rozwiń zwiń

Mroczna strona

Okładka książki Mroczna strona
Danielle Steel Wydawnictwo: Znak Literanova literatura obyczajowa, romans
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Dark Side
Data wydania:
2019-08-28
Data 1. wyd. pol.:
2019-08-28
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324069903
Tłumacz:
Agnieszka Myśliwy
Średnia ocen

                7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Mroczna strona w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Mroczna strona

Średnia ocen
7,3 / 10
68 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
219
8

Na półkach:

Bardzo lubię powieści Danielle Steel. Wspaniała matka , szanowana kobieta prowadząca schronisko dla dzieci z przemocy czy POTWÓR ukryty pod maską?
Zoe w wieku 10 lat straciła siostrę która chorowała na białaczkę . Rodzicie pogrążeni w żałobie zapomnieli o istnieniu starszej córki, która musiała sobie radzić sama że swoimi problemami . Dwa lata później rodzice się rozwodzą. Zoe postanawia iść na studia medyczne ale po dwóch latach rezygnuje i zaczyna pracę w schronisku. Tam poznają się z Austinem. Zoe na początku nie chciała się wiązać z nim lecz po czasie w końcu postanowiła się z nim umówić . I to zaowocowało ślubem a później ciąża. Zoe była kochana kobieta przed porodem . Gdy na świat przyszła Jaime, Zoe się zmieniła . Wszyscy brali ja za wspaniałą ,oddaną, kochająca matkę a to były tylko pozory.Strata siostry,rozwód rodziców naznaczyły Zoe dogłębnie.Zapraszam do przeczytania końca książki jeśli chcecie się dowiedzieć jak się zakończyła .POLECAM💚

Bardzo lubię powieści Danielle Steel. Wspaniała matka , szanowana kobieta prowadząca schronisko dla dzieci z przemocy czy POTWÓR ukryty pod maską?
Zoe w wieku 10 lat straciła siostrę która chorowała na białaczkę . Rodzicie pogrążeni w żałobie zapomnieli o istnieniu starszej córki, która musiała sobie radzić sama że swoimi problemami . Dwa lata później rodzice się rozwodzą....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

