Niszcz, powiedziała

Okładka książki Niszcz, powiedziała
Piotr Rogoża Wydawnictwo: Marginesy kryminał, sensacja, thriller
328 str. 5 godz. 28 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Data wydania:
2019-09-18
Data 1. wyd. pol.:
2019-09-18
Liczba stron:
328
Czas czytania
5 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366335134
Średnia ocen

                6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Niszcz, powiedziała w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki  Niszcz, powiedziała i



Przeczytane 1955 Opinie 14 Oficjalne recenzje 299

Opinia społeczności książki  Niszcz, powiedziała i



Książki 2419 Opinie 1439

Oceny książki Niszcz, powiedziała

Średnia ocen
6,5 / 10
235 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
101
28

Na półkach:

"Ludzie, którzy nie mają żadnych przejść, żadnych historii, są jak gładkie lalki, a w gładkich lalkach nie ma nic interesującego". To cytat, który idealnie podsumowuje fabułę tej książki. Chcesz się przekonać czy nadależy, ona do inbteresujących? - przekonaj się sam. Mnie ona porwała!

"Ludzie, którzy nie mają żadnych przejść, żadnych historii, są jak gładkie lalki, a w gładkich lalkach nie ma nic interesującego". To cytat, który idealnie podsumowuje fabułę tej książki. Chcesz się przekonać czy nadależy, ona do inbteresujących? - przekonaj się sam. Mnie ona porwała!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

425 użytkowników ma tytuł Niszcz, powiedziała na półkach głównych
  • 278
  • 147
100 użytkowników ma tytuł Niszcz, powiedziała na półkach dodatkowych
  • 55
  • 14
  • 8
  • 6
  • 5
  • 4
  • 4
  • 4

