Zmęczyła mnie ta książka. Relacja głównych bohaterów to taki slow burn, gdzie 99% to slow, a 1% to burn. Plot twist, który powinien wywracać całą historią i na nowo ustawiać pionki na szachownicy, podany został jak zimna przystawka. Antagonista zupełnie nijaki, co jakiś czas pojawia się, by poprzeszkadzać i poobrażać Hala. W dodatku świat przedstawiony, nowy, fantastyczny, z własną polityką, mitologią i prawami, przedstawiony pobieżnie, bez klimatu.
Zmęczyła mnie ta książka. Relacja głównych bohaterów to taki slow burn, gdzie 99% to slow, a 1% to burn. Plot twist, który powinien wywracać całą historią i na nowo ustawiać pionki na szachownicy, podany został jak zimna przystawka. Antagonista zupełnie nijaki, co jakiś czas pojawia się, by poprzeszkadzać i poobrażać Hala. W dodatku świat przedstawiony, nowy, fantastyczny,...
Wszyscy bohaterowie w tej książce są brzydcy, starzy, grubi lub głupi z wyjątkiem dwójki głównych bohaterów oraz królowej aka chodzącego ideału, a mimo to nie potrafiłam się przemóc, by polubić Hala lub Juliana, obaj wywoływali u mnie po prostu antypatię i zniesmaczali swoimi zachowaniami/wyznawanymi wartościami. Jednak mimo tego byłam skłonna dać wyższą ocenę aż do czasu epilogu, który sprawił, że straciłam resztki szacunku do głównego bohatera. Nie wiem, co to miało wnieść, oprócz bezsensownego pokazania przemocy.
Wszyscy bohaterowie w tej książce są brzydcy, starzy, grubi lub głupi z wyjątkiem dwójki głównych bohaterów oraz królowej aka chodzącego ideału, a mimo to nie potrafiłam się przemóc, by polubić Hala lub Juliana, obaj wywoływali u mnie po prostu antypatię i zniesmaczali swoimi zachowaniami/wyznawanymi wartościami. Jednak mimo tego byłam skłonna dać wyższą ocenę aż do czasu...
Tak, dziesięć na dziesięć to bardzo wysoko, ale nie mogłam się powstrzymać🥰 Ledwo skończyłam książkę, a już tęsknię za tym światem, bohaterami i już wiem, że chcę jeszcze kiedyś do niej wrócić! ❤️ Głównych bohaterów nie da się nie lubić, a szczególnie czarującego Juliana oraz rozważnego, tajemniczego i wnikliwego Hala (Natomiast nie będę tęsknić za Królem Albertem, który wkurzał mnie niemalże za każdym razem, gdy tylko jego postać pojawiała się w książce😅). Wątek romantyczny świetnie poprowadzony (a bywam dosyć wybredna w tej kwestii, zważywszy na to, że nie raz natknęłam się na książkę BL w której wątek romantyczny jest płytki jak kałuża po deszczu, a główni bohaterowie dziwnie i zbyt szybko zaczynają się "kochać na zabój"😅), relacja rozwinęła się w naturalny sposób, mamy tutaj piękny Slow Burn który sprawiał, że musiałam momentami się powstrzymywać by nie krzyczeć z ekscytacji 😆🫠
+ Obserwujemy tu przemianę głównych bohaterów przez którą momentami aż się łezka w oku kręciła ❤️
Tak, dziesięć na dziesięć to bardzo wysoko, ale nie mogłam się powstrzymać🥰 Ledwo skończyłam książkę, a już tęsknię za tym światem, bohaterami i już wiem, że chcę jeszcze kiedyś do niej wrócić! ❤️ Głównych bohaterów nie da się nie lubić, a szczególnie czarującego Juliana oraz rozważnego, tajemniczego i wnikliwego Hala (Natomiast nie będę tęsknić za Królem Albertem, który...
Książka nierówna, kreacja bohaterów udana (chociaż zgodzę się z opiniami, że czarny charakter trochę mniej udany), tak samo udane dialogi i budowanie relacji, jednak pomijanie pewnych części historii zaburza ogólny odbiór tej historii. Chciałoby się dłuższej, wyjaśnionej historii ale, mimo tych uwag, myślę, że to dobra opowieść.
Książka nierówna, kreacja bohaterów udana (chociaż zgodzę się z opiniami, że czarny charakter trochę mniej udany), tak samo udane dialogi i budowanie relacji, jednak pomijanie pewnych części historii zaburza ogólny odbiór tej historii. Chciałoby się dłuższej, wyjaśnionej historii ale, mimo tych uwag, myślę, że to dobra opowieść.
Jestem świeżo po lekturze i muszę przyznać, że bardzo mi się podobało. Styl jest lekki, świetnie się to czyta, nawet jeśli faktycznie akcja nie jest tu na pierwszym miejscu - i nie musi, bo nie o to chodzi w tej powieści.
Relacja między głównymi bohaterami bardzo dobrze poprowadzona, sami bohaterowie również zaskarbili sobie moją sympatię. Kibicowałam im przez cały czas i cierpiałam razem z nimi. Ich interakcje, to co się z nimi działo, ich przemyślenia i trudy z jakimi się mierzyli całkowicie mnie pochłonęły.
Problemem książki jest niestety to, że sporo rzeczy dzieje się jakby "poza kadrem". Powinna być też dłuższa, albo otrzymać kontynuację żeby wątki mogły się domknąć. Historia i sytuacja bohaterów tak mnie wciągnęły, że nie wytrzymam jeśli kolejny tom się nie pojawi. Zwłaszcza, że jest tu jeszcze dużo do opowiedzenia.
Jest tu ogromny potencjał i chociaż widzę, że data premiery jest z 2021 roku, to liczę na inne powieści tej autorki, albo chociaż drugi tom.
Jestem świeżo po lekturze i muszę przyznać, że bardzo mi się podobało. Styl jest lekki, świetnie się to czyta, nawet jeśli faktycznie akcja nie jest tu na pierwszym miejscu - i nie musi, bo nie o to chodzi w tej powieści.
Relacja między głównymi bohaterami bardzo dobrze poprowadzona, sami bohaterowie również zaskarbili sobie moją sympatię. Kibicowałam im przez cały czas i...
Do tej Ksiąrzki podeszłam z wielkimi oczekiwaniami które zostały spełnione zakochałam w hallu i tym przeuroczym bardzie i jak już przepadłam nie mogłam wyjść z tego świata pewnie jeszcze nie raz wrócę do tej chistori to jest warta każdego czasu jej poświeconemu
Do tej Ksiąrzki podeszłam z wielkimi oczekiwaniami które zostały spełnione zakochałam w hallu i tym przeuroczym bardzie i jak już przepadłam nie mogłam wyjść z tego świata pewnie jeszcze nie raz wrócę do tej chistori to jest warta każdego czasu jej poświeconemu
Mam pewien problem z tą pozycją. Do kogo jest skierowana? Do młodego czytelnika? Więc czy odpowiednie są wstawki o seksie grupowym i libacjach alkoholowych? Do dorosłego? Ciężko, by dorosły czytelnik polubił tak naiwną i przewidywalną akcję, z czarnym charakterem, który jest po prostu głupi.
Mam pewien problem z tą pozycją. Do kogo jest skierowana? Do młodego czytelnika? Więc czy odpowiednie są wstawki o seksie grupowym i libacjach alkoholowych? Do dorosłego? Ciężko, by dorosły czytelnik polubił tak naiwną i przewidywalną akcję, z czarnym charakterem, który jest po prostu głupi.
Nie chciałabym, żeby autorka przestała pisać. Bo pisze piękne poematy i język prozy też jest u niej przyjemny.
Ale poza tymi elementami książka nie siadła u mnie, chociaż jest bardzo dużo elementów które lubię
- bohaterowie, którzy cierpią, ale potrafią znajdować małe szczęścia w życiu, są emocjonalni... A jednak nie zapadli mi w pamięć, ani ich nie polubiłam
- literatura queerowa, w której poruszony jest temat dyskryminacji - a jednak nie ścisnęło mnie za serce.
Bardziej budowana była przyjaźń bohaterów, a do wyznań innego rodzaju po prostu przeskoczyliśmy. Ogólnie jest dużo przeskoków czasowych , co jest niekorzystne dla fabuły, bo najciekawszych rzeczy trzeba się czasem domyślać. Sama końcówka była najciekawsza. Miałam wrażenie, że gdybym nie przeczytała tej książki to niczego bym nie straciła.
Nie chciałabym, żeby autorka przestała pisać. Bo pisze piękne poematy i język prozy też jest u niej przyjemny.
Ale poza tymi elementami książka nie siadła u mnie, chociaż jest bardzo dużo elementów które lubię
- bohaterowie, którzy cierpią, ale potrafią znajdować małe szczęścia w życiu, są emocjonalni... A jednak nie zapadli mi w pamięć, ani ich nie polubiłam
- literatura...
A mi się podobało. Serio. Jest tylko jedno kryterium, by książka mnie kupiła - realistycznie wykreowane charaktery bohaterów i budowanie przez nich relacji. Czy tutaj to dostałam? Jak najbardziej, nawet więcej niż się spodziewałam.
Wiele osób zarzuca tej pozycji brak akcji, interesujących intryg czy plot twistów. I o ile zgodzę się, że fajerwerków nie było, tak absolutnie nie nazwałabym fabuły nudną. Bo mimo, że niewiele dzieje się na zewnątrz, to wewnątrz wręcz przeciwnie. To historia, która składa się głównie z emocji, w większości tych negatywnych. Bo jak ma wyglądać życie księcia, który na każdym kroku ośmieszany jest przez aktualnego władcę państwa? Który nie może być sobą, ma robić wszystko zgodnie z zasadami, a nawet jeśli to robi - dalej coś jest nie tak. Który wcale nie chce zostać królem, nie został do tego odpowiednio przygotowany, a państwo, mimo pozorów, popada w ruinę.
Nie brakuje jednak tej książce także tego, co pozytywne, a jednak boleśnie realne. Nie ma cukierkowej, łatwej przyjaźni a tym bardziej miłości. Nie ma idealnego zakończenia, w którym wszyscy żyją spokojnie i szczęśliwie. Jest za to poznawanie drugiej osoby, odnajdywanie siebie nie tylko w tej relacji, ale ogółem. Są trudności, niedopowiedzenia, wątpliwości. Jest szczerość, oddanie i zaufanie. Ale jest też gorzka prawda o ukrywaniu prawdziwego siebie w obawie przed konsekwencjami.
Narracja faktycznie jest nietypowa, bo skupiona na jednym z bohaterów, a jednocześnie trzecioosobowa. Przez kilka pierwszych stron miałam trudności, ale później bez problemu się odnalazłam. Odnalazłam tak bardzo, że przy pierwszym posiedzeniu przeczytałam prawie 300 stron. Mimo że w większości przypadków czytam spore fragmenty na raz, to raczej nie aż takie. Ale właśnie - nie potrzebuję niesamowitej akcji (chociaż oczywiście jest mile widziana) by wciągnąć się w historię. Jednak autorka tak płynnie przechodziła między postaciami i wydarzeniami, że popłynęłam razem z nią. Nie odczułam żadnych braków rozwinięć bohaterów, nagłych skoków czy spadku klimatu. Wręcz przeciwnie.
Uważam, że autorka bardzo dobrze sobie poradziła, tym bardziej, że jest to debiut. Mamy charakternych bohaterów, których nie da się nie lubić, świetne dialogi, uroczy, z wyczuciem i bez pośpiechu poprowadzony romans oraz fabułę, która jest naprawdę porządna i nienaciągana.
Jeśli tak jak ja szukacie w książce emocji i uczuć, to dobrze trafiliście. Jeśli do zadowolenia potrzebujecie wartkiej fabuły - raczej nie tędy droga.
A mi się podobało. Serio. Jest tylko jedno kryterium, by książka mnie kupiła - realistycznie wykreowane charaktery bohaterów i budowanie przez nich relacji. Czy tutaj to dostałam? Jak najbardziej, nawet więcej niż się spodziewałam.
Wiele osób zarzuca tej pozycji brak akcji, interesujących intryg czy plot twistów. I o ile zgodzę się, że fajerwerków nie było, tak absolutnie...
Trudno mi powiedzieć co w tej książce sprawiało mi problem. Ogółem fabuła oraz styl pisarski były bez zarzutu jednak z trudem brnęłam przez następne strony. Polubiłam obydwu bohaterów oraz atmosferę, jaka towarzyszyła im, coś jednak powstrzymywało mnie przed głębszym zatraceniem się w książce.
