"𝕃𝕖𝕡𝕤𝕫𝕒 𝕟𝕚𝕫̇ 𝕛𝕒" - Louise O'Neill
Wydawnictwo @feeria_young
☕☕/5
"Chcę zdrapać z siebie ciało, zniszczyć to świństwo, z którego jestem zrobiona, i zacząć od nowa."
Trudno mi ocenić tą książkę. Kilka razy chciałam zrobić DNF. Przebrnięcie przez tą historię okazało się trudne, nie przez realia opisane w niej, a fabułę i w dużej mierze główną bohaterkę.
Książka przedstawia rzeczywistość, w której ludzkość ledwo przetrwała apokalipsę, po której kobiety przestały rodzić dziewczynki, co groziło wyginięciem gatunku. Naukowcy postanowili więc stworzyć nowe kobiety - jałówki. Niezbyt inteligentne, zaś - według założeń - idealnie piękne. Kobiety te - od 4 roku życia wychowują się w specjalnej szkole, uczą się być piękne, dobre, uległe, by w wieku 17 lat zostać żonami, konkubinami lub guwernantkami - nauczycielkami kolejnych pokoleń jałówek.
Samo założenie takiej rzeczywistości, jest przerażające. Świat w którym imiona dziewczyn pisze się z małych liter, pokazuje, że kobieta stała się narzędziem, rzeczą w męskim świecie.
Książka przepełniona jest szkodliwą treścią. Gdy ma się więcej niż 50 kilogramów, jest się uważanym za osobę grubą i obrzydliwą. Jeśli nie wyglądasz pięknie, jesteś brzydka i wymagasz poprawek. Rozumiem, że zadaniem powieści było przedstawienie takich realiów, ale wspominanie o tym co chwilę przez główną bohaterkę, powinno podchodzić pod paragraf.
Właśnie główna bohaterka, freida (tak, napisałam jej imię z małej litery, że względu na takie przedstawienie w książce jej oraz innych postaci kobiecych), to okropna osoba. Jej osobowość jest obrzydliwa. Chce przypodobać się wszystkim naokoło. Gdy jej najbliższa przyjaciółka przytyła (według świata przedawnionego), zamiast ją wspierać, dowiedzieć się dlaczego tak się dzieje, wraz z innymi szydziła z niej za jej plecami i w swoich przemyśleniach, obwiniając ją, że ją zostawiła. Przez to na wierzch wychodzi ukryta nienawiść do isabel, która przez niemal całe życie była najlepszą jałówką swojej generacji, a główna postać chciała poczuć się lepiej od niej.
freida jest także niezwykle tępa, nie ma głębszych przemyśleń na temat świata, który jest skąpo opisany. Wiemy jedynie, że był koniec świata, po którym kobiety przestały rodzić dziewczynki, gdyż te umierały w łonie matki, i tyle. Wszystko toczy się wokół szkoły, ubiorów, makijażu, oceniania i oczerniania siebie nawzajem podszytym "dobrymi radami". Sytuację ratuje końcówka w książce, w której dochodzi do dużego plot twistu, a czytelnik przestaje ogarniać co się dzieje. Nie twierdzę że to zła książka, jednakże sposób w jaki została przedstawiona historia, zostawia dużo do życzenia.
"𝕃𝕖𝕡𝕤𝕫𝕒 𝕟𝕚𝕫̇ 𝕛𝕒" - Louise O'Neill
Wydawnictwo @feeria_young
☕☕/5
"Chcę zdrapać z siebie ciało, zniszczyć to świństwo, z którego jestem zrobiona, i zacząć od nowa."
Trudno mi ocenić tą książkę. Kilka razy chciałam zrobić DNF. Przebrnięcie przez tą historię okazało się trudne, nie przez realia opisane w niej, a fabułę i w dużej mierze główną bohaterkę.
,,Lepsza niż ja”-książka ta jest moim zdaniem must-havem dla nastolatek w okresie dojrzewania. Jest ona metaforą dla teraźniejszych standarów piękna kobiet ale odbiorca postrzega je jako śmieszne i nieosiągalne. Dlatego ta książka przełamuje te standardy i pokazuje, że żadna dziewczyna nie jest idealna. Książkę czyta się bardzo szybko i zdecydowanie poprawia spojrzenie na nastolatek na świat.
,,Lepsza niż ja”-książka ta jest moim zdaniem must-havem dla nastolatek w okresie dojrzewania. Jest ona metaforą dla teraźniejszych standarów piękna kobiet ale odbiorca postrzega je jako śmieszne i nieosiągalne. Dlatego ta książka przełamuje te standardy i pokazuje, że żadna dziewczyna nie jest idealna. Książkę czyta się bardzo szybko i zdecydowanie poprawia spojrzenie na...
Książka przedstawia historię młodych dziewczyn, jałówek. Dziewczyn - produktów, odpowiednio zaprojektowanych przez wykwalifikowanych inżynierów, z konkretną datą przydatności, które przez 16 lat przygotowywane są do jednej z trzech ról:
-towarzyszki,
- konkubiny,
- guwernantki.
Niestety, żadna z powyższych, nie gwarantuje szczęścia.
Bardzo plastikowa i cholernie ponura wizja społeczeństwa, choć wcale nie taka odległa. Wszystkie jałówki są piękne, naiwne, powierzchowne i bardzo do siebie podobne.
Główną oś wydarzeń stanowią zmagania trzydziestu dziewcząt w szkole, w której uczą się być piękne, dobre, miłe, a przede wszystkim spolegliwe, czyli poprostu idealne dla Dziedziców.
Autorka bardzo dużo miejsca poświęca opisom posiłków, strojów, fryzur i makijaży oraz programom telewizyjnym i internetowym aplikacjom, bowiem na tym właśnie polega życie produktów.
Pomimo jednostajnej akcji i przy braku zaskakujących twistów, historia wciąga, oblepia i ogłupia, a czytelnik bezwiednie się temu poddaje i idzie na chwalebny stos.
Książka przedstawia historię młodych dziewczyn, jałówek. Dziewczyn - produktów, odpowiednio zaprojektowanych przez wykwalifikowanych inżynierów, z konkretną datą przydatności, które przez 16 lat przygotowywane są do jednej z trzech ról:
-towarzyszki,
- konkubiny,
- guwernantki.
Niestety, żadna z powyższych, nie gwarantuje szczęścia.
Bardzo plastikowa i cholernie ponura...
Chyba w stosunku do żadnej książki,aż tak bardzo sie nie pomyliłam.Podejrzewałam,że nie bedzie to nic ambitnego-postolinijna i przyziemna hisotria jak i forma w jakiej została ona napisana.Ja jak sie jednak myliłam.Ta książka na zawsze zostanie w moim sercu.Tego jak ja się czułam czytając ją nie da sie opisać.Smutek,żal,złość, niedowierzanie,poczucie niesprawiedliwości,litość mieszanka wybychowa.Bardzo wstrząsnęła mną ta wizja świata i sposób życia tych młodych dziewcząt.Ich los,a szczególnie jednej głównej bohaterki był mi drogi.Przeżywałam to wszystko razem z nią wierząc że będzie szczęśliwa.
Chyba w stosunku do żadnej książki,aż tak bardzo sie nie pomyliłam.Podejrzewałam,że nie bedzie to nic ambitnego-postolinijna i przyziemna hisotria jak i forma w jakiej została ona napisana.Ja jak sie jednak myliłam.Ta książka na zawsze zostanie w moim sercu.Tego jak ja się czułam czytając ją nie da sie opisać.Smutek,żal,złość, niedowierzanie,poczucie...
Życie to nieustanna rywalizacja. Tak też jest w powieści Louise O’Neill. Grupa dziewczyn. Szkoła. Jedna bardziej idealna od drugiej. Rywalizują o najlepsze miejsca w rankingu. Miejsca, które mogą im zapewnić w przyszłości rolę towarzyszki jednego z dziedziców Eurostrefy… Te, które nie zostaną wybrane przez chłopców na towarzyszki zostaną konkubinami bądź pozostaną w szkole jako guwernantki. To jak walka o życie…
freida (tak, tak, imiona wszystkich dziewczyn zaczynają się małą literą) to jedna z idealnych, zaprojektowanych dziewczyn. Marzy by być towarzyszką, marzy o akceptacji swoich szkolnych „przyjaciółek”, a w końcu zaczyna marzyć o Darwinie – dziedzicu nr 1…
Autorka stworzyła dystopijną wizję świata, w której kobiety są projektowane by być idealne – piękne, szczupłe - by nie myślały za dużo i by spełniały bez słowa swoją rolę. Początkowo jako uczące się jałówki, by w wieku 17 lat stać się towarzyszkami dziedziców, rodzącymi im synów, konkubinami, które będą spełniać ich wszelkie (seksualne) zachcianki lub guwernantkami, nauczającymi nowo zaprojektowane jałówki… Przejawy jakiegokolwiek buntu są karane, a w ostateczności kończą się zesłaniem do… Podziemia.
To świat brutalny, przerażający. Wizja na pierwszy rzut oka nieprawdopodobna, jednak przy głębszym namyśle już wcale tak nieprawdopodobnie nie brzmiąca. Wizja skłaniająca do głębokiej refleksji nad rolą kobiet we współczesnych i przyszłych społeczeństwach. To wizja stricte antyfeministyczna.
Oprócz poruszenia szeroko zakrojonego tematu roli kobiety w społeczeństwie, powieść ta dotyka tematu przyjaźni. A raczej antyprzyjaźni. Przyjaźni fałszywej, toksycznej. Przyjaźni na pokaz. Przyjaźni, potrzebnej by podnieść swój status społeczny. „Przyjaźni” opierającej się na wyszydzaniu, poniżaniu, tłamszeniu…
To historia z drugim dnem.
A co się stało z freidą? Czy los okazał się dla niej korzystny i została upragnioną towarzyszką? Czy dane jej było stać się lepszą niż inne dziewczyny?
Polecam.
https://www.instagram.com/w_otchlani_wyobrazni/
W pogoni za ideałem…
Życie to nieustanna rywalizacja. Tak też jest w powieści Louise O’Neill. Grupa dziewczyn. Szkoła. Jedna bardziej idealna od drugiej. Rywalizują o najlepsze miejsca w rankingu. Miejsca, które mogą im zapewnić w przyszłości rolę towarzyszki jednego z dziedziców Eurostrefy… Te, które nie zostaną wybrane przez chłopców na towarzyszki zostaną konkubinami...
„Każda z was musi odegrać swoją rolę. Pamiętajcie, że chociaż zostałyście idealnie zaprojektowane, zawsze znajdzie się coś do POPRAWY”.
Po przeczytaniu tej książki, przez kilka dni zastanawiałam się co mam o niej sądzić. W końcu uświadomiłam sobie jaka jest ta historia – straszna, szokująca i pesymistyczna. Są tutaj takie dialogi, sentencje i sytuacje, których zadaniem jest wskazanie okrucieństwa, upadku (przede wszystkim na tle moralnym) oraz wzbudzenie w czytelniku wewnętrznego niepokoju. Przy czytaniu szybko nasunęło mi się stwierdzenie „to wszystko nie tak; tak absolutnie nie powinno być i tak się nie dzieje”. Niejednokrotnie wbrew sobie przewracałam kolejne strony – fabuła jest na tyle angażująca i niepokojąca, że aż z napięciem wyczekuje się zakończenia. I choć sama książka jest dobrze napisana to nie jest to przyjemna lektura, po którą sięga się dla czystej rozrywki.
Przyszłość. Zniszczony świat został podzielony na kilka dużych stref, które stanowiły jedyne bezpieczne miejsca, nadające się do życia. Ze względu na to, że wcześniej nagminnie stosowano leki determinujące płeć dziecka, organizmy kobiet zbuntowały się i zaczęły niszczyć wszystkie żeńskie płody. Nie rodziły się nowe kobiety, a ludzkiej rasie zaczęło grozić całkowite wyginięcie. Aby temu zapobiec naukowcy postanowili zaprojektować i sztucznie „wyhodować” płeć żeńską. I tak powstały jałówki – dziewczyny idealne, stworzone ku uciechom i radości mężczyzn. Każda bez skazy, z perfekcyjnymi włosami, skórą, proporcjami, wzrostem i charakterem.