Tagi i tematy do książki Niszcz, powiedziała

Inne książki autora

Okładka książki Arka. Niebo Piotr Rogoża, Jakub Żulczyk
Ocena 6,6
Arka. Niebo Piotr Rogoża, Jakub Żulczyk
Okładka książki Symbioza 2 Krzysztof Komander, Piotr Rogoża
Ocena 6,8
Symbioza 2 Krzysztof Komander, Piotr Rogoża
Piotr Rogoża
Piotr Rogoża
Piotr Rogoża (1987) – pisarz, scenarzysta i projektant narracji w grach komputerowych. W 2008 roku debiutował powieścią "Po spirali", później opublikował kilka książek i kilkanaście opowiadań, a w 2019 roku kolejną powieść "Niszcz, powiedziała". Współautor seriali audio "Czynnik turyński" i "Symbioza" (Audioteka) oraz autor "Szarej strefy" (Storytel). Przez pewien czas członek Writers Guild of America.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Witajcie w Puppet Show M. W. Craven
Witajcie w Puppet Show
M. W. Craven
Książka pana Cravena bardzo długo czekała na swoją kolej. Zaryzykuję stwierdzenie, że co najmniej trzy lata. Wtedy czekałam z przeczytaniem, wierząc, że seria nieco bardziej rozszerzy się w Polsce, by być w miarę na bieżąco. Teraz wiedząc, że u nas ten cykl zatrzymał się na jednym tomie i raczej nic tego nie zmieni, w końcu zdecydowałam się zmienić status tej powieści z nieprzeczytane na przeczytane. Na północy Anglii w Lake District, seryjny morderca upodobał sobie palenie ludzi żywcem. Policja bezradnie rozkłada ręce, ponieważ na miejscu zbrodni sprawca nie pozostawia śladów. Podczas badania trzeciej ofiary, na spalonych szczątkach zostaje odkryty napis Poe. Dzięki temu znakowi od mordercy do służby zostaje przywrócony Washington Poe, któremu ma pomagać genialna, ale lubiąca żyć w odosobnieniu analityczna Tilly Bradshaw. Czy ten duet zdąży rozwiązać sprawę morderstw i złapać mordercę, zanim ten uderzy ponownie? Polubiłam ten kryminał od samego początku. Uwielbiam motyw seryjnego mordercy w kryminałach. Dodatkowo cieszę się, że akurat sprawca z tej historii był normalny, w sensie, nie był to ktoś, kto pojawił się na chwilę i zaskoczenie, że to właśnie on powstało dlatego, że nie mieliśmy okazji go poznać. Cieszę się, że to właśnie ta, a nie inna osoba dokonała tych morderstw, ponieważ ciekawie ta historia dzięki niemu się toczyła. Do głębi zmroziło mnie zakończenie, w którym nie tylko jedna tajemnica zostaje rozwiązana. Żałuję, że w Polsce nie wydano kolejnych powieści, bo Poe to ciekawa postać, która myślę, że rozwija się z tomu na tom. Ode mnie 9/10.
Iwona Nocoń - awatar Iwona Nocoń
ocenił na 9 1 rok temu
Boska proporcja Piotr Borlik
Boska proporcja
Piotr Borlik
Sięgnięcie po tę książkę było wynikiem czystego impulsu - wizyta na stoisku wydawnictwa na targach książki w Gdyni i zasłyszane pozytywne głosy, wystarczyły, bym dał Borlikowi szansę. I muszę przyznać, że była to propozycja, obok której trudno przejść obojętnie, choć nie obyło się bez kilku zgrzytów. Jako osoba, która zna i lubi Trójmiasto, bawiłem się wyśmienicie, odnajdując w tekście miejsca, w których bywam na co dzień. To sprawia, że historia staje się niemal namacalna. Najmocniejszy filar tej powieści to Agata i Artur. Główni bohaterowie, postacie wyraziste, skrojone na zasadzie skrajnych przeciwieństw. Ich dynamika napędza fabułę i sprawia, że od pierwszych stron chce się poznać ich historię. Książkę czyta się niezwykle przyjemnie. Autor ma dar prowadzenia narracji w sposób płynny, co sprawia, że spora część książki mija błyskawicznie. Mniej więcej w połowie lektury odniosłem wrażenie, że nastrój nieco „przysiadł”. Głównym problemem okazało się bardzo wąskie grono bohaterów. W kryminałach lubię wyzwania, a tutaj typowanie „tego złego” nie wymagało detektywistycznego instynktu - karty zostały rozdane zbyt wcześnie. Przez to punkt ciężkości przesunął się z pytania „kto zabił?” na „jak to się wszystko skończy?”, co nieco osłabiło napięcie. O ile postacie były świetnie prowadzone przez większość czasu, o tyle samo zakończenie pozostawiło u mnie spory niedosyt. Dla mnie finał okazał się po prostu męcząco pretensjonalny. Mimo moich zastrzeżeń co do zakończenia i przewidywalności intrygi, „Boska proporcja” to solidny thriller. Trójmiejski klimat i świetnie napisany duet rodzeństwa to wystarczające powody, bym z czystej ciekawości sięgnął po kolejny tom.
Wojciech - awatar Wojciech
ocenił na 7 1 miesiąc temu
Tabu Bernadeta Prandzioch
Tabu
Bernadeta Prandzioch
