Dosłownie książka o niczym. Nie pokładałam dużej nadziei w tej lekturze, ale po mimo tego zawiodłam się. Fabuła to tak naprawdę tylko imprezy i picie. Wielka szkoda
Dosłownie książka o niczym. Nie pokładałam dużej nadziei w tej lekturze, ale po mimo tego zawiodłam się. Fabuła to tak naprawdę tylko imprezy i picie. Wielka szkoda
Początek zapowiadał się dość ciekawie. Ale coś poszło nie tak. Akcja toczy się od imprezy do imprezy albo na jej planowaniu. Dużo i jeszcze więcej alkoholu.. Ciągłe podkreślanie jak bardzo tęskni za procentami. Irytujące było również notoryczne podkreślanie pokazywania środkowego palca przez przyjaciółkę Adele. Bohaterowie żyli w jakimś wyimaginowanym świecie bez zmartwień, bez obowiązków. Zamiast martwić się sprawdzianem z matematyki, ich głównym problemem był kac. Dialogi dosyć płytkie. Autorka gubiła wątki, gdy pojawiało się coś fajnego nagle bum, znikało. Mimo że kibicowałam Alanowi od samego początku, tak niekoniecznie podobał mi się wątek jak wrócił. Do momentu w którym go nie było, była mega zakochana w swoim chłopaku, który był dosłownie ideałem. Ale gdy wrócił Alan - bum miłość prysła. I to zaraz po spędzeniu szczęśliwe wspólnych świąt z rodziną i podkreślaniu jak bardzo jej na nim zależy. Porażka!
Początek zapowiadał się dość ciekawie. Ale coś poszło nie tak. Akcja toczy się od imprezy do imprezy albo na jej planowaniu. Dużo i jeszcze więcej alkoholu.. Ciągłe podkreślanie jak bardzo tęskni za procentami. Irytujące było również notoryczne podkreślanie pokazywania środkowego palca przez przyjaciółkę Adele. Bohaterowie żyli w jakimś wyimaginowanym świecie bez zmartwień,...
Opis mnie bardzo zachęcił i miałam większe oczekiwania a się rozczarowałam, o ile początek zapowiadał się całkiem fajnie o tyle im dalej tym gorzej... wieczne imprezy, alkohol i tak w kółko. Gdy myślałam że między głównymi bohaterami coś zaczyna się rozwijać, te podchody, ukradkowe spojrzenia, uśmiechy etc etc to nagle jakaś sytuacja z du*y agresja i foch. Nie chce się tu zagłębiać, potem nagle inny gość z ktorym bohaterka się wiąże jakby nigdy nic.. masa opisów, nuda i nuda.. kiedy w końcu główni bohaterowie się na siebie otwierają to pach scena romantyczna nie istnieje wcale.. przeskok po fakcie..
Tal naprawdę to chyba historia dla 10 latek żeby ich nie zgorszyć jakimiś odważniejszymi opisami.. jedyny punkt romantyzmu to pocałunek i koniec.. a jednak skoro książka widnieje jako romans to chciałoby się poczuć ten klimat, trochę pikanterii, a przez calą książke nie ma niczego takiego, pod sam koniec bohaterowie się łączą a i to bez żadnych lepszych opisów romantycznych..
Zawiodłam się ... bo niestety oczekuje od romansu właśnie tego ROMANSU, a nie zostało tu poświęcone temu nic.. szkoda..
Opis mnie bardzo zachęcił i miałam większe oczekiwania a się rozczarowałam, o ile początek zapowiadał się całkiem fajnie o tyle im dalej tym gorzej... wieczne imprezy, alkohol i tak w kółko. Gdy myślałam że między głównymi bohaterami coś zaczyna się rozwijać, te podchody, ukradkowe spojrzenia, uśmiechy etc etc to nagle jakaś sytuacja z du*y agresja i foch. Nie chce się tu...
Siegajac po te pozycie bytam bardzo ciekawa tego co kryje sie w jej srodku. Poczatkowo ksiazke, czytato mi
sie bardzo przyjemnie, jednak po pewnym czasie
miatam wrazenie, ze wszystko zaczyna sie coraz
bardziej komplikowac. Akcja nabierata tempa z kazda
kolejna kartka, poprzez co nie miatam nawet chwili, by poczuc dreszczyk emocji odnosnie tego co bedzie
dalej.
Mysle, ze lektura podchodzi pod mtodziezówke, choc nie wiem czy historia przedstawiona w srodku pada w korzystnym swietle mtodym osobom. Bohaterowie co
chwila debatuja o imprezach oraz o piciu alkoholu. Co chwila sa jakies dziwne akcje pomiedzy bohaterami, to
sie któca, to sie godza. W pewnym momencie juz sama nie wiedziatam na czym aktualnie gtówna bohaterka
stoi. Takze uwazam, ze pod wzgledem budowy ksiazka
mogta wypasc lepiej. Natomiast styl autorki oceniam
pozytywnie.
Siegajac po te pozycie bytam bardzo ciekawa tego co kryje sie w jej srodku. Poczatkowo ksiazke, czytato mi
sie bardzo przyjemnie, jednak po pewnym czasie
miatam wrazenie, ze wszystko zaczyna sie coraz
bardziej komplikowac. Akcja nabierata tempa z kazda
kolejna kartka, poprzez co nie miatam nawet chwili, by poczuc dreszczyk emocji odnosnie tego co bedzie
dalej.
Mysle, ze...
Całkiem okej. Nie można jej nazwać bardzo porywającą bo po prostu taka nie jest. Ale na pewno jest lekką książką dla młodzieży. Motyw hate-love jest moim ulubionym, więc może dlatego nie mam złego zdania o niej. Czytało mi się bardzo lekko i szybko. Imprezy, alkohol, przyjaciele, miłość. Właściwie jest to historia która ma bardzo duże prawdopodobieństwo odtworzenia się samoistnie w rzeczywistości. Na jeden wieczór, gdy chce się przeczytać coś lekkiego i niewymagającego.
Całkiem okej. Nie można jej nazwać bardzo porywającą bo po prostu taka nie jest. Ale na pewno jest lekką książką dla młodzieży. Motyw hate-love jest moim ulubionym, więc może dlatego nie mam złego zdania o niej. Czytało mi się bardzo lekko i szybko. Imprezy, alkohol, przyjaciele, miłość. Właściwie jest to historia która ma bardzo duże prawdopodobieństwo odtworzenia się...
Chciałabym znalezć choć jedną maleńką rzecz która spodobała mi się w tej książce niestety jak dla mnie porażka Dialogi jak i cała historia na bardzo niskim poziomie książka irytuje sama w sobie.Jakby nie to że zawsze kończę to co zaczęłam czytać nie dobrnełabym nawet do połowy co potwierdza tylko moją teorie że to co zostało napisane na Wattpadzie powinno tam zostać....
Chciałabym znalezć choć jedną maleńką rzecz która spodobała mi się w tej książce niestety jak dla mnie porażka Dialogi jak i cała historia na bardzo niskim poziomie książka irytuje sama w sobie.Jakby nie to że zawsze kończę to co zaczęłam czytać nie dobrnełabym nawet do połowy co potwierdza tylko moją teorie że to co zostało napisane na Wattpadzie powinno tam zostać....
Czytając tą książkę, wracałam wspomnieniami do mojego pierwszego razu z nią na wattpadzie. Pamiętam jak czytałam ją wracając z zabiegu i denerwowałam się na Alana z wattpada. W papierowej wersji poznałam go od nowa. Z resztą tak samo jak i Adelle oraz całą ich historię.
Nie będę ukrywać, że trochę się zawiodłam ze względu na to iż niektóre sceny zostały wyrzucone z książki i bardzo mi ich brakowało. Np. przyrodniego brata, znalezionego psiaka, pierwszego chłopaka geja, sceny z siłowni czy kina, opuszczonego budynku. Jednak rozumiem, że musiały one zostać usunięte.
W całej opowieści było jak dla mnie za mało Alana, Nate'a. Za dużo za to było tego drugiego chłopaka na C. o którym wolałabym zapomnieć, nie chodzi mi tu o Chrisa bo tego gnojka pokochałam, co prawda nie mocniej niż Daniell ale wciąż.
Czytając tą książkę, wracałam wspomnieniami do mojego pierwszego razu z nią na wattpadzie. Pamiętam jak czytałam ją wracając z zabiegu i denerwowałam się na Alana z wattpada. W papierowej wersji poznałam go od nowa. Z resztą tak samo jak i Adelle oraz całą ich historię.
Nie będę ukrywać, że trochę się zawiodłam ze względu na to iż niektóre sceny zostały wyrzucone z książki...
Nigdy nie zrozumiem fenomenu "pisarek", które w wieku lat 14 tworzą coś na wattpadzie, a po iluś latach, tylko z racji ilości odsłon, zostają wydane. Owszem, zdarzają się fenomenalne powieści, ale to jedynie maleńki procent. Ta książka się do nich a pewno nie zalicza.
Ukłony dla redaktora, bo musiał się naprawę napracować, żeby to miało ręce i nogi, ale to po prostu woła o pomstę do nieba. Miałam rzucić tę "powieść" po 50 stronach, ale stwierdziłam, że muszę ją przeczytać, żeby godnie obsmarować.
Drogie wydawnictwa, zacznijcie czytać to co wydajecie, a nie tylko patrzeć na popularność danego "dzieła".
Jeden z miliona przykładów: "Zrobiłam śniadanie i zjedliśmy kolację." (to mi najbardziej zapadło w pamięć, resztę skrzętnie wyrzucałam z głowy, bo robiła mi sieczkę z mózgu).
Główna bohaterka infantylna, dziewczyna z problemami, która nie ma problemów. Koleżanka alkoholiczka, koledzy... w sumie sama nie wiem. Wszędobylskie imprezy, jakby jakiekolwiek wydarzenie nie mogło mieć miejsca w innej lokacji. Problemy z d... z niczego.
Nie, nie i jeszcze raz nie.
Byłoby mi wstyd coś takiego wydać.
Nigdy nie zrozumiem fenomenu "pisarek", które w wieku lat 14 tworzą coś na wattpadzie, a po iluś latach, tylko z racji ilości odsłon, zostają wydane. Owszem, zdarzają się fenomenalne powieści, ale to jedynie maleńki procent. Ta książka się do nich a pewno nie zalicza.
Ukłony dla redaktora, bo musiał się naprawę napracować, żeby to miało...
Adele jest nastolatką po przejściach, która przeprowadza się z rodzicami na inny kontynent i to w dodatku w ostatniej klasie liceum. Wydarzenia z poprzedniej szkoły sprawiły, że Adele szczerze nie cierpi Wakefield i liczy, że w Nowym Jorku rozpocznie nowy, lepszy etap życia.
Szybko okazuje się, że Adele nie tylko klimatyzuje się w nowym miejscu, ale także zyskuje bratnią duszę - Danielle, a razem z nią grono przyjaciół - Chrisa, Nate’a, Alana. Adele poznaje imprezowe życie, chodzi na mecze koszykówki, właściwie każdą wolną chwilę spędza z przyjaciółmi. Pod nieobecność rodziców organizuje imprezę i nawiązuje znajomość z Colinem. Szybko zostają parą i od tej chwili są właściwie nierozłączni. W tym czasie z Alanem zaczyna się dziać coś dziwnego, chłopak zmienia się o 180 stopni, oddala się od paczki i wpada w kłopoty. Kiedy Adele choruje i zostaje w domu, Alan przychodzi do niej pobity, dziewczyna opatruje mu rany i pozwala zostać na noc, między nimi wyraźnie iskrzy, ale Adele jest z Colinem i wie, że to niewłaściwe. Dopiero kiedy Alan trafia do szpitala Adele przyznaje przed sobą, że przystojny brunet to ktoś więcej. W dodatku Colin nie jest taki święty na jakiego wyglądał. Zakończenie nie jest zaskakujące i wygrywa miłość.
Give me love to książka z gatunku new adult. Historia od razu mi się spodobała, a książkę przeczytałam bardzo szybko. Autorka świetnie tworzy opisy i buduje atmosferę. Każdy wątek, nawet poboczny jest odpowiednio rozbudowany i zakończony. Nie ma tutaj niedopowiedzeń i jakichś zbędnych dodatków czy postaci, które nic nie wnoszą. Książka jest momentami wzruszająca ale też sprawiała, że uśmiech nieraz zagościł na mojej twarzy. Spodobało mi się także połączenie książki z Edem Sheeranem, do którego mam sentyment - nie tylko „Happier”, ulubiona piosenka Adele i Colina, „Perfect”, do której Adele tańczyła z Alanem (swoją drogą to druga piosenka w moim życiu, której nauczyłam się grać na gitarze 😂🥰) , ale również sam tytuł „Give me love”. Podsumowując - szczerze polecam książkę, na pewno nie będziecie się przy niej nudzić.
Adele jest nastolatką po przejściach, która przeprowadza się z rodzicami na inny kontynent i to w dodatku w ostatniej klasie liceum. Wydarzenia z poprzedniej szkoły sprawiły, że Adele szczerze nie cierpi Wakefield i liczy, że w Nowym Jorku rozpocznie nowy, lepszy etap życia.
Szybko okazuje się, że Adele nie tylko klimatyzuje się w nowym miejscu, ale także zyskuje bratnią...
Hmmm, przeczytałam na wattpadzie i nawet wtedy myślałam,że nie jest źle albo źle jest z moją pamięcią...bo książka nie porywa. Czyta się szybko,ale w sumie to jest trochę patologiczna i chaotyczna, przez co jak dla mnie ani to nie jest o miłości,ani niewiadomo co za przeszłość zostawiła Adele,o Alanie w sumie też nie wiele wiadomo i językowo też słabo,cały czas powtarza się zajebiście,pokazywanie środkowego palca i przybijanie piątki.
Hmmm, przeczytałam na wattpadzie i nawet wtedy myślałam,że nie jest źle albo źle jest z moją pamięcią...bo książka nie porywa. Czyta się szybko,ale w sumie to jest trochę patologiczna i chaotyczna, przez co jak dla mnie ani to nie jest o miłości,ani niewiadomo co za przeszłość zostawiła Adele,o Alanie w sumie też nie wiele wiadomo i językowo też słabo,cały czas powtarza się...
Adele przeprowadza się na nowy kontynent wraz ze swoimi rodzicami po mimo, że przed nią ostatnia klasa liceum. Dziewczyna opuszcza swoją starą szkołę bez większego żalu. Na Adele spada fala klasowej krytyki i przez to zmienia szkołę Przybywając do Nowego Jorku dziewczyna chce zacząć nowe życie.
Alan jest przystojnym koszykarzem szkolnej drużyny sportowej. Jest bardzo pewny siebie, arogancki oraz niebezpieczny. Praktycznie każda dziewczyna w szkole wzdycha do niego. Ten chłopak jest owiany tajemnicą. Nikt tak naprawdę nie wie co skrywa jego przeszłość.
