O chłopcu, który ujarzmił wiatr

Okładka książki O chłopcu, który ujarzmił wiatr
William KamkwambaBryan Mealer Wydawnictwo: Edgard Seria: Kapitan Nauka literatura młodzieżowa
296 str. 4 godz. 56 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Seria:
Kapitan Nauka
Tytuł oryginału:
The Boy Who Harnessed The Wind
Data wydania:
2019-09-25
Data 1. wyd. pol.:
2010-05-19
Liczba stron:
296
Czas czytania
4 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366404106
Tłumacz:
Katarzyna Iwańska
Średnia ocen

                7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup O chłopcu, który ujarzmił wiatr w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki O chłopcu, który ujarzmił wiatr

Średnia ocen
7,3 / 10
167 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
786
719

Na półkach:

"O chłopcu, który ujarzmił wiatr" to autobiograficzna powieść Williama Kamkwamba.

Książka opowiada historię Williama, który w najtrudniejszym momencie życia, mimo trudu i niedogodności nie poddał się. Walczył o lepsze jutro dla siebie i dla rodziny. William marzył o wykształceniu i wyrwaniu się z szarej rzeczywistości. Gdy w miasteczku, w którym się wychowywał nastała susza, musiał zrezygnować z nauki. Malawijskie miasteczko, słynęło z uprawy roli, podczas suszy wszyscy możemy domyślić się jak wyglądała sytuacja. 14 letni wówczas William, postanowił zbudować wiatrak, który doprowadził by prąd do wioski, ogarniętej suszą by móc nawadniać uprawy, tak by urodziły plony. Mimo wielu niepowodzeń chłopiec nie poddawał się. Upór i optymizm oraz wsparcie rodziny z pewnością mu w tym pomogły.

Jest to inspirująca historia, wartościowa pod wieloma względami. Pokazuje, że każdy wysiłek w końcu jest doceniony i nie warto się poddawać, mimo wielu porażek, które w między czasie podkopują naszą wiarę. Ta historia od samego początku chwyta za serce i z pewnością jest warta uwagi, niezależnie od wieku. Nie warto rezygnować z marzeń, do każdego z nas w końcu uśmiechnie się los. Historia Williama jest tego przykładem.

"O chłopcu, który ujarzmił wiatr" to autobiograficzna powieść Williama Kamkwamba.

Książka opowiada historię Williama, który w najtrudniejszym momencie życia, mimo trudu i niedogodności nie poddał się. Walczył o lepsze jutro dla siebie i dla rodziny. William marzył o wykształceniu i wyrwaniu się z szarej rzeczywistości. Gdy w miasteczku, w którym się wychowywał nastała...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

602 użytkowników ma tytuł O chłopcu, który ujarzmił wiatr na półkach głównych
  • 374
  • 224
  • 4
75 użytkowników ma tytuł O chłopcu, który ujarzmił wiatr na półkach dodatkowych
  • 43
  • 10
  • 8
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki O chłopcu, który ujarzmił wiatr

