'- Sięgam po broń , wysuwam ją z kabury, moja ręka jest śliska od łez. Wciąż ściskając misia jedną ręką , drugą przykładam pistolet do skroni. Po raz pierwszy od dłuższego czasu w końcu czuję spokój. -'
'- Sięgam po broń , wysuwam ją z kabury, moja ręka jest śliska od łez. Wciąż ściskając misia jedną ręką , drugą przykładam pistolet do skroni. Po raz pierwszy od dłuższego czasu w końcu czuję spokój. -'
Rewelacyjna historia, wciągnęła mnie od samego początku przez co przeczytanie jej zajęło mi bardzo mało czasu, bardzo ciężko było mi sie od niej oderwać, a jak juz to zrobiłam to rozmyślałam o niej.
Rewelacyjna historia, wciągnęła mnie od samego początku przez co przeczytanie jej zajęło mi bardzo mało czasu, bardzo ciężko było mi sie od niej oderwać, a jak juz to zrobiłam to rozmyślałam o niej.
Wiem, że książka, właściwie cała seria, znajdzie swoich wiernych fanów, ale ja z pewnością do nich nie należę. Przeczytałam trochę na siłę, bo skoro już zaczęłam, to dam jej szansę. Przeciętna, bardzo przeciętna historyjka o bogatej dziewczynce w rękach złych ludzi.
Wiem, że książka, właściwie cała seria, znajdzie swoich wiernych fanów, ale ja z pewnością do nich nie należę. Przeczytałam trochę na siłę, bo skoro już zaczęłam, to dam jej szansę. Przeciętna, bardzo przeciętna historyjka o bogatej dziewczynce w rękach złych ludzi.
Dawno już miałam w planach tę książkę i w końcu się skusiłam.
Savannah jest dwudziestokilkuletnią pięknością, która chce tylko przejść przez życie według własnych zasad i nie w wchodzić w żadne głębsze relacje.
Wszystko dzieje się za sprawą ojca, który kandyduje na fotel burmistrza i nie chce żadnych "komplikacji".
Jednak wszystko komplikuje się, gdy Savi zostaje porwana...
Więcej nie zdradzam-czytancje!
Dawno już miałam w planach tę książkę i w końcu się skusiłam.
Savannah jest dwudziestokilkuletnią pięknością, która chce tylko przejść przez życie według własnych zasad i nie w wchodzić w żadne głębsze relacje.
Wszystko dzieje się za sprawą ojca, który kandyduje na fotel burmistrza i nie chce żadnych "komplikacji".
Jednak wszystko komplikuje się, gdy Savi zostaje...
Została uratowana przez amerykańskich żołnierzy, ale być może jest zbyt zdruzgotana, żeby naprawdę się wyzwolić.
Zawsze w pierwszej kolejności czytam i wstawiam recenzje podjętych współprac, lecz zdarza się, iż sięgam po książki z mojej biblioteczki, w której znajduje się mnóstwo ciekawych, czasami zapomnianych bądź jeszcze nie odkrytych książek. I taką właśnie jest "Złamana" z serii BROKEN TRILOGY.
Pewnego dnia zostaje porwana córka burmistrza Nowego Jorku, Savannah Miller. Dziewczyna jest bita, głodzona i traktowana gorzej niż zwierzę. Z każdym dniem Savannah traci nadzieję na odzyskanie wolności. Mówi się, że nadzieja umiera ostatnia, aż pewnej nocy niespodziewanie nadchodzi ratunek. Grupa amerykańskich żołnierzy odbija dziewczynę z rąk porywaczy i umieszcza ją w bezpiecznym miejscu, tym samym pozostawiając jej dwie opcje do wyboru. Albo pozostanie w ukryciu i będzie bezpieczna albo wróci do dawnego życia, narażając się na niebezpieczeństwo. Zdezorientowana i przestraszona ostatnimi miesiącami w niewoli wybiera opcję pierwszą. Początkowo trudno jest się jej zaklimatyzować w nowym miejscu i pośród obcych ludzi. Jednym z nich jest Cole Logan, o którym wszyscy mówią z podziwem lecz i z przestrachem...
Od samego początku wkręciłam się w tą historię, wciąż zadając sobie pytanie po co i w jakim celu została ona porwana? Czy dlatego, że była córka znanego burmistrza? Kim była grupa uderzeniowa, składająca się z wyszkolonych żołnierzy? Pytań było wiele i jeszcze mniej odpowiedzi. Zakończenie pozostawiło po sobie niedosyt, ciekawość i nadzieję, że w kolejnej części będzie jeszcze ciekawiej.
Czytaliście "Złamaną"?
Została uratowana przez amerykańskich żołnierzy, ale być może jest zbyt zdruzgotana, żeby naprawdę się wyzwolić.
Zawsze w pierwszej kolejności czytam i wstawiam recenzje podjętych współprac, lecz zdarza się, iż sięgam po książki z mojej biblioteczki, w której znajduje się mnóstwo ciekawych, czasami zapomnianych bądź jeszcze nie odkrytych książek. I taką właśnie jest...
Tytuł skusił mnie do sięgnięcia po książkę i... wcale nie żałuję.
Motyw porwania, opis dotyczący przetrzymywania Savannah Miller, córki burmistrza Nowego Jorku był naprawdę dobry. Taki rzeczywisty, realistyczny. Miałam wrażenie, jakbym była obserwatorem wszystkich wydarzeń, które wydarzyły się w życiu bohaterki.
To, jak Savannah walczyła o przetrwanie... daje mocno do myślenia. Co Ty byś był/a w stanie zrobić, aby przeżyć? O czym byś wtedy myślał/a? Walczył/a byś? Do czego byś się posunął/ęła?
Zostaje uratowana przez grupę amerykańskich żołnierzy. Gdy dochodzi do stanu, w którym jest w stanie myśleć, otrzymuje dwa rozwiązania. Pierwsze - zostaje w mega chronionym miejscu, pod ich ochroną, przestrzegając z góry narzuconych zasad. Drugie - odejdzie, wracając do swojego domu, ale może być pewna, że wróci do porywaczy.
Została.
I wcale się nie dziwię, że dokonała takiego wyboru. Oprawcy byli brutalni, niebezpieczni i chodziło o coś więcej niż okup. Tylko... nie tak łatwo było rozwiązać tę zagadkę.
Savannah pozostaje w nowym miejscu, który na moment staje się jej domem. Chociaż jej każdy ruch ZNOWU jest obserwowany, to czuje się tam bezpiecznie. Musi dostosować się do zasad, przez co ponownie czuje się jak więzień, ale w ładniejszym miejscu, bez przemocy, brutalności. Ma dostęp do dobrego jedzenia, pięknego ogrodu i może wyjeżdżać do miasta, choć z ochroną.
Poznaje tam mężczyzn, którzy ją uratowali i jest im ogromnie wdzięczna za to. W tym również Logana, mężczyznę, który wywołuje w niej emocje, o których w tej sytuacji by nie pomyślała.
Czuje się, jakby dryfowała na wodzie, próbując utrzymać równowagę.
Tytuł skusił mnie do sięgnięcia po książkę i... wcale nie żałuję.
Motyw porwania, opis dotyczący przetrzymywania Savannah Miller, córki burmistrza Nowego Jorku był naprawdę dobry. Taki rzeczywisty, realistyczny. Miałam wrażenie, jakbym była obserwatorem wszystkich wydarzeń, które wydarzyły się w życiu bohaterki.
To, jak Savannah walczyła o przetrwanie... daje mocno do...
Bardzo się wciągnełam w tę historię, przez jej większą część nie mogłam się od niej oderwać. Relacja Cola i Savannah jest przedstawiona w prawidłowy sposób. Zawsze podobał mi się wątek mężczyzn związanych z wojskiem czy jednostkami specjalnymi a połączenie go z romansem spowodowało że już całkiem przepadłam. Książka trzyma do końca w napięciu,czytając ją czułam jak wszystko we mnie szaleje z ekscytacji, tajemnice które wyszły na jaw są nie do pomyślenia, nie spodziewałam się takiego kalibru. Autorka nie daje nam odpoczynku na złapanie oddechu. W dwóch słowach opisałabym tą książkę jako OGROM EMOCJI. Przeżywałam to wszystko razem z bohaterami, jakby działo się to obok mnie. Nie mogę sobie wyobrazić co czuła Savannah podczas porwania, już sam początek książki pokazuje nam jak traumatyczne przeżycie było to dla niej, odcisnęło na niej to ogromne piętno. No jest to poprostu huśtawka emocjonalna, co więcej moge powiedzieć. Końcówka zmiata z planszy. Jesteście ciekawi co wydarzy się dalej? Bo ja bardzo i jak narazie mogę na pewno polecić tą książkę.
Bardzo się wciągnełam w tę historię, przez jej większą część nie mogłam się od niej oderwać. Relacja Cola i Savannah jest przedstawiona w prawidłowy sposób. Zawsze podobał mi się wątek mężczyzn związanych z wojskiem czy jednostkami specjalnymi a połączenie go z romansem spowodowało że już całkiem przepadłam. Książka trzyma do końca w napięciu,czytając ją czułam jak wszystko...
Myślałam, że będzie lepiej...
Niestety, ale styl pisania autorki nie odpowiada mi. Denerwuje mnie główna bohaterka, a najbardziej denerwują mnie wstawki głównej bohaterki. Na pewno nie wrócę do tej książki, ale zdecyduję się na kolejną część.
Myślałam, że będzie lepiej...
Niestety, ale styl pisania autorki nie odpowiada mi. Denerwuje mnie główna bohaterka, a najbardziej denerwują mnie wstawki głównej bohaterki. Na pewno nie wrócę do tej książki, ale zdecyduję się na kolejną część.
"Złamana" to pierwszy tom serii Broken Trilogy i jednocześnie moje pierwsze spotkanie z twórczością J.L. Drake. Opis mocno mnie zaintrygował, do tego okładka zaciekawiła, także nawet za długo się nad nią nie zastanawiałam. I choć od momentu gdy do mnie dotarła, trochę minęło, mój wzrok nieraz na niej lądował i nieraz chciałam się za nią zabrać. No ale jakoś tak wyszło, że wiecznie odkładałam ją w czasie. No i w końcu nadszedł ten magiczny dzień, kiedy wzięłam ją w swoje ręce i postanowiłam w końcu ją przeczytać (dodatkowo wspomagałam się audiobookiem podczas sprzątania, dlatego też jej poznanie zajęło mi jeden dzień 😏).
Mamy tu historię Savannah, córki burmistrza Nowego Jorku, która pewnego dnia zostaje porwana przez ludzi kartelu. Więziona przez siedem miesięcy, nieraz jest bita, głodzona i maltretowana. Z czasem traci poczucie rzeczywistości, a jej nadzieje na ratunek stają się coraz bardziej nikłe. Gdy pewnej nocy dziewczyna zostaje uratowana przez grupę amerykańskich żołnierzy, trafia do bezpiecznego miejsca, którego lokalizacji nie zna nikt oprócz jego mieszkańców. Savannah dostaje dwie opcje do wyboru - albo wróci do swojego normalnego życia i zapewne zostanie porwana na nowo, albo zostanie w bezpiecznym miejscu, pod ich ochroną, przestrzegając panujących tam zasad. Oczywiście powrót do rzeczywiści to raczej opcja beznadziejna, dlatego dziewczyna postanawia zostać. Jedyne co ją przeraża to postać Cole'a Logana, o którym krążą dość różne plotki, które nieraz doleciały do jej uszu. Ponoć mężczyzna to ktoś ważny i zabija bez mrugnięcia okiem, przez co dziewczyna nie bardzo chce stanąć na jego drodze. Ale wkrótce przyjdzie jej go poznać... a wtedy przekona się kim tak naprawdę jest Colę Logan.
