Nocny śpiew ptaka

Okładka książki Nocny śpiew ptaka
Kjell Eriksson Wydawnictwo: Amber Cykl: Komisarz Ann Lindell (tom 5) kryminał, sensacja, thriller
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Komisarz Ann Lindell (tom 5)
Tytuł oryginału:
Nattskärran
Data wydania:
2014-11-20
Data 1. wyd. pol.:
2014-11-20
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324151776
Tłumacz:
Elżbieta Frątczak-Nowotny
Średnia ocen

                5,8 5,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Nocny śpiew ptaka w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Nocny śpiew ptaka



książek na półce przeczytane 5157 napisanych opinii 1652

Oceny książki Nocny śpiew ptaka

Średnia ocen
5,8 / 10
144 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
3324
1934

Na półkach: , ,

Kjell Eriksson, jest uznanym, szwedzkim pisarzem, chociaż ja do tej pory nie czytałam jego książek. Postanowiłam więc poznać dorobek autora, mój wybór padł na tę książkę, lecz okazało się, że „Nocny śpiew ptaka” jest piątym tomem serii: "Komisarz Ann Lindell", jednak nie to przeszkadzało mi w lekturze. Przyznam, że spodziewałam się wartkiej akcji, jak w każdym typowym szwedzkim kryminale. Natrafiłam tu tak wielką ilość bohaterów, że trudno było mi się w tym połapać. Chociaż pojawia się zbrodnia i mozolne śledztwo, to są też prześladowania na tle rasowym i problemy zamieszkujących Uppsalę mieszkańców.

W jedną z majowych nocy główna ulica miasta została dosłownie zdemolowana. Zniszczone sklepy i wybite szyby i drobne kawałki szkła rozproszone po całej ulicy sprawiają niesamowity wygląd, jak po wybuchu bomby, lub po przejściu huraganu. Już wstępne ustalenia wykluczają atak terrorystyczny, więc musieli dokonać tego jacyś wandale.
To pierwsze śledztwo, które będzie prowadziła komisarz Ann, która wróciła z urlopu wychowawczego.

"Ann Lindell czuła dziwne podniecenie. Było to pierwsze poważne zdarzenie od jej powrotu z urlopu wychowawczego. "Co jest takiego nadzwyczajnego w tej pracy", zdziwiła się jej matka, kiedy Ann powiedziała jej, że cieszy się z powrotu do pracy. "Kupa nieszczęścia", dodała."
W trakcie oględzin w jednym ze zniszczonych sklepów znaleziono zwłoki młodego chłopaka. Dlaczego zginął? Czy był świadkiem zniszczeń? Czy też celowo został zamordowany, a zniszczenia miały ukryć motyw zbrodni...
Komisarz jest zmotywowana i bardzo pragnie pokazać na co ją stać, chce jak najszybciej znaleźć sprawców tego zabójstwa i zniszczeń na głównej ulicy. Sprawa wydaje się trudna, gdyż brakuje śladów i nie ma żadnych świadków tych zdarzeń.

Książka nie jest zbyt długa, lecz tak duża mnogość wątków i postaci sprawiała, że po prostu lektura bardzo się dłużyła. To niemal lawirowanie między różnymi bohaterami było nieco intrygujące, lecz tak krótkie rozdziały wprowadzały niezły zamęt. Wydawać by się mogło, że śledztwo trwa i trwa, a to tylko kwestia kilku dni...
Temat wrażliwy i potrzebny, lecz zbytnie zamotanie wokół różnych zdarzeń sprawia, że coś tam ucieka między stronami.

Łatwo będzie mi zapomnieć o tej książce i nie mam już ochoty na poznawanie innych części z tej serii. Przynajmniej na razie...

