Wróć na stronę książki

Oceny książki Ultimate Spider-Man: Vol. 1

Średnia ocen
8,0 / 10
6 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


Sortuj:
avatar
279
205

Na półkach: , , , , ,

Minęły chyba ze cztery lata od mojej ostatniej przygody z tą wersją Pająka, najwyższy więc czas na ponowne spotkanie. Świat Ultimate to odświeżona, opowiedziana na nowo historia każdego z bohaterów Marvela. Inicjatywa jak najbardziej potrzebna i logiczna, szczególnie w przypadku Spider-mana, którego główna seria w tamtych czasach robiła się coraz bardziej głupia i chwytała się najmniej sensownych pomysłów. Tymczasem świeżutki Ultimate Pająk był tym, czego potrzebowaliśmy wszyscy.

Peter Parker ma piętnaście lat, chodzi do szkoły, jest pośmiewiskiem i samotnikiem, aż pewnego dnia dochodzi do znanego wszystkim incydentu z pająkiem i wszystko się zmienia. Nabiera siły, pewności siebie, ziomeczków. Po śmierci wujka, której mógł zapobiec, postanawia pomagać ludziom jako kozacki Spider-man.

Brzmi jak nic odkrywczego, co nie? Całe szczęście Bendis jest mistrzem w tym, co robi. Wcale się nie spieszy, daje nam zapoznać się z Peterem i jego otoczeniem zanim przejdzie do ważnych spraw. Genezę jego śmiertelnego wroga też zmienia (może i na lepsze). Dodaje sporo od siebie, omija to, co nudne lub niepotrzebne, dzięki czemu początek pajęczakowej przygody jest wciągający zarówno dla nawiedzonych fanatyków jak i początkujących czytelników.

A Bendis jest po prostu świetnym scenarzystą. Do tej pory miałem do czynienia z tym gościem głównie przy okazji grupowych komiksów (Avengers czy historie skupiające w sobie pół uniwersum), ale tu dokładnie widać jak dobry ma warsztat. Skupiając się w zasadzie tylko na jednej postaci, daje poznać ją w stu procentach, zaznajomić się i przywiązać. Drugi plan jest wybitnie różnorodny, każdy bohater wprowadza coś nowego. Jest bardzo sympatycznie, jest zabawnie. Komiks idealny.

Nic dziwnego, że USM Bendisa zbiera praktycznie same dobre opinie, bo na takie komiksy właśnie warto czekać. Świeże, proste w odbiorze, wciągające i wydobywające z postaci wszystko, co najlepsze. Maraton z Pająkiem uważam za rozpoczęty.

Minęły chyba ze cztery lata od mojej ostatniej przygody z tą wersją Pająka, najwyższy więc czas na ponowne spotkanie. Świat Ultimate to odświeżona, opowiedziana na nowo historia każdego z bohaterów Marvela. Inicjatywa jak najbardziej potrzebna i logiczna, szczególnie w przypadku Spider-mana, którego główna seria w tamtych czasach robiła się coraz bardziej głupia i chwytała...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
56
27

Na półkach: ,

Wydanie Ultimate Collection, tom pierwszy, zawiera numery od 1-go do 13-go. Jest to lepszy zestaw, z punktu widzenia fabularnego, niż prezentowany w standardowych tomach, gdzie pierwszy obejmował od 1-go do 8-go pozostawiając pewną nierówność w narracji.Przechodząc natomiast do samej serii Ultimate:

Ultimate musiało nastąpić. Powstanie tego uniwersum było logicznym następnym krokiem w działaniu firmy, która na celu miała takie odświeżenie (prawie) wszystkich swych produkcji, aby w niektórych miejscach były sensowniejsze czy też współcześniejsze. Słowem, przyjaźniejsze dla czytelnika chcącego dopiero wejść w świat jej produktów. W przypadku Spider-Mana Bagley i Bendis odwalili kawał dobrej roboty.

Podczas gdy klasyczny Amazing Spider-Man jest po kosmicznych wojażach oraz odkryciach, iż jego moce są magiczne, Ultimate 'kisi się' w szkole, jest przeciętnym nastolatkiem i wręcz dosłownym laikiem w kwestiach bycia superbohaterem. Jego przygoda dopiero się zaczyna.

Peter Parker świata Ultimate jest naturalny, nieprzerysowany i przede wszystkim sensowny. Wszystko co go spotyka, czy w kostiumie, czy też w życiu prywatnym nie ociera się o tony absurdu, jak to bywało często w Amazing. Niektóre wątki zostały lekko zmienione, aby czytelnicy zaznajomieni z klasyczną serią nie musieli czytać wszystko od nowa, z jedynie zmienioną kreską.

Podczas gdy wszystkie rozdziały kolekcji szczególnie mi się podobają, za najsympatyczniejszy muszę uznać ostatni rozdział, tj. trzynasty. Warta uwagi jest również geneza Green Goblina i jego odsłona w numerze szóstym. Jest to już klasyk i powiew niezwykłej świeżości dla serii (choć przez niektórych uważany za dość ryzykowny). To ponad trzystu-stronicowe kompendium można śmiało potraktować jako świetny wstęp w historię, styl i przygody Ultimate Spider-Mana. Wersji, która moim zdaniem zasługuje na większą uwagę, niż obecny Amazing bawiący się w pakty z diabłem czy inne bzdury.

Co ciekawe, obecna seria filmów - Amazing Spider-Man - pomimo swej nazwy, jest hybrydą pomysłów z obu wersji komiksów, aczkolwiek przeważają te z Ulitmate. Bo są zwyczajnie lepsze.

Wydanie Ultimate Collection, tom pierwszy, zawiera numery od 1-go do 13-go. Jest to lepszy zestaw, z punktu widzenia fabularnego, niż prezentowany w standardowych tomach, gdzie pierwszy obejmował od 1-go do 8-go pozostawiając pewną nierówność w narracji.Przechodząc natomiast do samej serii Ultimate:

Ultimate musiało nastąpić. Powstanie tego uniwersum było logicznym...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to