Sympatyczna. Główna bohaterka jest dość głupia, ale otoczenie nas kształtuje, więc ma to sens. Rzadkie spostrzeżenie, że człowiek, który za wszelką cenę stara się nie być swoim rodzicem, nigdy nie będzie sobą. Toksyczne rodziny nie pozostawiają wiele miejsca na dbanie o siebie samego. Im dalej tym lepiej i głębiej. Na początku książka robiła wrażenie płytkiej opowieści o pierwszej miłości. Zdecydowanie się nie rozczarowałam na tej pozycji. Szybko się czyta, prosta, wciągająca i nawet można polubić pod koniec bohaterów.
Sympatyczna. Główna bohaterka jest dość głupia, ale otoczenie nas kształtuje, więc ma to sens. Rzadkie spostrzeżenie, że człowiek, który za wszelką cenę stara się nie być swoim rodzicem, nigdy nie będzie sobą. Toksyczne rodziny nie pozostawiają wiele miejsca na dbanie o siebie samego. Im dalej tym lepiej i głębiej. Na początku książka robiła wrażenie płytkiej opowieści o...
Tym razem na tapetę idzie "FLOWER - jak kwiat". Jest to typowa młodzieżówka.
Charlotte jest licealistką i cały czas poświęca nauce. Nie śledzi życia celebrytów, dlatego nie poznaje sławnego Tate'a Collinsa.
Rodzi się między nimi uczucie, lecz dziewczyną targają sprzeczne emocje. Z jednej strony chce być z chłopakiem, z drugiej zaś chce jako pierwsza z rodziny iść na studia.
Strasznie się nudziłam przy tej książce. Bohaterów też jakoś niesamowicie nie polubiłam. Generalnie - według mnie taka sobie. Musiałam robić sobie od niej przerwy, bo zachowanie głównych bohaterów mnie irytowało.
Największą zaletą tej książki jest zapach jej kartek, którego nigdy nie będę miała dość.
Tym razem na tapetę idzie "FLOWER - jak kwiat". Jest to typowa młodzieżówka.
Charlotte jest licealistką i cały czas poświęca nauce. Nie śledzi życia celebrytów, dlatego nie poznaje sławnego Tate'a Collinsa.
Rodzi się między nimi uczucie, lecz dziewczyną targają sprzeczne emocje. Z jednej strony chce być z chłopakiem, z drugiej zaś chce jako pierwsza z rodziny iść na studia....
Książka kupiona w ciemno w księgarni, na szczęście się nie zawiodłam. Historia przypadła mi do gustu, przyjemnie i lekko mi się ją czytało, chociaż jakoś szczególnie nie zapadła mi w pamięci :)
Książka kupiona w ciemno w księgarni, na szczęście się nie zawiodłam. Historia przypadła mi do gustu, przyjemnie i lekko mi się ją czytało, chociaż jakoś szczególnie nie zapadła mi w pamięci :)
Historia całkiem niezła. Typowa książka dla młodzieży. Ale kompletnie nie przekonał mnie do siebie główny męski bohater - Tate. Coś mi w tej postaci nie zagrało.
Historia całkiem niezła. Typowa książka dla młodzieży. Ale kompletnie nie przekonał mnie do siebie główny męski bohater - Tate. Coś mi w tej postaci nie zagrało.
"Flower" to bardzo fajna książka, lekka i przyjemna. Taki romansik na jeden wieczór, który czyta się bardzo ale to bardzo szybko. Musze jednak przyznać że chwilami książka podobna do słynnego Greya... on sławny ona kopciuszek... są tam zakazy, wytyczne, łamanie praw, wyjazd w ośnieżone góry i takie tam...mimo wszystko polecam...
"Flower" to bardzo fajna książka, lekka i przyjemna. Taki romansik na jeden wieczór, który czyta się bardzo ale to bardzo szybko. Musze jednak przyznać że chwilami książka podobna do słynnego Greya... on sławny ona kopciuszek... są tam zakazy, wytyczne, łamanie praw, wyjazd w ośnieżone góry i takie tam...mimo wszystko polecam...
****
Osiemnastoletnia Charlotte ma swój plan na życie. Chce iść na studia, zrobić karierę, pokazać rodzinie że stać ja na więcej. Młoda dziewczyna nie spotyka się z chłopakami,nie chodzi na randki czy imprezy a jej jedyny przyjaciel wspiera ją w każdej sytuacji. Charlotte nie chce iść w ślady swoich krewnych-babci,matki czy siostry, które w porywach miłości w młodym wieku zostały matkami i straciły szansę na ich wymarzone życie. Wszystko idzie zgodnie z jej planem, aż pojawia się on.
Tate Collins- młody muzyk, który pogubił się w życiu. Jego złe doświadczenia odbijają się na nim. Od razu wpada mu w oko młoda Charlotte, która nie rozpoznaje w nim sławnego muzyka lecz zwykłego nastolatka.
Tate pojawia się znikąd. Wkracza w życie Charlotte wywracając jej życie do góry nogami. Ale jak można odmówić pierwszej miłości?
Historia Charlotte i Tate jest zwyczajną, prostą historyjką o związku dwóch osób, które nigdy nie powinny się spotkać. Z jednej strony szybko się ją czyta, z drugiej strony nie jest ona wybitna. Ot co, zwyczajna książka dla młodzieży.
****
Osiemnastoletnia Charlotte ma swój plan na życie. Chce iść na studia, zrobić karierę, pokazać rodzinie że stać ja na więcej. Młoda dziewczyna nie spotyka się z chłopakami,nie chodzi na randki czy imprezy a jej jedyny przyjaciel wspiera ją w każdej sytuacji. Charlotte nie chce...
Prosta, lekka, fajna :)
Co do bohaterów:
Charlotte-niby odporna na miłość, ale jednak romantyczka, próbująca połączyć kierowanie się rozumem i serce.
Tate-młody chłopak, który dość szybko wkroczył w świat show biznesu i trochę się pogubił. Mimo,że się zakochał nie potrafił tego okazać czy powiedzieć wiedziony złymi wspomnieniami i wyborami.Mieszając przy tym w głowie zakochanej Charlotte.
Co do pozostałych bohaterów:
babcia mnie trochę irytowała: wiedząc,że jej wnuczka jest rozsądna nie wierzyła w nią argumentując to złymi wyborami córki, drugiej wnuczki, a nawet własnymi. Jednak pod koniec jej podejście się zmieniło, mile zaskakując.
Carlos-wymarzony przyjaciel każdej młodej dziewczyny.Miły, wspierający, dający zawsze dobrą radę,wsparcie( i alibi),nie mający pretensji gdy Charlotte nie mówiła mu wszystkiego.
I zostaje nam Mia-rozgoryczona, samotna matka, która przez nieplanowaną ciążę musiała zrezygnować ze swoich marzeń i planów.Mi osobiście wydawała się trochę zazdrosna w chwilach szczęścia głównej bohaterki.
Książka naprawdę godna polecenia ;)
Prosta, lekka, fajna :)
Co do bohaterów:
Charlotte-niby odporna na miłość, ale jednak romantyczka, próbująca połączyć kierowanie się rozumem i serce.
Tate-młody chłopak, który dość szybko wkroczył w świat show biznesu i trochę się pogubił. Mimo,że się zakochał nie potrafił tego okazać czy powiedzieć wiedziony złymi wspomnieniami i wyborami.Mieszając przy tym w głowie...
Flower - jak kwiat, to historia dwójki młodych ludzi: Charlotte i Tate'a.
Ona jest w ostatniej klasie liceum i dorabia w kwiaciarni. On jest tajemniczym chłopakiem, który postanawia podbic jej serce...
Powiem tak... książka jest typowo młodzieżowa i moim zdaniem dość typowa jak fanfiction oraz inne opowiadania. Gdy odkryłam kim jest Tate, fabuła stała się dla mnie dość przewidywalna. Dziewczyna, która ostrzegała Charlottę i wgl... z takim schematem już się wiele razy spotkałam i jest on dość często powielany.
Mimo wszystko całkiem przyjemnie się ją czyta. Przyznam nawet, że pod koniec się wzruszyłam.
Flower - jak kwiat, to historia dwójki młodych ludzi: Charlotte i Tate'a.
Ona jest w ostatniej klasie liceum i dorabia w kwiaciarni. On jest tajemniczym chłopakiem, który postanawia podbic jej serce...
Powiem tak... książka jest typowo młodzieżowa i moim zdaniem dość typowa jak fanfiction oraz inne opowiadania. Gdy odkryłam kim jest Tate, fabuła stała się dla mnie dość...
Mam mieszane uczucia w związku z przeczytaniem książki "Flower. Jak Kwiat". Z jednej strony dobrze się czytało, wciągnęła mnie. A z drugiej strony znowu temat zwykłej dziewczyny i sławnego chłopaka.
Nie żałuję czasu spędzonego przy tej lekturze.
Mam mieszane uczucia w związku z przeczytaniem książki "Flower. Jak Kwiat". Z jednej strony dobrze się czytało, wciągnęła mnie. A z drugiej strony znowu temat zwykłej dziewczyny i sławnego chłopaka.
Nie żałuję czasu spędzonego przy tej lekturze.