Kjell Eriksson, jest uznanym, szwedzkim pisarzem, chociaż ja do tej pory nie czytałam jego książek. Postanowiłam więc poznać dorobek autora, mój wybór padł na tę książkę, lecz okazało się, że „Nocny śpiew ptaka” jest piątym tomem serii: "Komisarz Ann Lindell", jednak nie to przeszkadzało mi w lekturze. Przyznam, że spodziewałam się wartkiej akcji, jak w każdym typowym...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

383 użytkowników ma tytuł Nocny śpiew ptaka na półkach głównych
  • 203
  • 176
  • 4
60 użytkowników ma tytuł Nocny śpiew ptaka na półkach dodatkowych
  • 40
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Nocny śpiew ptaka

Inne książki autora

Kjell Eriksson
Kjell Eriksson
To jeden z największych szwedzkich mistrzów kryminału. Pochodzi z Uppsali (gdzie przez wiele lat zajmował się ogrodnictwem i był aktywistą rolniczych związków zawodowych) i tu rozgrywa się akcja jego powieści. Serię z komisarz Ann Lindell - dziś dziesięciotomową i wydawaną w 14 krajach - rozpoczął w 1999 roku książką Den upplyste stygen, uznaną za najlepszy debiut roku przez Szwedzkę Akademię Literatury Kryminalnej. Księżniczkę Burundi, czwartą powieść w serii, Szwedzka Akademia Literatury Kryminalnej uhonorowała w 2002 roku nagrodą dla najlepszego kryminału roku. Siedem książek z cyklu było nominowanych do tej nagrody. Powieści Kjella Erikssona to mistrzowski przykład realistycznej tradycji szwedzkiego kryminału. Sensacyjna zagadka jest pretekstem do obserwacji społeczno-obyczajowych, a obraz codziennego życia - tłem trzymającej w napięciu fabuły. Kjell Eriksson ukazuje mroki skandynawskiego nieba i ludzkiej duszy, maluje psychologiczne portrety ludzi – prawdziwych, nie zawsze z „czystym kontem”, i miasta - Uppsali, jakiej nie znamy, daleko od zabytkowej katedry czy uniwersytetu. W Księżniczce Burundi zabiera nas gdzieś na obrzeża zasypanego śniegiem miasta, gdzie toczy się okrutna zabawa w kotka i myszkę, która wymyka się spod kontroli policji i wciągniętej wbrew woli w śledztwo komisarz Ann Lindell, która stała się już w Szwecji jedną z najbardziej lubianych bohaterek literackich.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Człowiek mroku Unni Lindell
Człowiek mroku
Unni Lindell
Z balkonu mieszkania na szóstym pietrze wypada 57-letnia kobieta w średnim wieku.Czy to wypadek, czy samobójstwo, ktoś dostrzega cień mężczyzny w czapce za jej plecami.Następnie po jakimś czasie znika w niewyjaśnionych okolicznościach młoda dziewczyna Lili Aniela Rudek sprzątaczka zatrudniona na lato do sprzątania przy kempingu w Moss.Dziewczynę nękało i gnębiono nocami takie złe przeczucie, że jest przez kogoś śledzona.Za jej oknem domku przesuwał się i przechodził tajemniczy cień tego samego mężczyzny.Czy to nie jest czasami przypadek, że właściciel owego kempingu zamieszkuje ten sam blok, co zabita tam starsza kobieta. Cato Isaksen razem z nową jego pracownicą grupy śledczej Marian Dahle podejmuje się prowadzenia sprawy zabójstwa tej kobiety, a Marian Dahle to osoba bardzo impulsywna, empatyczna nie darzy sympatią policjanta Cata Isaksena i nie koniecznie ona uznaje regułę drogi służbowej. Mimo nieporozumień między nimi co wynikają z tego, muszą oni ustąpić i rozwiązać zagadkę kryminalną odnaleźć