"Wypalić Chrom" to świetny zbiór opowiadań spod pióra ojca cyberpunku.
Jak w każdym zbiorze opowiadań poziom jest różny, ale nie ma ani jednego słabego opowiadania. Powiedziałbym, że "Kontinuum Gernsbacka" i "Odłamki Holograficznej Róży" były nudnawe, ale literacko nadal na bardzo wysokim poziomie.
Gibson ma niesamowitą umiejętność kontrastowania zimnego, technologicznie zaawansowanego świata z potrzebą czucia się jak człowiek. Wszystkie jego teksty zieją specyficzną melancholią, a jego bohaterowie są samotnymi ludźmi, szukającymi jakiegokolwiek ciepła, w lodowatym świecie, co sprawia, że łatwo się z nimi utożsamić.
Dla mnie właśnie ten kontrast sprawia, że opowiadania w tym zbiorze są tak ciekawe. A świetny warsztat pisarza sprawia tylko, że o wiele łatwiej zagłębić się w świat Ciągu, który w tym momencie nie różni się aż tak bardzo od naszego. "Johnny Mnemonic" i tytułowe opowiadanie są arcydziełami, które są interesujące, pełne napięcia, emocji, kreatywności i są testamentem ostrej jak brzytwa wyobraźni autora.
"Wypalić Chrom" jest cieniutkim zbiorem, więc polecam do przeczytania każdemu, kto po prostu lubi dobrą literaturę, ze świetnymi bohaterami i odjechanymi pomysłami, a także pragnie zobaczyć naszą rzeczywistość w krzywym, aczkolwiek pięknym, zwierciadle.
"Wypalić Chrom" to świetny zbiór opowiadań spod pióra ojca cyberpunku.
Jak w każdym zbiorze opowiadań poziom jest różny, ale nie ma ani jednego słabego opowiadania. Powiedziałbym, że "Kontinuum Gernsbacka" i "Odłamki Holograficznej Róży" były nudnawe, ale literacko nadal na bardzo wysokim poziomie.
Gibson ma niesamowitą umiejętność kontrastowania zimnego, technologicznie...
Absolutnie nie chcę podważać wpływu Gibsona na rozwój gatunku, ale dawno nic nie czytało mi się tak źle. Koncepcyjnie wszystko wygląda tu na dopięte na ostatni guzik, jednak na etapie przenoszenia tych pomysłów na papier coś wyraźnie nie zagrało. A może po prostu nie jestem grupą docelową - i to też jest w porządku. Doceniam znaczenie i ambicję, ale sama lektura okazała się dla mnie wybitnie męcząca.
Absolutnie nie chcę podważać wpływu Gibsona na rozwój gatunku, ale dawno nic nie czytało mi się tak źle. Koncepcyjnie wszystko wygląda tu na dopięte na ostatni guzik, jednak na etapie przenoszenia tych pomysłów na papier coś wyraźnie nie zagrało. A może po prostu nie jestem grupą docelową - i to też jest w porządku. Doceniam znaczenie i ambicję, ale sama lektura okazała się...
Dziesięć opowiadań w klimacie gibsonowskim. Na plus?? Na pewno Johnny Mnemonic, Czerwona gwiazda... i Kontinuum Gernsbacka. Reszta trochę mniej na plus ale i tak na poziomie. No i przedmowa Sterlinga o roli i miejscu pisarza science-fiction w ówczesnym świecie. To chyba zostanie z tej książki ze mną najdłużej.
Dziesięć opowiadań w klimacie gibsonowskim. Na plus?? Na pewno Johnny Mnemonic, Czerwona gwiazda... i Kontinuum Gernsbacka. Reszta trochę mniej na plus ale i tak na poziomie. No i przedmowa Sterlinga o roli i miejscu pisarza science-fiction w ówczesnym świecie. To chyba zostanie z tej książki ze mną najdłużej.
To jedna z tych lektur, które dość trudno mi poddać ocenie. Wielu fanów Gibsona niesamowicie ceni ten zbiór opowiadań, napisany jeszcze przed jego opus-magnum czyli Trylogią Ciągu. Osobiście będę z uporem twierdził, że choć Gibson jest wspaniałym wizjonerem, to zdecydowanie ma problem z przelaniem tego na papier we względnie przystępnej formie.
W praktycznie co drugie opowiadanie bardzo ciężko było mi się wgryźć i jakoś nie miałem również ochoty, by zaczynać od początku i próbować jeszcze raz. Pierwsza kwestia, która zwraca uwagę to mnóstwo cyberpunkowych neologizmów (cynicznie można by rzec, że techno-bełkot). Nie stanowił by on jednak takiego problemu, gdyby struktura narracyjna bardziej trzymała się kupy. Większość tych opowiadań jest jednak utopiona w chaotycznym sosie, a poprawa następuje wtedy, gdy pojawiają się… współautorzy. Znamienne, prawda?
Mimo tego że niektóre z nich są bardziej czytelne, to żadne z opowiadań mnie nie zafascynowało, żadne nie zapadło w pamięć. Warto jednak zaznaczyć, że jest mi bardzo daleko do bycia fanem tego podgatunku, dlatego piszę to z perspektywy osoby, która chciała poszerzyć horyzonty i spróbować czegoś innego, acz srogo się rozczarowała.
Wierzę, że ludzie będący pochłonięci cyberpunkiem będą się czuli podczas lektury tego zbioru jak w domu. Ciężej natomiast już byłoby mi się zgodzić, że pod kątem czysto literackim jest to warsztatowo nieskazitelne. Oczywiście będą tacy, którzy stwierdzą, że problem leży po stronie czytelnika natomiast jakbym nie próbował, to niestety nie jestem w stanie postawić Gibsona na piedestale obok takich nazwisk jak Simmons, czy Herbert.
To jedna z tych lektur, które dość trudno mi poddać ocenie. Wielu fanów Gibsona niesamowicie ceni ten zbiór opowiadań, napisany jeszcze przed jego opus-magnum czyli Trylogią Ciągu. Osobiście będę z uporem twierdził, że choć Gibson jest wspaniałym wizjonerem, to zdecydowanie ma problem z przelaniem tego na papier we względnie przystępnej formie.
Chyba Gibson przypadł mi do gustu o wiele bardziej jako twórca opowiadań niż powieści. Napisane są one o wiele bardziej przystępnym stylem niż trylogia Ciągu. Owszem, niektóre opowiadania są mniej czytelne i bardziej pełne niedopowiedzeń niż inne, ale całościowo ta antologia była być dość przystępna. Na plus warto dodać, że kilka z opowiadań toczy się w uniwersum trylogii Ciągu, m.in. Johnny Mnemonic. Nawet nie wiedziałem, że Gibson był jego autorem, a film bardzo lubię.
Chyba Gibson przypadł mi do gustu o wiele bardziej jako twórca opowiadań niż powieści. Napisane są one o wiele bardziej przystępnym stylem niż trylogia Ciągu. Owszem, niektóre opowiadania są mniej czytelne i bardziej pełne niedopowiedzeń niż inne, ale całościowo ta antologia była być dość przystępna. Na plus warto dodać, że kilka z opowiadań toczy się w uniwersum trylogii...
Mimo upływu 40 lat te opowiadania nadal wydają się nowoczesne i świeże. Widać nieszablonowa wyobraźnia Williama Gibsona wpłynęła na ich ponadczasowość. W sumie jest ich dziesięć. Trzy z nich powiązane są z kultowym "Neuromancerem", w tym świetny i zekranizowany "Johnny Mnemonic". Trzy kolejne są pisane we współautorstwie z innymi pisarzami, m.in. z Bruce'm Sterling'iem, z którym w późniejszym czasie Gibson napisał powieści "Maszyna różnicowa". Wszystkie opowiadania trzymają poziom, chociaż te pisane we współautorstwie mają bardziej płynną narracje i są łatwiejsze w odbiorze. Pozostałe są bardziej wymagające i nic dziwnego, że w czasach sprzed powszechnej cyfryzacji odbiorcy mieli trudności z ich zrozumieniem. Nawet debiutanckie opowiadanie Gibsona ("Odłamki holograficznej róży") wymaga od czytelnika pewnej indywidualnej analizy przedstawionej treści.
Pochwały należą się Piotrowi Cholewie, który jak zwykle stanął na wysokości zadania i dokonał świetnego tłumaczenia, które doskonale oddaje zróżnicowany klimat opowiadań. Mimo tego ten zbiór kierowany jest jednak przede wszystkim do fanów cyberpunku.
Mimo upływu 40 lat te opowiadania nadal wydają się nowoczesne i świeże. Widać nieszablonowa wyobraźnia Williama Gibsona wpłynęła na ich ponadczasowość. W sumie jest ich dziesięć. Trzy z nich powiązane są z kultowym "Neuromancerem", w tym świetny i zekranizowany "Johnny Mnemonic". Trzy kolejne są pisane we współautorstwie z innymi pisarzami, m.in. z Bruce'm Sterling'iem, z...
Zbyt dużo chaotycznych i przypadkowych myśli, jakby większość z tych opowiadań powstawała pod wpływem LSD. 3-4 można uznać za dobre/niezłe (johnny mnemonic, czerwona gwiazda/orbita zimowa, starcie, wypalić chrom). Reszta jest skonstruowana zbyt losowo; pozlepiana w całość z kilku różnych pomysłów ze szczątkowym motywem przewodnim. Ot, wyobraźnia wspomagana chemią.
Zbyt dużo chaotycznych i przypadkowych myśli, jakby większość z tych opowiadań powstawała pod wpływem LSD. 3-4 można uznać za dobre/niezłe (johnny mnemonic, czerwona gwiazda/orbita zimowa, starcie, wypalić chrom). Reszta jest skonstruowana zbyt losowo; pozlepiana w całość z kilku różnych pomysłów ze szczątkowym motywem przewodnim. Ot, wyobraźnia wspomagana chemią.
Inaczej się ocenić takich zbiorów opowiadań nie da niż ocenić ich części składowe:
Johnny Mnemonic, 7/10 - dość proste i krótkie opowiadanie na podstawie którego nakręcono film z Keanu. Gość przenoszący dane korporacyjne w mózgu wchodzi w posiadanie gorącego towaru i musi przetrwać na ulicach Sprawl. Część uniwersum znanego z trylogii Neuromancera, czyli Sprawl.
Kontinuum Gernsbacka, 8/10 - chyba najbardziej zapadło mi w pamięć z całego zbioru. Fotograf, który naoglądał się retrofuturystycznej sztuki pierwszej połowy XX wieku zaczyna widzieć ten pozornie idealny świat dookoła siebie. Świetny i oryginalny pomysł.
Odłamki holograficznej róży, 5/10 - najkrótsze opowiadanie o mężczyźnie cierpiącym po odejściu żony i nie mogącym zasnąć bez użycia technologii. Nie zostaje w głowie w ogóle.
Pasujący gatunek - 7/10 - gość nie pasujący do społeczeństwa spotyka parę zmiennokształtnych odwiedzających wszystkie nocne kluby w mieście. Byłby z tego pewnie fajny kultowy film scifi/body horror, ciekawy klimat, szczególnie pod koniec.
Barbarzyńcy - 6/10 - historia astronautów wysyłanych gdzieś na drugą stronę rzeczywistości i wracających z dziwnymi artefaktami, które mogą zmienić oblicze całej ludzkości. Scifi/horror psychologiczny. Niedawno czytałem Gateway więc wydało mi się delikatnie wtórne, trochę też niepotrzebnie trudnym językiem napisane.
Czerwona gwiazda, orbita zimowa, 6/10 - najmniej Gibsonowe opowiadanie i najluźniejsze, niemal komediowe. Rosyjscy kosmonauci wzniecają bunt na stacji kosmicznej w obliczu zakończenia programu eksploracji kosmosu. Trochę odstaje od reszty.
Hotel New Rose, 7/10 - korporacyjni fixerzy pracują nad przejściem naukowca z jednej firmy do drugiej. Część świata Sprawl, jak zwykle dobry cyberpunk.
Zimowy Targ - 6/10 - O montażyście składającym sny i fale mózgowe w filmy. Interesujące ale chyba troche za mało treści. Część świata Sprawl.
Starcie - 6/10 - o hazardziście szybko uzależniającym się od holograficznej gry w powietrzne bitwy. Mało Gibsonowe, dość sztampowe, jest ok. Część świata Sprawl.