"Złamana" to historia, która już na samym początku wywołała na moich rękach ciarki. Autorka w naprawdę fajny sposób przedstawiła motyw porwania oraz więzienia Savanah, dlatego też liczyłam na naprawdę dobrą historię. I powiem szczerze, że mi się ona nawet podobała, jednakże niektóre jej aspekty, już nie do końca. Duży plus za początek i za amerykańskich żołnierzy 😈 zdecydowanie przypadli mi do gustu, chociaż spodziewałam się większego .... byczka jakim był Logan. Ale pomimo wszystko był naprawdę w porządku. I choć motyw porwania również był dobry, tak późniejsza "rekonwalescencja" głównej bohaterki to wołanie o pomstę do nieba. Ja rozumiem, że ciężko trzymać ręce przy sobie, czy myśleć o czymś innym, jak w około tyle gorących amerykańskich żołnierzy, ale po siedmiu miesiącach niewoli, tortur i traktowania jak psa, człowiekowi chyba nie w głowie miłostki, czy paradowanie w kusych sukienkach w otoczeniu mężczyzn, prawda? No a tu niestety, ja dla mnie, zdecydowanie traumy za wielkiej to główna bohaterka chyba nie miała. Zachowywała się czasem dość infantylnie, przez co dużo straciła w moich oczach. Średnio również podeszła mi relacja między głównymi bohaterami, w której zabrakło jakichś większych emocji. Ich uczucie pojawiło się znikąd, a i w sumie toczyło się bez większego polotu. Niby tylko dwie rzeczy, które mi się nie podobały, a jednak wiele ta historia na tym straciła, bo mogłaby być o niebo lepsza. Autorka ma fajny styl pisania, także przez książkę idzie się jak burza. Duży plus za zakończenie, trochę mnie zszokowało, ale i rozbudziło chęć na poznanie drugiego tomu, chociaż mam lekkie obawy bo czytałam już różne opinie na jej temat. Czy polecam "Złamaną"? Ani nie polecam, ani nie odradzam, co kto lubi. Chociaż pomimo wszystko historia nie była taka zła 😅
"Złamana" to pierwszy tom serii Broken Trilogy i jednocześnie moje pierwsze spotkanie z twórczością J.L. Drake. Opis mocno mnie zaintrygował, do tego okładka zaciekawiła, także nawet za długo się nad nią nie zastanawiałam. I choć od momentu gdy do mnie dotarła, trochę minęło, mój wzrok nieraz na niej lądował i nieraz chciałam się za nią zabrać. No ale jakoś tak wyszło, że...
Zaczyna się nieźle, ale potem pomysł autorkę przerósł, więc wymyśla jakieś odrealnione bzdury. Bohaterka piekna, inteligentna, dzielna, uwielbiana i podziwiana przez wszystkich. piecze, gotuje, gra na pianinie, przystraja dom na święta, ogrywa facetów w pokera, wszystko w takim stylu, że każdy z nich zbiera szczękę z podłogi. A i jeszcze musi odrzucać zaloty któregoś z nich, bo oczywiście wybrankiem jest przywódca ich wszystkich, którego nieustająco odwiedzają rodzice chyba tylko po to, żeby zachwycać się bohaterķą i z nadzieją czekać na wnuki.
Nie wiem jak dotrwałam do końca, naprawdę podziwiam siebie 😃
Zaczyna się nieźle, ale potem pomysł autorkę przerósł, więc wymyśla jakieś odrealnione bzdury. Bohaterka piekna, inteligentna, dzielna, uwielbiana i podziwiana przez wszystkich. piecze, gotuje, gra na pianinie, przystraja dom na święta, ogrywa facetów w pokera, wszystko w takim stylu, że każdy z nich zbiera szczękę z podłogi. A i jeszcze musi odrzucać zaloty któregoś z...
Książka miała duży potencjał, początek był wciągający, ale im dalej tym gorzej. Wiele razy chciałam ją odłożyć. Nie dość, że ta książka to jakieś bzdury, to jeszcze bardzo infantylnie napisana. W tej książce nic się zbytnio kupy nie trzymało. Dziewczyna, która została porwana, przetrzymywana przez 7 miesięcy i traktowana gorzej niż zwierzę, krótko po ocaleniu żartuje z kilkoma mężczyznami i ubiera się wyzywająco. Ogólnie to wszystko było całkowicie nierealistyczne, armia amerykańska przebywająca w jakiejś willi, wszyscy się tam goszczą, zapraszają postronne osoby, jakieś głupie żarciki... no po prostu nie. Relacja Savannhy i Cole'a poprowadzona beznadziejnie, bez żadnych emocji.
Fajny pomysł zrealizowany przez jakąś niedojrzałą nastolatkę.
Książka miała duży potencjał, początek był wciągający, ale im dalej tym gorzej. Wiele razy chciałam ją odłożyć. Nie dość, że ta książka to jakieś bzdury, to jeszcze bardzo infantylnie napisana. W tej książce nic się zbytnio kupy nie trzymało. Dziewczyna, która została porwana, przetrzymywana przez 7 miesięcy i traktowana gorzej niż zwierzę, krótko po ocaleniu żartuje z...
Wstępny pomysł na książkę był pewnie dobry.
Realizacja chyba przerosła autora.
Styl pisarski jak u dziecka z podstawówki.
Do przeczytania zachęcił mnie opis, ale chyba to jedyna dobra część tej książki.
Nie polecam
Wstępny pomysł na książkę był pewnie dobry.
Realizacja chyba przerosła autora.
Styl pisarski jak u dziecka z podstawówki.
Do przeczytania zachęcił mnie opis, ale chyba to jedyna dobra część tej książki.
Nie polecam
"A teraz… Zamykam oczy, po policzkach spływają mi łzy. Nie wyglądam i nie czuję się jak dawniej. Jestem teraz kimś innym, tylko nie mam pojęcia kim. Czuję się całkowicie zagubiona."
" - Wszystko będzie dobrze.
- Skąd możesz to wiedzieć?
- Bo los nie zesłał mi ciebie tylko po to, żeby zaraz mi cię odebrać. - Uśmiecha się i całuje mnie w usta. - A teraz, kiedy mam do kogo wracać, będę musiał być bardziej ostrożny"
"Pragnę uciec jak najdalej od tego, co mi zaraz powiedzą. Nie chcę myśleć o najgorszym, tyle że coś wisi w powietrzu. Jak na huśtawce - bujam się w jedną stronę i doświadczam tego co dobre, bujam się w drugą i doświadczam tego, co złe. W jednej chwili myślę, że wszystko będzie dobrze, a w następnej szukam drogi ucieczki"
Jako córka burmistrza Nowego Jorku Savannah nie ma łatwego życia. Paparazzi śledzą każdy jej krok, a ojciec nigdy nie jest z niej zadowolony. Pewnego dnia kobieta zostaje porwana i długie siedem miesięcy spędza w pokoju bez okien bita, głodzona, obdarta z jakiejkolwiek godności, by wreszcie być gotową na śmierć. Właśnie wtedy grupie amerykańskich żołnierzy udaje się ją odbić i zabrać do bezpiecznego schronienia ukrytego w górach Montany. Niestety powrót do jej dawnego życia nie jest możliwy. Kobiecie wciąż grozi niebezpieczeństwo ze strony dawnych porywaczy. W nowym miejscu Savannah musi nie tylko dostosować się do wielu zasad, ale też uporać się z traumą. Najtrudniejszym okaże się jednak pokonanie lęków i otworzenie się na mężczyznę, który potrafi być czuły, ale gdy trzeba staje się bezwzględnym zabójcą.
Wątek romansu pomiędzy ocaloną kobietą, a jej wybawicielem nie jest niczym nowym, jednak ujęło mnie to, jak przedstawiła to J. L. Drake. Już sam początek naładowany był emocjami, strachem i bólem głównej bohaterki. I mimo, że późniejsze rozdziały, opisujące aklimatyzację dziewczyny w nowym miejscu, znacząco spowolniły akcję, nie mogłam oderwać się od czytania. Kreacja postaci jest naprawdę świetna. Oczarował mnie Cole, który z jednej strony potrafił być poważnym, opanowanym dowódcą, wyszkolonym, sumiennym żołnierzem z drugiej zaś mężczyzną bardzo czułym, troskliwym i opiekuńczym. Ich relacja rozwijała się dość szybko, była odrobinę słodko - cukierkowa, ale w mojej ocenie fajnie skomponowała się z całością. Na plus wypadają również bohaterowie drugoplanowi. Wyróżnić muszę również naprawdę interesująco przedstawione wyjaśnienie porwania Savannah, które przez całą powieść stanowiło dla wszystkich zagadkę, jak i zakończenie obiecujące emocjonujący ciąg dalszy, którego jestem bardzo ciekawa. W mojej ocenie "Złamana" to książka, która jest fajnym wstępem do obiecanej przez autorkę trylogii. Udowodniła że nawet jeśli ciało wydaje się pokonane, złamanie duszy jest dużo trudniejsze. Najgorszym jest jednak złamanie serca. Bardzo polecam
"A teraz… Zamykam oczy, po policzkach spływają mi łzy. Nie wyglądam i nie czuję się jak dawniej. Jestem teraz kimś innym, tylko nie mam pojęcia kim. Czuję się całkowicie zagubiona."
" - Wszystko będzie dobrze.
- Skąd możesz to wiedzieć?
- Bo los nie zesłał mi ciebie tylko po to, żeby zaraz mi cię odebrać. - Uśmiecha się i całuje mnie w usta. - A teraz, kiedy mam do kogo...
Kurczę. Sama nie wiem co sądzić. Ogólnie nie była to najgorsza książka, ale mam kilka uwag. Przewidziałam kto stoi za porwaniem, jak się skończy i co się niemal dokładnie wydarzy. Jednak mimo wszystko naprawdę przyjemnie się to czytało. Była ona dość zabawna, a bohaterowie nie byli denerwujący. Nie rozumiem jednak akcji z Yorkiem, zupełnie nie czaję czemu ta akacja miała taki obrót, bo uważam, że było to kompletnie bez sensu.
Jednak na pewno przeczytam kolejną część, bo jestem ciekawa co tam się dalej wydarzy.
Kurczę. Sama nie wiem co sądzić. Ogólnie nie była to najgorsza książka, ale mam kilka uwag. Przewidziałam kto stoi za porwaniem, jak się skończy i co się niemal dokładnie wydarzy. Jednak mimo wszystko naprawdę przyjemnie się to czytało. Była ona dość zabawna, a bohaterowie nie byli denerwujący. Nie rozumiem jednak akcji z Yorkiem, zupełnie nie czaję czemu ta akacja miała...
Gdy entuzjazm gaśnie z każdą kolejną przewróconą stroną to…?
.
Czuję się załamana, bo liczyłam na świetną lekturę!
.
I taka faktycznie była „Złamana” @j.l.drake , na samym początku. Podczas prologu czułam ciarki, mrok i ciemność. Klimat niesamowity. Pierwsze strony, wstrząsające opisy. Rozdziały, które czytało się z zapartym tchem. Autorka potrafiła zbudować ogromne napięcie, aurę tajemniczości i mój entuzjazm tą historią był ogromny, do pewnego momentu. Gdy przez długi czas nic się nie działo, a autorka skupiła się na relacji, którą nie wiedziała jak ugryźć. Właśnie wtedy zrobiło się nijak. Wątek porwania spadł na drugi tor, a opisana „miłość” była po prostu dziwna. Bez wyrazu i emocji. Szczerze mówiąc Savannah i Cole, według mnie, wcale do siebie nie pasują. Nie ma między nimi tego czegoś. Miałam nawet wrażenie, że autorka sama na tą miłość nie miała pomysłu. Ciekawym zbiegiem była również narracja. Z perspektywy Savannah pierwszoosobowa, a z Cola trzecioosobowa. Momentami wprowadzała mały chaos, ale było to ciekawe doświadczenie. Sprawiające, że jednak przez tę książkę nie przechodzi się gładko. Po każdej zmianie trzeba się zatrzymać i odetchnąć. Pomyśleć i przeżyć.