Już pierwszego dnia dziewczyna poznaje Danielle i Chrisa. Ta dwójka już dawno przekroczyła granicę bycia tylko przyjaciółmi i chociaż jeszcze o tym nie widzą to pragną być dla siebie kimś więcej. Adele już się cieszy na spokojny rok w nowej szkole bez szkolnych dramatów. Spokój dziewczyny nie trwa zbyt długo, bo w jej życiu pojawia się Alan. Szkolny bad boy i dziewczyna, która pragnie spokojnie zakończyć naukę w szkole średniej czy to jest mieszanka wybuchowa? Co się wydarzy, że ta dwójka się zbliży do siebie? Czy na końcu zdecydują się być razem? Czy Alan jest w stanie zmienić się dla tej akurat dziewczyny? Czy tajemnicza przeszłość Alana skrzywdzi nie tylko jego a również jego przyjaciół? Zainteresowałam was? To zapraszam do sięgnięcia po tą powieść.
Relacja, która ukazała się nam po między głównymi bohaterami to od początku nie była dość jasna. Ich uczucie rozwijało się powoli w sumie na początku nie przepadali za sobą, ale stopniowo ich nienawiść przeradzała się w coraz głębsze uczucie i każde zaczęło sobie zdawać sprawę, że jak nie ma tej drugiej osoby to zaczyna im jej brakować. W tej książce, jest również opisana relacja przyjacielska między Adele a Danielle po mimo, że od niedawna się znają a złapały już wspólny język i wiedzą, że mogą na siebie liczyć w każdej sytuacji. A jeśli chodzi o sceny w których główni bohaterowie się zbliżą do siebie to tutaj takich nie doświadczycie. W tej akurat powieści nie ma za dużo takim scen, a jak już są to zostały opisane tak bardzo umiejętnie, że nie są wulgarne.
„Give me love” to powieść z gatunku New Adult. Książka jest bardzo przyjemną odskocznią od tych książek, które zazwyczaj czytam. W tej powieści są ukazane losy młodych ludzi i ich pierwsze miłości, zdrady i sercowe rozterki z którymi muszą się zmagać.
„Give me love” to jest debiutancka powieść Mai. Szczerze nie uwierzyłabym, gdyby ktoś mi powiedział, że to jest debiut. Styl Mai jest bardzo przyjemny i jej książkę się po prostu pochłania w zastraszającym tempie. Tylko byłam zła za mały spojler, który dużo według mnie zdradza z zakończenia i tego dałoby się uniknąć. Dziękuje, że mogłam objąć swoim skromnym patronatem twoją Maju pierwszą książkę. Mam malutką nadzieję, że nasza współpraca nie zakończy się tylko na jednym twoim wspaniałym tytule. Ja mogę w tym miejscu jedynie pogratulować fantastycznego debiutu. Jestem ciekawa co Maja przygotowała dla nas jeszcze. Mam nadzieje, że nie każe nam czekać na kolejne fenomenalne swoje książki. Bardzo polecam!
RECENZJA PATRONACKA
Adele przeprowadza się na nowy kontynent wraz ze swoimi rodzicami po mimo, że przed nią ostatnia klasa liceum. Dziewczyna opuszcza swoją starą szkołę bez większego żalu. Na Adele spada fala klasowej krytyki i przez to zmienia szkołę Przybywając do Nowego Jorku dziewczyna chce zacząć nowe życie.
Alan jest przystojnym koszykarzem szkolnej drużyny...
"Give me love" to książka skupiająca się na losach Adele i Alana. Adele nienawidzi swojej szkoły, w której jest ofiarą klasowego gangu. Dlatego dziewczyna bez żalu żegna się z Wakefield i przeprowadza się do Nowego Jorku licząc, że tam zacznie się nowy, lepszy etap jej życia. I rzeczywiście, nowo poznani znajomi są przeciwieństwem szkolnych prześladowców z liceum w Wakefield. A niektórzy wydają się nawet bardzo interesujący... Czy to, że Alan Braun, gwiazdor szkolnej drużyny koszykarskiej, jest uderzająco podobny do przystojnego bohatera ulubionego serialu Adele to dobry znak, czy raczej zwiastun kłopotów? Trudno powiedzieć, bo chłopak jest równie arogancki, jak przystojny, ale na pewno między tymi dwojga nawiązuje się trudna do nazwania relacja.
Cóż ciężko mi ocenić tą książkę bo jednak chyba trochę się przeliczyłam co do niej. Sięgnęłam po nią głównie dlatego, że opis był naprawdę ciekawy no i na Wattpadzie jej nie czytałam więc to dodatkowo podsyciło moją ciekawość. Początkowo się wciągnęłam w tą historię jednak im dalej byłam tym moje chęci do czytania malały😞. Jednak muszę przyznać, że całość mimo wszystko dość szybko przeczytałam. Styl pisania autorki jest naprawdę w porządku, taki lekki i przyjemny. Fabuła książki jest taka dość przewidywalna i no czuć taką Wattpadową historię🥺. Ale żeby nie było nie mówię, że to źle! Wiecie fabuła momentami chaotyczna, momentami nie wyjaśnione wątki no i duża ilość imprez, która mi osobiście nie zbyt przypadła do gustu. Za to bardzo mi się spodobało jak autorka ukazała przyjaźń naszych bohaterów! A jak już o bohaterach mowa - Adele i Alan. Dwójka głównych bohaterów, których polubiłam ale bez większych emocji czy większego efektu wow. Byli w porządku ale często ich zachowanie mnie irytowało. A zachowanie Adele czasami nawet sprawiało, że byłam zażenowana. Relacja tej dwójki to taka sinusoida bo początkowo było spokojnie by dopiero w późniejszym czasie był przełom.
Podsumowując, przy "Give me love" spędziłam całkiem okej czas ale nie jest to pozycja do której wrócę. Książka ma swoje plusy i minusy ale jeśli ktoś lubi takie tematy to powinien na własnej skórze przekonać się czy przypadnie mu do gustu czy nie!
"Give me love" to książka skupiająca się na losach Adele i Alana. Adele nienawidzi swojej szkoły, w której jest ofiarą klasowego gangu. Dlatego dziewczyna bez żalu żegna się z Wakefield i przeprowadza się do Nowego Jorku licząc, że tam zacznie się nowy, lepszy etap jej życia. I rzeczywiście, nowo poznani znajomi są przeciwieństwem szkolnych prześladowców z liceum w...
Autor: Maja Loks
Tytuł: Give me love
Wydawnictwo: Editio
Zaczęła się ona ciekawie. Nie wiedziałam czego się spodziewać, ale od samego początku czułam, że mi się spodoba.
Bohaterowie zostali dobrze wykreowani. Czułam, że Adele była mi bliższa. Uwielbiam, kiedy bohater pokazuje siebie i jest szczery. Jest to dla mnie wartościowa cecha.
Autorka postarała się o to, abyśmy czuli mnóstwo emocji. Zmieniały się one na każdym momencie, co sprawiało, że z jeszcze większym zainteresowaniem ją czytałam.
Fabuła jest świetna, co sprawiło, że bardzo szybko ją pochłonęłam. Zżyłam się z bohaterami, dlatego ubolewałam, kiedy ją kończyłam.
Było to moje pierwsze spotkanie z autorką, ale wiem, że nie ostatnie.
Ocena 8/10
Autor: Maja Loks
Tytuł: Give me love
Wydawnictwo: Editio
Zaczęła się ona ciekawie. Nie wiedziałam czego się spodziewać, ale od samego początku czułam, że mi się spodoba.
Bohaterowie zostali dobrze wykreowani. Czułam, że Adele była mi bliższa. Uwielbiam, kiedy bohater pokazuje siebie i jest szczery. Jest to dla mnie wartościowa cecha.
Adele przeprowadza się z rodzicami do Nowego Jorku, gdzie będzie uczęszczała do ostatniej klasy liceum. W poprzedniej szkole nie była lubiana, dlatego teraz ma nadzieję, że zacznie nowe życie. Dziewczyna nawiązuje kontakt z Danielle i Chris, niestety ich przyjaciel Alan nie pała do niej sympatią. Jest pewny siebie, arogancki i bardzo podobny do bohatera serialu, który lubi Adele.
Czy uda jej się nawiązać nowe znajomości? I jakie tajemnice skrywa buntowniczy chłopak?
Mam dosyć duży problem, żeby ocenić tę książkę. Wiedziałam, że jest ona z gatunku New Adult, jednakże byłam zaciekawiona opisem. Jak pierwsze rozdziały uważam za interesujące, tak później już coś mi nie grało. Czułam, że jeszcze nie wyszłam z jednej imprezy, a byłam już na drugiej. Drażnił mnie spożywany alkohol przez bohaterów. W moim odczuciu było go zdecydowanie za dużo. Dodatkowo miałam wrażenie, że chcą oni być za wszelką cenę dorośli, ale dorosłość to dla nich jedynie kac. Nie lubię takiego obrazu ludzi młodych i to mnie bardzo odrzuciło od tej pozycji. Myślałam, że relacja Adele Alan będzie bardziej złożona i skomplikowana, cóż, w moim odczuciu była przewidywalna jak cała fabuła.
Myślę, że ta książka znajdzie swoje grono odbiorców, ale nie będą to odbiorcy w moim wieku. Autorka ma potencjał i mam nadzieje, że w kolejnej swojej pozycji wykorzysta go znacznie lepiej. Dopracuje fabułę, emocje oraz budowanie uczucia między bohaterami.
Adele przeprowadza się z rodzicami do Nowego Jorku, gdzie będzie uczęszczała do ostatniej klasy liceum. W poprzedniej szkole nie była lubiana, dlatego teraz ma nadzieję, że zacznie nowe życie. Dziewczyna nawiązuje kontakt z Danielle i Chris, niestety ich przyjaciel Alan nie pała do niej sympatią. Jest pewny siebie, arogancki i bardzo podobny do bohatera serialu, który lubi...
Książka miała potencjał, który niestety nie został użyty w stu procentach. Trochę się na niej zawiodłam. Czytanie jej zajęło mi trochę długo. Najbardziej nie spodobały mi się imprezy, które występują bardzo często, praktycznie co rozdział. Również minusem są wątki, które nie są do końca rozwiązane np. sytuacja z Alanem - na początku jest, później go nie ma i znowu jest. Niestety, ale czuć tutaj typowego Wattpada. Są oczywiście też plusy np. styl pisania. Jest bardzo prosty i przyjemny. Podobało mi się również, jak autorka przedstawiła przyjaźń pomiędzy bohaterami. Jeśli lubicie młodzieżówki to książka może wam się spodobać.
Książka miała potencjał, który niestety nie został użyty w stu procentach. Trochę się na niej zawiodłam. Czytanie jej zajęło mi trochę długo. Najbardziej nie spodobały mi się imprezy, które występują bardzo często, praktycznie co rozdział. Również minusem są wątki, które nie są do końca rozwiązane np. sytuacja z Alanem - na początku jest, później go nie ma i znowu jest....
Dzisiaj chcę podzielić się z wami swoimi wrażeniami po lekturze „Give me love” Maji Loks. Jest to debiut autorki, który na Wattpadzie ma 5 mln odsłon. Robi wrażenie? A owszem. Na mnie zrobiło i to nie małe dlatego postanowiłam przeczytać tę książkę. Poza tym, no spójrzcie tylko na tę okładkę, czyż nie jest urocza?
Przeprowadzka na inny kontynent w momencie gdy jest się w ostatniej klasie liceum? Być może nie jest to dobry pomysł, ale Adele cieszy się z tego faktu. W końcu będzie mogła uciec od prześladujących ją rówieśników, zmienić otoczenie i zacząć od nowa bez stresu, strachu i nerwów. A przynajmniej taką ma nadzieję. Nowi znajomi faktycznie okazują się totalnym przeciwieństwem tych, których zostawiła w Wakefield. Adele niemal natychmiast łapie wspólny język z Daniell i Chrisem i czuje, jakby znała ich całe życie. Jej uwagę zwraca również gwiazda szkolnej drużyny koszykarskiej Alan Braun. Czy znaczenie ma fakt, że jest łudząco podobny do aktora z jej ulubionego serialu? Bardzo możliwe, bo arogancja chłopaka zamiast ją odpychać w dziwny sposób ją do niego przyciąga...
Mam mega problem z tą książką. Liczyłam na dobrą i wciągającą historię i faktycznie przez kilka pierwszych rozdziałów na taką się zapowiadała. Później jednak coś poszło nie tak. Fabuła jakby się zapętla w rezultacie czego przeskakujemy z imprezy na imprezę. Swoją drogą czy młodzież naprawdę nie potrafi już spędzać ze sobą czasu bez alkoholu? Ja też, uwaga, byłam kiedyś młoda i też czasami zdarzyło się zaszaleć no ale kurczę są chyba jakieś granice. W tej książce alkohol leje się litrami, a młodzież zamiast martwić się sprawdzianem z matematyki walczyła z kacem gigantem i planowała kolejne libacje. No nie, to nie było dobre. Relacja między bohaterami była płytka. Nie czułam żadnych emocji, no może poza frustracją i zażenowaniem, bo młodzi, choć uważali się za dorosłych zachowywali się i odzywali do siebie jak dzieci. Wiecie co? Mam syna w wieku naszych bohaterów i serce by mi chyba pękło, gdyby prowadziło się tak jak jest to opisane w tej książce. Poza tym to, że młody ma osiemnaście lat, nie znaczy, że totalnie olewam to co dzieje się w jego życiu. Tu natomiast wszyscy mieli głęboko w poważaniu to co się z nimi dzieje od nauczycieli zaczynając na rodzicach kończąc.
Nie lubię pisać źle o książkach, bo zdaję sobię sprawę, że ktoś poświęcił wiele czasu i pracy, żebyśmy my mogli trzymać je w rękach i czytać. Zawsze staram się wyciągnąć z lektury jak najwięcej pozytywów, nawet, gdy nie do końca przypadła mi go gustu. W przypadku "Give me love" znalazłam tylko jeden plus, ale dzięki niemu przeczytałam książkę do końca. Niewątpliwe plusem tym jest przyjemny styl pisania Maji Loks.
Zdaję sobię sprawę, że "Give me love" znajdzie swoich fanów. Mnie niestety ta książka rozczarowała. Zabrakło mi w niej emocji. Bagatelizowanie przez autorkę rodzących się na kartach powieści problemów, czy w ogóle ich pomijanie sprawiło, że ta historia stała się mało realna. Bohaterowie żyli w jakimś wyimaginowanym świecie bez zmartwień, bez obowiązków. Totalny chill.
Nie przemawia do mnie ta książka, a może jestem po prostu za stara na młodzieżówki. Nie odradzam jej wam, ale też nie mogę polecić. Jeżeli macie ochotę na wieczór w towarzystwie niezobowiązującej lektury i lubicie młodzieżówki to być może wam "Give me love" przypadnie do gustu.