W myśl zasady „zawsze jest coś do poprawy” czteroletnie jałówki zostają umieszone w szkole, aby pod opieką guwernantek w ciągu dwunastu lat stać się idealnymi towarzyszkami – kobietami, które mają zaszczyt zostać matkami i partnerkami dziedziców. Życie zaprojektowanych dziewczyn przypomina nieustającą rywalizację – na trzydzieści kandydatek tylko dziesięć z nich będzie mogło zostać towarzyszkami i spędzić krótkie życie u boku jednego mężczyzny. Na pozostałe dziewczyny czekać będzie albo rola konkubin, albo guwernantek.
freida jest jedną z zaprojektowanych jałówek. Jej imię jest zapisywane małą literą (co symbolizuje jej status i znaczenie w społeczeństwie), a ona sama ciągle jest porównywana do swoich idealnych sióstr. Dziewczyna nie śpi po nocach, spożywa mnóstwo witamin, syntetycznych leków, blokerów kalorii oraz syropów wymiotnych – wszystko po to, aby być najsmuklejszą i najpiękniejszą. Stale walczy o pozycję najlepszej jałówki, kosztem własnego zdrowia fizycznego i przede wszystkim – psychicznego. A zamiast akceptacji i podwyższenia samooceny czekają na nią tylko ból, rozpacz i całkowicie zdeptane poczucie własnej wartości…
Przedstawiona historia jest okropna. Pokazuje jak niszczące jest dążenie do piękna i jak bardzo źle można skończyć żebrząc o czyjeś uczucia czy akceptację społeczności. Straszne jest to, że młode, rozwijające się dziewczyny albo nic nie jedzą, albo wciąż zażywają leki wywołujące wymioty. Kanonem piękna są wystające kości, absolutny brak myśli w głowie i nieskazitelna uroda. Każda postać jest samolubna, skoncentrowana na własnych problemach i dążąca do celu po trupach. Bycie dobrą nic nie znaczy. Najważniejsze jest bycie piękną.
Podsumowując – to historia z dobrym przesłaniem, dająca do myślenia. Nie jest łatwa ani tym bardziej przyjemna w odbiorze, ale myślę, że potrzebna. Do przeczytania dla ludzi o dużym samozaparciu i mocnych nerwach.
„Każda z was musi odegrać swoją rolę. Pamiętajcie, że chociaż zostałyście idealnie zaprojektowane, zawsze znajdzie się coś do POPRAWY”.
Po przeczytaniu tej książki, przez kilka dni zastanawiałam się co mam o niej sądzić. W końcu uświadomiłam sobie jaka jest ta historia – straszna, szokująca i pesymistyczna. Są tutaj takie dialogi, sentencje i sytuacje, których zadaniem...
Margaret Atwood powinna kogoś pozwać za porównanie tego "dzieła" do "Opowieści podręcznej"...
Nie rozumiem zachwytów... To, że jakaś książka porusza teoretycznie ważne tematy, nie oznacza automatycznie że jest dobra - tutaj mamy taki przypadek. Jest to pozycja zdecydowanie dla baaardzo młodej młodzieży(w moim odczuciu dla tak młodej, że jednocześnie nie wiem czy powinna to czytać) i to mocno czuć. Może dlatego nie potrafię dopatrzeć się w niej niczego szokującego, ani poruszającego, ale nie do końca w tym tkwi problem. Problem tkwi w tym, że wg mnie jest źle napisana. Masa literówek(co oczywiście jest winą wydawnictwa) i beznadziejnie napisane dialogi, które musiałam czytać po kilka razy, żeby zrozumieć ich sens. Bezsensowny świat i bohaterowie napisani tak, że ma się ochotę rzucić ich w przepaść - wszystkich bez wyjątku. Żaden z nich nie zaskarbił sobie nawet odrobiny mojej sympatii, z żadnym nie byłam w stanie się utożsamić, czy zrozumieć jego postępowania, przez co książka nie wzbudziła we mnie żadnych emocji . Rozumiem, że to książka o rankingu piękności i dążeniu do ideału, ale 1/3 książki to opisy tego, kto i w co jest ubrany, i co zjadł na śniadanie. Nudy, nudy i droga przez mękę... Jedyny plus to dość niespodziewane zakończenie jak na młodzieżówkę.
Margaret Atwood powinna kogoś pozwać za porównanie tego "dzieła" do "Opowieści podręcznej"...
Nie rozumiem zachwytów... To, że jakaś książka porusza teoretycznie ważne tematy, nie oznacza automatycznie że jest dobra - tutaj mamy taki przypadek. Jest to pozycja zdecydowanie dla baaardzo młodej młodzieży(w moim odczuciu dla tak młodej, że jednocześnie nie wiem czy powinna to...
Przeczytałam tę książkę praktycznie w niecałe 2 dni i naprawdę nie potrafię stwierdzić co mnie tak w niej wciągnęło. W każdym razie cieszę sie ze jednak nie była aż tak przewidywalna choc koniec był lekkim rozczarowaniem? to chyba po prostu dlatego, że lubie typowe ckliwe zakończenia a tu cóż.... takiego zdecydowanie nie było(raczej na plus książki) Sama fabuła była straszna, miejcami w sumie nic aż się nie działo ALE tak jak już wspominałam miała ta książka coś w sobie co powodowało, że chciało się czytać dalej. Odrobine się nawet zdołowałam po przeczytaniu, bo historia była naprawdę przerażająca, cały świat przedstawiony taki był. Czy żałuję ze przeczytałam? nie. Czy polecam? ciężko stwierdzić PS: klaudia nie usuwaj mnie ze znajomych😩
Przeczytałam tę książkę praktycznie w niecałe 2 dni i naprawdę nie potrafię stwierdzić co mnie tak w niej wciągnęło. W każdym razie cieszę sie ze jednak nie była aż tak przewidywalna choc koniec był lekkim rozczarowaniem? to chyba po prostu dlatego, że lubie typowe ckliwe zakończenia a tu cóż.... takiego zdecydowanie nie było(raczej na plus książki) Sama fabuła była...
Boli, bolało to i to jak bardzo. Cieszę się, że w końcu po przewróceniu ostatniej strony mogę to opisać. Te nadlatujące emocje ze wszystkich stron, jakbym jeszcze potrafiła coś czuć po tym co przeczytałam. A potrafię? Chyba tak. Nie wiem, sama nie wiem. Mam ochotę podrzeć tę książkę ze wszystkich sił, krzyczeć, ale cóż szkoda książki. Tej historii. Która piękna, urocza nie była. A przerażająca i uświadamiająca. Really. Czuję się sprana z emocji, zmęczona, smutna i zszokowana. Że autorka dała radę to wszystko opisać. Wymyślić taką powieść. Która daje pierwsze rozrywkę, a na koniec wbija szpile i daje ból. Wyczuwalny. Okropny. Nienawidzę tej książki. Tej prawdy, którą w sobie nosi. Chcę udawać, że wcale tego nie przeczytałam. Nie poruszyło mnie, ale nie potrafię, nie chcę. ,,Będę dobrą dziewczynką i nie będę płakać"......
Takim akcentem zaczęłam pisać recenzję powieści Louise O'Neill ,,Lepsza niż ja".
Gdyby piękno było ważniejsze od inteligencji....
Louise O'Neill pokazuje nam dystopijną przyszłość. W życiu zobaczyłam wiele i to jak są traktowane kobiety jest okropne. Choćby pod wieloma względami. Chociaż nie na taką skalę jak przedstawiła autorka. Pisanie z małych imion Jałówek - nowych kobiet bolało, traktowanie ich jak rzecz - bolało jeszcze bardziej, każde uprzedmiotowanie to był kolejny ból. W efekcie dziewczyny chorowały na choroby psychiczne. Nikt ich nie pytał o zdanie. Nikt. Czego chciały. Tylko musiały słuchać zasad. Być idealne. Ale i tak ,,zawsze było coś do poprawy". Nikt im nie powiedział, że są piękne niezależnie od wagi, wyniku rankingu. Nobody. Że to nie podważa ich wartości. Dlatego się nienawidziły i zazdrościły sobie zamiast się wspierać w tym trudnym dla nich świecie. Nikt tu nie był prawdziwe wolny. Nawet mężczyźni, którzy musieli kontynuować dzieła swoich ojców. Nie była to łatwa lektura, raz ją odkładałam by wszystko przemyśleć raz wracałam. Nadal myśli kłębią mi się w głowie i wiem, że po tej powieści długo się nie otrząsnę. Pokazała mi jaką mamy wolność wyborów i decydowania o sobie. Czy wygląd jest aż tak ważny? I wpływ social medii na nas samych!
Pamiętajcie, że zakończenie jest nieprzewidywalne, ale najlepsze jakie autorka mogła nam zaserwować w tym rollercoasterze emocji. Seriously! Warto przeczytać i dowiedzieć się dlaczego tytuł to Lepsza niż ja. Musicie mieć na uwadze, że to jeden z trudniejszych tytułów, którego czytanie boli. Jedyne do czego mam uwagi to za duża ilość stron (mogłoby być mniej) i dużo ilość błędów językowych. Gdzie tu była korekta? Nie wiem. Naprawdę! To było irytujące. Była okej, ale bez szału.
Boli, bolało to i to jak bardzo. Cieszę się, że w końcu po przewróceniu ostatniej strony mogę to opisać. Te nadlatujące emocje ze wszystkich stron, jakbym jeszcze potrafiła coś czuć po tym co przeczytałam. A potrafię? Chyba tak. Nie wiem, sama nie wiem. Mam ochotę podrzeć tę książkę ze wszystkich sił, krzyczeć, ale cóż szkoda książki. Tej historii. Która piękna, urocza nie...
Książkę łatwo się czyta, jest napisana lekko i przyjemnie.
Porównania do opowieści podręcznej zostawiłabym w tyle bo ten świat niby podobny to jednak (przynajmniej we mnie) nie wzbudza takich negatywnych emocji jak w przypadku podręcznej a wręcz byłam ciekawa (podekscytowana) co będzie dalej.
Książka może być trudna dla osób borykających się z problemami z wagą lub niską samooceną.
Książkę łatwo się czyta, jest napisana lekko i przyjemnie.
Porównania do opowieści podręcznej zostawiłabym w tyle bo ten świat niby podobny to jednak (przynajmniej we mnie) nie wzbudza takich negatywnych emocji jak w przypadku podręcznej a wręcz byłam ciekawa (podekscytowana) co będzie dalej.
Książka może być trudna dla osób borykających się z problemami z wagą lub niską...
Louise O’Neill stworzyła wizję świata, w której dziewczynki od najmłodszych lat zaprogramowane są, aby stanowić obiekt westchnień i pragnień płci przeciwnej. Od dziecka biorą udziały w rankingach piękności i popularności. Czekają do 16 urodzin, aby otrzymać swoje miejsce w hierarchii społecznej i przybrać rolę, które dla nich wybrano. Zdane są na wybór dokonany przez mężczyzn. Nieustające chorobliwe porównywanie się z innymi, wymóg bycia piękną i szczupłą wpływa na stan psychiczny każdej z nich.
Wartością nadrzędną jest wygląd. Każda zmarszczka, uroniona łza, dodatkowe pół kilograma wiąże się z wyszydzaniem i poniżaniem.
Myślałam na początku, że jest to typowa historia dla nastolatek, ale im dłużej czytałam, tym bardziej uświadamiałam sobie, że to pozycja, po którą sięgnąć powinna każda kobieta. Ta książka naprawdę daje do myślenia. Historia mnie wciągnęła, chociaż nie ukrywam, że mogłaby być trochę krótsza.
Louise O’Neill stworzyła wizję świata, w której dziewczynki od najmłodszych lat zaprogramowane są, aby stanowić obiekt westchnień i pragnień płci przeciwnej. Od dziecka biorą udziały w rankingach piękności i popularności. Czekają do 16 urodzin, aby otrzymać swoje miejsce w hierarchii społecznej i przybrać rolę, które dla nich wybrano. Zdane są na wybór dokonany przez...
Pierwszy raz w życiu po przeczytaniu książki nie wiem czy ocenić ją na 10 czy na 1. Całą historię czytałam z zapartym tchem i nie mogłam się oderwać od lektury. Zaskoczyły mnie zwroty akcji, ponieważ spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Jest to książka, która zmieniła moje spojrzenie na świat i złamała do tego stopnia, że nie mogę się po niej pozbierać. W 100 procentach zasługuję na dobrą ocenę, ale nie polecam jej ludziom o słabych nerwach.
Pierwszy raz w życiu po przeczytaniu książki nie wiem czy ocenić ją na 10 czy na 1. Całą historię czytałam z zapartym tchem i nie mogłam się oderwać od lektury. Zaskoczyły mnie zwroty akcji, ponieważ spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Jest to książka, która zmieniła moje spojrzenie na świat i złamała do tego stopnia, że nie mogę się po niej pozbierać. W 100 procentach...
"Osobowość NIE MA znaczenia. Jedyne co się liczy, to piękno..."
Wyobraź sobie w świat, w którym liczy się tylko wygląd, musisz być idealna, a Twoje imię pisze się małą literą. Od zawsze mieszkasz w szkole, w której uczą cię jak stać się najpiękniejszą, najszczuplejszą i najlepiej ubraną. Ranking doskonałości jest najważniejszy, to on określi kim zostaniesz po szkole...
