Czytałem, bez zachwytu, „Człowieka nietoperza”, gdzie policjant Harry Hole zjawia się w Sydney, by wesprzeć miejscową policję w śledztwie w sprawie śmierci swojej rodaczki, Inger Holter. Temu bohaterowi postanowiłem dać drugą szansę i sięgnąłem po „Karaluchy”, gdzie policjant Harry Hole zjawia się w Tajlandii, by wesprzeć miejscową policję w śledztwie w sprawie śmierci w burdelu norweskiego ambasadora. Powieści są podobnie naciągane, naiwne i odklejone od rzeczywistości, a bohater, rzekomo alkoholik, który na czas ważnego śledztwa postanawia nie pić i bez problemu słowa dotrzymuje – zupełnie niewiarygodny. Tak więc będzie to moje ostatnie spotkanie z Harrym Hole, ale... zapewne nie z Jo Nesbø, bo jego „Królestwo” uważam za powieść genialną.
Czytałem, bez zachwytu, „Człowieka nietoperza”, gdzie policjant Harry Hole zjawia się w Sydney, by wesprzeć miejscową policję w śledztwie w sprawie śmierci swojej rodaczki, Inger Holter. Temu bohaterowi postanowiłem dać drugą szansę i sięgnąłem po „Karaluchy”, gdzie policjant Harry Hole zjawia się w Tajlandii, by wesprzeć miejscową policję w śledztwie w sprawie śmierci w...
Kontynuując remanent przeczytanych w kwietniu tego roku książek, natknąłem się na… „Karaluchy”. No, cóż przypadek sprawił, że 750 wpis będzie dotyczył nie tyle tych nieprzyjemnych owadów, lecz książki Jo Nesbø.
Jak już kiedyś wspominałem nie jestem specjalnym fanem Jego pisarstwa, lecz po pierwszej przeczytanej książce dałem kolejną szansę. No i jest lepiej, widocznie Harry Hole lepiej czuł się w klimacie Tajlandii, nawet słowne riposty lepiej się prezentują. Wydaje się, że akcja rozwija się żwawiej, choć szczerze powiedziawszy osoba sprawcy morderstwa wydawała mi się dość oczywista. I nie był to ogrodnik :-) Jest za to bardziej brutalnie i krwawo, co niektórych czytelników może odstręczać. Generalnie – duży postęp na plus.
Kontynuując remanent przeczytanych w kwietniu tego roku książek, natknąłem się na… „Karaluchy”. No, cóż przypadek sprawił, że 750 wpis będzie dotyczył nie tyle tych nieprzyjemnych owadów, lecz książki Jo Nesbø.
Jak już kiedyś wspominałem nie jestem specjalnym fanem Jego pisarstwa, lecz po pierwszej przeczytanej książce dałem kolejną szansę. No i jest lepiej, widocznie...
Dobrze się czyta. Harry Hole nie potrzebuje 100 stron, aby się pozbierać, od razu wyrusza do Bangkoku, by znaleźć mordercę. Ciężko, bo ciężko, ale mu się udaje. I nie jest to aż tak zagmatwane, jak niektóre późniejsze kryminały Nesbo. Przy „Karaluchach” jest spokojniej. Może dlatego, że i autor, i jego bohater, byli wtedy trochę młodsi.
Dobrze się czyta. Harry Hole nie potrzebuje 100 stron, aby się pozbierać, od razu wyrusza do Bangkoku, by znaleźć mordercę. Ciężko, bo ciężko, ale mu się udaje. I nie jest to aż tak zagmatwane, jak niektóre późniejsze kryminały Nesbo. Przy „Karaluchach” jest spokojniej. Może dlatego, że i autor, i jego bohater, byli wtedy trochę młodsi.
Sięgnęłam po książki Nesbo, z uwagi na ich popularność, chciałam przekonać się czy i mnie by się spodobały.
"Karaluchy" czyta się szybko i z zainteresowaniem. Jej dużym plusem są opisy Tajów, ich mentalności, kultury i wierzeń. Wartka akcja i ciekawy temat, to też zalety tej książki. Jednak dużym minusem jest uśmiercenie połowy bohaterów, w tym osób podejrzanych i wydających się kluczowymi dla fabuły. To wprowadza zniechęcenie u czytelnika, a u głównego bohatera Harrego Hole powinno w krótkim czasie wywołać co najmniej głęboką depresję.
