Nieperfekcyjna mama

Okładka książki Nieperfekcyjna mama
Anna Dydzik Wydawnictwo: Muza poradniki dla rodziców
240 str. 4 godz. 0 min.
Kategoria:
poradniki dla rodziców
Format:
papier
Data wydania:
2016-09-14
Data 1. wyd. pol.:
2016-09-14
Liczba stron:
240
Czas czytania
4 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328704602
Średnia ocen

                7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Nieperfekcyjna mama w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Nieperfekcyjna mama

Średnia ocen
7,3 / 10
169 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
150
54

Na półkach:

Luźna pozycja dla przyszłych mam, szybko mi się ją czytało. Nie jest to typowy poradnik z tysiącem rad, których należy się trzymać w macierzyństwie. Przeczytanie jej było dla mnie miłym oddechem między cięższymi i bardziej konkretnymi pozycjami o macierzyństwie.

Luźna pozycja dla przyszłych mam, szybko mi się ją czytało. Nie jest to typowy poradnik z tysiącem rad, których należy się trzymać w macierzyństwie. Przeczytanie jej było dla mnie miłym oddechem między cięższymi i bardziej konkretnymi pozycjami o macierzyństwie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

345 użytkowników ma tytuł Nieperfekcyjna mama na półkach głównych
  • 217
  • 121
  • 7
85 użytkowników ma tytuł Nieperfekcyjna mama na półkach dodatkowych
  • 60
  • 8
  • 7
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Anna Dydzik
Anna Dydzik
Z wykształcenia technik analityki medycznej, z wyboru i zamiłowania blogerka. Kawoholiczka z alergią na "złote rady". Mama 6-letniej Martynki i dwuletnich bliźniaczek Pauliny i Liliany. Żona męża swego.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Biurwa Sylwia Kubryńska
Biurwa
Sylwia Kubryńska
https://pikkuvampyyrinkirjamaailma.blogspot.com/2019/12/220-sylwia-kubrynska-biurwa.html Mam ciekawą przypadłość znajdowania niecodziennych książek zupełnie przypadkowo. Jako że od zawsze pracuję w biurze, a przez dwa lata egzystowałam w urzędzie, temat papierkowej pracy jest mi bliski. Pewnego dnia przeglądając Instagram, zobaczyłam zdjęcie pewnej zielonej książki i pomyślałam, że muszę ją mieć. Sylwia Kubryńska za pomocą "Biurwy" uzmysłowiła mi, co w pracy jest ważne - "żeby nie było spiny i żeby było wiadome". So true. "Biurwa" to relacja kobiety, która zmaga się z urzędniczą posadą. Wiecie, mnóstwo segregatorów, jeszcze więcej pieczątek, ludzie od niczego, inspektorzy do spraw żadnych, powaga urzędu i absurd ważnych sytuacji. Wśród tego wszystkiego nasza bohaterka Ewa - matka dwójki dzieci i partnerka na pół gwiazdka, która o byciu żoną może tylko pomarzyć. Autorka w krzywym zwierciadle przedstawiła pracę w urzędzie, co doskonale rozumiem, ale... Chciałabym w takim urzędzie pracować, naprawdę. Moje doświadczenie stukało głośno obcasami, kiedy czytałam tę książkę. Dlaczego? Otóż dlatego, że według lektury praca w biurze polega na jedzeniu serniczka, zmienianiu butów, kłamaniu, jedzeniu serniczka, tuszowaniu przewinień, jedzeniu serniczka, chodzeniu od pokoju do pokoju i ponownym jedzeniu serniczka. Rozumiem takie przedstawienie sytuacji, ale nie spodziewałam się aż tak stereotypowego i nieprawdziwego obrazu urzędniczej posady. Urzędnicy są tak piętnowani ot tak, że rozpowszechnianie kolejnego absurdalnego obrazu nie wydaje się wskazane. Wielu ludzi sądzi, że urzędnik siedzi za pieniądze podatników i nie chce im pomóc, bo musi wypić kawkę. Zazwyczaj, jeśli ktoś nie chce nam pomóc, to po prostu nie może i ma ku temu ważny powód, jakim jest nasze absurdalne i często sprzeczne prawo. Wielokrotnie byłam w sytuacji, gdy chciałyśmy w jakiś sposób pomóc petentowi, ale nasz urząd nie miał do tego uprawnień, a prawo związywało nam ręce. Mówienie, że "nikt nie jest od tego" jest także nie na miejscu, ponieważ w praktyce każdy jest od wszystkiego. Często jedna osoba w urzędzie pełni tak różne funkcje i ma