rozwiń zwiń

O Bogu i człowieku. Rozmowy

Okładka książki O Bogu i człowieku. Rozmowy
Zygmunt BaumanStanisław Obirek Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie religia
200 str. 3 godz. 20 min.
Kategoria:
religia
Format:
papier
Data wydania:
2013-05-01
Data 1. wyd. pol.:
2013-05-01
Liczba stron:
200
Czas czytania
3 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308050897
Średnia ocen

                6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup O Bogu i człowieku. Rozmowy w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki O Bogu i człowieku. Rozmowy

Średnia ocen
6,6 / 10
38 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
547
195

Na półkach:

Ciekawa książka, która jest zapisem rozmowy dwóch intelektualistów. A dotyczy ona tematu religii, doświadczenia religijnego, człowieka i Boga a także tolerancji oraz poszukiwaniu prawdy. Na tym tle pojawiają się nie tylko fundamentalne zagadnienia ale także przywoływani są inni myśliciele oraz ich poglądy na te tematy np. Pascal, Lem czy Kołakowski, Twardowski, Arendt itd.

Ciekawa książka, która jest zapisem rozmowy dwóch intelektualistów. A dotyczy ona tematu religii, doświadczenia religijnego, człowieka i Boga a także tolerancji oraz poszukiwaniu prawdy. Na tym tle pojawiają się nie tylko fundamentalne zagadnienia ale także przywoływani są inni myśliciele oraz ich poglądy na te tematy np. Pascal, Lem czy Kołakowski, Twardowski, Arendt itd.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

187 użytkowników ma tytuł O Bogu i człowieku. Rozmowy na półkach głównych
  • 123
  • 60
  • 4
34 użytkowników ma tytuł O Bogu i człowieku. Rozmowy na półkach dodatkowych
  • 22
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Tagi i tematy do książki O Bogu i człowieku. Rozmowy

