Kioto jest miastem, które w powszechnej wyobraźni funkcjonuje jako skansen tradycji, pełen złotych pawilonów i gejsz przemykających przez dzielnicę Gion. Jednak Alex Kerr w swojej książce „Inne Kioto” rzuca wyzwanie temu pocztówkowemu wizerunkowi. Na początku warto zaznaczyć, że największym atutem tej publikacji jest jej unikalna perspektywa – autor, będący wybitnym japonistą i wieloletnim mieszkańcem kraju kwitnącej wiśni, nie prowadzi nas utartymi szlakami turystycznymi. Zamiast tego, oferuje on głębokie, niemal kontemplacyjne spojrzenie na detale, które zazwyczaj umykają oku postronnego obserwatora. Kerr uczy nas czytać architekturę, ogrody i wnętrza świątyń jako skomplikowany język symboli, w którym każdy cień, rodzaj dachówki czy sposób ułożenia mat tatami ma swoje głębokie uzasadnienie historyczne i filozoficzne.
Książka zasługuje na mocne 7/10. To lektura dla cierpliwych, którzy szukają w literaturze podróżniczej czegoś więcej niż tylko spisu zabytków. Autor z wielką pasją opisuje „ducha miejsc”, analizując m.in. estetykę bram, znaczenie murów oraz unikalną japońską koncepcję przestrzeni. Wielkim plusem jest warsztat Kerra – pisze on z elegancją i erudycją, ale unika przy tym akademickiego zadęcia. Jego narracja jest osobista, pełna anegdot i nostalgii za Japonią, która powoli znika pod naporem modernizacji i masowej turystyki. To właśnie ten krytyczny pazur, momentami gorzka refleksja nad betonowaniem japońskiego krajobrazu, nadaje książce autentyczności i sprawia, że nie jest ona jedynie laurką wystawioną dawnemu cesarskiemu miastu.
Momentami „Inne Kioto” staje się pozycją bardzo specyficzną, niemal techniczną. Szczegółowe opisy rodzajów dachówek czy konstrukcji japońskich ekranów mogą okazać się nużące dla czytelnika, który nie jest pasjonatem architektury. Ponadto, Kerr bywa w swoich sądach bezkompromisowy i momentami elitarny, co może budzić opór u osób o bardziej współczesnym podejściu do kultury Japonii.
Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?
Edukacja estetyczna: Po lekturze zaczniesz dostrzegać piękno w rzeczach dotąd niezauważalnych.
Głęboka wiedza: Kerr to autorytet, który o Japonii wie niemal wszystko.
Kontemplacja: To książka, która wymusza zwolnienie tempa i skupienie.
„Inne Kioto” to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto planuje wizytę w tym mieście lub chce zrozumieć, na czym polega fenomen japońskiej estetyki. To zaproszenie do świata ukrytego za parawanem, dostępnego tylko dla tych, którzy potrafią patrzeć uważnie
Kioto jest miastem, które w powszechnej wyobraźni funkcjonuje jako skansen tradycji, pełen złotych pawilonów i gejsz przemykających przez dzielnicę Gion. Jednak Alex Kerr w swojej książce „Inne Kioto” rzuca wyzwanie temu pocztówkowemu wizerunkowi. Na początku warto zaznaczyć, że największym atutem tej publikacji jest jej unikalna perspektywa – autor, będący wybitnym...
Kioto oczami Amerykanina, japonisty i megalomana Alexa Kerra.
Autor przekonuje, nie wiem czy słusznie, że jeśli wysoko stawiamy równowagę, elegancję, ogładę i racjonalną myśl filozoficzną, raczej spodoba się nam klasyczna kultura chińska, jeśli natomiast nie wygraliśmy pierwszej nagrody w konkursie życia, ale satysfakcjonuje nas własny los, a do tego potrafimy odnaleźć piękno w tym, co zwyczajne, cenimy sytuacje abstrakcyjne, zmysłowe i zabawne - polubimy Japonię.
Jeśli natomiast jesteśmy gdzieś pomiędzy, nie pozostaje nam nic innego, tylko udać się w duchową lub rzeczywistą podróż do Korei, do czego autor serdecznie namawia, dla wszystkich istot troskliwych wobec ludzi, przedmiotów i roślin, mówiących cicho, zamykających drzwi bez trzaskania, jednym słowem przedstawicieli szeroko pojętego „kultu łagodności” zaleca się bliskie spotkana z kulturą Tajlandii.
Wróćmy jednak do Kioto, w Kioto życie pozagrobowe jest na wyciągnięcie ręki, podkowa gór otaczająca miasto od północy, zachodu i wschodu jest krainą bogów, demonów i duchów: „większość dużych świątyń i chramów ulokowana jest wzdłuż tej właśnie podkowy wzgórz, niedostępnej dla deweloperów i chronionej przed ich zakusami. Innymi słowy, duchy nadal tu mieszkają.”
„Ta książka ma pozwolić umysłowi wędrować wśród wielu pytań o przyczynę rzeczy.”
„Zen uczy, że nasze umysły powinny być opanowane, niewytrącone z równowagi przez piękno czy brzydotę, radość czy smutek, podekscytowanie czy nudę. Wszystko, co materialne jest iluzją, nie ma więc znaczenia, jaki kształt przybierze czarka od herbaty. Nijaka czarka jest równie dobra, jak każda inna.”
„Spośród wszystkich narodów świata to właśnie Japończycy docenili nijakość i wynieśli ją na piedestał.”
„Uczynić zwyczajne nadzwyczajnym, przekształcić nijakość w jakość. I tutaj pojawia się wyzwanie. Każdy może zachwycić się czymś fascynującym. Ale kto znajdzie piękno w tym, co zwyczaje? To właśnie jest największym osiągnięciem Japonii.”
„Konfucjusz rzekł: „Kiedy miałem lat sześćdziesiąt, umiałem już słuchać właściwie.”
”Jak wiadomo, piekło jest o wiele ciekawsze, niż niebo, dlatego wszyscy czytają Piekło Dantego, a nikt nie czyta Nieba.”
