmy liśćmi tańczącymi na wietrze, ale od nas zależy, czy w tych jesiennych pląsach pokażemy całą naszą krasę i spokojnie opadniemy na karty historii, czy bezwolnie poddamy się podmuchom, zrywami próbując coś uzyskać.
Pełna wersja recenzji: https://spacerwsrodslow.blogspot.com/2018/10/maria-paszynska-corka-gniewu.html
Losy jednej z największych bitew morskich zostały rozstrzygnięte za sprawą Jeleny. Chrześcijański świat pokrzepiony zwycięstwem nabiera ducha. Tymczasem w Imperium dzieje się źle. Selim II nie tylko ponosi klęskę militarną, ale i duchową. Coś łamie się w sułtanie, który z pełnego przywar człowieka prowadzącego hulaszczy tryb życia zmienia się w ascetę. Nagła metamorfoza...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to