zabójcę, żeby nikomu nic już nie zrobił i nie zabijał. Po "Miodowej Pułapce", który był bardzo świetnym kryminałem, Unni Lindell zaskoczyła mnie swym genialnym skandynawskim kryminałem,wciągająca historia, trzymająca w doskonałym napięciu..szybko akcja rosła,z każdą stroną czytanej książki, zaskakująca, niezła fabuła..znakomity policjant Cato Isaksen, zaś Marian Dahle to taka wredna, denerwująca idiotka jak mi działała na nerwy, irytująca baba, stale kłóciła się Catem o coś drażniła mnie.Książka wzbudzała we mnie emocje, powodowała mnóstwo strachu, przerażenia. Trochę trudna, zagmatwana zagadka do rozwiązania,z zapartym tchem czytałam ten kryminał. "Człowiek Mroku" to świetny,zdecydowanie mocny kryminał z Czarnej Serii..Lindell i tym razem spisała się rewelacyjnie jest znakomitą norweską pisarką, dla której poświęcił super chwile i zagwarantowała mi moc zagadek, dała mi olbrzymią satysfakcję podczas czytania nie rozczarowała mnie książka przeczytałam ją z zainteresowaniem.
Justyś - awatar Justyś
ocenił na 8 9 lat temu
Kołysanka na śmierć Carin Gerhardsen
Kołysanka na śmierć
Carin Gerhardsen
W połowie lektury uświadomiłam sobie, że to już koniec opowieści z Hammarby. A dla kogoś, kto zżył się z bohaterami tak jak ja, nadchodzi przykra konieczność pogodzenia się z faktami. Z końcem opowieści można było się zatem spodziewać doprowadzenia do rozstrzygnięcia wątków osobistych kilkorga policjantów z grupy dochodzeniowej Sjöberga. Jednak to, iż jeden z kolegów zostanie uwikłany w prowadzoną sprawę kryminalną już tak oczywiste nie mogło być. Być może to tylko moje złudzenie, że tutaj najpełniej i tak po ludzku - z wadami i lękami - zostają pokazani współpracownicy Sjoberga. Być może sprawia to fakt, iż nie jeden z nich poczuje smak winy. I tak jak poprzednio znów możemy przyglądać się sprawie mając różne punkty odniesienia, jakie czynią bohaterowie składający przebieg zdarzeń w całość. Zresztą będzie się to odbywać, jak do tej pory, na dwóch poziomach - prywatnym i zawodowym. A ponieważ to już trzecie spotkanie, to autorka pozwoliła sobie szerzej zająć się postacią Conny'ego Sjöberga i wyjaśnić traumatyczne przeżycia jego rodziny oraz to, co jest podstawą uporczywie pojawiających się co jakiś czas snów. Zresztą tak sprytnie poukładała wydarzenia z planu prywatnego, że odpowiadają tematycznie wydarzeniom śledczym. Nagle teraźniejszość i przeszłość składa się na jedno pasmo zdarzeń. A wszelkie nawiązania do przeszłości budują obraz dzisiejszych zdarzeń, w ciąg których zostają wplecione jeszcze losy mało popularnego w komisariacie - Einara Erikssona. Dopiero teraz dowiadujemy się skąd w Erikssonie tyle skrytości, tej specyficznej dla niego niechęci ni to do kolegów, ni to do wydawanych rozkazów. W toku prowadzonego śledztwa przedstawienie ze szczegółami jego sylwetki, powoduje zmianę spojrzenia kolegów oraz czytającego na tego nieuprzejmego człowieka. Można śmiało powiedzieć, iż Einar staje się bohaterem tej części na równi z komisarzem, gdzie oboje podążając drogami przeszłości dochodzą do wyzwolenia się od tajemnic. Tym razem nie tylko finał znajdzie śledztwo, ale również pewien etap ich życia. Każda z części trylogii odnosi się do zbrodni dokonanych na młodszych bądź starszych dzieciach, co