Dzisiaj chcę podzielić się z wami swoimi wrażeniami po lekturze „Give me love” Maji Loks. Jest to debiut autorki, który na Wattpadzie ma 5 mln odsłon. Robi wrażenie? A owszem. Na mnie zrobiło i to nie małe dlatego postanowiłam przeczytać tę książkę. Poza tym, no spójrzcie tylko na tę okładkę, czyż nie jest urocza?
Przeprowadzka na inny kontynent w momencie gdy jest się w...
Adele przeprowadza się wraz z matką i ojczymem do Nowego Jorku, gdzie ona będzie chodzić do ostatniej klasy szkoły średniej. Doświadczenia z poprzedniej szkoły spowodowały że dziewczyna obawia się nowego środowiska. Jednak tu zaczyna z czystą kartą.
Już pierwszego dnia poznaje Danielle, przyjaźnie nastawioną blondynkę oraz Jej kumpla Chrisa. Czy tylko kumpla? A może jednak coś więcej a ta dwójka nie da sobie tego przetłumaczyć?
Poznaje też Alana z którym planuje zeswatać przyjaciół.
Co wyjdzie z tej znajomości?
Czy Danielle i Chris będą ze sobą?
Co z Alanem i Adele?
Książka typowo młodzieżowa i do takiego odbiorcy kierowana. Po stylu widać że była pisana pod Wattpad, który rządzi się swoimi prawami. Pomimo to czyta się ją bardzo dobrze. Mimo paru niedociągnięć oraz małych błędów historia wydaje się dość wciągająca. Chociaż akcja dzieje się podczas roku szkolnego nie uświadczy się tu dużej ilości akcji w szkole bardziej opisane są imprezy (a na nich duża ilość płynącego alkoholu i pojawiające się narkotyki) na których bazuje większość treści.
I ta super okładka, która przyciąga wzrok.
Adele przeprowadza się wraz z matką i ojczymem do Nowego Jorku, gdzie ona będzie chodzić do ostatniej klasy szkoły średniej. Doświadczenia z poprzedniej szkoły spowodowały że dziewczyna obawia się nowego środowiska. Jednak tu zaczyna z czystą kartą.
Już pierwszego dnia poznaje Danielle, przyjaźnie nastawioną blondynkę oraz Jej kumpla Chrisa. Czy tylko kumpla? A może jednak...
"Najpiękniejszym widokiem na świecie były jego oczy, które znaczyły więcej niż tysiąc wypowiedzianych słów."
Adel to nastolatka z ostatniej klasy liceum. Beztroskie życie, zabawy z przyjaciółmi, alkohol, miłość... Jednak to wszystko nie opisuje jej. Jest osobą, na którą spadła fala klasowej krytyki. Przez co, musi zmienić swoje życie. Przeprowadzka ma jej w tym pomóc. Wakefield to miejsce, które przypomina jej o złych chwilach. Nowy Jork ma być początkiem czegoś nowego. Jak będzie w rzeczywistości?
Pierwszymi osobami, z którymi nawiązuje dobry kontakt, jest Danielle i Chris. Dwójka przyjaciół, która już dawno przestała nimi być, jednak nie zdają sobie z tego sprawy. Odnajdują wspólny język i w końcu dziewczyna może zaznać chwilę spokoju, jednak nie na długo... Kiedy w jej życie wkroczy Alan, nic nie będzie już takie same... Szkolny bad boy i dziewczyna, która zostawiła przeszłość za sobą. Czy takie połączenie sprawi, że polecą iskry?
Alan to bezapelacyjnie przystojny sportowiec drużyny koszykarskiej. Jest arogancki, niebezpiecznych, ale też cholernie pociągający. Jednak owiany jest tajemnicą, którą skrzętnie ukrywa przed światem. Chowa w sobie demony, które i tak w pewnym momencie wyjdą na powierzchnię. Skrzywdzi przy tym nie tylko siebie, ale i osoby, na których mu zależy. Jak sobie z tym poradzi? Czy przeszłość można tak łatwo zostawić za sobą?
"Give me love" to książka, która opowiada o miłości, która jest tak niewinna, ale ukryta głęboko w naszym sercu. Brakuje nam odwagi, aby wykonać krok, który sprawi, że nasze życie zmieni się na lepsze.
Relacje pomiędzy bohaterami mogłabym opisywać godzinami. To jak rozwijało się uczucie pomiędzy Alanem a Adel, na początku nie miało nic wspólnego z miłością. Czuli do siebie czystą nienawiść.
Na każdym kroku chcieli udowodnić, że nic do siebie nie czują. Jednak kiedy zabraknie tej drugiej osoby, uświadamiamy sobie, jaką była ważną częścią naszego życia.
Opisana jest tutaj także relacja przyjacielska. Mimo że dziewczyna od niedawna mieszkała w Nowym Jorku, to zdobyła wspaniałą przyjaciółkę. Mogła na nią zawsze liczyć. Piękne jest to, że nie liczy się czas znajomości, a to, co w nią wkładamy. Bo można znać kogoś wieczność, a tak naprawdę być obcym.
Autorka stworzyła niezwykle lekką i przyjemną książkę new adult. Otwierając ją, nie spodziewałam się, że świat bohaterów pochłonie mnie w takim stopniu. Nie potrafiłam odłożyć tej książki. Ciągle myślałam, co będzie dalej? Jak skończy się ta historia? Nieustanne pytania, tajemnice, zwroty akcji i sytuacje, które raniły serce. Czytając ją, miałam ochotę potrząsnąć Alanem i powiedzieć mu, żeby w końcu się ogarnął. Krzywdził tych, na których najbardziej mu zależało.
Po co to robił? Czy ukoiło to jego wybujałe ego?
To, czego tu nie zabraknie to na pewno ciągłe imprezy. Ojj tych macie pod dostatkiem. Ale w końcu to książka dla młodzieży więc spodziewałam się tego. Każda imprez była niepowtarzalna i godna zapamiętania. No... Może nie każdy ją zapamiętał. Jeśli liczycie na sceny zbliżenia pomiędzy bohaterami, to tutaj ich nie dostaniecie. A jeśli jakieś sytuacje już występują, to są opisane ze smakiem i brakiem wulgarności. Autorka potrafiła to opisać tak, że nawet, jak nic wielkiego się nie działo, to pojawiał się rumieniec na twarzy.
Jeśli chcecie przeczytać książkę, gdzie dostaniecie pasmo niekończących się imprez i sercowe rozterki, to musicie sięgnąć po tę książkę.
❤️ Recenzja ❤️
"Najpiękniejszym widokiem na świecie były jego oczy, które znaczyły więcej niż tysiąc wypowiedzianych słów."
Adel to nastolatka z ostatniej klasy liceum. Beztroskie życie, zabawy z przyjaciółmi, alkohol, miłość... Jednak to wszystko nie opisuje jej. Jest osobą, na którą spadła fala klasowej krytyki. Przez co, musi zmienić swoje życie. Przeprowadzka ma jej w...
"Give me love" nie jest idealna pozycja dla mnie, jednak fani opowiadań z aplikacji Wattpad zdecydowanie się w niej zakochają!
Do przeczytania tego tytułu zachęcił mnie opis, byłam bardzo ciekawa, jak potoczy się historia Adele. Mimo wattpadadowego schematu (sama wybrałam pozycję, która została wydana właśnie z tego serwisu, dlatego nie winię za to autorki) jest to na prawdę przyjemna młodzieżówka, która dostarczy wam rollercoastera emocji!
Przez lekkie pióra autorki po lekturze dosłownie się płynie, jest to książka idealna na jeden letni wieczór. Polecam wszystkim fanom Wattpadowych romansów!
"Give me love" nie jest idealna pozycja dla mnie, jednak fani opowiadań z aplikacji Wattpad zdecydowanie się w niej zakochają!
Do przeczytania tego tytułu zachęcił mnie opis, byłam bardzo ciekawa, jak potoczy się historia Adele. Mimo wattpadadowego schematu (sama wybrałam pozycję, która została wydana właśnie z tego serwisu, dlatego nie winię za to autorki) jest to na...
Po tę książkę sięgnęłam skuszona opisem. Szukałam czegoś nowego, chciałam sięgnąć po coś z debiutów, jednak wiem, że ostatnio świat książek jest nimi przepełniony, więc to takie szukanie tej jednej, jedynej igły w stogu siana. Natrafiłam na pressroomie na dostępną do recenzji właśnie tą historie i mówię, BIORĘ!
Teraz siedzę i zastanawiam się jak ocenić tę pozycję.
Z jednej strony wiem, że to młodzieżówka, ale z drugiej.. no właśnie, ten szczegół.
Adele to młoda, energiczna dziewczyna, która niestety w poprzednim miejscu zamieszkania nie była lubiana. Jej rówieśnicy postawili sobie za cel znęcanie się nad nią. Dlatego na wieść o przeprowadzce ucieszyła się i postanowiła zacząć nowe życie z czystą kartką.
W nowej szkole poznaje Alana, przystojnego młodego mężczyznę, który jest oczywiście, jak to w takich książkach bywa, szkolną gwiazdą, tym razem akurat koszykówki :D Niczym Zac Efron w HSM <3 Czy ktoś to w ogóle pamięta :D U jego boku stoi szkolna piękność, która nie lubi tej "nowej".
No i tak to wygląda. Wiadomo, później mamy miłość, imprezy, tajemnice, sytuacje zwrotne. I alkohol. Rany, on lał się niemal strumieniami i ja jestem w stanie naprawdę dużo zrozumie, bo sama nie byłam święta, ale tutaj. Łoho, nastolatkowie nie żałują sobie. I to w zasadzie jest ten mankament, który usilnie mnie denerwował. Dlaczego? Może jestem już za stara i chce tutaj kogoś umoralnić, ale książki Young Adult skierowane są do tych młodszych czytelników i kurczę nie powinno tak być, że takie rzeczy są traktowane jako "w normie" no nie. Skupmy się jednak na całej historii. Bardzo polubiłam się z całą paczką bohaterów, nie tylko Alanem i Adele, ale także z osobami z ich otoczenia. Myślę, że gdyby był to film, to ten alkohol nie rzucałby się może tak w oczy, a jednak w książce jest dość rażący.
Nie ma co! Autorka naprawdę ma dobre pióro i sądzę, że każda jej kolejna książka będzie tylko lepsza i będzie wiedziała co poprawić by jej warsztat stawał się coraz bardziej dopracowany, przecież nie od razu Rzym zbudowano!
Po tę książkę sięgnęłam skuszona opisem. Szukałam czegoś nowego, chciałam sięgnąć po coś z debiutów, jednak wiem, że ostatnio świat książek jest nimi przepełniony, więc to takie szukanie tej jednej, jedynej igły w stogu siana. Natrafiłam na pressroomie na dostępną do recenzji właśnie tą historie i mówię, BIORĘ!
Teraz siedzę i zastanawiam się jak ocenić tę pozycję.
Z...
Adele jest młodą dziewczyną, która przenosi się wraz z rodzicami w nowe miejsce, dzięki czemu będzie mogła zacząć po prostu od nowa. Dzięki przeprowadzce będzie mogła zapomnieć o tym, jak była traktowana w poprzedniej szkole i w końcu może znajdzie prawdziwych przyjaciół.
Alan Braun to szkolna gwiazda koszykówki, który od pierwszego wejrzenia przykuwa uwagę Adele, ze wzajemnością. Jednak chłopak ma dziewczynę, która nie pała sympatią do nowej koleżanki.
Give Me Love to książka z gatunku powiedziałabym bardziej Young Adult, którą czytało mi się dość przyjemnie, ale która miała pewne mankamenty wpływające na moją ocenę całości książki. Adele była osobą, którą wbrew pozorom polubiłam. Miła, uczynna, pragnąca przyjaźni i miłości dziewczyna. Dostała od losu szansę, którą postanowiła wykorzystać. Alan, tajemniczy, skrywający własne tajemnice chłopak to też bohater, który sprawił, że nie dało się go nie lubić. Mimo jednej sytuacji, która postawiła go w złym świetle potrafiłam znaleźć się na jego miejscu i go zrozumieć. Wielkim plusem tej historii są również bohaterowie drugoplanowi, których bardzo polubiłam.
Jak wspomniałam, ta książka ma w moim odczuciu jeden główny mankament – alkohol. I nie zrozumcie mnie źle. Sama byłam młoda i robiłam wiele różnych rzeczy, jednak ilość alkoholu, jaka się przewinęła przez tą historię to dla mnie za dużo. Rozumiem, że można dużo imprezować, ale tutaj dzień bez procentów był dniem straconym. No i to jest mój główny minus dla tej książki.
Sama fabuła była dość przyjemna, nie było to coś nowego, coś niepowtarzalnego, jednak jest to książka idealna na jeden wieczór. Jeśli jesteście ciekawi tej książki i chcecie wyrobić sobie Waszą opinię to sięgnijcie po Give Me Love, bo nie ukrywam, że jestem ciekawa Waszego zdania!
Adele jest młodą dziewczyną, która przenosi się wraz z rodzicami w nowe miejsce, dzięki czemu będzie mogła zacząć po prostu od nowa. Dzięki przeprowadzce będzie mogła zapomnieć o tym, jak była traktowana w poprzedniej szkole i w końcu może znajdzie prawdziwych przyjaciół.
Alan Braun to szkolna gwiazda koszykówki, który od pierwszego wejrzenia przykuwa uwagę Adele, ze...
Napewno każdy z was tak ma, że wybierając książkę z zamiarem przeczytania, coś musi w niej was zachęcić.
Często jest to okładka, opis książki lub może opinia innych osób, a może jeszcze fakt, że zbyt długo leży już na półce czekając na swoją kolej.
Coś jednak sprawia, że wybieracie tę książkę właśnie w tym momencie, a nie inną, prawda?
Ja po książkę "Give me love" sięgnęłam dlatego, że zachęcił mnie opis i byłam ogromnie ciekawa w jakim kierunku potoczy się historia.
Mamy tu książkę z gatunku New Adult. Ja ogólnie bardzo lubię czytać książki w tym klimacie, gdyż pozwala mi to wrócić do przyjemnych czasów, kiedy to jeszcze u mnie królował Wattpad.
Nie pamiętam kiedy ostatni raz na niego wchodziłam, ale coraz częściej spotykam się z już wydanymi książkami, które na Wattpadzie zgarniały mnóstwo odsłon.
Przeważnie są to książki, które czyta się przyjemnie mimo, że są dosyć przewidywalne. Przy "Give me love" było dokładnie tak samo, ale nie straciłam przyjemności na czytaniu. Chociaż nie ukrywam, że na początku poczułam się dziwnie, gdy Adele zaczęła związek z Collinem, a o Alanie nagle nic, totalnie czarna dziura, jakby zapadł się pod ziemię.
Chociaż mogłoby się zadziać coś więcej niż tylko impreza za imprezą, ale to już człowiek po przeczytaniu takich ilości książek staje się po prostu bardziej wymagający.
