Naznaczony. Niki Lauda

Okładka książki Naznaczony. Niki Lauda
Maurice Hamilton Wydawnictwo: Sine Qua Non biografia, autobiografia, pamiętnik
448 str. 7 godz. 28 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Niki Lauda. The Biography
Data wydania:
2020-11-12
Data 1. wyd. pol.:
2020-11-12
Liczba stron:
448
Czas czytania
7 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382100112
Tłumacz:
Bartosz Sałbut
Średnia ocen

                7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Naznaczony. Niki Lauda w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Naznaczony. Niki Lauda



książek na półce przeczytane 769 napisanych opinii 238

Oceny książki Naznaczony. Niki Lauda

Średnia ocen
7,7 / 10
164 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
125
118

Na półkach:

"Jak bolidy czas przyspieszał, ojciec puszczał mi Jak Niki Lauda płonie w '76 na Nürburgring (...)Goi się powoli, ale będziesz mistrzem świata
To życie, ciężka waga i najtwardsza walka.Często się upada, wstawaj tak jak Niki Lauda..." ~ Pezet, Intro
Ostatnio we wtorek mignął mi odcinek Wojewódzkiego z jakoś Ekipą i tak ich sobie posłuchałam i się przeraziłam jakich idolów ma obecnie młodzież 🤦. W biografii Laudy jest dość trafny moim zdaniem cytat pod którym się podpisuje obiema rękoma i nogami" Gdy słyszę, jak nazywa się dzisiaj kogoś gwiazdą albo legendą, to aż mnie skręca. Dzisiaj gwiazdą jest każdy aktor trzeciej klasy z durnej opery mydlanej albo uczestnik reality show. To absurdalne. Może i jestem staroświecki, ale dla mnie gwiazdą jest ktoś znany na całym świecie, ktoś, kto osiągnął coś naprawdę wielkiego"
I Lauda to osiągnął wrócił po 42 dniach na tor od wypadku w którym mógł stracić życie. Ba, parę lat później był w stanie zdobyć mistrzostwo świata jeszcze. Z takich ludzi jak on czy Kubica należy faktycznie podziwiać i brać przykład z ich uporu, determinacji. Nie wiem czy ogladaliście kiedyś film o Laudzie o tytule Wyścig, ale jeśli nie to serdecznie polecam. Jest nie tylko dla fanów F1. W przystępny sposób prezentuje walkę Laudy z Huntem. No i można bezkarnie sobie popatrzeć na Chrisa Hemswortha 🤫🤤
‌Natomiast wracając do tej biografii zszokowało mnie jak despotycznie został tutaj zaprezentowany Enzo Ferrari i to,że nie czekając na to czy Lauda wróci, znalazł sobie innego kierowcę na jego miejsce. Ja wiem biznes jest biznes,ale i tak 😳, mimo całej mojej miłości do Ferrari. No i nie wiedziałam,że Lauda faktycznie kiedyś powiedział na bolid Ferrari,że to "kupa złomu" 🤣. Myślałam,że to zostało wymyślone jedynie na potrzeby filmu.
W początkowej fazie książki przerażała mnie, nawet jako fanki F1 ilość technicznych zagadnień. Zdecydowanie uważam że książka nie straciła by na wartości gdy byłoby ich mniej. Pomimo to,że wolę biografie w formie wywiadów nie czytało mi się tej książki źle. Dowiedziałam się paru cennych informacji. Za minus tej książki uważam jednak dużo ilość literówek,ale to takich ewidentnych. Nie wiem jak jest w wersji papierowej,ale tutaj mnie to poraziło.