tak skrajne obowiązki, że głowa mała. Do tego ktoś inny ma podobny zakres zadań, ale jednak inny, bo tak trzeba, bo takie są wytyczne, bo tak ustalono prawo. Dlatego często wydaje nam się, że nikt nie jest od owego tego, czymkolwiek ono jest. To plus czynnik ekonomiczny to główne powody szybkiego wypalenia pracy każdej biurwy. Do książki wkradła się także mała nieścisłość. Nasza bohaterka podobno całymi dniami nie ma nic do roboty, a zaraz okazuje się, że pracę zabiera do domu i pracuje nawet podczas kąpieli. Po lekturze zdałam sobie sprawę, że bardzo, ale to bardzo zabrakło chociaż kilku słów o petentach, bo to własnie oni sprawiają, że praca w urzędzie ma smaczek. Jeszcze nie wiem, czy są oni powodem miłości czy nienawiści, ale na pewno są kluczowi w pracy urzędnika. "Biurwa" ma jednak więcej plusów niż minusów. Najważniejszym z nich jest humor, połączony z dystansem i dramaturgią. Książka kipi od ironii, sarkazmu i cynizmu, co osobiście uwielbiam. Narracja poprowadzona jest w taki sposób, że buduje napięcie przed każdym, jakże ważnym wydarzeniem w urzędzie... A przecież nigdy nie wiadomo, jakie ważne wydarzenie będzie miało miejsce kolejnego dnia w tym jakże dynamicznym miejscu pracy. Żartobliwe docinki podsycały detale, które autorka naprawdę świetnie wychwyciła. Kolejna para butów w urzędniczej szafie, obraza o nowy - używany mebel w pokoju, lokalizacja gabinetu, rewia mody urzędniczek i inne niuanse. Idealnie przedstawiła też serce pracy w urzędzie, czyli humor burmistrza. Wierzcie mi, to jest istotny czynnik, wpływający na życie (a etat już na pewno!) każdej biurwy. Nie jestem w stanie zliczyć, ile razy zapytano mnie, w jakim humorze przyszedł dziś kierujący urzędem. To była niewiadoma, wokół której kręciło się funkcjonowanie wszystkich pracowników. Szef (inspektor, dyrektor, burmistrz, starosta czy ktokolwiek inny) ma także moc zlecania czegoś. Czego? To już trzeba samemu do tego dojść. Trzeba coś zrobić - wymyśl coś, zrób coś. Co? Nikt nie wie. Ale ważne, żeby to coś zrobić. Zaskoczyła mnie poruszona kwestia zarobków. Wszystkim wydaje się, że urzędnicza pensja to wygrana w Lotto, ale w rzeczywistości najczęściej jest to najniższa krajowa lub niedużo wyższa kwota. Jeśli jest to już jakaś konkretna liczba, to zakres obowiązków w stosunku do niej jest niewspółmierny i na tym samym stanowisku w jakiekolwiek firmie zarobicie więcej. Autorka przedstawiła kwestię wypłaty i ewentualności przedłużenia umowy o pracę. "Biurwa" to książka nie tylko o pracy w urzędzie. Jestem pewna, że sporo osób, podejmujących jakąkolwiek pracę biurową, odnajdzie tutaj cząstkę swojego życia. Praca w urzędzie i praca w biurze to dwa osobne tematy, ale ostatecznie każdy chce, "żeby nie było spiny i żeby było wiadome". Motto każdego pracownika biurowego, niezależnie od branży. Ponadto, z bohaterką mogą utożsamiać się pracujące rodzicielki, a w szczególności matki samotnie wychowujące dzieci. Introwertyczne spojrzenie Ewy pozwala zrozumieć myśli zapracowanej matki Polki - chęć spędzenia z dziećmi czasu, potrzeba większego zarobku, aby utrzymać całą rodzinę, a także tlące się marzenie o ciekawej pracy, która nadałaby życiu więcej sensu i celu. "Biurwę" serdecznie polecam. Sprawdzi się idealnie jako słodko - gorzka lektura na jeden, góra dwa wieczory.
Sara Satukirja - awatar Sara Satukirja
oceniła na 7 6 lat temu
Jeszcze czego! Nie ma miłości bez równości Paulina Młynarska
Jeszcze czego! Nie ma miłości bez równości
Paulina Młynarska