160 użytkowników ma tytuł Mroczna strona na półkach głównych
  • 88
  • 72
32 użytkowników ma tytuł Mroczna strona na półkach dodatkowych
  • 16
  • 6
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Danielle Steel
Danielle Steel
Pisarka amerykańska, autorka ponad 100 książek, z których większość stała się bestsellerami i których łączny nakład przekroczył rekordową liczbę 300 milionów egzemplarzy. Z powodu faktu, iż jej książki utrzymują się na pierwszym miejscu list bestsellerów, Steel trafiła nawet do „Księgi Guinnessa”. Bardzo popularna jest także w Polsce. Steel udziela się społecznie – jest przewodniczącą Amerykańskiego Stowarzyszenia Bibliotecznego oraz rzecznikiem prasowym American Human Association, działającego na rzecz dzieci uzależnionych. Po kilku nieudanych związkach znalazła swoje szczęście – od pięciu lat jest szczęśliwą mężatką. Powieści Danielle Steel mają moc oczarowywania kobiet, nie jest to jednak czar zwodniczy, bowiem autorka konsekwentnie daje wyraz przeświadczeniu, że dobro ma zdolność pokonania zła, że miłość może roztopić nienawiść, że warto czekać na jedyną szansę i wykorzystać ją. Każda czytelniczka w bohaterkach książek Steel znajdzie coś dla siebie – pociechę, nadzieję, rozrywkę, refleksję. Dzieje się tak być może dlatego, iż ta „gwiazda literatury kobiecej” – jak o niej mówią – piękna, utalentowana i pracowita, zaznała zarówno szczęścia, jak i rozpaczy: po utracie syna, goryczy rozczarowań w miłości, zniechęcenia po nagonkach prasy brukowej… Fabuły jej powieści rozgrywają się więc wśród rzeczywistych ludzi i ich realnych problemów – pomysły, jak sama mówi, czerpie z życia. Pasją Danielle Steel jest pisanie, radością – jej dzieci, a hobby stanowią zwierzęta (hoduje pięć psów, królika, papugę i świnkę). Pisarka mówi: „Niektórzy pytają mnie, jak długo będę pisać. Mam jedną odpowiedź - do końca”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Sekrety letniego ogrodu Hannah Richell
Sekrety letniego ogrodu
Hannah Richell
Zanurzyłam się w świecie wykreowanym przez Hannah Richell i muszę przyznać, że "Sekrety letniego ogrodu" to książka, która wciągnęła mnie bez reszty. Opisana jako opowieść o zakazanej miłości i rodzinnych tajemnicach, absolutnie spełnia te obietnice. Od pierwszych stron poczułam, że czeka mnie coś więcej niż zwykła lektura. Podoba mi się, jak autorka przeplata dwie linie czasowe – historię Lillian z przeszłości i Maggie z teraźniejszości. Chociaż dzieli je sześćdziesiąt lat, ich losy są ze sobą nierozerwalnie połączone, a ta nić intrygi, która je wiąże, sprawiła, że nie mogłam odłożyć książki. Cały czas zastanawiałam się, jakie tajemnice skrywa posiadłość Cloudesley i jak wpłyną one na życie bohaterek. Postać Lillian, młodej kobiety czującej się jedynie ozdobą w kolekcji męża, od razu wzbudziła we mnie empatię. Jej świat wywrócony do góry nogami przez pojawienie się charyzmatycznego artysty, to klasyczny, ale wciąż porywający motyw. Z kolei Maggie, która ucieka przed własnym życiem i nagle staje w obliczu ratowania rodzinnego majątku, to bohaterka, z którą łatwo się utożsamić. Jej odkrycia w Cloudesley sprawiły, że czytałam z zapartym tchem, czekając na każdy kolejny kawałek układanki. "Sekrety letniego ogrodu" to dla mnie książka pełna emocji, napięcia i zaskakujących zwrotów akcji. Jeśli szukacie powieści, która wciągnie Was w świat skomplikowanych relacji, zapomnianych sekretów i niezapomnianych bohaterów, to z czystym sumieniem ją polecam.
Feliznami - awatar Feliznami
ocenił na 7 9 miesięcy temu
Pod powierzchnią Anna Dembowska
Pod powierzchnią
Anna Dembowska
"Skrzywdzone dziecko to choroba nieuleczalna, nosi się ją całe życie." Każda tajemnica ma początek. Jest niczym kamyk wrzucony do wody, zaś wywołane fale sekretu zataczają coraz szersze kręgi, wciągając nowe osoby. Ciekawie zawiązana intryga, chce się ją odkrywać, tym bardziej, że nic jest takim, jak się przedstawia. Odpowiadał mi sposób prowadzenia narracji, naprzemienna zmiana tła, powiązanie wątków atrakcyjnymi węzłami niewiadomej zagadki i niecierpliwości poznawania. Dynamicznie, ale z zachowaniem właściwej proporcji akcji i dialogów. Interesująco szuka się rozwiązań, cieszy ich złożoność i wielopłaszczyznowość. Postaci przyciągająco