O kurczaki. Ale to było dobre! Ta historia przypomina mi "Opowieść podręcznej", tylko bardziej w stylu młodzieżowym. Rywalizacja i fałsz jest na porządku dziennym, jedna dziewczyna drugiej z miłą chęcią wsadziłaby szpilę, gdyby tylko mogła... Piękno odgrywa tutaj najważniejszą rolę, a młode kobiety - zwane jałówkami, są stworzone po to, aby służyć mężczyznom. Tak wkręciłam się w tę historię, że skończyłam ją w niecałe dwa dni. Polecam przeczytać tę książkę, naprawdę jest mocna.
"Osobowość NIE MA znaczenia. Jedyne co się liczy, to piękno..."
Wyobraź sobie w świat, w którym liczy się tylko wygląd, musisz być idealna, a Twoje imię pisze się małą literą. Od zawsze mieszkasz w szkole, w której uczą cię jak stać się najpiękniejszą, najszczuplejszą i najlepiej ubraną. Ranking doskonałości jest najważniejszy, to on określi kim zostaniesz po szkole...
Książka reklamowana jako "Opowieść podręcznej" dla nastolatek i chyba główny zarzut jaki mam wobec niej to zbyt duża inspiracja "Opowieścią podręcznej". W dodatku świat pokazany w powieści jest niezbyt konkretny, nie jest w żaden sposób rozbudowany, nie wiadomo, jak do tego wszystkiego doszło. Mimo, że początek mnie zaintrygował, to z każdą stroną coraz mniej mi się podobało.
Książka reklamowana jako "Opowieść podręcznej" dla nastolatek i chyba główny zarzut jaki mam wobec niej to zbyt duża inspiracja "Opowieścią podręcznej". W dodatku świat pokazany w powieści jest niezbyt konkretny, nie jest w żaden sposób rozbudowany, nie wiadomo, jak do tego wszystkiego doszło. Mimo, że początek mnie zaintrygował, to z każdą stroną coraz mniej mi się...
Przez ostatnie sto stron płynęłam z zapartym tchem. Od pewnego czasu spodziewałam się, że "Lepsza niż ja" będzie miała takie, a nie inne zakończenie, ale do ostatniej chwili nie dopuszczałam do siebie tej myśli. Opowieść ma niezwykle widoczne, prokobiece przesłanie. Mam wrażenie, że klasyczny u O'Neill wydźwięk, który można by opisać jako fortissimo possible, dał tu "wibitność" zamiast "rewelacyjności" tej dystopii (chyba się pod wpisuje).
Podejrzewam, że po "Lepszej..." będę miała sporego kaca książkowego. Oczywiście, jak można się łatwo domyślić, serdecznie polecam!
Przez ostatnie sto stron płynęłam z zapartym tchem. Od pewnego czasu spodziewałam się, że "Lepsza niż ja" będzie miała takie, a nie inne zakończenie, ale do ostatniej chwili nie dopuszczałam do siebie tej myśli. Opowieść ma niezwykle widoczne, prokobiece przesłanie. Mam wrażenie, że klasyczny u O'Neill wydźwięk, który można by opisać jako fortissimo possible, dał tu...
Świat po katastrofie klimatycznej. Dziewczynki już się nie rodzą normalną drogą a są tworzone i hodowane na potrzeby mężczyzn. W zależności ilu mężczyzn rodzi się w danym roku, liczba hodowanych kobiet jest trzykrotnie większa.
Dziewczynki wychowują się i mieszkają w szkole gdzie od małego biorą udział w rankingach piękności i popularności. Są hodowane tylko i wyłącznie na potrzeby mężczyzn, same w sobie nie przedstawiają zbyt dużej wartości. są nazywane jałówkami, nawet same siebie tak nazywają, a ich imiona pisane są z małych liter.
Gdy dziewczyna osiąga wiek 16 lat nadchodzi moment na, które wszystkie czekają, zostanie wybrana jej przynależność, jej rola w społeczeństwie. Mogą zostać towarzyszkami, tą „znamienitą” rolę może otrzymać tylko 10 dziewcząt. zostają one żonami najlepszych w rankingu kawalerów. Kolejna funkcje to konkubiny czyli po prostu kochanki oraz guwernantki, które mają za zadanie opiekować się następnymi pokoleniami dziewcząt az do osiągnięcia wieku 16 lat.
Książka rozpoczyna się 10 miesięcy przed ceremonią. Towarzyszymy naszej bohaterce freidzie w jej przygotowaniach do tego wyczekiwanego wydarzenia. Freida przed wakacjami miała miejsce 3 w rankingu, ale teraz niestety spada z tego miejsca, ale wciąż sie plasuje w pierwszej 10 więc wciąż ma szanse zostać towarzyszką.
Narracja jest pierwszo osobowa więc wiemy o czym myśli nasza bohaterka, z jakimi uczuciami i problemami się ona zmaga. Ma problemy ze spaniem mimo, ze otrzymuje środki nasenne, jej dieta jest zbilansowana i otrzymuje wszystkie potrzebne do prawidłowego rozwoju witaminy. Tęskni za przyjaciółką, która znika, a następnie odwraca się od niej. Nie wiadomo dlaczego.
Freida próbuje się wkupić w łaski popularnych dziewcząt i w ten sposób nie czuć się samotna i mieć możliwość podnieść swoje miejsce w rankingu popularności. Niestety nic nie idzie po jej myśli.
Jest to przerażająca wizja świata i dramatyczna historia z życia jednej młodej dziewczyny, która w tym świecie musi żyć. Kobiety w tym świecie nie przedstawiają same sobą żadnej wartości oprócz służenia mężczyznom i sprawiania im przyjemności. Jest to świat męski, a zasady zachowania stworzył Pierwszy Ojciec. Trafny jest opis na okładce, mówiący, że to połączenie „opowieści podręcznej” i „wrednych dziewczyn”. Różnica jest tylko taka, ze w przeciwieństwie do powieści Atwood, taka sytuacja jest rozszerzona na cały świat. Dziewczęta nie raz wspominają inne krają, jak np Chiny.
Muszę przyznać, ze książka i wizja w niej przedstawiona naprawdę mną wstrząsnęły. Nie mogę powiedzieć, ze książka mi się podobała, ponieważ ta wizja mi się zupełnie nie podobała, co nie zmienia faktu, ze książka, jest dobra. Takie lektury powinny być rozpowszechniane, żeby zapobiegać takim wizjom. Dlatego tak ważne jest, żeby kobiety walczyły o swoje prawa zawsze gdy się z nimi nie zgadzają.
Świat po katastrofie klimatycznej. Dziewczynki już się nie rodzą normalną drogą a są tworzone i hodowane na potrzeby mężczyzn. W zależności ilu mężczyzn rodzi się w danym roku, liczba hodowanych kobiet jest trzykrotnie większa.
Dziewczynki wychowują się i mieszkają w szkole gdzie od małego biorą udział w rankingach piękności i popularności. Są hodowane tylko i wyłącznie...
Jedną ze zwalających z nóg właściwości literatury jest ta, że mając na wyciągnięcie ręki najbliższych, święta, działkę i śladowe ilości śniegu za oknem można jednocześnie przebywać w piekle. Dokładanie właśnie tam zabrała mnie Louise O’Neill. W świecie „Lepszej niż ja” napędzanym konkurencją w byciu ciągle lepszą i bardziej uzdatnioną do mężczyzn, którego podstawą jest (tak myślę) maksymalnie wynaturzona kultura selfie, stworzone przez mężczyzn jałówki (tak określa się w tym świecie dziewczęta) od najmłodszych lat są przyuczane, jak mężczyznom służyć, być zawsze uśmiechniętymi i zawsze pięknymi, a do ich umysłów w czasie snu sączy się kołysanka o tym, że „zawsze jest coś do poprawy”. Jest 22.15. Odkładam książkę, odruchowo sprawdzam kieszenie i mimo wszystko cieszę się, że jestem tu i teraz, że imiona moich koleżanek ciągle pisane są dużą literą i że najzwyczajniej w świecie mogę wyjść na zewnątrz i zapalić papierosa do płynącej w uszach „Starfall” Salem.
Jedną ze zwalających z nóg właściwości literatury jest ta, że mając na wyciągnięcie ręki najbliższych, święta, działkę i śladowe ilości śniegu za oknem można jednocześnie przebywać w piekle. Dokładanie właśnie tam zabrała mnie Louise O’Neill. W świecie „Lepszej niż ja” napędzanym konkurencją w byciu ciągle lepszą i bardziej uzdatnioną do mężczyzn, którego podstawą jest (tak...
Rozumiem, iż książka przeznaczona jest dla odbiorcy nastoletniego i miałam to na uwadze czytając. Uważam jednak, że nie jest potrzebna licealna wersja "Opowieści podręcznej" gdy powieść Atwood z powodzeniem wpasowuje się w czasy teraźniejsze i jest na tyle przystępna, by dać ją córce czy młodszej siostrze do przeczytania. Jedyne co wyniosłam z lektury to przekonanie, iż pani Louise ma nastoletnie dziewczęta za zbyt głupie na to, by zmierzyć się z pewnymi konceptami bez internetu i mediów społecznościowych jako część historii.
Kreacja świata właściwie zerowa. Jeśli chodzi o bohaterów, to powzięto próbę stworzenia ich jako osoby nieco bardziej skomplikowane niż typowo młodzieżówkowe wydmuszki, ale się nie udało. Dialogi, z których składa się większość książki również były bardzo słabe.
Dużym minusem jest też polskie wydanie książki, które woła o pomstę do nieba ze względu na ilość błędów interpunkcyjnych i literówek. Jeśli chodzi o warstwę językową, to jest to zdecydowanie jedno ze słabszych tłumaczeń jakie zdarzyło mi się widzieć. Podejrzewam, że pozycja ta jest dużo bardziej strawna w oryginale.
Ogółem mówiąc - potencjał był, lecz go zmarnowano. Czytajcie Atwood. Na "Lepszą niż ja" szkoda czasu.
Rozumiem, iż książka przeznaczona jest dla odbiorcy nastoletniego i miałam to na uwadze czytając. Uważam jednak, że nie jest potrzebna licealna wersja "Opowieści podręcznej" gdy powieść Atwood z powodzeniem wpasowuje się w czasy teraźniejsze i jest na tyle przystępna, by dać ją córce czy młodszej siostrze do przeczytania. Jedyne co wyniosłam z lektury to przekonanie, iż...
Książka bardzo na czasie. Mogłaby być lekturą w liceum czytaną jako przestroga dla dziewczyn których życie zależy od instagrama , facebooka i ocenianiu innych. Przejmująca chociaż pod koniec trochę straciłam zainteresowanie co się wydarzy i lekko zaczęłam się nudzić. Zakończenie ciekawe ale trochę dziwne jakby autorka lekko się pogubiła.
Książka bardzo na czasie. Mogłaby być lekturą w liceum czytaną jako przestroga dla dziewczyn których życie zależy od instagrama , facebooka i ocenianiu innych. Przejmująca chociaż pod koniec trochę straciłam zainteresowanie co się wydarzy i lekko zaczęłam się nudzić. Zakończenie ciekawe ale trochę dziwne jakby autorka lekko się pogubiła.
Początek był bardzo dobry i trwało to mniej więcej do połowy, ale potem było co raz to gorzej. Liczyłam na inne zakończenie, ale nie czuję się rozczarowana, zakończenie zamyka całą historię. Bohaterowie mieli swoje dobre i złe strony, jednak zostali tak wykreowani, że nie kibicowałam im, z tego też powodu nie przeżywała tego co się działo tak jakbym mogła. Książka dobra, ale nie wybitna, jeśli chcecie czytać to proszę bardzo, ale nie nastawiajcie się na nic niesamowitego.
Początek był bardzo dobry i trwało to mniej więcej do połowy, ale potem było co raz to gorzej. Liczyłam na inne zakończenie, ale nie czuję się rozczarowana, zakończenie zamyka całą historię. Bohaterowie mieli swoje dobre i złe strony, jednak zostali tak wykreowani, że nie kibicowałam im, z tego też powodu nie przeżywała tego co się działo tak jakbym mogła. Książka dobra,...
,,Lepsza niż ja" to książka podczas której czytania czułam się nieswojo. Książka podobała mi się poprzez pokazanie nam co może się stać jeśli kobiety nie będą się wspierać i O siebie walczyć. Książka jest smutna, przerażająca i okrutna lecz pokazuje co może nas czekać w przyszłości. Dziewczyny są tutaj ważne tylko poprzez wygląd, muszą być chude ładne i nie mogą za dużo myśleć. Książka dobra lecz bardzo ciężka w odbiorze. Mimo wszystko polecam każdemu przeczytania.
