Dwie rzeczy trzeba Sandersonowi przyznać: pisze świetne końcówki i nigdy nie zawodzi pod kątem kreowania świata. Wszystko się lepi, nie ma wyjaśnień z d... delikatnie rzecz ujmując: kosmosu. Czy to młodzieżówka, jak niektórzy piszą? Pytanie co rzez to rozumiemy. Jeśli to tylko kwestia wieku głównego bohatera, to i owszem, bo ma jakieś 18 lat. Ale reszta ma średnia koło 40, więc trudno na tym bazować. Czy przez ten gatunek rozumiemy głupawe, egzaltowane historyjki dla niewymagających? To zatem tez nie sprawdza się. Książkę może z przyjemnością czytać nastolatek i osoba z nastoletnimi dziećmi;) Według mnie nie jest to najlepsza pozycja autora, ba! nawet nie top 3 serii, ale na tyle mnie wciągnęła, że sięgnę po kolejne tomy. Jestem ciekawa czy David dorośnie z kolejnymi przygodami (żeby nie było: nie jest irytujący już teraz) i jak poznawanie świata epików zmienni narracje całej ludzkości, nie tylko mieszkańców miasta.
Dwie rzeczy trzeba Sandersonowi przyznać: pisze świetne końcówki i nigdy nie zawodzi pod kątem kreowania świata. Wszystko się lepi, nie ma wyjaśnień z d... delikatnie rzecz ujmując: kosmosu. Czy to młodzieżówka, jak niektórzy piszą? Pytanie co rzez to rozumiemy. Jeśli to tylko kwestia wieku głównego bohatera, to i owszem, bo ma jakieś 18 lat. Ale reszta ma średnia koło 40,...
Fajna książka. Trochę inna, ale może być... Jak zwykle u Sandersona końcówka wynagradza i rządzi! Wróciłem do tej książki po 8 latach, czas dokończyć cykl....
Fajna książka. Trochę inna, ale może być... Jak zwykle u Sandersona końcówka wynagradza i rządzi! Wróciłem do tej książki po 8 latach, czas dokończyć cykl....
Można troszkę porównać do The Boys, tylko tu wszyscy super są z natury źli i zabijają ludzi z błahego powodu. Główny bohater robi wszystko żeby zemścić się na oprawcy, który zabił jego ojca.
Można troszkę porównać do The Boys, tylko tu wszyscy super są z natury źli i zabijają ludzi z błahego powodu. Główny bohater robi wszystko żeby zemścić się na oprawcy, który zabił jego ojca.
To chyba ostatnie moje spotkanie z tym autorem. Sam koncept nie jest zły, ale warsztat pozostawia sporo do życzenia. Najgorsze są dialogi. Nie ma w nich żadnych autentycznych emocji, często ma się wrażenie jakby to była rozmowa małych dzieci, a nie dwóch dorosłych osób. Do tego Sanderson na siłę próbuje być zabawny i wrzuca często losowe, wyjęte z tyłka metafory. Sam autor jest świadomy, że nie są one najwyższych lotów i rutynowo komentuje ich nieudolność w ukazaniu sytuacji w następnym zdaniu. Jest to jedna z tych książek, które chcesz jak najszybciej skończyć, by wziąć się w końcu za coś lepszego.
ps. dołożyłem jedną gwiazdkę za parę twistów fabularnych przy końcówce.
To chyba ostatnie moje spotkanie z tym autorem. Sam koncept nie jest zły, ale warsztat pozostawia sporo do życzenia. Najgorsze są dialogi. Nie ma w nich żadnych autentycznych emocji, często ma się wrażenie jakby to była rozmowa małych dzieci, a nie dwóch dorosłych osób. Do tego Sanderson na siłę próbuje być zabawny i wrzuca często losowe, wyjęte z tyłka metafory. Sam autor...
Książkę przeczytałam po angielsku i chyba tak lepiej - nie przekonuje mnie tłumaczenie tych imion na polski, nie jest to najłatwiejsze, może infantylizować fabułę.
Opowieść to taka typowa historia wydana w 2014 roku, ale dzięki Sandersonowi wyróżnia się dobrym stylem i fabułą. Czytało mi się ją bardzo przyjemnie, to po prostu dobra jakość. Jeden z wątków zaskoczył mnie na minus - miałam nadzieję, że bohaterowie będą nieco bardziej ,,zwykli'', i za to ceniłam sobie tę książkę.
Podsumowując, bardzo polecam, szczególnie jeśli chcecie sobie przypomnieć książki w tym klimacie sci-fi. Jest to pierwsza część trylogii, ale działa bardzo dobrze jako osobna całość. Nie wiem, czy przeczytam kolejną część, bo z doświadczenia wiem, że często pierwsze części są najlepsze.
Brandon Sanderson jest mistrzem w wymyślaniu ciekawych światów, które jednak da się objąć rozumem. I za to kocham jego książki.
Książkę przeczytałam po angielsku i chyba tak lepiej - nie przekonuje mnie tłumaczenie tych imion na polski, nie jest to najłatwiejsze, może infantylizować fabułę.