Myślę, że dla młodszej populacji książka będzie w sam raz i ogromnie im się spodoba.
Napewno każdy z was tak ma, że wybierając książkę z zamiarem przeczytania, coś musi w niej was zachęcić.
Często jest to okładka, opis książki lub może opinia innych osób, a może jeszcze fakt, że zbyt długo leży już na półce czekając na swoją kolej.
Coś jednak sprawia, że wybieracie tę książkę właśnie w tym momencie, a nie inną, prawda?
"Give me love" Mai Loks, to książka którą cholernie ciężko mi było ocenić. Dawno nie miałam takich trudności z podjęciem decyzji, czy książka jest raczej na tak, czy na nie. Tu miałam ten kłopot, ponieważ kurcze historia mi się podoba, nawet bardzo. Znajdziecie tu dużo humoru, zwrotów akcji i wiele innych pozytywnych aspektów. Niestety jest w niej również baaardzo dużo błędów logicznych. Czytając byłam dosłownie o krok od zakreślania ich flamastrem.
Akcja dzieje się zdecydowanie za szybko, co sprawia, że książka traci swoją realistyczność. A to spory minus w tego typu lekturach. Kolejną sprawą jest wulgarny język i wyzywanie się dla zabawy. Okay, ja wiem, że w normalnym życiu to dość częste. Jednak to jest książka młodzieżowa i będą ją czytać również 14 latki, a to sprawia, że czuję pewien niesmak. Dodam, że jest to debiut młodej autorki i mam nadzieję, że w kolejnej książce zaserwuje czytelnikom mniej tego typu wyrażeń.
"Chcę mi się żyć."
Taki cytat pojawia się na pierwszych stronach historii Adele, głównej bohaterki i zarazem narratorki. Życie tej nastolatki przez dwa poprzednie lata było raczej marne. Pech chciał, że znalazła się na liście ofiar szkolnej bandy popularnych dzieciaków. Jednak od teraz wszystko ma się zmienić. Przeprowadzka z Wakefield do Ameryki ma być nowym startem w życiu całej rodziny. Dziewczyna jednocześnie czuje podniecenie z czystej karty, lecz z tyłu głowy przeczuwa również lęk przed powtórką z rozrywki. Nie pociesza jej również fakt, że już pierwszego dnia szkoły zdobywa wroga w postaci Rose, cheerleaderki która jest bardzo popularną osobistością. Z opresji ratuje ją miła nieznajoma o imieniu Danielle, która okazuje się jej nową koleżanką z klasy. Danielle zapoznaje główną bohaterkę ze swoim przyjacielem Chrisem, a potem z jego znajomymi. To właśnie w tym momencie pojawiają się kolejne komplikacje. Wyjaśnijmy sobie na starcie… Adele, to turbo fanka serialu "Dom z Papieru", a jej ulubioną postacią jest Denver. Kiedy więc widzi Alana Brauna, szkolną gwiazdę koszykówki, który jest przystojniejszą wersją jej ulubionego bohatera serialowego, kolana się pod nią uginają, a szczękę prawie zbiera z podłogi. Nastolatka całkowicie traci głowę dla Alana, jednak nie chce się do tego przyznać nawet przed samą sobą. Wie, że tacy chłopcy zwiastują kłopoty, a tego miała w ostatnim czasie pod dostatkiem i więcej jej już nie potrzeba. Ku jej niezadowoleniu, chłopak z kimś się spotyka, a ową osobą jest nie kto inny jak Rose. Czy mogło być gorzej?
Tymczasem po imprezie, która odbywa się dosłownie w pierwszym tygodniu szkoły, między Danielle i Chrisem dochodzi do mocnej kłótni. Adele od pierwszej chwili gdy ujrzała ich razem widziała chemię, która od nich biła. A teraz tama trzymająca wodze uczuć jej nowej koleżanki się przerwała i dziewczyna zrobiła Chrisowi scenę zazdrości. Problem w tym, że ich kolega ma dziewczynę, co bardzo boli Danielle.
*Im dalej w las, tym bardziej toksyczne robią się relacje w całej tej historii.*
Sytuacja się normuje a więzi między całą grupą zaczynają być coraz mocniejsze. W życiu Adele pojawia się nowa postać - Colin. Przystojny zawodnik szkolnej drużyny koszykówki, który wpada dziewczynie w oko, z wzajemnością oczywiście. Niepokojące zaczyna być za to zachowanie Alana, który pod wpływem substancji odurzających robi krzywdę głównej bohaterce. Ostrzegając ją przed Colinem, który w oczach dziewczyny jest wręcz kryształowy.
Jakie tajemnice ukrywa Braun?
Którego ze szkolnych sportowców finalnie wybierze Adele?
Czy w ich historii jest szansa na happy end?
Dziękuję za egzemplarz recenzencki @editiored ! 🧡
"Give me love" Mai Loks, to książka którą cholernie ciężko mi było ocenić. Dawno nie miałam takich trudności z podjęciem decyzji, czy książka jest raczej na tak, czy na nie. Tu miałam ten kłopot, ponieważ kurcze historia mi się podoba, nawet bardzo. Znajdziecie tu dużo humoru, zwrotów akcji i wiele innych pozytywnych aspektów. Niestety jest w niej również baaardzo dużo...
Książka zapowiadała się bardzo obiecująco. Początkowo byłam dość ciekawa, jak rozwinie się akcja, jednak trochę się zawiodłam. "Give me love" napisane jest prostym językiem i doskonale oddaje klimat młodzieżówki. Pod względem fabuły zaczynają się schody. W moim odczuciu w tej książce jest zdecydowanie zbyt wiele imprez. O ile motyw szalonych nastoletnich imprez lubię, tak tutaj wychodził on na pierwszy plan i był bardzo przytłaczający. Na każdym kroku bohaterowie albo pili alkohol, albo zastanawiali się, kiedy będą pić alkohol. Co więcej, książka gatunkowo należy do młodzieżówek i wydaje mi się, że dla młodych osób, które po nią sięgną, może okazać się dość krzywdząca ze względu na sposób ukazania pewnych zachowań w związku. Główna bohaterka nie dostrzega własnych błędów, a jest w stanie wytykać je innym. Wątek romantyczny przez znaczną część książki był bardzo przygaszony, a pod koniec nastąpił nagły przełom. Choć mogło to być celowe, sprawiło, że to późniejsze uczucie straciło na autentyczności. Sądzę, że to opowieść, po którą można sięgnąć w ramach odpoczynku, natomiast zupełnie nie popieram wartości, które przekazuje.
Książka zapowiadała się bardzo obiecująco. Początkowo byłam dość ciekawa, jak rozwinie się akcja, jednak trochę się zawiodłam. "Give me love" napisane jest prostym językiem i doskonale oddaje klimat młodzieżówki. Pod względem fabuły zaczynają się schody. W moim odczuciu w tej książce jest zdecydowanie zbyt wiele imprez. O ile motyw szalonych nastoletnich imprez lubię, tak...
W Wakefield Adele nie miała łatwego życia. O ile w domu sytuacja przebiega wzorcowo, tak w szkolnych murach doświadcza znęcania. Zbawieniem okazuje się dla niej przeprowadzka do Nowego Jorku. To nic, że porzuci wszystko co znane na rzecz wielkiej niewiadomej i to w ostatniej klasie liceum. Grunt, że będzie miała spokój i szansę na odetchnięcie. W nowym miejscu, w nowej szkole znajomi wydają się być w porządku. Danielle i Chris jako pierwsi zwracają uwagę na nową uczennicę i szybko znajdują wspólny język. Za to całkowicie inaczej ma się sprawa z ich przyjacielem - Alanem. Od przystojniaka bije arogancja i jawi się ogromną zagadką dla Adele, dla której jest on sobowtórem ulubionego bohatera serialowego.
Jaki będzie ten rok dla Adele? Czy w pełni odnajdzie się w nowym miejscu? Okaże się być on dla niej ideałem, czy może ponownym piekłem? Co skrywa Alan? Czy początkowy brak sympatii ma szansę przerodzić się w coś wartego uwagi? Kim jest Collin i jaki ma związek z Adele?
Jedno jest pewne - to będzie rok pełen niespodzianek i zaskakujących zwrotów akcji.
Książka z gatunku New Adult. W miarę przekręcania kolejnych miesięcy w kalendarzu, które przemieniały się w lata doszłam do wniosku, że nie powinnam czytać takich książek, że są przeznaczone dla młodego pokolenia. Wszak moja osiemnastka już dawno została wspomnieniem. A to absurd! Dlaczego mam sobie odmawiać lektury tylko dlatego, że jest skierowana do określonej grupy odbiorców? Właśnie dlatego ostatnio coraz częściej u mnie gości ten gatunek. I nawet nie wiecie jaką przyjemność odczuwam podczas czytania.
Właśnie tak było i tym razem. Autorka bowiem nadała swojemu debiutowi fajny klimacik. Od początku wczułam się w czytaną historię. W świat młodzieńczych marzeń, miłości, samego życia.
Kibicowałam Adele, bo tak po prawdzie to całkiem przyzwoita wyszła postać, jak na jej wiek. Wypatrzyłam same pozytywne cechy charakteru. Nawet popełniane błędy były odpowiednie do sytuacji i nie raziły mnie. Były jak najbardziej na miejscu.
Fajnym zabiegiem dla mnie był wątek z przyjaciółmi Adele. Pozwoliło to na dawkę rozgrywki i szaleństwa. Oczywiście tego w pozytywnym znaczeniu. Jak również humoru, który w tej powieści dodaje potrzebnej lekkości. Moje usta co rusz rozciągały się w uśmiechu.
Co nie znaczy, że w lekturze było tylko lekko, radośnie i przyjemnie. Znalazły się również wątki trzymające w napięciu. Wydarzenia mrożące krew w żyłach, gdzie serce wstrzymywało swój rytm.
Ale tutaj mam pewne zastrzeżenia. A dokładniej dwa. Pierwsze: niestety nie do końca kupiła mnie osoba Collina. Może nie tyle on, co jego dość gwałtowny przeskok w zachowaniu. W pierwszym etapie zabrakło mi tych niedoskonałości i skaz.
Po drugie pojawił się mroczny wątek głównego bohatera i niestety zabrakło rozwinięcia tematu. Całkowitego wyjaśnienia sprawy, skoro już się znalazła i wprowadziła konkretne zamieszanie, nad którym notabene jego przyjaciele przeszli ekspresowo do porządku dziennego.
Tak poza tym nie mam zastrzeżeń. Naprawdę lektura okazała się być bardzo przejmująca. Autorka fajny i lekki styl. Nie odczułam ilości stron. Nie zwracałam uwagi na fakt, że muszę przekręcić kartkę - za bardzo wczułam się w lekturę. Plastyczne opisy spowodowały, że moja wyobraźnia szalała. Była widoczna chemia i przyciąganie, która powodowała, że atmosfera przyjemnie gęstniała i dodawała smaczku.
Bardzo dobry start. Bardzo dobry debiut. Skutecznie oderwał mnie od otaczającej rzeczywistości i dostarczył wielu emocji. Czytałam go z przyjemnością.
Zachęcam do czytania. Nawet dla osób niepełnoletnich, jak na przykład 16+, gdyż nie ma opisu scen erotycznych które byłyby niestosowne dla nich.
Polecam.
Współpraca: EditioRed
W Wakefield Adele nie miała łatwego życia. O ile w domu sytuacja przebiega wzorcowo, tak w szkolnych murach doświadcza znęcania. Zbawieniem okazuje się dla niej przeprowadzka do Nowego Jorku. To nic, że porzuci wszystko co znane na rzecz wielkiej niewiadomej i to w ostatniej klasie liceum. Grunt, że będzie miała spokój i szansę na odetchnięcie. W nowym miejscu, w nowej...
Lekka lektura jednak z dosyć mocno przewidywalnym schematem. Mamy tutaj dwoje głównych bohaterów Adele, która przeprowadziła się i zmieniła szkołę oraz Alana, chłopaka który skrywa tajemnice i jest największym gwiazdorem szkolnej drużyny koszykarskiej. Wczułam się w relację między głównymi bohaterami i mi się ona podobała, do momentu kiedy nie pojawiła się postać Colina, wtedy o postaci Alana słuch zaginął. Finał relacji pomiędzy Colinem i Adele oraz Adele i Alanem bardzo przewidywalny przez co moja ocena spadła niżej. Podsumowując początek książki był dobry, podobał mi się, ale im dalej tym niestety mniej mi się podobało.
Lekka lektura jednak z dosyć mocno przewidywalnym schematem. Mamy tutaj dwoje głównych bohaterów Adele, która przeprowadziła się i zmieniła szkołę oraz Alana, chłopaka który skrywa tajemnice i jest największym gwiazdorem szkolnej drużyny koszykarskiej. Wczułam się w relację między głównymi bohaterami i mi się ona podobała, do momentu kiedy nie pojawiła się postać Colina,...
Nastoletnia Adele przeprowadza się w ostatniej klasie szkoły średniej, ucina się w ten sposób od toksycznej i krzywdzącej przeszłości. W nowej szkole poznaje nowych ludzi, a jej życie całkowicie się zmienia. Doświadcza prawdziwej przyjaźni, a także i pierwszej miłości.
"Give me love" to książka z serii NEW ADULT i po przeczytaniu jej mogę stwierdzić, że przede wszystkim jest ona kierowana do osób młodych, nastoletnich.
Historia ma w sobie klasyczny schemat. Dziewczyna, jej najlepsza przyjaciółka, niesamowicie przystojny sportowiec, jego dziewczyna cheerleaderka z tipsami i sztucznymi rzęsami. Można rzec - oklepane, ale właśnie te schematy kojarzą mi się z książkami, serialami i filmami z lat młodości. Czytając książkę czułam się jakbym cofnęła się w czasie, wróciła do czasów licealnych, pierwszych miłostek, z punktu widzenia obecnego błahych rozterek miłosnych, czasów domówek, imprez i nielegalnego kupowania alkoholu. Z tego też powodu była to dla mnie miła odskocznia od literatury dedykowanej osobom starszym.
Książka była dla mnie całkowicie przewidywalna, ale nie uważam tego za negatyw. Myślę, że czasem warto przeczytać coś lżejszego.
Zdecydowanie polecałabym tą literaturę osobom młodym, a także tym starszym, którzy chcą cofnąć się w czasie i przypomnieć sobie jak to było kiedy byliśmy młodsi.
Nastoletnia Adele przeprowadza się w ostatniej klasie szkoły średniej, ucina się w ten sposób od toksycznej i krzywdzącej przeszłości. W nowej szkole poznaje nowych ludzi, a jej życie całkowicie się zmienia. Doświadcza prawdziwej przyjaźni, a także i pierwszej miłości.
"Give me love" to książka z serii NEW ADULT i po przeczytaniu jej mogę stwierdzić, że przede wszystkim...
