Na pokuszenie
- Kategoria:
- powieść historyczna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Beguiled
- Data wydania:
- 2017-08-31
- Data 1. wyd. pol.:
- 2017-08-31
- Liczba stron:
- 516
- Czas czytania
- 8 godz. 36 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788365780607
- Tłumacz:
- Anna Owsiak, Jan Wąsiński, Jerzy Wołk-Łaniewski, Aga Zano
- Ekranizacje:
- Na pokuszenie (2017)
Wirginia, wojna secesyjna. John Mc Burney, ciężko ranny kapral wojsk Unii, trafia przypadkowo do szkoły dla panien. Dzięki ich opiece dochodzi do siebie, a wtedy zaczyna manipulować przebywającymi tam kobietami i dziewczętami: obnaża ich lęki i rozpala w nich namiętność, kusi i zwodzi, w jednych wywołuje litość, w innych pożądanie. One same zaczynają budzić się z letargu, w ich ponury świat wsącza się życie. A wraz z nim – zawiść i zazdrość. Kiedy jednak kapral ujawnia swoje prawdziwe oblicze i spadają jego kolejne maski, on sam musi zmierzyć się z pytaniem: kto tu kogo wodzi na pokuszenie? I czy zdoła wyjść cało z burzy, którą rozpętał?
Historia opowiedziana jest z perspektywy ośmiu kobiet zamieszkujących w szkole. Wraz ze zmianą perspektywy okazuje się, że każda z bohaterek ma swoje powody, które przyciągają ją do Mc Burney’a; ale też każda z nich inaczej interpretuje fakty i nie umie przyjąć prawdy.
Odcięcie szkoły od świata na skutek wojny, duszna atmosfera namiętności i uczuć – wszystko to tworzy niepokojący klimat i eksponuje samotność bohaterek. Aż do momentu, gdy w końcu przyjdzie im się zjednoczyć, by spróbować wrócić do normalności. Tylko czy to w ogóle jest możliwe?
Korzystając z konwencji amerykańskiej powieści gotyckiej, Thomas Cullinan tworzy przejmujący thriller psychologiczny o pożądaniu, rywalizacji, zazdrości, a wreszcie – zemście.
Kup Na pokuszenie w ulubionej księgarni Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Na pokuszenie
Osiem kobiet i on
Z czym kojarzy się pensja wszyscy wiemy – z pieniędzmi. Ale przecież słowo to ma także drugie znaczenie, które nie powinno być obce nikomu, kto przedarł się przez jakąkolwiek powieść historyczną z akcją osadzoną w XVIII czy XIX wieku, bo wtedy nazywano tak szkoły dla dziewcząt, które stanowiły scenografię dla najróżniejszych fabuł. I choć za sprawą „Ferdydurke” określenie to może kojarzyć się komicznie (czy precyzyjniej: może wywoływać lekceważenie), to trudno nie doceniać zadań pensji: niesienia kaganka oświaty i wpajania młodym damom zasad dobrego wychowania.
Thomas Cullinan w „Na pokuszenie” postanowił pokazać nieco inne oblicze szkoły – wszak internat, w którym zamknięta jest spora grupa dorastających kobiet, często niewidujących mężczyzn poza rzadkimi wizytami, musi aż buzować od napięcia erotycznego, nawet jeśli nikt o tym głośno nie mówi. Poszukiwanie mrocznych instynktów w miejscach mających na celu je tłumić nie jest oczywiście żadnym odkryciem, wręcz przeciwnie, to chwyt klasyczny dla powieści gotyckiej: już w formacyjnym dla gatunku „Mnichu” Matthew Gregory Lewis postanowił odkryć mroczne strony klasztoru. Warto jednak patrzeć Cullinanowi na ręce, kiedy tę sytuację dopieszcza, kiedy zagęszcza atmosferę: najpierw bierze miejsce z olbrzymim potencjałem (czyli żeńską szkołę), następnie niemal całkowicie odcina swoją literacką przestrzeń od rzeczywistego świata (to za sprawą wojny secesyjnej, która toczy się w tle – w samej powieści nie ma jej zbyt wiele, ale front jako nieprzekraczalna granica sprawdza się wyśmienicie), zarysowuje portrety psychologiczne kolejnych postaci skrojone tak, aby można było bez trudu wplątać je w poważne konflikty, a przy tym obdarza część z nich skomplikowaną przeszłością – a potem dorzuca do tego zapalnik, czyli kaprala Johna McBurneya.
