Nie wiem dlaczego ktoś może uznać tą książkę za emocjonującą a autora za " najmroczniejszego spośród pisarzy kryminałów". Słaba to mało powiedziane. Poziom nudy w skali do 10 ? 12 !!! . W połowie miałem już ją odłożyć ale z bólem dotrwałem do końca. Ufff.
Brak akcji, brak jakiejś spójności, suspensu, czegokolwiek. Jak mawiał klasyk, jak w polskim filmie, więc co robię? Wychodzę...
Nie wiem dlaczego ktoś może uznać tą książkę za emocjonującą a autora za " najmroczniejszego spośród pisarzy kryminałów". Słaba to mało powiedziane. Poziom nudy w skali do 10 ? 12 !!! . W połowie miałem już ją odłożyć ale z bólem dotrwałem do końca. Ufff.
Brak akcji, brak jakiejś spójności, suspensu, czegokolwiek. Jak mawiał klasyk, jak w polskim filmie, więc co robię?...
350 stron i nic, watki nijak się nie zazębiają. A przecież najwyższy czas, by pojawiła się jakaś klamra, co zepnie te, jakże różne światy. Obydwa dla mnie obce, obydwa mroczne i rządzące się swoimi prawami, gdzie każdy zdany jest sam na siebie lub jemu podobnymi. Światy hermetycznie zamknięte, topiące się w destrukcji, gdzie nawet trudno chwycić się przysłowiowej brzytwy, by jakoś wyrwać się z opresji. Doprawdy z interesującą charakterystyką mamy do czynienia. Doceniam również styl autora, bo okazuje się mieć sporo cech indywidualizmu. A wracając do "klamry" . Otóż pojawiła się i po bardzo mocnym naciągnięciu jakoś udało się wszystko połączyć. Ale to chyba nie najmocniejszy atut tej powieści.
350 stron i nic, watki nijak się nie zazębiają. A przecież najwyższy czas, by pojawiła się jakaś klamra, co zepnie te, jakże różne światy. Obydwa dla mnie obce, obydwa mroczne i rządzące się swoimi prawami, gdzie każdy zdany jest sam na siebie lub jemu podobnymi. Światy hermetycznie zamknięte, topiące się w destrukcji, gdzie nawet trudno chwycić się przysłowiowej brzytwy,...
„ Krew” czytało mi się jakoś lepiej niż pierwszą część cyklu o komisarzu Gabrielu Bysiu. Aktualnie przebywa on w szpitalu psychiatrycznym ale i tutaj dopada go praca. Nieświadomie daje się wciągnąć w narkotykową intrygę chociaż początkowo wydaje mu się, że to on kontroluje sytuację. Okazuje się, że jest ona powiązana z handlem żywym towarem. A tu główną bohaterką jest Kaśka. Udaje jej się w końcu uciec od prostytucji i znaleźć po wielu latach matkę. Jak nawiążą swoje stosunki? Jaką rolę odegra Małgorzata w życiu Kaśki? Czy miała świadomość w co ją wpakowała? Jak powiązane są ze sobą te dwie sprawy? I kto połączy w końcu nitki poszlak? A samo zakończenie jest nieco zaskakujące i sugeruje, że kolejna część cyklu może być jeszcze ciekawsza.
„ Krew” czytało mi się jakoś lepiej niż pierwszą część cyklu o komisarzu Gabrielu Bysiu. Aktualnie przebywa on w szpitalu psychiatrycznym ale i tutaj dopada go praca. Nieświadomie daje się wciągnąć w narkotykową intrygę chociaż początkowo wydaje mu się, że to on kontroluje sytuację. Okazuje się, że jest ona powiązana z handlem żywym towarem. A tu główną bohaterką jest...
Trochę lepsza niż pierwsza część, ale też dużo rzeczy mi tu nie grało. Komisarz Byś ląduje w Tworkach, by podreperować sobie psychikę. Któregoś dnia na szpitalnym dziedzińcu zostaje znalezione ludzkie serce. Byś zostaje zaangażowany w śledztwo incognito, mimo że nie jest w czynnej służbie. Jednocześnie Kaśka, prostytutka znana z pierwszej części, postanawia uciec swojemu pruszkowskiemu alfonsowi. Układa misterny plan. I w sumie losy Kaśki są ciekawsze niż toporne śledztwo prowadzone w Tworkach. Aha, i tam gdzie znaleziono to serce, ludzie zaczęli się schodzić i modlić, ogłaszając, że na miejscu dochodzi do cudownych ozdrowień. Przypominam, to teren zakładu dla chorych psychicznie :) Sam pomysł super, jeszcze żeby wykonanie było lepsze. I tak "ścieżka" dialogowa się poprawiła względem pierwszej części ale za to pojawiały się wątki z d. Czasem wracałam pół książki, żeby ogarnąć co się stało się, momentami było nudno, myślę - wyłączyłam się - ale jak się okazywało, nie było przyczyny :). Jeszcze trzecia część przede mną. Ciekawa jestem jak autor wybrnie.
Trochę lepsza niż pierwsza część, ale też dużo rzeczy mi tu nie grało. Komisarz Byś ląduje w Tworkach, by podreperować sobie psychikę. Któregoś dnia na szpitalnym dziedzińcu zostaje znalezione ludzkie serce. Byś zostaje zaangażowany w śledztwo incognito, mimo że nie jest w czynnej służbie. Jednocześnie Kaśka, prostytutka znana z pierwszej części, postanawia uciec swojemu...
Nie mam pojęcia skąd znalazła się u mnie ta książka, co tłumaczyłoby sięgnięcie, jakby znikąd po drugi tom serii, nie znając tego co było w pierwszym. W każdym razie nie zachęciło mnie to ani do poznania tego co przed ani tego, co potem. Dawno nie spotkałam się z takim irytującym i infantylnym narratorem, który nie potrafi opuścić akapitu, bez durnego porównania. Wydaje mi się, że przydługi i nic nie wnoszący początek oddaje warsztat pisarski autora, który już z miejsca się polubi albo nie. Niestety dla mnie postacie mogą być po prostu źle napisane, ale jeśli trzecioosobowy narrator opowiada historie rodem z historii na wykopie, to dla mnie tego zwyczajnie nie da się czytać. Tło jest absolutnie bezbarwne i przerysowane. Ludzie są głupi, nastolatki tylko cykają fotki na instagrama, ludzie z wiarą są śmieszni dla społeczeństwa. Brakowało mi jeszcze cycatej blondynki i żeby nasrać na środku. Niedawno skończyłam "Kult" Oribitowskiego, gdzie klęczący ludzie klepiący zdrowaśki są przez opowiadającego historie traktowani równie z przymrużeniem oka i niejaką pogardą, ale Szczygielski opowiada to jak obrażony na kościół nastolatek, a Orbitowski z dojrzałością.
Główne postacie są swoimi kalkami - Monika, Gabierl, Kaśka. Wszyscy klną, wszyscy jarają fajki, wszyscy mają jednakowe opinie o świecie. Mimo, że nie dałabym tej książki nawet w top 10 irytujących, to na pewno w top 10 najbardziej nudnych ze względu na wszystko. Wszystko się już gdzieś widziało, słyszało albo czytało. Ale rzadko spotyka się tak absurdalnie żenującego narratora (3 osobowego!) i powtarzalne postaci ukrywającymi się za innymi imionami. Nie powiedziałabym, że napisał to ktoś, z kilkoma książkami na koncie. Lepsze treści widziało się u amatorów na Wattpadzie.
Nie mam pojęcia skąd znalazła się u mnie ta książka, co tłumaczyłoby sięgnięcie, jakby znikąd po drugi tom serii, nie znając tego co było w pierwszym. W każdym razie nie zachęciło mnie to ani do poznania tego co przed ani tego, co potem. Dawno nie spotkałam się z takim irytującym i infantylnym narratorem, który nie potrafi opuścić akapitu, bez durnego porównania. Wydaje mi...
Po wydarzeniach z poprzedniej części główny bohater wylądował w Tworkach w wiadomej placówce medycznej. Tam na prośbę prokuratora prowadzi śledztwo, co jest naiwne. Sama fabuła też nie jest jakaś zaskakująca.
Po wydarzeniach z poprzedniej części główny bohater wylądował w Tworkach w wiadomej placówce medycznej. Tam na prośbę prokuratora prowadzi śledztwo, co jest naiwne. Sama fabuła też nie jest jakaś zaskakująca.
Drugim tomem autor także nie zachęcił mnie do zmiany zdania o tej serii. Totalnie się nie wciągnęłam, a bohaterowie ponownie okazali się dla mnie odpychający. Pierwszym słowem jakie przychodzi mi na myśl po lekturze to totalny galimatias. Każdy z wątków szedł własnym torem i od początku ciężko zrozumieć ku czemu zmierza fabuła. I nie jest to na zasadzie, że zdarzenia są tak zaskakujące, tylko bardziej autor przedstawia je jak losową zbitkę poszczególnych wydarzeń i losów bohaterów. Nie widziałam w tym większego sensu. Po raz kolejny najlepsze okazało się ostatnie sto stron powieści. Gdyby cała książka była napisana w taki sposób to śmiało mogłabym mówić o jednym z lepszych kryminałów jakie czytałam, a tak jest dość przeciętnie, a przede wszystkim męcząco przez cały ten chaos, któremu dał się zawładnąć autor.