Dosłownie książka o niczym. Nie pokładałam dużej nadziei w tej lekturze, ale po mimo tego zawiodłam się. Fabuła to tak naprawdę tylko imprezy i picie. Wielka szkoda
Dosłownie książka o niczym. Nie pokładałam dużej nadziei w tej lekturze, ale po mimo tego zawiodłam się. Fabuła to tak naprawdę tylko imprezy i picie. Wielka szkoda
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątek zapowiadał się dość ciekawie. Ale coś poszło nie tak. Akcja toczy się od imprezy do imprezy albo na jej planowaniu. Dużo i jeszcze więcej alkoholu.. Ciągłe podkreślanie jak bardzo tęskni za procentami. Irytujące było również notoryczne podkreślanie pokazywania środkowego palca przez przyjaciółkę Adele. Bohaterowie żyli w jakimś wyimaginowanym świecie bez zmartwień, bez obowiązków. Zamiast martwić się sprawdzianem z matematyki, ich głównym problemem był kac. Dialogi dosyć płytkie. Autorka gubiła wątki, gdy pojawiało się coś fajnego nagle bum, znikało. Mimo że kibicowałam Alanowi od samego początku, tak niekoniecznie podobał mi się wątek jak wrócił. Do momentu w którym go nie było, była mega zakochana w swoim chłopaku, który był dosłownie ideałem. Ale gdy wrócił Alan - bum miłość prysła. I to zaraz po spędzeniu szczęśliwe wspólnych świąt z rodziną i podkreślaniu jak bardzo jej na nim zależy. Porażka!
Początek zapowiadał się dość ciekawie. Ale coś poszło nie tak. Akcja toczy się od imprezy do imprezy albo na jej planowaniu. Dużo i jeszcze więcej alkoholu.. Ciągłe podkreślanie jak bardzo tęskni za procentami. Irytujące było również notoryczne podkreślanie pokazywania środkowego palca przez przyjaciółkę Adele. Bohaterowie żyli w jakimś wyimaginowanym świecie bez zmartwień,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzkoda słów
Szkoda słów
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpis mnie bardzo zachęcił i miałam większe oczekiwania a się rozczarowałam, o ile początek zapowiadał się całkiem fajnie o tyle im dalej tym gorzej... wieczne imprezy, alkohol i tak w kółko. Gdy myślałam że między głównymi bohaterami coś zaczyna się rozwijać, te podchody, ukradkowe spojrzenia, uśmiechy etc etc to nagle jakaś sytuacja z du*y agresja i foch. Nie chce się tu zagłębiać, potem nagle inny gość z ktorym bohaterka się wiąże jakby nigdy nic.. masa opisów, nuda i nuda.. kiedy w końcu główni bohaterowie się na siebie otwierają to pach scena romantyczna nie istnieje wcale.. przeskok po fakcie..
Tal naprawdę to chyba historia dla 10 latek żeby ich nie zgorszyć jakimiś odważniejszymi opisami.. jedyny punkt romantyzmu to pocałunek i koniec.. a jednak skoro książka widnieje jako romans to chciałoby się poczuć ten klimat, trochę pikanterii, a przez calą książke nie ma niczego takiego, pod sam koniec bohaterowie się łączą a i to bez żadnych lepszych opisów romantycznych..
Zawiodłam się ... bo niestety oczekuje od romansu właśnie tego ROMANSU, a nie zostało tu poświęcone temu nic.. szkoda..
Opis mnie bardzo zachęcił i miałam większe oczekiwania a się rozczarowałam, o ile początek zapowiadał się całkiem fajnie o tyle im dalej tym gorzej... wieczne imprezy, alkohol i tak w kółko. Gdy myślałam że między głównymi bohaterami coś zaczyna się rozwijać, te podchody, ukradkowe spojrzenia, uśmiechy etc etc to nagle jakaś sytuacja z du*y agresja i foch. Nie chce się tu...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSiegajac po te pozycie bytam bardzo ciekawa tego co kryje sie w jej srodku. Poczatkowo ksiazke, czytato mi
sie bardzo przyjemnie, jednak po pewnym czasie
miatam wrazenie, ze wszystko zaczyna sie coraz
bardziej komplikowac. Akcja nabierata tempa z kazda
kolejna kartka, poprzez co nie miatam nawet chwili, by poczuc dreszczyk emocji odnosnie tego co bedzie
dalej.
Mysle, ze lektura podchodzi pod mtodziezówke, choc nie wiem czy historia przedstawiona w srodku pada w korzystnym swietle mtodym osobom. Bohaterowie co
chwila debatuja o imprezach oraz o piciu alkoholu. Co chwila sa jakies dziwne akcje pomiedzy bohaterami, to
sie któca, to sie godza. W pewnym momencie juz sama nie wiedziatam na czym aktualnie gtówna bohaterka
stoi. Takze uwazam, ze pod wzgledem budowy ksiazka
mogta wypasc lepiej. Natomiast styl autorki oceniam
pozytywnie.
Siegajac po te pozycie bytam bardzo ciekawa tego co kryje sie w jej srodku. Poczatkowo ksiazke, czytato mi
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tosie bardzo przyjemnie, jednak po pewnym czasie
miatam wrazenie, ze wszystko zaczyna sie coraz
bardziej komplikowac. Akcja nabierata tempa z kazda
kolejna kartka, poprzez co nie miatam nawet chwili, by poczuc dreszczyk emocji odnosnie tego co bedzie
dalej.
Mysle, ze...
Bardzo złe.
Bardzo złe.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCałkiem okej. Nie można jej nazwać bardzo porywającą bo po prostu taka nie jest. Ale na pewno jest lekką książką dla młodzieży. Motyw hate-love jest moim ulubionym, więc może dlatego nie mam złego zdania o niej. Czytało mi się bardzo lekko i szybko. Imprezy, alkohol, przyjaciele, miłość. Właściwie jest to historia która ma bardzo duże prawdopodobieństwo odtworzenia się samoistnie w rzeczywistości. Na jeden wieczór, gdy chce się przeczytać coś lekkiego i niewymagającego.
Całkiem okej. Nie można jej nazwać bardzo porywającą bo po prostu taka nie jest. Ale na pewno jest lekką książką dla młodzieży. Motyw hate-love jest moim ulubionym, więc może dlatego nie mam złego zdania o niej. Czytało mi się bardzo lekko i szybko. Imprezy, alkohol, przyjaciele, miłość. Właściwie jest to historia która ma bardzo duże prawdopodobieństwo odtworzenia się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChciałabym znalezć choć jedną maleńką rzecz która spodobała mi się w tej książce niestety jak dla mnie porażka Dialogi jak i cała historia na bardzo niskim poziomie książka irytuje sama w sobie.Jakby nie to że zawsze kończę to co zaczęłam czytać nie dobrnełabym nawet do połowy co potwierdza tylko moją teorie że to co zostało napisane na Wattpadzie powinno tam zostać....
Chciałabym znalezć choć jedną maleńką rzecz która spodobała mi się w tej książce niestety jak dla mnie porażka Dialogi jak i cała historia na bardzo niskim poziomie książka irytuje sama w sobie.Jakby nie to że zawsze kończę to co zaczęłam czytać nie dobrnełabym nawet do połowy co potwierdza tylko moją teorie że to co zostało napisane na Wattpadzie powinno tam zostać....
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytając tą książkę, wracałam wspomnieniami do mojego pierwszego razu z nią na wattpadzie. Pamiętam jak czytałam ją wracając z zabiegu i denerwowałam się na Alana z wattpada. W papierowej wersji poznałam go od nowa. Z resztą tak samo jak i Adelle oraz całą ich historię.
Nie będę ukrywać, że trochę się zawiodłam ze względu na to iż niektóre sceny zostały wyrzucone z książki i bardzo mi ich brakowało. Np. przyrodniego brata, znalezionego psiaka, pierwszego chłopaka geja, sceny z siłowni czy kina, opuszczonego budynku. Jednak rozumiem, że musiały one zostać usunięte.
W całej opowieści było jak dla mnie za mało Alana, Nate'a. Za dużo za to było tego drugiego chłopaka na C. o którym wolałabym zapomnieć, nie chodzi mi tu o Chrisa bo tego gnojka pokochałam, co prawda nie mocniej niż Daniell ale wciąż.
Czytając tą książkę, wracałam wspomnieniami do mojego pierwszego razu z nią na wattpadzie. Pamiętam jak czytałam ją wracając z zabiegu i denerwowałam się na Alana z wattpada. W papierowej wersji poznałam go od nowa. Z resztą tak samo jak i Adelle oraz całą ich historię.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie będę ukrywać, że trochę się zawiodłam ze względu na to iż niektóre sceny zostały wyrzucone z książki...
Byłoby mi wstyd coś takiego wydać.
Nigdy nie zrozumiem fenomenu "pisarek", które w wieku lat 14 tworzą coś na wattpadzie, a po iluś latach, tylko z racji ilości odsłon, zostają wydane. Owszem, zdarzają się fenomenalne powieści, ale to jedynie maleńki procent. Ta książka się do nich a pewno nie zalicza.
Ukłony dla redaktora, bo musiał się naprawę napracować, żeby to miało ręce i nogi, ale to po prostu woła o pomstę do nieba. Miałam rzucić tę "powieść" po 50 stronach, ale stwierdziłam, że muszę ją przeczytać, żeby godnie obsmarować.
Drogie wydawnictwa, zacznijcie czytać to co wydajecie, a nie tylko patrzeć na popularność danego "dzieła".
Jeden z miliona przykładów: "Zrobiłam śniadanie i zjedliśmy kolację." (to mi najbardziej zapadło w pamięć, resztę skrzętnie wyrzucałam z głowy, bo robiła mi sieczkę z mózgu).
Główna bohaterka infantylna, dziewczyna z problemami, która nie ma problemów. Koleżanka alkoholiczka, koledzy... w sumie sama nie wiem. Wszędobylskie imprezy, jakby jakiekolwiek wydarzenie nie mogło mieć miejsca w innej lokacji. Problemy z d... z niczego.
Nie, nie i jeszcze raz nie.
Byłoby mi wstyd coś takiego wydać.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNigdy nie zrozumiem fenomenu "pisarek", które w wieku lat 14 tworzą coś na wattpadzie, a po iluś latach, tylko z racji ilości odsłon, zostają wydane. Owszem, zdarzają się fenomenalne powieści, ale to jedynie maleńki procent. Ta książka się do nich a pewno nie zalicza.
Ukłony dla redaktora, bo musiał się naprawę napracować, żeby to miało...
55str
55str
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAdele jest nastolatką po przejściach, która przeprowadza się z rodzicami na inny kontynent i to w dodatku w ostatniej klasie liceum. Wydarzenia z poprzedniej szkoły sprawiły, że Adele szczerze nie cierpi Wakefield i liczy, że w Nowym Jorku rozpocznie nowy, lepszy etap życia.
Szybko okazuje się, że Adele nie tylko klimatyzuje się w nowym miejscu, ale także zyskuje bratnią duszę - Danielle, a razem z nią grono przyjaciół - Chrisa, Nate’a, Alana. Adele poznaje imprezowe życie, chodzi na mecze koszykówki, właściwie każdą wolną chwilę spędza z przyjaciółmi. Pod nieobecność rodziców organizuje imprezę i nawiązuje znajomość z Colinem. Szybko zostają parą i od tej chwili są właściwie nierozłączni. W tym czasie z Alanem zaczyna się dziać coś dziwnego, chłopak zmienia się o 180 stopni, oddala się od paczki i wpada w kłopoty. Kiedy Adele choruje i zostaje w domu, Alan przychodzi do niej pobity, dziewczyna opatruje mu rany i pozwala zostać na noc, między nimi wyraźnie iskrzy, ale Adele jest z Colinem i wie, że to niewłaściwe. Dopiero kiedy Alan trafia do szpitala Adele przyznaje przed sobą, że przystojny brunet to ktoś więcej. W dodatku Colin nie jest taki święty na jakiego wyglądał. Zakończenie nie jest zaskakujące i wygrywa miłość.
Give me love to książka z gatunku new adult. Historia od razu mi się spodobała, a książkę przeczytałam bardzo szybko. Autorka świetnie tworzy opisy i buduje atmosferę. Każdy wątek, nawet poboczny jest odpowiednio rozbudowany i zakończony. Nie ma tutaj niedopowiedzeń i jakichś zbędnych dodatków czy postaci, które nic nie wnoszą. Książka jest momentami wzruszająca ale też sprawiała, że uśmiech nieraz zagościł na mojej twarzy. Spodobało mi się także połączenie książki z Edem Sheeranem, do którego mam sentyment - nie tylko „Happier”, ulubiona piosenka Adele i Colina, „Perfect”, do której Adele tańczyła z Alanem (swoją drogą to druga piosenka w moim życiu, której nauczyłam się grać na gitarze 😂🥰) , ale również sam tytuł „Give me love”. Podsumowując - szczerze polecam książkę, na pewno nie będziecie się przy niej nudzić.
Adele jest nastolatką po przejściach, która przeprowadza się z rodzicami na inny kontynent i to w dodatku w ostatniej klasie liceum. Wydarzenia z poprzedniej szkoły sprawiły, że Adele szczerze nie cierpi Wakefield i liczy, że w Nowym Jorku rozpocznie nowy, lepszy etap życia.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzybko okazuje się, że Adele nie tylko klimatyzuje się w nowym miejscu, ale także zyskuje bratnią...
Hmmm, przeczytałam na wattpadzie i nawet wtedy myślałam,że nie jest źle albo źle jest z moją pamięcią...bo książka nie porywa. Czyta się szybko,ale w sumie to jest trochę patologiczna i chaotyczna, przez co jak dla mnie ani to nie jest o miłości,ani niewiadomo co za przeszłość zostawiła Adele,o Alanie w sumie też nie wiele wiadomo i językowo też słabo,cały czas powtarza się zajebiście,pokazywanie środkowego palca i przybijanie piątki.
Hmmm, przeczytałam na wattpadzie i nawet wtedy myślałam,że nie jest źle albo źle jest z moją pamięcią...bo książka nie porywa. Czyta się szybko,ale w sumie to jest trochę patologiczna i chaotyczna, przez co jak dla mnie ani to nie jest o miłości,ani niewiadomo co za przeszłość zostawiła Adele,o Alanie w sumie też nie wiele wiadomo i językowo też słabo,cały czas powtarza się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRECENZJA PATRONACKA
Adele przeprowadza się na nowy kontynent wraz ze swoimi rodzicami po mimo, że przed nią ostatnia klasa liceum. Dziewczyna opuszcza swoją starą szkołę bez większego żalu. Na Adele spada fala klasowej krytyki i przez to zmienia szkołę Przybywając do Nowego Jorku dziewczyna chce zacząć nowe życie.
Alan jest przystojnym koszykarzem szkolnej drużyny sportowej. Jest bardzo pewny siebie, arogancki oraz niebezpieczny. Praktycznie każda dziewczyna w szkole wzdycha do niego. Ten chłopak jest owiany tajemnicą. Nikt tak naprawdę nie wie co skrywa jego przeszłość.