Wypalić Chrom, 7/10 - klasyczny cyberpunk, wzór z którego wyrósł Neuromancer i cały ten gatunek. Dwójka hakerów próbuje zhakować cel warty mnóstwo pieniędzy, a pomiędzy nimi pojawia się kobieta.
Inaczej się ocenić takich zbiorów opowiadań nie da niż ocenić ich części składowe:
Johnny Mnemonic, 7/10 - dość proste i krótkie opowiadanie na podstawie którego nakręcono film z Keanu. Gość przenoszący dane korporacyjne w mózgu wchodzi w posiadanie gorącego towaru i musi przetrwać na ulicach Sprawl. Część uniwersum znanego z trylogii Neuromancera, czyli Sprawl.
Sięgnąłem po tą książkę, ponieważ polecił mi ją przyjaciel. Bardzo lubię klimaty cyberpunkowe więc z zapałem zacząłem ją czytać. Przeczytałem ją ale pozostałem z lekkim niesmakiem. Rozumiem że ta książka to zbiór opowiadań, która ma nakreślić jak wygląda świat stworzony przez Gibsona, ale według mnie zbyt chaotycznie. Każde opowiadanie jest o czymś innym i kimś innym. Dużo pojawia się pojęć, miejsc i rzeczy, które autor nawet nie stara się tłumaczyć. Miałem wrażenie że każde opowiadanie to jakbym czytał od środka tom drugi jakiejś trylogii. Łatwo można się pogubić i stracić wątek. Ogólnikowo sam pomysł na świat jest spoko, i niektóre opowiadania są interesujące, ale ze względu na dużą dezorientację z braku wyjaśnień daje 5
Sięgnąłem po tą książkę, ponieważ polecił mi ją przyjaciel. Bardzo lubię klimaty cyberpunkowe więc z zapałem zacząłem ją czytać. Przeczytałem ją ale pozostałem z lekkim niesmakiem. Rozumiem że ta książka to zbiór opowiadań, która ma nakreślić jak wygląda świat stworzony przez Gibsona, ale według mnie zbyt chaotycznie. Każde opowiadanie jest o czymś innym i kimś innym. Dużo...
Zbiór opowiadań, większość w klimatach cyberpunkowych, różne, jedna lepsze inne trochę słabsze, ale na pewno wymagające skupienia, bo łatwo się zgubić. Dla miłośników hard sf :)
Zbiór opowiadań, większość w klimatach cyberpunkowych, różne, jedna lepsze inne trochę słabsze, ale na pewno wymagające skupienia, bo łatwo się zgubić. Dla miłośników hard sf :)
Nie jest to może to samo dzieło co pozostałe części trylogii ciągu albo trylogii mostu, ale nadal przyjemnie jest sprawdzić jak autor radzi sobie w krótszej formie. Najbardziej podobają mi się opowiadania, które kreują cyberpunk, autor doskonale radzi sobie z tą formą świata.
Nie jest to może to samo dzieło co pozostałe części trylogii ciągu albo trylogii mostu, ale nadal przyjemnie jest sprawdzić jak autor radzi sobie w krótszej formie. Najbardziej podobają mi się opowiadania, które kreują cyberpunk, autor doskonale radzi sobie z tą formą świata.
Zbiór świetnych opowiadań Ojca Cyberpunku. Opowiadania są dość zróżnicowane, ale wszystkie napisane w charakterystycznym dla W. Gibsona stylu. Wyróżniają się głównie opowiadania, w których W. Gibson kreślił już wizje świata niedalekiej przyszłości rozwinięte później w rewelacyjnej "Trylogii Ciągu".
Zbiór świetnych opowiadań Ojca Cyberpunku. Opowiadania są dość zróżnicowane, ale wszystkie napisane w charakterystycznym dla W. Gibsona stylu. Wyróżniają się głównie opowiadania, w których W. Gibson kreślił już wizje świata niedalekiej przyszłości rozwinięte później w rewelacyjnej "Trylogii Ciągu".
Jest to zbiór krótki opowiadań Wiliama Gibsona oraz innych pisarzy z nim współpracujący: John Shirley „The Belonging Kind” („Pasujący gatunek” w polskiej wersji językowej); Bruce Sterling „Red Star, Winter Orbit”(„Czerwona gwiazda, orbita zimowa”) czy Michael Swanwick „Dogfight” („Starcie”).
Ten zbiór to niejako swoiste zaproszenie do Sprawl Trylogy (trylogia Ciągu), ponieważ zbiór ten tłumaczy pewne kwestie konstrukcyjne świata Gibsona np. lokacje Chiba City, mechanizmy ICE (LOD – Logiczne Oprogramowanie Defensywne) itp.
Zarówno Wypalić Chrom jak Burning Chrome przeczytałem oddzielnie po polsku i po angielsku.
Jest to zbiór krótki opowiadań Wiliama Gibsona oraz innych pisarzy z nim współpracujący: John Shirley „The Belonging Kind” („Pasujący gatunek” w polskiej wersji językowej); Bruce Sterling „Red Star, Winter Orbit”(„Czerwona gwiazda, orbita zimowa”) czy Michael Swanwick „Dogfight” („Starcie”).
Ten zbiór to niejako swoiste zaproszenie do Sprawl Trylogy (trylogia Ciągu),...
Tłumacz Piotr W. Cholewa (ojciec M. Cholewy od Algorytmów Wojny)
Jest to zbiór krótki opowiadań Wiliama Gibsona oraz innych pisarzy z nim współpracujący: John Shirley „The Belonging Kind” („Pasujący gatunek” w polskiej wersji językowej); Bruce Sterling „Red Star, Winter Orbit”(„Czerwona gwiazda, orbita zimowa”) czy Michael Swanwick „Dogfight” („Starcie”).
Ten zbiór to niejako swoiste zaproszenie do Sprawl Trylogy (trylogia Ciągu), ponieważ zbiór ten tłumaczy pewne kwestie konstrukcyjne świata Gibsona np. lokacje Chiba City, mechanizmy ICE (LOD – Logiczne Oprogramowanie Defensywne) itp.
Możliwe spoilery
Johnny Mnemonic:
(Akcja rozgrywa się w świecie cyberpunkowych powieści Gibsona, wyprzedzając je o kilka lat, i wprowadza postać Molly Millions, która odgrywa znaczącą rolę w Trylogii Ciągu.
Krótkie opowiadanie posłużyło za podstawę filmu Johnny Mnemonic z 1995 roku, którego fabuła wykorzystuje te same podstawowe założenia, ale poza tym znacznie się różni.)
The Gernsback Continuum (Kontinuum Gernsbacka):
(Amerykański fotograf o futurystycznej architekturze amerykańskich lat 30. XX wieku, gdy zostaje przydzielony do jej dokumentowania dla fikcyjnego londyńskiego wydawnictwa Barris-Watford, oraz o stopniowym przenikaniu do jego świata filmowych wizji przyszłości. Tytułowy "Gernsback" nawiązuje do Hugo Gernsbacka, pioniera amerykańskich magazynów science fiction z początku XX wieku.)
Fragments of a Hologram Rose (Odłamki holograficznej róży):
(Opowiada historię porzuconego byłego kochanka, który polega na sztucznych zapisach zmysłów, aby spać w ciemnym, zanieczyszczonym mieście.)
The Belonging Kind (wcześniej wspomniane):
(Michael Coretti jest nudnym, uczonym mężczyzną, który studiuje i uczy lingwistyki oraz teorii interakcji społecznych. Często odwiedza bary, aby złagodzić nudę swojego codziennego życia, mimo że nigdy nie czuje się swobodnie wśród tłumów. Pewnej nocy spotyka kobietę o imieniu Antoinette, która wydaje się idealnie pasować, dostosowując swoje wzorce mowy do każdego rozmówcy.
Coretti podąża za Antoinette do różnych innych barów i klubów, obserwując, jak pije i rozmawia z mężczyznami; jej wygląd i ubranie zmieniają się, aby dopasować się do każdego miejsca. Zaczyna spędzać coraz więcej nocy na szukaniu jej w jednym barze po drugim, a jego nauczanie pogarsza się do tego stopnia, że traci pracę.
Kiedy Coretti widzi, jak towarzysz Antoinette płaci taksówkarzowi pieniędzmi uformowanymi z kieszeni w jego ciele, zdaje sobie sprawę, że oboje nie są ludźmi. Podąża za nimi do pokoju w hotelu, w którym się zatrzymał, ale ucieka z przerażeniem, gdy znajduje tłum stworzeń takich jak oni, które mogą żyć wyłącznie dzięki alkoholowi i zmieniać swój wygląd i zachowanie, aby wtopić się w każdy bar, do którego wejdą. Podejmuje nocną pracę i znajduje zakwaterowanie w pensjonacie, ale po trzech tygodniach otrzymuje telefon z zaproszeniem do dołączenia do "pasującego gatunku". Porzucając pracę i swój pokój, odkrywa, że nabrał ich nieludzkich cech i osiedla się w barze na wieczór potajemnych schadzek z Antoinette.)
Hinterlands (Barbarzyńcy):
(Historia ta jest opowiadaniem o mentalności "kultu cargo" i bada konsekwencje dla kultur i cywilizacji w konfrontacji z artefaktami - pochodzącymi z nieznanego, ale prawdopodobnie lepszego źródła - które są niebezpieczne, ale mimo to cenne.
"Hinterlands" to niemiecki termin, który dosłownie tłumaczy się jako "za lądem" i w tym oryginalnym kontekście odnosi się do odległego lub mniej rozwiniętego obszaru za bardziej centralnym lub rozwiniętym miejscem, na przykład za wybrzeżem, portem lub miastem.)
Red Star, Winter Orbit (wcześniej też wspomniane):
(Historia rozgrywa się w alternatywnej przyszłości, w której Związek Radziecki kontroluje większość zasobów Ziemi, zwłaszcza ropę naftową. W rezultacie Stany Zjednoczone nie są już dominującą potęgą gospodarczą na Ziemi, a Sowieci wygrali kosmiczny wyścig zbrojeń. Jednakże jak wiemy program star wars [oryginalny] polegał na manipulacji USA względem ZSRR [i bardzo dobrze] tak aby gospodarka radziecka nie wytrzymała ciągłych wielu miliardowych nakładów na technologię)
New Rose Hotel (Hotel New Rose):
(Historia rozgrywa się w przyszłości, gdy ogromne megakorporacje zyskały wystarczające wpływy, by kontrolować gospodarki całych krajów. Ich bogactwo i przewaga konkurencyjna wynikają z kapitału ludzkiego ich pracowników i wytwarzanej przez nich własności intelektualnej. Korporacje zazdrośnie strzegą swoich najcenniejszych pracowników i ponoszą ogromne koszty, aby zapewnić im bezpieczeństwo i szczęśliwą produktywność. Tradycyjne szpiegostwo korporacyjne nie ma większego sensu, ponieważ nowe technologie są opracowywane tak szybko, że skradzione tajemnice szybko stają się przestarzałe. Zamiast tego dziedzina ta ewoluowała do punktu, w którym kusi cennych pracowników do zmiany lojalności z jednej firmy na drugą i organizuje ich ucieczkę - co jest bardzo niebezpiecznym przedsięwzięciem, biorąc pod uwagę ścisłe zabezpieczenia wokół takich osób.
Dwóch niezależnych agentów, Fox i bezimienny narrator, zostało zatrudnionych przez japońską firmę Hosaka, aby sprowadzić badacza genetycznego Hiroshi Yomiuri z Maas Biolabs GmbH, niemieckiego rywala. Sprowadzają trzeciego współpracownika, kobietę o imieniu Sandii, by uwiodła Hiroshiego i przekonała go do ucieczki. Narrator nawiązuje relację z Sandii, gdy cała trójka organizuje przeprowadzkę Hiroshiego do tajnego laboratorium w Marrakeszu, zakupionego przez narratora za fundusze Hosaki. W noc poprzedzającą przeniesienie, narrator spędza czas z Sandii i znajduje nieoznakowany dysk komputerowy w jej torebce, ale go lekceważy.
