Niewidzialni

Okładka książki Niewidzialni
Sebastian Reńca Wydawnictwo: Prohibita powieść historyczna
342 str. 5 godz. 42 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Format:
papier
Data wydania:
2014-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2014-01-01
Liczba stron:
342
Czas czytania
5 godz. 42 min.
Język:
polski
ISBN:
9788361344681
Średnia ocen

                7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Niewidzialni w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Niewidzialni

Średnia ocen
7,0 / 10
25 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
644
618

Na półkach: , ,

Autor potrafi tak operować słowem, by wciągnąć czytelnika w historię. Mnie od początku wciągnęło. Połykałem kolejne rozdziały i oczyma wyobraźni widziałem losy bohaterów. Historia nieco przypominała inne opowiedziane na ten temat. Przypomniał mi się klimat książek Wildstaina, Gadowskiego, Ziemkiewicza, Wolskiego. Przypomniały mi się też od razu moje zastrzeżenia do historii opowiadanych przez mieniących się jako prawicowi publicyści autorów. Czy na prawdę tym, co łączy każdego przeciwnika komuny w Polsce jest przygodny seks, alkohol i papierosy? Z tych powieści tak wynika. Rozumiem, że świat w książkach nie może być cukierkowy i oderwany od rzeczywistości, ale może warto czasem pokusić się o to, co robił choćby Sienkiewicz - stworzyć bohaterów, którzy mogą być wzorcami osobowymi. Czy życie dziennikarzy jest rzeczywiście tak smutne, że nie mogą nawet stworzyć bohatera, który ma jedną kobietę, której jest wierny, który nie sypia z każdą napotkaną kobietą, który żywi się czymś ponad kawę, papierosy i alkohol? Nie potrafię tego pojąć. I czemu takie książki promuje księgarnia multibook, która jest przecież najlepsza po prawej stronie internetu?

Sama kwestia nierozliczenia z dawnym systemem ukazana w bardzo dobitny sposób. Mimo pewnych zastrzeżeń z przyjemnością poczytam inne książki autora.

Autor potrafi tak operować słowem, by wciągnąć czytelnika w historię. Mnie od początku wciągnęło. Połykałem kolejne rozdziały i oczyma wyobraźni widziałem losy bohaterów. Historia nieco przypominała inne opowiedziane na ten temat. Przypomniał mi się klimat książek Wildstaina, Gadowskiego, Ziemkiewicza, Wolskiego. Przypomniały mi się też od razu moje zastrzeżenia do historii...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

52 użytkowników ma tytuł Niewidzialni na półkach głównych
  • 27
  • 25
15 użytkowników ma tytuł Niewidzialni na półkach dodatkowych
  • 8
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Niewidzialni

Inne książki autora

Okładka książki Arcana nr 177 Teresa Bałuk-Ulewiczowa, Kazimierz Braun, Tomasz Gabiś, Jerzy Gizella, Zbigniew Janowski, Marek Klecel, Marek Kornat, Janusz Kotański, Krzysztof Krasuski, Grzegorz Krzywak, Paweł Kuszczyński, Aleksander Litewka, Maciej Nowak, Olga Płaszczewska, Sebastian Reńca, Mikołaj Rysiewicz, Ryszard Surmacz, Stefan Zabierowski, Maciej Zakrzewski
Ocena 0,0
Arcana nr 177 Teresa Bałuk-Ulewiczowa, Kazimierz Braun, Tomasz Gabiś, Jerzy Gizella, Zbigniew Janowski, Marek Klecel, Marek Kornat, Janusz Kotański, Krzysztof Krasuski, Grzegorz Krzywak, Paweł Kuszczyński, Aleksander Litewka, Maciej Nowak, Olga Płaszczewska, Sebastian Reńca, Mikołaj Rysiewicz, Ryszard Surmacz, Stefan Zabierowski, Maciej Zakrzewski
Okładka książki Dziewięciu z "Wujka" Robert Ciupa, Sebastian Reńca, Marek Turek
Ocena 9,0
Dziewięciu z "Wujka" Robert Ciupa, Sebastian Reńca, Marek Turek