Już pierwszego dnia dziewczyna poznaje Danielle i Chrisa. Ta dwójka już dawno przekroczyła granicę bycia tylko przyjaciółmi i chociaż jeszcze o tym nie widzą to pragną być dla siebie kimś więcej. Adele już się cieszy na spokojny rok w nowej szkole bez szkolnych dramatów. Spokój dziewczyny nie trwa zbyt długo, bo w jej życiu pojawia się Alan. Szkolny bad boy i dziewczyna, która pragnie spokojnie zakończyć naukę w szkole średniej czy to jest mieszanka wybuchowa? Co się wydarzy, że ta dwójka się zbliży do siebie? Czy na końcu zdecydują się być razem? Czy Alan jest w stanie zmienić się dla tej akurat dziewczyny? Czy tajemnicza przeszłość Alana skrzywdzi nie tylko jego a również jego przyjaciół? Zainteresowałam was? To zapraszam do sięgnięcia po tą powieść.
Relacja, która ukazała się nam po między głównymi bohaterami to od początku nie była dość jasna. Ich uczucie rozwijało się powoli w sumie na początku nie przepadali za sobą, ale stopniowo ich nienawiść przeradzała się w coraz głębsze uczucie i każde zaczęło sobie zdawać sprawę, że jak nie ma tej drugiej osoby to zaczyna im jej brakować. W tej książce, jest również opisana relacja przyjacielska między Adele a Danielle po mimo, że od niedawna się znają a złapały już wspólny język i wiedzą, że mogą na siebie liczyć w każdej sytuacji. A jeśli chodzi o sceny w których główni bohaterowie się zbliżą do siebie to tutaj takich nie doświadczycie. W tej akurat powieści nie ma za dużo takim scen, a jak już są to zostały opisane tak bardzo umiejętnie, że nie są wulgarne.
„Give me love” to powieść z gatunku New Adult. Książka jest bardzo przyjemną odskocznią od tych książek, które zazwyczaj czytam. W tej powieści są ukazane losy młodych ludzi i ich pierwsze miłości, zdrady i sercowe rozterki z którymi muszą się zmagać.
„Give me love” to jest debiutancka powieść Mai. Szczerze nie uwierzyłabym, gdyby ktoś mi powiedział, że to jest debiut. Styl Mai jest bardzo przyjemny i jej książkę się po prostu pochłania w zastraszającym tempie. Tylko byłam zła za mały spojler, który dużo według mnie zdradza z zakończenia i tego dałoby się uniknąć. Dziękuje, że mogłam objąć swoim skromnym patronatem twoją Maju pierwszą książkę. Mam malutką nadzieję, że nasza współpraca nie zakończy się tylko na jednym twoim wspaniałym tytule. Ja mogę w tym miejscu jedynie pogratulować fantastycznego debiutu. Jestem ciekawa co Maja przygotowała dla nas jeszcze. Mam nadzieje, że nie każe nam czekać na kolejne fenomenalne swoje książki. Bardzo polecam!
RECENZJA PATRONACKA
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAdele przeprowadza się na nowy kontynent wraz ze swoimi rodzicami po mimo, że przed nią ostatnia klasa liceum. Dziewczyna opuszcza swoją starą szkołę bez większego żalu. Na Adele spada fala klasowej krytyki i przez to zmienia szkołę Przybywając do Nowego Jorku dziewczyna chce zacząć nowe życie.
Alan jest przystojnym koszykarzem szkolnej drużyny...
"Give me love" to książka skupiająca się na losach Adele i Alana. Adele nienawidzi swojej szkoły, w której jest ofiarą klasowego gangu. Dlatego dziewczyna bez żalu żegna się z Wakefield i przeprowadza się do Nowego Jorku licząc, że tam zacznie się nowy, lepszy etap jej życia. I rzeczywiście, nowo poznani znajomi są przeciwieństwem szkolnych prześladowców z liceum w Wakefield. A niektórzy wydają się nawet bardzo interesujący... Czy to, że Alan Braun, gwiazdor szkolnej drużyny koszykarskiej, jest uderzająco podobny do przystojnego bohatera ulubionego serialu Adele to dobry znak, czy raczej zwiastun kłopotów? Trudno powiedzieć, bo chłopak jest równie arogancki, jak przystojny, ale na pewno między tymi dwojga nawiązuje się trudna do nazwania relacja.
Cóż ciężko mi ocenić tą książkę bo jednak chyba trochę się przeliczyłam co do niej. Sięgnęłam po nią głównie dlatego, że opis był naprawdę ciekawy no i na Wattpadzie jej nie czytałam więc to dodatkowo podsyciło moją ciekawość. Początkowo się wciągnęłam w tą historię jednak im dalej byłam tym moje chęci do czytania malały😞. Jednak muszę przyznać, że całość mimo wszystko dość szybko przeczytałam. Styl pisania autorki jest naprawdę w porządku, taki lekki i przyjemny. Fabuła książki jest taka dość przewidywalna i no czuć taką Wattpadową historię🥺. Ale żeby nie było nie mówię, że to źle! Wiecie fabuła momentami chaotyczna, momentami nie wyjaśnione wątki no i duża ilość imprez, która mi osobiście nie zbyt przypadła do gustu. Za to bardzo mi się spodobało jak autorka ukazała przyjaźń naszych bohaterów! A jak już o bohaterach mowa - Adele i Alan. Dwójka głównych bohaterów, których polubiłam ale bez większych emocji czy większego efektu wow. Byli w porządku ale często ich zachowanie mnie irytowało. A zachowanie Adele czasami nawet sprawiało, że byłam zażenowana. Relacja tej dwójki to taka sinusoida bo początkowo było spokojnie by dopiero w późniejszym czasie był przełom.
Podsumowując, przy "Give me love" spędziłam całkiem okej czas ale nie jest to pozycja do której wrócę. Książka ma swoje plusy i minusy ale jeśli ktoś lubi takie tematy to powinien na własnej skórze przekonać się czy przypadnie mu do gustu czy nie!
"Give me love" to książka skupiająca się na losach Adele i Alana. Adele nienawidzi swojej szkoły, w której jest ofiarą klasowego gangu. Dlatego dziewczyna bez żalu żegna się z Wakefield i przeprowadza się do Nowego Jorku licząc, że tam zacznie się nowy, lepszy etap jej życia. I rzeczywiście, nowo poznani znajomi są przeciwieństwem szkolnych prześladowców z liceum w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor: Maja Loks
Tytuł: Give me love
Wydawnictwo: Editio
Zaczęła się ona ciekawie. Nie wiedziałam czego się spodziewać, ale od samego początku czułam, że mi się spodoba.
Bohaterowie zostali dobrze wykreowani. Czułam, że Adele była mi bliższa. Uwielbiam, kiedy bohater pokazuje siebie i jest szczery. Jest to dla mnie wartościowa cecha.
Autorka postarała się o to, abyśmy czuli mnóstwo emocji. Zmieniały się one na każdym momencie, co sprawiało, że z jeszcze większym zainteresowaniem ją czytałam.
Fabuła jest świetna, co sprawiło, że bardzo szybko ją pochłonęłam. Zżyłam się z bohaterami, dlatego ubolewałam, kiedy ją kończyłam.
Było to moje pierwsze spotkanie z autorką, ale wiem, że nie ostatnie.
Ocena 8/10
Autor: Maja Loks
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTytuł: Give me love
Wydawnictwo: Editio
Zaczęła się ona ciekawie. Nie wiedziałam czego się spodziewać, ale od samego początku czułam, że mi się spodoba.
Bohaterowie zostali dobrze wykreowani. Czułam, że Adele była mi bliższa. Uwielbiam, kiedy bohater pokazuje siebie i jest szczery. Jest to dla mnie wartościowa cecha.
Autorka postarała się o to, abyśmy...
Adele przeprowadza się z rodzicami do Nowego Jorku, gdzie będzie uczęszczała do ostatniej klasy liceum. W poprzedniej szkole nie była lubiana, dlatego teraz ma nadzieję, że zacznie nowe życie. Dziewczyna nawiązuje kontakt z Danielle i Chris, niestety ich przyjaciel Alan nie pała do niej sympatią. Jest pewny siebie, arogancki i bardzo podobny do bohatera serialu, który lubi Adele.
Czy uda jej się nawiązać nowe znajomości? I jakie tajemnice skrywa buntowniczy chłopak?
Mam dosyć duży problem, żeby ocenić tę książkę. Wiedziałam, że jest ona z gatunku New Adult, jednakże byłam zaciekawiona opisem. Jak pierwsze rozdziały uważam za interesujące, tak później już coś mi nie grało. Czułam, że jeszcze nie wyszłam z jednej imprezy, a byłam już na drugiej. Drażnił mnie spożywany alkohol przez bohaterów. W moim odczuciu było go zdecydowanie za dużo. Dodatkowo miałam wrażenie, że chcą oni być za wszelką cenę dorośli, ale dorosłość to dla nich jedynie kac. Nie lubię takiego obrazu ludzi młodych i to mnie bardzo odrzuciło od tej pozycji. Myślałam, że relacja Adele Alan będzie bardziej złożona i skomplikowana, cóż, w moim odczuciu była przewidywalna jak cała fabuła.
Myślę, że ta książka znajdzie swoje grono odbiorców, ale nie będą to odbiorcy w moim wieku. Autorka ma potencjał i mam nadzieje, że w kolejnej swojej pozycji wykorzysta go znacznie lepiej. Dopracuje fabułę, emocje oraz budowanie uczucia między bohaterami.
Adele przeprowadza się z rodzicami do Nowego Jorku, gdzie będzie uczęszczała do ostatniej klasy liceum. W poprzedniej szkole nie była lubiana, dlatego teraz ma nadzieję, że zacznie nowe życie. Dziewczyna nawiązuje kontakt z Danielle i Chris, niestety ich przyjaciel Alan nie pała do niej sympatią. Jest pewny siebie, arogancki i bardzo podobny do bohatera serialu, który lubi...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka miała potencjał, który niestety nie został użyty w stu procentach. Trochę się na niej zawiodłam. Czytanie jej zajęło mi trochę długo. Najbardziej nie spodobały mi się imprezy, które występują bardzo często, praktycznie co rozdział. Również minusem są wątki, które nie są do końca rozwiązane np. sytuacja z Alanem - na początku jest, później go nie ma i znowu jest. Niestety, ale czuć tutaj typowego Wattpada. Są oczywiście też plusy np. styl pisania. Jest bardzo prosty i przyjemny. Podobało mi się również, jak autorka przedstawiła przyjaźń pomiędzy bohaterami. Jeśli lubicie młodzieżówki to książka może wam się spodobać.
Książka miała potencjał, który niestety nie został użyty w stu procentach. Trochę się na niej zawiodłam. Czytanie jej zajęło mi trochę długo. Najbardziej nie spodobały mi się imprezy, które występują bardzo często, praktycznie co rozdział. Również minusem są wątki, które nie są do końca rozwiązane np. sytuacja z Alanem - na początku jest, później go nie ma i znowu jest....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDzisiaj chcę podzielić się z wami swoimi wrażeniami po lekturze „Give me love” Maji Loks. Jest to debiut autorki, który na Wattpadzie ma 5 mln odsłon. Robi wrażenie? A owszem. Na mnie zrobiło i to nie małe dlatego postanowiłam przeczytać tę książkę. Poza tym, no spójrzcie tylko na tę okładkę, czyż nie jest urocza?
Przeprowadzka na inny kontynent w momencie gdy jest się w ostatniej klasie liceum? Być może nie jest to dobry pomysł, ale Adele cieszy się z tego faktu. W końcu będzie mogła uciec od prześladujących ją rówieśników, zmienić otoczenie i zacząć od nowa bez stresu, strachu i nerwów. A przynajmniej taką ma nadzieję. Nowi znajomi faktycznie okazują się totalnym przeciwieństwem tych, których zostawiła w Wakefield. Adele niemal natychmiast łapie wspólny język z Daniell i Chrisem i czuje, jakby znała ich całe życie. Jej uwagę zwraca również gwiazda szkolnej drużyny koszykarskiej Alan Braun. Czy znaczenie ma fakt, że jest łudząco podobny do aktora z jej ulubionego serialu? Bardzo możliwe, bo arogancja chłopaka zamiast ją odpychać w dziwny sposób ją do niego przyciąga...
Mam mega problem z tą książką. Liczyłam na dobrą i wciągającą historię i faktycznie przez kilka pierwszych rozdziałów na taką się zapowiadała. Później jednak coś poszło nie tak. Fabuła jakby się zapętla w rezultacie czego przeskakujemy z imprezy na imprezę. Swoją drogą czy młodzież naprawdę nie potrafi już spędzać ze sobą czasu bez alkoholu? Ja też, uwaga, byłam kiedyś młoda i też czasami zdarzyło się zaszaleć no ale kurczę są chyba jakieś granice. W tej książce alkohol leje się litrami, a młodzież zamiast martwić się sprawdzianem z matematyki walczyła z kacem gigantem i planowała kolejne libacje. No nie, to nie było dobre. Relacja między bohaterami była płytka. Nie czułam żadnych emocji, no może poza frustracją i zażenowaniem, bo młodzi, choć uważali się za dorosłych zachowywali się i odzywali do siebie jak dzieci. Wiecie co? Mam syna w wieku naszych bohaterów i serce by mi chyba pękło, gdyby prowadziło się tak jak jest to opisane w tej książce. Poza tym to, że młody ma osiemnaście lat, nie znaczy, że totalnie olewam to co dzieje się w jego życiu. Tu natomiast wszyscy mieli głęboko w poważaniu to co się z nimi dzieje od nauczycieli zaczynając na rodzicach kończąc.
Nie lubię pisać źle o książkach, bo zdaję sobię sprawę, że ktoś poświęcił wiele czasu i pracy, żebyśmy my mogli trzymać je w rękach i czytać. Zawsze staram się wyciągnąć z lektury jak najwięcej pozytywów, nawet, gdy nie do końca przypadła mi go gustu. W przypadku "Give me love" znalazłam tylko jeden plus, ale dzięki niemu przeczytałam książkę do końca. Niewątpliwe plusem tym jest przyjemny styl pisania Maji Loks.
Zdaję sobię sprawę, że "Give me love" znajdzie swoich fanów. Mnie niestety ta książka rozczarowała. Zabrakło mi w niej emocji. Bagatelizowanie przez autorkę rodzących się na kartach powieści problemów, czy w ogóle ich pomijanie sprawiło, że ta historia stała się mało realna. Bohaterowie żyli w jakimś wyimaginowanym świecie bez zmartwień, bez obowiązków. Totalny chill.
Nie przemawia do mnie ta książka, a może jestem po prostu za stara na młodzieżówki. Nie odradzam jej wam, ale też nie mogę polecić. Jeżeli macie ochotę na wieczór w towarzystwie niezobowiązującej lektury i lubicie młodzieżówki to być może wam "Give me love" przypadnie do gustu.