Tabu - Bernadetty Prandzioch to moje pierwsze spotkanie z autorką. Musze przyznać, że mimo początkowej niechęci - bardzo udane. Tabu to kryminał osadzony w mazurskim klimacie. Wiktor Janosz - psychiatra z Warszawy ,który w Węgorzewie szuka ucieczki od problemów osobistych i zawodowych, jest świadkiem próby samobójczej jednego z pacjentów szpitala w którym pracuje. Pacjentem tym jest Zygmunt Milewski, były więzień skazany za morderstwo. Jednak kilka zdań sprawia, że Wiktor zaczyna wątpić, w winę Zygmunta. Tak oto zaczynają się poszukiwania informacji z przeszłości. Autorka prowadzi nas w labirynt kłamstw i powiązań, która żądzą Węgorzewem od czasów powojennych. Powoli buduje klimat i obraz powiązań, które ciężko przerwać. Pokazuje jak sznurki władzy potrafią zniszczyć jednego człowieka, by ratować innego... W tym wszystkim nie zabraknie drugiego tła - czyli życia osobistego głównego bohatera, jego problemów. Barwę do książki wprowadził przyjazd do miasta Judyty Sochy - dziennikarki, którą na pomoc w rozwikłaniu tajemnicy wezwał Wiktor. Tyle, że tu też pojawia się trudność. Judyta to najlepsza przyjaciółka żony Wiktora, która przecież wyrzuciła go z domu za skandal jaki wywołał przez relacje z pacjentką w Warszawie. Ale Judytę da się polubić. Czym bliżej odkrycia prawdy są Wiktor i Judyta, tym bardziej niebezpiecznie robi się śród nich. Powybijane szyby i poprzebijane opony to nie najgorsze co noże ich spotkać. Bardzo dobra książka.
KailaaMoor - awatar KailaaMoor
ocenił na 7 5 miesięcy temu
Marsz w mrok Miłosz Fryzeł
Marsz w mrok
Miłosz Fryzeł
Na zwykłym, wrocławskim osiedlu zostają odnalezione zwłoki kobiety. Przypadkowy przechodzień od razu zauważa, że nie była to przypadkowa śmierć. Jej gardło zostało precyzyjnie rozcięte. Podkomisarz Daniel Delner oraz jego partnerka, sierżant sztabowa Julia Samarska rozpoczynają dochodzenie, w którym nic nie będzie proste, a początkowe „rozwiązanie” sprawy okaże się tylko wierzchołkiem góry lodowej. W czasie lektury wielokrotnie można odczuć, że jest to debiut powieściowy autora. Zbędne, czasem zbyt rozwlekłe opisy, dziwne wstawki dialogowe bohaterów pozwalają odczuć tę początkującą niepewność. Ale to chyba jedyne większe minusy „Marszu w mrok”, bo poza tym to całkiem solidna powieść kryminalna, która powinna dobrze wpasować się w polski rynek kryminałów. A jak wiadomo – Polska kryminałem stoi. W powieści śledzimy parę detektywów wrocławskiej policji – Daniela Delnera, na którego sprawę coraz mocniej wpływają sprawy osobiste, oraz Julię Samarską, cierpiącą na bezsenność policjantkę z trudnym charakterem, którą dręczy niewyjaśniona sprawa śmierci jego ojca, również policjanta. Wydaje się oczywiste, że w kolejnych częściach tejże historii otrzymamy więcej odpowiedzi na to, co wydarzyło się w przeszłości. W „Marszu w mrok” spotykamy się z seryjnym mordercą, który uwielbia kontrolować sytuację a za swoje ofiary wybiera osoby, które na pierwszy rzut oka nie mają ze sobą nic wspólnego. Początkowo trudno zagłębić się w tę sprawę, jednak z czasem, gdy zostaje odkrytych coraz więcej kart tejże zagadki, można z większym zainteresowaniem śledzić to dochodzenie. Zwłaszcza odkrycie całej sprawy jest bardzo interesujące i wyjaśnienie krok po kroku co się wydarzyło ponad rok temu i doprowadziło do obecnych wydarzeń wciąga w lekturę bez reszty. Zakończenie również jest otwarte dla samych bohaterów, więc wiemy już, że w ich przyszłości wiele się wydarzy, ale nadal bardzo ważna będzie przeszłość (zwłaszcza dla Samarskiej). Sprawia, że chce się sięgnąć po kolejną część przygód tychże postaci. Z utworu nudą nie wiało, można było przepłynąć przez tę powieść bez żadnych dłuższych zastojów. Jednak nie wiem, czy jestem w pełni usatysfakcjonowany co do budowy samych postaci – niestety są bardzo schematycznie: on z romansem, więc rozwalonym życiem osobistym, a ona z trudną przeszłością (zwykle jest na odwrót, ale nadal to schemat), więc jej życie osobiste też jest w rozsypce. Odczuwam już chyba przesyt kolejnymi detektywami z problemami, które oczywiście muszą odbijać się na ich pracy. „Marsz w mrok” to całkiem udany debiut i powinien znaleźć wielu czytelników, którym spodoba kryminalny Wrocław i przedstawiona w nim historia. Dla osób poszukujących kryminału, który aż tak nie epatuje okrucieństwem (co jest bardzo modne w współczesnych powieściach z tego gatunku), to książka właśnie dla Was.
Zagubieni - awatar Zagubieni
ocenił na 6 5 lat temu

Cytaty z książki Niszcz, powiedziała

Więcej
Piotr Rogoża Niszcz, powiedziała Zobacz więcej
Więcej