Dawno nie czytałam tak dobrej książki. Coś innego.. Może dlatego, że więcej czasu spędzam nad kryminałami. Aż żałuję, że już całą przeczytałam. Chciałoby się więcej i z chęcią poczytałabym o dalszych losach. Książkę kupiłam na wyprzedaży i chociaż po opisie nie do końca byłam przekonana to teraz w ogóle nie żałuję zakupu.
Dawno nie czytałam tak dobrej książki. Coś innego.. Może dlatego, że więcej czasu spędzam nad kryminałami. Aż żałuję, że już całą przeczytałam. Chciałoby się więcej i z chęcią poczytałabym o dalszych losach. Książkę kupiłam na wyprzedaży i chociaż po opisie nie do końca byłam przekonana to teraz w ogóle nie żałuję zakupu.
Pomysł ogólny książki bardzo mi się spodobał. Zwykła dziewczyna i popularny gwiazdor - super. Niestety, cała historia jest napisana językiem tak prostym, jakby pozycja była przeznaczona dla dzieci z podstawówki. Poza tym, wieczne niezdecydowanie i zmienianie zdania przez główną bohaterkę cholernie mnie wkurzało. Irytowała mnie ona wręcz cała. Chyba jestem za stara na tą książkę. Gdybym czytała ją na przełomie podstawówki i gimnazjum, za pewne bardzo by mi przypadła do gustu.
Pomysł ogólny książki bardzo mi się spodobał. Zwykła dziewczyna i popularny gwiazdor - super. Niestety, cała historia jest napisana językiem tak prostym, jakby pozycja była przeznaczona dla dzieci z podstawówki. Poza tym, wieczne niezdecydowanie i zmienianie zdania przez główną bohaterkę cholernie mnie wkurzało. Irytowała mnie ona wręcz cała. Chyba jestem za stara na tą...
Ot kolejna powieść dla młodzieży o młodzieży. Prosty schemat, gdzie jedno jest bogate, drugie jest biedne. W przypadku "Flower" on jest bogaty - przystojny piosenkarz za którym szaleją nastolatki na całym świecie. Ona - uczennica szkoły średniej, po szkole pracuje w kwiaciarni i odbywa praktyki studenckie. Tylko w książkach może być tak, że taki chłopak zwraca uwagę na zwykłą dziewczynę. Nie znalazłam żadnego elementu, który w jakiś szczególny sposób wyróżniłby tą książkę z miliona innych tego typu książek. Z powiększającą się liczbą przeczytanych książek staję się chyba coraz bardziej krytyczna.
Ot kolejna powieść dla młodzieży o młodzieży. Prosty schemat, gdzie jedno jest bogate, drugie jest biedne. W przypadku "Flower" on jest bogaty - przystojny piosenkarz za którym szaleją nastolatki na całym świecie. Ona - uczennica szkoły średniej, po szkole pracuje w kwiaciarni i odbywa praktyki studenckie. Tylko w książkach może być tak, że taki chłopak zwraca uwagę na...
Książka w moim odczuciu przeciętna. Autorki niczym nie zaskoczyły czytelnika, wręcz przeciwnie. Utwór podobny do wielu innych powieści dla młodzieży obecnych na rynku.
Książka w moim odczuciu przeciętna. Autorki niczym nie zaskoczyły czytelnika, wręcz przeciwnie. Utwór podobny do wielu innych powieści dla młodzieży obecnych na rynku.
"Ostatnia spowiedź", Grey i "Zmierzch" w jednym - trudno powiedzieć, że to były inspiracje. Chyba raczej szablony, kalki, przez które autorki pisały tę historię. Trzeba przyznać, że wciąga i że zdecydowaną większość pochłonęłam w jeden dzień (mimo dużego ruchu w pracy), ale to chyba jedyna zaleta. Motyw kwiatów zginął gdzieś po drodze, a zapowiadało się, że będzie stale obecny. Szkoda. Zakończenie mocno sfatygowane, wydaje się, jakby miało tysiąc wersji, mnogość skreśleń i w dodatku było zapisane kiepskim długopisem na pogniecionej kartce. Moja opinia: chaos. A moje wrażenie: zawód.
"Ostatnia spowiedź", Grey i "Zmierzch" w jednym - trudno powiedzieć, że to były inspiracje. Chyba raczej szablony, kalki, przez które autorki pisały tę historię. Trzeba przyznać, że wciąga i że zdecydowaną większość pochłonęłam w jeden dzień (mimo dużego ruchu w pracy), ale to chyba jedyna zaleta. Motyw kwiatów zginął gdzieś po drodze, a zapowiadało się, że będzie stale...
Bardzo przyjemna,literatura taka by.Odetchnąć,od krwi i zabijania.
Subtelny romans ,dwojga.Ludzie,z których chyba,bardziej angażuje się kobieta.
Mi ta ksiąska,się podobała.
Fajne zakończenie.No i te Włochy.
Bardzo przyjemna,literatura taka by.Odetchnąć,od krwi i zabijania.
Subtelny romans ,dwojga.Ludzie,z których chyba,bardziej angażuje się kobieta.
Mi ta ksiąska,się podobała.
Fajne zakończenie.No i te Włochy.
Ona nie szukała chłopaka, on nie szukał dziewczyny, jednak odnaleźli siebie a wtedy ich plany zaczęły się komplikować. Osiemnastoletnia Charlotte dobrze wie co chce robić w życiu. Ciężko pracuje na to aby dostać się na studia i dojść do czegoś w życiu. Poświęca się nauce oraz pracy w kwiaciarni, do której trafia Tate. Dziewczyna nic o nim nie wie, ale musi przyznać samej sobie, że chłopak zaczyna ją interesować. Zaczyna się dla niej prawdziwa przygoda, zwłaszcza gdy odkryje kim jest Tate. Tate to romantyczny i zagadkowy chłopak, który niesie za sobą bagaż wspomnień. Ich drogi życiowe są różne a oni pochodzą z dwóch różnych światów. Miłość nie wybiera a ich uczucie zacznie rozwijać się jak pączek purpurowej róży, które tak uwielbia Charlotte. Jednak róże mają kolce, więc ich miłość będzie przeżywać rozterki i trudy, a oni będą musieli zmierzyć się z konsekwencjami swoich działań. Czy będą potrafili sobie zaufać? Czy będą raczej wierni swoim planom i pozbawią się szansy bycia szczęśliwym? Czy ich bajka skończy się happy endem?
"Flower, jak kwiat" opowiada o miłości dwojda młodych ludzi. Czasem szczęśliwej, gdy wszystko idzie w dobrą stronę, czasem wręcz przeciwnie. Opowiada o poważnych decyzjach, trudnych problemach i spełnianiu marzeń. Jest opowieścią uczuć dwóch zderzających się ze sobą światów. Powieść jest niezwykle lekka i przyjemna, opis zaintrygował mnie do jej kupna i nie mogłam się jej oprzeć. I wiecie co? Wcale się nie zawiodłam a książka skłania do refleksji. Czy takie historie zdarzają się w prawdziwym życiu?
Ona nie szukała chłopaka, on nie szukał dziewczyny, jednak odnaleźli siebie a wtedy ich plany zaczęły się komplikować. Osiemnastoletnia Charlotte dobrze wie co chce robić w życiu. Ciężko pracuje na to aby dostać się na studia i dojść do czegoś w życiu. Poświęca się nauce oraz pracy w kwiaciarni, do której trafia Tate. Dziewczyna nic o nim nie wie, ale musi przyznać samej...
Opowieść o zwyczajnej dziewczynie o imieniu Charlotte, która pracując jak codzień w kwiaciarni napotkała mężczyznę. Nie chciała dać mu szansy pomimo tylu starań, ten jednak okazał się jednym z najsławniejszych muzyków( Tate Collins), a zarazem celem jej życia. Swoje plany odwróciła do góry nogami, złamała zasadę braku miłości, przestało jej zależeć na Stanfordzie, a zaczęło na niespodziewanych randkach takich jak: oglądanie Casablakiw starym kinie. Opowieść o współczesnym Kopciuszku i księciu w czarnej tesli, która pokazuje kruchość oraz trwałość prawdziwej miłości .
,, Do ubrania przyczepiona była karteczka ,, To dla ciebie,, . Przycisnełam ją do ust i poczułam się jak Alicja w Krainie Czarów.,,
Opowieść o zwyczajnej dziewczynie o imieniu Charlotte, która pracując jak codzień w kwiaciarni napotkała mężczyznę. Nie chciała dać mu szansy pomimo tylu starań, ten jednak okazał się jednym z najsławniejszych muzyków( Tate Collins), a zarazem celem jej życia. Swoje plany odwróciła do góry nogami, złamała zasadę braku miłości, przestało jej zależeć na Stanfordzie, a zaczęło...