naprawdę działa na wyobraźnię i powoduje, iż wzbiera w czytelniku gniew wymierzony bezpośrednio w sprawcę. To uczucie może być na tyle silne, iż początkowo, samo okrucieństwo czynu, przysłania nam taktyczne podejście sprawcy. Śmierć dzieci zawsze wywołuje silne emocje. Bez względu czy jest to śmierć zamierzona, czy przypadkowa, trudno o wybaczenie takiej winy, jak i trudno o pokonanie w sobie odruchu zemsty. Tutaj te czynniki są mocno wyeksponowane i płynnie poprowadzone na różnych poziomach na przykładzie kilku postaci. Również i tym razem, poprzez akcję i nakreślenie okrutnej zbrodni, Carin Gerhardsen zaprezentowała mroczną stronę ludzkich poczynań, kondycji psychicznej oraz braku akceptacji dla zdarzeń z przeszłości, gdzie krzywda bierze górę nad życiem poszkodowanych, by zatruć ich jadem i podsycać chęć zemsty. Sięgamy w przeszłość, by zgłębić tajemnice naszego istnienia. Sięgamy w przeszłość, by wyjaśnić tajemnicę zbrodni. Sięgamy w przeszłość, poddajemy się próbie rozgrzeszenia, by wyzwolić się od win. "Kołysanka na śmierć" daje nam klucz do rozwiązania, być może niejednej przeszkody, jaka zalega na naszej drodze. Na pewno pobudza do refleksji nad własną przeszłością, skrywanymi niechęciami, poczuciem nieukojonego żalu, winy albo brakiem zgody na przebaczenie. Autorka z dużą wprawą skupia się w swoich książkach na wyjaśnieniu postępowania ofiar oraz sprawców. Przez co czasami można odnieść wrażenie, że ważniejsze od tkania samej intrygi kryminalnej są czynniki bazujące na emocjach, które ostatecznie doprowadzają morderców do eksplozji. Takie podejście na pewno nie odbiera lekturze niczego, przez co mogłoby się poczuć znużenie bądź narzekać na nieefektywnie poprowadzoną fabułę. Zresztą, jak w rasowym kryminale, tak i w przypadku "Kołysanki na śmierć" śledztwo jest prowadzone metodyczne, ale przy znacznie większym nacisku na podłoże psychologiczne. Trzeba przyznać, że Carin ma prawdziwy dar wyciągania na światło dzienne - z każdego! - cech negatywnych. Jakby chciała ostrzec przed ewentualnością, że nawet z pozoru dobry człowiek, taki, który wydaje się, że by nie mógłby wyrządzić krzywdy, jest jak najbardziej zdolny - w sprzyjających warunkach - do okrutnych czynów. Umiejętność manipulacji, zacierania śladów i sprawiania korzystnego wrażenia nie jest obce również stróżom prawa. Dlatego z taką ciekawością obserwujemy zdarzenia, w jakie uwikłani są policjanci prywatnie. Na początku, jeszcze w pierwszej części mogło się wydawać, iż są to wątki planu pobocznego, ale później już łatwo było dostrzec ten balans, który zyskują wydarzenia kryminalne dzięki zaprezentowanym zdarzeniom z życia Petry Westman, Jensa Sandéna czy Einara Erikssona. Poszerzenie fabuły właśnie o te elementy, którym również nadano nutę sensacyjności, by móc obserwować bohaterów na różnych poziomach, daje akcji więcej dynamizmu oraz pozwala odbierać policjantów, jako tak samo zagubionych, popełniających błędy obywateli, jak cała reszta społeczeństwa.
Aksamitt - awatar Aksamitt
ocenił na 7 7 lat temu
Rajska dolina Marie Hermanson
Rajska dolina
Marie Hermanson