Fox, Sandii i narrator aranżują zniknięcie Hiroshiego z wiedeńskiej ulicy i przenoszą go do laboratorium w Marrakeszu. Hosaka płaci całej trójce i usuwa wszelkie dowody na prowadzenie z nimi interesów; obaj mężczyźni lecą do Japonii i rozstają się z Sandii. Firma wysyła swoich najlepszych badaczy do laboratorium, aby spotkali się z Hiroshim, ale wszyscy tam umierają lub doznają trwałego uszkodzenia mózgu w wyniku nagłego wybuchu choroby. Hosaka wymazuje konta bankowe Foxa i narratora, odcina ich połączenia biznesowe i wysyła zabójców, by ich zabili, obwiniając ich o śmierć. Obaj mężczyźni uciekają, zdając sobie sprawę, że Sandii potajemnie uciekł do Maas i przeprogramował sprzęt Hiroshiego, aby uwolnić wirusa. Fox ginie po zepchnięciu z poręczy antresoli, podczas gdy narrator ukrywa się w tytułowym New Rose Hotel, podupadłym hotelu kapsułowym.
Tydzień później narrator nadal tam przebywa, rozważając samobójstwo, tęskniąc za Sandii, jednocześnie potępiając się za przeoczenie dysku i jej zdrady, i czekając na przybycie sił Hosaki.
"New Rose Hotel" przedstawia ponurą przyszłość ekstrapolowaną ze współczesnych trendów ekonomicznych i społecznych.)
The Winter Market (Zimowy Targ):
(Historia dotyczy przede wszystkim relacji międzyludzkich i ich niepewnych i problematycznych cech, wykorzystując koncepcję technologicznej nieśmiertelności, w której czyjaś świadomość zostaje oddzielona od ciała i "wgrana" do superkomputera, gdzie nadal myśli i funkcjonuje samodzielnie. Postacie w tej historii charakteryzują się wyraźnym brakiem połączenia, wyrażając jednocześnie typowe dla gatunku obawy dotyczące tego rodzaju teoretycznego transferu umysłu; czy świadomość online jest naprawdę tą samą osobą i czy moralne było pozwolenie na to. W tej konkretnej opowieści oryginalne ciało Lise jest wadliwe i niewydolne, częściowo z powodu wrodzonej choroby, a częściowo z powodu nadużywania narkotyków. Dlatego też akt porzucenia pierwotnej formy fizycznej jest potencjalnie ucieczką w nieskażoną egzystencję. Jednak historia podważa to uproszczone odczytanie, przekonująco przywołując człowieczeństwo Lise i jej tęsknotę za "normalną" relacją z ciałem.)
Dogfight (wcześniej też wspomniane):
(Deke, seryjny złodziej sklepowy, został ukarany za swoje przestępstwa poprzez zainstalowanie bloku neuronowego, który zmusza go do opuszczenia rodzinnego miasta Waszyngton i nigdy do niego nie wraca. Podróżując autobusem na południe, ma krótki postój w Wirginii i spotyka Tiny'ego Montgomery'ego, kalekiego weterana wojskowego, który jest lokalnym mistrzem gry wideo Spads & Fokkers. Gracze używają sprzętu podłączonego bezpośrednio do ich mózgów, aby kontrolować samoloty z czasów I wojny światowej w holograficznie wyświetlanej walce powietrznej.
Decydując się na pozostanie w okolicy, Deke kradnie kopię gry i sprzęt potrzebny do grania w nią i wynajmuje pokój w pobliskim hotelu apartamentowym. Poznaje Nance Bettendorf, studentkę college'u studiującą interfejsy mózg-komputer, i rozpoczyna z nią związek, aby zapewnić sobie jej pomoc w ulepszaniu swojego sprzętu. Nie mogą się jednak dotknąć, ponieważ rodzice Nance chronią jej dziewictwo, instalując blokadę neuronową, która uniemożliwia jej fizyczny kontakt z kimkolwiek.
W miarę jak Deke zdobywa doświadczenie w grze, dowiaduje się od Bobby'ego Earla Cline'a, współpracownika Tiny'ego, że Tiny nieustannie otrzymywał narkotyk o nazwie "hype" podczas służby wojskowej jako pilot myśliwca. Narkotyk ten poprawia koncentrację i czas reakcji użytkowników, ale jego nadużywanie skutkuje trwale przyspieszonym refleksem. Lokalni gracze uważają Tiny'ego za niepokonanego ze względu na jego wcześniejsze używanie hype'u i cały czas, który spędza na grze, ale Deke jest zdeterminowany, aby go pokonać.
Deke przebija się przez szeregi miejscowych i w końcu zdobywa prawo do gry przeciwko Tiny'emu. Wykorzystuje blokadę neuronową Nance, aby zmusić ją do oddania mu dawki hype'u, który zdobyła, a następnie zrywa ich związek. Hype pozwala Deke'owi pokonać Tiny'ego po długiej walce i odebrać zarówno medal, jak i dużą wypłatę. Wkrótce jednak okazuje się, że nie ma nikogo, kto pomógłby mu świętować zwycięstwo, ponieważ Tiny został upokorzony, a miejscowi nie chcą mieć nic wspólnego z Deke.)
Burning Chrome (Wypalić Chrom – tytuł zbioru opowiadań) :
("Burning Chrome" opowiada historię dwóch niezależnych hakerów - automatycznego Jacka, narratora i specjalisty od sprzętu, oraz Bobby'ego Quine'a, eksperta od oprogramowania. Bobby zakochuje się w dziewczynie o imieniu Rikki i chce stać się bogaty, aby jej zaimponować. Jack nabył potężny rosyjski program "lodołamacz", który może penetrować korporacyjne systemy bezpieczeństwa. Bobby sugeruje, aby wykorzystali go do włamania się do systemu znanego i okrutnego przestępcy znanego jako Chrome, który zajmuje się transferami pieniędzy dla zorganizowanej przestępczości, a Jack niechętnie zgadza się pomóc. Włamanie kończy się sukcesem, a Jack i Bobby opróżniają konta bankowe Chrome'a, ale później odkrywają, że Rikki pracowała w burdelu powiązanym z Chrome'em. Wykorzystuje swoje zarobki, aby kupić sobie zestaw cybernetycznych implantów oczu i wyjechać do Hollywood; jednak Jack wykorzystuje swoje pieniądze, aby zmienić jej bilet lotniczy do Chiba City, gdzie Rikki zawsze marzyła o wyjeździe. Kupuje jej również bilet powrotny, ale ona nigdy z niego nie korzysta. Wiadomość ta zdruzgotała obu mężczyzn, którzy zdążyli ją pokochać, a Jack nigdy więcej jej nie zobaczył.)
Ocena końcowa 6/10
Pomaga w rozeznaniu i swobodnej interpretacji wizji Gibsona w cyberpunku (Trylogia Ciągu).
Tłumacz Piotr W. Cholewa (ojciec M. Cholewy od Algorytmów Wojny)
Jest to zbiór krótki opowiadań Wiliama Gibsona oraz innych pisarzy z nim współpracujący: John Shirley „The Belonging Kind” („Pasujący gatunek” w polskiej wersji językowej); Bruce Sterling „Red Star, Winter Orbit”(„Czerwona gwiazda, orbita zimowa”) czy Michael Swanwick „Dogfight” („Starcie”).
Ten zbiór to...
Dobre wprowadzenie w twórczość Gibsona, taka mała próbka możliwości. Czyta się szybko i przyjemnie.
Co do samych opowiadań, żadne mnie nie zachwyciło, ale też żadne nie było wyjątkowo złe. Tym niemniej niektóre pomysły autora spodobały mi się na tyle, że sięgnę po kolejne książki, szczególnie że narracja i sposób prowadzenia historii jest całkiem płynny.
Dobre wprowadzenie w twórczość Gibsona, taka mała próbka możliwości. Czyta się szybko i przyjemnie.
Co do samych opowiadań, żadne mnie nie zachwyciło, ale też żadne nie było wyjątkowo złe. Tym niemniej niektóre pomysły autora spodobały mi się na tyle, że sięgnę po kolejne książki, szczególnie że narracja i sposób prowadzenia historii jest całkiem płynny.
Science Fiction przez duże "SF"! Pozycja przełomowa, bo to, co tu dużo gadać, kreacja cyberpunku. Opowiadania naprawdę niegłupie (za wyjątkiem "Johnego Mnemonika", które mi się wydaje zwyczajnie gówniarskie) i po prostu fajne. Dużego minusa daję za język, który jest ciężkawy i czyta się wolno. Treść mocno przestarzała, ale to atut dla czytelnika ciekawego, jakie były wizje przyszłości w latach 80-ych XXw.
Science Fiction przez duże "SF"! Pozycja przełomowa, bo to, co tu dużo gadać, kreacja cyberpunku. Opowiadania naprawdę niegłupie (za wyjątkiem "Johnego Mnemonika", które mi się wydaje zwyczajnie gówniarskie) i po prostu fajne. Dużego minusa daję za język, który jest ciężkawy i czyta się wolno. Treść mocno przestarzała, ale to atut dla czytelnika ciekawego, jakie były wizje...
Jeszcze jedna kolekcja Williama Gibsona. Tym razem skromniejsza, albowiem Wypalić Chrom stanowi mały (bo liczący zaledwie 200 str.) zbiór krótkich, wcześniejszych opowiadań ojca cyberpunku.
Z opowiadaniami jest podobnie jak z Trylogią Ciągu - przedstawiają ciekawe koncepty, elementy wielkiego, bogatego świata, który wykreował archetyp cyberpunkowej dystopii, ale pod względem narracji chwilami kuleje. Autor za dużo stosuje niedopowiedzeń, skrótów, metafor, które trudno odszyfrować, często używa zmyślone pojęcia które nie są szczególnie jasno wyjaśnione. Przewaga taka jest nad Trylogią Ciągu, że są to zaledwie 20 stronicowe opowiadania, i jak odbijemy się od jednej historii, mamy okazję szybko wciągnąć się w następną. A kilka jest naprawdę wciągających - bardzo klimatyczne, nowocześnie opowiadane, pokazujące ciekawy świat pełen mroku, brudu, często w formie wciągającej, kryminalnej opowieści.
Szczególnie Johnny Mnemonic, czyli pierwsze opowiadanie Williama Gibsona, które czyta się szybko, przyjemnie i zawiera wszystko co najbardziej lubimy w cyberpnunku w bardziej pulpowym, rozrywkowym rozumieniu.
Widać też, że jak William Gibson tworzył tutaj zarysy wątków i konceptów, które później rozwinął w trylogii Ciągu. Johnny Mnemonic to protoplasta Neuromancera (ale dużo bardziej zwarty i klarowny), zaś Wypalić Chrom Graf Zero - nawet niektóre postacie się powtarzają z dokładnie tymi samymi imionami i cechami.
Nie jest to idealna literatura, William Gibson posiada ciężki styl pisania, ale fani gatunku z pewnością znajdą przynajmniej kilka historii, które ich wciągną. Na uznanie zasługuje śliczne polskie wydanie Wydawnictwa Mag - stylowa, sztywna okładka, z czerwoną zakładką, szorstki i żółty papier który łatwo się wertuje i nie odbija światła. Niestety nie obyło się bez literówek, momentami naprawdę dziwnych.
Jeszcze jedna kolekcja Williama Gibsona. Tym razem skromniejsza, albowiem Wypalić Chrom stanowi mały (bo liczący zaledwie 200 str.) zbiór krótkich, wcześniejszych opowiadań ojca cyberpunku.
Z opowiadaniami jest podobnie jak z Trylogią Ciągu - przedstawiają ciekawe koncepty, elementy wielkiego, bogatego świata, który wykreował archetyp cyberpunkowej dystopii, ale pod...
Zbiór krótkich opowiadań Gibsona. Mimo upływu lat niepokoi swoim wydźwiękiem. Podstawą wartości tych tekstów jest przywołana w nich spójna wizja wiarygodnej przyszłości. Opowiadania kreślą rozpoznawalny portret współczesnych problemów z kondycją człowieka na czele. barierą dla wielu osób może być rozbudowany język
Zbiór krótkich opowiadań Gibsona. Mimo upływu lat niepokoi swoim wydźwiękiem. Podstawą wartości tych tekstów jest przywołana w nich spójna wizja wiarygodnej przyszłości. Opowiadania kreślą rozpoznawalny portret współczesnych problemów z kondycją człowieka na czele. barierą dla wielu osób może być rozbudowany język
Johnny Mnemonic i Barbarzyńcy to istne perełki. Bardzo polubiłam "abstrakcyjny" styl Gibsona. Co prawda wolę go w dłuższych opowiadaniach, ale dawkowanie sobie mini historii jest niebywale przyjemne. Polecam czytać z przerwami.