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Obóz świętych Jean Raspail
Obóz świętych
Jean Raspail
Witam. Można byłoby pisać o ciekawym pomyśle autora z pogranicza s-f, fantazji napisanej ze swadą, z widoczną nutą ironii gdyby nie to fakt że po 50 latach więcej w tym faktach niż literackiej fikcji. Każdy może inaczej odebrać intencje autora, sam często zastanawiałem się czy dobrze odczytuję przekaz zawarty w tej książce. W wielu komentarzach przewijają się zarzuty o rasizmie czy faszyzmie autora. Od razu można się domyślać poglądów autorów takich słów, może warto się zastanowić nad takimi epitetami bo to był standard w propagandzie bolszewickiej od początku rewolucji w Rosji. Marksiści i pokrewni chyba nigdy się nie zmienią... Wracając do tez z książki. Tej lawiny już się raczej nie zatrzyma, jak ktoś tu już celnie skomentował. Nie chodzi tu tylko o rozmycie naszej tożsamości, naszej tzn. cywilizacji łacińskiej. Przykre że jeśli rzeczywisty proces, tak podobny do wizji autora, nie zostanie przerwany to dla wielu z nas ciężko będzie nazwać to co nas otacza wymarzonym domem. Dla niektórych pewnie nie ma to znaczenia jak zmienia się świat. Ja nie tylko należę do pokolenia które już przemija ale chyba i do tych którzy tęsknią za światem swojej młodości. Nie tylko dlatego że idealizuje się ten świat sprzed wielu lat ale i że niekoniecznie to co przyszło i zastąpiło stare jest czymś lepszym. Jest czymś innym i to nie zawsze jest miłe sercu. Być może i o tym myślał autor pisząc tę książkę a może trochę to wszystko spłycam. Pozdr.
NerwowyCzytelnik - awatar NerwowyCzytelnik
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Szwy Wacław Holewiński
Szwy
Wacław Holewiński
Bardzo trudno osobie dojrzałej, także politycznie, odciąć się od własnych poglądów, od doświadczeń zbieranych latami, od tub propagandowych głoszących swoje prawdy z każdej ze stron. Odciąć się po to, by obiektywnie, jak na recenzję literacką przystało, ocenić książkę nie po autorze, nie po jego poglądach lecz po słowach, zdaniach, paragrafach w niej zawartych. I dlatego jest to jedna z trudniejszych recenzji, jakie przyszło mi pisać. Wacław Holewiński to osoba, którą oprócz określenia "pisarz" czy "autor" wiąże z przeczytaną przeze mnie książką także to, że on sam był i nadal jest uczestnikiem swojej narracji, świadkiem owych czasów. Można po wielokroć powtarzać za autorem, że "to tylko powieść", mając na myśli zarówno tę pisaną przez Holewińskiego jak i tworzoną przez jego bohatera - Maksymiliana, ale i tak nie uda nam się uciec od oczywistego łączenia obu postaci w jedno. Czy to jako autobiograficzna powieść czy tylko jako powieść mająca stanowić podobieństwo takowej, książka przekazuje określony światopogląd powodując, że nie da się do niej nie podejść emocjonalnie, nie sposób czasem skrzywić się na wspomniane nazwisko czy opisany fragment historii, nie sposób nie wchodzić z autorem (i bohaterem) w spory i dyskusje polityczne. Wszystko powyższe mogłoby odrzucać nas od lektury, gdyby nie fakt, że ta powieść, przesączona polityką, żalem, niezagojonymi ranami, pretensją o niepozamykane i zamiecione pod dywan sprawy czasu PRL-u, została podana w sposób łagodny i bardzo ludzki. 