Trudno mi powiedzieć co w tej książce sprawiało mi problem. Ogółem fabuła oraz styl pisarski były bez zarzutu jednak z trudem brnęłam przez następne strony. Polubiłam obydwu bohaterów oraz atmosferę, jaka towarzyszyła im, coś jednak powstrzymywało mnie przed głębszym zatraceniem się w książce.
Książka bardzo mi się podobała. Główni bohaterowie zostali dobrze wykreowani - Są tacy naturalni. Jednak mam małe ale - Zakończenie choć dla mnie dobra, to brakowało ,,czegoś". Do tego kilka wątków mogłoby być bardziej rozwiniętych. Dla mnie dobrym pomysłem byłby 2 tom, gdzie wątki te mogłyby być rozwinięte. Ale i bez tego oceniam książkę na 8/10
Książka bardzo mi się podobała. Główni bohaterowie zostali dobrze wykreowani - Są tacy naturalni. Jednak mam małe ale - Zakończenie choć dla mnie dobra, to brakowało ,,czegoś". Do tego kilka wątków mogłoby być bardziej rozwiniętych. Dla mnie dobrym pomysłem byłby 2 tom, gdzie wątki te mogłyby być rozwinięte. Ale i bez tego oceniam książkę na 8/10
Jest tu kilka wątków, które nie mają sensu, chyba że pojawi się drugi tom. Te intrygi królewskie pozostawiają trochę do życzenia, ale sam Hal został bardzo dobrze wykreowany.
Jest tu kilka wątków, które nie mają sensu, chyba że pojawi się drugi tom. Te intrygi królewskie pozostawiają trochę do życzenia, ale sam Hal został bardzo dobrze wykreowany.
Hal to następca tronu Jogluarii, państwa rozpadającego się od wewnątrz przez korupcję i błędne decyzje swojego monarchy oraz zagrożonego przez ataki piratów. Chłopaka martwi taki stan rzeczy, jednak niewiele może zrobić - jego ojciec, król Albert, nie tylko nie stara się ratować kraju, ale też odsuwa od rządów osoby mogące przyczynić się do polepszenia sytuacji. Za największego wroga uznaje księcia i robi wszystko, by poddani również go znienawidzili. Hal się z tym godzi, nie ucinając plotek na swój temat i prowadząc bujne życie nocne, potwierdzając swoją złą reputację. Trwa w tym błędnym kole, dopóki konflikt z ojcem nie przybiera na sile, a na jaw nie wychodzą skrywane przez lata tajemnice. Ponadto na zamku pojawia się ktoś, kto budzi w księciu nieznane mu dotąd uczucia. Rozpoczyna się gra o władzę, o przyszłość i własne szczęście.
"Książę i kat" już od jakiegoś czasu znajdował się na mojej liście książek do przeczytania. Po lekturze mam bardzo mieszane uczucia i przyznam szczerze, że spodziewałam się czegoś lepszego. Oczekiwałam epickiej intrygi z romansem w tle, tymczasem intryga zdecydowanie nie jest mocną stroną tej książki. Król Albert to postać z gatunku tak złych, że aż karykaturalnych, wydarzenia rozgrywane są bardzo chaotycznie, często jedne nie wynikają z drugich. Na kartach książki znajdziemy sporo zwrotów akcji, ale raczej takich z gatunku "deus ex machina", które wydają się po prostu łatać luki fabularne. Szkoda też, że czytelnik nie wie prawie nic o miejscu, w którym toczy się akcja.
Podobała mi się natomiast relacja między postaciami i budowane między nimi uczucie. Jego rozwój możemy śledzić z dwóch perspektyw, co pozwala na lepsze zbadanie charakterów i motywacji naszych bohaterów. Moim zdaniem wątek romantyczny odegrał w tej książce pierwsze skrzypce i to on sprawiał, że dobrze się ją czytało. Jeśli jednak zależy Wam na fantastyce z bardziej rozbudowanym światem przedstawionym i trzymającą w napięciu intrygą, to niestety "Książę i kat" może nie spełnić Waszych oczekiwań.
Hal to następca tronu Jogluarii, państwa rozpadającego się od wewnątrz przez korupcję i błędne decyzje swojego monarchy oraz zagrożonego przez ataki piratów. Chłopaka martwi taki stan rzeczy, jednak niewiele może zrobić - jego ojciec, król Albert, nie tylko nie stara się ratować kraju, ale też odsuwa od rządów osoby mogące przyczynić się do polepszenia sytuacji. Za...
Wkręciłam się dopiero po 50 stronie i to na dobre. A relacja między bohaterami została tak cudownie i naturalnie przeprowadzona, że tylko to czytałam z uśmiechem na twarzy. Jak miło jest w końcu przeczytać o miłości młodych ludzi, którzy nie zachowują się jak buzujące hormony myślące tylko częściami intymnymi. W ogóle bardzo się cieszę, że autorka rozwinęła kwestię co dalej z królestwem i zostawiła lekko niedopowiedzenia, bo nawet bohaterowie tego nie wiedzą (ale skoro pisano to narratorem 3 osobowym to można było zrobić wtrącenia, ale przymykam na to oko bo można to wytłumaczyć jakkolwiek). W ogóle czy nie lepiej byłoby, gdyby narrator był 1- osobowy skoro i tak przeskakuje z jednej perspektywy na drugą? Ale jak kto woli bo ja jestem zwolennikiem 1-osobowej narracji. Bardzo mi się podoba opis fabuły z tyłu książki. Nie zdradza nic potrzebnego, dzięki czemu mogę choć przez parę pierwszych stron zgadywać kto będzie obiektem westchnień dla Hala, a do tego po prostu w trakcie czytania ciągle stało widno o jakiego kata chodzi
Ps. Powinnam pozwać autorkę o próbę zabójstwa, bo pisała tak, że czułam napięcie między bohaterami i ich stres. I normalnie zawał serca murowany XD
Wkręciłam się dopiero po 50 stronie i to na dobre. A relacja między bohaterami została tak cudownie i naturalnie przeprowadzona, że tylko to czytałam z uśmiechem na twarzy. Jak miło jest w końcu przeczytać o miłości młodych ludzi, którzy nie zachowują się jak buzujące hormony myślące tylko częściami intymnymi. W ogóle bardzo się cieszę, że autorka rozwinęła kwestię co dalej...
Niby zapowiada się interesujący thriller o historycznej osnowie. Ale...
Po pierwsze trochę to jakoś tak jak szkic, nie do końca doszlifowany.
Po drugie, i chyba ważniejsze: Recenzje skupiają się na wątkach lirycznych uczuciowych, na przeżyciach wewnętrznych szlachetnego człowieka. Ale na końcu ten szlachetny człowiek, ten zwolennik porządku i PRAWA - bez specjalnego powodu morduje, i to w sposób dość wyrafinowany, niewygodnego przeciwnika
Niby zapowiada się interesujący thriller o historycznej osnowie. Ale...
Po pierwsze trochę to jakoś tak jak szkic, nie do końca doszlifowany.
Po drugie, i chyba ważniejsze: Recenzje skupiają się na wątkach lirycznych uczuciowych, na przeżyciach wewnętrznych szlachetnego człowieka. Ale na końcu ten szlachetny człowiek, ten zwolennik porządku i PRAWA - bez specjalnego powodu...
Książę i kat to piękna historia o uczuciach osadzona w fantastycznym świecie. Jest niesamowicie wciągająca i wzruszająca, ale… nie jest to książka dla każdego. Czemu?
1. Wątki LGBT - książka obrazuje je w cudowny i pełen gracji sposób, ale nie każdy musi je lubić. Niestety opis na okładce (poza patronatem) nie sugeruje ich obecności.
2. Mało akcji - fabuła rozkręca się leniwie, akcji jest raczej niewiele. Główną zaletą tej książki są świetnie przedstawione rozterki głównych bohaterów, łączące ich relacje oraz to w jaki sposób się zmieniają.
Żadne z powyższych nie jest dla mnie wadą, wręcz przeciwnie.
Szczególnie poleciłabym tą książkę nastolatkom, bo rozterki bohaterów i proces odkrywania siebie pokazuje, że nie ma nic złego w byciu innym.
Książę i kat to piękna historia o uczuciach osadzona w fantastycznym świecie. Jest niesamowicie wciągająca i wzruszająca, ale… nie jest to książka dla każdego. Czemu?
1. Wątki LGBT - książka obrazuje je w cudowny i pełen gracji sposób, ale nie każdy musi je lubić. Niestety opis na okładce (poza patronatem) nie sugeruje ich obecności.
„Książę i kat” to opowieść o Halu, młodym księciu, którego życie wcale nie jest proste – jego ojciec absolutnie go nienawidzi i robi wszystko, by ośmieszyć młodzieńca w oczach poddanych. I chociaż chłopak rzeczywiście aniołkiem nie jest, a wieczory spędza ze znajomymi w karczmie, pijąc może odrobinę za dużo, naprawdę stara się zrobić wszystko, by być w przyszłości dobrym władcą. Niestety król wykorzystuje każdy możliwy sposób, by udowodnić swym poddanym, że Hal będzie najgorszym możliwym monarchą.
Życie księcia zaczyna ulegać stopniowej zmianie, gdy stanowisko nadwornego barda obejmuje Julian – jego rówieśnik i, wydawałoby się, całkowite przeciwieństwo. Młodzieńcy stopniowo zaczynają się ze sobą przyjaźnić, a więź ta z czasem przechodzi w coś więcej. Akcja książki toczy się spokojnie, dopiero gdzieś w połowie zaczyna przyspieszać, ale nie jest to wada, wręcz przeciwnie. Pozwala autorce dobrze rozpisać więź między postaciami, a w tle stopniowo wprowadzać kolejne wątki dotyczące intrygi króla Alberta.
Tym, co absolutnie kupiło mnie w „Księciu i kacie”, jest relacja między Halem i Julsem. No i sam fakt, że bard ma na imię Julian.
Młodzieńcy, chociaż na pierwszy rzut oka wydają się zupełnie inni, szybko znajdują wspólny język. Bardzo naturalnie wypada też przejście przyjaźni w miłość i muszę przyznać, że autorka naprawdę dobrze pisze relacje romantyczne, chociaż w jednym momencie miałam mały zgrzyt (ale nie wynikał ze sposobu pisania, spokojnie). Nawet scena zbliżenia, która się pojawia, została napisana z dużym wyczuciem i ucięta w idealnym momencie, aby czytelnik mógł resztę dopowiedzieć sobie sam, co w polskiej fantastyce wcale takie oczywiste nie jest. Ponadto dialogi między chłopakami są niesamowicie zabawne. Bardzo ich polubiłam, są sympatyczni i wykreowani naprawdę dobrze.
Paradoksalnie, świetną postacią jest też król Albert, mimo że to dla odmiany mężczyzna absolutnie nie do polubienia. Dopiero po chwili zrozumiałam, że, jak napisałam wtedy An (i to porównanie dedykuję również jej), Albert jest jak PiS – szasta pieniędzmi, pogrąża następcę i wpędza kraj w kolejne kłopoty, obojętny na los szarych poddanych, byle tylko mieć poparcie tych wpływowych i żyć w luksusie. A to, że po jego śmierci Hal będzie miał wielkie problemy, już go nie obchodzi – wszak przecież i tak będzie już trupem, więc to nie jego sprawa.
Co do intrygi, części z niej domyśliłam się już na początku, bo nie jest ona jakoś wymyślna, a człowiek nieco dłużej siedzący w klimatach fantasy widział ten wątek już setki razy. Pewna część konfliktu między Halem a Albertem zrobiła jednak na mnie wrażenie, częściowo przez warstwę emocjonalną i to, że nie rozwiązano jej do końca w oczywisty sposób. Widać dużo znanych tropów, ale jest trochę niepewności i aż do dalszych wydarzeń nie ma pewności, czy miał miejsce wypadek, czy ktoś to zaplanował. No i mam po tym fragmencie jeszcze większy szacunek do Juliana. Bardzo podoba mi się też to, jak do fabuły nawiązuje tytuł książki.
Bardzo podoba mi się zakończenie „Księcia i kata”. Z jednej strony jest zdecydowanie pozytywne, autorka pozbawiła je jednak cukierkowości i całkowitego happy endu. Tak naprawdę mogę powiedzieć, że jest wręcz brutalnie realistyczne mimo tego, że wszystko wydaje się dobrze układać. I chociaż gdzieś w sercu lubię urocze, nieco utopijne zakończenia, ten realizm bardzo mi się podobał. Poza tym mamy tu do czynienia z tak naprawdę otwartym zakończeniem, które jest chyba w przypadku tej powieści najlepszym możliwym rozwiązaniem.