Opowieść to taka typowa historia wydana w 2014 roku, ale dzięki Sandersonowi wyróżnia się dobrym stylem i fabułą. Czytało mi się ją bardzo przyjemnie, to po prostu dobra jakość. Jeden z wątków zaskoczył mnie na...
Nie jestem przekonany - albo, co bardziej prawdopodobne, nie jestem docelowym odbiorcą tej serii.. Pomysł dość interesujący, ale fabuła poprowadzona po łebkach, sporo uproszczeń i skrótów, główny bohater również mi nie spasował. Zakończenie spodziewane, ale dobrze poprowadzone.
Nie jestem przekonany - albo, co bardziej prawdopodobne, nie jestem docelowym odbiorcą tej serii.. Pomysł dość interesujący, ale fabuła poprowadzona po łebkach, sporo uproszczeń i skrótów, główny bohater również mi nie spasował. Zakończenie spodziewane, ale dobrze poprowadzone.
To moje pierwsze spotkanie z piórem autora i już wiem, że często będę sięgać po jego książki. Historia mnie wciągnęła i mimo klasycznego schematu walki dobra ze złem wcale się nie nudziłam.
Mam nadzieję, że kolejne historie będą na tym samy lub wyższym poziomie.
To moje pierwsze spotkanie z piórem autora i już wiem, że często będę sięgać po jego książki. Historia mnie wciągnęła i mimo klasycznego schematu walki dobra ze złem wcale się nie nudziłam.
Mam nadzieję, że kolejne historie będą na tym samy lub wyższym poziomie.
Brandon Sanderson, ponownie pokazuje jak świetnie radzi sobie z tworzeniem fantastycznego świata. Jego wariacja na temat superbohaterów w krzywym zwierciadle robi naprawdę mocne wrażenie, jest mroczna i niepokojąca, a przez to interesująca. Niestety jeżeli chodzi o postacie, to nie mamy tu doświadczenia z wybitnymi kreacjami, a główny bohater za swoje "żarciki" zasługuje na nagrodę w kategorii "Ciarki żenady". Pomimo tego fabuła jest wciągająca, a formuła przypominająca historie typu heist bardzo dobrze się tu sprawdza.
Po bardziej rozbudowaną opinię, zapraszam do linku poniżej
Brandon Sanderson, ponownie pokazuje jak świetnie radzi sobie z tworzeniem fantastycznego świata. Jego wariacja na temat superbohaterów w krzywym zwierciadle robi naprawdę mocne wrażenie, jest mroczna i niepokojąca, a przez to interesująca. Niestety jeżeli chodzi o postacie, to nie mamy tu doświadczenia z wybitnymi kreacjami, a główny bohater za swoje "żarciki" zasługuje na...
Wpadła mi w ręce przypadkiem. Przekopywałem się przez bibliotekę Legimi w poszukiwaniu czegoś lekkiego do poczytania w wolnych chwilach. Zacząłem czytać bez szczególnego przekonania, ale w miarę kolejnych stron, wciągałem się coraz bardziej. Podejście do tematu miało dla mnie posmak nowości. Zwłaszcza przewijająca się w opowieści teza, że nadzwyczajne możliwości mają potencjał do demoralizowania.
Najlepsze jest to, że nie ma w tym jakiegoś prostackiego ujęcia w stylu: każdy posiadacz supermocy to zło i koniec. I dlatego mam zamiar czytać dalej ;)
Wpadła mi w ręce przypadkiem. Przekopywałem się przez bibliotekę Legimi w poszukiwaniu czegoś lekkiego do poczytania w wolnych chwilach. Zacząłem czytać bez szczególnego przekonania, ale w miarę kolejnych stron, wciągałem się coraz bardziej. Podejście do tematu miało dla mnie posmak nowości. Zwłaszcza przewijająca się w opowieści teza, że nadzwyczajne możliwości mają...
Czy zdarzyło Wam się natknąć na takie książki, o których istnieniu nie mieliście pojęcia, nigdy o nich nie słyszeliście, a które po odkryciu i przeczytaniu okazały się być prawdziwymi perełkami zasługującymi na dużo większy rozgłos i uznanie? Ja miałam właśnie takie doświadczenie z powieścią "Stalowe Serce" autorstwa Brandona Sandersona.
Sama koncepcja fabuły jest po prostu genialna. Pewnego dnia na niebie pojawia się tajemnicza Calamity, której pochodzenie i cel pozostają nieznane. Jedno jest jednak pewne - obdarza ona wybranych ludzi niezwykłymi mocami. Z początku wydawało się, że Calamity stworzyła superbohaterów, obrońców ludzkości. Szybko okazało się jednak, że wszyscy obdarzeni tymi mocami to w rzeczywistości złoczyńcy, którzy wykorzystują swoje zdolności by przejąć władzę nad światem, terroryzować i mordować zwykłych ludzi. Co gorsza, najpotężniejsi z nich są praktycznie nieśmiertelni - jedyną szansą na ich pokonanie jest poznanie ich słabych punktów.