"Jak bolidy czas przyspieszał, ojciec puszczał mi Jak Niki Lauda płonie w '76 na Nürburgring (...)Goi się powoli, ale będziesz mistrzem świata
To życie, ciężka waga i najtwardsza walka.Często się upada, wstawaj tak jak Niki Lauda..." ~ Pezet, Intro
Ostatnio we wtorek mignął mi odcinek Wojewódzkiego z jakoś Ekipą i tak ich sobie posłuchałam i się przeraziłam jakich idolów ma...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

325 użytkowników ma tytuł Naznaczony. Niki Lauda na półkach głównych
  • 188
  • 126
  • 11
82 użytkowników ma tytuł Naznaczony. Niki Lauda na półkach dodatkowych
  • 51
  • 9
  • 5
  • 5
  • 4
  • 4
  • 4

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wieczny Ayrton Senna Richard Williams
Wieczny Ayrton Senna
Richard Williams
Tegoroczne testy przedsezonowe Formuły 1, na które składały się dwie opcje: po 3 dni badań i modyfikacji bolidów na torach w Barcelonie i Bahrajnie, w padoku F1 generalnie nie przyniosły znaczących, czy jakkolwiek na to patrząc ,,bardzo szerokich rezultatów". Drużyny mają obecnie setki, jak nie tysiące kilometrów w kołach, dziesiątki okrążeń na liczniku i liczne zmiany ustawień w maszynach, od tych wrażliwych, elektronicznych, aż po te najbardziej widoczne, zewnętrzne jak m.in. sekcje układu chłodzenia, modyfikacje struktur w okolicy podłogi pojazdu. My widzowie, liczni specjaliści, dziennikarze motoryzacyjni, możemy jedynie wysnuć pośrednie wnioski i zacząć sobie teraz ,,pogdybywać": kto zyska przewagę w pierwszych trzech wyścigach tegorocznego kalendarza F1. Czy da się to skutecznie ustalić? Możemy wszystko symulować i podnosić do określonego prawdopodobieństwa finiszowego rezultatu – dostaliśmy wyrównane potestowe wyniki, jest więc więcej znaków zapytania niżeli tych konkretnych informacji. 20 marca 2022 roku, po południu, o 16:00 czasu polskiego zaświeci się rządek zielonych świateł rozwieszonych wysoko nad torem na taśmie. W Bahrajnie rozniesie się echem – dosłownie i w przenośni – potężny ryk, przechodzący w wizg odrzutowca i dziwny gardłowy bulgot jednocześnie, co będzie oznaczało jedno: nie ma już żadnych tajemnic, padok F1 wrzuca wyższy bieg i rozpoczyna w 2022 roku swe zmagania. 23 urokliwe, rozbudowane, a niektóre niebezpieczne tory dla wyścigów klasy Formuły 1, od drugiej połowy marca do okolic początku grudnia anno domini 2022, będą oznaczały masę pracy zarówno w ,,garażu” teamów, jak i w sercu decyzyjnym drużyn. W nadchodzącym kalendarzu wyścigów F1, kierowcy i 10 ekip z padoku dostanie ogromne pole do popisu: polityka będzie musiała iść w parę z pomysłowością inżynierów i zaradnością ekonomiczną szefostwa. Taka ilość torów, ich zróżnicowana charakterystyka i samo położenie geograficzne pokaże tak naprawdę, kto ,,jak konkretny” posiada rozwinięty potencjał we wszystkich aspektach funkcjonowania Formuły 1. Obecnie ta klasa motosportu jest bardziej widowiskowa niż 20-30 lat temu, a przez niektórych widzów uważana jest nawet, co zaskakujące, za zbyt przewidywalną, ale jednocześnie bardzo szybko się zmieniającą… i chyba za szybko – umożliwiają to technologie przemysłu motorowego oraz czasy w których żyjemy, gdzie wymiana danych i nasze tempo życia sprzyjają pracom nad technologiami praktycznie w każdym przemyśle. W samych latach 90-tych, gdzie królowali McLaren i Williams z ,,przeszkadzającym” im tylko dwukrotnie