.
Żyję nadzieją, że się mylę i drugi tom pozytywnie mnie zaskoczy. Końcówka pierwszego tomu brzmi jak obiecujący początek kontynuacji.. także dam znać czy to seria warta poznania 😁🤪 Na chwile obecną mam bardzo mieszane uczucia. Mnóstwo aspektów, dzięki którym krzyczałabym „tak, czytajcie”, ale również duży jeden, przez który historia traci swoją wartość.
Gdy entuzjazm gaśnie z każdą kolejną przewróconą stroną to…?
.
Czuję się załamana, bo liczyłam na świetną lekturę!
.
I taka faktycznie była „Złamana” @j.l.drake , na samym początku. Podczas prologu czułam ciarki, mrok i ciemność. Klimat niesamowity. Pierwsze strony, wstrząsające opisy. Rozdziały, które czytało się z zapartym tchem. Autorka potrafiła zbudować ogromne...
Tanie łzawe romansidlo .w którym nic nie trzyma się kupy. Np. Bohaterka zaraz po napaści seksualnej na nią ubiera się w mega seksowna sukienkę i idzie pokazać gronu facetów. Tak napewno zachowuje się ofiara tego typu zachowan. Takich historyjek jest wiele w tej książce . Nie dałam rady dobrnąć do końca tych pseudo fantazji kobiety która marzy by być ofiara a jednocześnie podziwiana boginią przez macho facetów
Tanie łzawe romansidlo .w którym nic nie trzyma się kupy. Np. Bohaterka zaraz po napaści seksualnej na nią ubiera się w mega seksowna sukienkę i idzie pokazać gronu facetów. Tak napewno zachowuje się ofiara tego typu zachowan. Takich historyjek jest wiele w tej książce . Nie dałam rady dobrnąć do końca tych pseudo fantazji kobiety która marzy by być ofiara a jednocześnie...
„To jest właśnie ten problem, jaki ma z ludźmi. Nie rozumieją jego świata. Osądzają go i uciekają. Czy ona jest w stanie zrozumieć, jak wygląda jego życie?”
•
Savannah Miller to córka burmistrza Nowego Jorku. Pewnego dnia zostaje porwana. Worek na głowę i uprowadzenie są początkiem walki o przetrwanie. Dziewczyna jest głodzona, bita i upokarzana, a przebywanie w pomieszczeniu bez okien wcale nie sprzyja dobremu samopoczuciu.
Pewnej nocy dziewczyna została odbita porywaczom przez grupę amerykańskich żołnierzy. Savannah ma dwie opcje - albo zostaje pod opieką jej wybawców, albo wraca do swojego miasta, skąd w każdej chwili mogą ją znowu porwać. Wybiera pierwszą opcję. Czy uda jej się stanąć na nogi? I czy Cole Logan, który ją przeraża, faktycznie okaże się takim potworem?
•
„Złamana” mnie złamała. Emocje wypływały z każdej strony, a ból bohaterów był tak odczuwalny, że miałam wrażenie, że to się dzieje bezpośrednio obok mnie.
To nie jest słodki romans. Opowiada o trudnych, traumatycznych przeżyciach. Szczęśliwe zakończenie nie jest takie oczywiste w tym przypadku. Narracja poprowadzona moim zdaniem bezbłędnie, ale nie jestem obiektywna, bo po prostu zakochałam się w Savannah i Loganie 😅
Nie zabraknie też takiego plot twistu, że spadniecie z krzesła 😅 Musicie przeczytać tę książkę
„To jest właśnie ten problem, jaki ma z ludźmi. Nie rozumieją jego świata. Osądzają go i uciekają. Czy ona jest w stanie zrozumieć, jak wygląda jego życie?”
•
Savannah Miller to córka burmistrza Nowego Jorku. Pewnego dnia zostaje porwana. Worek na głowę i uprowadzenie są początkiem walki o przetrwanie. Dziewczyna jest głodzona, bita i upokarzana, a przebywanie w...
Savannah Miller, córka burmistrza Nowego Jorku, zostaje porwana. Dzień po jej dwudziestych siódmych urodzinach ktoś łapie ją, nakłada na głowę worek i zabiera od wszystkiego, co do tej pory znała.
Jej dalsze życie staje się walką o przetrwanie. Savannah jest bita, głodzona i traktowana jak zwierzę. Umieszczona w pokoju bez okien zaczyna tracić poczucie rzeczywistości oraz mijającego czasu. Ale przede wszystkim kobieta traci nadzieję, że ktoś ją znajdzie i ocali.
Jednak pewnej nocy grupa amerykańskich żołnierzy przychodzi jej na ratunek, zabierając ją do bezpiecznego miejsca. Dziewczyna ma dwie opcje do wyboru. Albo zostanie pod ich ochroną i będzie przestrzegała zasad, albo odejdzie, mając pewność, że wkrótce wróci do swoich oprawców.
Savannah wybiera pierwszą opcję.
W nowym miejscu dziewczyna próbuje stanąć na nogi. Wszystko, co ją otacza, jest dla niej przerażające. Jednak najbardziej przeraża ją Cole Logan, a właściwie krążące o nim historie. Mężczyzna jest kimś ważnym i każdy mówi o tym, jak szybko potrafi zabić człowieka. Pewnego dnia Savannah go pozna.
Savannah Miller, córka burmistrza Nowego Jorku, zostaje porwana. Dzień po jej dwudziestych siódmych urodzinach ktoś łapie ją, nakłada na głowę worek i zabiera od wszystkiego, co do tej pory znała.
Jej dalsze życie staje się walką o przetrwanie. Savannah jest bita, głodzona i traktowana jak zwierzę. Umieszczona w pokoju bez okien zaczyna tracić poczucie rzeczywistości oraz...
Miałam bardzo duże oczekiwania w stosunku do tej powieści, może za wysokie... Teraz mam trochę mętlik w głowie i bardzo mieszane uczucia...
Barzo lubię historie z motywrm porwania, przetrzymywania, itp., dlatego sam pomysł na fabułę bardzo mnue zachęcił. Tu rzeczywiście akurat ten element powieści podobał mi się, był bardzo mocny, brutalny i naprawdę bulwersujący. Opis cierpień bohaterki był naprawdę okrutny i przygnębiający. Całość zapowiadała się więc bardzo emocjonująco. Spodziewałam się mrocznej i dynamicznej historii.
I rzeczywiście było dynamicznie, jednak to by było na tyle, jeśli chodzi o zalety tej książki...
Relacja między bohaterami jest mało porywająca, nie wyczułam między nimi chemii, ten wątek autorka mogłaby dopracować. Inną rzeczą, która mnie irytowała, jest pomieszanie narracji, raz mamy tu pierwszoosobową, raz trzecioosobową. Wprowadza to chaos i drażni. Nie wiem, sķąd taki zabieg.
Mimo zastrzeżeń, chętnie przeczytam kolejny tom. Może będzie lepszy?
Miałam bardzo duże oczekiwania w stosunku do tej powieści, może za wysokie... Teraz mam trochę mętlik w głowie i bardzo mieszane uczucia...
Barzo lubię historie z motywrm porwania, przetrzymywania, itp., dlatego sam pomysł na fabułę bardzo mnue zachęcił. Tu rzeczywiście akurat ten element powieści podobał mi się, był bardzo mocny, brutalny i naprawdę bulwersujący. Opis...
To moje pierwsze spotkanie z tą autorką. Po przeczytaniu prologu, książka zapowiadała się obiecująco. Im dalej w las tym niestety było gorzej.
Prolog wprowadził fajny, mroczny klimacik. Coś później jednak poszło nie tak. Akcja się ciągnęła, a bohaterowie byli mdli i bez wyrazu. Relacja Cole’a i Savannah nie miała w sobie żadnego ognia. W moim odczuciu słaba była ta chemia między nimi. Rozdziały z perspektywy Savannah były pisane w pierwszej osobie, a z perspektywy Cole’a - w trzeciej. Trochę dziwnie mi się to czytało. Lepiej by było gdyby autorka zdecydowała się na jeden typ narracji. Cała historia była przeciętna, fabuła niczym mnie nie zaskoczyła. Niestety nie polecam.
To moje pierwsze spotkanie z tą autorką. Po przeczytaniu prologu, książka zapowiadała się obiecująco. Im dalej w las tym niestety było gorzej.
Prolog wprowadził fajny, mroczny klimacik. Coś później jednak poszło nie tak. Akcja się ciągnęła, a bohaterowie byli mdli i bez wyrazu. Relacja Cole’a i Savannah nie miała w sobie żadnego ognia. W moim odczuciu słaba była ta chemia...
Savannah Miller jest córką burmistrza Nowego Jorku. W ciągu jednej chwili traci wszystko. Jej świat się wali. Dzień po dwudziestych siódmych urodzinach zostaje porwana. Trafia do piekła. Gehenna trwa i nic nie zwiastuje, że coś się zmieni. Kobieta jest przygotowana na wszystko - na najgorsze też. Ale los lubi zaskakiwać.
Pewnej nocy grupa amerykańskich żołnierzy szturmem odbija kobietę. Shadow zawsze wygrywają. Są niezniszczalni a dowodzi nimi Cole Logan a krążące o nim legendy nie napawają optymizmem.
Czy Savannah zostanie z nimi ma ich warunkach do czasu, gdy cała sprawa zostanie wyjaśniona? Czy może jednak odważy się wrócić do domu, gdzie czeka ją najpewniej powtórka tego, czego doświadczyła? Co zrobi, gdy pozna Cole'a?
Opis coś zdradzał. Nawet sporo. Ale wiecie co? To mnie zupełnie nieprzygotowało na ilość bólu, jakie zawierają początkowe sceny. To było jak rzucona bomba, która przygniata i wbija w ziemię. Taka ilość zła. Taka ilość bestialstwa. Taka ilość okrucieństwa. Serce mi się krajało, gdy czytałam te makabryczne opisy. Opisy znęcania i testowania granic wytrzymałości. Młodej kobiety, która zaznała piekła za życia. To było dla mnie niewyobrażalne.
Historia Vivienne mocno mną wstrząsnęła. Zaserwowała mi pełną paletę emocji. A mając na uwadze kolejne sceny i kolejne wątki miałam wrażenie, że los jest względem niej za bardzo okrutny. Uczepił się niej niczym ten rzep. A ją bardzo polubiłam. Taka zwyczajna a jednocześnie taka wyjątkowa.
Jestem pod wrażeniem budowania kreacji bohaterów. Zarówno tych pierwszoplanowych, jak i pobocznych. Szczególnie członkowie Shadow mnie mile zaskoczyli.
Trochę za mało dla mnie Sługów Diabła. Wprowadzili taki zamęt i słuch o nich zaginął. Mam nadzieję, że w kontynuacji będzie coś o nich więcej bo czuję niedosyt.
Sporym zaskoczeniem dla mnie było to, że Savannah wypowiadała się w pierwszej osobie, a Cole w trzeciej. Nie mogłam się do tego przyzwyczaić. Zbyt sztucznie to wyszło. Z większą przyjemnością czytałabym spostrzeżenia Cola i jego osobiste przemyślenia. To jeden z większych minusów.
Drugie to fakt, że o ile autorka wyśmienicie poradziła sobie z budowaniem napięcia, elementami zaskoczenia i całą otoczką mafijności i bezwzględnością o tyle zabrakło mi rozwinięcia wzajemnej fascynacji głównej pary bohaterów. Brak tego stopniowania chemii. Tego przyciągania i żaru. Strasznie słabo to wpadło na tle wcześniej wspomnianych rzeczy.
Bardzo dobrze prowadzona akcja. Sensacja i dynamika wciąga do reszty. Odpowiednia dawka zagmatwania powodowała, że razem z bohaterami starałam się rozwikłać tę zagadkę. Zagadkę, której prawda szokuje i wprowadza w niemałą konsternację. A to dopiero początek. Początek, który zostawił mnie z szaleńczo bijącym sercem i ogromem niepewności. Mimo minusów mam w planach sięgnięcia po kontynuację. Korci mnie okrutnie sprawdzić co się wydarzy i jak bardzo jeszcze okrutnie zadrwi z nich los.