Pod koniec roku 2024 Państwowy Instytut Wydawniczy, w serii Proza Dalekiego Wschodu, wydał powieść „Dawna stolica” Yasunariego Kawabaty, „czciciela kruchego piękna i melancholijnego języka obrazów z życia natury i losu człowieka”, jest to opowieść o Kioto lat 50. XX wieku, pieśń pochwalna na cześć miasta ubrana w kostium baśni, jednocześnie pierwsze polskie wydanie powieści noblisty / Nagroda Nobla w dziedzinie literatury za rok 1968.
Po przeczytaniu powieści „Dawna stolica” postanowiłam pozostać w Kioto chwilę dłużej i dlatego sięgnęłam po książkę Alexa Kerra, z lektury „Dawnej stolicy” wynika, że odległe dla nas w czasie i przestrzeni Kioto jest dla Japończyka symbolem wiecznie żywego dzieła sztuki, metaforą przywiązania do etykiety, rytuałów i zmieniających się pór roku, także metaforą piękna oraz szacunku dla starszeństwa i natury połączonego z kultem przodków.
Bardzo ciekawy książkowy duet.
Zachęta do zrewidowania własnych poglądów na temat europocentryzmu i przeświadczenia o wyższości zachodniego świata, fascynująca podróż, przemawiająca do rozumu, intelektu i emocji.
Kioto oczami Amerykanina, japonisty i megalomana Alexa Kerra.
Autor przekonuje, nie wiem czy słusznie, że jeśli wysoko stawiamy równowagę, elegancję, ogładę i racjonalną myśl filozoficzną, raczej spodoba się nam klasyczna kultura chińska, jeśli natomiast nie wygraliśmy pierwszej nagrody w konkursie życia, ale satysfakcjonuje nas własny los, a do tego potrafimy odnaleźć...
Bardzo dobra książka, która z założenia ma mówić o architekturze Kioto, podczas gdy finalnie opowiada o Japonii niezwykle szeroko. Podobnie jak w "Japonii utraconej" również tutaj Kerr bardzo dobrze prowadzi narrację, budząc w czytelniku ciekawość i sprawiając, że daleki i odmienny kraj staje się nieco bardziej zrozumiały.
Bardzo dobra książka, która z założenia ma mówić o architekturze Kioto, podczas gdy finalnie opowiada o Japonii niezwykle szeroko. Podobnie jak w "Japonii utraconej" również tutaj Kerr bardzo dobrze prowadzi narrację, budząc w czytelniku ciekawość i sprawiając, że daleki i odmienny kraj staje się nieco bardziej zrozumiały.
Wspaniała, fascynują, pełna ciekawych faktów i jeszcze ciekawszych przemyśleń autora, opowieść o sztuce/ architekturze/ kulturze miasta Kioto. Warta każdej strony. Aż chce się jechać do Kioto i czytać ją na głos odwiedzając każde z miejsc osobiście.
Cytat "Tak naprawdę duża część tej książki poświęcona jest symbolom i sposobom ich rozwikływania i doceniania/ Symbole potrzebowały czasu - nieraz wielu wieków - by rozwinąć swą wewnętrzną logikę; potrzeba też czasu, by zatrzymać się i na nie spojrzeć, pozwalając im wsiąknąć w nasze serca i umysły i czynić ich tajemniczą, mającą ukryte znaczenie powinność."
Wspaniała, fascynują, pełna ciekawych faktów i jeszcze ciekawszych przemyśleń autora, opowieść o sztuce/ architekturze/ kulturze miasta Kioto. Warta każdej strony. Aż chce się jechać do Kioto i czytać ją na głos odwiedzając każde z miejsc osobiście.
Cytat "Tak naprawdę duża część tej książki poświęcona jest symbolom i sposobom ich rozwikływania i doceniania/ Symbole...
To fascynująca przeprawa przez Kioto, o którym nie wiedziałam wcześniej wiele. Dzięki tej pozycji udało mi się nareszcie zrozumieć wszelkie zawiłości architektoniczne i kulturowe. Bardzo dobrze napisana i co ważne: przystępna, mimo że nagromadzenie japońskich słów może być na początku męczące. Może nie zapamiętałam wszystkich nazw, ale jestem w stanie odróżnić typy budynków od siebie, zrozumieć ogrody japońskie i nie popełnić faux pas siadając na tatami. Mam niezwykłą ochotę na podróż do Kioto z tą książką w ręku — dla utrwalenia tej wiedzy w praktyce.
To fascynująca przeprawa przez Kioto, o którym nie wiedziałam wcześniej wiele. Dzięki tej pozycji udało mi się nareszcie zrozumieć wszelkie zawiłości architektoniczne i kulturowe. Bardzo dobrze napisana i co ważne: przystępna, mimo że nagromadzenie japońskich słów może być na początku męczące. Może nie zapamiętałam wszystkich nazw, ale jestem w stanie odróżnić typy budynków...
Piękna książka napisana przez prawdziwego fascynata, który całe swoje życie poświęcił odkrywaniu Japonii. Skupia się przede wszystkim na sztuce, architekturze i historii, dlatego myślę, że może być ona trudna w odbiorze dla osób, które szukają podróżniczych wskazówek. Dla mnie, z wykształcenia historyczki sztuki, to była wspaniała lektura i cieszę się, że sięgnęłam po nią przed wyjazdem do Japonii. Myślę, że to co z niej zapamiętałam, wskaże mi drogę w poznawaniu japońskiej kultury.
Piękna książka napisana przez prawdziwego fascynata, który całe swoje życie poświęcił odkrywaniu Japonii. Skupia się przede wszystkim na sztuce, architekturze i historii, dlatego myślę, że może być ona trudna w odbiorze dla osób, które szukają podróżniczych wskazówek. Dla mnie, z wykształcenia historyczki sztuki, to była wspaniała lektura i cieszę się, że sięgnęłam po nią...
"Inne Kioto" to nie tylko jedna z najpiękniej wydanych książek na mojej półce, ale też bez wątpienia jedna z najbardziej treściwych. Trudno ją zresztą zaszufladkować -- nie jest to z pewnością ani przewodnik turystyczny, ani opracowanie etnologiczne czy architektoniczne, ani też zbiór esejów czy tomik wspomnień i anegdotek. Można jednak w pewnych kontekstach wykorzystać każde z tych określeń, by książkę tę opisać i nie pomylić się przy tym nadto. Alex Kerr, jedyny w swoim rodzaju uchi-no-gaijin, autor fenomenalnego eseju o przemianach w dwudziestowiecznej Japonii tj. "Japonii utraconej", tym razem całą swoją uwagę skupia na starej stolicy kraju, omawiając ją dla niejapońskich czytelników według wielu nieoczywistych kluczy.