Jedyną nadzieją dla ludzkości okazują się Mściciele - grupa, która jako jedyna ma odwagę rzucić wyzwanie tym potężnym złoczyńcom. Główny bohater, David, za wszelką cenę pragnie dołączyć do ich szeregów, gdyż skrywa sekret, który może odmienić losy całego świata - był świadkiem, jak najpotężniejszy i najbardziej niepowstrzymany z Epików, sam Stalowe Serce, krwawił.
Jak to zwykle u Sandersona bywa, w Stalowym Sercu zachwyca absolutnie wszystko. Postacie są wyraziste i wielowymiarowe, świat przedstawiony jest niezwykle intrygujący i dopracowany w najdrobniejszych szczegółach, a fabuła trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Jednak to, co najbardziej mnie urzekło, to emocje, jakie towarzyszyły mi podczas lektury. Akcja goniła akcję, ciągle coś się działo.
To książka, którą śmiało mogą czytać młodsi czytelnicy, ale będzie też idealna dla nieco starszych miłośników przygód i adrenaliny. Mam przeczucie, że kolejne tomy tej serii będą jeszcze lepsze i już nie mogę się ich doczekać.
Czy zdarzyło Wam się natknąć na takie książki, o których istnieniu nie mieliście pojęcia, nigdy o nich nie słyszeliście, a które po odkryciu i przeczytaniu okazały się być prawdziwymi perełkami zasługującymi na dużo większy rozgłos i uznanie? Ja miałam właśnie takie doświadczenie z powieścią "Stalowe Serce" autorstwa Brandona Sandersona.
Przyjemna lektura. Jeśli lubicie serial The Boys, to powieść jak najbardziej trafi w Wasze gusta.
Pewnego dnia na niebie pojawił się tajemniczy obiekt, który ludzie ochrzcili imieniem Calamity. Niedługo później niektórzy ludzie otrzymali moce, o jakich do tej pory mogli poczytać tylko na kartach komiksów o superbohaterach: latanie, niezwykła siła czy niewidzialność to tylko niektóre z nich. Wielu uwierzyło, że nowi herosi będą pomagać ludziom i zaprowadzą pokój na świecie. Jakże byli oni naiwni…
Osoby z mocami zostały okrzyknięte mianem epików. Wielka moc zdeprawowała ich, wkrótce zniszczyli oni dotychczasowe państwa i zmienili zwykłych ludzi w niewolników. Nie wszyscy jednak dali się podporządkować, grupa tajemniczych Mścicieli podjęła walkę z epikami. Młody David Charleston, którego ojca zabił jeden z najpotężniejszych epików – Stalowe Serce, postanawia do nich dołączyć i zemścić się. Tylko jak zgładzić kogoś, kto jest w zasadzie niezniszczalny, wszechpotężny i śmiertelnie groźny?
Stalowe serce nie aspiruje do bycia niczym więcej niż dobrą powieścią rozrywkową, ale to nie wada. Mamy tu sporo fajnej akcji i sympatycznych bohaterów, nie są oni może wyjątkowo dobrze nakreśleni, niemniej każdy z nich ma swój charakter i sprawdza się w swojej roli. Całkiem ok są także interakcje między nimi.
Jeśli chodzi o worldbuilding to w żadnym razie nie jest to szczyt możliwości Sandersona, ale jest zupełnie przyzwoicie. Szczególnie udana jest ostatnia 1/3 książki. Akcja znacząco przyśpiesza, mamy masę fajnych twistów. Końcówkę także oceniam na plus.
Generalnie dobrze się bawiłem w trakcie lektury, niemniej mam dwie uwagi. Pierwsza to wątek romantyczny, szczególnie w pierwszej połowie, który momentami był nieco cringe'owy. Druga to dialogi, rozumiem że to pozycja raczej dla młodszych czytelników, niemniej czasem bohaterowie rozmawiali ze sobą, jakby byli w gimnazjum.
Podsumowując, Stalowe serce może nie powaliło mnie na kolana, ale zapewniło kilka godzin fajnej rozrywki. Polecam, ode mnie 7/10.
Przyjemna lektura. Jeśli lubicie serial The Boys, to powieść jak najbardziej trafi w Wasze gusta.
Pewnego dnia na niebie pojawił się tajemniczy obiekt, który ludzie ochrzcili imieniem Calamity. Niedługo później niektórzy ludzie otrzymali moce, o jakich do tej pory mogli poczytać tylko na kartach komiksów o superbohaterach: latanie, niezwykła siła czy niewidzialność to...
Bardzo fajna książka, bohaterowie choć troche prości to jednak wyraźni i różniący się od siebie, jednocześnie autir stworzył fajną chemię między nimi. Polecam!
Bardzo fajna książka, bohaterowie choć troche prości to jednak wyraźni i różniący się od siebie, jednocześnie autir stworzył fajną chemię między nimi. Polecam!
Brakowało mi w tej historii trochę bardziej złożonych bohaterów, niby wszystko grało, fajnie poprowadzona fabuła i zaskakujące zwroty, zakończenie mnie zbiło z tropu ale po przeczytaniu poczułem, że czegoś mi tu zabrakło, jakbym „za słabo się zżył” z postaciami. Mimo wszystko polecam fanom Brandona i sci-fi.