Polecam
Współpraca: Wydawnictwo NieZwykłe
Savannah Miller jest córką burmistrza Nowego Jorku. W ciągu jednej chwili traci wszystko. Jej świat się wali. Dzień po dwudziestych siódmych urodzinach zostaje porwana. Trafia do piekła. Gehenna trwa i nic nie zwiastuje, że coś się zmieni. Kobieta jest przygotowana na wszystko - na najgorsze też. Ale los lubi zaskakiwać.
Pewnej nocy grupa amerykańskich żołnierzy...
Jest to moje pierwsze spotkanie z piórem J.L. Darkę, które mogę określić jako udane, aczkolwiek mam kilka swoich zastrzeżeń.
Po pierwsze mam wrażenie, że autorka nie do końca wykorzystała swoje możliwości. Nie chcę, by ktoś zrozumiał mnie źle, ale zabrakło tu jakichś większych, a przede wszystkim głębszych emocji. Przeczytałam sporo książek z wątkiem porwania, przetrzymywania, jak i syndromu sztokholmskiego, aczkolwiek ten na tle tamtych historii wypadła dość mizernie. Myślę, że to w dużej mierze właśnie przez brak emocji, których naprawdę było jak na lekarstwo, a wiedząc, że główna bohaterka przeszła naprawdę sporo, oczekiwałam ich o wiele więcej.
Kolejnym dość gryzącym, problem była dla mnie narracja trzecioosobowa. To, że nie przepadam za nią to jedno, ale tu wypadła naprawdę dość marnie. Momentami zastanawiałam się, czy jest może błąd w tłumaczeniu, ponieważ perspektywa Cole'a wypadła w stylu „kali jeść, kali pić” i za nic w świecie nie mogłam się wgryźć.
Sam pomysł na fabułę mi się naprawdę podobał. Nie powiem też, że książka nie jest ciekawa, bo to nieprawda. Śmiało mogę powiedzieć, że wciąga w mroczny i brutalny świat już od pierwszych stron. Aczkolwiek nie zauroczyła mnie do tego stopnia bym mogła powiedzieć, że była naprawdę bardzo dobra. Była przeciętna, momentami dość chaotyczna (niektóre wydarzenia pojawiały się nie wiadomo, skąd), aczkolwiek zaskoczyła mnie w kilku miejscach. Dlatego jestem ciekawa kolejnego tomu i z chęcią po niego sięgnę.
Jest to moje pierwsze spotkanie z piórem J.L. Darkę, które mogę określić jako udane, aczkolwiek mam kilka swoich zastrzeżeń.
Po pierwsze mam wrażenie, że autorka nie do końca wykorzystała swoje możliwości. Nie chcę, by ktoś zrozumiał mnie źle, ale zabrakło tu jakichś większych, a przede wszystkim głębszych emocji. Przeczytałam sporo książek z wątkiem porwania,...
„Obiecałam sobie, że nigdy nie zrezygnuję z miłości i zaufania. Ufałam i kochałam wiele razy, ale ostatecznie zawsze byłam zdradzana. To zawsze jest tylko pułapka. Cóż, mogą mieć moje ciało, ale prędzej zdechnę, niż dostaną moją duszę.”
Ja pikolę! Ależ to było dobre, nie będę owijała w bawełnę i bawiła się w podchody, czy była fajna czy nie, bo była po prostu zarąbista! Już dawno nie dostałam tak mocnej, a zarazem pięknej historii. Nie będzie to długa recenzja, ponieważ jestem świeżo po skończeniu książki i jest mi naprawdę bardzo ciężko zebrać myśli. Bawiłam się przy niej świetnie, jedynie co, to żałuję, że skończyłam ją tak szybko. Gdy tylko wzięłam się za lekturę, modliłam się, aby mi nikt nie przeszkadzał, czytałam ją w każdej wolnej minucie, ponieważ chciałam, jak najszybciej dotrzeć do samego końca, które swoją drogą wywołało we mnie mnóstwo emocji. Czytałam tę opowieść z zapartym tchem, z każdej strony obawiałam się czyhającego niebezpieczeństwa i wszystko to, co odczuwali główni bohaterowie, ja odczuwałam również całą sobą. Serce wielokrotnie waliło mi jak oszalałe, ale nie byłam w stanie odłożyć tej książki nawet na chwilę, aby odetchnąć, ciekawość za każdym razem wygrywała. Autorka ma świetny styl pisania i uważam, że opowieść tu przedstawiona jest bardzo dobrze dopracowana i przede wszystkim przemyślana, już nie mogę się doczekać, aż sięgnę po kolejny tom i poznam dalsze losy Sav i Logana, bo coś czuję, że dopiero tam rozpęta się prawdziwe piekło.
Nie będę pisała nic więcej, dla mnie to jest must read tego roku, historia świetnie napisana, trzymająca w napięciu od początku do ostatniego słowa. Z ogromną niecierpliwością wyczekuję kontynuacji. A wy jeżeli lubicie w powieściach mocną i wartką akcję, świetnie wykreowanych bohaterów i nieprzewidywalną fabułę, to ta historia jest skierowana właśnie do was! Ja jestem w niej zakochana!
Daję jej 9/10!
Gorąco polecam!
Paula
https://girlsbookslovers.blogspot.com/2022/10/j.html
„Obiecałam sobie, że nigdy nie zrezygnuję z miłości i zaufania. Ufałam i kochałam wiele razy, ale ostatecznie zawsze byłam zdradzana. To zawsze jest tylko pułapka. Cóż, mogą mieć moje ciało, ale prędzej zdechnę, niż dostaną moją duszę.”
Ja pikolę! Ależ to było dobre, nie będę owijała w bawełnę i bawiła się w podchody, czy była fajna czy nie, bo była po prostu zarąbista!...
„Złamana” nie należy do lekkich lektur. To książka wypełniona po brzegi bólem, strachem i traumom. Ale znajdziecie w niej również wolę walki, siłę i nadzieję. Szczerze powiem, że nie spodziewałam się aż TAKIEGO kalibru. Chyba przyzwyczaiłam się do lekkich romansów. A tutaj proszę coś nowego, niepokojącego, zaskakującego. Historia wstrząsająca i piękna zarazem.
Savannah Miller właśnie skończyła dwadzieścia siedem lat i właśnie została porwana. Jako córka burmistrza Nowego Jorku jest cenną zakładniczką. Jednak kobieta nie ma, co liczyć na dobre traktowanie. Głodzona, bita, zamknięta w pomieszczeniu bez okien, zastraszana… traci poczucie rzeczywistości oraz nadzieję na ocalenie. Mimo wyczerpania psychicznego i fizycznego nie traci jednak woli życia. Pewnego dnia jej modlitwy zostają wysłuchane i zostaje uwolniona przez grupę amerykańskich żołnierzy. Trafia do nowego, ale czy bezpiecznego miejsca? Czy rzeczywiście kobieta będzie otoczona ludźmi, którzy chcą jej pomóc? Trudno zaufać komukolwiek po tym jak przeszło się piekło. Cole Logan jest żołnierzem, który nie cieszy się dobrą sławą. A mimo to właśnie ON dociera do zranionej Savannah. Ich relacja będzie wyjątkowa, ale skomplikowana.
„Złamana” nie jest słodkim romansem, ale książką opowiadającą bolesną historię. Nie jest to jednak idealna historia. Wydaje mi się, że mimo potencjału autorka nie do końca ją dopracowała. Historię pochłonęłam z zapartym tchem, ale czasem czułam lekki niedosyt i wyłapywałam przeskoki w fabule. Bohaterowie wykreowani poprawnie, choć mogło być lepiej. Relacje skomplikowane, ale z potencjałem. Pomysł na fabułę ciekawy, akcja nieoczywista. Mogło być lepiej, ale nie narzekam. Oczywiście polecam i czekam na więcej…
„Złamana” nie należy do lekkich lektur. To książka wypełniona po brzegi bólem, strachem i traumom. Ale znajdziecie w niej również wolę walki, siłę i nadzieję. Szczerze powiem, że nie spodziewałam się aż TAKIEGO kalibru. Chyba przyzwyczaiłam się do lekkich romansów. A tutaj proszę coś nowego, niepokojącego, zaskakującego. Historia wstrząsająca i piękna zarazem.
Savannah...
"Mogą mieć moje ciało, jednak prędzej zdechnę, niż dostaną moją duszę".
Są książki, po których nie wiemy czego się spodziewać. Zwłaszcza gdy jest to powieść autorki, która debiutuje w naszym kraju. Dlatego tego zabierając się za czytanie "Złamanej" nie do końca wiedziałam, na co mogę liczyć. Nie ukrywam - chciałam, by to była mocna historia, taka, która siedzi w głowie i nie można przestać o niej myśleć.
Teraz gdy już jestem po przeczytaniu tej historii, mogę śmiało powiedzieć, że dostałam, co chciałam.
Autorka od początku nie daje nam szansy na złapanie oddechu. Zaczyna tę opowieść od chwili, gdy główna bohaterka przetrzymywana jest od kilku miesięcy przez meksykański kartel - poniżana, zastraszana, bita. Może ja mam po prostu za miękkie serce, ale trudno było mi nie pociągać nosem, gdy Savannh tak ciężko walczyła tam o to, by nie złamali jej całkowicie.
Iskierka nadziei pojawiła się, gdy grupa mężczyzn z armii amerykańskiej znajduje ją i zabiera w bezpieczne miejsce. To właśnie tam ma dojść do siebie, a w tym samym czasie osoby odpowiedzialne za jej uwolnienie, spróbują dowiedzieć się, kto tak naprawdę stoi za jej porwaniem i dlaczego, ta sytuacja jest tak inna, od tych które prowadzili dotychczas.
Tylko czy po tym wszystkim, co przeżyła, Savannah ma szansę odzyskać normalne życie? Jak wielki wpływ będzie miało na nią to, co przeżyła? Czy pomoże jej w tym mężczyzna, który ją uratował? A może.. doprowadzi ją do zguby?
W trakcie czytania miałam wiele pytań, spodziewałam się też na nie odpowiedzi, jednak nie wszystkie udało mi się uzyskać. Bezsprzecznie ta historia to ogrom emocji - zwłaszcza tych, które rozrywają serce. Od początku bardzo polubiłam bohaterów, nie tylko Savannah i Cole, ale też reszta postaci, znalazła miejsce w moim serce.
Tak właściwie jedyną rzeczą, która mi zgrzytał w tej historii, jest dziwny sposób narracji, gdy do głosu dochodził Cole. Nie wiem, czy to wina tłumaczenia, czy tak faktycznie zostało to napisane, ale wtedy miałam wrażenie, że opowiada mi to robot, który musi wszystko przekazać z każdym ważnym lub mniej istotnym szczegółem.
Mimo tego jednak ta historia naprawdę bardzo mi się podobała, choć moje serce, tak jak tytuł, jest po prostu złamane. Z niecierpliwością czekam na drugi tom, bo nie ma innego wyjścia, jak dowiedzieć się, co tam wydarzy się dalej!
Polecam.
"Mogą mieć moje ciało, jednak prędzej zdechnę, niż dostaną moją duszę".
Są książki, po których nie wiemy czego się spodziewać. Zwłaszcza gdy jest to powieść autorki, która debiutuje w naszym kraju. Dlatego tego zabierając się za czytanie "Złamanej" nie do końca wiedziałam, na co mogę liczyć. Nie ukrywam - chciałam, by to była mocna historia, taka, która siedzi w głowie i...