Kerr z jednej strony z wielką uwagą nakreśla faktografię -- wylicza rodzaje mat tatami, porządkuje stylistyczne rejestry, żongluje gatunkami drewna z ich odpowiednimi zastosowaniami -- w każdym z tych i wielu innych przypadkach akcentuje jednak niuanse, nierzadko okraszając dość techniczne na pierwszy rzut oka fragmenty zasłyszanymi anegdotami i własnymi opiniami. To wymagająca, ale przyjemna lektura. Sam odkładałem ją na półkę na długie miesiące, by w pewnej chwili z przekonaniem graniczącym z pewnością stwierdzić, że oto w tym momencie potrzebuję właśnie tej papierowej podróży do tradycyjnego Kioto. Skrupulatnie zresztą co ciekawsze fragmenty i nazwy miejsc zaznaczałem fiszkami z nadzieją na powrót i wykorzystanie przynajmniej części z nietuzinkowych uwag Kerra jako faktycznego przewodnika po tym mieście, w którym, jak mało gdzie możemy wciąż kontemplować dawny świat zastygły w czasie (lub jego bardzo bliski odpowiednik). Gdy już uda mi się to marzenie zrealizować, obiecuję dopisać w tym miejscu adekwatny dalszy ciąg.
"Inne Kioto" to nie tylko jedna z najpiękniej wydanych książek na mojej półce, ale też bez wątpienia jedna z najbardziej treściwych. Trudno ją zresztą zaszufladkować -- nie jest to z pewnością ani przewodnik turystyczny, ani opracowanie etnologiczne czy architektoniczne, ani też zbiór esejów czy tomik wspomnień i anegdotek. Można jednak w pewnych kontekstach wykorzystać...
Książka bardzo szczegółowa, opowiada nie tyle o Japonii, co o samym Kioto. Tego właśnie spodziewamy się po tytule, jednak poziom szczegółowości mnie zaskoczył.
Poleciłabym ją tylko osobom, które w Kioto były i chcą znajomość kontekstu kulturowego pogłębić (właśnie z tego powodu po nią sięgnęłam), dopiero wybierają się do Japonii i chcą być jak najlepiej przygotowane, albo są pasjonatami japońskiej sztuki i architektury. Nie jest to pozycja, przez którą przebrnie przeciętnie zainteresowany czytelnik.
Dużo szczegółów, nazw własnych, nazw świątyń i mimo, że byłam w większości z opisywanych miejsc, musiałam dużo googlować i sprawdzać.
Książka bardzo szczegółowa, opowiada nie tyle o Japonii, co o samym Kioto. Tego właśnie spodziewamy się po tytule, jednak poziom szczegółowości mnie zaskoczył.
Poleciłabym ją tylko osobom, które w Kioto były i chcą znajomość kontekstu kulturowego pogłębić (właśnie z tego powodu po nią sięgnęłam), dopiero wybierają się do Japonii i chcą być jak najlepiej przygotowane, albo...
Uwaga: Książka przeznaczona dla pasjonatów. Nie polecałabym jej nikomu, kto nie jest zainteresowany kulturą Japonii, jej estetyką i podejściem do tworzenia. To zwyczajnie nie jest pozycja, przez którą łatwo jest przejść bez napędzenia ciekawością. Jako jednak, że ja do grona zainteresowanych należę, to czerpałam z niej ogromną przyjemność i dosłownie przepełniłam ją swoimi notatkami i znacznikami.
"Inne Kioto" to wolna struktura, luźne przemyślenia wieloletniego mieszkańca tytułowego miasta, ale zbudowane na fundamentach zdobytej wiedzy o tamtejszej historii i kulturze. Czytając ją, czujecie się, jakbyście byli oprowadzani po mieście, gdzie każdy mijany obiekt daje pretekst, by opowiedzieć znacznie szerszą opowieść o ludziach. Naprawdę, byłam pod wrażeniem ile informacji może zawierać w sobie struktura podłogi w japońskich pomieszczeniach lub jak sposób pisania potrafi przełożyć się na całą nową filozofię. Alex Kerr prawdziwie przebudził we mnie cały nowy pokład fascynacji dla prostych przedmiotów.
Uwaga: Książka przeznaczona dla pasjonatów. Nie polecałabym jej nikomu, kto nie jest zainteresowany kulturą Japonii, jej estetyką i podejściem do tworzenia. To zwyczajnie nie jest pozycja, przez którą łatwo jest przejść bez napędzenia ciekawością. Jako jednak, że ja do grona zainteresowanych należę, to czerpałam z niej ogromną przyjemność i dosłownie przepełniłam ją swoimi...
Wyjątkowo profesjonalne podejście do jakże innej, niezrozumiałej dla Europejczyków kultury. Dla pasjonatów i wielbicieli na pewno taka pozycja to wielka gratka. Dla mnie cenna uwaga, na co patrzeć w przypadku znalezienia się w Kioto.
Wyjątkowo profesjonalne podejście do jakże innej, niezrozumiałej dla Europejczyków kultury. Dla pasjonatów i wielbicieli na pewno taka pozycja to wielka gratka. Dla mnie cenna uwaga, na co patrzeć w przypadku znalezienia się w Kioto.
Autor spełnia swoją obietnicę - zabiera nas na spacer po Kioto i opowiada o swoim postrzeganiu symboliki tego miejsca.
Pod tym względem przypomina mi to Kierunek Zwiedzania Marcina Wichy - inne Kioto również jest tekstem typu oprowadzanie i również styl tekstu odpowiada charakterowi dzieł, które przedstawia. O ile więc Kierunek Zwiedzania był dość eksperymentalny i nieliniowy, tutaj mamy spokojną przechadzkę z przestrzenią na namysł
Autor spełnia swoją obietnicę - zabiera nas na spacer po Kioto i opowiada o swoim postrzeganiu symboliki tego miejsca.