wykreowane, naszkicowane przez rodzimą kalkę społecznych cech. Lubię, kiedy autorzy nie wstydzą się polskości, w całym jej kolorycie, nie tylko w powieściach obyczajowych, ale i w tych, które charakteryzują się mrocznym klimatem. Pod koniec książki niektóre elementy scenariusza nie w pełni trafiły mi do przekonania, i choć były nieco oderwane od rzeczywistości, to fantastycznie podkręcały intrygę. W Płocku, w ciągu kilku dni, porwanych zostaje dwóch chłopców, media zaczynają mówić o seryjnym czarnym charakterze. Prowadzący śledztwo są powściągliwi w wyrażaniu opinii, ale i im przychodzi do głowy podobna hipoteza. Trudno jest złapać punkt zaczepienia, znaczący trop, który pomógłby ruszyć ze sprawą, nadać jej odpowiedni kierunek. Presja czasu intensyfikuje się. A do tego u komisarz Marii Byszewskiej pojawiają się znaczące przeszkody w życiu zawodowym i prywatnym. Trzeba podejmować niełatwe decyzje, obciążone dużym wskaźnikiem niepewności i wątpliwości. Zgrabnie i z wyczuciem oddany aspekt traumy, krzywdy i zawiedzenia. Sprawia, że mocniej angażujemy się w powieść, zerkamy na zło czające się pod powierzchnią każdego z nas. Czy uda się oswobodzić z bólu matki zaginionych synów? Teraz, skoro już poznałam książkę, czas na relaks z serialem, chętnie się do niego przymierzę, może i on spodoba mi się. bookendorfina.pl
Izabela Pycio - awatar Izabela Pycio
ocenił na 6 6 lat temu
Moje wielkie greckie wakacje Sue Roberts
Moje wielkie greckie wakacje
Sue Roberts
Jeśli właśnie siedzicie w dresach, z kubkiem kawy (albo winkiem - zero osądu), i marzycie o tym, żeby rzucić wszystko i polecieć na grecką wyspę... to ta książka jest dla Was jak bilet w jedną stronę na Santorini - tylko bez opłat za nadbagaż. FABUŁA W PIGUŁCE (czy raczej w oliwce): Wyobraź sobie, że Twoje życie w Anglii właśnie dostało lekkiego zonka – więc co robisz? Pakujesz walizkę, zostawiasz problemy i lądujesz… w słonecznej Grecji. Główna bohaterka (nasza wakacyjna dusza) trafia do uroczej, bielonej wioski, gdzie ma do czynienia z kotami, oliwkami i przystojnymi Grekami (tak, TAKIMI). W tle mamy tawerny, fale i trochę życiowego chaosu – bo przecież jak to u Sue Roberts bywa, samo słońce nie rozwiązuje wszystkiego, ale za to dobrze grzeje, gdy trzeba coś przemyśleć. Książka jest jak dobry sernik - lekka, słodka, momentami krucha, ale zostawia człowieka z bananem na twarzy i z pytaniem "Dlaczego ja jeszcze nie siedzę pod oliwką z lampką ouzo?" Postacie są ciepłe jak greckie słońce, fabuła przyjemna jak wieczorne spacery w sukience maxi, a klimat... no cóż - po kilku rozdziałach serio miałam ochotę wygooglować "tanie domki w Grecji do wynajęcia na zawsze". Nie znajdziesz tu ciężkich tematów, ale jeśli szukasz książki, która da Ci chwilę oddechu, poprawi humor i przeniesie myślami na taras z widokiem na morze - to jest idealny wybór na wiosenne popołudnie. Czy polecam? Z całego serducha! Czy miałam ochotę zjeść wszystko, co opisała autorka? Tak! Czy rozważam przeprowadzkę do Grecji po lekturze? Absolutnie tak!
naregale booklover - awatar naregale booklover
ocenił na 9 7 miesięcy temu
Sekretne dziecko Kerry Fisher
Sekretne dziecko
Kerry Fisher
Będąc w połowie tej książki myślałam, ze ocenię ją na maksymalnie 3 gwiazdki Książka zaczyna się z perspektywy Suzie, która oddaje do adopcji syna, owoc zdrady, choć w drugiej części książki dowiadujemy się, że był to gwałt. Oddaje go ponieważ jest już mężatką i matką. I naprawdę, naprawdę im bardziej próbowałam odnaleźć w sobie empatie dla bohaterki, tym bardziej mi nie szło Suzie to najbardziej męcząca buła jaką dane było mi poznać w książkach. Wszystko jej źle- mąż źle, dziecko źle, nie ma dziecka źle, ma drugie dziecko źle, odnalazł ja syn źle, nie odzywa się, bo go odrzuciła źle, wiecznie zła, wiecznie skrzywiona, typ osoby której choćbyś d**ę miodem smarował zawsze będzie źle Umęczona byłam tak okrutnie, że wydawało mi się, że nie dobrnę do końca I dostajemy część drugą- opisaną z perspektywy drugiej córki- Grace I dostałam tak ciepłą, wzruszającą część, opisaną tak pięknym, plastycznym językiem, pełna tylu mądrości, empatii i wzruszeń , że nie mogłam uwierzyć, że to taki sama książka I finalnie podobało mi sie naprawdę bardzo. Do samego końca nie polubiłam, ani nie znalazłam w sobie zrozumienia dla postępowania Suzie. Nie ma we mnie zgody na zaakceptowanie jak bardzo zniszczyła swoich bliskich. Nie zasługiwała na żadną z osób która ją otaczała. Niemniej ujęło mnie dobro i ciepło pozostałych bohaterow Daje mocną siódemkę