'- Sięgam po broń , wysuwam ją z kabury, moja ręka jest śliska od łez. Wciąż ściskając misia jedną ręką , drugą przykładam pistolet do skroni. Po raz pierwszy od dłuższego czasu w końcu czuję spokój. -'
'- Sięgam po broń , wysuwam ją z kabury, moja ręka jest śliska od łez. Wciąż ściskając misia jedną ręką , drugą przykładam pistolet do skroni. Po raz pierwszy od dłuższego czasu w końcu czuję spokój. -'
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna. Końcówka sprawia że nie sposób nie sięgnąć po 2 cześć.
Świetna. Końcówka sprawia że nie sposób nie sięgnąć po 2 cześć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRewelacyjna historia, wciągnęła mnie od samego początku przez co przeczytanie jej zajęło mi bardzo mało czasu, bardzo ciężko było mi sie od niej oderwać, a jak juz to zrobiłam to rozmyślałam o niej.
Rewelacyjna historia, wciągnęła mnie od samego początku przez co przeczytanie jej zajęło mi bardzo mało czasu, bardzo ciężko było mi sie od niej oderwać, a jak juz to zrobiłam to rozmyślałam o niej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRewelacyjne napisana książka. Mało do czego można się przyczepić, a sama historia jest bardzo ciekawa i wciągająca.
Rewelacyjne napisana książka. Mało do czego można się przyczepić, a sama historia jest bardzo ciekawa i wciągająca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiem, że książka, właściwie cała seria, znajdzie swoich wiernych fanów, ale ja z pewnością do nich nie należę. Przeczytałam trochę na siłę, bo skoro już zaczęłam, to dam jej szansę. Przeciętna, bardzo przeciętna historyjka o bogatej dziewczynce w rękach złych ludzi.
Wiem, że książka, właściwie cała seria, znajdzie swoich wiernych fanów, ale ja z pewnością do nich nie należę. Przeczytałam trochę na siłę, bo skoro już zaczęłam, to dam jej szansę. Przeciętna, bardzo przeciętna historyjka o bogatej dziewczynce w rękach złych ludzi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDawno już miałam w planach tę książkę i w końcu się skusiłam.
Savannah jest dwudziestokilkuletnią pięknością, która chce tylko przejść przez życie według własnych zasad i nie w wchodzić w żadne głębsze relacje.
Wszystko dzieje się za sprawą ojca, który kandyduje na fotel burmistrza i nie chce żadnych "komplikacji".
Jednak wszystko komplikuje się, gdy Savi zostaje porwana...
Więcej nie zdradzam-czytancje!
Dawno już miałam w planach tę książkę i w końcu się skusiłam.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSavannah jest dwudziestokilkuletnią pięknością, która chce tylko przejść przez życie według własnych zasad i nie w wchodzić w żadne głębsze relacje.
Wszystko dzieje się za sprawą ojca, który kandyduje na fotel burmistrza i nie chce żadnych "komplikacji".
Jednak wszystko komplikuje się, gdy Savi zostaje...
:)
:)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZostała uratowana przez amerykańskich żołnierzy, ale być może jest zbyt zdruzgotana, żeby naprawdę się wyzwolić.
Zawsze w pierwszej kolejności czytam i wstawiam recenzje podjętych współprac, lecz zdarza się, iż sięgam po książki z mojej biblioteczki, w której znajduje się mnóstwo ciekawych, czasami zapomnianych bądź jeszcze nie odkrytych książek. I taką właśnie jest "Złamana" z serii BROKEN TRILOGY.
Pewnego dnia zostaje porwana córka burmistrza Nowego Jorku, Savannah Miller. Dziewczyna jest bita, głodzona i traktowana gorzej niż zwierzę. Z każdym dniem Savannah traci nadzieję na odzyskanie wolności. Mówi się, że nadzieja umiera ostatnia, aż pewnej nocy niespodziewanie nadchodzi ratunek. Grupa amerykańskich żołnierzy odbija dziewczynę z rąk porywaczy i umieszcza ją w bezpiecznym miejscu, tym samym pozostawiając jej dwie opcje do wyboru. Albo pozostanie w ukryciu i będzie bezpieczna albo wróci do dawnego życia, narażając się na niebezpieczeństwo. Zdezorientowana i przestraszona ostatnimi miesiącami w niewoli wybiera opcję pierwszą. Początkowo trudno jest się jej zaklimatyzować w nowym miejscu i pośród obcych ludzi. Jednym z nich jest Cole Logan, o którym wszyscy mówią z podziwem lecz i z przestrachem...
Od samego początku wkręciłam się w tą historię, wciąż zadając sobie pytanie po co i w jakim celu została ona porwana? Czy dlatego, że była córka znanego burmistrza? Kim była grupa uderzeniowa, składająca się z wyszkolonych żołnierzy? Pytań było wiele i jeszcze mniej odpowiedzi. Zakończenie pozostawiło po sobie niedosyt, ciekawość i nadzieję, że w kolejnej części będzie jeszcze ciekawiej.
Czytaliście "Złamaną"?
Została uratowana przez amerykańskich żołnierzy, ale być może jest zbyt zdruzgotana, żeby naprawdę się wyzwolić.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZawsze w pierwszej kolejności czytam i wstawiam recenzje podjętych współprac, lecz zdarza się, iż sięgam po książki z mojej biblioteczki, w której znajduje się mnóstwo ciekawych, czasami zapomnianych bądź jeszcze nie odkrytych książek. I taką właśnie jest...
Tytuł skusił mnie do sięgnięcia po książkę i... wcale nie żałuję.
Motyw porwania, opis dotyczący przetrzymywania Savannah Miller, córki burmistrza Nowego Jorku był naprawdę dobry. Taki rzeczywisty, realistyczny. Miałam wrażenie, jakbym była obserwatorem wszystkich wydarzeń, które wydarzyły się w życiu bohaterki.
To, jak Savannah walczyła o przetrwanie... daje mocno do myślenia. Co Ty byś był/a w stanie zrobić, aby przeżyć? O czym byś wtedy myślał/a? Walczył/a byś? Do czego byś się posunął/ęła?
Zostaje uratowana przez grupę amerykańskich żołnierzy. Gdy dochodzi do stanu, w którym jest w stanie myśleć, otrzymuje dwa rozwiązania. Pierwsze - zostaje w mega chronionym miejscu, pod ich ochroną, przestrzegając z góry narzuconych zasad. Drugie - odejdzie, wracając do swojego domu, ale może być pewna, że wróci do porywaczy.
Została.
I wcale się nie dziwię, że dokonała takiego wyboru. Oprawcy byli brutalni, niebezpieczni i chodziło o coś więcej niż okup. Tylko... nie tak łatwo było rozwiązać tę zagadkę.
Savannah pozostaje w nowym miejscu, który na moment staje się jej domem. Chociaż jej każdy ruch ZNOWU jest obserwowany, to czuje się tam bezpiecznie. Musi dostosować się do zasad, przez co ponownie czuje się jak więzień, ale w ładniejszym miejscu, bez przemocy, brutalności. Ma dostęp do dobrego jedzenia, pięknego ogrodu i może wyjeżdżać do miasta, choć z ochroną.
Poznaje tam mężczyzn, którzy ją uratowali i jest im ogromnie wdzięczna za to. W tym również Logana, mężczyznę, który wywołuje w niej emocje, o których w tej sytuacji by nie pomyślała.
Czuje się, jakby dryfowała na wodzie, próbując utrzymać równowagę.
Tytuł skusił mnie do sięgnięcia po książkę i... wcale nie żałuję.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMotyw porwania, opis dotyczący przetrzymywania Savannah Miller, córki burmistrza Nowego Jorku był naprawdę dobry. Taki rzeczywisty, realistyczny. Miałam wrażenie, jakbym była obserwatorem wszystkich wydarzeń, które wydarzyły się w życiu bohaterki.
To, jak Savannah walczyła o przetrwanie... daje mocno do...
Bardzo się wciągnełam w tę historię, przez jej większą część nie mogłam się od niej oderwać. Relacja Cola i Savannah jest przedstawiona w prawidłowy sposób. Zawsze podobał mi się wątek mężczyzn związanych z wojskiem czy jednostkami specjalnymi a połączenie go z romansem spowodowało że już całkiem przepadłam. Książka trzyma do końca w napięciu,czytając ją czułam jak wszystko we mnie szaleje z ekscytacji, tajemnice które wyszły na jaw są nie do pomyślenia, nie spodziewałam się takiego kalibru. Autorka nie daje nam odpoczynku na złapanie oddechu. W dwóch słowach opisałabym tą książkę jako OGROM EMOCJI. Przeżywałam to wszystko razem z bohaterami, jakby działo się to obok mnie. Nie mogę sobie wyobrazić co czuła Savannah podczas porwania, już sam początek książki pokazuje nam jak traumatyczne przeżycie było to dla niej, odcisnęło na niej to ogromne piętno. No jest to poprostu huśtawka emocjonalna, co więcej moge powiedzieć. Końcówka zmiata z planszy. Jesteście ciekawi co wydarzy się dalej? Bo ja bardzo i jak narazie mogę na pewno polecić tą książkę.
Bardzo się wciągnełam w tę historię, przez jej większą część nie mogłam się od niej oderwać. Relacja Cola i Savannah jest przedstawiona w prawidłowy sposób. Zawsze podobał mi się wątek mężczyzn związanych z wojskiem czy jednostkami specjalnymi a połączenie go z romansem spowodowało że już całkiem przepadłam. Książka trzyma do końca w napięciu,czytając ją czułam jak wszystko...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMyślałam, że będzie lepiej...
Niestety, ale styl pisania autorki nie odpowiada mi. Denerwuje mnie główna bohaterka, a najbardziej denerwują mnie wstawki głównej bohaterki. Na pewno nie wrócę do tej książki, ale zdecyduję się na kolejną część.
Myślałam, że będzie lepiej...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety, ale styl pisania autorki nie odpowiada mi. Denerwuje mnie główna bohaterka, a najbardziej denerwują mnie wstawki głównej bohaterki. Na pewno nie wrócę do tej książki, ale zdecyduję się na kolejną część.
"Złamana" to pierwszy tom serii Broken Trilogy i jednocześnie moje pierwsze spotkanie z twórczością J.L. Drake. Opis mocno mnie zaintrygował, do tego okładka zaciekawiła, także nawet za długo się nad nią nie zastanawiałam. I choć od momentu gdy do mnie dotarła, trochę minęło, mój wzrok nieraz na niej lądował i nieraz chciałam się za nią zabrać. No ale jakoś tak wyszło, że wiecznie odkładałam ją w czasie. No i w końcu nadszedł ten magiczny dzień, kiedy wzięłam ją w swoje ręce i postanowiłam w końcu ją przeczytać (dodatkowo wspomagałam się audiobookiem podczas sprzątania, dlatego też jej poznanie zajęło mi jeden dzień 😏).
Mamy tu historię Savannah, córki burmistrza Nowego Jorku, która pewnego dnia zostaje porwana przez ludzi kartelu. Więziona przez siedem miesięcy, nieraz jest bita, głodzona i maltretowana. Z czasem traci poczucie rzeczywistości, a jej nadzieje na ratunek stają się coraz bardziej nikłe. Gdy pewnej nocy dziewczyna zostaje uratowana przez grupę amerykańskich żołnierzy, trafia do bezpiecznego miejsca, którego lokalizacji nie zna nikt oprócz jego mieszkańców. Savannah dostaje dwie opcje do wyboru - albo wróci do swojego normalnego życia i zapewne zostanie porwana na nowo, albo zostanie w bezpiecznym miejscu, pod ich ochroną, przestrzegając panujących tam zasad. Oczywiście powrót do rzeczywiści to raczej opcja beznadziejna, dlatego dziewczyna postanawia zostać. Jedyne co ją przeraża to postać Cole'a Logana, o którym krążą dość różne plotki, które nieraz doleciały do jej uszu. Ponoć mężczyzna to ktoś ważny i zabija bez mrugnięcia okiem, przez co dziewczyna nie bardzo chce stanąć na jego drodze. Ale wkrótce przyjdzie jej go poznać... a wtedy przekona się kim tak naprawdę jest Colę Logan.