Pod tym względem przypomina mi to Kierunek Zwiedzania Marcina Wichy - inne Kioto również jest tekstem typu oprowadzanie i również styl tekstu odpowiada charakterowi dzieł, które przedstawia. O ile więc Kierunek Zwiedzania był dość eksperymentalny i...
Pięknie wydana książka, która zabiera nas w podróż po najdrobniejszych elementach japońskiej sztuki i kultury. Dla mnie to najlepsza książka przedstawiająca japońską estetykę, trafiła do mnie dużo bardziej niż "Księga herbaty" czy "Pochwała cienia". Co trochę mnie zaskoczyło, bo spodziewałem się, że rodowici Japończycy opowiedzą o Japonii ciekawiej i głębiej niż człowiek z zachodu. Dużym plusem książki jest wiele rysunków, które wzbogacają treść i pomagają uzmysłowić sobie rzeczy o których czytamy.
Jednak w książce jest zaskakująco mało tytułowego Kioto, pojawia się często w przykładach konkretnych dzieł czy budynków. Nie jest ono ani motywem przewodnim ani nawet tłem tej książki. Chociaż dla mnie nie była to wada, bo sięgnąłem po tę książkę właśnie dla japońskiej estetyki, nie tylko dla Kioto
Pięknie wydana książka, która zabiera nas w podróż po najdrobniejszych elementach japońskiej sztuki i kultury. Dla mnie to najlepsza książka przedstawiająca japońską estetykę, trafiła do mnie dużo bardziej niż "Księga herbaty" czy "Pochwała cienia". Co trochę mnie zaskoczyło, bo spodziewałem się, że rodowici Japończycy opowiedzą o Japonii ciekawiej i głębiej niż człowiek z...
Dopóki autor pisze o Japonii, można przymknąć oko na jego moralizatorski ton w kwestii zmian społecznych, jakie zachodzą w tym kraju (nawet jeśli jako Amerykanin przyjmuje postawę dość typowego zerkania zza winkla z wyższością). Poza tym jednak zdarzają mu się naprawdę potężne błędy merytoryczne, gdy próbuje nawiązywać do innych krajów (jak chociażby Korei). Czasami lepiej skupić się na tym, co faktycznie się wie, niż próbować wysnuwać fałszywe i promujące błędne informacje wnioski.
Dopóki autor pisze o Japonii, można przymknąć oko na jego moralizatorski ton w kwestii zmian społecznych, jakie zachodzą w tym kraju (nawet jeśli jako Amerykanin przyjmuje postawę dość typowego zerkania zza winkla z wyższością). Poza tym jednak zdarzają mu się naprawdę potężne błędy merytoryczne, gdy próbuje nawiązywać do innych krajów (jak chociażby Korei). Czasami lepiej...
Potężny zasób wiedzy dla fascynatów najmniejszych szczegółów japońskiej architektury. Będzie nużąca dla laika, jednak pięknie się prezentuje na półce, jak i w środku!
Potężny zasób wiedzy dla fascynatów najmniejszych szczegółów japońskiej architektury. Będzie nużąca dla laika, jednak pięknie się prezentuje na półce, jak i w środku!
No jest to "inne" Kioto - nie przewodnik, nie historia, nie opracowanie o sztuce. Nazwałabym tę książkę raczej zbiorem miejscami niekonwencjonalnych, miejscami ocierających się o erudycję pogawędek o tych elementach japońskich zabytków, na które zwykle nie zwraca się uwagi. Mury. Bramy. Inskrypcje. Podłogi.
Każdy taki pomijany bohater architektury - na niej głównie koncentruje się książka - staje się bohaterem odrębnego eseju, a dla autora stanowi (nierzadko fizyczny) punkt wyjścia do rozważań, jakie miejsce zajmuje on w kulturze, skąd pochodzi, jak się zmieniał, co oznacza dziś.
Wydaje mi się, że dla czytelnika "z doskoku" zainteresowanego Japonią ta książka to może być za mało. Detale, jak słusznie zauważyła jedna z osób recenzujących tu tę książkę, bardziej zaintrygują osoby mocniej osadzone w kulturze tego kraju, które dopowiedzą sobie pomijany przez Kerra kontekst. Kerr nie jest też tym typem gawędziarza, który może wciągnąć kogoś bardzo pobieżnie zainteresowanego tematem.
Książka ta ma z kolei inną zaletę: jest piękna. Po prostu piękna. Nie musicie czytać, co Kerr ma do powiedzenia o okopconych japońskich podłogach albo o powierzchni parawanów, dostępnych do malowania. Popatrzcie po prostu na tę typografię.
No jest to "inne" Kioto - nie przewodnik, nie historia, nie opracowanie o sztuce. Nazwałabym tę książkę raczej zbiorem miejscami niekonwencjonalnych, miejscami ocierających się o erudycję pogawędek o tych elementach japońskich zabytków, na które zwykle nie zwraca się uwagi. Mury. Bramy. Inskrypcje. Podłogi.
Każdy taki pomijany bohater architektury - na niej głównie...
Największym plusem i minusem tej książki jest jej dokładność opisów.
Nie jest to książka dla zwykłych fanów Japonii, lecz dla prawdziwych zagorzałych Japonistów
Największym plusem i minusem tej książki jest jej dokładność opisów.
Nie jest to książka dla zwykłych fanów Japonii, lecz dla prawdziwych zagorzałych Japonistów
Kioto jest miastem, które w powszechnej wyobraźni funkcjonuje jako skansen tradycji, pełen złotych pawilonów i gejsz przemykających przez dzielnicę Gion. Jednak Alex Kerr w swojej książce „Inne Kioto” rzuca wyzwanie temu pocztówkowemu wizerunkowi. Na początku warto zaznaczyć, że największym atutem tej publikacji jest jej unikalna perspektywa – autor, będący wybitnym japonistą i wieloletnim mieszkańcem kraju kwitnącej wiśni, nie prowadzi nas utartymi szlakami turystycznymi. Zamiast tego, oferuje on głębokie, niemal kontemplacyjne spojrzenie na detale, które zazwyczaj umykają oku postronnego obserwatora. Kerr uczy nas czytać architekturę, ogrody i wnętrza świątyń jako skomplikowany język symboli, w którym każdy cień, rodzaj dachówki czy sposób ułożenia mat tatami ma swoje głębokie uzasadnienie historyczne i filozoficzne.