Drugim tomem autor także nie zachęcił mnie do zmiany zdania o tej serii. Totalnie się nie wciągnęłam, a bohaterowie ponownie okazali się dla mnie odpychający. Pierwszym słowem jakie przychodzi mi na myśl po lekturze to totalny galimatias. Każdy z wątków szedł własnym torem i od początku ciężko zrozumieć ku czemu zmierza fabuła. I nie jest to na zasadzie, że zdarzenia są tak...
Nie wiem dlaczego tak długo czekałam z sięgnięciem po kolejny tom, na szczęście kiedy tylko zaczęłam czytać "Krew" od razu przypomniało mi się o czym była "Aorta".
Szpital w Tworkach i masakryczne odkrycie, pruszkowski półświatek a do tego kontynuacja losów Kaśki.
Jak w pierwszej tak i w tej części bardziej wciągnęła mnie historia Kaśki, tak że bez zwłoki sięgnęłam po ostatnią część trylogii.
Polecam
Nie wiem dlaczego tak długo czekałam z sięgnięciem po kolejny tom, na szczęście kiedy tylko zaczęłam czytać "Krew" od razu przypomniało mi się o czym była "Aorta".
Szpital w Tworkach i masakryczne odkrycie, pruszkowski półświatek a do tego kontynuacja losów Kaśki.
Jak w pierwszej tak i w tej części bardziej wciągnęła mnie historia Kaśki, tak że bez zwłoki sięgnęłam po...
Wydaje mi się słabsza od poprzedniej. Wątek "cudu" mało ciekawy, ogólnie Kaśka była ciekawsza od Gabriela w tej części. Książka jak pierwsza część powoli nabiera tempa, aby na końcu dopiero coś się działo i... To wszystko wydaje się mało prawdopodobne. W sumie nie wiem w jakim roku dzieje się akcja, (jeśli gdzieś to pisało nie zwróciłam uwagi), ale ten szpital, zachowanie personelu - masakra. Nie wiem czy to w pierwszej części czy drugiej bo już sama nie wiem ale np czystość lokalu Dziergi - lekka przegina. Nie wiem po drugiej części nie chce mi się czytać kolejnej, ale przeczytam. Zawiodłam się trochę na lekturze, albo może nie powinnam czytać polskich kryminałów, fantastykę za to mamy wyborną.
Wydaje mi się słabsza od poprzedniej. Wątek "cudu" mało ciekawy, ogólnie Kaśka była ciekawsza od Gabriela w tej części. Książka jak pierwsza część powoli nabiera tempa, aby na końcu dopiero coś się działo i... To wszystko wydaje się mało prawdopodobne. W sumie nie wiem w jakim roku dzieje się akcja, (jeśli gdzieś to pisało nie zwróciłam uwagi), ale ten szpital, zachowanie...
Nie dałam rady przeczytać do końca - końcówkę tylko przekartkowałam, żeby dowiedzieć się jakie jest zakończenie. Fabuła nudna jak flaki z olejem, a ciągłe epatowanie ironią i sarkazmem zaczęło z czasem po prostu drażnić.
Nie dałam rady przeczytać do końca - końcówkę tylko przekartkowałam, żeby dowiedzieć się jakie jest zakończenie. Fabuła nudna jak flaki z olejem, a ciągłe epatowanie ironią i sarkazmem zaczęło z czasem po prostu drażnić.
Niestety, akcja jest tak zawikłana, ze chyba sam autor zasupłał sie totalnie i wie;e watków nie zostało rozwikłanych albo chociaż napisanych tak, że czytelnik ma świadomośc, że musi przeczytać następnyt tom. Mam wrżenie, że epatowanie krwią, walajacymi się tu i ówdzie ludzkimi organami było jedynym pomysłem autora na tę powieść. To stanowczo za mało- jak dla mnie. Totalny chaos, brak logicznego uzasadnienia pewnych watków i postaci -szkoda, bo Bartosz Szczygielski potrafi napisać coś przyzwoitego.
Niestety, akcja jest tak zawikłana, ze chyba sam autor zasupłał sie totalnie i wie;e watków nie zostało rozwikłanych albo chociaż napisanych tak, że czytelnik ma świadomośc, że musi przeczytać następnyt tom. Mam wrżenie, że epatowanie krwią, walajacymi się tu i ówdzie ludzkimi organami było jedynym pomysłem autora na tę powieść. To stanowczo za mało- jak dla mnie. Totalny...
Może będę niesprawiedliwa w swojej ocenie ale kończyłam książkę dla zasady a ostatnie 5 stron można nazwać "pod ciśnieniem", że coś się działo i tempo przyśpiesza i tam jakaś akcja zaczyna się dziać. I to jest jedyny plus, reszta same minusy:
- denerwujące już, i przesadne w ilości porównania i kwieciste opisy - ileż można, ZA DUŻO! Jak na osobę, której wypracowania i opisy są przeważnie kwieciste!
- zbyt pobieżne i niejasne wyjaśnienia pokrętnych sytuacji - do dzisiaj nie rozumiem co sie stało w aorcie, nie wiem czy żona lekarza była w aucie i zginęła czy była obok, czy to ona miała obcięty język, kim była ta Irina, jaki był jej sens, czemu Mariola wdrażała w swoje wątpliwości Bysia skoro był i tak na liście do stracenia a i wcześniej nieszkodzliwy itd. kim był Maciek Rak, co chciał mu powiedzieć na dziedzińcu i wiele innych - BEZNADZIEJA!!!!
- 200 strona i dalej nic, dalej, kurna nic!!! normalnie daje książkom szanse do 100, poracha totalna :/
- i wreszcie, jestem osobą wierzącą, początkowe komenatrze były dość neutralne ale późniejsze negatywne uczucia pisarza do kościoła czy księży już mnie zaczynały drażnić, powinien szanować każdego czytelnika i swoje własne przemyślenia schować sobie głęboko bo to, że ma problem niech nie staje się moim z jego książką.
Może będę niesprawiedliwa w swojej ocenie ale kończyłam książkę dla zasady a ostatnie 5 stron można nazwać "pod ciśnieniem", że coś się działo i tempo przyśpiesza i tam jakaś akcja zaczyna się dziać. I to jest jedyny plus, reszta same minusy:
- denerwujące już, i przesadne w ilości porównania i kwieciste opisy - ileż można, ZA DUŻO! Jak na osobę, której wypracowania i opisy...
Wydarzenia w Krwi dzieją się jakiś czas po dramatycznym finale Aorty i zastajemy naszych bohaterów w zgoła innych okolicznościach. Gabriel zamieszkał w słynnym szpitalu psychiatrycznym w Tworkach, gdzie dochodzi do siebie, do normalności. Ten świat szpitala psychiatrycznego ma swój rytm, który płynie spokojnie i powoli, do czasu gdy wydarzy się niespodziewana zbrodnia i dawny, policyjny świat Gabriela powróci do niego ze zdwojoną siłą. Jednocześnie poznajemy dalsze losy prostytutki Kaśki. To właśnie jej historia mnie najbardziej zafascynowała w Aorcie, więc bardzo się ucieszyłam, że w kolejnym tomie pruszkowskiej trylogii to właśnie jej historia jest tą, która nadaje biegu, rytmu i pędu. Wydarzenia, które spotykają Kaśkę są o wiele bardziej burzliwe niż to z czym mogliśmy się spotkać w Aorcie. Kiedy już myślimy, że super w końcu jej się udało autor zaskakuje nas woltą, której chyba nikt się nie spodziewał (ja na pewno) i trach! wszystko się sypie jeszcze bardziej niż wcześniej. A na koniec mamy elegancki „cliffhanger”, bo inaczej nie wypada nazwać tej wolty, którą dostajemy na zakończenie. I jedyne co nam przechodzi przez myśl to „O matko, co on znowu wymyślił? Jak to się u diabła skończy?”. I dlatego właśnie uważam, że Krew to najlepszy tom trylogii o Gabrielu Bysiu. Przez ten spokojny klimat, z którego wyrwą nas takie wolty, że będziemy się zastanawiali czy aby na pewno byliśmy w tym, a nie w innym momencie? Nie obyło się oczywiście bez dłużyzn i momentów, kiedy tak sklerotyczny czytelnik zastanawia się, ale o co tam chodziło. Jednak to właśnie Krew jest najlepszym tomem trylogii według mnie.
http://neavecreations.com/recenzja-25/
Wydarzenia w Krwi dzieją się jakiś czas po dramatycznym finale Aorty i zastajemy naszych bohaterów w zgoła innych okolicznościach. Gabriel zamieszkał w słynnym szpitalu psychiatrycznym w Tworkach, gdzie dochodzi do siebie, do normalności. Ten świat szpitala psychiatrycznego ma swój rytm, który płynie spokojnie i powoli, do czasu gdy...