Sięgnęłam po książki Nesbo, z uwagi na ich popularność, chciałam przekonać się czy i mnie by się spodobały.
"Karaluchy" czyta się szybko i z zainteresowaniem. Jej dużym plusem są opisy Tajów, ich mentalności, kultury i wierzeń. Wartka akcja i ciekawy temat, to też zalety tej książki. Jednak dużym minusem jest uśmiercenie połowy bohaterów, w tym osób podejrzanych i...
Niestety, ale ten tom podobał mi się mniej niż poprzedni.
Fabuła tej książki nie wydawała mi się zbyt ciekawa po kilku pierwszych stronach i ta myśl utrzymywała się jeszcze przez długi czas. Im bliżej końca tym historia mnie zaciekawiła. Zakończenie trzymające w napięciu, do tego autorowi udało się zwodzić czytelnika.
Książka była całkiem okej, więc jeśli ktoś ma chęci aby sięgnąć po tą książkę to zachęcam do tego.
Niestety, ale ten tom podobał mi się mniej niż poprzedni.
Fabuła tej książki nie wydawała mi się zbyt ciekawa po kilku pierwszych stronach i ta myśl utrzymywała się jeszcze przez długi czas. Im bliżej końca tym historia mnie zaciekawiła. Zakończenie trzymające w napięciu, do tego autorowi udało się zwodzić czytelnika.
Książka była całkiem okej, więc jeśli ktoś ma chęci...
To już ostatnia czytana przeze mnie część przygód Harrego Hole. Jak widać czytałam bardzo nie po kolei, bo w rzeczywistości jest to część druga. Tak mi jakoś wyszło. Ale przynajmniej końcowe części poznawałam we właściwej kolejności.
Kiedyś, gdy byłam młodsza, nie lubiłam kryminałów. Później czytałam tylko A. Christie i Chmielewską. Ostatnio bardzo lubię kryminały, może dlatego, że po "Grze o tron" niewiele książek jest mnie w stanie przerazić.
W kryminałach najlepsze jest śledztwo. Czytelnik wraz z detektywem próbuje rozwiązać zagadkę. Myśli, analizuje, tropi.
Kryminały należy czytać bardzo uważnie. Ważne może być każde zdanie. W pozornie nic nieznaczących wydarzeniach kryją się tropy, wskazówki. Trzeba być skupionym i to właśnie bardzo lubię.
Powieści o Harrym Hole są fantastyczne. Świetne wątki, wartka akcja, mnóstwo zwrotów akcji i klimat tajemnicy. Inteligentnie skomponowana intryga. Duża dawka emocji i napięcia.
W "Karaluchach" akcja rozgrywa się w Tajlandii w Bangkoku. Harry ma za zadanie rozwikłać zagadkę śmierci norweskiego ambasadora. Dużo się tu dzieje. Mamy temat pedofilii, mamy rozgrywki na różnych szczeblach władzy, mamy pogoń za pieniądzem. Jak zwykle ktoś jeszcze zginie, a Harry będzie cierpiał, ale cudem uniknie śmierci.
Polecam każdemu. Całą serię.
Dla mnie Jo Nesbø to prawdziwy mistrz.
To już ostatnia czytana przeze mnie część przygód Harrego Hole. Jak widać czytałam bardzo nie po kolei, bo w rzeczywistości jest to część druga. Tak mi jakoś wyszło. Ale przynajmniej końcowe części poznawałam we właściwej kolejności.
Kiedyś, gdy byłam młodsza, nie lubiłam kryminałów. Później czytałam tylko A. Christie i Chmielewską. Ostatnio bardzo lubię kryminały, ...
Ciekawy, dobry kryminał. Spędziłem przy nim miłe chwile w oderwaniu od codziennej rzeczywistości. Polecam! Mam tylko nadzieję, że następny tom przygód Harrego będzie już w Norwegii, ile można jeździć po świecie..