Malownicze Alpy spowite jesiennymi mgłami, a wśród nich w szwajcarskiej dolinie ekskluzywna klinika, ośrodek dla zmęczonych i przepracowanych ludzi, którzy potrzebują odpocząć pod profesjonalną opieką. To tu na kilka dni przyjeżdża Daniel, by odwiedzić swojego brata bliźniaka, Maxa. Nie mieli nigdy zbyt bliskiej relacji, więc cieszy go, że będą mogli spędzić trochę czasu razem. Na miejscu brat prosi go o przysługę, by zamienili się miejscami. Musi wyjechać na 2-3 dni załatwić kilka prywatnych spraw, ale ośrodek jest strzeżony i nie wypuszczą go dokąd nie skończy się cały pobyt. Zdezorientowany nieco Daniel spostrzega, że nim podjął decyzję, Max już wyjechał pod jego imieniem. Kiedy mija tydzień a Max nie wraca, Daniel zaczyna zdawać sobie sprawę, że brat przed czymś uciekł, a to na pozór ustronne, beztroskie miejsce to prawdziwe piekło na ziemi i więzienie dla najbardziej niebezpiecznych psychopatów. Bardzo zaintrygował mnie opis fabuły, niespotykany zbyt często w literaturze. W dodatku uwielbiam motyw oddalonych i odizolowanych miejsc, niedostępnych dla innych ludzi. Mają taki duszny i hermetyczny klimat. W dodatku uwielbiam, gdy akcja toczy się w oddalonych i odizolowanych od świata i ludzi miejscach. Mimo, że autorce udało się świetnie wykreować miejsce i stworzyć uczucie narastającego napięcia to według mnie było sporo niedopracowanych momentów, gdzie wkradała się monotonia. Zakończenie też odebrałam jako takie spisane naprędce, brakło mi w nim ważnych wytłumaczeń i informacji. Za to spodobał mi się bardzo główny plot twist, zupełnie nie spodziewałam się takiego obrotu wydarzeń i plus za umiejętne wodzenie czytelnika za nos, w pewnym momencie mamy wątpliwości, czy Daniel istnieje, czy jest kolejnym wymysłem Maxa, czy polekowymi majakami, ale to już musicie sami przeczytać jeśli chcecie poznać prawdę :)
Kamkar - awatar Kamkar
ocenił na 6 1 rok temu
Odpowiedz, jeśli mnie słyszysz Ninni Schulman
Odpowiedz, jeśli mnie słyszysz
Ninni Schulman
Jesień w malowniczych zakątkach Szwecji może kojarzyć się z spokojem, polowaniami na łosie oraz wędkarstwem. Jest to również idealne miejsce do tego aby popełnić morderstwo. Jakby tego było mało, można również dokonać porwania, a na deser stworzyć zagadkę, w której podejrzaną stanie się szefowa lokalnego posterunku policji. Odpowiedz, jeśli mnie słyszysz jest dziełem pisarki Ninny Schulman, dającej czytelnikom kryminał pełen wartkiej akcji oraz sprawy, mogącej uchodzić za typową… gdyby nie kilka niepasujących do całości okruszków. Cała akcja książki trwa tydzień, w czasie którego w małej spokojnej miejscowości dzieje się więcej niż przez cały okres jej istnienia. Par Sanner, jest lokalnym biznesmenem i jak większość mieszkańców, również myśliwym. Wiedzie spokojne życie wraz z swą nastoletnią córką Alvą i żona Bodil, która czuje się mocno zaniedbana przez męża, spędzającego całe dnie w pracy, toteż znajduje sobie kochanka. Pewnego październikowego ranka, Par z córką wybierają się na polowanie, wraz z grupą przyjaciół z koła myśliwskiego. W jej skład wchodzi między innymi szefowa lokalnego posterunku policji oraz mąż lokalnej dziennikarki Magdaleny Hansson. Niedługo potem, kiedy wszyscy myśliwi i naganiacze rozpoczęli łowy, dochodzi do tragedii. Par ginie od strzału w głowę z bliskiej odległości, a jego córka znika. Zdarzenie wygląda z początku na wypadek, jednak wiele elementów układanki zdaje się do siebie nie