Johnny Mnemonic i Barbarzyńcy to istne perełki. Bardzo polubiłam "abstrakcyjny" styl Gibsona. Co prawda wolę go w dłuższych opowiadaniach, ale dawkowanie sobie mini historii jest niebywale przyjemne. Polecam czytać z przerwami.
Zbiór stylowych opowiadań ojca cyberpunku. Lektura jest satysfakcjonująca i, przepraszam za to dziwne wyrażenie, pobudza zmysł estetyczny, ale czytelnik musi wiedzieć na co się pisze. W "Wypalić Chrom" cyberpunkowa forma znacznie bowiem przeważa nad treścią, zwłaszcza w tych opowiadaniach, które Gibson pisał solo (bo mamy w tym tomie również utwory napisane wspólnie z innymi autorami). To nie jest z mojej strony zarzut, tylko przestroga - nie wszyscy fani science-fiction lubią taką literaturę.
Jeżeli chodzi o poszczególne opowiadania, to chciałbym wyróżnić dwa - jedno pozytywnie, jedno negatywnie. Dla mnie najbardziej poruszającym i zapadającym w pamięć utworem w tym zbiorze jest "Zimowy targ", emocjonalna opowieść o bliskości, transhumanizmie i ludzkiej duszy. Szkoda, że w żadnej przedmowie (a do zbioru dołączono aż dwie - jedną pióra Bruce'a Sterlinga, drugą samego Gibsona) nie znalazła się choćby krótka wzmianka o tym opowiadaniu. Z kolei zdecydowanie rozczarował mnie "Johnny Mnemonic". Znam i bardzo lubię kiczowaty film z Keanu Reevesem nakręcony na podstawie tego utworu. W stosunku do literackiego pierwowzoru miałem wysokie oczekiwania, tymczasem okazał się on cokolwiek... pustawy. Jest to tym bardziej przykre, że właśnie w "Johhnym Mnemonicu" debiut zalicza postać jednej z prawdziwych ikon cyberpunku - Molly Millions.
Dodatkowy plusik dla Gibsona za Brygadę Kryzys... chociaż ja nie określiłbym muzyki tego zespołu jako "częstochowskie reggae".
P.S. Czy ktoś jeszcze ma wrażenie, że Bruce Sterling pisząc przedmowę postawił sobie za cel sprawić, by czytelnik poczuł się jak idiota z potężnymi brakami w słownictwie?
Zbiór stylowych opowiadań ojca cyberpunku. Lektura jest satysfakcjonująca i, przepraszam za to dziwne wyrażenie, pobudza zmysł estetyczny, ale czytelnik musi wiedzieć na co się pisze. W "Wypalić Chrom" cyberpunkowa forma znacznie bowiem przeważa nad treścią, zwłaszcza w tych opowiadaniach, które Gibson pisał solo (bo mamy w tym tomie również utwory napisane wspólnie z...
Niestety ta pozycja to nie moja liga. Nie jestem wielkim fanem tego typu literatury , ale ten zbiór opowiadań sam siebie pogrąża. Niektóre ( większość) nawet nie wiem do końca o czym tak naprawdę były. Dla mnie duży zawód
Niestety ta pozycja to nie moja liga. Nie jestem wielkim fanem tego typu literatury , ale ten zbiór opowiadań sam siebie pogrąża. Niektóre ( większość) nawet nie wiem do końca o czym tak naprawdę były. Dla mnie duży zawód
Nie podobało mi się żadne opowiadanie, a dodatkowo mam już dosyć techno bełkotu na następne kilka lat chyba. Łączysz ze sobą kilka słów które razem nic nie znaczą, typu nie wiem "neonowy żółw szybował na krawędzi mgły peryferyjnego chipu" i chyba już jesteś pisarzem tworzącym w gatunku cyberpunk, opowiadania nie muszą mieć w sobie tego czegoś. Później czytelnicy przeglądając analizę opowiadania na Wikipedii dowiedzą się, że oczywiście miałeś na myśli, iż bohater lubi na śniadanie struclę z serem. Ehh kiedyś czytałem Neuromancera i nie pamiętam, żeby mnie tak wymęczył.
Nie podobało mi się żadne opowiadanie, a dodatkowo mam już dosyć techno bełkotu na następne kilka lat chyba. Łączysz ze sobą kilka słów które razem nic nie znaczą, typu nie wiem "neonowy żółw szybował na krawędzi mgły peryferyjnego chipu" i chyba już jesteś pisarzem tworzącym w gatunku cyberpunk, opowiadania nie muszą mieć w sobie tego czegoś. Później czytelnicy...
Pierwsze opowiadania raczej zniechęciły mnie i nieco rozczarowały. To był mój pierwszy kontakt z autorem, o którym wcześniej słyszałem dużo dobrego, a więc i oczekiwania miałem wysokie. Później było już coraz lepiej, a ostatnie z opowiadań są w moich oczach arcydziełami.
Faktem jest, że krótka forma chyba nie idzie w parze ze stylem narracji pana Gibsona - wpadamy w środek świata, o którym nic nie wiemy, otacza nas pseudonaukowy (na ten moment) bełkot i słowa, które budzą skojarzenia odmienne od tego, w jaki sposób zostały użyte w tekście. Prędzej czy później to się zmienia i cała historia nabiera sensu, choć nieraz dopiero w ostatnim akapicie.
Być może taki był zamysł, a może chodziło o zmuszenie czytelnika do przeczytania opowiadania dwa razy. Za drugim razem sprawia o wiele więcej przyjemności i jest mniej dezorientujące, choć tracimy efekt niespodzianki na koniec.
Koniec końców - oceniam książkę, nie dorobek Williama Gibsona. Niesamowita wyobraźnia i różnorodność opowiadań nie wymazała mojego niesmaku spowodowanego małym chaosem w narracji. O wiele bardziej "konwencjonalne" opowiadania pisane w duecie z innymi autorami wypadają, moim zdaniem, o wiele lepiej.
Warto się jednak "przebić" przez początek, by wreszcie zatopić się w świecie cyberpunka - to główny cel, dla którego sięgnąłem po tę pozycję. Ostatnie opowiadanie, tytułowe "Wypalić Chrom", wspomina chyba każde opracowanie miłośników tego gatunku i teraz rozumiem już dlaczego.
Pierwsze opowiadania raczej zniechęciły mnie i nieco rozczarowały. To był mój pierwszy kontakt z autorem, o którym wcześniej słyszałem dużo dobrego, a więc i oczekiwania miałem wysokie. Później było już coraz lepiej, a ostatnie z opowiadań są w moich oczach arcydziełami.
Faktem jest, że krótka forma chyba nie idzie w parze ze stylem narracji pana Gibsona - wpadamy w środek...
To pierwsza pozycja Gibsona po którą sięgnąłem. Nie jestem wielkim fanem gatunku, choć zdecydowanie lubię. Ocena z mojego punktu widzenia dość nisko a to dlatego, że 3 opowiadania z tego tomu oceniam na wyśmienite, pozostałe za przeciętne. Mimo wszystko polecam.
To pierwsza pozycja Gibsona po którą sięgnąłem. Nie jestem wielkim fanem gatunku, choć zdecydowanie lubię. Ocena z mojego punktu widzenia dość nisko a to dlatego, że 3 opowiadania z tego tomu oceniam na wyśmienite, pozostałe za przeciętne. Mimo wszystko polecam.
Bardzo przyjemnie przeczytać zbiór opowiadań, od czasu do czasu. Nie wszystkie z tych tutaj, są osadzone w cyberpunkowej "rzeczywistości", co tylko książkę wzbogaca.
Dobra pozycja, żeby zacząć Gibsona.
P.S. Mała uwaga do redakcji serwisu. Książka w opisie zawartym przy okładce, ma informację, że jest to tom4 "Trylogii ciągu" (już samo to jest sprzeczne). Patrząc jednak na opisane tu wydarzenia, jak i samą chronologię powstania książek jest to jakby retrospekcja wydarzeń z tomu 1.
Bardzo przyjemnie przeczytać zbiór opowiadań, od czasu do czasu. Nie wszystkie z tych tutaj, są osadzone w cyberpunkowej "rzeczywistości", co tylko książkę wzbogaca.
Dobra pozycja, żeby zacząć Gibsona.
P.S. Mała uwaga do redakcji serwisu. Książka w opisie zawartym przy okładce, ma informację, że jest to tom4 "Trylogii ciągu" (już samo to jest sprzeczne). Patrząc jednak...
Wydaje się, że kunszt Gibsona lepiej widać w jego dłuższych dziełach, jak w kultowej Trylogii Ciągu. Krótsze opowiadania nie do końca chyba pozwalają mu rozwinąć skrzydła, a naturalny dla niego zawiły styl pisania jest jeszcze mniej czytelny, gdy historię próbuje zmieścić na kilku stronach. Nie żeby to było coś złego, ale po szaleńczej podróży przez Trylogię Ciągu, "Wypalony Chrom" pozostawia po sobie pewien niedosyt. Może też dlatego, że opowiadaniom brakuje jednego spójnego wątku, a historie się ze sobą nie splatają).
Osobiście uważam dwa tytuły ze zbioru za najlepsze. Pierwszym jest "Hotel New Rose", przypominający "wielkie intrygi wikłające maluczkich" znane z "Neuromancera", "Grafa Zero" i "Mona Lizy Turbo", a przy tym rozgrywający się w tym samym świecie. Kolejnym jest "Zimowy Targ", rozwijający filozoficzne rozterki z przenoszeniem ludzkiej świadomości do innego urządzenia.
Ciekawe są również krótkie opowiadania, rozgrywające się w przestrzeni kosmicznej - "Barbarzyńcy" oraz "Czerwona gwiazda, orbita zimowa". Gibson doskonale buduje w nich napięcie, sugeruje kryjące się w przestworzach wszechświata tajemnice, ale ani razu nie podaje niczego wprost, zdając się na wyobraźnię czytelnika. To swoiste owijanie w bawełnę i prowadzenie po omacku jest typowe w ogóle dla tego pisarza. Jest to też powód, z powodu którego nie każdy sobie z Gibsonem może poradzić, ponieważ to lektura wymagająca skupienia i pewnej elastyczności. Niemniej, gdy już się pozwoli Gibsonowi snuć swą opowieść, można się w niej zatopić, niczym kowboj w cyberprzestrzeni.
"Wypalić Chrom", to dość krótka przygoda, składająca się z intensywnych epizodów, prowokujących do refleksji na tematy sztucznych inteligencji, rozwoju technologii czy ekspansji ludzkości w kosmosie. To również interesujące uzupełnienie dla znanego z Trylogii Ciągu świata.
Wydaje się, że kunszt Gibsona lepiej widać w jego dłuższych dziełach, jak w kultowej Trylogii Ciągu. Krótsze opowiadania nie do końca chyba pozwalają mu rozwinąć skrzydła, a naturalny dla niego zawiły styl pisania jest jeszcze mniej czytelny, gdy historię próbuje zmieścić na kilku stronach. Nie żeby to było coś złego, ale po szaleńczej podróży przez Trylogię Ciągu,...
Jak dla mnie - bardzo trudna pozycja. A może wymagają te opowiadania innej pory roku, nastroju, rzeczywistości... Ewidentnie coś nie zaiskrzyło. Choć bardzo doceniam niezwykle odmienną softwarowo-hardwarową przyszłość. Myślę, że warto będzie powrócić do tych psychodram. Cieszę się na to.
Jak dla mnie - bardzo trudna pozycja. A może wymagają te opowiadania innej pory roku, nastroju, rzeczywistości... Ewidentnie coś nie zaiskrzyło. Choć bardzo doceniam niezwykle odmienną softwarowo-hardwarową przyszłość. Myślę, że warto będzie powrócić do tych psychodram. Cieszę się na to.
"Wypalić Chrom" to świetny zbiór opowiadań spod pióra ojca cyberpunku.
Jak w każdym zbiorze opowiadań poziom jest różny, ale nie ma ani jednego słabego opowiadania. Powiedziałbym, że "Kontinuum Gernsbacka" i "Odłamki Holograficznej Róży" były nudnawe, ale literacko nadal na bardzo wysokim poziomie.
Gibson ma niesamowitą umiejętność kontrastowania zimnego, technologicznie zaawansowanego świata z potrzebą czucia się jak człowiek. Wszystkie jego teksty zieją specyficzną melancholią, a jego bohaterowie są samotnymi ludźmi, szukającymi jakiegokolwiek ciepła, w lodowatym świecie, co sprawia, że łatwo się z nimi utożsamić.