Ciekawy, dobry kryminał. Spędziłem przy nim miłe chwile w oderwaniu od codziennej rzeczywistości. Polecam! Mam tylko nadzieję, że następny tom przygód Harrego będzie już w Norwegii, ile można jeździć po świecie..
Po obiecującej pierwszej części, druga część o Harrym Hole nie zawiodła. Oryginalny pomysł na zbrodnie inspirowany wydarzeniami, które mogły lub mogą jeszcze wydarzyć się, a zwykły "zjadacz chleba" nie dowie się jak to w polityce bywa. Śledztwo prowadzone w wciągający sposób. Szybko czyta się. Dobre zakończenie. Tajlandia sprzed 20 lat. Jeszcze bardziej polubiłem postać Harrego Hole.
Po obiecującej pierwszej części, druga część o Harrym Hole nie zawiodła. Oryginalny pomysł na zbrodnie inspirowany wydarzeniami, które mogły lub mogą jeszcze wydarzyć się, a zwykły "zjadacz chleba" nie dowie się jak to w polityce bywa. Śledztwo prowadzone w wciągający sposób. Szybko czyta się. Dobre zakończenie. Tajlandia sprzed 20 lat. Jeszcze bardziej polubiłem postać...
Interesujący kryminał.
Interesujący kryminał.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza książka Nesbo przeczytana przeze mnie. Bardzo mi się podobała. Ten klimat, narracja, historia no i Harry.
Pierwsza książka Nesbo przeczytana przeze mnie. Bardzo mi się podobała. Ten klimat, narracja, historia no i Harry.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytałem, bez zachwytu, „Człowieka nietoperza”, gdzie policjant Harry Hole zjawia się w Sydney, by wesprzeć miejscową policję w śledztwie w sprawie śmierci swojej rodaczki, Inger Holter. Temu bohaterowi postanowiłem dać drugą szansę i sięgnąłem po „Karaluchy”, gdzie policjant Harry Hole zjawia się w Tajlandii, by wesprzeć miejscową policję w śledztwie w sprawie śmierci w burdelu norweskiego ambasadora. Powieści są podobnie naciągane, naiwne i odklejone od rzeczywistości, a bohater, rzekomo alkoholik, który na czas ważnego śledztwa postanawia nie pić i bez problemu słowa dotrzymuje – zupełnie niewiarygodny. Tak więc będzie to moje ostatnie spotkanie z Harrym Hole, ale... zapewne nie z Jo Nesbø, bo jego „Królestwo” uważam za powieść genialną.
Czytałem, bez zachwytu, „Człowieka nietoperza”, gdzie policjant Harry Hole zjawia się w Sydney, by wesprzeć miejscową policję w śledztwie w sprawie śmierci swojej rodaczki, Inger Holter. Temu bohaterowi postanowiłem dać drugą szansę i sięgnąłem po „Karaluchy”, gdzie policjant Harry Hole zjawia się w Tajlandii, by wesprzeć miejscową policję w śledztwie w sprawie śmierci w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobry kryminał który porusza temat związany z przestępstwami na dzieciach
Bardzo dobry kryminał który porusza temat związany z przestępstwami na dzieciach
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNorweski kryminał w parnym Bangkoku - gotowy materiał na ekranizację. Szkoda, że zrobiono tylko film z „Pierwszego Śniegu” który okazał się klapą.
Norweski kryminał w parnym Bangkoku - gotowy materiał na ekranizację. Szkoda, że zrobiono tylko film z „Pierwszego Śniegu” który okazał się klapą.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLekko przewidywalna, ale na wakacyjny leżak (szczególnie w Tajlandii) idealna.
Lekko przewidywalna, ale na wakacyjny leżak (szczególnie w Tajlandii) idealna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNic specjalnego
Nic specjalnego
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKontynuując remanent przeczytanych w kwietniu tego roku książek, natknąłem się na… „Karaluchy”. No, cóż przypadek sprawił, że 750 wpis będzie dotyczył nie tyle tych nieprzyjemnych owadów, lecz książki Jo Nesbø.