pasować. Kiedy rusza śledztwo, Hansson pisząc artykuł o całym zajściu trafia na ślad, który umknął policji, i rusza jego tropem. Szybko okazuje się, że tajemnica śmierci Para jest o wiele bardziej złożona niż ktokolwiek mógłby się spodziewać. To co najbardziej podoba mi się w powieści Schulman to wielowątkowość, która jednocześnie nie sprawia, że gubimy się w wydarzeniach czy postaciach. Wszystko mamy ładnie podane na tacy, podzielone i serwowane w odpowiednich dawkach. To sprawia, że główna bohaterka w osobie Magdaleny Hansson, mimo grania pierwszych skrzypiec nie zdominowała całej powieści. Nie mamy tutaj wrażenie, że przy masie postaci, raptem kilka jest ważnych a reszta robi za tło. Nie. W tej historii każdy ma swoją role i pozostawia okruszek będący większą częścią całej łamigłówki. Co do koneksji niektórych osób szybko idzie domyślić się na czym one polegają, jednak kluczowe dla śledztwa sprawy wynikają dość późno, co sprawia, że mamy w książce kilka ciekawych zwrotów akcji, a to rzutuje na jej finał. Cieszy też bardzo duże tempo jakie narzuciła pisarka. Dzięki temu czytelnik się nie nudzi tylko ma wrażenie, że czyta wręcz powieść sensacyjną. Jednak książka twardo trzyma się swego gatunku pozostając do końca rasowym kryminałem, z pozoru oklepanym schematem morderstwa. I właśnie tutaj tkwi urok tej powieści. Mamy do czynienia z klasyczną sprawą, rodem z seriali, a mimo to ciężko nam znaleźć dowody lub poszlaki, zaś kiedy to czynimy, najczęściej na następnej stronie uczynią to również bohaterowie tego koszmaru. Finał zaskakuje, choć nie tak bardzo jakby się mogło z początku wydawać, mimo to jest porządnie opracowany i daje pełną dozę satysfakcji. A przecież o to w kryminałach chodzi, aby prosta sprawa stała się skomplikowaną łamigłówką z logicznym zakończeniem. Odpowiedz, jeśli mnie słyszysz to porządny kawała rzemieślniczej pracy. Nie jest to co prawda Chemia śmierci, ale niewiele jej do tego dzieła brakuje. Mamy ciekawą sprawę morderstwa i zaginięcia, wiele brudów które wypływają w toku śledztwa, a do tego interesującą postać dziennikarki oraz szefowej policji, które charakteryzuje jedna, wspólna cecha – intelekt. Książkę szczerze polecam osobom lubiącym kryminały, nie tylko te skandynawskie, ale głównie klasyczne, gdzie każda błahostka może mieć duże znaczenie.
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na 8 3 lata temu
Ciemna strona. Szwedzcy mistrzowie kryminału. Zbrodnia, tajemnica, suspens Johan Theorin
Ciemna strona. Szwedzcy mistrzowie kryminału. Zbrodnia, tajemnica, suspens
Johan Theorin Stieg Larsson Henning Mankell Per Wahlöö Åke Edwardson Maj Sjöwall Håkan Nesser Åsa Larsson Sara Stridsberg Eva Gabrielsson Inger Frimansson Rolf Börjlind Cilla Börjlind Anna Jansson Tove Alsterdal Magnus Montelius Dag Öhrlund Malin Persson Giolito Veronica von Schenck Katarina Wennstam