„Książę i kat” okazał się dla mnie naprawdę dużym, pozytywnym zaskoczeniem. Chociaż miałam nadzieję, że dostanę dobrą albo przynajmniej przeciętną powieść z kilkoma fajnymi elementami, nie spodziewałam się, że trafię na tak porządną pozycję. Ta książka to naprawdę świetny polski debiut. Nie jest ani trochę wybitna czy odkrywcza, ale pozostaje lekkim, przyjemnym i wyjątkowo dobrym czytadłem na jesienny wieczór. Zabawne dialogi między bohaterami, których zresztą trudno nie polubić, absolutnie urocza, naprawdę porządnie poprowadzona relacja romantyczna i prosta, ale solidna fabuła sprawiają, że trudno się od tej powieści oderwać. Jeśli ktoś lubi romanse w klimatach low fantasy, może spokojnie sięgnąć i raczej się nie zawiedzie. Ja wiem, że na pewno jeszcze kiedyś do tej książki wrócę.
„Książę i kat” to opowieść o Halu, młodym księciu, którego życie wcale nie jest proste – jego ojciec absolutnie go nienawidzi i robi wszystko, by ośmieszyć młodzieńca w oczach poddanych. I chociaż chłopak rzeczywiście aniołkiem nie jest, a wieczory spędza ze znajomymi w karczmie, pijąc może odrobinę za dużo, naprawdę stara się zrobić wszystko, by być w przyszłości dobrym...
Książę i KAT, bo istotnie ta książka mnie skatowała.
Chociaż to nawet nie jest książka. To brzmi jak wstępny draft, i to taki wyjątkowo miałki - worldbuilding leży, charakterystyka postaci leży, plot twisty żenujące. Główny bohater odwiedzał RÓŻNE miejsca, czytał RÓŻNE książki, a w ogóle to był przy tym bardzo smutny, a potem nie był, a potem znowu był. Emocje jak na grzybach, widzowie.
Ach, no i do tej pory nie mam pojęcia dlaczego w tytule jest "kat", skoro love interest głównego bohatera to bard *insert crying emoji*
Książę i KAT, bo istotnie ta książka mnie skatowała.
Chociaż to nawet nie jest książka. To brzmi jak wstępny draft, i to taki wyjątkowo miałki - worldbuilding leży, charakterystyka postaci leży, plot twisty żenujące. Główny bohater odwiedzał RÓŻNE miejsca, czytał RÓŻNE książki, a w ogóle to był przy tym bardzo smutny, a potem nie był, a potem znowu był. Emocje jak na...
Spośród mnóstwa książek, które mam na półce, a wciąż nie przeczytałam, wybrałam tę. Nie pamiętam od jak dawna czekała w kolejce, ale cieszę się, że poznałam ją właśnie teraz. Książę i Kat to naprawdę interesującą, urocza, na swój sposób mroczna i pouczająca historia.
.......
Halekai Van Montavès jest następcą tronu Jogluarii — kraju skorumpowanego i atakowanego przez piratów — ale jego codzienność wypełniają głównie publiczne upokorzenia, których pada ofiarą. Król Albert VI robi wszystko, by cały dwór gardził młodym księciem i robi to skutecznie. Hal stara się jednak robić swoje i korzysta młodości. Przygotowuje się też do dziedzictwa, którego wcale nie pragnie, a poza tym... poznaje pewnego barda, który powoli kruszy mury, jakie następca tronu wokół siebie zbudował.
.......
Książę i Kat to książka z gatunku low fantasy, czyli z rozbudowanym uniwersum, ale pozbawiona magicznego akcentu. Czy to wada? W tym przypadku ani trochę. Doskonale się bawiłam pośród dworskich intryg, ucieczek na ulice miasta, zaszyta w cieple komnat. Bardzo rzadko sięgam po ten podgatunek, zwykle zderzając się z rozczarowaniem, ale z lektury tej książki jestem bardzo zadowolona.
.......
Hal jest jednym z tych bohaterów, który łatwo skradł moją sympatię. Podobnie jak Julian, który nieustępliwie szukał swojego miejsca na świecie, aż wreszcie je odnalazł. Interakcje tych dwóch młodych mężczyzn niejednokrotnie wywoływały u mnie uśmiech, rozbawienie i wzruszenie. Fabuła głównie kręci się wokół nich, ale pozwala też dostrzec kilka innych postaci, które mają wpływ na losy księcia i barda. Niektóre z nich otwarte, szczere i przyjazne, inne okrutne, chciwe i podstępne. Bardzo podobało mi się przedstawienie relacji między bohaterami, ich przemyśleń oraz punktów widzenia na poszczególne sytuacje.
.......
Jak wspominałam, świat przedstawiony czyni tę książkę fantastyką i choć akcja głównie dzieje się w zamku lub na mieście, to wciąż miałam jasno przedstawioną daną rzeczywistość. Podobało mi się przedstawienie strefy politycznej, jak również religijnej i topograficznej.
.......
Językowo w porządku. Trafiają się błędy, ale przymykam na nie oko.
.......
Bardzo dobrze bawiłam się przy tej książce. Wywołała u mnie nie tylko ciekawość, jak Hal poradzi sobie z knowaniami i atakami Alberta, czy sama relacja księcia z Julsem, ale także gamę różnych emocji. 8/10.
Spośród mnóstwa książek, które mam na półce, a wciąż nie przeczytałam, wybrałam tę. Nie pamiętam od jak dawna czekała w kolejce, ale cieszę się, że poznałam ją właśnie teraz. Książę i Kat to naprawdę interesującą, urocza, na swój sposób mroczna i pouczająca historia.
.......
Halekai Van Montavès jest następcą tronu Jogluarii — kraju skorumpowanego i atakowanego przez...
Kupując tą pozycję nie miałam zbyt dużych oczekiwań, jednak nie wiedziałam, że książka wypadnie aż tak słabo. Świat w jakim umieszczona jest cała akcja wydaje się nierealny i sprawia wrażenie, jakby autorka chciała połączyć w jedno parę pomysłów ale w trakcie coś jej nie wyszło. Odniosłam wrażenie, że sporą część sytuacji w książce można by zwyczajnie pominąć, gdyż nic one nie wnosiły do fabuły. Styl pisarski Joanny Sałajczyk w mojej opinii pozostawiał wiele do życzenia i nie wzbudził we mnie większego zainteresowania. Zastanawiał mnie sposób w jaki autorka opisywała z różnych perspektyw sytuacje przedstawione w książce np. przez pierwszą część strony śledzimy wydarzenia z perspektywy Hala( wszystko w trzeciej osobie), po czym przez dalszą część z perspektywy Juliana. Osobiście bardzo mnie to irytowało. Przez większość czasu jaki spędziłam nad tą pozycją miałam wrażenie, że czytam o niczym. Książka na spokojnie mogłaby by być o połowę krótsza. Podsumowując, jeśli poszukujesz dobrej fantastyki "Książe i kat" zdecydowanie do takiego określenia nie pasuje.
Kupując tą pozycję nie miałam zbyt dużych oczekiwań, jednak nie wiedziałam, że książka wypadnie aż tak słabo. Świat w jakim umieszczona jest cała akcja wydaje się nierealny i sprawia wrażenie, jakby autorka chciała połączyć w jedno parę pomysłów ale w trakcie coś jej nie wyszło. Odniosłam wrażenie, że sporą część sytuacji w książce można by zwyczajnie pominąć, gdyż nic one...
Żadne słowa nie są w stanie wyrazić moich wszystkich emocji, które nieustannie towarzyszyły mi podczas lektury. "Książę i Kat" to książka, która na zawsze pozostanie w mojej pamięci, nie tylko przez wspaniałych bohaterów i trudy ich życia, ale przede wszystkim przez naukę która z niej płynie.
Pod tak zwyczajną fabułą, sztampowym ojcem i uniwersum w którym dalece jest szukać wojny zaglądającej przez mury, czai się tyle dobra, miłości i wszystkich tych rzeczy, których potrzebuje każdy z nas. Jestem bezgranicznie zakochana.
Żadne słowa nie są w stanie wyrazić moich wszystkich emocji, które nieustannie towarzyszyły mi podczas lektury. "Książę i Kat" to książka, która na zawsze pozostanie w mojej pamięci, nie tylko przez wspaniałych bohaterów i trudy ich życia, ale przede wszystkim przez naukę która z niej płynie.
Pod tak zwyczajną fabułą, sztampowym ojcem i uniwersum w którym dalece jest...
Nieoczekiwane zwroty akcji i wybory fabularne. Sympatyczne postacie. Jakoś jednak ten świat wydawał się bardzo nierealny i abstrakcyjny. Było miło, ale to chyba tyle.
Nieoczekiwane zwroty akcji i wybory fabularne. Sympatyczne postacie. Jakoś jednak ten świat wydawał się bardzo nierealny i abstrakcyjny. Było miło, ale to chyba tyle.
Książka przewyższyła moje oczekiwania. Chociaż na początku miałam mieszane uczucia co do tej historii bardzo szybko przekonała mnie ona do siebie. podobały mi się zarówno postacie główne, czyli nasz książę i bard, jak i cała masa dobrze zrobionych postaci pobocznych. Do tego mam słabość do historii o zakochanych książętach i całej tej zamkowo-królewskiej otoczki. Są to jedne z moich ulubionych motywów.
Muszę przyznać, że podobał mi się również sposób w jaki rozwiązał się główny wątek Zazwyczaj do takiej akcji używa się motywów wojny domowej lub zamachu, a tutaj rozegrało się to całkiem inaczej. W zaskakująco cywilizowany sposób.
Jeśli chodzi o romans to jest on spokojny, powoli się rozwija i nie wychodzi na pierwszy plan. Nie przyćmiewa ważnej akcji. Jest bardzo dobrze zbalansowany.
Tak naprawdę nie mam do tej książki większych zastrzeżeń, które mogłyby obniżyć jakkolwiek jej ocenę. Jest to dla mnie całkowicie zamknięta historia. Dlatego niepokoją mnie wieści o drugiej części i wątki które mogą zostać tam pociągnięte, ponieważ ta książka zwyczajnie tego NIE POTRZEBUJE.
Księcia i kata gorąco polecam. Na zimowe wieczory z herbatką, kocykiem i kotkiem jest idealny.
Książka przewyższyła moje oczekiwania. Chociaż na początku miałam mieszane uczucia co do tej historii bardzo szybko przekonała mnie ona do siebie. podobały mi się zarówno postacie główne, czyli nasz książę i bard, jak i cała masa dobrze zrobionych postaci pobocznych. Do tego mam słabość do historii o zakochanych książętach i całej tej zamkowo-królewskiej otoczki. Są to...
I to już koniec tej historii :D
Baaaardzo mi się podobała. Chociaż nie obyło się bez zbyt długich momentów, zbędnych opisów oraz braku lepszego wgłębienia się w świat mimo takich ładnych mapek na początku książki. No i gdzie podziało się rozwinięcia pewnego wątku... Trochę okazał się niepotrzebny? Chyba że jest to furtka do kolejnej części :D wcale bym się nie obraziła.
O wiele lepiej są wykreowane emocje głównych bohaterów, mam na myśli Hala i Juliana. Bardzo podobało mi się płynne przejście z przyjaźni do czegoś więcej, było to bardzo subtelne. Trochę gorzej wypadają postacie drugoplanowe. Szkoda.
P.s. Tytuł książki okazuje się bardzo mylny. Nie wiem czemu akurat taki bo raczej powinno być "Książę i Bard" nie "Kat"
6/52
I to już koniec tej historii :D
Baaaardzo mi się podobała. Chociaż nie obyło się bez zbyt długich momentów, zbędnych opisów oraz braku lepszego wgłębienia się w świat mimo takich ładnych mapek na początku książki. No i gdzie podziało się rozwinięcia pewnego wątku... Trochę okazał się niepotrzebny? Chyba że jest to furtka do kolejnej części :D wcale bym się nie...
Poszukiwałam czegoś świeżego, ale nic nie odpowiadało moim wymaganiom. Gdy to internet zaproponował mi właśnie tę książkę, poczułam narastające zainteresowanie wraz z czytanym opisem. Później przeczytałam fragment, by upewnić się, że pasuje do moich preferencji i na szczęście odetchnęłam z ulgą. To była szybka decyzja - kupuję.
Gdy tylko dostałam ją w swoje ręce, wiedziałam, że będzie ciekawa. Zaintrygował mnie tytuł, o którym wspomnę na końcu, bo ten jest prawdziwym majstersztykiem.