Jakoś spektakularnie mnie ta książka nie ujęła ani niczym nie zaskoczyła. Smutny los Bysia w szpitalu psychiatrycznym, dziwne wydarzenie którego następstwem są samobójstwa i śledztwo, które jest niewygodne. Trochę tego za dużo, zbyt pogmatwanie. Jedynie los upadłej prostytutki chcącej odwrócić swój los jakoś zaskarbił sobie miejsce w moim sercu. Trzecią cześć przeczytam, ale wyłącznie z ciekawości.
Jakoś spektakularnie mnie ta książka nie ujęła ani niczym nie zaskoczyła. Smutny los Bysia w szpitalu psychiatrycznym, dziwne wydarzenie którego następstwem są samobójstwa i śledztwo, które jest niewygodne. Trochę tego za dużo, zbyt pogmatwanie. Jedynie los upadłej prostytutki chcącej odwrócić swój los jakoś zaskarbił sobie miejsce w moim sercu. Trzecią cześć przeczytam,...
Warto było zarwać nockę dla tak dobrze napisanej książki. Nietuzinkowi bohaterowie, świetnie skonstruowana i poprowadzona od A do Z fabuła, która niezwalnia tempa za to trzyma w napięciu aż do ostatniej strony.
Warto było zarwać nockę dla tak dobrze napisanej książki. Nietuzinkowi bohaterowie, świetnie skonstruowana i poprowadzona od A do Z fabuła, która niezwalnia tempa za to trzyma w napięciu aż do ostatniej strony.
Kiedyś czytałam pierwszy tom serii "Aorta" i pamiętam ja do dziś. Pamiętam jak bardzo nie mogłam zasnąć żeby jej nie skończyć. Po długim już czasie sięgam po 2tom :)
Przenosimy się do szpitala psychiatrycznego. Gabriel Byś snuje się między pacjentami. Jednak w Tworkach dochodzi do makabrycznego zdarzenia. Sprawy komplikują się,bo zaczynają pojawiać się ludzie,którzy uważają,że wydarzył się cud.
Bardzo polubiłam się z Gabrielem. Szczególnie,że akcja zaczyna się w szpitalu psychiatrycznym,a to chyba zawsze wywołuje dreszczyk emocji. Dużo się dzieje i akcja nie jest powolna. Już zaczęłam czytać kolejny tom,bo nie mogłam przejść obojętnie wobec tej trylogii. Oceniam tą książkę jaka rewelacyjna 8/10.
Kiedyś czytałam pierwszy tom serii "Aorta" i pamiętam ja do dziś. Pamiętam jak bardzo nie mogłam zasnąć żeby jej nie skończyć. Po długim już czasie sięgam po 2tom :)
Przenosimy się do szpitala psychiatrycznego. Gabriel Byś snuje się między pacjentami. Jednak w Tworkach dochodzi do makabrycznego zdarzenia. Sprawy komplikują się,bo zaczynają pojawiać się ludzie,którzy...
Pierwsza część przygód komisarza Gabriela Bysia zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Dlatego też nie wiedziałem, czego mogę spodziewać się po kontynuacji. Czy historia się rozkręci? Czy jednak jak to często bywa w kontynuacjach - poziom się obniży? Uznałem więc, że w sumie fajnie byłoby gdyby poziom został utrzymany.
I z jednej strony - tak się stało. Właściwie przez całą lekturę dobrze się bawiłem. "Krew" wciąga. Z zainteresowaniem czekamy na to, co wydarzy się na kolejnej stronie. Narracja prowadzona jest w ten sam sposób, co w pierwszej części, więc niby wkurzamy się, gdy kończy się opowieść Gabriela... ale w sumie to cieszymy się, że sprawdzimy co słychać u Kaśki...
Finalnie dałem jednak ocenę niższą niż w przypadku pierwszej części. Zaraz po zakończeniu "krwi" chciałem dać "ósemkę". Po chwili zastanowienia się stwierdziłem jednak, że część rozwiązań fabularnych jest mocno naciąganych, momentami opowieść jest zbyt skomplikowana i można się pogubić. Wreszcie - pod koniec miałem nieodparte wrażenie, że Bartosz Szczygielski spieszył się z zakończeniem opowieści, tak jakby miał nakaz zamknięcia się w 400 stronach.
W każdym razie, wycieczka po mrocznym i gęstym świecie pruszkowskiego półświatka z Gabrielem Bysiem w roli przewodnika jest naprawdę pasjonująca. Z chęcią (ale też z pewnym smutkiem) odbędą ją w niedługim czasie po raz trzeci - ostatni.
Pierwsza część przygód komisarza Gabriela Bysia zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Dlatego też nie wiedziałem, czego mogę spodziewać się po kontynuacji. Czy historia się rozkręci? Czy jednak jak to często bywa w kontynuacjach - poziom się obniży? Uznałem więc, że w sumie fajnie byłoby gdyby poziom został utrzymany.
I z jednej strony - tak się stało. Właściwie przez całą...
Dobra lub bardzo dobra, świetnie skonstruowana i wymyślona - co widać, choć miejscami niewiarygodna, ale ratuje ja humor, tego autora jako autora kryminałów, naprawdę warto czytać!!
Dobra lub bardzo dobra, świetnie skonstruowana i wymyślona - co widać, choć miejscami niewiarygodna, ale ratuje ja humor, tego autora jako autora kryminałów, naprawdę warto czytać!!
"- Mężczyźni nie są skomplikowani.
- Kobiety też nie, ale trzeba słuchać."
⠀
A Ty, Mężczyźno, słuchasz?
⠀
"Krew" czyli drugi tom serii z komisarzem Gabrielem Bysiem. Tym razem jesteśmy w Tworkach razem z komisarzem, gdzie życie w murach szpitala psychiatrycznego płynie inaczej niż poza jego murami. Ale zdarzają się sytuacje, które szokują. Dochodzi w nich bowiem do zdarzenia, które na długo zostanie w pamięci niektórych osób. Komisarz znajduje bowiem pewien ludzki organ... A w Tworkach pojawiają się ludzie, którzy uważają, że to cud.
Kolejna zbrodnia wyprowadza Bysia z równowagi, i am zaczyna się gubić w tym, co jest prawdą, a co tylko wymysłem Jego umysłu.
Czy obecność w tym ponurym miejscu przyniesie poprawę stanu jego zdrowia? Czy przyniesie jeszcze większe problemy?
O tym oczywiście przeczytacie w tej książce!
"Krew" zaliczam do #czytam_se.
Gabriel trafił na książkę leżącą na stoliku, która okazała się być kryminałem dziejącym się w szwedzkim miasteczku.
"- Mężczyźni nie są skomplikowani.
- Kobiety też nie, ale trzeba słuchać."
⠀
A Ty, Mężczyźno, słuchasz?
⠀
"Krew" czyli drugi tom serii z komisarzem Gabrielem Bysiem. Tym razem jesteśmy w Tworkach razem z komisarzem, gdzie życie w murach szpitala psychiatrycznego płynie inaczej niż poza jego murami. Ale zdarzają się sytuacje, które szokują. Dochodzi w nich bowiem do...
”Podobno wrogów powinno trzymać się blisko siebie. Byś był innego zdania. Powinno się ich palić i zakopywać”. Zgodzę się. ]:-)
Nie przypominam sobie, kiedy autor książki usytuował swoich bohaterów w tak dramatycznych okolicznościach. Wiadomo, książki pokazują różne ludzkie dramaty, ale Bartosz Szczygielski, w tej części trylogii, dwoje różnych bohaterów, wpakował w dwie skrajnie różne, ale podobnie tragiczne sytuacje.
Dzięki twórcy tej książki wygrałem np. turnus po wariatkowie w Tworkach. Poznałem też bardzo ciekawe porównanie praw prostytutki i stażysty w korporacji. Jak się okazało, łączy ich więcej, niż mogłoby się wydawać.
Muszę jednak przyznać, że zachodziłem w głowę, dlaczego pacjent szpitala psychiatrycznego zbiera dowody i nie pokazuje ich nawet swojej przyjaciółce policjantce. Irracjonalne. Może faktycznie był szalony? ;)
Krew doceniam natomiast za świetne podsumowanie działania współczesnych gazet, ogólnie mediów. Po części, to dlatego zrezygnował z kroczenia drogą dziennikarza. Cóż jeszcze wywarło na mnie wrażenie w tej książce? Ogrom brudu, brutalności, czy też ogólna zgnilizna moralna. Sytuacje bohaterów były do cna tragiczne, a przykładem tego jest np. patologiczna relacja matki z córką. Emocje związane z tymi wątkami naprawdę były dla mnie traumatyczne.
Autor potrafił jednak wplatać w te drastyczne historie także zabawne anegdotki, rozładowując nieco emocje. Ponoć, jeżeli ktoś nosi majtki z napisem CalvinKlein, to musi naprawdę dobrze zarabiać. xD
Będę szczery. Emocje szargały mną tęgo, ale jeżeli chodzi o wątek kryminalny, przez większość książki przeszedłem obok niego. Aż przyszła końcówka książki. To zakończenie, to po prostu petarda, ogień!