Inne książki autora

Okładka książki O świecie i sobie samych Zygmunt Bauman, Stanisław Obirek
Ocena 7,3
O świecie i sobie samych Zygmunt Bauman, Stanisław Obirek
Okładka książki Płynne pokolenie Zygmunt Bauman, Thomas Leoncini
Ocena 6,3
Płynne pokolenie Zygmunt Bauman, Thomas Leoncini
Okładka książki Zarządzanie w płynnej nowoczesności Irena Bauman, Zygmunt Bauman, Jerzy Kociatkiewicz, Monika Kostera
Ocena 7,0
Zarządzanie w płynnej nowoczesności Irena Bauman, Zygmunt Bauman, Jerzy Kociatkiewicz, Monika Kostera
Zygmunt Bauman
Zygmunt Bauman
Socjolog, filozof, eseista. Jeden z twórców koncepcji postmodernizmu – ponowoczesności, płynnej nowoczesności, późnej nowoczesności.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Jan Paweł II. Analiza krytyczna Tadeusz Bartoś
Jan Paweł II. Analiza krytyczna
Tadeusz Bartoś
W niektórych, uformowanych w Polsce, kręgach takie książki, jak "Jan Paweł II. Analiza krytyczna" mogą uchodzić za obrazoburcze, niegodne. Jednak ja cieszę się, że powstają. Tadeusz Bartoś, były zakonnik, odważył się zmierzyć z mitem polskiego papieża. Praca nie ma charakteru wyczerpującego i wielostronnego traktatu analizującego wszelkie aspekty działalności, poglądy i sposób sprawowania urzędów kościelnych przez Karola Wojtyłę. Bartoś pokusił się jedynie o, bliskie eseistycznemu w formie, zaprezentowanie kilku kluczowych cech samego papieża jak i jego pontyfikatu. Całość jest tekstem dalekim od oficjalnego i typowo polskiego, jednostronnego i niemal bałwochwalczego odbierania Jana Pawła II. Pracę można podzielić na wyraźne dwie, niemal równej długości, części. W pierwszej dostajemy krótkie zreferowanie poglądów moralnych, teologicznych i etycznych papieża. W drugiej skupił się Bartoś na zaprezentowaniu wizji dialogu wewnątrz katolickiego i międzyreligijnego, oraz ciekawej dyskusja nad fenomenem Opus Dei w kontekście papieża. Pierwsza cześć, bardziej hermetyczna i bliższa zainteresowaniom samego autora książki, stawia pod znakiem zapytania wiele przekonań polskiego papieża. Główny zarzut Bartosia skupia się na wytknięciu Wojtyle sprowadzenia etyki do moralności w wydaniu, które nie znosiło krytyki. Dla Jana Pawła II doktryna katolicka jest prawdą, którą w życiu ma przyjąć wierny. Stąd każde odstępstwo od niepozostawiającej miejsca na interpretacje moralności, zostało nazwane 'cywilizacją śmierci'. Bartoś pojęcie to uznał za szkodliwy i uproszczony konstrukt, hasło wygodnie i jednoznacznie definiujący źródło zła w Europie. Wraz za krytycznymi wobec papieża zachodnimi teologami, przypomina oryginalną wizję ewangeliczną Jezusa, która ludzkie życie traktowała, jako drogę do przemiany i raczej stawanie się, niż bycie skończonym wytworem doktryny. Jezus skupiał się raczej na niekonkluzywności, radach do przemyślenia we własnym sumieniu, niż jednoznacznych nakazach, nad którymi dyskusja jest niemożliwa (str. 48-49). Chyba kluczowe podsumowanie, które w sumie kłóci się ze stereotypem papieża otwartego na każdego, pada w połowie książki (str. 77): "Uznanie godności drugiej osoby stanowiło (...) podstawę jego antropologii. Brakowało mu jednak konsekwencji. Istotne elementy jego nauczania stały bowiem w sprzeczności z imperatywem kategorycznym (którego sam bronił) postulującym, by człowiek nie był tylko środkiem, lecz zawsze także celem działania. Albowiem zakres podporządkowania grupie religijnej - czego domagał się papież - prowadził do zakwestionowania autonomii moralnej jednostki i jej prawa do subiektywnego osadu rzeczy" W drugiej części , chyba ciekawszej dla czytelnika nieposzukującego dywagacji filozoficznych, pada kilka poważnych i formalnych zarzutów. Jan Paweł II otaczał się głównie ludźmi, którzy go słuchali, odsuwał inaczej myślących teologów z katedr uczelnianych. Niewygodny dyskurs