Dla mnie właśnie ten kontrast sprawia, że opowiadania w tym zbiorze są tak ciekawe. A świetny warsztat pisarza sprawia tylko, że o wiele łatwiej zagłębić się w świat Ciągu, który w tym momencie nie różni się aż tak bardzo od naszego. "Johnny Mnemonic" i tytułowe opowiadanie są arcydziełami, które są interesujące, pełne napięcia, emocji, kreatywności i są testamentem ostrej jak brzytwa wyobraźni autora.
"Wypalić Chrom" jest cieniutkim zbiorem, więc polecam do przeczytania każdemu, kto po prostu lubi dobrą literaturę, ze świetnymi bohaterami i odjechanymi pomysłami, a także pragnie zobaczyć naszą rzeczywistość w krzywym, aczkolwiek pięknym, zwierciadle.
"Wypalić Chrom" to świetny zbiór opowiadań spod pióra ojca cyberpunku.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak w każdym zbiorze opowiadań poziom jest różny, ale nie ma ani jednego słabego opowiadania. Powiedziałbym, że "Kontinuum Gernsbacka" i "Odłamki Holograficznej Róży" były nudnawe, ale literacko nadal na bardzo wysokim poziomie.
Gibson ma niesamowitą umiejętność kontrastowania zimnego, technologicznie...
Absolutnie nie chcę podważać wpływu Gibsona na rozwój gatunku, ale dawno nic nie czytało mi się tak źle. Koncepcyjnie wszystko wygląda tu na dopięte na ostatni guzik, jednak na etapie przenoszenia tych pomysłów na papier coś wyraźnie nie zagrało. A może po prostu nie jestem grupą docelową - i to też jest w porządku. Doceniam znaczenie i ambicję, ale sama lektura okazała się dla mnie wybitnie męcząca.
Absolutnie nie chcę podważać wpływu Gibsona na rozwój gatunku, ale dawno nic nie czytało mi się tak źle. Koncepcyjnie wszystko wygląda tu na dopięte na ostatni guzik, jednak na etapie przenoszenia tych pomysłów na papier coś wyraźnie nie zagrało. A może po prostu nie jestem grupą docelową - i to też jest w porządku. Doceniam znaczenie i ambicję, ale sama lektura okazała się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziesięć opowiadań w klimacie gibsonowskim. Na plus?? Na pewno Johnny Mnemonic, Czerwona gwiazda... i Kontinuum Gernsbacka. Reszta trochę mniej na plus ale i tak na poziomie. No i przedmowa Sterlinga o roli i miejscu pisarza science-fiction w ówczesnym świecie. To chyba zostanie z tej książki ze mną najdłużej.
Dziesięć opowiadań w klimacie gibsonowskim. Na plus?? Na pewno Johnny Mnemonic, Czerwona gwiazda... i Kontinuum Gernsbacka. Reszta trochę mniej na plus ale i tak na poziomie. No i przedmowa Sterlinga o roli i miejscu pisarza science-fiction w ówczesnym świecie. To chyba zostanie z tej książki ze mną najdłużej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo jedna z tych lektur, które dość trudno mi poddać ocenie. Wielu fanów Gibsona niesamowicie ceni ten zbiór opowiadań, napisany jeszcze przed jego opus-magnum czyli Trylogią Ciągu. Osobiście będę z uporem twierdził, że choć Gibson jest wspaniałym wizjonerem, to zdecydowanie ma problem z przelaniem tego na papier we względnie przystępnej formie.
W praktycznie co drugie opowiadanie bardzo ciężko było mi się wgryźć i jakoś nie miałem również ochoty, by zaczynać od początku i próbować jeszcze raz. Pierwsza kwestia, która zwraca uwagę to mnóstwo cyberpunkowych neologizmów (cynicznie można by rzec, że techno-bełkot). Nie stanowił by on jednak takiego problemu, gdyby struktura narracyjna bardziej trzymała się kupy. Większość tych opowiadań jest jednak utopiona w chaotycznym sosie, a poprawa następuje wtedy, gdy pojawiają się… współautorzy. Znamienne, prawda?
Mimo tego że niektóre z nich są bardziej czytelne, to żadne z opowiadań mnie nie zafascynowało, żadne nie zapadło w pamięć. Warto jednak zaznaczyć, że jest mi bardzo daleko do bycia fanem tego podgatunku, dlatego piszę to z perspektywy osoby, która chciała poszerzyć horyzonty i spróbować czegoś innego, acz srogo się rozczarowała.
Wierzę, że ludzie będący pochłonięci cyberpunkiem będą się czuli podczas lektury tego zbioru jak w domu. Ciężej natomiast już byłoby mi się zgodzić, że pod kątem czysto literackim jest to warsztatowo nieskazitelne. Oczywiście będą tacy, którzy stwierdzą, że problem leży po stronie czytelnika natomiast jakbym nie próbował, to niestety nie jestem w stanie postawić Gibsona na piedestale obok takich nazwisk jak Simmons, czy Herbert.
To jedna z tych lektur, które dość trudno mi poddać ocenie. Wielu fanów Gibsona niesamowicie ceni ten zbiór opowiadań, napisany jeszcze przed jego opus-magnum czyli Trylogią Ciągu. Osobiście będę z uporem twierdził, że choć Gibson jest wspaniałym wizjonerem, to zdecydowanie ma problem z przelaniem tego na papier we względnie przystępnej formie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW praktycznie co drugie...
58%
Porzucona.
1.Johnny Mnemonic- 7/10 (07/08/2025)
2.Kontinuum gernsbacka- 3
3.Odłamki homograficznej róży- 4
4.pasujący Gatunek- 8
5.Barbarzyńcy- 4
6.Czerwona Gwiazda, orbita zimowa- 4
7.Hotel New Rose- tu zrezygnowałem
8.Zimowy targ-
9.Starcie-
10.Wypalić Chrom-
58%
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPorzucona.
1.Johnny Mnemonic- 7/10 (07/08/2025)
2.Kontinuum gernsbacka- 3
3.Odłamki homograficznej róży- 4
4.pasujący Gatunek- 8
5.Barbarzyńcy- 4
6.Czerwona Gwiazda, orbita zimowa- 4
7.Hotel New Rose- tu zrezygnowałem
8.Zimowy targ-
9.Starcie-
10.Wypalić Chrom-
Arcydzieło! Fantastyczny klimat każdego opowiadania. Świetne postaci, zwłaszcza kobiety. Czytanie wymaga dużej uwagi. Smakowałem każde słowo.
Arcydzieło! Fantastyczny klimat każdego opowiadania. Świetne postaci, zwłaszcza kobiety. Czytanie wymaga dużej uwagi. Smakowałem każde słowo.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChyba Gibson przypadł mi do gustu o wiele bardziej jako twórca opowiadań niż powieści. Napisane są one o wiele bardziej przystępnym stylem niż trylogia Ciągu. Owszem, niektóre opowiadania są mniej czytelne i bardziej pełne niedopowiedzeń niż inne, ale całościowo ta antologia była być dość przystępna. Na plus warto dodać, że kilka z opowiadań toczy się w uniwersum trylogii Ciągu, m.in. Johnny Mnemonic. Nawet nie wiedziałem, że Gibson był jego autorem, a film bardzo lubię.
Chyba Gibson przypadł mi do gustu o wiele bardziej jako twórca opowiadań niż powieści. Napisane są one o wiele bardziej przystępnym stylem niż trylogia Ciągu. Owszem, niektóre opowiadania są mniej czytelne i bardziej pełne niedopowiedzeń niż inne, ale całościowo ta antologia była być dość przystępna. Na plus warto dodać, że kilka z opowiadań toczy się w uniwersum trylogii...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMimo upływu 40 lat te opowiadania nadal wydają się nowoczesne i świeże. Widać nieszablonowa wyobraźnia Williama Gibsona wpłynęła na ich ponadczasowość. W sumie jest ich dziesięć. Trzy z nich powiązane są z kultowym "Neuromancerem", w tym świetny i zekranizowany "Johnny Mnemonic". Trzy kolejne są pisane we współautorstwie z innymi pisarzami, m.in. z Bruce'm Sterling'iem, z którym w późniejszym czasie Gibson napisał powieści "Maszyna różnicowa". Wszystkie opowiadania trzymają poziom, chociaż te pisane we współautorstwie mają bardziej płynną narracje i są łatwiejsze w odbiorze. Pozostałe są bardziej wymagające i nic dziwnego, że w czasach sprzed powszechnej cyfryzacji odbiorcy mieli trudności z ich zrozumieniem. Nawet debiutanckie opowiadanie Gibsona ("Odłamki holograficznej róży") wymaga od czytelnika pewnej indywidualnej analizy przedstawionej treści.
Pochwały należą się Piotrowi Cholewie, który jak zwykle stanął na wysokości zadania i dokonał świetnego tłumaczenia, które doskonale oddaje zróżnicowany klimat opowiadań. Mimo tego ten zbiór kierowany jest jednak przede wszystkim do fanów cyberpunku.
Mimo upływu 40 lat te opowiadania nadal wydają się nowoczesne i świeże. Widać nieszablonowa wyobraźnia Williama Gibsona wpłynęła na ich ponadczasowość. W sumie jest ich dziesięć. Trzy z nich powiązane są z kultowym "Neuromancerem", w tym świetny i zekranizowany "Johnny Mnemonic". Trzy kolejne są pisane we współautorstwie z innymi pisarzami, m.in. z Bruce'm Sterling'iem, z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZbyt dużo chaotycznych i przypadkowych myśli, jakby większość z tych opowiadań powstawała pod wpływem LSD. 3-4 można uznać za dobre/niezłe (johnny mnemonic, czerwona gwiazda/orbita zimowa, starcie, wypalić chrom). Reszta jest skonstruowana zbyt losowo; pozlepiana w całość z kilku różnych pomysłów ze szczątkowym motywem przewodnim. Ot, wyobraźnia wspomagana chemią.
Zbyt dużo chaotycznych i przypadkowych myśli, jakby większość z tych opowiadań powstawała pod wpływem LSD. 3-4 można uznać za dobre/niezłe (johnny mnemonic, czerwona gwiazda/orbita zimowa, starcie, wypalić chrom). Reszta jest skonstruowana zbyt losowo; pozlepiana w całość z kilku różnych pomysłów ze szczątkowym motywem przewodnim. Ot, wyobraźnia wspomagana chemią.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie dałem przeczytać żadnej książki z tej serii. Wszystkie w połowie usuwałem. To jest generator tekstu losowego, jak pisany przez bota.
Nie dałem przeczytać żadnej książki z tej serii. Wszystkie w połowie usuwałem. To jest generator tekstu losowego, jak pisany przez bota.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toInaczej się ocenić takich zbiorów opowiadań nie da niż ocenić ich części składowe:
Johnny Mnemonic, 7/10 - dość proste i krótkie opowiadanie na podstawie którego nakręcono film z Keanu. Gość przenoszący dane korporacyjne w mózgu wchodzi w posiadanie gorącego towaru i musi przetrwać na ulicach Sprawl. Część uniwersum znanego z trylogii Neuromancera, czyli Sprawl.
Kontinuum Gernsbacka, 8/10 - chyba najbardziej zapadło mi w pamięć z całego zbioru. Fotograf, który naoglądał się retrofuturystycznej sztuki pierwszej połowy XX wieku zaczyna widzieć ten pozornie idealny świat dookoła siebie. Świetny i oryginalny pomysł.
Odłamki holograficznej róży, 5/10 - najkrótsze opowiadanie o mężczyźnie cierpiącym po odejściu żony i nie mogącym zasnąć bez użycia technologii. Nie zostaje w głowie w ogóle.
Pasujący gatunek - 7/10 - gość nie pasujący do społeczeństwa spotyka parę zmiennokształtnych odwiedzających wszystkie nocne kluby w mieście. Byłby z tego pewnie fajny kultowy film scifi/body horror, ciekawy klimat, szczególnie pod koniec.
Barbarzyńcy - 6/10 - historia astronautów wysyłanych gdzieś na drugą stronę rzeczywistości i wracających z dziwnymi artefaktami, które mogą zmienić oblicze całej ludzkości. Scifi/horror psychologiczny. Niedawno czytałem Gateway więc wydało mi się delikatnie wtórne, trochę też niepotrzebnie trudnym językiem napisane.
Czerwona gwiazda, orbita zimowa, 6/10 - najmniej Gibsonowe opowiadanie i najluźniejsze, niemal komediowe. Rosyjscy kosmonauci wzniecają bunt na stacji kosmicznej w obliczu zakończenia programu eksploracji kosmosu. Trochę odstaje od reszty.