Dzisiaj chcę podzielić się z wami swoimi wrażeniami po lekturze „Give me love” Maji Loks. Jest to debiut autorki, który na Wattpadzie ma 5 mln odsłon. Robi wrażenie? A owszem. Na mnie zrobiło i to nie małe dlatego postanowiłam przeczytać tę książkę. Poza tym, no spójrzcie tylko na tę okładkę, czyż nie jest urocza?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeprowadzka na inny kontynent w momencie gdy jest się w...
Adele przeprowadza się wraz z matką i ojczymem do Nowego Jorku, gdzie ona będzie chodzić do ostatniej klasy szkoły średniej. Doświadczenia z poprzedniej szkoły spowodowały że dziewczyna obawia się nowego środowiska. Jednak tu zaczyna z czystą kartą.
Już pierwszego dnia poznaje Danielle, przyjaźnie nastawioną blondynkę oraz Jej kumpla Chrisa. Czy tylko kumpla? A może jednak coś więcej a ta dwójka nie da sobie tego przetłumaczyć?
Poznaje też Alana z którym planuje zeswatać przyjaciół.
Co wyjdzie z tej znajomości?
Czy Danielle i Chris będą ze sobą?
Co z Alanem i Adele?
Książka typowo młodzieżowa i do takiego odbiorcy kierowana. Po stylu widać że była pisana pod Wattpad, który rządzi się swoimi prawami. Pomimo to czyta się ją bardzo dobrze. Mimo paru niedociągnięć oraz małych błędów historia wydaje się dość wciągająca. Chociaż akcja dzieje się podczas roku szkolnego nie uświadczy się tu dużej ilości akcji w szkole bardziej opisane są imprezy (a na nich duża ilość płynącego alkoholu i pojawiające się narkotyki) na których bazuje większość treści.
I ta super okładka, która przyciąga wzrok.
Adele przeprowadza się wraz z matką i ojczymem do Nowego Jorku, gdzie ona będzie chodzić do ostatniej klasy szkoły średniej. Doświadczenia z poprzedniej szkoły spowodowały że dziewczyna obawia się nowego środowiska. Jednak tu zaczyna z czystą kartą.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJuż pierwszego dnia poznaje Danielle, przyjaźnie nastawioną blondynkę oraz Jej kumpla Chrisa. Czy tylko kumpla? A może jednak...
❤️ Recenzja ❤️
"Najpiękniejszym widokiem na świecie były jego oczy, które znaczyły więcej niż tysiąc wypowiedzianych słów."
Adel to nastolatka z ostatniej klasy liceum. Beztroskie życie, zabawy z przyjaciółmi, alkohol, miłość... Jednak to wszystko nie opisuje jej. Jest osobą, na którą spadła fala klasowej krytyki. Przez co, musi zmienić swoje życie. Przeprowadzka ma jej w tym pomóc. Wakefield to miejsce, które przypomina jej o złych chwilach. Nowy Jork ma być początkiem czegoś nowego. Jak będzie w rzeczywistości?
Pierwszymi osobami, z którymi nawiązuje dobry kontakt, jest Danielle i Chris. Dwójka przyjaciół, która już dawno przestała nimi być, jednak nie zdają sobie z tego sprawy. Odnajdują wspólny język i w końcu dziewczyna może zaznać chwilę spokoju, jednak nie na długo... Kiedy w jej życie wkroczy Alan, nic nie będzie już takie same... Szkolny bad boy i dziewczyna, która zostawiła przeszłość za sobą. Czy takie połączenie sprawi, że polecą iskry?
Alan to bezapelacyjnie przystojny sportowiec drużyny koszykarskiej. Jest arogancki, niebezpiecznych, ale też cholernie pociągający. Jednak owiany jest tajemnicą, którą skrzętnie ukrywa przed światem. Chowa w sobie demony, które i tak w pewnym momencie wyjdą na powierzchnię. Skrzywdzi przy tym nie tylko siebie, ale i osoby, na których mu zależy. Jak sobie z tym poradzi? Czy przeszłość można tak łatwo zostawić za sobą?
"Give me love" to książka, która opowiada o miłości, która jest tak niewinna, ale ukryta głęboko w naszym sercu. Brakuje nam odwagi, aby wykonać krok, który sprawi, że nasze życie zmieni się na lepsze.
Relacje pomiędzy bohaterami mogłabym opisywać godzinami. To jak rozwijało się uczucie pomiędzy Alanem a Adel, na początku nie miało nic wspólnego z miłością. Czuli do siebie czystą nienawiść.
Na każdym kroku chcieli udowodnić, że nic do siebie nie czują. Jednak kiedy zabraknie tej drugiej osoby, uświadamiamy sobie, jaką była ważną częścią naszego życia.
Opisana jest tutaj także relacja przyjacielska. Mimo że dziewczyna od niedawna mieszkała w Nowym Jorku, to zdobyła wspaniałą przyjaciółkę. Mogła na nią zawsze liczyć. Piękne jest to, że nie liczy się czas znajomości, a to, co w nią wkładamy. Bo można znać kogoś wieczność, a tak naprawdę być obcym.
Autorka stworzyła niezwykle lekką i przyjemną książkę new adult. Otwierając ją, nie spodziewałam się, że świat bohaterów pochłonie mnie w takim stopniu. Nie potrafiłam odłożyć tej książki. Ciągle myślałam, co będzie dalej? Jak skończy się ta historia? Nieustanne pytania, tajemnice, zwroty akcji i sytuacje, które raniły serce. Czytając ją, miałam ochotę potrząsnąć Alanem i powiedzieć mu, żeby w końcu się ogarnął. Krzywdził tych, na których najbardziej mu zależało.
Po co to robił? Czy ukoiło to jego wybujałe ego?
To, czego tu nie zabraknie to na pewno ciągłe imprezy. Ojj tych macie pod dostatkiem. Ale w końcu to książka dla młodzieży więc spodziewałam się tego. Każda imprez była niepowtarzalna i godna zapamiętania. No... Może nie każdy ją zapamiętał. Jeśli liczycie na sceny zbliżenia pomiędzy bohaterami, to tutaj ich nie dostaniecie. A jeśli jakieś sytuacje już występują, to są opisane ze smakiem i brakiem wulgarności. Autorka potrafiła to opisać tak, że nawet, jak nic wielkiego się nie działo, to pojawiał się rumieniec na twarzy.
Jeśli chcecie przeczytać książkę, gdzie dostaniecie pasmo niekończących się imprez i sercowe rozterki, to musicie sięgnąć po tę książkę.
❤️ Recenzja ❤️
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Najpiękniejszym widokiem na świecie były jego oczy, które znaczyły więcej niż tysiąc wypowiedzianych słów."
Adel to nastolatka z ostatniej klasy liceum. Beztroskie życie, zabawy z przyjaciółmi, alkohol, miłość... Jednak to wszystko nie opisuje jej. Jest osobą, na którą spadła fala klasowej krytyki. Przez co, musi zmienić swoje życie. Przeprowadzka ma jej w...
"Give me love" nie jest idealna pozycja dla mnie, jednak fani opowiadań z aplikacji Wattpad zdecydowanie się w niej zakochają!
Do przeczytania tego tytułu zachęcił mnie opis, byłam bardzo ciekawa, jak potoczy się historia Adele. Mimo wattpadadowego schematu (sama wybrałam pozycję, która została wydana właśnie z tego serwisu, dlatego nie winię za to autorki) jest to na prawdę przyjemna młodzieżówka, która dostarczy wam rollercoastera emocji!
Przez lekkie pióra autorki po lekturze dosłownie się płynie, jest to książka idealna na jeden letni wieczór. Polecam wszystkim fanom Wattpadowych romansów!
"Give me love" nie jest idealna pozycja dla mnie, jednak fani opowiadań z aplikacji Wattpad zdecydowanie się w niej zakochają!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo przeczytania tego tytułu zachęcił mnie opis, byłam bardzo ciekawa, jak potoczy się historia Adele. Mimo wattpadadowego schematu (sama wybrałam pozycję, która została wydana właśnie z tego serwisu, dlatego nie winię za to autorki) jest to na...
Po tę książkę sięgnęłam skuszona opisem. Szukałam czegoś nowego, chciałam sięgnąć po coś z debiutów, jednak wiem, że ostatnio świat książek jest nimi przepełniony, więc to takie szukanie tej jednej, jedynej igły w stogu siana. Natrafiłam na pressroomie na dostępną do recenzji właśnie tą historie i mówię, BIORĘ!
Teraz siedzę i zastanawiam się jak ocenić tę pozycję.
Z jednej strony wiem, że to młodzieżówka, ale z drugiej.. no właśnie, ten szczegół.
Adele to młoda, energiczna dziewczyna, która niestety w poprzednim miejscu zamieszkania nie była lubiana. Jej rówieśnicy postawili sobie za cel znęcanie się nad nią. Dlatego na wieść o przeprowadzce ucieszyła się i postanowiła zacząć nowe życie z czystą kartką.
W nowej szkole poznaje Alana, przystojnego młodego mężczyznę, który jest oczywiście, jak to w takich książkach bywa, szkolną gwiazdą, tym razem akurat koszykówki :D Niczym Zac Efron w HSM <3 Czy ktoś to w ogóle pamięta :D U jego boku stoi szkolna piękność, która nie lubi tej "nowej".
No i tak to wygląda. Wiadomo, później mamy miłość, imprezy, tajemnice, sytuacje zwrotne. I alkohol. Rany, on lał się niemal strumieniami i ja jestem w stanie naprawdę dużo zrozumie, bo sama nie byłam święta, ale tutaj. Łoho, nastolatkowie nie żałują sobie. I to w zasadzie jest ten mankament, który usilnie mnie denerwował. Dlaczego? Może jestem już za stara i chce tutaj kogoś umoralnić, ale książki Young Adult skierowane są do tych młodszych czytelników i kurczę nie powinno tak być, że takie rzeczy są traktowane jako "w normie" no nie. Skupmy się jednak na całej historii. Bardzo polubiłam się z całą paczką bohaterów, nie tylko Alanem i Adele, ale także z osobami z ich otoczenia. Myślę, że gdyby był to film, to ten alkohol nie rzucałby się może tak w oczy, a jednak w książce jest dość rażący.
Nie ma co! Autorka naprawdę ma dobre pióro i sądzę, że każda jej kolejna książka będzie tylko lepsza i będzie wiedziała co poprawić by jej warsztat stawał się coraz bardziej dopracowany, przecież nie od razu Rzym zbudowano!
Po tę książkę sięgnęłam skuszona opisem. Szukałam czegoś nowego, chciałam sięgnąć po coś z debiutów, jednak wiem, że ostatnio świat książek jest nimi przepełniony, więc to takie szukanie tej jednej, jedynej igły w stogu siana. Natrafiłam na pressroomie na dostępną do recenzji właśnie tą historie i mówię, BIORĘ!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTeraz siedzę i zastanawiam się jak ocenić tę pozycję.
Z...
Adele jest młodą dziewczyną, która przenosi się wraz z rodzicami w nowe miejsce, dzięki czemu będzie mogła zacząć po prostu od nowa. Dzięki przeprowadzce będzie mogła zapomnieć o tym, jak była traktowana w poprzedniej szkole i w końcu może znajdzie prawdziwych przyjaciół.
Alan Braun to szkolna gwiazda koszykówki, który od pierwszego wejrzenia przykuwa uwagę Adele, ze wzajemnością. Jednak chłopak ma dziewczynę, która nie pała sympatią do nowej koleżanki.
Give Me Love to książka z gatunku powiedziałabym bardziej Young Adult, którą czytało mi się dość przyjemnie, ale która miała pewne mankamenty wpływające na moją ocenę całości książki. Adele była osobą, którą wbrew pozorom polubiłam. Miła, uczynna, pragnąca przyjaźni i miłości dziewczyna. Dostała od losu szansę, którą postanowiła wykorzystać. Alan, tajemniczy, skrywający własne tajemnice chłopak to też bohater, który sprawił, że nie dało się go nie lubić. Mimo jednej sytuacji, która postawiła go w złym świetle potrafiłam znaleźć się na jego miejscu i go zrozumieć. Wielkim plusem tej historii są również bohaterowie drugoplanowi, których bardzo polubiłam.
Jak wspomniałam, ta książka ma w moim odczuciu jeden główny mankament – alkohol. I nie zrozumcie mnie źle. Sama byłam młoda i robiłam wiele różnych rzeczy, jednak ilość alkoholu, jaka się przewinęła przez tą historię to dla mnie za dużo. Rozumiem, że można dużo imprezować, ale tutaj dzień bez procentów był dniem straconym. No i to jest mój główny minus dla tej książki.
Sama fabuła była dość przyjemna, nie było to coś nowego, coś niepowtarzalnego, jednak jest to książka idealna na jeden wieczór. Jeśli jesteście ciekawi tej książki i chcecie wyrobić sobie Waszą opinię to sięgnijcie po Give Me Love, bo nie ukrywam, że jestem ciekawa Waszego zdania!
Adele jest młodą dziewczyną, która przenosi się wraz z rodzicami w nowe miejsce, dzięki czemu będzie mogła zacząć po prostu od nowa. Dzięki przeprowadzce będzie mogła zapomnieć o tym, jak była traktowana w poprzedniej szkole i w końcu może znajdzie prawdziwych przyjaciół.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAlan Braun to szkolna gwiazda koszykówki, który od pierwszego wejrzenia przykuwa uwagę Adele, ze...
Napewno każdy z was tak ma, że wybierając książkę z zamiarem przeczytania, coś musi w niej was zachęcić.
Często jest to okładka, opis książki lub może opinia innych osób, a może jeszcze fakt, że zbyt długo leży już na półce czekając na swoją kolej.
Coś jednak sprawia, że wybieracie tę książkę właśnie w tym momencie, a nie inną, prawda?
Ja po książkę "Give me love" sięgnęłam dlatego, że zachęcił mnie opis i byłam ogromnie ciekawa w jakim kierunku potoczy się historia.
Mamy tu książkę z gatunku New Adult. Ja ogólnie bardzo lubię czytać książki w tym klimacie, gdyż pozwala mi to wrócić do przyjemnych czasów, kiedy to jeszcze u mnie królował Wattpad.
Nie pamiętam kiedy ostatni raz na niego wchodziłam, ale coraz częściej spotykam się z już wydanymi książkami, które na Wattpadzie zgarniały mnóstwo odsłon.
Przeważnie są to książki, które czyta się przyjemnie mimo, że są dosyć przewidywalne. Przy "Give me love" było dokładnie tak samo, ale nie straciłam przyjemności na czytaniu. Chociaż nie ukrywam, że na początku poczułam się dziwnie, gdy Adele zaczęła związek z Collinem, a o Alanie nagle nic, totalnie czarna dziura, jakby zapadł się pod ziemię.
Chociaż mogłoby się zadziać coś więcej niż tylko impreza za imprezą, ale to już człowiek po przeczytaniu takich ilości książek staje się po prostu bardziej wymagający.
