Ocalone w tłumaczeniu

Okładka książki Ocalone w tłumaczeniu
Stanisław Barańczak Wydawnictwo: Wydawnictwo A5 publicystyka literacka, eseje
520 str. 8 godz. 40 min.
Kategoria:
publicystyka literacka, eseje
Format:
papier
Data wydania:
2009-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1992-01-01
Liczba stron:
520
Czas czytania
8 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-61298-14-4
Średnia ocen

                8,3 8,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ocalone w tłumaczeniu w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Ocalone w tłumaczeniu

Średnia ocen
8,3 / 10
91 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
123
121

Na półkach:

Książka-wyzwanie, która uformowała mnie jako tłumacza i wyznaczyła szlak poszukiwań translatorskich. Po dziś dzień nieraz kłócę się z tłumaczeniami Barańczaka, ale zawsze wracam do tego manifestu translatologicznego. Dla czytelników-outsiderów fascynująca przygoda językowa, prezentująca codzienne dylematy i wyzwania tłumacza poezji.

Książka-wyzwanie, która uformowała mnie jako tłumacza i wyznaczyła szlak poszukiwań translatorskich. Po dziś dzień nieraz kłócę się z tłumaczeniami Barańczaka, ale zawsze wracam do tego manifestu translatologicznego. Dla czytelników-outsiderów fascynująca przygoda językowa, prezentująca codzienne dylematy i wyzwania tłumacza poezji.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

515 użytkowników ma tytuł Ocalone w tłumaczeniu na półkach głównych
  • 369
  • 134
  • 12
59 użytkowników ma tytuł Ocalone w tłumaczeniu na półkach dodatkowych
  • 23
  • 10
  • 10
  • 5
  • 5
  • 4
  • 2