Książka zwróciła moją uwagę podczas jednej z wizyt w bibliotece. Piękna okładka, interesujący opis, zaryzykowałam i wypożyczyłam ją. Niestety magia jaką roztoczyła wokół siebie znikała wraz z przeczytanymi stronami. Początkowo wydawała się dość tajemnicza, ciekawa, inna, jednakże po przeczytaniu kolejnych stron, można było dokładnie przewidzieć, co wydarzy się dalej. Książka zatem niczym nie zaskakuje, a historia w niej opisana należy raczej do tych bajkowych, które z normalnym życiem nie mają wiele wspólnego. Mi osobiście nie przypadła do gustu. Wybrana z przypadku, z wielką nadzieją, zakończona jeszcze większym rozczarowaniem ;)
Książka zwróciła moją uwagę podczas jednej z wizyt w bibliotece. Piękna okładka, interesujący opis, zaryzykowałam i wypożyczyłam ją. Niestety magia jaką roztoczyła wokół siebie znikała wraz z przeczytanymi stronami. Początkowo wydawała się dość tajemnicza, ciekawa, inna, jednakże po przeczytaniu kolejnych stron, można było dokładnie przewidzieć, co wydarzy się dalej....
Niektóre błędy potrafią mieć znaczący wpływ nie tylko na życie tych, którzy jej popełniają, ale również ich bliskich. Ci drudzy, chcąc za wszelką cenę uniknąć podobnych pomyłek, wytyczają sobie ścieżkę, którą starają się wiernie podążać. Założenie to samo w sobie jest dobre, jednak nie zawsze niesie ze sobą poczucie szczęścia i spełnienia.
Charlotte Reed postanowiła, że nigdy nie popełni tych samych błędów, co jej babcia, matka i siostra. Nie da się zwieść żadnemu mężczyźnie. Całą swoją uwagę poświęci nauce, dostanie się na studia i będzie wieść udane, niczym nie zmącone życie. Realizuje swój plan bez żadnych przeszkód do chwili, w której poznaje Tate'a Collinsa. Obecność tego tajemniczego chłopaka wywraca jej uporządkowaną rzeczywistość do góry nogami. Sprawia, że nastolatka chce poznać świat, który do tej pory skutecznie odpychała. Problem jednak w tym, że Tate, ze względu na niedawne wydarzenia, boi zaangażować się w tę znajomość. Czy to oznacza, że rodzinna historia zatoczyła koło i Charlotte, mimo swoich postanowień, wpadła w sidła nieszczęśliwej miłości?
Charlotte wie jedno - miłość to cierpienie i zmarnowana przyszłość. Trzyma się więc z daleka od tej sfery, a cały swój czas dzieli między szkołę i pracę w kwiaciarni oraz opiekę nad siostrzeńcem. Ku rozpaczy Carlosa, swojego najlepszego przyjaciela, stroni od rozrywek. Spontaniczność i zabawa nie interesują tej osiemnastolatki do dnia, w którym pojawia się Tate. Chłopak od samego początku próbuje zwrócić uwagę Charlotte, proponuje jej również spotkanie. Choć dziewczyna stara się pozostać niewzruszona, to tajemniczy nieznajomy coraz bardziej ją intryguje. Zgadza się więc na jedną randkę. Magia wieczoru znika, gdy na jaw wychodzi tożsamość Tate'a. Charlotte czuje się oszukana, jednak decyduje się kontynuować znajomość, której trudno się oprzeć, szczególnie teraz, kiedy czuje, że zaczyna naprawdę żyć. Obecność Tate'a uświadamia nastolatce, jakie są jej prawdziwe marzenia. Postanawia więc postawić wszystko na jedną kartę i pójść za głosem serca. Nie spodziewa się jednak tak dziwnej reakcji ukochanego.
Charlotte tak bardzo chciała uniknąć błędów popełnianych przez kobiety w jej rodzinie, że zapomniała o tym, czego tak naprawdę chce od życia. Częściowo rozumiem jej obawy, ale wyjście, które wybrała, jest niczym więzienie. Najwidoczniej umknęło jej, że wszystko zależy nie od tego, czy będzie się z kimś spotykała, tylko od tego, czy będzie zachowywała się rozsądnie. Tym, co mnie nieco dziwi jest jej nagła zmiana. Choć nie była bardzo radykalna, to i tak rzucała się w oczy ze względu na dość szybkie tempo znoszenia przez osiemnastolatkę niektórych barier. Ostatecznie, mimo że tak zawzięcie uciekała od miłości, musiała się z nią zmierzyć, co okazało się trudną lekcją, głównie z powodu niejednoznacznej postawy Tate'a. Ogólnie rzecz biorąc, uważam Charlotte za postać neutralną. Chociaż nie mam do niej poważnych zastrzeżeń, to nie mogę stwierdzić, że w gronie bohaterów literackich udało jej się wybić ponad przeciętność.
Tate przez ostatnie kilka lat prowadził bardzo intensywne życie, nie stroniąc przy tym od rozrywek. Pewne wydarzenie odcisnęło jednak na nim tak głęboki ślad, że zerwał z ówczesnym stylem bycia i skrył się przed ludźmi. Istotnym momentem okazało się dla niego poznanie Charlotte, która oczarowała go od pierwszego wejrzenia. Dziewiętnastolatek uparcie zabiegał o jej zainteresowanie. Kiedy zaś jego starania zostały zwieńczone sukcesem i dziewczyna przekonała się do niego, Tate, zamiast zadbać o rozwój tej interesującej znajomości, postanowił zerwać dalszy kontakt. Choć bardzo zależało mu na niej, taką samą decyzję podejmował za każdym razem, gdy ich drogi się krzyżowały. Mimo że odpychanie jej było dla niego ogromnym ciosem, uważał, że to jedyne wyjście. Tylko tak mógł zapewnić ukochanej szczęście.
Tate to postać o dwóch obliczach. Pierwsze należy do uroczego i figlarnego chłopaka, który próbuje zbliżyć się do Charlotte. Takiego poznajemy go na początku powieści i to właśnie ta jego odsłona podoba mi się najbardziej. Problem w tym, że nie możemy obserwować jej zbyt długo, bowiem zostaje zdominowana przez jego drugie oblicze - wycofanego i niezdecydowanego nastolatka. Wraz z tą zmianą znika cała jego wyjątkowość. Przyczyny tej metamorfozy należy upatrywać się we wspominanym już zdarzeniu z przeszłości. Uważam jednak, że jej powód jest dość naciągany. To, co się wówczas wydarzyło, było bardzo smutne, ale reakcja Tate'a jest wyolbrzymiona. Nie wiem, po co zabiegał o uwagę Charlotte, skoro miał świadomość jakim ograniczeniem jest dla niego przeżyta trauma. To nieodpowiedzialne. Nie dość, że wprowadził tyle zamieszania w jej życie, to jeszcze bawił się jej uczuciami. Śmieszne jest więc jego tłumaczenie, że robił to wszystko z myślą o jej szczęściu. Szkoda, że autorki miały akurat taki pomysł na jego postać. Zaczęły bardzo dobrze, ale, niestety, szybko to zepsuły. O ile więc na początku postrzegałam Tate’a bardzo pozytywnie, o tyle finalnie uważam go, podobnie jak jego towarzyszkę, za neutralnego bohatera.
Wśród postaci drugoplanowych można wymienić: Mię, siostrę Charlotte (moje największe zastrzeżenie względem niej to próba spychania własnych obowiązków na rodzinę), babcię (wychowuje siostry, bez wątpienia je kocha, niekiedy jednak zachowuje się tak, jakby zapominała o własnych pomyłkach i oczekiwała od wnuczki bezbłędnego zachowania) oraz Carlosa (oddanego przyjaciela, który zawsze stał u boku naszej bohaterki, nawet jeśli ta miała przed nim tajemnice).
Okładka jest ładna, dosyć subtelna.
Podsumowując: kiedy zaczęłam czytać "Flower. Jak kwiat" pomyślałam, że chyba wreszcie trafiłam na książkę, która uplasuje się wysoko w moim rankingu. Niestety, myliłam się. Dobry początek został zepsuty przez dziwną metamorfozę Tate’a, która znacząco pogorszyła całą fabułę. Co więcej, recenzowana książka jest w moim mniemaniu kolejną publikacją napisaną na siłę, której lektura okazała się w większości dość nudna. Gdybym miała ocenić ją jednym zdaniem, powiedziałabym, że na ciekawym początku się zaczęło i skończyło. To zdecydowanie zbyt mało, abym mogła ją uznać za godną polecenia.
Niektóre błędy potrafią mieć znaczący wpływ nie tylko na życie tych, którzy jej popełniają, ale również ich bliskich. Ci drudzy, chcąc za wszelką cenę uniknąć podobnych pomyłek, wytyczają sobie ścieżkę, którą starają się wiernie podążać. Założenie to samo w sobie jest dobre, jednak nie zawsze niesie ze sobą poczucie szczęścia i spełnienia.
Flower, to przede wszystkim piękna w swej prostocie okładka. Te kolory, jeden kwiat, milusia faktura. Sam opis zaintrygował mnie już, kiedy zobaczyłam ją w zapowiedziach, ale ciągle nie było mi z nią po drodze. Aż w końcu, kiedy już wpadła w moje ręce, nie mogłam się jej oprzeć i czym prędzej się za nią zabrałam. Miałam pewne obawy co do schematyczności, bo w końcu opis narzuca, że jest to kolejna powieść o nieszczęśliwej miłości. I faktycznie tak jest, niemniej schemat, schematem, ale autorki zrobiły z niby schematycznej książki, coś fajnego, coś urozmaiconego... I coś, co bardzo mi się spodobało - przeczytałam ją w jeden dzień, tak dobrze mi się czytało!