Benettonem z fenomenalnym młodziutkim jeżdżącym bardzo ryzykownie, na granicy stylistycznego piękna, Michaelem Schumacherem, nie miała takiego tempa prowadzenia się, które obserwujemy obecnie. Z mojego punktu widzenia, była ona bardziej stonowana, ekskluzywna, szarmancka, nie uważana za stricte dyscyplinę sportową, ale za rozrywkę, ot typowo szybką jazdę, która da jej zawodnikom nieco adrenaliny, sławy, a co za tym idzie ,,finansowej satysfakcji”. Zasady i regulamin Formuły 1 był może wtedy zbyt luźny i prosty w porównaniu do dzisiejszego; było zdecydowanie mniej wyścigów w kalendarzu, presja wytaczała zupełnie inne działa na teamy, FIA i organizatorów wyścigów. Dostęp do wiedzy o tego rodzaju zawodach: i to wiedzy typowo książkowej, audiowizualnej (archiwa video, liczne urywki wywiadów, zestawienia danych momentów z danej ,,kategorii top” etc.), był wąski, ograniczony i niepewny. Kolumny sportowe w dziennikach gazetowych, telewizja i audycje radiowe – to były jedyne źródła rzetelności informacyjnej w padoku F1. Tak można było być tylko fanem, a nie miłośnikiem ,,przez duże m" z dozą odpowiedniej wiedzy, takim jak dzisiaj, który ma przed sobą aż przesyt źródeł wiedzy: biografii, encyklopedii sportowych, telewizji satelitarnych, mediów społecznościowych kierowców F1 i temu podobnych. Jest nawet i serial telewizyjny/streamingowy, od Netflixa, "Jazda o życie", który daje ,,jako tako” obraz najbardziej obecnego momentu (zależy od sezonu) tego ,,jak się ma” F1 obecnie. Nie trzeba nawet wychodzić z domu, ba!, z pokoju, żeby ,,wiedzieć wszystko” w tym względzie. Jest to frapujące, ale i motywujące – jeśli chcesz wiedzieć o Formule 1 więcej i więcej, to możesz, i to zrobisz. Środki finansowe, plan i chęci. Nic więcej nie trzeba. Czasami ma się ochotę – dzięki transmisjom typu materiały archiwalne z zawodów GP F1 z lat 80-tych czy 90-tych, zawierającym rozmaite urywki i momenty etc. – wrócić do tej ,,surowizny wyścigowej” sprzed kilku dekad, by doświadczyć jak nader ciężko mieli kierowcy wyścigowi Formuły 1. Bo przy kierowcach tych specyficznych czasów zatrzymajmy się na dłuższy czas. Chodzi o fenomen brazylijskiej kultury i świadomości narodowej tudzież całego dziedzictwa sportowego, Ayrtona Sennę. Ayrton był trzykrotnym mistrzem świata w F1. Jeden z najbardziej charyzmatycznych i naturalnych kierowców w dziejach; ta osobowość, ten styl jazdy, to zrozumienie bolidu, ba!, zjednoczenie się z nim! Prawdziwa poezja! Taki to był człowiek. ,,Poezja"... to zdecydowanie za mało; w tak małej ilości słów podałem jedynie informacje encyklopedyczne o Brazylijczyku. Żeby poznać tego wielkiego charakterem, czynami i wielkiego – na przestrzeni całej kariery zawodowej – w sporcie, trzeba zobaczyć go w akcji, sięgając po archiwa, książki czy kwestie dziennikarskie. Jedną z takich form ,,przesiąknięcia” wiedzą o Ayrtonie jest jedyna na rynku globalnym, tak naturalnie i inteligentnie opisująca tego kierowcę w wielu aspektach jego życia osobistego: przez dzieciństwo, karierę w sporcie aż po tragiczną śmierć w 1994 roku i dziedzictwo, które zostaje po nim do dziś i zostanie po wsze czasy, pozycja. "Wieczny Ayrton Senna" autorstwa Richarda Williamsa - publikacja literacka, którą z racji rzadkości w księgarniach i w obiegu fanów F1, każdy kibic tego sportu powinien mieć w swojej kolekcji. Bezwzględnie! Ostatnie