rozwiń zwiń

Na imię mu Franciszek. Papież ubogich

Okładka książki Na imię mu Franciszek. Papież ubogich
Hans Waldenfels SJ Wydawnictwo: Wydawnictwo Święty Wojciech reportaż
248 str. 4 godz. 8 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Sein Name ist Franziskus. Der Papst der Armen
Data wydania:
2014-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2014-01-01
Liczba stron:
248
Czas czytania
4 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375167078
Tłumacz:
Kamil Markiewicz
Średnia ocen

                7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Na imię mu Franciszek. Papież ubogich w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Na imię mu Franciszek. Papież ubogich

Średnia ocen
7,0 / 10
4 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1180
434

Na półkach: , , , , ,

Papież Franciszek potrafi zaskakiwać. Pokazał już to podczas pierwszego błogosławieństwa, kiedy z przemiłym uśmiechem oznajmił, że został powołany z „końca świata”. Coś w tym jest – przecież Argentyna, skąd pochodzi, leży na drugim końcu kuli ziemskiej. Ten przydomek przylgnął do niego na stałe, podobnie jak do Jana Pawła II przylgnęło określenie „papież z dalekiego kraju”. Ja bym go jeszcze nazwała Franciszek – prekursor: jest pierwszym jezuitą, który został Biskupem Rzymu, pierwszym papieżem z Ameryki, a nawet pierwszym papieżem Franciszkiem.
Imię zakonne, podobnie jak imię nadane nam przez rodziców, powinno zobowiązywać. Niemal od razu po usłyszeniu imienia nowego papieża wielu z nas zastanawiało się, kogo obrał on sobie za patrona – świętego Franciszka z Asyżu, czy może świętego Franciszka Ksawerego. Wkrótce okazało się, że bliżej mu do Bożego Biedaczyny – już od pierwszych dni pontyfikatu ubiegał się o „kościół ubogi”, w którym nie liczy się pieniądz i luksusowe apartamenty wysoko postawionych rangą księży, a zwykły człowiek.
Niemiecki jezuita, Hans Woldenfels, podjął się niezwykle trudnego zadania napisania książki, która opowiadałaby właśnie o teologii życiowej argentyńskiego kardynała - Jorge Mario Bergoglio. Ale to co wydaje się być trudne czasami do zrealizowania, okazuje się w pewnym momencie być pasją zbierania faktów na określony temat. Po autorze pozycji widać, że kwestia „ubogiego kościoła” obecnego Ojca Świętego pochłonęła go bez reszty. Dzięki temu powstała książka „Na imię mu Franciszek. Papież ubogich”.
Sam tytuł książki jest mylący – czy według jej autora papież przygarnia każdego bezdomnego? To też, ale przede wszystkim chodzi tutaj o ubogi wymiar Kościoła Katolickiego i księży, którzy mają prowadzić swoją owczarnię ku zbawieniu. Księży, którzy mają dawać innym przykład swoją skromnością i brakiem przywiązania do wszelkich rzeczy materialnych, tutaj, na ziemi. Niestety, księża coraz częściej „kłują w oczy” wiernych drogimi, luksusowymi samochodami oraz wakacjami za granicą. Papież Franciszek niemal od razu postanowił walczyć z tym upadkiem moralności księży i kościoła, a Hans Woldenfels skrupulatnie opisał tą walkę.
Pozycja jest niejako streszczeniem programu założeniowego pontyfikatu papieża Franciszka. Składa się z sześciu rozdziałów, posłowia oraz dwóch załączników. W pierwszym rozdziale, zatytułowanym „Źródła duchowe – inspiracje jezuickie” poznajemy pokrótce życiorys Jorge Mario Bergoglio. Mnie jednak najbardziej podobało się w nim opisanie papieskiego herbu, z którego dowiedziałam się wielu ciekawych informacji. W drugim rozdziale, „„Nowej równowadze” kościoła” poznajemy najważniejsze założenia zawarte w programie pontyfikatu, takie jak język, gesty, czy też odpowiedzialność i podejmowanie decyzji. Trzeci rozdział poświęcony jest mistyce papieża Franciszka, czwarty „nowej ewangelizacji” w szerokim tego słowa znaczeniu. Piąty opowiada o nowym Kościele Katolickim widzianym oczami Ojca świętego, natomiast szósta uświadamia nam jak ważnym elementem naszego życia jest nasze własne imię, nie ważne czy to nadane nam przez rodziców, czy też to, które przyjęliśmy podczas ślubów zakonnych. Posłowie odnosi się do problemów współczesnego Kościoła. Jako załączniki, które są doskonałym uzupełnieniem całości, zostały dodane „Interwencja kardynała Giacomo Lercaro na rzecz ubogich(1962)” oraz „Pakt Katakumb – Pakt na rzecz Kościoła służebnego i ubogiego”.
Wbrew pozorom książkę czyta się bardzo przyjemnie. Napisana jest przyjaznym językiem, nie zawiera zbyt dużej ilości słów, których czytelnik może po prostu nie znać. Nie wiem na ile to jest zasługa tłumacza, a na ile oryginalnego autora, ale z całą pewnością ułatwia to zrozumienie czytanego tekstu, bez konieczności zaglądania do słowników i encyklopedii. Podobało mi się też wplecenie słów papieża w tekst, przez co nabrał on pewnego rodzaju potwierdzenia. To prawdziwa sztuka znaleźć odpowiedni cytat innej osoby, który byłby zarazem doskonałym argumentem stawianych przez nas tez.

Papież Franciszek potrafi zaskakiwać. Pokazał już to podczas pierwszego błogosławieństwa, kiedy z przemiłym uśmiechem oznajmił, że został powołany z „końca świata”. Coś w tym jest – przecież Argentyna, skąd pochodzi, leży na drugim końcu kuli ziemskiej. Ten przydomek przylgnął do niego na stałe, podobnie jak do Jana Pawła II przylgnęło określenie „papież z dalekiego kraju”....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

12 użytkowników ma tytuł Na imię mu Franciszek. Papież ubogich na półkach głównych
  • 7
  • 5
9 użytkowników ma tytuł Na imię mu Franciszek. Papież ubogich na półkach dodatkowych
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Na imię mu Franciszek. Papież ubogich

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Na imię mu Franciszek. Papież ubogich

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Na imię mu Franciszek. Papież ubogich