Kilkadziesiąt pierwszych stron tej długiej powieści to prawdziwy majstersztyk – Cullinan od samego początku gra z czytelnikiem w otwarte karty i nie ukrywa, że chodzi mu o napięcie: zbudowanie go (w sensie literackim) i pokazanie tego, które już jest między bohaterkami (w sensie psychologicznym). Czego jak czego, ale owego napięcia w „Na pokuszenie” z całą pewnością nie brakuje, a na samym początku narasta wręcz ze strony na stronę. Kobiety krążą wokół jednego mężczyzny niczym układ słoneczny wokół swej gwiazdy, przyciągane mroczną, pełną erotyzmu grawitacją; w grę włączają się wszystkie: od najmłodszych uczennic do dystyngowanej dyrektorki. I choć każda przychodzi do McBurneya z innych powodów i każda czego innego od niego oczekuje, to bez przerwy spacerują po swoich odciskach i powoli doprowadzają się do szaleństwa.
Problemy w „Na pokuszenie” zaczynają się, gdy napięcie sięga zenitu – Cullinan przestaje je podkręcać, ale nie czuje się na tyle pewnie, aby zdetonować bombę. Opowieść zaczyna się rozchodzić w szwach, a to głównie przez wielogłos: pensję zamieszkuje pięć uczennic, dwie nauczycielki oraz czarnoskóra niewolnica i każda z nich ma o McBurneyu coś do powiedzenia – przynajmniej w swoim (i autora) mniemaniu. Można by się co do tego spierać: o ile zazębiające się wątki Edwiny i Alice poprowadzone są bardzo sprawnie, to już fragmenty poświęcone Emily mogą budzić wątpliwości – jest w powieści głównie po to, żeby mocniej zaakcentować obecność wojny, którą Cullinan od początku ignoruje; rozwiązanie dziwne i mało zręczne. „Na pokuszenie” po jakimś czasie strasznie się rozwleka, a autor zmusza czytelnika do przewracania kolejnych niskokalorycznych stron jakby zwiększanie objętości powieści było celem samym w sobie.
A przecież znudzony umysł błyskawicznie musi się czymś zająć – najchętniej krytyką (czyli narzekaniem). Kiedy opadnie kurz po spustoszeniu poczynionym przez pierwsze kilkadziesiąt stron – z rozmysłem używam słów tak mocnych, bo Cullinan pompuje balon oczekiwań jakby miał płuca godne olimpijskiego pływaka – pojawiają się nie tylko dłużyzny. Wątpliwości budzi także stosunek kobiet do McBurneya. W pewnym momencie pisarz osiąga granice rozsądku – kapral robi ze swoimi opiekunkami co chce i namawia je do wszystkiego. Dosłownie wszystkiego! Ukryty erotyzm, który tworzy toksyczne relacje – tak; zbiorowy syndrom sztokholmski – tak; ba, nawet osobiste talenty Johny'ego, czyniące z niego urodzonego amanta – jak najbardziej; w końcu jednak łatwowierność mieszkanek pensji doprowadzona zostaje do absurdu z nieprzyjemnym, mizoginistycznym posmakiem.
„Na pokuszenie” to dobra powieść, w której olbrzymie zalety konkurują bez przerwy z niemal równie poważnymi wadami. Kilkukrotnie wspominałem już o początku powieści, ale nie dodałem, że finał jest chyba jeszcze lepszy – Thomas Cullinan po mistrzowsku odczarowuje w nim dziwność całej tej sytuacji, spychając przygodę pensjonarek panny Farnsworth w przestrzeń tylko na wpół realistycznego snu. I choć momentami trzeba się do lektury trzonu książki zmuszać, to bez wątpienia warto po nią sięgnąć.