,,Lepsza niż ja" to książka podczas której czytania czułam się nieswojo. Książka podobała mi się poprzez pokazanie nam co może się stać jeśli kobiety nie będą się wspierać i O siebie walczyć. Książka jest smutna, przerażająca i okrutna lecz pokazuje co może nas czekać w przyszłości. Dziewczyny są tutaj ważne tylko poprzez wygląd, muszą być chude ładne i nie mogą za dużo...
"Lepsza niż ja" to przerażająca, wstrząsająca opowieść dystopijna, w której idealnie zaprojektowane kobiety są marginesem społeczeństwa. To wizja okrutnego, brudnego świata, w którym decydującą, a właściwie jedyną rolę odgrywają mężczyźni.
Główną bohaterką jest szesnastoletnia freida (mała litera nie jest tu przypadkowa), która przez całe swoje dzieciństwo przygotowuje się do Ceremonii - wydarzenia, podczas którego Dziedzice mają przydzielić ją do jednej z "trzecich": towarzyszek, konkubin lub guwernantek. Dziewczyna dąży do bycia idealną, bo przecież "zawsze jest coś do poprawy". Musi być ładna, musi być szczupła, musi być idealna. Musi. Perfekcyjny makijaż, doskonale ułożona fryzura, nienaganna figura. freida tak jak wszystkie jałówki (młode idealnie zaprojektowane dziewczyny) chce zostać towarzyszką. Musi się jednak pilnować - każdy najmniejszy błąd może sprawić, że np. zajmie niską pozycję w cotygodniowym rankingu piękności i tym samym zupełnie straci na wartości. Do czego posunie się freida, aby zapewnić sobie "dobre życie" towarzyszki u boku Dziedzica? Jakie to będzie miało konsekwencje?
Szok i niedowierzanie - to emocje które towarzyszyły mi podczas lektury. To nie jest kolejna typowa powieść dla nastolatek. To jedna z tych książek, nad którą trzeba się zastanowić, która daje do myślenia. Myślę, że śmiało mogę powiedzieć, że ta historia jest wyjątkowa, inna od wszystkich. Wielowątkowość fabuły i unikatowi bohaterowie sprawiły, że nie mogłam przestać przerzucać kolejnych kartek. A zakończenie? Wbiło mnie w fotel i dosłownie zaniemówiłam. Zupełnie nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. Miałam ochotę rzucić książką... Muszę przy tym przyznać, że wizja autorki wydaje się zaskakująco prawdopodobna. Prawdopodobna i przerażająca - taka właśnie jest ta historia.
Polecam ją z całą odpowiedzialnością! Przeczytajcie! Świetna lektura! Nie będziecie żałować!
"Lepsza niż ja" to przerażająca, wstrząsająca opowieść dystopijna, w której idealnie zaprojektowane kobiety są marginesem społeczeństwa. To wizja okrutnego, brudnego świata, w którym decydującą, a właściwie jedyną rolę odgrywają mężczyźni.
Główną bohaterką jest szesnastoletnia freida (mała litera nie jest tu przypadkowa), która przez całe swoje dzieciństwo przygotowuje się...
Wyobraź sobie, że każdy dzień to rywalizacja.
Musisz być najlepsza, najpiękniejsza, miła i uległa.
Twoje imię pisze się z małej litery albo zastępuje numerem.
Nie możesz poddawać się emocjom.
Nie możesz płakać.
freida, tak jak 29 innych dziewczyn, mieszka i uczy się w szkole jak być najpiękniejszą. Musisz być w pierwszej dziesiątce, jeżeli chcesz zostać towarzyszką, rodzić mężowi synów i żyć w luksusach. Będziesz mogła wtedy brać udział w zabiegach upiększających i otrzymasz datę ważności, tak by twoje piękno nie przeminęło. Jeśli nie jesteś wystarczająco dobra, zostaniesz konkubiną, gotową spełniać wszystkie cielesne potrzeby mężczyzn. Tylko do tego się nadajesz. Żyjesz i zostałaś zaprojektowana tylko po to, by spełniać ich oczekiwania i potrzeby.
A do tego musisz utrzymywać wagę idealną, to perfekcyjne 52,5kg, jeśli nie chcesz spaść w Rankingu Doskonałości.
Wszystkie dziewczyny są jak lalki. Piękne, delikatne, puste. Ich całe życie toczy się wokół wyglądu i braku zbędnych myśli. Wszędzie słyszą tą samą mantrę - bądź piękna, bądź miła, bądź uległa. Patriarchat nie toleruje konkurencji. Kobieta ma zapewnić kolejne generacje, być ozdobą i spełniać zachcianki swojego pana.
Wszyscy bohaterowie tej historii dzielą smutny, tragiczny los. Wszyscy żyją w społeczeństwie zaprogramowanym odgórnie, gdzie nie ma miejsca na indywidualność. Kobiety nie mają wpływu na swój los, na swoje myśli. Nawet w nocy, gdy śnią, systemowy głos wpaja im reguły. Mężczyźni, chociaż mają większą kontrolę nad swoim życiem i myślami, chociaż mogą jeść ile chcą i mieć konkubiny, mają za zadanie kontynuować dzieła swoich ojców. Nikt tu nie jest wolny. Nikt nie kwestionuje zasad.
freida zawsze starała się zadowolić innych. Była w czołówce, ale nigdy nie mogła dorównać swojej przyjaciółce isabel - numerowi jeden o jasnej skórze i jasnych-blond włosach. Przyjaciółce, która nagle zaczęła się od niej oddalać i coraz częściej nie pojawiała się na zajęciach. A co gorsza, cierpiała na bezsenność i tabletki nasenne przestawały na nią działać, przez co zaczęły się u niej pojawiać kręgi pod oczami. Jak sobie z tym poradzić, skoro to ostatni rok, rok w którym spotkają chłopców - dziedziców, i w którym zostanie zdecydowany ich los?
Ta książka jest mocna. To historia o patriarchacie, o zniewoleniu kobiet i praniu mózgu. Pokazuje też, co może z człowiekiem zrobić nadmierna chęć przypodobania się innym. Każe ci zastanowić się, jak ważny jest wygląd w codziennym życiu. Ale pokazuje też, jaką mamy wolność. Jak dużo zależy od nas i ile mamy praw. Ta książka zmusza do myślenia. Wzbudza gwałtowne emocje. Nie da się przejść obojętnie obok opisanej tu bitwie o doskonałość.
Szczególnie, że dziewczyny te oprócz numerów, mają jeszcze jedno wspólne określenie - jałówki. Tak, nazywają je jałówkami, jak krowy, przeznaczone tylko do rozpłodu lub na rzeź. Ta jedna rzecz pokazuje, ile w tym opisanym świecie warta jest kobieta. Nikt nie przejmuje się tym co myślą i czują. Jałówki to zwykle inwestycje, dekoracje, zwierzątka domowe.
Lepsza niż ja to nie jest lekka opowieść, mimo to po prostu się ją pochłania. Rozdział za rozdziałem, nie można wypuścić jej z rąk. To wszystko przeraża, ale też intryguje. Wątek wiecznego konkursu, rankingu, a także mediów społecznościowych, które poniekąd warunkują u dziewcząt ich wartość siebie i pozycję. Ta książka to przerażająca wizja dystopicznego świata, a każdy z nas powinien poświęcić jej chwilę i zastanowić się, w jakim kierunku zmierza nasz świat.
Wyobraź sobie, że każdy dzień to rywalizacja.
Musisz być najlepsza, najpiękniejsza, miła i uległa.
Twoje imię pisze się z małej litery albo zastępuje numerem.
Nie możesz poddawać się emocjom.
Nie możesz płakać.
freida, tak jak 29 innych dziewczyn, mieszka i uczy się w szkole jak być najpiękniejszą. Musisz być w pierwszej dziesiątce, jeżeli chcesz zostać towarzyszką,...
Ciężko jest oceniać tę książkę.
Nie jest ona przyjemna do czytania, momentami wręcz czułam się niekomfortowo, jednak mimo to język jakim posługuje się autorka jest prosty, a książkę czyta się szybko.
W tej pozycji nie ma dobrych bohaterów, każdą z postaci dzieli los tragiczny. Tragiczni bohaterowie. Nie można ich oceniać przez to, że dążą do tego co im wpaja od samego początku społeczeństwo. Oni nie znają innego życia, żyją według roli im przypisanej. Kobiety nie mają własnych marzeń, dążą jedynie do tego co powinny według innych robić. Praktycznie całe życie dziewczyn, kobiet to zawody, konkurs na to, która z nich jest najpiękniejsza. Żadna z wartości oprócz bycia idealnie piękną nie liczy się. Dziewczyny nie uczą się chociażby czytać, nie wiedzą co to matematyka, ponieważ w tym świecie są one stworzone tylko dla mężczyzn, aby być ich towarzyszkami lub po prostu ich zaspokajać i nigdy im nie odmawiać. Jest to świat, w którym określenie feministka jest obelgą.
Książka jest pisana w narracji piewszoosobowej, widzimy świat oczami friedy, więc dopiero gdy pojawia się osoba spoza szkoły, która opowiada co dziej się poza jej murami, dopiero dowiadujemy się odrobinę o świecie. Jednak to jest zdecydowanie za mało by zrozumieć co dzieje się wokół.
Nikt nie tłumaczy zjawisk mających miejsce, czemu tak, a nie inaczej wygląda świat, co się stało. Jest to dystopia, przyszłość, jednak nadal ciężko uwierzyć w wykreowany świat. Dlaczego tak mało osób jest na świecie, czemu mężczyźni się rodzą, a kobiety się tworzy, czemu nie ma wyjaśnień jak wygląda świat poza murami szkoły.
Nie jest to zdecydowanie książka dla każdego. Moja ocena podąża za określeniami Lubimyczytać, 6 - dobra. Po zapoznaniu się z pozycją Opowieści podręcznej można zobaczyć, że Lepsza niż ja jest skierowana do młodych czytelników i zauważyć pewne braki w wykreowanym świecie.
Ciężko jest oceniać tę książkę.
Nie jest ona przyjemna do czytania, momentami wręcz czułam się niekomfortowo, jednak mimo to język jakim posługuje się autorka jest prosty, a książkę czyta się szybko.
W tej pozycji nie ma dobrych bohaterów, każdą z postaci dzieli los tragiczny. Tragiczni bohaterowie. Nie można ich oceniać przez to, że dążą do tego co im wpaja od samego...
Książka, bardzo fajna, polecam wszystkim którym się spodobało" Pod taflą". Końcówka szokująca, szczerze mówiąc liczyłam na 2 tom w którym nasza jałówka w swojej 3 zacznie dowiadywać się jak ludzie wcześniej żyli i może rozpocznie jakiś bunt, ale i tak mi się podobało.
Książka, bardzo fajna, polecam wszystkim którym się spodobało" Pod taflą". Końcówka szokująca, szczerze mówiąc liczyłam na 2 tom w którym nasza jałówka w swojej 3 zacznie dowiadywać się jak ludzie wcześniej żyli i może rozpocznie jakiś bunt, ale i tak mi się podobało.
Jedna z najlepszych książek jakie czytałam, nie mogłam przez kilka dni przestać o niej myśleć. Odbiega zdecydowanie od lekkiej lektury, mimo że pozornie na taką nie wygląda. Poruszane są w niej ważne kwestie, które dają sporo do myślenia a na dodatek kończy się tragicznie, co totalnie mnie zaskoczyło. Mimo wszystko spodziewałam się dobrego zakończenia i miłości, której tam zabrakło, jednak nie umniejsza to w żadnym stopniu wspaniałości tej książki, a właściwie to dodaje jej uroku.
Jedna z najlepszych książek jakie czytałam, nie mogłam przez kilka dni przestać o niej myśleć. Odbiega zdecydowanie od lekkiej lektury, mimo że pozornie na taką nie wygląda. Poruszane są w niej ważne kwestie, które dają sporo do myślenia a na dodatek kończy się tragicznie, co totalnie mnie zaskoczyło. Mimo wszystko spodziewałam się dobrego zakończenia i miłości, której...
"𝕃𝕖𝕡𝕤𝕫𝕒 𝕟𝕚𝕫̇ 𝕛𝕒" - Louise O'Neill
Wydawnictwo @feeria_young
☕☕/5
"Chcę zdrapać z siebie ciało, zniszczyć to świństwo, z którego jestem zrobiona, i zacząć od nowa."
Trudno mi ocenić tą książkę. Kilka razy chciałam zrobić DNF. Przebrnięcie przez tą historię okazało się trudne, nie przez realia opisane w niej, a fabułę i w dużej mierze główną bohaterkę.