Książka porwała mnie niemal od razu. Chłonęłam każde słowo, przewracałam kartki w zastraszającym tempie, chcąc już wiedzieć, co będzie dalej. Z trudem i niechęcią kończyłam czytać przed następnym rozdziałem i wyczekiwałam wolnej chwili, by znów wrócić do historii księcia. Nie przeszkadzały mi przewidywalne momenty, których w rzeczywistości było niewiele. W pełni zatracałam się w czytaniu, skupiałam się, roniłam łzy, uśmiechałam się. Dawno żadna książka nie zrobiła na mnie takiego wrażenia. Często czytałam jeden fragment przynajmniej dwa razy, by nacieszyć się nim, zostać dłużej i mieć pewność, że zapamiętam go dobrze. Nawet nie zauważyłam, że następnych kartek było coraz mniej, a lewa ręka przyjmowała na siebie większy ciężar. Dopiero później odczułam to, gdy zaczął doskwierać ból w palcach. Mimo to nie przestałam czytać, nie chciałam, nie mogłam.
Książę Hal oczarował mnie od początku. Polubiłam jego charakter, zachowania w różnych sytuacjach, z którymi przyszło mu się zmierzyć, jego komentarze, przemyślenia. Od razu wiedziałam, że w jego życiu musi pojawić się ktoś zupełnie inny, ktoś, kto będzie jego przeciwieństwem. Dlatego nietrudno było mi odgadnąć kiedy ten ktoś się pojawi i kto to będzie, ale nie uważam, żeby był to minus. Ta dwójka sprawiała, że moje usta rozszerzały się w uśmiechu, uwielbiałam czytać ich rozmowy, a najlepiej kilka razy, bo tak były cudowne i naturalne. Każde ich zachowanie było niezwykle... zwyczajne. Mogłam utożsamiać się zarówno z jednym, jak i drugim bohaterem. Rozumiałam tę dwójkę i przywiązałam się do nich, przeżywałam każde chwilę z nimi. W pewnym momencie nawet im zazdrościłam.
Romans księcia z bardem uważam za tło do historii, która działa się w tym samym czasie. Irytująco głupi i okrutny król doprowadzał mnie do czerwonej gorączki. Walka z nim zdawała mi się być prosta. Był zbyt nieodpowiedzialny i pewny za tron. Książę musiał jedynie dobrze rozegrać tę, w rzeczywistości, niepewną grę.
Jeszcze zanim zaczęłam czytać, zastanawiałam się, kim jest tytułowy kat. Im bliżej byłam końca, tym zaczynałam rozumieć, jak tytuł jest wspaniale obmyślony. Czy katem jest bard? A może katem był faktyczny kat, który ścinał głowy zdrajcom? A może...
Gdy przeczytałam ostatnie strony, już wiedziałam. Wiedziałam, że ten tytuł zapamiętam i chętnie będę do niego wracać, co nie zdarza mi się zbyt często. Będę go chwalić i polecać każdemu, kto będzie szukał czegoś takiego. Jestem wdzięczna, że taka książka pojawiła się w księgarniach, że można ją złapać, obejrzeć, przeczytać. Z dumą odłożyć na półkę, gdzie już zawsze będzie się wyróżniała na tle innych dzieł.
Poszukiwałam czegoś świeżego, ale nic nie odpowiadało moim wymaganiom. Gdy to internet zaproponował mi właśnie tę książkę, poczułam narastające zainteresowanie wraz z czytanym opisem. Później przeczytałam fragment, by upewnić się, że pasuje do moich preferencji i na szczęście odetchnęłam z ulgą. To była szybka decyzja - kupuję.
Sięgając po tą książkę, nie miałam wielkich oczekiwań, była to książka którą dostałam w prezencie, a nie wybrałam osobiście. Zupełnie nie oczekiwałam że ta książka wzbudzi w mnie tyle emocji, od dawna żadnej się nie udało. Ta książka całkowicie mnie zaskoczyła. Jestem nią zachwycona choć akcja nie jet zbyt szybka i rozwinięta. Niesamowite! Jest to w tej chwili jedna z najlepszych książek jakie przeczytałam. Zachwycająca w swojej prostocie.
Sięgając po tą książkę, nie miałam wielkich oczekiwań, była to książka którą dostałam w prezencie, a nie wybrałam osobiście. Zupełnie nie oczekiwałam że ta książka wzbudzi w mnie tyle emocji, od dawna żadnej się nie udało. Ta książka całkowicie mnie zaskoczyła. Jestem nią zachwycona choć akcja nie jet zbyt szybka i rozwinięta. Niesamowite! Jest to w tej chwili jedna z...
📖 Po rozdziale 📖
Na tronie Jogluarii zasiada król Albert VI. Z racji wieku do objęcia tronu powoli zaczyna przygotowywać się jego dwudziestoletni syn Hal Van Montavès. Lecz władca nie jest z tego powodu zadowolony i gdy tylko może ośmiesza go w oczach poddanych. Hal nie należy do osób, które szybko się poddają i nie zamierza przejmować się słowami króla. Wręcz przeciwnie stara się korzystać z życia najlepiej jak tylko potrafi. Odwiedziny w karczmach i domach publicznych nie są dla niego rzadkością. W progach zamku pojawia nowy bard i wprowadza spore zamieszanie na królewskim dworze. Julian, bo tak właśnie ma na imię okazuję się niesamowitą atrakcją a jago głos przyćmiewa wszystkich. Drogi niedostępnego księcia i pięknego barda łączą się pojawia się między nimi nić porozumienia.
Ale zaraz zaraz! Co z tytułowym katem? Kto okaże się ofiarą a kto oprawcą?
***
📚 Podsumowanko 📚
Książka jest dosyć plastyczna, ponieważ można by było tę samą historię umieścić w różnych światach czy ramach czasowych i tak właściwie za wiele by się w niej nie zmieniło. Jest trochę schematyczna, pojawiają się tu typowe postacie takie jak zły ojciec czy łagodna matka. Świat przedstawiony jest w sposób wystarczają, ale nie dowiemy się o nim zbyt wiele informacji. Ze świecą można także szukać dobrze wyrysowanych postaci drugoplanowych. Ale nie zmienia to faktu, że książkę czytało mi się bardzo przyjemnie. Nie mogłam się doczekać tego jak potoczą się losy Hala (choć częściowo są one dość przewidywalne). Zaskoczeniem były dla mnie konotacje rodzinne i miłosny wątek opowieści. Książka jest dość wtórna, ale na pewno nie można odmówić jej poruszania ważnych tematów takich jak inność, nietolerancja, odrzucenie i brak akceptacji ze strony najbliższych.
https://www.instagram.com/zaksiazkaschowana/
📖 Po rozdziale 📖
Na tronie Jogluarii zasiada król Albert VI. Z racji wieku do objęcia tronu powoli zaczyna przygotowywać się jego dwudziestoletni syn Hal Van Montavès. Lecz władca nie jest z tego powodu zadowolony i gdy tylko może ośmiesza go w oczach poddanych. Hal nie należy do osób, które szybko się poddają i nie zamierza przejmować się słowami króla. Wręcz przeciwnie...
„Co czuję? Czuję nieustająca tęsknotę Hal. Czuję respekt i lojalność, która nie ma granic. Czuję, że kiedy mrugam oczami, przegapiam tysiące bezcennych chwil, które już nie wrócą, a ja chciałbym mieć ich więcej i więcej, wszystkie na własność. Czuję, że przyjaźń, którą mi ofiarowałeś, jest najdroższą rzeczą, jaką kiedykolwiek miałem lub będę miał, ale również nie mogę się pozbyć myśli, że… to za mało”.
Hal Van Montavès jest wprawdzie następcą tronu Jogluarii — kraju skorumpowanego i atakowanego przez piratów — jednak jego codzienność wypełniają głównie publiczne upokorzenia, których pada ofiarą. Król Albert VI robi wszystko, by cały dwór gardził młodym księciem — i robi to skutecznie. Ale młodość ma swoje prawa, a Hal korzysta z nich najlepiej, jak potrafi. Przygotowuje się też do dziedzictwa, którego wcale nie pragnie, a poza tym… ratuje swoje życie, unikając śmierci z rąk kata i składa w jedną całość serce, które nigdy nie miało zostać złamane.
„Książę i kat” autorstwa Joanny Sałajczyk to książka, która mnie oczarowało, zaabsorbowała na wiele godzin i pochłonęła na tyle, że kompletnie zatraciłam się w historii.
Co mnie w tej pozycji tak urzekło?
Będąc, szczerą to moje serce całkowicie skradła dwójka naszych głównych bohaterów. Hal zbuntowany książę oraz Julian nadworny muzyk. Przez całą książkę obserwujemy, jak rozwija się ich relacja. Widzimy, jak pomimo dzielących ich statusów społecznych zaczynają nawiązywać znajomość, która powoli przeistacza się w prawdziwą przyjaźń, a ostatecznie w uczucie bardziej namiętne. To, co między nimi zaistniało, nie było nagłe. To nie była miłość od pierwszego wejrzenia. To była relacja, którą sami ukształtowali, poznając siebie nawzajem, ufając sobie i stając się jedne dla drugiego ostoją spokoju i bezpieczeństwa. Czytało się to naprawdę dobrze i to nic, że przez to akcja nie gnała, do przodu w szalonym tępię. Warto było czytać rozdział po rozdziale i móc to obserwować.
Dodatkowo sama fabuła również bardzo przypadła mi do gustu, a konkretnie wątek walki o władze. Walki między ojcem i synem. Między despotycznym i leniwym królem a utalentowanym, ale niedocenianym księciem. Ich relacja była destrukcyjna i sprawiała ból nawet czytelnikowi. Nie obeszło się więc bez spisków, zdrad, układów i tajemnic.
Kończąc, tę książkę pojęłam także znaczenie jej tytułu. „Książę i kat” idealnie podsumowanie treści. Tytułowym księciem oczywiście jest, Hal jednak kim jest kat?Tego możecie, dowiedzieć się jedynie sięgając po tę pozycję. A jest to naprawdę nietuzinkowa i bardzo dobrze napisana książka, która dla mnie okazała się strzałem w dziesiątkę i tak też ją oceniłam.
Polecam.
„Co czuję? Czuję nieustająca tęsknotę Hal. Czuję respekt i lojalność, która nie ma granic. Czuję, że kiedy mrugam oczami, przegapiam tysiące bezcennych chwil, które już nie wrócą, a ja chciałbym mieć ich więcej i więcej, wszystkie na własność. Czuję, że przyjaźń, którą mi ofiarowałeś, jest najdroższą rzeczą, jaką kiedykolwiek miałem lub będę miał, ale również nie mogę się...
Plusy:
+ Główny wątek LGBT.
+ Postać Juliana była naprawdę urocza.
+ Wiersz ze strony 390 - piękny!
Minusy:
- Postać króla - tak zła, że aż karykaturalna.
- Hal był moim zdaniem postacią bardzo niespójną. Autorka ciągle podkreślała jego wielką charyzmę, lecz ja jej nie widziałam.
- Tytuł wprowadza w błąd, powinno być "Książę i bard". Z Juliana taki kat, jak z koziej d... trąba. Nie rozumiem: autorka chciała takim tytułem przyciągnąć sadystów, czy jak?
Chyba szykuje się drugi tom i wprowadzenie mojego ulubionego motywu złego brata bliźniaka ^_^
Plusy:
+ Główny wątek LGBT.
+ Postać Juliana była naprawdę urocza.
+ Wiersz ze strony 390 - piękny!
Minusy:
- Postać króla - tak zła, że aż karykaturalna.
- Hal był moim zdaniem postacią bardzo niespójną. Autorka ciągle podkreślała jego wielką charyzmę, lecz ja jej nie widziałam.
- Tytuł wprowadza w błąd, powinno być "Książę i bard". Z Juliana taki kat, jak z koziej d......
Gdy dowiedziałem się o powstaniu książki postanowiłem, że ją przeczytam. Tylko dzięki temu postanowieniu i wydanym pieniądzom, przetrwałem pierwszą część książki. Motywy wielokrotnie wałkowane w podobny sposób, co nie wnosiło za wiele świeżości do treści, były dla mnie bardzo męczące. Zamieszczone w postaci opisów, które pojawiały się w momentach i tak już obniżonego zainteresowani. Dopiero w dalszej części, treść nabrała przyjemnego tempa, przez co wrażenie pozostawione po przeczytaniu mogę nazwać pozytywnym.
Gdy dowiedziałem się o powstaniu książki postanowiłem, że ją przeczytam. Tylko dzięki temu postanowieniu i wydanym pieniądzom, przetrwałem pierwszą część książki. Motywy wielokrotnie wałkowane w podobny sposób, co nie wnosiło za wiele świeżości do treści, były dla mnie bardzo męczące. Zamieszczone w postaci opisów, które pojawiały się w momentach i tak już obniżonego...