Dzieci zakryjcie oczy/uszy. Skończyłem czytać tę historię z sylabami na ustach: o-kur-wa! :o
”Podobno wrogów powinno trzymać się blisko siebie. Byś był innego zdania. Powinno się ich palić i zakopywać”. Zgodzę się. ]:-)
Nie przypominam sobie, kiedy autor książki usytuował swoich bohaterów w tak dramatycznych okolicznościach. Wiadomo, książki pokazują różne ludzkie dramaty, ale Bartosz Szczygielski, w tej części trylogii, dwoje różnych bohaterów, wpakował w dwie...
„Krew” Bartosza Szczygielskiego to kryminał, który wciągnął mnie od pierwszej strony.
Co może łączyć byłego policjanta zamkniętego w szpitalu psychiatrycznym oraz uwięzioną w mieszkaniu prostytutkę wykorzystywaną na wszystkie możliwe sposoby?
Okazuje się, że całkiem sporo.
Autor w genialny sposób przedstawił mroczny świat pruszkowskiej mafii. W nieoczywisty sposób połączył kilka wątków, które tylko z pozoru nie miały ze sobą nic wspólnego. Spodobał mi się styl w jakim została napisana książka, sarkastyczne poczucie humoru, dystans i pomysłowe zbrodnie. Odejmuje punkt za brak wyjaśnienia przeszłości Bysia.
„Krew” Bartosza Szczygielskiego to kryminał, który wciągnął mnie od pierwszej strony.
Co może łączyć byłego policjanta zamkniętego w szpitalu psychiatrycznym oraz uwięzioną w mieszkaniu prostytutkę wykorzystywaną na wszystkie możliwe sposoby?
Okazuje się, że całkiem sporo.
Autor w genialny sposób przedstawił mroczny świat pruszkowskiej mafii. W nieoczywisty sposób połączył...
Komisarz Gabriel Byś po ostatnich wydarzeniach trafia do (nazwijmy to delikatnie) zamkniętego ośrodka opieki zdrowotnej w Tworkach. W teorii życie w szpitalu psychiatrycznym powinno się toczyć wolniej niż za jego murami, jednak Byś nie doświadcza spokoju, w Tworkach dochodzi do makabrycznego odkrycia i chyba nikt nie jest w stanie tego racjonalnie wytłumaczyć. Sprawy szybko zaczynają się komplikować bo na miejscu zbrodni zaczynają się zbierać ludzie, którzy są przekonani, że doświadczają cudu. Na ile Gabriel może zaufać swojej intuicji i otumanionym lekami zmysłom? Gdy dochodzi do kolejnej zbrodni komisarz czuje, że grunt usuwa mu się spod nóg, czy człowiek, który stracił wszystko będzie w stanie poświęcić cokolwiek więcej by dotrzeć do prawdy?
„[…] zaufanie do drugiego człowieka jest czymś, w czym nie da się pokładać zbyt dużych nadziei.”
Ależ to jest książka ! Znacie to uczucie kiedy się czymś stresujecie i ściska się wam żołądek? Trwałam w tym stanie od pierwszej do ostatniej strony. Bartosz Szczygielski umie ustawić czytelnika do pionu i spowodować, że ciarki przechodzą po plecach! Jak ja się ekscytowałam i przeżywałam każdy kolejny rozdział! Wątek Kaśki dał mi popalić najmocniej, słowo za słowem, zdanie za zdaniem co raz mocniej czułam w trzewiach i co raz głośniej wypluwałam z siebie niecenzuralne słowa jednocześnie prosząc mojego męża, żeby mnie potrzymał za rękę. Taka to jest książka.
„Krew” to thrillerowy majstersztyk, jedna z najlepszych książek z tego gatunku jakie czytałam w życiu, Szczygielski wciągnął mnie w swój świat po sam czubek głowy, nie pozwalając na oddech. Świat pełen niekonwencjonalnych bohaterów, brudu i mroku.
Polecam serdecznie i lojalnie uprzedzam- to nie jest książka, o której łatwo zapomnicie.
Druga część pruszkowskiej trylogii.
Komisarz Gabriel Byś po ostatnich wydarzeniach trafia do (nazwijmy to delikatnie) zamkniętego ośrodka opieki zdrowotnej w Tworkach. W teorii życie w szpitalu psychiatrycznym powinno się toczyć wolniej niż za jego murami, jednak Byś nie doświadcza spokoju, w Tworkach dochodzi do makabrycznego odkrycia i chyba nikt nie jest w stanie tego...
"Krew" Bartosza Szczygielskiego to drugi tom cyklu o komisarzu Gabrielu Bysiu i książka, która zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie. Żałuję, że zdecydowałam się na lekturę dopiero teraz, ale lepiej późno niż wcale, prawda?
Gabriel Byś po wydarzeniach z pierwszego tomu przebywa w szpitalu psychiatrycznym w Tworkach. Okazuje się, że nawet w takim miejscu nie uda mu się ukryć przed makabrycznymi wydarzeniami. Zbrodnia, do której doszło na terenie szpitala, zmusi Bysia do udziału w śledztwie.
W tym czasie poznajemy też dalsze losy prostytutki Kaśki Sokół. Młoda kobieta stara się za wszelką cenę uwolnić z rąk Dziergi, pruszkowskiego gangstera.
Ależ to było dobre! Takie kryminały lubię. Autorowi udało się stworzyć wciągającą i intrygującą powieść. Już po lekturze "Aorty" wiedziałam, że przeczytam każdą napisaną przez Pana Szczygielskiego książkę. "Krew" tylko upewniła mnie w tym postanowieniu.
Akcja toczy się tu dwutorowo. Obserwujemy wydarzenia ze szpitala w Tworkach i to jak Byś chcąc nie chcąc wplątany zostaje w kolejne śledztwo. Mnie najbardziej zainteresowały rozdziały pisane z perspektywy Kaśki. Wiele się dzieje wokół tej bohaterki, jej historię śledziłam z zapartym tchem.
Wiedziałam, że te wątki prędzej czy później się połączą. Nie liczyłam jednak, że splotą się w tak niesamowicie zaskakujące zakończenie. Takiego finału na pewno się nie spodziewałam.
Nie da się ukryć, że Szczygielski swoich bohaterów nie oszczędza. A ci są rewelacyjnie wykreowani. Lubię takie charakterne i niejednoznaczne postaci.
Warto też zwrócić uwagę na styl Autora, który przypadł mi do gustu od pierwszych stron "Aorty". Dosadny język, ironiczne poczucie humoru i niewymuszone, ociekające sarkazmem dialogi, to to co lubię! Znalazłam w tej książce wszystko, czego oczekuję od dobrego kryminału. Polecam bardzo!
"Krew" Bartosza Szczygielskiego to drugi tom cyklu o komisarzu Gabrielu Bysiu i książka, która zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie. Żałuję, że zdecydowałam się na lekturę dopiero teraz, ale lepiej późno niż wcale, prawda?
Gabriel Byś po wydarzeniach z pierwszego tomu przebywa w szpitalu psychiatrycznym w Tworkach. Okazuje się, że nawet w takim miejscu nie uda mu się...
Komisarz Gabriel Byś znajduje się w szpitalu psychiatrycznym. Dochodzi w nim do makabrycznego odkrycia. Mężczyzna postanawia pomóc swojej koleżance – sierżant Monice Ruszce, dowiedzieć co trak naprawdę wydarzyło się w Tworkach.
Z drugiej strony mamy pokazaną historię prostytutki Katarzyny Sokół, która stara się wyswobodzić spod kurateli swojego alfonsa. W pewnym momencie historia kobiety zaczyna się coraz bardziej łączyć ze śledztwem prowadzonym przez Bysia.
Na książkę trafiłam przez przypadek. Potrzebowałam powieści, która ma jakiekolwiek powiązanie z krwią, do sierpniowego wyzwania czytelniczego oraganizowanego przez @ka_bookspectrum O tym, że jest to drugi tom cyklu o Gabrielu Bysiu nie miałam zielonego pojęcia…. Nie przeszkodziło mi to wcale w czytaniu i wkręceniu się w całą historię. Z tego co słyszałam pierwszy tom „Aorta” jak i trzeci „Serce” są równie dobre, także na pewno po nie sięgnę.
Szczygielski Bartosz „Krew”
Komisarz Gabriel Byś znajduje się w szpitalu psychiatrycznym. Dochodzi w nim do makabrycznego odkrycia. Mężczyzna postanawia pomóc swojej koleżance – sierżant Monice Ruszce, dowiedzieć co trak naprawdę wydarzyło się w Tworkach.
Z drugiej strony mamy pokazaną historię prostytutki Katarzyny Sokół, która stara się wyswobodzić spod kurateli...
Nie wiem dlaczego ktoś może uznać tą książkę za emocjonującą a autora za " najmroczniejszego spośród pisarzy kryminałów". Słaba to mało powiedziane. Poziom nudy w skali do 10 ? 12 !!! . W połowie miałem już ją odłożyć ale z bólem dotrwałem do końca. Ufff.
Brak akcji, brak jakiejś spójności, suspensu, czegokolwiek. Jak mawiał klasyk, jak w polskim filmie, więc co robię? Wychodzę...
