rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Hotel spełnionych marzeń

Średnia ocen
7,2 / 10
86 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
16676
2930

Na półkach: ,

"Hotel spełnionych marzeń” to propozycja, która na pierwszy rzut oka obiecuje czytelnikowi lekką, kojącą ucieczkę od codzienności, ale pod warstwą urokliwej scenerii skrywa nieco więcej emocjonalnego ciężaru, niż można by się spodziewać po tytule. Moja ocena to solidne 7/10 – jest to książka idealnie skrojona pod konkretny nastrój, choć niepozbawiona drobnych gatunkowych uproszczeń.

Akcja powieści koncentruje się wokół losów bohaterki, która znajduje się w życiowym zakręcie i postanawia odmienić swój los, angażując się w projekt renowacji starego pensjonatu. Drzewicka po mistrzowsku kreśli obraz miejsca z duszą – hotel nie jest tu tylko tłem, ale niemal żywym organizmem, który wraz z postępem prac remontowych odkrywa przed nami (i bohaterami) swoje tajemnice. To klasyczny motyw „nowego początku”, który autorka realizuje z dużą wrażliwością, unikając przy tym nadmiernego lukrowania rzeczywistości.

Największym atutem publikacji jest bez wątpienia umiejętność budowania ciepłej, wręcz otulającej atmosfery. Drzewicka ma dar do opisywania detali – zapachu starego drewna, smaku lokalnych potraw czy gry światła w odnawianych pokojach – co sprawia, że czytelnik błyskawicznie przenosi się do świata przedstawionego. Jest to proza niezwykle plastyczna, działająca na zmysły i oferująca swoiste literackie wytchnienie. Ponadto autorka sprawnie kreśli relacje międzyludzkie; spotkania bohaterki z lokalną społecznością są pełne autentyzmu, a rodzące się między nimi więzi wydają się szczere i nienachalne.

Z drugiej strony, ocena nie jest wyższa ze względu na pewną schematyczność fabuły. Czytelnik obeznany z literaturą obyczajową dość szybko domyśli się kierunku, w którym zmierza główny wątek romantyczny oraz finał starań o uratowanie hotelu. Momentami dialogi wydają się nieco zbyt wyidealizowane, a tempo akcji w środkowej części książki mogłoby być nieco bardziej dynamiczne. Nie zmienia to jednak faktu, że jako „pocieszajka” i literatura typu feel-good, książka sprawdza się znakomicie.

Podsumowując mocne strony tej pozycji, należy wyróżnić przede wszystkim niezwykły dar autorki do tworzenia klimatu, który pozwala zapomnieć o świecie zewnętrznym, oraz umiejętnie dawkowane wzruszenia, które nie osiadają w kiczowatych rejonach. Z kolei po stronie słabszych punktów zapisać trzeba pewną przewidywalność oraz drobne przestoje narracyjne, które mogą znużyć osoby szukające mocniejszych wrażeń. „Hotel spełnionych marzeń” to jednak przede wszystkim opowieść o nadziei i o tym, że dom to nie mury, ale ludzie i pasja, jaką wkładamy w tworzenie własnego miejsca na ziemi. To bardzo przyzwoita, rzemieślniczo sprawna lektura, która zadowoli każdą fankę prozy w stylu Magdaleny Witkiewicz czy Katarzyny Michalak.

"Hotel spełnionych marzeń” to propozycja, która na pierwszy rzut oka obiecuje czytelnikowi lekką, kojącą ucieczkę od codzienności, ale pod warstwą urokliwej scenerii skrywa nieco więcej emocjonalnego ciężaru, niż można by się spodziewać po tytule. Moja ocena to solidne 7/10 – jest to książka idealnie skrojona pod konkretny nastrój, choć niepozbawiona drobnych gatunkowych...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
6
6

Na półkach:

Lekka, cukierkowa, dla wielbicielek romantycznych happyendów

Lekka, cukierkowa, dla wielbicielek romantycznych happyendów

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
236
129

Na półkach:

Autorka przenosi nas do starego, dwunastowiecznego zamku w Grodzisku, który główna bohaterka Anka kupiła wraz ze swoim partnerem Krzysztofem. Narzeczony jednak okazuje się dupkiem, a zamek - ruiną, która pochłania bardzo dużo pieniędzy. Anka zostaje sama z ogromnym kredytem i wizją bankructwa.
Książkę czyta się lekko i przyjemnie, minus za przewidywalność i zbyt cukierkowe zakończenie.

Autorka przenosi nas do starego, dwunastowiecznego zamku w Grodzisku, który główna bohaterka Anka kupiła wraz ze swoim partnerem Krzysztofem. Narzeczony jednak okazuje się dupkiem, a zamek - ruiną, która pochłania bardzo dużo pieniędzy. Anka zostaje sama z ogromnym kredytem i wizją bankructwa.
Książkę czyta się lekko i przyjemnie, minus za przewidywalność i zbyt cukierkowe...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to