56-letni pisarz-bohater, podobnie jak pisarz-autor bezpośrednio zaangażowany w opozycyjną działalność czasów komuny , wiedzie bowiem na początku opowieści żywot człowieka poczciwego (że pozwolę sobie zapożyczyć klasyka). Kocha znacznie młodszą lecz mądrą i bardzo zorganizowaną kobietę, pisze książki oparte na bolesnej historii naszego narodu, mieszka, bywa, spotyka znajomych, wydawców itp. Opisany następnie wyrywek jego życia, mimo, że dość spokojnie i płynnie podany, zburzy porządek dotychczasowego bytu. Udział w pogrzebie pewnego oficera, mający stanowić jedynie kpinę z nieprawości poczynań władz, okaże się być początkiem lawiny drobnych wypadków, które położą się cieniem na dotychczasowej stabilizacji. Wypadków, które zmienią codzienność w zaskoczenie i niedowierzanie, podkopią pewność zdawałoby się sprawdzonego związku, każą przyjrzeć się po wielokroć starym znajomych, obudzą wspomnienia, otworzą rany, dodadzą do i tak trudnej wiedzy kolejne - trudniejsze wątki. "Jak ktoś zacznie gadać, szwy się rozchodzą, wychodzi mięcho. Dosyć krwawe." Owe szwy szpecące teraźniejszość źle zszytymi, potraktowanymi po macoszemu zbrodniami poprzedniego systemu, są bowiem według autora prawdziwą twarzą Polski roku 2013go. To one powodują, że szukanie zabójców młodego chłopaka, od 1985 roku po dziś dzień niepoznanych, niesprawdzonych i nieukaranych sprawiedliwymi wyrokami, otwiera nadal jątrzące się rany, budzi taki sam strach, przywraca taką samą twarz groźbie i zastraszaniu. Są fragmenty, które zaciskają pięści, są też fragmenty, które nieco marszczą czoło. Nie lubię stereotypów a bohater nie umie uspokoić pamięci i sumienia na tyle, by nie szufladkować wszystkich, którzy choćby otarli się o poprzedni system. Zgorzknienie na tyle mocno rządzi umysłem, przekonaniami, światopoglądem Maksa, że nawet miłość nie jest wystarczająco ważnym argumentem by je pokonać. Fragmenty pisane jako wyrywki z prowadzonego przez bohatera (?) dziennika są mocniej osadzone we wciąż rozszalałej z bólu pamięci niż w faktach podanych w formie literackiej. "Szwy" czyta się dobrze. Choć całość literacko nie odbiega od stanów, powiedzmy, średnich, autor pisze bardzo sprawnym, czystym językiem. Jest tu miejsce na rozliczenia, na wspomnienia, na czułość i żal, na gniew i pozorny spokój duszy. Należy jednak pamiętać, siadając z tą książką w fotelu, że autor ani nie chce ani nie potrafi oderwać się od osobistych ocen, od oskarżeń, na które nie widzi wystarczająco dobrych słów obrony. Może to dobrze, że pisze właśnie tak. Takim osobom jak ja, które były wtedy pacholętami spieszącymi do szkoły i dbającymi o porządnie zawiązane kokardy, należy czasem przypominać, że starsi od nas mogą być owym czasem moralnie zmienieni, ukierunkowani. Czy ten kierunek mi osobiście odpowiada czy nie, to już nie ma w obiektywnej ocenie znaczenia. Sposób jego podania, zmieszania z, niewielką wprawdzie ale jednak, formą obyczajową, daje książkę całkiem dobrą. Polityczną, mocno zaangażowaną, opartą na własnych doświadczeniach i niełatwą moralnie ale nadal czytającą się płynnie i pozostawiającą czytelnika z głową pełną niedopowiedzeń. Ta książka jest typem lektury delikatnej, budzącej skrajne odczucia. Dla mnie to nie był czas stracony. opinia znajduje się także na pani-ka-czyta.blogspot.com zapraszam
Pani_Ka - awatar Pani_Ka
oceniła na 6 7 lat temu
Historia pisana pieniądzem, czyli jak rządzący na przestrzeni wieków manipulowali polską walutą. Jakub Wozinski