Zmęczyła mnie ta książka. Relacja głównych bohaterów to taki slow burn, gdzie 99% to slow, a 1% to burn. Plot twist, który powinien wywracać całą historią i na nowo ustawiać pionki na szachownicy, podany został jak zimna przystawka. Antagonista zupełnie nijaki, co jakiś czas pojawia się, by poprzeszkadzać i poobrażać Hala. W dodatku świat przedstawiony, nowy, fantastyczny, z własną polityką, mitologią i prawami, przedstawiony pobieżnie, bez klimatu.
Zmęczyła mnie ta książka. Relacja głównych bohaterów to taki slow burn, gdzie 99% to slow, a 1% to burn. Plot twist, który powinien wywracać całą historią i na nowo ustawiać pionki na szachownicy, podany został jak zimna przystawka. Antagonista zupełnie nijaki, co jakiś czas pojawia się, by poprzeszkadzać i poobrażać Hala. W dodatku świat przedstawiony, nowy, fantastyczny,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWszyscy bohaterowie w tej książce są brzydcy, starzy, grubi lub głupi z wyjątkiem dwójki głównych bohaterów oraz królowej aka chodzącego ideału, a mimo to nie potrafiłam się przemóc, by polubić Hala lub Juliana, obaj wywoływali u mnie po prostu antypatię i zniesmaczali swoimi zachowaniami/wyznawanymi wartościami. Jednak mimo tego byłam skłonna dać wyższą ocenę aż do czasu epilogu, który sprawił, że straciłam resztki szacunku do głównego bohatera. Nie wiem, co to miało wnieść, oprócz bezsensownego pokazania przemocy.
Wszyscy bohaterowie w tej książce są brzydcy, starzy, grubi lub głupi z wyjątkiem dwójki głównych bohaterów oraz królowej aka chodzącego ideału, a mimo to nie potrafiłam się przemóc, by polubić Hala lub Juliana, obaj wywoływali u mnie po prostu antypatię i zniesmaczali swoimi zachowaniami/wyznawanymi wartościami. Jednak mimo tego byłam skłonna dać wyższą ocenę aż do czasu...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTak, dziesięć na dziesięć to bardzo wysoko, ale nie mogłam się powstrzymać🥰 Ledwo skończyłam książkę, a już tęsknię za tym światem, bohaterami i już wiem, że chcę jeszcze kiedyś do niej wrócić! ❤️ Głównych bohaterów nie da się nie lubić, a szczególnie czarującego Juliana oraz rozważnego, tajemniczego i wnikliwego Hala (Natomiast nie będę tęsknić za Królem Albertem, który wkurzał mnie niemalże za każdym razem, gdy tylko jego postać pojawiała się w książce😅). Wątek romantyczny świetnie poprowadzony (a bywam dosyć wybredna w tej kwestii, zważywszy na to, że nie raz natknęłam się na książkę BL w której wątek romantyczny jest płytki jak kałuża po deszczu, a główni bohaterowie dziwnie i zbyt szybko zaczynają się "kochać na zabój"😅), relacja rozwinęła się w naturalny sposób, mamy tutaj piękny Slow Burn który sprawiał, że musiałam momentami się powstrzymywać by nie krzyczeć z ekscytacji 😆🫠
+ Obserwujemy tu przemianę głównych bohaterów przez którą momentami aż się łezka w oku kręciła ❤️
Tak, dziesięć na dziesięć to bardzo wysoko, ale nie mogłam się powstrzymać🥰 Ledwo skończyłam książkę, a już tęsknię za tym światem, bohaterami i już wiem, że chcę jeszcze kiedyś do niej wrócić! ❤️ Głównych bohaterów nie da się nie lubić, a szczególnie czarującego Juliana oraz rozważnego, tajemniczego i wnikliwego Hala (Natomiast nie będę tęsknić za Królem Albertem, który...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka nierówna, kreacja bohaterów udana (chociaż zgodzę się z opiniami, że czarny charakter trochę mniej udany), tak samo udane dialogi i budowanie relacji, jednak pomijanie pewnych części historii zaburza ogólny odbiór tej historii. Chciałoby się dłuższej, wyjaśnionej historii ale, mimo tych uwag, myślę, że to dobra opowieść.
Książka nierówna, kreacja bohaterów udana (chociaż zgodzę się z opiniami, że czarny charakter trochę mniej udany), tak samo udane dialogi i budowanie relacji, jednak pomijanie pewnych części historii zaburza ogólny odbiór tej historii. Chciałoby się dłuższej, wyjaśnionej historii ale, mimo tych uwag, myślę, że to dobra opowieść.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem świeżo po lekturze i muszę przyznać, że bardzo mi się podobało. Styl jest lekki, świetnie się to czyta, nawet jeśli faktycznie akcja nie jest tu na pierwszym miejscu - i nie musi, bo nie o to chodzi w tej powieści.
Relacja między głównymi bohaterami bardzo dobrze poprowadzona, sami bohaterowie również zaskarbili sobie moją sympatię. Kibicowałam im przez cały czas i cierpiałam razem z nimi. Ich interakcje, to co się z nimi działo, ich przemyślenia i trudy z jakimi się mierzyli całkowicie mnie pochłonęły.
Problemem książki jest niestety to, że sporo rzeczy dzieje się jakby "poza kadrem". Powinna być też dłuższa, albo otrzymać kontynuację żeby wątki mogły się domknąć. Historia i sytuacja bohaterów tak mnie wciągnęły, że nie wytrzymam jeśli kolejny tom się nie pojawi. Zwłaszcza, że jest tu jeszcze dużo do opowiedzenia.
Jest tu ogromny potencjał i chociaż widzę, że data premiery jest z 2021 roku, to liczę na inne powieści tej autorki, albo chociaż drugi tom.
Jestem świeżo po lekturze i muszę przyznać, że bardzo mi się podobało. Styl jest lekki, świetnie się to czyta, nawet jeśli faktycznie akcja nie jest tu na pierwszym miejscu - i nie musi, bo nie o to chodzi w tej powieści.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRelacja między głównymi bohaterami bardzo dobrze poprowadzona, sami bohaterowie również zaskarbili sobie moją sympatię. Kibicowałam im przez cały czas i...
Do tej Ksiąrzki podeszłam z wielkimi oczekiwaniami które zostały spełnione zakochałam w hallu i tym przeuroczym bardzie i jak już przepadłam nie mogłam wyjść z tego świata pewnie jeszcze nie raz wrócę do tej chistori to jest warta każdego czasu jej poświeconemu
Do tej Ksiąrzki podeszłam z wielkimi oczekiwaniami które zostały spełnione zakochałam w hallu i tym przeuroczym bardzie i jak już przepadłam nie mogłam wyjść z tego świata pewnie jeszcze nie raz wrócę do tej chistori to jest warta każdego czasu jej poświeconemu
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam pewien problem z tą pozycją. Do kogo jest skierowana? Do młodego czytelnika? Więc czy odpowiednie są wstawki o seksie grupowym i libacjach alkoholowych? Do dorosłego? Ciężko, by dorosły czytelnik polubił tak naiwną i przewidywalną akcję, z czarnym charakterem, który jest po prostu głupi.
Mam pewien problem z tą pozycją. Do kogo jest skierowana? Do młodego czytelnika? Więc czy odpowiednie są wstawki o seksie grupowym i libacjach alkoholowych? Do dorosłego? Ciężko, by dorosły czytelnik polubił tak naiwną i przewidywalną akcję, z czarnym charakterem, który jest po prostu głupi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie chciałabym, żeby autorka przestała pisać. Bo pisze piękne poematy i język prozy też jest u niej przyjemny.
Ale poza tymi elementami książka nie siadła u mnie, chociaż jest bardzo dużo elementów które lubię
- bohaterowie, którzy cierpią, ale potrafią znajdować małe szczęścia w życiu, są emocjonalni... A jednak nie zapadli mi w pamięć, ani ich nie polubiłam
- literatura queerowa, w której poruszony jest temat dyskryminacji - a jednak nie ścisnęło mnie za serce.
Bardziej budowana była przyjaźń bohaterów, a do wyznań innego rodzaju po prostu przeskoczyliśmy. Ogólnie jest dużo przeskoków czasowych , co jest niekorzystne dla fabuły, bo najciekawszych rzeczy trzeba się czasem domyślać. Sama końcówka była najciekawsza. Miałam wrażenie, że gdybym nie przeczytała tej książki to niczego bym nie straciła.
Nie chciałabym, żeby autorka przestała pisać. Bo pisze piękne poematy i język prozy też jest u niej przyjemny.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle poza tymi elementami książka nie siadła u mnie, chociaż jest bardzo dużo elementów które lubię
- bohaterowie, którzy cierpią, ale potrafią znajdować małe szczęścia w życiu, są emocjonalni... A jednak nie zapadli mi w pamięć, ani ich nie polubiłam
- literatura...
A mi się podobało. Serio. Jest tylko jedno kryterium, by książka mnie kupiła - realistycznie wykreowane charaktery bohaterów i budowanie przez nich relacji. Czy tutaj to dostałam? Jak najbardziej, nawet więcej niż się spodziewałam.
Wiele osób zarzuca tej pozycji brak akcji, interesujących intryg czy plot twistów. I o ile zgodzę się, że fajerwerków nie było, tak absolutnie nie nazwałabym fabuły nudną. Bo mimo, że niewiele dzieje się na zewnątrz, to wewnątrz wręcz przeciwnie. To historia, która składa się głównie z emocji, w większości tych negatywnych. Bo jak ma wyglądać życie księcia, który na każdym kroku ośmieszany jest przez aktualnego władcę państwa? Który nie może być sobą, ma robić wszystko zgodnie z zasadami, a nawet jeśli to robi - dalej coś jest nie tak. Który wcale nie chce zostać królem, nie został do tego odpowiednio przygotowany, a państwo, mimo pozorów, popada w ruinę.
Nie brakuje jednak tej książce także tego, co pozytywne, a jednak boleśnie realne. Nie ma cukierkowej, łatwej przyjaźni a tym bardziej miłości. Nie ma idealnego zakończenia, w którym wszyscy żyją spokojnie i szczęśliwie. Jest za to poznawanie drugiej osoby, odnajdywanie siebie nie tylko w tej relacji, ale ogółem. Są trudności, niedopowiedzenia, wątpliwości. Jest szczerość, oddanie i zaufanie. Ale jest też gorzka prawda o ukrywaniu prawdziwego siebie w obawie przed konsekwencjami.
Narracja faktycznie jest nietypowa, bo skupiona na jednym z bohaterów, a jednocześnie trzecioosobowa. Przez kilka pierwszych stron miałam trudności, ale później bez problemu się odnalazłam. Odnalazłam tak bardzo, że przy pierwszym posiedzeniu przeczytałam prawie 300 stron. Mimo że w większości przypadków czytam spore fragmenty na raz, to raczej nie aż takie. Ale właśnie - nie potrzebuję niesamowitej akcji (chociaż oczywiście jest mile widziana) by wciągnąć się w historię. Jednak autorka tak płynnie przechodziła między postaciami i wydarzeniami, że popłynęłam razem z nią. Nie odczułam żadnych braków rozwinięć bohaterów, nagłych skoków czy spadku klimatu. Wręcz przeciwnie.
Uważam, że autorka bardzo dobrze sobie poradziła, tym bardziej, że jest to debiut. Mamy charakternych bohaterów, których nie da się nie lubić, świetne dialogi, uroczy, z wyczuciem i bez pośpiechu poprowadzony romans oraz fabułę, która jest naprawdę porządna i nienaciągana.
Jeśli tak jak ja szukacie w książce emocji i uczuć, to dobrze trafiliście. Jeśli do zadowolenia potrzebujecie wartkiej fabuły - raczej nie tędy droga.
A mi się podobało. Serio. Jest tylko jedno kryterium, by książka mnie kupiła - realistycznie wykreowane charaktery bohaterów i budowanie przez nich relacji. Czy tutaj to dostałam? Jak najbardziej, nawet więcej niż się spodziewałam.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiele osób zarzuca tej pozycji brak akcji, interesujących intryg czy plot twistów. I o ile zgodzę się, że fajerwerków nie było, tak absolutnie...
Trudno mi powiedzieć co w tej książce sprawiało mi problem. Ogółem fabuła oraz styl pisarski były bez zarzutu jednak z trudem brnęłam przez następne strony. Polubiłam obydwu bohaterów oraz atmosferę, jaka towarzyszyła im, coś jednak powstrzymywało mnie przed głębszym zatraceniem się w książce.