Jagoda30 - awatar Jagoda30
ocenił na 7 6 miesięcy temu
Jutro zaczyna się dziś Roma J. Fiszer
Jutro zaczyna się dziś
Roma J. Fiszer
Powieść Romy J. Fiszer, zatytułowana „Jutro zaczyna się dziś”, to książka, która w zamierzeniu miała być pewnie ciepłym plastrem na duszę, jednak w ostatecznym rozrachunku pozostawia czytelnika z poczuciem sporego niedosytu. Choć autorka sprawnie operuje słowem, cała konstrukcja fabularna opiera się na fundamentach tak kruchych i nierealnych, że trudno brać tę historię na poważnie. Moja ocena to naciągane 6/10, głównie za sentymentalny klimat, który momentami potrafi urzec, mimo licznych technicznych potknięć. Głównymi bohaterami są Sonia i Ksawery. To małżeństwo, które połączyła nie tylko wspólna pasja do muzyki, ale przede wszystkim życiowy zakręt – niespodziewana ciąża. Ta „wpadka” stała się katalizatorem drastycznej zmiany: ich dotychczasowe, pełne pasji, rockandrollowe życie musiało ustąpić miejsca stabilizacji i rodzinnemu ładowi. Przez lata trwali w tej uporządkowanej rzeczywistości, aż do momentu, gdy w życiu Soni ponownie pojawia się dawny znajomy. Pod wpływem impulsu i obudzonego na nowo głodu estrady, kobieta postanawia wrócić do śpiewania. Decyzja o wyjeździe na kontrakt na słoneczne Wyspy Kanaryjskie staje się kością niezgody. Ksawery, choć niechętny rozłące, ostatecznie kapituluje przed ambicjami żony. Zostaje w kraju, by doglądać własnej firmy, podczas gdy Sonia rzuca się w wir pracy w rajskich dekoracjach. Towarzyszy jej rezolutna, trzynastoletnia córka, która jednak szybko orientuje się, że palmy i ocean nie zastąpią jej bliskości ojca. Dziewczynka tęskni za prostotą wakacji spędzanych w dziadkowym letnisku, co staje się zarzewiem kolejnych napięć. Największą bolączką tej publikacji jest jej skrajna naiwność. Autorka kreuje świat tak idealny, że aż mdły. W dzisiejszych czasach nawet najmłodsi czytelnicy wiedzą, że życie to nie „zamek ze szkła”, a problemy nie znikają same pod wpływem uśmiechu. Koncepcja tak doskonałej egzystencji nie broni się nawet w konwencji bajki, a co dopiero w literaturze obyczajowej dla dorosłych. Do listy grzechów głównych muszę dopisać: Rozwlekłość: Opisy są nużące i niepotrzebnie wydłużają lekturę, nie wnosząc nic do rozwoju postaci. Chaos, Autorka często gubi wątki, przeskakuje między myślami w sposób nielogiczny, co sprawia wrażenie braku redakcyjnego szlifu. Nierealne zakończenie: Finał jest wręcz „tęczowy”. Stopień wybaczenia i łatwość, z jaką bohaterowie przechodzą nad zdradami czy konfliktami do porządku dziennego, budzi opór. Osobiście uważam, że taka dawka lukru jest po prostu niestrawna. „Jutro zaczyna się dziś” to książka dla osób, które pragną całkowitego odcięcia od rzeczywistości i nie przeszkadza im brak realizmu. Dla mnie była to jednak pozycja zbyt powierzchowna i zwyczajnie nudna. Rozczarowanie bierze się stąd, że potencjał na ciekawą opowieść o muzyce i trudnych wyborach utonął w morzu infantylizmu.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 6 1 miesiąc temu
Listy sprzed lat Roma J. Fiszer
Listy sprzed lat
Roma J. Fiszer
Nie każda książka ma w sobie to coś, co pozwala mi zupełnie odciąć się od codzienności. Ale książki Romy J. Fiszer mają w sobie magię- spokojną, wyciszającą, prawdziwą. Kiedy zobaczyłam „Listy sprzed lat”, od razu wiedziałam, że to będzie kolejna opowieść, z którą chcę spędzić dłuższy czas. Tytuł przyciągnął moją uwagę, okładka od razu wprowadziła mnie w nostalgiczny nastrój, a opis sprawił, że nie miałam wątpliwości, to książka dla mnie. Sięgnęłam po nią właśnie dlatego, że wiem, jak czuję się przy prozie tej autorki - bezpiecznie. To moje małe literackie schronienie przed hałasem ulic, miejskim pośpiechem i zgiełkiem codzienności. Lubię wracać do książek Romy J. Fiszer, bo wiem, że każda historia będzie nie tylko ciepła i pełna emocji, ale też osadzona w pięknym, klimatycznym miejscu. Tym razem dostałam opowieść o przyjaźni, tej prawdziwej, trudnej, wystawionej