Brakowało mi w tej historii trochę bardziej złożonych bohaterów, niby wszystko grało, fajnie poprowadzona fabuła i zaskakujące zwroty, zakończenie mnie zbiło z tropu ale po przeczytaniu poczułem, że czegoś mi tu zabrakło, jakbym „za słabo się zżył” z postaciami. Mimo wszystko polecam fanom Brandona i sci-fi.
Stalowe Serce bardzo przypomina zrodzoną z mgły i cała tę serie, tylko jakby w drugą stronę bo Ci którzy mają moc to Ci źli. Ogolnie bardzo mi się podobało, nie jest to literatura nad którą trzeba sie mocno skupić - od poczatku jest bohater na którym się skupiamy co lubię dla relaksu poczytać.
Stalowe Serce bardzo przypomina zrodzoną z mgły i cała tę serie, tylko jakby w drugą stronę bo Ci którzy mają moc to Ci źli. Ogolnie bardzo mi się podobało, nie jest to literatura nad którą trzeba sie mocno skupić - od poczatku jest bohater na którym się skupiamy co lubię dla relaksu poczytać.
Bardzo dobra trzymająca w napięciu, pełna zwrotów akcji fantastyka o anty-super-bohaterach. Jestem pod wrażeniem. Sanderson w zupełnie innym wydaniu niż "Z mgły zrodzony", ale tu też wszystko się zgadza. Podobał mi się zabieg z zostawieniem czytelnikowi miejsca na domysły i szukanie rozwiązań. Minus jedna gwiazdka za nadużywanie słowa "calamity". Pod koniec było to już trochę irytujące.
W pewnym miejscu była dla mnie smutna i nie potrafiłam zrozumieć dlaczego. Rzadko książka wzbudza we mnie takie emocje.
Książka tak ciekawa i wciągająca, że trudno się oderwać. Oczywiście rozdziały zakończone takimi cliffhangerami, że lepiej zrobić przerwę w połowie rozdziału lub przeczytać na raz ;)
Bardzo dobra trzymająca w napięciu, pełna zwrotów akcji fantastyka o anty-super-bohaterach. Jestem pod wrażeniem. Sanderson w zupełnie innym wydaniu niż "Z mgły zrodzony", ale tu też wszystko się zgadza. Podobał mi się zabieg z zostawieniem czytelnikowi miejsca na domysły i szukanie rozwiązań. Minus jedna gwiazdka za nadużywanie słowa "calamity". Pod koniec było to już...
To miła odmiana od typowych dla Sandersona ciężkich od światotwórstwa cegieł. Lekki humor, tak rzadki w dystopicznych młodzieżówkach sprawił, że była to bardzo przyjemna lektura.
To miła odmiana od typowych dla Sandersona ciężkich od światotwórstwa cegieł. Lekki humor, tak rzadki w dystopicznych młodzieżówkach sprawił, że była to bardzo przyjemna lektura.
Przyjemna młodzieżówka, nieźle napisana jak to na Sandersona (z wcześniejszych lat, bo obecnie robi na akord) przystało. Pomysł na odwróconych superbohaterów ciekawy, akcja wartka, prosta rozrywka, ale po czymś cięższym zupełnie przyzwoita. Czyta się szybko i jest spoko.
Przyjemna młodzieżówka, nieźle napisana jak to na Sandersona (z wcześniejszych lat, bo obecnie robi na akord) przystało. Pomysł na odwróconych superbohaterów ciekawy, akcja wartka, prosta rozrywka, ale po czymś cięższym zupełnie przyzwoita. Czyta się szybko i jest spoko.
Pomysł na fabułę bardzo ciekawy, jednak jest to raczej SF dla nastolatków, a nie dla ludzi "dojrzałych". Czyta się lekko, ale Sanderson chyba lepiej by zrobił, gdyby pozostał przy swoich grubych światach fantasy :)
Pomysł na fabułę bardzo ciekawy, jednak jest to raczej SF dla nastolatków, a nie dla ludzi "dojrzałych". Czyta się lekko, ale Sanderson chyba lepiej by zrobił, gdyby pozostał przy swoich grubych światach fantasy :)
Dwie rzeczy trzeba Sandersonowi przyznać: pisze świetne końcówki i nigdy nie zawodzi pod kątem kreowania świata. Wszystko się lepi, nie ma wyjaśnień z d... delikatnie rzecz ujmując: kosmosu. Czy to młodzieżówka, jak niektórzy piszą? Pytanie co rzez to rozumiemy. Jeśli to tylko kwestia wieku głównego bohatera, to i owszem, bo ma jakieś 18 lat. Ale reszta ma średnia koło 40, więc trudno na tym bazować. Czy przez ten gatunek rozumiemy głupawe, egzaltowane historyjki dla niewymagających? To zatem tez nie sprawdza się. Książkę może z przyjemnością czytać nastolatek i osoba z nastoletnimi dziećmi;) Według mnie nie jest to najlepsza pozycja autora, ba! nawet nie top 3 serii, ale na tyle mnie wciągnęła, że sięgnę po kolejne tomy. Jestem ciekawa czy David dorośnie z kolejnymi przygodami (żeby nie było: nie jest irytujący już teraz) i jak poznawanie świata epików zmienni narracje całej ludzkości, nie tylko mieszkańców miasta.