Trudno mi powiedzieć co w tej książce sprawiało mi problem. Ogółem fabuła oraz styl pisarski były bez zarzutu jednak z trudem brnęłam przez następne strony. Polubiłam obydwu bohaterów oraz atmosferę, jaka towarzyszyła im, coś jednak powstrzymywało mnie przed głębszym zatraceniem się w książce.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka bardzo mi się podobała. Główni bohaterowie zostali dobrze wykreowani - Są tacy naturalni. Jednak mam małe ale - Zakończenie choć dla mnie dobra, to brakowało ,,czegoś". Do tego kilka wątków mogłoby być bardziej rozwiniętych. Dla mnie dobrym pomysłem byłby 2 tom, gdzie wątki te mogłyby być rozwinięte. Ale i bez tego oceniam książkę na 8/10
Książka bardzo mi się podobała. Główni bohaterowie zostali dobrze wykreowani - Są tacy naturalni. Jednak mam małe ale - Zakończenie choć dla mnie dobra, to brakowało ,,czegoś". Do tego kilka wątków mogłoby być bardziej rozwiniętych. Dla mnie dobrym pomysłem byłby 2 tom, gdzie wątki te mogłyby być rozwinięte. Ale i bez tego oceniam książkę na 8/10
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest tu kilka wątków, które nie mają sensu, chyba że pojawi się drugi tom. Te intrygi królewskie pozostawiają trochę do życzenia, ale sam Hal został bardzo dobrze wykreowany.
Jest tu kilka wątków, które nie mają sensu, chyba że pojawi się drugi tom. Te intrygi królewskie pozostawiają trochę do życzenia, ale sam Hal został bardzo dobrze wykreowany.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHal to następca tronu Jogluarii, państwa rozpadającego się od wewnątrz przez korupcję i błędne decyzje swojego monarchy oraz zagrożonego przez ataki piratów. Chłopaka martwi taki stan rzeczy, jednak niewiele może zrobić - jego ojciec, król Albert, nie tylko nie stara się ratować kraju, ale też odsuwa od rządów osoby mogące przyczynić się do polepszenia sytuacji. Za największego wroga uznaje księcia i robi wszystko, by poddani również go znienawidzili. Hal się z tym godzi, nie ucinając plotek na swój temat i prowadząc bujne życie nocne, potwierdzając swoją złą reputację. Trwa w tym błędnym kole, dopóki konflikt z ojcem nie przybiera na sile, a na jaw nie wychodzą skrywane przez lata tajemnice. Ponadto na zamku pojawia się ktoś, kto budzi w księciu nieznane mu dotąd uczucia. Rozpoczyna się gra o władzę, o przyszłość i własne szczęście.
"Książę i kat" już od jakiegoś czasu znajdował się na mojej liście książek do przeczytania. Po lekturze mam bardzo mieszane uczucia i przyznam szczerze, że spodziewałam się czegoś lepszego. Oczekiwałam epickiej intrygi z romansem w tle, tymczasem intryga zdecydowanie nie jest mocną stroną tej książki. Król Albert to postać z gatunku tak złych, że aż karykaturalnych, wydarzenia rozgrywane są bardzo chaotycznie, często jedne nie wynikają z drugich. Na kartach książki znajdziemy sporo zwrotów akcji, ale raczej takich z gatunku "deus ex machina", które wydają się po prostu łatać luki fabularne. Szkoda też, że czytelnik nie wie prawie nic o miejscu, w którym toczy się akcja.
Podobała mi się natomiast relacja między postaciami i budowane między nimi uczucie. Jego rozwój możemy śledzić z dwóch perspektyw, co pozwala na lepsze zbadanie charakterów i motywacji naszych bohaterów. Moim zdaniem wątek romantyczny odegrał w tej książce pierwsze skrzypce i to on sprawiał, że dobrze się ją czytało. Jeśli jednak zależy Wam na fantastyce z bardziej rozbudowanym światem przedstawionym i trzymającą w napięciu intrygą, to niestety "Książę i kat" może nie spełnić Waszych oczekiwań.
Hal to następca tronu Jogluarii, państwa rozpadającego się od wewnątrz przez korupcję i błędne decyzje swojego monarchy oraz zagrożonego przez ataki piratów. Chłopaka martwi taki stan rzeczy, jednak niewiele może zrobić - jego ojciec, król Albert, nie tylko nie stara się ratować kraju, ale też odsuwa od rządów osoby mogące przyczynić się do polepszenia sytuacji. Za...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWkręciłam się dopiero po 50 stronie i to na dobre. A relacja między bohaterami została tak cudownie i naturalnie przeprowadzona, że tylko to czytałam z uśmiechem na twarzy. Jak miło jest w końcu przeczytać o miłości młodych ludzi, którzy nie zachowują się jak buzujące hormony myślące tylko częściami intymnymi. W ogóle bardzo się cieszę, że autorka rozwinęła kwestię co dalej z królestwem i zostawiła lekko niedopowiedzenia, bo nawet bohaterowie tego nie wiedzą (ale skoro pisano to narratorem 3 osobowym to można było zrobić wtrącenia, ale przymykam na to oko bo można to wytłumaczyć jakkolwiek). W ogóle czy nie lepiej byłoby, gdyby narrator był 1- osobowy skoro i tak przeskakuje z jednej perspektywy na drugą? Ale jak kto woli bo ja jestem zwolennikiem 1-osobowej narracji. Bardzo mi się podoba opis fabuły z tyłu książki. Nie zdradza nic potrzebnego, dzięki czemu mogę choć przez parę pierwszych stron zgadywać kto będzie obiektem westchnień dla Hala, a do tego po prostu w trakcie czytania ciągle stało widno o jakiego kata chodzi
Ps. Powinnam pozwać autorkę o próbę zabójstwa, bo pisała tak, że czułam napięcie między bohaterami i ich stres. I normalnie zawał serca murowany XD
Wkręciłam się dopiero po 50 stronie i to na dobre. A relacja między bohaterami została tak cudownie i naturalnie przeprowadzona, że tylko to czytałam z uśmiechem na twarzy. Jak miło jest w końcu przeczytać o miłości młodych ludzi, którzy nie zachowują się jak buzujące hormony myślące tylko częściami intymnymi. W ogóle bardzo się cieszę, że autorka rozwinęła kwestię co dalej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiby zapowiada się interesujący thriller o historycznej osnowie. Ale...
Po pierwsze trochę to jakoś tak jak szkic, nie do końca doszlifowany.
Po drugie, i chyba ważniejsze: Recenzje skupiają się na wątkach lirycznych uczuciowych, na przeżyciach wewnętrznych szlachetnego człowieka. Ale na końcu ten szlachetny człowiek, ten zwolennik porządku i PRAWA - bez specjalnego powodu morduje, i to w sposób dość wyrafinowany, niewygodnego przeciwnika
Niby zapowiada się interesujący thriller o historycznej osnowie. Ale...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo pierwsze trochę to jakoś tak jak szkic, nie do końca doszlifowany.
Po drugie, i chyba ważniejsze: Recenzje skupiają się na wątkach lirycznych uczuciowych, na przeżyciach wewnętrznych szlachetnego człowieka. Ale na końcu ten szlachetny człowiek, ten zwolennik porządku i PRAWA - bez specjalnego powodu...
Książę i kat to piękna historia o uczuciach osadzona w fantastycznym świecie. Jest niesamowicie wciągająca i wzruszająca, ale… nie jest to książka dla każdego. Czemu?
1. Wątki LGBT - książka obrazuje je w cudowny i pełen gracji sposób, ale nie każdy musi je lubić. Niestety opis na okładce (poza patronatem) nie sugeruje ich obecności.
2. Mało akcji - fabuła rozkręca się leniwie, akcji jest raczej niewiele. Główną zaletą tej książki są świetnie przedstawione rozterki głównych bohaterów, łączące ich relacje oraz to w jaki sposób się zmieniają.
Żadne z powyższych nie jest dla mnie wadą, wręcz przeciwnie.
Szczególnie poleciłabym tą książkę nastolatkom, bo rozterki bohaterów i proces odkrywania siebie pokazuje, że nie ma nic złego w byciu innym.
Książę i kat to piękna historia o uczuciach osadzona w fantastycznym świecie. Jest niesamowicie wciągająca i wzruszająca, ale… nie jest to książka dla każdego. Czemu?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to1. Wątki LGBT - książka obrazuje je w cudowny i pełen gracji sposób, ale nie każdy musi je lubić. Niestety opis na okładce (poza patronatem) nie sugeruje ich obecności.
2. Mało akcji - fabuła rozkręca się...
„Książę i kat” to opowieść o Halu, młodym księciu, którego życie wcale nie jest proste – jego ojciec absolutnie go nienawidzi i robi wszystko, by ośmieszyć młodzieńca w oczach poddanych. I chociaż chłopak rzeczywiście aniołkiem nie jest, a wieczory spędza ze znajomymi w karczmie, pijąc może odrobinę za dużo, naprawdę stara się zrobić wszystko, by być w przyszłości dobrym władcą. Niestety król wykorzystuje każdy możliwy sposób, by udowodnić swym poddanym, że Hal będzie najgorszym możliwym monarchą.
Życie księcia zaczyna ulegać stopniowej zmianie, gdy stanowisko nadwornego barda obejmuje Julian – jego rówieśnik i, wydawałoby się, całkowite przeciwieństwo. Młodzieńcy stopniowo zaczynają się ze sobą przyjaźnić, a więź ta z czasem przechodzi w coś więcej. Akcja książki toczy się spokojnie, dopiero gdzieś w połowie zaczyna przyspieszać, ale nie jest to wada, wręcz przeciwnie. Pozwala autorce dobrze rozpisać więź między postaciami, a w tle stopniowo wprowadzać kolejne wątki dotyczące intrygi króla Alberta.
Tym, co absolutnie kupiło mnie w „Księciu i kacie”, jest relacja między Halem i Julsem. No i sam fakt, że bard ma na imię Julian.
Młodzieńcy, chociaż na pierwszy rzut oka wydają się zupełnie inni, szybko znajdują wspólny język. Bardzo naturalnie wypada też przejście przyjaźni w miłość i muszę przyznać, że autorka naprawdę dobrze pisze relacje romantyczne, chociaż w jednym momencie miałam mały zgrzyt (ale nie wynikał ze sposobu pisania, spokojnie). Nawet scena zbliżenia, która się pojawia, została napisana z dużym wyczuciem i ucięta w idealnym momencie, aby czytelnik mógł resztę dopowiedzieć sobie sam, co w polskiej fantastyce wcale takie oczywiste nie jest. Ponadto dialogi między chłopakami są niesamowicie zabawne. Bardzo ich polubiłam, są sympatyczni i wykreowani naprawdę dobrze.
Paradoksalnie, świetną postacią jest też król Albert, mimo że to dla odmiany mężczyzna absolutnie nie do polubienia. Dopiero po chwili zrozumiałam, że, jak napisałam wtedy An (i to porównanie dedykuję również jej), Albert jest jak PiS – szasta pieniędzmi, pogrąża następcę i wpędza kraj w kolejne kłopoty, obojętny na los szarych poddanych, byle tylko mieć poparcie tych wpływowych i żyć w luksusie. A to, że po jego śmierci Hal będzie miał wielkie problemy, już go nie obchodzi – wszak przecież i tak będzie już trupem, więc to nie jego sprawa.
Co do intrygi, części z niej domyśliłam się już na początku, bo nie jest ona jakoś wymyślna, a człowiek nieco dłużej siedzący w klimatach fantasy widział ten wątek już setki razy. Pewna część konfliktu między Halem a Albertem zrobiła jednak na mnie wrażenie, częściowo przez warstwę emocjonalną i to, że nie rozwiązano jej do końca w oczywisty sposób. Widać dużo znanych tropów, ale jest trochę niepewności i aż do dalszych wydarzeń nie ma pewności, czy miał miejsce wypadek, czy ktoś to zaplanował. No i mam po tym fragmencie jeszcze większy szacunek do Juliana. Bardzo podoba mi się też to, jak do fabuły nawiązuje tytuł książki.
Bardzo podoba mi się zakończenie „Księcia i kata”. Z jednej strony jest zdecydowanie pozytywne, autorka pozbawiła je jednak cukierkowości i całkowitego happy endu. Tak naprawdę mogę powiedzieć, że jest wręcz brutalnie realistyczne mimo tego, że wszystko wydaje się dobrze układać. I chociaż gdzieś w sercu lubię urocze, nieco utopijne zakończenia, ten realizm bardzo mi się podobał. Poza tym mamy tu do czynienia z tak naprawdę otwartym zakończeniem, które jest chyba w przypadku tej powieści najlepszym możliwym rozwiązaniem.