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Frankenstein w Bagdadzie Ahmed Saadawi
Frankenstein w Bagdadzie
Ahmed Saadawi
„Frankenstein w Bagdadzie” Ahmeda Saadawiego to powieść, która w nieoczywisty sposób łączy realizm, grozę i groteskę, by opowiedzieć o świecie dotkniętym wojną. Już od początku widać, że książka nie chce być klasyczną historią z wyraźnym bohaterem i uporządkowaną fabułą. Saadawi wybiera formę poszarpaną, pełną dygresji i urwanych wątków, jakby chciał pokazać, że o pewnych doświadczeniach da się mówić tylko w takim właśnie, rozchwianym rytmie. I choć ta forma bywa trudna, to z czasem zaczęłam rozumieć, że jest ona częścią sensu tej opowieści. Najsilniejsze wrażenie zrobił na mnie sposób, w jaki autor przedstawia Bagdad. Miasto żyje tu jak osobny bohater: hałaśliwe, napięte, niespokojne. Czytając, czułam, że codzienność jego mieszkańców jest mieszanką przyzwyczajenia i stale obecnego strachu. Ludzie próbują prowadzić zwykłe życie, ale każdy ich gest odbywa się w cieniu możliwej tragedii. Paradoksalnie to nie tytułowy Frankenstein budzi tu największy strach, lecz zwyczajność, która została tak głęboko naruszona, że przestaje przypominać samą siebie. Sam Frankenstein stał się dla mnie niezwykle poruszającą metaforą. To stworzenie zrodzone z potrzeby zachowania godności ofiar, a mimo to coraz bardziej uwikłane w przemoc. Z początku wydaje się kimś, kto niesie sprawiedliwość, jednak szybko traci tę rolę. Wchłania w siebie kolejne elementy i narasta w nim chaos. Aż trudno określić, czym właściwie jest: wyrzutem sumienia, efektem desperacji, a może symbolem społeczeństwa rozbitego na części. Najbardziej przejmujące było to, że z czasem staje się równie zagubiony jak ludzie, których miał bronić. W tej książce uderzyła mnie także nieobecność klasycznego bohatera. Postacie pojawiają się i znikają, czasem na chwilę wracają, ale żadna nie rozwija się w sposób, do jakiego przywykłam. Nawet Mahmud (młody dziennikarz, który początkowo wygląda na kogoś istotnego)ostatecznie błąka się między własnymi pragnieniami a oczekiwaniami innych. W pierwszej chwili brakowało mi postaci, z którą mogłabym się związać, ale im dłużej czytałam, tym bardziej rozumiałam, że to wybór przemyślany. W świecie, który nie daje ludziom przestrzeni na przemianę, trudno oczekiwać, że bohaterowie będą się zmieniali. Nie ukrywam, że w drugiej połowie powieści czułam narastające zmęczenie. Wątki zaczynały wymykać się spod kontroli, pojawiały się kolejne osoby i kolejne motywy, które czasem urywały się zbyt szybko. Miałam momenty, kiedy trudno było mi utrzymać koncentrację i kiedy myślałam, że książka mogłaby być bardziej zwartej formy. Ale kiedy spojrzałam na to z dystansu, zrozumiałam, że ten bałagan jest odzwierciedleniem miasta. Bagdad nie pozwala na logiczny porządek. Wojna zjada strukturę. Autor nie tyle gubi fabułę, co pokazuje, że w takim miejscu fabuła po prostu nie może być równa i przewidywalna. Mimo tych trudności książka zostawiła mnie z silnym poczuciem, że dotknęłam czegoś prawdziwego. Nie w sensie dokumentalnym, ale emocjonalnym. Saadawi pokazuje ludzi uwikłanych w przemoc, która nie znika wraz z końcem konfliktu. A to wszystko bez patosu, czasem z ironią, czasem z czułością, ale zawsze z wyraźnym zrozumieniem dla ludzkiej słabości. „Frankenstein w Bagdadzie” nie jest powieścią, która wzbudza zachwyt. Nie jest łatwa, nie jest gładka i nie dba o komfort czytelnika. Ale porusza. I zostaje w pamięci właśnie dlatego, że opowiada o świecie, którego nie da się ułożyć w spójną opowieść. O świecie, w którym ludzie próbują żyć mimo tego, że wszystko wokół jest zszyte z niepasujących do siebie kawałków
obszyte_slowami - awatar obszyte_slowami
ocenił na 8 4 miesiące temu
Pamiętnik księgarza Shaun Bythell
Pamiętnik księgarza
Shaun Bythell
Rok 2001. Shaun Bythell w wieku trzydziestu lat kupuje antykwariat na południu Szkocji, co wywraca jego życie do góry nogami. Teraz, pomimo trudności, cieszy się on statusem właściciela największego antykwariatu w kraju, gdzie półki uginają się pod ciężarem stu tysięcy egzemplarzy o najróżniejszej tematyce. Wigtown to wprawdzie niewielka miejscowość, pełno w niej jednak osobliwych mieszkańców i przejezdnych klientów zaglądających do The Bookshop. Ich wypowiedzi, roszczenia czy wybory zakupowe to niewyczerpane źródło materiałów do książki. Tak powstał "Pamiętnik księgarza"... "Pamiętnik księgarza" Shauna Bythella to uczta dla bibliofilów. Pełno tu nawiązań do najrozmaitszych dzieł literatury. Ponadto umożliwia poznanie rynku księgarskiego (głównie brytyjskiego) z nieco innej, nie-czytelniczej strony. Pomimo, iż minęło już trochę czasu od napisania i wydania tego tekstu, nie sądzę by stracił on na aktualności (a przynajmniej nie całkiem). Autor posługuje się stylem porządnie odczytanej na osoby, poprawnym gramatycznie, różnorodnymi językowo i błyskotliwym w porównaniach i pointach. Jego perypetie okraszone są anegdotami napisanymi przez samo życie – relacjami ze spotkań z niejednokrotnie osobliwymi klientami czy wyjazdów na wyceny księgozbiorów. Opisuje swoje doświadczenia często w kąśliwy, zabawny sposób. Zwykle nie mam problemu z ironią i sarkazmem, jednak gdy jest ich tak wiele jak tutaj, w pewnym momencie zaczynasz się gubić, co jest wypowiedziane na serio a co uszczypliwie. Co za dużo, to nie zdrowo, jak mawiają. Dziwnie mi tak komentować zachowanie postaci, które (najprawdopodobniej) oparte są na prawdziwych osobach, nie wiem też, na ile jest ono podkoloryzowane, ale muszę to powiedzieć – Nicky była absolutnie nie do zniesienia. Jeśli miała wprowadzać element komediowy do tej historii, okej, może niektórych bawiła. Mnie doprowadzała do szewskiej pasji. Nie wytrzymałabym z takim pracownikiem, podziwiam Shauna Bythell, że mu się to udawało. Momentami gubiłam się wśród przewijających się przez sklep licznych postaci. Niektóre z nich przedstawione tylko raz na samym początku, później wymieniane były wyłącznie z imienia, bez naprowadzania kim są. Dla kontrastu, "Sandy, wytatuowany poganin" był tytułowany w taki sposób przy każdym swoim pojawieniu. Sceną dla wspominek Shauna Bythella jest w znacznej mierze klimatyczny, mieszczący się w budynku w stylu gregoriańskim antykwariat oraz sama Szkocja. Towarzyszy im małomiasteczkowy tryb życia, spokojna codzienność. Czytanie tego wszystkiego wprawia w pogodny nastrój, swoiście wycisza i zapełnia przyjemną rozrywkę. Właściwie, to chyba pierwsza biografia, jaką przeczytałam. Nie mam więc porównania, niemniej podała mi się. Shaun Bythell otworzył mi nieco oczy na zanikającą już branżę księgarską w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. Mocno trzymam kciuki za jego biznes. Jego i innych księgarzy i antykwariuszy.
VicthoriaAnneScarlet - awatar VicthoriaAnneScarlet
ocenił na 7 4 miesiące temu

Cytaty z książki O chłopcu, który ujarzmił wiatr

Więcej
William Kamkwamba O chłopcu, który ujarzmił wiatr Zobacz więcej
William Kamkwamba O chłopcu, który ujarzmił wiatr Zobacz więcej
Bryan Mealer O chłopcu, który ujarzmił wiatr Zobacz więcej
Więcej