Tagi i tematy do książki Ocalone w tłumaczeniu

Inne książki autora

Okładka książki Inne pozytywne uczucia też wchodzą w grę. Korespondencja 1972-2011 Stanisław Barańczak, Wisława Szymborska
Ocena 8,2
Inne pozytywne uczucia też wchodzą w grę. Korespondencja 1972-2011 Stanisław Barańczak, Wisława Szymborska
Okładka książki Zawrót głowy. Antologia polskich wierszy filmowych Mateusz Andała, Marek Krystian Emanuel Baczewski, Tomasz Bąk, Edward Balcerzan, Marcin Baran, Stanisław Barańczak, Kacper Bartczak, Miron Białoszewski, Miłosz Biedrzycki, Dominik Bielicki, Zbigniew Bieńkowski, Jacek Bierut, Wojciech Bonowicz, Piotr Bratkowski, Władysław Broniewski, Jan Brzękowski, Wojciech Brzoska, Andrzej Bursa, Maria Cyranowicz, Michał Czaja, Józef Czechowicz, Stanisław Czycz, Tytus Czyżewski, Cezary Domarus, Julia Fiedorczuk, Darek Foks, Konstanty Ildefons Gałczyński, Rafał Gawin, Zuzanna Ginczanka, Stanisław Grochowiak, Mariusz Grzebalski, Jacek Gutorow, Marcin Hamkało, Zbigniew Herbert, Jarosław Iwaszkiewicz, Genowefa Jakubowska-Fijałkowska, Kamila Janiak, Piotr Janicki, Jerzy Jankowski, Jerzy Jarniewicz, Bruno Jasieński, Mieczysław Jastrun, Radosław Jurczak, Adam Kaczanowski, Tymoteusz Karpowicz, Bożena Keff, Piotr Kępiński, Barbara Klicka, Bartosz Konstrat, Szczepan Kopyt, Jakub Kornhauser, Julian Kornhauser, Ryszard Krynicki, Jalu Kurek, Ewa Lipska, Zbigniew Machej, Piotr Macierzyński, Tomasz Majeran, Natalia Malek, Jakobe Mansztajn, Paweł Marcinkiewicz, Maciej Melecki, Stanisław Młodożeniec, Andrzej Niewiadomski, Klara Nowakowska, Bronka Nowicka, Grzegorz Olszański, Antoni Pawlak, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Tadeusz Pióro, Lech Piwowar, Adam Pluszka, Marta Podgórnik, Jacek Podsiadło, Halina Poświatowska, Michał Pranke, Julian Przyboś, Tomasz Pułka, Maciej Robert, Tadeusz Różewicz, Tomasz Różycki, Robert Rybicki, Bartosz Sadulski, Marcin Sendecki, Jerzy Skolimowski, Rafał Skonieczny, Krzysztof Śliwka, Szymon Słomczyński, Antoni Słonimski, Dariusz Sośnicki, Andrzej Sosnowski, Anatol Stern, Dariusz Suska, Marcin Świetlicki, Anna Świrszczyńska, Wisława Szymborska, Maciej Taranek, Julian Tuwim, Witold Wandurski, Aleksander Wat, Adam Ważyk, Adam Wiedemann, Kazimierz Wierzyński, Wojciech Wilczyk, Agnieszka Wolny-Hamkało, Wacław Wolski, Wiktor Woroszylski, Maciej Woźniak, Grzegorz Wróblewski, Bohdan Zadura, Urszula Zajączkowska, Filip Zawada
Ocena 6,7
Zawrót głowy. Antologia polskich wierszy filmowych Mateusz Andała, Marek Krystian Emanuel Baczewski, Tomasz Bąk, Edward Balcerzan, Marcin Baran, Stanisław Barańczak, Kacper Bartczak, Miron Białoszewski, Miłosz Biedrzycki, Dominik Bielicki, Zbigniew Bieńkowski, Jacek Bierut, Wojciech Bonowicz, Piotr Bratkowski, Władysław Broniewski, Jan Brzękowski, Wojciech Brzoska, Andrzej Bursa, Maria Cyranowicz, Michał Czaja, Józef Czechowicz, Stanisław Czycz, Tytus Czyżewski, Cezary Domarus, Julia Fiedorczuk, Darek Foks, Konstanty Ildefons Gałczyński, Rafał Gawin, Zuzanna Ginczanka, Stanisław Grochowiak, Mariusz Grzebalski, Jacek Gutorow, Marcin Hamkało, Zbigniew Herbert, Jarosław Iwaszkiewicz, Genowefa Jakubowska-Fijałkowska, Kamila Janiak, Piotr Janicki, Jerzy Jankowski, Jerzy Jarniewicz, Bruno Jasieński, Mieczysław Jastrun, Radosław Jurczak, Adam Kaczanowski, Tymoteusz Karpowicz, Bożena Keff, Piotr Kępiński, Barbara Klicka, Bartosz Konstrat, Szczepan Kopyt, Jakub Kornhauser, Julian Kornhauser, Ryszard Krynicki, Jalu Kurek, Ewa Lipska, Zbigniew Machej, Piotr Macierzyński, Tomasz Majeran, Natalia Malek, Jakobe Mansztajn, Paweł Marcinkiewicz, Maciej Melecki, Stanisław Młodożeniec, Andrzej Niewiadomski, Klara Nowakowska, Bronka Nowicka, Grzegorz Olszański, Antoni Pawlak, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Tadeusz Pióro, Lech Piwowar, Adam Pluszka, Marta Podgórnik, Jacek Podsiadło, Halina Poświatowska, Michał Pranke, Julian Przyboś, Tomasz Pułka, Maciej Robert, Tadeusz Różewicz, Tomasz Różycki, Robert Rybicki, Bartosz Sadulski, Marcin Sendecki, Jerzy Skolimowski, Rafał Skonieczny, Krzysztof Śliwka, Szymon Słomczyński, Antoni Słonimski, Dariusz Sośnicki, Andrzej Sosnowski, Anatol Stern, Dariusz Suska, Marcin Świetlicki, Anna Świrszczyńska, Wisława Szymborska, Maciej Taranek, Julian Tuwim, Witold Wandurski, Aleksander Wat, Adam Ważyk, Adam Wiedemann, Kazimierz Wierzyński, Wojciech Wilczyk, Agnieszka Wolny-Hamkało, Wacław Wolski, Wiktor Woroszylski, Maciej Woźniak, Grzegorz Wróblewski, Bohdan Zadura, Urszula Zajączkowska, Filip Zawada