Historia pisana pieniądzem, czyli jak rządzący na przestrzeni wieków manipulowali polską walutą.
Jakub Wozinski
Może nie jest to arcydzieło, ale całkiem przyzwoita książka z podtytułem idealnie oddającym jej treść („czyli jak rządzący Polską na przestrzeni wieków manipulowali polską walutą”). Przy czym w ramach wywodu zawartego wewnątrz Autor nie pozostawia wątpliwości, że termin „manipulowali” oznacza zwykłe oszustwo i grabież poddanych/rządzonych „w majestacie prawa”. Książki nie czyta się „od deski do deski” z równym zainteresowaniem. Trudno się też zgodzić z niektórymi tezami Autora, jak choćby z tym że najkorzystniejsze dla społeczeństwa byłoby jego jak największe „rozdrobnienie” administracyjno-polityczne, gdyż trudno oczekiwać, że najlepiej zorganizowana gmina czy miasteczko może skutecznie konkurować z jednostką wielkości księstwa/regionu - wygląda to na dość utopijny pomysł. Tym niemniej, moim zdaniem, po książkę warto sięgnąć z dwóch powodów. Po pierwsze: w kilku rozdziałach Autor pokazuje jak w ciągu wieków, metodą „drobnych kroczków”, dokonano niezwykle istotnej zmiany – przejścia od „realnego” pieniądza uniwersalnego, zawierającego jakąś ilość substancji o konkretnej wartości (i przez to właśnie uniwersalnego, bo – niezależnie od tego przez kogo wyprodukowanego, i niezależnie od ilości bezwartościowych dodatków – zawsze można było oszacować jego wartość zależną od ilości wartościowego kruszcu i posługiwać się nim na dowolnym obszarze), do pieniądza „wirtualnego” (czyli „papierowego” lub „elektronicznego”, którego ważność i wartość ograniczona jest do konkretnego miejsca i czasu, wskazanych określonymi przepisami), który w dowolnej chwili można unieważnić jednym ogłoszeniem. Po drugie: w ramach lekcji historii najnowszej zdecydowanie warto przeczytać przedostatni rozdział pt. „Kontrolowana rewolucja”, żeby nie „stawiać wozu przed koniem” i - mówiąc o polskiej historii z przełomu lat 80 i 90 XX w.- pamiętać o właściwej chronologii i relacjach przyczyna-skutek. A to najlepiej zobrazuje kilka cytatów z tegoż rozdziału: „Historycy nazbyt często skupiają się na kwestiach personalnych […] Tymczasem zręby nowego ustroju były już gotowe, zanim wyselekcjonowana przez władze część opozycji zdążyła w ogóle zasiąść do obrad okrągłego stołu. Zmiany te pozwoliły milionom aparatczyków na płynne wejście w nową rzeczywistość […]” „[…] 15 marca zalegalizowano całkowicie obrót dewizami. W „cudowny” sposób wiadomość o zmianie tego prawa dotarła zawczasu do Aleksandra Gawronika, który już 16 marca otworzył przy zachodniej granicy kraju sieć kantorów.” „Już od połowy 1988 roku Komitet Centralny PZPR zachęcał wszystkich członków partii do zakładania działalności gospodarczej […] Majątek wielu państwowych spółek użyczano lub wprost przekazywano kolegom z partii […] Szarzy ludzie również mogli otwierać działalność gospodarczą, lecz na starcie byli na gorszej pozycji, gdyż całe otoczenie instytucjonalne i infrastrukturalne należało wciąż do komunistów”. Warto o tym przypominać, bo była to przysłowiowa "druga strona medalu" nieodłącznie wiążąca się z tzw. "pierwszymi wolnymi wyborami" w 1989 r.
Jurek - awatar Jurek
ocenił na 6 12 lat temu

Cytaty z książki Niewidzialni

Więcej
Sebastian Reńca Niewidzialni Zobacz więcej
Więcej