Hotel New Rose, 7/10 - korporacyjni fixerzy pracują nad przejściem naukowca z jednej firmy do drugiej. Część świata Sprawl, jak zwykle dobry cyberpunk.
Zimowy Targ - 6/10 - O montażyście składającym sny i fale mózgowe w filmy. Interesujące ale chyba troche za mało treści. Część świata Sprawl.
Starcie - 6/10 - o hazardziście szybko uzależniającym się od holograficznej gry w powietrzne bitwy. Mało Gibsonowe, dość sztampowe, jest ok. Część świata Sprawl.
Wypalić Chrom, 7/10 - klasyczny cyberpunk, wzór z którego wyrósł Neuromancer i cały ten gatunek. Dwójka hakerów próbuje zhakować cel warty mnóstwo pieniędzy, a pomiędzy nimi pojawia się kobieta.
Inaczej się ocenić takich zbiorów opowiadań nie da niż ocenić ich części składowe:
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJohnny Mnemonic, 7/10 - dość proste i krótkie opowiadanie na podstawie którego nakręcono film z Keanu. Gość przenoszący dane korporacyjne w mózgu wchodzi w posiadanie gorącego towaru i musi przetrwać na ulicach Sprawl. Część uniwersum znanego z trylogii Neuromancera, czyli Sprawl.
Kontinuum...
Sięgnąłem po tą książkę, ponieważ polecił mi ją przyjaciel. Bardzo lubię klimaty cyberpunkowe więc z zapałem zacząłem ją czytać. Przeczytałem ją ale pozostałem z lekkim niesmakiem. Rozumiem że ta książka to zbiór opowiadań, która ma nakreślić jak wygląda świat stworzony przez Gibsona, ale według mnie zbyt chaotycznie. Każde opowiadanie jest o czymś innym i kimś innym. Dużo pojawia się pojęć, miejsc i rzeczy, które autor nawet nie stara się tłumaczyć. Miałem wrażenie że każde opowiadanie to jakbym czytał od środka tom drugi jakiejś trylogii. Łatwo można się pogubić i stracić wątek. Ogólnikowo sam pomysł na świat jest spoko, i niektóre opowiadania są interesujące, ale ze względu na dużą dezorientację z braku wyjaśnień daje 5
Sięgnąłem po tą książkę, ponieważ polecił mi ją przyjaciel. Bardzo lubię klimaty cyberpunkowe więc z zapałem zacząłem ją czytać. Przeczytałem ją ale pozostałem z lekkim niesmakiem. Rozumiem że ta książka to zbiór opowiadań, która ma nakreślić jak wygląda świat stworzony przez Gibsona, ale według mnie zbyt chaotycznie. Każde opowiadanie jest o czymś innym i kimś innym. Dużo...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZbiór opowiadań, większość w klimatach cyberpunkowych, różne, jedna lepsze inne trochę słabsze, ale na pewno wymagające skupienia, bo łatwo się zgubić. Dla miłośników hard sf :)
Zbiór opowiadań, większość w klimatach cyberpunkowych, różne, jedna lepsze inne trochę słabsze, ale na pewno wymagające skupienia, bo łatwo się zgubić. Dla miłośników hard sf :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to może to samo dzieło co pozostałe części trylogii ciągu albo trylogii mostu, ale nadal przyjemnie jest sprawdzić jak autor radzi sobie w krótszej formie. Najbardziej podobają mi się opowiadania, które kreują cyberpunk, autor doskonale radzi sobie z tą formą świata.
Nie jest to może to samo dzieło co pozostałe części trylogii ciągu albo trylogii mostu, ale nadal przyjemnie jest sprawdzić jak autor radzi sobie w krótszej formie. Najbardziej podobają mi się opowiadania, które kreują cyberpunk, autor doskonale radzi sobie z tą formą świata.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZbiór świetnych opowiadań Ojca Cyberpunku. Opowiadania są dość zróżnicowane, ale wszystkie napisane w charakterystycznym dla W. Gibsona stylu. Wyróżniają się głównie opowiadania, w których W. Gibson kreślił już wizje świata niedalekiej przyszłości rozwinięte później w rewelacyjnej "Trylogii Ciągu".
Zbiór świetnych opowiadań Ojca Cyberpunku. Opowiadania są dość zróżnicowane, ale wszystkie napisane w charakterystycznym dla W. Gibsona stylu. Wyróżniają się głównie opowiadania, w których W. Gibson kreślił już wizje świata niedalekiej przyszłości rozwinięte później w rewelacyjnej "Trylogii Ciągu".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to zbiór krótki opowiadań Wiliama Gibsona oraz innych pisarzy z nim współpracujący: John Shirley „The Belonging Kind” („Pasujący gatunek” w polskiej wersji językowej); Bruce Sterling „Red Star, Winter Orbit”(„Czerwona gwiazda, orbita zimowa”) czy Michael Swanwick „Dogfight” („Starcie”).
Ten zbiór to niejako swoiste zaproszenie do Sprawl Trylogy (trylogia Ciągu), ponieważ zbiór ten tłumaczy pewne kwestie konstrukcyjne świata Gibsona np. lokacje Chiba City, mechanizmy ICE (LOD – Logiczne Oprogramowanie Defensywne) itp.
Zarówno Wypalić Chrom jak Burning Chrome przeczytałem oddzielnie po polsku i po angielsku.
Jest to zbiór krótki opowiadań Wiliama Gibsona oraz innych pisarzy z nim współpracujący: John Shirley „The Belonging Kind” („Pasujący gatunek” w polskiej wersji językowej); Bruce Sterling „Red Star, Winter Orbit”(„Czerwona gwiazda, orbita zimowa”) czy Michael Swanwick „Dogfight” („Starcie”).
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTen zbiór to niejako swoiste zaproszenie do Sprawl Trylogy (trylogia Ciągu),...
Tłumacz Piotr W. Cholewa (ojciec M. Cholewy od Algorytmów Wojny)
Jest to zbiór krótki opowiadań Wiliama Gibsona oraz innych pisarzy z nim współpracujący: John Shirley „The Belonging Kind” („Pasujący gatunek” w polskiej wersji językowej); Bruce Sterling „Red Star, Winter Orbit”(„Czerwona gwiazda, orbita zimowa”) czy Michael Swanwick „Dogfight” („Starcie”).
Ten zbiór to niejako swoiste zaproszenie do Sprawl Trylogy (trylogia Ciągu), ponieważ zbiór ten tłumaczy pewne kwestie konstrukcyjne świata Gibsona np. lokacje Chiba City, mechanizmy ICE (LOD – Logiczne Oprogramowanie Defensywne) itp.
Możliwe spoilery
Johnny Mnemonic:
(Akcja rozgrywa się w świecie cyberpunkowych powieści Gibsona, wyprzedzając je o kilka lat, i wprowadza postać Molly Millions, która odgrywa znaczącą rolę w Trylogii Ciągu.
Krótkie opowiadanie posłużyło za podstawę filmu Johnny Mnemonic z 1995 roku, którego fabuła wykorzystuje te same podstawowe założenia, ale poza tym znacznie się różni.)
The Gernsback Continuum (Kontinuum Gernsbacka):
(Amerykański fotograf o futurystycznej architekturze amerykańskich lat 30. XX wieku, gdy zostaje przydzielony do jej dokumentowania dla fikcyjnego londyńskiego wydawnictwa Barris-Watford, oraz o stopniowym przenikaniu do jego świata filmowych wizji przyszłości. Tytułowy "Gernsback" nawiązuje do Hugo Gernsbacka, pioniera amerykańskich magazynów science fiction z początku XX wieku.)
Fragments of a Hologram Rose (Odłamki holograficznej róży):
(Opowiada historię porzuconego byłego kochanka, który polega na sztucznych zapisach zmysłów, aby spać w ciemnym, zanieczyszczonym mieście.)
The Belonging Kind (wcześniej wspomniane):
(Michael Coretti jest nudnym, uczonym mężczyzną, który studiuje i uczy lingwistyki oraz teorii interakcji społecznych. Często odwiedza bary, aby złagodzić nudę swojego codziennego życia, mimo że nigdy nie czuje się swobodnie wśród tłumów. Pewnej nocy spotyka kobietę o imieniu Antoinette, która wydaje się idealnie pasować, dostosowując swoje wzorce mowy do każdego rozmówcy.
Coretti podąża za Antoinette do różnych innych barów i klubów, obserwując, jak pije i rozmawia z mężczyznami; jej wygląd i ubranie zmieniają się, aby dopasować się do każdego miejsca. Zaczyna spędzać coraz więcej nocy na szukaniu jej w jednym barze po drugim, a jego nauczanie pogarsza się do tego stopnia, że traci pracę.
Kiedy Coretti widzi, jak towarzysz Antoinette płaci taksówkarzowi pieniędzmi uformowanymi z kieszeni w jego ciele, zdaje sobie sprawę, że oboje nie są ludźmi. Podąża za nimi do pokoju w hotelu, w którym się zatrzymał, ale ucieka z przerażeniem, gdy znajduje tłum stworzeń takich jak oni, które mogą żyć wyłącznie dzięki alkoholowi i zmieniać swój wygląd i zachowanie, aby wtopić się w każdy bar, do którego wejdą. Podejmuje nocną pracę i znajduje zakwaterowanie w pensjonacie, ale po trzech tygodniach otrzymuje telefon z zaproszeniem do dołączenia do "pasującego gatunku". Porzucając pracę i swój pokój, odkrywa, że nabrał ich nieludzkich cech i osiedla się w barze na wieczór potajemnych schadzek z Antoinette.)
Hinterlands (Barbarzyńcy):
(Historia ta jest opowiadaniem o mentalności "kultu cargo" i bada konsekwencje dla kultur i cywilizacji w konfrontacji z artefaktami - pochodzącymi z nieznanego, ale prawdopodobnie lepszego źródła - które są niebezpieczne, ale mimo to cenne.
"Hinterlands" to niemiecki termin, który dosłownie tłumaczy się jako "za lądem" i w tym oryginalnym kontekście odnosi się do odległego lub mniej rozwiniętego obszaru za bardziej centralnym lub rozwiniętym miejscem, na przykład za wybrzeżem, portem lub miastem.)
Red Star, Winter Orbit (wcześniej też wspomniane):
(Historia rozgrywa się w alternatywnej przyszłości, w której Związek Radziecki kontroluje większość zasobów Ziemi, zwłaszcza ropę naftową. W rezultacie Stany Zjednoczone nie są już dominującą potęgą gospodarczą na Ziemi, a Sowieci wygrali kosmiczny wyścig zbrojeń. Jednakże jak wiemy program star wars [oryginalny] polegał na manipulacji USA względem ZSRR [i bardzo dobrze] tak aby gospodarka radziecka nie wytrzymała ciągłych wielu miliardowych nakładów na technologię)
New Rose Hotel (Hotel New Rose):
(Historia rozgrywa się w przyszłości, gdy ogromne megakorporacje zyskały wystarczające wpływy, by kontrolować gospodarki całych krajów. Ich bogactwo i przewaga konkurencyjna wynikają z kapitału ludzkiego ich pracowników i wytwarzanej przez nich własności intelektualnej. Korporacje zazdrośnie strzegą swoich najcenniejszych pracowników i ponoszą ogromne koszty, aby zapewnić im bezpieczeństwo i szczęśliwą produktywność. Tradycyjne szpiegostwo korporacyjne nie ma większego sensu, ponieważ nowe technologie są opracowywane tak szybko, że skradzione tajemnice szybko stają się przestarzałe. Zamiast tego dziedzina ta ewoluowała do punktu, w którym kusi cennych pracowników do zmiany lojalności z jednej firmy na drugą i organizuje ich ucieczkę - co jest bardzo niebezpiecznym przedsięwzięciem, biorąc pod uwagę ścisłe zabezpieczenia wokół takich osób.
Dwóch niezależnych agentów, Fox i bezimienny narrator, zostało zatrudnionych przez japońską firmę Hosaka, aby sprowadzić badacza genetycznego Hiroshi Yomiuri z Maas Biolabs GmbH, niemieckiego rywala. Sprowadzają trzeciego współpracownika, kobietę o imieniu Sandii, by uwiodła Hiroshiego i przekonała go do ucieczki. Narrator nawiązuje relację z Sandii, gdy cała trójka organizuje przeprowadzkę Hiroshiego do tajnego laboratorium w Marrakeszu, zakupionego przez narratora za fundusze Hosaki. W noc poprzedzającą przeniesienie, narrator spędza czas z Sandii i znajduje nieoznakowany dysk komputerowy w jej torebce, ale go lekceważy.