"Złamana" to historia, która już na samym początku wywołała na moich rękach ciarki. Autorka w naprawdę fajny sposób przedstawiła motyw porwania oraz więzienia Savanah, dlatego też liczyłam na naprawdę dobrą historię. I powiem szczerze, że mi się ona nawet podobała, jednakże niektóre jej aspekty, już nie do końca. Duży plus za początek i za amerykańskich żołnierzy 😈 zdecydowanie przypadli mi do gustu, chociaż spodziewałam się większego .... byczka jakim był Logan. Ale pomimo wszystko był naprawdę w porządku. I choć motyw porwania również był dobry, tak późniejsza "rekonwalescencja" głównej bohaterki to wołanie o pomstę do nieba. Ja rozumiem, że ciężko trzymać ręce przy sobie, czy myśleć o czymś innym, jak w około tyle gorących amerykańskich żołnierzy, ale po siedmiu miesiącach niewoli, tortur i traktowania jak psa, człowiekowi chyba nie w głowie miłostki, czy paradowanie w kusych sukienkach w otoczeniu mężczyzn, prawda? No a tu niestety, ja dla mnie, zdecydowanie traumy za wielkiej to główna bohaterka chyba nie miała. Zachowywała się czasem dość infantylnie, przez co dużo straciła w moich oczach. Średnio również podeszła mi relacja między głównymi bohaterami, w której zabrakło jakichś większych emocji. Ich uczucie pojawiło się znikąd, a i w sumie toczyło się bez większego polotu. Niby tylko dwie rzeczy, które mi się nie podobały, a jednak wiele ta historia na tym straciła, bo mogłaby być o niebo lepsza. Autorka ma fajny styl pisania, także przez książkę idzie się jak burza. Duży plus za zakończenie, trochę mnie zszokowało, ale i rozbudziło chęć na poznanie drugiego tomu, chociaż mam lekkie obawy bo czytałam już różne opinie na jej temat. Czy polecam "Złamaną"? Ani nie polecam, ani nie odradzam, co kto lubi. Chociaż pomimo wszystko historia nie była taka zła 😅
"Złamana" to pierwszy tom serii Broken Trilogy i jednocześnie moje pierwsze spotkanie z twórczością J.L. Drake. Opis mocno mnie zaintrygował, do tego okładka zaciekawiła, także nawet za długo się nad nią nie zastanawiałam. I choć od momentu gdy do mnie dotarła, trochę minęło, mój wzrok nieraz na niej lądował i nieraz chciałam się za nią zabrać. No ale jakoś tak wyszło, że...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaczyna się nieźle, ale potem pomysł autorkę przerósł, więc wymyśla jakieś odrealnione bzdury. Bohaterka piekna, inteligentna, dzielna, uwielbiana i podziwiana przez wszystkich. piecze, gotuje, gra na pianinie, przystraja dom na święta, ogrywa facetów w pokera, wszystko w takim stylu, że każdy z nich zbiera szczękę z podłogi. A i jeszcze musi odrzucać zaloty któregoś z nich, bo oczywiście wybrankiem jest przywódca ich wszystkich, którego nieustająco odwiedzają rodzice chyba tylko po to, żeby zachwycać się bohaterķą i z nadzieją czekać na wnuki.
Nie wiem jak dotrwałam do końca, naprawdę podziwiam siebie 😃
Zaczyna się nieźle, ale potem pomysł autorkę przerósł, więc wymyśla jakieś odrealnione bzdury. Bohaterka piekna, inteligentna, dzielna, uwielbiana i podziwiana przez wszystkich. piecze, gotuje, gra na pianinie, przystraja dom na święta, ogrywa facetów w pokera, wszystko w takim stylu, że każdy z nich zbiera szczękę z podłogi. A i jeszcze musi odrzucać zaloty któregoś z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka miała duży potencjał, początek był wciągający, ale im dalej tym gorzej. Wiele razy chciałam ją odłożyć. Nie dość, że ta książka to jakieś bzdury, to jeszcze bardzo infantylnie napisana. W tej książce nic się zbytnio kupy nie trzymało. Dziewczyna, która została porwana, przetrzymywana przez 7 miesięcy i traktowana gorzej niż zwierzę, krótko po ocaleniu żartuje z kilkoma mężczyznami i ubiera się wyzywająco. Ogólnie to wszystko było całkowicie nierealistyczne, armia amerykańska przebywająca w jakiejś willi, wszyscy się tam goszczą, zapraszają postronne osoby, jakieś głupie żarciki... no po prostu nie. Relacja Savannhy i Cole'a poprowadzona beznadziejnie, bez żadnych emocji.
Fajny pomysł zrealizowany przez jakąś niedojrzałą nastolatkę.
Książka miała duży potencjał, początek był wciągający, ale im dalej tym gorzej. Wiele razy chciałam ją odłożyć. Nie dość, że ta książka to jakieś bzdury, to jeszcze bardzo infantylnie napisana. W tej książce nic się zbytnio kupy nie trzymało. Dziewczyna, która została porwana, przetrzymywana przez 7 miesięcy i traktowana gorzej niż zwierzę, krótko po ocaleniu żartuje z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWstępny pomysł na książkę był pewnie dobry.
Realizacja chyba przerosła autora.
Styl pisarski jak u dziecka z podstawówki.
Do przeczytania zachęcił mnie opis, ale chyba to jedyna dobra część tej książki.
Nie polecam
Wstępny pomysł na książkę był pewnie dobry.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRealizacja chyba przerosła autora.
Styl pisarski jak u dziecka z podstawówki.
Do przeczytania zachęcił mnie opis, ale chyba to jedyna dobra część tej książki.
Nie polecam
"A teraz… Zamykam oczy, po policzkach spływają mi łzy. Nie wyglądam i nie czuję się jak dawniej. Jestem teraz kimś innym, tylko nie mam pojęcia kim. Czuję się całkowicie zagubiona."
" - Wszystko będzie dobrze.
- Skąd możesz to wiedzieć?
- Bo los nie zesłał mi ciebie tylko po to, żeby zaraz mi cię odebrać. - Uśmiecha się i całuje mnie w usta. - A teraz, kiedy mam do kogo wracać, będę musiał być bardziej ostrożny"
"Pragnę uciec jak najdalej od tego, co mi zaraz powiedzą. Nie chcę myśleć o najgorszym, tyle że coś wisi w powietrzu. Jak na huśtawce - bujam się w jedną stronę i doświadczam tego co dobre, bujam się w drugą i doświadczam tego, co złe. W jednej chwili myślę, że wszystko będzie dobrze, a w następnej szukam drogi ucieczki"
Jako córka burmistrza Nowego Jorku Savannah nie ma łatwego życia. Paparazzi śledzą każdy jej krok, a ojciec nigdy nie jest z niej zadowolony. Pewnego dnia kobieta zostaje porwana i długie siedem miesięcy spędza w pokoju bez okien bita, głodzona, obdarta z jakiejkolwiek godności, by wreszcie być gotową na śmierć. Właśnie wtedy grupie amerykańskich żołnierzy udaje się ją odbić i zabrać do bezpiecznego schronienia ukrytego w górach Montany. Niestety powrót do jej dawnego życia nie jest możliwy. Kobiecie wciąż grozi niebezpieczeństwo ze strony dawnych porywaczy. W nowym miejscu Savannah musi nie tylko dostosować się do wielu zasad, ale też uporać się z traumą. Najtrudniejszym okaże się jednak pokonanie lęków i otworzenie się na mężczyznę, który potrafi być czuły, ale gdy trzeba staje się bezwzględnym zabójcą.
Wątek romansu pomiędzy ocaloną kobietą, a jej wybawicielem nie jest niczym nowym, jednak ujęło mnie to, jak przedstawiła to J. L. Drake. Już sam początek naładowany był emocjami, strachem i bólem głównej bohaterki. I mimo, że późniejsze rozdziały, opisujące aklimatyzację dziewczyny w nowym miejscu, znacząco spowolniły akcję, nie mogłam oderwać się od czytania. Kreacja postaci jest naprawdę świetna. Oczarował mnie Cole, który z jednej strony potrafił być poważnym, opanowanym dowódcą, wyszkolonym, sumiennym żołnierzem z drugiej zaś mężczyzną bardzo czułym, troskliwym i opiekuńczym. Ich relacja rozwijała się dość szybko, była odrobinę słodko - cukierkowa, ale w mojej ocenie fajnie skomponowała się z całością. Na plus wypadają również bohaterowie drugoplanowi. Wyróżnić muszę również naprawdę interesująco przedstawione wyjaśnienie porwania Savannah, które przez całą powieść stanowiło dla wszystkich zagadkę, jak i zakończenie obiecujące emocjonujący ciąg dalszy, którego jestem bardzo ciekawa. W mojej ocenie "Złamana" to książka, która jest fajnym wstępem do obiecanej przez autorkę trylogii. Udowodniła że nawet jeśli ciało wydaje się pokonane, złamanie duszy jest dużo trudniejsze. Najgorszym jest jednak złamanie serca. Bardzo polecam
"A teraz… Zamykam oczy, po policzkach spływają mi łzy. Nie wyglądam i nie czuję się jak dawniej. Jestem teraz kimś innym, tylko nie mam pojęcia kim. Czuję się całkowicie zagubiona."
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to" - Wszystko będzie dobrze.
- Skąd możesz to wiedzieć?
- Bo los nie zesłał mi ciebie tylko po to, żeby zaraz mi cię odebrać. - Uśmiecha się i całuje mnie w usta. - A teraz, kiedy mam do kogo...
Kurczę. Sama nie wiem co sądzić. Ogólnie nie była to najgorsza książka, ale mam kilka uwag. Przewidziałam kto stoi za porwaniem, jak się skończy i co się niemal dokładnie wydarzy. Jednak mimo wszystko naprawdę przyjemnie się to czytało. Była ona dość zabawna, a bohaterowie nie byli denerwujący. Nie rozumiem jednak akcji z Yorkiem, zupełnie nie czaję czemu ta akacja miała taki obrót, bo uważam, że było to kompletnie bez sensu.
Jednak na pewno przeczytam kolejną część, bo jestem ciekawa co tam się dalej wydarzy.
Kurczę. Sama nie wiem co sądzić. Ogólnie nie była to najgorsza książka, ale mam kilka uwag. Przewidziałam kto stoi za porwaniem, jak się skończy i co się niemal dokładnie wydarzy. Jednak mimo wszystko naprawdę przyjemnie się to czytało. Była ona dość zabawna, a bohaterowie nie byli denerwujący. Nie rozumiem jednak akcji z Yorkiem, zupełnie nie czaję czemu ta akacja miała...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdy entuzjazm gaśnie z każdą kolejną przewróconą stroną to…?
.
Czuję się załamana, bo liczyłam na świetną lekturę!
.
I taka faktycznie była „Złamana” @j.l.drake , na samym początku. Podczas prologu czułam ciarki, mrok i ciemność. Klimat niesamowity. Pierwsze strony, wstrząsające opisy. Rozdziały, które czytało się z zapartym tchem. Autorka potrafiła zbudować ogromne napięcie, aurę tajemniczości i mój entuzjazm tą historią był ogromny, do pewnego momentu. Gdy przez długi czas nic się nie działo, a autorka skupiła się na relacji, którą nie wiedziała jak ugryźć. Właśnie wtedy zrobiło się nijak. Wątek porwania spadł na drugi tor, a opisana „miłość” była po prostu dziwna. Bez wyrazu i emocji. Szczerze mówiąc Savannah i Cole, według mnie, wcale do siebie nie pasują. Nie ma między nimi tego czegoś. Miałam nawet wrażenie, że autorka sama na tą miłość nie miała pomysłu. Ciekawym zbiegiem była również narracja. Z perspektywy Savannah pierwszoosobowa, a z Cola trzecioosobowa. Momentami wprowadzała mały chaos, ale było to ciekawe doświadczenie. Sprawiające, że jednak przez tę książkę nie przechodzi się gładko. Po każdej zmianie trzeba się zatrzymać i odetchnąć. Pomyśleć i przeżyć.