Książka przedstawia rzeczywistość, w której ludzkość ledwo przetrwała apokalipsę, po której kobiety przestały rodzić dziewczynki, co groziło wyginięciem gatunku. Naukowcy postanowili więc stworzyć nowe kobiety - jałówki. Niezbyt inteligentne, zaś - według założeń - idealnie piękne. Kobiety te - od 4 roku życia wychowują się w specjalnej szkole, uczą się być piękne, dobre, uległe, by w wieku 17 lat zostać żonami, konkubinami lub guwernantkami - nauczycielkami kolejnych pokoleń jałówek.
Samo założenie takiej rzeczywistości, jest przerażające. Świat w którym imiona dziewczyn pisze się z małych liter, pokazuje, że kobieta stała się narzędziem, rzeczą w męskim świecie.
Książka przepełniona jest szkodliwą treścią. Gdy ma się więcej niż 50 kilogramów, jest się uważanym za osobę grubą i obrzydliwą. Jeśli nie wyglądasz pięknie, jesteś brzydka i wymagasz poprawek. Rozumiem, że zadaniem powieści było przedstawienie takich realiów, ale wspominanie o tym co chwilę przez główną bohaterkę, powinno podchodzić pod paragraf.
Właśnie główna bohaterka, freida (tak, napisałam jej imię z małej litery, że względu na takie przedstawienie w książce jej oraz innych postaci kobiecych), to okropna osoba. Jej osobowość jest obrzydliwa. Chce przypodobać się wszystkim naokoło. Gdy jej najbliższa przyjaciółka przytyła (według świata przedawnionego), zamiast ją wspierać, dowiedzieć się dlaczego tak się dzieje, wraz z innymi szydziła z niej za jej plecami i w swoich przemyśleniach, obwiniając ją, że ją zostawiła. Przez to na wierzch wychodzi ukryta nienawiść do isabel, która przez niemal całe życie była najlepszą jałówką swojej generacji, a główna postać chciała poczuć się lepiej od niej.
freida jest także niezwykle tępa, nie ma głębszych przemyśleń na temat świata, który jest skąpo opisany. Wiemy jedynie, że był koniec świata, po którym kobiety przestały rodzić dziewczynki, gdyż te umierały w łonie matki, i tyle. Wszystko toczy się wokół szkoły, ubiorów, makijażu, oceniania i oczerniania siebie nawzajem podszytym "dobrymi radami". Sytuację ratuje końcówka w książce, w której dochodzi do dużego plot twistu, a czytelnik przestaje ogarniać co się dzieje. Nie twierdzę że to zła książka, jednakże sposób w jaki została przedstawiona historia, zostawia dużo do życzenia.
"𝕃𝕖𝕡𝕤𝕫𝕒 𝕟𝕚𝕫̇ 𝕛𝕒" - Louise O'Neill
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWydawnictwo @feeria_young
☕☕/5
"Chcę zdrapać z siebie ciało, zniszczyć to świństwo, z którego jestem zrobiona, i zacząć od nowa."
Trudno mi ocenić tą książkę. Kilka razy chciałam zrobić DNF. Przebrnięcie przez tą historię okazało się trudne, nie przez realia opisane w niej, a fabułę i w dużej mierze główną bohaterkę.
Książka przedstawia...
,,Lepsza niż ja”-książka ta jest moim zdaniem must-havem dla nastolatek w okresie dojrzewania. Jest ona metaforą dla teraźniejszych standarów piękna kobiet ale odbiorca postrzega je jako śmieszne i nieosiągalne. Dlatego ta książka przełamuje te standardy i pokazuje, że żadna dziewczyna nie jest idealna. Książkę czyta się bardzo szybko i zdecydowanie poprawia spojrzenie na nastolatek na świat.
,,Lepsza niż ja”-książka ta jest moim zdaniem must-havem dla nastolatek w okresie dojrzewania. Jest ona metaforą dla teraźniejszych standarów piękna kobiet ale odbiorca postrzega je jako śmieszne i nieosiągalne. Dlatego ta książka przełamuje te standardy i pokazuje, że żadna dziewczyna nie jest idealna. Książkę czyta się bardzo szybko i zdecydowanie poprawia spojrzenie na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka przedstawia historię młodych dziewczyn, jałówek. Dziewczyn - produktów, odpowiednio zaprojektowanych przez wykwalifikowanych inżynierów, z konkretną datą przydatności, które przez 16 lat przygotowywane są do jednej z trzech ról:
-towarzyszki,
- konkubiny,
- guwernantki.
Niestety, żadna z powyższych, nie gwarantuje szczęścia.
Bardzo plastikowa i cholernie ponura wizja społeczeństwa, choć wcale nie taka odległa. Wszystkie jałówki są piękne, naiwne, powierzchowne i bardzo do siebie podobne.
Główną oś wydarzeń stanowią zmagania trzydziestu dziewcząt w szkole, w której uczą się być piękne, dobre, miłe, a przede wszystkim spolegliwe, czyli poprostu idealne dla Dziedziców.
Autorka bardzo dużo miejsca poświęca opisom posiłków, strojów, fryzur i makijaży oraz programom telewizyjnym i internetowym aplikacjom, bowiem na tym właśnie polega życie produktów.
Pomimo jednostajnej akcji i przy braku zaskakujących twistów, historia wciąga, oblepia i ogłupia, a czytelnik bezwiednie się temu poddaje i idzie na chwalebny stos.
Książka przedstawia historię młodych dziewczyn, jałówek. Dziewczyn - produktów, odpowiednio zaprojektowanych przez wykwalifikowanych inżynierów, z konkretną datą przydatności, które przez 16 lat przygotowywane są do jednej z trzech ról:
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to-towarzyszki,
- konkubiny,
- guwernantki.
Niestety, żadna z powyższych, nie gwarantuje szczęścia.
Bardzo plastikowa i cholernie ponura...
Bardzo dobra, pouczająca książka.
Warto przeczytać, w szczególności biorąc pod uwagę panujący w dzisiejszych czasach kult ideału.
Bardzo dobra, pouczająca książka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWarto przeczytać, w szczególności biorąc pod uwagę panujący w dzisiejszych czasach kult ideału.
Chyba w stosunku do żadnej książki,aż tak bardzo sie nie pomyliłam.Podejrzewałam,że nie bedzie to nic ambitnego-postolinijna i przyziemna hisotria jak i forma w jakiej została ona napisana.Ja jak sie jednak myliłam.Ta książka na zawsze zostanie w moim sercu.Tego jak ja się czułam czytając ją nie da sie opisać.Smutek,żal,złość, niedowierzanie,poczucie niesprawiedliwości,litość mieszanka wybychowa.Bardzo wstrząsnęła mną ta wizja świata i sposób życia tych młodych dziewcząt.Ich los,a szczególnie jednej głównej bohaterki był mi drogi.Przeżywałam to wszystko razem z nią wierząc że będzie szczęśliwa.
Chyba w stosunku do żadnej książki,aż tak bardzo sie nie pomyliłam.Podejrzewałam,że nie bedzie to nic ambitnego-postolinijna i przyziemna hisotria jak i forma w jakiej została ona napisana.Ja jak sie jednak myliłam.Ta książka na zawsze zostanie w moim sercu.Tego jak ja się czułam czytając ją nie da sie opisać.Smutek,żal,złość, niedowierzanie,poczucie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW pogoni za ideałem…
Życie to nieustanna rywalizacja. Tak też jest w powieści Louise O’Neill. Grupa dziewczyn. Szkoła. Jedna bardziej idealna od drugiej. Rywalizują o najlepsze miejsca w rankingu. Miejsca, które mogą im zapewnić w przyszłości rolę towarzyszki jednego z dziedziców Eurostrefy… Te, które nie zostaną wybrane przez chłopców na towarzyszki zostaną konkubinami bądź pozostaną w szkole jako guwernantki. To jak walka o życie…
freida (tak, tak, imiona wszystkich dziewczyn zaczynają się małą literą) to jedna z idealnych, zaprojektowanych dziewczyn. Marzy by być towarzyszką, marzy o akceptacji swoich szkolnych „przyjaciółek”, a w końcu zaczyna marzyć o Darwinie – dziedzicu nr 1…
Autorka stworzyła dystopijną wizję świata, w której kobiety są projektowane by być idealne – piękne, szczupłe - by nie myślały za dużo i by spełniały bez słowa swoją rolę. Początkowo jako uczące się jałówki, by w wieku 17 lat stać się towarzyszkami dziedziców, rodzącymi im synów, konkubinami, które będą spełniać ich wszelkie (seksualne) zachcianki lub guwernantkami, nauczającymi nowo zaprojektowane jałówki… Przejawy jakiegokolwiek buntu są karane, a w ostateczności kończą się zesłaniem do… Podziemia.
To świat brutalny, przerażający. Wizja na pierwszy rzut oka nieprawdopodobna, jednak przy głębszym namyśle już wcale tak nieprawdopodobnie nie brzmiąca. Wizja skłaniająca do głębokiej refleksji nad rolą kobiet we współczesnych i przyszłych społeczeństwach. To wizja stricte antyfeministyczna.
Oprócz poruszenia szeroko zakrojonego tematu roli kobiety w społeczeństwie, powieść ta dotyka tematu przyjaźni. A raczej antyprzyjaźni. Przyjaźni fałszywej, toksycznej. Przyjaźni na pokaz. Przyjaźni, potrzebnej by podnieść swój status społeczny. „Przyjaźni” opierającej się na wyszydzaniu, poniżaniu, tłamszeniu…
To historia z drugim dnem.
A co się stało z freidą? Czy los okazał się dla niej korzystny i została upragnioną towarzyszką? Czy dane jej było stać się lepszą niż inne dziewczyny?
Polecam.
https://www.instagram.com/w_otchlani_wyobrazni/
W pogoni za ideałem…
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŻycie to nieustanna rywalizacja. Tak też jest w powieści Louise O’Neill. Grupa dziewczyn. Szkoła. Jedna bardziej idealna od drugiej. Rywalizują o najlepsze miejsca w rankingu. Miejsca, które mogą im zapewnić w przyszłości rolę towarzyszki jednego z dziedziców Eurostrefy… Te, które nie zostaną wybrane przez chłopców na towarzyszki zostaną konkubinami...
Świetny pomysł na fabułę, ale niewykorzystany potencjał.
Świetny pomysł na fabułę, ale niewykorzystany potencjał.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Każda z was musi odegrać swoją rolę. Pamiętajcie, że chociaż zostałyście idealnie zaprojektowane, zawsze znajdzie się coś do POPRAWY”.
Po przeczytaniu tej książki, przez kilka dni zastanawiałam się co mam o niej sądzić. W końcu uświadomiłam sobie jaka jest ta historia – straszna, szokująca i pesymistyczna. Są tutaj takie dialogi, sentencje i sytuacje, których zadaniem jest wskazanie okrucieństwa, upadku (przede wszystkim na tle moralnym) oraz wzbudzenie w czytelniku wewnętrznego niepokoju. Przy czytaniu szybko nasunęło mi się stwierdzenie „to wszystko nie tak; tak absolutnie nie powinno być i tak się nie dzieje”. Niejednokrotnie wbrew sobie przewracałam kolejne strony – fabuła jest na tyle angażująca i niepokojąca, że aż z napięciem wyczekuje się zakończenia. I choć sama książka jest dobrze napisana to nie jest to przyjemna lektura, po którą sięga się dla czystej rozrywki.
Przyszłość. Zniszczony świat został podzielony na kilka dużych stref, które stanowiły jedyne bezpieczne miejsca, nadające się do życia. Ze względu na to, że wcześniej nagminnie stosowano leki determinujące płeć dziecka, organizmy kobiet zbuntowały się i zaczęły niszczyć wszystkie żeńskie płody. Nie rodziły się nowe kobiety, a ludzkiej rasie zaczęło grozić całkowite wyginięcie. Aby temu zapobiec naukowcy postanowili zaprojektować i sztucznie „wyhodować” płeć żeńską. I tak powstały jałówki – dziewczyny idealne, stworzone ku uciechom i radości mężczyzn. Każda bez skazy, z perfekcyjnymi włosami, skórą, proporcjami, wzrostem i charakterem.