Książka o miłości, jakich wiele - chciałoby się rzec. Można w niej znaleźć schematy, jak w każdej jednej książce. Można się czepiać "ale to już było". Można wiele rzeczy, ale po co, skoro Flower, jak kwiat jest fajną historią, która ma wiele ciekawych plusów? Ciekawe postaci, ciekawe zwroty akcji, ogólnie cała jest ciekawa. Co prawda czasami miałam udusić głównych bohaterów, no dobra! Nie udusić, ale tak troszkę poddusić, bo ewidentnie by im się to przydało. Niektóre ich decyzje były po prostu dziwne, ale suma summarum wszystko wychodziło tak, że byłam usatysfakcjonowana. Dlatego też, moi drodzy bohaterowie, wyszliście cało z opresji. Znajcie moją łaskę!
A tak poważnie, to bardzo polubiłam Charlotte i Tate'a. Sympatyczni, inteligentni, z poczuciem humoru młodzi ludzie, których historię czytało mi się z ogromną przyjemnością. Powiem więcej, ta relacja, jaka się między nimi utworzyła z początku trąciła dziecinadą, ale.... ALE! Było to bardzo urocze, więc nawet się tego nie będę czepiała. Z początku sądziłam, że będzie to powieść bardzo pozytywna i wesoła. Owszem taka jest, niemniej jest tutaj też kilka całkiem przykrych sytuacji, które mimo, iż nie wycisnęły ze mnie łez, to jednak mnie zaniepokoiły.
Flower, jak kwiat, to historia, która opowiada nam o obawie przed zranieniem. Opowiada nam o ponownym zaufaniu i oddaniu się drugiej osobie, o dawaniu szansy na lepsze życie... Może też niektórych zmusić do refleksji. Aczkolwiek, na pewno jest to przyjemna lektura na jeden wieczór, dzień. Weźcie ją pod uwagę, dajcie jej szansę i przekonajcie się sami!
sol-shadowhunter.blogspot.com
Flower, to przede wszystkim piękna w swej prostocie okładka. Te kolory, jeden kwiat, milusia faktura. Sam opis zaintrygował mnie już, kiedy zobaczyłam ją w zapowiedziach, ale ciągle nie było mi z nią po drodze. Aż w końcu, kiedy już wpadła w moje ręce, nie mogłam się jej oprzeć i czym prędzej się za nią zabrałam. Miałam pewne obawy co do schematyczności, bo w końcu opis...
Kupiłam książkę na dworcu, zaraz przed wejściem do pociągu. W godzinę przeczytałam 120 stron - naprawdę mnie wciągnęła. Jednak im dłużej czytałam, tym bardziej zaczynała mnie nudzić. Chyba byłam przygotowana na coś bardziej spektakularnego. Szczególnie koniec mnie rozczarował. Nie żebym była jakąś sadystyczną osobistością, ale trochę mnie to zdziwiło i to nie od tej pozytywnej strony. Na stronie tytułowej znajduje się tekst (opinia) Dawida Kwiatkowskiego: " [...] historia miłości dwóch osób które nigdy nie powinny się spotkać". Czyżby? Skoro i tak na koniec do siebie wracają to chyba dobrze, że się spotkali.. Ale nie takiego zakończenia się spodziewałam. Moim zdaniem koniec tę książkę popsuł. To się wszystko za szybko wydarzyło. Myślę, że skoro autorka chciała koniecznie zakończyć powieść "happy endem", to powinna była trochę rozwinąć moment w którym Charlotte zmienia zdanie i chce zacząć od nowa.No bo co dalej? Charlotte w końcu rzuci studia dla Tate'a? Czy Tate oficjalnie rezygnuje z trasy koncertowej? Trochę mi tu brakowało tego wyjaśnienia, ale może właśnie o to chodzi. Aby zostawić czytelnika z pytaniami bez odpowiedzi.
Kolejna sprawa jest taka, że do teraz czuję niedosyt w wyjaśnieniu Tate'a z tą sytuacją, gdy Charlotte nie została wpuszczona na koncert. Jasne rozumiem, Tate stwierdził, że będzie lepiej jeśli przestaną się spotykać, więc najlepszym sposobem będzie zostawić ją samą w noc koncertu bez żadnego wyjaśnienia. Przyznam, że w tym momencie powoli zaczynałam przekonywać się do tej książki, aż do momentu gdy Tate odwiedził Charlotte w szpitalu. Już przymknę oko na ten moment z psychofanką, bo choć miało to wprowadzić nutkę grozy, mnie bynajmniej rozśmieszyło. Wracając do Tate'a który odwiedza Charlotte w szpitalu i "wyjaśnia" swoje zachowanie poprzedniego wieczoru, mówiąc krótko, rzuca ją. I rzeczywiście ten zwrot akcji był potrzebny, jednak mnie bardzo zraził do Collinsa. Od tego momentu kończyłam książkę z nastawieniem na zakończenie, które na pewno w ostatnim momencie nie połączy ich ze sobą.
Tak czy inaczej cała książka nie jest zła. Jednak nie jest to książka dla osób, które spodziewają się czegoś oryginalnego, czegoś co po przeczytaniu ostatniego zdania da nam do myślenia i pozostawi z dreszczykiem emocji. Zawsze omijałam filmy/książki które się źle kończą, ponieważ każdy wie, że łatwiej i przyjemniej nam się czyta coś miłego, coś co na koniec nas pozytywnie zaskakuje. Jednak tu mi to pierwszy raz w życiu ewidentnie nie pasowało.
Kupiłam książkę na dworcu, zaraz przed wejściem do pociągu. W godzinę przeczytałam 120 stron - naprawdę mnie wciągnęła. Jednak im dłużej czytałam, tym bardziej zaczynała mnie nudzić. Chyba byłam przygotowana na coś bardziej spektakularnego. Szczególnie koniec mnie rozczarował. Nie żebym była jakąś sadystyczną osobistością, ale trochę mnie to zdziwiło i to nie od tej...
Charlotte jest ambitną maturzystką. Ma plan studiować medycynę. Aby to osiągnąć bierze udział w licznych zajęciach dodatkowych, pilnie przygotowuje się do każdej kartkówki.
Jest szarą myszką, kujonem, nie ma wielu przyjaciół, nie chodzi na imprezy. Po szkole pomaga siostrze przy dziecku, pracuje w kwiaciarni, by odłożyć pieniądze na studia. Nie słucha modnej muzyki, nie śledzi plotek w internecie. Char jest nudna. Dlaczego? Nie chce podzielić losu innych kobiet ze swojej rodziny i zostać nastoletnią matką.
Pewnego dnia do kwiaciarni, w której pracuje nastolatka przychodzi chłopak, który zaprasza ją na randkę. Dziewczyna odmawia. Adorator jest jednak wytrwały i w końcu maturzystka się zgadza. Pojawia się między nimi uczucie. Okazuje się, że Tate, wybranek Charlotte jest sławnym muzykiem, a ona nawet go nie rozpoznała...
Charlotte poznaje kulisy muzycznego światka. Cienie i blaski bycia rozpoznawanym. Czy związek z międzynarodową gwiazdą może się udać?
Każda nastolatka marzy o miłości swojego idola, aby znany, piękny chłopiec z plakatu wybrał właśnie ją.
Historia Charlotte jest ubraniem w słowa marzeń młodych dziewczyn.
I to one zapewne są adresatkami "Flower. Jak kwiat".
Mnie, niestety, powieść nie porwała.
Charlotte jest ambitną maturzystką. Ma plan studiować medycynę. Aby to osiągnąć bierze udział w licznych zajęciach dodatkowych, pilnie przygotowuje się do każdej kartkówki.
Jest szarą myszką, kujonem, nie ma wielu przyjaciół, nie chodzi na imprezy. Po szkole pomaga siostrze przy dziecku, pracuje w kwiaciarni, by odłożyć pieniądze na studia. Nie słucha modnej muzyki, nie...
Chyba wyroslam juz z takich ksiazek albo nie wiem co sie dzieje..Boze to bylo tak zle..przepraszam ale dyrdymaly i nudy w spreju. Nie broni sie ta ksiazka niczym. Nie polecam 😔
Chyba wyroslam juz z takich ksiazek albo nie wiem co sie dzieje..Boze to bylo tak zle..przepraszam ale dyrdymaly i nudy w spreju. Nie broni sie ta ksiazka niczym. Nie polecam 😔
Miłość może zniszczyć człowieka. Może odebrać mu wszystko.
Czasami w życiu tak jest, że nie można być z kimś, kogo się kocha.
Miłość może zniszczyć człowieka. Może odebrać mu wszystko.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzasami w życiu tak jest, że nie można być z kimś, kogo się kocha.
Sympatyczna. Główna bohaterka jest dość głupia, ale otoczenie nas kształtuje, więc ma to sens. Rzadkie spostrzeżenie, że człowiek, który za wszelką cenę stara się nie być swoim rodzicem, nigdy nie będzie sobą. Toksyczne rodziny nie pozostawiają wiele miejsca na dbanie o siebie samego. Im dalej tym lepiej i głębiej. Na początku książka robiła wrażenie płytkiej opowieści o pierwszej miłości. Zdecydowanie się nie rozczarowałam na tej pozycji. Szybko się czyta, prosta, wciągająca i nawet można polubić pod koniec bohaterów.