Książka zasługuje na mocne 7/10. To lektura dla cierpliwych, którzy szukają w literaturze podróżniczej czegoś więcej niż tylko spisu zabytków. Autor z wielką pasją opisuje „ducha miejsc”, analizując m.in. estetykę bram, znaczenie murów oraz unikalną japońską koncepcję przestrzeni. Wielkim plusem jest warsztat Kerra – pisze on z elegancją i erudycją, ale unika przy tym akademickiego zadęcia. Jego narracja jest osobista, pełna anegdot i nostalgii za Japonią, która powoli znika pod naporem modernizacji i masowej turystyki. To właśnie ten krytyczny pazur, momentami gorzka refleksja nad betonowaniem japońskiego krajobrazu, nadaje książce autentyczności i sprawia, że nie jest ona jedynie laurką wystawioną dawnemu cesarskiemu miastu.
Momentami „Inne Kioto” staje się pozycją bardzo specyficzną, niemal techniczną. Szczegółowe opisy rodzajów dachówek czy konstrukcji japońskich ekranów mogą okazać się nużące dla czytelnika, który nie jest pasjonatem architektury. Ponadto, Kerr bywa w swoich sądach bezkompromisowy i momentami elitarny, co może budzić opór u osób o bardziej współczesnym podejściu do kultury Japonii.
Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?
Edukacja estetyczna: Po lekturze zaczniesz dostrzegać piękno w rzeczach dotąd niezauważalnych.
Głęboka wiedza: Kerr to autorytet, który o Japonii wie niemal wszystko.
Kontemplacja: To książka, która wymusza zwolnienie tempa i skupienie.
„Inne Kioto” to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto planuje wizytę w tym mieście lub chce zrozumieć, na czym polega fenomen japońskiej estetyki. To zaproszenie do świata ukrytego za parawanem, dostępnego tylko dla tych, którzy potrafią patrzeć uważnie
Kioto jest miastem, które w powszechnej wyobraźni funkcjonuje jako skansen tradycji, pełen złotych pawilonów i gejsz przemykających przez dzielnicę Gion. Jednak Alex Kerr w swojej książce „Inne Kioto” rzuca wyzwanie temu pocztówkowemu wizerunkowi. Na początku warto zaznaczyć, że największym atutem tej publikacji jest jej unikalna perspektywa – autor, będący wybitnym...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tozajebista, nie wiem co więcej powiedzieć
zajebista, nie wiem co więcej powiedzieć
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKioto oczami Amerykanina, japonisty i megalomana Alexa Kerra.
Autor przekonuje, nie wiem czy słusznie, że jeśli wysoko stawiamy równowagę, elegancję, ogładę i racjonalną myśl filozoficzną, raczej spodoba się nam klasyczna kultura chińska, jeśli natomiast nie wygraliśmy pierwszej nagrody w konkursie życia, ale satysfakcjonuje nas własny los, a do tego potrafimy odnaleźć piękno w tym, co zwyczajne, cenimy sytuacje abstrakcyjne, zmysłowe i zabawne - polubimy Japonię.
Jeśli natomiast jesteśmy gdzieś pomiędzy, nie pozostaje nam nic innego, tylko udać się w duchową lub rzeczywistą podróż do Korei, do czego autor serdecznie namawia, dla wszystkich istot troskliwych wobec ludzi, przedmiotów i roślin, mówiących cicho, zamykających drzwi bez trzaskania, jednym słowem przedstawicieli szeroko pojętego „kultu łagodności” zaleca się bliskie spotkana z kulturą Tajlandii.
Wróćmy jednak do Kioto, w Kioto życie pozagrobowe jest na wyciągnięcie ręki, podkowa gór otaczająca miasto od północy, zachodu i wschodu jest krainą bogów, demonów i duchów: „większość dużych świątyń i chramów ulokowana jest wzdłuż tej właśnie podkowy wzgórz, niedostępnej dla deweloperów i chronionej przed ich zakusami. Innymi słowy, duchy nadal tu mieszkają.”
„Ta książka ma pozwolić umysłowi wędrować wśród wielu pytań o przyczynę rzeczy.”
„Zen uczy, że nasze umysły powinny być opanowane, niewytrącone z równowagi przez piękno czy brzydotę, radość czy smutek, podekscytowanie czy nudę. Wszystko, co materialne jest iluzją, nie ma więc znaczenia, jaki kształt przybierze czarka od herbaty. Nijaka czarka jest równie dobra, jak każda inna.”
„Spośród wszystkich narodów świata to właśnie Japończycy docenili nijakość i wynieśli ją na piedestał.”
„Uczynić zwyczajne nadzwyczajnym, przekształcić nijakość w jakość. I tutaj pojawia się wyzwanie. Każdy może zachwycić się czymś fascynującym. Ale kto znajdzie piękno w tym, co zwyczaje? To właśnie jest największym osiągnięciem Japonii.”
„Konfucjusz rzekł: „Kiedy miałem lat sześćdziesiąt, umiałem już słuchać właściwie.”
”Jak wiadomo, piekło jest o wiele ciekawsze, niż niebo, dlatego wszyscy czytają Piekło Dantego, a nikt nie czyta Nieba.”
Pod koniec roku 2024 Państwowy Instytut Wydawniczy, w serii Proza Dalekiego Wschodu, wydał powieść „Dawna stolica” Yasunariego Kawabaty, „czciciela kruchego piękna i melancholijnego języka obrazów z życia natury i losu człowieka”, jest to opowieść o Kioto lat 50. XX wieku, pieśń pochwalna na cześć miasta ubrana w kostium baśni, jednocześnie pierwsze polskie wydanie powieści noblisty / Nagroda Nobla w dziedzinie literatury za rok 1968.
