Wróć na stronę książki

Oceny książki Droga do Zielonego Wzgórza

Średnia ocen
7,2 / 10
425 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
85
71

Na półkach: ,

Wszyscy znają Anię z Zielonego Wzgórza, nawet ci którzy nie czytali książki. Sympatia do tej postaci nie słabnie od tylu lat…
Historia Anny Shirley którą znamy zaczyna się, kiedy wysiada ona z pociągu na stacji Bright River i zostawia całą przeszłość za sobą rozpoczynając nowe życie na Wyspie Księcia Edwarda. Wcześniejsze perypetie znamy tylko z jej opowiadań, a przecież to był ważny i trudny etap w jej życiorysie. Dzieciństwo, które dzieciństwem nie było. Zaczęło się dopiero w domu Maryli i Mateusza Cuthbertów.
W 2008 roku w setną rocznicę opublikowania „Ani…” wydano prequel o tym, co działo się w życiu uwielbianej bohaterki, zanim trafiła na Zielone Wzgórze. Zadania tego podjęła się znana w Kanadzie pisarka dla młodzieży Budge Wilson i muszę przyznać, że wywiązała się z tego znakomicie, a na pewno nie było to łatwe.
Język opowieści, prowadzenie narracji, jak również klimat powieści przypomina ten, do którego przyzwyczaiła nas Lucy Maud Montgomery. Dzięki tej książce mamy możliwość poznać rodziców Ani i tragedię, która ich spotkała, a także otoczenie z tamtego okresu: sierociniec i domy zastępcze w których nie miała łatwego życia. Była małą dorosłą, ale dzięki wyobraźni, wielkiemu sercu i nie słabnącej nadziei, udało jej się przetrwać i spełnić marzenie o lepszym życiu.
Jeśli jesteście fanami książek o Ani, to bardzo wam polecam tę książkę by dopełnić całą jej historię. Myślę, że się nie zawiedziecie 😀

Wszyscy znają Anię z Zielonego Wzgórza, nawet ci którzy nie czytali książki. Sympatia do tej postaci nie słabnie od tylu lat…
Historia Anny Shirley którą znamy zaczyna się, kiedy wysiada ona z pociągu na stacji Bright River i zostawia całą przeszłość za sobą rozpoczynając nowe życie na Wyspie Księcia Edwarda. Wcześniejsze perypetie znamy tylko z jej opowiadań, a przecież to...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
632
73

Na półkach: ,

Będąc w podstawówce dosłownie zaczytywałam się tą książką, byłam zachwycona, że jest jeszcze coś, co przybliży losy uwielbianej przeze mnie Ani. I chociaż coś mi tam nie do końca grało, to wtedy jeszcze nie umiałam określić co.
Przede wszystkim nie zgadzają się nowe wprowadzone postacie. Te pozytywne. Jest ich tak dużo, że to aż niewiarygodne, tym bardziej jeśli weźmie się pod uwagę, ile dobrego dla małej Ani zrobili, a Ania Maryli nie wspomniała o nich ani słowem. Myślę, że lepiej by ich jednak było zrobić neutralnymi bohaterami. Nieszczęścia w życiu Ani też za mało plastycznie przedstawione.
Język jest bardzo prosty, czasami za bardzo, większość zdań za krótkich, spokojnie możnaby je było połączyć i wyszłoby to z korzyścią dla opowieści. I to podkreślanie niektórych słów, tak p o t w o r n i e irytujące. Myślę, że styl książki jeszcze mogłaby uratować Rozalia Bernsteinowa, tłumaczka starej wersji Ani z Zielonego Wzgórza, bo podrasowałaby ten prosty styl i może bardziej zbliżyłaby nas do znanej nam Ani, co autorce powieści niestety wyszło średnio.
Brakuje rozwinięcia charakteru Ani. I trochę miałam wrażenie, że jej pęd do nauki był pokazany na wyrost. Czytając Anię z Zielonego Wzgórza miałam zawsze wrażenie, że Ania tak niespecjalnie lubiła się uczyć, zanim trafiła na Zielone Wzgórze, był nawet fragment, w którym opowiadała, jak pan Philips nazwał jej ortografię potworną, czy był np. pokazany jej liścik do Diany z mnóstwem błędów. I że ten pęd do wiedzy rozwinęła w niej tak naprawdę rywalizacja z Gilbertem. To, że nauczyła się czytać, że znała jakieś wiersze na pamięć, to tak naprawdę czysto rozrywkowa część nauki, zwłaszcza jak się weźmie pod uwagę, że telewizorów ani smartfonów wtedy nie było.
Ocena z sentymentu.

Będąc w podstawówce dosłownie zaczytywałam się tą książką, byłam zachwycona, że jest jeszcze coś, co przybliży losy uwielbianej przeze mnie Ani. I chociaż coś mi tam nie do końca grało, to wtedy jeszcze nie umiałam określić co.
Przede wszystkim nie zgadzają się nowe wprowadzone postacie. Te pozytywne. Jest ich tak dużo, że to aż niewiarygodne, tym bardziej jeśli weźmie się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2
2

Na półkach:

Naprawdę cudowna książka. Mimo że inna autorka klimat bardzo podobny. Przyjemna, lekka, szybko się czyta. Polecam szczególnie w letnie dni.

Naprawdę cudowna książka. Mimo że inna autorka klimat bardzo podobny. Przyjemna, lekka, szybko się czyta. Polecam szczególnie w letnie dni.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to