.
Żyję nadzieją, że się mylę i drugi tom pozytywnie mnie zaskoczy. Końcówka pierwszego tomu brzmi jak obiecujący początek kontynuacji.. także dam znać czy to seria warta poznania 😁🤪 Na chwile obecną mam bardzo mieszane uczucia. Mnóstwo aspektów, dzięki którym krzyczałabym „tak, czytajcie”, ale również duży jeden, przez który historia traci swoją wartość.
Gdy entuzjazm gaśnie z każdą kolejną przewróconą stroną to…?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to.
Czuję się załamana, bo liczyłam na świetną lekturę!
.
I taka faktycznie była „Złamana” @j.l.drake , na samym początku. Podczas prologu czułam ciarki, mrok i ciemność. Klimat niesamowity. Pierwsze strony, wstrząsające opisy. Rozdziały, które czytało się z zapartym tchem. Autorka potrafiła zbudować ogromne...
Tanie łzawe romansidlo .w którym nic nie trzyma się kupy. Np. Bohaterka zaraz po napaści seksualnej na nią ubiera się w mega seksowna sukienkę i idzie pokazać gronu facetów. Tak napewno zachowuje się ofiara tego typu zachowan. Takich historyjek jest wiele w tej książce . Nie dałam rady dobrnąć do końca tych pseudo fantazji kobiety która marzy by być ofiara a jednocześnie podziwiana boginią przez macho facetów
Tanie łzawe romansidlo .w którym nic nie trzyma się kupy. Np. Bohaterka zaraz po napaści seksualnej na nią ubiera się w mega seksowna sukienkę i idzie pokazać gronu facetów. Tak napewno zachowuje się ofiara tego typu zachowan. Takich historyjek jest wiele w tej książce . Nie dałam rady dobrnąć do końca tych pseudo fantazji kobiety która marzy by być ofiara a jednocześnie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWOW PETARDA
WOW PETARDA
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka warta przeczytania.
Książka warta przeczytania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„To jest właśnie ten problem, jaki ma z ludźmi. Nie rozumieją jego świata. Osądzają go i uciekają. Czy ona jest w stanie zrozumieć, jak wygląda jego życie?”
•
Savannah Miller to córka burmistrza Nowego Jorku. Pewnego dnia zostaje porwana. Worek na głowę i uprowadzenie są początkiem walki o przetrwanie. Dziewczyna jest głodzona, bita i upokarzana, a przebywanie w pomieszczeniu bez okien wcale nie sprzyja dobremu samopoczuciu.
Pewnej nocy dziewczyna została odbita porywaczom przez grupę amerykańskich żołnierzy. Savannah ma dwie opcje - albo zostaje pod opieką jej wybawców, albo wraca do swojego miasta, skąd w każdej chwili mogą ją znowu porwać. Wybiera pierwszą opcję. Czy uda jej się stanąć na nogi? I czy Cole Logan, który ją przeraża, faktycznie okaże się takim potworem?
•
„Złamana” mnie złamała. Emocje wypływały z każdej strony, a ból bohaterów był tak odczuwalny, że miałam wrażenie, że to się dzieje bezpośrednio obok mnie.
To nie jest słodki romans. Opowiada o trudnych, traumatycznych przeżyciach. Szczęśliwe zakończenie nie jest takie oczywiste w tym przypadku. Narracja poprowadzona moim zdaniem bezbłędnie, ale nie jestem obiektywna, bo po prostu zakochałam się w Savannah i Loganie 😅
Nie zabraknie też takiego plot twistu, że spadniecie z krzesła 😅 Musicie przeczytać tę książkę
„To jest właśnie ten problem, jaki ma z ludźmi. Nie rozumieją jego świata. Osądzają go i uciekają. Czy ona jest w stanie zrozumieć, jak wygląda jego życie?”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to•
Savannah Miller to córka burmistrza Nowego Jorku. Pewnego dnia zostaje porwana. Worek na głowę i uprowadzenie są początkiem walki o przetrwanie. Dziewczyna jest głodzona, bita i upokarzana, a przebywanie w...
Savannah Miller, córka burmistrza Nowego Jorku, zostaje porwana. Dzień po jej dwudziestych siódmych urodzinach ktoś łapie ją, nakłada na głowę worek i zabiera od wszystkiego, co do tej pory znała.
Jej dalsze życie staje się walką o przetrwanie. Savannah jest bita, głodzona i traktowana jak zwierzę. Umieszczona w pokoju bez okien zaczyna tracić poczucie rzeczywistości oraz mijającego czasu. Ale przede wszystkim kobieta traci nadzieję, że ktoś ją znajdzie i ocali.
Jednak pewnej nocy grupa amerykańskich żołnierzy przychodzi jej na ratunek, zabierając ją do bezpiecznego miejsca. Dziewczyna ma dwie opcje do wyboru. Albo zostanie pod ich ochroną i będzie przestrzegała zasad, albo odejdzie, mając pewność, że wkrótce wróci do swoich oprawców.
Savannah wybiera pierwszą opcję.
W nowym miejscu dziewczyna próbuje stanąć na nogi. Wszystko, co ją otacza, jest dla niej przerażające. Jednak najbardziej przeraża ją Cole Logan, a właściwie krążące o nim historie. Mężczyzna jest kimś ważnym i każdy mówi o tym, jak szybko potrafi zabić człowieka. Pewnego dnia Savannah go pozna.
Savannah Miller, córka burmistrza Nowego Jorku, zostaje porwana. Dzień po jej dwudziestych siódmych urodzinach ktoś łapie ją, nakłada na głowę worek i zabiera od wszystkiego, co do tej pory znała.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJej dalsze życie staje się walką o przetrwanie. Savannah jest bita, głodzona i traktowana jak zwierzę. Umieszczona w pokoju bez okien zaczyna tracić poczucie rzeczywistości oraz...
Miałam bardzo duże oczekiwania w stosunku do tej powieści, może za wysokie... Teraz mam trochę mętlik w głowie i bardzo mieszane uczucia...
Barzo lubię historie z motywrm porwania, przetrzymywania, itp., dlatego sam pomysł na fabułę bardzo mnue zachęcił. Tu rzeczywiście akurat ten element powieści podobał mi się, był bardzo mocny, brutalny i naprawdę bulwersujący. Opis cierpień bohaterki był naprawdę okrutny i przygnębiający. Całość zapowiadała się więc bardzo emocjonująco. Spodziewałam się mrocznej i dynamicznej historii.
I rzeczywiście było dynamicznie, jednak to by było na tyle, jeśli chodzi o zalety tej książki...
Relacja między bohaterami jest mało porywająca, nie wyczułam między nimi chemii, ten wątek autorka mogłaby dopracować. Inną rzeczą, która mnie irytowała, jest pomieszanie narracji, raz mamy tu pierwszoosobową, raz trzecioosobową. Wprowadza to chaos i drażni. Nie wiem, sķąd taki zabieg.
Mimo zastrzeżeń, chętnie przeczytam kolejny tom. Może będzie lepszy?
Miałam bardzo duże oczekiwania w stosunku do tej powieści, może za wysokie... Teraz mam trochę mętlik w głowie i bardzo mieszane uczucia...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBarzo lubię historie z motywrm porwania, przetrzymywania, itp., dlatego sam pomysł na fabułę bardzo mnue zachęcił. Tu rzeczywiście akurat ten element powieści podobał mi się, był bardzo mocny, brutalny i naprawdę bulwersujący. Opis...
To moje pierwsze spotkanie z tą autorką. Po przeczytaniu prologu, książka zapowiadała się obiecująco. Im dalej w las tym niestety było gorzej.
Prolog wprowadził fajny, mroczny klimacik. Coś później jednak poszło nie tak. Akcja się ciągnęła, a bohaterowie byli mdli i bez wyrazu. Relacja Cole’a i Savannah nie miała w sobie żadnego ognia. W moim odczuciu słaba była ta chemia między nimi. Rozdziały z perspektywy Savannah były pisane w pierwszej osobie, a z perspektywy Cole’a - w trzeciej. Trochę dziwnie mi się to czytało. Lepiej by było gdyby autorka zdecydowała się na jeden typ narracji. Cała historia była przeciętna, fabuła niczym mnie nie zaskoczyła. Niestety nie polecam.
To moje pierwsze spotkanie z tą autorką. Po przeczytaniu prologu, książka zapowiadała się obiecująco. Im dalej w las tym niestety było gorzej.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toProlog wprowadził fajny, mroczny klimacik. Coś później jednak poszło nie tak. Akcja się ciągnęła, a bohaterowie byli mdli i bez wyrazu. Relacja Cole’a i Savannah nie miała w sobie żadnego ognia. W moim odczuciu słaba była ta chemia...
Savannah Miller jest córką burmistrza Nowego Jorku. W ciągu jednej chwili traci wszystko. Jej świat się wali. Dzień po dwudziestych siódmych urodzinach zostaje porwana. Trafia do piekła. Gehenna trwa i nic nie zwiastuje, że coś się zmieni. Kobieta jest przygotowana na wszystko - na najgorsze też. Ale los lubi zaskakiwać.
Pewnej nocy grupa amerykańskich żołnierzy szturmem odbija kobietę. Shadow zawsze wygrywają. Są niezniszczalni a dowodzi nimi Cole Logan a krążące o nim legendy nie napawają optymizmem.
Czy Savannah zostanie z nimi ma ich warunkach do czasu, gdy cała sprawa zostanie wyjaśniona? Czy może jednak odważy się wrócić do domu, gdzie czeka ją najpewniej powtórka tego, czego doświadczyła? Co zrobi, gdy pozna Cole'a?
Opis coś zdradzał. Nawet sporo. Ale wiecie co? To mnie zupełnie nieprzygotowało na ilość bólu, jakie zawierają początkowe sceny. To było jak rzucona bomba, która przygniata i wbija w ziemię. Taka ilość zła. Taka ilość bestialstwa. Taka ilość okrucieństwa. Serce mi się krajało, gdy czytałam te makabryczne opisy. Opisy znęcania i testowania granic wytrzymałości. Młodej kobiety, która zaznała piekła za życia. To było dla mnie niewyobrażalne.
Historia Vivienne mocno mną wstrząsnęła. Zaserwowała mi pełną paletę emocji. A mając na uwadze kolejne sceny i kolejne wątki miałam wrażenie, że los jest względem niej za bardzo okrutny. Uczepił się niej niczym ten rzep. A ją bardzo polubiłam. Taka zwyczajna a jednocześnie taka wyjątkowa.
Jestem pod wrażeniem budowania kreacji bohaterów. Zarówno tych pierwszoplanowych, jak i pobocznych. Szczególnie członkowie Shadow mnie mile zaskoczyli.
Trochę za mało dla mnie Sługów Diabła. Wprowadzili taki zamęt i słuch o nich zaginął. Mam nadzieję, że w kontynuacji będzie coś o nich więcej bo czuję niedosyt.
Sporym zaskoczeniem dla mnie było to, że Savannah wypowiadała się w pierwszej osobie, a Cole w trzeciej. Nie mogłam się do tego przyzwyczaić. Zbyt sztucznie to wyszło. Z większą przyjemnością czytałabym spostrzeżenia Cola i jego osobiste przemyślenia. To jeden z większych minusów.
Drugie to fakt, że o ile autorka wyśmienicie poradziła sobie z budowaniem napięcia, elementami zaskoczenia i całą otoczką mafijności i bezwzględnością o tyle zabrakło mi rozwinięcia wzajemnej fascynacji głównej pary bohaterów. Brak tego stopniowania chemii. Tego przyciągania i żaru. Strasznie słabo to wpadło na tle wcześniej wspomnianych rzeczy.