Nie wiem dlaczego ktoś może uznać tą książkę za emocjonującą a autora za " najmroczniejszego spośród pisarzy kryminałów". Słaba to mało powiedziane. Poziom nudy w skali do 10 ? 12 !!! . W połowie miałem już ją odłożyć ale z bólem dotrwałem do końca. Ufff.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBrak akcji, brak jakiejś spójności, suspensu, czegokolwiek. Jak mawiał klasyk, jak w polskim filmie, więc co robię?...
350 stron i nic, watki nijak się nie zazębiają. A przecież najwyższy czas, by pojawiła się jakaś klamra, co zepnie te, jakże różne światy. Obydwa dla mnie obce, obydwa mroczne i rządzące się swoimi prawami, gdzie każdy zdany jest sam na siebie lub jemu podobnymi. Światy hermetycznie zamknięte, topiące się w destrukcji, gdzie nawet trudno chwycić się przysłowiowej brzytwy, by jakoś wyrwać się z opresji. Doprawdy z interesującą charakterystyką mamy do czynienia. Doceniam również styl autora, bo okazuje się mieć sporo cech indywidualizmu. A wracając do "klamry" . Otóż pojawiła się i po bardzo mocnym naciągnięciu jakoś udało się wszystko połączyć. Ale to chyba nie najmocniejszy atut tej powieści.
350 stron i nic, watki nijak się nie zazębiają. A przecież najwyższy czas, by pojawiła się jakaś klamra, co zepnie te, jakże różne światy. Obydwa dla mnie obce, obydwa mroczne i rządzące się swoimi prawami, gdzie każdy zdany jest sam na siebie lub jemu podobnymi. Światy hermetycznie zamknięte, topiące się w destrukcji, gdzie nawet trudno chwycić się przysłowiowej brzytwy,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„ Krew” czytało mi się jakoś lepiej niż pierwszą część cyklu o komisarzu Gabrielu Bysiu. Aktualnie przebywa on w szpitalu psychiatrycznym ale i tutaj dopada go praca. Nieświadomie daje się wciągnąć w narkotykową intrygę chociaż początkowo wydaje mu się, że to on kontroluje sytuację. Okazuje się, że jest ona powiązana z handlem żywym towarem. A tu główną bohaterką jest Kaśka. Udaje jej się w końcu uciec od prostytucji i znaleźć po wielu latach matkę. Jak nawiążą swoje stosunki? Jaką rolę odegra Małgorzata w życiu Kaśki? Czy miała świadomość w co ją wpakowała? Jak powiązane są ze sobą te dwie sprawy? I kto połączy w końcu nitki poszlak? A samo zakończenie jest nieco zaskakujące i sugeruje, że kolejna część cyklu może być jeszcze ciekawsza.
„ Krew” czytało mi się jakoś lepiej niż pierwszą część cyklu o komisarzu Gabrielu Bysiu. Aktualnie przebywa on w szpitalu psychiatrycznym ale i tutaj dopada go praca. Nieświadomie daje się wciągnąć w narkotykową intrygę chociaż początkowo wydaje mu się, że to on kontroluje sytuację. Okazuje się, że jest ona powiązana z handlem żywym towarem. A tu główną bohaterką jest...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę lepsza niż pierwsza część, ale też dużo rzeczy mi tu nie grało. Komisarz Byś ląduje w Tworkach, by podreperować sobie psychikę. Któregoś dnia na szpitalnym dziedzińcu zostaje znalezione ludzkie serce. Byś zostaje zaangażowany w śledztwo incognito, mimo że nie jest w czynnej służbie. Jednocześnie Kaśka, prostytutka znana z pierwszej części, postanawia uciec swojemu pruszkowskiemu alfonsowi. Układa misterny plan. I w sumie losy Kaśki są ciekawsze niż toporne śledztwo prowadzone w Tworkach. Aha, i tam gdzie znaleziono to serce, ludzie zaczęli się schodzić i modlić, ogłaszając, że na miejscu dochodzi do cudownych ozdrowień. Przypominam, to teren zakładu dla chorych psychicznie :) Sam pomysł super, jeszcze żeby wykonanie było lepsze. I tak "ścieżka" dialogowa się poprawiła względem pierwszej części ale za to pojawiały się wątki z d. Czasem wracałam pół książki, żeby ogarnąć co się stało się, momentami było nudno, myślę - wyłączyłam się - ale jak się okazywało, nie było przyczyny :). Jeszcze trzecia część przede mną. Ciekawa jestem jak autor wybrnie.
Trochę lepsza niż pierwsza część, ale też dużo rzeczy mi tu nie grało. Komisarz Byś ląduje w Tworkach, by podreperować sobie psychikę. Któregoś dnia na szpitalnym dziedzińcu zostaje znalezione ludzkie serce. Byś zostaje zaangażowany w śledztwo incognito, mimo że nie jest w czynnej służbie. Jednocześnie Kaśka, prostytutka znana z pierwszej części, postanawia uciec swojemu...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tocałkiem niezła
całkiem niezła
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie mam pojęcia skąd znalazła się u mnie ta książka, co tłumaczyłoby sięgnięcie, jakby znikąd po drugi tom serii, nie znając tego co było w pierwszym. W każdym razie nie zachęciło mnie to ani do poznania tego co przed ani tego, co potem. Dawno nie spotkałam się z takim irytującym i infantylnym narratorem, który nie potrafi opuścić akapitu, bez durnego porównania. Wydaje mi się, że przydługi i nic nie wnoszący początek oddaje warsztat pisarski autora, który już z miejsca się polubi albo nie. Niestety dla mnie postacie mogą być po prostu źle napisane, ale jeśli trzecioosobowy narrator opowiada historie rodem z historii na wykopie, to dla mnie tego zwyczajnie nie da się czytać. Tło jest absolutnie bezbarwne i przerysowane. Ludzie są głupi, nastolatki tylko cykają fotki na instagrama, ludzie z wiarą są śmieszni dla społeczeństwa. Brakowało mi jeszcze cycatej blondynki i żeby nasrać na środku. Niedawno skończyłam "Kult" Oribitowskiego, gdzie klęczący ludzie klepiący zdrowaśki są przez opowiadającego historie traktowani równie z przymrużeniem oka i niejaką pogardą, ale Szczygielski opowiada to jak obrażony na kościół nastolatek, a Orbitowski z dojrzałością.
Główne postacie są swoimi kalkami - Monika, Gabierl, Kaśka. Wszyscy klną, wszyscy jarają fajki, wszyscy mają jednakowe opinie o świecie. Mimo, że nie dałabym tej książki nawet w top 10 irytujących, to na pewno w top 10 najbardziej nudnych ze względu na wszystko. Wszystko się już gdzieś widziało, słyszało albo czytało. Ale rzadko spotyka się tak absurdalnie żenującego narratora (3 osobowego!) i powtarzalne postaci ukrywającymi się za innymi imionami. Nie powiedziałabym, że napisał to ktoś, z kilkoma książkami na koncie. Lepsze treści widziało się u amatorów na Wattpadzie.
Nie mam pojęcia skąd znalazła się u mnie ta książka, co tłumaczyłoby sięgnięcie, jakby znikąd po drugi tom serii, nie znając tego co było w pierwszym. W każdym razie nie zachęciło mnie to ani do poznania tego co przed ani tego, co potem. Dawno nie spotkałam się z takim irytującym i infantylnym narratorem, który nie potrafi opuścić akapitu, bez durnego porównania. Wydaje mi...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTakie to nijakie. Wątek z Kaśką wszystko ratuje, choć i tak jakby nie dociągnienty do końca.
Takie to nijakie. Wątek z Kaśką wszystko ratuje, choć i tak jakby nie dociągnienty do końca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo wydarzeniach z poprzedniej części główny bohater wylądował w Tworkach w wiadomej placówce medycznej. Tam na prośbę prokuratora prowadzi śledztwo, co jest naiwne. Sama fabuła też nie jest jakaś zaskakująca.
Po wydarzeniach z poprzedniej części główny bohater wylądował w Tworkach w wiadomej placówce medycznej. Tam na prośbę prokuratora prowadzi śledztwo, co jest naiwne. Sama fabuła też nie jest jakaś zaskakująca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDrugim tomem autor także nie zachęcił mnie do zmiany zdania o tej serii. Totalnie się nie wciągnęłam, a bohaterowie ponownie okazali się dla mnie odpychający. Pierwszym słowem jakie przychodzi mi na myśl po lekturze to totalny galimatias. Każdy z wątków szedł własnym torem i od początku ciężko zrozumieć ku czemu zmierza fabuła. I nie jest to na zasadzie, że zdarzenia są tak zaskakujące, tylko bardziej autor przedstawia je jak losową zbitkę poszczególnych wydarzeń i losów bohaterów. Nie widziałam w tym większego sensu. Po raz kolejny najlepsze okazało się ostatnie sto stron powieści. Gdyby cała książka była napisana w taki sposób to śmiało mogłabym mówić o jednym z lepszych kryminałów jakie czytałam, a tak jest dość przeciętnie, a przede wszystkim męcząco przez cały ten chaos, któremu dał się zawładnąć autor.