i odmienność teologiczna Karla Rahnera czy Hansa Künga, odbijały się od ścian watykańskich, choć w intelektualnych kręgach Europy Zachodniej stanowiły podstawę nowoczesnego myślenia o katolicyzmie. Wszelka krytyka, której papież przypinał łatkę 'cywilizacji śmierci', wynikała głównie z jego niechęci do osiągnięć współczesnej nauki o człowieku, prowadzącej nieuchronnie do subiektywizmu i relatywizmu. Nie chciał przyjąć do wiadomości, że posiadanie monopolu na prawdę, tak z czasów Innocentego III, jest niemożliwe. Na wspomnienie zasługuje bardzo ważny i niezmiernie ciekawy watek z 'karierą' Opus Dei, które sekciarskimi metodami uprawiało cyniczną politykę wspierania latynoamerykańskich junt prawicowych. Papież w tych strukturach, stworzonych przez Josemaría Escrive, widział wsparcie dla własnego teologicznego konserwatyzmu i przeciwwagę dla lewicowych partyzantek, które ideowo wydawały mu się bliskie znienawidzonemu komunizmowi. Jednocześnie Bartoś wypomina papieżowi, że nie potrafił odpowiednio wczuć się w sytuacje biedoty Ameryki Południowej i popularnej wśród niej teologii wyzwolenia. Dość jednoznacznie przypisał Wojtyle powinowactwo ideowe z Opus Dei (str. 133-134): "Fałszywa teologia przeradzająca się w ideologię religijną sugerującą własny uprzywilejowany (większy od innych) dostęp do prawdy jest przyczyną szczególnych zaburzeń poznawczych, osobliwych iluzji wielkościowych. Prawa jednostki - tak, ale w granicach wyznaczonych przez jednego człowieka - papieża." Opiniowana książka to nie jest jednoznaczne i jednostronne potępienie całości dokonań papieża. Bartoś stara się uczciwie uzasadnić konserwatyzm Wojtyły, wywodząc go z doświadczeń młodości i sytuacji politycznej w powojennej Polsce. Przyjmuje do wiadomość, choć odrzuca jako prowadzący na manowce, pielęgnowany przez Wojtyłę mesjanistyczny mit Polski-Chrystusa Narodów, szczególnie w wydaniu Słowackiego (którego teksty w młodzieńczym okresie teatralnych fascynacji Karola Wojtyły były bardzo ważne). Potrafił dostrzec bardzo pozytywny wpływ Jana Pawła II na zmiany geopolityczne, docenia starania papieża, jako sprawnego polityka na arenie międzynarodowej (str. 142-144) . Zasług na tym polu nie szczędzi. Tadeusz Bartoś przekonująco i dobrze uzasadnił stawiane tezy. Większość z nich jest niewygodna, ale w żadnym punkcie nie przekroczył granicy między krytyką mniej lub bardziej uzasadnioną, a osobistym atakiem, czy rewanżyzmem wynikającym z ukrytych celów. Książkę czyta się dobrze, dla mnie nie była odkrywcza, choć kilka detali pozwoliło mi dopełnić obraz Jana Pawła II. Brakowało mi pochylenia się nad problemem pedofilii w kościele, wspomnienia udziału hierarchów katolickich w wojnie Tutsi-Hutu. Na szczęście perspektywa 'polskocentryczna' nie przysłoniła Bartosiowi potrzeby opisania papieża, jak przywódcy religijnego ważnego dla milionów wyznawców na całym świecie. Bartoś, obok Obirka i Więcławskiego (obecnie Polak) stawia polski katolicyzm pod ostrzałem niewygodnych pytań. Ci trzej byli księża i zakonnicy, to nie polski odpowiednik tzw. 'jeźdźców ateizmu', choć na lokalnym podwórku spełniają rolę przeciwwagi dla dominującego dyskursu religijnego. Szkoda, że ich wypowiedzi, z racji profesji, ograniczają się wyłącznie do hermeneutyki tekstów i filozofii pomijając, istniejącą i trudniejszą w płytkim odrzuceniu przez adwersarzy, racjonalną wizję świata i człowieka formowaną dzięki biologii i fizyce. Gorąco polecam wszystkim, szczególnie słuchaczom Radia Maryja i czytelnikom hagiografii pióra Weigla.
Carmel - awatar Carmel
ocenił na 8 8 lat temu
Bóg i seks. Co naprawdę mówi Biblia Michael Coogan
Bóg i seks. Co naprawdę mówi Biblia
Michael Coogan