Dwie rzeczy trzeba Sandersonowi przyznać: pisze świetne końcówki i nigdy nie zawodzi pod kątem kreowania świata. Wszystko się lepi, nie ma wyjaśnień z d... delikatnie rzecz ujmując: kosmosu. Czy to młodzieżówka, jak niektórzy piszą? Pytanie co rzez to rozumiemy. Jeśli to tylko kwestia wieku głównego bohatera, to i owszem, bo ma jakieś 18 lat. Ale reszta ma średnia koło 40,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTakie tam ... Jak ktoś lubi uniwersum Marvela to może się spodobać.
Takie tam ... Jak ktoś lubi uniwersum Marvela to może się spodobać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo, cóż, młodzieżówka.
No, cóż, młodzieżówka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFajna książka. Trochę inna, ale może być... Jak zwykle u Sandersona końcówka wynagradza i rządzi! Wróciłem do tej książki po 8 latach, czas dokończyć cykl....
Fajna książka. Trochę inna, ale może być... Jak zwykle u Sandersona końcówka wynagradza i rządzi! Wróciłem do tej książki po 8 latach, czas dokończyć cykl....
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTaka przygodówka. Dobrzy walczą ze złymi obdarzonymi magicznymi mocami. Nic wielkiego, ale czyta się lekko, łatwo i przyjemnie.
Taka przygodówka. Dobrzy walczą ze złymi obdarzonymi magicznymi mocami. Nic wielkiego, ale czyta się lekko, łatwo i przyjemnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMożna troszkę porównać do The Boys, tylko tu wszyscy super są z natury źli i zabijają ludzi z błahego powodu. Główny bohater robi wszystko żeby zemścić się na oprawcy, który zabił jego ojca.
Można troszkę porównać do The Boys, tylko tu wszyscy super są z natury źli i zabijają ludzi z błahego powodu. Główny bohater robi wszystko żeby zemścić się na oprawcy, który zabił jego ojca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo chyba ostatnie moje spotkanie z tym autorem. Sam koncept nie jest zły, ale warsztat pozostawia sporo do życzenia. Najgorsze są dialogi. Nie ma w nich żadnych autentycznych emocji, często ma się wrażenie jakby to była rozmowa małych dzieci, a nie dwóch dorosłych osób. Do tego Sanderson na siłę próbuje być zabawny i wrzuca często losowe, wyjęte z tyłka metafory. Sam autor jest świadomy, że nie są one najwyższych lotów i rutynowo komentuje ich nieudolność w ukazaniu sytuacji w następnym zdaniu. Jest to jedna z tych książek, które chcesz jak najszybciej skończyć, by wziąć się w końcu za coś lepszego.
ps. dołożyłem jedną gwiazdkę za parę twistów fabularnych przy końcówce.
To chyba ostatnie moje spotkanie z tym autorem. Sam koncept nie jest zły, ale warsztat pozostawia sporo do życzenia. Najgorsze są dialogi. Nie ma w nich żadnych autentycznych emocji, często ma się wrażenie jakby to była rozmowa małych dzieci, a nie dwóch dorosłych osób. Do tego Sanderson na siłę próbuje być zabawny i wrzuca często losowe, wyjęte z tyłka metafory. Sam autor...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę przeczytałam po angielsku i chyba tak lepiej - nie przekonuje mnie tłumaczenie tych imion na polski, nie jest to najłatwiejsze, może infantylizować fabułę.
Opowieść to taka typowa historia wydana w 2014 roku, ale dzięki Sandersonowi wyróżnia się dobrym stylem i fabułą. Czytało mi się ją bardzo przyjemnie, to po prostu dobra jakość. Jeden z wątków zaskoczył mnie na minus - miałam nadzieję, że bohaterowie będą nieco bardziej ,,zwykli'', i za to ceniłam sobie tę książkę.
Podsumowując, bardzo polecam, szczególnie jeśli chcecie sobie przypomnieć książki w tym klimacie sci-fi. Jest to pierwsza część trylogii, ale działa bardzo dobrze jako osobna całość. Nie wiem, czy przeczytam kolejną część, bo z doświadczenia wiem, że często pierwsze części są najlepsze.
Brandon Sanderson jest mistrzem w wymyślaniu ciekawych światów, które jednak da się objąć rozumem. I za to kocham jego książki.
Książkę przeczytałam po angielsku i chyba tak lepiej - nie przekonuje mnie tłumaczenie tych imion na polski, nie jest to najłatwiejsze, może infantylizować fabułę.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowieść to taka typowa historia wydana w 2014 roku, ale dzięki Sandersonowi wyróżnia się dobrym stylem i fabułą. Czytało mi się ją bardzo przyjemnie, to po prostu dobra jakość. Jeden z wątków zaskoczył mnie na...
Nie jestem przekonany - albo, co bardziej prawdopodobne, nie jestem docelowym odbiorcą tej serii.. Pomysł dość interesujący, ale fabuła poprowadzona po łebkach, sporo uproszczeń i skrótów, główny bohater również mi nie spasował. Zakończenie spodziewane, ale dobrze poprowadzone.