wydarzenia w padoku Formuły 1, zdobyta wiedza o Ayrtonie (głównie z źródeł internetowych i telewizyjnych; także istotna w tej kwestii okazała się książka o GP Monako Malcolma Folleya), zmiany technologiczne w motosporcie, co samo w sobie wymusiło u mnie pragnienie zainteresowania się tym czym jest ,,regulamin techniczny F1” – wszystko to powoli, dość naturalnie nakłaniało mnie, aż w końcu postanowiłem to zrobić, ku sięgnięciu po pozycję Williamsa, którą niniejszym omawiam i recenzuję. Około 280 stron pięknej – bo nie brakuje jej książce emocji - i jak najbardziej wiarygodnej wiedzy w gatunku reportażu zakulisowego w obrębie sportu motorowego i wszystkiego, co ten sport angażuje i jak wpływa na ludzi. Zabrakło w ich ramach ogólnie spajającego płynnego wizualnie stylu (te akapity, zbyt dużo cytowanej treści upchanej do tekstu, nie aż tak odróżnionej; encyklopedyczność informacji aż nadto odróżniała się od autorskiego emocjonalnego pióra dziennikarza, jakby sam nie miał pewności co do ostatecznej wersji książki) Williams, jak to rasowy wyjadacz dziennikarski i człowiek, który wie co robi, czuje to, i jest do tego stworzony, uwydatnił nam tą część dziedzictwa Senny, którą myślałem, że znałem, ale tak naprawdę znałem na około 75%. Ten człowiek uświadomił mi, czego po cichu nie tak dawno się domyślałem, że skrywał on w sobie dość dużo ciekawego – trochę mroku, ogromnej radości z życia i pasji, którą się ma i się pielęgnuje, złości i przykładu bycia częścią fascynującej historii w padoku, o których dzisiaj nie aż tak możemy usłyszeć –zestawu cech osobowości i charakteru, kumulujących się na niecodzienny PR i ,,image” zawodowego kierowcy motosportu. Senna był tylko jeden, Senna będzie Senną; żadnego kierowcy obecnych zmagań w tej formie motosportu nie powinno się porównywać się do Brazylijczyka w tym rozumieniu, że Ayrton należał do innej kategorii sportowców, o innej formie i skali oceniania. Takich ludzi – wspomnienia o nich – najlepiej jest zabezpieczyć, zamknąć w szczelnej gablotce i podziwiać. Nikt z jego czasów ani obecnie nie panował tak naturalnie, z taką wykraczającą poza normalne widzenie percepcją, nad samochodem podczas deszczu. Nie sposób nawet i w tej recenzji tego aspektu opisać – to trzeba zobaczyć, najlepiej sięgając po oficjalne archiwa video kanału F1 na YouTube. 1 maja 1994 roku o 14: 17, na torze Imola, w bezpiecznym miejscu, wydawać by się mogło na dość suchym obszarze, z czystą i klarowną linią jazdy, bolid Senny uderza w ścianę – w okolicy zewnętrznej strony zakrętu Tamburello. Świat nie wie, że kierowca nie wyszedł z tego cało. Legendarny Argentyńczyk Juan Manuel Fangio przeczuwał to nieco inaczej, co niestety się sprawdziło: ,,Wiedziałem, że nie przeżył”. Z Brazylii momentalnie uchodzi cała pozytywna energia, kraj ogłasza żałobę narodową. Na pogrzebie ukochanego przez ów naród, symbolu nieposkromionej nadziei i walki z przeciwnościami losu, co dla tych ludzi, żyjących w skrajnościach (bardzo zamożni, i ci bardzo biedni zajmujący baraki z falistych blach i plastiku w fawelach), Ayrtona Senny, jak napisał sam autor biografii – za ten gest powinniśmy ogromnie go docenić - ,,(…)Pewna starsza kobieta miała przypięty do koszulki kawałek papieru z napisem ‘Senna obrigado’. Senna dziękujemy”. Można mieć pewne obiekcje, co do całości wizerunku, który przez 10 lat kariery w Formule 1 pielęgnował Brazylijczyk, ale przytoczone słowa powinniśmy powtarzać raz za razem, gdyż tak szczerego i wielkiego serca do rywalizacji w motosporcie także do zwykłych ludzi, których los interesował Sennę, prędko nie zobaczymy. Dziękujemy za wszystko, co nam dałeś! Podnieśmy prawą rękę w górę, naśladując triumfalny gest wykonywany przez Ayrtona: ,,Valeu Senna!” Żegnaj.