Bardzo dobrze prowadzona akcja. Sensacja i dynamika wciąga do reszty. Odpowiednia dawka zagmatwania powodowała, że razem z bohaterami starałam się rozwikłać tę zagadkę. Zagadkę, której prawda szokuje i wprowadza w niemałą konsternację. A to dopiero początek. Początek, który zostawił mnie z szaleńczo bijącym sercem i ogromem niepewności. Mimo minusów mam w planach sięgnięcia po kontynuację. Korci mnie okrutnie sprawdzić co się wydarzy i jak bardzo jeszcze okrutnie zadrwi z nich los.
Polecam
Współpraca: Wydawnictwo NieZwykłe
Savannah Miller jest córką burmistrza Nowego Jorku. W ciągu jednej chwili traci wszystko. Jej świat się wali. Dzień po dwudziestych siódmych urodzinach zostaje porwana. Trafia do piekła. Gehenna trwa i nic nie zwiastuje, że coś się zmieni. Kobieta jest przygotowana na wszystko - na najgorsze też. Ale los lubi zaskakiwać.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPewnej nocy grupa amerykańskich żołnierzy...
Jest to moje pierwsze spotkanie z piórem J.L. Darkę, które mogę określić jako udane, aczkolwiek mam kilka swoich zastrzeżeń.
Po pierwsze mam wrażenie, że autorka nie do końca wykorzystała swoje możliwości. Nie chcę, by ktoś zrozumiał mnie źle, ale zabrakło tu jakichś większych, a przede wszystkim głębszych emocji. Przeczytałam sporo książek z wątkiem porwania, przetrzymywania, jak i syndromu sztokholmskiego, aczkolwiek ten na tle tamtych historii wypadła dość mizernie. Myślę, że to w dużej mierze właśnie przez brak emocji, których naprawdę było jak na lekarstwo, a wiedząc, że główna bohaterka przeszła naprawdę sporo, oczekiwałam ich o wiele więcej.
Kolejnym dość gryzącym, problem była dla mnie narracja trzecioosobowa. To, że nie przepadam za nią to jedno, ale tu wypadła naprawdę dość marnie. Momentami zastanawiałam się, czy jest może błąd w tłumaczeniu, ponieważ perspektywa Cole'a wypadła w stylu „kali jeść, kali pić” i za nic w świecie nie mogłam się wgryźć.
Sam pomysł na fabułę mi się naprawdę podobał. Nie powiem też, że książka nie jest ciekawa, bo to nieprawda. Śmiało mogę powiedzieć, że wciąga w mroczny i brutalny świat już od pierwszych stron. Aczkolwiek nie zauroczyła mnie do tego stopnia bym mogła powiedzieć, że była naprawdę bardzo dobra. Była przeciętna, momentami dość chaotyczna (niektóre wydarzenia pojawiały się nie wiadomo, skąd), aczkolwiek zaskoczyła mnie w kilku miejscach. Dlatego jestem ciekawa kolejnego tomu i z chęcią po niego sięgnę.
Jest to moje pierwsze spotkanie z piórem J.L. Darkę, które mogę określić jako udane, aczkolwiek mam kilka swoich zastrzeżeń.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo pierwsze mam wrażenie, że autorka nie do końca wykorzystała swoje możliwości. Nie chcę, by ktoś zrozumiał mnie źle, ale zabrakło tu jakichś większych, a przede wszystkim głębszych emocji. Przeczytałam sporo książek z wątkiem porwania,...
„Obiecałam sobie, że nigdy nie zrezygnuję z miłości i zaufania. Ufałam i kochałam wiele razy, ale ostatecznie zawsze byłam zdradzana. To zawsze jest tylko pułapka. Cóż, mogą mieć moje ciało, ale prędzej zdechnę, niż dostaną moją duszę.”
Ja pikolę! Ależ to było dobre, nie będę owijała w bawełnę i bawiła się w podchody, czy była fajna czy nie, bo była po prostu zarąbista! Już dawno nie dostałam tak mocnej, a zarazem pięknej historii. Nie będzie to długa recenzja, ponieważ jestem świeżo po skończeniu książki i jest mi naprawdę bardzo ciężko zebrać myśli. Bawiłam się przy niej świetnie, jedynie co, to żałuję, że skończyłam ją tak szybko. Gdy tylko wzięłam się za lekturę, modliłam się, aby mi nikt nie przeszkadzał, czytałam ją w każdej wolnej minucie, ponieważ chciałam, jak najszybciej dotrzeć do samego końca, które swoją drogą wywołało we mnie mnóstwo emocji. Czytałam tę opowieść z zapartym tchem, z każdej strony obawiałam się czyhającego niebezpieczeństwa i wszystko to, co odczuwali główni bohaterowie, ja odczuwałam również całą sobą. Serce wielokrotnie waliło mi jak oszalałe, ale nie byłam w stanie odłożyć tej książki nawet na chwilę, aby odetchnąć, ciekawość za każdym razem wygrywała. Autorka ma świetny styl pisania i uważam, że opowieść tu przedstawiona jest bardzo dobrze dopracowana i przede wszystkim przemyślana, już nie mogę się doczekać, aż sięgnę po kolejny tom i poznam dalsze losy Sav i Logana, bo coś czuję, że dopiero tam rozpęta się prawdziwe piekło.
Nie będę pisała nic więcej, dla mnie to jest must read tego roku, historia świetnie napisana, trzymająca w napięciu od początku do ostatniego słowa. Z ogromną niecierpliwością wyczekuję kontynuacji. A wy jeżeli lubicie w powieściach mocną i wartką akcję, świetnie wykreowanych bohaterów i nieprzewidywalną fabułę, to ta historia jest skierowana właśnie do was! Ja jestem w niej zakochana!
Daję jej 9/10!
Gorąco polecam!
Paula
https://girlsbookslovers.blogspot.com/2022/10/j.html
„Obiecałam sobie, że nigdy nie zrezygnuję z miłości i zaufania. Ufałam i kochałam wiele razy, ale ostatecznie zawsze byłam zdradzana. To zawsze jest tylko pułapka. Cóż, mogą mieć moje ciało, ale prędzej zdechnę, niż dostaną moją duszę.”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJa pikolę! Ależ to było dobre, nie będę owijała w bawełnę i bawiła się w podchody, czy była fajna czy nie, bo była po prostu zarąbista!...
„Złamana” nie należy do lekkich lektur. To książka wypełniona po brzegi bólem, strachem i traumom. Ale znajdziecie w niej również wolę walki, siłę i nadzieję. Szczerze powiem, że nie spodziewałam się aż TAKIEGO kalibru. Chyba przyzwyczaiłam się do lekkich romansów. A tutaj proszę coś nowego, niepokojącego, zaskakującego. Historia wstrząsająca i piękna zarazem.
Savannah Miller właśnie skończyła dwadzieścia siedem lat i właśnie została porwana. Jako córka burmistrza Nowego Jorku jest cenną zakładniczką. Jednak kobieta nie ma, co liczyć na dobre traktowanie. Głodzona, bita, zamknięta w pomieszczeniu bez okien, zastraszana… traci poczucie rzeczywistości oraz nadzieję na ocalenie. Mimo wyczerpania psychicznego i fizycznego nie traci jednak woli życia. Pewnego dnia jej modlitwy zostają wysłuchane i zostaje uwolniona przez grupę amerykańskich żołnierzy. Trafia do nowego, ale czy bezpiecznego miejsca? Czy rzeczywiście kobieta będzie otoczona ludźmi, którzy chcą jej pomóc? Trudno zaufać komukolwiek po tym jak przeszło się piekło. Cole Logan jest żołnierzem, który nie cieszy się dobrą sławą. A mimo to właśnie ON dociera do zranionej Savannah. Ich relacja będzie wyjątkowa, ale skomplikowana.
„Złamana” nie jest słodkim romansem, ale książką opowiadającą bolesną historię. Nie jest to jednak idealna historia. Wydaje mi się, że mimo potencjału autorka nie do końca ją dopracowała. Historię pochłonęłam z zapartym tchem, ale czasem czułam lekki niedosyt i wyłapywałam przeskoki w fabule. Bohaterowie wykreowani poprawnie, choć mogło być lepiej. Relacje skomplikowane, ale z potencjałem. Pomysł na fabułę ciekawy, akcja nieoczywista. Mogło być lepiej, ale nie narzekam. Oczywiście polecam i czekam na więcej…
„Złamana” nie należy do lekkich lektur. To książka wypełniona po brzegi bólem, strachem i traumom. Ale znajdziecie w niej również wolę walki, siłę i nadzieję. Szczerze powiem, że nie spodziewałam się aż TAKIEGO kalibru. Chyba przyzwyczaiłam się do lekkich romansów. A tutaj proszę coś nowego, niepokojącego, zaskakującego. Historia wstrząsająca i piękna zarazem.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSavannah...
"Mogą mieć moje ciało, jednak prędzej zdechnę, niż dostaną moją duszę".
Są książki, po których nie wiemy czego się spodziewać. Zwłaszcza gdy jest to powieść autorki, która debiutuje w naszym kraju. Dlatego tego zabierając się za czytanie "Złamanej" nie do końca wiedziałam, na co mogę liczyć. Nie ukrywam - chciałam, by to była mocna historia, taka, która siedzi w głowie i nie można przestać o niej myśleć.
Teraz gdy już jestem po przeczytaniu tej historii, mogę śmiało powiedzieć, że dostałam, co chciałam.
Autorka od początku nie daje nam szansy na złapanie oddechu. Zaczyna tę opowieść od chwili, gdy główna bohaterka przetrzymywana jest od kilku miesięcy przez meksykański kartel - poniżana, zastraszana, bita. Może ja mam po prostu za miękkie serce, ale trudno było mi nie pociągać nosem, gdy Savannh tak ciężko walczyła tam o to, by nie złamali jej całkowicie.
Iskierka nadziei pojawiła się, gdy grupa mężczyzn z armii amerykańskiej znajduje ją i zabiera w bezpieczne miejsce. To właśnie tam ma dojść do siebie, a w tym samym czasie osoby odpowiedzialne za jej uwolnienie, spróbują dowiedzieć się, kto tak naprawdę stoi za jej porwaniem i dlaczego, ta sytuacja jest tak inna, od tych które prowadzili dotychczas.
Tylko czy po tym wszystkim, co przeżyła, Savannah ma szansę odzyskać normalne życie? Jak wielki wpływ będzie miało na nią to, co przeżyła? Czy pomoże jej w tym mężczyzna, który ją uratował? A może.. doprowadzi ją do zguby?
W trakcie czytania miałam wiele pytań, spodziewałam się też na nie odpowiedzi, jednak nie wszystkie udało mi się uzyskać. Bezsprzecznie ta historia to ogrom emocji - zwłaszcza tych, które rozrywają serce. Od początku bardzo polubiłam bohaterów, nie tylko Savannah i Cole, ale też reszta postaci, znalazła miejsce w moim serce.
Tak właściwie jedyną rzeczą, która mi zgrzytał w tej historii, jest dziwny sposób narracji, gdy do głosu dochodził Cole. Nie wiem, czy to wina tłumaczenia, czy tak faktycznie zostało to napisane, ale wtedy miałam wrażenie, że opowiada mi to robot, który musi wszystko przekazać z każdym ważnym lub mniej istotnym szczegółem.
Mimo tego jednak ta historia naprawdę bardzo mi się podobała, choć moje serce, tak jak tytuł, jest po prostu złamane. Z niecierpliwością czekam na drugi tom, bo nie ma innego wyjścia, jak dowiedzieć się, co tam wydarzy się dalej!
Polecam.
"Mogą mieć moje ciało, jednak prędzej zdechnę, niż dostaną moją duszę".
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSą książki, po których nie wiemy czego się spodziewać. Zwłaszcza gdy jest to powieść autorki, która debiutuje w naszym kraju. Dlatego tego zabierając się za czytanie "Złamanej" nie do końca wiedziałam, na co mogę liczyć. Nie ukrywam - chciałam, by to była mocna historia, taka, która siedzi w głowie i...