Nie jestem przekonany - albo, co bardziej prawdopodobne, nie jestem docelowym odbiorcą tej serii.. Pomysł dość interesujący, ale fabuła poprowadzona po łebkach, sporo uproszczeń i skrótów, główny bohater również mi nie spasował. Zakończenie spodziewane, ale dobrze poprowadzone.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo moje pierwsze spotkanie z piórem autora i już wiem, że często będę sięgać po jego książki. Historia mnie wciągnęła i mimo klasycznego schematu walki dobra ze złem wcale się nie nudziłam.
Mam nadzieję, że kolejne historie będą na tym samy lub wyższym poziomie.
To moje pierwsze spotkanie z piórem autora i już wiem, że często będę sięgać po jego książki. Historia mnie wciągnęła i mimo klasycznego schematu walki dobra ze złem wcale się nie nudziłam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam nadzieję, że kolejne historie będą na tym samy lub wyższym poziomie.
Przypomina mi Marvela, The Boys i te klimaty. Bardzo "amerykańskie". Dobrze się ją czyta i chętnie przeczytam kolejny tom.
Przypomina mi Marvela, The Boys i te klimaty. Bardzo "amerykańskie". Dobrze się ją czyta i chętnie przeczytam kolejny tom.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCałkiem przyzwoite i inne spojrzenie na supków… ekhm… Epików… znaczy się „super” bohaterów. Dobra książka i fajnie napisana.
Całkiem przyzwoite i inne spojrzenie na supków… ekhm… Epików… znaczy się „super” bohaterów. Dobra książka i fajnie napisana.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBrandon Sanderson, ponownie pokazuje jak świetnie radzi sobie z tworzeniem fantastycznego świata. Jego wariacja na temat superbohaterów w krzywym zwierciadle robi naprawdę mocne wrażenie, jest mroczna i niepokojąca, a przez to interesująca. Niestety jeżeli chodzi o postacie, to nie mamy tu doświadczenia z wybitnymi kreacjami, a główny bohater za swoje "żarciki" zasługuje na nagrodę w kategorii "Ciarki żenady". Pomimo tego fabuła jest wciągająca, a formuła przypominająca historie typu heist bardzo dobrze się tu sprawdza.
Po bardziej rozbudowaną opinię, zapraszam do linku poniżej
Brandon Sanderson, ponownie pokazuje jak świetnie radzi sobie z tworzeniem fantastycznego świata. Jego wariacja na temat superbohaterów w krzywym zwierciadle robi naprawdę mocne wrażenie, jest mroczna i niepokojąca, a przez to interesująca. Niestety jeżeli chodzi o postacie, to nie mamy tu doświadczenia z wybitnymi kreacjami, a główny bohater za swoje "żarciki" zasługuje na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWpadła mi w ręce przypadkiem. Przekopywałem się przez bibliotekę Legimi w poszukiwaniu czegoś lekkiego do poczytania w wolnych chwilach. Zacząłem czytać bez szczególnego przekonania, ale w miarę kolejnych stron, wciągałem się coraz bardziej. Podejście do tematu miało dla mnie posmak nowości. Zwłaszcza przewijająca się w opowieści teza, że nadzwyczajne możliwości mają potencjał do demoralizowania.
Najlepsze jest to, że nie ma w tym jakiegoś prostackiego ujęcia w stylu: każdy posiadacz supermocy to zło i koniec. I dlatego mam zamiar czytać dalej ;)
Wpadła mi w ręce przypadkiem. Przekopywałem się przez bibliotekę Legimi w poszukiwaniu czegoś lekkiego do poczytania w wolnych chwilach. Zacząłem czytać bez szczególnego przekonania, ale w miarę kolejnych stron, wciągałem się coraz bardziej. Podejście do tematu miało dla mnie posmak nowości. Zwłaszcza przewijająca się w opowieści teza, że nadzwyczajne możliwości mają...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy zdarzyło Wam się natknąć na takie książki, o których istnieniu nie mieliście pojęcia, nigdy o nich nie słyszeliście, a które po odkryciu i przeczytaniu okazały się być prawdziwymi perełkami zasługującymi na dużo większy rozgłos i uznanie? Ja miałam właśnie takie doświadczenie z powieścią "Stalowe Serce" autorstwa Brandona Sandersona.
Sama koncepcja fabuły jest po prostu genialna. Pewnego dnia na niebie pojawia się tajemnicza Calamity, której pochodzenie i cel pozostają nieznane. Jedno jest jednak pewne - obdarza ona wybranych ludzi niezwykłymi mocami. Z początku wydawało się, że Calamity stworzyła superbohaterów, obrońców ludzkości. Szybko okazało się jednak, że wszyscy obdarzeni tymi mocami to w rzeczywistości złoczyńcy, którzy wykorzystują swoje zdolności by przejąć władzę nad światem, terroryzować i mordować zwykłych ludzi. Co gorsza, najpotężniejsi z nich są praktycznie nieśmiertelni - jedyną szansą na ich pokonanie jest poznanie ich słabych punktów.