karpatkadobra - awatar karpatkadobra
oceniła na 8 4 lata temu
Mechanik. Kulisy padoku F1 i tajemnice rywalizacji Marc Priestley
Mechanik. Kulisy padoku F1 i tajemnice rywalizacji
Marc Priestley
W skrócie: ex mechanik papajarzy pieje peany na cześć byłego pracodawcy, rzucając od czasu do czasu niespodziewanym i podgnitym mięsem, które czytelnik raczej wolałby zakopać, niż zaznajamiać się z nim bliżej. Co dostaniemy w książce: -sprawozdanie z burzliwych sezonów 2000-2007, -wgląd w okres sponsoringu F1 przez koncerny tytoniowe, a co za tym idzie, marnowanie nieograniczonej forsy na naprawdę dziwne rzeczy, jak osuszanie toru pod testy przez helikopter (spoiler alert: nieskuteczne), -masochistyczną wręcz ilość opisów imprez i wybryków tak zwanych profesjonalistów, zachowujących się czasem jak stado dzików na polu buraków cukrowych - bez konsekwencji, -opis spygate czyli najsłynniejszej gównoburzy szpiegowskiej, po której McLaren zabulił rekordowe 100 milionów dolarów kary, -kulisy bratobójczej napierdalanki między Fernando Alonso i Lewisem Hamiltonem z, o dziwo, krytycznym spojrzeniem brytyjskiego autora na wybryki jak Hiszpana tak i Anglika (chociaż Fernando oberwało się więcej), -całkiem sympatyczną laurkę wystawioną Kimiemu Räikkönenowi, -opisy obrzydliwych pranków, po których można zacząć wątpić w brytyjskie poczucie tak zwanego humoru, jeśli można to nazwać humorem, a nie traumatyzowaniem ofiar, -ogólnie, sentymentalno-rozrywkowy opis świata, który już przeminął. Czego niedostaniemy: -głębszego spojrzenia na techniczny aspekt pracy mechaników. Niby coś tam jest, ale bardziej pokazane z tej rozrywkowej strony, która ma zszokować, wymusić efekt WOW, pokazać jak ciężko pracować w dużym stresie podczas wyścigu itd. Podsumowując, Brytyjczyk pracujący kiedyś dla brytyjskiego zespołu w brytyjskim sporcie, mimo lekkich zgrzytów tu i tam, pierdzi fiołkami wspominając stare dobre czasy, będąc obecnie komentatorem sportowym w brytyjskiej telewizji. Mi czegoś zabrakło. Fani F1, którzy siedzą dłużej w temacie, wszystko to już raczej wiedzą. Nowi fani może się zadowolą. Ludzie, którzy nie znają się na sporcie po lekturze raczej nie sięgną po więcej.
akane171 - awatar akane171
ocenił na 6 1 miesiąc temu
Szybko, szybciej, najszybciej. Formuła 1 Sokolim Okiem Mikołaj Sokół
Szybko, szybciej, najszybciej. Formuła 1 Sokolim Okiem
Mikołaj Sokół
Dzisiaj o książce, która sprawia, że słyszy się pulsujący warkot silników i hipnotyzujący gwar trybun. O sporcie, gdzie każdy zakręt to test odwagi, a kierowcy bezustannie balansują na krawędzi fizyki. Jednak to nie tylko ich praca liczy się w kwalifikacjach. Za kulisami Formuły 1 stoją przede wszystkim genialni konstruktorzy, których kreatywne pomysły zaskakują nawet samych twórców sportowego regulaminu. Co stoi za popularnością wyścigów w przepotężnych bolidach? To po prostu dobry marketing czy prawdziwa "jazda o życie"? Odpowiedzi na te pytania dostajemy od człowieka, który żyje tym