To nie jest porządna opinia, bardziej notatka dla siebie samej. Z powodów dość losowych sięgnęłam po antologię opowiadań z gatunku, za którym nie przepadam, do którego w ogóle mnie nie ciągnie i nad którego sensem (oraz fenomenem) wciąż się zastanawiam. Zdarzyły się zaskoczenia pozytywne (przynajmniej nie będę na kryminały tak cięta jak przedtem), jak i opowiadania potwierdzające zasadność mojego zdania. Na pewno się trochę doedukowałam i zrozumiałam jak różnorodna jest współczesna literatura kryminalna. Chociaż, prawdę mówiąc, nie wszystkie z opowiadań, zaprezentowanych w zbiorze, bym do kryminałów zaliczyła (jeden z nich jest jawnym science fiction, inny autorską interpretacją fragmentów z życia postaci historycznej). Tyle wstępu (z jakiegoś powodu, potrzebowałam się wytłumaczyć, może przed sobą samą). Przejdę do krótkich notatek: "Spotkanie po latach" (Tove Alsterdal) - pierwsze opowiadanie, jedno z moich ulubionych w całym zbiorze. To ono sprawiło, że podjęłam decyzję, by przeczytać całość. Ciekawie zarysowana psychika bohaterki. Jakby połączenie kryminału z powieścią grozy. Jeśli kiedykolwiek będę chciała kontynuować poszukiwanie sensu tego gatunku, sięgnę po powieści autorki. 7.5/10 "Lubił swoje włosy" (Cilla Borjlind i Rolf Borjlind) - ciekawy styl, ale zawartość ohydna i nie wnosząca nic odkrywczego w moje myśli. Wiem, że na świecie istnieje zło i obsesje, powstało o tym już tyle, że po co powielać tematykę? 4.5/10 "Nigdy w rzeczywistości" (Ake Edwardson) - W sumie to mi się podobało. Szczególnie sposób ujawniania prawdy o relacji pary bohaterów. Ok. 7/10 "I w nasz ciemny dom" (Inger Frimansson) - Też ok, ale, ponieważ nie ma tak ciekawej narracji, ocena niżej. Można przeczytać, dla rozrywki, ale niczym szczególnym nie ciekawi. 6/10 "Ostatnie lato Paula" (Eva Gabrielsson) - to było przyjemne i klimatyczne. Podobał mi się również sposób przedstawienia bohaterów. 7/10 "Pierścień" (Anna Jansson) - podoba mi się wątek dziecka, które myślało, że znalazło pierścień Saurona. Opowieść dość przeciętna. 6.5/10 "Sanie pocztowe" (Asa Larsson) - klimatyczne. Przy okazji, autorka zahacza o problemy w relacjach z bliskimi i ze społeczeństwem w małej, odizolowanej i patriarchalnej miejscowości. 7/10 "Supermózg" (Stieg Larsson) - to jest science fiction. Bardzo dobre i myślę, że nie muszę nic więcej dodawać. Wryło mi się to w myśli dość mocno. Raczej nie zapomnę. 8/10 "Nieprawdopodobne spotkanie" (Henning Mankell i Hakan Nesser) - dwóch fikcyjnych policjantów gra w brydża z autorami (podejrzewam, że, w założeniu, niefikcyjnymi). Przyjemne. 7/10 "Alibi senora Banegasa" (Magnus Montelius) - średniak rasowy. W dodatku nieprzekonujący. 5/10 "Coś w jego oczach" (Dag Ohrlund) - bardzo dobre. Porusza problem samosądów bazowanych na kulturze, różnic kulturowych jako takich, no i braku tolerancji (po trochu z obydwu stron). 7,5/10 "Ty zawsze przy mnie stój" (Malin Persson Giolitto)- wnioski dobre, ale tylko to. Ogólnie jest średnio. 5.5/10 "Multimilioner" (Maj Sjowall i Per Wahloo) - Przyjemne i zabawne. Ale to też raczej nie kryminał. 7/10 "Kalendarz Braun"(Sara Stridsberg) - nie muszę komentować. 7.5/10 "Zemsta Dziewicy" (Johan Theorin)- Klimat przyjemny. Też wydaje się bliskie powieści grozy. 7/10 "Maitreja" (Veronika von Schenck) - sama intryga to średniak, ale główna bohaterka zasługuje na (mały) plusik. 5.5/10 "Późno ocknie się grzesznik" (Katarina Wennstam) - fanatyzm religijny to poważny problem... Tu ukazany kiepsko. 4/10 Podliczając, wychodzi 6,44 zaokrąglone z niedomiarem. Daję więc 6 gwiazdek.
Esotherya - awatar Esotherya
oceniła na 6 8 lat temu
Laura J.K. Johansson
Laura
J.K. Johansson