Spokojnie, można oddychać. W niedzielny walentynkowy poranek nie przychodzę tu dilować słowem bożym, nie wymagam klepania na klęczkach pacierzy i nie straszę strachami z albumu strachów katolickich. Przychodzę z książką, której tytuł sugerował mi, że to być może literatura z rodzaju tej grubymi nićmi szytej saj- faj o ufo, wróżeniu z lotu ptaków i prawdzie, która jest daleko stąd. Że będzie trochę jak z rozmową z płaskoziemcą o kulistości Ziemi. Użycie słowa „naprawdę” w tytule pachnie przecież szczyptę terrorem. Szybkie zgooglowanie autora (światowej klasy biblista) i wydawnictwa potwierdziło, że moje obawy mijają się z prawdą jak stąd do Władysławowa i z powrotem, a książka „Bóg i seks” Coogana zapowiada się dobrej jakości kulturoznawczą przebieżką. I właśnie dokładnie tak w rzeczywistości jest. Michael Coogan bierze na tapet porosłe pleśnią wyobrażenia na temat seksualności prezentowanej w Biblii i interpretuje je na nowo trzymając się kurczowo (i bardzo słusznie) kontekstów kulturowych z tam i z wtedy. Dawid to już nie kochanek Jonatana, a cudzołożnik i morderca. Mieszkańcy Sodomy nie zgrzeszyli sodomią, a pogwałceniem utrzymujących społeczny ład zasad gościnności i opieki nad słabszymi. Tyle przykładów z klasyki. Jest tu też bez liku historii i wtrętów, które nieprzerobione przez popkulturę nie funkcjonują w świadomości zbiorowej (między innymi historia Sefory, kobiety w nietypowej roli mohela, obrzezującego). To bardzo warte uwagi króciutkie opracowanie i sam już nie wiem, jak zachęcić do sięgnięcia po. Może funkcjonujący na leniwym biegu niedzielny mózg skłonić do małej rozgrzewki!? Zatem biorąc pod uwagę, że w języku hebrajskim „stopy” to synonim genitaliów spróbujcie zinterpretować nowotestamentową scenę w której kobieta myje i całuje jezusowe stopy. Polecam! (Swoją drogą na książeczkę trafiłem przeglądając i obserwując profil nie kogo innego, a jego. Medellin, big thx!)
rumun_żuraf - awatar rumun_żuraf
ocenił na 7 5 lat temu
Historia Boga: 4000 lat dziejów Boga w judaizmie, chrześcijaństwie i islamie Karen Armstrong
Historia Boga: 4000 lat dziejów Boga w judaizmie, chrześcijaństwie i islamie
Karen Armstrong
Z treścią książki zapoznawałem się jeszcze chyba w ubiegłym wieku, kiedy to Historię Boga wydał Świat Książki. Tym samym opinia wybitnie warstwą mchu pokryta jeżeli chodzi o jej treść. Jedna z pierwszych publikacji na temat świata religii w tej akurat konstelacji którą miałem w ręku. Miałem w ręku i przeczytałem. To chyba z niej dowiedziałem się wówczas jak wiele łączy chrześcijan, modlących się przed Ścianą Płaczu i wyznawców Allaha. Oczywiście dostrzegłem też różnice, bo gdybym ich nie widział to zapewne udałbym się z pielgrzymką do Mekki. Po lekturze raczej niewiele zmieniłem w swoich relacjach z kościołem rzymsko-katolickim. Ani nie było lepiej, ani gorzej. Zresztą autorka chyba nie stawiała przed sobą zadań aby tego typu reakcje wywoływać u czytelnika. Książka kończy się rozdziałami opisującymi konsekwencje zauważalnej - szczególnie w świecie Zachodu - utraty wiary w Boga. I okazuje, że Armstrong nieźle opisała ( mimo, że książka miała swoją premierę w 1993 roku) to, co może dziać się w społeczeństwach, które w zasadzie przez aklamacje odrzuciły Boga, a perspektywy przed nimi się rysujące mogą być jeszcze bardziej opłakane. Książka raczej do czytania. Poza tym nosi znamiona obiektywnej, chociaż biografia autorki mogłaby sugerować, że kościół katolicki jest u Karen Armstrong podpadnięty. Po siedmiu latach podjęła bowiem decyzję o opuszczeniu klasztoru.
werblista - awatar werblista
oceniła na 7 11 miesięcy temu
Bez miłosierdzia: Jana Pawła II wojna z ludźmi Andrzej Dominiczak
Bez miłosierdzia: Jana Pawła II wojna z ludźmi
Andrzej Dominiczak