Jak już kiedyś wspominałem nie jestem specjalnym fanem Jego pisarstwa, lecz po pierwszej przeczytanej książce dałem kolejną szansę. No i jest lepiej, widocznie Harry Hole lepiej czuł się w klimacie Tajlandii, nawet słowne riposty lepiej się prezentują. Wydaje się, że akcja rozwija się żwawiej, choć szczerze powiedziawszy osoba sprawcy morderstwa wydawała mi się dość oczywista. I nie był to ogrodnik :-) Jest za to bardziej brutalnie i krwawo, co niektórych czytelników może odstręczać. Generalnie – duży postęp na plus.
Kontynuując remanent przeczytanych w kwietniu tego roku książek, natknąłem się na… „Karaluchy”. No, cóż przypadek sprawił, że 750 wpis będzie dotyczył nie tyle tych nieprzyjemnych owadów, lecz książki Jo Nesbø.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak już kiedyś wspominałem nie jestem specjalnym fanem Jego pisarstwa, lecz po pierwszej przeczytanej książce dałem kolejną szansę. No i jest lepiej, widocznie...
Dobrze się czyta. Harry Hole nie potrzebuje 100 stron, aby się pozbierać, od razu wyrusza do Bangkoku, by znaleźć mordercę. Ciężko, bo ciężko, ale mu się udaje. I nie jest to aż tak zagmatwane, jak niektóre późniejsze kryminały Nesbo. Przy „Karaluchach” jest spokojniej. Może dlatego, że i autor, i jego bohater, byli wtedy trochę młodsi.
Dobrze się czyta. Harry Hole nie potrzebuje 100 stron, aby się pozbierać, od razu wyrusza do Bangkoku, by znaleźć mordercę. Ciężko, bo ciężko, ale mu się udaje. I nie jest to aż tak zagmatwane, jak niektóre późniejsze kryminały Nesbo. Przy „Karaluchach” jest spokojniej. Może dlatego, że i autor, i jego bohater, byli wtedy trochę młodsi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgnęłam po książki Nesbo, z uwagi na ich popularność, chciałam przekonać się czy i mnie by się spodobały.
"Karaluchy" czyta się szybko i z zainteresowaniem. Jej dużym plusem są opisy Tajów, ich mentalności, kultury i wierzeń. Wartka akcja i ciekawy temat, to też zalety tej książki. Jednak dużym minusem jest uśmiercenie połowy bohaterów, w tym osób podejrzanych i wydających się kluczowymi dla fabuły. To wprowadza zniechęcenie u czytelnika, a u głównego bohatera Harrego Hole powinno w krótkim czasie wywołać co najmniej głęboką depresję.
Sięgnęłam po książki Nesbo, z uwagi na ich popularność, chciałam przekonać się czy i mnie by się spodobały.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Karaluchy" czyta się szybko i z zainteresowaniem. Jej dużym plusem są opisy Tajów, ich mentalności, kultury i wierzeń. Wartka akcja i ciekawy temat, to też zalety tej książki. Jednak dużym minusem jest uśmiercenie połowy bohaterów, w tym osób podejrzanych i...
Niestety, ale ten tom podobał mi się mniej niż poprzedni.
Fabuła tej książki nie wydawała mi się zbyt ciekawa po kilku pierwszych stronach i ta myśl utrzymywała się jeszcze przez długi czas. Im bliżej końca tym historia mnie zaciekawiła. Zakończenie trzymające w napięciu, do tego autorowi udało się zwodzić czytelnika.
Książka była całkiem okej, więc jeśli ktoś ma chęci aby sięgnąć po tą książkę to zachęcam do tego.
Niestety, ale ten tom podobał mi się mniej niż poprzedni.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła tej książki nie wydawała mi się zbyt ciekawa po kilku pierwszych stronach i ta myśl utrzymywała się jeszcze przez długi czas. Im bliżej końca tym historia mnie zaciekawiła. Zakończenie trzymające w napięciu, do tego autorowi udało się zwodzić czytelnika.
Książka była całkiem okej, więc jeśli ktoś ma chęci...