Fox, Sandii i narrator aranżują zniknięcie Hiroshiego z wiedeńskiej ulicy i przenoszą go do laboratorium w Marrakeszu. Hosaka płaci całej trójce i usuwa wszelkie dowody na prowadzenie z nimi interesów; obaj mężczyźni lecą do Japonii i rozstają się z Sandii. Firma wysyła swoich najlepszych badaczy do laboratorium, aby spotkali się z Hiroshim, ale wszyscy tam umierają lub doznają trwałego uszkodzenia mózgu w wyniku nagłego wybuchu choroby. Hosaka wymazuje konta bankowe Foxa i narratora, odcina ich połączenia biznesowe i wysyła zabójców, by ich zabili, obwiniając ich o śmierć. Obaj mężczyźni uciekają, zdając sobie sprawę, że Sandii potajemnie uciekł do Maas i przeprogramował sprzęt Hiroshiego, aby uwolnić wirusa. Fox ginie po zepchnięciu z poręczy antresoli, podczas gdy narrator ukrywa się w tytułowym New Rose Hotel, podupadłym hotelu kapsułowym.
Tydzień później narrator nadal tam przebywa, rozważając samobójstwo, tęskniąc za Sandii, jednocześnie potępiając się za przeoczenie dysku i jej zdrady, i czekając na przybycie sił Hosaki.
"New Rose Hotel" przedstawia ponurą przyszłość ekstrapolowaną ze współczesnych trendów ekonomicznych i społecznych.)
The Winter Market (Zimowy Targ):
(Historia dotyczy przede wszystkim relacji międzyludzkich i ich niepewnych i problematycznych cech, wykorzystując koncepcję technologicznej nieśmiertelności, w której czyjaś świadomość zostaje oddzielona od ciała i "wgrana" do superkomputera, gdzie nadal myśli i funkcjonuje samodzielnie. Postacie w tej historii charakteryzują się wyraźnym brakiem połączenia, wyrażając jednocześnie typowe dla gatunku obawy dotyczące tego rodzaju teoretycznego transferu umysłu; czy świadomość online jest naprawdę tą samą osobą i czy moralne było pozwolenie na to. W tej konkretnej opowieści oryginalne ciało Lise jest wadliwe i niewydolne, częściowo z powodu wrodzonej choroby, a częściowo z powodu nadużywania narkotyków. Dlatego też akt porzucenia pierwotnej formy fizycznej jest potencjalnie ucieczką w nieskażoną egzystencję. Jednak historia podważa to uproszczone odczytanie, przekonująco przywołując człowieczeństwo Lise i jej tęsknotę za "normalną" relacją z ciałem.)
Dogfight (wcześniej też wspomniane):
(Deke, seryjny złodziej sklepowy, został ukarany za swoje przestępstwa poprzez zainstalowanie bloku neuronowego, który zmusza go do opuszczenia rodzinnego miasta Waszyngton i nigdy do niego nie wraca. Podróżując autobusem na południe, ma krótki postój w Wirginii i spotyka Tiny'ego Montgomery'ego, kalekiego weterana wojskowego, który jest lokalnym mistrzem gry wideo Spads & Fokkers. Gracze używają sprzętu podłączonego bezpośrednio do ich mózgów, aby kontrolować samoloty z czasów I wojny światowej w holograficznie wyświetlanej walce powietrznej.
Decydując się na pozostanie w okolicy, Deke kradnie kopię gry i sprzęt potrzebny do grania w nią i wynajmuje pokój w pobliskim hotelu apartamentowym. Poznaje Nance Bettendorf, studentkę college'u studiującą interfejsy mózg-komputer, i rozpoczyna z nią związek, aby zapewnić sobie jej pomoc w ulepszaniu swojego sprzętu. Nie mogą się jednak dotknąć, ponieważ rodzice Nance chronią jej dziewictwo, instalując blokadę neuronową, która uniemożliwia jej fizyczny kontakt z kimkolwiek.
W miarę jak Deke zdobywa doświadczenie w grze, dowiaduje się od Bobby'ego Earla Cline'a, współpracownika Tiny'ego, że Tiny nieustannie otrzymywał narkotyk o nazwie "hype" podczas służby wojskowej jako pilot myśliwca. Narkotyk ten poprawia koncentrację i czas reakcji użytkowników, ale jego nadużywanie skutkuje trwale przyspieszonym refleksem. Lokalni gracze uważają Tiny'ego za niepokonanego ze względu na jego wcześniejsze używanie hype'u i cały czas, który spędza na grze, ale Deke jest zdeterminowany, aby go pokonać.
Deke przebija się przez szeregi miejscowych i w końcu zdobywa prawo do gry przeciwko Tiny'emu. Wykorzystuje blokadę neuronową Nance, aby zmusić ją do oddania mu dawki hype'u, który zdobyła, a następnie zrywa ich związek. Hype pozwala Deke'owi pokonać Tiny'ego po długiej walce i odebrać zarówno medal, jak i dużą wypłatę. Wkrótce jednak okazuje się, że nie ma nikogo, kto pomógłby mu świętować zwycięstwo, ponieważ Tiny został upokorzony, a miejscowi nie chcą mieć nic wspólnego z Deke.)
Burning Chrome (Wypalić Chrom – tytuł zbioru opowiadań) :
("Burning Chrome" opowiada historię dwóch niezależnych hakerów - automatycznego Jacka, narratora i specjalisty od sprzętu, oraz Bobby'ego Quine'a, eksperta od oprogramowania. Bobby zakochuje się w dziewczynie o imieniu Rikki i chce stać się bogaty, aby jej zaimponować. Jack nabył potężny rosyjski program "lodołamacz", który może penetrować korporacyjne systemy bezpieczeństwa. Bobby sugeruje, aby wykorzystali go do włamania się do systemu znanego i okrutnego przestępcy znanego jako Chrome, który zajmuje się transferami pieniędzy dla zorganizowanej przestępczości, a Jack niechętnie zgadza się pomóc. Włamanie kończy się sukcesem, a Jack i Bobby opróżniają konta bankowe Chrome'a, ale później odkrywają, że Rikki pracowała w burdelu powiązanym z Chrome'em. Wykorzystuje swoje zarobki, aby kupić sobie zestaw cybernetycznych implantów oczu i wyjechać do Hollywood; jednak Jack wykorzystuje swoje pieniądze, aby zmienić jej bilet lotniczy do Chiba City, gdzie Rikki zawsze marzyła o wyjeździe. Kupuje jej również bilet powrotny, ale ona nigdy z niego nie korzysta. Wiadomość ta zdruzgotała obu mężczyzn, którzy zdążyli ją pokochać, a Jack nigdy więcej jej nie zobaczył.)
Ocena końcowa 6/10
Pomaga w rozeznaniu i swobodnej interpretacji wizji Gibsona w cyberpunku (Trylogia Ciągu).
Tłumacz Piotr W. Cholewa (ojciec M. Cholewy od Algorytmów Wojny)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to zbiór krótki opowiadań Wiliama Gibsona oraz innych pisarzy z nim współpracujący: John Shirley „The Belonging Kind” („Pasujący gatunek” w polskiej wersji językowej); Bruce Sterling „Red Star, Winter Orbit”(„Czerwona gwiazda, orbita zimowa”) czy Michael Swanwick „Dogfight” („Starcie”).
Ten zbiór to...
Dobre wprowadzenie w twórczość Gibsona, taka mała próbka możliwości. Czyta się szybko i przyjemnie.
Co do samych opowiadań, żadne mnie nie zachwyciło, ale też żadne nie było wyjątkowo złe. Tym niemniej niektóre pomysły autora spodobały mi się na tyle, że sięgnę po kolejne książki, szczególnie że narracja i sposób prowadzenia historii jest całkiem płynny.
Dobre wprowadzenie w twórczość Gibsona, taka mała próbka możliwości. Czyta się szybko i przyjemnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo do samych opowiadań, żadne mnie nie zachwyciło, ale też żadne nie było wyjątkowo złe. Tym niemniej niektóre pomysły autora spodobały mi się na tyle, że sięgnę po kolejne książki, szczególnie że narracja i sposób prowadzenia historii jest całkiem płynny.
Science Fiction przez duże "SF"! Pozycja przełomowa, bo to, co tu dużo gadać, kreacja cyberpunku. Opowiadania naprawdę niegłupie (za wyjątkiem "Johnego Mnemonika", które mi się wydaje zwyczajnie gówniarskie) i po prostu fajne. Dużego minusa daję za język, który jest ciężkawy i czyta się wolno. Treść mocno przestarzała, ale to atut dla czytelnika ciekawego, jakie były wizje przyszłości w latach 80-ych XXw.
Science Fiction przez duże "SF"! Pozycja przełomowa, bo to, co tu dużo gadać, kreacja cyberpunku. Opowiadania naprawdę niegłupie (za wyjątkiem "Johnego Mnemonika", które mi się wydaje zwyczajnie gówniarskie) i po prostu fajne. Dużego minusa daję za język, który jest ciężkawy i czyta się wolno. Treść mocno przestarzała, ale to atut dla czytelnika ciekawego, jakie były wizje...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeszcze jedna kolekcja Williama Gibsona. Tym razem skromniejsza, albowiem Wypalić Chrom stanowi mały (bo liczący zaledwie 200 str.) zbiór krótkich, wcześniejszych opowiadań ojca cyberpunku.
Z opowiadaniami jest podobnie jak z Trylogią Ciągu - przedstawiają ciekawe koncepty, elementy wielkiego, bogatego świata, który wykreował archetyp cyberpunkowej dystopii, ale pod względem narracji chwilami kuleje. Autor za dużo stosuje niedopowiedzeń, skrótów, metafor, które trudno odszyfrować, często używa zmyślone pojęcia które nie są szczególnie jasno wyjaśnione. Przewaga taka jest nad Trylogią Ciągu, że są to zaledwie 20 stronicowe opowiadania, i jak odbijemy się od jednej historii, mamy okazję szybko wciągnąć się w następną. A kilka jest naprawdę wciągających - bardzo klimatyczne, nowocześnie opowiadane, pokazujące ciekawy świat pełen mroku, brudu, często w formie wciągającej, kryminalnej opowieści.
Szczególnie Johnny Mnemonic, czyli pierwsze opowiadanie Williama Gibsona, które czyta się szybko, przyjemnie i zawiera wszystko co najbardziej lubimy w cyberpnunku w bardziej pulpowym, rozrywkowym rozumieniu.
Widać też, że jak William Gibson tworzył tutaj zarysy wątków i konceptów, które później rozwinął w trylogii Ciągu. Johnny Mnemonic to protoplasta Neuromancera (ale dużo bardziej zwarty i klarowny), zaś Wypalić Chrom Graf Zero - nawet niektóre postacie się powtarzają z dokładnie tymi samymi imionami i cechami.
Nie jest to idealna literatura, William Gibson posiada ciężki styl pisania, ale fani gatunku z pewnością znajdą przynajmniej kilka historii, które ich wciągną. Na uznanie zasługuje śliczne polskie wydanie Wydawnictwa Mag - stylowa, sztywna okładka, z czerwoną zakładką, szorstki i żółty papier który łatwo się wertuje i nie odbija światła. Niestety nie obyło się bez literówek, momentami naprawdę dziwnych.
https://www.facebook.com/photo?fbid=621080366694166&set=a.505486964920174
Jeszcze jedna kolekcja Williama Gibsona. Tym razem skromniejsza, albowiem Wypalić Chrom stanowi mały (bo liczący zaledwie 200 str.) zbiór krótkich, wcześniejszych opowiadań ojca cyberpunku.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ opowiadaniami jest podobnie jak z Trylogią Ciągu - przedstawiają ciekawe koncepty, elementy wielkiego, bogatego świata, który wykreował archetyp cyberpunkowej dystopii, ale pod...