W myśl zasady „zawsze jest coś do poprawy” czteroletnie jałówki zostają umieszone w szkole, aby pod opieką guwernantek w ciągu dwunastu lat stać się idealnymi towarzyszkami – kobietami, które mają zaszczyt zostać matkami i partnerkami dziedziców. Życie zaprojektowanych dziewczyn przypomina nieustającą rywalizację – na trzydzieści kandydatek tylko dziesięć z nich będzie mogło zostać towarzyszkami i spędzić krótkie życie u boku jednego mężczyzny. Na pozostałe dziewczyny czekać będzie albo rola konkubin, albo guwernantek.
freida jest jedną z zaprojektowanych jałówek. Jej imię jest zapisywane małą literą (co symbolizuje jej status i znaczenie w społeczeństwie), a ona sama ciągle jest porównywana do swoich idealnych sióstr. Dziewczyna nie śpi po nocach, spożywa mnóstwo witamin, syntetycznych leków, blokerów kalorii oraz syropów wymiotnych – wszystko po to, aby być najsmuklejszą i najpiękniejszą. Stale walczy o pozycję najlepszej jałówki, kosztem własnego zdrowia fizycznego i przede wszystkim – psychicznego. A zamiast akceptacji i podwyższenia samooceny czekają na nią tylko ból, rozpacz i całkowicie zdeptane poczucie własnej wartości…
Przedstawiona historia jest okropna. Pokazuje jak niszczące jest dążenie do piękna i jak bardzo źle można skończyć żebrząc o czyjeś uczucia czy akceptację społeczności. Straszne jest to, że młode, rozwijające się dziewczyny albo nic nie jedzą, albo wciąż zażywają leki wywołujące wymioty. Kanonem piękna są wystające kości, absolutny brak myśli w głowie i nieskazitelna uroda. Każda postać jest samolubna, skoncentrowana na własnych problemach i dążąca do celu po trupach. Bycie dobrą nic nie znaczy. Najważniejsze jest bycie piękną.
Podsumowując – to historia z dobrym przesłaniem, dająca do myślenia. Nie jest łatwa ani tym bardziej przyjemna w odbiorze, ale myślę, że potrzebna. Do przeczytania dla ludzi o dużym samozaparciu i mocnych nerwach.
„Każda z was musi odegrać swoją rolę. Pamiętajcie, że chociaż zostałyście idealnie zaprojektowane, zawsze znajdzie się coś do POPRAWY”.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytaniu tej książki, przez kilka dni zastanawiałam się co mam o niej sądzić. W końcu uświadomiłam sobie jaka jest ta historia – straszna, szokująca i pesymistyczna. Są tutaj takie dialogi, sentencje i sytuacje, których zadaniem...
Margaret Atwood powinna kogoś pozwać za porównanie tego "dzieła" do "Opowieści podręcznej"...
Nie rozumiem zachwytów... To, że jakaś książka porusza teoretycznie ważne tematy, nie oznacza automatycznie że jest dobra - tutaj mamy taki przypadek. Jest to pozycja zdecydowanie dla baaardzo młodej młodzieży(w moim odczuciu dla tak młodej, że jednocześnie nie wiem czy powinna to czytać) i to mocno czuć. Może dlatego nie potrafię dopatrzeć się w niej niczego szokującego, ani poruszającego, ale nie do końca w tym tkwi problem. Problem tkwi w tym, że wg mnie jest źle napisana. Masa literówek(co oczywiście jest winą wydawnictwa) i beznadziejnie napisane dialogi, które musiałam czytać po kilka razy, żeby zrozumieć ich sens. Bezsensowny świat i bohaterowie napisani tak, że ma się ochotę rzucić ich w przepaść - wszystkich bez wyjątku. Żaden z nich nie zaskarbił sobie nawet odrobiny mojej sympatii, z żadnym nie byłam w stanie się utożsamić, czy zrozumieć jego postępowania, przez co książka nie wzbudziła we mnie żadnych emocji . Rozumiem, że to książka o rankingu piękności i dążeniu do ideału, ale 1/3 książki to opisy tego, kto i w co jest ubrany, i co zjadł na śniadanie. Nudy, nudy i droga przez mękę... Jedyny plus to dość niespodziewane zakończenie jak na młodzieżówkę.
Margaret Atwood powinna kogoś pozwać za porównanie tego "dzieła" do "Opowieści podręcznej"...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie rozumiem zachwytów... To, że jakaś książka porusza teoretycznie ważne tematy, nie oznacza automatycznie że jest dobra - tutaj mamy taki przypadek. Jest to pozycja zdecydowanie dla baaardzo młodej młodzieży(w moim odczuciu dla tak młodej, że jednocześnie nie wiem czy powinna to...
Przeczytałam tę książkę praktycznie w niecałe 2 dni i naprawdę nie potrafię stwierdzić co mnie tak w niej wciągnęło. W każdym razie cieszę sie ze jednak nie była aż tak przewidywalna choc koniec był lekkim rozczarowaniem? to chyba po prostu dlatego, że lubie typowe ckliwe zakończenia a tu cóż.... takiego zdecydowanie nie było(raczej na plus książki) Sama fabuła była straszna, miejcami w sumie nic aż się nie działo ALE tak jak już wspominałam miała ta książka coś w sobie co powodowało, że chciało się czytać dalej. Odrobine się nawet zdołowałam po przeczytaniu, bo historia była naprawdę przerażająca, cały świat przedstawiony taki był. Czy żałuję ze przeczytałam? nie. Czy polecam? ciężko stwierdzić PS: klaudia nie usuwaj mnie ze znajomych😩
Przeczytałam tę książkę praktycznie w niecałe 2 dni i naprawdę nie potrafię stwierdzić co mnie tak w niej wciągnęło. W każdym razie cieszę sie ze jednak nie była aż tak przewidywalna choc koniec był lekkim rozczarowaniem? to chyba po prostu dlatego, że lubie typowe ckliwe zakończenia a tu cóż.... takiego zdecydowanie nie było(raczej na plus książki) Sama fabuła była...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBoli, bolało to i to jak bardzo. Cieszę się, że w końcu po przewróceniu ostatniej strony mogę to opisać. Te nadlatujące emocje ze wszystkich stron, jakbym jeszcze potrafiła coś czuć po tym co przeczytałam. A potrafię? Chyba tak. Nie wiem, sama nie wiem. Mam ochotę podrzeć tę książkę ze wszystkich sił, krzyczeć, ale cóż szkoda książki. Tej historii. Która piękna, urocza nie była. A przerażająca i uświadamiająca. Really. Czuję się sprana z emocji, zmęczona, smutna i zszokowana. Że autorka dała radę to wszystko opisać. Wymyślić taką powieść. Która daje pierwsze rozrywkę, a na koniec wbija szpile i daje ból. Wyczuwalny. Okropny. Nienawidzę tej książki. Tej prawdy, którą w sobie nosi. Chcę udawać, że wcale tego nie przeczytałam. Nie poruszyło mnie, ale nie potrafię, nie chcę. ,,Będę dobrą dziewczynką i nie będę płakać"......
Takim akcentem zaczęłam pisać recenzję powieści Louise O'Neill ,,Lepsza niż ja".
Gdyby piękno było ważniejsze od inteligencji....
Louise O'Neill pokazuje nam dystopijną przyszłość. W życiu zobaczyłam wiele i to jak są traktowane kobiety jest okropne. Choćby pod wieloma względami. Chociaż nie na taką skalę jak przedstawiła autorka. Pisanie z małych imion Jałówek - nowych kobiet bolało, traktowanie ich jak rzecz - bolało jeszcze bardziej, każde uprzedmiotowanie to był kolejny ból. W efekcie dziewczyny chorowały na choroby psychiczne. Nikt ich nie pytał o zdanie. Nikt. Czego chciały. Tylko musiały słuchać zasad. Być idealne. Ale i tak ,,zawsze było coś do poprawy". Nikt im nie powiedział, że są piękne niezależnie od wagi, wyniku rankingu. Nobody. Że to nie podważa ich wartości. Dlatego się nienawidziły i zazdrościły sobie zamiast się wspierać w tym trudnym dla nich świecie. Nikt tu nie był prawdziwe wolny. Nawet mężczyźni, którzy musieli kontynuować dzieła swoich ojców. Nie była to łatwa lektura, raz ją odkładałam by wszystko przemyśleć raz wracałam. Nadal myśli kłębią mi się w głowie i wiem, że po tej powieści długo się nie otrząsnę. Pokazała mi jaką mamy wolność wyborów i decydowania o sobie. Czy wygląd jest aż tak ważny? I wpływ social medii na nas samych!
Pamiętajcie, że zakończenie jest nieprzewidywalne, ale najlepsze jakie autorka mogła nam zaserwować w tym rollercoasterze emocji. Seriously! Warto przeczytać i dowiedzieć się dlaczego tytuł to Lepsza niż ja. Musicie mieć na uwadze, że to jeden z trudniejszych tytułów, którego czytanie boli. Jedyne do czego mam uwagi to za duża ilość stron (mogłoby być mniej) i dużo ilość błędów językowych. Gdzie tu była korekta? Nie wiem. Naprawdę! To było irytujące. Była okej, ale bez szału.
Boli, bolało to i to jak bardzo. Cieszę się, że w końcu po przewróceniu ostatniej strony mogę to opisać. Te nadlatujące emocje ze wszystkich stron, jakbym jeszcze potrafiła coś czuć po tym co przeczytałam. A potrafię? Chyba tak. Nie wiem, sama nie wiem. Mam ochotę podrzeć tę książkę ze wszystkich sił, krzyczeć, ale cóż szkoda książki. Tej historii. Która piękna, urocza nie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTakie YA mogę czytać, dobre to było i nawet zaskoczyło mnie zakończenie. Dobry twist z tymi wyborami.
Takie YA mogę czytać, dobre to było i nawet zaskoczyło mnie zakończenie. Dobry twist z tymi wyborami.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę łatwo się czyta, jest napisana lekko i przyjemnie.
Porównania do opowieści podręcznej zostawiłabym w tyle bo ten świat niby podobny to jednak (przynajmniej we mnie) nie wzbudza takich negatywnych emocji jak w przypadku podręcznej a wręcz byłam ciekawa (podekscytowana) co będzie dalej.
Książka może być trudna dla osób borykających się z problemami z wagą lub niską samooceną.
Książkę łatwo się czyta, jest napisana lekko i przyjemnie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPorównania do opowieści podręcznej zostawiłabym w tyle bo ten świat niby podobny to jednak (przynajmniej we mnie) nie wzbudza takich negatywnych emocji jak w przypadku podręcznej a wręcz byłam ciekawa (podekscytowana) co będzie dalej.
Książka może być trudna dla osób borykających się z problemami z wagą lub niską...
Louise O’Neill stworzyła wizję świata, w której dziewczynki od najmłodszych lat zaprogramowane są, aby stanowić obiekt westchnień i pragnień płci przeciwnej. Od dziecka biorą udziały w rankingach piękności i popularności. Czekają do 16 urodzin, aby otrzymać swoje miejsce w hierarchii społecznej i przybrać rolę, które dla nich wybrano. Zdane są na wybór dokonany przez mężczyzn. Nieustające chorobliwe porównywanie się z innymi, wymóg bycia piękną i szczupłą wpływa na stan psychiczny każdej z nich.
Wartością nadrzędną jest wygląd. Każda zmarszczka, uroniona łza, dodatkowe pół kilograma wiąże się z wyszydzaniem i poniżaniem.
Myślałam na początku, że jest to typowa historia dla nastolatek, ale im dłużej czytałam, tym bardziej uświadamiałam sobie, że to pozycja, po którą sięgnąć powinna każda kobieta. Ta książka naprawdę daje do myślenia. Historia mnie wciągnęła, chociaż nie ukrywam, że mogłaby być trochę krótsza.
Louise O’Neill stworzyła wizję świata, w której dziewczynki od najmłodszych lat zaprogramowane są, aby stanowić obiekt westchnień i pragnień płci przeciwnej. Od dziecka biorą udziały w rankingach piękności i popularności. Czekają do 16 urodzin, aby otrzymać swoje miejsce w hierarchii społecznej i przybrać rolę, które dla nich wybrano. Zdane są na wybór dokonany przez...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwszy raz w życiu po przeczytaniu książki nie wiem czy ocenić ją na 10 czy na 1. Całą historię czytałam z zapartym tchem i nie mogłam się oderwać od lektury. Zaskoczyły mnie zwroty akcji, ponieważ spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Jest to książka, która zmieniła moje spojrzenie na świat i złamała do tego stopnia, że nie mogę się po niej pozbierać. W 100 procentach zasługuję na dobrą ocenę, ale nie polecam jej ludziom o słabych nerwach.
Pierwszy raz w życiu po przeczytaniu książki nie wiem czy ocenić ją na 10 czy na 1. Całą historię czytałam z zapartym tchem i nie mogłam się oderwać od lektury. Zaskoczyły mnie zwroty akcji, ponieważ spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Jest to książka, która zmieniła moje spojrzenie na świat i złamała do tego stopnia, że nie mogę się po niej pozbierać. W 100 procentach...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Osobowość NIE MA znaczenia. Jedyne co się liczy, to piękno..."