Sympatyczna. Główna bohaterka jest dość głupia, ale otoczenie nas kształtuje, więc ma to sens. Rzadkie spostrzeżenie, że człowiek, który za wszelką cenę stara się nie być swoim rodzicem, nigdy nie będzie sobą. Toksyczne rodziny nie pozostawiają wiele miejsca na dbanie o siebie samego. Im dalej tym lepiej i głębiej. Na początku książka robiła wrażenie płytkiej opowieści o...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka super. Trzeba jednak zauważyć, że jest to książka dla troszkę młodszych czytelników.
Książka super. Trzeba jednak zauważyć, że jest to książka dla troszkę młodszych czytelników.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym razem na tapetę idzie "FLOWER - jak kwiat". Jest to typowa młodzieżówka.
Charlotte jest licealistką i cały czas poświęca nauce. Nie śledzi życia celebrytów, dlatego nie poznaje sławnego Tate'a Collinsa.
Rodzi się między nimi uczucie, lecz dziewczyną targają sprzeczne emocje. Z jednej strony chce być z chłopakiem, z drugiej zaś chce jako pierwsza z rodziny iść na studia.
Strasznie się nudziłam przy tej książce. Bohaterów też jakoś niesamowicie nie polubiłam. Generalnie - według mnie taka sobie. Musiałam robić sobie od niej przerwy, bo zachowanie głównych bohaterów mnie irytowało.
Największą zaletą tej książki jest zapach jej kartek, którego nigdy nie będę miała dość.
Tym razem na tapetę idzie "FLOWER - jak kwiat". Jest to typowa młodzieżówka.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCharlotte jest licealistką i cały czas poświęca nauce. Nie śledzi życia celebrytów, dlatego nie poznaje sławnego Tate'a Collinsa.
Rodzi się między nimi uczucie, lecz dziewczyną targają sprzeczne emocje. Z jednej strony chce być z chłopakiem, z drugiej zaś chce jako pierwsza z rodziny iść na studia....
Książka kupiona w ciemno w księgarni, na szczęście się nie zawiodłam. Historia przypadła mi do gustu, przyjemnie i lekko mi się ją czytało, chociaż jakoś szczególnie nie zapadła mi w pamięci :)
Książka kupiona w ciemno w księgarni, na szczęście się nie zawiodłam. Historia przypadła mi do gustu, przyjemnie i lekko mi się ją czytało, chociaż jakoś szczególnie nie zapadła mi w pamięci :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to15 / 2020
15 / 2020
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo lekka i przyjemna historia. Szybko się czyta. Nie znudziła mnie ani trochę. Idealna jako wakacyjny przerywnik od czegoś „ciężkiego”.
Bardzo lekka i przyjemna historia. Szybko się czyta. Nie znudziła mnie ani trochę. Idealna jako wakacyjny przerywnik od czegoś „ciężkiego”.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria całkiem niezła. Typowa książka dla młodzieży. Ale kompletnie nie przekonał mnie do siebie główny męski bohater - Tate. Coś mi w tej postaci nie zagrało.
Historia całkiem niezła. Typowa książka dla młodzieży. Ale kompletnie nie przekonał mnie do siebie główny męski bohater - Tate. Coś mi w tej postaci nie zagrało.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Flower" to bardzo fajna książka, lekka i przyjemna. Taki romansik na jeden wieczór, który czyta się bardzo ale to bardzo szybko. Musze jednak przyznać że chwilami książka podobna do słynnego Greya... on sławny ona kopciuszek... są tam zakazy, wytyczne, łamanie praw, wyjazd w ośnieżone góry i takie tam...mimo wszystko polecam...
"Flower" to bardzo fajna książka, lekka i przyjemna. Taki romansik na jeden wieczór, który czyta się bardzo ale to bardzo szybko. Musze jednak przyznać że chwilami książka podobna do słynnego Greya... on sławny ona kopciuszek... są tam zakazy, wytyczne, łamanie praw, wyjazd w ośnieżone góry i takie tam...mimo wszystko polecam...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBohaterowie: 7/10
Akcja: 7/10
Sposób pisania autorki: 7/10
Okładka: 10/10
Kreatywność:7/10
****
Osiemnastoletnia Charlotte ma swój plan na życie. Chce iść na studia, zrobić karierę, pokazać rodzinie że stać ja na więcej. Młoda dziewczyna nie spotyka się z chłopakami,nie chodzi na randki czy imprezy a jej jedyny przyjaciel wspiera ją w każdej sytuacji. Charlotte nie chce iść w ślady swoich krewnych-babci,matki czy siostry, które w porywach miłości w młodym wieku zostały matkami i straciły szansę na ich wymarzone życie. Wszystko idzie zgodnie z jej planem, aż pojawia się on.
Tate Collins- młody muzyk, który pogubił się w życiu. Jego złe doświadczenia odbijają się na nim. Od razu wpada mu w oko młoda Charlotte, która nie rozpoznaje w nim sławnego muzyka lecz zwykłego nastolatka.
Tate pojawia się znikąd. Wkracza w życie Charlotte wywracając jej życie do góry nogami. Ale jak można odmówić pierwszej miłości?
Historia Charlotte i Tate jest zwyczajną, prostą historyjką o związku dwóch osób, które nigdy nie powinny się spotkać. Z jednej strony szybko się ją czyta, z drugiej strony nie jest ona wybitna. Ot co, zwyczajna książka dla młodzieży.
Bohaterowie: 7/10
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAkcja: 7/10
Sposób pisania autorki: 7/10
Okładka: 10/10
Kreatywność:7/10
****
Osiemnastoletnia Charlotte ma swój plan na życie. Chce iść na studia, zrobić karierę, pokazać rodzinie że stać ja na więcej. Młoda dziewczyna nie spotyka się z chłopakami,nie chodzi na randki czy imprezy a jej jedyny przyjaciel wspiera ją w każdej sytuacji. Charlotte nie chce...
Prosta, lekka, fajna :)
Co do bohaterów:
Charlotte-niby odporna na miłość, ale jednak romantyczka, próbująca połączyć kierowanie się rozumem i serce.
Tate-młody chłopak, który dość szybko wkroczył w świat show biznesu i trochę się pogubił. Mimo,że się zakochał nie potrafił tego okazać czy powiedzieć wiedziony złymi wspomnieniami i wyborami.Mieszając przy tym w głowie zakochanej Charlotte.
Co do pozostałych bohaterów:
babcia mnie trochę irytowała: wiedząc,że jej wnuczka jest rozsądna nie wierzyła w nią argumentując to złymi wyborami córki, drugiej wnuczki, a nawet własnymi. Jednak pod koniec jej podejście się zmieniło, mile zaskakując.
Carlos-wymarzony przyjaciel każdej młodej dziewczyny.Miły, wspierający, dający zawsze dobrą radę,wsparcie( i alibi),nie mający pretensji gdy Charlotte nie mówiła mu wszystkiego.
I zostaje nam Mia-rozgoryczona, samotna matka, która przez nieplanowaną ciążę musiała zrezygnować ze swoich marzeń i planów.Mi osobiście wydawała się trochę zazdrosna w chwilach szczęścia głównej bohaterki.
Książka naprawdę godna polecenia ;)
Prosta, lekka, fajna :)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo do bohaterów:
Charlotte-niby odporna na miłość, ale jednak romantyczka, próbująca połączyć kierowanie się rozumem i serce.
Tate-młody chłopak, który dość szybko wkroczył w świat show biznesu i trochę się pogubił. Mimo,że się zakochał nie potrafił tego okazać czy powiedzieć wiedziony złymi wspomnieniami i wyborami.Mieszając przy tym w głowie...
Flower - jak kwiat, to historia dwójki młodych ludzi: Charlotte i Tate'a.
Ona jest w ostatniej klasie liceum i dorabia w kwiaciarni. On jest tajemniczym chłopakiem, który postanawia podbic jej serce...
Powiem tak... książka jest typowo młodzieżowa i moim zdaniem dość typowa jak fanfiction oraz inne opowiadania. Gdy odkryłam kim jest Tate, fabuła stała się dla mnie dość przewidywalna. Dziewczyna, która ostrzegała Charlottę i wgl... z takim schematem już się wiele razy spotkałam i jest on dość często powielany.
Mimo wszystko całkiem przyjemnie się ją czyta. Przyznam nawet, że pod koniec się wzruszyłam.
Flower - jak kwiat, to historia dwójki młodych ludzi: Charlotte i Tate'a.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOna jest w ostatniej klasie liceum i dorabia w kwiaciarni. On jest tajemniczym chłopakiem, który postanawia podbic jej serce...
Powiem tak... książka jest typowo młodzieżowa i moim zdaniem dość typowa jak fanfiction oraz inne opowiadania. Gdy odkryłam kim jest Tate, fabuła stała się dla mnie dość...
Mam mieszane uczucia w związku z przeczytaniem książki "Flower. Jak Kwiat". Z jednej strony dobrze się czytało, wciągnęła mnie. A z drugiej strony znowu temat zwykłej dziewczyny i sławnego chłopaka.
Nie żałuję czasu spędzonego przy tej lekturze.