Po przeczytaniu powieści „Dawna stolica” postanowiłam pozostać w Kioto chwilę dłużej i dlatego sięgnęłam po książkę Alexa Kerra, z lektury „Dawnej stolicy” wynika, że odległe dla nas w czasie i przestrzeni Kioto jest dla Japończyka symbolem wiecznie żywego dzieła sztuki, metaforą przywiązania do etykiety, rytuałów i zmieniających się pór roku, także metaforą piękna oraz szacunku dla starszeństwa i natury połączonego z kultem przodków.
Bardzo ciekawy książkowy duet.
Zachęta do zrewidowania własnych poglądów na temat europocentryzmu i przeświadczenia o wyższości zachodniego świata, fascynująca podróż, przemawiająca do rozumu, intelektu i emocji.
Kioto oczami Amerykanina, japonisty i megalomana Alexa Kerra.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor przekonuje, nie wiem czy słusznie, że jeśli wysoko stawiamy równowagę, elegancję, ogładę i racjonalną myśl filozoficzną, raczej spodoba się nam klasyczna kultura chińska, jeśli natomiast nie wygraliśmy pierwszej nagrody w konkursie życia, ale satysfakcjonuje nas własny los, a do tego potrafimy odnaleźć...
Bardzo dobra książka, która z założenia ma mówić o architekturze Kioto, podczas gdy finalnie opowiada o Japonii niezwykle szeroko. Podobnie jak w "Japonii utraconej" również tutaj Kerr bardzo dobrze prowadzi narrację, budząc w czytelniku ciekawość i sprawiając, że daleki i odmienny kraj staje się nieco bardziej zrozumiały.
Bardzo dobra książka, która z założenia ma mówić o architekturze Kioto, podczas gdy finalnie opowiada o Japonii niezwykle szeroko. Podobnie jak w "Japonii utraconej" również tutaj Kerr bardzo dobrze prowadzi narrację, budząc w czytelniku ciekawość i sprawiając, że daleki i odmienny kraj staje się nieco bardziej zrozumiały.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspaniała, fascynują, pełna ciekawych faktów i jeszcze ciekawszych przemyśleń autora, opowieść o sztuce/ architekturze/ kulturze miasta Kioto. Warta każdej strony. Aż chce się jechać do Kioto i czytać ją na głos odwiedzając każde z miejsc osobiście.
Cytat "Tak naprawdę duża część tej książki poświęcona jest symbolom i sposobom ich rozwikływania i doceniania/ Symbole potrzebowały czasu - nieraz wielu wieków - by rozwinąć swą wewnętrzną logikę; potrzeba też czasu, by zatrzymać się i na nie spojrzeć, pozwalając im wsiąknąć w nasze serca i umysły i czynić ich tajemniczą, mającą ukryte znaczenie powinność."
Wspaniała, fascynują, pełna ciekawych faktów i jeszcze ciekawszych przemyśleń autora, opowieść o sztuce/ architekturze/ kulturze miasta Kioto. Warta każdej strony. Aż chce się jechać do Kioto i czytać ją na głos odwiedzając każde z miejsc osobiście.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCytat "Tak naprawdę duża część tej książki poświęcona jest symbolom i sposobom ich rozwikływania i doceniania/ Symbole...
To fascynująca przeprawa przez Kioto, o którym nie wiedziałam wcześniej wiele. Dzięki tej pozycji udało mi się nareszcie zrozumieć wszelkie zawiłości architektoniczne i kulturowe. Bardzo dobrze napisana i co ważne: przystępna, mimo że nagromadzenie japońskich słów może być na początku męczące. Może nie zapamiętałam wszystkich nazw, ale jestem w stanie odróżnić typy budynków od siebie, zrozumieć ogrody japońskie i nie popełnić faux pas siadając na tatami. Mam niezwykłą ochotę na podróż do Kioto z tą książką w ręku — dla utrwalenia tej wiedzy w praktyce.
To fascynująca przeprawa przez Kioto, o którym nie wiedziałam wcześniej wiele. Dzięki tej pozycji udało mi się nareszcie zrozumieć wszelkie zawiłości architektoniczne i kulturowe. Bardzo dobrze napisana i co ważne: przystępna, mimo że nagromadzenie japońskich słów może być na początku męczące. Może nie zapamiętałam wszystkich nazw, ale jestem w stanie odróżnić typy budynków...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiękna książka napisana przez prawdziwego fascynata, który całe swoje życie poświęcił odkrywaniu Japonii. Skupia się przede wszystkim na sztuce, architekturze i historii, dlatego myślę, że może być ona trudna w odbiorze dla osób, które szukają podróżniczych wskazówek. Dla mnie, z wykształcenia historyczki sztuki, to była wspaniała lektura i cieszę się, że sięgnęłam po nią przed wyjazdem do Japonii. Myślę, że to co z niej zapamiętałam, wskaże mi drogę w poznawaniu japońskiej kultury.
Piękna książka napisana przez prawdziwego fascynata, który całe swoje życie poświęcił odkrywaniu Japonii. Skupia się przede wszystkim na sztuce, architekturze i historii, dlatego myślę, że może być ona trudna w odbiorze dla osób, które szukają podróżniczych wskazówek. Dla mnie, z wykształcenia historyczki sztuki, to była wspaniała lektura i cieszę się, że sięgnęłam po nią...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Inne Kioto" to nie tylko jedna z najpiękniej wydanych książek na mojej półce, ale też bez wątpienia jedna z najbardziej treściwych. Trudno ją zresztą zaszufladkować -- nie jest to z pewnością ani przewodnik turystyczny, ani opracowanie etnologiczne czy architektoniczne, ani też zbiór esejów czy tomik wspomnień i anegdotek. Można jednak w pewnych kontekstach wykorzystać każde z tych określeń, by książkę tę opisać i nie pomylić się przy tym nadto. Alex Kerr, jedyny w swoim rodzaju uchi-no-gaijin, autor fenomenalnego eseju o przemianach w dwudziestowiecznej Japonii tj. "Japonii utraconej", tym razem całą swoją uwagę skupia na starej stolicy kraju, omawiając ją dla niejapońskich czytelników według wielu nieoczywistych kluczy.