Stanisław Barańczak
Stanisław Barańczak
Poeta, krytyk literacki, uczony. Ukończył studia polonistyczne w poznańskim Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza, gdzie pracował później jako nauczyciel akademicki. Jeszcze w okresie licealnym został kierownikiem literackim Teatru Ósmego Dnia. Debiutował w roku 1965 na łamach miesięcznika "Odra". Był członkiem grupy literackiej Próby. Pierwszy tom poezji opublikował w 1968r. Był jednym z założycieli (1976) Komitetu Obrony Robotników. W latach 1976-1980 był objęty zakazem druku w PRL w związku ze złożeniem swojego podpisu pod "Listem 59". Do roku 1980 współredagował niezależny kwartalnik literacki "Zapis". Pozbawiony dyscyplinarnie pracy na Uniwersytecie w roku 1977, przyjęty został na dawne stanowisko w wyniku interwencji "Solidarności" we wrześniu 1980r. Od marca 1981r. przebywał w Stanach Zjednoczonych, gdzie wykładał literaturę polską na Universytecie Harvarda. Był redaktorem naczelnym "The Polish Review" (Nowy Jork), współredaguje "Zeszyty Literackie" (do roku 1992 - pismo emigracyjne). Był członkiem Zarządu Głównego Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Zajmował się tłumaczeniem literatury z języka angielskiego i rosyjskiego i literatury polskiej na język angielski. Prywatnie brat Małgorzaty Musierowicz.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Nowe lektury nadobowiązkowe 1997-2002 Wisława Szymborska
Nowe lektury nadobowiązkowe 1997-2002
Wisława Szymborska
Lakoniczność - ujmująca całą rzecz samą w sobie – należy do najtrudniejszych wyzwań w sztuce pisania. Szymborska posiadła ją w stopniu doskonałym, o czym w jej prozie świadczy ten pozornie skromny zbiorek. Po lekturze czegoś tak wspaniałego aż się odechciewa przystępować do pisania recenzji jakiejkolwiek książki. Ale z drugiej strony, skoro grafomania polega na przymusie pisania czegokolwiek, to z lubością sam siebie nieco pognębię… Być może nie jest przesadnie trudno sporządzać opinie nt. przeczytanych książek, streszczać fabułę, wymieniać ich wady i zalety, cytować pyszniejsze fragmenty, a nawet zdobywać się na uogólnione stwierdzenia plasujące daną pozycję w jakimś tam kontekście kulturowym. Ale oddać jakąś lekturę, zwłaszcza nieoczywistą w przypadku noblistki, w pełnym dobrotliwej ironii króciutkim a brylantowym mini-eseju, czemu towarzyszy odwołanie się do własnej olbrzymiej wiedzy, oczytania, inteligencji, wreszcie życiowego doświadczenia – to potrafią jedynie Wielcy. No i do tego styl, czyli człowiek… Najważniejszy cytat z tej książki w 100 proc. oddaje moje upodobania czytelnicze: „Nie wiem, skąd się wzięło idiotyczne przekonanie, że na urlopy trzeba brać książki ‘lekkie’. Ależ przeciwnie: te ‘lekkie’ czyta się – jeżeli w ogóle się coś czyta – przed zaśnięciem, po pracy zawodowej i domowej, kiedy trudno już o skupienie, jakiego wymagają książki wybitniejsze”. Ponadto Wisława z pewnością byłaby członkiem Klubu Wiedzy Zbytecznej, założonego przez mojego ulubionego Jana Gondowicza. Np. gdy pisze o neandertalczykach, nie omieszka poinformować nieświadomego tego faktu piszącego to homo sapiens, że nazwa doliny Neandertal pochodzi od 17- wiecznego poety Josepha Neumanna, który przybrał przydomek Neander (grecki odpowiednik jego nazwiska). Dowiedziałem się też tutaj niemiłego faktu dla tak miłującej Innych wspólnoty, że wśród internowanych w Szwajcarii polskich żołnierzy po kampanii francuskiej