Po przeczytaniu tej książki naszła mnie taka refleksja, że świat byłby przyjaźniejszym dla kobiet miejscem, gdybym było w nim więcej Paulin Młynarskich. Pauliny Młynarskie przydałyby się na wszystkich stanowiskach, od pań w sklepie, po kierowniczki, polityczne przywódczynie i światowe liderki. Byłoby nam, kobietom, żyć w takim świecie odrobinę łatwiej. Choć lektura Jej felietonów może nie raz być powodem do salwy śmiechu, niestety, często jest to śmiech przez łzy. Autorka w lekki, ale dosadny sposób zwraca uwagę na nierówności społeczne tak mocno zakorzenione w naszym społeczeństwie, że z wielu z nich nie zdajemy sobie sprawy. A do tego, jest niesamowicie bystrą obserwatorką rzeczywistości, która potrafi opisywać ludzkie zachowania przepiękną polszczyzną. Choć wiele osób zarzuca dziennikarce nader pikantne opisywanie swojego osobistego życia, mam wrażenie, że robi to na własnych warunkach i w sposób, który czemuś służy (np. pokazania błędów z przeszłości). Nie rozumiem trochę też zarzutów, że jest to książka, która uderza w mężczyzn, wszak na samym początku autorka przeprasza wszystkich tych, którzy są zaangażowanymi i aktywnymi partnerami, a nie kanapowcami bywającymi w domu wyłącznie na występach gościnnych oraz w celach relaksacyjnych. Niestety, niektórych prawda w oczy kole, ale to wcale nie znaczy, że nie należy o tym głośno mówić.
Dominika Pawelec - awatar Dominika Pawelec
ocenił na 8 6 lat temu
Ja nie mogę być modelką?! Dorota Wellman
Ja nie mogę być modelką?!
Dorota Wellman
Mam taki zwyczaj, że gdy książka mi się bardzo podoba zawsze daje max gwiazdek. Tak jest i tym razem! Jeżeli książka podoba mi się nieco mniej lub coś mi " nie pasuje" na tyle, że sumienie mi zabrania dać max punktów to wtedy rozważam liczbę zaznaczonych gwiazd. Nie lubię uprzedzeń i nie lubię sztuczności. Nie lubię także szufladkowania. Proszę, nie zrozumcie mnie źle... ta książka jest typowo dla Kobiet i to Kobietą ją polecam. Moja opinia może nie być bezstronna, bo sama noszę rozmiar XL, ale według mnie ta książka jest bardzo fajna! Najwięcej z tej książki skorzystają Panie własnie z rozmiarem od L w górę. Nikogo nie dyskryminuję, a stwierdzam fakt. Nie znaczy to, że książki nie mogą czytać osoby szczupłe - MOGĄ i również na tym skorzystają, ale mniej niż osoby z nieco większym rozmiarem! Długo myślałam, co o tej książce napisać. Książkę kupiłam w promocji za 10 zł w biedronce i jak na tą cenę to dość uczciwe ( 20 zł też było by uczciwe ) lecz 39.99 złotych za nią bym nie dała. Piękny zapach z drukarni i śliski papier tworzą ten boski klimat czytania książki nie w wersji mobilnej. W książce znajdziecie szczerość, prawdę i autentyczność. W książce znajdziecie dawkę humoru, dystansu i powagi. Książkę czyta się szybko. Połknęłam ją na dwa razy. Mnie bardzo zaciekawiła i wciągnęła. Wiele kolorowych zdjęć! Książka mnie zainspirowała i nie przesadzam twierdząc, że jest dedykowana babką nie tylko po 40 ale i po 20. Z książki dowiesz się czego nie lubi a co lubi Dorota, dowiesz się jakie ma stosunki z rodziną, przyjaciółmi, ludźmi na ulicy, dowiesz się jak wygląda kilka aspektów pracy Doroty, dowiesz się jak Dorota traktuje i podchodzi do ludzi, dowiesz się co było modne w 2014 roku i dostrzeżesz ile z tych rzeczy modnych jest teraz! Z tej książki dowiesz się, że rozmiar nie mówi nic o człowieku! Dowiesz się, że pewność siebie to nie tylko ładna buzia i 20 cm szpilki, poznasz historię przyjaźni Wellman - Prokop. Dużo, co nie? A jednocześnie tego tekstu naprawdę nie jest wiele. Nie dowidzisz? Spokojnie! Pisana wielką czcionką!:D Te rady i porady faktycznie działają! Naprawdę wciąga, wsysa wręcz czytelnika. Nie wiesz jak zakryć boczki albo szybko zgubić kilka kg ? Dorota pokaże Ci kilka sztuczek, które z pewnością zadziałają ale nie odwiedzie Cię od zdrowego stylu życia i pogrozi palcem aby o siebie dbać! Dodatkowo ta książka adresowa na samym końcu - boska! Książka choć na luzie to ma mądre przesłanie i każdy wyniesie z niej tyle ile zdoła zobaczyć, a to już kwestia indywidualna. Książka nie promuje otyłości ani niezdrowego stylu życia! Nie jest polityczna! Książka jest prokobieca i prorodzinna!
Wiki - awatar Wiki
ocenił na 10 7 lat temu

Cytaty z książki Nieperfekcyjna mama

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Nieperfekcyjna mama