Jedyną nadzieją dla ludzkości okazują się Mściciele - grupa, która jako jedyna ma odwagę rzucić wyzwanie tym potężnym złoczyńcom. Główny bohater, David, za wszelką cenę pragnie dołączyć do ich szeregów, gdyż skrywa sekret, który może odmienić losy całego świata - był świadkiem, jak najpotężniejszy i najbardziej niepowstrzymany z Epików, sam Stalowe Serce, krwawił.
Jak to zwykle u Sandersona bywa, w Stalowym Sercu zachwyca absolutnie wszystko. Postacie są wyraziste i wielowymiarowe, świat przedstawiony jest niezwykle intrygujący i dopracowany w najdrobniejszych szczegółach, a fabuła trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Jednak to, co najbardziej mnie urzekło, to emocje, jakie towarzyszyły mi podczas lektury. Akcja goniła akcję, ciągle coś się działo.
To książka, którą śmiało mogą czytać młodsi czytelnicy, ale będzie też idealna dla nieco starszych miłośników przygód i adrenaliny. Mam przeczucie, że kolejne tomy tej serii będą jeszcze lepsze i już nie mogę się ich doczekać.
Czy zdarzyło Wam się natknąć na takie książki, o których istnieniu nie mieliście pojęcia, nigdy o nich nie słyszeliście, a które po odkryciu i przeczytaniu okazały się być prawdziwymi perełkami zasługującymi na dużo większy rozgłos i uznanie? Ja miałam właśnie takie doświadczenie z powieścią "Stalowe Serce" autorstwa Brandona Sandersona.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSama koncepcja fabuły jest po...
Przyjemna lektura. Jeśli lubicie serial The Boys, to powieść jak najbardziej trafi w Wasze gusta.
Pewnego dnia na niebie pojawił się tajemniczy obiekt, który ludzie ochrzcili imieniem Calamity. Niedługo później niektórzy ludzie otrzymali moce, o jakich do tej pory mogli poczytać tylko na kartach komiksów o superbohaterach: latanie, niezwykła siła czy niewidzialność to tylko niektóre z nich. Wielu uwierzyło, że nowi herosi będą pomagać ludziom i zaprowadzą pokój na świecie. Jakże byli oni naiwni…
Osoby z mocami zostały okrzyknięte mianem epików. Wielka moc zdeprawowała ich, wkrótce zniszczyli oni dotychczasowe państwa i zmienili zwykłych ludzi w niewolników. Nie wszyscy jednak dali się podporządkować, grupa tajemniczych Mścicieli podjęła walkę z epikami. Młody David Charleston, którego ojca zabił jeden z najpotężniejszych epików – Stalowe Serce, postanawia do nich dołączyć i zemścić się. Tylko jak zgładzić kogoś, kto jest w zasadzie niezniszczalny, wszechpotężny i śmiertelnie groźny?
Stalowe serce nie aspiruje do bycia niczym więcej niż dobrą powieścią rozrywkową, ale to nie wada. Mamy tu sporo fajnej akcji i sympatycznych bohaterów, nie są oni może wyjątkowo dobrze nakreśleni, niemniej każdy z nich ma swój charakter i sprawdza się w swojej roli. Całkiem ok są także interakcje między nimi.
Jeśli chodzi o worldbuilding to w żadnym razie nie jest to szczyt możliwości Sandersona, ale jest zupełnie przyzwoicie. Szczególnie udana jest ostatnia 1/3 książki. Akcja znacząco przyśpiesza, mamy masę fajnych twistów. Końcówkę także oceniam na plus.
Generalnie dobrze się bawiłem w trakcie lektury, niemniej mam dwie uwagi. Pierwsza to wątek romantyczny, szczególnie w pierwszej połowie, który momentami był nieco cringe'owy. Druga to dialogi, rozumiem że to pozycja raczej dla młodszych czytelników, niemniej czasem bohaterowie rozmawiali ze sobą, jakby byli w gimnazjum.
Podsumowując, Stalowe serce może nie powaliło mnie na kolana, ale zapewniło kilka godzin fajnej rozrywki. Polecam, ode mnie 7/10.
Przyjemna lektura. Jeśli lubicie serial The Boys, to powieść jak najbardziej trafi w Wasze gusta.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPewnego dnia na niebie pojawił się tajemniczy obiekt, który ludzie ochrzcili imieniem Calamity. Niedługo później niektórzy ludzie otrzymali moce, o jakich do tej pory mogli poczytać tylko na kartach komiksów o superbohaterach: latanie, niezwykła siła czy niewidzialność to...
Takie bieda The Boys :)
Takie bieda The Boys :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo fajna książka, bohaterowie choć troche prości to jednak wyraźni i różniący się od siebie, jednocześnie autir stworzył fajną chemię między nimi. Polecam!
Bardzo fajna książka, bohaterowie choć troche prości to jednak wyraźni i różniący się od siebie, jednocześnie autir stworzył fajną chemię między nimi. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBrakowało mi w tej historii trochę bardziej złożonych bohaterów, niby wszystko grało, fajnie poprowadzona fabuła i zaskakujące zwroty, zakończenie mnie zbiło z tropu ale po przeczytaniu poczułem, że czegoś mi tu zabrakło, jakbym „za słabo się zżył” z postaciami. Mimo wszystko polecam fanom Brandona i sci-fi.