Myślę, że dla młodszej populacji książka będzie w sam raz i ogromnie im się spodoba.
Napewno każdy z was tak ma, że wybierając książkę z zamiarem przeczytania, coś musi w niej was zachęcić.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzęsto jest to okładka, opis książki lub może opinia innych osób, a może jeszcze fakt, że zbyt długo leży już na półce czekając na swoją kolej.
Coś jednak sprawia, że wybieracie tę książkę właśnie w tym momencie, a nie inną, prawda?
Ja po książkę "Give me love"...
"Give me love" Mai Loks, to książka którą cholernie ciężko mi było ocenić. Dawno nie miałam takich trudności z podjęciem decyzji, czy książka jest raczej na tak, czy na nie. Tu miałam ten kłopot, ponieważ kurcze historia mi się podoba, nawet bardzo. Znajdziecie tu dużo humoru, zwrotów akcji i wiele innych pozytywnych aspektów. Niestety jest w niej również baaardzo dużo błędów logicznych. Czytając byłam dosłownie o krok od zakreślania ich flamastrem.
Akcja dzieje się zdecydowanie za szybko, co sprawia, że książka traci swoją realistyczność. A to spory minus w tego typu lekturach. Kolejną sprawą jest wulgarny język i wyzywanie się dla zabawy. Okay, ja wiem, że w normalnym życiu to dość częste. Jednak to jest książka młodzieżowa i będą ją czytać również 14 latki, a to sprawia, że czuję pewien niesmak. Dodam, że jest to debiut młodej autorki i mam nadzieję, że w kolejnej książce zaserwuje czytelnikom mniej tego typu wyrażeń.
"Chcę mi się żyć."
Taki cytat pojawia się na pierwszych stronach historii Adele, głównej bohaterki i zarazem narratorki. Życie tej nastolatki przez dwa poprzednie lata było raczej marne. Pech chciał, że znalazła się na liście ofiar szkolnej bandy popularnych dzieciaków. Jednak od teraz wszystko ma się zmienić. Przeprowadzka z Wakefield do Ameryki ma być nowym startem w życiu całej rodziny. Dziewczyna jednocześnie czuje podniecenie z czystej karty, lecz z tyłu głowy przeczuwa również lęk przed powtórką z rozrywki. Nie pociesza jej również fakt, że już pierwszego dnia szkoły zdobywa wroga w postaci Rose, cheerleaderki która jest bardzo popularną osobistością. Z opresji ratuje ją miła nieznajoma o imieniu Danielle, która okazuje się jej nową koleżanką z klasy. Danielle zapoznaje główną bohaterkę ze swoim przyjacielem Chrisem, a potem z jego znajomymi. To właśnie w tym momencie pojawiają się kolejne komplikacje. Wyjaśnijmy sobie na starcie… Adele, to turbo fanka serialu "Dom z Papieru", a jej ulubioną postacią jest Denver. Kiedy więc widzi Alana Brauna, szkolną gwiazdę koszykówki, który jest przystojniejszą wersją jej ulubionego bohatera serialowego, kolana się pod nią uginają, a szczękę prawie zbiera z podłogi. Nastolatka całkowicie traci głowę dla Alana, jednak nie chce się do tego przyznać nawet przed samą sobą. Wie, że tacy chłopcy zwiastują kłopoty, a tego miała w ostatnim czasie pod dostatkiem i więcej jej już nie potrzeba. Ku jej niezadowoleniu, chłopak z kimś się spotyka, a ową osobą jest nie kto inny jak Rose. Czy mogło być gorzej?
Tymczasem po imprezie, która odbywa się dosłownie w pierwszym tygodniu szkoły, między Danielle i Chrisem dochodzi do mocnej kłótni. Adele od pierwszej chwili gdy ujrzała ich razem widziała chemię, która od nich biła. A teraz tama trzymająca wodze uczuć jej nowej koleżanki się przerwała i dziewczyna zrobiła Chrisowi scenę zazdrości. Problem w tym, że ich kolega ma dziewczynę, co bardzo boli Danielle.
*Im dalej w las, tym bardziej toksyczne robią się relacje w całej tej historii.*
Sytuacja się normuje a więzi między całą grupą zaczynają być coraz mocniejsze. W życiu Adele pojawia się nowa postać - Colin. Przystojny zawodnik szkolnej drużyny koszykówki, który wpada dziewczynie w oko, z wzajemnością oczywiście. Niepokojące zaczyna być za to zachowanie Alana, który pod wpływem substancji odurzających robi krzywdę głównej bohaterce. Ostrzegając ją przed Colinem, który w oczach dziewczyny jest wręcz kryształowy.
Jakie tajemnice ukrywa Braun?
Którego ze szkolnych sportowców finalnie wybierze Adele?
Czy w ich historii jest szansa na happy end?
Dziękuję za egzemplarz recenzencki @editiored ! 🧡
"Give me love" Mai Loks, to książka którą cholernie ciężko mi było ocenić. Dawno nie miałam takich trudności z podjęciem decyzji, czy książka jest raczej na tak, czy na nie. Tu miałam ten kłopot, ponieważ kurcze historia mi się podoba, nawet bardzo. Znajdziecie tu dużo humoru, zwrotów akcji i wiele innych pozytywnych aspektów. Niestety jest w niej również baaardzo dużo...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka zapowiadała się bardzo obiecująco. Początkowo byłam dość ciekawa, jak rozwinie się akcja, jednak trochę się zawiodłam. "Give me love" napisane jest prostym językiem i doskonale oddaje klimat młodzieżówki. Pod względem fabuły zaczynają się schody. W moim odczuciu w tej książce jest zdecydowanie zbyt wiele imprez. O ile motyw szalonych nastoletnich imprez lubię, tak tutaj wychodził on na pierwszy plan i był bardzo przytłaczający. Na każdym kroku bohaterowie albo pili alkohol, albo zastanawiali się, kiedy będą pić alkohol. Co więcej, książka gatunkowo należy do młodzieżówek i wydaje mi się, że dla młodych osób, które po nią sięgną, może okazać się dość krzywdząca ze względu na sposób ukazania pewnych zachowań w związku. Główna bohaterka nie dostrzega własnych błędów, a jest w stanie wytykać je innym. Wątek romantyczny przez znaczną część książki był bardzo przygaszony, a pod koniec nastąpił nagły przełom. Choć mogło to być celowe, sprawiło, że to późniejsze uczucie straciło na autentyczności. Sądzę, że to opowieść, po którą można sięgnąć w ramach odpoczynku, natomiast zupełnie nie popieram wartości, które przekazuje.
Książka zapowiadała się bardzo obiecująco. Początkowo byłam dość ciekawa, jak rozwinie się akcja, jednak trochę się zawiodłam. "Give me love" napisane jest prostym językiem i doskonale oddaje klimat młodzieżówki. Pod względem fabuły zaczynają się schody. W moim odczuciu w tej książce jest zdecydowanie zbyt wiele imprez. O ile motyw szalonych nastoletnich imprez lubię, tak...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW Wakefield Adele nie miała łatwego życia. O ile w domu sytuacja przebiega wzorcowo, tak w szkolnych murach doświadcza znęcania. Zbawieniem okazuje się dla niej przeprowadzka do Nowego Jorku. To nic, że porzuci wszystko co znane na rzecz wielkiej niewiadomej i to w ostatniej klasie liceum. Grunt, że będzie miała spokój i szansę na odetchnięcie. W nowym miejscu, w nowej szkole znajomi wydają się być w porządku. Danielle i Chris jako pierwsi zwracają uwagę na nową uczennicę i szybko znajdują wspólny język. Za to całkowicie inaczej ma się sprawa z ich przyjacielem - Alanem. Od przystojniaka bije arogancja i jawi się ogromną zagadką dla Adele, dla której jest on sobowtórem ulubionego bohatera serialowego.
Jaki będzie ten rok dla Adele? Czy w pełni odnajdzie się w nowym miejscu? Okaże się być on dla niej ideałem, czy może ponownym piekłem? Co skrywa Alan? Czy początkowy brak sympatii ma szansę przerodzić się w coś wartego uwagi? Kim jest Collin i jaki ma związek z Adele?
Jedno jest pewne - to będzie rok pełen niespodzianek i zaskakujących zwrotów akcji.
Książka z gatunku New Adult. W miarę przekręcania kolejnych miesięcy w kalendarzu, które przemieniały się w lata doszłam do wniosku, że nie powinnam czytać takich książek, że są przeznaczone dla młodego pokolenia. Wszak moja osiemnastka już dawno została wspomnieniem. A to absurd! Dlaczego mam sobie odmawiać lektury tylko dlatego, że jest skierowana do określonej grupy odbiorców? Właśnie dlatego ostatnio coraz częściej u mnie gości ten gatunek. I nawet nie wiecie jaką przyjemność odczuwam podczas czytania.
Właśnie tak było i tym razem. Autorka bowiem nadała swojemu debiutowi fajny klimacik. Od początku wczułam się w czytaną historię. W świat młodzieńczych marzeń, miłości, samego życia.
Kibicowałam Adele, bo tak po prawdzie to całkiem przyzwoita wyszła postać, jak na jej wiek. Wypatrzyłam same pozytywne cechy charakteru. Nawet popełniane błędy były odpowiednie do sytuacji i nie raziły mnie. Były jak najbardziej na miejscu.
Fajnym zabiegiem dla mnie był wątek z przyjaciółmi Adele. Pozwoliło to na dawkę rozgrywki i szaleństwa. Oczywiście tego w pozytywnym znaczeniu. Jak również humoru, który w tej powieści dodaje potrzebnej lekkości. Moje usta co rusz rozciągały się w uśmiechu.
Co nie znaczy, że w lekturze było tylko lekko, radośnie i przyjemnie. Znalazły się również wątki trzymające w napięciu. Wydarzenia mrożące krew w żyłach, gdzie serce wstrzymywało swój rytm.
Ale tutaj mam pewne zastrzeżenia. A dokładniej dwa. Pierwsze: niestety nie do końca kupiła mnie osoba Collina. Może nie tyle on, co jego dość gwałtowny przeskok w zachowaniu. W pierwszym etapie zabrakło mi tych niedoskonałości i skaz.
Po drugie pojawił się mroczny wątek głównego bohatera i niestety zabrakło rozwinięcia tematu. Całkowitego wyjaśnienia sprawy, skoro już się znalazła i wprowadziła konkretne zamieszanie, nad którym notabene jego przyjaciele przeszli ekspresowo do porządku dziennego.
Tak poza tym nie mam zastrzeżeń. Naprawdę lektura okazała się być bardzo przejmująca. Autorka fajny i lekki styl. Nie odczułam ilości stron. Nie zwracałam uwagi na fakt, że muszę przekręcić kartkę - za bardzo wczułam się w lekturę. Plastyczne opisy spowodowały, że moja wyobraźnia szalała. Była widoczna chemia i przyciąganie, która powodowała, że atmosfera przyjemnie gęstniała i dodawała smaczku.
Bardzo dobry start. Bardzo dobry debiut. Skutecznie oderwał mnie od otaczającej rzeczywistości i dostarczył wielu emocji. Czytałam go z przyjemnością.
Zachęcam do czytania. Nawet dla osób niepełnoletnich, jak na przykład 16+, gdyż nie ma opisu scen erotycznych które byłyby niestosowne dla nich.
Polecam.
Współpraca: EditioRed
W Wakefield Adele nie miała łatwego życia. O ile w domu sytuacja przebiega wzorcowo, tak w szkolnych murach doświadcza znęcania. Zbawieniem okazuje się dla niej przeprowadzka do Nowego Jorku. To nic, że porzuci wszystko co znane na rzecz wielkiej niewiadomej i to w ostatniej klasie liceum. Grunt, że będzie miała spokój i szansę na odetchnięcie. W nowym miejscu, w nowej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLekka lektura jednak z dosyć mocno przewidywalnym schematem. Mamy tutaj dwoje głównych bohaterów Adele, która przeprowadziła się i zmieniła szkołę oraz Alana, chłopaka który skrywa tajemnice i jest największym gwiazdorem szkolnej drużyny koszykarskiej. Wczułam się w relację między głównymi bohaterami i mi się ona podobała, do momentu kiedy nie pojawiła się postać Colina, wtedy o postaci Alana słuch zaginął. Finał relacji pomiędzy Colinem i Adele oraz Adele i Alanem bardzo przewidywalny przez co moja ocena spadła niżej. Podsumowując początek książki był dobry, podobał mi się, ale im dalej tym niestety mniej mi się podobało.
Lekka lektura jednak z dosyć mocno przewidywalnym schematem. Mamy tutaj dwoje głównych bohaterów Adele, która przeprowadziła się i zmieniła szkołę oraz Alana, chłopaka który skrywa tajemnice i jest największym gwiazdorem szkolnej drużyny koszykarskiej. Wczułam się w relację między głównymi bohaterami i mi się ona podobała, do momentu kiedy nie pojawiła się postać Colina,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNastoletnia Adele przeprowadza się w ostatniej klasie szkoły średniej, ucina się w ten sposób od toksycznej i krzywdzącej przeszłości. W nowej szkole poznaje nowych ludzi, a jej życie całkowicie się zmienia. Doświadcza prawdziwej przyjaźni, a także i pierwszej miłości.
"Give me love" to książka z serii NEW ADULT i po przeczytaniu jej mogę stwierdzić, że przede wszystkim jest ona kierowana do osób młodych, nastoletnich.
Historia ma w sobie klasyczny schemat. Dziewczyna, jej najlepsza przyjaciółka, niesamowicie przystojny sportowiec, jego dziewczyna cheerleaderka z tipsami i sztucznymi rzęsami. Można rzec - oklepane, ale właśnie te schematy kojarzą mi się z książkami, serialami i filmami z lat młodości. Czytając książkę czułam się jakbym cofnęła się w czasie, wróciła do czasów licealnych, pierwszych miłostek, z punktu widzenia obecnego błahych rozterek miłosnych, czasów domówek, imprez i nielegalnego kupowania alkoholu. Z tego też powodu była to dla mnie miła odskocznia od literatury dedykowanej osobom starszym.
Książka była dla mnie całkowicie przewidywalna, ale nie uważam tego za negatyw. Myślę, że czasem warto przeczytać coś lżejszego.
Zdecydowanie polecałabym tą literaturę osobom młodym, a także tym starszym, którzy chcą cofnąć się w czasie i przypomnieć sobie jak to było kiedy byliśmy młodsi.
Nastoletnia Adele przeprowadza się w ostatniej klasie szkoły średniej, ucina się w ten sposób od toksycznej i krzywdzącej przeszłości. W nowej szkole poznaje nowych ludzi, a jej życie całkowicie się zmienia. Doświadcza prawdziwej przyjaźni, a także i pierwszej miłości.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Give me love" to książka z serii NEW ADULT i po przeczytaniu jej mogę stwierdzić, że przede wszystkim...