Wyobraź sobie w świat, w którym liczy się tylko wygląd, musisz być idealna, a Twoje imię pisze się małą literą. Od zawsze mieszkasz w szkole, w której uczą cię jak stać się najpiękniejszą, najszczuplejszą i najlepiej ubraną. Ranking doskonałości jest najważniejszy, to on określi kim zostaniesz po szkole...
O kurczaki. Ale to było dobre! Ta historia przypomina mi "Opowieść podręcznej", tylko bardziej w stylu młodzieżowym. Rywalizacja i fałsz jest na porządku dziennym, jedna dziewczyna drugiej z miłą chęcią wsadziłaby szpilę, gdyby tylko mogła... Piękno odgrywa tutaj najważniejszą rolę, a młode kobiety - zwane jałówkami, są stworzone po to, aby służyć mężczyznom. Tak wkręciłam się w tę historię, że skończyłam ją w niecałe dwa dni. Polecam przeczytać tę książkę, naprawdę jest mocna.
"Osobowość NIE MA znaczenia. Jedyne co się liczy, to piękno..."
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWyobraź sobie w świat, w którym liczy się tylko wygląd, musisz być idealna, a Twoje imię pisze się małą literą. Od zawsze mieszkasz w szkole, w której uczą cię jak stać się najpiękniejszą, najszczuplejszą i najlepiej ubraną. Ranking doskonałości jest najważniejszy, to on określi kim zostaniesz po szkole...
O...
Książka reklamowana jako "Opowieść podręcznej" dla nastolatek i chyba główny zarzut jaki mam wobec niej to zbyt duża inspiracja "Opowieścią podręcznej". W dodatku świat pokazany w powieści jest niezbyt konkretny, nie jest w żaden sposób rozbudowany, nie wiadomo, jak do tego wszystkiego doszło. Mimo, że początek mnie zaintrygował, to z każdą stroną coraz mniej mi się podobało.
Książka reklamowana jako "Opowieść podręcznej" dla nastolatek i chyba główny zarzut jaki mam wobec niej to zbyt duża inspiracja "Opowieścią podręcznej". W dodatku świat pokazany w powieści jest niezbyt konkretny, nie jest w żaden sposób rozbudowany, nie wiadomo, jak do tego wszystkiego doszło. Mimo, że początek mnie zaintrygował, to z każdą stroną coraz mniej mi się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzez ostatnie sto stron płynęłam z zapartym tchem. Od pewnego czasu spodziewałam się, że "Lepsza niż ja" będzie miała takie, a nie inne zakończenie, ale do ostatniej chwili nie dopuszczałam do siebie tej myśli. Opowieść ma niezwykle widoczne, prokobiece przesłanie. Mam wrażenie, że klasyczny u O'Neill wydźwięk, który można by opisać jako fortissimo possible, dał tu "wibitność" zamiast "rewelacyjności" tej dystopii (chyba się pod wpisuje).
Podejrzewam, że po "Lepszej..." będę miała sporego kaca książkowego. Oczywiście, jak można się łatwo domyślić, serdecznie polecam!
Przez ostatnie sto stron płynęłam z zapartym tchem. Od pewnego czasu spodziewałam się, że "Lepsza niż ja" będzie miała takie, a nie inne zakończenie, ale do ostatniej chwili nie dopuszczałam do siebie tej myśli. Opowieść ma niezwykle widoczne, prokobiece przesłanie. Mam wrażenie, że klasyczny u O'Neill wydźwięk, który można by opisać jako fortissimo possible, dał tu...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę dość ciężko mi się czytało, ale to ze względu na tematykę. Cieszę się i to bardzo, że nie żyjemy w świecie przedstawionym w książce.
Książkę dość ciężko mi się czytało, ale to ze względu na tematykę. Cieszę się i to bardzo, że nie żyjemy w świecie przedstawionym w książce.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwiat po katastrofie klimatycznej. Dziewczynki już się nie rodzą normalną drogą a są tworzone i hodowane na potrzeby mężczyzn. W zależności ilu mężczyzn rodzi się w danym roku, liczba hodowanych kobiet jest trzykrotnie większa.
Dziewczynki wychowują się i mieszkają w szkole gdzie od małego biorą udział w rankingach piękności i popularności. Są hodowane tylko i wyłącznie na potrzeby mężczyzn, same w sobie nie przedstawiają zbyt dużej wartości. są nazywane jałówkami, nawet same siebie tak nazywają, a ich imiona pisane są z małych liter.
Gdy dziewczyna osiąga wiek 16 lat nadchodzi moment na, które wszystkie czekają, zostanie wybrana jej przynależność, jej rola w społeczeństwie. Mogą zostać towarzyszkami, tą „znamienitą” rolę może otrzymać tylko 10 dziewcząt. zostają one żonami najlepszych w rankingu kawalerów. Kolejna funkcje to konkubiny czyli po prostu kochanki oraz guwernantki, które mają za zadanie opiekować się następnymi pokoleniami dziewcząt az do osiągnięcia wieku 16 lat.
Książka rozpoczyna się 10 miesięcy przed ceremonią. Towarzyszymy naszej bohaterce freidzie w jej przygotowaniach do tego wyczekiwanego wydarzenia. Freida przed wakacjami miała miejsce 3 w rankingu, ale teraz niestety spada z tego miejsca, ale wciąż sie plasuje w pierwszej 10 więc wciąż ma szanse zostać towarzyszką.
Narracja jest pierwszo osobowa więc wiemy o czym myśli nasza bohaterka, z jakimi uczuciami i problemami się ona zmaga. Ma problemy ze spaniem mimo, ze otrzymuje środki nasenne, jej dieta jest zbilansowana i otrzymuje wszystkie potrzebne do prawidłowego rozwoju witaminy. Tęskni za przyjaciółką, która znika, a następnie odwraca się od niej. Nie wiadomo dlaczego.
Freida próbuje się wkupić w łaski popularnych dziewcząt i w ten sposób nie czuć się samotna i mieć możliwość podnieść swoje miejsce w rankingu popularności. Niestety nic nie idzie po jej myśli.
Jest to przerażająca wizja świata i dramatyczna historia z życia jednej młodej dziewczyny, która w tym świecie musi żyć. Kobiety w tym świecie nie przedstawiają same sobą żadnej wartości oprócz służenia mężczyznom i sprawiania im przyjemności. Jest to świat męski, a zasady zachowania stworzył Pierwszy Ojciec. Trafny jest opis na okładce, mówiący, że to połączenie „opowieści podręcznej” i „wrednych dziewczyn”. Różnica jest tylko taka, ze w przeciwieństwie do powieści Atwood, taka sytuacja jest rozszerzona na cały świat. Dziewczęta nie raz wspominają inne krają, jak np Chiny.
Muszę przyznać, ze książka i wizja w niej przedstawiona naprawdę mną wstrząsnęły. Nie mogę powiedzieć, ze książka mi się podobała, ponieważ ta wizja mi się zupełnie nie podobała, co nie zmienia faktu, ze książka, jest dobra. Takie lektury powinny być rozpowszechniane, żeby zapobiegać takim wizjom. Dlatego tak ważne jest, żeby kobiety walczyły o swoje prawa zawsze gdy się z nimi nie zgadzają.
Świat po katastrofie klimatycznej. Dziewczynki już się nie rodzą normalną drogą a są tworzone i hodowane na potrzeby mężczyzn. W zależności ilu mężczyzn rodzi się w danym roku, liczba hodowanych kobiet jest trzykrotnie większa.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziewczynki wychowują się i mieszkają w szkole gdzie od małego biorą udział w rankingach piękności i popularności. Są hodowane tylko i wyłącznie...
Jedną ze zwalających z nóg właściwości literatury jest ta, że mając na wyciągnięcie ręki najbliższych, święta, działkę i śladowe ilości śniegu za oknem można jednocześnie przebywać w piekle. Dokładanie właśnie tam zabrała mnie Louise O’Neill. W świecie „Lepszej niż ja” napędzanym konkurencją w byciu ciągle lepszą i bardziej uzdatnioną do mężczyzn, którego podstawą jest (tak myślę) maksymalnie wynaturzona kultura selfie, stworzone przez mężczyzn jałówki (tak określa się w tym świecie dziewczęta) od najmłodszych lat są przyuczane, jak mężczyznom służyć, być zawsze uśmiechniętymi i zawsze pięknymi, a do ich umysłów w czasie snu sączy się kołysanka o tym, że „zawsze jest coś do poprawy”. Jest 22.15. Odkładam książkę, odruchowo sprawdzam kieszenie i mimo wszystko cieszę się, że jestem tu i teraz, że imiona moich koleżanek ciągle pisane są dużą literą i że najzwyczajniej w świecie mogę wyjść na zewnątrz i zapalić papierosa do płynącej w uszach „Starfall” Salem.
Jedną ze zwalających z nóg właściwości literatury jest ta, że mając na wyciągnięcie ręki najbliższych, święta, działkę i śladowe ilości śniegu za oknem można jednocześnie przebywać w piekle. Dokładanie właśnie tam zabrała mnie Louise O’Neill. W świecie „Lepszej niż ja” napędzanym konkurencją w byciu ciągle lepszą i bardziej uzdatnioną do mężczyzn, którego podstawą jest (tak...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRozumiem, iż książka przeznaczona jest dla odbiorcy nastoletniego i miałam to na uwadze czytając. Uważam jednak, że nie jest potrzebna licealna wersja "Opowieści podręcznej" gdy powieść Atwood z powodzeniem wpasowuje się w czasy teraźniejsze i jest na tyle przystępna, by dać ją córce czy młodszej siostrze do przeczytania. Jedyne co wyniosłam z lektury to przekonanie, iż pani Louise ma nastoletnie dziewczęta za zbyt głupie na to, by zmierzyć się z pewnymi konceptami bez internetu i mediów społecznościowych jako część historii.
Kreacja świata właściwie zerowa. Jeśli chodzi o bohaterów, to powzięto próbę stworzenia ich jako osoby nieco bardziej skomplikowane niż typowo młodzieżówkowe wydmuszki, ale się nie udało. Dialogi, z których składa się większość książki również były bardzo słabe.
Dużym minusem jest też polskie wydanie książki, które woła o pomstę do nieba ze względu na ilość błędów interpunkcyjnych i literówek. Jeśli chodzi o warstwę językową, to jest to zdecydowanie jedno ze słabszych tłumaczeń jakie zdarzyło mi się widzieć. Podejrzewam, że pozycja ta jest dużo bardziej strawna w oryginale.
Ogółem mówiąc - potencjał był, lecz go zmarnowano. Czytajcie Atwood. Na "Lepszą niż ja" szkoda czasu.
Rozumiem, iż książka przeznaczona jest dla odbiorcy nastoletniego i miałam to na uwadze czytając. Uważam jednak, że nie jest potrzebna licealna wersja "Opowieści podręcznej" gdy powieść Atwood z powodzeniem wpasowuje się w czasy teraźniejsze i jest na tyle przystępna, by dać ją córce czy młodszej siostrze do przeczytania. Jedyne co wyniosłam z lektury to przekonanie, iż...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka bardzo na czasie. Mogłaby być lekturą w liceum czytaną jako przestroga dla dziewczyn których życie zależy od instagrama , facebooka i ocenianiu innych. Przejmująca chociaż pod koniec trochę straciłam zainteresowanie co się wydarzy i lekko zaczęłam się nudzić. Zakończenie ciekawe ale trochę dziwne jakby autorka lekko się pogubiła.
Książka bardzo na czasie. Mogłaby być lekturą w liceum czytaną jako przestroga dla dziewczyn których życie zależy od instagrama , facebooka i ocenianiu innych. Przejmująca chociaż pod koniec trochę straciłam zainteresowanie co się wydarzy i lekko zaczęłam się nudzić. Zakończenie ciekawe ale trochę dziwne jakby autorka lekko się pogubiła.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątek był bardzo dobry i trwało to mniej więcej do połowy, ale potem było co raz to gorzej. Liczyłam na inne zakończenie, ale nie czuję się rozczarowana, zakończenie zamyka całą historię. Bohaterowie mieli swoje dobre i złe strony, jednak zostali tak wykreowani, że nie kibicowałam im, z tego też powodu nie przeżywała tego co się działo tak jakbym mogła. Książka dobra, ale nie wybitna, jeśli chcecie czytać to proszę bardzo, ale nie nastawiajcie się na nic niesamowitego.