Jak często zdarza się w przypadku prac zbiorowych, książka ta jest bardzo nierówna. Niektóre artykuły stawiają trafne, ostre zarzuty, inne jawnie kpią sobie z Wojtyły i jego kultu, a jeszcze inne są moim zdaniem kompletnie absurdalne. Podoba mi się, jak szerokie spektrum publicystów zostało tutaj dopuszczone do głosu - od fanatyków religijnych po ateistów, choć oczywiście część tych osób ma poglądy różne od moich albo nawet zupełnie dla mnie nieakceptowalne. Ta pozycja jest dla mnie szczególnie interesująca, ponieważ wszystkie książki o zaniedbaniach, nadużyciach i zbrodniach Kościoła, jakie czytałam do tej pory, zostały napisane w ciągu ostatnich kilku lat. Bardzo ciekawie było przyjrzeć się z bliska perspektywie osób, które miały "czelność" krytykować Wojtyłę (i otaczający go kult) jeszcze za jego życia. Z tego krótkiego zbioru esejów wyłania się obraz kompletnego despoty, zapiekłego konserwatysty ślepego na ludzkie cierpienie, chroniącego zbrodniarzy i współpracującego z nimi, a odmawiającego podstawowych praw człowieka swoim wiernym (czy to przez poglądy na temat kobiet, osób homoseksualnych i aborcji, przez bezwzględne zabranianie używania prezerwatyw - zwłaszcza podczas epidemii AIDS w Afryce, czy też przez niszczenie teologii wyzwolenia). Dla mnie to oczywista konkluzja, ale ta książka pozwoliła mi spojrzeć na nią z nowej perspektywy. To zaskakujące, ile można zarzucić temu rzekomo "świętemu człowiekowi", nawet pomijając wypływające od pewnego czasu skandale pedofilskie.
Felicja - awatar Felicja
oceniła na 8 3 lata temu
Zdjąć Polskę z krzyża Cezary Michalski
Zdjąć Polskę z krzyża
Cezary Michalski Janusz Palikot
Pierwsze co należy wyjaśnić, zrozumieć, to fakt, że nie jest to książka krytykująca czy też atakująca ludzi wierzących i ich poglądy - do których posiadania (takich czy innych) każdy z nas ma prawo. Jeśli już to raczej owa krytyka dotyczy organizacji jaką jest kk (kościół katolicki), a ZWŁASZCZA, jego zaangażowania w życie publiczne, a jeszcze bardziej konkretnie w politykę naszego kraju. O tym co jet zapisane w konstytucjach większości cywilizowanych krajów, czyli rozdziale kościoła od państwa, który jet u nas fikcją. Pozwala nie tylko lepiej poznać "autora" i jego poglądy (często błędnie przedstawiane/pokazywane swego czasu w mediach), ale zrozumieć jak doszło do zatarcia u nas tego podziału, co w efekcie czyni na swoistym skansenem na arenie europejskiej i (poza nielicznymi wyjątkami) światowej. O problemach i zagrożeniach jakie brak owego podziału stwarza i rodzi. Jeden z poprzednich recenzentów przywołuje rzekome podobieństwa, jeśli idzie o nastawienie i argumentacje - do Hitchensa i Dawkinsa. Tak jakby to była wada. Dla mnie, jeśli już byłaby to zaleta, tyle, że Dawkins jeśli już to krytykuje raczej religie, wierzenia same w obie - po części dlatego, że w kraju z którego pochodzi, wpływy kościoła na życie publiczne są (jak niemal wszędzie)znikome. Hitchens owszem krytykuje kk - za co trudno zarówno jego,jak i pana Palikota -biorąc pod uwagę materiał hitoryczny/"dowodowy"- winić. Koń jaki jet, każdy (w miarę rozsądny człowiek) widzi. Różnica jest jednak taka, że (znów) Hitchens jako mieszkaniec normalnego kraju, w którym przestrzegane jest prawo, krytykuje/krytykował z innej nieco perspektywy, skupiając na faktach historycznych, obnażając hipokryzje, liczne nadużycia, a często wręcz przestępcze (był nie powiedzieć zbrodnicze) tendencje jakich źródłem był i jest kk. Palikotowi chodzi raczej, o przestrzeganie prawa i jakże słuszny rozdział tego co cesarskie, od tego co papieskie. Inną sprawą jest, że jak zawsze w przypadku gdy chodzi o polityka (zwłaszcza naszego)należy podejść do tego co mówi pan Palikot, z odpowiednim dystansem. Postarać oddzielić jego faktyczne poglądy, od politycznego PR. Książka ta, rozmowa pozwala na to w większym stopniu, niż wyrwane z kontekstu wypowiedzi, czy niezbyt rzetelne doniesienia