w 1940 r. wprowadzono „paragraf aryjski”, czyli wyodrębniono do jednej grupy tych żydowskiego pochodzenia. Znając zbiorowe podejście swych rodaków do sprawy, nie sądzę, aby była to robota Szwajcarów – oni i tak od początku świata tak czy inaczej nie znoszą wszystkich cudzoziemców…. Z wybitną intelektualną pasją Autorka znęca się nad najgorszym gatunkiem filmowego kiczu, czyli melodramatem : „Bohaterka zawsze kładzie się spać zawsze w pełnym makijażu i z tymże, nierozmazanym, się budzi”. „Kiedy przychodzi pora na poważną rozmowę z mężem czy kochankiem, zawsze siada przed lustrem i czesze włosy”. „Kiedy kobieta oświadcza ukochanemu, że zostanie ojcem, mężczyzna przyjmuje tę wiadomość z tak niebywałym zdumieniem, jakby nikt go wcześniej nie uprzedził, skąd się biorą dzieci”. I jeszcze cytat jakże miły, jako miłośnikowi CK Monarchii, nt. mitycznej już wtedy, acz historycznej Lodomerii, czyli części łacińskiej nazwy dawnego ruskiego (dziś powiedzielibyśmy: ukraińskiego - nie rosyjskiego, na Boginię!!) Księstwa Halicko-Włodzimierskiego (jego była od XII do XIV wieku Lubelszczyzna, Chełmszczyzna, Podlasie i Galicja). „Była to prowincja-widmo. Nikomu nie udało się określić jej granic i wyodrębnić jej administracyjnie. Prawdopodobnie nawet i sami cesarze nie mieli pojęcia, jaki obszar ta kraina zajmuje”.
Łukasz Starzewski - awatar Łukasz Starzewski
ocenił na 8 2 lata temu
Fioletowa krowa. 333 najsławniejsze okazy angielskiej i amerykańskiej poezji niepoważnej od Williama Shakespeare’a do Johna Lennona. Antologia Stanisław Barańczak
Fioletowa krowa. 333 najsławniejsze okazy angielskiej i amerykańskiej poezji niepoważnej od Williama Shakespeare’a do Johna Lennona. Antologia
Stanisław Barańczak
We wstępie do antologii Stanisław Barańczak dowcipnie opowiada o zmianach zachodzących w poezji absurdalnej. Charakteryzuje pod tym względem kolejne epoki, dostaje się właściwie wszystkim. Średniowiecze to okres nużących i długich „Opowieści kanterberyjskich”, natomiast Renesans opierający się na humanistycznym credo: „Nic, co ludzkie, nie jest mi obce” razi obscenicznością i wulgarnością. W Oświeceniu humor próbowano zaprzęgać w jarzmo rozsądku i dopiero XIX wiek, zdaniem poety, przyniósł prawdziwą rewolucję w dziedzinie poezji nonsensownej. Widać to zresztą w ilości wierszy zamieszczonych w „Fioletowej krowie”. Królują twórcy ostatnich dwóch stuleci np. Edward Lear, Lewis Carroll i Ogden Nash, natomiast wcześniejszą poezję nonsensu reprezentuje głównie Szekspir. Nonsensista różni się od satyryka tym, że nie chce świata naprawiać, purnonsensowy humor jest bezinteresowny, nie służy niczemu poza śmiechem. Nonsensista, czyli "śmieszniejszy poeta metafizyczny", nie chce rozwiązywać problemów egzystencji, gdyż wie, że jest to przedsięwzięcie komiczne w swej bezradności. Czytanie „Fioletowej krowy” jest jak zabójczy dowcip ze skeczu Latającego Cyrku Monty Pythona. Natomiast ważnym dokonaniem Barańczaka jest bezsporne udowodnienie tym, którzy ziewają nad mową wiązaną, że poezja nie musi być nudna. Może wydawać się niepozorna, mało kunsztowna i być jednocześnie zabawna ale równocześnie dotykać ważnych tematów, choćby życia i śmierci, jak w anonimowym średniowiecznym wierszyku o babci albo tematów politycznych: 🔰"Pod pagórkiem, w małej chatce Babcia sobie żyła. Jak się gdzieś nie zapodziała, To jest tam, gdzie była." 🔰„Wąsik Adolfa Hitlera Jest tak mały, że bliski zera – Myśl ta co chwilę jak klinga Przeszywała marszałka Goeringa." Warto, więc sięgnąć po ten specyficzny zbiór, aby poczytać dużo bzdur, aby się jak koń uśmiać, gdyż przednie zgromadzono w nim dzieła: limeryczne, sceniczne, niesceniczne, obsceniczne, biograficzne, czyli "biografioły" i inne wiersze-żarty lub podobne fioły, ale nie fiołki wonne co w poezji tradycyjnie lirycznej pachną, że ochy i achy wielkie wzbudzają. Poezja nonsensu bierze odwet na samym istnieniu, dlatego w "Fioletowej krowie" ogon macha psem i cały czas toczy się zajadła walka między brzmieniem a znaczeniem słów, między sensem i bezsensem. Każdy więc znajdzie tu coś dla siebie, szczególnie, gdy duszę ogarnia i zagarnia smutek, smuteczek lub inna destrukcja. Miłośnicy poezji biesiadnej znajdą tu na przykład inspirację do wzbogacenia swoich wystąpień błyskotliwymi propozycjami kolejnych tostów: 🔰"Herbata Też zbrata Ale martini Szybciej to czyni. Kakao Też by działało Ale jest szybszy program Sto gram. Tort podany na tacy jest cacy whisky wlana do wnętrza jest prędsza."....itd., itp. (P-45)