Bartek Szczyżański
Opinia społeczności książki Na pokuszenie
"Nieokiełznane tempo i rosnące przerażenie" - czytamy na skrzydełku. Jeśli oczekujecie właśnie tego, jeśli wręcz jest Wam to niezbędne, by się książką zachwycić - to "Na pokuszenie" zdecydowanie nie jest dla Was. Dodatkowo nie nazwałabym tej książki ani thrillerem, ani powieścią gotycką. Dla mnie to znakomita, niespieszna, klimatyczna powieść psychologiczna, osadzona w bardzo interesującej scenerii - pensji dla dziewcząt w czasie wojny secesyjnej. Na początku może trochę trudno mi było zorientować się, kto jest kim, miałam wrażenie, że jest za dużo narratorek... Jednak z czasem zaczęłam je rozróżniać i doceniać to, jak autor znakomicie wykreował ich charaktery. Każda jest inna, jednak żadna nie jest ideałem... Mężczyzna, który nagle pojawia się w ich specyficznym, zamkniętym światku, również ideałem nie jest. Muszę przyznać, że tak jak potrafiłam wczuć się i zrozumieć (do pewnego stopnia) emocje i postępowanie bohaterek, tak Johnny był dla mnie postacią wręcz odpychającą. Jego metody działania to kłamstwo i manipulacja. "Na pokuszenie" to powieść znakomicie pomyślana. Właściwie nie wiadomo, kto tu jest ofiarą, kto dozna największej krzywdy. Jednak morał jest dla mnie taki, że lepiej nie pogrywać z kobietami, bo różnie to się może skończyć... Są takie książki, które zachwycają od pierwszego zdania, ale są też takie, w które trzeba dopiero się wgryźć, żeby je naprawdę docenić. Powieść Cullinana należy do tej drugiej grupy, a ja jestem szczęśliwa, że dałam jej szansę.
Oceny książki Na pokuszenie
Poznaj innych czytelników
959 użytkowników ma tytuł Na pokuszenie na półkach głównych- Chcę przeczytać 573
- Przeczytane 375
- Teraz czytam 11
- Posiadam 101
- 2018 15
- Ulubione 7
- 2022 7
- E-book 6
- Z biblioteki 5
- Chcę w prezencie 5
Opinia
Wahałam się w ocenie pomiędzy 5 a 6, ale przeciętna to ta książka na pewno nie jest. Jest dobra w charakterystyce pschologiczno-emocjonalnej każdej z postaci. Jest nawet ponadprzeciętna, ale w swojej rozwlekłości i długości (540 stron rachityzmu akcyjno-dialogowego to zdecydowanie za dużo). W zasadzie mniej więcej do połowy człek się zastanawia czy rzucić tę książkę w otchłań zapomnienia, bo ileż można tych wynurzeń z duszy czytać ciągiem bez akcji. I wtedy dochodzimy do pierwszej akcji (z dwóch), która mnie zatrzymała: obciąć nogę czy nie obcinać? Przyznam, że po tej akcji zdecydowałam przeczytać najpierw koniec książki i to zachęciło mnie do przeczytania całości, bowiem jestem z tych osób, które nie tyle interesują się skutkami, co drogą która doń prowadzi.
W sumie mogę powiedzieć że warto było (choć można było jednak krócej). Moimi ulubienicami są Martha i Harriet. One, wraz z Johnym, chyba są tu osią zdarzeń, a dziewczęta z pensji tłem. Sam Johny, odrażający typ. Dziwiło mnie, że tak długo był tolerowany, ale damom nie wypada inaczej. Muszę jednak przyznać, że panie damami pozostały do końca i w piękny, nad wyraz grzeczny, sposób zakończyły znajomość z tym osobnikiem.
Wahałam się w ocenie pomiędzy 5 a 6, ale przeciętna to ta książka na pewno nie jest. Jest dobra w charakterystyce pschologiczno-emocjonalnej każdej z postaci. Jest nawet ponadprzeciętna, ale w swojej rozwlekłości i długości (540 stron rachityzmu akcyjno-dialogowego to zdecydowanie za dużo). W zasadzie mniej więcej do połowy człek się zastanawia czy rzucić tę książkę w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to