Drugim tomem autor także nie zachęcił mnie do zmiany zdania o tej serii. Totalnie się nie wciągnęłam, a bohaterowie ponownie okazali się dla mnie odpychający. Pierwszym słowem jakie przychodzi mi na myśl po lekturze to totalny galimatias. Każdy z wątków szedł własnym torem i od początku ciężko zrozumieć ku czemu zmierza fabuła. I nie jest to na zasadzie, że zdarzenia są tak...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiem dlaczego tak długo czekałam z sięgnięciem po kolejny tom, na szczęście kiedy tylko zaczęłam czytać "Krew" od razu przypomniało mi się o czym była "Aorta".
Szpital w Tworkach i masakryczne odkrycie, pruszkowski półświatek a do tego kontynuacja losów Kaśki.
Jak w pierwszej tak i w tej części bardziej wciągnęła mnie historia Kaśki, tak że bez zwłoki sięgnęłam po ostatnią część trylogii.
Polecam
Nie wiem dlaczego tak długo czekałam z sięgnięciem po kolejny tom, na szczęście kiedy tylko zaczęłam czytać "Krew" od razu przypomniało mi się o czym była "Aorta".
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzpital w Tworkach i masakryczne odkrycie, pruszkowski półświatek a do tego kontynuacja losów Kaśki.
Jak w pierwszej tak i w tej części bardziej wciągnęła mnie historia Kaśki, tak że bez zwłoki sięgnęłam po...
Wydaje mi się słabsza od poprzedniej. Wątek "cudu" mało ciekawy, ogólnie Kaśka była ciekawsza od Gabriela w tej części. Książka jak pierwsza część powoli nabiera tempa, aby na końcu dopiero coś się działo i... To wszystko wydaje się mało prawdopodobne. W sumie nie wiem w jakim roku dzieje się akcja, (jeśli gdzieś to pisało nie zwróciłam uwagi), ale ten szpital, zachowanie personelu - masakra. Nie wiem czy to w pierwszej części czy drugiej bo już sama nie wiem ale np czystość lokalu Dziergi - lekka przegina. Nie wiem po drugiej części nie chce mi się czytać kolejnej, ale przeczytam. Zawiodłam się trochę na lekturze, albo może nie powinnam czytać polskich kryminałów, fantastykę za to mamy wyborną.
Wydaje mi się słabsza od poprzedniej. Wątek "cudu" mało ciekawy, ogólnie Kaśka była ciekawsza od Gabriela w tej części. Książka jak pierwsza część powoli nabiera tempa, aby na końcu dopiero coś się działo i... To wszystko wydaje się mało prawdopodobne. W sumie nie wiem w jakim roku dzieje się akcja, (jeśli gdzieś to pisało nie zwróciłam uwagi), ale ten szpital, zachowanie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie dałam rady przeczytać do końca - końcówkę tylko przekartkowałam, żeby dowiedzieć się jakie jest zakończenie. Fabuła nudna jak flaki z olejem, a ciągłe epatowanie ironią i sarkazmem zaczęło z czasem po prostu drażnić.
Nie dałam rady przeczytać do końca - końcówkę tylko przekartkowałam, żeby dowiedzieć się jakie jest zakończenie. Fabuła nudna jak flaki z olejem, a ciągłe epatowanie ironią i sarkazmem zaczęło z czasem po prostu drażnić.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria prowadzona dwutorowo,ale jednak wszystko się trzyma kupy. Polubiłam bohaterów. Są momenty zbyt dużego poplątania,ale czyta się bardzo dobrze.
Historia prowadzona dwutorowo,ale jednak wszystko się trzyma kupy. Polubiłam bohaterów. Są momenty zbyt dużego poplątania,ale czyta się bardzo dobrze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety, akcja jest tak zawikłana, ze chyba sam autor zasupłał sie totalnie i wie;e watków nie zostało rozwikłanych albo chociaż napisanych tak, że czytelnik ma świadomośc, że musi przeczytać następnyt tom. Mam wrżenie, że epatowanie krwią, walajacymi się tu i ówdzie ludzkimi organami było jedynym pomysłem autora na tę powieść. To stanowczo za mało- jak dla mnie. Totalny chaos, brak logicznego uzasadnienia pewnych watków i postaci -szkoda, bo Bartosz Szczygielski potrafi napisać coś przyzwoitego.
Niestety, akcja jest tak zawikłana, ze chyba sam autor zasupłał sie totalnie i wie;e watków nie zostało rozwikłanych albo chociaż napisanych tak, że czytelnik ma świadomośc, że musi przeczytać następnyt tom. Mam wrżenie, że epatowanie krwią, walajacymi się tu i ówdzie ludzkimi organami było jedynym pomysłem autora na tę powieść. To stanowczo za mało- jak dla mnie. Totalny...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoże będę niesprawiedliwa w swojej ocenie ale kończyłam książkę dla zasady a ostatnie 5 stron można nazwać "pod ciśnieniem", że coś się działo i tempo przyśpiesza i tam jakaś akcja zaczyna się dziać. I to jest jedyny plus, reszta same minusy:
- denerwujące już, i przesadne w ilości porównania i kwieciste opisy - ileż można, ZA DUŻO! Jak na osobę, której wypracowania i opisy są przeważnie kwieciste!
- zbyt pobieżne i niejasne wyjaśnienia pokrętnych sytuacji - do dzisiaj nie rozumiem co sie stało w aorcie, nie wiem czy żona lekarza była w aucie i zginęła czy była obok, czy to ona miała obcięty język, kim była ta Irina, jaki był jej sens, czemu Mariola wdrażała w swoje wątpliwości Bysia skoro był i tak na liście do stracenia a i wcześniej nieszkodzliwy itd. kim był Maciek Rak, co chciał mu powiedzieć na dziedzińcu i wiele innych - BEZNADZIEJA!!!!
- 200 strona i dalej nic, dalej, kurna nic!!! normalnie daje książkom szanse do 100, poracha totalna :/
- i wreszcie, jestem osobą wierzącą, początkowe komenatrze były dość neutralne ale późniejsze negatywne uczucia pisarza do kościoła czy księży już mnie zaczynały drażnić, powinien szanować każdego czytelnika i swoje własne przemyślenia schować sobie głęboko bo to, że ma problem niech nie staje się moim z jego książką.
Może będę niesprawiedliwa w swojej ocenie ale kończyłam książkę dla zasady a ostatnie 5 stron można nazwać "pod ciśnieniem", że coś się działo i tempo przyśpiesza i tam jakaś akcja zaczyna się dziać. I to jest jedyny plus, reszta same minusy:
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- denerwujące już, i przesadne w ilości porównania i kwieciste opisy - ileż można, ZA DUŻO! Jak na osobę, której wypracowania i opisy...
http://neavecreations.com/recenzja-25/
Wydarzenia w Krwi dzieją się jakiś czas po dramatycznym finale Aorty i zastajemy naszych bohaterów w zgoła innych okolicznościach. Gabriel zamieszkał w słynnym szpitalu psychiatrycznym w Tworkach, gdzie dochodzi do siebie, do normalności. Ten świat szpitala psychiatrycznego ma swój rytm, który płynie spokojnie i powoli, do czasu gdy wydarzy się niespodziewana zbrodnia i dawny, policyjny świat Gabriela powróci do niego ze zdwojoną siłą. Jednocześnie poznajemy dalsze losy prostytutki Kaśki. To właśnie jej historia mnie najbardziej zafascynowała w Aorcie, więc bardzo się ucieszyłam, że w kolejnym tomie pruszkowskiej trylogii to właśnie jej historia jest tą, która nadaje biegu, rytmu i pędu. Wydarzenia, które spotykają Kaśkę są o wiele bardziej burzliwe niż to z czym mogliśmy się spotkać w Aorcie. Kiedy już myślimy, że super w końcu jej się udało autor zaskakuje nas woltą, której chyba nikt się nie spodziewał (ja na pewno) i trach! wszystko się sypie jeszcze bardziej niż wcześniej. A na koniec mamy elegancki „cliffhanger”, bo inaczej nie wypada nazwać tej wolty, którą dostajemy na zakończenie. I jedyne co nam przechodzi przez myśl to „O matko, co on znowu wymyślił? Jak to się u diabła skończy?”. I dlatego właśnie uważam, że Krew to najlepszy tom trylogii o Gabrielu Bysiu. Przez ten spokojny klimat, z którego wyrwą nas takie wolty, że będziemy się zastanawiali czy aby na pewno byliśmy w tym, a nie w innym momencie? Nie obyło się oczywiście bez dłużyzn i momentów, kiedy tak sklerotyczny czytelnik zastanawia się, ale o co tam chodziło. Jednak to właśnie Krew jest najlepszym tomem trylogii według mnie.
http://neavecreations.com/recenzja-25/
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWydarzenia w Krwi dzieją się jakiś czas po dramatycznym finale Aorty i zastajemy naszych bohaterów w zgoła innych okolicznościach. Gabriel zamieszkał w słynnym szpitalu psychiatrycznym w Tworkach, gdzie dochodzi do siebie, do normalności. Ten świat szpitala psychiatrycznego ma swój rytm, który płynie spokojnie i powoli, do czasu gdy...