„Książę i kat” okazał się dla mnie naprawdę dużym, pozytywnym zaskoczeniem. Chociaż miałam nadzieję, że dostanę dobrą albo przynajmniej przeciętną powieść z kilkoma fajnymi elementami, nie spodziewałam się, że trafię na tak porządną pozycję. Ta książka to naprawdę świetny polski debiut. Nie jest ani trochę wybitna czy odkrywcza, ale pozostaje lekkim, przyjemnym i wyjątkowo dobrym czytadłem na jesienny wieczór. Zabawne dialogi między bohaterami, których zresztą trudno nie polubić, absolutnie urocza, naprawdę porządnie poprowadzona relacja romantyczna i prosta, ale solidna fabuła sprawiają, że trudno się od tej powieści oderwać. Jeśli ktoś lubi romanse w klimatach low fantasy, może spokojnie sięgnąć i raczej się nie zawiedzie. Ja wiem, że na pewno jeszcze kiedyś do tej książki wrócę.
Pełna recenzja: https://iurecenzje.blogspot.com/2022/09/recenzja-ksiazki-ksiaze-i-kat.html
„Książę i kat” to opowieść o Halu, młodym księciu, którego życie wcale nie jest proste – jego ojciec absolutnie go nienawidzi i robi wszystko, by ośmieszyć młodzieńca w oczach poddanych. I chociaż chłopak rzeczywiście aniołkiem nie jest, a wieczory spędza ze znajomymi w karczmie, pijąc może odrobinę za dużo, naprawdę stara się zrobić wszystko, by być w przyszłości dobrym...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążę i KAT, bo istotnie ta książka mnie skatowała.
Chociaż to nawet nie jest książka. To brzmi jak wstępny draft, i to taki wyjątkowo miałki - worldbuilding leży, charakterystyka postaci leży, plot twisty żenujące. Główny bohater odwiedzał RÓŻNE miejsca, czytał RÓŻNE książki, a w ogóle to był przy tym bardzo smutny, a potem nie był, a potem znowu był. Emocje jak na grzybach, widzowie.
Ach, no i do tej pory nie mam pojęcia dlaczego w tytule jest "kat", skoro love interest głównego bohatera to bard *insert crying emoji*
Książę i KAT, bo istotnie ta książka mnie skatowała.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChociaż to nawet nie jest książka. To brzmi jak wstępny draft, i to taki wyjątkowo miałki - worldbuilding leży, charakterystyka postaci leży, plot twisty żenujące. Główny bohater odwiedzał RÓŻNE miejsca, czytał RÓŻNE książki, a w ogóle to był przy tym bardzo smutny, a potem nie był, a potem znowu był. Emocje jak na...
Spośród mnóstwa książek, które mam na półce, a wciąż nie przeczytałam, wybrałam tę. Nie pamiętam od jak dawna czekała w kolejce, ale cieszę się, że poznałam ją właśnie teraz. Książę i Kat to naprawdę interesującą, urocza, na swój sposób mroczna i pouczająca historia.
.......
Halekai Van Montavès jest następcą tronu Jogluarii — kraju skorumpowanego i atakowanego przez piratów — ale jego codzienność wypełniają głównie publiczne upokorzenia, których pada ofiarą. Król Albert VI robi wszystko, by cały dwór gardził młodym księciem i robi to skutecznie. Hal stara się jednak robić swoje i korzysta młodości. Przygotowuje się też do dziedzictwa, którego wcale nie pragnie, a poza tym... poznaje pewnego barda, który powoli kruszy mury, jakie następca tronu wokół siebie zbudował.
.......
Książę i Kat to książka z gatunku low fantasy, czyli z rozbudowanym uniwersum, ale pozbawiona magicznego akcentu. Czy to wada? W tym przypadku ani trochę. Doskonale się bawiłam pośród dworskich intryg, ucieczek na ulice miasta, zaszyta w cieple komnat. Bardzo rzadko sięgam po ten podgatunek, zwykle zderzając się z rozczarowaniem, ale z lektury tej książki jestem bardzo zadowolona.
.......
Hal jest jednym z tych bohaterów, który łatwo skradł moją sympatię. Podobnie jak Julian, który nieustępliwie szukał swojego miejsca na świecie, aż wreszcie je odnalazł. Interakcje tych dwóch młodych mężczyzn niejednokrotnie wywoływały u mnie uśmiech, rozbawienie i wzruszenie. Fabuła głównie kręci się wokół nich, ale pozwala też dostrzec kilka innych postaci, które mają wpływ na losy księcia i barda. Niektóre z nich otwarte, szczere i przyjazne, inne okrutne, chciwe i podstępne. Bardzo podobało mi się przedstawienie relacji między bohaterami, ich przemyśleń oraz punktów widzenia na poszczególne sytuacje.
.......
Jak wspominałam, świat przedstawiony czyni tę książkę fantastyką i choć akcja głównie dzieje się w zamku lub na mieście, to wciąż miałam jasno przedstawioną daną rzeczywistość. Podobało mi się przedstawienie strefy politycznej, jak również religijnej i topograficznej.
.......
Językowo w porządku. Trafiają się błędy, ale przymykam na nie oko.
.......
Bardzo dobrze bawiłam się przy tej książce. Wywołała u mnie nie tylko ciekawość, jak Hal poradzi sobie z knowaniami i atakami Alberta, czy sama relacja księcia z Julsem, ale także gamę różnych emocji. 8/10.
Spośród mnóstwa książek, które mam na półce, a wciąż nie przeczytałam, wybrałam tę. Nie pamiętam od jak dawna czekała w kolejce, ale cieszę się, że poznałam ją właśnie teraz. Książę i Kat to naprawdę interesującą, urocza, na swój sposób mroczna i pouczająca historia.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to.......
Halekai Van Montavès jest następcą tronu Jogluarii — kraju skorumpowanego i atakowanego przez...
Kupując tą pozycję nie miałam zbyt dużych oczekiwań, jednak nie wiedziałam, że książka wypadnie aż tak słabo. Świat w jakim umieszczona jest cała akcja wydaje się nierealny i sprawia wrażenie, jakby autorka chciała połączyć w jedno parę pomysłów ale w trakcie coś jej nie wyszło. Odniosłam wrażenie, że sporą część sytuacji w książce można by zwyczajnie pominąć, gdyż nic one nie wnosiły do fabuły. Styl pisarski Joanny Sałajczyk w mojej opinii pozostawiał wiele do życzenia i nie wzbudził we mnie większego zainteresowania. Zastanawiał mnie sposób w jaki autorka opisywała z różnych perspektyw sytuacje przedstawione w książce np. przez pierwszą część strony śledzimy wydarzenia z perspektywy Hala( wszystko w trzeciej osobie), po czym przez dalszą część z perspektywy Juliana. Osobiście bardzo mnie to irytowało. Przez większość czasu jaki spędziłam nad tą pozycją miałam wrażenie, że czytam o niczym. Książka na spokojnie mogłaby by być o połowę krótsza. Podsumowując, jeśli poszukujesz dobrej fantastyki "Książe i kat" zdecydowanie do takiego określenia nie pasuje.
Kupując tą pozycję nie miałam zbyt dużych oczekiwań, jednak nie wiedziałam, że książka wypadnie aż tak słabo. Świat w jakim umieszczona jest cała akcja wydaje się nierealny i sprawia wrażenie, jakby autorka chciała połączyć w jedno parę pomysłów ale w trakcie coś jej nie wyszło. Odniosłam wrażenie, że sporą część sytuacji w książce można by zwyczajnie pominąć, gdyż nic one...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŻadne słowa nie są w stanie wyrazić moich wszystkich emocji, które nieustannie towarzyszyły mi podczas lektury. "Książę i Kat" to książka, która na zawsze pozostanie w mojej pamięci, nie tylko przez wspaniałych bohaterów i trudy ich życia, ale przede wszystkim przez naukę która z niej płynie.
Pod tak zwyczajną fabułą, sztampowym ojcem i uniwersum w którym dalece jest szukać wojny zaglądającej przez mury, czai się tyle dobra, miłości i wszystkich tych rzeczy, których potrzebuje każdy z nas. Jestem bezgranicznie zakochana.
Żadne słowa nie są w stanie wyrazić moich wszystkich emocji, które nieustannie towarzyszyły mi podczas lektury. "Książę i Kat" to książka, która na zawsze pozostanie w mojej pamięci, nie tylko przez wspaniałych bohaterów i trudy ich życia, ale przede wszystkim przez naukę która z niej płynie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPod tak zwyczajną fabułą, sztampowym ojcem i uniwersum w którym dalece jest...
Nieoczekiwane zwroty akcji i wybory fabularne. Sympatyczne postacie. Jakoś jednak ten świat wydawał się bardzo nierealny i abstrakcyjny. Było miło, ale to chyba tyle.
Nieoczekiwane zwroty akcji i wybory fabularne. Sympatyczne postacie. Jakoś jednak ten świat wydawał się bardzo nierealny i abstrakcyjny. Było miło, ale to chyba tyle.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka przewyższyła moje oczekiwania. Chociaż na początku miałam mieszane uczucia co do tej historii bardzo szybko przekonała mnie ona do siebie. podobały mi się zarówno postacie główne, czyli nasz książę i bard, jak i cała masa dobrze zrobionych postaci pobocznych. Do tego mam słabość do historii o zakochanych książętach i całej tej zamkowo-królewskiej otoczki. Są to jedne z moich ulubionych motywów.
Muszę przyznać, że podobał mi się również sposób w jaki rozwiązał się główny wątek Zazwyczaj do takiej akcji używa się motywów wojny domowej lub zamachu, a tutaj rozegrało się to całkiem inaczej. W zaskakująco cywilizowany sposób.
Jeśli chodzi o romans to jest on spokojny, powoli się rozwija i nie wychodzi na pierwszy plan. Nie przyćmiewa ważnej akcji. Jest bardzo dobrze zbalansowany.
Tak naprawdę nie mam do tej książki większych zastrzeżeń, które mogłyby obniżyć jakkolwiek jej ocenę. Jest to dla mnie całkowicie zamknięta historia. Dlatego niepokoją mnie wieści o drugiej części i wątki które mogą zostać tam pociągnięte, ponieważ ta książka zwyczajnie tego NIE POTRZEBUJE.
Księcia i kata gorąco polecam. Na zimowe wieczory z herbatką, kocykiem i kotkiem jest idealny.
Książka przewyższyła moje oczekiwania. Chociaż na początku miałam mieszane uczucia co do tej historii bardzo szybko przekonała mnie ona do siebie. podobały mi się zarówno postacie główne, czyli nasz książę i bard, jak i cała masa dobrze zrobionych postaci pobocznych. Do tego mam słabość do historii o zakochanych książętach i całej tej zamkowo-królewskiej otoczki. Są to...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to6/52
I to już koniec tej historii :D
Baaaardzo mi się podobała. Chociaż nie obyło się bez zbyt długich momentów, zbędnych opisów oraz braku lepszego wgłębienia się w świat mimo takich ładnych mapek na początku książki. No i gdzie podziało się rozwinięcia pewnego wątku... Trochę okazał się niepotrzebny? Chyba że jest to furtka do kolejnej części :D wcale bym się nie obraziła.
O wiele lepiej są wykreowane emocje głównych bohaterów, mam na myśli Hala i Juliana. Bardzo podobało mi się płynne przejście z przyjaźni do czegoś więcej, było to bardzo subtelne. Trochę gorzej wypadają postacie drugoplanowe. Szkoda.
P.s. Tytuł książki okazuje się bardzo mylny. Nie wiem czemu akurat taki bo raczej powinno być "Książę i Bard" nie "Kat"
6/52
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI to już koniec tej historii :D
Baaaardzo mi się podobała. Chociaż nie obyło się bez zbyt długich momentów, zbędnych opisów oraz braku lepszego wgłębienia się w świat mimo takich ładnych mapek na początku książki. No i gdzie podziało się rozwinięcia pewnego wątku... Trochę okazał się niepotrzebny? Chyba że jest to furtka do kolejnej części :D wcale bym się nie...
Poszukiwałam czegoś świeżego, ale nic nie odpowiadało moim wymaganiom. Gdy to internet zaproponował mi właśnie tę książkę, poczułam narastające zainteresowanie wraz z czytanym opisem. Później przeczytałam fragment, by upewnić się, że pasuje do moich preferencji i na szczęście odetchnęłam z ulgą. To była szybka decyzja - kupuję.
Gdy tylko dostałam ją w swoje ręce, wiedziałam, że będzie ciekawa. Zaintrygował mnie tytuł, o którym wspomnę na końcu, bo ten jest prawdziwym majstersztykiem.
