Wróć na stronę książki

Oceny książki Kłamca. Viva l'arte

Średnia ocen
6,8 / 10
423 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
1041
770

Na półkach: , , , ,

Kłamca: Viva l’arte, czyli komiks Jakuba Ćwieka narysowany przez Dawida Pochopienia to jeden z najpierwszych komiksów przeze mnie kupionych. Stał na półce od wieków i nawet go kiedyś przeczytałam. Niestety nic z niego nie pamiętałam. W sumie nic dziwnego, bo to część uniwersum książek Ćwieka, z którymi nigdy nie miałam do czynienia. Kłamca: Viva l’arte jako historia wyrwana z całości, a nie jej dopełnienie, nie robi większego wrażenia. Ot historyjka z nadprzyrodzonym detektywem od zadań specjalnych.

Nie wyrzucam go jednak przysłowiowo do kosza, bo komiks ma momenty, choć fabuła jest prościutka. Loki, czyli tytułowy kłamca, na prośbę archanioła Gabriela przeprowadza śledztwo. Próbuje odszukać pewnego zaginionego człowieka. Kilka ślepych tropów i poszukiwany się znajduje, ale właśnie te ślepe tropy są w tym komiksie najlepsze.

Złoto, ale ciemne

Loki trafia np. do tajemnej sekty Azteków, która porywa bezdomnych. I to, jak to narysowane jest, to złoto. Gdybyż chociaż te kolory były ciut jaśniejsze… Bo niestety największa wada całego komiksu to jego ciemność, jakby mroczny klimat robiły tylko bardzo ciemne barwy. Chociaż niestety to też chyba zasługa grubej kreski. Żeby dostrzec szczegóły trzeba naprawdę mocno skupić wzrok i czytać to w jasnym pomieszczeniu. No sorry, ale to już nie na moje oczy. Fajnie fajnie, ale niefajnie, więc ogólnie to komiks mnie bardziej zmęczył, niż dał radości. Nic dziwnego, że za pierwszym czytaniem nic z niego nie zapamiętałam.

Poza momentami spoko, ma też ta opowieść momenty nie spoko. Np. nie wiadomo czasami co się dzieje, albo znikąd pojawiają się jakieś randomowe postacie. Zresztą zaraz znikają. Być może to jakieś nawiązania do książkowej serii, jak tak, to fajnie. Ale to sprawia, że komiks ten ma nieco pod górkę. Sześćdziesiąt stron to za mało, żeby skomplikować jakoś fabułę czy charaktery postaci, więc ostatecznie komiks broni się jako autonomiczne dzieło, ale ledwo.

Zakładam, że fani serii Ćwieka bardziej docenią tę rysowniczą wrzutkę do książkowego uniwersum. Ogólnie Kłamca: Viva l’arte to taka ciekawostka, nic wybitnego ale też nic wybitnie słabego. Ot przyjemna historyjka o aniołach i bogach, momentami fajnie narysowana.

Kłamca: Viva l’arte, czyli komiks Jakuba Ćwieka narysowany przez Dawida Pochopienia to jeden z najpierwszych komiksów przeze mnie kupionych. Stał na półce od wieków i nawet go kiedyś przeczytałam. Niestety nic z niego nie pamiętałam. W sumie nic dziwnego, bo to część uniwersum książek Ćwieka, z którymi nigdy nie miałam do czynienia. Kłamca: Viva l’arte jako historia wyrwana...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
981
896

Na półkach:

Ciekawa wariacja na temat.

Coś dla fanów - tym będzie się łatwiej połapać o co tak w ogóle chodzi. Kreska momentami mi nie do końca siadała ale jednak w większości na tak.

Było brutalnie, brudno, krwiście i obrazoburczo - czyli to co pajączki lubią najbardziej :). Choć nie czuję jakość szczególnego zachwytu zarówno nad treścią jak i formą przekazu to czytało mi się zacnie, patrzyło przyjemnie, trochę powspominało (bo Kłamcę czytałam świeżo jak wychodził).
Na półce zostanie. I w sumie jakby było więcej takich zeszytów to bym pozbierała.

Ciekawa wariacja na temat.

Coś dla fanów - tym będzie się łatwiej połapać o co tak w ogóle chodzi. Kreska momentami mi nie do końca siadała ale jednak w większości na tak.

Było brutalnie, brudno, krwiście i obrazoburczo - czyli to co pajączki lubią najbardziej :). Choć nie czuję jakość szczególnego zachwytu zarówno nad treścią jak i formą przekazu to czytało mi się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
100
100

Na półkach: ,

Autorem scenariusza jest Jakub Ćwiek i fabuła jest umiejscowiona w stworzonym przez niego uniwersum, a właściwie to chyba jest to prolog. Nie przeczytałem jeszcze żadnej książki z tego uniwersum, ale zapewne niedługo się to zmieni, bo komiks skutecznie mnie do tego zachęcił. Całkiem dobra historia z niezłym klimatem - niby dość prosta, ale jednocześnie nieco mroczna i odjechana. Rysunki również zdecydowanie na plus, bo pasują do historii i tworzą klimat - Dawid Pochopień zrobił dobrą robotę. Jakiś czas temu komiks kupiłem jako dodatek do zamówienia, a dzisiaj po przeczytaniu kupiłem dodatkowo w twardej oprawie.

Autorem scenariusza jest Jakub Ćwiek i fabuła jest umiejscowiona w stworzonym przez niego uniwersum, a właściwie to chyba jest to prolog. Nie przeczytałem jeszcze żadnej książki z tego uniwersum, ale zapewne niedługo się to zmieni, bo komiks skutecznie mnie do tego zachęcił. Całkiem dobra historia z niezłym klimatem - niby dość prosta, ale jednocześnie nieco mroczna i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to