Jakoś spektakularnie mnie ta książka nie ujęła ani niczym nie zaskoczyła. Smutny los Bysia w szpitalu psychiatrycznym, dziwne wydarzenie którego następstwem są samobójstwa i śledztwo, które jest niewygodne. Trochę tego za dużo, zbyt pogmatwanie. Jedynie los upadłej prostytutki chcącej odwrócić swój los jakoś zaskarbił sobie miejsce w moim sercu. Trzecią cześć przeczytam, ale wyłącznie z ciekawości.
Jakoś spektakularnie mnie ta książka nie ujęła ani niczym nie zaskoczyła. Smutny los Bysia w szpitalu psychiatrycznym, dziwne wydarzenie którego następstwem są samobójstwa i śledztwo, które jest niewygodne. Trochę tego za dużo, zbyt pogmatwanie. Jedynie los upadłej prostytutki chcącej odwrócić swój los jakoś zaskarbił sobie miejsce w moim sercu. Trzecią cześć przeczytam,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWarto było zarwać nockę dla tak dobrze napisanej książki. Nietuzinkowi bohaterowie, świetnie skonstruowana i poprowadzona od A do Z fabuła, która niezwalnia tempa za to trzyma w napięciu aż do ostatniej strony.
Warto było zarwać nockę dla tak dobrze napisanej książki. Nietuzinkowi bohaterowie, świetnie skonstruowana i poprowadzona od A do Z fabuła, która niezwalnia tempa za to trzyma w napięciu aż do ostatniej strony.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedyś czytałam pierwszy tom serii "Aorta" i pamiętam ja do dziś. Pamiętam jak bardzo nie mogłam zasnąć żeby jej nie skończyć. Po długim już czasie sięgam po 2tom :)
Przenosimy się do szpitala psychiatrycznego. Gabriel Byś snuje się między pacjentami. Jednak w Tworkach dochodzi do makabrycznego zdarzenia. Sprawy komplikują się,bo zaczynają pojawiać się ludzie,którzy uważają,że wydarzył się cud.
Bardzo polubiłam się z Gabrielem. Szczególnie,że akcja zaczyna się w szpitalu psychiatrycznym,a to chyba zawsze wywołuje dreszczyk emocji. Dużo się dzieje i akcja nie jest powolna. Już zaczęłam czytać kolejny tom,bo nie mogłam przejść obojętnie wobec tej trylogii. Oceniam tą książkę jaka rewelacyjna 8/10.
Kiedyś czytałam pierwszy tom serii "Aorta" i pamiętam ja do dziś. Pamiętam jak bardzo nie mogłam zasnąć żeby jej nie skończyć. Po długim już czasie sięgam po 2tom :)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzenosimy się do szpitala psychiatrycznego. Gabriel Byś snuje się między pacjentami. Jednak w Tworkach dochodzi do makabrycznego zdarzenia. Sprawy komplikują się,bo zaczynają pojawiać się ludzie,którzy...
Pierwsza część przygód komisarza Gabriela Bysia zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Dlatego też nie wiedziałem, czego mogę spodziewać się po kontynuacji. Czy historia się rozkręci? Czy jednak jak to często bywa w kontynuacjach - poziom się obniży? Uznałem więc, że w sumie fajnie byłoby gdyby poziom został utrzymany.
I z jednej strony - tak się stało. Właściwie przez całą lekturę dobrze się bawiłem. "Krew" wciąga. Z zainteresowaniem czekamy na to, co wydarzy się na kolejnej stronie. Narracja prowadzona jest w ten sam sposób, co w pierwszej części, więc niby wkurzamy się, gdy kończy się opowieść Gabriela... ale w sumie to cieszymy się, że sprawdzimy co słychać u Kaśki...
Finalnie dałem jednak ocenę niższą niż w przypadku pierwszej części. Zaraz po zakończeniu "krwi" chciałem dać "ósemkę". Po chwili zastanowienia się stwierdziłem jednak, że część rozwiązań fabularnych jest mocno naciąganych, momentami opowieść jest zbyt skomplikowana i można się pogubić. Wreszcie - pod koniec miałem nieodparte wrażenie, że Bartosz Szczygielski spieszył się z zakończeniem opowieści, tak jakby miał nakaz zamknięcia się w 400 stronach.
W każdym razie, wycieczka po mrocznym i gęstym świecie pruszkowskiego półświatka z Gabrielem Bysiem w roli przewodnika jest naprawdę pasjonująca. Z chęcią (ale też z pewnym smutkiem) odbędą ją w niedługim czasie po raz trzeci - ostatni.
Pierwsza część przygód komisarza Gabriela Bysia zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Dlatego też nie wiedziałem, czego mogę spodziewać się po kontynuacji. Czy historia się rozkręci? Czy jednak jak to często bywa w kontynuacjach - poziom się obniży? Uznałem więc, że w sumie fajnie byłoby gdyby poziom został utrzymany.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI z jednej strony - tak się stało. Właściwie przez całą...
Dobra lub bardzo dobra, świetnie skonstruowana i wymyślona - co widać, choć miejscami niewiarygodna, ale ratuje ja humor, tego autora jako autora kryminałów, naprawdę warto czytać!!
Dobra lub bardzo dobra, świetnie skonstruowana i wymyślona - co widać, choć miejscami niewiarygodna, ale ratuje ja humor, tego autora jako autora kryminałów, naprawdę warto czytać!!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGorsza niż pierwszy tom. Momentami trochę przynudzała. Wręcz waliła w jakieś mistyczne tony. Końcówka wynagradza, jednak można się trochę pogubić.
Gorsza niż pierwszy tom. Momentami trochę przynudzała. Wręcz waliła w jakieś mistyczne tony. Końcówka wynagradza, jednak można się trochę pogubić.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"- Mężczyźni nie są skomplikowani.
- Kobiety też nie, ale trzeba słuchać."
⠀
A Ty, Mężczyźno, słuchasz?
⠀
"Krew" czyli drugi tom serii z komisarzem Gabrielem Bysiem. Tym razem jesteśmy w Tworkach razem z komisarzem, gdzie życie w murach szpitala psychiatrycznego płynie inaczej niż poza jego murami. Ale zdarzają się sytuacje, które szokują. Dochodzi w nich bowiem do zdarzenia, które na długo zostanie w pamięci niektórych osób. Komisarz znajduje bowiem pewien ludzki organ... A w Tworkach pojawiają się ludzie, którzy uważają, że to cud.
Kolejna zbrodnia wyprowadza Bysia z równowagi, i am zaczyna się gubić w tym, co jest prawdą, a co tylko wymysłem Jego umysłu.
Czy obecność w tym ponurym miejscu przyniesie poprawę stanu jego zdrowia? Czy przyniesie jeszcze większe problemy?
O tym oczywiście przeczytacie w tej książce!
"Krew" zaliczam do #czytam_se.
Gabriel trafił na książkę leżącą na stoliku, która okazała się być kryminałem dziejącym się w szwedzkim miasteczku.
"- Mężczyźni nie są skomplikowani.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- Kobiety też nie, ale trzeba słuchać."
⠀
A Ty, Mężczyźno, słuchasz?
⠀
"Krew" czyli drugi tom serii z komisarzem Gabrielem Bysiem. Tym razem jesteśmy w Tworkach razem z komisarzem, gdzie życie w murach szpitala psychiatrycznego płynie inaczej niż poza jego murami. Ale zdarzają się sytuacje, które szokują. Dochodzi w nich bowiem do...
Mocne,dobre.Mafia Pruszków.Krwsto.
Mocne,dobre.Mafia Pruszków.Krwsto.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to”Podobno wrogów powinno trzymać się blisko siebie. Byś był innego zdania. Powinno się ich palić i zakopywać”. Zgodzę się. ]:-)
Nie przypominam sobie, kiedy autor książki usytuował swoich bohaterów w tak dramatycznych okolicznościach. Wiadomo, książki pokazują różne ludzkie dramaty, ale Bartosz Szczygielski, w tej części trylogii, dwoje różnych bohaterów, wpakował w dwie skrajnie różne, ale podobnie tragiczne sytuacje.
Dzięki twórcy tej książki wygrałem np. turnus po wariatkowie w Tworkach. Poznałem też bardzo ciekawe porównanie praw prostytutki i stażysty w korporacji. Jak się okazało, łączy ich więcej, niż mogłoby się wydawać.
Muszę jednak przyznać, że zachodziłem w głowę, dlaczego pacjent szpitala psychiatrycznego zbiera dowody i nie pokazuje ich nawet swojej przyjaciółce policjantce. Irracjonalne. Może faktycznie był szalony? ;)
Krew doceniam natomiast za świetne podsumowanie działania współczesnych gazet, ogólnie mediów. Po części, to dlatego zrezygnował z kroczenia drogą dziennikarza. Cóż jeszcze wywarło na mnie wrażenie w tej książce? Ogrom brudu, brutalności, czy też ogólna zgnilizna moralna. Sytuacje bohaterów były do cna tragiczne, a przykładem tego jest np. patologiczna relacja matki z córką. Emocje związane z tymi wątkami naprawdę były dla mnie traumatyczne.