Książka porwała mnie niemal od razu. Chłonęłam każde słowo, przewracałam kartki w zastraszającym tempie, chcąc już wiedzieć, co będzie dalej. Z trudem i niechęcią kończyłam czytać przed następnym rozdziałem i wyczekiwałam wolnej chwili, by znów wrócić do historii księcia. Nie przeszkadzały mi przewidywalne momenty, których w rzeczywistości było niewiele. W pełni zatracałam się w czytaniu, skupiałam się, roniłam łzy, uśmiechałam się. Dawno żadna książka nie zrobiła na mnie takiego wrażenia. Często czytałam jeden fragment przynajmniej dwa razy, by nacieszyć się nim, zostać dłużej i mieć pewność, że zapamiętam go dobrze. Nawet nie zauważyłam, że następnych kartek było coraz mniej, a lewa ręka przyjmowała na siebie większy ciężar. Dopiero później odczułam to, gdy zaczął doskwierać ból w palcach. Mimo to nie przestałam czytać, nie chciałam, nie mogłam.
Książę Hal oczarował mnie od początku. Polubiłam jego charakter, zachowania w różnych sytuacjach, z którymi przyszło mu się zmierzyć, jego komentarze, przemyślenia. Od razu wiedziałam, że w jego życiu musi pojawić się ktoś zupełnie inny, ktoś, kto będzie jego przeciwieństwem. Dlatego nietrudno było mi odgadnąć kiedy ten ktoś się pojawi i kto to będzie, ale nie uważam, żeby był to minus. Ta dwójka sprawiała, że moje usta rozszerzały się w uśmiechu, uwielbiałam czytać ich rozmowy, a najlepiej kilka razy, bo tak były cudowne i naturalne. Każde ich zachowanie było niezwykle... zwyczajne. Mogłam utożsamiać się zarówno z jednym, jak i drugim bohaterem. Rozumiałam tę dwójkę i przywiązałam się do nich, przeżywałam każde chwilę z nimi. W pewnym momencie nawet im zazdrościłam.
Romans księcia z bardem uważam za tło do historii, która działa się w tym samym czasie. Irytująco głupi i okrutny król doprowadzał mnie do czerwonej gorączki. Walka z nim zdawała mi się być prosta. Był zbyt nieodpowiedzialny i pewny za tron. Książę musiał jedynie dobrze rozegrać tę, w rzeczywistości, niepewną grę.
Jeszcze zanim zaczęłam czytać, zastanawiałam się, kim jest tytułowy kat. Im bliżej byłam końca, tym zaczynałam rozumieć, jak tytuł jest wspaniale obmyślony. Czy katem jest bard? A może katem był faktyczny kat, który ścinał głowy zdrajcom? A może...
Gdy przeczytałam ostatnie strony, już wiedziałam. Wiedziałam, że ten tytuł zapamiętam i chętnie będę do niego wracać, co nie zdarza mi się zbyt często. Będę go chwalić i polecać każdemu, kto będzie szukał czegoś takiego. Jestem wdzięczna, że taka książka pojawiła się w księgarniach, że można ją złapać, obejrzeć, przeczytać. Z dumą odłożyć na półkę, gdzie już zawsze będzie się wyróżniała na tle innych dzieł.
Poszukiwałam czegoś świeżego, ale nic nie odpowiadało moim wymaganiom. Gdy to internet zaproponował mi właśnie tę książkę, poczułam narastające zainteresowanie wraz z czytanym opisem. Później przeczytałam fragment, by upewnić się, że pasuje do moich preferencji i na szczęście odetchnęłam z ulgą. To była szybka decyzja - kupuję.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdy tylko dostałam ją w swoje ręce,...
Sięgając po tą książkę, nie miałam wielkich oczekiwań, była to książka którą dostałam w prezencie, a nie wybrałam osobiście. Zupełnie nie oczekiwałam że ta książka wzbudzi w mnie tyle emocji, od dawna żadnej się nie udało. Ta książka całkowicie mnie zaskoczyła. Jestem nią zachwycona choć akcja nie jet zbyt szybka i rozwinięta. Niesamowite! Jest to w tej chwili jedna z najlepszych książek jakie przeczytałam. Zachwycająca w swojej prostocie.
Sięgając po tą książkę, nie miałam wielkich oczekiwań, była to książka którą dostałam w prezencie, a nie wybrałam osobiście. Zupełnie nie oczekiwałam że ta książka wzbudzi w mnie tyle emocji, od dawna żadnej się nie udało. Ta książka całkowicie mnie zaskoczyła. Jestem nią zachwycona choć akcja nie jet zbyt szybka i rozwinięta. Niesamowite! Jest to w tej chwili jedna z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to📖 Po rozdziale 📖
Na tronie Jogluarii zasiada król Albert VI. Z racji wieku do objęcia tronu powoli zaczyna przygotowywać się jego dwudziestoletni syn Hal Van Montavès. Lecz władca nie jest z tego powodu zadowolony i gdy tylko może ośmiesza go w oczach poddanych. Hal nie należy do osób, które szybko się poddają i nie zamierza przejmować się słowami króla. Wręcz przeciwnie stara się korzystać z życia najlepiej jak tylko potrafi. Odwiedziny w karczmach i domach publicznych nie są dla niego rzadkością. W progach zamku pojawia nowy bard i wprowadza spore zamieszanie na królewskim dworze. Julian, bo tak właśnie ma na imię okazuję się niesamowitą atrakcją a jago głos przyćmiewa wszystkich. Drogi niedostępnego księcia i pięknego barda łączą się pojawia się między nimi nić porozumienia.
Ale zaraz zaraz! Co z tytułowym katem? Kto okaże się ofiarą a kto oprawcą?
***
📚 Podsumowanko 📚
Książka jest dosyć plastyczna, ponieważ można by było tę samą historię umieścić w różnych światach czy ramach czasowych i tak właściwie za wiele by się w niej nie zmieniło. Jest trochę schematyczna, pojawiają się tu typowe postacie takie jak zły ojciec czy łagodna matka. Świat przedstawiony jest w sposób wystarczają, ale nie dowiemy się o nim zbyt wiele informacji. Ze świecą można także szukać dobrze wyrysowanych postaci drugoplanowych. Ale nie zmienia to faktu, że książkę czytało mi się bardzo przyjemnie. Nie mogłam się doczekać tego jak potoczą się losy Hala (choć częściowo są one dość przewidywalne). Zaskoczeniem były dla mnie konotacje rodzinne i miłosny wątek opowieści. Książka jest dość wtórna, ale na pewno nie można odmówić jej poruszania ważnych tematów takich jak inność, nietolerancja, odrzucenie i brak akceptacji ze strony najbliższych.
https://www.instagram.com/zaksiazkaschowana/
📖 Po rozdziale 📖
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa tronie Jogluarii zasiada król Albert VI. Z racji wieku do objęcia tronu powoli zaczyna przygotowywać się jego dwudziestoletni syn Hal Van Montavès. Lecz władca nie jest z tego powodu zadowolony i gdy tylko może ośmiesza go w oczach poddanych. Hal nie należy do osób, które szybko się poddają i nie zamierza przejmować się słowami króla. Wręcz przeciwnie...
„Co czuję? Czuję nieustająca tęsknotę Hal. Czuję respekt i lojalność, która nie ma granic. Czuję, że kiedy mrugam oczami, przegapiam tysiące bezcennych chwil, które już nie wrócą, a ja chciałbym mieć ich więcej i więcej, wszystkie na własność. Czuję, że przyjaźń, którą mi ofiarowałeś, jest najdroższą rzeczą, jaką kiedykolwiek miałem lub będę miał, ale również nie mogę się pozbyć myśli, że… to za mało”.
Hal Van Montavès jest wprawdzie następcą tronu Jogluarii — kraju skorumpowanego i atakowanego przez piratów — jednak jego codzienność wypełniają głównie publiczne upokorzenia, których pada ofiarą. Król Albert VI robi wszystko, by cały dwór gardził młodym księciem — i robi to skutecznie. Ale młodość ma swoje prawa, a Hal korzysta z nich najlepiej, jak potrafi. Przygotowuje się też do dziedzictwa, którego wcale nie pragnie, a poza tym… ratuje swoje życie, unikając śmierci z rąk kata i składa w jedną całość serce, które nigdy nie miało zostać złamane.
„Książę i kat” autorstwa Joanny Sałajczyk to książka, która mnie oczarowało, zaabsorbowała na wiele godzin i pochłonęła na tyle, że kompletnie zatraciłam się w historii.
Co mnie w tej pozycji tak urzekło?
Będąc, szczerą to moje serce całkowicie skradła dwójka naszych głównych bohaterów. Hal zbuntowany książę oraz Julian nadworny muzyk. Przez całą książkę obserwujemy, jak rozwija się ich relacja. Widzimy, jak pomimo dzielących ich statusów społecznych zaczynają nawiązywać znajomość, która powoli przeistacza się w prawdziwą przyjaźń, a ostatecznie w uczucie bardziej namiętne. To, co między nimi zaistniało, nie było nagłe. To nie była miłość od pierwszego wejrzenia. To była relacja, którą sami ukształtowali, poznając siebie nawzajem, ufając sobie i stając się jedne dla drugiego ostoją spokoju i bezpieczeństwa. Czytało się to naprawdę dobrze i to nic, że przez to akcja nie gnała, do przodu w szalonym tępię. Warto było czytać rozdział po rozdziale i móc to obserwować.
Dodatkowo sama fabuła również bardzo przypadła mi do gustu, a konkretnie wątek walki o władze. Walki między ojcem i synem. Między despotycznym i leniwym królem a utalentowanym, ale niedocenianym księciem. Ich relacja była destrukcyjna i sprawiała ból nawet czytelnikowi. Nie obeszło się więc bez spisków, zdrad, układów i tajemnic.
Kończąc, tę książkę pojęłam także znaczenie jej tytułu. „Książę i kat” idealnie podsumowanie treści. Tytułowym księciem oczywiście jest, Hal jednak kim jest kat?Tego możecie, dowiedzieć się jedynie sięgając po tę pozycję. A jest to naprawdę nietuzinkowa i bardzo dobrze napisana książka, która dla mnie okazała się strzałem w dziesiątkę i tak też ją oceniłam.
Polecam.
„Co czuję? Czuję nieustająca tęsknotę Hal. Czuję respekt i lojalność, która nie ma granic. Czuję, że kiedy mrugam oczami, przegapiam tysiące bezcennych chwil, które już nie wrócą, a ja chciałbym mieć ich więcej i więcej, wszystkie na własność. Czuję, że przyjaźń, którą mi ofiarowałeś, jest najdroższą rzeczą, jaką kiedykolwiek miałem lub będę miał, ale również nie mogę się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPlusy:
+ Główny wątek LGBT.
+ Postać Juliana była naprawdę urocza.
+ Wiersz ze strony 390 - piękny!
Minusy:
- Postać króla - tak zła, że aż karykaturalna.
- Hal był moim zdaniem postacią bardzo niespójną. Autorka ciągle podkreślała jego wielką charyzmę, lecz ja jej nie widziałam.
- Tytuł wprowadza w błąd, powinno być "Książę i bard". Z Juliana taki kat, jak z koziej d... trąba. Nie rozumiem: autorka chciała takim tytułem przyciągnąć sadystów, czy jak?
Chyba szykuje się drugi tom i wprowadzenie mojego ulubionego motywu złego brata bliźniaka ^_^
Plusy:
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to+ Główny wątek LGBT.
+ Postać Juliana była naprawdę urocza.
+ Wiersz ze strony 390 - piękny!
Minusy:
- Postać króla - tak zła, że aż karykaturalna.
- Hal był moim zdaniem postacią bardzo niespójną. Autorka ciągle podkreślała jego wielką charyzmę, lecz ja jej nie widziałam.
- Tytuł wprowadza w błąd, powinno być "Książę i bard". Z Juliana taki kat, jak z koziej d......
Gdy dowiedziałem się o powstaniu książki postanowiłem, że ją przeczytam. Tylko dzięki temu postanowieniu i wydanym pieniądzom, przetrwałem pierwszą część książki. Motywy wielokrotnie wałkowane w podobny sposób, co nie wnosiło za wiele świeżości do treści, były dla mnie bardzo męczące. Zamieszczone w postaci opisów, które pojawiały się w momentach i tak już obniżonego zainteresowani. Dopiero w dalszej części, treść nabrała przyjemnego tempa, przez co wrażenie pozostawione po przeczytaniu mogę nazwać pozytywnym.
Gdy dowiedziałem się o powstaniu książki postanowiłem, że ją przeczytam. Tylko dzięki temu postanowieniu i wydanym pieniądzom, przetrwałem pierwszą część książki. Motywy wielokrotnie wałkowane w podobny sposób, co nie wnosiło za wiele świeżości do treści, były dla mnie bardzo męczące. Zamieszczone w postaci opisów, które pojawiały się w momentach i tak już obniżonego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to