Mam mieszane uczucia w związku z przeczytaniem książki "Flower. Jak Kwiat". Z jednej strony dobrze się czytało, wciągnęła mnie. A z drugiej strony znowu temat zwykłej dziewczyny i sławnego chłopaka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie żałuję czasu spędzonego przy tej lekturze.
Dawno nie czytałam tak dobrej książki. Coś innego.. Może dlatego, że więcej czasu spędzam nad kryminałami. Aż żałuję, że już całą przeczytałam. Chciałoby się więcej i z chęcią poczytałabym o dalszych losach. Książkę kupiłam na wyprzedaży i chociaż po opisie nie do końca byłam przekonana to teraz w ogóle nie żałuję zakupu.
Dawno nie czytałam tak dobrej książki. Coś innego.. Może dlatego, że więcej czasu spędzam nad kryminałami. Aż żałuję, że już całą przeczytałam. Chciałoby się więcej i z chęcią poczytałabym o dalszych losach. Książkę kupiłam na wyprzedaży i chociaż po opisie nie do końca byłam przekonana to teraz w ogóle nie żałuję zakupu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to jedna z lepszych książek jakie czytałam. Historia, która sprawia że każda nastolatka zaczyna marzyć...
Jest to jedna z lepszych książek jakie czytałam. Historia, która sprawia że każda nastolatka zaczyna marzyć...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomysł ogólny książki bardzo mi się spodobał. Zwykła dziewczyna i popularny gwiazdor - super. Niestety, cała historia jest napisana językiem tak prostym, jakby pozycja była przeznaczona dla dzieci z podstawówki. Poza tym, wieczne niezdecydowanie i zmienianie zdania przez główną bohaterkę cholernie mnie wkurzało. Irytowała mnie ona wręcz cała. Chyba jestem za stara na tą książkę. Gdybym czytała ją na przełomie podstawówki i gimnazjum, za pewne bardzo by mi przypadła do gustu.
Pomysł ogólny książki bardzo mi się spodobał. Zwykła dziewczyna i popularny gwiazdor - super. Niestety, cała historia jest napisana językiem tak prostym, jakby pozycja była przeznaczona dla dzieci z podstawówki. Poza tym, wieczne niezdecydowanie i zmienianie zdania przez główną bohaterkę cholernie mnie wkurzało. Irytowała mnie ona wręcz cała. Chyba jestem za stara na tą...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOt kolejna powieść dla młodzieży o młodzieży. Prosty schemat, gdzie jedno jest bogate, drugie jest biedne. W przypadku "Flower" on jest bogaty - przystojny piosenkarz za którym szaleją nastolatki na całym świecie. Ona - uczennica szkoły średniej, po szkole pracuje w kwiaciarni i odbywa praktyki studenckie. Tylko w książkach może być tak, że taki chłopak zwraca uwagę na zwykłą dziewczynę. Nie znalazłam żadnego elementu, który w jakiś szczególny sposób wyróżniłby tą książkę z miliona innych tego typu książek. Z powiększającą się liczbą przeczytanych książek staję się chyba coraz bardziej krytyczna.
Ot kolejna powieść dla młodzieży o młodzieży. Prosty schemat, gdzie jedno jest bogate, drugie jest biedne. W przypadku "Flower" on jest bogaty - przystojny piosenkarz za którym szaleją nastolatki na całym świecie. Ona - uczennica szkoły średniej, po szkole pracuje w kwiaciarni i odbywa praktyki studenckie. Tylko w książkach może być tak, że taki chłopak zwraca uwagę na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka na jeden wieczór. Przyjemna odskocznia od rzeczywistości.
Książka na jeden wieczór. Przyjemna odskocznia od rzeczywistości.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka w moim odczuciu przeciętna. Autorki niczym nie zaskoczyły czytelnika, wręcz przeciwnie. Utwór podobny do wielu innych powieści dla młodzieży obecnych na rynku.
Książka w moim odczuciu przeciętna. Autorki niczym nie zaskoczyły czytelnika, wręcz przeciwnie. Utwór podobny do wielu innych powieści dla młodzieży obecnych na rynku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Ostatnia spowiedź", Grey i "Zmierzch" w jednym - trudno powiedzieć, że to były inspiracje. Chyba raczej szablony, kalki, przez które autorki pisały tę historię. Trzeba przyznać, że wciąga i że zdecydowaną większość pochłonęłam w jeden dzień (mimo dużego ruchu w pracy), ale to chyba jedyna zaleta. Motyw kwiatów zginął gdzieś po drodze, a zapowiadało się, że będzie stale obecny. Szkoda. Zakończenie mocno sfatygowane, wydaje się, jakby miało tysiąc wersji, mnogość skreśleń i w dodatku było zapisane kiepskim długopisem na pogniecionej kartce. Moja opinia: chaos. A moje wrażenie: zawód.
"Ostatnia spowiedź", Grey i "Zmierzch" w jednym - trudno powiedzieć, że to były inspiracje. Chyba raczej szablony, kalki, przez które autorki pisały tę historię. Trzeba przyznać, że wciąga i że zdecydowaną większość pochłonęłam w jeden dzień (mimo dużego ruchu w pracy), ale to chyba jedyna zaleta. Motyw kwiatów zginął gdzieś po drodze, a zapowiadało się, że będzie stale...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo przyjemna,literatura taka by.Odetchnąć,od krwi i zabijania.
Subtelny romans ,dwojga.Ludzie,z których chyba,bardziej angażuje się kobieta.
Mi ta ksiąska,się podobała.
Fajne zakończenie.No i te Włochy.
Bardzo przyjemna,literatura taka by.Odetchnąć,od krwi i zabijania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSubtelny romans ,dwojga.Ludzie,z których chyba,bardziej angażuje się kobieta.
Mi ta ksiąska,się podobała.
Fajne zakończenie.No i te Włochy.
Ona nie szukała chłopaka, on nie szukał dziewczyny, jednak odnaleźli siebie a wtedy ich plany zaczęły się komplikować. Osiemnastoletnia Charlotte dobrze wie co chce robić w życiu. Ciężko pracuje na to aby dostać się na studia i dojść do czegoś w życiu. Poświęca się nauce oraz pracy w kwiaciarni, do której trafia Tate. Dziewczyna nic o nim nie wie, ale musi przyznać samej sobie, że chłopak zaczyna ją interesować. Zaczyna się dla niej prawdziwa przygoda, zwłaszcza gdy odkryje kim jest Tate. Tate to romantyczny i zagadkowy chłopak, który niesie za sobą bagaż wspomnień. Ich drogi życiowe są różne a oni pochodzą z dwóch różnych światów. Miłość nie wybiera a ich uczucie zacznie rozwijać się jak pączek purpurowej róży, które tak uwielbia Charlotte. Jednak róże mają kolce, więc ich miłość będzie przeżywać rozterki i trudy, a oni będą musieli zmierzyć się z konsekwencjami swoich działań. Czy będą potrafili sobie zaufać? Czy będą raczej wierni swoim planom i pozbawią się szansy bycia szczęśliwym? Czy ich bajka skończy się happy endem?
"Flower, jak kwiat" opowiada o miłości dwojda młodych ludzi. Czasem szczęśliwej, gdy wszystko idzie w dobrą stronę, czasem wręcz przeciwnie. Opowiada o poważnych decyzjach, trudnych problemach i spełnianiu marzeń. Jest opowieścią uczuć dwóch zderzających się ze sobą światów. Powieść jest niezwykle lekka i przyjemna, opis zaintrygował mnie do jej kupna i nie mogłam się jej oprzeć. I wiecie co? Wcale się nie zawiodłam a książka skłania do refleksji. Czy takie historie zdarzają się w prawdziwym życiu?
Ona nie szukała chłopaka, on nie szukał dziewczyny, jednak odnaleźli siebie a wtedy ich plany zaczęły się komplikować. Osiemnastoletnia Charlotte dobrze wie co chce robić w życiu. Ciężko pracuje na to aby dostać się na studia i dojść do czegoś w życiu. Poświęca się nauce oraz pracy w kwiaciarni, do której trafia Tate. Dziewczyna nic o nim nie wie, ale musi przyznać samej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowieść o zwyczajnej dziewczynie o imieniu Charlotte, która pracując jak codzień w kwiaciarni napotkała mężczyznę. Nie chciała dać mu szansy pomimo tylu starań, ten jednak okazał się jednym z najsławniejszych muzyków( Tate Collins), a zarazem celem jej życia. Swoje plany odwróciła do góry nogami, złamała zasadę braku miłości, przestało jej zależeć na Stanfordzie, a zaczęło na niespodziewanych randkach takich jak: oglądanie Casablakiw starym kinie. Opowieść o współczesnym Kopciuszku i księciu w czarnej tesli, która pokazuje kruchość oraz trwałość prawdziwej miłości .
,, Do ubrania przyczepiona była karteczka ,, To dla ciebie,, . Przycisnełam ją do ust i poczułam się jak Alicja w Krainie Czarów.,,
Opowieść o zwyczajnej dziewczynie o imieniu Charlotte, która pracując jak codzień w kwiaciarni napotkała mężczyznę. Nie chciała dać mu szansy pomimo tylu starań, ten jednak okazał się jednym z najsławniejszych muzyków( Tate Collins), a zarazem celem jej życia. Swoje plany odwróciła do góry nogami, złamała zasadę braku miłości, przestało jej zależeć na Stanfordzie, a zaczęło...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUrocza, pełna schematów, szybko i przyjemnie się ją czyta.