sportem każdego dnia i zaraża czytelnika swoją ogromną pasją. Mikołaj Sokół to dziennikarz i komentator, który od dwóch dekad jest regularnie obecny na wyścigach Grand Prix. Trudno w naszym kraju o większy autorytet w tej dziedzinie. Napisał on książkę, w której przybliża czytelnikom wszystkie najważniejsze wydarzenia w długoletniej historii walk koło w koło. Poznajemy prawdziwe legendy tego sportu. Nazwiska, które stale przewijają się przez naszą codzienność. Dowiadujemy się wielu technicznych faktów i historii nowatorskich rozwiązań na przestrzeni lat. Nie zabrakło też genezy wielu konfliktów i wzruszających opowieści o katastrofach spowodowanych zawrotną prędkością. Wszystko na przestrzeni osi czasu, która pokazuje zarówno początki, jak i współczesne zmagania wszystkim bardzo dobrze znanych gwiazd F1. Dla wieloletnich fanów będzie to zbiór raczej znanych informacji, uzupełniony o kilka ciekawostek. Natomiast dla tych co dopiero zaczynają śledzić ten emocjonujący sport, to prawdziwa skarbnica wiedzy, opowiedziana w bardzo interesujący sposób. Osobiście jestem w tej drugiej kategorii i bawiłam się naprawdę świetnie. Okazuje się, że świat wyścigów samochodowych może być ciekawszy niż się spodziewałam. Nieco chaosu wprowadzała forma, w której przyswoiłam treść. Audiobook sprawił, że mogłam przegapić trochę faktów. Na pewno przyjdzie czas, kiedy sięgnę po nią w papierze dla usystematyzowania informacji. Polecam serdecznie każdemu chociaż odrobinę zaintrygowanemu Formułą 1. Ta książka sprawi, że pokochacie ten sport.
alwisia_books - awatar alwisia_books
ocenił na 10 1 miesiąc temu
Rywalizacja totalna. Wojny za kulisami F1 Adam Parr
Rywalizacja totalna. Wojny za kulisami F1
Adam Parr Ross Brawn
Dziwi mnie, ile osób ocenia tę książkę niżej, z pewnym dystansem. Dla mnie to jedna z najlepszych pozycji, jakie kiedykolwiek powstały o Formule 1. Nie jest to jednak książka lekka czy rozrywkowa – i to chyba sprawia, że część czytelników się od niej odbija. Czytałam ją kilka lat temu i pamiętam, że momentami była trudna, wymagająca skupienia. Ale im więcej stron miałam za sobą, tym bardziej doceniałam, jak ogromną wartość wnosi. To nie jest opowieść o wyścigach i punktach – to książka o tym, co dzieje się za kulisami F1, o decyzjach, strategiach, napięciach, odpowiedzialności i przywództwie. Właśnie pod tym kątem jest absolutnie wyjątkowa. Niewiele książek sportowych daje aż tak szczegółowy i głęboki wgląd w funkcjonowanie zespołów, mechanizmy sukcesu (i porażki), oraz to, jak wielką rolę odgrywa myślenie strategiczne i zarządzanie w świecie wyścigów. Większość publikacji o F1 jest prostsza, lżejsza, bardziej skupiona na kierowcach czy sezonach. Tu dostajemy coś zupełnie innego – bardziej analitycznego, poważniejszego, ale też dzięki temu o wiele bardziej wartościowego. To książka, która może naprawdę poszerzyć perspektywę każdego fana F1. Nawet jeśli nie jest napisana w sposób łatwy i przystępny, zdecydowanie warto się z nią zmierzyć. Zostaje w głowie na długo i uczy patrzeć na ten sport w zupełnie inny sposób – bardziej świadomie, głębiej, z większym zrozumieniem dla tego, co naprawdę decyduje o zwycięstwach i porażkach.
malynka91 - awatar malynka91
ocenił na 8 10 miesięcy temu

Cytaty z książki Naznaczony. Niki Lauda

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Naznaczony. Niki Lauda