To już ostatnia czytana przeze mnie część przygód Harrego Hole. Jak widać czytałam bardzo nie po kolei, bo w rzeczywistości jest to część druga. Tak mi jakoś wyszło. Ale przynajmniej końcowe części poznawałam we właściwej kolejności.
Kiedyś, gdy byłam młodsza, nie lubiłam kryminałów. Później czytałam tylko A. Christie i Chmielewską. Ostatnio bardzo lubię kryminały, może dlatego, że po "Grze o tron" niewiele książek jest mnie w stanie przerazić.
W kryminałach najlepsze jest śledztwo. Czytelnik wraz z detektywem próbuje rozwiązać zagadkę. Myśli, analizuje, tropi.
Kryminały należy czytać bardzo uważnie. Ważne może być każde zdanie. W pozornie nic nieznaczących wydarzeniach kryją się tropy, wskazówki. Trzeba być skupionym i to właśnie bardzo lubię.
Powieści o Harrym Hole są fantastyczne. Świetne wątki, wartka akcja, mnóstwo zwrotów akcji i klimat tajemnicy. Inteligentnie skomponowana intryga. Duża dawka emocji i napięcia.
W "Karaluchach" akcja rozgrywa się w Tajlandii w Bangkoku. Harry ma za zadanie rozwikłać zagadkę śmierci norweskiego ambasadora. Dużo się tu dzieje. Mamy temat pedofilii, mamy rozgrywki na różnych szczeblach władzy, mamy pogoń za pieniądzem. Jak zwykle ktoś jeszcze zginie, a Harry będzie cierpiał, ale cudem uniknie śmierci.
Polecam każdemu. Całą serię.
Dla mnie Jo Nesbø to prawdziwy mistrz.
To już ostatnia czytana przeze mnie część przygód Harrego Hole. Jak widać czytałam bardzo nie po kolei, bo w rzeczywistości jest to część druga. Tak mi jakoś wyszło. Ale przynajmniej końcowe części poznawałam we właściwej kolejności.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedyś, gdy byłam młodsza, nie lubiłam kryminałów. Później czytałam tylko A. Christie i Chmielewską. Ostatnio bardzo lubię kryminały, ...
Ciekawy, dobry kryminał. Spędziłem przy nim miłe chwile w oderwaniu od codziennej rzeczywistości. Polecam! Mam tylko nadzieję, że następny tom przygód Harrego będzie już w Norwegii, ile można jeździć po świecie..
Ciekawy, dobry kryminał. Spędziłem przy nim miłe chwile w oderwaniu od codziennej rzeczywistości. Polecam! Mam tylko nadzieję, że następny tom przygód Harrego będzie już w Norwegii, ile można jeździć po świecie..
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCałkiem ciekawa książka, jednak nieco słabsza od innych tego autora, które miałam okazję już przeczytać.
Całkiem ciekawa książka, jednak nieco słabsza od innych tego autora, które miałam okazję już przeczytać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo obiecującej pierwszej części, druga część o Harrym Hole nie zawiodła. Oryginalny pomysł na zbrodnie inspirowany wydarzeniami, które mogły lub mogą jeszcze wydarzyć się, a zwykły "zjadacz chleba" nie dowie się jak to w polityce bywa. Śledztwo prowadzone w wciągający sposób. Szybko czyta się. Dobre zakończenie. Tajlandia sprzed 20 lat. Jeszcze bardziej polubiłem postać Harrego Hole.
Po obiecującej pierwszej części, druga część o Harrym Hole nie zawiodła. Oryginalny pomysł na zbrodnie inspirowany wydarzeniami, które mogły lub mogą jeszcze wydarzyć się, a zwykły "zjadacz chleba" nie dowie się jak to w polityce bywa. Śledztwo prowadzone w wciągający sposób. Szybko czyta się. Dobre zakończenie. Tajlandia sprzed 20 lat. Jeszcze bardziej polubiłem postać...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to7/10
7/10
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie spodziewałam się, że aż tak będzie mi się podobała ta książka - poprzednia część ciężko mi wchodziła, a tą dosłownie pochłonęłam.
Nie spodziewałam się, że aż tak będzie mi się podobała ta książka - poprzednia część ciężko mi wchodziła, a tą dosłownie pochłonęłam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to