Urocza, pełna schematów, szybko i przyjemnie się ją czyta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka zwróciła moją uwagę podczas jednej z wizyt w bibliotece. Piękna okładka, interesujący opis, zaryzykowałam i wypożyczyłam ją. Niestety magia jaką roztoczyła wokół siebie znikała wraz z przeczytanymi stronami. Początkowo wydawała się dość tajemnicza, ciekawa, inna, jednakże po przeczytaniu kolejnych stron, można było dokładnie przewidzieć, co wydarzy się dalej. Książka zatem niczym nie zaskakuje, a historia w niej opisana należy raczej do tych bajkowych, które z normalnym życiem nie mają wiele wspólnego. Mi osobiście nie przypadła do gustu. Wybrana z przypadku, z wielką nadzieją, zakończona jeszcze większym rozczarowaniem ;)
Książka zwróciła moją uwagę podczas jednej z wizyt w bibliotece. Piękna okładka, interesujący opis, zaryzykowałam i wypożyczyłam ją. Niestety magia jaką roztoczyła wokół siebie znikała wraz z przeczytanymi stronami. Początkowo wydawała się dość tajemnicza, ciekawa, inna, jednakże po przeczytaniu kolejnych stron, można było dokładnie przewidzieć, co wydarzy się dalej....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiektóre błędy potrafią mieć znaczący wpływ nie tylko na życie tych, którzy jej popełniają, ale również ich bliskich. Ci drudzy, chcąc za wszelką cenę uniknąć podobnych pomyłek, wytyczają sobie ścieżkę, którą starają się wiernie podążać. Założenie to samo w sobie jest dobre, jednak nie zawsze niesie ze sobą poczucie szczęścia i spełnienia.
Charlotte Reed postanowiła, że nigdy nie popełni tych samych błędów, co jej babcia, matka i siostra. Nie da się zwieść żadnemu mężczyźnie. Całą swoją uwagę poświęci nauce, dostanie się na studia i będzie wieść udane, niczym nie zmącone życie. Realizuje swój plan bez żadnych przeszkód do chwili, w której poznaje Tate'a Collinsa. Obecność tego tajemniczego chłopaka wywraca jej uporządkowaną rzeczywistość do góry nogami. Sprawia, że nastolatka chce poznać świat, który do tej pory skutecznie odpychała. Problem jednak w tym, że Tate, ze względu na niedawne wydarzenia, boi zaangażować się w tę znajomość. Czy to oznacza, że rodzinna historia zatoczyła koło i Charlotte, mimo swoich postanowień, wpadła w sidła nieszczęśliwej miłości?
Charlotte wie jedno - miłość to cierpienie i zmarnowana przyszłość. Trzyma się więc z daleka od tej sfery, a cały swój czas dzieli między szkołę i pracę w kwiaciarni oraz opiekę nad siostrzeńcem. Ku rozpaczy Carlosa, swojego najlepszego przyjaciela, stroni od rozrywek. Spontaniczność i zabawa nie interesują tej osiemnastolatki do dnia, w którym pojawia się Tate. Chłopak od samego początku próbuje zwrócić uwagę Charlotte, proponuje jej również spotkanie. Choć dziewczyna stara się pozostać niewzruszona, to tajemniczy nieznajomy coraz bardziej ją intryguje. Zgadza się więc na jedną randkę. Magia wieczoru znika, gdy na jaw wychodzi tożsamość Tate'a. Charlotte czuje się oszukana, jednak decyduje się kontynuować znajomość, której trudno się oprzeć, szczególnie teraz, kiedy czuje, że zaczyna naprawdę żyć. Obecność Tate'a uświadamia nastolatce, jakie są jej prawdziwe marzenia. Postanawia więc postawić wszystko na jedną kartę i pójść za głosem serca. Nie spodziewa się jednak tak dziwnej reakcji ukochanego.
Charlotte tak bardzo chciała uniknąć błędów popełnianych przez kobiety w jej rodzinie, że zapomniała o tym, czego tak naprawdę chce od życia. Częściowo rozumiem jej obawy, ale wyjście, które wybrała, jest niczym więzienie. Najwidoczniej umknęło jej, że wszystko zależy nie od tego, czy będzie się z kimś spotykała, tylko od tego, czy będzie zachowywała się rozsądnie. Tym, co mnie nieco dziwi jest jej nagła zmiana. Choć nie była bardzo radykalna, to i tak rzucała się w oczy ze względu na dość szybkie tempo znoszenia przez osiemnastolatkę niektórych barier. Ostatecznie, mimo że tak zawzięcie uciekała od miłości, musiała się z nią zmierzyć, co okazało się trudną lekcją, głównie z powodu niejednoznacznej postawy Tate'a. Ogólnie rzecz biorąc, uważam Charlotte za postać neutralną. Chociaż nie mam do niej poważnych zastrzeżeń, to nie mogę stwierdzić, że w gronie bohaterów literackich udało jej się wybić ponad przeciętność.
Tate przez ostatnie kilka lat prowadził bardzo intensywne życie, nie stroniąc przy tym od rozrywek. Pewne wydarzenie odcisnęło jednak na nim tak głęboki ślad, że zerwał z ówczesnym stylem bycia i skrył się przed ludźmi. Istotnym momentem okazało się dla niego poznanie Charlotte, która oczarowała go od pierwszego wejrzenia. Dziewiętnastolatek uparcie zabiegał o jej zainteresowanie. Kiedy zaś jego starania zostały zwieńczone sukcesem i dziewczyna przekonała się do niego, Tate, zamiast zadbać o rozwój tej interesującej znajomości, postanowił zerwać dalszy kontakt. Choć bardzo zależało mu na niej, taką samą decyzję podejmował za każdym razem, gdy ich drogi się krzyżowały. Mimo że odpychanie jej było dla niego ogromnym ciosem, uważał, że to jedyne wyjście. Tylko tak mógł zapewnić ukochanej szczęście.
Tate to postać o dwóch obliczach. Pierwsze należy do uroczego i figlarnego chłopaka, który próbuje zbliżyć się do Charlotte. Takiego poznajemy go na początku powieści i to właśnie ta jego odsłona podoba mi się najbardziej. Problem w tym, że nie możemy obserwować jej zbyt długo, bowiem zostaje zdominowana przez jego drugie oblicze - wycofanego i niezdecydowanego nastolatka. Wraz z tą zmianą znika cała jego wyjątkowość. Przyczyny tej metamorfozy należy upatrywać się we wspominanym już zdarzeniu z przeszłości. Uważam jednak, że jej powód jest dość naciągany. To, co się wówczas wydarzyło, było bardzo smutne, ale reakcja Tate'a jest wyolbrzymiona. Nie wiem, po co zabiegał o uwagę Charlotte, skoro miał świadomość jakim ograniczeniem jest dla niego przeżyta trauma. To nieodpowiedzialne. Nie dość, że wprowadził tyle zamieszania w jej życie, to jeszcze bawił się jej uczuciami. Śmieszne jest więc jego tłumaczenie, że robił to wszystko z myślą o jej szczęściu. Szkoda, że autorki miały akurat taki pomysł na jego postać. Zaczęły bardzo dobrze, ale, niestety, szybko to zepsuły. O ile więc na początku postrzegałam Tate’a bardzo pozytywnie, o tyle finalnie uważam go, podobnie jak jego towarzyszkę, za neutralnego bohatera.
Wśród postaci drugoplanowych można wymienić: Mię, siostrę Charlotte (moje największe zastrzeżenie względem niej to próba spychania własnych obowiązków na rodzinę), babcię (wychowuje siostry, bez wątpienia je kocha, niekiedy jednak zachowuje się tak, jakby zapominała o własnych pomyłkach i oczekiwała od wnuczki bezbłędnego zachowania) oraz Carlosa (oddanego przyjaciela, który zawsze stał u boku naszej bohaterki, nawet jeśli ta miała przed nim tajemnice).
Okładka jest ładna, dosyć subtelna.
Podsumowując: kiedy zaczęłam czytać "Flower. Jak kwiat" pomyślałam, że chyba wreszcie trafiłam na książkę, która uplasuje się wysoko w moim rankingu. Niestety, myliłam się. Dobry początek został zepsuty przez dziwną metamorfozę Tate’a, która znacząco pogorszyła całą fabułę. Co więcej, recenzowana książka jest w moim mniemaniu kolejną publikacją napisaną na siłę, której lektura okazała się w większości dość nudna. Gdybym miała ocenić ją jednym zdaniem, powiedziałabym, że na ciekawym początku się zaczęło i skończyło. To zdecydowanie zbyt mało, abym mogła ją uznać za godną polecenia.
Źródło:
http://skarbiecksiazek.blogspot.com/2017/07/flower-jak-kwiat-elizabeth-craft-shea.html
Niektóre błędy potrafią mieć znaczący wpływ nie tylko na życie tych, którzy jej popełniają, ale również ich bliskich. Ci drudzy, chcąc za wszelką cenę uniknąć podobnych pomyłek, wytyczają sobie ścieżkę, którą starają się wiernie podążać. Założenie to samo w sobie jest dobre, jednak nie zawsze niesie ze sobą poczucie szczęścia i spełnienia.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCharlotte Reed postanowiła, że...