medialne. I przynajmniej z tego względu jest ciekawa. ALE... Pomijając owo polityczne PR, zastanawia mnie jej ogólny sens. Zwłaszcza w naszym kraju. Wydaje mi się, że jeśli ktoś dostrzega problem, zbyt dużego udziału polskiego kk, w naszym życiu społecznym i/lub politycznym (o innych kwestiach, związanych z licznymi nadużyciami czy wręcz przestępstwami jego członków, nie wspominając), dostrzega wynikające z tego faktu zagrożenia - przekonywać go nie trzeba. Z drugiej trony mohery, czy też kato-taliban, jak ja ich nazywam... Raczej na pewno po nią nie sięgną, a nawet jeśli, trudno oczekiwać by przekonały ich rozsądne, logiczne argumenty. Gdyby tak było, nie byliby kato-talibami. Zastanawia mnie więc dla kogo jest ta książka. Jeśli jednak kogo ciekawi JAK staliśmy się ostatnim bastionem radykalnego kk, w europie, względnie osoba (jakby nie było nietuzinkowa na naszej scenie politycznej) pana Palikota i jego poglądy - może nie trzeba, ale można. 6/10
Maciek - awatar Maciek
ocenił na 6 7 lat temu
Pojedynek na słowa. Techniki erystyczne w publicznych sporach Marek Kochan
Pojedynek na słowa. Techniki erystyczne w publicznych sporach
Marek Kochan
Miałem w rękach wydanie drugie, dodruk, z 2012 roku. Przejrzysta treść, najważniejsze kwestie zostały wzięte w ramki, pojawiły się oznaczenia graficzne na początku książki wraz z wyjaśnieniami – to wszystko ułatwiało odbiór treści i pomagało nauczyć się analizy z alternatywną terminologią autora. Marek Kochan przedstawił przykłady z debat telewizyjnych, dlatego że właśnie one były bardziej skomplikowane, trudniejsze. Wypunktował najsłynniejsze z ostatnich lat (czyli do 2005 roku, bo wtedy ukazało się pierwsze wydanie) wypowiedzi polityków, które spotkały się z szerszym oddźwiękiem w medialnych przekazach oraz... programach satyrycznych. Oto sławetne "smaczki", jakie wyłuskałem z treści książki: słowa Leszka Millera (SLD) do Zbigniewa Ziobry (PiS) ("Pan jest zerem") czy ówczesnego prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego (PiS) do kloszarda ("spieprzaj, dziadu"), które odbiły się głośnym echem w społeczeństwie (czemu przysłużył się internet); wypowiedź Andrzeja Leppera w Radiu Zet, że "posłowie Samoobrony swoje miejsce w szeregu znają", w podobnym tonie publicznie wypowiadała się pani posłanka Renata Beger, powiedzenie stało się bardzo znane. Dołożyłem do tego, również wspominane w tej publikacji, powszechne sprzed lat "a u was biją Murzynów" – tak wobec Amerykanów komuniści odpierali zarzut bicia opozycjonistów. Erystyka niewerbalna okazywała się dość istotna podczas wystąpień telewizyjnych. Zwracano uwagę na wygląd (wzrost, gabaryt, fryzurę czy ubiór), zachowanie (mimikę, tiki, wzrok, pozę i ruchliwość ciała, ręce i gestykulację, operowanie głosem), przestrzeń i obiekty (różnego rodzaju przedmioty mogące coś znaczyć bądź wywierać presję albo perswazję). Ostatnią część książki stanowiła bardzo ciekawa debata Rokita-Lepper, którą czytało się wybornie. Dialog polityków w mig wciągnął mnie w tamten klimat debaty (tzn. miało to być debatą, ale trudno tak nazwać to wystąpienie polityków) i przytaczanych faktów przez rozmówców czy pseudofaktów – to było barwne widowisko. W tym tekście Marek Kochan wypunktował techniki erystyczne – ich przykładów nagromadziło się około 300, ale przypisów było 222, czyli sporo. Andrzej Lepper nabył dużo ogłady dzięki sesjom szkoleniowym u Piotra Tymochowicza, specjalisty do spraw wizerunku i marketingu politycznego, który zajmował się wieloma prominentnymi postaciami polskiej polityki. Książka pozostawiła na mnie bardzo dobre wrażenie.
Miłośnik-Książek - awatar Miłośnik-Książek
ocenił na 9 5 lat temu

Cytaty z książki O Bogu i człowieku. Rozmowy

Więcej
Zygmunt Bauman O Bogu i człowieku. Rozmowy Zobacz więcej
Więcej