Kerr z jednej strony z wielką uwagą nakreśla faktografię -- wylicza rodzaje mat tatami, porządkuje stylistyczne rejestry, żongluje gatunkami drewna z ich odpowiednimi zastosowaniami -- w każdym z tych i wielu innych przypadkach akcentuje jednak niuanse, nierzadko okraszając dość techniczne na pierwszy rzut oka fragmenty zasłyszanymi anegdotami i własnymi opiniami. To wymagająca, ale przyjemna lektura. Sam odkładałem ją na półkę na długie miesiące, by w pewnej chwili z przekonaniem graniczącym z pewnością stwierdzić, że oto w tym momencie potrzebuję właśnie tej papierowej podróży do tradycyjnego Kioto. Skrupulatnie zresztą co ciekawsze fragmenty i nazwy miejsc zaznaczałem fiszkami z nadzieją na powrót i wykorzystanie przynajmniej części z nietuzinkowych uwag Kerra jako faktycznego przewodnika po tym mieście, w którym, jak mało gdzie możemy wciąż kontemplować dawny świat zastygły w czasie (lub jego bardzo bliski odpowiednik). Gdy już uda mi się to marzenie zrealizować, obiecuję dopisać w tym miejscu adekwatny dalszy ciąg.
"Inne Kioto" to nie tylko jedna z najpiękniej wydanych książek na mojej półce, ale też bez wątpienia jedna z najbardziej treściwych. Trudno ją zresztą zaszufladkować -- nie jest to z pewnością ani przewodnik turystyczny, ani opracowanie etnologiczne czy architektoniczne, ani też zbiór esejów czy tomik wspomnień i anegdotek. Można jednak w pewnych kontekstach wykorzystać...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka bardzo szczegółowa, opowiada nie tyle o Japonii, co o samym Kioto. Tego właśnie spodziewamy się po tytule, jednak poziom szczegółowości mnie zaskoczył.
Poleciłabym ją tylko osobom, które w Kioto były i chcą znajomość kontekstu kulturowego pogłębić (właśnie z tego powodu po nią sięgnęłam), dopiero wybierają się do Japonii i chcą być jak najlepiej przygotowane, albo są pasjonatami japońskiej sztuki i architektury. Nie jest to pozycja, przez którą przebrnie przeciętnie zainteresowany czytelnik.
Dużo szczegółów, nazw własnych, nazw świątyń i mimo, że byłam w większości z opisywanych miejsc, musiałam dużo googlować i sprawdzać.
Książka bardzo szczegółowa, opowiada nie tyle o Japonii, co o samym Kioto. Tego właśnie spodziewamy się po tytule, jednak poziom szczegółowości mnie zaskoczył.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoleciłabym ją tylko osobom, które w Kioto były i chcą znajomość kontekstu kulturowego pogłębić (właśnie z tego powodu po nią sięgnęłam), dopiero wybierają się do Japonii i chcą być jak najlepiej przygotowane, albo...
Powolne, spacerowe opowieści o architekturze, sztuce, kaligrafii, rzeźbie w Kioto i Japonii. Ciekawe i poszerzone spojrzenie na ten egzotyczny kraj
Powolne, spacerowe opowieści o architekturze, sztuce, kaligrafii, rzeźbie w Kioto i Japonii. Ciekawe i poszerzone spojrzenie na ten egzotyczny kraj
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwaga: Książka przeznaczona dla pasjonatów. Nie polecałabym jej nikomu, kto nie jest zainteresowany kulturą Japonii, jej estetyką i podejściem do tworzenia. To zwyczajnie nie jest pozycja, przez którą łatwo jest przejść bez napędzenia ciekawością. Jako jednak, że ja do grona zainteresowanych należę, to czerpałam z niej ogromną przyjemność i dosłownie przepełniłam ją swoimi notatkami i znacznikami.
"Inne Kioto" to wolna struktura, luźne przemyślenia wieloletniego mieszkańca tytułowego miasta, ale zbudowane na fundamentach zdobytej wiedzy o tamtejszej historii i kulturze. Czytając ją, czujecie się, jakbyście byli oprowadzani po mieście, gdzie każdy mijany obiekt daje pretekst, by opowiedzieć znacznie szerszą opowieść o ludziach. Naprawdę, byłam pod wrażeniem ile informacji może zawierać w sobie struktura podłogi w japońskich pomieszczeniach lub jak sposób pisania potrafi przełożyć się na całą nową filozofię. Alex Kerr prawdziwie przebudził we mnie cały nowy pokład fascynacji dla prostych przedmiotów.
Uwaga: Książka przeznaczona dla pasjonatów. Nie polecałabym jej nikomu, kto nie jest zainteresowany kulturą Japonii, jej estetyką i podejściem do tworzenia. To zwyczajnie nie jest pozycja, przez którą łatwo jest przejść bez napędzenia ciekawością. Jako jednak, że ja do grona zainteresowanych należę, to czerpałam z niej ogromną przyjemność i dosłownie przepełniłam ją swoimi...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWyjątkowo profesjonalne podejście do jakże innej, niezrozumiałej dla Europejczyków kultury. Dla pasjonatów i wielbicieli na pewno taka pozycja to wielka gratka. Dla mnie cenna uwaga, na co patrzeć w przypadku znalezienia się w Kioto.
Wyjątkowo profesjonalne podejście do jakże innej, niezrozumiałej dla Europejczyków kultury. Dla pasjonatów i wielbicieli na pewno taka pozycja to wielka gratka. Dla mnie cenna uwaga, na co patrzeć w przypadku znalezienia się w Kioto.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor spełnia swoją obietnicę - zabiera nas na spacer po Kioto i opowiada o swoim postrzeganiu symboliki tego miejsca.
Pod tym względem przypomina mi to Kierunek Zwiedzania Marcina Wichy - inne Kioto również jest tekstem typu oprowadzanie i również styl tekstu odpowiada charakterowi dzieł, które przedstawia. O ile więc Kierunek Zwiedzania był dość eksperymentalny i nieliniowy, tutaj mamy spokojną przechadzkę z przestrzenią na namysł
Autor spełnia swoją obietnicę - zabiera nas na spacer po Kioto i opowiada o swoim postrzeganiu symboliki tego miejsca.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPod tym względem przypomina mi to Kierunek Zwiedzania Marcina Wichy - inne Kioto również jest tekstem typu oprowadzanie i również styl tekstu odpowiada charakterowi dzieł, które przedstawia. O ile więc Kierunek Zwiedzania był dość eksperymentalny i...