Brakowało mi w tej historii trochę bardziej złożonych bohaterów, niby wszystko grało, fajnie poprowadzona fabuła i zaskakujące zwroty, zakończenie mnie zbiło z tropu ale po przeczytaniu poczułem, że czegoś mi tu zabrakło, jakbym „za słabo się zżył” z postaciami. Mimo wszystko polecam fanom Brandona i sci-fi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyjemna historyjka , coś jak xman
Przyjemna historyjka , coś jak xman
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStalowe Serce bardzo przypomina zrodzoną z mgły i cała tę serie, tylko jakby w drugą stronę bo Ci którzy mają moc to Ci źli. Ogolnie bardzo mi się podobało, nie jest to literatura nad którą trzeba sie mocno skupić - od poczatku jest bohater na którym się skupiamy co lubię dla relaksu poczytać.
Stalowe Serce bardzo przypomina zrodzoną z mgły i cała tę serie, tylko jakby w drugą stronę bo Ci którzy mają moc to Ci źli. Ogolnie bardzo mi się podobało, nie jest to literatura nad którą trzeba sie mocno skupić - od poczatku jest bohater na którym się skupiamy co lubię dla relaksu poczytać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra trzymająca w napięciu, pełna zwrotów akcji fantastyka o anty-super-bohaterach. Jestem pod wrażeniem. Sanderson w zupełnie innym wydaniu niż "Z mgły zrodzony", ale tu też wszystko się zgadza. Podobał mi się zabieg z zostawieniem czytelnikowi miejsca na domysły i szukanie rozwiązań. Minus jedna gwiazdka za nadużywanie słowa "calamity". Pod koniec było to już trochę irytujące.
W pewnym miejscu była dla mnie smutna i nie potrafiłam zrozumieć dlaczego. Rzadko książka wzbudza we mnie takie emocje.
Książka tak ciekawa i wciągająca, że trudno się oderwać. Oczywiście rozdziały zakończone takimi cliffhangerami, że lepiej zrobić przerwę w połowie rozdziału lub przeczytać na raz ;)
Bardzo dobra trzymająca w napięciu, pełna zwrotów akcji fantastyka o anty-super-bohaterach. Jestem pod wrażeniem. Sanderson w zupełnie innym wydaniu niż "Z mgły zrodzony", ale tu też wszystko się zgadza. Podobał mi się zabieg z zostawieniem czytelnikowi miejsca na domysły i szukanie rozwiązań. Minus jedna gwiazdka za nadużywanie słowa "calamity". Pod koniec było to już...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnakomita książka opowiadająca o dystopii i całkowicie wywracająca do góry nogami świat superbohaterów.
Znakomita książka opowiadająca o dystopii i całkowicie wywracająca do góry nogami świat superbohaterów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo miła odmiana od typowych dla Sandersona ciężkich od światotwórstwa cegieł. Lekki humor, tak rzadki w dystopicznych młodzieżówkach sprawił, że była to bardzo przyjemna lektura.
To miła odmiana od typowych dla Sandersona ciężkich od światotwórstwa cegieł. Lekki humor, tak rzadki w dystopicznych młodzieżówkach sprawił, że była to bardzo przyjemna lektura.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSeria bardziej spodoba się młodzieży.
Seria bardziej spodoba się młodzieży.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyjemna młodzieżówka, nieźle napisana jak to na Sandersona (z wcześniejszych lat, bo obecnie robi na akord) przystało. Pomysł na odwróconych superbohaterów ciekawy, akcja wartka, prosta rozrywka, ale po czymś cięższym zupełnie przyzwoita. Czyta się szybko i jest spoko.
Przyjemna młodzieżówka, nieźle napisana jak to na Sandersona (z wcześniejszych lat, bo obecnie robi na akord) przystało. Pomysł na odwróconych superbohaterów ciekawy, akcja wartka, prosta rozrywka, ale po czymś cięższym zupełnie przyzwoita. Czyta się szybko i jest spoko.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNic specjalnego.
Nic specjalnego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo fajna książka. Na pewno spodoba się miłośnikom serialów o superbohaterach😊
Świetnie się przy niej bawiłam. To taka lekka, rozrywkowa fantastyka.
Bardzo fajna książka. Na pewno spodoba się miłośnikom serialów o superbohaterach😊
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietnie się przy niej bawiłam. To taka lekka, rozrywkowa fantastyka.
Pomysł na fabułę bardzo ciekawy, jednak jest to raczej SF dla nastolatków, a nie dla ludzi "dojrzałych". Czyta się lekko, ale Sanderson chyba lepiej by zrobił, gdyby pozostał przy swoich grubych światach fantasy :)
Pomysł na fabułę bardzo ciekawy, jednak jest to raczej SF dla nastolatków, a nie dla ludzi "dojrzałych". Czyta się lekko, ale Sanderson chyba lepiej by zrobił, gdyby pozostał przy swoich grubych światach fantasy :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toaudiobook
audiobook
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to