Początek był bardzo dobry i trwało to mniej więcej do połowy, ale potem było co raz to gorzej. Liczyłam na inne zakończenie, ale nie czuję się rozczarowana, zakończenie zamyka całą historię. Bohaterowie mieli swoje dobre i złe strony, jednak zostali tak wykreowani, że nie kibicowałam im, z tego też powodu nie przeżywała tego co się działo tak jakbym mogła. Książka dobra,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to,,Lepsza niż ja" to książka podczas której czytania czułam się nieswojo. Książka podobała mi się poprzez pokazanie nam co może się stać jeśli kobiety nie będą się wspierać i O siebie walczyć. Książka jest smutna, przerażająca i okrutna lecz pokazuje co może nas czekać w przyszłości. Dziewczyny są tutaj ważne tylko poprzez wygląd, muszą być chude ładne i nie mogą za dużo myśleć. Książka dobra lecz bardzo ciężka w odbiorze. Mimo wszystko polecam każdemu przeczytania.
,,Lepsza niż ja" to książka podczas której czytania czułam się nieswojo. Książka podobała mi się poprzez pokazanie nam co może się stać jeśli kobiety nie będą się wspierać i O siebie walczyć. Książka jest smutna, przerażająca i okrutna lecz pokazuje co może nas czekać w przyszłości. Dziewczyny są tutaj ważne tylko poprzez wygląd, muszą być chude ładne i nie mogą za dużo...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Lepsza niż ja" to przerażająca, wstrząsająca opowieść dystopijna, w której idealnie zaprojektowane kobiety są marginesem społeczeństwa. To wizja okrutnego, brudnego świata, w którym decydującą, a właściwie jedyną rolę odgrywają mężczyźni.
Główną bohaterką jest szesnastoletnia freida (mała litera nie jest tu przypadkowa), która przez całe swoje dzieciństwo przygotowuje się do Ceremonii - wydarzenia, podczas którego Dziedzice mają przydzielić ją do jednej z "trzecich": towarzyszek, konkubin lub guwernantek. Dziewczyna dąży do bycia idealną, bo przecież "zawsze jest coś do poprawy". Musi być ładna, musi być szczupła, musi być idealna. Musi. Perfekcyjny makijaż, doskonale ułożona fryzura, nienaganna figura. freida tak jak wszystkie jałówki (młode idealnie zaprojektowane dziewczyny) chce zostać towarzyszką. Musi się jednak pilnować - każdy najmniejszy błąd może sprawić, że np. zajmie niską pozycję w cotygodniowym rankingu piękności i tym samym zupełnie straci na wartości. Do czego posunie się freida, aby zapewnić sobie "dobre życie" towarzyszki u boku Dziedzica? Jakie to będzie miało konsekwencje?
Szok i niedowierzanie - to emocje które towarzyszyły mi podczas lektury. To nie jest kolejna typowa powieść dla nastolatek. To jedna z tych książek, nad którą trzeba się zastanowić, która daje do myślenia. Myślę, że śmiało mogę powiedzieć, że ta historia jest wyjątkowa, inna od wszystkich. Wielowątkowość fabuły i unikatowi bohaterowie sprawiły, że nie mogłam przestać przerzucać kolejnych kartek. A zakończenie? Wbiło mnie w fotel i dosłownie zaniemówiłam. Zupełnie nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. Miałam ochotę rzucić książką... Muszę przy tym przyznać, że wizja autorki wydaje się zaskakująco prawdopodobna. Prawdopodobna i przerażająca - taka właśnie jest ta historia.
Polecam ją z całą odpowiedzialnością! Przeczytajcie! Świetna lektura! Nie będziecie żałować!
"Lepsza niż ja" to przerażająca, wstrząsająca opowieść dystopijna, w której idealnie zaprojektowane kobiety są marginesem społeczeństwa. To wizja okrutnego, brudnego świata, w którym decydującą, a właściwie jedyną rolę odgrywają mężczyźni.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówną bohaterką jest szesnastoletnia freida (mała litera nie jest tu przypadkowa), która przez całe swoje dzieciństwo przygotowuje się...
Wyobraź sobie, że każdy dzień to rywalizacja.
Musisz być najlepsza, najpiękniejsza, miła i uległa.
Twoje imię pisze się z małej litery albo zastępuje numerem.
Nie możesz poddawać się emocjom.
Nie możesz płakać.
freida, tak jak 29 innych dziewczyn, mieszka i uczy się w szkole jak być najpiękniejszą. Musisz być w pierwszej dziesiątce, jeżeli chcesz zostać towarzyszką, rodzić mężowi synów i żyć w luksusach. Będziesz mogła wtedy brać udział w zabiegach upiększających i otrzymasz datę ważności, tak by twoje piękno nie przeminęło. Jeśli nie jesteś wystarczająco dobra, zostaniesz konkubiną, gotową spełniać wszystkie cielesne potrzeby mężczyzn. Tylko do tego się nadajesz. Żyjesz i zostałaś zaprojektowana tylko po to, by spełniać ich oczekiwania i potrzeby.
A do tego musisz utrzymywać wagę idealną, to perfekcyjne 52,5kg, jeśli nie chcesz spaść w Rankingu Doskonałości.
Wszystkie dziewczyny są jak lalki. Piękne, delikatne, puste. Ich całe życie toczy się wokół wyglądu i braku zbędnych myśli. Wszędzie słyszą tą samą mantrę - bądź piękna, bądź miła, bądź uległa. Patriarchat nie toleruje konkurencji. Kobieta ma zapewnić kolejne generacje, być ozdobą i spełniać zachcianki swojego pana.
Wszyscy bohaterowie tej historii dzielą smutny, tragiczny los. Wszyscy żyją w społeczeństwie zaprogramowanym odgórnie, gdzie nie ma miejsca na indywidualność. Kobiety nie mają wpływu na swój los, na swoje myśli. Nawet w nocy, gdy śnią, systemowy głos wpaja im reguły. Mężczyźni, chociaż mają większą kontrolę nad swoim życiem i myślami, chociaż mogą jeść ile chcą i mieć konkubiny, mają za zadanie kontynuować dzieła swoich ojców. Nikt tu nie jest wolny. Nikt nie kwestionuje zasad.
freida zawsze starała się zadowolić innych. Była w czołówce, ale nigdy nie mogła dorównać swojej przyjaciółce isabel - numerowi jeden o jasnej skórze i jasnych-blond włosach. Przyjaciółce, która nagle zaczęła się od niej oddalać i coraz częściej nie pojawiała się na zajęciach. A co gorsza, cierpiała na bezsenność i tabletki nasenne przestawały na nią działać, przez co zaczęły się u niej pojawiać kręgi pod oczami. Jak sobie z tym poradzić, skoro to ostatni rok, rok w którym spotkają chłopców - dziedziców, i w którym zostanie zdecydowany ich los?
Ta książka jest mocna. To historia o patriarchacie, o zniewoleniu kobiet i praniu mózgu. Pokazuje też, co może z człowiekiem zrobić nadmierna chęć przypodobania się innym. Każe ci zastanowić się, jak ważny jest wygląd w codziennym życiu. Ale pokazuje też, jaką mamy wolność. Jak dużo zależy od nas i ile mamy praw. Ta książka zmusza do myślenia. Wzbudza gwałtowne emocje. Nie da się przejść obojętnie obok opisanej tu bitwie o doskonałość.
Szczególnie, że dziewczyny te oprócz numerów, mają jeszcze jedno wspólne określenie - jałówki. Tak, nazywają je jałówkami, jak krowy, przeznaczone tylko do rozpłodu lub na rzeź. Ta jedna rzecz pokazuje, ile w tym opisanym świecie warta jest kobieta. Nikt nie przejmuje się tym co myślą i czują. Jałówki to zwykle inwestycje, dekoracje, zwierzątka domowe.
Lepsza niż ja to nie jest lekka opowieść, mimo to po prostu się ją pochłania. Rozdział za rozdziałem, nie można wypuścić jej z rąk. To wszystko przeraża, ale też intryguje. Wątek wiecznego konkursu, rankingu, a także mediów społecznościowych, które poniekąd warunkują u dziewcząt ich wartość siebie i pozycję. Ta książka to przerażająca wizja dystopicznego świata, a każdy z nas powinien poświęcić jej chwilę i zastanowić się, w jakim kierunku zmierza nasz świat.
Wyobraź sobie, że każdy dzień to rywalizacja.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMusisz być najlepsza, najpiękniejsza, miła i uległa.
Twoje imię pisze się z małej litery albo zastępuje numerem.
Nie możesz poddawać się emocjom.
Nie możesz płakać.
freida, tak jak 29 innych dziewczyn, mieszka i uczy się w szkole jak być najpiękniejszą. Musisz być w pierwszej dziesiątce, jeżeli chcesz zostać towarzyszką,...
Ciężko jest oceniać tę książkę.
Nie jest ona przyjemna do czytania, momentami wręcz czułam się niekomfortowo, jednak mimo to język jakim posługuje się autorka jest prosty, a książkę czyta się szybko.
W tej pozycji nie ma dobrych bohaterów, każdą z postaci dzieli los tragiczny. Tragiczni bohaterowie. Nie można ich oceniać przez to, że dążą do tego co im wpaja od samego początku społeczeństwo. Oni nie znają innego życia, żyją według roli im przypisanej. Kobiety nie mają własnych marzeń, dążą jedynie do tego co powinny według innych robić. Praktycznie całe życie dziewczyn, kobiet to zawody, konkurs na to, która z nich jest najpiękniejsza. Żadna z wartości oprócz bycia idealnie piękną nie liczy się. Dziewczyny nie uczą się chociażby czytać, nie wiedzą co to matematyka, ponieważ w tym świecie są one stworzone tylko dla mężczyzn, aby być ich towarzyszkami lub po prostu ich zaspokajać i nigdy im nie odmawiać. Jest to świat, w którym określenie feministka jest obelgą.
Książka jest pisana w narracji piewszoosobowej, widzimy świat oczami friedy, więc dopiero gdy pojawia się osoba spoza szkoły, która opowiada co dziej się poza jej murami, dopiero dowiadujemy się odrobinę o świecie. Jednak to jest zdecydowanie za mało by zrozumieć co dzieje się wokół.
Nikt nie tłumaczy zjawisk mających miejsce, czemu tak, a nie inaczej wygląda świat, co się stało. Jest to dystopia, przyszłość, jednak nadal ciężko uwierzyć w wykreowany świat. Dlaczego tak mało osób jest na świecie, czemu mężczyźni się rodzą, a kobiety się tworzy, czemu nie ma wyjaśnień jak wygląda świat poza murami szkoły.
Nie jest to zdecydowanie książka dla każdego. Moja ocena podąża za określeniami Lubimyczytać, 6 - dobra. Po zapoznaniu się z pozycją Opowieści podręcznej można zobaczyć, że Lepsza niż ja jest skierowana do młodych czytelników i zauważyć pewne braki w wykreowanym świecie.
Ciężko jest oceniać tę książkę.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest ona przyjemna do czytania, momentami wręcz czułam się niekomfortowo, jednak mimo to język jakim posługuje się autorka jest prosty, a książkę czyta się szybko.
W tej pozycji nie ma dobrych bohaterów, każdą z postaci dzieli los tragiczny. Tragiczni bohaterowie. Nie można ich oceniać przez to, że dążą do tego co im wpaja od samego...
Książka, bardzo fajna, polecam wszystkim którym się spodobało" Pod taflą". Końcówka szokująca, szczerze mówiąc liczyłam na 2 tom w którym nasza jałówka w swojej 3 zacznie dowiadywać się jak ludzie wcześniej żyli i może rozpocznie jakiś bunt, ale i tak mi się podobało.
Książka, bardzo fajna, polecam wszystkim którym się spodobało" Pod taflą". Końcówka szokująca, szczerze mówiąc liczyłam na 2 tom w którym nasza jałówka w swojej 3 zacznie dowiadywać się jak ludzie wcześniej żyli i może rozpocznie jakiś bunt, ale i tak mi się podobało.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna z najlepszych książek jakie czytałam, nie mogłam przez kilka dni przestać o niej myśleć. Odbiega zdecydowanie od lekkiej lektury, mimo że pozornie na taką nie wygląda. Poruszane są w niej ważne kwestie, które dają sporo do myślenia a na dodatek kończy się tragicznie, co totalnie mnie zaskoczyło. Mimo wszystko spodziewałam się dobrego zakończenia i miłości, której tam zabrakło, jednak nie umniejsza to w żadnym stopniu wspaniałości tej książki, a właściwie to dodaje jej uroku.
Jedna z najlepszych książek jakie czytałam, nie mogłam przez kilka dni przestać o niej myśleć. Odbiega zdecydowanie od lekkiej lektury, mimo że pozornie na taką nie wygląda. Poruszane są w niej ważne kwestie, które dają sporo do myślenia a na dodatek kończy się tragicznie, co totalnie mnie zaskoczyło. Mimo wszystko spodziewałam się dobrego zakończenia i miłości, której...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to