Iwona ISD - awatar Iwona ISD
ocenił na 8 1 rok temu
Alchemia słowa Jan Parandowski
Alchemia słowa
Jan Parandowski
„To książka pełna najpiękniejszych zdań na temat literatury, jakie kiedykolwiek zostały spisane po polsku. ” Mariusz Szczygieł Książka stała się bestsellerem, była wielokrotnie wznawiana i jest uważana za biblię i lekturę obowiązkową dla miłośników literatury i warsztatu pisarskiego !!! Pisarz był dwukrotnie nominowany w latach 1957 i 1959 do Nagrody Nobla. Niestety, nie był komunistą, jak chociażby Szymborska, czy działaczkom, jak ta druga "gwiazda" antychrześcijańsko - tęczowo - lewackiego odchylenia i d.... zbita, jak to się mówi. O tym, że autor był świetnym historykiem i obserwatorem niech świadczy fakt, że w 1947 r. w " Odrodzeniu " napisał: " Niebawem rozpoczną Niemcy wielką ofensywę moralną przeciw tym, których wczoraj zabijali i tępili z zamiarem całkowitej zagłady. W coraz już śmielszej propagandzie ludność polska, nawet księża polscy są przedstawiani jako nieludzcy oprawcy na Ziemiach Odzyskanych, Można być pewnym, że w niedalekiej przyszłości znajdą się pióra dość nikczemne, by, najpierw zohydzić męczeńskie narody, następnie zaryzykować rehabilitację katów Europy. Nie wystarczy protestować, karcić, oburzać się, trzeba zmusić do myślenia, trzeba także pióra złamać wstydem. Może to zaś uczynić tylko ciągła naoczność faktów " No tak, wszystko przewidział, tylko jednego... nie. Nie połączył faktów związanych z rozbiorami Polski i z tym, że należy do Wielkiego Narodu IDIOTÓW. Powinien przewidzieć, że kilka dekad później, Polską będzie rządził niemiecki namiestnik !!! Książkę POLECAM !!!
ando - awatar ando
ocenił na 10 1 miesiąc temu
Wiersze wybrane Wisława Szymborska
Wiersze wybrane
Wisława Szymborska
Nie będę ukrywać, że po poezję sięgam dość rzadko, większość wierszy, które znam, pamiętam jeszcze z czasów szkolnych i uniwersyteckich. Postanowiłam jednak to zmienić i na dobry początek sięgnęłam po utwory Wisławy Szymborskiej. Bardzo dużo jej wierszy zostało mi w pamięci z licealnych lekcji polskiego, a w czasie mojego Erasmusa w Bolonii miałam okazję uczestniczyć w zajęciach z włoskim polonistą Andreą Ceccherellim, dzięki którym mogłam spojrzeć w nowy sposób na polską poezję, szczególnie na wiersze Szymborskiej i Miłosza. Teraz spotkałam się z poezją już jako bardziej dojrzała (mam nadzieję) i ukształtowana osoba, a refleksje z lektury "Wierszy wybranych" Wisławy Szymborskiej ujęłabym następująco: - Jaka jest rola poety wedlug Szymborskiej? Nazywanie świata w nowy sposób, zadawanie pytań tam i zmuszanie do refleksji wobec zdarzeń i rzeczy dla innych osób zwyczajnych i codziennych. - Wiersze Szymborskiej są bardzo esencjonalne, w minimum słów zawiera maksimum znaczenia. - Szymborska to mistrzyni słowa, potrafi rzeźbić w nim, grać nim, żonglować, rytm jej wierszy jest precyzyjny, często stosuje powtórzenia, gry słów, nic nie jest w jej poezji przypadkowe. - Szymborska dziwi się światem nieustannie, nie zadowala się tym, co wydaje się oczywiste, ona drąży i wciąż się zastanawia, a co by było gdyby? A jeśli nie byłoby tak, to jakby było? Co by musiało się stać, żeby? - dużo w mojej książce podkreśleń fraz, które chwycily mnie za serce, wiersze, które najbardziej zapamiętam, to na pewno "W biały dzień", "Ludzie na moście", "Minuta ciszy po Ludwice Wawrzyńskiej" "Nic darowane".
LILI - awatar LILI
ocenił na 10 1 rok temu