Flower, to przede wszystkim piękna w swej prostocie okładka. Te kolory, jeden kwiat, milusia faktura. Sam opis zaintrygował mnie już, kiedy zobaczyłam ją w zapowiedziach, ale ciągle nie było mi z nią po drodze. Aż w końcu, kiedy już wpadła w moje ręce, nie mogłam się jej oprzeć i czym prędzej się za nią zabrałam. Miałam pewne obawy co do schematyczności, bo w końcu opis narzuca, że jest to kolejna powieść o nieszczęśliwej miłości. I faktycznie tak jest, niemniej schemat, schematem, ale autorki zrobiły z niby schematycznej książki, coś fajnego, coś urozmaiconego... I coś, co bardzo mi się spodobało - przeczytałam ją w jeden dzień, tak dobrze mi się czytało!
Książka o miłości, jakich wiele - chciałoby się rzec. Można w niej znaleźć schematy, jak w każdej jednej książce. Można się czepiać "ale to już było". Można wiele rzeczy, ale po co, skoro Flower, jak kwiat jest fajną historią, która ma wiele ciekawych plusów? Ciekawe postaci, ciekawe zwroty akcji, ogólnie cała jest ciekawa. Co prawda czasami miałam udusić głównych bohaterów, no dobra! Nie udusić, ale tak troszkę poddusić, bo ewidentnie by im się to przydało. Niektóre ich decyzje były po prostu dziwne, ale suma summarum wszystko wychodziło tak, że byłam usatysfakcjonowana. Dlatego też, moi drodzy bohaterowie, wyszliście cało z opresji. Znajcie moją łaskę!
A tak poważnie, to bardzo polubiłam Charlotte i Tate'a. Sympatyczni, inteligentni, z poczuciem humoru młodzi ludzie, których historię czytało mi się z ogromną przyjemnością. Powiem więcej, ta relacja, jaka się między nimi utworzyła z początku trąciła dziecinadą, ale.... ALE! Było to bardzo urocze, więc nawet się tego nie będę czepiała. Z początku sądziłam, że będzie to powieść bardzo pozytywna i wesoła. Owszem taka jest, niemniej jest tutaj też kilka całkiem przykrych sytuacji, które mimo, iż nie wycisnęły ze mnie łez, to jednak mnie zaniepokoiły.
Flower, jak kwiat, to historia, która opowiada nam o obawie przed zranieniem. Opowiada nam o ponownym zaufaniu i oddaniu się drugiej osobie, o dawaniu szansy na lepsze życie... Może też niektórych zmusić do refleksji. Aczkolwiek, na pewno jest to przyjemna lektura na jeden wieczór, dzień. Weźcie ją pod uwagę, dajcie jej szansę i przekonajcie się sami!
sol-shadowhunter.blogspot.com
Flower, to przede wszystkim piękna w swej prostocie okładka. Te kolory, jeden kwiat, milusia faktura. Sam opis zaintrygował mnie już, kiedy zobaczyłam ją w zapowiedziach, ale ciągle nie było mi z nią po drodze. Aż w końcu, kiedy już wpadła w moje ręce, nie mogłam się jej oprzeć i czym prędzej się za nią zabrałam. Miałam pewne obawy co do schematyczności, bo w końcu opis...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKupiłam książkę na dworcu, zaraz przed wejściem do pociągu. W godzinę przeczytałam 120 stron - naprawdę mnie wciągnęła. Jednak im dłużej czytałam, tym bardziej zaczynała mnie nudzić. Chyba byłam przygotowana na coś bardziej spektakularnego. Szczególnie koniec mnie rozczarował. Nie żebym była jakąś sadystyczną osobistością, ale trochę mnie to zdziwiło i to nie od tej pozytywnej strony. Na stronie tytułowej znajduje się tekst (opinia) Dawida Kwiatkowskiego: " [...] historia miłości dwóch osób które nigdy nie powinny się spotkać". Czyżby? Skoro i tak na koniec do siebie wracają to chyba dobrze, że się spotkali.. Ale nie takiego zakończenia się spodziewałam. Moim zdaniem koniec tę książkę popsuł. To się wszystko za szybko wydarzyło. Myślę, że skoro autorka chciała koniecznie zakończyć powieść "happy endem", to powinna była trochę rozwinąć moment w którym Charlotte zmienia zdanie i chce zacząć od nowa.No bo co dalej? Charlotte w końcu rzuci studia dla Tate'a? Czy Tate oficjalnie rezygnuje z trasy koncertowej? Trochę mi tu brakowało tego wyjaśnienia, ale może właśnie o to chodzi. Aby zostawić czytelnika z pytaniami bez odpowiedzi.
Kolejna sprawa jest taka, że do teraz czuję niedosyt w wyjaśnieniu Tate'a z tą sytuacją, gdy Charlotte nie została wpuszczona na koncert. Jasne rozumiem, Tate stwierdził, że będzie lepiej jeśli przestaną się spotykać, więc najlepszym sposobem będzie zostawić ją samą w noc koncertu bez żadnego wyjaśnienia. Przyznam, że w tym momencie powoli zaczynałam przekonywać się do tej książki, aż do momentu gdy Tate odwiedził Charlotte w szpitalu. Już przymknę oko na ten moment z psychofanką, bo choć miało to wprowadzić nutkę grozy, mnie bynajmniej rozśmieszyło. Wracając do Tate'a który odwiedza Charlotte w szpitalu i "wyjaśnia" swoje zachowanie poprzedniego wieczoru, mówiąc krótko, rzuca ją. I rzeczywiście ten zwrot akcji był potrzebny, jednak mnie bardzo zraził do Collinsa. Od tego momentu kończyłam książkę z nastawieniem na zakończenie, które na pewno w ostatnim momencie nie połączy ich ze sobą.
Tak czy inaczej cała książka nie jest zła. Jednak nie jest to książka dla osób, które spodziewają się czegoś oryginalnego, czegoś co po przeczytaniu ostatniego zdania da nam do myślenia i pozostawi z dreszczykiem emocji. Zawsze omijałam filmy/książki które się źle kończą, ponieważ każdy wie, że łatwiej i przyjemniej nam się czyta coś miłego, coś co na koniec nas pozytywnie zaskakuje. Jednak tu mi to pierwszy raz w życiu ewidentnie nie pasowało.
Kupiłam książkę na dworcu, zaraz przed wejściem do pociągu. W godzinę przeczytałam 120 stron - naprawdę mnie wciągnęła. Jednak im dłużej czytałam, tym bardziej zaczynała mnie nudzić. Chyba byłam przygotowana na coś bardziej spektakularnego. Szczególnie koniec mnie rozczarował. Nie żebym była jakąś sadystyczną osobistością, ale trochę mnie to zdziwiło i to nie od tej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCharlotte jest ambitną maturzystką. Ma plan studiować medycynę. Aby to osiągnąć bierze udział w licznych zajęciach dodatkowych, pilnie przygotowuje się do każdej kartkówki.
Jest szarą myszką, kujonem, nie ma wielu przyjaciół, nie chodzi na imprezy. Po szkole pomaga siostrze przy dziecku, pracuje w kwiaciarni, by odłożyć pieniądze na studia. Nie słucha modnej muzyki, nie śledzi plotek w internecie. Char jest nudna. Dlaczego? Nie chce podzielić losu innych kobiet ze swojej rodziny i zostać nastoletnią matką.
Pewnego dnia do kwiaciarni, w której pracuje nastolatka przychodzi chłopak, który zaprasza ją na randkę. Dziewczyna odmawia. Adorator jest jednak wytrwały i w końcu maturzystka się zgadza. Pojawia się między nimi uczucie. Okazuje się, że Tate, wybranek Charlotte jest sławnym muzykiem, a ona nawet go nie rozpoznała...
Charlotte poznaje kulisy muzycznego światka. Cienie i blaski bycia rozpoznawanym. Czy związek z międzynarodową gwiazdą może się udać?
Każda nastolatka marzy o miłości swojego idola, aby znany, piękny chłopiec z plakatu wybrał właśnie ją.
Historia Charlotte jest ubraniem w słowa marzeń młodych dziewczyn.
I to one zapewne są adresatkami "Flower. Jak kwiat".
Mnie, niestety, powieść nie porwała.
Charlotte jest ambitną maturzystką. Ma plan studiować medycynę. Aby to osiągnąć bierze udział w licznych zajęciach dodatkowych, pilnie przygotowuje się do każdej kartkówki.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest szarą myszką, kujonem, nie ma wielu przyjaciół, nie chodzi na imprezy. Po szkole pomaga siostrze przy dziecku, pracuje w kwiaciarni, by odłożyć pieniądze na studia. Nie słucha modnej muzyki, nie...
Chyba wyroslam juz z takich ksiazek albo nie wiem co sie dzieje..Boze to bylo tak zle..przepraszam ale dyrdymaly i nudy w spreju. Nie broni sie ta ksiazka niczym. Nie polecam 😔
Chyba wyroslam juz z takich ksiazek albo nie wiem co sie dzieje..Boze to bylo tak zle..przepraszam ale dyrdymaly i nudy w spreju. Nie broni sie ta ksiazka niczym. Nie polecam 😔
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to