rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Płatki na wietrze

OPINIE


avatar
2849
2759

Na półkach: ,

"Płatki na wietrze" to trzymająca w napięciu kontynuacja, która w moim odczuciu dorównuje poziomem legendarnym Kwiatom na poddaszu. Choć wybory bohaterów bywają szokujące i trudne do zaakceptowania, należy patrzeć na nie przez pryzmat realiów lat 60. i 70. XX wieku, gdy normy społeczne i obyczajowe diametralnie różniły się od dzisiejszych. Zamiast surowo oceniać ich postępowanie, warto skupić się na mrocznej i wciągającej atmosferze walki o sprawiedliwość w świecie pełnym traum.

"Płatki na wietrze" to trzymająca w napięciu kontynuacja, która w moim odczuciu dorównuje poziomem legendarnym Kwiatom na poddaszu. Choć wybory bohaterów bywają szokujące i trudne do zaakceptowania, należy patrzeć na nie przez pryzmat realiów lat 60. i 70. XX wieku, gdy normy społeczne i obyczajowe diametralnie różniły się od dzisiejszych. Zamiast surowo oceniać ich...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
21
21

Na półkach:

„Płatki na wietrze” to druga część głośnej sagi rodziny Dollangangerów i jednocześnie powieść, która jeszcze mocniej niż pierwszy tom zagłębia się w psychikę bohaterów. To książka pełna emocji, bólu, niesprawiedliwości i dramatycznych wyborów, które na zawsze kształtują losy rodzeństwa.

Autorka skupia się przede wszystkim na dorosłym już życiu Cathy, Chrisa i Carrie – dzieciach naznaczonych traumą zamknięcia na strychu.

Choć fizycznie są wolni, przeszłość wciąż trzyma ich w niewidzialnych kajdanach. Cathy, jako główna bohaterka, próbuje odnaleźć się w świecie, który jest okrutny, powierzchowny i pełen pokus. Jej ambicje, marzenia o karierze baletnicy oraz pragnienie miłości ścierają się z gniewem i potrzebą zemsty.

Jednym z najmocniejszych elementów powieści jest ukazanie, jak trauma wpływa na relacje międzyludzkie. Miłość Cathy i Chrisa jest skomplikowana, bolesna i niejednoznaczna, a ich więź balansuje na granicy tego, co moralnie akceptowalne. Andrews nie unika kontrowersji – wręcz przeciwnie, świadomie nimi operuje, zmuszając czytelnika do refleksji nad tym, jak skrajne doświadczenia mogą wypaczyć emocje i system wartości.

Na uwagę zasługuje również postać Juliana – charyzmatycznego, ale toksycznego mężczyzny, który symbolizuje świat luksusu, manipulacji i emocjonalnej przemocy. Relacja Cathy z Julianem jest pełna napięcia i destrukcji, a jednocześnie doskonale pokazuje, jak łatwo ofiara traumy wpada w kolejne niebezpieczne schematy.
Styl autorki pozostaje prosty, lecz bardzo sugestywny. Narracja pierwszoosobowa sprawia, że czytelnik niemal „siedzi w głowie” Cathy, przeżywając razem z nią każdą porażkę, sukces i wewnętrzne rozdarcie. Książkę czyta się szybko, ale jej ciężar emocjonalny zostaje z czytelnikiem na długo po zakończeniu lektury.

„Płatki na wietrze” to powieść mroczna, momentami przytłaczająca, ale jednocześnie niezwykle wciągająca. To historia o utraconej niewinności, sile przetrwania i cenie, jaką trzeba zapłacić za wolność. Zdecydowanie polecam ją osobom, które nie boją się trudnych tematów i literatury poruszającej najmroczniejsze zakamarki ludzkiej duszy.

„Płatki na wietrze” to druga część głośnej sagi rodziny Dollangangerów i jednocześnie powieść, która jeszcze mocniej niż pierwszy tom zagłębia się w psychikę bohaterów. To książka pełna emocji, bólu, niesprawiedliwości i dramatycznych wyborów, które na zawsze kształtują losy rodzeństwa.

Autorka skupia się przede wszystkim na dorosłym już życiu Cathy, Chrisa i Carrie –...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
10
4

Na półkach: ,

Szkielet tej opowieści jest rewelacyjny, ale jej realizacja - frustrująco fatalna. Przeczytawszy dwie książki Virginii Andrews, mam następują refleksję: ma ona fascynujące pomysły i pewien szczególny wgląd w meandry ludzkiej psychiki, ale po prostu nie umie ani tego dobrze opisać, ani przekuć w zborną i logiczną całość.

Momentami czytało się to jak słaby fanfik z wattpada. Gdyby powieść nie powstała tyle lat temu, miałabym podejrzenie, że niektóre dialogi pisało AI, a już zwłaszcza w końcowej części książki niektóre fragmenty sprawiają wrażenie nieskładnych zlepków przypadkowych zdań.

W przeciwieństwie do wielu, nie przeszkadzały mi kontrowersyjne relacje między bohaterami - wręcz przeciwnie, lubuję się w takich klimatach - tym bardziej frustruje mnie zmarnowany potencjał tej historii, która pod lepszym piórem mogła być naprawdę przejmującym dramatem psychologicznym o zwichrowanych ludziach i ich złamanych życiach. Ech.

Szkielet tej opowieści jest rewelacyjny, ale jej realizacja - frustrująco fatalna. Przeczytawszy dwie książki Virginii Andrews, mam następują refleksję: ma ona fascynujące pomysły i pewien szczególny wgląd w meandry ludzkiej psychiki, ale po prostu nie umie ani tego dobrze opisać, ani przekuć w zborną i logiczną całość.

Momentami czytało się to jak słaby fanfik z...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to