na próbę. Iwonę i Ewę połączyła kiedyś silna więź, ale coś ją zniszczyło. Przez lata nie potrafiły się porozumieć, nosiły w sobie żal i niechęć. Dopiero dramatyczne wydarzenia sprawiły, że znów stanęły obok siebie, nie jako wrogowie, ale kobiety z przeszłością, które muszą zmierzyć się z prawdą. Bardzo podobał mi się wątek listów, starych, zapomnianych, ale pełnych emocji. One były kluczem do zrozumienia tego, co kiedyś się wydarzyło. Były też symbolem tęsknoty, niespełnienia i głęboko skrywanych uczuć. W tych listach kryła się tajemnica, która zmienia wszystko. Dzięki nim przeszłość zaczyna układać się w całość, a bohaterki dostają szansę, by spojrzeć na swoje życie inaczej. Największym zaskoczeniem i jednocześnie jednym z piękniejszych momentów w tej książce, był powrót mężczyzny sprzed lat. Ten wątek był jak z bajki, ale nie przesłodzony. Raczej taki, który daje nadzieję i przypomina, że życie potrafi nas jeszcze zaskoczyć, nawet wtedy, gdy już przestaliśmy na to liczyć. Zastanawiałam się: czy można po tylu latach odważyć się znów kochać? Czy przeszłość daje nam siłę, czy tylko ciągnie nas w dół? Czy Iwona wybierze to, co zna, czy odważy się postawić wszystko na jedną kartę? Podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji, wzruszenie, nostalgia, czasem smutek, ale też spokój i ciepło. To nie jest książka, która pędzi. Ona płynie razem z uczuciami, wspomnieniami i nadzieją. Właśnie za ten spokój ją cenię. Pozwala się zatrzymać, przemyśleć różne rzeczy, spojrzeć na relacje z bliskimi zupełnie inaczej. Najbardziej spodobało mi się to, jak autorka pokazała siłę kobiecej przyjaźni. Nie w idealnym świetle, ale prawdziwie z bólem, rozczarowaniem, ale też z miejscem na przebaczenie. Ta historia przypomniała mi, jak ważne są rozmowy, jak wiele możemy naprawić, jeśli tylko damy sobie szansę. Polecam „Listy sprzed lat” wszystkim, którzy mają ochotę na opowieść czułą, pełną emocji i osadzoną w pięknym, klimatycznym tle. To książka, która zostaje w sercu, daje do myślenia i budzi najgłębsze uczucia. A ja? Z niecierpliwością czekam na kolejne powieści Romy J. Fiszer. Wiem, że przeczytam każdą.
Sylwia Lis - awatar Sylwia Lis
ocenił na 8 8 miesięcy temu
Ta druga Michelle Frances
Ta druga
Michelle Frances
Po raczej nieudanej przygodzie z thrillerem z thrillerem Sue Watson, nabrałam ochoty na coś pewniejszego. Uznałam, że najlepsze rozwiązania są najprostsze - powrót do sprawdzonej autorki. Właśnie dlatego sięgnęłam po "Tę drugą" od Michelle Frances. Jej pióro polubiłam już dawno temu, a że ten tytuł od jakiegoś czasu czekał w moich planach czytelniczych, w końcu nadszedł odpowiedni moment, aby poznać tę historię. Po lekturze muszę jednak przyznać, że powieść podobała mi się nieco mniej niż "Ta dziewczyna". Mimo to książkę czytało się dobrze - historia wciąga, napięcie jest w niej wyczuwalne, a styl autorki wciąż pozostaje lekki i co najważniejsze - przystępny. Na pierwszy rzut oka można się domyślić, o czym będzie ta książka, jednak przy bliższym poznaniu da się dostrzec w niej znacznie więcej głębi. Zgodnie z opisem fabuły mamy tu rywalizację między dwiema pracownicami, ale autorka porusza także inne, bardziej złożone tematy. Przyznam, że początkowo spodziewałam się historii osadzonej w realiach typowej pracy biurowej. A tymczasem akcja toczy się w świecie BBC i scenariuszy, co było dla mnie zaskoczeniem, aczkolwiek ten klimat nie do końca przypadł mi do gustu, bo to po prostu nie moje środowisko. Trzeba jednak przyznać, że autorka bardzo sprawnie porusza się w tej tematyce, co mnie nie dziwi, biorąc pod uwagę, że sama pracowała jako scenarzystka. Jeśli chodzi o treść - bywały rozdziały przeciągnięte do granic możliwości. Rozterki Adriana po jakimś czasie zaczęły już działać mi na nerwy. Spodziewałam się też większego poziomu rywalizacji, mocniejszego napięcia między bohaterkami. Za to zakończenie naprawdę mnie zaskoczyło - tego się nie spodziewałam i nawet w trakcie czytania nie przypuszczałam, że historia potoczy się w tę stronę. @librideluna
TheTwilightBook - awatar TheTwilightBook
ocenił na 6 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Mroczna strona

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Mroczna strona