13 bajek z królestwa Lailonii dla dużych i małych oraz inne bajki Leszek Kołakowski
13 bajek z królestwa Lailonii dla dużych i małych oraz inne bajki
Leszek Kołakowski
Tak to już jest z bajkami i filozofią – są dla każdego. Najpierw wraz z dwoma braćmi bezskutecznie szukam Lailonii na mapach i globusach, nowych i starych. Później prosimy o pomoc urzędników pocztowych: przedzieramy się przez biurokratyczne kordony szacownego i bardzo, bardzo ważnego naczelnika, czekamy na audiencję, prosimy, znów chcemy zapisać się na audiencję. Nic z tego. Wszystko bez rezultatu. A Lailonia po prostu gdzieś jest, może jest po trochu w każdym z nas? Kończy się wstęp o potyczkach z biurokratyczną machiną i w końcu dziarsko wkraczamy do Lailonii, krainy kwitnących drzew rumiankowych. Bo musicie wiedzieć, że tam rumianek jest ogromnym drzewem, dorastającym do wysokości sześciu poninów. A ponin to lailońska miara długości odpowiadająca w przybliżeniu długości szyi czteroletniego flaminga. W królestwie Lailonii dzieją się rzeczy niezwykłe, które wiele dają do myślenia. Bo czy wiedzieliście, że naleśniki z konfiturą mogą mieć niedobry charakter, że potrafią zachowywać się podstępnie i złośliwie?! O tym opowiada historia Ditto, który przegrał walkę z rzeczami (naleśnikami także) i popadł w ich niewolę, bo w końcu zrozumiał, że rzeczy nie można wychować ani zmienić. Na podstawie własnego doświadczenia mogę potwierdzić, że z rzeczami trudno czasem wygrać. Na przykład miłośnicy książek pewnego dnia ze zdziwieniem stwierdzają, że czasu i wolnej przestrzeni mają wokół siebie jakby coraz mniej. A bywa i tak, że jakaś niesforna książka, po którą akurat chcemy sięgnąć, zawzięcie chowa się przed nami i nie ma na to żadnej rady. Bo przecież dobrze pamiętamy, że była na drugiej półce w naszej domowej biblioteczce, a jednak jej tam nie ma i już. Na sąsiednich półkach także jej nie ma... . Z kolei przypowieść o garbach, które nam wyrastają, zawiera ostrzeżenie, że mogą one upodobnić się do nas, zagarnąć nasze życie i bez skrupułów wyrzucić nas z naszego świata. W innych opowiastkach czytamy o tym jak ludzie są podzieleni między różne lojalności, o buncie, który ma prowadzić do szczęścia, ale czasem - z powodu braku zdrowego rozsądku - przyczynia się do klęski, o samotności, utarcie władzy i utracie twarzy, o pragnieniu zdobycia sławy za wszelką cenę. Doskonała bajka "Wojna Lemurów" to przypowieść o przekleństwie nadmiaru interpretacji, braku tolerancji, niechęci do podejmowania rzeczowego dialogu oraz o kłótni i nienawiści, które stają się sztuką dla sztuki, zgubną ale pożądaną przez wszystkie strony sporu. Jakże to aktualne do dzisiaj, wystarczy włączyć jakiekolwiek wiadomości z kraju i ze świata. W zbiorze pojawiła się usunięta w 1963 r. przez cenzurę bajka "Wielki głód". Czy podpadła u cenzorów przez tytuł kojarzący się ze stalinowskim Hołodomorem, czy z powodu satyrycznego uniwersum ukazującego rządy nieudolnego dyktatora zwanego arcykapłanem i otaczających go pseudonaukowców z ich "rewelacyjnymi" pomysłami na cudowne uleczenie skrzeczącej rzeczywistości. A może jedno i drugie okazało się wtedy nieakceptowalne? Pozornie proste, humorystyczne historie są wielowarstwowymi powiastkami filozoficznymi znacznie odbiegającymi od klasycznych pierwowzorów: utworów Ezopa, Ignacego Krasickiego czy Jeana de La Fontaine`a, w których podział na to, co godne pochwały i zasługujące na naganę, był bardzo oczywisty. Po przeczytaniu “13 bajek z królestwa Lailonii dla dużych i małych" mam tylko jedno życzenie: żeby dla wszystkich to, co na dole było na dole, a co na górze niech pozostanie również dla wszystkich na górze. Tego właśnie nam wszystkim życzę. WYZWANIE CZYTELNICZE - SIERPIEŃ 2025 - PRZECZYTAM KSIĄŻKĘ Z LICZBĄ W TYTULE. (9)
Iwona ISD - awatar Iwona ISD
ocenił na 8 7 miesięcy temu

Cytaty z książki Ocalone w tłumaczeniu

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ocalone w tłumaczeniu