Pięknie wydana książka, która zabiera nas w podróż po najdrobniejszych elementach japońskiej sztuki i kultury. Dla mnie to najlepsza książka przedstawiająca japońską estetykę, trafiła do mnie dużo bardziej niż "Księga herbaty" czy "Pochwała cienia". Co trochę mnie zaskoczyło, bo spodziewałem się, że rodowici Japończycy opowiedzą o Japonii ciekawiej i głębiej niż człowiek z zachodu. Dużym plusem książki jest wiele rysunków, które wzbogacają treść i pomagają uzmysłowić sobie rzeczy o których czytamy.
Jednak w książce jest zaskakująco mało tytułowego Kioto, pojawia się często w przykładach konkretnych dzieł czy budynków. Nie jest ono ani motywem przewodnim ani nawet tłem tej książki. Chociaż dla mnie nie była to wada, bo sięgnąłem po tę książkę właśnie dla japońskiej estetyki, nie tylko dla Kioto
Pięknie wydana książka, która zabiera nas w podróż po najdrobniejszych elementach japońskiej sztuki i kultury. Dla mnie to najlepsza książka przedstawiająca japońską estetykę, trafiła do mnie dużo bardziej niż "Księga herbaty" czy "Pochwała cienia". Co trochę mnie zaskoczyło, bo spodziewałem się, że rodowici Japończycy opowiedzą o Japonii ciekawiej i głębiej niż człowiek z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tofantastyczna książka, wprowadza w stan medytacji i pozwala się poczuć jak w japonii (tak myślę, jeszcze nie byłem)
fantastyczna książka, wprowadza w stan medytacji i pozwala się poczuć jak w japonii (tak myślę, jeszcze nie byłem)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPięknie wydana. Dużo ciekawych informacji o Japonii, Kioto i innych krajach Azji. Ale raczej dla bardzo zainteresowanych Japonią.
Pięknie wydana. Dużo ciekawych informacji o Japonii, Kioto i innych krajach Azji. Ale raczej dla bardzo zainteresowanych Japonią.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKto urządzał swój dom, zrozumie.
Kto urządzał swój dom, zrozumie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDopóki autor pisze o Japonii, można przymknąć oko na jego moralizatorski ton w kwestii zmian społecznych, jakie zachodzą w tym kraju (nawet jeśli jako Amerykanin przyjmuje postawę dość typowego zerkania zza winkla z wyższością). Poza tym jednak zdarzają mu się naprawdę potężne błędy merytoryczne, gdy próbuje nawiązywać do innych krajów (jak chociażby Korei). Czasami lepiej skupić się na tym, co faktycznie się wie, niż próbować wysnuwać fałszywe i promujące błędne informacje wnioski.
Dopóki autor pisze o Japonii, można przymknąć oko na jego moralizatorski ton w kwestii zmian społecznych, jakie zachodzą w tym kraju (nawet jeśli jako Amerykanin przyjmuje postawę dość typowego zerkania zza winkla z wyższością). Poza tym jednak zdarzają mu się naprawdę potężne błędy merytoryczne, gdy próbuje nawiązywać do innych krajów (jak chociażby Korei). Czasami lepiej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPotężny zasób wiedzy dla fascynatów najmniejszych szczegółów japońskiej architektury. Będzie nużąca dla laika, jednak pięknie się prezentuje na półce, jak i w środku!
Potężny zasób wiedzy dla fascynatów najmniejszych szczegółów japońskiej architektury. Będzie nużąca dla laika, jednak pięknie się prezentuje na półce, jak i w środku!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo jest to "inne" Kioto - nie przewodnik, nie historia, nie opracowanie o sztuce. Nazwałabym tę książkę raczej zbiorem miejscami niekonwencjonalnych, miejscami ocierających się o erudycję pogawędek o tych elementach japońskich zabytków, na które zwykle nie zwraca się uwagi. Mury. Bramy. Inskrypcje. Podłogi.
Każdy taki pomijany bohater architektury - na niej głównie koncentruje się książka - staje się bohaterem odrębnego eseju, a dla autora stanowi (nierzadko fizyczny) punkt wyjścia do rozważań, jakie miejsce zajmuje on w kulturze, skąd pochodzi, jak się zmieniał, co oznacza dziś.
Wydaje mi się, że dla czytelnika "z doskoku" zainteresowanego Japonią ta książka to może być za mało. Detale, jak słusznie zauważyła jedna z osób recenzujących tu tę książkę, bardziej zaintrygują osoby mocniej osadzone w kulturze tego kraju, które dopowiedzą sobie pomijany przez Kerra kontekst. Kerr nie jest też tym typem gawędziarza, który może wciągnąć kogoś bardzo pobieżnie zainteresowanego tematem.
Książka ta ma z kolei inną zaletę: jest piękna. Po prostu piękna. Nie musicie czytać, co Kerr ma do powiedzenia o okopconych japońskich podłogach albo o powierzchni parawanów, dostępnych do malowania. Popatrzcie po prostu na tę typografię.
No jest to "inne" Kioto - nie przewodnik, nie historia, nie opracowanie o sztuce. Nazwałabym tę książkę raczej zbiorem miejscami niekonwencjonalnych, miejscami ocierających się o erudycję pogawędek o tych elementach japońskich zabytków, na które zwykle nie zwraca się uwagi. Mury. Bramy. Inskrypcje. Podłogi.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKażdy taki pomijany bohater architektury - na niej głównie...
Największym plusem i minusem tej książki jest jej dokładność opisów.
Nie jest to książka dla zwykłych fanów Japonii, lecz dla prawdziwych zagorzałych Japonistów
Największym plusem i minusem tej książki jest jej dokładność opisów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to książka dla zwykłych fanów Japonii, lecz dla prawdziwych zagorzałych Japonistów
Najbardziej pozostaną mi w pamięci pięknie opisane tradycyjne japońskie materiały, od ceramiki do czarnych podłóg.
Najbardziej pozostaną mi w pamięci pięknie opisane tradycyjne japońskie materiały, od ceramiki do czarnych podłóg.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to