rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Gogol w czasach Google'a

Średnia ocen
7,1 / 10
461 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
167
165

Na półkach:

Książka jest po prostu świetna.

Wraz z autorem obserwujemy Rosję w czasach późnego Jelcyna i wczesnego Putina. Widzimy życie zwykłych Rosjan w czasie rozpadu struktur władzy za Jelcyna oraz stopniowe krzepnięcie struktur po zmianie władzy. Widzimy mechanizmy przykręcania śruby i obumierania instytucji społeczeństwa obywatelskiego. Radziwonowicz, pisząc o sprawach tragicznych i ważnych, ale i codziennych i śmiesznych, pozwala nam zrozumieć dlaczego dzisiejsza putinowska Rosja jest taka jaka jest oraz jak wielką iluzją była w latach 90-tych zachodnia nadzieja na prawdziwą demokratyzację tego kraju.

Zdecydowanie warto przeczytać.

Książka jest po prostu świetna.

Wraz z autorem obserwujemy Rosję w czasach późnego Jelcyna i wczesnego Putina. Widzimy życie zwykłych Rosjan w czasie rozpadu struktur władzy za Jelcyna oraz stopniowe krzepnięcie struktur po zmianie władzy. Widzimy mechanizmy przykręcania śruby i obumierania instytucji społeczeństwa obywatelskiego. Radziwonowicz, pisząc o sprawach...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
139
56

Na półkach:

Fantastyczna książka! Klasyka reportażu!
Duuuuużoooo ( dla mnie czasami za dużo) emocji!!!

Fantastyczna książka! Klasyka reportażu!
Duuuuużoooo ( dla mnie czasami za dużo) emocji!!!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1575
1562

Na półkach:

Ze zbiorami reportaży jest jak z innymi zbiorami – raz owoce są lepsze innym razem gorsze. Razem tworzą jakąś mieszankę. Tutaj podobnie. Autor zebrał swoje teksty pisane dla GW na przełomie kilkunastu lat. Widać w nich jak zmieniała się Rosja, jak zmieniał się on sam, jak kształtował jego warsztat. Zaletą jest różnorodność, rozmawiał nie tylko z politykami czy społecznikami, ale z każdym, może dlatego tyle tu skrajności. Skrajni rozmówcy to skrajny przekaz. Ale bardzo realistyczny co czuło się bardzo mocno. Miałem wrażenie, że oddycham tym samym powietrzem będąc tam gdzie jego bohaterowie. Chciał odwiedzić każdego i dotknąć wszystkiego aby posmakować całej Rosji. Nie wiem czy mu się to udało. Na pewno się do tego zbliżył. Jeszcze jedna emocja, którą we mnie zostawiły: smutek, dojmujący smutek nad Rosjanami i ich losami. Tymi z przeszłości i teraźniejszości.

Ze zbiorami reportaży jest jak z innymi zbiorami – raz owoce są lepsze innym razem gorsze. Razem tworzą jakąś mieszankę. Tutaj podobnie. Autor zebrał swoje teksty pisane dla GW na przełomie kilkunastu lat. Widać w nich jak zmieniała się Rosja, jak zmieniał się on sam, jak kształtował jego warsztat. Zaletą jest różnorodność, rozmawiał nie tylko z politykami czy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to