Co się stało z Laurą i czy ktokolwiek mówi prawdę. Finlandia. Małe miasteczko, jakich tam pełno; hermetyczne środowisko; sekret, który zdają się znać wszyscy, ale nikt się do tego nie przyznaje przed nikim. W dziwnych okolicznościach znika młoda dziewczyna, a każdy ma własną teorię na ten temat. Spory krąg podejrzanych poszerza się z kolejną przedstawianą nam postacią, a sytuacja wcale nie zmierza do szczęśliwego rozwiązania. Opowieść się sączy, a my obserwujemy, jak nieformalna zmowa milczenia wprowadza śledztwo na mieliznę, jak tajemnica Poliszynela obraca w pył rozwiązanie zagadki. Ja uwielbiam skandynawski klimat w kryminałach, nawet jeśli nie są wylotem na księżyc, ponieważ odnoszę wrażenie, że tam wszystko sprzyja scenom zbrodni. Sama mentalność Skandynawów i ich wyalienowanie (pozorne, stereotypowe, ale pokutujące w świadomości „nie-Skandynawów”) otwiera autorom kryminałów wiele drzwi do budowania postaci, bo nie jest trudno nam uwierzyć, że każdy jest podejrzany. Tak jest też w Laurze. Angażujemy się w sytuacje między mieszkańcami Palokaski, w których narrator nas przekonuje, że są oni zamieszani w zniknięcie dziewczyny, ale też widzimy momenty, w których z kolei odżegnują się od jakiegokolwiek bliższego związku z Laurą. Do tego obie strony są równie wiarygodne jak niewiarygodne. Czytając Laurę miałam ciągłe poczucie, że za oknem jest ciemno – u mnie, u bohaterów – że wszyscy szukamy po omacku, w dodatku w dziwnym poczuciu stresu, obawy nie o to, że nie znajdziemy sprawcy, ale o to, że go znajdziemy. Miałam też poczucie, że uczestnicy tych wydarzeń niczego sami nie mówią wprost – ta książka nie jest bardzo obszerna – a to czytelnik wyciąga wnioski (jak zakładam) błędne. Snujemy domysły w oparciu o coś niesformalizowanego. O plotki, podejrzenia mieszkańców, jakieś zadawnione krzywdy, które w ogóle nie muszą mieć odzwierciedlenia w tej historii, ale tkwią tak głęboko w tej społeczności, że właśnie przy takiej tragedii wychodzą na jaw. I mimo, że niewiele tu się dzieje, nie ma wielu warstw, w których poznajemy dziesiątek osób i ich powiązań, koligacji rodzinnych i nie buduje się narracji na poziomie biblijnym, to jednak zawieszona ciągle siekiera spina do dalszego czytania i nie pozwala spokojnie odłożyć książki. Ciekawą rzeczą jest to, że ja nie lubię bohaterów tej powieści. Żadna z tych postaci nie jest tą, z którą bym się utożsamiła. Jednak nie uznaję tego za wadę – uważam, że to celowy zabieg, żeby do końca trzymać mnie w szachu, w przekonaniu, że nie ma tutaj kryształowych postaci. Wszyscy kłamią? Czy wszyscy mówią prawdę, a ja widzę tylko jej część? A może nikt nie zna prawdy, a ubiera konfabulacje w rzeczowe zapewnienia? Autorzy wyzywają czytelnika na pojedynek, czy damy się ograć czy na jesteśmy odporni na blef. Po tym tomie bardzo widać, że historia Laury to początek większej całości i że całą tajemnicę Palokaski poznamy z jej końcem. Ale moim zdaniem warto. Ta powieść naprawdę wciąga, kupuje klimatem, intryguje normalnością. Polecam!
fmds - awatar fmds
ocenił na 6 4 lata temu

Cytaty z książki Nocny śpiew ptaka

Więcej
Kjell Eriksson Nocny śpiew ptaka Zobacz więcej
Kjell Eriksson Nocny śpiew ptaka Zobacz więcej
Kjell Eriksson Nocny śpiew ptaka Zobacz więcej
Więcej