Zbiór krótkich opowiadań Gibsona. Mimo upływu lat niepokoi swoim wydźwiękiem. Podstawą wartości tych tekstów jest przywołana w nich spójna wizja wiarygodnej przyszłości. Opowiadania kreślą rozpoznawalny portret współczesnych problemów z kondycją człowieka na czele. barierą dla wielu osób może być rozbudowany język
Zbiór krótkich opowiadań Gibsona. Mimo upływu lat niepokoi swoim wydźwiękiem. Podstawą wartości tych tekstów jest przywołana w nich spójna wizja wiarygodnej przyszłości. Opowiadania kreślą rozpoznawalny portret współczesnych problemów z kondycją człowieka na czele. barierą dla wielu osób może być rozbudowany język
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJohnny Mnemonic i Barbarzyńcy to istne perełki. Bardzo polubiłam "abstrakcyjny" styl Gibsona. Co prawda wolę go w dłuższych opowiadaniach, ale dawkowanie sobie mini historii jest niebywale przyjemne. Polecam czytać z przerwami.
Johnny Mnemonic i Barbarzyńcy to istne perełki. Bardzo polubiłam "abstrakcyjny" styl Gibsona. Co prawda wolę go w dłuższych opowiadaniach, ale dawkowanie sobie mini historii jest niebywale przyjemne. Polecam czytać z przerwami.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZbiór stylowych opowiadań ojca cyberpunku. Lektura jest satysfakcjonująca i, przepraszam za to dziwne wyrażenie, pobudza zmysł estetyczny, ale czytelnik musi wiedzieć na co się pisze. W "Wypalić Chrom" cyberpunkowa forma znacznie bowiem przeważa nad treścią, zwłaszcza w tych opowiadaniach, które Gibson pisał solo (bo mamy w tym tomie również utwory napisane wspólnie z innymi autorami). To nie jest z mojej strony zarzut, tylko przestroga - nie wszyscy fani science-fiction lubią taką literaturę.
Jeżeli chodzi o poszczególne opowiadania, to chciałbym wyróżnić dwa - jedno pozytywnie, jedno negatywnie. Dla mnie najbardziej poruszającym i zapadającym w pamięć utworem w tym zbiorze jest "Zimowy targ", emocjonalna opowieść o bliskości, transhumanizmie i ludzkiej duszy. Szkoda, że w żadnej przedmowie (a do zbioru dołączono aż dwie - jedną pióra Bruce'a Sterlinga, drugą samego Gibsona) nie znalazła się choćby krótka wzmianka o tym opowiadaniu. Z kolei zdecydowanie rozczarował mnie "Johnny Mnemonic". Znam i bardzo lubię kiczowaty film z Keanu Reevesem nakręcony na podstawie tego utworu. W stosunku do literackiego pierwowzoru miałem wysokie oczekiwania, tymczasem okazał się on cokolwiek... pustawy. Jest to tym bardziej przykre, że właśnie w "Johhnym Mnemonicu" debiut zalicza postać jednej z prawdziwych ikon cyberpunku - Molly Millions.
Dodatkowy plusik dla Gibsona za Brygadę Kryzys... chociaż ja nie określiłbym muzyki tego zespołu jako "częstochowskie reggae".
P.S. Czy ktoś jeszcze ma wrażenie, że Bruce Sterling pisząc przedmowę postawił sobie za cel sprawić, by czytelnik poczuł się jak idiota z potężnymi brakami w słownictwie?
Zbiór stylowych opowiadań ojca cyberpunku. Lektura jest satysfakcjonująca i, przepraszam za to dziwne wyrażenie, pobudza zmysł estetyczny, ale czytelnik musi wiedzieć na co się pisze. W "Wypalić Chrom" cyberpunkowa forma znacznie bowiem przeważa nad treścią, zwłaszcza w tych opowiadaniach, które Gibson pisał solo (bo mamy w tym tomie również utwory napisane wspólnie z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety ta pozycja to nie moja liga. Nie jestem wielkim fanem tego typu literatury , ale ten zbiór opowiadań sam siebie pogrąża. Niektóre ( większość) nawet nie wiem do końca o czym tak naprawdę były. Dla mnie duży zawód
Niestety ta pozycja to nie moja liga. Nie jestem wielkim fanem tego typu literatury , ale ten zbiór opowiadań sam siebie pogrąża. Niektóre ( większość) nawet nie wiem do końca o czym tak naprawdę były. Dla mnie duży zawód
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie podobało mi się żadne opowiadanie, a dodatkowo mam już dosyć techno bełkotu na następne kilka lat chyba. Łączysz ze sobą kilka słów które razem nic nie znaczą, typu nie wiem "neonowy żółw szybował na krawędzi mgły peryferyjnego chipu" i chyba już jesteś pisarzem tworzącym w gatunku cyberpunk, opowiadania nie muszą mieć w sobie tego czegoś. Później czytelnicy przeglądając analizę opowiadania na Wikipedii dowiedzą się, że oczywiście miałeś na myśli, iż bohater lubi na śniadanie struclę z serem. Ehh kiedyś czytałem Neuromancera i nie pamiętam, żeby mnie tak wymęczył.
Nie podobało mi się żadne opowiadanie, a dodatkowo mam już dosyć techno bełkotu na następne kilka lat chyba. Łączysz ze sobą kilka słów które razem nic nie znaczą, typu nie wiem "neonowy żółw szybował na krawędzi mgły peryferyjnego chipu" i chyba już jesteś pisarzem tworzącym w gatunku cyberpunk, opowiadania nie muszą mieć w sobie tego czegoś. Później czytelnicy...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsze opowiadania raczej zniechęciły mnie i nieco rozczarowały. To był mój pierwszy kontakt z autorem, o którym wcześniej słyszałem dużo dobrego, a więc i oczekiwania miałem wysokie. Później było już coraz lepiej, a ostatnie z opowiadań są w moich oczach arcydziełami.
Faktem jest, że krótka forma chyba nie idzie w parze ze stylem narracji pana Gibsona - wpadamy w środek świata, o którym nic nie wiemy, otacza nas pseudonaukowy (na ten moment) bełkot i słowa, które budzą skojarzenia odmienne od tego, w jaki sposób zostały użyte w tekście. Prędzej czy później to się zmienia i cała historia nabiera sensu, choć nieraz dopiero w ostatnim akapicie.
Być może taki był zamysł, a może chodziło o zmuszenie czytelnika do przeczytania opowiadania dwa razy. Za drugim razem sprawia o wiele więcej przyjemności i jest mniej dezorientujące, choć tracimy efekt niespodzianki na koniec.
Koniec końców - oceniam książkę, nie dorobek Williama Gibsona. Niesamowita wyobraźnia i różnorodność opowiadań nie wymazała mojego niesmaku spowodowanego małym chaosem w narracji. O wiele bardziej "konwencjonalne" opowiadania pisane w duecie z innymi autorami wypadają, moim zdaniem, o wiele lepiej.
Warto się jednak "przebić" przez początek, by wreszcie zatopić się w świecie cyberpunka - to główny cel, dla którego sięgnąłem po tę pozycję. Ostatnie opowiadanie, tytułowe "Wypalić Chrom", wspomina chyba każde opracowanie miłośników tego gatunku i teraz rozumiem już dlaczego.
Pierwsze opowiadania raczej zniechęciły mnie i nieco rozczarowały. To był mój pierwszy kontakt z autorem, o którym wcześniej słyszałem dużo dobrego, a więc i oczekiwania miałem wysokie. Później było już coraz lepiej, a ostatnie z opowiadań są w moich oczach arcydziełami.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFaktem jest, że krótka forma chyba nie idzie w parze ze stylem narracji pana Gibsona - wpadamy w środek...
To pierwsza pozycja Gibsona po którą sięgnąłem. Nie jestem wielkim fanem gatunku, choć zdecydowanie lubię. Ocena z mojego punktu widzenia dość nisko a to dlatego, że 3 opowiadania z tego tomu oceniam na wyśmienite, pozostałe za przeciętne. Mimo wszystko polecam.
To pierwsza pozycja Gibsona po którą sięgnąłem. Nie jestem wielkim fanem gatunku, choć zdecydowanie lubię. Ocena z mojego punktu widzenia dość nisko a to dlatego, że 3 opowiadania z tego tomu oceniam na wyśmienite, pozostałe za przeciętne. Mimo wszystko polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo przyjemnie przeczytać zbiór opowiadań, od czasu do czasu. Nie wszystkie z tych tutaj, są osadzone w cyberpunkowej "rzeczywistości", co tylko książkę wzbogaca.
Dobra pozycja, żeby zacząć Gibsona.
P.S. Mała uwaga do redakcji serwisu. Książka w opisie zawartym przy okładce, ma informację, że jest to tom4 "Trylogii ciągu" (już samo to jest sprzeczne). Patrząc jednak na opisane tu wydarzenia, jak i samą chronologię powstania książek jest to jakby retrospekcja wydarzeń z tomu 1.
Bardzo przyjemnie przeczytać zbiór opowiadań, od czasu do czasu. Nie wszystkie z tych tutaj, są osadzone w cyberpunkowej "rzeczywistości", co tylko książkę wzbogaca.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobra pozycja, żeby zacząć Gibsona.
P.S. Mała uwaga do redakcji serwisu. Książka w opisie zawartym przy okładce, ma informację, że jest to tom4 "Trylogii ciągu" (już samo to jest sprzeczne). Patrząc jednak...
Wydaje się, że kunszt Gibsona lepiej widać w jego dłuższych dziełach, jak w kultowej Trylogii Ciągu. Krótsze opowiadania nie do końca chyba pozwalają mu rozwinąć skrzydła, a naturalny dla niego zawiły styl pisania jest jeszcze mniej czytelny, gdy historię próbuje zmieścić na kilku stronach. Nie żeby to było coś złego, ale po szaleńczej podróży przez Trylogię Ciągu, "Wypalony Chrom" pozostawia po sobie pewien niedosyt. Może też dlatego, że opowiadaniom brakuje jednego spójnego wątku, a historie się ze sobą nie splatają).
Osobiście uważam dwa tytuły ze zbioru za najlepsze. Pierwszym jest "Hotel New Rose", przypominający "wielkie intrygi wikłające maluczkich" znane z "Neuromancera", "Grafa Zero" i "Mona Lizy Turbo", a przy tym rozgrywający się w tym samym świecie. Kolejnym jest "Zimowy Targ", rozwijający filozoficzne rozterki z przenoszeniem ludzkiej świadomości do innego urządzenia.
Ciekawe są również krótkie opowiadania, rozgrywające się w przestrzeni kosmicznej - "Barbarzyńcy" oraz "Czerwona gwiazda, orbita zimowa". Gibson doskonale buduje w nich napięcie, sugeruje kryjące się w przestworzach wszechświata tajemnice, ale ani razu nie podaje niczego wprost, zdając się na wyobraźnię czytelnika. To swoiste owijanie w bawełnę i prowadzenie po omacku jest typowe w ogóle dla tego pisarza. Jest to też powód, z powodu którego nie każdy sobie z Gibsonem może poradzić, ponieważ to lektura wymagająca skupienia i pewnej elastyczności. Niemniej, gdy już się pozwoli Gibsonowi snuć swą opowieść, można się w niej zatopić, niczym kowboj w cyberprzestrzeni.
"Wypalić Chrom", to dość krótka przygoda, składająca się z intensywnych epizodów, prowokujących do refleksji na tematy sztucznych inteligencji, rozwoju technologii czy ekspansji ludzkości w kosmosie. To również interesujące uzupełnienie dla znanego z Trylogii Ciągu świata.
Wydaje się, że kunszt Gibsona lepiej widać w jego dłuższych dziełach, jak w kultowej Trylogii Ciągu. Krótsze opowiadania nie do końca chyba pozwalają mu rozwinąć skrzydła, a naturalny dla niego zawiły styl pisania jest jeszcze mniej czytelny, gdy historię próbuje zmieścić na kilku stronach. Nie żeby to było coś złego, ale po szaleńczej podróży przez Trylogię Ciągu,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak dla mnie - bardzo trudna pozycja. A może wymagają te opowiadania innej pory roku, nastroju, rzeczywistości... Ewidentnie coś nie zaiskrzyło. Choć bardzo doceniam niezwykle odmienną softwarowo-hardwarową przyszłość. Myślę, że warto będzie powrócić do tych psychodram. Cieszę się na to.
Jak dla mnie - bardzo trudna pozycja. A może wymagają te opowiadania innej pory roku, nastroju, rzeczywistości... Ewidentnie coś nie zaiskrzyło. Choć bardzo doceniam niezwykle odmienną softwarowo-hardwarową przyszłość. Myślę, że warto będzie powrócić do tych psychodram. Cieszę się na to.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to