Autor potrafił jednak wplatać w te drastyczne historie także zabawne anegdotki, rozładowując nieco emocje. Ponoć, jeżeli ktoś nosi majtki z napisem CalvinKlein, to musi naprawdę dobrze zarabiać. xD
Będę szczery. Emocje szargały mną tęgo, ale jeżeli chodzi o wątek kryminalny, przez większość książki przeszedłem obok niego. Aż przyszła końcówka książki. To zakończenie, to po prostu petarda, ogień!
Dzieci zakryjcie oczy/uszy. Skończyłem czytać tę historię z sylabami na ustach: o-kur-wa! :o
”Podobno wrogów powinno trzymać się blisko siebie. Byś był innego zdania. Powinno się ich palić i zakopywać”. Zgodzę się. ]:-)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie przypominam sobie, kiedy autor książki usytuował swoich bohaterów w tak dramatycznych okolicznościach. Wiadomo, książki pokazują różne ludzkie dramaty, ale Bartosz Szczygielski, w tej części trylogii, dwoje różnych bohaterów, wpakował w dwie...
„Krew” Bartosza Szczygielskiego to kryminał, który wciągnął mnie od pierwszej strony.
Co może łączyć byłego policjanta zamkniętego w szpitalu psychiatrycznym oraz uwięzioną w mieszkaniu prostytutkę wykorzystywaną na wszystkie możliwe sposoby?
Okazuje się, że całkiem sporo.
Autor w genialny sposób przedstawił mroczny świat pruszkowskiej mafii. W nieoczywisty sposób połączył kilka wątków, które tylko z pozoru nie miały ze sobą nic wspólnego. Spodobał mi się styl w jakim została napisana książka, sarkastyczne poczucie humoru, dystans i pomysłowe zbrodnie. Odejmuje punkt za brak wyjaśnienia przeszłości Bysia.
„Krew” Bartosza Szczygielskiego to kryminał, który wciągnął mnie od pierwszej strony.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo może łączyć byłego policjanta zamkniętego w szpitalu psychiatrycznym oraz uwięzioną w mieszkaniu prostytutkę wykorzystywaną na wszystkie możliwe sposoby?
Okazuje się, że całkiem sporo.
Autor w genialny sposób przedstawił mroczny świat pruszkowskiej mafii. W nieoczywisty sposób połączył...
Genialny tom drugi
Genialny tom drugi
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDruga część pruszkowskiej trylogii.
Komisarz Gabriel Byś po ostatnich wydarzeniach trafia do (nazwijmy to delikatnie) zamkniętego ośrodka opieki zdrowotnej w Tworkach. W teorii życie w szpitalu psychiatrycznym powinno się toczyć wolniej niż za jego murami, jednak Byś nie doświadcza spokoju, w Tworkach dochodzi do makabrycznego odkrycia i chyba nikt nie jest w stanie tego racjonalnie wytłumaczyć. Sprawy szybko zaczynają się komplikować bo na miejscu zbrodni zaczynają się zbierać ludzie, którzy są przekonani, że doświadczają cudu. Na ile Gabriel może zaufać swojej intuicji i otumanionym lekami zmysłom? Gdy dochodzi do kolejnej zbrodni komisarz czuje, że grunt usuwa mu się spod nóg, czy człowiek, który stracił wszystko będzie w stanie poświęcić cokolwiek więcej by dotrzeć do prawdy?
„[…] zaufanie do drugiego człowieka jest czymś, w czym nie da się pokładać zbyt dużych nadziei.”
Ależ to jest książka ! Znacie to uczucie kiedy się czymś stresujecie i ściska się wam żołądek? Trwałam w tym stanie od pierwszej do ostatniej strony. Bartosz Szczygielski umie ustawić czytelnika do pionu i spowodować, że ciarki przechodzą po plecach! Jak ja się ekscytowałam i przeżywałam każdy kolejny rozdział! Wątek Kaśki dał mi popalić najmocniej, słowo za słowem, zdanie za zdaniem co raz mocniej czułam w trzewiach i co raz głośniej wypluwałam z siebie niecenzuralne słowa jednocześnie prosząc mojego męża, żeby mnie potrzymał za rękę. Taka to jest książka.
„Krew” to thrillerowy majstersztyk, jedna z najlepszych książek z tego gatunku jakie czytałam w życiu, Szczygielski wciągnął mnie w swój świat po sam czubek głowy, nie pozwalając na oddech. Świat pełen niekonwencjonalnych bohaterów, brudu i mroku.
Polecam serdecznie i lojalnie uprzedzam- to nie jest książka, o której łatwo zapomnicie.
Druga część pruszkowskiej trylogii.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKomisarz Gabriel Byś po ostatnich wydarzeniach trafia do (nazwijmy to delikatnie) zamkniętego ośrodka opieki zdrowotnej w Tworkach. W teorii życie w szpitalu psychiatrycznym powinno się toczyć wolniej niż za jego murami, jednak Byś nie doświadcza spokoju, w Tworkach dochodzi do makabrycznego odkrycia i chyba nikt nie jest w stanie tego...
"Krew" Bartosza Szczygielskiego to drugi tom cyklu o komisarzu Gabrielu Bysiu i książka, która zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie. Żałuję, że zdecydowałam się na lekturę dopiero teraz, ale lepiej późno niż wcale, prawda?
Gabriel Byś po wydarzeniach z pierwszego tomu przebywa w szpitalu psychiatrycznym w Tworkach. Okazuje się, że nawet w takim miejscu nie uda mu się ukryć przed makabrycznymi wydarzeniami. Zbrodnia, do której doszło na terenie szpitala, zmusi Bysia do udziału w śledztwie.
W tym czasie poznajemy też dalsze losy prostytutki Kaśki Sokół. Młoda kobieta stara się za wszelką cenę uwolnić z rąk Dziergi, pruszkowskiego gangstera.
Ależ to było dobre! Takie kryminały lubię. Autorowi udało się stworzyć wciągającą i intrygującą powieść. Już po lekturze "Aorty" wiedziałam, że przeczytam każdą napisaną przez Pana Szczygielskiego książkę. "Krew" tylko upewniła mnie w tym postanowieniu.
Akcja toczy się tu dwutorowo. Obserwujemy wydarzenia ze szpitala w Tworkach i to jak Byś chcąc nie chcąc wplątany zostaje w kolejne śledztwo. Mnie najbardziej zainteresowały rozdziały pisane z perspektywy Kaśki. Wiele się dzieje wokół tej bohaterki, jej historię śledziłam z zapartym tchem.
Wiedziałam, że te wątki prędzej czy później się połączą. Nie liczyłam jednak, że splotą się w tak niesamowicie zaskakujące zakończenie. Takiego finału na pewno się nie spodziewałam.
Nie da się ukryć, że Szczygielski swoich bohaterów nie oszczędza. A ci są rewelacyjnie wykreowani. Lubię takie charakterne i niejednoznaczne postaci.
Warto też zwrócić uwagę na styl Autora, który przypadł mi do gustu od pierwszych stron "Aorty". Dosadny język, ironiczne poczucie humoru i niewymuszone, ociekające sarkazmem dialogi, to to co lubię! Znalazłam w tej książce wszystko, czego oczekuję od dobrego kryminału. Polecam bardzo!
"Krew" Bartosza Szczygielskiego to drugi tom cyklu o komisarzu Gabrielu Bysiu i książka, która zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie. Żałuję, że zdecydowałam się na lekturę dopiero teraz, ale lepiej późno niż wcale, prawda?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGabriel Byś po wydarzeniach z pierwszego tomu przebywa w szpitalu psychiatrycznym w Tworkach. Okazuje się, że nawet w takim miejscu nie uda mu się...
Szczygielski Bartosz „Krew”
Komisarz Gabriel Byś znajduje się w szpitalu psychiatrycznym. Dochodzi w nim do makabrycznego odkrycia. Mężczyzna postanawia pomóc swojej koleżance – sierżant Monice Ruszce, dowiedzieć co trak naprawdę wydarzyło się w Tworkach.
Z drugiej strony mamy pokazaną historię prostytutki Katarzyny Sokół, która stara się wyswobodzić spod kurateli swojego alfonsa. W pewnym momencie historia kobiety zaczyna się coraz bardziej łączyć ze śledztwem prowadzonym przez Bysia.
Na książkę trafiłam przez przypadek. Potrzebowałam powieści, która ma jakiekolwiek powiązanie z krwią, do sierpniowego wyzwania czytelniczego oraganizowanego przez @ka_bookspectrum O tym, że jest to drugi tom cyklu o Gabrielu Bysiu nie miałam zielonego pojęcia…. Nie przeszkodziło mi to wcale w czytaniu i wkręceniu się w całą historię. Z tego co słyszałam pierwszy tom „Aorta” jak i trzeci „Serce” są równie dobre, także na pewno po nie sięgnę.
Szczygielski Bartosz „Krew”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKomisarz Gabriel Byś znajduje się w szpitalu psychiatrycznym. Dochodzi w nim do makabrycznego odkrycia. Mężczyzna postanawia pomóc swojej koleżance – sierżant Monice Ruszce, dowiedzieć co trak naprawdę wydarzyło się w Tworkach.
Z drugiej strony mamy pokazaną historię prostytutki Katarzyny Sokół, która stara się wyswobodzić spod kurateli...